PDA

Zobacz pełną wersję : Cedryk bez tajemnic czyli jak wybudowaliśmy sami dom!!!



Strony : 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17

mpoplaw
19-12-2010, 07:51
netbet nie obrażaj ceramiki, swój domek zbudowałeś z poryzowanego kruchego dziadostwa to ci się kołki nie trzymają, spróbuj wyciągnąć kołek u mnie z nieporyzowanej ceramiki

PS a jak mówiłem że tego drewna to nawet do świąt nie starczy to się sprzeczałeś

tomraider
19-12-2010, 12:23
na razie mam inny problem... jak samemu bez poziomicy laserowej podwiesić idealnie równo stelaż jednopoziomowy 4 x 6 w odległości 4cm os stropu...
niezamarżnięta poziomica wodna , jedna miarka zamocowana np.240cm na ścianie(pkt.odniesienia) ,druga identycznie na lekkim przenośnym stojaku, stojąc na drabinie wyznaczasz wysokość dowolnego pkt. mierząc miarą do poziomu wody w miarce.

BasH
19-12-2010, 13:18
zwykłą wiertarką z udarem to se można klej mieszać i go "wstrząsnąć" do głębi... siła tkwi w sds+ :D

Irytujące w nieesdeesach jest fakt, że po czasie jak zwykły uchwyt się trochę zużyje, to zwykle przy dużym oporze potrafi obrócić wiertło :/ Nawet w miarę niezłe wiertarki skilowskie z fastclickiem (takie ustrojstwo do montowania wiertła bezkluczykowo nawet jedną ręką - wrzeciono stoi) potrafią obrócić się na wiertle, a sds nie. Robiłem kiedyś na jakimś obiekcie przewierty swoim pneumatykiem metrowym wiertłem sds fi koło 20 i zahaczyło w ścianie zbrojenie - rzuciło mnie o glebę, a nie zerwało mocowań sds ani tym bardziej się nie ruszyło we wrzecionie : ) sds rządzi (fajny jest sds max, ale na razie nie mam takich wymagań : ) )

compi
19-12-2010, 13:59
Najtaniej nanieść poziomy można szlaufwagą, tak jak kolega to opisał, ale myślę, że wypożyczenie profi niwelatora laserowego na kilka godzin i poświęcenie odrobiny czasu na pooznaczanie we wszystkich pomieszczeniach znaczników przyniesie lepsze efekty. Ja używany niwelator kupiłem i od początku budowy z nim działam. Pracuje się szybko i przede wszystkim skutecznie. Strzelenie na wszystkich ścianach sznurków traserskich trwa może 1,5 godziny w pojedynkę. I to wewnątrz i na zewnątrz bo te ostatnie przydały się nawet przy montażu rynien i okien. Wszystko jak pod linijkę.

netbet
19-12-2010, 17:18
..problem poziomowania rozwiązany... może zacząłem do dupy strony, ale jak machnę te obniżenia to przeskoczyć poziom wyżej - no problem

dzięki za podpowiedzi....

NETbet

netbet
19-12-2010, 17:23
netbet nie obrażaj ceramiki, swój domek zbudowałeś z poryzowanego kruchego dziadostwa to ci się kołki nie trzymają, spróbuj wyciągnąć kołek u mnie z nieporyzowanej ceramiki

PS a jak mówiłem że tego drewna to nawet do świąt nie starczy to się sprzeczałeś

..tia... kozłowice są faktycznie błeee...kruche jakieś...nie można ich przecinakiem ruszyć!
..problemem są te pionowe komory, ale.... dobrać do materiału kołeczek odpowiedni i będzie git....

do pustaków P+W kołek szybkiego mont sie nie nadaje...


dech do świąt starczy.... zakończyłem prace na ten rok....
ale miałes rację... koza wpierdziela masakryczne ilości...

pozdro
NETbet

netbet
20-12-2010, 08:01
4 x 6 w odległości 4cm os stropu...
niezamarżnięta poziomica wodna

.... nie ma opcji na niezamarzniętą poziomice wodną przy braku ogrzewania wewnątrz...zamarzły mi na kamor bańki wody 5l ...:D
wiec o jakichkolwiek pracach przy udziale wody mogę zapomnieć do wiosny....

teoretycznie można by zalać poziomicę gorzałą....:lol2: nie zamarznie ... no i można upić jak się przeleje...

pozdro
NETbet

Jarek.P
20-12-2010, 09:13
teoretycznie można by zalać poziomicę gorzałą....:lol2: nie zamarznie ... no i można upić jak się przeleje...

pozdro
NETbet

O właśnie! Już się zbierałem z dobrą radą, ale widzę, że kolega otrzaskany z budowlanką i na sposoby walki z mrozem sam wpada, bez pomocy ;)

J.

netbet
20-12-2010, 09:37
Jarek... na wszystko znajdzie sie sposób... nawet na kombinezon malarski dla wyjątka:D padłem!

tomraider
20-12-2010, 10:16
w tym roku jest młotek .... i jeden paluch poszedł na zwolnienie ... krew siem lała ... mówię wam... masakra....

Do przemyślenia:
Walenie młotkiem w cokolwiek co nie jest choć odrobinę plastyczne zazwyczaj kończy się drastycznie, walenie w palca- masakrycznie.
Jak uniknąć masakry i zachować całą zimną krew? nie palić w kozie a młotkiem walić trzymając go obiema rękoma.

netbet
20-12-2010, 20:23
..w sumie "do przemyślenia" trzyma się kupy... poza : jak wbić stalową kotwę/kotew oburącz w sufit nie paląc w kozie...czyli bez ogrzewania gdzie na dworze -15oC

masakra opanowana ... nikt nie zemdlał ... a palec powróci do służby czynnej za trzy dni...jak wróci z sanatorium i wskoczy na swoje miejsce w szeregu dziesięciu pomocników:cool:

pozdro
NETbet'reinakarnacja

BasH
20-12-2010, 22:06
Kolega mi jeszcze powie po co ma te niebieskie łaty w oknach:

http://img831.imageshack.us/img831/5154/20101218625.jpg

Kwestia a'la rolety czy maskowanie okien co by nie ukradli? Czy jeszcze inny cel... Tak od paru postów już dumam i nie mogę wpaść....

tomraider
20-12-2010, 22:11
..w sumie "do przemyślenia" trzyma się kupy... poza : jak wbić stalową kotwę/kotew oburącz w sufit nie paląc w kozie...czyli bez ogrzewania gdzie na dworze -15oC

masakra opanowana ... nikt nie zemdlał ... a palec powróci do służby czynnej za trzy dni...jak wróci z sanatorium i wskoczy na swoje miejsce w szeregu dziesięciu pomocników:cool:

pozdro
NETbet'reinakarnacja

Zamiana chybotliwych desek na cegłach na porządne rusztowanie i ogrzewanie budowy kozą najwyraźniej może zaszkodzić. Obie pozornie słuszne zmiany warunków pracy powodują o zgrozo rozluźnienie spiętych wcześniejszymi czasy ze strachu pośladków a miłe ciału ciepełko drastycznie obniża poziom adrenaliny, dekoncentruje umysł , pojawiają się natrętne myśli o grzańcu ,ogórkowej czy przerwie na fajkę . Pełen złych przeczuć, w trosce o ciągłość Waszego dziennika budowy który czytam jak wielu innych fanów nieomal codziennie, apeluję do Twojego sumienia : przedmiot w który walisz młotkiem przytrzymaj sobie kombinerkami .
Pozdrawiam.
ps.serdeczne życzenia wesołych świąt i stosunkowo udanego nowego roku 2011.

Z-35
20-12-2010, 22:38
tym co czytają ten pokręcony dziennik w łokularach - aby im się dzięki temu wzrok poprawił

Oj dzięki Wam ogromne - od jutra zdejmuję bryle! A co mi tam, ze kogoś rozjadę po drodze do pracy!
Wasze życzenia muszą się przecież spełniać bo czytam Wasz dziennik nałogowo!!!

netbet
21-12-2010, 06:10
Kolega mi jeszcze powie po co ma te niebieskie łaty w oknach:
... Tak od paru postów już dumam i nie mogę wpaść....

spieszę z wyjaśnieniem :
... te niebieskie łaty w oknach to szyby, a za nimi niebo ... wszystko cyknięte gdzieś koło 15:30 :D

netbet
21-12-2010, 06:17
tym co czytają ten pokręcony dziennik w łokularach - aby im się dzięki temu wzrok poprawił

Oj dzięki Wam ogromne - od jutra zdejmuję bryle! A co mi tam, ze kogoś rozjadę po drodze do pracy!
Wasze życzenia muszą się przecież spełniać bo czytam Wasz dziennik nałogowo!!!

...no ... Z'ytka-35 .... Ciebie to bym o nałóg nie podejrzewał :cool:

mogę jeszcze podpowiedzieć ....że jak komys to nasze życzenie się spełni ... to nie będzie musiał też odśnieżać przedniej szyby i wycieraczki może zdemontować!:D

Pozdro
NETbet'szpirowski

netbet
21-12-2010, 06:21
Zamiana chybotliwych desek na cegłach na porządne rusztowanie i ogrzewanie budowy kozą najwyraźniej może zaszkodzić. Obie pozornie słuszne zmiany warunków pracy powodują o zgrozo rozluźnienie spiętych wcześniejszymi czasy ze strachu pośladków a miłe ciału ciepełko drastycznie obniża poziom adrenaliny, dekoncentruje umysł , pojawiają się natrętne myśli o grzańcu ,ogórkowej czy przerwie na fajkę . Pełen złych przeczuć, w trosce o ciągłość Waszego dziennika budowy który czytam jak wielu innych fanów nieomal codziennie, apeluję do Twojego sumienia : przedmiot w który walisz młotkiem przytrzymaj sobie kombinerkami .
Pozdrawiam.
ps.serdeczne życzenia wesołych świąt i stosunkowo udanego nowego roku 2011.

..apel przekazany do rozpatrzenia sumieniu.... pozostaje czekać na odpowiedź... ma na to ustawowe 14 dni.

dzięki za życzenia i "podpowiedzi od niewymienianych":D
NETbet

Amelia 2
21-12-2010, 10:48
34768
Życzę zdrowych, radosnych Świąt, szampańskiej zabawy noworocznej, wytrwałości i sukcesów w nadchodzącym roku i następnych Świąt już w nowym, pięknie wykończonym domku!

Pawciuniu
21-12-2010, 11:10
34779

Rossa
21-12-2010, 11:12
http://images41.fotosik.pl/42/8ec31772de00ca64.jpg (http://www.fotosik.pl)

Niech radość i pokój Świąt Bożego Narodzenia towarzyszy wszystkim przez cały Nowy Rok. Życzę, aby był to Rok szczęśliwy w osobiste doznania, spełnił zamierzenia i dążenia zawodowe, budowlane i społeczne oraz by przyniósł wiele satysfakcji z własnych dokonań.

tomraider
21-12-2010, 13:13
Witam.
Ponieważ było tu pisane o „wierceniu z sds” pozwolę sobie dodać parę moich przemyśleń na ten temat , może ktoś skorzysta.
1.Wiercimy w rękawicach ( dotknięte przypadkowo czy wymieniane wiertło potrafi poparzyć ) i okularach ochronnych.
2.Szanujemy nasz (zazwyczaj kupiony na potrzeby budowy w „rozsądnej cenie”) sprzęt ,
przed wierceniem czyścimy! lekko smarujemy! część mocującą sds wiertła, pył betonowy czy ceramiczny to ścierniwo zatem wymieniane w czasie robót wiertła okładamy na czystą np.deseczkę a nie podłogę.
3.Wiertarki z udarem pneumatycznym sds bardziej „kują niż wiercą ‘’( wiertło uderza z dużą energią przy niskich obrotach, wiertarki z udarem mech mają dokładnie odwrotnie) zatem chcąc uzyskać pożądany możliwie prostokątny w przekroju otwór wiercimy zaczynając od fi 6 kolejno co 2mm aż do wymaganej średnicy.Po co tak? Fi 6 wywiercimy najszybciej najmniej obciążając wiertarkę , najdokładniej trafimy w zaznaczony dużym krzyżykiem pożądany punkt ( czasem żwiki betonu przesuwają nam duże wiertło), jak trafisz na zbrojenie to złamiesz wiertło za pare zł a nie walnie cię o glebę ( pozdrawiam BasH) zawsze można oczyścić z pyłu otwór przed kolejną średnicą i pokukać czy nie widać zbrojenia czy kabli . Przy docelowej średnicy ( w zakresie fi8- 12 mm) rozwiercamy bez udaru co daje ładny nie spękany u wejścia otwór. Większe średnice rozwiercamy z udarem , biorąc pod uwagę możliwość klinowania ( zawsze jednak łagodniejszego/bezpieczniejszego niż przy jednokrotnym wierceniu dużą średnicą), zawsze z czuciem. Oczywiście tym sposobem nie wierci się np. 10 tyś otworów fi 16 .Każdy sam osądzi ile ma pracy i czasu na nią .
4. Wiercąc z sds bardziej prowadzimy wiertarkę niż ją dociskamy, nie dociskamy na siłę bo to osłabia jej udar .Dlaczego? Najprościej bez wnikania w budowę i zasady działania do wytworzenia energii udaru wykorzystana jest miedzy innymi bezwładność (ciężar) samej wiertarki, dlatego zazwyczaj swoje ważą. W każdym cyklu uderzenia wiertarka bezwładnościowo „ musi trochę odskoczyć” by wiertło otrzymało energię do udaru , dociskanie zmniejsza ten efekt.
5.Wiercąc w suficie na wiertło nakładamy gumowy spodek chroniący uchwyt sds zbierający pył, jak nie mam w komplecie robimy sami z gumowej miseczki do rozrabiania gipsu.
6.Wiercąc w ścianie poniżej otworu przyklejamy taśmą papierową kopertę zrobioną paru np. niechcianych reklam , tak by cały syf się do niej sypał, mniej kurzenia i sprzątania na podłodze.
7 Z mojego doświadczenia wynika że lepiej stosować częściej nowe ostre wiertła ( piszę tu o fi6,fi8,fi 10 większe są droższe wiec raczej ostrzymy) z średniej półki cenowej
( najczęściej wymieniane fi 6 nie jest takie drogie) niż kupować wiertła drogie markowe.
8.Przed wykuciem przecinakiem sds jakiegoś fragmentu betonu ( np,przepust przez strop monolitu )najlepiej jest go wcześniej powiercić wiertłem fi 6,8 co zdecydowanie ułatwia robotę.
Pozdrawiam.

compi
21-12-2010, 14:20
No to mamy odmienne zdanie na temat wiercenia. Ja uważam, że dobre wiertło daje radę w betonie bez uprzedniego rozwiercania mniejszym. To nie wiercenie w metalu, gdzie taki system ma sens. Wręcz szybciej nami szarpnie lub zadziała sprzęgiełko, gdy będziemy musieli mniejszy otwór powiększać do większego. Jarek w którymś z postów nienajlepiej ocenił wiertła Hilti. Mam z nimi do czynienia od dłuższego czasu i porównując je do konkurencji muszę ocenić je jako jedne z najbardziej trwałych i skutecznych. Polecam zestawy od fi5 do fi 12, na allegro tańsze o kilkadziesiąt złotych niż te oferowane w ich sklepach. Nie będę tu bardziej się rozwodził bo to dziennik, ale sami popatrzcie czy ta konstrukcja nie jest piękna...Ale bym se powiercił....

Jarek.P
21-12-2010, 14:31
Co do wiercenia, to zgadzam się z oboma kolegami ;)

Znaczy: normalnie nie ma najmniejszego sensu stopniować średnic, bo nie tylko to nie pomoże, ale wręcz sprzyja zakleszczaniu wiertła. Jedyny wyjątek to wiercenie precyzyjne, kiedy TRZEBA trafić w konkretne miejsce i to z dokładnością do milimetra (miałem tak wieszając ostatnio grzejniki KFA, których zawiesia nie dawały żadnej swobody), wtedy wywiercenie wpierw pilotowej dziurki fi6 a dopiero potem pojechanie nominalną średnicą (już bez stopniowania) jest o wiele skuteczniejsze i pewniejsze. Druga rzecz, że im bardziej nam zalezy na precyzyjnej dziurze, tym większa szansa trafienia w drut zbrojenia zaraz na początku wiercenia, który nam wiertło zsunie w bok... :D

A co do wierteł - Hitachi (nie hilti) mi się złamało po wywierceniu paru dziur, ale to było fi6, a wiertła tej średnicy generalnie mają krótki żywot. Daleki jestem od rozciągania tej zasady na wszystkie ich wiertła, po prostu się zraziłem wtedy i popsioczyłem sobie "na łamach".

A i z miłym zaskoczeniem przeczytałem o "swoim" sposobie podklejania pod wierconą dziura torebki na pył ze ściany. Ja to co prawda robię torebką foliową, ale zasada jest ta sama i zawsze wywoływałem tym spore zdziwienie obserwujących mnie przy wierceniu osób, że tak można. A tu okazuje się, że ktoś ten sposób zna jeszcze :)

J.

