PDA

Zobacz pełną wersję : WYCINANIE DRZEW. Pozwolenie na wycinkę, które drzewa mozna wycinać bez pozwolenia.



Strony : [1] 2 3

JanuszH
11-01-2002, 08:35
Spotkałem się już z kilkoma wersjami przepisów na temat możliwości wycinania drzew na działce należącej do osoby fizycznej. Jedne podają, że można wycinać wszystko na własnej działce, inne podają ograniczenia obwodu dzrewa. Jak jest naprawdę?

zugajm
11-01-2002, 08:49
Pod koniec roku 2001 weszła w życie nowa ustawa o ochronie środowiska. Według tej ustawy na własnej działce nie jest wymagane zezwolenie na wycinanie drzew i krzewów owocowych bez względu na wiek czy obwód pnia. WYCINANIE DRZEW I KRZEWÓW OZDOBNYCH O WIEKU POWYŻEJ 5 LAT - WYMAGA UZYSKANIA ZEZWOLENIA prawdopodobnie ustawodawca nie widział 5 letniego drzewa (patyk z liśćmi o wysokości około 120cm PARANOJA)

<font size=-1>[ Ta Wiadomość była edytowana przez: zugajm dnia 2002-01-11 08:50 ]</font>

11-01-2002, 09:27
Słyszałem też, ża za wycięcie bez zezwolenia grożą wysokie kary -- coś jak 1000 PLN za każdy rok drzewa, czyli nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych w przypadku 40-50 letnich.

sanipro
11-01-2002, 11:03
Bez pozwolenia można usuwać drzewa owocowe.
Wysokość opłat reguluje: ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 22 grudnia 1998 r. w sprawie kar pieniężnych za naruszanie wymagań ochrony środowiska oraz rejestru decyzji dotyczących tych kar (Dz.U.98.162.1138 z dnia 30 grudnia 1998 r.) § 10. 1.

Karę pieniężną za:
1) usunięcie drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia, 2) zniszczenie terenu zieleni lub drzew i krzewów, powodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności, - ustala się w zależności od rodzaju i powierzchni zieleni, a w odniesieniu do drzew - od ich rodzaju, gatunku, odmiany i obwodu pnia.

STAWKI KAR PIENIĘŻNYCH ZA USUWANIE BEZ ZEZWOLENIA LUB ZNISZCZENIE DRZEW LUB KRZEWÓW ORAZ ZNISZCZENIE TERENÓW ZIELENI

Stawki jednostkowe w zł za 1 cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości ścięcia*)
Lp. Rodzaj i gatunek (odmiana) drzew przy obwodzie do 25 cm
1 Topola, olsza, klon jesionolistny, czeremcha, wierzba,gro hodrzew 13,0
2 Klon (gatunki i odmiany szybko rosnące), kasztanowiec, morwa,jesion, świerk pospolity, sosna, daglezja, choina, modrzew, brzoza gruczołowata i omszona 35,5
3 Dąb, grab, buk, lipa, głóg - forma drzewiasta, jarząb, klon (gatunki i odmiany wolno rosnące), gatunki i odmiany ozdobne jabłoni, śliwy, wiśni i orzecha, leszczyna turecka, brzoza (gatunki i odmiany pozostałe), jodła zwyczajna, świerk (gatunki i odmiany pozostałe), żywotnik, platan klonolistny, wiąz 89,0
4 Jodła (pozostałe gatunki i odmiany) tulipanowiec, magnolia, korkowiec, miłorząb, metasekwoja, cis, cyprysik 444,0

*) W przypadku uschnięcia drzewa lub usunięcia drzewa wraz z korzeniami, wysokość kary ustala się na podstawie pomiaru wykonanego na wysokości szyi korzeniowej (podstawy pnia).
W przprzy większych obwodach opłaty są odpowiednio większe.

Stawki jednostkową kar pieniężnych za 1 m2 w zł
Krzewy 148
Trawniki 30
Kwietniki 296

Agnicha1704
11-01-2002, 11:22
Sanipro dał bardzo wyczerpującą odpowiedź. ja tylko sprostuję wypowiedź Zugajma. Ustawa o ochronie środowiska z kwietnia 2001r. nie reguluje kwestii wycinania drzew. Ta ustawa zajmuje się jedynie kwestią emisji, no. gazów czy substancji do środowiska. O wycince drzew stanowi inny akt prawny - a jaki dokładnie - poszuam i dam znać.
pozdrowienia
Agnicha

zugajm
14-01-2002, 08:10
Agnicha zgadzam się z tobą ale wraz z wejściem w życie ustawy znieniły się przepisy dotyczące wycinania drzew. Dotychczas można było wycinać na własnej działce drzewa ozdobne w wieku do 30 lat a obecnie do 5 lat jednocześnie zezwolenie wymagane jest zezwolenie na wycinanie krzewów ozdobnych w wieku powyrzej 5 lat. Pozdrawiam

Agnicha1704
14-01-2002, 09:27
Zgadzam się z Tobą i dziękuję za uwagę. Napisałeś skrótowo i Cię nie do końca zrozumiałam
pozdrowienia
Agnicha :smile:

JanuszH
15-01-2002, 20:02
Na działce mam przeznaczone do kasacji brzozy i akacje. Czy zaliczmy je do kategorii drzew ozdobnych? Czy ktoś może mi podać aktualnie obowiązujący przepis prawny (Dziennik Ustaw)?
Pozdrawiam

zugajm
16-01-2002, 09:25
Wszystkie drzewa i krzewy - poza owocowymi zaliczane są do ozdobnych i jeśli ich wiek przekracza 5 lat wymagają zezwolenia na wycięcie.

sanipro
18-01-2002, 09:38
Wycinanie chorych drzew i krzewów jest bezpłatne.

zugajm
18-01-2002, 13:29
On 2002-01-18 09:38, sanipro wrote:
Wycinanie chorych drzew i krzewów jest bezpłatne.

W tym przypadku również potrzebne jest zezwolenie

18-01-2002, 15:06
Ale jest sposób jak załatwić trudne sprawy.

21-02-2002, 11:37
Przy drodze powiatowej w odlegośći około 4m od mojego ogrodzenia rosną uschnięte akacje szt.5. Po ostatnich wichurach stwarzają realne zagrożenie dla mnie jak równierz mojego budynku mieszkalnego. Gdyby drzewo runeło zniszczyloby dach oraz budynek
Od grudnia 2000 nie mogę się doprosić od Starostwa Powiatowego zgody na wycinkę drzew.Czy są jakieś przepisy prawne żebym uzyskał pozwolenie ?
Pomocy !!!!!!!!!!!(nie mam siły już walczyć z biurokracją)

Agnicha1704
21-02-2002, 12:55
Napisz i poproś jeszcze raz, ale na piśmie. Gdy odpowiedzą na piśmie i decyzja będzie odmowna - zaskarż ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (urząd ma 30 dni na odpowiedź na pismo, wg. KPA). Najgorzej, gdy urzędnicy myślą, że im wszystko wolno - trzeba im uduwodnić, że tak nie jest.
Jeśli drzewo jest uschnięte i zagraża bezpieczeństwu ludzi a jest na drodze powiatowej to usunąć je powinien powiat.
z poważaniem
Agnicha

Frankai
21-02-2002, 12:56
Czy jasno wykazałeś im ile zabulą odszkodowania wrazieco.

Rafter
22-02-2002, 19:30
Z urzędasami nic na gębę.

Wyrównać ulicę - pisemko na dziennik
Wyciąć drzewo - pisemko na dziennik
Stłuczona lampa na ulicy - pisemko na dziennik

Urzędas jest durny. Jednym uchem mu wpada drugim wypada

Wowka
12-04-2002, 12:01
Rafter - o jedno zdanie za dużo ....

sanipro
13-04-2002, 08:00
W przypadku gdyby to co radzi Agnicha nie skutkowało, a drzewa zagrażają bezpieczeństwu, można zgłosić do prokuratury. Chociaż osobiście nie lubię takich donosów. Argument prokuratury może natomiast być bardzo skuteczny w korespondencji z urzędem. Wystarczy tylko o tym wspomnieć. Myślę jednak, że wystarczy posłuchać Agnichy.
Pozdrawiam S-O

Majka
13-04-2002, 10:57
Ty nie możesz sie doprosić o ścięcie, a moje ścieli bez pytania
i do tego bylo zdrowe :eek:

krzysztofj
13-04-2002, 11:49
Podstawa to dobre argumenty - posłuchaj Frankai - on widzi sprawę z właściwej strony. Trzeba wykazać, że to nie my (kogo to obchodzi?) jesteśmy zagrożeni tylko urząd. I wszystko na piśmie za pokwitowaniem na kopii.

Basta
01-12-2002, 10:01
Wyciąłem ze swojej działki kilka małych drzewek i krzewów ( naprawdę niewielkie, niektóre może miały 5 lat) , bo było ich za dużo w jednym miejscu, a przy nich rosną wielkie drzewa. Gromadziły się w nich tylko komary i inne robactwo. Poza tyn jestem miłośnikiem drzew i zieleni i zrobiłem to tylko dla dobra pozostałych roślin.
"mili" sąsiedzi doniesli o tym ochronie środowiska. Właśnie oczekuje na wezwanie w tej sprawie.
Czy ktoś może mi poradzić jak bronić się przed urzędem ?

Maco
01-12-2002, 11:24
Gdzieś już było na Forum o kryteriach wycinania drzew. Zależnie od rodzaju i wieku drzewa możesz je wyciąć bez pozwolenia. Jeśli przeraczają granice to musisz wezwać leśniczego albo uzyskać pozwolenie od gminy (nie jestem pewien).
Poszukaj... :smile:

bigmario4
01-12-2002, 12:34
Jezeli były naprawdę małe to nie masz się czego bać,ale przy większych to problem-mogą Ci "dowalić"za każdy cm obwodu pnia a to pienążki niemałe.Współczuje sąsiadow.Mario.P.Drzewka owocowe możesz wycinać śmiało.

Snowdwarf
02-12-2002, 10:32
zależy jakie to były drzewa - jeśli owocowe - to mogą ci skoczyć - jeśli nie (np. dąb albo inne takie - to już gorzej
z tego co wiem to na wyciecie takich trzeba mieć pozwolenie

aha - jeśli drzewo rosnie w tzw. pasie granicznym - to jest blisko granicy posesji - to powinieneś je ściąć - żeby ci sąsiad nie buczał że się boi że mu się na łeb zwali

pozdrowka
snow

ps. sąsiadów sie ma i trudno
s.

MariuszP
10-02-2003, 22:59
Nurtuje mnie jedna rzecz. Tuz za granica działki przy samej drodze rośnie dzikie drzewko o wysokości ok. 2m. Drzewo to wyglada bardziej na rozlozysty krzew i wyglada paskudnie. Na mapce geodezyjnej jest zaznaczone jako kółko z kropka w środu. Jaka jest szansa na bezkonfliktowe usuniecie tego prawie suchego drzewka?

Ryszard1
11-02-2003, 08:05
Podsyp najpierw cos do korzonkow,
A jak uschnie na 100 % to juz tak jakby go nie bylo ...

Wowka
11-02-2003, 09:50
To drzewko mo swojego własciciela, skontaktuj sie z nim.

marian1
11-02-2003, 11:31
A nie możesz po prostu tego drzewka poddać zabiegom pielęgnacyjnym, popodcinać odrosty - może jesgo usunięcie nie jest konieczne.

Bartt
11-02-2003, 11:38
najlepiej przy korzeniu :wink:

Jeśli nie masz wścibskich sąsiadów to zrób tak:
Sprzęt budowlany łamie szkaradka. Ty potem robisz zdjęcia. Wyrównujesz piłą przy korzeniu i jak się ktoś przyczepi, to przedstawiasz dokumentację foto, że tylko usunąłeś kikuty, by nie dawać porzywienia dla szkodników, a drzewo uszkodził silny podmuch (pewnie było chore), lub przejeżdzający tir (jeśli jest obok droga:smile:)
Zastanów się jednak, bo ja to trochę urośnie, to może wiosną i jesienią ładnie wyglądać :smile:

MariuszP
12-02-2003, 08:51
No zobacze co to bedzie na wiosne, jakie to jest drzewko i zadecyduje chyba później. :smile:

Ryszard1
12-02-2003, 12:44
On 2003-02-12 08:51, MariuszP wrote:
No zobacze co to bedzie na wiosne, jakie to jest drzewko i zadecyduje chyba później. :smile:

dobrze ze ono nie czyta FORUM Muratora ...

Teska
12-02-2003, 12:53
Mariusz po prostu je ładnie podocinaj..bedzie wygladało duzo lepiej:smile: :smile:

12-02-2003, 13:05
Polej bęzyną i podpal. jakby się ktoś pytał to powiedz,że to "Krzew gorejący". Tylko potem zamiast dzewka może ci wyrosnąc kapliczka.
J. Urban

MariuszP
12-02-2003, 13:19
Dam jednak drzewku szanse i zobacze jak sie skomponuje z projektem, moze akturat odzyje po wstepnych zabiegach :smile:
Jak nie, to juz ja sie z nim rozprawie :smile:

miła
13-02-2003, 14:52
Zgadzam się z Wowką - to drzewko ma swojego właściciela i nie jesteś nim Ty.
Nurtuje mnie tylko jedno - czy teren Twojej działki Ci nie wystarcza do zmian? Musisz wyciągać "łapki" poza granice własnej
działeczki?
Ale macie stosunek do przyrody - benzyna, kwasy, wycięcie ...
- wstyd Forumowicze.

sroka
13-02-2003, 15:35
miła, może Ty myślałaś o ładnej brzózce na polance....

Ja widziałem to "drzewo". To jest samosiejka na brzegu rowu przydrożnego, dzikie ni to krzaczysko, ni to małe drzewko. Na dodatek rośnie na środeczku przyszłego wyjazdu z działki. Myślę, że jego los jest przesądzony (kominek?) i nikt po nim nie będzie płakał.

Rafał

PS. Natomiast zgodzę się, że legalne i kulturalne wycięcie jest bardziej eleganckie niż benzyna itp.

miła
13-02-2003, 18:44
Nie, nie myślałam o ładnej brzózce. Przeczytałam "... tuż za granicą działki przy samej drodze rośnie dzikie drzewko ...".
Pytanie - na czyjej działce rośnie drzewko ( nie jest istotne czy się Tobie podoba, czy nie)?
Jeżeli jest to działka gminna (starostwo?) to należy zwrócić się do gminy,
jeżeli są to drogi - to do właściciela lub zarządcy dróg.
Jeżeli rośnie to na Twojej działce to i tak musisz zgłosić się do wydziału ochrony środowiska właściwego dla tego miejsca.
A tak w ogóle to ".. widziały gały co brały..."
Jedną z moich zasad jest trzymanie "łapek" daleko od cudzej własności czy prywatnej , czy państwowej czy jakiejkolwiek innej.
I to samo stosuję do osób, które wyciągają łapki po moje.
A o gustach się nie dyskutuje.
Kończę temat i pozdrawiam.

13-02-2003, 19:12
MARIUSZ P

przesadź do SROKI

powodzenia - nie jest duże - dasz radę

Mariusz M

sroka
13-02-2003, 19:25
Wybacz, "miła" (celowo wziąłem Twój nick w cudzysłów, bo mnie wkurzyłaś), ale nie możesz rzucać na Forum wypowiedzi sugerującej, że mam(y) tendencję do sięgania "łapkami" po cudzą własność i potem pisać "Kończę temat i pozdrawiam".

To była z Twojej strony niemiła wypowiedź i na pewno nie powinno się tak pisać do osób, których się nie zna, a z którymi chce się prowadzić jakiś sensowny, konstruktywny dialog (bo zakładam, że na czymś takim Ci zależy).

Informuję Cię, że:
a) znam przepisy,
b) szanuję cudzą własność,
c) szanuję przyrodę,
d) wypraszam sobie wypowiedzi, które w odpowiedzi na mój post piszą o "łapkach sięgających po cudze".

Istnieje jeszcze coś takiego jak zdrowy rozsądek. Nie każdy badyl jest wart tego, żeby marnować czas mój, urzędu i papier (który też się robi z drzew).

Rafał
PS. Jeśli chcesz wiedzieć, to drzewo jest na działce powiatowej.

