PDA

Zobacz pełną wersję : Ekonomiczne spalanie węgla kamiennego



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 [47] 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69

ZUG
05-02-2013, 21:07
Miałem po prostu pomysł i myślałem, że komuś się przyda.
Do mentora mi baaardzo daleko :)

pewnie że sie przyda ale tamta sprawa ma trochę inne podłoże.

QIM
05-02-2013, 21:29
Zug
jeśli komuś sprawia trudność uszczelnienie kotła i wywiercenie paru dziur w drzwiczkach, to nie będzie kombinował z moim patentem, a dotyczy on jak najbardziej tego tematu. Teraz wyobraź sobie, że sprzęgniesz taki patent że swoim sterowaniem...
Poprawiłem trochę tamten obrazek.

animuss
05-02-2013, 21:44
Witam,
Pytanie do osób GS które zasypują większe ilości opału, czy nie obawiają się, iż w sytuacji przypadkowej utraty szczelności kotła ( np. zawieszeniu miarkownika) mając ze 30kg w palenisku doprowadzą swoją instalację do niebezpiecznego stanu i możliwych uszkodzeń.
.Pozdrawiam

Mozna zabezpieczyć kocioł wężownicą schładzającą .
http://kotly.com.pl/produkty_img/3081/2708985f5c9d21561da4087d26293cc1.jpg
http://allegro.pl/listing.php/search?string=wezownica+schladzajaca&category=0&sg=0

ZUG
05-02-2013, 21:52
Zug
jeśli komuś sprawia trudność uszczelnienie kotła i wywiercenie paru dziur w drzwiczkach, to nie będzie kombinował z moim patentem, a dotyczy on jak najbardziej tego tematu. Teraz wyobraź sobie, że sprzęgniesz taki patent że swoim sterowaniem...
Poprawiłem trochę tamten obrazek.

dość ciekawy pomysł ale PW musi być bardziej aktywne niż PG ponieważ musi one wypalić to co jeszcze zasyp produkuję po mimo że PG jest nie dostarczane.
Piszesz na forum boleckiego o koledze hes i zgadzam się z tobą tylko te forum ma przesłanie co pisałem w post-cie #11544
ale dla kolegi hes to wszyscy posiadacze GS powinni je wy...ać na złom z tym że w życiu nie jest tak proste bo każdy z nas jest inny i nie mają smykałki aby pójść na złom i z niczego zrobić COŚ o kasie nie wspomnę.
Tutaj w Polsce póki co postępem bedzie że 50% ludzi przestaną palić w GS tradycyjnie a to co chciałby kolega hes z całym szacunkiem do jego wiedzy to bardzo duży krok do przodu połączony z istotą spalania aby z komina leciał CO2 I H2O.

QIM
05-02-2013, 22:05
Zug.
wiesz co, mnie to chodziło tylko o to, jak sprząc pw z pg przy nadmuchu. link był do postu nie do tematu. Poprawiłem trochę rysunek, tekst tam jest dla kolegi, który chce mieć kocioł ds. Po co ma wywaźać otwarte drzwi? Niech szuka rozwiązań sprawdzonych. Drewnem i tak w gs nie będzie palił...

jacbelfer
05-02-2013, 22:08
animuss
Z rysunku widzę, że jedynym zabezpieczeniem jest tutaj spust wody do ...kanalizacji.
Każda instalacja otwarta będzie powodowała krążenie wody w obiegu. Gotująca się woda (wzrosty ciśnienia) będą szły do naczynia wyrównawczego, a to przeleje wodę i nie rozsadzi instalacji. Oczywiście sytuacja musi być krótkotrwała, bo żaden bezpiecznik nie pomoże jak 30 kg węgla zacznie się "bujać" bez krążącej wody w instalacji.

Tob
Nie musi się nic zawiesić.... Wystarczy, że w instalacji nie grawitacyjnej wyłączą prąd. Stanie pompa i na kotle robi się gorąco. Mój miarkownik MECHANICZNY zamknie klapkę- i kocioł zacznie przysypiać.

Tym MCI się nie interesowałem, więc nie wiem jak się zachowa kiedy zabraknie prądu. Zamknie klapkę ?

Proszę o głosy w sondzie :)

QIM
05-02-2013, 22:14
MCI? Tak zamknie, jeśli jest wystarczająco ciężka to opadnie.

jacbelfer
05-02-2013, 22:23
MCI? Tak zamknie, jeśli jest wystarczająco ciężka opadnie.

W takim razie wszyscy niech przeczytają instrukcję do tego sprzętu- JAK CIĘŻKA.
Klapki miarkownika są zwykle lekkie. Wiem, że MCI "obrobi" kilka kilogramów, ale kto ma taką klapkę ?....

Proszę o głosy w sondzie :)
Chciałbym po 100 głosach napisać kilka wniosków na temat wyboru kotła do GS.

ZUG
05-02-2013, 22:26
ja akurat mam ciężką ale wystarczy dać odpowiednie obciążenie i myślę że te 4kg możliwości MCI to właściwy kierunek aby klapka mogła odpowiednio do cisnąć i być szczelna.:yes:

QIM
05-02-2013, 22:28
zaraz zapytam.
Odpowiedź brzmi: tak, musi być ciężka. Lecz nic nie stoi na przeszkodzie mając za lekką przesunąć tak jej środek ciężkości by się zamknęła. Nawet chyba ktoś prezentował w tym wątku prostopadle do klapki przytwierdzoną dużą śrubę.
Albo - jak poniżej kolega zrobił.

jacet100
05-02-2013, 22:52
W takim razie wszyscy niech przeczytają instrukcję do tego sprzętu- JAK CIĘŻKA.
Klapki miarkownika są zwykle lekkie. Wiem, że MCI "obrobi" kilka kilogramów, ale kto ma taką klapkę ?....
Klapkę można mieć dowolną. Na próbę odłącza się zasilanie i patrzy czy klapka opadnie prawidłowo. U mnie nie opadła, więc dociążyłem dużym magnesem ze starego głośnika. Teraz pięknie się domyka. Ot i cała regulacja.

Comet
06-02-2013, 00:05
GS
Witam Wszystkich Forumowiczów!
Jestem nowy na forum, ale ten wątek śledzę od dłuższego czasu.
Może komuś się przyda opiszę moje przeróbki:
Kocioł OGNIWO 6WC-17.
Nową metodą palę drugi sezon, ale zawsze podczas pierwszej fazy palenia pojawiał się czarny dym.
Z kotła usunąłem dmuchawę, a w jej miejsce, klapką steruje stycznik działający podobnie jak unister. Zdemontowałem ruchomy ruszt i zaślepiłem otwory w płaszczu po nim i na ruszcie wodnym ustawiłem ruszt żeliwny.
Zainspirowany przemyśleniami ZUG-a i piłkarz1616, postanowiłem w swoim kotle zbudować deflektor z cegły szamotowej w formie daszka.
Wnioski: teraz brak dymu z komina, KPW czerwona od palących się gazów. Daszek z cegły działa jak palnik, wsad podczas odgazowania rozgrzewa cegły i wszystkie gazy podczas wydzielania trafiają na gorący palnik.
Ta modyfikacja pozwoliła mi na przedłużenie spalania i redukcję dymu z komina podczas odgazowania wsadu.
Jutro opiszę dla niedowiarków doświadczenie z dmuchawą.
Kilka zdjęć

jacbelfer
06-02-2013, 00:45
jacet100

Klapkę można mieć dowolną. Na próbę odłącza się zasilanie i patrzy czy klapka opadnie prawidłowo. U mnie nie opadła, więc dociążyłem dużym magnesem ze starego głośnika. Teraz pięknie się domyka. Ot i cała regulacja.

I sprzedawca właśnie taką informację powinien dołączyć do urządzenia.
Nie wiem, ale mam wrażenie, że moja instalka z mechanicznym miarkownikiem jest bardziej bezpieczna :)

Może warto dociążyć klapki w MCI ? Tak na przyszłość....

jacbelfer
06-02-2013, 00:50
Comet
Ty nam tutaj nie opisuj doświadczeń BEZ dmuchawy.

Nas nie musisz przekonywać, że dmuchawa jest be...., tylko tych co ją mają.

Comet
06-02-2013, 01:16
jacbelfer

Nas nie musisz przekonywać, że dmuchawa jest be...., tylko tych co ją mają.

Tylko dla tych co mają i tak uparcie bronią swoich „wypasionych wentylatorków”.
Po zdemontowaniu z kotła węglowego dmuchawy postanowiłem podczas odpalenia kotła gazowego (żeliwny, stojący Dakon z trzema palnikami atmosferycznymi) włączyć tę dmuchawę i strumień powietrza z odległości 0,5 m skierować w stronę palnika, co by lepiej zmieszać powietrze z gazem. I teraz nastąpiło wielkie zdziwienie, podczas gdy na kotle i w instalacji utrzymywała się temperatura 60°C to po włączeniu dmuchawy temperatura zaczęła spadać i utrzymywała się na poziomie ok 40°C pomimo pracy palnika, tak długo to trwało jak długo pracowała dmuchawa. Wnioski wyciągnijcie sami. Wiem że trudno pozbyć się czegoś, za co zapłaciliśmy, ale w tym wypadku jest to dla waszych kotłów opalanych węglem niepotrzebne.

QIM
06-02-2013, 05:48
jacet100


I sprzedawca właśnie taką informację powinien dołączyć do urządzenia.
Nie wiem, ale mam wrażenie, że moja instalka z mechanicznym miarkownikiem jest bardziej bezpieczna :)

Może warto dociążyć klapki w MCI ? Tak na przyszłość....

tyle samo zamieszania zrobi nieprawidłowo wyregulowany miarkownik mechaniczny. Zobacz ile pytań było o prawidłowe ustawienie. A ile osób myśli, że
mają poprawnie...
A w instrukcji było napisane jak ustawić. Kolejna kwestia to przeciwwaga aby miarkownik pracował poprawnie czyli płynnie i szybko...

Elektronice też nie zaufajmy bezgranicznie...


Hej, świat nie jest doskonały. Dowodem jest choćby ten temat albo i całe forum.

W mojej branży okresowa kontrola to podstawa eksploatacji.
Ręka do góry kto rozbujał swój kocioł do 80st i wyłączył prąd aby sprawdzić zabezpieczenia

Tob
06-02-2013, 09:19
Witam, QIM

Ja ostrożnie podnoszę rękę, bo nie bujam aż do 80C, 2-3 razy w sezonie dla sprawdzenia swoich zabezpieczeń robię próbę a akurat na 80C mam bimetal ograniczający temp. wody wyjściowej, dlatego też zadałem pytanie jak koledzy ładujący sporo większe ilości węgla panują nad nieoczekiwanym wzrostem temperatur wody i spalin. Próbę wykonuję przy załadunku 15kg, na co dzień ładuję góra 10kg, i to jest najlepsze zabezpieczenie. Przy większym zasypie po dojściu do zadanej np. 60C delikatnie podnoszę klapkę PG na grubość kartki papieru i w ciągu 30 - 40 minut na kotle 80C, klapa opada a po następnych 30 minutach jest 70C i zasyp po wierzchu czarny. Ale potencjał takiego zasypu jest znaczny, temperatura spalin cały czas na poziomie 180 - 190C, spokojnie doszłoby do zagotowania wody.
Na podstawie wpisów można przyznać, że nerwy i wiara wielu kolegów mają się dobrze.
Pozdrawiam

animuss
06-02-2013, 09:25
animuss
Z rysunku widzę, że jedynym zabezpieczeniem jest tutaj spust wody do ...kanalizacji.

Niestety coś trzeba z tą energią zrobić ,czyli odebrać i spuścić do kanalizacji w postaci ciepłej wody ,do momentu dopóki użytkownik nie pojawi się w kotłowni lub wypali opał .

pleban68
06-02-2013, 09:29
GS
Witam Wszystkich Forumowiczów!
Jestem nowy na forum, ale ten wątek śledzę od dłuższego czasu.
Może komuś się przyda opiszę moje przeróbki:
Kocioł OGNIWO 6WC-17.
Nową metodą palę drugi sezon, ale zawsze podczas pierwszej fazy palenia pojawiał się czarny dym.
Z kotła usunąłem dmuchawę, a w jej miejsce, klapką steruje stycznik działający podobnie jak unister. Zdemontowałem ruchomy ruszt i zaślepiłem otwory w płaszczu po nim i na ruszcie wodnym ustawiłem ruszt żeliwny.
Zainspirowany przemyśleniami ZUG-a i piłkarz1616, postanowiłem w swoim kotle zbudować deflektor z cegły szamotowej w formie daszka.
Wnioski: teraz brak dymu z komina, KPW czerwona od palących się gazów. Daszek z cegły działa jak palnik, wsad podczas odgazowania rozgrzewa cegły i wszystkie gazy podczas wydzielania trafiają na gorący palnik.
Ta modyfikacja pozwoliła mi na przedłużenie spalania i redukcję dymu z komina podczas odgazowania wsadu.
Jutro opiszę dla niedowiarków doświadczenie z dmuchawą.
Kilka zdjęć
Jak dokładnie wygląda ten daszek u ciebie, normalnie dwuspadowy czy może odwrócony? Ja u siebie też zrobiłem kilka dni temu coś takiego i zauważyłem, że wydłużył się czas palenia i mniej dymi. Moim problemem nadal jest smoła w wymienniku. Temp. na kotle 47, ale nie mogę zwiększyć, bo za ciepło w domu. Palę na razie z dmuchawą ustawioną na 20% mocy ,przeróbka na miarkownik dopiero na nowy sezon. Kocioł Wilk 19 na 140 m2 wyłożony szamotem na tylnej ściance.
http://stalmir.com.pl/?kociol-wilk.html

ZUG
06-02-2013, 09:39
Witam, QIM

Ja ostrożnie podnoszę rękę, bo nie bujam aż do 80C, 2-3 razy w sezonie dla sprawdzenia swoich zabezpieczeń robię próbę a akurat na 80C mam bimetal ograniczający temp. wody wyjściowej, dlatego też zadałem pytanie jak koledzy ładujący sporo większe ilości węgla panują nad nieoczekiwanym wzrostem temperatur wody i spalin. Próbę wykonuję przy załadunku 15kg, na co dzień ładuję góra 10kg, i to jest najlepsze zabezpieczenie. Przy większym zasypie po dojściu do zadanej np. 60C delikatnie podnoszę klapkę PG na grubość kartki papieru i w ciągu 30 - 40 minut na kotle 80C, klapa opada a po następnych 30 minutach jest 70C i zasyp po wierzchu czarny. Ale potencjał takiego zasypu jest znaczny, temperatura spalin cały czas na poziomie 180 - 190C, spokojnie doszłoby do zagotowania wody.
Na podstawie wpisów można przyznać, że nerwy i wiara wielu kolegów mają się dobrze.
Pozdrawiam

spokojnie Tob wszystko pod kontrolą :D
w życiu niczego nie mozna być pewny zawsze sie czegoś mozna czepić jak sie tylko chce;)

Tob masz jakiś bufor bo co to za komfort jak bym miał latać ze 3 razy do kotłowni.?

ZUG
06-02-2013, 09:43
Jak dokładnie wygląda ten daszek u ciebie, normalnie dwuspadowy czy może odwrócony? Ja u siebie też zrobiłem kilka dni temu coś takiego i zauważyłem, że wydłużył się czas palenia i mniej dymi. Moim problemem nadal jest smoła w wymienniku. Temp. na kotle 47, ale nie mogę zwiększyć, bo za ciepło w domu. Palę na razie z dmuchawą ustawioną na 20% mocy ,przeróbka na miarkownik dopiero na nowy sezon. Kocioł Wilk 19 na 140 m2 wyłożony szamotem na tylnej ściance.
http://stalmir.com.pl/?kociol-wilk.html

będziesz miał smołe na wymiennikach jak bedziesz jechał na tych 47stC
domyslam sie że masz przewymiarowany kociołek także zawór n-drozny i jechac na 60stC i smoły nie powinno być.
A wiesz co się dzieje pod smołą:cool:

animuss
06-02-2013, 10:19
Moim problemem nadal jest smoła w wymienniku.
Nic nie poradzisz nawet z zaworem 4 drogowym,będzie coraz cieplej na zewnątrz i smoły coraz więcej , jak kocioł za wielki to stoi w podtrzymaniu i odkłada się smoła .Do dmuchawy to przynajmniej 2 kotły potrzeba jeden na zimę ,drugi dużo mniejszy na okresy przejściowe i palisz w nich zalerznie od temperatury na zewnątrz ,jeżeli zrezygnujesz z dmuchawy ,paląc od góry wtedy proces spalania będzie przebiegał inaczej z KPW .

ZUG
06-02-2013, 10:25
Nic nie poradzisz nawet z zaworem 4 drogowym,będzie coraz cieplej na zewnątrz i smoły coraz więcej , jak kocioł za wielki to stoi w podtrzymaniu i odkłada się smoła .Do dmuchawy to przynajmniej 2 kotły potrzeba jeden na zimę ,drugi dużo mniejszy na okresy przejściowe i palisz w nich zalerznie od temperatury na zewnątrz ,jeżeli zrezygnujesz z dmuchawy ,paląc od góry wtedy proces spalania będzie przebiegał inaczej z KPW .

animuss

a jak by spróbował z zawirowaczami czy jeszcze było by gorzej?

animuss
06-02-2013, 10:46
animuss

a jak by spróbował z zawirowaczami czy jeszcze było by gorzej?

Zawirowywacze to zwiększenie odbioru ciepła ,czyli większa moc kotła ,kocioł stoi jeszcze dłużej w podtrzymaniu i temperatura spalin jeszcze niższa na bank zacznie się prócz smoły ,lać woda z kotła .Smoła to wiadomo niedopalone substancje ,ale to też tak jakby obrona kotła przed takim spalaniem kocioł się izoluje spada sprawność ,podnosi się temperatura spalin ,kocioł dłużej musi dochodzić do zadanej temperatury . Tylko to strata dla użytkownika.Zawirowywacze szybko obłożą się smołą i trudno będzie je nawet wyciągnąć z kotła .

ZUG
06-02-2013, 10:59
Zawirowywacze to zwiększenie odbioru ciepła ,czyli większa moc kotła ,kocioł stoi jeszcze dłużej w podtrzymaniu i temperatura spalin jeszcze niższa na bank zacznie się prócz smoły ,lać woda z kotła .Smoła to wiadomo niedopalone substancje ,ale to też tak jakby obrona kotła przed takim spalaniem kocioł się izoluje spada sprawność ,podnosi się temperatura spalin ,kocioł dłużej musi dochodzić do zadanej temperatury . Tylko to strata dla użytkownika.Zawirowywacze szybko obłożą się smołą i trudno będzie je nawet wyciągnąć z kotła .

dokładnie ,dobrze prawisz :yes:

pleban68
06-02-2013, 11:18
Zawirowywacze to zwiększenie odbioru ciepła ,czyli większa moc kotła ,kocioł stoi jeszcze dłużej w podtrzymaniu i temperatura spalin jeszcze niższa na bank zacznie się prócz smoły ,lać woda z kotła .Smoła to wiadomo niedopalone substancje ,ale to też tak jakby obrona kotła przed takim spalaniem kocioł się izoluje spada sprawność ,podnosi się temperatura spalin ,kocioł dłużej musi dochodzić do zadanej temperatury . Tylko to strata dla użytkownika.Zawirowywacze szybko obłożą się smołą i trudno będzie je nawet wyciągnąć z kotła .
Odkładająca się smoła ma jakiś negatywny wpływ na trwałość kotła, czy tylko powoduje straty energii? Palę od góry, bo przy tradycyjnym paleniu smołę miałem w całym kotle.

Comet
06-02-2013, 11:22
pleban68

Masz podobny obieg spalin w kotle do mojej konstrukcji.
U siebie położyłem szczelnie do tylnej ściany 2 płytki szamotowe gr. 3 cm na zaprawie, tył i boki musi być szczelnie zrobione, trzecia płytka jest umieszczona wyżej nad otworem zasypowym. Płytki opierają się na konstrukcji z rurek stalowych.

QIM
06-02-2013, 11:33
na logikę rzecz biorąc może powinien zablokować część wymiennika i kosztem temp spalin unikać smoły?
Cytat z zawijan.wordpress.com:
" Proszę zwrócić uwagę, że strata kominowa rośnie o 1% na każde 15-20stC przyrostu temperatury
spalin wylotowych. "

ZUG
06-02-2013, 11:36
pleban68

Masz podobny obieg spalin w kotle do mojej konstrukcji.
U siebie położyłem szczelnie do tylnej ściany 2 płytki szamotowe gr. 3 cm na zaprawie, tył i boki musi być szczelnie zrobione, trzecia płytka jest umieszczona wyżej nad otworem zasypowym. Płytki opierają się na konstrukcji z rurek stalowych.

maiłem podobnie zrobione to czułem spaliny w kotłowni
i jedynie co mi przyszło do głowy to musiały sie wydobywać przez KPW a jak zdemontowałem ten deflektor szamotowy to juz było ok.
czyli jak PG się otworzyło to cug potrafił tym KPW wyrzucać spaliny ,kurcze ale sie wtedy wystraszłem.

jeśli nie jest tajemnicą ile węgla na 24h wciąga?

animuss
06-02-2013, 11:59
Odkładająca się smoła ma jakiś negatywny wpływ na trwałość kotła, czy tylko powoduje straty energii? Palę od góry, bo przy tradycyjnym paleniu smołę miałem w całym kotle.

Odkładająca się smoła prowadzi do :
-szybszej korozji kotła ,pomiędzy tym nalotem i blachą powstają dużo szybciej ogniska korozji
-utrudnia odbiór ciepła w trakcie procesu spalania ,co skutkuje zwiększonym zużyciem opału
-nie pełny proces spalania tworzy ten nalot a niepełny proces spalania to znowu strata dla właściciela i jeszcze większe zużycie opału
-czyszczenie kotła z tej smoły to ciężka praca ,jest tam cała tablica Mendelejewa, więc jest zwiększony wysiłek gdy skrobiemy i wdychamy opary
-nie pełny proces spalania to więcej dymu i wyrzuconych substancji w okolicy komina
cała okolica to wdycha wchłania , twoje dzieci bawiące się na zewnątrz ,dzieci sąsiada itd..
jak na wiosnę ma się działkę przy swoim domu i posieje się warzywa ,zje owoce to życzę stalowego zdrowia trwalszego niż kocioł .

Patrząc na ten spis generalnie wynika z niego duża strata i finansowa i zdrowotna dlaczego tak musi być ? dlatego że jej bezpośrednio nie widać,lub tego nie rozumiemy ,nie wiążemy z tymi zjawiskami.

mario1p
06-02-2013, 12:00
Comet

Mam taki sam kocioł jak Ty tylko 13kw.

- Jak się dobrać do ruchomego rusztu? jak go wyciągnąć?
- Widzę kawałek szamotu nad kierownicą powietrza nie przeszkadza to załadunku kotła?
- czy dobrze widzę rurki na których spoczywa szamot są rozparte na ściankach śrubami?
- tez chcę sterować klapką stycznikiem ale mój sterownik skleja stycznik i nie wiem jak to obejść.
- na ostatnim zdjęciu niebardzo widzę co jest nad szamotem na górze- jakaś blacha?
- Widzę że podniosłeś ruszt żeliwny wyżej- dlaczego?
- jak zaślepiasz pionowy ruszt?
Przepraszam za tyle pytań ale walczę z moim kotłem już długo.

Pozdrawiam

sylwek_kwiecien
06-02-2013, 12:19
maiłem podobnie zrobione to czułem spaliny w kotłowni
i jedynie co mi przyszło do głowy to musiały sie wydobywać przez KPW a jak zdemontowałem ten deflektor szamotowy to juz było ok.
czyli jak PG się otworzyło to cug potrafił tym KPW wyrzucać spaliny ,kurcze ale sie wtedy wystraszłem.