BasH
21-12-2010, 15:28
netbet: odnośnie jednoosobowych montaży KG - dzisiejszy murator : )

http://img256.imageshack.us/img256/2935/muratorkg.jpg (http://img256.imageshack.us/i/muratorkg.jpg/)

Martinezio
21-12-2010, 15:34
Co do jakości wierteł, to b. dobre wietrła robi jeszcze Hitachi :) Natomiast Bosch-e są nieco przereklamowane (nie mówię całkiem, bo to jednak dobre wiertła). Ja jedno fi6 stopiłem na zbrojeniu ;) Wierciłem tak długo, że zaczęło się żarzyć i w końcu koronka całkiem się stopiła, hehe... ;)
No, ale wiertełko swoje już odsłużyło, więc krótki żal był... Kilka prętów zbrojeniowych fi 12 przebiłem tym wiertłem...

Co do torebki pod dziurą, to ciekawy pomysł, aczkolwiek trzeba jednak wziąć pod uwagę, że część pyłu i tak ucieknie - do bezpyłowego wiercenia są specjalne nakładki podłączane do odkurzacza budowlanego... Ale to nie na domową kieszeń ;) Chyba, że imć Netbet znów zrobi własnego patenta (w końcu to nie takie trudne zamontować do korpusu wiertarki na teleskopowym wysięgniku jakiś uchwyt na rurę do odkurzacza)...

tomraider
21-12-2010, 16:01
No to mamy odmienne zdanie na temat wiercenia. Ja uważam, że dobre wiertło daje radę w betonie bez uprzedniego rozwiercania mniejszym. To nie wiercenie w metalu, gdzie taki system ma sens. Wręcz szybciej nami szarpnie lub zadziała sprzęgiełko, gdy będziemy musieli mniejszy otwór powiększać do większego. Jarek w którymś z postów nienajlepiej ocenił wiertła Hilti. Mam z nimi do czynienia od dłuższego czasu i porównując je do konkurencji muszę ocenić je jako jedne z najbardziej trwałych i skutecznych. Polecam zestawy od fi5 do fi 12, na allegro tańsze o kilkadziesiąt złotych niż te oferowane w ich sklepach. Nie będę tu bardziej się rozwodził bo to dziennik, ale sami popatrzcie czy ta konstrukcja nie jest piękna...Ale bym se powiercił....

,,No to mamy odmienne zdanie na temat wiercenia,, .
-całe szczęście jakby wszyscy mieli takie samo zdanie na każdy temat ludzkość szybko wymarłaby masowo z nudów

,,….. wiertła Hilti…….. muszę ocenić je jako jedne z najbardziej trwałych i skutecznych''
-potwierdzam, wszystkie produkty ( nie tylko wiertła) Hilti są bardzo wysokiej jakości ,to absolutna szwajcarska szpica w europie niestety nieosiągalna cenowo dla takich jak większość z nas „niedzielnych’’ budowlańców-lajkoników ,Widze że kolega ‘’Compi’’ wie co lubią tygryski.szacun.

pozdrawiam.

compi
21-12-2010, 16:15
tomraider, może Ty w fabryce pracujesz? Bo tam rozwiertak to podstawa. Chociaż w warsztacie ślusarskim mojego teścia działającym od pokoleń (przedtem kowalski) to i wiertła hss wywołały szok gdy się okazało, że można z dużą prędkością wywiercić otwór nie paląc wiertła. Ale chciałbym Cię widzieć jak dużą średnicą od razu wiercisz wolnoobrotową wiertarką te fi22 w profilu burty przyczepy ciągnikowej stojącej na placu hehe. Co do sprzęgła, wyobraź sobie, że takowe ma moja 10-letnia makita, a teraz działam akumulatorowym młotkiem AEG, które ma sprzęgło przeciążeniowe zabezpieczające elektronarzędzie przy zablokowaniu wiertła. No patrz pan panie kakaja balszaja technika.

Aha, żeby nie było http://www.sklepnarzedziowy.com/makita-hr2810-mlotowiertarka-negocjuj-cene-p-145.html. Poczytaj opis.

*milek*
21-12-2010, 16:57
Kolega mi jeszcze powie po co ma te niebieskie łaty w oknach:

http://img831.imageshack.us/img831/5154/20101218625.jpg

Kwestia a'la rolety czy maskowanie okien co by nie ukradli? Czy jeszcze inny cel... Tak od paru postów już dumam i nie mogę wpaść....


spieszę z wyjaśnieniem :
... te niebieskie łaty w oknach to szyby, a za nimi niebo ... wszystko cyknięte gdzieś koło 15:30 :D


http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/) http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)

netbet
21-12-2010, 17:08
no dobra chłopaki... o wierceniu sds'em już chyba wszystko zostało powiedziane.... niezaprzeczalnie jest lepszy a jak wiertara ma sprzęgło - sama przyjemność ... łap nie ukręci... zybmuff nie wybije...

o wiertłach... ja tam kupiłem jakieś Dewalty.... dają radę...i kilka dostałem wraz z wiertarą od.... uwaga.... teściuffki...:D

*milek* .. ty sie nie śmiej... kolega zapytał bo u nas różne cudawianki były w dzienniku...:D:cool:

pozdro all
NETbet

netbet
21-12-2010, 17:24
..wiecie co... myślałe że duzo widziałem i wiem....o jakże bardzo się myliłem!:yes:

..pchnięty szałem świątecznych zakupów udałem się z Matką Dyrettorką do HIPERMAKETU! szał!

1,39 zł!!!:D

http://img34.imageshack.us/img34/7648/20101221659.jpg (http://img34.imageshack.us/i/20101221659.jpg/)



...postanowiłem "pokosztować" jedną sztukę... czyli postawić na szali HIPEREXTRASUPER produktów swe marne życie..
podobno ciekawość to pierwszy stopień do piekła... .... a co mi tam... i tak tam trafię...! ....przynajmniej za ogrzewanie nie będę płacił...:D

pozdro
NETbet'dopiekłaMARSZ

compi
21-12-2010, 17:28
Mojemu kumplowi od dyskontowych wynalazków piwnych tak usta spuchły, ze wyglądał jak Michelle Obama.

netbet
21-12-2010, 20:29
..wiecie co...

...postanowiłem "pokosztować" jedną sztukę...


błeee:sick: dramat!
compi ma rację!

Jarek.P
21-12-2010, 21:07
.
1,39 zł!!!:D

...postanowiłem "pokosztować" jedną sztukę...


Stary, a głupi... eeechhhh....

J.

Martinezio
22-12-2010, 08:33
Taki sam "napój" to ja oddaję zwyle do analizy w laboratorium, gdy cuś niedomagam :D

Ok, whatever ;) Zdrowych i pogodnych Świąt Wam wszystkim życzę! Z bronkiem nieco lepszej jakości ;P

netbet
22-12-2010, 08:42
...obiecuję więcej nie testować "eksperymentów i wariacji n/t" :D

Martinezio
22-12-2010, 09:05
Uff... Szkoda by było, żebyś zaczął przypominać tę panią powyżej :> No i nie było by już co czytać na forum ;/

W imieniu dzięki :)

tomraider
22-12-2010, 10:01
napisał netbet : no dobra chłopaki...

No NETbet nie pękaj , chłopaki nie płaczą.....
Z Compi wymieniliśmy się poglądami na priv'ie i wszyskim mogę oświadczyć że jest w porzo gościem .
pozdrawiam.

Amelia 2
22-12-2010, 11:07
Mojemu kumplowi od dyskontowych wynalazków piwnych tak usta spuchły, ze wyglądał jak Michelle Obama.

Może nie aż tak ale podobnie mam po hipermarketowych (tanich!) mandarynkach:sick:

atija
22-12-2010, 11:13
34975

tomraider
22-12-2010, 11:42
Z okazji zbliżających się świąt zamiast kolejnych życzeń pierwszy dedykowany dowcip o NETbecie:

Sobota jak zwykle praca wrze na budowie ,NET bet kręci stelarze, popołudniu do drzwi puka mała dziewczynka,
córka sąsiadów – no taki powiedzmy lokalny Czerwony Kapturek.
Po chwili ,widząc że drzwi są uchylone wchodzi do środka i spotyka NETbeta przy pracy.
Na jego widok robi wielkie oczy, momentalnie zapomina że przyszła pożyczyć sól ,
i jak to małe dziecko zaczyna zadawać natrętnie niewygodne pytania:
- proszę Pana ?a dlaczego ma Pan takie wielkie przekrwione oczy?
- bo tnę profile fleksem bez okularów ochronnych.
- proszę Pana ? a dlaczego ma Pan takie wielkie uszy?
- no wiesz dziecko , sam stawiałem te mury z kozłów, teraz ciągle nasłuchuję czy coś walnie.
- proszę Pana, a dlaczego ma Pan zielone zęby i siarkowodorowy oddech?
- bo właśnie opierdzieliłem talerz ogórkowej i popiłem piwem z tesco za 1,39zyla.

Pozdrawiam.

Jarek.P
22-12-2010, 12:39
- Proszę Pana, a dlaczego Pan ma takie wielkie, czerwone i płaskie palce?
- a bo wiesz, dziecko, parę razy młotkiem nie trafiłem.

:lol:

J.

tomraider
22-12-2010, 14:22
Zaś z okazji Nowego Roku 2011 drugi ostatni dedykowany kawał o NETbecie:

Po tym jak sława wynalazku NETbeta papotrzymacza obiegła kilkukrotnie całą kulę ziemską, wzbudzając słuszne westchnienia zachwytu , przyszedł czas na wywiady, przyjęcia, grille i takie tam inne ważne medialne wydarzenia. Pewnego dnia , w okresie jak NETbet kończył krycie dachu papą, zajechała do niego na podwórko ekipa dziennikarska z Muratora.
Ekipa wykonała mnóstwo fot, przeprowadzono z NETbetem ekskluzywny wywiad ,pokazany później w BBC i CNN . Wszystko szło gładko i miło aż do momentu jak po wyłączeniu kamer i mikrofonów, dziennikarz , od samego początku mocno zaintrygowany, zadał pytanie o roboczy strój NETbeta.

- proszę Pana dlaczego nosi Pan czarną koszulę z długimi czerwonymi rękawami?

- no widzi Pan, czasami jak skończą mi się fajki to bez przebierania się lecę do sklepiku
nie chcę tam wyglądać jak paprok, na czarnej koszuli nie widać zachlapań od lepiku, zaś czerwone rękawy świetnie maskują krew czasami tryskającą z porozbijanych młotkiem paluchów.

- rozumiem , a po co Pan nosi brązowe spodnie?????

Pozdrawiam.
ps. Jak ktoś nie wie to odpowiedź w dzienniku np. post #249

netbet
22-12-2010, 16:20
http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/) http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)

poryczałem się ze śmiechu!!

...a Czarodzieje z Hogwartu mówiąć "Sam-Wiesz-Kto" mają na myśli NETbet'a





NETbet

http://emotikona.pl/emotikony/pic/0dj.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)

compi
22-12-2010, 17:09
Ja jeszcze tylko o tych ustach, ale kobiecych. Po co kobiecie dwie pary warg?
- Pierwsza po to, by nią mogła wygadywać głupoty, druga po to, by jej to wybaczać.
Przed świętami uważam żart w sam raz, chociaż jak "Nad'art ciotka samozło" da mi tutaj bana to zrozumiem.

mpoplaw
22-12-2010, 18:32
jako domorosły mikołaj ślę ci życzenia świąteczne wraz z małym dodatkiem
http://www.browarstaropolski.pl/images/mocne1-5.png
http://www.browarstaropolski.pl/www/mocne1-5.html
w sklepach najczęściej spotykane w butelkach dla mężczyzn, 1,5L x 7% za 4,99zł

Jarek.P
22-12-2010, 19:17
To może od razu idźmy na całość?

http://p4.kciuk.pl/p4.kciuk.pl/4b696f5c54beceae31caa44dfe41ccc5.jpg
http://p1.kciuk.pl/p1.kciuk.pl/7ed6c44102e3cd3d101fdb345140120e.jpg
http://p4.kciuk.pl/p4.kciuk.pl/a4518ee0a64e30c86cf636b559ef6ae4.jpg

J.

compi
22-12-2010, 19:36
Nie wiem czy macie sieciówkę Biedronkę w swojej okolicy. Ja od dwóch miesięcy jak pies do jeża podchodziłem do siatki osłonowej na rynny z klamerkami. Cena była zawsze w okolicach 18 złociszy i jak liczyłem te swoje 72m rynien to zawsze wychodziła kwota za jaką byłem wstanie wleźć na drabinę i tymi rencami to cóś wygarnąć. A tu dzisiaj podczas wycieczki po lampki na spora choinkę(zabrakło) patrzę, a tu supraizik i cena spadła do 3,99 za opakowanie. Poczułem się w pierwszej chwili jak klient w roku 1985 w sklepie gdzie telewizory rzucili, hehe. 13 paczuszek w koszyk i tylko spojrzenia zdziwionych współkupujących żarełko był trochę inny niż zazwyczaj. Aha, 6m w paczce się znajduje. 16,5 szerokości.

*milek*
22-12-2010, 21:25
To ja nieco tradycyjniej ;)

http://img696.imageshack.us/img696/7079/3976y.jpg (http://img696.imageshack.us/i/3976y.jpg/)

nitubaga
22-12-2010, 21:28
Wigilijny wieczór - opłatek na stole
Zapach potraw wśród płonących świec,
Betlejemska Gwiazda mruganiem wesołym
Niesie Ziemi swą niebiańską pieśń.
Bóg miłością dusze rozświetla
I opłatek błogosławi biały,
Wlewa pokój w nasze smutne serca
Narodzony dzisiaj Jezus mały.
Niechaj ziemię rozśpiewa kolęda
Każdy dom i każdego z nas,
Niechaj piękne Bożonarodzeniowe Święta
Niosą wszystkim betlejemski blask.


Nitu


http://wigilia.elk.pl/wp-content/uploads/2008/11/puiwppl.jpeg

Z-35
22-12-2010, 23:54
Netbet - jak zobaczyłam dizajn Waszego drzewka świątecznego to oniemiałam z wrażenia!
Ty jesteś po prostu Jacyków wystroju wnętrz.
Idź tą drogą Kolego!

tomraider
23-12-2010, 00:55
No skoro się podoba to wyjątkowo trzeci dedykowany dowcip o NETbecie jako podarunek dla Niego pod choinkę

Jest rok 2020r. Właśnie odbywa się impreza integracyjna grupy łódzkiej. Przy suto zastawionym stole zasiedli wspólnie starzy i nowi członkowie grupy. Nikt nie wylewa za kołnierz , kiełbasa i ogórki na zagrychę znikają całymi półmiskami. W samym środku ,w najbardziej zasłużonym miejscu otoczony powszechną chwałą i szacunkiem siedzi NETbet. Już na pierwszy rzut oka widać jak człowiek może skończyć decydując się samodzielne wybudowanie cedryka : drewniana noga, zamiast dłoni błyszczący niklowany hak, przepaska na wybitym oku. Choć dziś już twardy i doświadczony budowlaniec , to jak wielką cenę przyszło mu za to zapłacić wie tylko rozliczająca kasę Matka Dyrektorka i znajomy chirurg. Impreza się rozkręca, rzucający na początku dyskretne spojrzenia na NETbeta nowi członkowie grupy ośmieleni kolejnymi drinkami postanawiają podpytać Mistrza w jakich to okolicznościach poniósł aż tak wielkie straty. W końcu jeden, podpuszczony przez resztę , podchodzi grzecznie i zaczyna pytać a cała sala cichnie jak makiem zasiał.

- przepraszam że przeszkadzam, ale czy mógłby Pan nam opowiedzieć jak stracił nogę?

- przez kozę.

- co?

- koza wpierdzielała takie ilości opału, że codziennie musiałem naciąć nowy kubik , w końcu któregoś razu piła łańcuchowa mi się omsknęła i tyle widziałem moją nogę.

- to straszne,…… a jak Pan stracił dłoń ?

- przez młotek.

- jak??

- a no waliłem se młotkiem po paluchach przez wiele lat, choć ostrzegali mnie koledzy w komentarzach dziennika, w końcu tak spuchły że już nie zmieściłem się do mojego auta lancerki , została mi tylko amputacja i zamontowanie niklowanego haka.

- taaak , no a oko, jak stracił Pan oko?

- przez wronę.

- jaaaaak? Zaatakowała na dachu i wydziobała?

- nieeee, po prostu któregoś razu wieszałem pranie na balkonie, wrona przelatując zaplątała się w prześcieradło i pewnie ze strachu narobiła mi prosto w oko a ja wtedy wytarłem je sobie tym cholernym hakiem………

Pozdrawiam.