<font size=-1>[ Ta wiadomość była edytowana przez: sroka dnia 2003-02-13 19:27 ]</font>

MariuszP
13-02-2003, 19:50
Oj widzę, że troche sie niemiło zrobiło. Juz tłumaczę - jeśli to drzewko-szkaradek będzie mi przeszkadzało w dojezdzie do posesji to bede musial legalna droga je usunac. Zaznaczam przy okazji, ze w pismie do powiatu zadeklaruje zasadzenie drzewka (innego) na mojej działce. Szanuje przyrode i po to sie wyprowadzam poza miasto, zeby byc blizej natury :smile:

pik33
13-02-2003, 22:38
Na drodze gminnej która będzie dojazden do kilkui działek, na samym jej środku, rośnie u mnie nie szkaradek, tylko 2 duże, ładne, kilkudziesięcioletnie drzewa. I co?

Szkoda ich, ale będą musiały pojść pod piłę - nie może drzewo stać na samym środku projektowanej jezdni...

Osówka
13-02-2003, 23:42
Możecie nie uwierzyć, ale drzewo może rosnąć na środku gminnej, asfaltowej jezdni. Tak jest przy drodze z Grodziska na Żabią Wolę, droga poprzeczna w prawo. Wygląda niesamowicie - wielkie drzewo na małej wysepce, droga biegnie z obu jego stron. Wody ma do woli, bo w okolicy są działki i łączki. Miłe, prawda?

Octavian
14-02-2003, 09:57
Osówka:
Dlaczego nie o:smile:.
Czy do tego drzewa przywiązywali się ekolodzy? :smile::smile:
pzdr
Hej

arzesz
14-02-2003, 15:51
Czy ktoś z szanownych forumowiczów wycinał drzewa na działce żeby zrobić miejsce na dom?
Jak zabrać się do tego? W jakim urzędzie załatwić formalności? I ile to może kosztować?
Ps. Na działce mam kilka potężnych sosen do wycięcia.

woreczek
14-02-2003, 19:49
1. Idź do komórki ochrony środowiska Urzędu Gminy
2. Zapytaj się co potrzeba złożyć, żeby taką zgodę otrzymać
3. Zapłacisz tylko 76zł za zezwolenie + 5zł za wniosek, jeżeli załapiesz się na jakiś punkt art.47g ustawy opublikowanej w Dz.U. z 2001r. nr 99 poz.1079 ze zmianą opublikowaną w Dz.U. z 2002 r. nr 130 poz.1112.
W przeciwnym wypadku zamiast 76 zł pobiera się opłaty za korzystanie ze środowiska.

pozdrawiam

Osówka
14-02-2003, 22:10
Nie wiem czy ktoś się przykuwał, ale droga nie jest nowa. Chyba mądra władza tak zarządziła, albo litościwi drogowcy.

sroka
16-02-2003, 19:12
To duże drzewo na środku to musi fajnie wyglądać. :smile:

A mi się wyjaśniło czy to drzewokrzak to drzewo czy krzak.
Byłem tam wczoraj i się okazało, że to jest drzewo i krzak :smile:. W lecie nie było widać, bo krzak zarastał pień. Drzewo to chyba dzika śliwka a krzak to chyba czarny bez.
W sumie jak się te krzaki wytnie, to to drzewko nie będzie takie szkaradne. A poza tym, ktoś nad drzewkiem chyba czuwa, bo powiat odmówił nam wykonania przepustu przez rów.

Rafał
PS. Ciekawe, czy miła przestała tu zaglądać, czy nie potrafi odpowiedzieć na mój poprzedni post?

Churchill
16-02-2003, 23:04
Sroka
czy sadzisz, że miła ma obowiązek Ci się tłumaczyć, przecież Ci odpowiedziała

On 2003-02-13 18:44, miła wrote:
Kończę temat i pozdrawiam.

jaśniej potrzebujesz mieć to wyłożone ?

Informujesz
a) znam przepisy,
b) szanuję cudzą własność,
c) szanuję przyrodę,
d) wypraszam sobie wypowiedzi, które w odpowiedzi na mój post piszą o "łapkach sięgających po cudze".

i piszesz "Myślę, że jego los jest przesądzony (kominek?)"

nie widzisz w tym sprzeczności ?

miła
17-02-2003, 08:13
Oczywiście SROKA, że zaglądam.Strasznie się cieszę, że o mnie pytasz, bo nie ma nic gorszego od obojętności.
Nie było moją intencją sugerowanie czegokolwiek pod Twoim czy innym adresem.
Moja odpowiedź to dokładnie to, co napisał Churchill (dziękuję).
"Bałam" się tylko, że jak to napiszę i rozwinę to się nie tylko "wkurzysz" ale eksplodujesz - a nie o to tu chodzi , jak sam zaznaczasz.
odpowiadam zatem dzisiaj tymi oto słowy:
"... Boże, użycz mi pogody ducha, bym godził się z tym, czego nie mogę zmienić.Odwagi, bym zmieniał to co zmienić mogę, i mądrości, bym umiał odróżnić jedno od drugiego...".
pppprrrrrrrrrrroooooooosssssssssszzzzzzzzzęęęę ęęęęęęęęę
uśmiechnij się.
Ania
Nie umiem "robić" tych buziek. Może z nimi ten i poprzedni tekst nie wywołałby tyle emocji.
p.s.
Osówka - dziękuję -am

arzesz
17-02-2003, 10:41
Dzięki za radę:smile:
A czy przypadkiem nie jest tak, że oprócz jednorazowej opłaty w postaci powiedzmy tych 76 PLN będę musiał płacić jeszcze przez 10 lat jakąś jałmużną? Czy mówiąc o opłacie na "środowisko" właśnie to miałeś na myśli?

sroka
18-02-2003, 19:29
miła,

po pierwsze zrobiło się miło :smile: (BTW: wszystko o "buźkach" znajdziesz na http://www.emotikony.pl/).

po drugie mnie nie trzeba tak baardzo prosić, żebym się uśmiechnął :smile:. W ogóle mam wrażenie, że (zupełnie bezpodstawnie) wzięłaś mnie za ponurego pieniacza, który urozmaica sobie życie wycinaniem drzewek :smile:)
No bo tak: piszesz, że się boisz, że eksploduję (a niby dlaczego?) i podsyłasz mi ten tekst (ja to gdzieś już widziałem). Jakbyś mnie miała za osobę pogodną (jaką jestem) to byś tego nie pisała. JA JESTEM POGODNY :smile:.

Natomiast jeśli idzie o wywołane emocje, to myślę, że wzięły się z niedokładnego oddawania tekstem intencji piszącego. Nie wiem, czy kiedyś już się spotykałaś z takimi problemami (na Forum jesteś krótko i emotikonów nie znasz, więc być może nie masz wielkiego doświadczenia w sieci) ale musisz wiedzieć, że sam tekst bardzo słabo oddaje to, co piszący chciał powiedzieć. To samo zdanie można odczytać spokojnie, nerwowo, złośliwie, z przekąsem, itd. Dlatego bardzo trzeba uważać jak się pisze. Po Twoim ostatnim poście przyjmuję do wiadomości, że nie miałaś intencji nikogo urażać. OK. Ale informuję Cie, że jak czytałem tekst o "łapkach sięgających po cudze" to poczułem się dotknięty. No sama przeczytaj to, co napisałaś o tych "łapkach" i powiedz, czy to było miłe. Czy Tobie by było miło, jakby ktoś Tobie tak napisał?
Jest takie "prawo" :wink: wszystkich dyskusji prowadzonych przez internet, że im dłużej trwa wymiana zdań, tym bardziej prawdopodobne jest, że dyskutanci zaczną sobie wymyślać od hitlerowców :wink:.
Trzeba uważnie pisać, żeby do tego nie dopuścić. Na przykład nie używaj zdrobnień, bo one często brzmią złośliwie (cytat: "Musisz wyciągać "łapki" poza granice własnej działeczki?":wink:. No powiedz, czy to nie brzmiało złośliwie (niezależnie od Twoich intencji)?
Jak pierwszy raz napisałaś te łapki to zmilczałem. Ale za drugim razem już się wkurzyłem.

PODSUMOWANIE:
Przyjmuję do wiadomości, że Ty:
-nie lubisz niszczenia przyrody,
-nie lubisz niszczenia przyrody niezgodnie z przepisami,
-nie lubisz niszczenia przyrody metodami, delikatnie mówiąc, nieeleganckimi (te kwasy i benzyny).
OK. Ja się z tym wszystkim zgadzam (naprawdę brałaś na serio to, że będę to drzewko czymś truł?).

Ale muszę powiedzieć, i chciałbym, żebyś się do tego jakoś odniosła, że Twoja wypowiedź (wiadomo która) była niemiła. Przyjmuję, że to było niecelowe (brak doświadczenia?) i przy takim założeniu nie mam pretensji.

Rafał
,uff

PS. Jak już tak Cię strofuję, za nieumiejętne pisanie to sam się do czegoś muszę przyznać i przeprosić: Przepraszam za tekst "Ciekawe, czy miła przestała tu zaglądać, czy nie potrafi odpowiedzieć na mój poprzedni post?".
To zdanie zawiera złośliwą insynuację, że celowo nie odpowiadasz na post. Sorry. Sam czasem po parę dni nie zaglądam na Forum.



<font size=-1>[ Ta wiadomość była edytowana przez: sroka dnia 2003-02-18 20:47 ]</font>

sroka
18-02-2003, 19:43
Churchill:
Generalnie mam wrażenie, że wybiórczo (albo nieuważnie) przeczytałeś moje posty. Można w nich znaleźć odpowiedzi na Twoje pytania.



On 2003-02-16 23:04, Churchill wrote:
Sroka
czy sadzisz, że miła ma obowiązek Ci się tłumaczyć, przecież Ci odpowiedziała
On 2003-02-13 18:44, miła wrote:
Kończę temat i pozdrawiam.
jaśniej potrzebujesz mieć to wyłożone ?

W ogóle uważam, że zakończenie wymiany zdań powinno nastąpić za obopulną zgodą.
Zgadzasz się z tym?
Szczególnie, jak się kogoś uraziło. Jak ktoś powie swoje i przerywa rozmowę, to może zostać odebrany jako arogancki. Bo to wygląda, jakby uważał, że wie lepiej. Nieprawdaż?
Z resztą ja tam napisałem dlaczego nie uważam tematu za zakończony.



Informujesz
a) znam przepisy,
b) szanuję cudzą własność,
c) szanuję przyrodę,
d) wypraszam sobie wypowiedzi, które w odpowiedzi na mój post piszą o "łapkach sięgających po cudze".

i piszesz "Myślę, że jego los jest przesądzony (kominek?)"

nie widzisz w tym sprzeczności ?

Nie.
Tak w ogóle, to cytujesz ciurkiem dwa oddzielne wyrywki z dwu moich postów.

Można:
- obejrzeć drzewo,
- podjąć decyzję, czy się kwalifikuje do wycięcia bez pozwolenia,
- jak trzeba, to wystąpić o pozwolenie,
- wyciąć drzewo.
Tak czy siak ląduje w kominku. Sprzeczności nie widzę.

Pisałem wyraźnie: "Natomiast zgodzę się, że legalne i kulturalne wycięcie jest bardziej eleganckie niż benzyna itp."

Mam wrażenie, że wyobraziłeś sobie mnie w określony sposób (że i przepisy i to drzewo mam gdzieś), a potem wybiórczo przyjmowałeś do wiadomości kawałki moich postów.

Rafał

miła
22-02-2003, 17:22
Pomimo różnic w postrzeganiu ŚWIATA i tak Cię lubię.
pozdrawiam - Ania

anpi
23-02-2003, 13:14
Witajcie

Jest działka budowlana, na ktorej rosna drzewa. Mozna powiedzieciec ze jest to las, ale na mapie 1:50 ta dzialka jest zaznaczona jako teren budowlany. Drzewa zostaly zasadzone przez poprzedniego wlasniciela tej dzialki kilkanascie / kilkadziesiat lat temu. Czy zeby wyciac te drzewa, musze miec jakies pozwolenie lub wnosic jakies oplaty?

Dzieki z gory za informacje
Anpi

inwestor
24-02-2003, 13:08
Przerabiałem wycinkę dużego drzewa przed budową domu Mojego drzewka również nie było na mapce ale to przy nakładaniu grzywny za nielegalną wycinkę nie ma znaczenia. Musiałem załatwiać decyzję w referacie ochrony środowiska w gminie opłata cos ok. 70 PLN (2000r). Całe szczęście, że tak zrobiłem. Drzewo było wycinane w sobotę. Jak się później okazało moja "kochana" sąsiadka w poniedziałek jako pierwsza zaraz po otwarciu urzędu gminy uprzejmie opowiedziała inspektorowi do spraw ochrony środowiska, że jej nikczemny sąsiad w bestialski sposób wyrąbał "pomnik przyrody" który był ozdobą całej gminy i okolic. Nie muszę chyba opisywać jaki był jej wyraz twarzy po tym jak się dowiedziała od inspektora że jest na to wydana stosowna decyzja. W rozmowach z inspektorem dowiedziałem się jeszcze, że wcale nie musi on wychodzić w teren na kontrole. Powiedział, że ledwo się wyrabia aby w terminie urzędowym załatwić same tylko sprawy donosów od ludności takie to są ludzie "uczynne".
Pozdrawiam

woreczek
24-02-2003, 13:11
1. Idź do komórki ochrony środowiska Urzędu Gminy
2. Zapytaj się co potrzeba złożyć, żeby taką zgodę otrzymać
3. Zapłacisz tylko 76zł za zezwolenie + 5zł za wniosek, jeżeli załapiesz się na jakiś punkt art.47g ustawy opublikowanej w Dz.U. z 2001r. nr 99 poz.1079 ze zmianą opublikowaną w Dz.U. z 2002 r. nr 130 poz.1112.
W przeciwnym wypadku zamiast 76 zł pobiera się opłaty za korzystanie ze środowiska.

pozdrawiam

anpi
24-02-2003, 15:35
Dzieki za informacje. Ale mam jeszcze pytania:
- co trzeba zrobic zeby "zalapac sie" na ten punkt ustawy
- co w przeciwnym wypadku, tzn. jakie sa te oplaty za korzystanie ze srodowiska?

Dzieki
Anpi

woreczek
25-02-2003, 00:37
ściągnij sobie ustawę z netu i przeczytaj tam jest wszystko napisane

http://www.abc.com.pl - tamm chyba można ustawę znaleźć

woreczek
25-02-2003, 00:56
Powyżej (www.abc.com.pl) ustawa jest tak napisana, że nawet ja z tego wiele nie rozmumiem. Zobacz tutaj jest ok:
http://lkp.org.pl/prawo_html/ustawa_op_20011001.htm

pozdrawiam

tczarek
25-02-2003, 09:10
Pozwolenie na wycięcie dzrewa to podstawa działania, bo w przeciwnym razie można dostać karę pieniężną za bezprawne wycinanie drzew. Od tego należy zacząć.
Pozdrawiam,

Bart
25-02-2003, 12:40
Właśnie jestem po wycince drzew. Jak powyżej, wniosek do Urzędu gminy wydział ochrony środowiska kosztuje ok. 80 PLN. We wniosku należy podać ilość wycinanych drzew. ilość ta może być sprawdzona przez urzędników, jeżeli wytniesz więcej niż podasz we wnoisku to mogą Cię czekać dosyć słone kary. Nie wiem jak jest z sytuacją gdy chcesz wyciąć wszystkie drzewa na działce, ja wycinałem część i jako przeznaczenie podałem bieżce potrzeby gospodarcze. Sądzę, że raczej nie powinno być problemów, tym bardziej, że jest to działka budowlana.

marian29
28-02-2003, 09:56
możesz mieć problem z wycinką tych drzew. dużo (baardzo dużo) zależy od dobrej woli urzędnika od ochrony środowiska w gminie. jeśli chcesz wyciąć je teraz, to sie śpiesz ze składaniem wniosku, bo wycinać żywe drzewa można tylko do końca marca. życzę powodzenia!

arzesz
10-03-2003, 10:51
A czy we wniosku należy podać dokładnie, które drzewa chce się wyciąć, czy wystarczy ilość.Otrzymałem właśnie decyzje o war.zabud.i tam jest napisane, że do wniosku o pozwol.na budow. należy dołączyć pozwolenie na wycinkę drzew.Nie mam jeszcze wybranego projektu, ale ktoś napisał, że wycinać można tylko do końca marca, więc zastanawiam się czy nie złożyć najpierw wniosku o wycinkę. Sęk w tym , że nie do końca wiem, które drzewa będę musiał wyciąć. Co radzicie?