GS
Witam! Zug, jeśli dobrze Cię rozumiem to kłopoty ze spalinami wydmuchiwanymi przez KPW skończyły się po zdemontowaniu deflektora? A co w momencie gdy nie mam żadnego deflektora, i jak wypali mi się zasyp( palę od góry) i zasypuję drugi raz to potrafi mi nieżadko wydmuchiwać spaliny( jak gdyby zrywało płomienie, i jakby kaszlał kocioł przez KPW). Mam nieszczelny kocioł,ale gdyby była to ewidentna wina nieszczelności to kaszlałby kociołek również ja pali się pierwszy zasyp.
PZDR.

pleban68
06-02-2013, 12:26
pleban68

Masz podobny obieg spalin w kotle do mojej konstrukcji.
U siebie położyłem szczelnie do tylnej ściany 2 płytki szamotowe gr. 3 cm na zaprawie, tył i boki musi być szczelnie zrobione, trzecia płytka jest umieszczona wyżej nad otworem zasypowym. Płytki opierają się na konstrukcji z rurek stalowych.
Jaką rolę miałyby spełniać te płytki, które umieściłeś na schemacie mojego kotła?

pleban68
06-02-2013, 12:29
na logikę rzecz biorąc może powinien zablokować część wymiennika i kosztem temp spalin unikać smoły?
Cytat z zawijan.wordpress.com:
" Proszę zwrócić uwagę, że strata kominowa rośnie o 1% na każde 15-20stC przyrostu temperatury
spalin wylotowych. "

Co masz na myśli, pisząc "zablokować część wymiennika"?

ZUG
06-02-2013, 12:46
GS
Witam! Zug, jeśli dobrze Cię rozumiem to kłopoty ze spalinami wydmuchiwanymi przez KPW skończyły się po zdemontowaniu deflektora? A co w momencie gdy nie mam żadnego deflektora, i jak wypali mi się zasyp( palę od góry) i zasypuję drugi raz to potrafi mi nieżadko wydmuchiwać spaliny( jak gdyby zrywało płomienie, i jakby kaszlał kocioł przez KPW). Mam nieszczelny kocioł,ale gdyby była to ewidentna wina nieszczelności to kaszlałby kociołek również ja pali się pierwszy zasyp.
PZDR.

tak z tym że ja owy deflektor miałem zrobiony na takiej zasadzie że na tylną scianę szamotową miałem położone płytki szamotowe skierowane do drzwiczek i spaliny miały utrudnioną drogę wyjścia i trafiały bezpośrednio do KPW tylko nie pamietam w jakim etapie byłem poniewaz później zainstalowałem RCK.

to co opisujesz u siebie tj. tzw. kichnięcie myślę że jest to wynikiem zbyt intensywnego rozpalenia wsadu i zbyt szybkiego jego odgazowywania a dzieję się to wtedy jak zamknię się PG.
za duzo od samego poczatku podajesz PG. Zapewniam cię że w tym momencie jak ladnie gazuje lepiej więcej PW niż PG.
PG ma podawać następną porcję węglowodorów a PW je wypalać i taka synchronizacja jest prawidłowa tylko z tym to większość ma problem.
albo za dużo da PG albo za mało PW ale to są tylko powietrza a jeszcze bardzo istotną sprawą jest odpowiednia temp. aby był zapłon tych weglowodorów nastąpił. Ja u siebie rozpalam tylko 5szt brykietu walcowego fi5/10cm na to kilka szczepek i rozpalam kostką grilową i to wystarczy aby ładnie węgiel sie rozpalił po 30min juz nic z tej rozpałki niema a po 40min. mam rozgrzaną całą instalacje.
oczywiście drewno dostaje ostrą dawkę PW spaliny u mnie w tedy osiągają max. 230stC po 30min zmniejszam PW dla wegla i przychodze za 24h rozpalac ponownie.
Myslę że nie ma co przesadzać z tą rozpałką ponieważ wrzucisz za dużo drewna to za szybko sie rozpali węgiel a wiadomo że drewno potrzebuje powietrza bo inaczej batory z komina.

Szponi
06-02-2013, 13:18
pleban 68

A próbowałes przykręcić grzejniki i zwiększyc temp. na kotle?

QIM
06-02-2013, 13:49
W kotle zasypowym komora załadunkowa jest częścią wymiennika ciepła. Między innymi po to część osób izoluje ją szamotem. Jeżeli powierzchnia przekroju kanałów wymiennika jest znacznie większa od przekroju czopucha, tam również istnieje pole manewru. Przypuszczam, że można skierować tak spaliny, by omijały część ścianek wymiennika. Takie antyzawirowywacze na pewno pogorszą przepływ spalin, a więc robi się niebezpiecznie.

ZUG
06-02-2013, 13:57
W kotle zasypowym komora załadunkowa jest częścią wymiennika ciepła. Między innymi po to część osób izoluje ją szamotem. Jeżeli powierzchnia przekroju kanałów wymiennika jest znacznie większa od przekroju czopucha, tam również istnieje pole manewru. Przypuszczam, że można skierować tak spaliny, by omijały część ścianek wymiennika. Takie antyzawirowywacze na pewno pogorszą przepływ spalin, a więc robi się niebezpiecznie.

szamoty wkładają aby zmniejszyć wymiary rusztu co w GS jest wyznacznikiem mocy.:)

QIM
06-02-2013, 14:08
też też :) a temperatura w palenisku rośnie:) dlaczego?

ZUG
06-02-2013, 14:13
też też :) a temperatura w palenisku rośnie:) dlaczego?
to w kazdym rośnie ,ale powirzchnia grzewcza kotła też jest mocą.

Comet
06-02-2013, 14:29
sylwek_kwiecien
Takie objawy cofania miałem jak klapka PG zamknęła się. Winna temu była KPW, którą na końcu zbyt mocno sklepałem, szczelina wtedy ok 5mm. Średnica mojej KPW to 42 mm teraz lekko sklepana i otwór wylotowy ma szczelinę 15mm.
Tak jak ZUG pisze może podajesz za mało PW.

QIM
06-02-2013, 14:31
ależ ja się z Tobą zgadzam. Moc w gs to częściowo zależy od powierzchni płonącego opału. czyli jakby rusztu. No i od pow wymiennika, czystości wymiennika, szybkości przepływu powietrza (spalin) stopnia zawirowania spalin, skuteczności spalania ... skuteczności odbioru ciepła przez instalację. O czymś zapomniałem?
Chciałem tylko przedstawić tylko jeden aspekt sprawy a nie od razu całą teorię spalania, ktorej zresztą nie znam.

Tob
06-02-2013, 14:32
ZUG, niestety, bufora brak, a w tym roku z komfortem jeszcze gorzej, ze względu na posiadany sortyment, czyli orzech II, obsługa kotłowni 4 razy na dobę. W pojęcie komfortu zaliczam też brak innego rodzaju problemów, zdarzyło się, że między klapkę a drzwi wlazł jakiś paproch, system zadziałał, klapkę zrzucił, ale zanim ja się zorientowałem, było 90 z hakiem i część instalacji, czyli ta w PEX do poprawy, lało na wszystkich złączach. Teraz 10kg do kotła a bieganie ( czyli sport) dla zdrowotności. Temat przypadkowo mi się nasunął przy okazji testowania i rozważania różnego rodzaju nietypowego podejścia użytkowników w obsłudze kotła, np. - PW z dmuchawą, zamykanie przepustnic ( sam korzystam) i dosyć rygorystycznej oceny takiego postępowania, szczególnie związanego z negatywnym wpływym takich opisów na młodszych kolegów. Zatem jak umiejscowicie zagrożenia dla eksploatacji wynikające z znacznej ilości paliwa w kotle, czy jest znikome, błahe, znaczne. Przecież nie znamy rozkładu i statystyk czy więcej osób ulega nieszczęściu spowodowanemu przez tlenek czy wybuch kotła, a jednak te związane z czadem wywołują zaraz jednoznaczne reakcje a te drugie, może to subiektywne odczucie, już mniejszy poziom emocji.
Pozdrawiam

ZUG
06-02-2013, 14:49
ZUG, niestety, bufora brak, a w tym roku z komfortem jeszcze gorzej, ze względu na posiadany sortyment, czyli orzech II, obsługa kotłowni 4 razy na dobę. W pojęcie komfortu zaliczam też brak innego rodzaju problemów, zdarzyło się, że między klapkę a drzwi wlazł jakiś paproch, system zadziałał, klapkę zrzucił, ale zanim ja się zorientowałem, było 90 z hakiem i część instalacji, czyli ta w PEX do poprawy, lało na wszystkich złączach. Teraz 10kg do kotła a bieganie ( czyli sport) dla zdrowotności. Temat przypadkowo mi się nasunął przy okazji testowania i rozważania różnego rodzaju nietypowego podejścia użytkowników w obsłudze kotła, np. - PW z dmuchawą, zamykanie przepustnic ( sam korzystam) i dosyć rygorystycznej oceny takiego postępowania, szczególnie związanego z negatywnym wpływym takich opisów na młodszych kolegów. Zatem jak umiejscowicie zagrożenia dla eksploatacji wynikające z znacznej ilości paliwa w kotle, czy jest znikome, błahe, znaczne. Przecież nie znamy rozkładu i statystyk czy więcej osób ulega nieszczęściu spowodowanemu przez tlenek czy wybuch kotła, a jednak te związane z czadem wywołują zaraz jednoznaczne reakcje a te drugie, może to subiektywne odczucie, już mniejszy poziom emocji.
Pozdrawiam

tak myslalem że zapewne coś sie u ciebie musiało wydarzyć że dmuchasz na zimne.
ale dobrze że ostrzegasz ,bezpieczeństwo zawsze na pierwszym miejscu.

QIM
06-02-2013, 15:15
moim zdaniem:
1. termostat załączający głośną syrenę, np powyżej 75st. Zasilanie z baterii.
A jak nie ma domowników, to tylko
2. zdrowy rozsądek i /lub rozwiązania podane wcześniej przez innych.
Osobiście wolę wrócić do domu zimnego ale całego niż do pogorzeliska.

sylwek_kwiecien
06-02-2013, 16:26
sylwek_kwiecien
Takie objawy cofania miałem jak klapka PG zamknęła się. Winna temu była KPW, którą na końcu zbyt mocno sklepałem, szczelina wtedy ok 5mm.

Comet, moja KPW ma w przekroju kształt kwadratu 4x4cm, sama końcówka jest lekko sklepana i na wyjściu ma wielkość 2cm

jacet100
06-02-2013, 16:46
moim zdaniem:
1. termostat załączający głośną syrenę, np powyżej 75st. Zasilanie z baterii.
Można wykorzystać dzwonek bezprzewodowy na baterie. Równolegle do przycisku dzwonka podłączamy bimetal ze stykiem normalnie otwartym (NO) a dzwonek kładziemy w mieszkaniu. Wykonałem dwa takie układy i użytkownicy są zadowoleni. Trzeba jedynie upewnić się przed zakupem jak działa dzwonek. Do alarmu potrzebujemy grającego ciągle, przez cały czas gdy naciskamy przycisk! Większość dzwonków odgrywa tylko jeden sygnał (melodyjkę) i takie oczywiście się nie nadają.

artur11
06-02-2013, 18:11
Panowie Przypadek z wczorajszej autopsji w wielkim skrócie. Zamontowałem ciepłomierz (ciekawość), instalacja chodzi grawitacyjnie 2", ciepłomierz 3/4, na całe szczęście na próbę troszkę drewna i troszkę węgla ze 3 kilo..... Okazało się że grawitacja tej zwężki nie może przepchać, max uzyskana moc to 7Kw przy 95C (próba kontrolowana) Efektem bezpiecznego palenia na 90C było 5Kw mocy ciągłej. Panowie efekt wizualny w kotle po skończonym paleniu był dramatyczny; syf do kwadratu w kotle, pełno sadzy. Panowie i może też Panie w kotle 23Kw nie da się skutecznie palić z mocą 5 Kw bez drastycznego zmniejszenia komory spalania.
Tak więc na przewymiarowany kocioł są wg mnie 4 sposoby:
1 drastyczne zmniejszenie paleniska
2 zamontowanie 2-giego słabszego kotła
3 zainstalowanie - zrobienie bufora dopasowanego do instalacji
4 zainstalowanie kotła który sprawnie pracuje w zakresie 15-80% swojej mocy.

Sposobem na bezstresowe palenie w kotle na węgiel to duży bufor połączony z piecem pracujący sprawnie na grawitacji - nawet 90C jest bezpieczne.

Comet
06-02-2013, 18:41
mario1p
Ad 1. Dlaczego chcesz go wyciągać?
Ad 2. Ten kawałek szamotu leży sobie swobodnie i do załadunku ściągam go. Na zdjęciach widać jak ładnie świeci na fioletowo, w rzeczywistości jest cały czerwony i rurka KPW oraz pozostałe elementy szamotowe (odgazowanie wsadu).
Ad 3. Rurki mają kształt odwróconego L i jednym końcem opierają się na ruszcie, a drugi koniec jest lekko przyspawany do płaszcza w miejscu połączenia z otworem wsypowym (rozpieranie śrubami nie zdało egzaminu).
Ad 4. Podaj nazwę, symbol lub fotkę tego stycznika. Podejrzewam że do cewki stycznika przylutowany jest kondensator tłumiący i to on skleja elektromagnes nawet po wyłączeniu napięcia.
Ad5. Wszędzie są płytki szamotowe. Czasami eksperymentuję i umieszczam różne kawałki szamotu aby zawirować płomień i gazy.
Ad 6. Popiół sam zsypuje się do komory popielnikowej. Zauważ że ruszt żeliwny ma mały rozstaw i gdy leżał bezpośrednio na wodnym to miałem spore problemy z usunięciem popiołu. Oryginalny ruchomy jest dość „rzadki” i spore niedopalone węgliki lądowały w komorze popielnikowej..
Ad 7. Ruszt pionowy jest zaślepiony sznurem z włókna przyklejony silikonem +350°C (czerwony) do rusztu wodnego i na taką grubość że dotyka szczelnie do ekranu termicznego drzwiczek popielnikowych.

ZUG

jeśli nie jest tajemnicą ile węgla na 24h wciąga?
Jeżeli temp. zew. do 0°C to 1x12 kg.
Jeżeli temp. zew. poniżej 0°C to 2x12 kg.
Do kotła więcej nie zmieszczę.
W domu średnia wychodzi 21°C.

ZUG
06-02-2013, 19:41
ZUG

Jeżeli temp. zew. do 0°C to 1x12 kg.
Jeżeli temp. zew. poniżej 0°C to 2x12 kg.
Do kotła więcej nie zmieszczę.
W domu średnia wychodzi 21°C.

taki duży przeskok masz między plusowymi a minusowymi:eek:

Comet
06-02-2013, 19:58
Może napiszę tak:
-jak jest ciepło w domu to palę raz, jeżeli czuć dyskomfort to palę dwa razy na dobę. Wsad spala się od 9 do 12 godz.

ZUG
06-02-2013, 20:04
Może napiszę tak:
-jak jest ciepło w domu to palę raz, jeżeli czuć dyskomfort to palę dwa razy na dobę. Wsad spala się od 9 do 12 godz.

teraz tak ,szczerość przede wszystkim :yes:

mario1p
06-02-2013, 20:52
Comet

Dzięki za odpowiedź.

Ruszt ruchomy chcę wymontować tak jak u ciebie, bo chciałbym też położyć ruszt żeliwny. Ewentualnie chcę skrócić ruchome ruszta bo przeszkadza mi ich długośc przy przerusztowywaniu, bo tylną ściankę mam zamurowaną cegłami. Z tąd moje pytanie jak go wyciągnąć z kotła?

Odnośnie mojego sklejającego się stycznika- jest to stycznik TELEMACANIQUE LC2D1201 ,spróbuję wrzucić zdjęcie.

robit
07-02-2013, 13:29
A w jakich kotłach pali się grubym węglem, retortowych?

I bardzo dobrze kombinujesz.
A tak w ogóle to wystarczyło ze zrozumieniem przeczytać cały post i nie musiałbyś zadawać idiotycznych pytań.
Przecież napisałem:


...rozdrabniany jest droższy orzech i sprzedawany jako ekogroszek.




Nie pisz więcej takich głupot. Kostka jest najdroższa ze wszystkich sortów dlatego, że najwolniej się spala z powodu relatywnie mniejszej powierzchni niż węgiel drobny. Pisał o tym Last Rico i gdybyś dokładnie przeczytał wątek, nie pisałbyś bzdur. Można ją bardzo ładnie, bezdymnie spalać od dołu w każdym, nawet niewielkim kotle i do tego typu spalania jest najlepsza, natomiast pomijając aspekt wyższej ceny, ze względu na problemy z korzystnym ułożeniem wsadu, do palenia od góry jest dobra w kotłach o dużej komorze zasypowej. Bardzo lubię filozofów teoretyków, ale proponuję Ci najpierw przetestować samemu kilka gatunków i sortów węgla, a dopiero potem zamieszczać swoje przemyślenia i wypowiedzi właścicieli składów opałowych, którzy mają takie pojęcie o węglu, jakie ja mam o astronomii.


Zastanawiasz się nad tym co piszesz, czy piszesz szybciej niż myślisz?
W procesie wydobycia to właśnie miał, a nie węgiel jest produktem ubocznym.


Kolejna bzdura. Podstawowym paliwem dla większości elektrociepłowni i elektrowni jest miał węglowy. Duże elektrownie posiadają dodatkowo własne młyny do mielenia węgla.


Nie będę ci i tobie podobnym niczego tu tłumaczył bo nie mam na to czasu ani chęci a jak wiemy: "głową betonu nie ruszysz".
Więc na zakończenie naszej dyskusji, nie chcąc dać się sprowadzić do twojego poziomu, podaje tylko suche dane statystyczne,
które nawet tobie powinny kazać się zastanowić:

robit
07-02-2013, 14:07
ludzie a szczególnie robit zastanówcie się o jakim rozwoju tu piszesz ,ten wątek jest skierowany do ludzi którzy mają GS aby zmienili sposób palenia.
takich ludzi jest mnóstwo (co palą tradycyjnie i mają kotły GS) i jak chociaż ze 30% zmieni swój nawyk to to będzie ROZWOJEM a jak oni (przyszli) będą czytać takie dyrdymały nie zrozumiałe to dadzą sobie spokój z dalszą edukacją.
chcesz sie rozwijać to na tym FORUM jest wiele wątków gdzie możesz zabłysnąć lub założyć swój wątek dla ludzi rozwijających się.

ludzie zacznijcie mysleć a nie intelektualne przepychanki tworzycie:bash:


Ludzie a szczególnie ZUG, dlaczego boicie się starcia z rzeczywistością.
Dlaczego wypędzacie z forum wszystkich którzy wytkną wam błędy.
Od ciebie ZUG chciałbym się dowiedzieć dlaczego przepędziłeś kol. wojtek65.
Czyżbyś zazdrościł mu że posiada lepszy sterownik od ciebie i na podstawie analiz danych otrzymanych z tego sterownika może obalić większość
błędnych teoryjek krążących w tym wątku.
Zauważ że wasze rady typu "wywal dmuchawę i pal z miarkownikiem ciągu" są niewiele warte bo poparte tylko i wyłącznie własnym widzimisię co niektórych uczestników wątku.

ZUG
07-02-2013, 14:21
robit

tak jak piszesz mam 5lat i właśnie chodzi o sterownik.:lol2:
nie ma sensu aby powtarzać się:bash:
od porządku w swoim wątku jest LR

cysiokysio
07-02-2013, 14:23
Zauważ że wasze rady typu "wywal dmuchawę i pal z miarkownikiem ciągu" są niewiele warte bo poparte tylko i wyłącznie własnym widzimisię co niektórych uczestników wątku.

ta.... ładnie masz skrzywiony obraz postrzegania rzeczywistości.
w realu jest tak:
rady "wywal dmuchawę i pal z miarkownikiem ciągu" są wiele warte ponieważ poparte są własną praktyką i doświadczeniami większości uczestników wątku.

rybniczanin
07-02-2013, 14:25
@robit nikt tu nikogo nie przepędza. Przecież możecie otworzyć swój temat i głosić tam swoje poglądy. Tu jest temat LastRico. Dlatego on i podobnie myślący bronimy tych poglądów. Drobny asortyment jest w większej ilości sprzedawany , bo elektrownie(ektrociepłownie) najwięcej go biorą . jak już ktoś tu wspomniał o dodatkowych młynach do mielenia w tych zakładach. Nie wiem czy widziałeś wydobycie węgla. Też już ktoś wspomniał że miały są produktem ubocznym przy wydobyciu. Do użytku w kotłach domowych najlepiej się sprawdza sortyment gruby, zwłaszcza w przewymiarowanych kotłach, bo poprzez większą powierzchnię odgazowuje stopniowo. Dmuchawy tak samo jak pompy obiegowe, zastosowano po to żeby wymusić obieg, ale to jest zło konieczne.

Marmark
07-02-2013, 14:27
robit

Przeginasz.
Wytykaj błędy. Sformułuj je konkretnie i wytykaj - podyskutujemy.
Błędne teoryjki. Jak wyżej - wskaż, podyskutujemy.

"rady typu "wywal dmuchawę i pal z miarkownikiem ciągu" są niewiele warte bo poparte tylko i wyłącznie własnym widzimisię co niektórych uczestników wątku" - akurat ta rada nie wzięła się z żadnego "widzimisię" tylko ze starcia z rzeczywistością. Większość kotłów (w zasadzie prawie wszystkie) jakie były modernizowane na tym wątku miały albo źle dobraną dmuchawę, albo sterownik o ograniczonych funkcjonalnościach, albo źle napowietrzały górną częśc zasypu (niektóre wcale). Pokuszę się o stwierdzenie, że w 99% kotłów kupowanych ma te wady. Doświadczenia zapisane w tym wątku wskazują, że większość osób, które zastosowały się do porad jest zadowolonych - co wskazuje, że "widzimisię" ma sens. Oczywiście nie jestem zdania, że dmuchawa jest zawsze "be". Ale "prawie zawsze" i "prawie dla wszystkich".

lysy1l
07-02-2013, 14:51
Nie będę ci i tobie podobnym niczego tu tłumaczył bo nie mam na to czasu ani chęci a jak wiemy: "głową betonu nie ruszysz".
Więc na zakończenie naszej dyskusji, nie chcąc dać się sprowadzić do twojego poziomu, podaje tylko suche dane statystyczne,
które nawet tobie powinny kazać się zastanowić:

Te dane, które zamieściłeś w postaci wykresu dotyczą udziału miałów energetycznych w sprzedaży, a nie w procesie wydobycia.

Ty natomiast napisałeś:

Otóż przeszło 80 % wydobycia węgla stanowią miały ..

Jeżeli nie widzisz różnicy między wydobyciem węgla, a jego sprzedażą to nie ma o czym gadać. Między wydobyciem, a sprzedażą węgla jest jeszcze coś takiego jak przeróbka na określone sortymenty.
Poczytaj sobie o zakładach przeróbki mechanicznej węgla, zakładach produkcji i wzbogacania miałów węglowych itd.

H3nio
07-02-2013, 18:23
DS

Witajcie,

Jakiś czas temu wykonałem palnik wg. rysunku Jackbelfer'a tylko, że z trzema otworami. Podczas pracy kotła dymu z komina brak, natomiast na podtrzymaniu dym mimo szczeliny w drzwiczkach od popielnika (raz za duża, raz za mała). W końcu postanowiłem zrezygnować z dmuchawy i zamontowałem elektroniczny miarkownik MCI. Niestety nadal mam ten sam problem, gdy kocioł pracuje z komina nie leci nic, a na podtrzymaniu dymek. Na razie nie mam pomysłu co dalej i liczę na waszą pomoc.

Pozdrawiam,
H3nio.