Amelia 2
23-12-2010, 08:53
35149

AGP
23-12-2010, 08:54
http://lh3.ggpht.com/_Wh2D7U9e_pU/TRBim0GnVcI/AAAAAAAABzk/vEBoHPuCULY/AGPY.jpg

Katarina Ols
23-12-2010, 09:09
http://i54.tinypic.com/124j9ko.jpg

Skoro sami zbudowaliście dom - to dacie radę ze wszystkim, więc życzę Wam przede wszystkim duuużo zdrowia!!!!

Tom Bor
23-12-2010, 09:20
Kawły przednie tylko do opublikowania się nadajom, Kochani nie kończcie tego domu za szybko bo.....CO JA BĘDĘ CZYTAŁA !!!!!

compi
23-12-2010, 10:50
Jejku jejku! Czego Wam życzyć forumowi znajomi w ogólnobudowlanych cierpieniach i wyzwaniach? Chyba abyście nigdy nawet na chwilkę się nie poddawali, podchodzili do problemów z luzikiem, jak macie to w zwyczaju robić, a na radości byli otwarci całym sercem. Budujcie, twórzcie i mieszkajcie w takim miejscu jakie sobie wymarzyliście. Wesołych, wesołych Świąt i powodzenia w Nowym Roku!!!

pluszowy_misio
23-12-2010, 11:19
To i my slemy najlepsze zyczenia dla pozytywnie zakreconych. Cichutko podczytujemy i razem smiejemy sie do lez. Podziwiamy za wytrwalosc i trzymamy kciuki:)

Amtla
23-12-2010, 12:22
http://img832.imageshack.us/img832/8940/84972032.jpg

BiGŚwidnik
23-12-2010, 14:05
Oj jak my zazdrościmy Wam Tak wspaniałej choinki. Normalnie popieram, NETbet powinien zająć się projektowaniem i wystrojem wnętrz. To zawsze dodatkowe źródło finansowania ( chałupnictwo w modzie) :yes: :yes: Postępy prac wspaniałe!!!! A teraz życzonka : Dużo prezentów, Mało w życiu zakrętów,,Karpia z mała ilością ości, bąbelków w szampanie sorki w złocistym Piwie ,Sił i fantazji ułańskiej na dalsze wykańczanie Cedryka, życzliwej pomocy od życzliwych ludzi. życzy Beata i Grzegorz ze Świdnika. p.s. :D Piszcie dalej i jeden dzień dłużej, gdyż Wspaniałych, Radosnych wieści jesteśmy spragnieni. całuski dla Wszystkich :yes:

Jarek.P
23-12-2010, 20:24
http://lh6.ggpht.com/_UD9j3sBeSEQ/TROj8H-m3-I/AAAAAAAADqw/Ois_U7Hl_Uo/JP231830_cr.jpg

TINEK
24-12-2010, 00:20
http://img189.imageshack.us/img189/8800/zdjecieb55730.jpg

Serdeczne życzenia wielu radosnych doznań z okazji Świąt Bożego Narodzenia,
wszystkiego co najlepsze w każdym dniu nadchodzącego Nowego Roku
życzy TINEK

WERI
24-12-2010, 00:36
http://i54.tinypic.com/osbdk9.jpg

markoos
24-12-2010, 00:51
Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku,
by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem,
By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój
a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem.
By prezenty ucieszyły każde smutne oczy,
by spokojna przerwa ukoiła złość
By Sylwester zapewnił szampańską zabawę,
a kolędowych śpiewów nie było dość!
http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/57025_seksowna_pani_mikolajowa.jpg

markoos
24-12-2010, 01:39
Net... no i oczywiście wszystkiego najlepszego z okazji imienin ;)
Pozdrawiam

Z-35
25-12-2010, 21:05
Sto lat dla Matki Dyrettorki! Niech jej się chłopaki dobrze sprawują! No i Świąt 2011 we własnym domu!
Pozdrawiam

monia i stasiu :)
27-12-2010, 09:30
Witajcie. Czytam dzienniki budowy od listopada. Wasz przeczytałam cały w jedną noc :) ,nie mogłam się oderwać a to dlatego, że bardzo mi się spodobał. Jesteśmy na etapie załatwiania pozwolenia na budowę. Mamy zamiar budować tak samo, bez żadnych budowlańców. Mam takie pytanie; ile palet pustaków wam poszło ? Piszecie tam ile ale jedna dostawa nieopisana w sztukach. Pozdrawiam i życzę dalszej wytrwałości :)

netbet
28-12-2010, 09:06
wszystkim BARDZO dziękujemy za zyczenia ... i ... składamy najlepsze noworoczne...:D
kartki z zyczeniami "chyba" nie będzie... piwo nie ma tak fajnych butelek jak szampan.

do siego roku!
ekipa budowlana Cedryka

netbet
28-12-2010, 09:11
Netbet - jak zobaczyłam dizajn Waszego drzewka świątecznego to oniemiałam z wrażenia!
Ty jesteś po prostu Jacyków wystroju wnętrz.
Idź tą drogą Kolego!

...no...od czasu zbrojenia stropu chodzi za mną "stalowe drzewo":yes: ..jest nawet plan jak to machnąć... ino czasu brak

netbet
28-12-2010, 09:16
Kawły przednie tylko do opublikowania się nadajom, Kochani nie kończcie tego domu za szybko bo.....CO JA BĘDĘ CZYTAŁA !!!!!

..spokojnie Ilona...znajdą się inni... może bardziej zakręceni z większą "fantazją"

jeszcze pewnie troche popiszemy ....

krajek5
28-12-2010, 12:42
..spokojnie Ilona...znajdą się inni... może bardziej zakręceni z większą "fantazją"

jeszcze pewnie troche popiszemy ....

A ja myślę, że jak skończycie Cedryka to możecie zacząć następną historię pisać - Choćby np.: "Kwarc bez tajemnic czyli ...". Może to byłby sukces kasowy na miarę Gwiezdnych Wojen, Harry Potter'a lub Czterdziestolatka (niestety już nie tak bardzo). Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Tom Bor
28-12-2010, 13:18
a ja "se "tak myślę że będzie o ogrodzie i innych takich . co do bardziej zakręconych to ee... wątpię. takiego pióra to wcześniej nie czytałam. Otwieram dziennik każdego dnia ,gdy pada, gdy nie pada ,jak mam chandrę i jak jej nie mam i nigdy nie jestem znudzona , zawsze znajdę coś fajnego, więc mam takie ambiwalentne uczucia z jednej strony życzę Wam szybkiego ukończenia budowy ale z drugiej strony to tak bardzo się nie spieszcie.( chyba ze będzie o ogrodzie).pozdro.i

netbet
28-12-2010, 17:01
No skoro się nie spodobało to wycinamy.
Pozdrawiam.

jak cię zaraz trafię!!! gdzies to wyciął??? oddawaj!!!

ryczeliśmy ze ślubną cały dzień...

miałem właśnie ogłosić zwycięzcę tegorocznego konkursu na świąteczny bajer na łamach komentów!!!!

osz... jak mogłeś
ODDAJ!!!

tomraider
30-12-2010, 19:47
Ponieważ może to zwiększyć moje notowania w konkursie na świąteczny bajer, kolejny dedykowany NETbetowi kawał ,tym razem a jakże zakończony dwoma ważnymi wnioskami.

Jest rok 2015. NETbet właśnie kończy budowę domu. Ich dziennik przedrukowują już wszyscy liczący się wydawcy tego świata. Każde dziecko chce figurkę plastykowego NETbeta leżącego w taczce . Widoczne na zdjęciu z zalewania schodów stringi Matki Dyrektorki stały się symbolem nowej rewolucji obyczajowej młodzieży.
Pewnego dnia na podwórku NETbeta ląduje UFO. Niewielki robot podjeżdża do wejścia ,z trudem pokonuje dziwną mu ,,drewnianą konstrukcję miejscowego stolarza’’ i wali w drzwi ponieważ wciąż nie ma jeszcze dzwonka. Lekko zaskoczony NETbet otwiera i podejrzliwie wita gościa.

- No witam , ty jesteś może…….. nachalną reklamą odkurzacza centralnego?

- Nie Panie. Jestem ARTU3 z pozaziemskiej cywilizacji.

- O kurna chłopie ,co cię sprowadza w moje opiankowane progi?

- Naszą planetę nawiedził huragan, zniszczył wiele domów, na dodatek bardzo podskoczyło oprocentowanie kredytów hipotecznych w frankach galaktycznych ……

- Straszne , nooo z kredytami u nas to słyszałem że jest całkiem podobnie…

- Dzięki nowemu transponderowi udało się nam połączyć z ziemskim Internetem i przeczytać Wasz dziennik , teraz już wiemy że możemy odbudować naszą planetę samoróbnie za oszczędności . Pogoniliśmy paproków , sami mieszamy zaprawę w taczce i murujemy, zbijamy dechy waląc w paluchy, nawet, używając papotrzymacza dla próby, owineliśmy papą całą naszą planętę. Wszystkie Twoje patenty,opisy i porady jak najbardziej działają za co chcemy Ci ślicznie podziękować…..

- nie no spoko chłopie , nie ma sprawy, czytajcie sobie ile chcecie….. piszę prawie codziennie ,pstrykam foty , nie mam nic do ukrycia…..

- no właśnie Panie , przyleciałem do Ciebie bo właśnie zamierzamy kłaść regipsy na suficie w salonie i na skosach na poddaszu a nie wiemy jak to zrobić?

- kurna chłopie – powiedział z deka zaskoczony NETbet - na razie sam nie jestem pewien jak zrobię regipsotrzymacza. Mam wstępną koncepcję opartą o zastosowanie takiej śruby wysuwanej nakrętką ze specjalnej metalowej rurki.

- aha, śruba podpiera regips , jasne takie to proste Mistrzu , ……..ale , …..zaraz….a z czego wysuwa się ta metalowa rurka?

- chłopie jeszcze nie łapiesz? Ze środka drugiej trochę grubszej metalowej rurki.

- no jasne, ale ……,zaraz…….a ta druga rurka , tylko nie mów proszę że ze środka trzeciej ?- zapytał bezduszny niekumaty robot nie wyczuwając że właśnie zagotował Mistrza.


- Taaaa ARTU3 coś mi się widzi że ty po wpierdol a nie po naukę tu przyleciałeś.

Z tej opowieści wynikają dla NETbeta dwa ważne wnioski
1. Nie ma co zwlekać , samo się nie zrobi, ludziska, kosmici, ba cała galaktyka , wszyscy niecierpliwie czekają na regipsotrzymacza.
2. Gdyby konstruowany regipsotrzymacz miał się okazać niebezpieczny w użyciu zawsze można zalecić stosowanie szelek do asekuracji i brązowych spodni.

Pozdrawiam.

Nadiaart
30-12-2010, 20:49
http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gifhttp://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)http://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gifhttp://emotikona.pl/emotikony/pic/2smiech.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)

netbet
30-12-2010, 20:59
BEZAPELACYJNIE!!!!

tytuł Master comments 2010 w CEDRYKU otrzymuje......

tomraider!!!!!!

boże ....ale się uśmiałem!!! po prostu rewelka!!!http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)


dzieki i DAWAJ WIĘCEJ!!!
NETbet

Rossa
30-12-2010, 21:29
O mateńko ale się uśmiałam!!!

Tom Bor
31-12-2010, 08:52
Życzę Tobie i całej rodzince wytrwałości i spokoju ducha, pomysłowości nie życzę bo ją masz! Tomraider jesteś super do druku te przypowieści !!

tomraider
31-12-2010, 12:02
BEZAPELACYJNIE!!!!

tytuł Master comments 2010 w CEDRYKU otrzymuje......

tomraider!!!!!!

boże ....ale się uśmiałem!!! po prostu rewelka!!!http://emotikona.pl/emotikony/pic/0wink.gif (http://emotikona.pl/emotikony/)


dzieki i DAWAJ WIĘCEJ!!!
NETbet



Dzięki za odznaczenie, to Wasza zasługa że pisząc dowcipnie i szczerze o samoróbnym budowaniu podaliście mi parę tematów na kawały. Fajnie że się podoba ale żeby zrozumieć wszystkie niuanse i gagi trzeba uważnie poznać Wasz dziennik do którego czytania szczerze zachęcam.
Myślę że ,pewnie się ze mną zgodzicie, budowanie domu to jeden z najlepszych okresów w Waszym życiu.
Jesteście w miarę młodzi, zdrowi , odchowujecie dzieciaka, NETbet ma nawet fajną teściową he he ,realizujecie marzenia -budujecie własny dom.
I jak powiedział Wołodyjowski do Baśki ; ,, Nic to…’’ że bolą ręce i plecy, że trzeba jak nasz rząd używać kreatywnego księgowania by czasem związać koniec z końcem, przecież zawsze można trochę naściemniać babce by dała stówkę na budowę.
Nagroda- dom czeka i rośnie w oczach.
A potem na starość będzie co powspominać, a i na dziecko będzie co przepisać w spadku.

Pozdrawiam.

PS.wkrótce nowy kawał .Zacznie się tak: Jest rok 1979…………..
czy już ktoś wie o czym będzie ten kawał, może jakieś sugestie?

TINEK
31-12-2010, 12:55
D
.............

PS.wkrótce nowy kawał .Zacznie się tak: Jest rok 1979…………..
czy już ktoś wie o czym będzie ten kawał, może jakieś sugestie?

Netbet poszedł do zerówki? ;)

b2211
31-12-2010, 16:37
Jestem pod pełnym wrażeniem dokonań jeszcze raz gratuluję, szkoda tylko że niektóre zdjęcia są już wywalone z dziennika a bardzo by się przydały. Ciekawi mnie skąd bierzecie informacje techniczne z dokładnym wykonaniem poszczególnych elementów ?

ps Kopiuję cały dziennik do worda (ciekawe jak z prawami autorskimi w tym wypadku :) ) jak by nagle coś się stało z forum lub administrator ewentualnie autor doszedłby do wniosku że za dużo tego dobrego :) mam nadzieję iż dzięki Wam uda mi się wiele rzeczy samemu wykonać

netbet
31-12-2010, 16:55
http://www.youtube.com/watch?v=-TTPGAy5H_E (http://www.youtube.com/watch?v=-TTPGAy5H_E)

miłej zabawy... kawałek czadowy!!!!!!!!:cool:

NETbet'muzyk

p.s.

zdjęcia uzupełnimy... takie postanowienie noworoczne :D

maluch69
31-12-2010, 18:14
Spojrzałem właśnie do dziennika i mam pytanko ..
Dlaczego do wieszania profili wybrałeś te ciężkie we współpracy dwustronne blaszki, zamiast http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS1Yprs6MI0BaSpsEt_d-qD5vLWh7xz9Js0Koy9Q0OBtztQRix0QQ plus http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTuA89-qnwIHeXod2Rc98jpYPAkWN0CYou8IsitYBQRg4KSKJShbA
Dużo łatwiej jest wypoziomować na tym druciku niż ewentualnie odkręcać pchełkę i na nowo łapać poziom sufitu.

compi
31-12-2010, 18:43
Odpowiem z netbeta. Z tego co wiem to wieszak obrotowy stosuje się powyżej 14cm. ES naszego twórcy może obsłużyć dystans do 12cm.

netbet
01-01-2011, 15:27
..z tymi wieszakami to u nas jest tak:
- tam gdzie odsadzenie sufitu od stropu jest ok 20 cm - idą wieszaki obrotowe a tylko dlatego że bardzo ułatwiają poziomowanie stelaża...dalem się "skusić" ceną na kilka es'ów 225 ale to raczej jest gówno nie wieszak.... wiec pewnie te 3-4 co juz są zostawię, resztę polecę na obrotowych
- tam gdzie odsadzenie od stropu jest 5 cm - nie da się z przyczyn technicznych zapakować obrotowych... tam idą esy, ale co do nich też mam obiekcje

ES przykręcony centralnie przez szlicę.. z podkładką, ale mam i tak wątpliwości... ciągle mnie męczy co będzie jak zacznie się "wyciągać" przez to że jest mocowany tylko tą jedną nakrętką...
zastanawiam się nad daniem podkładek 25x60 z jakiegoś płaskownika ... 1,5mm? coby ograniczał odkształcanie się esów...i odginania się ich pod ciężarem płyt..

..niby duzo to nie będzie ważyło... ale jak to ktos mądry tu powiedział " nie stać mnie na poprawki"

nie wiem czy jasno opisałem problem... generalnie chodzi o rozkład sił działających na esa i jednej podporze- nakrętce
nie podobają mi się esy mocowane na jedną śrubę.... nie mam do tego przekonania..

pozdro
NETbet'jeszcze petarda :D

p.s
dzięki compi.. o to loto

b2211
01-01-2011, 16:59
Proszę o info jak będą zdjęcia uzupełnione wszelkie techniczne komentarze prosiłbym też umieszczać w dzienniku budowy będzie to wtedy pełne kompendium wiedzy dla każdego przyszłego budowlańca amatora. Naprawdę podziwiam aż wstyd się przyznać że człowiek kiedyś kończył technikum budowlane.

compi
01-01-2011, 17:21
.....