Bart
10-03-2003, 11:14
Wystarczy tylko ilość. Dostałem pozwolenie na wycięcie 50 drzew a wczęści dotyczcej przerzedzenia drzew została określona maksymalna srednica 20 cm wycinanych drzew. Czyli mogłem wyciąć 50 drzew o średnicy powyżej 20 cm i dowolna ilość do 20 cm. moje pozwolenie zostało wydane w lutym tego roku i jest ważne do końca tego roku.

arzesz
10-03-2003, 13:18
Dzięki Bart.
Napisałeś, że pozwolenie jest ważne przez rok. A długo czekałeś na wydanie i czy jest określony termin, w którym można wycinać?

Bart
11-03-2003, 14:39
Na pozwolenie czekałem kilka dni od daty złożenia wniosku. Nie ma okreslonego terminu w jakim mozna wycinać drzewa (na pewno nie ma tego w pozwoleniu). Byc może jakieś inne przepisy to regulują ale wątpie w to. Skoro jest ważne do końca roku to mogę wyciąć kiedy chcę byle w 2003. Najlepiej spytaj sie w swoim Urzędznie Gminy, nic nie kosztuje a bedziesz wiedział jakie praktyki są tam stosowane. pozdrowienia

arzesz
11-03-2003, 14:46
dzięki:smile:

maksiu
12-03-2003, 11:07
Ja dostałem w decyzji termin do kiedy mam wyciąć drzewo, a było to do 31marca2003, a co do "życzliwych" sąsiadów to też był na mnie donos, nawet policja przyjechała jak wycinałem drzewo, ale pokazałem papierek i panowie zasalutowali i pojechali sobie :smile:

arzesz
12-03-2003, 12:03
Maksiu
Rozumiem, że wycianałeś przed 31 marca?

arzesz
18-03-2003, 13:18
Właśnie przed chwilą dzwoniłem do Wydziału Ochrony Środowiska i pani powiedziała mi , że za każde wyciętę drzewko - o ile jest żywe - (bez względu na to , że jest to działka budowlana i wycinanie jest do WZIZT) trzeba zapłacić 76 PLN. Czy to możliwe? Ja potrzebuję wyciąć sporo drzewek.

anpi
25-03-2003, 09:50
Czy ktoś z Was wie coś więcej na temat tej zmiany w przepisach od 1 kwietnia? Ja dzwoniłem do gminy i do wydziału ochrony środowiska w urzędzie wojewódzkim - i nic na ten temat nie wiedzą. Czy to możliwe, żeby przepisy się zmieniły za 5 dni, a w urzędach nic o tym nie wiedzieli?

anpi

woreczek
27-03-2003, 01:48
1 kwietnia to chyba prima aprilis, a magiczna kwota 76zł to opłata skarbowa za wydanie zezwolenia, a nie za drzewko.

pozdrawiam

Snowdwarf
28-03-2003, 13:34
z tym marcem to jest chyba nie tak jak mówicie - drzewa powinno się wycinać w zimie (np. do marca ) nie ze względów prawnych tylko dlatego że wtedy drzewo ścina się łątwiej - nie pociągnęło jeszcze soków zod korzenie (jest ciut przesuszone) -piła wchodzi jak w masełko... im póżniej tym drzewo riobi się mażglate - sok, żywica...
przy wykopywaniu czy podcinaniu korzeni na pewno robi się to lepiej w zimie - w lecie przy wycince korzeni można się urobić po pachy abo jeszcze wyżej...

co do zezwolen - nie sądzę żeby zezwolenie miało opiewać na każde drzewo z osobna - wydaje mie sie że dotyczy tego co wpiszemy do podanie (ilośc, ewentualna lokalizacja)

przypomianm że zezwolenie na wycięcie drzew na terenie wpisanym do rejestru zabytków wydaje wojewódzki konserwator zabytków...
- oraz to że drewa o średnicy 100 cm (mierzone 150 cm nad ziemią)są pod objętę całkowitą ochroną...

pozdrowka
snow

Mareko
28-03-2003, 23:05
a czy jesli chce sobie za przeproszeniem pierdnac na mojej wlasnej dzialce to tez musze leciec po zgode do gminy?
Chce dopiero kupic dom i jestem niedoswiadczonym mieszczuchem wychowanym w blokowiskach i jak tak sobie czytam, ze na wlasnej dzialce nie wolno mi wyciac drzewa to mnie troche martwi. A czy krzaki moge usunac? A moze za koszenie trawy tez mi grozi grzywna ? Wszak przeciez niszcze srodowkisko kosiarka ...

miła
29-03-2003, 13:40
A skąd w Tobie tyle złości?
Krzaki - też regulują odpowiednie przepisy.
Co do pierdzenia - to już Twoje wychowanie i kultura osobista.:smile:
Ania

Mareko
30-03-2003, 00:40
nie zartuj .. powaznie??? na krzaki tez trzeba miec zgode ? to w takim razie na trawe chyba tez ... nie ?
nie wyobrazam sobie, zebym na wlasnej dzialce nie mogl ot tak sobie wyciac krzaka, ktory mi przeszkadza, sam zasadzilem to i sam wycinam i do tego wtedy kiedy mi sie podoba, czyz nie o to chodzi? To sie nazywa WOLNOSC.

Snowdwarf
31-03-2003, 09:54
co do krzewów - nie ma ograniczeń co do pwycinania chyba że:
masz działkę na terenie objętym ochroną konserwatora zabytków (zgoda konserwatora), krzewy zamieniły sie w drzewa (wyrosły)
wtedy piszesz o zgodę na wycinkę do UM...
albo lejesz na wszystko i narazasz się na zawiść sąsiadów (o co teraz nie trudno)

jest kilka możliwości obejścia przepisów alr to już na privie...:smile::smile::smile:
zapraszam
snow

Snowdwarf
31-03-2003, 09:58
aha jeszcze jedno - krzewy i drzewa modsze niż 5 lat nie są objęte wymogiem zgłoszenia chęci wycięcia do UM/G.
podobnie krzewy owocowe (chyba że teren jest objety ochroną konserwatora zabytków)
:smile:

miła
02-04-2003, 06:35
Ależ Snow... podaj to publicznie. Dlaczego na priv?
Jest sporo osób, które są zainteresowane takim obejściem przepisów do jakiego zapraszasz..., a nie każdy ma odwagę i chęci się do tego przyznać. A tak - gotowe rozwiązanie i nie trzeba czekać na odpowiedź.
Odwagi Snow...
Ania


<font size=-1>[ Ta wiadomość była edytowana przez: miła dnia 2003-04-02 06:39 ]</font>

Snowdwarf
04-04-2003, 13:38
miła aniu - polecam ustawę o ochronie przyrody
http://lkp.org.pl/prawo_html/ustawa_op_20011001.htm

krzewy - pozwolenie wydaje sie na określoną powierzchnię krzewów
pozdrowka snow

Emil
24-07-2003, 12:02
Czesc,
Suchajcie, czy ktos wycinal dosc DUZE sosny ( czy inne drzewa) przed budowa
Mam takich z 7-10 do wyciecia i teraz pytanie jak to zrobic, zeby bylo tanio i co zrobic z tym drzewem po scieciu ( oddac do tartaku, sprzedac?)
Chodzi tylko o techniczna strone zagadnienia, a nie prawna
Pozdrawiam
EMil

sirma
24-07-2003, 12:19
Kupić lub wynająć piłę spalinową i ściąć.
Oddać do tartaku na deski lub bale.

siewonka
24-07-2003, 13:08
Nie wiem jak jest u Was ale u nas żeby wiciąć drzewa nieowocowe trzeba mieć zgodę Wydziału Ochrony Środowiska bo jak na ciebie ktoś doniesie to się nie wypłacisz (ale to jest przepis chyba ogólnopolski)
Przepraszam że wtrącam trochę nie na temat ale lepiej to sprawdzić.
Pozd.

Emil
24-07-2003, 13:16
Jasne, ze trzeba miec pozwolenie, ale nie pytalem o strone prawna
Pila spalinowa ? - O.K., ale nigdy tego nie robilem, a jak drzwko upadnie nie na te strone ( wszedzie domy) to moge miec problemy, nie mowiac o tym, ze komus sie moze stac krzywda.
Interesuje mnie raczej ile kosztuje zlecenie czegos takiego no i czy oplaca sie wiezc do tartaku - pytanie ile koszty transportu w 2 strony i obrobki beda nizsze od gotowego surowca.
NO i czy takie drewno nie musi byc jakos sezonowane przed wykorzystaniem na np wiezbe
EMil

24-07-2003, 13:28
W tym roku wycięliśmy na działce 15 sosen (60-70 letnich). Zrobiła to firma specjalistyczna mimo, że początkowo chcieliśmy to zrobić sami. Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu (i dobrze) m.in. dlatego, że na działce i w sąsiedztwie znajdowały się budynki. Panom drwalom zajęło to 2 dni, wycięli drzewa po mistrzowsku. Jeśli zdecydujesz się na samodzielną wycinkę pamiętaj o kilku sprawach. Po wycięciu takich drzew jest ogromna ilość gałęzi, z którymi nie ma co zrobić i do tego zajmują dużo miejsa, ze względu na ew. pożar lepiej nie palić samemu, nie nadają się też do kominka. Firma, która wycinała u nas drzewa zabrała je bez dodatkowej opłaty. Wycięte bale są tak ciężkie, że do ich przesuwania potrzebny jest co najmniej traktor. Dodatkowym problemem są karpy. My nie usuwaliśmy ich od razu. Te, które znajdowały się poza obrysem przyszłego budynku przycieliśmy i przysypaliśmy ziemią (a właściwie Panowie drwale to zrobili), leśnik powiedział nam, że po 5-6 latach próchnica z nich wzmocni sąsiednie drzewa. Te karpy, które były w obrysie budynku wyrwała nam koparka przy okazji kopania fundamentów (usługę taką może wykonać też firma wycinająca drzewa ale w naszym przypadku było to dwukrotnie droższe). Początkwo chcieliśmy je zostawić i z czasem spalić czy wywieźć (koszty, koszty, koszty), ale namówiono nas do wywiezienia ich od razu i dobrze bo w sumie załadowano 3 samochody (Star). Drewno po wycince możesz: oddać do tartaku (pewnie za jakąś niegodziwą zapłatę), który z reguły sam po nie przyjeżdża; samemu pociąć (porządna piła nieodzowna); ew. zamówić tzw. jeżdżący tartak, który przyjeżdża i tnie drewno na miejscu na kantówki jakie chcesz ale o dł. max 6 m. My wybraliśmy ostatnią opcję. Koszt 100 zł brutto z dojazdem za 1 m3 drewna do przetarcia. U nas kosztowało to razem 520 zł. Zawsze pozostaje jednak drewno, którego tartak nie potnie, a z którym trzeba coś zrobić. Część takiego drewna została już przez nas pocięta na małe kawałki. Za 3-4 lata jak wyschną i nie będzie w nich żywicy zostaną spalane w kominku. Historie o tym, że drewno iglaste nie nadaje się do tego celu są prawdziwe ale tylko w przypadku drewna świeżego czyli bardzo żywicznego. Wyschnięte i bez żywicy jest podobno ok. Zresztą nasi rodzice pali w swojej kozie przez 30 lat suchym drewnem iglastym i nic złego się nie stało. Oczywiście takie drewno jest mniej kaloryczne ale jeśli się za nie nie płaci .....
Jeśli masz jakieś pytania: renata.wiatrowska@pf.pl

Wowka
24-07-2003, 13:55
Wycinałem sam wysokie topole. Trochę z duszą na ramieniu, bo ulica tuż za płotem a tam ludzie, samochody, trakcja elektryczna, telefoniczna, itd. Ale jest na to sposób.
1) - należy (o ile jest taka możliwość) odciąc kilka najdłuższych i najcięższych konarów rosnących od strony na która drzewo nie powinno się położyć. Przeniesie to środek ciężkości na stronę pożądanego upadku.
2)- Jak najwyżej na drzewie należy zawiesić długą stalową linę której koniec przywiązuje się np. do pnia (jak najniżej, tuż przy samym gruncie) innego drzewa lub jakiś dobrze osadzonej w gruncie mocnej konstrukcji. Zaczep liny musi być umiejscowiony na osi pożądanego upadku drzewa.
Linę należy mocno naprężyć naciągiem (u nas to się nazywa po ślonsku "Rukzug") tak by drzewo odchyliło się od osi w pożądanym kierunku.
3) - W pniu drzewa jak najniżej wyciąć piłą "trójkąt" do głębokości ok. 1/3 grubości pnia drzewa. Wycięcie powinno być umiejscowione od strony przeciwnej do kierunku planowanego upadku drzewa. Miejsce po wycięciu "trójkąta" zaklinować innym większym klinem.
4) - Dociąć piłą mechaniczną resztę pnia od strony osi planowanego upadku drzewa.

Tak to wykonywałem ja jak o nowicjusz. Drwale zawodowcy ograniczają się do wykonania pkt. 3 i 4.

Nie musze chyba dodawać, ze wszystkie te prace trzeba wykonywć z niezwykłą ostrożnościa. Nic nie powinno znajdować się pod nogami by nie mogło przeszkodzić w tzw. odskoku. Poza polem możliwego położenia się drzewa nalezy rozstawic "czujki" z członków rodziny które by niedpuszczały do sytuacji w której ktoś niepowołany mógłby znależć się w strefie zagrożone.

Pozdrawiam

Emil
24-07-2003, 14:19
Dzieki za rady. U mnie jeszcze jest ten problem, ze wiekszosc drzew jest mocno pochylona ( tak do 30 stopni) nie w te strone co trzeba
Emil

rafałek
24-07-2003, 14:31
Jeśli tego niegdy nie robiłeś i masz mocno pochylone = niebezpieczne to wynajmij ZUL = Zakład Usług Leśnych. Jeśli drewno jest dla ciebie problemem oni pomogą ci ten problem rozwiązać - pamiętaj o negocjacji cen i renegocjacji jeśli wezmą w rozliczeniu drewno. ZUL'a szukaj w najbliższym nadleśnictwie - napewno pomogą - no chyba że to większe miasto to wtedy szukaj firmy od pielęgnowania zieleni i rozmawiaj z nimi.
Jak już wcześniej ktoś pisał robił to sam i to z duszą na ramieniu - pamiętaj o wypadkach - często śmiertelnych.

woytek
27-08-2003, 09:23
Blisko budowanego domu, około 5 m od domku mam lipę, ma swoje lata, dolne gałęzie suche. Niestety inaczej domku na działce nie mogłem usytuować, musiałem się wpasować między drzewa ( z drugiej strony jest rozdwojony świerk on zostaje :-). Teraz chcę ją wyciąć, sąsiedztwo takie bezpieczne nie jest. Zagrożony będzie domek tylko z 1 strony - świerki. Na działce pozostanie jeszcze 5 podobnego wieku drzew.

Z wnioskiem o pozwolenie na wycięcie powinienem zwrócić się do gminy? (to piaseczno)? Czy ktoś z gminą ustalał taką wycinkę? Chcę to załatwić legalnie, bez podlewania jakimiś kwasami itp by drzewo uschło.

Wiem że to było trzeba zrobić wcześniej ale się spieszyłem z domkiem => ulga budowlana itp.

woytek

marcy
27-08-2003, 10:26
Pytalam u mnie w gminie, czy bedzie mozna wyciac drzewa i powiedzieli, ze musze oficjalnie zglosic i raczej nie beda robic problemow. Jak jest naprawde, to nie wiem, bo nie musze ich usuwac, tak tylko zapytalam.

Manik
12-09-2003, 14:37
Jedyny sposób walki z urzędnikami to pisać, pisać i jeszcze raz pisać i to za pokwitowaniem na kopii pisma. Mimo że często pisma są odmowne, to w dalszym ciagu postepowania mogą okazać się argumentem nie do zbicia, ale tylko te na któruch jest pieczęć pt. wpłynęło dnia ... itd.
Wiem że procedury są długie i męczące, bo sam walczę o kilka rzeczy ze swoją gminą to czasami dla świętego spokoju i po długich bojach robią to co ty chcesz, Wszystko przetrenowałem na własnej skórze.