Darek2121
07-02-2013, 18:38
Masz za duży piec. Jak piec zamknie klapkę zawsze będzie troche dymu. Ja pale KWKD i mam zasłonięte połowę rusztu co pomaga. Częściowo zmniejsza moc kotła i hamuje jednocześnie odgazowanie za dużej ilości opału. Ale i tak trochę dymi ale jest znacznie lepiej niż w oryginale:stirthepot:

H3nio
07-02-2013, 18:50
DS


Jak piec zamknie klapkę zawsze będzie troche dymu.

To wiem, ale u mnie klapka nigdy nie zamyka się do końca, tylko nie potrafię jej odpowiednio ustawić, raz jest za dużo, raz za mało powietrza.

To co potrafiłem wykonałem, a wiercić dziur w kotle nie zamierzam, więc na tym chyba koniec przeróbek.

ZUG
07-02-2013, 19:42
a czy H3nio twój palinik nie jest za dużej mocy? ,ponieważ do tej ilości już rozżarzonego węgla ograniczysz powietrze skutkuję wyrzucaniem węglowodorów.

H3nio
07-02-2013, 20:01
ZUG

Być może. W jaki sposób mógłbym zmniejszyć jego moc?

ZUG
07-02-2013, 20:07
wymiary palnika zmień;)

sylwek_kwiecien
08-02-2013, 09:48
Witam wszystkich!
Panowie jest tak sprawa, sprzedawca wymienił mi wadliwy miarkownik na nowy o tych samych parametrach. Po zamontowaniu już nie przepuszcza. Pojawił się za to inny problem- przy dokręcaniu miarkownika(regulus 3/4) czułem że miarkownik jakby miał luz, to długo nie myśląc łapię za klucz i dokręcam, mniej więcej w połowie obrotu poczułem opór, po czym odkręciłem niklowaną część od mosiężnej http://forum.muratordom.pl/images/smilies/jawdrop.gif - O CO K...A CHODZI POMYŚLAŁEM. i co się okazuje, że mam bardzo duży problem ze skręceniem w całość dwóch elementów. Czy ktoś z Was spotkał się z takim klockami? jeśli tak to będę ogromnie wdzięczny za wszelkie info w tej sprawie. w razie czego, jakby ktoś chciał mogę foty załączyć.
PZDR.

carinus
08-02-2013, 10:07
DS

Może zmniejsz powierzchnię wlotu w klapce,bo teraz to obrazowo sterujesz dawką powietrza otwierając wrota stodoły zamiast małego lufcika.Zrobiłem juz plany zmian w moim kotle.Chcę założyć krótsze ruszta żeliwne-zmiana z 40cm na 26cm,zrobienie pod wymiennikiem czegoś w rodzaju przegrody w popielniku.Jacbelfer ma podawane PW przez popielnik i kanałem w szamocie w palnik.Zamysł podania PW od strony dolnej,bocznej wyczystki jest niemożliwy z racji istnienia tam płaszcza wodnego,dlatego znalazłem sposób na podanie PW od dołu kotła.Kocioł stoi na małych dystansachi jest uniesiony 2cm nad posadzką,przewiercę otwory w podłodze kotła pod samym palnikiem,odgrodzę to od reszty popielnika ścianką na której będą kończyły się ruszta i ustawie szamot palnika pod kątem żeby nie zapychał się popiołem.Same ruszta i palnik ustawie teraz pod pewnym kątem,dotąt miałem wszystko połozone płasko.Opał powinien się lepiej osuwać w kierunku palnika a popioły nie dostaną się do otworów w szamocie.Miarkownik też będzie zamontowany w uchwycie przyłożonym do czopucha kotła,nie będzie on miał stycznosci ze spalinami a jedynie będzie przylgnia która spowolni reakcję wymiany ciepła i da nieco czasu na reakcje.Do tego bedą zrobione nowe drzwiczk z regulacją położeniai na nowych sznurach.To będzie juz chyba pełnia mojego szczęscia...chyba.

hary2006
08-02-2013, 10:10
ta.... ładnie masz skrzywiony obraz postrzegania rzeczywistości.
w realu jest tak:
rady "wywal dmuchawę i pal z miarkownikiem ciągu" są wiele warte ponieważ poparte są własną praktyką i doświadczeniami większości uczestników wątku.

Popieram przedmówcę
Do tej pory byłem tylko biernym obserwatorem wątku,
mam kociołek zębiec wenus 15kw, palę pierwszy sezon.
Zanim trafiłem tutaj paliłem w nim od dołu, zasyp 12kg węgla na żar palił się max 3 godziny
Potem paląc od góry, zasypując 15kg, paliło mi się ok 6 godzin
Dopiero po "wywaleniu" dmuchawy, dołożeniu miarkownika i zaslepieniu rusztu pionowego wyniki spalania są zadowalające
zasypuje ok 16kg węgla (1 duży kęs+reszta orzech) i to pali się przez ok 10h
Tak że złota rada "wywal dmuchawę i załóż miarkownik" u mnie bynajmniej się sprawdziła
Wiem że długa droga jeszcze przede mną, niestety ogranicza mnie gwarancja i wolny czas do "dłubania"
W każdym badź razie efekty widac, gdyby nie ludzie udzielający się w tym wątku- nawet nie przeszłoby mi przez myśl kombinowanie przy kotle
Wielkie dzięki dla wszystkich
Pozdrawiam
Paweł

AVE5074
08-02-2013, 11:18
Dziękuję kol. ZUG oraz innym za liczne porady.
Zaczynam palić z KPW (5/4" udało się to wcisnąć po doszlifowaniu kolanek)- czy jak kocioł przechodzi w podtrzymanie na górze zasypu po jakimś czasie ma być ogień cały czas? bo u mnie po jakimś czasie ciemnica i troszku tam dymi wtedy. Nawet jak daję PW na max (na tej średnicy) to ciemno tam a pod KPW jakby więcej popiołu- czyżby blokuje ogień?- może tak ma być? po uchyleniu PG za jakiś czas zaczyna się palić i wtedy dopala ładnie na PW i nie dymi. Jestem świeży w temacie więc próbuję skorzystać z waszych doświadczeń.
Co do węgla - ktoś pisał na temat typów a węgiel małokaloryczny ten typ 31 nadaje się do "górnego palenia?

jacbelfer
08-02-2013, 11:27
H3nio

Niestety nadal mam ten sam problem, gdy kocioł pracuje z komina nie leci nic, a na podtrzymaniu dymek.

Kocioł ma pracować CAŁY czas. Nie ma takiej sytuacji jak "podtrzymanie"
Nie zmieniaj wielkości palnika, tylko zmniejsz powierzchnię paleniska. Kocioł będzie musiał palić intensywniej, ale temp. na kotle nie będzie wzrastała.

ZUG
08-02-2013, 11:58
czy jak kocioł przechodzi w podtrzymanie na górze zasypu po jakimś czasie ma być ogień cały czas? bo u mnie po jakimś czasie ciemnica i troszku tam dymi wtedy. Nawet jak daję PW na max (na tej średnicy) to ciemno tam a pod KPW jakby więcej popiołu- czyżby blokuje ogień?- może tak ma być? po uchyleniu PG za jakiś czas zaczyna się palić i wtedy dopala ładnie na PW i nie dymi.
Co do węgla - ktoś pisał na temat typów a węgiel małokaloryczny ten typ 31 nadaje się do "górnego palenia?

to jest normalne że na podtrzymaniu (w czasie odgazowania) po pewnym czasie znika ogień z tym że nie ma prawa być żadnego dymu.
Jesli jest dym świadczy że jest nie szczelność na dole kotła.
nic nie kombinuj z PW bo to nie ma sensu tylko ustawiasz raz do odgazowania a gdy wchodzi w stan zgazowania to opołowe mniej dajesz PW.
(u mnie akurat automatycznie PW zmniejsza unister kiedy kocioł wchodzi w faze zgazowania)

czas podtrzymania jest równy zero tlenu pod zasyp!!!
kiedy następuje ponowne otwarcie klapki PG przez miarkownik dostarcza ponownie tlen i nad zasypem następuje zapłon.
ważne jest aby stan podtrzymania gdy jest odgazowanie nie był za długi aby nad zasypem żar nie stracił odpowiedniej temp. do zapłonu.
tam że jest czarno to normalne ale to pozornie w momencie otwarcia klapki PG po podtrzymaniu następuje rozżarzenie żaru nad zasypem co skutkuje zaplonem.Jedynie stratą jest ta chwila za nim do zaplonu dojdzie max 2min i ponownie spala ale to się zawsze dzieje gdy jest juz prawie cały zasyp odgazowany bo w poczatkowej fazie odgazowania ten zapłon jest natychmiastowy.
U nie po rozpaleniu pierwszą godzine kociołek chodzi przy pomocy MCI która uchyla lekko według sterowania SPR11 później co zauważyłem oczywiście po osiągniętej temp. kotła na calej instalacji odgazowuje sie na samym PW i tak ze 3godz później około 4godz ponownie MCI zaczyna pracować ponieważ temp. na kotle schodzi do zadanej co uaktywnia w SPR11 działanie MCI i też juz świadczy że ponad połowa zasypu jest odgazowana i już potrzebuje powietrza PG aby mogło się palić nad zasypem i tak w zalezności od temp. zewntrznej odgazowuje srednio 8godz. a zgazowanie trwa 18godz.
przy zasypie 30kg typ32(70%) typ31(30%). w domu 23-21,5stC

wegle typ 31 są mało kalorycznymi dobrze sie palą w odgazowaniu ale w fazie zgazowania są slabe.

artur11
08-02-2013, 11:58
AVE5074 Dzieję się tak jak jest wysoki zasyp i żar zejdzie na dół a przy okazji palisz małą mocą, w tedy nie będzie się palić na górze i przez pewien czas będzie dymić. W fazie odgazowywania węgla nie powinno się tak dziać jak KPW jest dobrze ustawiona - w tedy jest w miejscu w które dmucha PW takie "gorące, żarzące się gniazdko".

ZUG
08-02-2013, 12:11
dokładnie tak jest artur11 że ten moment za nim dojedzie do zapłonu może lekko dymić nie spalonymi weglowodorami.
i to prawda że jak KPW zrobi sobie tzw. lej to zaplon po otwarciu PG jest niemal natychmiastowy (ale takie rzeczy mogą wystąpić tylko pod końcówkę odgazowania)

Takie sterowanie kiedyś w GS było by nie do pomyslenia a tak moge wam powiedzieć że można w tych kotłach jechać na malych mocach i wsrodku jest sucho i zasyp bardzo powoli ubywa .:D

AVE5074
08-02-2013, 12:26
Wielkie dzięki teraz zaczynam to "ogarniać"
więc pora na testy- trzeba kupić wielopak i w celach dydaktycznych posiedzieć w kotłowni

sylwek_kwiecien
08-02-2013, 12:50
Wkręcić cały zmontowany zespół niklowany jest trudno, bo trzeba dodatkowo pokonać opór jaki stawia sprężyna. Łatwiej będzie to zrobić jak odkręcisz gałkę ebonitową. Znam ten miarkownik na pamięć, niestety przy moim sposobie palenia "orzecha" nie ma szans z zespołem napowietrzania jaki posiadam.
...zanim przeczytałem Twojego posta rozkręciłem miarkownik( śrubkę przy pokrętle) i stwierdziłem dokładnie to samo co ty mi odpisałeś. Ale pojawił się poważniejszy problem- przy dokręcaniu miarkownika (jak montowałem cały miarkownik) ukręcił się gwint w niklowanej części miarkownika-stało się tak dlatego że czując ewidentny luz chciałem go dokręcić dokładniej i wtedy odskoczyła niklowana część(czy to jest norma w regulusach?). Jedynym plusem póki co jest to że jest już szczelnie i nie przecieka. W tej chwili jest tylko mosiężna część miarkownika osadzona(przykręcona) a druga niklowana leży .

Drifte
08-02-2013, 12:59
Witam,

Czy węgiel z piasta/ziemowita będzie ok do caminiaka ? 760 zł/tona za orzech.

tadwoj
08-02-2013, 13:13
To znaczy żeby zmniejszyć moc pieca, to trzeba oczywiście zmniejszyć wysokość i trochę szerokość palnika, oraz obudować szamotem boki komory spalania. To obudowanie szamotem zmniejszy wymianę ciepła między płaszczem? Dobrze myślę?
H3nio


Kocioł ma pracować CAŁY czas. Nie ma takiej sytuacji jak "podtrzymanie"
Nie zmieniaj wielkości palnika, tylko zmniejsz powierzchnię paleniska. Kocioł będzie musiał palić intensywniej, ale temp. na kotle nie będzie wzrastała.

ZUG
08-02-2013, 13:40
Witam,

Czy węgiel z piasta/ziemowita będzie ok do caminiaka ? 760 zł/tona za orzech.

kaloryczność słaba i popiołu to one mają.
i płomienny do zeliwniaka nie bardzo
orzech do górniaka to dość gruby sort

toomm
08-02-2013, 15:04
ZUG

kociołek potrzebuje więcej PW podczas odgazowania czy zgazowania ?

ZUG
08-02-2013, 15:12
ZUG

kociołek potrzebuje więcej PW podczas odgazowania czy zgazowania ?

odgazowania.

sylwek_kwiecien
08-02-2013, 16:22
[QUOTE=grybos1;5807396 Szkoda, że w instrukcji obsługi nic o tym nie piszą. [/QUOTE]

...no niby drobiazg a taki laik jak ja nie ma zielonego pojecia że taki jest sposób montażu tego ustrojstwa. To Bogu dzięki że sprzedawca mi na rękę idzie i wymieni.
PZDR.

jacbelfer
08-02-2013, 16:37
tadwoj

To znaczy żeby zmniejszyć moc pieca, to trzeba oczywiście zmniejszyć wysokość i trochę szerokość palnika, oraz obudować szamotem boki komory spalania. To obudowanie szamotem zmniejszy wymianę ciepła między płaszczem? Dobrze myślę?
Wysokość palnika polepszy jakość palenia. Jak pali się za duża warstwa to źle.
Ograniczenie paleniska zmniejszy moc kotła.
Komora zasypowa w DS (bo o nim piszę !) nie służy do odbioru ciepła. Może być cała do góry wyłożona szamotem. Odbiór ciepła jest na wymiennikach.

tadwoj
08-02-2013, 18:17
tadwoj

Wysokość palnika polepszy jakość palenia. Jak pali się za duża warstwa to źle.
Ograniczenie paleniska zmniejszy moc kotła.
Komora zasypowa w DS (bo o nim piszę !) nie służy do odbioru ciepła. Może być cała do góry wyłożona szamotem. Odbiór ciepła jest na wymiennikach.

A ja myślałem że komora zasypowa, to jest jednocześnie płaszcz wodny. Tzn. że w moim dolniaku to boki i przód paleniska to tylko sama blacha, a tylko wiszący wymiennik i ten daszek to jest wymiana ciepła?
To mam jeszcze takie pytanie. Po jaką cholerę robi się te ruszta wodne. Przecież tam jest ciągłe chłodzenie i dlatego utrudnione spalane, do tego jeszcze przez ten ruszt jest wpuszczane zimne powietrze. Jaki to sens.

dex001
08-02-2013, 19:41
tadwoj

KOLEJNY BAJER KOLEGO !!:yes:

robit
09-02-2013, 02:21
No to tak w skrócie odpowiem ZUG-owi i naśladowcom.

Przestańcie wprowadzać ludzi w błąd twierdząc że wymiana dmuchawy na miarkownik spowoduje jakiekolwiek oszczędności.
Jeżeli ktoś twierdzi że na miarkowniku wychodzi mu taniej jak przy dmuchawie to znaczy tylko tyle że nie potrafił palić z dmuchawą.
Przyglądam się tym waszym osiągom którymi się chwalicie i śmieszą mnie one.
Najbardziej się rozbawiłem gdy przeczytałem w jednym poście ZUG-a że przy temperaturze zewnętrznej blisko +10 stopni on spalił 35 kg
węgla na 29 godzin.
A pod spodem podpis: " tuningowy kociołek GS ".
Natychmiast w wyobraźni ukazał mi się właściciel tuningowanego malucha, pragnący zaimponować właścicielowi fabrycznego porsche :lol2:.
Takie osiągi to ja mam bez żadnego tuningu paląc miałem I (25 MJ/kg) w kociołku Pleszewskim z nadmuchem.
Jedyny 'tuning' jaki zastosowałem w moim kociołku to przestawienie regulatora na niższe obroty.
Więc puki nie będziecie mieć rzetelnych danych popartych wykresami i odczytami z licznika ciepła przestańcie wprowadzać ludzi w
błąd i nakłaniać ich do spalania drogiego opału.
Kogo kociołek nie jest przystosowany do wentylatora to niema wyboru.
Ale pozostałych nauczcie dobrze spalać drobniejsze sortymenty węgla w kotłach z nadmuchem.
Przecież większość i tak wcześniej czy później będzie używać nadmuchu bo okoliczności ich do tego zmuszą.

MarcinF11
09-02-2013, 05:12
No to tak w skrócie odpowiem ZUG-owi i naśladowcom.

Przestańcie wprowadzać ludzi w błąd twierdząc że wymiana dmuchawy na miarkownik spowoduje jakiekolwiek oszczędności.

I to mówi Poznaniak? Nie wierzę, chyba naprawdę pora umierać.


Jeżeli ktoś twierdzi że na miarkowniku wychodzi mu taniej jak przy dmuchawie to znaczy tylko tyle że nie potrafił palić z dmuchawą.

W takim razie ja nie umiem palić z dmuchawą i co mi zrobisz? Karalne?
O tym, że dmuchawa zawsze będzie wydmuchiwała część ciepła kominem przekonałem się zanim znalazłem ten wątek i to forum (a o tym, że piec można od góry rozpalić pojęcia nawet nie miałem). Założyłem miarkownik i sprawdziłem empirycznie. Wcześniej kombinowałem z dmuchawą na przeróżne sposoby, nawet mając miarkownik nie zdemontowałem dmuchawy i paliłem raz na miarkowniku, raz na dmuchawie porównując tempo ubywania opału. Wynik zawsze był ten sam, a różnice w stałopalności zdecydowanie na korzyść miarkownika. Oczywiście, że sterownik dmuchawy można zestroić z całym układem lepiej lub gorzej, można tego ciepła tracić więcej lub mniej. Daleki jednak jestem od nakłaniania kogokolwiek do czegokolwiek i dyskredytowania czegoś, czego nie spróbowałem.

A skoro z taką pewnością potępiasz, wyśmiewasz itp. Odwołujesz się do wykresów (brawo! Bardzo naukowe podejście) i zarzucasz wielu kolegom kłamstwo czy też delikatniej rzecz ujmując trwanie w błędzie - pokaż swoje wykresy i udowodnij że z uporem maniaka w wątku szerzy sie nieprawdziwe informacje. A skoro odwołujesz się do przykładu z samochodami... Można z punktu A do punktu B dojechać spalając X paliwa, można na tej samej trasie spalić X razy 1,5 a można przejechać spalając X razy 0,75. Z pewnością czas przejazdu i komfort będą różne - koszt podróży również, chociaż efekt zawsze ten sam, czyli dotarcie do celu.


Ale pozostałych nauczcie dobrze spalać


"Nauczcie"? Coś w stylu "Weźcie się i zrobimy"? Skoro wiesz jak palić poprawnie z dmuchawą a ZUG i naśladowcy nie potrafią, nic nie stoi na przeszkodzie byś nas nauczył. Na tym wątku siedzą sami wielbiciele (by nie powiedzieć czciciele) miarkowników więc skąd mamy wiedzieć jak postępuje się z dmuchawą.
I powiem Ci w zaufaniu (tylko nie mów nikomu, proszę) strasznie nie lubię "spalać drogiego opału", a od kiedy przestałem bałwochwalczo wierzyć w nowoczesne rozwiązania z nadmuchem i elektronicznym sterowaniem, spalam go zdecydowanie mniej.

mikolajewicz
09-02-2013, 07:05
Witam.
Chciałbym coś dowiedzieć się jaki węgiel stosować przy tej metodzie ogrzewania. Nie znalazłem informacji na ten temat.Poza tym uważam, że może wystąpić problem z paleniem w chwili kiedy nadmiar popiołu ( może?) zatkać przerwy w ruszcie co uniemożliwia dopływ powietrza a tym samym proces spalania zostanie przerwany.

ZUG
09-02-2013, 08:02
No to tak w skrócie odpowiem ZUG-owi i naśladowcom.

Przestańcie wprowadzać ludzi w błąd twierdząc że wymiana dmuchawy na miarkownik spowoduje jakiekolwiek oszczędności.
Jeżeli ktoś twierdzi że na miarkowniku wychodzi mu taniej jak przy dmuchawie to znaczy tylko tyle że nie potrafił palić z dmuchawą.
Przyglądam się tym waszym osiągom którymi się chwalicie i śmieszą mnie one.
Najbardziej się rozbawiłem gdy przeczytałem w jednym poście ZUG-a że przy temperaturze zewnętrznej blisko +10 stopni on spalił 35 kg
węgla na 29 godzin.

człowieku może dane wyciągniesz z moich początków i wyjdzie ci że palę 2,5kg/h

także kolego oznajmiam tobie że właśnie po instalacji sprzetu boleckiego co widze że czytasz bez zrozumienia post-y a wczesniej miałem unister-a gdzie stało-palność zdecydowanie się poprawiła.
pisze wyraźnie że odgazowanie trwa średnio 8godz a zgazowanie 18godz przy załadunku 30kg i mało tego przy mrozach także wychodzi 1,15kg/h przy nie ocieplonym domu 170m2

tak a przy twojej dmuchawie wyjdzie tyle co bym miał retore 0,8kg/h:bash:

post #11619

nie produkuj się bo i tak nie na mówisz mnie do dmuchawy i nawet twoje wodotryski mnie nie przekonają którymi się wychwalasz.

także dość już dzieciaku:no:

ZUG
09-02-2013, 08:09
Witam.
Chciałbym coś dowiedzieć się jaki węgiel stosować przy tej metodzie ogrzewania. Nie znalazłem informacji na ten temat.Poza tym uważam, że może wystąpić problem z paleniem w chwili kiedy nadmiar popiołu ( może?) zatkać przerwy w ruszcie co uniemożliwia dopływ powietrza a tym samym proces spalania zostanie przerwany.

witam
jaki kociołek posiadasz ponieważ nad postem nie napisałeś DS i GS:)

pleban68
09-02-2013, 09:38
tadwoj

Wysokość palnika polepszy jakość palenia. Jak pali się za duża warstwa to źle.
Ograniczenie paleniska zmniejszy moc kotła.
Komora zasypowa w DS (bo o nim piszę !) nie służy do odbioru ciepła. Może być cała do góry wyłożona szamotem. Odbiór ciepła jest na wymiennikach.
Jak jest w przypadku kotłów GS, bo ja wyłożyłem cegłą szamotową 6 cm tylną ściankę, a po bokach wstawiłem kawałki cegły w kształcie klina tak aby zmniejszyć powierzchnię rusztu. Boków nie wykładałem, bo wydaję mi się, że nie będzie wtedy odbioru ciepła w komorze spalania. Nadal nie mogę poradzić sobie z nadmiarem smoły na górnych wymiennikach, a zwłaszcza na elementach z rury. Może powinienem zastosować szamot również w górnym wymienniku, ale nie wiem jak i czy jest to dobry pomysł. Palę w tym kotle pierwszy sezon, a od kiedy trafiłem na to forum od góry ( 19 kw/ 140m2 ocieplonego budynku).
http://stalmir.com.pl/?kociol-wilk.html

kw

rybniczanin
09-02-2013, 10:35
@ZUG daj spokój z tłumaczeniem się przed rabitem. To jest typ który lubi robić zamieszanie. Może ma w tym interes żeby promować dmuchawy.