ES przykręcony centralnie przez szlicę.. z podkładką, ale mam i tak wątpliwości... ciągle mnie męczy co będzie jak zacznie się "wyciągać" przez to że jest mocowany tylko tą jedną nakrętką...
zastanawiam się nad daniem podkładek 25x60 z jakiegoś płaskownika ... 1,5mm? coby ograniczał odkształcanie się esów...i odginania się ich pod ciężarem płyt..



Daj gęściej wieszaki jak masz wątpliwości. Z mojego, niechwaląc się, niemałego doświadczenia z sufitami wiem, że standardowa płyta, a nawet ułożenie na niej wełny mineral, nie spowoduje wygięcia takiego wieszaka, jeśli jest mocowany co 80cm z przesunięciem o połowę w stosunku do tego w profilu obok(profile co 40cm). Przy mocowaniu na wieszakach obrotowych należy tak je regulować, aby nie występowały na nich luzy pionowe. Często ruszt sprawdzamy i na oko ładnie wszystko wisi. Okazuje się, że z kilku wieszaków profil trzymają tylko dwa lub trzy, reszta zawiesi jest luźna. Sznurki ładnie przylegają, łata też przylega bez szczelin, a po powieszeniu płyty coś jest nie tak. Mamy wtedy klawiszowanie i naprężenia mogące powodować pękanie na łączeniach. Jako ciekawostkę dodam, że ważną rzeczą jest, aby po zamocowaniu już płyt g-k do rusztu, zagruntować wszystkie krawędzie cięte i z odkrytym gipsem na wierzchu. Szpachla(najlepiej ta z wł.szkl.) trzyma wtedy tak jak należy. Mało kto zwraca na to uwagę, a jest to etap zalecany przez producentów płyt. Tobie podpowiem również, abyś nie mocował płyt w momencie gdy jest szansa na wysoką wilgotność w pomieszczeniach. Na pierwszy rzut oka nic nie zobaczysz. Po skończonym malowaniu dopiero dostrzeżesz pomarszczoną powierzchnię papieru. Jedynie powtórne szpachlowanie i malowanie całości ten defekt usunie.

netbet
01-01-2011, 18:11
to co wisi 5cm od stropu... czyli "to co powyżej" ... profile CD co 40 cm ..... es'y co 50 cm .... ale i tak jakoś nie bardzo mi sie to podoba..

tomraider
01-01-2011, 20:37
to co wisi 5cm od stropu... czyli "to co powyżej" ... profile CD co 40 cm ..... es'y co 50 cm .... ale i tak jakoś nie bardzo mi sie to podoba..

Witam.
Dać podkładki z płaskownika 3mm, po cięciu i wierceniu trochę minią przemalować, koszty niewielkie a spokojny sen bezcenny. Do cennych rad Compi dodam że największa wilgotność w pomieszczeniach na etapie SSZ powstanie przy tynkowaniu i/lub wylewkach podłogi. Mając ogrzewanie, wilgoci łatwiej pozbyć się w zimie , wpuszczony kubik powietrza o tem 0 C ma ok.4 gramy wody, po nagrzaniu do 20 C i wietrzeniu zabiera nam z pomieszczenia ok. 400 gramy wody. W lecie jest zdecydowanie taniej lecz niestety też wolniej.
Pozdrawiam.

netbet
02-01-2011, 07:22
.. tylko gdzie ja w niedzielę kupię płaskownik..:D

...z gitów to powiem wam jeszcze że plan zakłada najpierw sufity i ściany w płytach - bez szpachlowania- a dopiero po tym wszystkim wylewki...tak powiedzmy w maju...

ten jastrych to ile może zawierać wody? 7m3 "wysypki" z kreta? z 500 litrów?

compi
02-01-2011, 11:44
Moim zdaniem zrobisz błąd. Wilgoć wejdzie w płytę. Poza tym wymierzysz idealnie dolną krawędź płyt tak, aby nie było na nie nacisku jastrychu? Wg mnie, i tak będę to robił, ruszt górny z instalacją wentylacji, oświetleniową, DGP itp, podłogówka i hydraulika w ścianach, później posadzka, płyta kręcona na sufit i na końcu podparta klejoną na ścianie. Tak wykonane karton gipsy nie mają tendencji do pękania w narożach wewnętrznych bo sufit raczej do góry nie będzie chciał się unosić.

Pawciuniu
02-01-2011, 13:24
36505

tomraider
02-01-2011, 13:28
.. tylko gdzie ja w niedzielę kupię płaskownik..:D

...z gitów to powiem wam jeszcze że plan zakłada najpierw sufity i ściany w płytach - bez szpachlowania- a dopiero po tym wszystkim wylewki...tak powiedzmy w maju...

ten jastrych to ile może zawierać wody? 7m3 "wysypki" z kreta? z 500 litrów?

Pytanie: ile wody będzie w mieszance z miksokreta?- tyle ile wykonawca da żeby jego zdaniem było dobrze. Zazwyczaj po robocie zalecają zapobiegające skurczom posadzki szczelne pozamykanie domu na np. dwa dni. Zawsze to im łatwiej powiedzieć niż samemu przykryć folią. Ważniejszy jest sposób i skuteczność w jaki się pozbędziesz tej całej wilgoci i temperatury w tym czasie na zewnątrz.

Do przemyślenia
Podwyższona wilgotność powietrza w domu nie jest dla ludzi czymś specjalnie szkodliwym, przecież nawet można kupić piezoelektryczne nawilżacze. To materiały i urządzenia domu jej nie lubią a zwłaszcza w zimie. W ciepłym ,wilgotnym nagle schłodzonym powietrzu wydziela się skropliny wody . Typowe ,często nieprzewidziane przed powstaniem skutków, przykłady najbardziej upierdliwe ( zniszczenie izolującej waty, zacieki , grzyb, niszczenie płyt k-g) występują na poddaszu np.:
- skraplana woda kapiąca z (np. wbitego obok krokwi ) wystającego wewnątrz poddasza z deskowania gwoździa ,
-skraplanie ze żle łączonej peszli przewodu oświetlenia na suficie pociągniętego ponad ociepleniem ( czyli, ludzie ratunku kapie mi z żyrandola)
-skropliny w ułożonych bez odpowiedniego spadku ( kapiące syfony)!!! i żle zaizolowanych rurach z ,,ciepłym powietrzem’’ wentylacji , to wręcz klasyka w instalacjach wymuszonych z reku.
- skropliny na zbytnio wystających z komina metalowych końcówkach , daszkach itp.
- skropliny w nieocieplonych systemowych kominkach wentylacyjnych.itd.

pozdrawiam.

PS. Proponuję bardzo zaskakujący wynikiem test pokazujący co potrafi wilgoć i czym jest kapilarne jej podciąganie . Do miski nalewamy jakieś 1-2 cm wody i wkładamy pozostały z budowy pustak czy bloczek BK z którego mamy ściany a na niej kartkę papieru, najlepiej ciemnego koloru .
Jak myślicie, po jakim czasie kartka zamoknie , wcale, po miesiącu , tygodniu, a może już po dwóch dniach? Poznanie wyniku bardzo ułatwia decyzję o porządnym zainwestowaniu w izolację poziomą .

glowac
02-01-2011, 14:59
czeeee
Nadia - Netbet - wszystkiego dobrego dla Was na nowy 2011 rok!
Zdrowia, miłościc, samozapracia i kasy życzę!
pozdro!

BasH
02-01-2011, 22:49
...z gitów to powiem wam jeszcze że plan zakłada najpierw sufity i ściany w płytach - bez szpachlowania- a dopiero po tym wszystkim wylewki...tak powiedzmy w maju...?

Zdążysz z instalacjami samorobnymi? Compi: co do poziomu zejścia z płytą nad wylewkę ma ewentualnie tolerancję przynajmniej 5 cm (krycie podłogi + listwa/cokół). Aż tyle się nie gwizdnie.

compi
02-01-2011, 23:00
Niech się gwizdnie 2,5cm to przy listwach z systemową szczeliną, np.Cezara, nie będzie mógł ich przymocować gdy będzie pustka. Niektórzy wykonawcy jastrychów zalecają ich polewanie. Przykrycie folią jest jakimś rozwiązaniem, ale i tak wilgoć może być zabójcza dla papieru na g-k .

tomraider
02-01-2011, 23:18
i tak wilgoć może być zabójcza .

Do fanów NETbeta : zabójczy może okazać się moj nowy kawał o NETbecie, jesteście na niego gotowi ?????????????

netbet
03-01-2011, 07:07
wszyscy macie rację... tylko niby skąd podciąganie kapilarne przy odizolowanej ścianie od wylewki...

wilgoć jedynie z powietrza lekko nasyconego parą wodną ... nie wystarczy dobre wietrzenie i "lekkie" przepalanie np. kozą?

plan zakłada płyty TYLKO w pomieszczeniach które mają duzą kubaturę i mozliwość solidnego wietrzenia ..salon.. kuchnia otwarta ...a nie kibel o powierzchni 3m2 ( tu nawet ja bym się nie odważył na taką kolejność )

netbet
03-01-2011, 08:53
tomraider - dawaj....:lol2:

netbet
03-01-2011, 09:01
Zdążysz z instalacjami samorobnymi? Compi: co do poziomu zejścia z płytą nad wylewkę ma ewentualnie tolerancję przynajmniej 5 cm (krycie podłogi + listwa/cokół). Aż tyle się nie gwizdnie.

w pokoju potrzebna chyba tylko instalacja elek i tv... to juz praktycznie jest ... czyli mozna kleić płyty...
w tej chwili ściana do przykrycia ma 278 cm .. czyli jedna płyta nie styknie...
myslę o :
przykleić pas 18-20 cm płyty od dołu...czyli na wysokość wylewki, może lekko ponad... i dopiero na tym "cokole" stawić płyty zasadnicze
zawsze mogę tam wcisną pomiedzy izolację i kapilarnego nie będzie

o "gwizdnięciu" sie o CENTYMETR nie ma mowy ... o większych wartościach nie wspominam...

tomraider
03-01-2011, 09:35
tomraider - dawaj....:lol2:

Zamieszczam kolejny kawał zgodnie z obietnicą :

Jest rok 1979. Właśnie zbliża się Gwiazdka. Sześcioletni Netbet chodzi do zerówki
( pozdrawiam Tinka). Zupełnie wyluzowany , wcale nie podejrzewa że za jakiś czas zacznie budować cedryka, nazwie się NETbetem i weżmie sobie za żonę Matkę Dyrektorkę . Poza bujną w loki czupryną i wytatuowanym na ramieniu sercem z napisem ,, Kocham Kaśkę’’ zuch-łobuz nie wyróżnia się zbytnio. Jak to powiedziałaby dzisiejsza młodzież ,, nie świruje kozła w rajstopach’’.
Inaczej niż reszta chłopaków z podwórka nie chce w przyszłości zostać strażakiem, pilotem, czy pielęgniarką.
Jakaś niewidzialna siła ciągnie go na pobliską budowę : do piachu, cementu i papy.
Nie tak dawno nauczył się pisać i teraz pisze swój pierwszy list z prośbą o prezenty do św.Mikołaja.
Nieporadnymi i drżącymi rękoma stawia pierwsze koślawe litery, właśnie tak po latach będzie murował ściany i kominy. W liście prosi o kielnię , młotek i wymarzoną taczkę. Wyjaśnia że nie może sobie tego wszystkiego sam kupić bo już zbiera kasę na budowę domu w przyszłości.
Niedokładnie zaadresowany list bez znaczka wrzuca do skrzynki pocztowej. Panie na poczcie, nie mogąc przesłać dalej listu decydują się go przeczytać. Zachwycone treścią postanawiają zrobić zrzutkę, choć same zarabiają dość marnie, na prezent dla ,jak go nazwały ,,rezolutnego dziecka z wizją’’. Niestety kasy starcza tylko na kielnię i młotek.
Następnego dnia listonosz przynosi mu paczkę. Ponieważ jej niewielki rozmiar mówi sam za siebie, więc radość chłopca jest mniej więcej taka jak entuzjazm ryby na widok ręcznika…….
Po rozpakowaniu paczki sześciolatek pośpiesznie pisze drugi list do św.Mikołaja. Ten także ,bez dokładnego adresu i znaczka, otwierają panie na poczcie i czytają:

-,, św.Mikołaju na wstępie dziękuję Ci ślicznie za kielnię i młotek , bardzo Cię proszę żebyś następnym razem wysłał mi prezenty jakimś innym kurierem ponieważ podejrzewam że te cholerne babsztyle z poczty rąbnęły mi taczkę’’

Master of komments 2010. To be continued……;)

compi
03-01-2011, 11:31
Ja cały czas piszę o wilgoci ciągniętej przez płytę z powietrza. Papier na niej może, ale nie musi się pomarszczyć, odwarstwić etc. Montaż paska płyty pomiędzy cegłę a jastrych również uważam za nieodpowiedni. Nie wiem jaki jest nacisk poziomy wylewanego betonu, ale ja nie odważyłbym się na taki krok pomimo, że i tak pojawi się piankowa taśma lub styropian dylatacyjny. Zawsze można jeszcze skonsultować to bezpłatnie z producentem płyt. Jeśli zapewni Cię, że z płytami nic się nie stanie, będziesz spokojniejszy.

tomraider
03-01-2011, 11:44
Witam.
Odnośnie wilgoci i jej podciągania kapilarnego :
- izolacją poziomą na ścianie fundamentowej jest LEPIK !!!!!!! pomiędzy dwoma ochraniającymi go, przed zniszczeniem mechanicznym, warstwami papy. W gruntach nieprzepuszczalnych fundamenty mogą być większość roku wilgotne.
IDENTYCZNE warstwy stosuje się na podłodze ,przez dodatkowe zgrzewanie papy na zakładach NIE UZYSKAMY TRWAŁEJ NA LATA szczelności na dużych powierzchniach bez lepika pomiędzy warstwami papy. Nawet na pochyłych dachach, gdzie woda spływa, tylko zgrzewane papy nie są szczelne wiecznie a przecież nie pada codziennie, dlatego stosuje się tam także lepiki na zimno.
Pewnie nie umiem szukać ,ale dotąd nie nalazłem (poza lepikiem na gorąco i papą na osnowie tektury) żadnego bezrozpuszczalnikowego lepika na zimno i papy termozgrzewalnej z ATESTEM PRODUCENTA DO POMIESZCZEŃ DLA STAŁEGO POBYTU LUDZI czyli do naszych domów a nie garaży czy piwnic, może ktoś znalazł i mnie oświeci?
Sam najlepiej wiesz jak masz zrobione, dobrze czy żle. Wcześniej nie przewidziane i nie rozwiązane problemy z wilgocią się zaczną jak zamieszkacie na stałe
( gotowanie ,kąpiele) i zaczniecie ogrzewać dom w zimie.

- proponuję małą wizję lokalną z wykonawcą podłogi, jestem pewien że bardzo szybko nastąpi ,,wyleczenie’’ z pomysłów kładzenie regipsów przed podłogą.
( same stelaże na razie musza wystarczyć)

- tak jak pisze Compi regips będzie pił wilgoć głównie z powietrza.

- zastosowanie regipsów na zewnętrznych ścianach nośnych może utrudnić przenikanie ciepła do ściany przy częstych zmianach temperatury i na pewno zamaskuje ewentualne efekty wilgoci ale na tylko parę lat.

- Radzę Ci NETbet, zrób sobie dobrze i na ściany daj tynki. Tynk jest odporniejszy od regipsu , w razie problemu wszystko widać i można szybko reagować.