Wytrwałości w w walce. Powodzenia !!!

lucky
01-03-2004, 20:02
Na granicy mojej działki, idealnie w linii ogrodzenia rośnie sobie 6 okazałych drzew (5 wierzb i 1 topola).
Ze względu na dużą działkę jestem skłonny przesunąć linię ogrodzenia tak aby nie kolidowała z drzewami, jednak chcę je trochę poprzycinać (dosyć mocno wierzby) a topolę wyciąć (za dużo liści i pyłków). Czy muszę uzyskiwać zezwolenia na takie zabiegi i czy może muszę za to płacić ???
:-?

Nulla
01-03-2004, 20:06
Niestety ale za topolę chyba tak ale najlepiej zapytaj w gminie gdzie i kto zajmuje się takimi decyzjami na waszym terenie. Jak u mnie w pracy chcieliśmy wyciąć topole to musieliśmy zapłacić ok. 4000 za każdą.
Mam nadzieję że u Ciebie będzie taniej.
W razie co to powiedz że posadzisz inne drzewa to może Ci troche opuszczą , my tak zrobiliśmy
Papatki

01-03-2004, 20:29
Nie wolno usuwać !!!! Idź do gminy i złóż wniosek - powinni mieć druczki - trzeba napisać ile drzew, przyczynę usunięcia i datę. No i niestety opłatę skarbową chyba 72 zł. Powinni dać pozwolenie. Jeśli usuniesz drzewa bez zezwolenia to jeszcze dzieci mogą karę spłacać ;). Na zabiegi pielęgnacyjne zezwoleń nie potrzebujesz ale jeśli drzewo uschnie-to kara też może być wymierzona. Sprawdź jeszcze dokładnie czy teren jest Twój ;)
Aha osoby fizyczne opłat nie płacą !! (tylko skarbową)

02-03-2004, 08:02
Gość wyżej ma rację. Reguluje to ustawa o ochronie przyrody :

art. 47e. ust. 2

Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta wydanym na wniosek władającego, z tym że organ może uzależnić udzielenie zezwolenia od przeniesienia drzew lub krzewów we wskazane przez siebie miejsce albo zastąpienia drzew lub krzewów przewidzianych do usunięcia innymi drzewami lub krzewami.

Przepisów wyżej wymienionych nie stosuje się do:
1) drzew i krzewów owocowych, z wyłączeniem nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków,
2) drzew i krzewów sadzonych na plantacjach,
3) drzew i krzewów, których wiek nie przekracza 5 lat,
4) drzew i krzewów stanowiących przeszkody lotnicze.



Art. 47f. 1. Władający nieruchomością ponosi opłaty za usunięcie drzew lub krzewów.
2. Opłaty nalicza i pobiera organ właściwy do wydania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów.

Art. 47g. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew:
1) na których usunięcie nie jest wymagane zezwolenie,
2) na których usunięcie uzyskała zezwolenie osoba fizyczna niebędąca przedsiębiorcą,


Wniosek o wydanie zezwolenia powinien zawierać dane dotyczące gatunku drzewa, obwodu jego pnia, przeznaczenia terenu, na którym rośnie drzewo, przyczynę i termin zamierzonego usunięcia drzewa lub przyczynę i termin zamierzonego usunięcia krzewów oraz wielkość powierzchni, z której zostaną usunięte krzewy.



WAŻNE:
1) Gmina może ale nie musi tać pozwolenia. Pozostaje do do oceny urzędu, stąd bardzo ważne jest uzasadnienie.
2) usunięcie drzewa bez zezwolenia to BARDZO DUŻE KARY.

Wieczór
03-03-2004, 12:11
jak słabo widoczne w krajobrazie to możesz zaryzykować wycięcie tych drzew. U mnie jest nawet ruchliwa ulica i przyciołem cześć gruntownie a pare wyciołem , ale za to posadziłem kilkadziesiąt innych drzew i krzewów.

03-03-2004, 12:50
Może nie powinienem tego pisać ale........
Jak już ktoś wytnie drzewo i grozi mu kara, to trzeba znaleźć osobę trzecią, która przyzna się do wycinki. Cała konstrukcja prawna dotycząca zezwoleń , opłat dotyczy wyłącznie osoby mającej tytuł prawny do nieruchomości (tzw. władający). Osoba trzecia nie ma obowiązku utrzymywania we właściwym stanie drzew i krzewów rosnących na cudzym gruncie , nie ma możliwości uzyskania zezwolenia na ich wycięcie, nie może też być obciążona karami. Ot całe obejście prawa. Są w tym zakresie wyroki NSA.

RYDZU
03-03-2004, 14:58
No to ja jeszcze dodam tyle, że faktycznie od osób fizycznych opłat nie wolno urzędom pobierać ale...
W moim przypadku okazało się że dostałem w zamian nakaz zasadzenia 100m2 krzewów w miejscu ustalonym z urzędem. W sumie wyszło na to samo co gdybym miał płacić za te drzewa.

Pozdrawiam

brachol
03-03-2004, 15:57
niestety tak to juz jest ze za wyciecie drzewa trzeba placic a przynajmniej trzeba uzyskac pozwolenie natomiastna przeswietlenie korony nie trzeba pozwolenia tylko nei pamietam ile procentowo korony mozna spuscic na ziemie. A bedziesz to robil sam?

Honorata
03-03-2004, 17:59
Nasza działka znajduje sie przy drodze powiatowej obsadzonej po obydwu stronach starymi topolami, których nikt nie prześwietla, przez to zaniedbanymi niemożebnie. w ubiegłym roku złozylismy pismo do gminy żeby nam wycięli topole rosnace wzdłuż naszej działki, a motywowaliśmy to względami bezpieczeństwa, powód był tez inny, mianowicie ocienianie działki i to, że te stare "drapoki" w żaden sposób nie mozna nazwać ładnym drzewem, a co najwyżej chwastem juz prawie bez liści. Ponieważ drzewa rosną wzdłuż drogi powiatowej piłeczkę odbito do powiatowej dyrekcji dróg i mostów, a to po oględzinach (i moich słownych perswazjach podczas wizji lokalnej) wydala zgodę na wycinkę i co najważniejsze sama wycięła 9 potężnych drzew. alleluja! Sama nie wierzyłam że udało nam się dokonać tego w pare miesięcy i to bez ŻADNYCH kosztów z naszej strony, nawet bez jakichśtam opłat za złożenie wnisoku itp.
dodam tutaj, że przyrode miłuję, ale tych uschniętych badyli juz nie mogłam znieść.

Zbigniew Rudnicki
03-03-2004, 20:05
Przede wszystkim trzeba sprawdzić na mapie geodezyjnej czy drzewa są na niej naniesione (symbol : zniekształcone lub rysowane linią przerywaną kółko z kropką w środku).
Drzewo nie pokazane na mapie, jakby nie istnieje w ewidencji, co nie oznacza że nie grozi kara za jego wycięcie.
Dowodem, że istniało może być wcześniejsze zdjęcie fotograficzne, lub pień pozostały w ziemi.

lucky
03-03-2004, 21:27
cały pic jest w tym że geodeci jak kroili działki ustawili granicę idealnie na środku drzew, nawet 2 kamienie są wkopane przy samym pniu. Wiec pół drzewa jest na mojej działce a drugie pół a terenie gminy.

Szpulka
04-03-2004, 09:59
Możesz jeszcze drzewo "otruć". Jestem przciwnikiem topoli przy domu. Kiedyś chciała mnie taka jędza zamordować :evil: W czasie wiatru (wcale nie jakiegoś super silnego) spadła metr ode mnie gałąź grubości nogi.
Wierci się w pniu głęboką dziurkę pod kątem w dół i wstrzykuje strzykawką roundap (nie wiem czy tak to się pisze?) Jak drzewo jest uschnięte to piszesz do gminy, że jest suche i stanowi zagrożenie, i dają pozwolenie.

brachol
04-03-2004, 10:04
Możesz jeszcze drzewo "otruć". Jestem przciwnikiem topoli przy domu. Kiedyś chciała mnie taka jędza zamordować :evil: W czasie wiatru (wcale nie jakiegoś super silnego) spadła metr ode mnie gałąź grubości nogi.
Wierci się w pniu głęboką dziurkę pod kątem w dół i wstrzykuje strzykawką roundap (nie wiem czy tak to się pisze?) Jak drzewo jest uschnięte to piszesz do gminy, że jest suche i stanowi zagrożenie, i dają pozwolenie.
morderca !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :o

jarekc
28-06-2004, 10:02
mam na działce mnóstwo brzóz samosiejek, czy mogę je wyciąc bez zezwolenia

Karol N.
28-06-2004, 10:34
mam na działce mnóstwo brzóz samosiejek, czy mogę je wyciąc bez zezwolenia
A po co wycinac. Sa to jedne z piekniejszycg drzew. Zaadoptowac. Ja latam po okolicy i przesadzam na moja dzialke brzozy a Ty je chcesz wycinac. Masz bogactwo na dzialce i wykorzystaj je.

Pozdrowienia

Karol N

remx
28-06-2004, 10:47
No ale za gęsto to nie powinny rosnąć. Przeszkodzą sobie nawzajem dlatego że intensywnie pobierają składniki odżywcze z ziemi.

Nie jestem ogrodnikiem, ale podejrzewam że przy dużej gęstości drzewek skończy się tak że wyrosną długie badyle zamiast grubych pni.

Szpulka
28-06-2004, 14:19
Nie wiem czy czegoś nie mylę, ale kiedyś było, że wolno wycinać do 10cm średnicy pnia na wysokości 1m. Chyba jednak coś ostatnio zmieniano w przepisach i teraz jest zależnie wieku drzewa. Jednak zawsze można zrobić wycinkę pielęgnacyjną albo prześwietlenie (chociaż na to chyba tez trzeba pozwolenia?)

BeHuM
28-06-2004, 14:34
http://www.city.poznan.pl/mim/strony/wos/index.html

i dalej: Ochrona środowiska w świetle przepisów
i głębiej: Ochrona zieleni

kroyena
28-06-2004, 15:54
Fizycznie możesz, prawnie nie.
Najpierw zgoda Wydz. Och. Śr.
A potem:
Średni 8 cm, promień 4 cm, obwód na wysokości chyba 1 m 2*pi*r to około 24 cm.
Zgodnie z obowiązującym Rozporządzeniem Rady Min. nie możesz bez opłaty wyciąć takiego drzewa.

http://www.mos.gov.pl/1akty_prawne/rozporzadzenia_rm/03.99.906.shtml

Lp. 3 stąd 71,56 PLN za każdy centymetr obwodu daje 1717,44 PLN.
Jeżeli obwód na wysokości jest większy niż 25 cm to za każdy centymetr *2.

Jeżeli wytniesz Ciebie nie złapią to nie ma problema.
Jeżeli wytniesz i Ciebie złapią to stawka *2.

Wyjątek, wycinka pod bud. mieszkalne czy jakoś tak, było w Muratorze.

kroyena
28-06-2004, 15:56
Można to wszystko bardzo brzydko obejść.

M@riusz_Radom
03-08-2004, 09:30
Czy coś zmieniło się w przepisach prawnych dotyczących wycinki drzew??

Cytuję :

Nowe przepisy określają rodzaje i gatunki drzew lub krzewów, za których usunięcie pobierana jest opłata oraz jednostkowe stawki tych opłat. Opłata za usunięcie krzewów wynosi 129,9 zł za 1 mkw. powierzchni pokrytej krzewami. Drzewa podzielono natomiast na cztery grupy. Stawki obliczane są za 1 cm obwodu pnia drzewa na wysokości 1,3 m. Najwyższe stawki – za usunięcie jodły czy miłorzębu – wynoszą odpowiednio 375 zł (przy obwodzie do 25 cm) i 1496,3 zł (powyżej 200 cm obwodu).

10 proc. opłaty wniesiemy za wycinkę rozpowszechnionego w Polsce i często zdziczałego klonu jesionolistnego, a także popularnych gatunków topól – mieszańców euroamerykańskich.

Rozumiem z tego, ze za nielegalna wycinkę topoli (obwód 130cm)zapłacimy odpowiednio : 97 zl(stawka za obwod do 200cm) x 130 cm = 12 610 zł pomnożyć x 0.1 (10 % opłaty) = 1261 zł kary ???

Zgodnie z cennikiem ustawy wchodzacej w zycie 1 lipca 2003 roku za LEGALNĄ wycinkę tej samej topoli zapłacimy :
47 zł (stawka za cm) x 130 cm = 6110 zł x 0.1 (znizka dla osoby fizycznej nie prowadzącej działalności na terenie wycinki) - 611 zł ??

Czy gdzieś robię błąd w wyliczeniach??

Wieczór
03-08-2004, 13:37
a gdzie masz do wycinki te drewa?? Jak mieszkasz gdzieś na uboczu ja bym nie zgłaszał, szkoda szmalu... W kiejsce tego wyciętofo wsadź pare nowych lub z innej strony działki. Powdzenia...
PS. Jak chcesz, moge ci pomóc przy wycince :wink:

sidney
03-08-2004, 13:47
jezeli to nie żaden pomnik przyrody,a sasiedzi tez ludzie to wycinaj, wykarczyj i było sobie drzewko, w ramach zadość uczynienia zasadź nowe i po kłopocie :D

kroyena
03-08-2004, 13:50
Wieczór, jak ciebie kochani sąsiedzi zgłoszą to nałożą tobie karę opłatax2. Ciekawe co wtedy będziesz pisał, bo to ordynacją podatkową ściągane.
M@riusz tego dopisku o 10% w Rozporządzeni Rady Ministrów nie widziałem, ale zaraz po ukazaniu się w roku 2003 w Muratorze pisali, że pod budownictwo mieszkalne jest zwolnienie z opłat.
Popostuj z RYDZEM on wycinał u siebie całą jungle z działki i okolicy i skończył na nasadzeniu.

maksiu
03-08-2004, 13:52
Jesli chcesz wyciać jako osoba prywatna, a nie jako firma to zaplacisz tylko koszty administracyjne, ja placilem 76zl..
pozdrawiam

kapelusik
03-08-2004, 14:12
To link do rozporządzenia o opłatach
http://bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jn&akt=nr17031074&ver=-1&jedn=-1

A to link do rozporządzenia o karach:
http://bap-psp.lex.pl/cgi-bin/demo.cgi?id=&comm=jn&akt=nr17031076&ver=-1&jedn=-1

Honorata
03-08-2004, 14:25
Mnie przeszkadzał caly pas wrednych na wpol pousychanych gigantycznych topoli wzdluz drogi powiatowej do ktorej przylega moja dzialka, napisalam do wydzialu drog ze maja je wyciac, bo sa pozasychane, groza zawaleniem, przy wietrze rzucaja galezie na moja dzialke itd, podzialalo! Byla wizja lokalna, o dziwo sie ze mna zgodzili (troche przepychanek slownych bylo) i na ich koszt polecialo ok. 8 sztuk (juz nie pamietam dokladnie ile), z calym problemem uporalam sie w ok. 3 miesiace, moze tak sprobuj? Nie dosc ze usuneli, to na ich koszt.

pattaya
03-08-2004, 16:33
My wycinaliśmy w firmie topole kilka lat temu i nie trzeba było żadnych pozwoleń.Topola jest lub była traktowana jako "chwast" i zagrożenie ze względu na łamliwość i kruchość.

pawelurb
03-08-2004, 16:47
mam trzy drzewa przed działką , topole , i chciałbym je wyciąć , bo beda przeszkadzać w planowanym wjeździe na działkę, czy żeby uzyskać zgode trzeba spełnić jakieś określone warunki ? czy może się tak zdażyć ze nie pozwolą mi wyciąć ? to są dwie małe topole i jedna większa , w zasadzie pół topoli bo koronę już ktoś załatwił. I jaki organ administracji zajmuje się tymi rzeczami ( drzewa są przy drodze powiatowej )

WITEK P.
03-08-2004, 16:57
w powiecie jest oodpowiednia komórka zajmująca sie zezwoleniami na wycinki.
WP

agiszonek
03-08-2004, 17:43
jesli są na twojej dzialce to pytaj w urzedzie miasta w ekologii. Do 5 lat (wiek drzewa) nie trzeba zezwolenia.

M@riusz_Radom
03-08-2004, 18:05
Topola cały czas traktowana jest jako "normalne" drzewo i jest ujęta zarówno w tabeli opłat jak i kar za nielegalne wycięcie..