ZUG
09-02-2013, 10:42
@ZUG daj spokój z tłumaczeniem się przed rabitem. To jest typ który lubi robić zamieszanie. Może ma w tym interes żeby promować dmuchawy.

wiesz że też mi po głowie chodziło że promuje sprzedaż dmuchaw.
masz rację najlepszym rozwiązaniem będzie jak nic nie będziemy odpowiadać co w sumie będzie to uzasadnione bo staniemy się takim sami ludźmi co ON i zacznie nas przekonywać swoimi argumentami.

chce sobie dmuchać i patrzyć na wykresy to niech sobie patrzy i każdy ma do tego prawo ja mam to gdzieś.

artur11
09-02-2013, 11:10
pleban68 Coś mi się wydaje, że masz za małą temperaturę i za szybko Ci idzie pompka obiegowa. Spróbuj zwiększyć temperaturę i zwolnić pompkę obiegową. Albo zwiększ temperaturę wody która wraca do kotła z instalacji na zaworze 3 czy 4 drogowym jak taki masz. Smoła się wytwarza jak niedopalone spaliny trafiają na zimną powierzchnię a nie mogąc jej ogrzać po prostu kondensują na ściankach wymiennika. To tak jak z chuchaniem na zimną szybę - osadza się para.

pleban68
09-02-2013, 11:30
pleban68 Coś mi się wydaje, że masz za małą temperaturę i za szybko Ci idzie pompka obiegowa. Spróbuj zwiększyć temperaturę i zwolnić pompkę obiegową. Albo zwiększ temperaturę wody która wraca do kotła z instalacji na zaworze 3 czy 4 drogowym jak taki masz. Smoła się wytwarza jak niedopalone spaliny trafiają na zimną powierzchnię a nie mogąc jej ogrzać po prostu kondensują na ściankach wymiennika. To tak jak z chuchaniem na zimną szybę - osadza się para.
Też to zauważyłem, ale pompka chodzi na 1 biegu, zaworu nie posiadam, bo dowiedziałem się o istnieniu takich zaworów dopiero jak trafiłem tutaj. Temperatury podnieść nie mogę (ok. 50 ), bo za ciepło w domu pomimo przykręconych zaworów na grzejnikach. Myślę,że nadal mam przewymiarowany kocioł i muszę się przemęczyć do końca sezonu żeby dokonać konkretnych zmian. Boję się tylko o to czy smoła nie wykończy mi kotła?

Tom1000k
09-02-2013, 11:42
No to tak w skrócie odpowiem ZUG-owi i naśladowcom.

Przestańcie wprowadzać ludzi w błąd twierdząc że wymiana dmuchawy na miarkownik spowoduje jakiekolwiek oszczędności.
Jeżeli ktoś twierdzi że na miarkowniku wychodzi mu taniej jak przy dmuchawie to znaczy tylko tyle że nie potrafił palić z dmuchawą.
Przyglądam się tym waszym osiągom którymi się chwalicie i śmieszą mnie one.
Najbardziej się rozbawiłem gdy przeczytałem w jednym poście ZUG-a że przy temperaturze zewnętrznej blisko +10 stopni on spalił 35 kg
węgla na 29 godzin.
A pod spodem podpis: " tuningowy kociołek GS ".
(...)
Takie osiągi to ja mam bez żadnego tuningu paląc miałem I (25 MJ/kg) w kociołku Pleszewskim z nadmuchem.
Jedyny 'tuning' jaki zastosowałem w moim kociołku to przestawienie regulatora na niższe obroty.


Muszę się tu włączyć w dyskusję i przyznać koledze robitowi rację.
Też palę w kotle z Pleszewa miałem i zasyp 35 kg starcza mi na dobre 24h przy -8 na dworze, co jest osiągiem nieporównywalnie lepszym niż kolegi ZUGA, bo mój miał kosztuje 450zł/t. I dmuchawa nie wychładza mi pieca, bo jest ustawiona na minimalne przedmuchy, które dostarczają tylko niezbędną ilość powietrza do spalania, co przy szczelnym kotle zasypanym do pełna miałem jest niezbęne.
I tu dochodzimy do sedna; mowa jest o paleniu miałem! I dla palenia miałem przyznaję robitowi rację. Nie ma mowy o paleniu miałem w kotle zasypowym bez dmuchawy!
A jeżeli ktoś pali grubszym węglem to wtedy wywala dmuchawę i kombinuje, nie mam nic przeciwko ;]
Pozdrawiam.

Ps. Jak ktoś pali miałem w kotle zasypowym i ma problemy, to chętnie coś poradzę, bo temat mam opanowany.

artur11
09-02-2013, 11:43
Nie pamiętam czy masz KPW ale zakładam, że tak, to zostaje Ci: wyłożenie kotła w środku szamotem tak żeby jego powierzchnia się zmniejszyła. Możesz też podwiesić deflektor z cegieł szamotowych na drutach z elektrod wolframowych albo postawić daszek ( z tych cienkich szamotek) na cegłach postawionych w pionie które będą oparte o ruszt - na całą szerokość kotła przylegających do tylnej ściany i zostawisz z 10 cm luzu od drzwiczek załadowczych. Cegły są po parę złotych a dotniesz je szlifierką kątową z tarczą do kamienia. Inwestycja niewielka a ma 2 plusy: zmniejsza komorę spalania i podnosi temperaturę u góry zasypu. Nie spróbujesz to się nie dowiesz

ZUG
09-02-2013, 11:50
Muszę się tu włączyć w dyskusję i przyznać koledze robitowi rację.
Też palę w kotle z Pleszewa miałem i zasyp 35 kg starcza mi na dobre 24h przy -8 na dworze, co jest osiągiem nieporównywalnie lepszym niż kolegi ZUGA, bo mój miał kosztuje 450zł/t. I dmuchawa nie wychładza mi pieca, bo jest ustawiona na minimalne przedmuchy, które dostarczają tylko niezbędną ilość powietrza do spalania, co przy szczelnym kotle zasypanym do pełna miałem jest niezbęne.
I tu dochodzimy do sedna; mowa jest o paleniu miałem! I dla palenia miałem przyznaję robitowi rację. Nie ma mowy o paleniu miałem w kotle zasypowym bez dmuchawy!
A jeżeli ktoś pali grubszym węglem to wtedy wywala dmuchawę i kombinuje, nie mam nic przeciwko ;]
Pozdrawiam.

Ps. Jak ktoś pali miałem w kotle zasypowym i ma problemy, to chętnie coś poradzę, bo temat mam opanowany.

przecież ja palę nie całe 26-28kg/24h po instalacji sprzętu na stopce.
ludzie jak wy liczycie
i porównywanie spalania jest trochę bezsensu ponieważ nie mamy takich samych domów i mieszkamy zupełnie gdzie inndziej

a wątek nie jest o spalaniu miału tylko rabit z tym wyskoczył
ja sobie nie wyobrażam jaki trzeba mieć cug aby palić na miarkowniku.

my się skupiamy na temacie tego wątku aby nowi którzy tutaj zawitają mogli usprawnić swoje GS aby spalanie bardziej usprawnić i to jest intencją LR i wiele innych ludzi.

ja też tu trafiłem aby zmienić sposób palenia i wyszło mi ekonomicznie i zdrowo

Tom1000k
09-02-2013, 11:55
przecież ja palę nie całe 28kg/24h po instalacji sprzętu na stopce.
ludzie jak wy liczycie
i porównywanie spalania jest trochę bezsensu ponieważ nie mamy takich samych domów i mieszkamy zupełnie gdzie inndziej

Słuszna uwaga, ja nie twierdzę że takie porównania są miarodajne, chodziło mi tylko o to że miałem można tanio i skutecznie palić.


a wątek nie jest o spalaniu miału tylko rabi z tym wyskoczył
ja sobie nie wyobrażam jaki trzeba mieć cug aby palić na miarkowniku.

Ale trafiają tu ludzie, którzy mają kotły zasypowe i pół piwnicy miału i nie wiedzą co z tym zrobić, więc nad nimi też można się pochylić.
Poza tym miał to też węgiel kamienny, czy się mylę ;)
Pozdrawiam.

ZUG
09-02-2013, 12:02
Słuszna uwaga, ja nie twierdzę że takie porównania są miarodajne, chodziło mi tylko o to że miałem można tanio i skutecznie palić.

co do miału nic się nie mogę wypowiedzieć ponieważ nie palę nim tylko widzę że jakaś chora spirala sie rozpętała w tym wątku co może spowodować że nowi zrezygnują z tego co tu jest istotne przekazane przez tyle lat co zabiegał bez interesownie LR .

widzę że między czasie coś dopisujesz
masz rację miał też jest węglem i na ten temat LR też się wypowiadał że do miału dmuchawa jest potrzebna
i widzę żeby to miało jeszcze większy sens tu oprócz pisania o jakim kotle jest mowa trzeba jeszcze pisać czym palimy aby nie było nie porozumienia.
czyli GS-miał lub GS-groszek itd,itp
Zaraz ktoś inny wyskoczy z antracytem że to trzeba palić to tak a nie inaczej i trzeba mieć to a nie tamto robi się wielki śmietnik.:bash:

a z tą moją stało-palnością dajcie sobie spokój
ostatni zapis jest świeżym raportem po z mianie sterowania.

Tom1000k
09-02-2013, 12:20
co do miału nic się nie mogę wypowiedzieć ponieważ nie palę nim tylko widzę że jakaś chora spirala sie rozpętała w tym wątku co może spowodować że nowi zrezygnują z tego co tu jest istotne przekazane przez tyle lat co zabiegał bez interesownie LR .
Zaraz ktoś inny wyskoczy z antracytem że to trzeba palić to tak a nie inaczej i trzeba mieć to a nie tamto robi się wielki śmietnik.:bash:


No sory, ale:
Palę miałem węglowym, który jest jednym z sortymentów zasadniczych węgla kamiennego.
Palę od góry.
Przechodzę wszystkie etapy palenia od rozpalenia, przez odgazowanie, zgazowanie itd itp
Palę czysto, z komina leci tylko para wodna i co2
Wspomagam się nadmuchem z powodów opisanych dwa posty wyżej.

Czy to nie jest Ekonomiczne spalanie węgla kamiennego ??
A nie jakaś "chora spirala"?

Pozdrawiam ;]

ZUG
09-02-2013, 12:27
No sory, ale:
Palę miałem węglowym, który jest jednym z sortymentów zasadniczych węgla kamiennego.
Palę od góry.
Przechodzę wszystkie etapy palenia od rozpalenia, przez odgazowanie, zgazowanie itd itp
Palę czysto, z komina leci tylko para wodna i co2
Wspomagam się nadmuchem z powodów opisanych dwa posty wyżej.

Czy to nie jest Ekonomiczne spalanie węgla kamiennego ??
A nie jakaś "chora spirala"?

Pozdrawiam ;]

nikt nie neguję palenia miałem ale LR dla miału nie założył tego wątku i sam ON nawet nim nie pali
przeczytałeś chociaż 100stron od początku.

palisz miałem czysto i ekonomicznie to super i oto chodzi ale ja nie będę do swojego sortu palił dmuchawą bo to bez sensu.

i przez to wszystko nowi teraz będą mieli mętlik czy palić dmuchawą czy nie

Tom1000k
09-02-2013, 12:38
nikt nie neguję palenia miałem ale LR dla miału nie założył tego wątku i sam ON nawet nim nie pali
przeczytałeś chociaż 100stron od początku.

Przeczytałem więcej niż 100 stron zapewniam cię :yes:


palisz miałem czysto i ekonomicznie to super i oto chodzi

dziękuję :cool:


ale ja nie będę do swojego sortu palił dmuchawą bo to bez sensu.

oczywiście, przecież ja do tego nie zachęcam.


i przez to wszystko nowi teraz będą mieli mętlik czy palić dmuchawą czy nie

Nie posądzam cię o to że nie czytasz ze zrozumieniem, więc zapewne przegapiłeś jak napisałem włączając się do dyskusji:


dmuchawa nie wychładza mi pieca, bo jest ustawiona na minimalne przedmuchy, które dostarczają tylko niezbędną ilość powietrza do spalania, co przy szczelnym kotle zasypanym do pełna miałem jest niezbędne.
I tu dochodzimy do sedna; mowa jest o paleniu miałem! I dla palenia miałem przyznaję robitowi rację. Nie ma mowy o paleniu miałem w kotle zasypowym bez dmuchawy!
A jeżeli ktoś pali grubszym węglem to wtedy wywala dmuchawę i kombinuje, nie mam nic przeciwko ;]

Pozdrawiam :)

pleban68
09-02-2013, 12:54
Nie pamiętam czy masz KPW ale zakładam, że tak, to zostaje Ci: wyłożenie kotła w środku szamotem tak żeby jego powierzchnia się zmniejszyła. Możesz też podwiesić deflektor z cegieł szamotowych na drutach z elektrod wolframowych albo postawić daszek ( z tych cienkich szamotek) na cegłach postawionych w pionie które będą oparte o ruszt - na całą szerokość kotła przylegających do tylnej ściany i zostawisz z 10 cm luzu od drzwiczek załadowczych. Cegły są po parę złotych a dotniesz je szlifierką kątową z tarczą do kamienia. Inwestycja niewielka a ma 2 plusy: zmniejsza komorę spalania i podnosi temperaturę u góry zasypu. Nie spróbujesz to się nie dowiesz
Mam podwieszoną cienką płytkę szamotową nad paleniskiem, ale nie wiem czy prawidłowo. Płytka jest umieszczona płasko na wysokości trochę powyżej dolnej krawędzi drzwiczek zasypowych na środku paleniska. Nie wiem czy umieszczona w ten sposób spełnia jakąś rolę?

artur11
09-02-2013, 13:23
KPW ma dmuchać pod nią, najepiej jak będzie wisiała 1-2 cm po 1-wszym wymiennikiem, zostaw przerwę z jednej strony ( u ciebie od strony drzwiczek) a z innych stron niech przylega do ścianek kotła, na próbę połóż blachy dla uszczelnienia.

Pleban68 ewidentnie brakuje Ci temperatury nad zasypem lub PW lub masz zbyt rozrzedzone gazy aby się zapaliły. Palisz na zbyt małej mocy a komora kotła jest wielka, musisz zrobić gorącą zwężkę, gorącą komorę itp co ci będzie łatwiej. Powinno pomóc ;)

pleban68
09-02-2013, 14:26
KPW ma dmuchać pod nią, najepiej jak będzie wisiała 1-2 cm po 1-wszym wymiennikiem, zostaw przerwę z jednej strony ( u ciebie od strony drzwiczek) a z innych stron niech przylega do ścianek kotła, na próbę połóż blachy dla uszczelnienia.

Pleban68 ewidentnie brakuje Ci temperatury nad zasypem lub PW lub masz zbyt rozrzedzone gazy aby się zapaliły. Palisz na zbyt małej mocy a komora kotła jest wielka, musisz zrobić gorącą zwężkę, gorącą komorę itp co ci będzie łatwiej. Powinno pomóc ;)
W komorze zasypowej po zmniejszeniu smoła już nie jest problemem, a jeśli chodzi o PW nie wiem dokładnie jaka u mnie jest jego droga. Jeśli jest rozprowadzane tymi otworami na dole drzwiczek zasypowych to jak zamontować KPW. Zamieszczam zdjęcia może dadzą wyobrażenie jak to u mnie wygląda.
http://img801.imageshack.us/img801/8620/1007649i.jpg
http://img26.imageshack.us/img26/2995/1007650p.jpg
http://img689.imageshack.us/img689/1898/1007651q.jpg
http://img69.imageshack.us/img69/8567/1007652i.jpg
http://img600.imageshack.us/img600/6392/1007657u.jpg

artur11
09-02-2013, 14:49
Nie wiem gdzie Ci dmucha PW, ale widze wypalone drzwiczki, PW z drzwiczek ma dmuchać pod deflektor a teraz chyba leci nad nim rozproszone. Deflektor na całą szerokość i dużo wyżej, dorób kierownice PW:rurę, profil, cokolwiek skierowaną w zasyp. Za szybko płynie woda, skręć jakiś zawór o połowę - musisz jakiś mieć !!!

PRZECZYTAJ PIERWSZE STRONY WĄTKU I ZRÓB TAK JAK JEST NAPISANE. :)

jacet100
09-02-2013, 16:09
... jeśli chodzi o PW nie wiem dokładnie jaka u mnie jest jego droga. Jeśli jest rozprowadzane tymi otworami na dole drzwiczek zasypowych to jak zamontować KPW.
"Na już" zatkaj wełną dwa skrajne otwory. Więcej szkodzą niż pomagają. Docelowo dorób KPW tylko na dwóch środkowych. Może dwa małe KPW będzie łatwiej i z lepszym efektem?

rybniczanin
09-02-2013, 17:03
Muszę się tu włączyć w dyskusję i przyznać koledze robitowi rację.
Też palę w kotle z Pleszewa miałem i zasyp 35 kg starcza mi na dobre 24h przy -8 na dworze, co jest osiągiem nieporównywalnie lepszym niż kolegi ZUGA, bo mój miał kosztuje 450zł/t. I dmuchawa nie wychładza mi pieca, bo jest ustawiona na minimalne przedmuchy, które dostarczają tylko niezbędną ilość powietrza do spalania, co przy szczelnym kotle zasypanym do pełna miałem jest niezbęne.
I tu dochodzimy do sedna; mowa jest o paleniu miałem! I dla palenia miałem przyznaję robitowi rację. Nie ma mowy o paleniu miałem w kotle zasypowym bez dmuchawy!
A jeżeli ktoś pali grubszym węglem to wtedy wywala dmuchawę i kombinuje, nie mam nic przeciwko ;]
Pozdrawiam.

Ps. Jak ktoś pali miałem w kotle zasypowym i ma problemy, to chętnie coś poradzę, bo temat mam opanowany.

Ten post zmusił mnie do włączenia się . Przecież przez ponad 500 stron była mowa że dmuchawa jedynie zdaje egzamin przy paleniu miałem, żeby dostarczyć odpowiednią ilość powietrza do mieszanki, bo powietrze nie umie się przebić przez drobną granulację. Dlaczego robit i Ty nie czytacie uważnie.:( Większość pali węglem i do tego skierowana jest mowa o dmuchawach. Wskakuje jeden z drugim pokroju rabita i miesza w wątku robiąc zamieszanie. Dlatego jak zauważyłeś autor tematu prosi o dobry opis kotła i rodzaj opału.Druga sprawą jest to że nie do każdego kotła odpowiada miał, tak samo jak drewno. Może być paliwem zastępczym na chwilę, ale nie na stałe palenie :yes:

ZUG
09-02-2013, 17:30
Ten post zmusił mnie do włączenia się . Przecież przez ponad 500 stron była mowa że dmuchawa jedynie zdaje egzamin przy paleniu miałem, żeby dostarczyć odpowiednią ilość powietrza do mieszanki, bo powietrze nie umie się przebić przez drobną granulację. Dlaczego robit i Ty nie czytacie uważnie.:( Większość pali węglem i do tego skierowana jest mowa o dmuchawach. Wskakuje jeden z drugim pokroju rabita i miesza w wątku robiąc zamieszanie. Dlatego jak zauważyłeś autor tematu prosi o dobry opis kotła i rodzaj opału.Druga sprawą jest to że nie do każdego kotła odpowiada miał, tak samo jak drewno. Może być paliwem zastępczym na chwilę, ale nie na stałe palenie :yes:

bardzo ładnie i mądrze to napisałeś ,może w końcu inni to zrozumieją.:yes:

dex001
09-02-2013, 17:50
pleban68

KPW to podstawa u ciebie i musi dmuchać Ci pod tą cegłę
Na razie puki co to stosuj Sadpal bo nie doczyścisz tego wymiennika:(

pleban68
09-02-2013, 18:09
pleban68

KPW to podstawa u ciebie i musi dmuchać Ci pod tą cegłę
Na razie puki co to stosuj Sadpal bo nie doczyścisz tego wymiennika:(
Ostatnio jadę na Sadpalu,bo bez niego byłoby jeszcze gorzej.

dex001
09-02-2013, 18:19
Ja pierdziele to niezła lipa!!!
Pewnie do tego masz jeszcze jakiś kiepski opał?
Musisz dorobić KPW i całą resztę dotychczasowego PW pozatykać szczelnie bo to terażniejsze PW tylko szkodzi
PW musi celować w środek zasypu poprzez KPW

Wiem że będzie sauna ale podnieś narazie co jakiś czas temp na 85st i w środek żaru łyżka stołowa Sadpalu i zostaw to na godzine żeby wypaliło smołe

Pamiętaj na żar :yes:

jacet100
09-02-2013, 18:26
Popatrzyłem w poprzednie posty Plebana. Wszystkie nasze rady są nie na czasie. Pleban, jak rozumiem to nadal spalasz węgiel z dmuchawą ?!
Pytasz co udoskonalić, podczas gdy pierwszym krokiem powinna być likwidacja dmuchawy a potem stosowanie sprawdzonych przez forumowiczów udoskonalenia. Strach Ci doradzać- KPW plus dmuchawa może być przyczyną śmiertelnego zatrucia! Powtarzane do znudzenia ale (niestety) nadal nie wszyscy w to wierzą.

dex001
09-02-2013, 18:36
Popatrzyłem w poprzednie posty Plebana. Wszystkie nasze rady są nie na czasie. Pleban, jak rozumiem to nadal spalasz węgiel z dmuchawą ?!
Pytasz co udoskonalić, podczas gdy pierwszym krokiem powinna być likwidacja dmuchawy a potem stosowanie sprawdzonych przez forumowiczów udoskonalenia. Strach Ci doradzać- KPW plus dmuchawa może być przyczyną śmiertelnego zatrucia! Powtarzane do znudzenia ale (niestety) nadal nie wszyscy w to wierzą.

PLEBAN CZY TO PRAWDA CO PISZE KOLEGA:mad:

wojtek65
09-02-2013, 18:47
Ja wyłączyłem dmuchawę o godz. 12 zasypałem 25 kg węgla ziemowit i jadę na miarkowniku. O godz. 15 30 w kotłowni pisk czujnika tlenku węgla. Z KPW co chwila lekkie dmuchnięcie gazów, na czujniku 70 ppm, nie był to jeszcze ciągły alarm. Teraz jest już dobrze, tylko z wkładu kominowego słychać kapanie, a temp. spalin niższa od wody wylotowej CO.
KPW śr.36 mm w środku prosto w zasyp.

sylwek_kwiecien
09-02-2013, 18:48
Witam Wszystkich!
Nauczony na błędach postanowiłem przedstawić dla innych użytkowników, którzy używają/mają zamiar zamontować miarkownik regulusa dokładny schemat budowy i montażu który wykonałem dla dobra ogółu :). Mam nadzieję że przyda się komuś. Pokrótce powiem tylko tyle że chcąc zamontować urządzenie trzeba pierw rozkręcić miarkownik i wkręcić mosiężną część do mufy kotła a dopiero potem skręcić cały miarkownik "do kupy". W przeciwnym razie bardzo łatwo ukręcić gwint w niklowanej części miarkownika(zdarzyło mi się to dwa razy). Producent nie raczył opisać dokładnego schematu montażu niestety. Ale do rzeczy:

1)rozkręcamy miarkownik( odkręcamy mosiężną część od niklowanej-pod gwintem na mosiężnym elemencie są dwie wypustki służące do odkręcania/przykręcania)
2)wkręcamy mosiężny element miarkownika do mufy za pomocą dość dużego śrubokręta( są dwa wgłębienia służące do przykręcania/odkręcania)
3)np. paznokciem, czy małym śrubokręcikiem podważamy dekielek na plastykowym pokrętle miarkownika
4)odkręcamy śrubkę
5)miarkownik jest rozebrany na części pierwsze :)
6)z użyciem lekkiej siły, naciskając nakręcamy niklowaną część miarkownika na mosiężny element, który zamocowany jest już w kotle
7)skręcamy miarkownik do kupy( nakładamy plastykowe pokrętło na swoje miejsce , przykręcamy śrubkę i zakładamy dekielek)

Zabieg polegający na odkręceniu śrubki spod dekielka miał na celu ułatwienie skręcenie miarkownika. W przeciwnym wypadku nie dalibyśmy raczej rady przykręcić niklowaną część do reszty.