Pozdrawiam.

compi
03-01-2011, 11:53
Sam sobie raczej z tradycyjnymi tynkami nie poradzi, a tu chodzi przede wszystkim o koszty robocizny bo materiał wychodzi podobnie. U mnie też pójdzie płyta na kleju do ścian, zbrojenie, szpachla i farba lub dekoracje. Nie widzę żadnych minusów w stosunku do tynków gipsowych maszynowych. Te drugie tak samo chłoną wodę, a są nawet bardziej miękkie. Resztę ma załatwić wentylacja. Sprawna wentylacja.

netbet
03-01-2011, 12:06
...o samodzielnych tynkach ... jakichkolwiek nawet nie myślałem... niewykonalne - przynajmniej dla mnie...
..sprawna wentylacja .... grawitacyjna jest! ... wiem bo pod komin wentylacyjny podpięty jest teraz zwierz... i nawet zimny komin ciagnie jak cholera..

chyba macie rację... poczekam z tymi płytami po wylewce... ....ale i tak mnie korci na już :p

BasH
03-01-2011, 13:10
A co z moimi płytami? (Zerknijcie do dziennika). Zabudowa problematycznych FRAGMENTÓW poddasza przed działówkami i tynkami mocno uprości sprawę, ale mam obawy odnośnie wełny i powierzchni płyt. Z drugiej strony będzie niezabudowana reszta, dziury niezabudowane między deskowaniem a murłatą, szczelina wentylacyjna... Robić?

tomraider
03-01-2011, 13:17
Witam.
Im dalej w las tym więcej drzew.
Do momentu SSZ można popełniać niewielkie błędy które zawsze jakoś się da potem ukryć czy tanio zniwelować. NETbet jesteś na etapie budowy który coraz mniej będzie tolerował błędy których naprawa będzie coraz kosztowniejsza. Np. z pokryciem dachu dachówka zupełnie nie ma żartów .Trzeba się pogodzić z tym że pewne prace sam nie wykonasz bo nie umiesz czy nie masz narzędzi. To żadna hańba , i tak już wiele zrobiłeś, i jeszcze wiele zrobisz własnymi rękami.
Ja mieszkam na razie w 40 letniej wielkiej płycie. Jak kupiłem mieszkanie to ściany odchodziły od pionu ze 4 cm a ja jestem inżynier z suwmiarką w ręku . Też się zdecydowałem na regipsy. Sciany bardzo dokładnie przygotowałem i zagruntowałem, drogi klej elastyczny knaufa, kleiłem z kolegą fachowcem od wykończeń, wszystko bardzo dokładnie z szczelinami itd,zgodnie ze sztuką , po paru dniach szpachlowanie elastycznym uniflotem z siatką i na to elastyczna gładź. I co?. Wystarczyło jedno wietrzenie w wilgotny jesienny wieczór na łączeniach pojawiły się ledwo widoczne ale zawsze irytujące mikropęknięcia, co gorsza po roku stwierdziłem że w paru miejscach a zwłaszcza przy rogach koło okien placki nie trzymają . Wku….wiony powierciłem dziury i wężykiem wtrysnąłem do środka piankę . po za szpachlowaniu dziur na całość nakleiłem tapetę z włókna szklanego z delikatnym wzorem ,łączenia wyszły super i prawie ich nie widać, teraz wszystko się mocno trzyma, a tapeta pomalowana zmywalną farbą jest super odporna na dzieciaka. Wszystkie poprawki były kosztowne i upierdliwe, nie dam się namówić na inne niż przykręcane wkrętami do stelarzy regipsy, w moim domu na ścianach będą tynki.
Robocizna tynków z powodu kryzysu w budownictwie mocno staniała więc może się opłaca tynkować, przecież regipsy też trzeba kupić.
Znajdż kogoś kto ma już parę lat regipsy klejone na placki , odwiedź go i dokładnie sobie pooglądaj łączenia i lekko opukaj ściany zwłaszcza wokół okien . Sam się przekonasz.
Chyba wiem co napisze Compi ale każdy ma własne umiejętności i doświadczenia.
Na koniec dodam że na sufitach w przedpokoju i łazience ( na stelażach ) nic u mnie nie pękło.
O wentylacji grawitacyjnej napisałem w komentach BasH’a.

Pozdrawiam.

BasH
03-01-2011, 13:25
Mnie od pomysłu kładzenia regipsów na ścianach powstrzymuje między innymi (!) świadomość praktycznie niewentylowanej pustki pomiędzy płytą a murem - przy braku ocieplenia zewnętrznego i grzaniu wnętrza budynku będą okresy, gdy punkt rosy będzie pomiędzy ścianą zewnętrzną a regipsem. Tynk jest tynk.

compi
03-01-2011, 13:43
Bo prace należy wykonywać wg określonej kolejności. Czemu producenci stolarki drewnianej nakazują wręcz jej montaż po tynkach i wylewkach? I to po ich wysezonowaniu! A my tu pitu-pitu o jakimś karton gipsie. Tomraider, jak sądzisz, tynk gipsowy zamiast g-k, będzie dawał jakąkolwiek większą gwarancję na brak pęknięć. Bo mam akurat możliwość oglądać takie właśnie tynki na nienajtańszym blokowisku w Wilanowie. Nie ma ściany bez mikropęknięć. Być może tynk CW, jest rozwiązaniem naszych bolączek, ale mnie na taki niestety nie stać. Kręcenie płyt na stelażu do ścian ma jeszcze jakiś sens przy profilu kapeluszowym. Koszt jest wtedy niestety już bardzo wysoki. Karton gips w starym bloku ma takie same szanse na odspojenie od podłoża jak zwykła szpachla czy tynk. Tego natłuszczonego dziadostwa, jakim była wielka płyta, nic się nie chciało trzymać.

tomraider
03-01-2011, 13:46
Mnie od pomysłu kładzenia regipsów na ścianach powstrzymuje między innymi (!) świadomość praktycznie niewentylowanej pustki pomiędzy płytą a murem - przy braku ocieplenia zewnętrznego i grzaniu wnętrza budynku będą okresy, gdy punkt rosy będzie pomiędzy ścianą zewnętrzną a regipsem. Tynk jest tynk.

I tu trafiłeś w dziesiątkę, dokładnie tak, w nie wentylowanej przestrzeni natomiast chętnie zadomowią się grzyby, pleśń i robactwo itp.

netbet
03-01-2011, 13:54
wiecie co... to ja spróbuję te płyty kleić ( chyba PO wylewkach ) i jak juz to machnę to podzielę się spostrzeżeniami.

osobiście nie widzę różnicy pomiędzy tynkiem gipsowym a płytą KG, no może poza jedną ... to drugie mozna próbować samemu...
uparty jestem.... szukam na siłę oszczędności... i dokładam se roboty....
cóż - niektórzy tak mają....:-)

powiedzcie lepiej gdzie można kupić tanie kotwy?? macie jakieś mety na systemy zamocować....

teraz zobaczyłem to o robalach...
klej po odwodzie dookoła płyty chyba jest jakimś rozwiązaniem...

b2211
03-01-2011, 14:12
Mam pytanie jak wykonałeś chudego pod ławami fundamentowymi na sucho i potem go podlałeś czy też na mokro w taczce i dopiero potem na grunt można przepis ilościowy :)

netbet
03-01-2011, 14:20
suchego zamówiłem w betoniarni i mi go przywieźli małą wywrotką....nie kręciłem go sam...
nie pamietam dokładnie, ale koło 5m3 tego było...

compi
03-01-2011, 14:22
powiedzcie lepiej gdzie można kupić tanie kotwy?? macie jakieś mety na systemy zamocować....

teraz zobaczyłem to o robalach...
klej po odwodzie dookoła płyty chyba jest jakimś rozwiązaniem...

Klej na placki. Tak jest dobrze i dla płyty i dla Twojego portfela. Dziury masz w cegle? Tam też teoretycznie może coś sobie życie ułożyć. Nie martw się. Zakamarków o lepszych warunkach bytowych w domu nie brakuje. O jakie kotwy pytasz?

netbet
03-01-2011, 14:26
kotwy stalowe M6 x 55 zakończone stożkiem .. takie z tuleją rozprężną .. gdzieś w dzienniku pokazywałem...
szukam czegos poniżej 40 groszy....:-) w polsce
po po 20 wiem gdzie są....ino daleko...

compi
03-01-2011, 14:39
Wiem że jesteś uparty, ale uwierz. Stalowe gwoździe fi6 bite po dwie sztuki na jeden ES, pozwolą Ci spać spokojnie. Kup sztukę, wbij z drutem od obrotowego wieszaka, wygnij drut, zarzuć sznur.... i podciągnij się parę razy. Nie wiem ile ważysz, ale obstawiam, że jeśli masz strop z normalnego betonu, nie pomylisz wiertła 6 z 8, to wszystko wytrzyma.

netbet
03-01-2011, 14:55
nie pomylisz wiertła 6 z 8, .

no wiesz... jak mogłeś mnie o to posądzać...:P

compi
03-01-2011, 15:02
Ja tam nie wiem co kogo jeszcze trzyma po sylwku. Jeszcze co do lania posadzki przy już ułożonych płytach g-k. W komentach Basha, Amstrong89 słusznie zauważył, że płyta będzie upaprana zaprawą. A z niej się skrobie wszystko razem z papierem. Musiałbyś chyba tackerem folię tłuc.

tomraider
03-01-2011, 15:06
Witam.
Widzę że trzeba wytłumaczyć jak najlepiej się da. Wilgoć była ,jest i będzie czy tego chcesz czy nie. Woda jako para wodna rozpuszcza się w powietrzu w ilości zależnej od temperatury. Jeżeli przyrównamy ciepłe powietrze do gąbki pełnej wody to obniżenie temperatury jest ściśnięciem tej gąbki i woda się leje (punk rosy). W 1centymetrowej przestrzeni między ścianą a regipsem powstaje próg temperaturowy ,powietrze nagrzeje się od wewnętrznej cieplejszej strony regipsu i może wykroplić się na zimniejszej ścianie którą przez przegrodę z regipsu słabiej ogrzewasz a cały czas pomimo warstwy styropianu chłodzi ją mróz z zewnątrz. Jak masz tynk to nie ma tej przestrzeni, tynk całym przekrojem grzeje ścianę i spadek temperatury jest łagodny , a jakby zawilgotniał to zawsze się może całą objętością się wysuszyć , a jak się wysuszy oklejony papierem dwustronie regips? Nie widzisz różnicy Compi, naprawdę? Nagłe skoki temperatury ( progi ) w warstwach ścian czy ociepleń są udręka w budownictwie z powodu powstających nich wykropleń wody. By łagodzić czy pozbyć się progów temp stosuje się np. coraz szersze ściany jednowarstwowe bez ocieplenia styropianem czy wełną. W pomieszczeniach użytkowanego domu nadmiaru wilgoci skutecznie pozbywamy się wymuszoną zrównoważoną wentylacją nawiewno-wywiewną najczęściej z reku. Jak ktoś nie wierzy to trudno, stosując półśrodki otrzymujemy półrezultaty, po prostu się nie da być tylko trochę w ciąży. Amen.

Ps. Klej na około płyty to żart ,nie?

compi
03-01-2011, 15:13
Tomraider, zdradź mi jeszcze tylko, w odniesieniu do czego powyższy wywód został napisany. Bo ja na ten temat z tobą nie polemizowałem, ani nie mam zamiaru tego robić. Poza tym jeśli już chcesz mnie osobiście tak uświadamiać jak krowę, to masz do tego priv. Będę się czuł wtedy bardziej komfortowo.

tomraider
03-01-2011, 15:48
Tomraider, zdradź mi jeszcze tylko, w odniesieniu do czego powyższy wywód został napisany. Bo ja na ten temat z tobą nie polemizowałem, ani nie mam zamiaru tego robić. Poza tym jeśli już chcesz mnie osobiście tak uświadamiać jak krowę, to masz do tego priv. Będę się czuł wtedy bardziej komfortowo.

Eno Compi, wyluzuj, nikogo tu nie odnoszę do krowy, broń Boże ,to żart, wyjaśnienia piszę dla NETbeta bo to jego komentarze, Ciebie zapytałem tylko czy faktycznie nie ma różnicy w wysychaniu ewentualnie wilgotnego regipsu i tynku , jak nie ma to spoko , nie jestem alfą i omegą merytorycznie przekonany umiem zmienić zdanie ;)
pozdrawiam.

compi
03-01-2011, 16:00
Płyta jak i maszynowy zawsze były zachwalane, przede wszystkim przez producentów, jako tynki łatwo wchłaniające nadmiar wilgoci, ale potem je łatwo oddające. I jest to chyba prawda. Jednak my tu mówimy o sporej ilości wilgoci. Co to oznacza pisałem wyżej. Jeśli przy tych wylewkach będzie super wietrzenie to wg mnie nie wystąpi grzybek, ani odspajanie. Papierek jednak się może zmarszczyć, a to będzie kłopotliwe podczas obróbki końcowej. Dochodzi możliwość zabrudzenia. Tyle i tylko tyle. Nie wiem dalej po co był cały twój wykład do tego zagadnienia. Chyba, że chciałeś wykazać ryzyko zawilgocenia spodniej części płyty. W takim przypadku to ja nie zrozumiałem przekazu.

netbet
03-01-2011, 16:08
ja tam i tak jestem bardzo wdzięczny...bo takie pogawędki przy piwie rozjaśniają - serio.

nie pomyślałem o tej pustej komorze pomiedzy płyta a ścianą...( a nie mozna kleić płyt "po całości" na grzebień? przy założeniu że ściana jest równa? )
z tym klejeniem po obwodzie to nie zatrowałem... po prostu nie wiem - więc zapytałem...a dlaczego niby nie? czym to grozi? nie robi się tak?
jeszcze nie dotarłem do technologi klejenia ... wiec malo wiem i pytam....

podobno kto pyta nie błądzi...

netbet
03-01-2011, 16:11
...za to w łopatologiczny sposób zostało wykazane na łamach tych komentów że najpierw wylewki-później KG...aczkolwiek znam kilku gości- wykonawców ( pytałem tu i tam...) którzy nie widzą przeciwwskazań do zmiany kolejności...

tomraider
03-01-2011, 16:29
...za to w łopatologiczny sposób zostało wykazane na łamach tych komentów że najpierw wylewki-później KG...aczkolwiek znam kilku gości- wykonawców ( pytałem tu i tam...) którzy nie widzą przeciwwskazań do zmiany kolejności...

Ilu znich zamierza mieszkać potem u Ciebie w domu? żaden? no to chyba normalne że nie martwią się zbytnio o konsekwencje, byle klient zapłacił.........

tomraider
03-01-2011, 16:30
Płyta jak i maszynowy zawsze były zachwalane, przede wszystkim przez producentów, jako tynki łatwo wchłaniające nadmiar wilgoci, ale potem je łatwo oddające. I jest to chyba prawda. Jednak my tu mówimy o sporej ilości wilgoci. Co to oznacza pisałem wyżej. Jeśli przy tych wylewkach będzie super wietrzenie to wg mnie nie wystąpi grzybek, ani odspajanie. Papierek jednak się może zmarszczyć, a to będzie kłopotliwe podczas obróbki końcowej. Dochodzi możliwość zabrudzenia. Tyle i tylko tyle. Nie wiem dalej po co był cały twój wykład do tego zagadnienia. Chyba, że chciałeś wykazać ryzyko zawilgocenia spodniej części płyty. W takim przypadku to ja nie zrozumiałem przekazu.

Witam.
Myslę że po to są komentu by np.tacy jak Ty Combi i Ja Tomraider mogli zaprezentować czasem skrajnie różne poglądy. Przecież to i tak NETbet sam wybierze co i jak zrobi . Nasza ,,rola’’ to spokojnie bez osobistych wycieczek , wyjaśnić plusy i minusy , podsunąć rozwiązanie lub ostrzec o błędach w sztuce. Ty , z tego co sam piszesz ,masz wieloletnie doświadczenie które trzeba docenić , ja studia techniczne i paroletnią praktykę ,każdy coś wie i jak chce to może pomóc. Niefortunny zwrot o krowie na rowie usunąłem.

compi
03-01-2011, 16:30
Ja leję anhydryt, który jest "szybszy" , ale i tak nie odważyłbym się poprzedzić go otynkowaniem ścian. Możesz kleić na grzebień. Ja nawet zakupiłem za 70zł taki z zębami do kamienia. I wykorzystam go tylko tam gdzie naprężenia będą niepożądane, np w kuchni nad blatem. Tam planuję szkło. Ilość kleju zużytego rośnie drastycznie przy tej technice jak i ciężar klejonej płyty. Po nałożeniu trzeba się starać, aby się nie przełamała. No i ściana musi być faktycznie równa. Przy dłuższych ścianach nie będzie większych możliwości korekty.

compi
03-01-2011, 16:36
Witam.
Myslę że po to są komentu by np.tacy jak Ty Combi i Ja Tomraider mogli zaprezentować czasem skrajnie różne poglądy.

My name is COMPI. Kombi to mam samochód. Fajna sprawa z relingami. Można płyty przewieźć jak zabraknie. Ja dalej nie widzę skrajności w naszych poglądach. Nie wiem, w którym momencie mogłem napisać coś mocno różniącego się od twoich poglądów w sprawie wilgoci. Bo to, że wolisz tynki tradycyjne już napisałeś. Ja też, ale CW.

BasH
03-01-2011, 17:08
- kurna chłopie – powiedział z deka zaskoczony NETbet - na razie sam nie jestem pewien jak zrobię regipsotrzymacza. Mam wstępną koncepcję opartą o zastosowanie takiej śruby wysuwanej nakrętką ze specjalnej metalowej rurki.
1. Nie ma co zwlekać , samo się nie zrobi, ludziska, kosmici, ba cała galaktyka , wszyscy niecierpliwie czekają na regipsotrzymacza.
2. Gdyby konstruowany regipsotrzymacz miał się okazać niebezpieczny w użyciu zawsze można zalecić stosowanie szelek do asekuracji i brązowych spodni.