Mam na działce dwie topole (około 25 lat) obwód pnia ponad 130cm i mam z nimi problem bo sąsiedzi napominają, że w czasie wiatru zdarza się, że jakiś konar spadnie z hukiem na ziemie, nie musze mówić czym to może grozić gdy taki konar upadnie na człowieka.
Dodatkowo obydwa drzewa są częściowo uschnięte + brak kory na sporym obszarze ,w tym jedno drzewo po małym pożarze.

I nie wiem co mam z tym zrobić, znajomy twierdzi, że jeśli topola jest chora to można ją usunąć bez występowania o pozwolenie...

pawelurb
03-08-2004, 21:21
nie są na mojej działce, ale prawie na granicy , i będą zastawiać wjazd do przyszłego domu , pozatym gałęzie , liście w rynnach, cień, nie wiem czy to dostateczne argumenty aby je pozwolili wyciąć...

agiszonek
03-08-2004, 21:47
hmmm - to musisz sie chyba zwrócić z wnioskiem do właściciela gruntu na którym są drzewa. Bo o wycinke moze wystapic chyba tylko wlasciciel gruntu

Stefan Sz.
03-08-2004, 23:31
Hej :D

A czy wiecie, że Topola uważana jest za tzw. wampira energetycznego.
Podobno najwięcej wypadków samochodowych (czarne punkty) jest tam gdzie one rosną.

kapelusik
04-08-2004, 09:39
A czy wiecie, że Topola uważana jest za tzw. wampira energetycznego.
Podobno najwięcej wypadków samochodowych (czarne punkty) jest tam gdzie one rosną.

A co to, w średniowieczu żyjemy??? :o :roll:

Wieczór
04-08-2004, 10:14
Mariusz!! Ni cinnego tylko siekiera w dłoń. Posadź w to miejsce jakieś dęby. Toploa to wrodne drewo. Po 50 lat usycha, psuje sie w środku itd. Dęby albo buki rosną z jakies 150 lat conajmniej. Po co masz robić kłopot dzieciom albo wnukom :wink:

kroyena
04-08-2004, 10:55
No i proszę Inkwizycja pali czarownice :o . A braku laku topole :lol: .
M@riusz jak uschnięte to pismo do gminy o stwarzaniu zagrożenia i powinno być bez żadnych opłat. :wink:

M@riusz_Radom
04-08-2004, 11:20
Zanim urząd wyda mi decyzję to minie miesiąc, a ja mam już spychacze na placu ;))

No nic, poczekam na odpowiedź urzedu..

Zresztą, maksymalnie ryzykuję 1400 zł kary za topolę ;))

Bazując na Dz.U. Nr 113 poz 1074, wynika z tego, ze osoba fizyczna płaci karę pomnozona przez współczynnik 0.1 także juz nie 14.000 za drzewo ale 1400 ;)

kroyena
04-08-2004, 11:59
Przed zgodą przyjdzie do ciebie urzędnik/czka i jak drzewek nie będzie kara gotowa. :( Lepiej poczekaj.

kroyena
04-08-2004, 12:07
Coś ty się tak uwziął na te drzewa jak chciałeś bydować na wiosnę?
Zmieniłeś zdanie, czy co?
Zetniesz jak liście spadną to bedziesz miał na opał jak znalazł następnej zimy.

Gesiu
04-08-2004, 12:11
był mały pozar czas na duzy kontrolowany ....

M@riusz_Radom
04-08-2004, 13:03
Nie uwzialem sie, u siasiada jest na budowie ciezki sprzet i przy okazji wyrwał ze 3 30 letnie topole, teraz pytają mnie czy nie chce sie pozbyć "klopotu" ;))

rafałek
04-08-2004, 14:22
A może szybko wyciąć, szybko wyrwać i wywieźć. Nie ma drzew, nie ma pni, nie ma dowodów... jak ktoś ma udowodnić, że coś tam rosło, zeznania złośliwego sąsiada?, a może się uwziął na Ciebie, a ty tylko kopałeś rów i stąd ta ziemia (po pniakach...).

M@riusz_Radom
04-08-2004, 14:24
Ech, aj jestem z tych "zboczonych" co zawsze chcą uczciwie ;)

vector
04-08-2004, 16:35
Ustawa o ochronie przyrody:
Art.*83.*1.*Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.
2.*Zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków wydaje wojewódzki konserwator zabytków.

VECTOR

marcin_budowniczy
04-08-2004, 22:40
Witaj
Miałem podobny dylemat
Na swojej działce miałem 3 topole 60-letnie o średnicy ok. 230cm.
Procedura wycinki jest taka:
1. Złożenie wniosku w Inspektoracie Ochrony Środowiska (znaczek za ok. 5 zł) + mapka sytuacyjna z zaznaczonymi drzewami (miasto ok. 100 tys. mieszkańców)
2. Wizyta przedstawiciela IOŚ - ocena stanu drzew.
3. Odbiór decyzji (znaczki za ok. 20 zł)
Czas realizacji od złożenia wniosku do odbioru decyzji ok. 2 miesięcy
Koszt ok 25 zł. w przypadku osoby fizycznej, jak na firme ok 13 tys. od Topoli !!! :o
Obecnie szukam drwala który mi je zetnie, może ktoś zna ich cennik?

kroyena
05-08-2004, 08:42
No to sam sobie odpowiedziałeś.
Tylko zapytaj życzliwych sąsiadów czy zalegalizowali karczowisko, żebyś im krzywdy nie zrobił. Lub daj im czas na potramplowanie terenu. :wink:

M@riusz_Radom
05-08-2004, 08:54
uśmiałbyś się, ale na pniu który został po drzewku zrobili ławeczkę i stolik ;)

kroyena
05-08-2004, 09:45
Widzisz jakie sprytne są :wink: .
Ale weź pogadaj, cobyś sobie stosunków nie popsuł. :roll:

Wieczór
05-08-2004, 21:16
Mariusz, ja na Lubelskiej tak wycianałem drzewoa mam złośliwego sąsiada. W sobote o 20 wycinasz, zbierasz co sie da, jak nie zdążysz to kończysz w niedziele. W poniedziałek dopiero może ktoś do ciebie zawitać i sprawdzić co sie dzieje. A poza tym to nie szkoda ci pieniędzy???

Wieczór
05-08-2004, 21:19
Mariuszm jeszcze jedno pytanie. Gdzie budujesz ten dom. podaj dzielnice...

M@riusz_Radom
05-08-2004, 21:55
Na razie nie buduje ;))

A dzielnica Borki obecnie ;)

bigmario4
05-08-2004, 22:16
U nas rosł sobie dorodny kasztanowiec ale też zaczynał już gubić gałezie
I przyjechała wielkim ciagnikiem wichura i złamała pól drzewa zgłosilismy do gminy 76zł w plecy i pozwolenie w tym samym dniu(dobrze zeby na korze nie było śladów ) :lol:

asiunia
08-09-2004, 11:16
w rejonie, w ktorym intensywnie poszukuje dzialki, na wiekszoci z nich rosna wielkie stare sosny. z jednej strony sa one przepiekne i nadaja niesamowity klimat okolicy, ale tak sobie mysle, ze kilka takich sosen jest ok, ale co zrobic gdy jest ich wiecej?tzn. domyslam sie, ze wyciac, ale ktos mi powiedzial, ze na wyciecie kazdego takie drzewa trzeba miec pozwolenie i ze to mnostwo kosztuje :-? no i o to wlasnie chodzi...ile to kosztuje?wyciecie i pozwolenie?

neptunek
08-09-2004, 12:05
w rejonie, w ktorym intensywnie poszukuje dzialki, na wiekszoci z nich rosna wielkie stare sosny. z jednej strony sa one przepiekne i nadaja niesamowity klimat okolicy, ale tak sobie mysle, ze kilka takich sosen jest ok, ale co zrobic gdy jest ich wiecej?tzn. domyslam sie, ze wyciac, ale ktos mi powiedzial, ze na wyciecie kazdego takie drzewa trzeba miec pozwolenie i ze to mnostwo kosztuje :-? no i o to wlasnie chodzi...ile to kosztuje?wyciecie i pozwolenie?


ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie jednostkowych stawek kar za usuwanie drzew (Dz. U. z dnia 4 czerwca 2003 r.) czytamy:
SOSNA:
Jednostkowe stawki w zł za 1 cm obwodu pnia drzewa mierzonego na wysokości 130 cm
do 25 cm - 143 zl
26-50 cm - 372 zl
51-100 cm -750 zl
101-200 - 1127 zl
powyżej - 1459 zl

asiunia
08-09-2004, 12:08
czyli moge sobie wyciac, a potem ktos mi wlepi kare?czy musze mimo wszystko starac sie o pozowolenie?

neptunek
08-09-2004, 12:17
czyli moge sobie wyciac, a potem ktos mi wlepi kare?czy musze mimo wszystko starac sie o pozowolenie?

oj - dla przykladu - obwod 51 cm * 0,1 wspolczynnika za osobe fizyczna - wiec kara 3825 zl - stac cie??

Chyba lepiej postarac sie o pozwolenie na wyciecie.

Dz.U.02.130.1112, art.214 -> Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić za zezwoleniem wójta, burmistrza albo prezydenta miasta wydanym na wniosek władającego, z tym że organ może uzależnić udzielenie zezwolenia od przeniesienia drzew lub krzewów we wskazane przez siebie miejsce albo zastąpienia drzew lub krzewów przewidzianych do usunięcia innymi drzewami lub krzewami.

kroyena
08-09-2004, 13:38
Asiunia płacą tylko podmioty gospodarcze pod budownictwo mieszkaniowe osób fizycznych nie ma obciążeń.
O pozwolenie musisz się postarać, bo inaczej wlepią tobię karę będącą dwukrotnością stawek.
Stawki i jak przeliczać znajdziesz w Rozporządzeniu na www.mos.gov.pl

Wa_anka
08-09-2004, 14:44
nie jest tak źle...
nie tak dawno sama na forum badalam ten temat.
zerknij tutaj:
http://www.murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=31503&highlight=

pozdrawiam

asiunia
10-09-2004, 16:54
czyli:jak chce cos wyciac, musze isc po pozwolenie, musze to jakos umotywowac czy po prostu chce wyciac bo mi przeszkadza i dostaje takie pozowolenie?iel sie placi za takie pozowolenie?mam na mysli nie kare, ale oplate za pozwolenie i ewentulanie wyciecie?dlugo sie czeka na takie papiery?
jestem kompletnym laikiem w tym temacie, wiec z gory przepraszam wsyztskich zirytowanych :oops:

abromba
11-09-2004, 19:44
asiunia
tak, co do zasady jesli jestes prywatnym inwestorem to po prostu w gminie dostaniesz pozwolenie, chociaz moze byc ono uzaleznione np. od posadzenia jakichs innych drzew. Nie ryzykuj wycinania na dziko, te kary to bardzo duya kasa. Ale upewnij sie najpierw, czy na tych dzialkach nie ma np. kategorii starodrzewu albo lasu ochronnego, bo wtedy chyba moze byc wiekszy problem
A drzew szkoda...

slaw
13-09-2004, 21:56
Dzisiaj zauważyłem mały drobiazg w zaktualizowanej ustawie o ochronie przyrody (http://www.abc.com.pl/serwis/du/2004/0880.htm):

Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew:
7) które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane;

Małe a cieszy...

kroyena
14-09-2004, 08:50
slaw nie bój na wiosnę już w muratorze pisali. 8)

remx
15-09-2004, 08:14
Ale (przynajmniej w twoim cytacie) nie ma nic na temat zaprzestania pobierania kar za nielegalne wycinanie.

kroyena
15-09-2004, 09:06
remx odstąpienie od pobierania opłąt za wycinkę nie ma nic do zgody. Zgodę musisz mieć tylko nie zapłącisz opłaty za wycinanie, a wycinka bez zgody jest równa karze wg taryfikatora.

remx
15-09-2004, 09:54
Taaaaaak?????
Nigdy nie twierdziłem, że jest inaczej

slaw
17-09-2004, 21:43
slaw nie bój na wiosnę już w muratorze pisali. 8)
W takim razie tylko ja przegapiłem :)

Pozytywnym aspektem tego przepisu jest pewna zmiana sposobu myślenia. Do tej pory firmy musiały tępić sadzenie drzew i krzewów na swoim terenie, bo później wycięcie czegoś takiego kosztuje majątek. Teraz widać już poluzowanie tej bzdurnej polityki a docelowo należałoby dążyć, żeby każdy kto posadził drzewo mógł je potem wyciąć. To pozwoli na sadzenie "tymczasowych" drzew na obszarach chwilowo nie wykorzystywanych do innych celów. Takie tymczasowe roślinki mogą potem rosnąć kilkanaście lat zanim ktoś sobie przypomni, że teren można inaczej wykorzystać.

Przy dotychczas obowiązujących przepisach takie drzewka trzeba było tępić póki małe. Lepiej mieć gołe klepisko niż mały park a później problemy przy jego wycięciu...

ania
18-09-2004, 18:55
A jeśli plan wygasł, a drzewa zostały?
Nowy plan niebawem się urodzi, ale nie wiem, czy gmina potraktuje moje chaszcze jako urosłe "po planie" (starym) czy "przed planem" (nowym) :roll:

A w ogóle to wielkie dzięki slaw - jedni czytają muratora a inni forum :lol:

slaw
18-09-2004, 20:13
Dla osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej nie ma to znaczenia - i tak są zwolnione z opłat :)

RYDZU
20-09-2004, 07:30
Dla osób fizycznych nie prowadzących działalności gospodarczej nie ma to znaczenia - i tak są zwolnione z opłat :)

U mnie też tak było - ale powiedzieli wprost że dadzą mi zgodę bez opłat,
ale jak "się zgodzę" podadzić krzewy dla miasta.
Tak wyglądało wycinanie bez opłat w moim przypadku.

Pozdrawiam

jawrob
20-09-2004, 08:41
witam!
czeka mnie wycinka drzewek samosiejek na mojej dzialce takie brzozki okolo 2 -3 metrow i sosenek samosiejek okolo 1m czy trzeba na to miec jakies zezwolenia?
kupilem juz taka dzialke ....

RYDZU
20-09-2004, 09:00
witam!
czeka mnie wycinka drzewek samosiejek na mojej dzialce takie brzozki okolo 2 -3 metrow i sosenek samosiejek okolo 1m czy trzeba na to miec jakies zezwolenia?
kupilem juz taka dzialke ....

Spokojnie wycinaj - drzewa do 5 lat można ciąć bez zezwoleń.

Pozdrawiam

kroyena
20-09-2004, 13:30
Nie do lat tylko do chyba 150 mm w obwodzie mierzonym na wysokości około 1,3 m.
Gorzej z krzakami bo tam tylko od m2, a nie od obwodu pnia.

slaw
20-09-2004, 20:16
O wymiarach nie ma ani słowa:

http://www.abc.com.pl/serwis/du/2004/0880.htm

Art. 83. 1. Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.
[...]
6. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów:
[...]
4) których wiek nie przekracza 5 lat;

kroyena
21-09-2004, 08:06
No to i ja linkiem:

http://www.mos.gov.pl/1akty_prawne/rozporzadzenia_rm/03.99.906.shtml

Ale przyznaję rację Ustawa jest aktem nadrzędnym ,tylko jak w przypadku krzaków udowodnić, że miały 5 lat, a nie 6.

ania
21-09-2004, 16:23
No to i ja linkiem:

http://www.mos.gov.pl/1akty_prawne/rozporzadzenia_rm/03.99.906.shtml

Ale przyznaję rację Ustawa jest aktem nadrzędnym ,tylko jak w przypadku krzaków udowodnić, że miały 5 lat, a nie 6.

Nie przejmujcie się tak wiekiem. Dla ludzi, którzy będą oceniać liczy się obmiar. Mają przyjęte pewne przybliżone wielkości dla określonego wieku danego gatunku. Np. klon jesionolistny do 5 lat nie powinien mieć więcej niż 25-26 cm w obwodzie (na wys. 130 cm), ale jak będzie miał 28 to się nic nie stanie - raczej przymkną oko, szczególnie w przypadku samosiejki.
Przepis przeznaczony jest bardziej dla developerów i drzew sadzonych przez Urząd Miasta - wtedy znana jest konkretna data i obwód nie ma znaczenia. Nasze inwestycje to raczej takie papiery "pro forma".
Tak jest w większości gmin - nawet w mojej, która z wredoty w całej Polsce słynie!

marcin_budowniczy
26-09-2004, 22:02
Ja na trzy topole za pozwolenie zapłaciłem w sumie 25 zł.
Czyli koszt nie wielki.
czekam, aż spadną liście i ciach...:-)

agiszonek
05-10-2004, 12:07
A jaki obwod pnia powinna miec 5-letnia brzoza ?