Poniżej dokładne schematy budowy, jakby było trzeba mam więcej rzutów, mogę wgrać w miarę potrzeby
168817168816

pleban68
09-02-2013, 18:59
Popatrzyłem w poprzednie posty Plebana. Wszystkie nasze rady są nie na czasie. Pleban, jak rozumiem to nadal spalasz węgiel z dmuchawą ?!
Pytasz co udoskonalić, podczas gdy pierwszym krokiem powinna być likwidacja dmuchawy a potem stosowanie sprawdzonych przez forumowiczów udoskonalenia. Strach Ci doradzać- KPW plus dmuchawa może być przyczyną śmiertelnego zatrucia! Powtarzane do znudzenia ale (niestety) nadal nie wszyscy w to wierzą.
Ja nie twierdzę, że palenie z dmuchawą jest ok, bo nie tylko Wy mnie przekonaliście ale sam to zauważyłem. Przeróbka na miarkownik dopiero na wiosnę, bo nie wiem czy wystarczy zamontowanie klapki na otworze po dmuchawie (drzwiczki zespolone).KPW dopiero po demontażu dmuchawy, ale nie rozumiem dlaczego producent robi rozetkę PW w drzwiczkach zasypowych razem z dmuchawą.

dex001
09-02-2013, 19:03
BO MA PODPISANY KONTRAKT Z FIRMA POGRZEBOWĄ:cool:

lysy1l
09-02-2013, 19:41
Dex001, jak Ci się zacina Caps Lock, to zmień klawiaturę. Ciulato to wygląda, jak ktoś pisze dużą czcionką, a Ty masz właśnie jakiś taki dziwny zwyczaj podkreślania swoich emocji ;).

ZUG
09-02-2013, 19:59
Ja wyłączyłem dmuchawę o godz. 12 zasypałem 25 kg węgla ziemowit i jadę na miarkowniku. O godz. 15 30 w kotłowni pisk czujnika tlenku węgla. Z KPW co chwila lekkie dmuchnięcie gazów, na czujniku 70 ppm, nie był to jeszcze ciągły alarm. Teraz jest już dobrze, tylko z wkładu kominowego słychać kapanie, a temp. spalin niższa od wody wylotowej CO.
KPW śr.36 mm w środku prosto w zasyp.

dziwne:eek:
u mnie nigdy czegos takiego nie było a posiadam czujnik CO
i aby KPW coś wyrzucało :confused:

wojtek prowokacja czy "cuś"

toomm
09-02-2013, 20:45
albo ciąg komina coś nie tak....

AVE5074
09-02-2013, 21:46
Tak po pierwszych testach na nowej KPW (rura 5/4" puszczona od dołu kotła przez wymiennik nad zasyp- dzięki doradztwu ZUG-a) kociołek się oczyszcza wszystko jest tak jak pisał ZUG i inni koledzy ale...
apetyt rośnie w miarę jedzenia hehe - a może by tak jakiś deflektorek dać? jutro niedziela to wrzucę zdjęcia może coś podpowiecie?

Ps. Wielkie dzięki jeszcze raz za porady i za "anielską cierpliwość" i zrozumienie nie wszyscy mają tak opanowane procesy spalania i ludziska jak im nie wychodzi szybko się zniechęcają a dzięki temu forum i tym co wcześniej ślęczeli w kotłowniach - ja nie muszę tego robić tylko korzystam z wiedzy innych hmm i to za darmo...

animuss
09-02-2013, 22:46
Muszęprzyznać koledze robitowi rację.
palę w kotle miałem i zasyp 35 kg starcza mi na dobre 24h przy -8 na dworze, miał kosztuje 450zł/t. I dmuchawa nie wychładza mi pieca,
35 kg na 24h przy -8 na dworze to sporo zjada ,mi przy tej temperaturze zjada 25kg groszku po 600zł

dex001
09-02-2013, 22:52
Dex001, jak Ci się zacina Caps Lock, to zmień klawiaturę. Ciulato to wygląda, jak ktoś pisze dużą czcionką, a Ty masz właśnie jakiś taki dziwny zwyczaj podkreślania swoich emocji ;).

PRZEPRASZAM:lol2:

jacbelfer
09-02-2013, 22:58
dex001 poprzednia czcionka nie była taka zła:D

jacbelfer
09-02-2013, 23:02
DS
tadwoj

A ja myślałem że komora zasypowa, to jest jednocześnie płaszcz wodny. Tzn. że w moim dolniaku to boki i przód paleniska to tylko sama blacha, a tylko wiszący wymiennik i ten daszek to jest wymiana ciepła?[/

Ten Twój kocioł starasz się zaadoptować na dolniaka. Ta pozioma półka coś by znaczyła, ale tylko w kotle palonym od góry. Boki kotła -również, ale tylko w GS.
W DS możesz po otwarciu klapy zasypowej położyć rękę na górze. Tam może być ciepło, wilgotno, dymiąco, ale temp. jest niska;

Ale oczywiście w całym korpusie płaszcz wodny jest.

Palenie w adoptowanym kotle (śmieciuchu) na DS, zdecydowanie ogranicza powierzchnię wymiany ciepła. Odpada duuuużo dm2 powierzchni komory załadunkowej.

Jednocześnie, doskonałe dopalanie gazów oraz intensywność takiego palenie (czytaj sprawność) powoduje, że kocioł wystarcza !

Ten przykład powinien pokazać różnicę w sprawności śmieciuch i zrobionego z niego DS.
Zdecydowanie mniejsza powierzchnia odbioru ciepła a kociołek wyrabia....:yes:

Bo spala się to, co normalnie wylatuje kominem.

To jest ta różnica. No jest jeszcze jedna.
Mniej węgla się spali.

wojtek65
09-02-2013, 23:12
wojtek prowokacja czy "cuś"
Nie prowokacja, a komin dzień wcześniej czyszczony i kocioł też zgrubsza, po tym jak przedwczoraj rano czujnik mnie obudził, ale wtedy spodziewałem się tego, tylko nie chciałem po ciemku wchodzić i czyścić. Ciąg niespecjalny , wkład chwilowy śr tylko 120mm 6m wysoki w kotle kanały pionowe, zimne spaliny, i początkujący palacz.

dex001
09-02-2013, 23:17
dex001 poprzednia czcionka nie była taka zła:D

wiem kolego:D

jacbelfer
09-02-2013, 23:40
Tom1000k

Muszę się tu włączyć w dyskusję i przyznać koledze robitowi rację.
Też palę w kotle z Pleszewa miałem i zasyp 35 kg starcza mi na dobre 24h przy -8 na dworze, co jest osiągiem nieporównywalnie lepszym niż kolegi ZUGA, bo mój miał kosztuje 450zł/t. I dmuchawa nie wychładza mi pieca, bo jest ustawiona na minimalne przedmuchy, które dostarczają tylko niezbędną ilość powietrza do spalania, co przy szczelnym kotle zasypanym do pełna miałem jest niezbęne.

Też się tak rajcowałem :)
Spróbuj jednak nawalić do Twojego kotła WĘGLA. Zapal tak jak teraz. Nie chcę się wymądrzać- napisz jak wyszło.

Też to przerabiałem . Miał za 400, węgiel za 550( stara dane, sprzed 5 (?) lat), ale palenie 2 razy dłuższe. I wtedy forum nie znałem.

Kocioł miał 2,5 m2. Dobry węgiel , wróciłem po 36 h i jeszcze się paliło.

Pociąłem kocioł na złom, a potem zacząłem czytać Muratora...

Spróbuj taki grubszy sort zapalić BEZ DMUCHAWY. Tylko 1 dzień testów. Napisz co wyszło.

Sylwek_kwiecien- jeżeli już jesteś taki czuły, to wiedz, że tematu byśmy nie pociągnęli.
Warto też trochę wyluzować. Tutaj od wielu stron jest CZAT, bo wszystko zostało już napisane .

Skup się na tym co napisałeś, bo na razie tylko pytasz, a chciałeś:

Szanowni koledzy/koleżanki jak już pisałem, będę informować na bieżąco o przeróbkach i efektach.
Minął miesiąc i czekamy :)

ZUG
09-02-2013, 23:54
Nie prowokacja, a komin dzień wcześniej czyszczony i kocioł też zgrubsza, po tym jak przedwczoraj rano czujnik mnie obudził, ale wtedy spodziewałem się tego, tylko nie chciałem po ciemku wchodzić i czyścić. Ciąg niespecjalny , wkład chwilowy śr tylko 120mm 6m wysoki w kotle kanały pionowe, zimne spaliny, i początkujący palacz.

jutro dmuchawę montuję bo widzę że miarkownik to istna śmierć:)

sylwek_kwiecien
09-02-2013, 23:57
Minął miesiąc i czekamy :)
...Spójrz w moją sygnaturę :)
Chodzi mi żeby nowi palacze nie uciekli z forum jak zobzaczą tyle stron- nie taki był zamysł wątku, prawda?
...Pokój

dex001
10-02-2013, 00:01
...Nie zrozumcie mnie źle. koledzy, co Wy sobie jaja robicie? śmiecicie. To nie czat. Sobie prywatne widomości piszczie, i tak jest masa treści, i jeszcze wasze "przemyślenia"

PZDR.

:wave::lol2::bash::hug:

ZUG
10-02-2013, 00:03
jacbelfer

jak to jest z tą sprawnością miedzy GS a DS?
widzę że sprytny kalkulator masz w stopce.
pytam ponieważ mamy te same domy tzw. szałasy w 170m2 i ja spalam aktualnie nie całe 28kg na dobę
a u ciebie około 40kg na dobę bo już nic z tego nie rozumie.

to jest dość duża różnica biorąc nawet pod uwagę położenie geograficzne.

wojtek65
10-02-2013, 00:25
jacbelfer

jak to jest z tą sprawnością miedzy GS a DS?
http://allegro.pl/cieplomierz-firmy-apator-elf-i3018261404.html :yes:
Ale ma wadę, przy róznicy zasilania i powrotu poniżej 3 st.C przestaje liczyć.

ZUG
10-02-2013, 00:34
jakoś nie bardzo widzę w okresie przejściowych palenie w DS jak tam niema podtrzymania bo zaraz batory z gwizdka.
musi być b. dobrze dobrany do potrzeb bo w przeciwnym razie to same problemy.

jacet100
10-02-2013, 06:37
:wave::lol2::bash::hug:

... wiedz, że tematu byśmy nie pociągnęli.
Warto też trochę wyluzować. Tutaj od wielu stron jest CZAT, bo wszystko zostało już napisane ....
"Wszystko" ? Oczywista nieprawda z którą nie warto nawet polemizować. Poczatujcie gdzie indziej skoro już wszystko wiecie o paleniu i niczego więcej nie spodziewacie się tu dowiedzieć. Sylwek i Łysy mają rację. Ludzie tu szukają informacji i porad, a przewijają coraz więcej postów z pierdołami a wielu pewnie ucieka. Wam się fajnie nawija a dla innych to mordęga wyszukiwanie czegoś wartościowego w tym śmietnisku nic nie wnoszących postów, z emotkami, pisanych wielkimi literami (krzyk-po co?), niechlujnych, z wielkimi a niepotrzebnymi cytatami. Szanujcie pracę założyciela wątku i innych ludzi którzy tu szukają informacji i pomocy.

jacek37
10-02-2013, 09:20
Chyba nie w każdym kociołku da się zamontować miarkownik
np. w moim jak to zrobić?
Szukam już od jakiegoś czasu dolnych drzwiczek, takich z klapka pod miarkownik i d..a zbita, nigdzie nie ma:bash:

168883

rybniczanin
10-02-2013, 09:43
@jacek37 nie wiem ile masz lat ale myślę że widziałeś bajkę pomysłowy dobromir. Poczytać wcześniejsze posty o wymiarach klapki PP(PG) i PW, wyciąć otwór w drzwiczkach popielnikowych. Przykręcić lub przyspawać zawiasy(możesz zrobić sam z rurek i prętów) do drzwi i klapki zrobionej odpowiednio większej do otworu. Następnie sprawdzasz szczelność i w razie jej braku uszczelnić silikonem wysokotemperaturowym.:)

Edit: Tak patrząc jeszcze raz na Twój kociołek. Sprawdziłbym najpierw działanie klapki miarkownika u góry, w miejscu dmuchawy. Zanim wycinałbym otwór w drzwiczkach popielnikowych. :)

tadwoj
10-02-2013, 10:00
DS
tadwoj


Ten Twój kocioł starasz się zaadoptować na dolniaka. Ta pozioma półka coś by znaczyła, ale tylko w kotle palonym od góry. Boki kotła -również, ale tylko w GS.
W DS możesz po otwarciu klapy zasypowej położyć rękę na górze. Tam może być ciepło, wilgotno, dymiąco, ale temp. jest niska;

Ale oczywiście w całym korpusie płaszcz wodny jest.

Palenie w adoptowanym kotle (śmieciuchu) na DS, zdecydowanie ogranicza powierzchnię wymiany ciepła. Odpada duuuużo dm2 powierzchni komory załadunkowej.

Jednocześnie, doskonałe dopalanie gazów oraz intensywność takiego palenie (czytaj sprawność) powoduje, że kocioł wystarcza !

Ten przykład powinien pokazać różnicę w sprawności śmieciuch i zrobionego z niego DS.
Zdecydowanie mniejsza powierzchnia odbioru ciepła a kociołek wyrabia....:yes:

Bo spala się to, co normalnie wylatuje kominem.

To jest ta różnica. No jest jeszcze jedna.
Mniej węgla się spali.
A to mi zabiłeś klina.Firma która mi ten piec robiła pisze że to są piece dolnego spalania, a jego przekrój też o tym świadczy ( może nieudolnie go namalowałem) .
Jedyny mankament to jest taki że to duży smok, ale jak mu zmniejszę palnik i obłożę trochę szamotem, to myślę że zmniejszy się też jego moc.
Śmieciucha to kiedyś miałem, całkiem podobny do tego z pierwszej strony tego tematu. Paliło się wnim takie ognisko na środku i co płaszcz zdążył odebrać w tym czasie , to było wszystko, reszta waliła w komin. Ale wtedy nawet nie wiedziałem o górnym paleniu w takim śmieciuchu.
Obejrzyj jeszcze raz ten rysunek i powiedz co jest nie tak w jego budowie.

wojtek65
10-02-2013, 11:47
Chyba nie w każdym kociołku da się zamontować miarkownik
np. w moim jak to zrobić?
168915
jacek37 jeszcze kilka dni wstecz zaproponowałbyn ci takie rozwiązanie. Te czary pozwalają mi na palenie miałem z dmuchawą i węglem z miarkownikiem bez żadnych przeróbek na przemian. Normalnie palę miałem, a od dwóch dni próbuję węgla z miarkownikiem. Słaby ciąg powoduje że temp. po kilku godzinach spada, Dzisiaj w nocy znowu załączył się czujnik tlenku węgla. Teraz dopalam węgiel wspomagając się przedmuchami. Jaka ironia losu, byłem przestrzegany przed dmuchawą :(
Przy dobrym ciągu może, ale tylko z czujnikiem CO i koniecznie z wyświetlaczem. Zdaża się że do alarmu daleko a wyświetla chwilowo trochę ppm.
KANAŁ DOPROWADZAJĄCY POWIETRZE Z DMUCHAWY DO POPIELNIKA JEST ROZGRZANY I MOŻE POWODOWAĆ CIĄG WSTECZNY Z KPW PRZEZ POPIELNIK DO DMUCHAWY.

rybniczanin
10-02-2013, 11:55
@wojtek65 i przy tak słabym ciągu Ty palisz przy dmuchawie miałem z KPW? Błędem Twoim jest trzymanie niskiej temperatury na kociołku. Ceramiczny komin jest zimny i dlatego masz takie szopki z cugiem. Dmuchawą dogrzewasz go i lepiej to wygląda, bo wydmuchujesz ciepło.:yes:

Edit: Teraz jest pytanie jak masz dobrany kociołek do przekroju komina?

wojtek65
10-02-2013, 12:16
Temp 55st i dochodzi do 60 st. zobacz wykresy z poprzednich dni ( zaznaczasz myszką wybrany fragment to się powiększa ) . W kominie wkład chwilowo rynna ocynk ze złomu za 20 zł śr 120mm, bez tego jesienią wogóle była kicha ( nowy wkład będzie z nowym kotłem.

@wojtek65 i przy tak słabym ciągu Ty palisz przy dmuchawie miałem z KPW?
Trudno to wytłumaczyć, ale w tym wątku o tym nie piszmy.

rybniczanin
10-02-2013, 12:23
No to się nie dziwię że masz takie szopki i kapie z komina, jak przy takim paleniu masz wkład z rynny ocynkowanej. Wprowadzasz swoimi tezami w błąd ludzi nie pisząc że komin masz z rynny. Czytając ten wątek wiedziałbyś że autor jasno pisał żeby nie przedłużać żadnymi rurami komina, bo będzie kondensat się skraplał , co szkodzi kominowi i ogólnie paleniu .

ZUG
10-02-2013, 12:25
Temp 55st i dochodzi do 60 st. zobacz wykresy z poprzednich dni ( zaznaczasz myszką wybrany fragment to się powiększa ) . W kominie wkład chwilowo rynna ocynk ze złomu za 20 zł śr 120mm, bez tego jesienią wogóle była kicha ( nowy wkład będzie z nowym kotłem.

Trudno to wytłumaczyć, ale w tym wątku o tym nie piszmy.

wojtek rybniczanin chcę przez to powiedzieć że wcale i z reszta ja tez jestem tego samego zdania nie dziwie się że KPW nap....lają tobie spaliny.
ewidentnie masz do du..y ciąg i w tym jest problem
dzięki Bogu ze masz ten czujnik bo ta rozmowa tutaj została by przerwana przez twój zgon

wojtek65
10-02-2013, 12:59
To nie jest przedłużka komina. Jesienią wywaliłem resztki ok. 3 metry wkładu śr. 150mm który był wciśnięty i spłaszczony. Komin z cegły 14X 25 cm i bez niczego nie było ciągu. Nowy chcę kupić 140mm albo 130mm i trochę ocieplić. Żeby sprawdzić tanim kosztem jak będzie na mniejszym włożyłem rynnę, innych śr. nie było . Teraz już wiem że jak jest czysty to na styk raczej za mały a ocieplony byłby lepszy.
Po to kupiłem czujnik żebym mógł jeszcze coś napisać:)

animuss
10-02-2013, 13:04
. W kominie wkład chwilowo rynna ocynk ze złomu za 20 zł śr 120mm, bez tego jesienią wogóle była kicha ( nowy wkład będzie z nowym kotłem.
Trudno to wytłumaczyć, ale w tym wątku o tym nie piszmy.
Mi też trudno było na początku zrozumieć że stać go na sterownik za 1000zł a komin ma z rynny ze złomu .Ale złożyłem to już wcześniej do kupy .Nie postawił nowego komina do tego kotła ,bo nie chcesz go zasyfić smołą z niedopalonego paliwa .Jaki tam proces spalania się odbywa na pewno nie trudno się domyśleć nieciekawy .Kocioł jest pewnie też zasmolony ,a innych możliwości nie ma dmuchawa musi być bo uparcie nie zrobi komina żeby kocioł miał odpowiedni ciąg kominowy .Nawet okazało się że na tej kominowej rynnie nie da się bez dmuchawy spalać węgla .Jak tu można coś doradzić ?

rybniczanin
10-02-2013, 13:14
animus nie wierzę że na kominie z samej cegły nie miałby lepszego efektu, nawet na przewymiarowanym. Tylko musiałby dorobić czapkę betonową i trzymać temperaturę spalin na trochę wyższym poziomie.

Edit:Może wystarczyło tylko podnieść komin dokładając cegieł żeby zwiększyć ciąg.

ZUG
10-02-2013, 13:16
wojtek a tak na poważnie weź się chłopie za ten komin bo to nie żarty.
ja też mam komin do roboty z tym że ja taki zastałem po przednich właścicielach którzy palili mokrą sosną w dodatku mieli 2 pożary komina.
I się można domyślić jaki on jest dlatego tylko po sezonie grzewczym biorę poważnie za niego.
Jak tylko zacząłem palenie trafiłem na ten wątek i komin pomimo że jest do naprawy ale mam suchutko i raz na kiedy z wyczystki wybieram suchy jak pieprz sadzę.

animuss
10-02-2013, 13:36
animus nie wierzę że na kominie z samej cegły nie miałby lepszego efektu, nawet na przewymiarowanym. Tylko musiałby dorobić czapkę betonową i trzymać temperaturę spalin na trochę wyższym poziomie.

Edit:Może wystarczyło tylko podnieść komin dokładając cegieł żeby zwiększyć ciąg.
A jak ta cegła spękana jak sito dostaje się lewe powietrze ,jeżeli ten komi ma w dodatku 3 mwysokości to o czym możemy debatować ,jaka średnica jest potrzebna przy tak niskim kominie,tu trzeba dobrze dobrać i kocioł do powierzchni ogrzewanej i komin do kotła i do paliwa .


"Jesienią wywaliłem resztki ok. 3 metry wkładu śr. 150mm który był wciśnięty i spłaszczony.".

Jest prawie nowy dolniak do wzięcia
http://allegro.pl/kociol-rakoczy-popter-ds-17kw-i3007399707.html

rybniczanin
10-02-2013, 13:56
animus to uważasz że ta rynna ocynkowana poprawiła szczelność?:( Komin przynajmniej zewnętrznie tymczasowo powinien być wzmocniony i uszczelniony.:yes:. Jego rozwiązanie nie było wcale polepszeniem sytuacji.

animuss
10-02-2013, 14:20
animus to uważasz że ta rynna ocynkowana poprawiła szczelność?:( Komin przynajmniej zewnętrznie tymczasowo powinien być wzmocniony i uszczelniony.:yes:. Jego rozwiązanie nie było wcale polepszeniem sytuacji.
Nie poprawiła ciągu wręcz mogła osłabić mniejsza średnica ale poprawiła pewnie szczelność ,a on pali nadciśnieniowo z dmuchawą i jak tymi szparami zacząłby walić dym do chałupy więc tlenek węgla mógłby wytruć całą rodzinę .Brak tu tylko kominiarza żeby się tym zainteresował dopiero miał by kłopoty .

rybniczanin
10-02-2013, 14:30
Nie powiedziałbym że poprawiła szczelność. Jestem niemal 100% pewny że dmuchawa wdmuchuje spaliny miedzy tą rynnę i cegłę.:yes: Kominy systemowe maja specjalne połączenie z rurą od czopucha. Ciekawe co on zastosował?

wojtek65
10-02-2013, 14:38
Jak tu można coś doradzić ?
Ja wiem co byś chciał mi doradzić.
Komin 15 letni w całkiem dobrym stanie WYSOKOŚCI 7,5 m od podstawy w którym kiedyś było 6,5 m wkładu z jakiejś nierdzewki. Górne części były w kiepskim stanie i były wyjęte wcześniej, a pozostało przyłącze do czopucha i ok. 3 metry od czopucha w górę -żadnego problemu z paleniem z dmuchawą i .......... nie było. Po wyjęciu tych resztek był problem przy roapalaniu drewnem wczesną jesienią . Wystarczyło zamknąć PW włączyć dmuchawę i ciąg wracał. Resztę tematu znacie. Ze swojego kotła jestem w miarę zadowolony. W poniedziałek wieczorem rozpalę, we wtorek rano do pracy, w środę rano wracam i będzie ciepło. Do południa wygasa, rozpalam tyle żeby wystarczyło do czwartku do wieczora, bo wtedy rozpalam żeby wystarczyło do soboty do rana bo w piątek znów mnie nie ma.Tak to wygląda, Teraz mam trochę wolnego to kombinuje bo to lubię.
Proponuję przeczytać to jeszcze raz ze zrozumieniem, bo poprzednie wpisy to gdybanie o gdybaniu.

animuss
10-02-2013, 14:43
Nie powiedziałbym że poprawiła szczelność. Jestem niemal 100% pewny że dmuchawa wdmuchuje spaliny
Tak na pewno jest jak piszesz ale dzięki temu ze jest to "komin w kominie" resztki tego dymu odprowadza komin murowany .Oczywiście nie pochwalam takich patentów to chore rozwiązanie i igranie ze śmiercią..