No właśnie - doczekamy się? : ) Chodzi mi po głowie kupno nówki za 5 stówek i odsprzedanie z upustem po robocie. Szukam używek w rozsądnej cenie, a używane kosztują prawie tyle co nowe : |

netbet
03-01-2011, 17:45
spokojnie.... na razie nie mam czasu się tym zająć.... wiec pozostaje chwile poczekać..

z tym całym ustrojstwem do podnoszenia płyt jest tylko jeden mały problem.... trza wrzucić samemu płytę KG na podajnik na wysokość 150- 160 cm, bo niżej nie zjedzie..... jeszcze tego nie przerabiałem i nie wiem czy jest to wykonalne...
..ale z drugiej strony ... niemożliwe to jest tylko nasrać na sufit :cool:

tomraider
03-01-2011, 19:14
spokojnie.... na razie nie mam czasu się tym zająć.... wiec pozostaje chwile poczekać..

z tym całym ustrojstwem do podnoszenia płyt jest tylko jeden mały problem.... trza wrzucić samemu płytę KG na podajnik na wysokość 150- 160 cm, bo niżej nie zjedzie..... jeszcze tego nie przerabiałem i nie wiem czy jest to wykonalne...
..ale z drugiej strony ... niemożliwe to jest tylko nasrać na sufit :cool:

Ja widziałem jak jedna mucha nasrała na sufit.
Płytę można samemu unieść nad głowę po usztywnieniu przez przykręcenie do niej prowizorycznej ramy z profili CD , oczywiście regips do ramy przykręcamy tylko na później szpachlowanych na bokach. Trochę inwencji ludziska i kosmici czekają !!!!

BasH
03-01-2011, 21:28
z tym całym ustrojstwem do podnoszenia płyt jest tylko jeden mały problem.... trza wrzucić samemu płytę KG na podajnik na wysokość 150- 160 cm, bo niżej nie zjedzie.....:
... ale się pochyla i masz dół płyty na wysokości krocza, więc spoko dasz radę... wbij w jutjuba podnośnik płyt

...
zresztą już ćwiczyłeś, więc dasz radę ;)

http://images8.fotosik.pl/891/8ba3e13fac2b9d95.jpg (http://www.fotosik.pl)

tomraider
03-01-2011, 21:52
BasH chyba zostaniesz Master of Visionary 2011. Ja już jestem Twoim fanem ;)

BasH
03-01-2011, 21:59
To taki kolaż na szybko - IT, nowe technologie, fotografia, grafika i teletransmisja to moja pasja i praca : )

...

ja założę fanklub ad. Twoich wypowiedzi na temat - długie, treściwe, konkretne - przyjemnie się czyta i dają do myślenia - pozdrawiam!

netbet
03-01-2011, 22:20
..oj widzę że na najbliższe zbliżające sie święta trza będzie tytułów przygotować więcej....:cool:

talentów co nie miara...:lol2:

pozdro
NETbet'beztalencie+bezguście

BasH
03-01-2011, 22:28
Nadięart i dla balansu Dziecioka z drugiej strony płyty KG i będzie git!
Co to KGtrzymacza to szukam używek od 2 miesięcy i nic - wszystko około 5 stów, więc podobnie jak nówencja. Jak mi wstawią okna, drzwi i bramę w marcu to szarpuję się na nówencję i jadę z częścią poddasza na zabudowę. Chyba że netdebeściak wykombinuje coś tańszego dla kosmitów : )

Jarek.P
03-01-2011, 22:42
... ale się pochyla i masz dół płyty na wysokości krocza, więc spoko dasz radę... wbij w jutjuba podnośnik płyt

...
zresztą już ćwiczyłeś, więc dasz radę ;)

http://images8.fotosik.pl/891/8ba3e13fac2b9d95.jpg (http://www.fotosik.pl)

Cuuuóóóóóuuuud!!!!

W tej mgle przed Netbetem wyraźnie popiersie widać! A jak się jedno oko zamknie, drugie mocno potrze i takim łzawiącym spojrzy, to nawet i głowę w koronie i z kielnią w łapie!

J.

PS: a na poważnie - zastanawiam się cały czas nad tymi ustrojstwami do montażu GK produkcji Wolfcraft, o których ktoś tu wspominał niedawno, to nie jest drogie, a możeby i pomocne było? Oglądałem je niedawno w sklepie, wsporniki są ekstra, uchwyty tylko mnie nie przekonują, przydałby się ktoś, kto używał i podpowie, co to jest warte...

BasH
03-01-2011, 22:46
że zacytuję sam siebie:


netbet: odnośnie jednoosobowych montaży KG - dzisiejszy murator : )

http://img256.imageshack.us/img256/2935/muratorkg.jpg (http://img256.imageshack.us/i/muratorkg.jpg/)

Jarek.P
03-01-2011, 22:56
Tak, pamiętam tą reklamówkę, ale nie wszystko jest dla mnie jasne. Które to np. jest ten "stalowy podnośnik płyt"? Bo nie jest to ta tyczka ze zdjęcia, to jest "podpórka sufitowa".

Oglądałem te zabawki w "Platformie", niestety brakło mi zorientowanego sprzedawcy do objaśnień.

J.

PS: wygóglałem. "Stalowy podnośnik płyt" to taki naciskany butem dynks typu dźwigienka do uniesienia stojącej pionowo płyty o jakieś 10cm najwyżej.

ewa&mariusz
03-01-2011, 23:01
Witam. Od dawna wraz z żoną czytamy Wasz dziennik i na początku przyjmijcie od nas wyrazu uznania i szacunku "szacun"za kawał dobrej roboty. :)
My zaczynamy na wiosnę z zamiarem wykonania jak największej ilości prac samodzielnie w czym Wasz dziennik nas przekonał i umocnił nasze przekonanie, że można. Czytaliśmy Wasz dziennik wiele razy i nadal z ciekawością czytamy lub wracamy do inetresujących nas zagadnień. Widać, że w kwestiach spornych czy niewiadomych można liczyc na szacownych Forumowiczów którzy zawsze pomogą. Myślimy, że i nam ktoś co nieco podpowie, a nie ukrywam, że liczę i na Waszą pomoc, choć wiem że przy budowie czasu brak, tak że jak coś to tylko w bardzo ważnych kwestiach będę pytał./ja lub żonaka/ No ale to przyszłość i liczę, że damy radę jakoś postawić nasz domek. Ale sie rozpisałem.
Pozdrawiam i życzyę dalszych sukcesów budowlanych.
Pozdrawiam Mariusz

mpoplaw
04-01-2011, 05:32
Znajdż kogoś kto ma już parę lat regipsy klejone na placki , odwiedź go i dokładnie sobie pooglądaj łączenia i lekko opukaj ściany zwłaszcza wokół okien . Sam się przekonasz
święte słowa, pól roku temu na własnym przykładzie pokazywałem netbetowi w co się pakuje, ale się uparł że robociznę w regipsach ma darmową, a tynki cem-wap to już 16zł/m2 trzeba odżałować

jest tak jak z odkurzaczem centralnym, teraz nie namówisz go i dopiero za pięć lat jak zacznie stawiać drugi dom to się poprawi

tomraider
04-01-2011, 11:10
Witam.
Ponieważ na ten moment NETbet już ma część instalacji elektrycznej , proponuję sposób na sterowanie pompą obiegową CWU. Najbardziej brak ciepłej wody od razu dokucza nam w łazience na piętrze , a dokładnie w umywalce gdzie myjemy ręce czy twarz itp, na ciepłą wodę w wannie czy prysznicu można trochę poczekać. Założenie jest następujące : najprościej, najtaniej, ekonomicznie i samoróbnie.
Zazwyczaj pompę obiegową zależnie od instalacji należy włączyć od parudziesięciu sekund do paru minut. Polecam montaż włącznika ( dzwonkowego) pod włącznikiem światła łazienki (we wspólnej ramce). Sam klawisz , jeśli przeszkadza nam symbol dzwonka, zamieniamy klawiszem z włącznika światła z np. kotłowni. Z tego włącznika ciągniemy przewód do kotłowni , do pompy obiegowej CWU. W jej okolicy w niewielkiej obudowie montujemy układ czasowy. Naciśnięciem włącznika dzwonkowego załączymy wyłącznik czasowy który należy tak podłączyć by własnym przekaźnikiem przez ustawiony czas sam się podtrzymywał i włączał pompę. Po tym jak ustawiony czas minie , wyłącznik czasowy sam się odłączy (pompę też) i nie będzie pobierał niepotrzebnie ,,prądu czuwania’’.
Każdy domownik sam szybko się wprawi w rozstrzyganiu kiedy potrzeba mu ciepłej wody. Może ten pomysł skomentuje Jarek.P ?
Może ktoś ma inne proste pomysły ulepszeń elektrycznych instalacji w domowych?
Pozdrawiam.

Jarek.P
04-01-2011, 11:24
Meldujem siem! :)

Pomysł OK, choć mi osobiście nie podoba się w nim konieczność wykonywania dodatkowej czynności, jaką jest wciskanie tego włącznika pompy obiegowej. Dodatkowo mam jakieś dziwne przeczucie, że domownicy i tak po prostu nie będą tego robić.

Jeśli to ma być prosto, to może po prostu dodatkowy przewód od oświetlenia łazienki do kotłowni, do zasilania pompy? Pompa będzie uruchamiana wraz z oświetleniem łazienki. Dodanie do tego wyłącznika czasowego za 30-40PLN wystarczy do tego, żeby pompa nie pracowała niepotrzebnie przy dłuższym pobycie w łazience.

J.

tomraider
04-01-2011, 12:18
Meldujem siem! :)

Pomysł OK, choć mi osobiście nie podoba się w nim konieczność wykonywania dodatkowej czynności, jaką jest wciskanie tego włącznika pompy obiegowej. Dodatkowo mam jakieś dziwne przeczucie, że domownicy i tak po prostu nie będą tego robić.

Jeśli to ma być prosto, to może po prostu dodatkowy przewód od oświetlenia łazienki do kotłowni, do zasilania pompy? Pompa będzie uruchamiana wraz z oświetleniem łazienki. Dodanie do tego wyłącznika czasowego za 30-40PLN wystarczy do tego, żeby pompa nie pracowała niepotrzebnie przy dłuższym pobycie w łazience.

J.


Witam .
Na wstępie ekonomia : cyrkulacja CWU niczym ogromny kaloryfer pożera każdą ilość wcześniej nagrzanej wody co strasznie wku..wia zwłaszcza w lecie, kiedy np.. grzejemy wodę prądem . Z tego powodu UŻYWAMY JEJ NAJRZADZIEJ JAK SIĘ DA, tylko wtedy jak potrzebujemy komfortu . Wchodząc rano do łazienki nie zapalając światła , jak chcemy od razu ciepłej wody, naciskamy 1 sek ( tak jak dzwonek) włącznik ,powoduje to włączenie pompy obiegowej na np.30 sek po czym pompa się wyłącza I mamy ciepłą wodę, potem żona i kolejny myjący się dzieciok nie włączają cyrkulacji bo po co. Po powrocie z pracy sytuacja się powtarza, po jakimś czasie każdy mniej więcej kuma czy woda w rurach jest zimna. Nie użycie cyrkulacji nie jest grożne ,co najwyżej niekomfortowe. Obawy nieuzasadnione , Jarku.P. gwarantuję Ci że każdy szybko się uczy i chętnie jak tylko może korzysta z komfortu- typowa ludzka cecha .Nie wierzysz? To spróbuj kiedyś przez cały dzień sterować telewizorem bez pilota .Moja leciwa teściowa pomimo wielkiego dla niej wysiłku intelektualnego nauczyła sie obsługiwać komórkę i teraz wydzwania skąd i kiedy chce. Twoja propozycja ( obniża koszt tylko o cenę włącznika dzwonkowego , poza jego montażem raczej nic nie upraszcza) nie działa przy świetle dziennym, a co jak żona np. w odstępie godzinnym trzykrotnie wejdzie do łazienki zapalając światło by zrobić pranie? Po co wtedy marnować energię? A gdzie inne pomysły?
Pozdrawiam

Jarek.P
04-01-2011, 12:31
Moja propozycja była kompromisem między wygodą korzystania a kosztami mania recyrkulacji. Recyrkulacja kosztuje - to wiadomo nie od dziś i niestety, jeśli się na nią decydujemy, musimy się z kosztami liczyć. Twoja propozycja na pewno je minimalizuje bardziej niż moja, ponieważ wyklucza sytuacje, w których do łazienki wchodzimy w celu innym niż umycie rąk. Albo czegoś. Jednak wymaga wykonania dodatkowych czynności, użycia dodatkowego wyłącznika (nie chodzi mi o jego koszt, bo jest żaden, raczej o estetykę i komplikowanie życia) a w zamian daje jedynie oszczędności przy wchodzeniu do łazienki w trakcie prania itp. Wchodzenia w dzień nie biore pod uwagę, ponieważ łazienki na ogół mają raczej marne oświetlenie naturalne i chyba w rzadko którym domu światło w łazience nie jest zapalane obligatoryjnie. Jeśli nawet - zawsze można wykorzystać czujkę PIR od alarmu i pompę może uruchamiać centralka alarmowa.

Jak koszt zredukować jeszcze bardziej? Dołożyć na końcu obiegu recyrkulacji (tuż przed pompą) termostat, który wyłączy pompę po stwierdzeniu, że ciepła woda jest w obiegu i nie trzeba więcej nią kręcić. Droższe pompy recyrkulacyjne potrafią mieć termostat wbudowany fabrycznie, można też taki termostat kupić na allegro.

J..

netbet
04-01-2011, 12:34
BasH ... ty to fora pomyliłeś... to jest budowlane, a nie grafików:cool::D:D

ale pomysł przedni....
komenty zaczynają być ciekawsze niż dziennik.... :lol2:

tomraider
04-01-2011, 13:17
....Cyrkulacja kosztuje - to wiadomo .... wymaga wykonania dodatkowych czynności, użycia dodatkowego wyłącznika .... i komplikowanie życia..... łazienki na ogół mają raczej marne oświetlenie naturalne i chyba w rzadko którym domu światło w łazience nie jest zapalane obligatoryjnie. Jeśli nawet - zawsze można wykorzystać czujkę PIR od alarmu i pompę może uruchamiać centralka alarmowa.

Jak koszt zredukować jeszcze bardziej? Dołożyć .... termostat, ......Droższe pompy recyrkulacyjne

J..

Sorry za pocięcię Twojej Jarku.P. odpowiedzi .
Znam przypadek gdzie cyrkulacja wody CWU grzanej prądem nakręciła rachunek na ponad tysiąc złotych , więc jest o co walczyć. Jeżeli chodzi o ,,wykonywanie dodatkowych czynności’’ no to ja jestem z innej bajki bo wyobraż sobie zdarza mi się, no….. niech się inni też przyznają, szukać np.wciśniętego w kanapę pilota od telewizora przez pięć minut choć telewizor stoi dwa metry dalej. To jest dopiero wykonywanie dodatkowych czynności i przywiązanie dla komfortu. Jak ktoś tak ma jak ja to na pewno wciśnie włącznik by cieszyć się ciepłą wodą od razu a nie czekać.
Łazienki moich znajomych też są jakieś inne, bo jasne i w dzień ,przynajmniej latem, nikt światła nie włącza. Jak rozumieć prostotę układu składającego się z czujki PIR ,centralki alarmowej i termostatów? Jak droższe pompy mogą tworzyć z założenia tanią instalację sterującą CWU? Ja już chyba tego nie zakumam, Jarku.P szkoda pióra. Każdy zrobi jak zechce.
Pozdrawiam
ps. Bez obrazy tak zupełnie dla śmiechu , jak włączasz swój telewizor , też centralką alarmową?

compi
04-01-2011, 13:26
Ale to nie jest skomplikowana operacja z podłączeniem do centralki. Tak jak steruje się elektrozaworami na wodzie, roletami itp tak można pompką CWU przy pomocy czujki. Ja na szczęście mam łazienki obok kotłowni. Jedynie kuchnia jest dalej, ale tu sobie odpuszczę. Za kilka stówek, bo tyle kosztuje dobra pompka, mogę w zlewozmywaku poczekać na ciepłą wodę.

Jarek.P
04-01-2011, 13:31
Sorry za pocięcię Twojej Jarku.P. odpowiedzi .
Znam przypadek gdzie cyrkulacja wody CWU grzanej prądem nakręciła rachunek na ponad tysiąc złotych , więc jest o co walczyć. Jeżeli chodzi o ,,wykonywanie dodatkowych czy[...] Jak droższe pompy mogą tworzyć z założenia tanią instalację sterującą CWU? Ja już chyba tego nie zakumam, Jarku.P szkoda pióra. Każdy zrobi jak zechce.
Pozdrawiam

Tak, jak pociąłeś moją wypowiedź, to ja jej też nie rozumiem, wybacz :)

Tam stało napisane:


Jak koszt zredukować jeszcze bardziej? Dołożyć na końcu obiegu recyrkulacji (tuż przed pompą) termostat, który wyłączy pompę po stwierdzeniu, że ciepła woda jest w obiegu i nie trzeba więcej nią kręcić. Droższe pompy recyrkulacyjne potrafią mieć termostat wbudowany fabrycznie, można też taki termostat kupić na allegro.