19-11-2004, 19:28
No dobra, a jak ja mam kilkusetletniego dęba (na oko 150-200 lat) i ten olifant stoi na planie przyszłego budynku to moge sie spodziewać jakiś kłopotów? Jakieś ekologi mi zblokują wycinkę albo co?
Miał kto doświadczenia?

modulor
19-11-2004, 23:09
Dzisiaj zauważyłem mały drobiazg w zaktualizowanej ustawie o ochronie przyrody (http://www.abc.com.pl/serwis/du/2004/0880.htm):

Art. 86. 1. Nie pobiera się opłat za usunięcie drzew:
7) które posadzono lub wyrosły na nieruchomości po zakwalifikowaniu jej w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego na cele budowlane;

Małe a cieszy...

...

agiszonek
20-11-2004, 09:42
A czy ktoś wie jak ocenić wiek drzewa ? Skąd mam wiedzieć czy ma już 5 lat czy nie ?

Jarek.P
20-11-2004, 17:23
A czy ktoś wie jak ocenić wiek drzewa ? Skąd mam wiedzieć czy ma już 5 lat czy nie ?

Jak już je zerżniesz, to policz słoje w przekroju pnia. Jeden słój = jeden rok :D
Przed zerżnięciem niestety jest trudno, bo nawet tego samego gatunku drzewa w różnyc miejscach mogą róznie rosnąć, trzeba do tego specjalisty. Samemu "na łoko" najlepiej poszukać w pobliżyu pnia po ściętym drzewie podobnej średnicy i też policzyć słoje.

J.

agiszonek
20-11-2004, 22:03
no to ustawodawcy należy pogratulowac zapisu ze do 5 lat bez zezwolenia. Jak pomyslisz ze drzewo nie ma 5 lat i nie napiszesz podania do gminy a potem zetniesz drzewko i bedzie mialo 6 sloi to bulisz karę :)
Kto wiec decyduje czy pisac podanie czy nie ?
A moze urzednicy sa fachowcami i potrafia to ocenic ? Czy tylko potrafia liczyc sloje po scietych drzewach ?

radek26
30-11-2004, 08:22
Witam,
mam problem z klonem który rośnie tuż przy zjeździe z drogi, który muszę poszerzyć żeby mieć swobodny dojazd do domu. Do kogo powinienem zrwócić się z pdodaniem o wycięcie drzewa - do gminy czy do Zarządu Dróg?
Czy ktoś może na jakie koszty powinienem się przygotować, drzewo ma ze 50 cm obwodu.

Pozdrawiam

aib Marianna
30-11-2004, 11:27
Witam,
mam problem z klonem który rośnie tuż przy zjeździe z drogi, który muszę poszerzyć żeby mieć swobodny dojazd do domu. Do kogo powinienem zrwócić się z pdodaniem o wycięcie drzewa - do gminy czy do Zarządu Dróg?
Czy ktoś może na jakie koszty powinienem się przygotować, drzewo ma ze 50 cm obwodu.

Pozdrawiam
:o jak rośnie na terenie Twojej działki, DECYZJĘ na wycinkę załatwiasz w Wydziale Ochrony Środowiska, a jeżeli drzewo jest
w obrębie pasa drogowego - najpierw potrzebna jest zgoda Zarządu Dróg - możesz nawet zażądać od DRÓG usunięcia drzewa, stanowiącego utrudnienie i zagrożenie przy zjeździe z drogi publicznej. :o
:o Gorzej z poszerzeniem drogi: najpierw zgoda Zarządu Dróg,
a potem pozwolenie na budowę w Starostwie, albo, jeżeli droga krajowa lub wojewódzka - u Wojewody. :o Pozdrawiam.

radek26
30-11-2004, 11:33
Dzięki ;)
Spróbuję zarzadać żeby je wycięli, to drzewo zasłania mi widok na drogę jak wyjeżdżam, może uda się to w ten sposób załatwić ;)

22-06-2005, 21:57
To straszne, Topola jest cudownym drzewem :P
Przestancie!! :wink:

RYDZU
22-06-2005, 23:13
To straszne, Topola jest cudownym drzewem :P
Przestancie!! :wink:

Czyżby prowokacja? ;)

Rytunia
23-06-2005, 21:30
topola jest chwastem

rozsądne gminy same usuwają te drzewa

mario_pab
24-06-2005, 07:54
A czy jest jakiś okres przedawnienia, po upływie którego nie wolno karać za wycięcie drzewa?

duch07
24-06-2005, 08:29
No cóż ! Nasze prawo jest absurdalne.
Obok mojego zakładu trwa właśnie budowa kilku domów wielorodzinnych.Na działce są drzewa które inwestorowi przeszkadzają ale ich nie wytnie z powodu kosztów.Jak wysokie te koszta są to już powyżej pisaliście,oczywiście płaci inwestor.
To teraz hit tej budowy!
Jak te bloki zostaną już zamieszkane,to wystarczy że jeden lokator zgłosi cień w mieszkaniu z powodu drzew,zostaną one wycięte na koszt miasta :-? .

Kaganek
24-06-2005, 10:13
Wytnij wytnij a gdyby się ktoś pytał to powiedz że piorun trafił
a sąsiadowi piwo postaw za krzywoprzysięstwo.
:wink:
Jak coś pójdzie nie tak to myślę, że na forumowiczów można liczyć i maile a może nawet paczki w kryminale będziesz dostawać :wink:

KKinga
24-06-2005, 15:36
Może nie powinienem tego pisać ale........
Jak już ktoś wytnie drzewo i grozi mu kara, to trzeba znaleźć osobę trzecią, która przyzna się do wycinki. Cała konstrukcja prawna dotycząca zezwoleń , opłat dotyczy wyłącznie osoby mającej tytuł prawny do nieruchomości (tzw. władający). Osoba trzecia nie ma obowiązku utrzymywania we właściwym stanie drzew i krzewów rosnących na cudzym gruncie , nie ma możliwości uzyskania zezwolenia na ich wycięcie, nie może też być obciążona karami. Ot całe obejście prawa. Są w tym zakresie wyroki NSA.


Słuchajcie, a jeżeli ktoś (mam na myś :evil: li mojegom sąsiada) wytnie piękne, zdrowe drzewo (dąb) rosnące na działce gminnej to poniesi za to surową karę? :evil:

aru
24-06-2005, 21:43
to o osobach trzecich jest dobre. kasę to wezmą od developera, "prywaciarz" może się wymigać, ale każdy przypadek indywidualny. Mój:
dwa lata temu pięć lip 70-90 letnich, wybujałych jak topole, 1m od chaty; u sąsiada przez jedną taką lipę nowy dach i część chałlupy :cry: :D ; u mnie 2 gości, 200 pln cały dzień i zostały łyse kikutki pnia głównego z kilkoma głównymi gałęziami (po pół metra) na wysokość chałupy (parterowej); dwa lata, zero reakcji z czyjejkolwiek strony, no i kikutki tak zazielenione, że.... poezja... oczy raduje i zero problemu; trochę koszę aby na chatę nie załaziły

manykes
09-08-2005, 22:06
Witam.
Rośnie na mojej działce duży dąb jest on w kiepskim stanie ,w połowie suchy. Drzewo rośnie w odległości kilku metrów od planowanego domu. Chciałbym je wyciąć ze względu na bezpieczeństwo a także wątpliwe walory estetyczne. Czy mogę bezkarnie to zrobić, ewentualnie jak należy postąpić aby spać spokojnie?

KAS01
09-08-2005, 22:17
Gdzieś na tym forum czytałem wypowiedź jakiegoś prawnika, że za nielegalne wycięcie drzewa można ukarać tylko właściciela gruntu. Więc jak go nie wytniesz osobiście, to nic ci nie zrobią. Oczywiście nie wiem, czy to jest prawda.
Ale jeśli drzewo stwarza niebezpieczeństwo, to bez problemu uzyskasz zgode na jego wycięcie.

manykes
09-08-2005, 22:41
Czy nikt nie miał podobnych problemów????????????????

KAS01
09-08-2005, 22:45
Zawsze możesz też zrobic pare zastrzyków z Randapu (w instrukcji jest napisane jak stosować). Kosztuje coś około 20zł za litr, a wykończyć tym możesz cały las. Na przyszły rok drzewa juz nie ma i po kłopocie.

manykes
09-08-2005, 22:50
dzięki
jeżeli to jedyny sposób to czemu nie....

remx
09-08-2005, 23:04
Ja to zrobiłem sposobem ekologicznym

manykes
09-08-2005, 23:12
proszę o szczeguły,intrygujące??????//

remx
09-08-2005, 23:45
Bez obrotu papierowego
Tj po cichu, nielegalnie

rml2
09-08-2005, 23:50
Niestety duży dąb może bardzo drogo kosztować - drzewa do 10-lat i owocowe bez względu na wiek możesz wycinać bezkarnie . Nawet jak sam byś ten dąb przed 11-stu laty posadził to nie masz prawa robic tego samowolnie . Piszesz papier do gminy ,że z takiego i takiego względu ( chore , zagraza bezpieczeństwu itp. duperele ) musisz sie go pozbyć. Wtedy oni komisyjnie przylazą i stwierdza czy rzeczywiście mozna tego bydlaka wyciąć - jak nie , wtedy stosujesz metode na ropę czy inny randap - jak uschnie wtedy będą musieli wydac zgodę ( ale to jak zwykle trochę trwa tzn. to jego schniecie). Oczywiście skasują od ciebie za podania , decyzje i chyba tez od obwodu drzewa ( ale tego nie jestem pewien ). Z topolą raczej problemu by nie było ale wszystkie "szlachetniejsze" jak dęby , lipy , klony itp. są przez urzędasów traktowane z czcią . Samowolne wycięcie może kosztowac naprawdę bardzo duzo - nawet do kilkudziesięciu tys. zł ( nie żart ) - oni nie licza tego jako wyciety materiał tylko jako kilkudziesiecioletnie drzewo , które sie troche nad swoim wzrostem napracowało. A najlepiej sprawdź u sąsiadów jak to robili . Sądzę tez ,że jeżeli to duzy dąb to tak czy inaczej jest naniesiony na mapy geodezyjne i jak sie go nie dolicza może być duży problem - a i są tez życzliwi sąsiedzi. :wink:

71kkk
10-08-2005, 01:18
Zawsze możesz też zrobic pare zastrzyków z Randapu (w instrukcji jest napisane jak stosować). Kosztuje coś około 20zł za litr, a wykończyć tym możesz cały las. Na przyszły rok drzewa juz nie ma i po kłopocie.

no tego jeszcze nie było, kurw........ ekologicznie, zastrzyki, to moze cyklon b zastosujecie, hitler tez eksterminowal ekologicznie,
hare kryszna

civic9
10-08-2005, 05:39
Przeczytać odpowiednią ustawę (o ochronie przyrody czy jakoś tak),
i się nie wygłupiać tylko załatwić to zgodnie z prawem.

Jakby się urzędasy wygłupiały - to przeczytać jeszcze raz i wskazać im
odpowiednie zapisy z ustawy wg. których nie mogą zabronić Ci wycięcia,
tylko co najwyżej kazać zapłacić opłatę legalizacyjną,
z której to... osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej
i tak są zwolnione (chyba, że Cię to dotyczy, to gorzej) wychodzi
więc do zapłacenia za podanie i decyzję ok 30 zł.

RYDZU
10-08-2005, 07:02
Przeczytać odpowiednią ustawę (o ochronie przyrody czy jakoś tak),
i się nie wygłupiać tylko załatwić to zgodnie z prawem.

Jakby się urzędasy wygłupiały - to przeczytać jeszcze raz i wskazać im
odpowiednie zapisy z ustawy wg. których nie mogą zabronić Ci wycięcia,
tylko co najwyżej kazać zapłacić opłatę legalizacyjną,
z której to... osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej
i tak są zwolnione (chyba, że Cię to dotyczy, to gorzej) wychodzi
więc do zapłacenia za podanie i decyzję ok 30 zł.

Zgadzam się w 100% (no w 99) - opłata wynosi za podanie 5pln +50gr od załącznika (mapka z zaznaczonymi drzewami i ich obwodem na wysokości 130cm od ziemi) i potem 76 pln za wydanie decyzji - niezaleznie ilu drzew dotyczy.
Z tego co przerabiałem - urząd (przynajmniej u mnie) specjalnych problemów nie robi jeśli drzewa są faktycznie chore, suche lub zniszczone. W innym przypadku mogą kombinować z opłatą, ale jak napisał civic9 - osoby fizyczne są z niej zwolnione. Jednak w moim przypadku urząd znalazł furtkę - mam w zgodzie zaznaczone że zamian za to musze nasadzić iles tam krzewów w miejscu przez nich wskazanym.

Pozdrawiam

Magdzia
10-08-2005, 11:09
Zawsze możesz też zrobic pare zastrzyków z Randapu (w instrukcji jest napisane jak stosować). Kosztuje coś około 20zł za litr, a wykończyć tym możesz cały las. Na przyszły rok drzewa juz nie ma i po kłopocie.

Jak to drzewa nie ma?? Przecież Randap go nie rozpuszcza. :o Drzewo nadal jest, tyle że suche i nadal pozostaje problem jego wycięcia.

wbrat
10-08-2005, 11:28
A ja bym tak do urzedu szybko nie lecial. Sam sie mecze z pozwoleniem na wyciecie drzew od lipca. Wszystko zalezy od gminy - w jednej nie bedzie problemu, w innej (jak u mnie) ciagle sie beda czegos czepiac...

Moje uwagi sa takie:
1. Sprawdz czy masz to drzewo zewidencjonowane gdzies - jesli nie to i tak nikt sie nie dowie ze go wyciales.. (tylko usun pień!!!).
2. Jesli jest zewidencjonowane to nie ryzykuj - jesli to dab i to duzy to ewentualna kara jest niewyobrazalna (o ile pamietam to dab o obwodzie ponad 100cm to grubo ponad 100.000 pln - obwod mierzy sie na wysokosci 130cm od podstawy).
3. W podaniu musisz podac powod usuniecia drzewa - najlepiej jak ono niebezpieczne dla zdrowia i uschniete... jesli podasz jako argument, ze jest za blisko planowanego domu to moze byc roznie - na przyklad moga (SERIO!!!) kazac Ci postawic dom gdzies indziej! A jak nigdzie indziej sie dom nie zmiesci to moga (SERIO!!!) kazac Ci zmienic projekt!
4. Jesli zastosujesz metode ekologiczna to i tak musisz wystapic o pozwolenie na wyciecie - jak wytniesz uschniete drzewo bez pozwolenia to ewentualne konsekwencje sa identyczne jak w pkt.2. - to ONI musza stwierdzic czy drzewo zyje czy nie! Suchych drzew bez zezwolenia usuwac tez nie mozna!!!
5. W gminie kaza Ci zrobic ewidencje WSZYSTKICH drzew na dzialce (mi kazali) wiec jesli masz jakies inne to sie zastanow, bo potem trudno bedzie je usunac...
6. Sprawdz czy w warunkach zabudowy nie masz wspomniane o koniecznosci zewidencjonowania terenow zielonych na dzialce - jak jest, to i tak wizyta u ekologow (i ekologow u Ciebie) was nie ominie, bo bez tego pozwolenia nie bedzie.
7. Oplata za wyciecie drzew z dzialki (nie zaleznie od ich obwodu i liczby drzew) dla osob fizycznych jest stala i wynosi cos ok.100pln... jesli jednak planowany dom ma byc wykorzystywany do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej to oplata jest za kazdy centymetr obwodu kazdego drzewa na dzialce! (wtedy jest ona kosmiczna i wynosi chyba 50% ewentualnej kary za wyciecie bez zgody).

Na razie tyle mi przychodzi do glowy. Generalnie jesli wystapisz o pozwolenie, to raczej w tym roku z budowa juz nie ruszysz... chyba ze u Ciebie gmina dziala sprawniej niz u mnie...