Komin 15 letni w całkiem dobrym stanie Ze swojego kotła jestem w miarę zadowolony.
Komin wys 7,5 m od podstawy czyli z 7 mb dł. czynnej . Zalecana średnica
kanału spalinowego: Ø FI 120mm do miału ,wegla przy kotle do max 18kW
przy drewnie już : Ø FI 160mm do max 18kW
w/g kalkulatora
http://askot.krakow.pl/systemyKominoweCalc.php
Może komin trzeba zaizolować cieplnie -strych itd....

rybniczanin
10-02-2013, 15:11
animus on nie chce żadnej pomocy, co świadczy o tym ostatni jego post. Dlatego pisałem wcześniej że wystarczyło cegłami podnieść komin dla zwiększenia cugu,a nie wmawiać wszystkim że bez dmuchawy się nie obejdzie.:D

wojtek65
10-02-2013, 15:14
Nie powiedziałbym że poprawiła szczelność. Jestem niemal 100% pewny że dmuchawa wdmuchuje spaliny miedzy tą rynnę i cegłę.:yes: Kominy systemowe maja specjalne połączenie z rurą od czopucha. Ciekawe co on zastosował?
Pomysłowość ludzka nie zna granic, możesz być pewny jednego - TO się nie pali.

Skończmy już z tym tematem, bo wy piszecie a ja czuję się zobowiązany odpowiedzieć albo sprostoawć i tylko zaśmiecamy wątek.

animuss
10-02-2013, 15:19
animus on nie chce żadnej pomocy, co świadczy o tym ostatni jego post.
Dokładnie tak jak piszesz jest wręcz opromieniony aureolą że dał radę i to ogarnął teraz już inni mogą tak zrobić ,tylko ten czujnik czadu po cho...rę się włącza może baterie mu wreszcie siądą i będzie święty spokój :(

rybniczanin
10-02-2013, 15:24
@wojtek65 nie będę z Tobą więcej dyskutował , bo to nie ma sensu. Najpierw zrób instalacje kominową według prawideł.:yes: Jeśli chodzi o pomysłowość ludzką , to też pochłonęła ofiar.:(Dlatego z tym też ostrożnie.Już trochę lat przeżyłem i co nie co widziałem.

Edit:
Pomysłowość ludzka nie zna granic, możesz być pewny jednego - TO się nie pali.

Jeszcze tylko odpowiem na Twoje "TO się nie pali". Spawałeś kiedy rurę ocynkowaną? Więc nie mów że coś się nie pali, bo ten ocynk wpuszczając do komina reaguje i spalając się też podtruwa.

jacbelfer
10-02-2013, 15:45
ZUG

jacbelfer

jak to jest z tą sprawnością miedzy GS a DS?
widzę że sprytny kalkulator masz w stopce.
pytam ponieważ mamy te same domy tzw. szałasy w 170m2 i ja spalam aktualnie nie całe 28kg na dobę
a u ciebie około 40kg na dobę bo już nic z tego nie rozumie.

Widać, że nie sama powierzchnia jest tutaj ważna.
Mój dom jest skomplikowany. Dolny poziom to grube ceglane mury. Góra to strych zaadoptowane kiedyś na mieszkanie.
Po dachem zrobiona została podbitka, ścianki cienkie, bezpośrednio graniczące z dachem. Czasami nawet śnieg tam podwiewa.
Mieszka u góry starsza pani, która ani myśli zainwestować w ocieplenie, przerażają ją remonty, temp. reguluje otwieraniem okien:(
Ale nie mam serca jej powiedzieć, że od kolejnego sezonu rozłączę instalację i będzie musiała palić sama.
To skomplikowane...

Sprawność GS jest pewnie taka sama jak w DS, pod warunkiem, że pali się w nich właściwie.
Pisząc o tej sprawności odnosiłem to do palenia w śmieciuchu , gdzie energia wylatuje kominem.

Duże znaczenie ma też węgiel. Pisałem już- mam opał za 619 zł/t. Ktoś wcześniej pisał, że cena nie jest wyznacznikiem jakości. Pewnie tak, ale dotyczy to sytuacji, kiedy sprzedający puszcza węgiel kiepskiej jakości w cenie dobrego. W drugą stronę to nie działa :)

Na ten moment spaliłem ok. 4,5 t węgla za 619 zł/t =2785 zł.
Policz ile Ty wydałeś na opał. Nie wiem jak u Ciebie ze stratami ciepła, więc te wyniki dalej nie będą porównywalne.

Dla mnie ważne jest to, że spalę pewnie ok. 1/3 mniej jak rok temu.

tadwoj
Ten Twój kocioł to jest DS, bo spaliny są zaciągane dołem. PW też jest w dobrym miejscu. Fabrycznie powinien być jednak wyposażony w palnik ceramiczny.
Górna półka oczywiście odbierze też ciepło, ale "od góry" bo tam lecą gorące spaliny.
sama komora załadunkowa nie odbiera praktycznie nic, bo palić się ma na dole i to tylko niewielka (10 cm) warstwa opału.

wojtek65
10-02-2013, 16:06
Więc napiszę jeszcze raz. Nowy kocioł z podajnikiem i sterownikiem Bruli w komplecie stoi już w kotłowni. Do starego kotła nie chciałem zakładać nowego wkładu. Dla dbałości o komin włożyłem rynnę i kupiłem czujnik , bo mam świadomość czym to grozi.Ponieważ bruli może obsługiwać kocioł zasypowy to czemu nie skorzystać. W ubiegłym roku na kompletnym wkładzie węgiel z miarkownikiem palił się, było to tylko kilka prób i napewno można było coś poprawić, stąd te dorabiane klapki na kotle. Teraz przed wymianą kotła na nowy chciałem spróbować jeszcze raz. Wtedy z 20 kg węgla było średnio 86-96 kWh ciepła a z jakiegoś 15 letniego 116 kWh. Więc co miałem zrobić napisać że kiedyś to był węgiel czy podjąć próby na innych węglach. I to właśnie teraz chciałem zrobić ale komin nie pozwala. Jak mi się odechce eksperymentować to go wymienię i wkład kominowy też. http://twojkomin.pl/wklady-kominowe/0-8.html

Tom1000k
10-02-2013, 16:40
palę miałem 450pln/t i zasyp 35 kg starcza mi na dobre 24h przy -8 na dworze


35 kg na 24h przy -8 na dworze to sporo zjada ,mi przy tej temperaturze zjada 25kg groszku po 600zł

Ja wiem czy sporo, mój koszt to 15,75 pln a twój to 15 pln, czyli jest porównywalnie, choć przyznam że u mnie dochodzi jeszcze prąd do dmuchawy i więcej popiołu.. Ale najgorzej to i tak nie jest.
Pozdrawiam

Ps. A do tych którzy mówią, że o paleniu z miałem z dmuchawą było już powiedziane, i że to zaśmieca wątek itd itp odpowiem:
o KPW, PW, PG, miarkowniku, wywalaniu dmuchawy, przeróbkach kotłów, DS GS itd itp też już zostało powiedziane i to ze 100 razy to samo!


Warto też trochę wyluzować. Tutaj od wielu stron jest CZAT, bo wszystko zostało już napisane .

No właśnie ;]

Ps2.



Spróbuj jednak nawalić do Twojego kotła WĘGLA. Zapal tak jak teraz. Nie chcę się wymądrzać- napisz jak wyszło.
(...)
Spróbuj taki grubszy sort zapalić BEZ DMUCHAWY. Tylko 1 dzień testów. Napisz co wyszło.

Nie omieszkam spróbować, za chwilę skończy mi się miał, to kupię worek groszka i poeksperymentuję i wyniki chętnie opublikuję ;]
Pozdrawiam wszystkich

WBR
10-02-2013, 21:08
Witam Wszystkich!
Nauczony na błędach postanowiłem przedstawić dla innych użytkowników, którzy używają/mają zamiar zamontować miarkownik regulusa dokładny schemat budowy i montażu który wykonałem dla dobra ogółu :). Mam nadzieję że przyda się komuś. Pokrótce powiem tylko tyle że chcąc zamontować urządzenie trzeba pierw rozkręcić miarkownik i wkręcić mosiężną część do mufy kotła a dopiero potem skręcić cały miarkownik "do kupy". W przeciwnym razie bardzo łatwo ukręcić gwint w niklowanej części miarkownika(zdarzyło mi się to dwa razy). Producent nie raczył opisać dokładnego schematu montażu niestety. Ale do rzeczy:

1)rozkręcamy miarkownik( odkręcamy mosiężną część od niklowanej-pod gwintem na mosiężnym elemencie są dwie wypustki służące do odkręcania/przykręcania)
2)wkręcamy mosiężny element miarkownika do mufy za pomocą dość dużego śrubokręta( są dwa wgłębienia służące do przykręcania/odkręcania)
3)np. paznokciem, czy małym śrubokręcikiem podważamy dekielek na plastykowym pokrętle miarkownika
4)odkręcamy śrubkę
5)miarkownik jest rozebrany na części pierwsze :)
6)z użyciem lekkiej siły, naciskając nakręcamy niklowaną część miarkownika na mosiężny element, który zamocowany jest już w kotle
7)skręcamy miarkownik do kupy( nakładamy plastykowe pokrętło na swoje miejsce , przykręcamy śrubkę i zakładamy dekielek)

Zabieg polegający na odkręceniu śrubki spod dekielka miał na celu ułatwienie skręcenie miarkownika. W przeciwnym wypadku nie dalibyśmy raczej rady przykręcić niklowaną część do reszty.

Poniżej dokładne schematy budowy, jakby było trzeba mam więcej rzutów, mogę wgrać w miarę potrzeby
168817168816

Używam Regulusa i sprawuje się nieźle. Przyznam szczerze, że nie miałem problemu ani z montażem miarkownika: był wykręcany i dokręcany kilka razy bez rozbierania na części. Nic się nie urwało, nie pękło, ani też nie trzeba było go też tuningować jak zalecają na innej stronie.

http://zielonestrony.pl/miarkownik-ciagu-regulus/

Możliwe, że prawidłowe działanie wynika z lekkiej klapki, którą ma mój kocioł. Niemniej dla zwiększenia precyzji trzeba było zastosować śrubę rzymską - bardzo pomogła.
Tak czy owak gdybym miał kupować po raz drugi (albo polecić komuś innemu) wybrałbym raczej AFRISO - niewiele droższy, a jakościowo lepszy i bez względu na ciężar klapki nie wymaga przeróbek. Podobnie Honeywell czy ESBE.

Po pozytywnych opiniach na Forum rozważyłbym też montaż MCI Boleckiego. Nie wiem tylko, na ile dobrze współpracowałby ze sterownikiem EKOSTER z firmy DK SYSTEM? Czy byłaby możliwość płynnej regulacji położenia klapki czy tylko na zasadzie 0-1 jak UNISTER? Może ktoś już próbował?

sylwek_kwiecien
10-02-2013, 21:45
Używam Regulusa i sprawuje się nieźle. Przyznam szczerze, że nie miałem problemu ani z montażem miarkownika: był wykręcany i dokręcany kilka razy bez rozbierania na części. Nic się nie urwało, nie pękło,...

...mi udało się to niestety. Klapka PG w moim kotle też jest lekka. Dobry pomysł dałeś z tą rzymską śrubą. Dzięki.
PZDR.

jacbelfer
10-02-2013, 21:53
jacek37
W każdym kotle nie da się zamocować miarkownika, ale w Twoim się da :)
W miejscu gdzie siedzi termometr- dajesz trójnik. Jeden koniec w kocioł, drugi dla termometru a trzeci dla miarkownika.
Przemyśl to.

W drzwiach popielnika wytnij otwór szlifierką kątową. Zawiasy (do nich przykręcony kawałek blachy) przykręcisz 2 śrubami do drzwi.
Koszt nie więcej jak 15 zł. Nie szukaj gotowych drzwiczek. Satysfakcja z wykonania tej prostej roboty- bezcenna.:)

jacbelfer
10-02-2013, 23:25
ZUG

jakoś nie bardzo widzę w okresie przejściowych palenie w DS jak tam niema podtrzymania bo zaraz batory z gwizdka.
Nie ukrywam, że na okres przejściowy to bym chciał GS- dobra jest ta minimalna obsługa. Warunek jeden- musiałbym spalać bez dymu. A tak się nie paliło.

W moim DS też nie będzie źle. Ćwiczyłem w zeszłym roku (z gorszym-innym palnikiem).
Palił będę codziennie- bez podkładania- czyli rozpalanie 1 raz dziennie. Dzisiaj jest to raz na 3 dni a w okresie przejściowym raz na 24 godziny.
GS- spalający palą zawsze min. 2 razy w ciągu doby.

W takie dni- nie trzeba rusztować- mi się PP i PW doskonale regulują.

Ważne jest to, że będę zapalał codziennie, ale spalał bez dymu- czytaj- bez strat.

Być może ten niski palnik i dobry ciąg kominowy powoduję, że pomimo tego, że spada temperatura( kiedy nie przerusztuję) nawet wtedy PALI SIĘ.

Mój kocioł PRZYSYPIA, ALE DALEJ PALI EKO.

dex001
Teraz przeginasz...:roll:

dex001
10-02-2013, 23:54
Masz rację jacbelfer
Już się poprawiam:x

animuss
11-02-2013, 00:10
Ja wiem czy sporo, mój koszt to 15,75 pln a twój to 15 pln, czyli jest porównywalnie, choć przyznam że u mnie dochodzi jeszcze prąd do dmuchawy i więcej popiołu.. Ale najgorzej to i tak nie jest.
Pozdrawiam

Tom1000k powinniśmy napisać jeszcze jaką powierzchnię ogrzewamy, ale dyskusja poszła nie w tym kierunku .Zasadniczo najważniejsze jest że starasz się ten miał spalić ,dopalić, jak najbardziej i nie wnikając ,czy robisz to z chęci zaoszczędzenia kasy ,czy myślisz też o ekologii ,ważne jest to że się starasz .Też paliłem długo z dmuchawą i zaczynałem od miału spaliłem ze 40 ton zanim przeszedłem na groszek , bo taki był kocioł i miał w nazwie "miałowy" i też w trakcie spalania tych 40 ton cały czas kombinowałem jak zmniejszyć zużycie dopalić sadze itd....Na przestrzeni 10 lat zmagań w kotle z nazwy "miałowy" okazało się że najłatwiej spalały się wysezonowane kłody bukowe bo - rozpalanie raz w miesiącu z czyszczeniem , wywalanie popiołu raz na 2 tygodnie ,a najczyściej spalały się trociny -spalanie 6 godzin z hakiem ,kocioł był po 1 sezonowym paleniu trocinami prawie tak czysty jak nowo zakupiony ,oczywiście spalane z dmuchawą .A wszystko przez ten napis -"Kocioł miałowy".
Swoją drogą dlaczego akurat producent mojego kotła już 2002 roku znał i napisał w dokumentacji techniczno-ruchowej ,jest cały opis jak mam rozpalać w tym górniaku i właśnie jest opis rozpalania od góry ,czyli jestem szczęściarzem :).Dlaczego inni producenci tak uparcie propagują rozpalanie górniaka od dołu.
http://img543.imageshack.us/img543/3002/p1140394.jpg
http://img9.imageshack.us/img9/6994/p1140395l.jpg
http://img545.imageshack.us/img545/2/p1140396p.jpg
http://img210.imageshack.us/img210/5307/p1140397v.jpg

ZUG
11-02-2013, 00:13
jacbelfer

no widzisz jak to wszystko wygląda.
miałeś problemy ze swoim kotle aby w nim palić od góry i zrezygnowałeś i w cale sie nie dziwie jakby mi robil takie jajca.
skupiłeś się aby z komina "nic" nie leciało bo inaczej strata ale jak wyliczysz sprawność to jest cienko
tylko o jaką stratę chodzi jak mi zostanie więcej węgla niż tobie a na pewno spalasz czyściej niż ja.

ja u siebie mam ponad 43% i do 50% nie dojdę nigdy

myślę że DS są bardziej ekologioczne i ekonomiczne ale spalając drewno ponieważ przy pracy dolniaka na węglu okiełznanie i wykorzystanie jego energiI
jest bardzo ciężkie i dużo ucieka kominem.

jak czysto i ekonomicznie na węglu to tylko retora gdzie sprawność bez problemu wyjdzie ponad 60%

mi nie chodzi o konkurowanie z tobą ale o logikę i nawet opierając się na twoim kalkulatorze w stopce.

ZUG
11-02-2013, 09:00
Na ten moment spaliłem ok. 4,5 t węgla za 619 zł/t =2785 zł.[/B]
Policz ile Ty wydałeś na opał. Nie wiem jak u Ciebie ze stratami ciepła, więc te wyniki dalej nie będą porównywalne.

Dla mnie ważne jest to, że spalę pewnie ok. 1/3 mniej jak rok temu.



trzymasz się tej ceny tak ,że mógłbyś nawet spalać 60kg/doba i tak to jest mało.
twoje zużycie wynosi 1,67kg/h moje 1,15kg/h wychodzi róznica 45% mniej
ja mam węgiel za 790zł i jak odliczę te 45% da mi kwote 545zł i warto g...no kupować.
kup węgiel kwk wesoła to zobaczysz że ma sens dać więcej za węgiel i wyjdzie taniej a odpopielać będziesz rzadko.

przy twoim zużyciu i juz saplonych tonach to sezon zaczynasz w listopadzie.:confused:

i teraz to zrozumiałem dlaczego LR pali i chcę palić tylko w GS i dlaczego wątek jest nazwany "ekonomiczne spalanie węgla kamiennego" bo przy dobrym przygotowaniu kociołka i madrym sterowaniu tym co jest w nim zasypane można spalić mało ale co do ekologi to też ale w stosunku do tradycyjnego palenia.

czyli 3 wazne punkty
1.dobrze przygotowany kocioł GS
2. dobre sterowanie
3.dobry wegiel

Tom1000k
11-02-2013, 10:19
Swoją drogą dlaczego akurat producent mojego kotła już 2002 roku znał i napisał w dokumentacji techniczno-ruchowej ,jest cały opis jak mam rozpalać w tym górniaku i właśnie jest opis rozpalania od góry ,czyli jestem szczęściarzem :).Dlaczego inni producenci tak uparcie propagują rozpalanie górniaka od dołu.


Muszę się pochwalić że mój kocioł zakupiony w okolicy 2003r ma podobną instrukcję rozpalania, co więcej cała instrukcja jest bardzo solidna, uważam że pisał ją naprawdę ktoś kompetentny i ten producent kotła nie jest trucicielem ani sabotażystą ;]

Jak ktoś ciekawy to tutaj: http://www.kotlobud.com.pl/kwms_s.pdf

A tutaj ciekawostka: dopracowany dolniak do spalania drewna, chyba nie wymagający przeróbek, (poza dmuchawą oczywiście). spójrzcie na schemat. (http://www.kotlobud.com.pl/ekoprim_s.pdf)
169246

ZUG
11-02-2013, 10:44
Muszę się pochwalić że mój kocioł zakupiony w okolicy 2003r ma podobną instrukcję rozpalania, co więcej cała instrukcja jest bardzo solidna, uważam że pisał ją naprawdę ktoś kompetentny i ten producent kotła nie jest trucicielem ani sabotażystą ;]

Jak ktoś ciekawy to tutaj: http://www.kotlobud.com.pl/kwms_s.pdf

A tutaj ciekawostka: dopracowany dolniak do spalania drewna, chyba nie wymagający przeróbek, (poza dmuchawą oczywiście). spójrzcie na schemat. (http://www.kotlobud.com.pl/ekoprim_s.pdf)
169246

jeśli w to wierzysz to masz prawo i oczywiście twoja sprawa.

to co na razie widziałem to moim zdaniem najbardziej sensowne "dolniaki" i z głową robi Przemek z innego forum.
Ten człowiek ma pojęcie i wie na czym polega proces spalania bo to jest najważniejsze aby wiedzieć jak kocioł wykonać:yes:

ZUG
11-02-2013, 11:01
jak wam się widzi ten paliniczek:
http://www.gulland.ca/homenergy/boiler.htm

cysiokysio
11-02-2013, 11:04
A tutaj ciekawostka: dopracowany dolniak do spalania drewna, chyba nie wymagający przeróbek, (poza dmuchawą oczywiście). spójrzcie na schemat. (http://www.kotlobud.com.pl/ekoprim_s.pdf)
169246

To raczej przykład nie dopracowanego dolniaka.
- brak rozdziału PW od PG
- PW wtłaczane od komory zasypowej
- jedne drzwiczki od popielnika i rusztu pionowego
- brak przegarniacza popiołu
- dysze umieszczone tak że przy drewnie to może nie ale przy węglu pewnie by się momentalnie zasypywały popiołem

malyh
11-02-2013, 11:26
Witam wszystkich jako że jestem tutaj nowy proszę o wyrozumiałość ;-)
mam problem z ciągłym zatykaniem się komina
posiadam piec UKN 28kW palę węglem kiedyś zauważyłem że komin (o przekroju 14 x 14 cm) "przepuszcza" mi sadzę i w następstwie tego wprowadziłem do tegoż komina rure szarą 2mm fi 120 ale ponieważ był to za mały przekrój to zrobiłem to samo na kominie obok w ten sposób uzyskałem dwa kominy 2 razy fi 120 na wylocie z pieca zamontowałem "portki kominowe" jako rozdzielacz a przestrzeń pomiędzy rurą 120 a ściankami komina wylałem zaprawą betonową i miałem szczelny komin :D więc cel osiągnąłem ale wtedy wystąpił problem z częstym zapychaniem się komina ( kominów - nie ma reguły który) zastanawia mnie to czy mogę w jakiś sposób to poprawić np poprzez zamontowanie jakiejś końcówki na kominie lub jakiegoś filtra ?? szukałem takich rzeczy jak filtry na komin ( myślałem aby umieścić filtr za piecem przed wlotem do komina)ale jakoś nie umie znaleźć takiego rozwiązania zaznaczę że komin na wysokość około 9m. macie jakiś sposób na pozbycie się tego problemu?? bo wiem że zostają mi jeszcze dwie opcje: 1.budowa komina zewnętrznego
2. połączenie tych dwóch kominów w jeden p rzekroju prostokątnym wtedy miałby przekrój około 14 x 30 cm.
czy powodem zatykania się komina jest za mała średnica komina ?? czy coś jeszcze innego? macie jakiś pomysł na rozwiązanie tego problemu
z góry dziękuję za pomoc
Piotrek

artur11
11-02-2013, 11:34
malyh komin ci się zatyka nie dla tego, że jest za mały ale dla tego, że wywala straszne ilości sadzy i innego dziadostwa zaklejając go. opisz jak palisz, czym palisz i w jaki sposób palisz.

jacbelfer
11-02-2013, 11:41
ZUG

przy twoim zużyciu i juz saplonych tonach to sezon zaczynasz w listopadzie.
Jak żeś to chłopie wyliczył :eek:
Przepalam nawet we wrześniu.