Chodziło o to, że oba pomysły i mój i twój mają jeden słaby punkt: uruchamia się recyrkulacja, dowolną metodą, może być i twoim przyciskiem. I ile czasu działa? Póki jej ręcznie nie wyłączysz? Póki nie zadziała czasówka? Oba przypadki (zwłaszcza ten pierwszy) przez jakiś czas będą kręcić wodą niepotrzebnie. Dodanie przed pompą termostatu pozwoli stwierdzić, że woda w rurach jest już ciepła i recyrkulację wyłączyć. Dalsza część akapitu to była już tylko informacja, że droższe pompy miewają taki termostat wbudowany, a jeśli się ma tańszą pompę, to można sobie go kupić na allegro, nie jest drogi.

A jak rozumieć prostotę uładu składającegoo się z czujki pir i centralki alarmowej? Normalnie: alarm pewnie w domu będzie, więc centralka jest pod ręką. Czujka PIR w łazience nie zawsze bywa montowana, ale może być, zwłaszcza, jeśli łazienka ma okno. Jesli to wszystko masz i wiesz, jak zaprogramować centralkę do wykonywania dodatkowej funkcji, to już masz w tym momencie samą prostotę: nic nie naciskasz, nic nie kombinujesz tylko po prostu wchodzisz do łazienki. A pompa recyrkulacji rusza. Koszty własne? Zakładając, że alarm i czujka jest na miejscu, będzie to raptem przekaźnik do sterowania pompą. I przewody, te są niestety potrzebne zawsze.

J.

tomraider
04-01-2011, 13:38
Ale to nie jest skomplikowana operacja z podłączeniem do centralki. Tak jak steruje się elektrozaworami na wodzie, roletami itp tak można pompką CWU przy pomocy czujki. Ja na szczęście mam łazienki obok kotłowni. Jedynie kuchnia jest dalej, ale tu sobie odpuszczę. Za kilka stówek, bo tyle kosztuje dobra pompka, mogę w zlewozmywaku poczekać na ciepłą wodę.

To proszę wszyskim wyjaśnić jak czujka zgadnie po co wszedłem do łazienki i czy skorzystam z umywalki a może z wanny? i co zrobić jak ktoś nie ma centralki ?

Jarek.P
04-01-2011, 13:45
II przy umywalce i przy wannie i przy kiblu (przynajmniej dla tych, którzy potem ręce myją) ciepła woda się przyda. Jedyne sytuacje, w których czujka włączy recyrkulacje niepotrzebnie, to wizyty celem wyciśnięcia pryszcza w lustrze i tym podobne. Zgoda - wtedy recyrkulacja zostanie włączona niepotrzebnie, będzie to cena luksusu i niemania dodatkowego włącznika do pompy.

Co zrobić, jeśli się nie ma centralki, alarmu? Nie robić takiego rozwiązania. Podałem je jako przykład, jak to można rozwiązać, nie jako obowiązek i jedynie słuszną drogę.

J.

compi
04-01-2011, 13:45
Ja nie muszę wyjaśniać po co do łazienki wchodzę. Na bank myję potem ręce. Jeśli nawet wchodzisz tam dla widoków za oknem, lub po skarpetki z grzejnika, to robisz to raczej sporadycznie. Jak ktoś nie ma centralki alarmowej to również będzie sporadycznym klientem. Proponuję lekturę wątków o alarmach. Tam te kwestie zostały rozwiane całkowicie. Upraszcza to instalację i eliminuje potencjalne miejsca jej uszkodzenia.

compi
04-01-2011, 14:14
To proszę wszyskim wyjaśnić jak czujka zgadnie po co wszedłem do łazienki i czy skorzystam z umywalki a może z wanny? i co zrobić jak ktoś nie ma centralki ?

tomraider, pstryczków zamontować można nawet kilka. Tylko kto się w tym połapie? Mamy bidetkę(taka słuchawka z termostatem), bidet, czasem celowo doprowadzoną ciepłą wodę do pralki, jeśli jest w łazience.

tomraider
04-01-2011, 14:29
W takim razie dla przekory przepis :
Jak zmarnować energię przez cyrkulację z nie kumatą czujką podłączoną do centralki alarmowej? Story by Tomraider.
1.wszedłem do łazienki po skarpetki z kaloryfera.
2.córka przed każdym wyjściem z domu poprawia sobie fryzurę w lustrze łazienki.
3. żona po zakupach wniosła papier toaletowy do szafki w łazience.
4. wszedłem do łazienki wrzucić gacie do kosza na bieliznę.
5. żona robi codziennie pranie
6 postanowiłem wykąpac się w wannie, moczyłem się półgodziny, w między czasie weszła żona by umyć zęby i musiała czekać na ciepłą wodę w umywalce bo nie kumała czujka………..

Za każdym razem nie kumała czujka zmarnowała energię bo nie zgadła że nie chcę używać wody z umywalki .Wszystkie postacie fikcyjne a czynności z łazience jak najbardziej codzienne i realne, niech każdy sam osądzi. Proponuje do tak zachwalanej centralki alarmowej ,w celu poprawy jej działania , podłączyć szklaną kulę i szklankę fusów po kawie ;)

compi
04-01-2011, 14:40
Kurcze, widzę że bez dysertacji doktorskiej się nie obędzie. To teraz podyskutujmy o cyrkulacji w kuchni... : D

Amelia 2
04-01-2011, 14:57
Przepraszam że się włączę ale w kuchni to jest zmywarka:cool:
U mnie kuchnia jest w przeciwnym rogu domu niż kotłownia i rzeczywiście wiadro wody by zleciało zanim ciepła by się pojawiła więc rano gotując cały czajnik wody wlewam sobie tę gorącą do ładnego dzbanka-termosu i mam na krótkie przepłukiwania. Cały czas żałuję że nie zamontowałam gdzieś bliżej odbiorników (np. na poddaszu) przepływowego ciśnieniowego podgrzewacza wody tak jak miałam w poprzednim domu:(Teraz w ramach oszczędzania wody i szamba pozostaje tylko zbieranie do wiaderka poczatkowo lecącej zimnej a potem wykorzystanie jej do spłukania kibelka:D

Jarek.P
04-01-2011, 15:01
A może inny przepis:
- pralka stoi w innym pomieszczeniu niż łazienka (np. w kotłowni)
- córek, co to "piękne chcom być" i pół dnia spędzają przed lustrem brak, same chłopaki i to w wieku, w którym ogólnie do łazienki trzeba raczej zaganiać, niż wyganiać.
- skarpetki pobiera się z szafy, suszy się je po praniu tam, gdzie stoi pralka
- rury są ocieplone na tyle, że nie ma obawy o ich wychładzanie się takim tempie, jak sugerujesz ostatnim przykładem.

Krótko mówiąc, do łazienki w 90% przypadków wchodzi się po to, żeby skorzystać z wody. Ciepłej wody. Czy wtedy owe pozostałe 10% przypadków jako cena za wygodę będzie dla Ciebie akceptowalne?
Tak, wiem, rozwiązanie z przyciskiem jest debeściarskie i najlepsze, ale dopuśćże do siebie myśl, że ktoś może mieć inne potrzeby, inne priorytety i inne zdanie :)

A szklana kula? A czemu nie? Takie rozwiazania też są - gotowe układy nawet widziałem, które "uczą się",, kiedy typowo w skali tygodnia jest ciepła woda używana i w zależności od wyników nauki sterują recyrkulacją.

A poza tym, to skończmy może wreszcie, bo jak się zaraz Netbet wkurzy za zaśmiecanie mu wątku komentarzowego, jak złapie w garść łoma, jak pogoni...

J.

amstrong89
04-01-2011, 15:05
Koszt zaciągniętej energii w stosunku do pobranej wody:D Woda wychodzi chyba taniej. Ja mam ok 5m rury i rano jak puszczam wodę to zimnej wody naleci tak z ok 3 litry (1m3 2.10zł). Są dobrze zaizolowane także nawet po 2 godzinach woda jest lekko ciepła i ręce można śmiało umyć bez narzekania. Kocioł Co nagrzewa wodę w zimie a latem gazowy. Koszt pompy, kabli itp- ile za to można mieć zimniej wody.
Swoją drogą to jeden koleś wykombinował taki myk że wodę z umywali(brudna) podłączył do zbiornika WC(rezerwuaru- dolnopłuk). To jest szczyt oszczędności.:rotfl:

tomraider
04-01-2011, 15:06
Cytuję dokładnie Jarka.P.
Dodanie przed pompą termostatu pozwoli stwierdzić, że woda w rurach jest już ciepła i recyrkulację wyłączyć. Dalsza część akapitu to była już tylko informacja, że droższe pompy miewają taki termostat wbudowany, a jeśli się ma tańszą pompę, to można sobie go kupić na allegro, nie jest drogi.

Cyrkulacja CWU składa się z rury zasilającej ,krany w ciepłą wodę, podłączonej do króćca u samej góry zasobnika CWU oraz z połączoną z nią , z najdalszego czy najważniejszego dla nas punktu, rurą powrotu , na niej montujemy pompę cyrkulacyjną, która się łączy z króćcem w mniej więcej połowie wysokości zasobnika CWU. Jeżeli przyjmiemy że rura zasilania zawiera ( nie znając instalacji- strzelam) 10 litrów, to tyle po jej wystygnięciu trzeba zwrócić do zasobnika , i pobrać 10 litrów ciepłej ,teraz powrót jest zimny a zasilanie ciepłe .Ale termostat pompy dalej nic nie kuma. Żeby droga pompa cyrkulacyjna z termostatem zakumała że już wystarczy tej cyrkulacji musi dopłynąc do niej ciepła woda czyli trzeba zużyć 20 litrów ciepłej wody i dwa razy dłużej czekać.To po co są takie pompy? W budynkach wielopiętrowych cyrkulacja lata cały dzień bo woda ma być od razu , koszty cyrkulacji się rozkładają na wiele rodzin, a w nocy można trochę przyoszczędzić. Mam nadzieję że wystarczająco to wyjaśniłem.
Pozdrawiam.

Jarek.P
04-01-2011, 15:34
Wystarczająco wyjaśniłeś, po co recyrkulacji nie stosować wogóle, znakomicie zresztą uzupełniając post kolegi amstrong89. Natomiast jakim to ma być argumentem w naszej sprzeczce o wyższość jednego sterowania nad drugim - wybacz, nie rozumiem.
Jeśli chodzi o te dodatkowe 10litrów wody do niepotrzebnego ogrzania, to po pierwsze nie dziesięć, a może z litr albo dwa (w metr rury półcalowej wchodzi mniej więcej setka wody, recyrkulacji nikt normalny grubszą rurą nie robi), po drugie to zjawisko tak ładnie i obrazowo przez Ciebie opisane nie zachodzi skokowo, to nie jest tak, że dotąd rura jest ciepła a odtąd zimna i granica nam się przesuwa. Zwróć uwagę, że jeśli odkręcisz kran bez włączania recyrkulacji, to woda początkowo zimna, nie zrobi się gorąca nagle, proces jest dość stopniowy.

J.

tomraider
04-01-2011, 16:49
Krótko mówiąc, do łazienki w 90% przypadków wchodzi się po to, żeby skorzystać z wody. Ciepłej wody. Czy wtedy owe pozostałe 10% przypadków jako cena za wygodę będzie dla Ciebie akceptowalne? J.

Jarek.P. bardzo Cię proszę , przeczytaj to co sam piszesz. Czy TY sam rozumiesz o co w tych zdaniach chodzi?

Jarek.P
04-01-2011, 17:13
Przeczytałem. Czego nie rozumiesz?

J.

tomraider
04-01-2011, 17:26
Post o cyrkulacji napisałem dla NETbeta bo to jego komentarze, jego łazienka leży daleko od kotłowni , może chcieć mieć cyrkulację CWU.
Zapytałem o ocenę sprawdzonego w praktyce rozwiązania u zadowolonego użytkownika. I co? Merytoryczne ,alternatywne, zgodne z założeniem ( prosto, tanio, ekonomicznie i samoróbnie) rozsądne odpowiedzi udzielili Amelia2 i Amstrong 89 za co Wam dziękuję.
Proponuję nową dyskusję o wentylacji muszli klozetowej , MAM POMYSŁA !!!!!
i zamierzam go przedstawić , jeżeli NETbet nie ma nic przeciw i proponuję nową ale już merytoryczną dyskusję.

pozdrawiam.

compi
04-01-2011, 17:33
Łazienkę opanowaliśmy. Kuchnię też częściowo z termosikiem lub pstryczkiem. Jest sukces. Czego się kłócić?

Jarek.P
04-01-2011, 17:43
Znaczy moja odpowiedź jest nierozsądna bo krytyczna i to wystarczy, żeby ją zdyskwalifikować? :D Ciężki musisz mieć, chłopie, charakter...

A co do "ostatniego zdania", to ok, będzie łopatologia.
1) przedstawiasz wizję. W dość skomplikowany sposób przedstawiającą całe mnóstwo sytuacji, w których recyrkulacja zrobiona z wykorzystaniem automatyki (czy to czujki PIR, czy to włączająca się wraz z oświtleniem) będzie chodzić na próżno.
2) w odpowiedzi przedstawiam inną wizję. Pokazującą zupełnie inne realia, w których większość wymienionych przez ciebie sytuacji niepotrzebnego uruchamiania recyrkulacji nie będzie miała miejsca.
3) podsumowując temat stwierdzam, że w mojej wizji 90% przypadków wejść mieszkańców do łazienki będzie się łączyło z użytkowaniem ciepłej wody, zatem w tychże 90%% przypadków włączenie recyrkulacji będzie potrzebne.
4) zostaje pozostałe 10% przypadków, kiedy ktoś wszedł do łazienki się uczesać, czy wycisnąć sobie pryszcza. Z wody nie korzystał (choć przy pryszczu powinien w sumie), więc recyrkulacja włączyła się niepotrzebnie. Trudno, strata.
5) Wypowiedź zakończyłem pytanmiem, czy owych 10% przypadków niepotrzebnego włączenia recyrkulacji będzie akceptowalne jako cena za wygodę, za brak dodatkowego przycisku do włączania pompy, konieczności pamiętania o jej włączaniu itp.

Czy to naprawdę było takie trudne do ogarnięcia i niezrozumiałe?

J.

tomraider
04-01-2011, 18:25
Jarek.P. wyluzuj, już dobrze ,Ty też masz rację.!!!! ,,Chłop z ciężkim charakterem ''się poddaje.
Twoje rozwiązania nie są złe bo tak naprawdę chodzi nam o to samo, poprawić w swoich domach komfort np. używania ciepłej wody. Każdy zrobi to tak jak potrafi , uruchomianie czujką PIR nie jest błędem w sztuce . Poszczególne przypadki rozkładów domów, długości instalacji i skuteczności ich izolacji , oraz oczekiwania domowników spowodują więcej lub mniej zaawansowane technicznie rozwiązania, czasami w ogóle nie trzeba będzie cyrkulacji CWU.
Proszę odnosić się do sytuacji właściciela wątku NETbeta , rozkładu pomieszczeń jego domu, jego oszczędnego i samoróbnego podejścia do budowania, stąd moje kryteria. Amen.
pozdrawiam.
ps , jutro o wentylacji sedesu.

netbet
04-01-2011, 19:12
reasumując : wy to macie za sobą - ja przed sobą.

nawet nie miałem czasu tego wszytkiego dziś przeczytać...i pewnie dziś nie znajdę.... ale mam nadzieję iz nigdzie ta wiedza "tajemna" nie wsiąknie
tyle fajnych rzeczy sie tu dzieje... a jak zapier.#$@! w pracy...

tomraider: z tą wentylacją sedesu to żart?:D

gadajcie... gadajcie...
kiedys ged mnie przekonywał do ogrzewaczy przepływowych punktowych

po wcześniejszej lekturze - nie położę płyt przed wylewkami ... wszyscy macie rację a ja jestem narwaniec . kropka.

tomraider
04-01-2011, 19:56
...tomraider: z tą wentylacją sedesu to żart?:D.

Bynajmniej. Miało być jutro ale co tam.....