Uszaty1973
10-08-2005, 11:53
Ja za wycięcie 5 olch musiałem posadzić 150 drzewek. Nie wskazali gdzie więc nasadziłem gdzie chciałem, trochę u siebie ale tam gdzie mi pasowało, trochę na działce 50 km od Warszawy a trochę to i w lesie :lol: . Teraz się wycwanili i piszą gdzie sadzić.

Ekologiczna metoda:
Zagotować z 20 litrów wody
Rozpuścić kilka kg soli
W kolo drzewka zrobić łomem dużo dołków (im głębsze tym lepiej)
Wlać roztwór i czekać
Uwaga!!! Nie rozlewać w koło drzewa bo trawa wyschnie.

Sam tego nie stosowałem ale podobno działa i śladu nie ma.

KAS01
10-08-2005, 12:23
Zawsze możesz też zrobic pare zastrzyków z Randapu (w instrukcji jest napisane jak stosować). Kosztuje coś około 20zł za litr, a wykończyć tym możesz cały las. Na przyszły rok drzewa juz nie ma i po kłopocie.

Jak to drzewa nie ma?? Przecież Randap go nie rozpuszcza. :o Drzewo nadal jest, tyle że suche i nadal pozostaje problem jego wycięcia.

Oczywiście, ze go nie rozpuszcza, ale rozkłada. W ciągu roku drzewo nie zniknie, ale uschnie bardzo szybko. A pózniej to może go np" wichura przewrócić".

PS. Ja na swojej działce wyciałem ok. 10 drzew, a i tak mi ich jeszcze sporo zostało. Na mapie nie miałem żadnego, mimo że w rzeczywistości był to las. Działka przylega do lasu zewidencjonowanego jako las. Moja była zewidencjonowana jako działka rolna, ale niczym się od tego lasu nie różniła. Nie występowałem o pozwolenie bo nie czułem takiej potrzeby. :D

wbrat
10-08-2005, 12:56
Ja na swojej działce wyciałem ok. 10 drzew, a i tak mi ich jeszcze sporo zostało. Na mapie nie miałem żadnego, mimo że w rzeczywistości był to las. Działka przylega do lasu zewidencjonowanego jako las. Moja była zewidencjonowana jako działka rolna, ale niczym się od tego lasu nie różniła. Nie występowałem o pozwolenie bo nie czułem takiej potrzeby.

Dokładnie mi o to chodzi - jak na mapie nie ma drzew (a zazwyczaj nie ma, bo komu by się chciało co pare lat aktualizować), to wycinać i się nie przejmować - nikt nic nie udowodni, chyba że złapie na gorącym uczynku (co też raczej w gre nie w chodzi bo przecież nikt nie ma prawa na działkę wejść bez zgody właściciela).
I jeszcze jedno - jak do pozwolenia na budowe wymagane jest zrobienie ewidencji - to najlepiej wpierw wyciąć co niepotrzebne, a potem dopiero ewidencjonować.


Oczywiście, ze go nie rozpuszcza, ale rozkłada. W ciągu roku drzewo nie zniknie, ale uschnie bardzo szybko. A pózniej to może go np" wichura przewrócić".

Jeszcze raz podkreślam - na usunięcie wyschniętego drzewa, które jest naniesione na mapach też trzeba mieć zgodę! I na 99% nawet jak wichura je przewróci to trzeba to zgłosić w wydziale środowiska! Jak stan faktyczny nie będzie się zgadzał z tym co jest na mapie, to nikt się nie będzie zastanawiał i prowadził śledztwa czy drzewo przed usunięciem było zdrowe czy nie, czy usunęła go pilarka łańcuchowa czy wiatr, itp. Nie ma drzewa a być powinno - trzeba płacić karę! Jak wiatr przewrócił - należy to zgłosić, oni przyjadą i sprawdzą, wydadzą zgodę na usunięcie tego co zostało i na mapie zaznaczą że drzewa już nie ma. Inaczej kary się nie uniknie.
Oczywiście cały czas zakładam, że ktoś w ogóle przyjedzie sprawdzać stan zalesienia... ale w tej sprawie doświadczenia nie mam - nie wiem czy się to zdarza...

rml2
10-08-2005, 13:17
Manykes , sądzisz ,że w wątku "Stare drzewo" w "pamiętajcie o ogrodach " usłyszysz cos innego ? Masz tam juz podobną wypowiedź do kilku wypowiedzi z tej dyskusji i daj sobie spokój a nie wałkuj ponownie tego samego tematu :evil: . Ewentualnie przekopiuj sobie ten wątek do "Ogrodów" i przeczytaj jak ci jeszcze mało. Po co tworzysz dublujace sie wątki!

proxy
10-08-2005, 17:52
Czy ktoś się moze orientuje ile ta decyzja na wycinke jest ważna od momentu wydania?
Planuje niedługo złozyć paiery w gminie, ale nie wiem czy od razu bede chciał wyciąć wszyskie drzewa na raz ( część jesienią a reszte na wiosne ) a wolałbym uniknac skaładania papierów 2 razy :wink:

ja budowniczy
10-08-2005, 22:06
Zgadzam sie z wbrat-em.
Na wycinke nawet baaardzo zniszczonego drzewa trzeba miec zgode urzedu gminy, a juz na dab - zdecydowanie. Generalnie jest tak, ze jak to drzewo nie jest na mapach i zniknie, i NIKT z DOBRYCH SASIADÓW nie zainteresuje tym gminy - to jest ok. Gorzej jak drzewo zniknie a KTOS zyczliwy zawiadomi o tym gmine. Wtedy oni, nawet jakby nie chcieli, musza wszczac procedure wyjasniajaca. I dowalaja kare - trzykrotnosc oplaty za wyciecie, oplata za wyciecie jest liczona za kazdy cm obwodu pnia na wysokosci chyba 130 zl (iloczyn cm i stawki za okreslone drzewo). Stawka za cm jest rozna dla roznych drzew, nie pamietam dokladnie ile wynosi, ale dla debu jest dosyc wysoka. Np dla akacji o obwodzie ok 40 cm taka kara wynosi przeszlo 2 tys, jesli dobrze pamietam ,albo cos kolo tego, a akacja jest najtansza. 40 cm to tez niewiele.
Mozna zaproponowac gminie w momencie ubiegania sie o zgode na wyciecie, ze wsadzi sie drzewa na zamiane, i wtedy gmina ma podstawe do nie sciagania oplaty za wyciecie.
Generalnie - wsztystko zalezy od sasiadów i mapy - jak sa spoko a na mapie nie ma drzewa -to mozna ciac.. 8) :P

manykes
10-08-2005, 22:07
witam!
myślę że wyczerpaliśmy temat
dziękuję za cenne rady

ja budowniczy
10-08-2005, 22:07
130 cm oczywiscie nie zl :oops: :oops: :oops:

Mały
11-08-2005, 09:41
Kolega chciał kupic działkę z drzewami na niej.Zapytał czy może je wyciąć .W nadleśnictwie powiedzieli ,że jeśli ów drzewa nie są wykazane na planach (urzędu,nadleśnictwa) to może je spokojnie wycinać bo w/g nich one nie istnieją.

rafałek
11-08-2005, 09:48
Ale już wcześniej było napisane, że prościej jest zgłosić drzwo do wycięcia bo koliduje z budową, kilka złotych na znaczki i po kłopocie... O ile pamiętam to strae i zdatygowane drzewo - możne dopisać, że zagraża bezpieczeństwu.
(najlepiej mieć sąsiadó którzy też mają coś na sumieniu... powstaje wtedy taka zmowa milczenia jak w PZPN :wink: )

katerhasser
11-08-2005, 12:45
w tydzień załatwiłem pozwolenie na wycięcie drzewek. Ludzie, którzy mi sprzedali działkę dostali mandat za "przepielęgnowanie" krzaczorów, którymi porosła przez parę lat działka. No... sąsiedzi nakablowali...
Jak u mnie wycinali dostojną brzozę z garażu, to sąsiedzi (za siatką mam osiedle szeregowców, którego mieszkańcy cudzą zieleń traktują jak swoją ale jej nie pielęgnują) przystawali z troską i wręcz błagali koparkowego by ją oszczędził. Pewnie mnie jednak widzieli chodzącego po działce z panią z urzędu jak zaznaczaliśmy drzewa do oczyszczenia pielęgnacyjnego (kilkunastoletnie samosiejki) i wiedzieli, że jestem czysty.
Mam też starą wierzbę przy granicy z sąsiadem - konary bardzo pochylone grożą złamaniem i narobieniem szkód, i u mnie, i u sąsiada. Tylko napomknąłem, że ta wierzba może w przyszłości być niebezpieczna ale pani z urzędu od razu mi wybiła ten pomysł - co pan chce, to piekne drzewo, jeszcze zdrowe itp... kurde ale w razie szkód to ja będę odpowiadał, co?... niestety właściciel jest zobowiązany do dbania i leczenia drzew...
Jednak taki na wpół uschnięty dąb, który na dodatek koliduje z naniesionym na plan zagospodarowania budynkiem (korzenie, korona wchodząca w obrys..) przejdzie do wycinki w urzędzie bez problemu. To najszybsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie.

phans
22-08-2005, 15:40
witam,
Mam działkę leśną (jeszcze nie budowlaną) i chciałbym na poczet przyszłego domu zrobić tam porządek z drzewami. Właściwie chciałbym wyciąć z tej działki pewne sosny i brzozy które są kiepskiej jakości aby nie przeszkadzały tym ładniejszym. Jeszcze nie wiem gdzie będzie stał dom.
I teraz mam problem bo nie wiem jak się do tego zabrać. Czy na każde wycięcie drzewa nawet kiepskiej jakości muszę mieć zezwolenie?
Jeżeli muszę mieć zezwolenie to od urzędu miasta/gminy czy od leśniczego? Jakie są opłaty bo słyszałem, że nawet kilkaset złotych za sosnę? Kto decyduje jakie drzewa mogę wyciąć a które nie? Do jakiej średnicy pnia określa się, że sosnę(brzozę) bez zezwolenia mogę wyciąć?

W jaki sposób pielęgnować sosny aby były ładne i miały ładne zielone igły? Zapewne dużo muszą mieć wody ale co poza tym? Może jakieś nawozy stosujecie?
Pozdr,
Piotrek.

phans
24-08-2005, 10:29
znalazłem odpowiedzi do większości moich pytań na
http://www.mos.gov.pl/1akty_prawne/ustawy/01.99.1079.shtml
art. 83,86.

Pozostaje jeszcze temat jak te drzewa dobrze pielęgnować.

Redwald
24-08-2005, 10:50
Jeżeli masz w papierach, że jest to działka leśna to nic prostszego.
Udaj się do najbliższego Nadleśnictwa, weź akt własności. Tam dowiedz sie o leśniczego od lasów prywatnych (tzw. chłopskich). Jeżeli jest takowy, to piszesz podanie o mozliwość wycięcia drzew. U nas nie ma opłaty w chwili obecnej, podejrzewam, że tak jest wszedzi. Leśniczy ten ma obowiązek przyjść do Ciebie do lasu i wyznaczyć Ci drzewa do wycięcia - zrobi to profesjonalnie. I będzie to z korzyścią dla lasu i Ciebie.

proxy
26-08-2005, 00:19
dobije was ale ja osatnio załatwilem pozwolenie na wycięcie 2 topoli ( obwód 265 i 285 ) i 6 jesionów ( obwód od 90 do 220 ) w półtorej godziny. :D :D :D
poszedłem do gminy z podaniem na 2 str A4 ( nie ma jak dobre uzasadnienie ;) ) pani popatrzyła na mnie jak na wariata dał mi kartkę A4 na które trzeba było napisac tylko jaki, ile, o jakiej średnicy drzewa. z tym do sołtysa, słołtys: a tak wiem które drzewa, dawno juz powinniscie je wyciąć, spowrotem do gminy, 20 zł do kasy i mam papierzysko :D. to sie nazywa gmina przyjazna :)

Tomik_B
26-08-2005, 08:33
dobije was ale ja osatnio załatwilem pozwolenie na wycięcie 2 topoli ( obwód 265 i 285 ) i 6 jesionów ( obwód od 90 do 220 ) w półtorej godziny. :D :D :D
poszedłem do gminy z podaniem na 2 str A4 ( nie ma jak dobre uzasadnienie ;) ) pani popatrzyła na mnie jak na wariata dał mi kartkę A4 na które trzeba było napisac tylko jaki, ile, o jakiej średnicy drzewa. z tym do sołtysa, słołtys: a tak wiem które drzewa, dawno juz powinniscie je wyciąć, spowrotem do gminy, 20 zł do kasy i mam papierzysko :D. to sie nazywa gmina przyjazna :)

To, będziesz miał niezły zapas drewna do kominka. :)

wbrat
26-08-2005, 09:58
dobije was ale ja osatnio załatwilem pozwolenie na wycięcie 2 topoli ( obwód 265 i 285 ) i 6 jesionów ( obwód od 90 do 220 ) w półtorej godziny.
poszedłem do gminy z podaniem na 2 str A4 ( nie ma jak dobre uzasadnienie ) pani popatrzyła na mnie jak na wariata dał mi kartkę A4 na które trzeba było napisac tylko jaki, ile, o jakiej średnicy drzewa. z tym do sołtysa, słołtys: a tak wiem które drzewa, dawno juz powinniscie je wyciąć, spowrotem do gminy, 20 zł do kasy i mam papierzysko . to sie nazywa gmina przyjazna

Ech... niektórym to dobrze... ja załatwiałem ponad 3 miesiące... bo to 130 sztuk było więc nie mogło pójść zbyt lekko... prawie by mi się budowa o rok przesunęła z tego powodu...

ps. A jeśli chodzi o samowolne wycinanie - chodziło mi o sytuację, gdy do wycięcia jest kilka sztuk i w okolicy nie ma wrednych sąsiadów... u mnie podczas wycinki okazało się że są - nagle pojawiła się straż miejska i poprosiła o papiery, bo jak powiedzieli: sąsiedzi się poskarżyli, że im las niszczymy...

rafałek
26-08-2005, 10:18
nagle pojawiła się straż miejska i poprosiła o papiery, bo jak powiedzieli: sąsiedzi się poskarżyli, że im las niszczymy...

Jak to im? Może za chwilę przyjdą na ogródek po marchewkę bo też to ich ogródek? Podłość ludzka nie zna granic...

anpi
26-08-2005, 10:26
Witam.
Rośnie na mojej działce duży dąb jest on w kiepskim stanie ,w połowie suchy. Drzewo rośnie w odległości kilku metrów od planowanego domu. Chciałbym je wyciąć ze względu na bezpieczeństwo a także wątpliwe walory estetyczne. Czy mogę bezkarnie to zrobić, ewentualnie jak należy postąpić aby spać spokojnie?

Nie polecam wycięcia bez pozwolenia. Kara może być nawet sześciocyfrowa :o A życzliwych, którzy mogą poinformować kogo trzeba - nie brakuje.

proxy
26-08-2005, 13:31
6 jesionów ( obwód od 90 do 220 )

To, będziesz miał niezły zapas drewna do kominka. :)
drewna i tak mam dostatek :D
szkoda tylko że te jesiony rosna... 80 cm od domu.
fortunę wydam na ich wyciecie, bo niestety ale wszystko bedzie trzeba zrobić z podnosnika, z racji domu i braku miejsca na połozenie drzew.

rafałek
26-08-2005, 13:37
szkoda tylko że te jesiony rosna... 80 cm od domu.
fortunę wydam na ich wyciecie, bo niestety ale wszystko bedzie trzeba zrobić z podnosnika, z racji domu i braku miejsca na połozenie drzew.