Nie chcę po raz kolejny dowodzić wyższości GS/DS i na odwrót.
Na pierwszej stronie wątku LR to jednoznacznie napisał:

...Oczywiście, masz rację że kotły dolnego spalania mają wszystkie zalety "nowej metody",

Jak się dobrze będzie spalało, to nie ma znaczenia GS czy DS.

malyh
11-02-2013, 11:45
palę węglem niczym innym, żadnym śmieciem ;-) tylko węgiel i dla rozpalenia papier i drewno (od czasu do czasu jak mi zgaśnie piec). Własnie w tym cały problem na piecu utrzymuję temp około 58-60 st w instrukcji pieca wyczytałem że poniżej 55 st wytwarzają się substancje smoliste więc palę powyżej tego minimum, problem ten w zeszłym roku również się pojawiał, w tym roku mam węgiel z innej kopalni bo już myślałem, że jest to wina węgla ale nie. Dlatego nie mam pomysłu co jeszcze mogę zrobić aby uniknąć tego myślałem już również nad jakąś końcówką na kominie która poprawia ciąg, aby to całe cholerstwo wyciągnąć z komina ?? :D

ZUG
11-02-2013, 11:52
ZUG

Jak żeś to chłopie wyliczył :eek:
Przepalam nawet we wrześniu.

Nie chcę po raz kolejny dowodzić wyższości GS/DS i na odwrót.
Na pierwszej stronie wątku LR to jednoznacznie napisał:


Jak się dobrze będzie spalało, to nie ma znaczenia GS czy DS.

twoje spalanie 1,67kg/h 40kg/doba(tak mi pisałeś) i wielki szacunek za szczerość
od wrzesnia mamy do dzisiaj mam 3936 godzin pracy kotła razy spalanie daje 6,57ton
jesli spaliłeś 4,5tony to jakim cudem od września nawet jak srednio da 33kg/doba to i tak wyjdzie 5,5tony

nigdy nie podważę czystości spalanie w DS ale widzę jakie można uzyskać przy dobrze zmodyfikowanym GS i odpowiednim sterowaniu rezultaty gdzie
kładzie DS na ruszt.
Także moja rodzinka jest w szoku aby przez całą dobę nie interesować się kotownią i w domku przez cały czas jest ciepełko.

wiem moze byc to odebrane że "kazda sroka swój ogon chwali" ale ja bym podziękował za DS
chyba że wynik da 0,8kg/h i będę raz w kotłowni (komora bez smoły!!!) to kupuje ten kociołek
,a to juz będzie zużycie na poziomie retory a będzie tańszy kociolek i nie zalezny od jednego sortu węgla. :D

artur11
11-02-2013, 12:19
malyh a palisz tradycyjnie czy zapalasz od góry ??

jacbelfer
11-02-2013, 12:27
ZUG
A dopuszczasz, że we wrześniu mogę spalać tylko 10 kg na dobę ? I to tylko kilka razy ?
W październiku też było to tylko przepalanie. Kocioł był wygaszany. Trzymając się Twojej metodologii liczenia zużycia, to średnia we wrześniu(od połowy) i październiku 45 dni x 24 h=1080 godzin. Spaliłem (strzelam) 0,5 tony węgla. Daje to średnią ok. 0,5 kg/h .
Jak sam widzisz tego rodzaju liczenie jest bez sensu.

ZUG
11-02-2013, 12:32
ZUG
A dopuszczasz, że we wrześniu mogę spalać tylko 10 kg na dobę ? I to tylko kilka razy ?
W październiku też było to tylko przepalanie. Kocioł był wygaszany. Trzymając się Twojej metodologii liczenia zużycia, to średnia we wrześniu(od połowy) i październiku 45 dni x 24 h=1080 godzin. Spaliłem (strzelam) 0,5 tony węgla. Daje to średnią ok. 0,5 kg/h .
Jak sam widzisz tego rodzaju liczenie jest bez sensu.

rozumie ale to znaczy że u ciebie kociołek nie chodzi przez cały czas:)
a u mnie chodzi i wlaśnie spaliłem nie całe 4,5tony do dzisiaj ,a jak bym palił na zasadzie przepalanki to by wyszło jeszcze mniej.

u mnie retora by paliła 0,8kg/h natomiast w zwykłym GS teraz mam 1,15kg/h to wychodzi 45% wiecej i tyle uważam że wyrzucam "gwizdkiem" a to dość dużo z tym że biorąc pod uwagę kosztu wegla gdzie dobry węgiel do retory trzeba dać 1000zł za tonę (ekoret)
co jest właśnie mieszanką kwkwesoła z juljuszem gdzie ja taka mieszanke sobie robie sam i mi wychodzi 790zł tona i koszt jest mniejszy o 27% co i tak daję stratę około 20% na moją stronę w stosunku do retory.

malyh
11-02-2013, 13:17
pale tradycyjnie piec z dolnym paleniskiem więc jak mi spada temp na piecu to zasypuje węglem zamykam drzwiczki i nara ;-)
ale chyba będę musiał spróbować sposobu opisanego na 1 stronie tego tematu tylko że wtedy trzeba za każdym razem rozpalać na nowo ;-/
moja teoria czemu mi się tak dzieje jest związana z temp na piecu ( za niska) i małym przekrojem komina ( jakby był większy nie zatykałby się tak często) no i pogodą bo jakby było po - 10 stopni non stop to miałbym na piecy 70 stopni i by się nie trącały sadze w spalaniu i wszystko by hulało ale jeśli taki byłby faktyczny powód to chyba zostaje zamontowanie drugiego pieca gazowego dla tzw lekkich zim ale to jest już totalnie nie ekonomiczny pomysł bo po to się montuje na paliwo stałe aby było taniej ;-)

ZUG
11-02-2013, 13:46
pale tradycyjnie piec z dolnym paleniskiem więc jak mi spada temp na piecu to zasypuje węglem zamykam drzwiczki i nara ;-)
ale chyba będę musiał spróbować sposobu opisanego na 1 stronie tego tematu tylko że wtedy trzeba za każdym razem rozpalać na nowo ;-/
moja teoria czemu mi się tak dzieje jest związana z temp na piecu ( za niska) i małym przekrojem komina ( jakby był większy nie zatykałby się tak często) no i pogodą bo jakby było po - 10 stopni non stop to miałbym na piecy 70 stopni i by się nie trącały sadze w spalaniu i wszystko by hulało ale jeśli taki byłby faktyczny powód to chyba zostaje zamontowanie drugiego pieca gazowego dla tzw lekkich zim ale to jest już totalnie nie ekonomiczny pomysł bo po to się montuje na paliwo stałe aby było taniej ;-)

lepiej nie mogłeś trafić jak na ten wątek.:D
jaki to jest problem aby raz na dobę przeznaczyć 15min no moze na początek 30min.:cool: aby :stirthepot:

artur11
11-02-2013, 13:48
malyh W tradycyjnym sposobie palenia, jeżeli chcesz palić w miarę bez zatykania komina to musisz dokładać co godzinę, warstwa węgla która zapewnia "prawidłowe spalanie" to około 10cm i to na mocy pieca w zakresie 70-100% jego mocy znamionowej inaczej będziesz miał jak masz. Możesz spróbować dokładać bardzo gruby sort - trochę pomorze.
Tak Twoje teorie mają sens - praca pieca w tradycyjnym sposobie palenia tak jak napisałem Ci wcześniej ze zbyt małą mocą powoduję syf i totalną stratę Twoich pieniędzy. Jak cię stać to kup tego gazowca lub jakiegoś tłokowca czy retortę odpowiednio dobranego mocą.
Paląc od góry spalisz pewno z 30-50% mniej - spróbuj i sam ocenisz co wybierasz. Ja schodzę do kotłowni raz dziennie żeby wygarnąć popiół, zasypać węglem, trochę drewna na rozpałkę i tyle. Po 3 latach palenia w kominie nie mam żadnego osadu - no może milimetr, z wyczystki nie mam co wyciągać.

malyh
11-02-2013, 14:05
ZUG nie jest to problem poświęcić nawet godzinę czasu na to rozpalanie artur11 dzięki za odp ale reasumując powinienem rozpalać od góry czyli wsypać węgiel i na górę dać drewno i rozpalać u góry tak?? a co wtedy z dmuchawą ?? jak dla mnie powinienem mieć wyłączoną do momentu zapalenia się górnej warstwy węgla ? wtedy zamykam drzwiczki z popielnika i włączam dmuchawę?
sorki Panowie za być może idiotyczne pytania ale w tym temacie jest co czytać i troszkę temat jest zaśmiecony więc wybaczcie
mój dotychczasowy sposób palenia polagał na zasypaniu pieca na max i tyle ale widzę że koniec z tym i trzeba palić od góry ?? ;-)

ZUG
11-02-2013, 14:23
ZUG nie jest to problem poświęcić nawet godzinę czasu na to rozpalanie

napisałeś coś takiego "chyba będę musiał spróbować sposobu opisanego na 1 stronie tego tematu tylko że wtedy trzeba za każdym razem rozpalać na nowo"

pomyślałem że to dla ciebie nie zbyt ciekawe rozwiązanie ,ale widze że piszesz o godzinie to ok.
i życzę ci abyś nie musiał więcej.:D

artur11
11-02-2013, 14:31
malyh na pierwszy raz nie zasypuj na maksa, potem już możesz do pełna ;). Ten sposób palenia najbardziej lubi pracować bez dmuchawy z "dodatkowym" powietrzem PW które wpada przez np rurkę przez drzwiczki w kierunku środka zasypu węgla.
Zrób zdjęcie kotła lub daj przekrój tu na forum. Na początek nasyp węgla na niego daj drewno jako rozpałkę, zapal to od góry, zamknij piec. Jak będziesz startował na zimnym to dmuchawa Ci ładnie wszystko rozpali. Jak będziesz startował na gorącym to musisz pozwolić drewnu dobrze się rozpalić a potem sterownik niech robi swoje.
Pamiętaj bez PW - Powietrza wtórnego będzie ci trochę dymił.
Jak masz sterownik to kup MCI - ZUG Ci doradzi co i jak, dorób KPW czyli wlot powietrza z kierownicą (dyszą) w górnaych drzwiczkach i ciesz się z zaoszczędzonej kasy.

batix
11-02-2013, 14:47
Ostatnio próbowałem tej metody bo zawsze paliłem od dołu i muszę powiedzieć poza problemem z rozpaleniem później już poszło gładko. Zasypałem jedną węglarkę węgla ustawiłem na 40 stopni i paliło się przez jakieś 10 godzin. Temperatura była stała cały czas.

g_stanislaw
11-02-2013, 14:56
W miejscu gdzie siedzi termometr- dajesz trójnik. Jeden koniec w kocioł, drugi dla termometru a trzeci dla miarkownika.
Przemyśl to.

Bzdury piszesz kolego.
Żeby wskazania termometru i działanie miarkownika było poprawne, woda w płaszczu wodnym musi przepływać wokół końców tych urządzeń. Gdy zamontujesz trójnik, to gdzie będziesz miał przepływ wody? Mi jeden flachowiec tak zamontował. Piec prawie skakał po piwnicy, a termometr pokazywał 70*C. Pogoniłem gościa.

jacbelfer
11-02-2013, 15:46
Cofam co napisałem. Masz rację, skoro piszesz tak stanowczo.
Miarkownik w miejsce termometru.
Bez termometru można sobie poradzić.

Twój piec skakał by również z dobrze zainstalowanym termometrem, bo od tego ostatniego nie zależy intensywność palenia.
Miarkownik można sobie spokojnie wyregulować bez termometru- potem to już standard.

Kiedy mam za zimno w domu, to nie patrzę na temp. na kotle tylko trochę podciągam miarkownik.
Coś za coś...

g_stanislaw
11-02-2013, 16:51
Twój piec skakał by również z dobrze zainstalowanym termometrem, bo od tego ostatniego nie zależy intensywność palenia.
Poważnie? :lol2:

Gdyby termometr zainstalowany był prawidłowo, to zanim kocioł zacząłby tańczyć, wiedziałbym, że temperatura idzie w górę i przymknąłbym PG. :)
Za śmieszne pieniądze można kupić sterownik do pompy ze wskaźnikiem temp., który montuje się w płaszczu kotła (o ile ma odpowiednie miejsce) lub na zasilaniu, zaraz przy kotle. Są też termometry narurowe. Zamontowane blisko kotła wskazują temp. wody w kotle.

dex001
11-02-2013, 16:51
ZUG nie jest to problem poświęcić nawet godzinę czasu na to rozpalanie artur11 dzięki za odp ale reasumując powinienem rozpalać od góry czyli wsypać węgiel i na górę dać drewno i rozpalać u góry tak?? a co wtedy z dmuchawą ?? jak dla mnie powinienem mieć wyłączoną do momentu zapalenia się górnej warstwy węgla ? wtedy zamykam drzwiczki z popielnika i włączam dmuchawę?
sorki Panowie za być może idiotyczne pytania ale w tym temacie jest co czytać i troszkę temat jest zaśmiecony więc wybaczcie
mój dotychczasowy sposób palenia polagał na zasypaniu pieca na max i tyle ale widzę że koniec z tym i trzeba palić od góry ?? ;-)

Kolego zapraszam do przeczytania pierwszych 10 stron tam jest wszystko wyjaśnione!!!!
Wątek i może jest zaśmiecony ale na pewno nie pierwsze 100str wątku
Skorzystaj też ze spisu treści
O dwóch kominach to już tu było, to jest BE.:sick:

pleban68
11-02-2013, 17:46
Może wiecie co dzieje się z Last Rico?

Drifte
11-02-2013, 19:25
Koledzy pomóżcie.

Mam przerobionego caminiaka wg rad Last Rico, ale razu pewnego kupiłem trochę węgla z Sośnicy i została mi cała taczka niedopalonego koksu. Jak to najefektywniej spalić w moim kociołku, żeby na popiół się zjarało ???

Szponi
11-02-2013, 19:42
Koledzy pomóżcie.

Mam przerobionego caminiaka wg rad Last Rico, ale razu pewnego kupiłem trochę węgla z Sośnicy i została mi cała taczka niedopalonego koksu. Jak to najefektywniej spalić w moim kociołku, żeby na popiół się zjarało ???



Daj trochę :) Zrób otulinę z szamotu, zaślep ruszt pionowy, zamknij PW i będzie szło aż miło :) Oznaką dobrego spalania będzie pisk kotła - miejscowe gotowanie :) Oczywiście palone od dołu w niezbyt dużej warstwie.

artur11
11-02-2013, 22:17
Drifte Masz kocioł który jest zaprojektowany do spalania koksu, nic niw musisz przerabiać. Przed końcem palenia kiedy w kotle jest dużo żaru, przerusztuj, dosyp z 5-10 cm tego koksu, zakręć PW i uchyl PG, Po 20 minutach będziesz miał tak jak Szponi pisze i tak ma się palić. Jak przydławisz miarkownikiem to ci zgaśnie, ma się ostro palić !!

Szponi
11-02-2013, 22:56
Drifte

Z tym szamotem to naprawdę warto w kotle zrobić coś ala wnętrze kozy. Zmniejszysz zasyp, a przez to umożliwisz mu pracę z wyższą temp. Jak zobaczysz nad zasypem 5-10cm żółto-pomarańczowe płomienie to to jest to :) Koks w piekiełku ma świecić się na biało!!!. Przy zbyt dużej warstwie nie uda Ci się to, bo nie odbieresz ciepła.

artur11
11-02-2013, 23:57
To co pisze Szponi to racja jest, tylko koks oddaje najwięcej ciepła przez podczerwień a nie w wymienniku stąd są one takie mizerne zarówno w camino jak i viadrusie itp... Problem z odbiorem jest rzeczywiście jak się przesadzi z ilością koksu. Pamiętaj koks nie wchodzi w poddtrzymanie - jak spadnie temperatura to Ci bezczelny zgaśnie ;) Ma się palić intensywnie. Jak chcesz go palić w większej warstwie to musisz dać trochę PW - zorientujesz się po płomieniach - więcej pomarańczu i żółtego mniej fioletu.

ZUG
12-02-2013, 07:41
Pamiętaj koks nie wchodzi w poddtrzymanie - jak spadnie temperatura to Ci bezczelny zgaśnie ;)


Ma się palić intensywnie. Jak chcesz go palić w większej warstwie to musisz dać trochę PW - zorientujesz się po płomieniach - więcej pomarańczu i żółtego mniej fioletu.

z podtrzymaniem to nie przesadzaj bo mozna z tym że ma to swoje granice i są nawet długie.
mowa jest o koksie otrzymanym w "domowych warunkach"

to że jest potrzebne PW to zgodz w 100%

toomm
12-02-2013, 08:45
artur11

wykonałem coś na tój wzór
169476

169477
169479
169480

artur11
12-02-2013, 11:18
toom widzę po kolorze wymiennika i szamotek, że spalanie jest ładne. Jak rozwiązałeś PW?, wpada przez rozetkę i trójkącik bez kierownicy ?. Powiedz jeszcze jak zamocowałeś te cegły w pionie. Ja po prostu wkładam wygiętą blachę w daszek na szmotki która dochodzi do drzwiczek załadunkowych.
Opisz wrażenia - ciekawy jestem ?

ZUG Tak da się regulować mocą koksu, ale dużo trudniej niż węgla, jak się zrobi ciemno to dupa zbita..... ;)

ZUG
12-02-2013, 11:31
ZUG Tak da się regulować mocą koksu, ale dużo trudniej niż węgla, jak się zrobi ciemno to dupa zbita..... ;)

tak zgadza się dlatego dużo zależy od nas czyli palacza.:D

Szponi
12-02-2013, 11:48
artur11, ZUG

To co piszecie jest prawdą, ale dla koksu wytworzonego w domych warunkach. Sterowanie nim to bajka, ale z kupowanym ze składu tak cudownie już nie jest. Musi iść prawie "pełną parą", a jak miarkownik w pewnym momencie przymknie to kaplica. Ja co najwyżej to byłem w stanie spalić bez wygaszania 2 zasypy 30cm, trzeci zawsze gasł, wiadomo czemu :)

ZUG
12-02-2013, 12:00
tak Szponi z tym domowej produkcji to można tanczyć jak się chcę ale bez przesady po potraktuje nas sadzą:D

toomm
12-02-2013, 12:19
artur11

wrażenia po modyfikacji : wzrosła zdecydowanie temperatura nad zasypem co ułatwia dopalanie gazów ,,, wydłuzony obieg spalin mniejsze straty ,,, te szamotki w pionie docięte są na styk i opierają się dołem i górą ,,, góra dolega do daszka szamotowego ,, PW wpada bezpośrednio przez ten trójkącik sprawdzone dymem papierosowym :):) pale orzechem z piasta. pozdrawiam

ZUG
12-02-2013, 12:32
artur11

wrażenia po modyfikacji : wzrosła zdecydowanie temperatura nad zasypem co ułatwia dopalanie gazów ,,, wydłuzony obieg spalin mniejsze straty ,,, te szamotki w pionie docięte są na styk i opierają się dołem i górą ,,, góra dolega do daszka szamotowego ,, PW wpada bezpośrednio przez ten trójkącik sprawdzone dymem papierosowym :):) pale orzechem z piasta. pozdrawiam

dokładnie ma to tak działać
moje płyty szamotowe już od listopada czekają aby zrobić tzw.czapkę szamotową ale widzę koledzy szybciej działają.:D
czyli moje przypuszczenia potwierdzają się.

tak sie domyślałem że palisz węglem typ31 z tego białego nalotu natomiast tyle co u siebie zauważyłem to po węglu typ32 ja mam taki niebieskawy nalot czasami jest jasniejszy a czasami ciemniejszy.

toomm
12-02-2013, 13:20
ZUG

zaobserwowałem , że u mnie podczas gazowania również msze mieć PW na full tak jak przy rozpalaniu , inaczej dymi na szaro

ZUG
12-02-2013, 13:36
ZUG

zaobserwowałem , że u mnie podczas gazowania również msze mieć PW na full tak jak przy rozpalaniu , inaczej dymi na szaro

dokładnie ,tej lambdy trzeba
dlatego nie rozumie dlaczego na początku tego watku pisane było że jego potrzeba nie dużo ,myślę że to LR pisał na podstawie swoje palenia na mały obrotach przez co większość odbierała to dosłownie i lipa z tego wychodziła.
Ja z obserwacji swojego kotła widziałem że to u mnie nie działa i PW wtórnego daje tyle że jest to na pograniczu wychładzania wymienników ale zapewniam ja ich nie wychładzam a wręcz przeciwnie bo dzięki takiemu napowietrzaniu odgazowanie ładnie spala weglowodory.
a dym ciemny szary jest dowodem nie spalonych weglowodorów.
a teraz robie to tak:
u mnie KPW jest profilem 5x3 nad ktorym jest żeliwny deflektor o wymiarach 18x21
on powoduje że odbijający się strumień powietrza wtórnego od zasypu nie ucieka szybko do wymienników tylko odbija się o owy deflektor aby się gazy mogły lepiej dopalić.
Dodatkowo powietrze z ekranu drzwiczek wlatuje nad tym deflektorem.
Profil a w sumie jego końcówka przy załadunku pełnym jest z 1 góra 2cm nad zasypem co daje efekt jak już węgiel się rozpali to ładnie kociołek pracuję na samym PW a dopiero później pomaga sobie MCI i gdy żar pojawia się na ruszcie to kociolek potrzebuje więcej PG co doskonale to robi SPR11 z MCI.
KPW dmucha w rozżarzony węgiel a powietrze dodatkowe dopala węglowodory.

malyh
12-02-2013, 14:43
na razie troszkę mam zakręcone dni a pracy ale wczoraj odpaliłem od góry i wnioski są następujące :
1. faktycznie trzyma dłużej piec o jakieś 30% bo zasypałem 3/4 złazu a wytrzymał mi dłużej
2. dzisiaj z ciekawości wlazłem na komin i zero zatykań było
3. nie muszę mieć na kotle wysokiej temp bo substancje smoliste się nie osiadają tylko wypalają i tym samym mniej węgla się spala i mniej syfu z komina wychodzi
4. rozpalenie zajęło mi około 15 minut ( :lol2: a mówiliście że godzine ;-) )
a teraz minusy na razie uczę się tej metody więc może dziwne będą minusy ale cóż początkujący w temacie jestem :
1. dość długo osiąga zadaną temp na piecu ( ale nie wiem czy rozpalać z dmychawą czy bez ) na razie testuję pół na pół ;-) ) dzisiaj rozpalam bez dmuchawy i zobaczymy - wymyśliłem sobie że dmuchawę wentylator włączę dopiero jak piec osiągnie zadaną temp aby była tylko do przedmuchów i podtrzymywania temperatury

przekrój pieca i dalsze ewentualne pytania będę kierował po dokładnym przestudiowaniu całego forum a jest co czytać ;-)

z komina nie leci syf prze potworny tylko lekki dymek ;-) ale też dziwi mnie fakt że dym wydobywa się nie regularnie z dwóch kominów tylko różniej według swojego "widzimisię" ;-)

Palenie_zabija
12-02-2013, 14:49
Witam wszystkich
Czytam i czytam już od wielu dni, dotarłem do 1/3 postów, przeczytawszy dużo początku i trochę końca.
Przyznaję, że im więcej postów przeczytałem w tym większe popadam zdumienie.
Duży szacunek dla ludzi którzy wiedzą, potrafią a w dodatku im się chce działać i bezinteresownie edukować innych.
Znalazłem tu dużo ciekawych pomysłów, niektóre - trzeba przyznać - bardzo oryginalne.

Szykując się do przeróbek zaproponowanych przez większość Kolegów (mam nadzieję, że mogę pozwolić sobie na taką poufałość),
naszły mnie dwie refleksie dotyczące montowania szamotów w kotle:

1. jaką rozszerzalność ma szamot, czyli ile luzu musi zostać pomiędzy ściankami kotła a cegłami tak by nie zdeformowało paleniska lub nie rozkruszyło cegieł (co poddałoby się pierwsze, blacha czy cegły)? Oczywiście w osi ułożonych cegieł a nie osi ścianka kotła - palenisko. Domyślam się, że wciskać na siłę raczej się nie powinno.

2. Jaki dodatkowy ciężar na ruszcie może wytrzymać piec. Mój akurat jest duży, aby obudować palenisko zgodnie z zaleceniami Kolegów potrzebuję 5 cegieł (3,5 kg sztuka) i 10 płytek (1,75 kg sztuka) to daje dodatkowe 35 kg. Węgiel w tej objętości zająłby ok 10 kg. Czyli po obudowaniu paleniska mam w kotle dodatkowe 25 kg. Dokładając do tego wsad, powiedzmy 30 kg robi się niezły ciężar. Czy to może mieć znaczenie na żywotność pieca?

ZUG
12-02-2013, 14:59
Prawdopodobnie... Wolałbym żebyś jednak użył jakiegoś miernika CO...
Byłoby wiarygodnie.
Nasuwa się pytanie: dlaczego właściwie ta warstwa koksu powyżej ma
tak niską temperaturę ? Może jednak z powodu zużycia wcześniej ciepla
na redukcję CO2 na tlenek węgla ?
Płonący papier gaśnie, bo tam na wierzchu koksu dramatycznie brakuje tlenu... Pozdrawiam.

ostatnio znalazłem rozmowę LR z Hes-em na temat CO (strona 39 wątku)


hes ale ten papier gaśnie bez zamykania drzwiczek zasypowych a tlenu tam jest dużo.
sam próbowałem po całkowitym odgazowaniu ,rozpaliłem zwiniętą gazetę i jak ją wkładałem nad zasyp to gasło jakby ją ktoś polewał wodą.

piszesz "Nasuwa się pytanie: dlaczego właściwie ta warstwa koksu powyżej ma
tak niską temperaturę ? Może jednak z powodu zużycia wcześniej ciepla
na redukcję CO2 na tlenek węgla ?"
kiedy miało by nastąpić te zużycie ???

ja w/w doświadczenie zrobiłem zaraz bezpośrednio po odgazowaniu.
I tak samo się dzieje jak jeszcze jak dość rozgrzany koks rzuci sie nad nowy zasyp to też cięzko rozpalić ,podpałka (kostka tekturowa grilowa) gasła.

toomm
12-02-2013, 15:12
Palenie_zabija

szamot dotnij tak aby wchodził bezpośrednio i wygodnie na swoje miejsce w kotle ,, czy on ma rozszerzalność cieplną - wydaje mi się ze raczej znikomą ,, co do ciężaru kotła z szamotem - moim zdaniem nacisk na ruszta zdecydowanie wytrzyma choć nie wiem czy to ktoś testował

toomm
12-02-2013, 15:17
..faktycznie trzyma dłużej piec o jakieś 30% bo zasypałem 3/4 złazu a wytrzymał mi dłużej
)
zobaczysz o ile wzrośnie stałopalność po zdemontowaniu dmuchawy i zamontowaniu miarkownika wraz z KPW!!!

cysiokysio
12-02-2013, 15:38
1. dość długo osiąga zadaną temp na piecu ( ale nie wiem czy rozpalać z dmychawą czy bez ) na razie testuję pół na pół ;-) ) dzisiaj rozpalam bez dmuchawy i zobaczymy - wymyśliłem sobie że dmuchawę wentylator włączę dopiero jak piec osiągnie zadaną temp aby była tylko do przedmuchów i podtrzymywania temperatury

Jak dobrze kojarzę to twój kocioł ma taki przekrój:
169555
Musisz zaślepić przelot nad/za wiszącym wymiennikiem. Jak tego nie zrobisz to przy paleniu od góry będzie sobie tamtędy lewe powietrze wędrować i niepotrzebnie schładzać kocioł.

pleban68
12-02-2013, 16:57
artur11

wrażenia po modyfikacji : wzrosła zdecydowanie temperatura nad zasypem co ułatwia dopalanie gazów ,,, wydłuzony obieg spalin mniejsze straty ,,, te szamotki w pionie docięte są na styk i opierają się dołem i górą ,,, góra dolega do daszka szamotowego ,, PW wpada bezpośrednio przez ten trójkącik sprawdzone dymem papierosowym :):) pale orzechem z piasta. pozdrawiam
Na czym są zamocowane te szamotki u góry? Ja na razie kładę płytki na drutach(z tyłu opierają się na ściance z cegieł), bo nie mam pomysłu jak je zamocować na stałe.Jest to bardzo uciążliwe, bo przy każdym rozpalaniu muszę to demontować żeby wsypać opał.Teraz wygląda to inaczej niż na zdjęciu, bo jest więcej płytek i podniesione wyżej.
http://imageshack.us/photo/my-images/801/1007649i.jpg/
http://stalmir.com.pl/?kociol-wilk.html

toomm
12-02-2013, 17:09
artur11

tak jak widac:

169559 169560 169561

artur11
12-02-2013, 19:44
pleban68 Najważniejsza jest KPW która będzie dmuchać w zasyp - to podstawa i spokojne palenie na naturalnym ciągu, wszystko jedno jaką metodą: czy miarkownik mechaniczny, czy sterownik elektroniczny + MCI, czy coś innego, ale nie dmuchawa, przy węglu nie trzeba. Możesz owinąć 2 druty (grube) o płomieniówki i na nich podwiesić deflektor który będzie sobie wisiał i nie będzie przeszkadzał, najlepiej na całą szerokość kotła tylko od frontu te 10cm luzu. Możesz go również zrobić z podwieszonej blachy.

malych zamiast dmuchawy podłącz MCI. i dorób KPW - będzie się palić jeszcze dłużej i jescze więcej zaoszczędzisz.

Palenie zabija szamot to materiał powszechnie stosowany do budowy kotłów i pieców, a obciążenie na ruszta jest śmiesznie małe dla stali.

toom od strony drzwiczek cegły możesz podciąć na rogach i przesunąć do przodu - może ci w tedy wejdą jeszcze 2 sztuki, widzę, że masz "dławik" przepływu spalin, jak dasz dodatkowe cegły to możesz wyciągnąć dławiki. Viadrus ma z tył zaokrągloną komorę więc zostanie Ci z 4-5cm na całej szerokości dla spalin - poprawisz zmieszanie gazów i wzrośnie ci sprawność.

ZUG ja na Twoją bolączkę tlenkową znalazłem sposób - palę z większą mocą i nad paleniskiem jest zawsze ogień PW zawsze otwarte; jest temperatura, jest palny gaz i jest tlen do jego spalenia.
Redukcja faktycznie zachodzi - jest to powszechnie opisane zjawisko w literaturze. Last Rico mówi, że przy bardzo spokojnym spalaniu redukcji nie ma bo jest za niska temperatura - to też ma sens. Bez miernika się nie dowiesz tak jak pisze Hes

Comet
12-02-2013, 19:51
pleban68
Mam wrażenie że płytki szamotowe umieściłeś pomiędzy półkami wymiennika. Płytki mają wisieć w komorze paleniskowej. Przeanalizuj zdjęcie swojego kotła, które umieściłem w poście #11573. Zrób zdjęcie przez drzwiczki zasypowe.
Pozdrawiam

pleban68
12-02-2013, 20:17
pleban68
Mam wrażenie że płytki szamotowe umieściłeś pomiędzy półkami wymiennika. Płytki mają wisieć w komorze paleniskowej. Przeanalizuj zdjęcie swojego kotła, które umieściłem w poście #11573. Zrób zdjęcie przez drzwiczki zasypowe.
Pozdrawiam
Pomyliłem zdjęcia.
http://imageshack.us/photo/my-images/600/1007657u.jpg/

Comet
12-02-2013, 21:23
pleban68
Rozsuń te druty a płytkę obróć o 90°, powinieneś wcisnąć tam dwie płytki.
Wszystko wyżej, tak w połowie otworu zasypowego aby nie przeszkadzało przy załadunku.
Boki i tył mają być szczelne.
I tak jak artur11 pisze- KPW i bez dmuchawy.
Jeszcze fotka jak ma to wyglądać.

pleban68
12-02-2013, 22:16
pleban68
Rozsuń te druty a płytkę obróć o 90°, powinieneś wcisnąć tam dwie płytki.
Wszystko wyżej, tak w połowie otworu zasypowego aby nie przeszkadzało przy załadunku.
Boki i tył mają być szczelne.
I tak jak artur11 pisze- KPW i bez dmuchawy.
Jeszcze fotka jak ma to wyglądać.
Dzięki za pomoc tylko problem jest w tym,że szerokość paleniska jest większa od długości płytki i muszę łączyć dwie, a więc jeszcze jeden drut.

jacbelfer
12-02-2013, 22:49
Czy ktoś potrafi matematycznie przeliczyć, jaki uzysk otrzymamy w wyniku spalania, jeżeli w miejsce powietrza -2 dostarczymy powietrze +4.
Kaloryczność węgla wynosi 25 MJ.
Ilość spalonego węgla to 1000 kg (tona).
Da się to jakoś "rozkminić" ?

Comet
Dla Ciebie brawo ! Od razu pomagasz.

pleban68
Musisz dać od razu 4 sztuki.

ZUG
13-02-2013, 09:44
ZUG ja na Twoją bolączkę tlenkową znalazłem sposób - palę z większą mocą i nad paleniskiem jest zawsze ogień PW zawsze otwarte; jest temperatura, jest palny gaz i jest tlen do jego spalenia.
Redukcja faktycznie zachodzi - jest to powszechnie opisane zjawisko w literaturze. Last Rico mówi, że przy bardzo spokojnym spalaniu redukcji nie ma bo jest za niska temperatura - to też ma sens. Bez miernika się nie dowiesz tak jak pisze Hes

artur11 to nie chodzi co robić
tylko odwieczne sądzenie że ten wątek jest nieporozumieniem dla Hes-a ponieważ w fazie koksu takie palenie jest generatorem nie spalonego CO.
I puki nie zostanie to udowodnione czujnikiem czadu to będzie dalej tak sądził a tym bardziej że jak czytałeś cały wątek ciągle o tym przypominał aby LR to zrobił.

dlatego mnie też zastanawia czy sam HES palił tą metodą chociaż dla doświadczenia aby mógł sądzić te metodę odnośnie CO czy jego twierdzenie wynosi się tylko z teoretycznej wiedzy ,a tym samym utwierdził by się w przekonaniu bo i tak podejrzewam że w wyniki LR by nie uwierzył.

ZUG
13-02-2013, 10:23
artur11

tak jak widac:

169559 169560 169561

toomm

mam pytanie : zauważyłeś stratę gdy wypalany jest koks w fazie zgazowania (promieniowanie)
bo to że pomaga w fazie odgazowania to myślę nikt tego nie podważy w stosunku do gołych blach w płaszczu wodnym.

toomm
13-02-2013, 10:47
ZUG

nie , nie zauwazyłem ,, natomiast widze ze duzo łatwiej spalać koks( pewnie ze wzgl. na wyższą temp) ogólnie mój piec czyli Viadrus generuje bardzo duzo strat jeśli chodzi o budowe samego wymiennika ,, brak przegród aby lepiej , więcej odbierac ciepło z palącego paliwa ,, mam sąsiada który kupił kocioł od żemieślnika który robi tutaj u mnie kociołki ,, i powiem ze jak patrze na jego komin to mi się płakać chce nad moim ,, nic tylko para ,, a na 1000% pali węglem takim samym jak ja.. .

ZUG
13-02-2013, 10:57
ZUG

nie , nie zauwazyłem ,, natomiast widze ze duzo łatwiej spalać koks( pewnie ze wzgl. na wyższą temp) ogólnie mój piec czyli Viadrus generuje bardzo duzo strat jeśli chodzi o budowe samego wymiennika ,, brak przegród aby lepiej , więcej odbierac ciepło z palącego paliwa ,, mam sąsiada który kupił kocioł od żemieślnika który robi tutaj u mnie kociołki ,, i powiem ze jak patrze na jego komin to mi się płakać chce nad moim ,, nic tylko para ,, a na 1000% pali węglem takim samym jak ja.. .

czym się objawia to że piszesz "dużo łatwiej spalać koks"?
no właśnie masz żeliwniaka i te krótkie cholerne wymienniki (masz termometr na czopuchu)?
ja też mam robote rzemieślnika i dzięki Bogu tu trafilem bo aż mi sie nogi uginały jak zobaczyłem co z mojego komina leci paląc tradycyjnie.

artur11
13-02-2013, 12:15
ZUG odpowiem Ci za tooma Viadrus, camino i inne żeliwniaki są zaprojektowane do palenia koksu, to jest ich paliwo podstawowe, ale tylko paląc na odpowiedniej mocy jest OK, jeżeli dławimy moc to zaczyna gasnąć albo puszczać CO do komina. Deflektor odbija podczerwień od zasypu i podnosi temperaturę górnej części zasypu i nad nim - przez co łatwiej palić z mniejszą mocą. Chcemy zasypać kocioł do pełna i mieć spokój na całą dobę a powinniśmy 20kg koksu przy mocy nominalnej spalić w około 6 godzin i w tedy mamy sprawność 80% przy czystym kotle. Ale tak się nie da bo większość nie ma bufora, a nawet jak ma to koks powinien się palić w warstwie 3xwielkość pojedynczej grudy koksu. Jak jest więcej gubiej to robimy CO a w tedy deflektor pomaga i nic się nie dzieja, zredukowany C do CO spokojnie sobie spalamy nad zasypem a pod deflektorem.
Tak więc jakaś tam strata jest przez zasłonięcie 0,07m2 wymiennika ale zyski są dużo większe przy naszym sposobie palenia.
Ja cały czas się zastanawiam czy na rurze spalinowej z kotła do komina (a mam prawie metr) nie zainstalować dodatkowego wymiennika. Tylko jeszcze nie wim jak to wszystko najlepiej połączyć.

ZUG
13-02-2013, 12:40
artur11

i to mi wystarcza.:yes:
wielkie dzięki:D

toomm
13-02-2013, 12:57
artur wyjasnił tak jak trzeba ,,

toomm
13-02-2013, 13:06
zug

mam sześć punktów pomiarowych + 2 na kotle ,, jednak na spalinach nie mam , ale zamówie

artur11

da się tylko bufor lub bojler ,,, rurka miedziana , połączenia ciśnieniowe , palnik i ....... heja

ZUG
13-02-2013, 13:07
artur wyjasnił tak jak trzeba ,,

tak ok,ok
bałem się że tzw. czapką szamotową poprawie klimat wypalania węglowodorów ale będzie kosztem spalania koksu.
także nic tylko szykować sie do dalszej modyfikacji.:D

hary2006
13-02-2013, 13:30
a jak myslicie, czy sam szamot w piecu, bez kpw coś da? kociołek mam na gwarancji i nie chciałbym czegoś dziurawic/spawac...

Szponi
13-02-2013, 13:59
tak ok,ok
bałem się że tzw. czapką szamotową poprawie klimat wypalania węglowodorów ale będzie kosztem spalania koksu.
także nic tylko szykować sie do dalszej modyfikacji.:D

Ja w sobotę robię klina szaotowego na ruszcie (jak w kalvisie) i dołoże jeszcze po połówce na boki kotła. Nie wiem czemu wszyscy obawiają sie tak tego szamotu, przecież tą energię którą przyjmie odda, w postaci przenikania do płaszcza i konwekcji spalin o powierchnię. Na pewno temp. spalin będzie lekko wyższa, ale to tez ma swoje zalety.

Pozdrawiam

artur11
13-02-2013, 13:59
hary2006 to zależy od budowy kotła czy PW czy nie?. Zamów dodatkowe drzwiczki u producenta i po kłopocie. KPW nie jest widzimisię tylko ma konkretne zadanie - zrób ją to się przekonasz.

http://www.zebiec.pl/kotly-co/linia-supernova/wenus jest tam taki tekst... "Kotły typu Wenus należą do urządzeń grzewczych z górnym spalaniem paliw stałych o wydłużonym obiegu spalin. Rozwiązanie konstrukcyjne wymiennika pozwala na skuteczny odbiór ciepła poprzez zastosowanie nawrotu spalin oraz rurowych opłomek."
Hmmm.. ciekawe gdzie tam jest ta recyrkulacja...?

hary2006
13-02-2013, 14:14
szkoda że nie trafiłem tutaj przed kupnem kotła.
Własciwie to można zmodyfikowac teraz drzwi, a w razie kłopotów z kotłem i koniecznoscią korzystania z gwarancji dopiero kupic nowe.
Od wewnętrznej strony drzwi zasypowych są one wypełnione czyms, co teoretycznie powoduje nie nagrzewanie się ich z zewnątrz.
Jak myslicie? Zostawic to?
Wogóle to palę Orzechem i to dośc przerośniętym, trafiają się kawałki mające 20*10cm, ale wszytsko mi się wypala dobrze.
Myslicie że zmiana na groszek coś da?Zostało mi jeszcze z 200kg do wypalenia

artur11
13-02-2013, 14:50
wpisz w google "kierownica powietrza wtórnego" przełącz na "grafikę", pooglądaj, przeczytaj i ..... ;)

ZUG
13-02-2013, 15:00
hary tylko coś mi się wydaje że na te KPW to jakiś deflektor będziesz musiał zainstalować ponieważ uroda twojego kotła jest taka że będzie za szybko wysysać PW i wypalanie może być na kiepskim poziomie.

ja u siebie pomimo że wlot do wymienników mam na tylnej ściance to i tak zainstalowałem deflektor i pięknie spełnia swoją funkcję.

hary2006
13-02-2013, 15:47
pooglądałem i mam już koncepję :)
Tylko skąd spawarkę wziąsc, mieszkam dopiero 4 miesące i nie znam sąsiadów :)
ZUG, sugerujesz jakis daszek? chciałem wyłozyc boki kotła płytami szamotowymi cienkimi i tylną ściankę cegłą, a na to daszek.
tyle że mam ruchomy ruszt i muszę najpierw zrobic jakąs konstrukcję na nim. Wogóle widziałem że ktos kiedys zrobił na ruszcie wodnym drugi ruszt, co to daje?

Szponi
13-02-2013, 16:04
pooglądałem i mam już koncepję :)
Wogóle widziałem że ktos kiedys zrobił na ruszcie wodnym drugi ruszt, co to daje?

Wyższa temperaturę przy ruszcie, lepsze napowietrzanie (powietrze przez kształt rusztu jest przyspieszane), ogólnie lepsze spalanie. Wady to łatwo zatyka sie popiołem, jak się troche poforsuje to szlaka zostaje, komplikacje albo calkowity brak mozliwości wyjęcia żaru i wsypania go na góre zasypu.

hary2006
13-02-2013, 16:26
faktycznie mogłby byc problem z wyciaganiem żaru :( ale skoro korzysci są tak duże-chyba warto cos wykkombinowac, coś na tyle łatwo demontowalnego, żeby własnie w razie zatkania rusztu szlaką, można było to szybko usunąc

ZUG
13-02-2013, 17:34
ZUG, sugerujesz jakis daszek? chciałem wyłozyc boki kotła płytami szamotowymi cienkimi i tylną ściankę cegłą, a na to daszek.
tyle że mam ruchomy ruszt i muszę najpierw zrobic jakąs konstrukcję na nim. Wogóle widziałem że ktos kiedys zrobił na ruszcie wodnym drugi ruszt, co to daje?

Musisz coś pomyśleć aby utrudnić PW zbyt szybki ujście do wymienników aby dobrze się zmieszał z gazami w przeciwnym razie efekt wypalania gazów będziesz miał mizerny i szybko się zasyp będzie zajmował.
Nie wiem jak to z "manualnością" aby owy deflektor zawieszać na tym KPW ale coś po kombinuj.

lukasz24
13-02-2013, 18:00
Czy ktoś potrafi matematycznie przeliczyć, jaki uzysk otrzymamy w wyniku spalania, jeżeli w miejsce powietrza -2 dostarczymy powietrze +4.
Kaloryczność węgla wynosi 25 MJ.
Ilość spalonego węgla to 1000 kg (tona).
Da się to jakoś "rozkminić" ?

Comet
Dla Ciebie brawo ! Od razu pomagasz.

pleban68
Musisz dać od razu 4 sztuki.

jacbelfer, do tego potrzebne jest znajomość ciepła właściwego powietrza, wynosi ono 1005 J/kg*K. Oprócz tego trzeba znać ilość powietrza potrzebnego do spalenia 1kg węgla, wynosi ona ok 7m3, z gęstości powietrza 1,23kg/m3 otrzymamy 8,61 kg. Po przekształceniu wzoru na ciepło właściwe otzymamy Q=c*m*deltaT czyli Q=1005*8,61*6 czyli Q=51918,3 J czyli około 51kJ na każdy kg węgla. Na tone masz 51000kJ. Wychodzi że zaoszczędziłbyś ok 2 kg węgla, skoro kilogram to 25000kJ. Sprawdz moje obliczenia u kolegi który uczy fizyki ale i też inni forumowicze niech sprawdzą. Wpadłem na to podczas wczorajszego zasypiania i głowy za poprawność nie daje. Pozdrawiam.

toomm
13-02-2013, 19:45
panowie czy cięńszy szamot nie bedzie lepszy na te czapki szamotowe? ,, czy grubszy nie akumuluje zbyt wiele przez co jest strata??tak patrze w kociołek i się zastanawiam. wydaje mi się ze cieńszy rozgrzeje się do duzo większej temperatury

AVE5074
13-02-2013, 22:22
169907
A to moja KPW podczas zapalania nadmieniam że drzwiczki mam całe a wlot jest na dole kotła koło wyczystki rura 5/4"- więcej zdjęć się nie dało bateria padła. Myślę o jakimś deflektorze jak się zbiorę w sobie może coś wymyślę no chyba że ktoś wcześniej jakiś pomysł podrzuci

Szponi
13-02-2013, 22:32
AVE5074
Rurę ciągniesz przez wymiennik ciepła? Opiera się o ścianki kotła, czy zawieszona jest przez środek wymiennika? Zasysa mocno po zamknięciu drzwiczek załadowczych? Widać efekty z podgrzanego PW?

Szponi
13-02-2013, 22:42
panowie czy cięńszy szamot nie bedzie lepszy na te czapki szamotowe? ,, czy grubszy nie akumuluje zbyt wiele przez co jest strata??tak patrze w kociołek i się zastanawiam. wydaje mi się ze cieńszy rozgrzeje się do duzo większej temperatury

Vld wrzucił kiedys do sieci zależności temperatur na powierzchni szamotu od jego grubości, jak znajdę to wkleję chyba, że on sam pomoże i wrzuci to tutaj. Zaraz go o to poproszę na priva.

Vld
13-02-2013, 23:09
obrazek pochodzi z tego poradnika www.bape.com.pl/Portals/0/Poradnik.pdf

mikolajewicz
14-02-2013, 04:36
Witam!
Górne spalanie ma sens i sprawdza się gdy kocioł ma odpowiedni ruszt. Przy innym kotle gdzie przerwa pomiędzy rusztami wynosi 7- 8 mm nie zdaje egzaminu. Podczas spalania popiół opadając na dół nie spadnie do popielnika ale właśnie zatrzymuje się w przerwach co uniemożliwia dostęp powietrza potrzebnego do palenia. I tutaj kończy się cała zabawa w ekonomię spalania i ochronę środowiska. Próbowałem i nie zdało egzaminu. Kilka razy musiałem schodzić do kotła, żeby udrożnić ruszt. Poza tym czas potrzebny do nagrzania wody wynosi około dwóch, trzech godzin od momentu odpalenia zimnego kotła. W moim pleszewskim kotle z nadmuchem i elektrycznym sterownikiem taki czas to niespełna pół godziny i woda osiąga temp. 50 stopni. Możliwe,że popełniłem jakiś błąd i może ktoś mi podpowie jak to usprwanić. Pozdrawiam. M.

toomm
14-02-2013, 07:28
obrazek pochodzi z tego poradnika www.bape.com.pl/Portals/0/Poradnik.pdf

dzięki ,,, no to wychodzi na to im grubiej tym lepiej