A zastanawiałeś się nad naciąganiem linami? Zługa lina, bloczek kierunkowy i po kłopocie. Tak się naciąga drzewa w lesie przy drogach i liniach energetycznych/telefonicznych.

proxy
26-08-2005, 14:00
A zastanawiałeś się nad naciąganiem linami? Zługa lina, bloczek kierunkowy i po kłopocie. Tak się naciąga drzewa w lesie przy drogach i liniach energetycznych/telefonicznych.
zastanawiałem sie kiedyś...
ale własnie zdrowie, uwazam ze jest wazniejsze niz zaoszczedzenie kilku złotych.
Poza tym te "drzewka" mają po 25 m wysokości...na fotce widać, to pierwsze rośnie troche z boku, te za domem sa równie wysokie ale mają mniejsze korony.
http://img367.imageshack.us/img367/4637/34qo.jpg
Sorry, za cenzurę zdjecia, ale nie wszyscy musza wiedziec jak wyglada mój wakacyjny domek ( ostatni "plama"- ma 6m wysokości :) zdresztą tu przed remontem :) a tej plamy po prawej juz nie ma :D

rafałek
26-08-2005, 14:43
Ale metoda linowa lest bezpieczniejsza niż ścinanie z kosza na wysięgniku. Stojąc w koszu tak na prawe niemasz 100% możliwości nadania kiedunku spadającym gałęzią i częścią pnia. A tak mocujesz linę na stosownej wysokości, kierujesz ją w miejsce gdzie ma upaść drzewo, tam mocujesz bloczek kiedunkowy i na nim skręcasz o 90 stopni do kierunku obalania, odchodzisz z liną na odległość większą niż promień padania drzewa. Podczepiasz linę do ciągnika lub ciężkiego samochodu (np star lub coś w tym stylu). Napinasz linę, ale tak by była lekko naprężona (chodzi o to by na drzewo działąłą siłą nadająca tylko kierunek obalania. W przeciwnym wypadku może nastąpić rozłupanie pnia lub co gorsza jego złamanie. To nie jest żadna sztuczka czy metoda superoszczędnościowa i co najważniejsze jest to zgodne z przepisami BHP. Na pewno szybsze i bezpieczniejsze niż ścinanie po kawałku z kosza.

http://www.europartner.com.pl/katastrofa/drzewo.jpg

A tak na marginesie jak chcesz odciąć te gałęzie nad dachem by nie spadły na dach? Aż tak małe kawałki?

Problem w opisanej przezemnie metodzie polega tylko na tym, że trzeba mieć miejsce na obalenie drzewa.

proxy
26-08-2005, 21:07
Niestety ale nie ma tam miejsca na takie numery, wszystko bedzie musiało zostać pociete na kawałki i koszem zniesione na dół :cry:
moze mi sie uda dogadać z sąsiadem, i kilka gałezi bede mógł w całosci zwalić na jego działkę, ale nie jest on zbyt miłym sąsiadem... wiec nie mam na co liczyć.

wojnicz
12-10-2005, 10:39
Mam mnóstwo drzew iglastych, które zajmują pół działki, którą kupiłam, chcę je wyciąć, dać trochę słonca trawie.

Ala.M
12-10-2005, 11:49
O ile drzewa mają pona 1,5 m wysokości(nie pamiętam szczegółowo wysokości ale coś koło tego) możesz mieć problem z ich wycięciem. Wtedy musisz zgłosić to w swojej gminie i prosić o zezwolenie. Jeśli zrobisz to bez zezwolenia, może ktoś to donieść (zależy jakich masz sąsiadów) slono zapłacić karę za samowolną wycinkę.
O ile drzewa masz mniejsze, wytnij ściśle tyle, aby postawić do. I pilnuj każdego jak oka w glowie podczas budowy! Bo, kiedy będziesz budować , twoje drzewa będą nadal rosły. A potem będziesz miał piękną działkę z dających cień drzewami, z mikroklimatu które wydziela się z drzew iglastych, powietrze- po które ludzie do lasu jadą!

waldun
12-10-2005, 13:08
czyli jeżeli mam brzózki na działce takie po 3 metry to bez pozwolenia ich nie mogę ruszyć?
a czy takie zezwolenie cos kosztuje? i ile co mogą mi zrobić jeżeli wytnę bez zezwolenia?

mario_pab
12-10-2005, 13:21
O ile drzewa mają pona 1,5 m wysokości(nie pamiętam szczegółowo wysokości ale coś koło tego) możesz mieć problem z ich wycięciem.

:o

Coś chyba nie tak. Znaczenie ma tutaj tylko wiek drzewa, średnica pnia, gatunek.

Pozdrawiam

Ala.M
12-10-2005, 13:47
O ile wiem, prawo zabrania ścinania drzew - nawet jak samemu się je posadzi- gdy osiąga pewien wiek(?). Dlatego zostało to ujednolicone: drzew powyżej 1,5 m (?) nie wolno wycinać. Drzewo takie jak brzoza, by osiągnąć np. 3m musi rosnąć ok. 6 lat, lipa - 10. Choć wszystko zależy od gleby, warunków itd.
Za pozwolenie nie płaciło się dotąd nic. Ale może poszukam - tak dla siebie - coś na temat ścinania, w internecie.
Ala

Didi
12-10-2005, 14:37
Każde drzewo rosnące na twojej posesji a mające do 5 lat możesz wyciąć, później możesz tylko owocówki, pozostałe (czyli te powyżej 5 lat) musisz mieć pozwolenie na usunięcie.
Inwestor indywidualny uzyskuje to pozwolenie bez opłat (możesz we wniosku napisać, że zobowiązujesz się do uzupełnienia nasadzeń po zakończeniu budowy), albo, że rosnące drzewa uniemożliwiają Ci odpowiedznie posadowienie budynku.
Podpowiem Ci jeszcze, że jeśli nie masz tych drzewek na mapie geodezyjnej to tak jakbyś ich wcale nie miała (ale o tym sza)

katerhasser
12-10-2005, 18:56
Każde drzewo rosnące na twojej posesji a mające do 5 lat możesz wyciąć, później możesz tylko owocówki, pozostałe (czyli te powyżej 5 lat) musisz mieć pozwolenie na usunięcie.
Inwestor indywidualny uzyskuje to pozwolenie bez opłat (możesz we wniosku napisać, że zobowiązujesz się do uzupełnienia nasadzeń po zakończeniu budowy), albo, że rosnące drzewa uniemożliwiają Ci odpowiedznie posadowienie budynku.
Podpowiem Ci jeszcze, że jeśli nie masz tych drzewek na mapie geodezyjnej to tak jakbyś ich wcale nie miała (ale o tym sza)

5 lat - granica - prawda
owocowe bez ograniczeń - prawda
brak na mapie - nieprawda. Mapy aktualizuje sie czasem co wieeele lat a drzewa rosną... Wystasrczy, że sąsiad zadzwoni po straż miejską, że drzewko ścinasz i już są...
pewnie, że o jakiego badyla nikt rozsądny nie będzie się czepiał ale lepiej zrobić rysunek działki ze szczegółową lokalizacją i wypełnić wniosek o pozwolenie na wycinkę ze szczegółowym opisem drzew (gatunek, obwód pnia na wys. ok. bodaj 130 cm), uzasadnić np. potrzebą przeczyszczenia drzewostanu bo za gęsty, koliduje z budową (zał. plan zagospod.), zbyt małą odległością od budynków, chorobą, złą kondycją (pochyłe i grozi obaleniem), obiecać nasadzenia rekompensujące wycinkę. Ściągnąć urzędnika na wizję, poczęstować herbatą i poczekać na papier.
Są drzewa, których urzędnik nie będzie bronił (iglaki, klony jesionolistne, brzózki, wierzby, kępy samosiejek, sumaki i inne chwasty) ale drzewa szlachetne będą bronione na bank (dęby, jesiony, kasztanowce itp).

Didi
13-10-2005, 08:27
Każde drzewo rosnące na twojej posesji a mające do 5 lat możesz wyciąć, później możesz tylko owocówki, pozostałe (czyli te powyżej 5 lat) musisz mieć pozwolenie na usunięcie.
Inwestor indywidualny uzyskuje to pozwolenie bez opłat (możesz we wniosku napisać, że zobowiązujesz się do uzupełnienia nasadzeń po zakończeniu budowy), albo, że rosnące drzewa uniemożliwiają Ci odpowiedznie posadowienie budynku.
Podpowiem Ci jeszcze, że jeśli nie masz tych drzewek na mapie geodezyjnej to tak jakbyś ich wcale nie miała (ale o tym sza)

5 lat - granica - prawda
owocowe bez ograniczeń - prawda
brak na mapie - nieprawda. Mapy aktualizuje sie czasem co wieeele lat a drzewa rosną... Wystasrczy, że sąsiad zadzwoni po straż miejską, że drzewko ścinasz i już są...
pewnie, że o jakiego badyla nikt rozsądny nie będzie się czepiał ale lepiej zrobić rysunek działki ze szczegółową lokalizacją i wypełnić wniosek o pozwolenie na wycinkę ze szczegółowym opisem drzew (gatunek, obwód pnia na wys. ok. bodaj 130 cm), uzasadnić np. potrzebą przeczyszczenia drzewostanu bo za gęsty, koliduje z budową (zał. plan zagospod.), zbyt małą odległością od budynków, chorobą, złą kondycją (pochyłe i grozi obaleniem), obiecać nasadzenia rekompensujące wycinkę. Ściągnąć urzędnika na wizję, poczęstować herbatą i poczekać na papier.
Są drzewa, których urzędnik nie będzie bronił (iglaki, klony jesionolistne, brzózki, wierzby, kępy samosiejek, sumaki i inne chwasty) ale drzewa szlachetne będą bronione na bank (dęby, jesiony, kasztanowce itp).
Jeśli chodzi o życzliwego sąsiada to nie mogę ręczyć i chyba nikt nie poręczy a jeśli chodzi o aktualizacje map to sprawa wygląda tak, że jeśli sąsiad nie doniesie to nikt się nawet nie zorientuje, że coś gdzieś rosło. My z sąsiadami zrobiliśmy akcje: mieliśmy mapę na której były (na mojej działce) dwa drzewa a w rzeczywistości 8 - jedno popołudnie i ..............a na drugiej mojej działce dostałam pozwolenie 3 lata temu na drzewo (było na mapie) , drzewo usunęliśmy (duży grab) a w tym roku nie chcieli mi wydać pozwolenia na włączenie do drogi, bo.......stoi drzewo na mapie!!!!!! Musiałam im udowodnić, że wydali mi zgodę na usunięcie tego drzewa i pisałam oświadczenie, że usunęłam je.
Tak więc jeśli sąsiad niedoniesie to masz spokój.

tadzel
16-10-2005, 16:59
A ja słyszałem ze jesli drzewa wyrosły na działce po przyznaniu jej statusu dzialka budowlana to mozna ciac bez pozwolenia.a te opowiesci ze straza miejska to chyba dla dzialek w centrum warszawy. Ja w okolicach mojej dzialki nigdy nie widzialem ani strazy ani policji a dzialke mam juz ponad 7 lat nie strascie ludzi

Didi
17-10-2005, 12:22
A ja słyszałem ze jesli drzewa wyrosły na działce po przyznaniu jej statusu dzialka budowlana to mozna ciac bez pozwolenia.a te opowiesci ze straza miejska to chyba dla dzialek w centrum warszawy. Ja w okolicach mojej dzialki nigdy nie widzialem ani strazy ani policji a dzialke mam juz ponad 7 lat nie strascie ludzi
Nikt nie straszy :o tylko ostrzega przed sąsiadami.
Ja prowadzę firmę usługi ogrodnicze od 8 lat i z doświadczenia wiem, że lepiej mieć przy sobie pozwolenie na usunięcie drzew nawet na swojej działeczce bo nigdy nie wiadomo czy z pod ziemi nie wyrośnie straż miejska, czy gminna. A jak jest pozwolenie to zawsze ten co wzywał płacił "za nieuzasadnione wezwanie" 50zł :D i spokój

martadela
28-10-2005, 19:47
A jeżeli ja mam 1,2 ha pola - narazie działka rolna - to mogę wyciąć takie ok 2-6 letnie brzózki (nie wiem ile mają dokładnie)??


Są to samosiejki na polu uprawnym, działka jeszcze nie odrolniona. Wcześniej rolnik z pobliskiej wsi uprawiał to pole, taka dzierżawa za friko, potem zrezygnował i tak sobie zarosło drzewkami, piękne one są, lecz niektóre nie tam gdzie trzeba. Część będę przesadzać, ale niektóre mnie napewno przerosną, dosłownie i w pezenośni :lol: .

Czy może też potrzebuję specjalnej zgody??

abromba
29-10-2005, 15:32
Drzewa sie chroni, bo są w pewnym sensie dobrem wspólnym. Jasne, że jeżeli ktoś wytnie kilka kilkumetrowych samosiejek, to nic złego się nie stanie, ale bardzo często ktoś wyciachuje kilkudziesięcioletnie drzewa , niemal wszystkie na działce i sadzi tuje ( przykład z dalszego sąsiedztwa). Truizm, ale co by było, gdyby każdy tak zrobił? I czy sąsiad, który o tym donosi jest donosicielem, czy też jest to przykład społeczeństwa obywatelskiego? Bo chyba na męża bijącego żonę czy katującego dzieci donieść należy?
Czy zwrócenie się o wydanie zezwolenia do gminy to naprawdę taka straszna rzecz? Przecież w ogromnej większości te pozwolenia są wydawane, a wycinka dla osób fizycznych zwolniona jest od opłat. Czytając niektóre posty (ten temat jest wałkowany od wielu lat) mam wrażenie, że dla niektórych potajemne wycięcie drzewa to sprawa honoru.

dabrowa
07-02-2006, 14:17
Dzień dobry,
Jestem na tym forum nową osobą i pragnę się dowiedzieć gdzie należy zgłośić, do którego urzędu chęć usunięcia dzrzewa nieowocowego. Jeśli to możliwe prosiłbym o nazwę, adres i ew. tel. takiego urzędu. Jeśli Ktoś z Państwa taką wiedzę posiada.
Dziękuję

BobTrebor
08-02-2006, 16:49
opisywałem na tym forum dokładnie jak to sam zrobiłem (poszukaj), u mnie załatwia się to w UM więc pewnie u Ciebie tak samo

Piotrek1
09-02-2006, 12:45
Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Srodowiska masz na www.krakow.pl E-samorzad dziennik urzedowy :wink:

dabrowa
09-02-2006, 14:54
Bardzo dziękuję Piotrek1, znalazłem tam: Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UMK, os. Zgody 2, jeszcze raz bardzo dziękuję. :lol:

Żółtodziób
12-04-2006, 14:20
Witam :)
Mam na mojej działce kilka kilkunstoletnich "samosiejek". Czy ktoś może mi podać link do strony zawierającej info kiedy i jakie drzewa mozna wycinać bez ponoszenia "finansowych"konsekwencji.

Z góry dziękuję

G.N.
12-04-2006, 15:45
Owocowe a pozostałe do 5 lat
Więcej masz tu
http://www.muratordom.pl/6926_4084.htm
http://niezapominajka.home.pl/index.php?page=interpretacje#drzewa

Żółtodziób
13-04-2006, 07:37
Owocowe a pozostałe do 5 lat
Więcej masz tu
http://www.muratordom.pl/6926_4084.htm
http://niezapominajka.home.pl/index.php?page=interpretacje#drzewa


dzięki, teraz wszystko jasne.
pozdr :)

czester 1
18-09-2006, 19:33
Witam,
jak najskuteczniej pozbyć sie drzewa (lipa) aby uschło??

kef
18-09-2006, 19:36
Pewnie stara i piękna lipa...

Ja do tego ręki nie przyłożę !!! :cry: :x

andrzej49
18-09-2006, 19:44
Pewnie stara i piękna lipa...

Ja do tego ręki nie przyłożę !!! :cry: :x
Ja też!

katerhasser
18-09-2006, 20:07
mnie ostatnio zdradził sposób majster ale uważam to za barbarzyństwo - już lepiej ściąć. Idź do gminy, złóż podanie, podaj powód i tnij.
A jeśli nie masz dobrego powodu, to je polub albo i pokochaj.

kef
18-09-2006, 20:13
mnie ostatnio zdradził sposób majster ale uważam to za barbarzyństwo - już lepiej ściąć. Idź do gminy, złóż podanie, podaj powód i tnij.
A jeśli nie masz dobrego powodu, to je polub albo i pokochaj.


Tak, tak pokochaj drzewo !!! :D :D

Nie rób niczego nierozważnie. Kto wie może kiedyś wybudujesz na nim dziecku domek :wink:

juurrek2
18-09-2006, 20:40
podanie do gminy --potem komisja ---decyzja pozytywna--opłata 20 zł--wycięcie .Na drzewa do lat 5 podania nie piszemy--wycinamy,zgodnie z prawem.

juurrek2
18-09-2006, 20:42
podanie do gminy --potem komisja ---decyzja pozytywna--opłata 20 zł--wycięcie .Na drzewa do lat 5 podania nie piszemy--wycinamy,zgodnie z prawem.