W klasycznej toalecie kratka wentylacyjna jest u góry pod sufitem, konsekwencją tego jest wyciąganie wszystkich zapachów z sedesu zarówno po jak i w czasie jak powstają.
Takie rozwiązanie raczej , w początkowej fazie wentylacji, rozprzestrzenia zapachy. Znane często z np. restauracji czy pizzerii rozwiązanie w toaletach to włączanie wentylacji u sufitu na czas zapalenia światła, jak jest dobre wszyscy wiedzą. Każdy zna temat, jak trzeba zaraz po kimś wejść do toalety.
Znane już od dawna na zachodzie , proponowane tu, rozwiązanie problemu ma za zadanie usuwać zapach w czasie jak powstaje i zanim zsiądziemy z sedesu.
Rozwiązanie przeznaczone jest dla systemów ze stelażem do zabudowy, 70 watowy wentylator fi 100 ( mało?) montujemy w górnej pokrywie ( nad wyciętą dziurą) pojemnika na wodę spłuczki sedesu. Rurą wentylacyjną z klapką zwrotną na odcinku poziomym odprowadzamy zapachy do przewodów wentylacji. Górny wentylator powinien mieć też klapkę zwrotną . Sterowanie: zapalamy światło-włącza się sedesowy, siadamy, skupienie ,kończymy i wychodzimy, wyłączając światło- wyłączmy sedesowy a czasówka włącza wentylator górny który działa jeszcze np. pięć minut. Prosto, tanio, do wykonania samoróbnie.
Co Wy na to? Ma szansę zadziałać ? Tylko merytorycznie proszę.
Pozdrawiam.
ps. jak przesadzimy z ciągiem wentylatora sedesowego to może nam oszronić uda albo krytycznym przypadku może nam dupsko przymarzność do dechy i już tam zostaniemy :)

compi
04-01-2011, 20:14
Ja merytorycznie poczułbym tam przeciąg. Ale ja to mam podobno grubą skórę. Moja lady nazwałaby to pewnie wichurą,. Trzeba by to sprawdzić. Nie wiem czy już montowaliście kiedyś stelaż. Geberit na wysokości deski sedesowej po lewej, patrząc od frontu, montuje już od jakiegoś czasu rurkę, która pionowo wyprowadzona jest do zbiorniczka. I się okazuje, że jest to element systemu, który podłącza się do muszli, aby właśnie, zapachy szły jakoś do środka czy cóś. Jedyny mankament to taki, że muszle do tego systemu są cholibka pierońsko drogie.

BasH
04-01-2011, 21:10
Gorzej jak wciągnie i zmieli na drobne conieco.

A może idźmy po całości - po co sedes, jak można pomyśleć o jakimś wyciągu wtykanym/nakładanym na części ciała a'la dla kosmonautów : )

ps: Rzućcie mi linkiem/zdjęciem/pomysłem na zejście się stelażami pod KG pod koszem - CD do CD na styk czy jakiś inny patent? Jakiś profil łączący połacie?

Jarek.P
04-01-2011, 22:54
Uuuuffff, Netbet w dobrym humorze. A mógł zabić... (czego się szczerze mówiąc po takim zabałaganieniu mu komentarzy spodziewałem) ;)


Znane już od dawna na zachodzie , proponowane tu, rozwiązanie problemu ma za zadanie usuwać zapach w czasie jak powstaje i zanim zsiądziemy z sedesu. Rozwiązanie przeznaczone jest dla systemów ze stelażem do zabudowy, 70 watowy wentylator fi 100 ( mało?) montujemy w górnej pokrywie ( nad wyciętą dziurą) pojemnika na wodę spłuczki sedesu.

Mile zaskoczony jestem informacją, że to rozwiązanie jest gdzieś stosowane praktycznie. Nie spotkałem się z nim nigdy w praktyce, natomiast znam je ze strrrasznie starych czasów, z jakiegoś wydawanego w latach osiemdziesiątych czasopisma technicznego, to był albo "Młody Technik" albo "Zrób Sam" (te dwa czasopisma wtedy kupowałem), gdzie było to zaprezentowane jako pomysł. Pamiętam też, że strasznie mi się to podobało i strasznie chciałem w ten sposób przerobić kibel u moich rodziców (miałem wtedy lat naście), wstawiając ten wentylator po prostu między plecy plastikowej spłuczki a ślepą ściankę, na której spłuczka wisiała, niestety veto postawiła moja mama, której pomysł wiania czymkolwiek w muszlę klozetową w trakcie korzystania z niej wydał się mało pociągający.

Do rzeczy jednak: wentylator 70W to chyba o wiele za dużo do takich zastosowań, typowe łazienkowe mają 40W, tu, ponieważ musimy wentylować malutką zamkniętą przestrzeń, dałbym kilku-kilkunastowatowy wentylator tego typu, jak się montuje typowo w pecetach, oczywiście w wydaniu 230V, on będzie i prosty do zamontowania, mały, cichy i będzie miał wydajność akurat odpowiednią do zadania.

Teraz sterowanie: taki wynalazek najprościej byłoby sterować wraz z załączeniem oświetlenia w kiblu, zwłoka w wyłączeniu właściwie jest zbędna, ponieważ można uznać, że po spuszczeniu wody nic już "tam" nie śmierdzi.
W każdym razie sposób wydaje się genialny i idealny do walki z kiblowymi smrodkami. Niestety, sama idea wiania "tam" nie każdemu może się spodobać, nie zawsze też montaż wiatraka będzie możliwy.

A co do tradycyjnych wentylatorów montowanych na wylocie kanału wentylacyjnego - mnie osobiście zawsze wkurzał tu hałas takiego wentylatora, zwłaszcza po kilku latach użytkowania, kiedy łożyska już zdążyły się rozchwiać. Stąd parę moich patentów domontowywanych kolejno do wentylatora pierwotnie włączanego wraz z oświetleniem kibla:
1) - spowolnienie wentylatora przez włączenie w szereg z nim żarówki o mocy takiej samej, jak moc silnika. Żarówka ledwie się żarzy, wrzucona luzem w kanał za wentylatorem jest właściwie niewidoczna i w niczym nikomu nie wadzi, a w ten sposób stłumiony wiatrak ma owszem trochę mniejszą wydajność, ale i wentylator staje się właściwie bezszelestny.
2) - domontowany do wentylatora wyłącznik "łańcuszkowy" pozwala na zwieranie żarówki i na życzenie uzyskuje się wtedy pełny ciąg wentylatora.
3) - i wreszcie rozwiązanie full wypas, niestety tylko dla potrafiącego to zrobić elektronika - majsterklepki: wentylator został przełączony do zasilania na stałe, oraz wyposażony w automacik, który:
* po zapaleniu światła w kiblu nie robi nic
* po zgaszeniu światłą w kiblu uruchamia wentylator na małe obroty na 10 minut
* po "krótkim" pociągnięciu za łańcuszek wyłącznika uruchamia wentylator na małych obrotach na stałe, kolejne pociągnięcie wyłącza.
* po "długim" pociągnięciu (pociągnąć i przytrzymać przez sekundę) wentylator jest uruchamiany na maksymalnych obrotach, również aż do kolejnego pociągnięcia za sznurek.
I to rozwiązanie sprawdza się tak idealnie, że aż dziwne, że jeszcze czegoś podobnego chińczyki nie produkują.

J.

compi
04-01-2011, 23:05
Są hiszpańskie wentyle Silento czy Silencio i są na prawdę ciche. Miałem okazje montować takowe. Pod 100 gdy się stanie trudno określić czy pracuje. Wracając do wentylowania kibelka. Jak to się ma do WM gdzie wyciąg łazienkowy działa non stop? Nie da się chyba tego zrównoważyć. Mały pokona większego?

Jarek.P
04-01-2011, 23:08
Nie rozumiem skrótu WM?

Wyciąg łazienkowy wysysa powietrze z łazienki, a ten kiblowy - też wysysa, tylko że przez kibel. One by się ze sobą siłowały, gdyby wysysały z zamkniętego pomieszczenia, kibel jednak powinien mieć otwory wentylacyjne w drzwiach, przez które świeże powietrze swobodnie dopłynie, więc wsteczny ciąg nigdzie nie powinien wystąpić.

A te hiszpany - one są równie ciche po kilku latach? Bo mój Dospel, zaraz po kupieniu też był cichutki. A jakoś tak po upływie gwarancji przestał...

J.

compi
04-01-2011, 23:20
WM, wentylacja mechaniczna. Masz rację. Przecież pobór powietrza będzie z otworów w drzwiach. Tylko gdzie wtedy smrodki pójdą? Do odpowietrznika kanalizacji? Te wentyle z Espanii montowałem kilka lat temu w jednym z biur poselskich : D. Wentyle i biuro działają nadal. Wentyle cicho, biuro i poseł głośno. Ich cena jest sporo wyższa niż Dospelowska. 270zł w detalu. Tych Dospela akurat nie lubię za jakiś taki wygląd spod młotka i awaryjność. Marleye są też fajne, ale już głośne. Do kibelka to może wiatrak z PC-ta wykręcić?

Jarek.P
04-01-2011, 23:29
Wentylator od peceta będzie idealny gabarytami i wydajnością, ale będzie miał dla nas jedną, istotną wadę: zasilanie 12V DC.

Gdzie pójdą smrody?
Idea pomysłu jest taka, że wentylator zasysa powietrze z wnętrza spłuczki i wyrzuca je gdzieś do normalnego kanału wentylacyjnego, tak to przynajmniej powinno wyglądać, żeby miało sens. Włączanie go do odpowietrzenia kanalizacji skutkowałoby smrodem w łazience z kanalizacji na codzień (roznosiłby się w drugą stronę).
Spłuczka jest bezpośrednio połączona z samą muszlą tronu za pomocą rury do spuszczania wody, każdy, kto choć raz oglądał typową spłuczkę od wewnątrz będzie wiedział, o co chodzi - tam jest normalna, otwarta u góry rura, która stanowi przelew wody (w razie awarii zaworu napełniającego), a po uniesieniu do góry otwiera mozliwość zejścia ze zbiornika wody w nim zebranej. I przez tą własnie rurę wiatrak powietrze będzie zasysał wprost spod dupska.

J.

tomraider
04-01-2011, 23:34
2) - domontowany do wentylatora wyłącznik "łańcuszkowy" pozwala na zwieranie żarówki i na życzenie uzyskuje się wtedy pełny ciąg wentylatora.
3) - i wreszcie rozwiązanie full wypas, niestety tylko dla potrafiącego to zrobić elektronika - majsterklepki: wentylator został przełączony do zasilania na stałe, oraz wyposażony w automacik, który:
* po zapaleniu światła w kiblu nie robi nic
* po zgaszeniu światłą w kiblu uruchamia wentylator na małe obroty na 10 minut
* po "krótkim" pociągnięciu za łańcuszek wyłącznika uruchamia wentylator na małych obrotach na stałe, kolejne pociągnięcie wyłącza.
* po "długim" pociągnięciu (pociągnąć i przytrzymać przez sekundę) wentylator jest uruchamiany na maksymalnych obrotach, również aż do kolejnego pociągnięcia za sznurek.
J.

Ludzie ratunku !!!!!!!!!!!!! ktoś podszywa się pod nick Jarka.P !!!!!!!!
To nie może być ten sam Jarek.P. który kilka postów wcześniej wmawiał mi że naciśnięcie włącznika ( jak dzwonka) cyrkulacji jest trudne a teraz twierdzi że kombinacje z łańcuszkiem są niby proste. Przestał pisać o czujnikach, termostatach i centralkach, a sterowanie wentylacją wziął w swoje ręce ….. .

Jarku,P. Hurra, Hurra hurra na Twoją Cześć , właśnie teraz Cię polubiłem , wentylator spowolniłeś tanio i prosto żarówką, piszesz merytorycznie i fajnie się to czyta, i oto tutaj loto.
Pozdrawiam.

compi
04-01-2011, 23:43
Kuźwa, przedtem pisał niemerytorycznie?
Co do wentylacji muszli. Jarek napisał, że to prze rurę spłukującą miałoby się odbywać. Co jeśli jest ona w zabudowanym stelażu? Wtedy montując Geberit mamy wspomnianą wcześniej rurkę do tego celu montowaną. Ale ona jest malutka. Z tego co pamiętam to jakieś fi 20 góra. Bo montując cokolwiek w oryginał tracimy gwarancję. Aha, kominka wentylacji u mnie np. nie ma. Rozwiejcie moje wątpliwości.

Jarek.P
05-01-2011, 00:42
To nie może być ten sam Jarek.P. który kilka postów wcześniej wmawiał mi że naciśnięcie włącznika ( jak dzwonka) cyrkulacji jest trudne a teraz twierdzi że kombinacje z łańcuszkiem są niby proste. Przestał pisać o czujnikach, termostatach i centralkach, a sterowanie wentylacją wziął w swoje ręce ….. .


A ten znów swoje, jeeezuuuu....
Chłopie, skup się: tam była konieczność wciśnięcia przycisku za każdym razem, kiedy się chciało mieć ciepłą wodę, wydało mi się to złą stroną twojego pomysłu, przedstawiłem kilka metod ominięcia tego, co dla mnie było problemem, no sorry, nie bierz tego do siebie, czasem tak bywa, że komuś się nie podoba to, co akurat tobie wydaje się najlepsze pod słońcem, nie oznacza to automatycznie, że ów ktoś pod tobą dołki kopie.
Tu mamy sytuację, w której wentylator włącza się sam i wyłącza tez sam, łańcuszek zaś jest usprawnieniem pozwalającym na dodatkowe sterowanie jego funkcjami rozszerzonymi, w razie potrzeby. Rozumiesz różnicę? Bo tu, wybacz, ale dokładniej już jej wyłuszczyć nie jestem w stanie.


Jarku,P. Hurra, Hurra hurra na Twoją Cześć , właśnie teraz Cię polubiłem , wentylator spowolniłeś tanio i prosto żarówką, piszesz merytorycznie i fajnie się to czyta, i oto tutaj loto.

Tak, twoje posty w dzisiejszej dyskusji tutaj za to były szczytem merytoryki i przejrzystości ;)

J.

Jarek.P
05-01-2011, 00:54
montując Geberit mamy wspomnianą wcześniej rurkę do tego celu montowaną. Ale ona jest malutka. Z tego co pamiętam to jakieś fi 20 góra. Bo montując cokolwiek w oryginał tracimy gwarancję.

W moich stelażach Grohe żadnego patentu wentylacyjnego ekstra nie ma, ale gdybym chciał coś takiego robić, mogę wykorzystać któryś z otworów na zawór napełniający (zawór jest jeden, a miejsc na instalacje trzy), a gdyby mi średnicy było mało, to... to jest problem, ale myślę, że raczej małe są szanse na wymianę gwarancyjną zbiornika, ten albo jest szczelny albo nie i jeśli stwierdzimy na etapie montażu, że jest OK, tu moglibyśmy sobie pomajstrować, montując wiatrak choćby w jego górnej demontowalnej części. A jak się spsuje mechanizm, to jego przecież doi naprawy/wymiany gwarancyjnej i tak się wyciąga. Kwestia podjęcia ryzyka...


Aha, kominka wentylacji u mnie np. nie ma. Rozwiejcie moje wątpliwości

kominka w sensie wentylacji kanalizy? On tu nie jest do niczego potrzebny (a swoją drogą: masz niewentylowaną kanalizę????? ) cały patent smrodek z muszli ma przez rurę do spuszczania wody, spłuczkę, wentylator wywiewać do przestrzeni zabudowy stelaża, a ta powinna być połączona z kanałem wentylacyjnym łazienki. Inaczej cała rzecz nie ma sensu. Łazienka swoją wentylację grawitacyjną musi mieć, wynika to z "Warunków" i przynajmniej w teorii taki kanał przy łazience jest na 100%. Pytanie, czy przylega do zabudowy stelaża, bądź da się to jakoś połączyć (choćby rurą poprowadzoną w styropianie pod wylewką).

J.

PS: Netbet, Ty nas aby na pewno nie pogonisz stąd przy pomocy wielkiej pały i różnych wyrazów, niekoniecznie grzecznych? Bo tylko patrzeć, jak my tu zejdziemy na kłótnie PO-PISowskie, dyskusje o aborcji, przyczynach katastrofy smoleńskiej i czy Jaruzelski jest bohaterem, czy zbrodniarzem :lol:

tomraider
05-01-2011, 01:06
Jarek,P. wybacz, to już naprawdę ostatni raz, ale poryczałem się ze śmiechu .


....rozwiązanie full wypas elektronika - majsterklepki : wentylator wyposażony w automacik który nie robi nic.

Za ten pomysł proponuję Jarkowi.P. nadać tytuł Master of Majterklepka 2011. :)

ps.jutro już bez jaj, na serio o wentylacji sedesu, obiecuję.

compi
05-01-2011, 01:08
Wyjasnię. Mam zaplanowaną wentylację mechaniczną, więc komina jako takiego nie potrzebuję. Natomiast kanaliza jak najbardziej ma swój kominek wywietrznikowy. Zerknij na zdjęcie. Po lewej widać małego ruracza.

Jarek.P
05-01-2011, 01:18
Jarek,P. wybacz, to już naprawdę ostatni raz, ale poryczałem się ze śmiechu .


Często ryczysz ze śmiechu z własnych dowcipów?
Bo przecież ten cytat, to nie moja wypowiedź, a w każdym razie ja nic takiego nie napisałem i gdybyś mógł to skorygować, będę wdzięczny.

J.

Jarek.P
05-01-2011, 01:28
Wyjasnię. Mam zaplanowaną wentylację mechaniczną, więc komina jako takiego nie potrzebuję. Natomiast kanaliza jak najbardziej ma swój kominek wywietrznikowy. Zerknij na zdjęcie. Po lewej widać małego ruracza.

OK, widzę. Ta rura zdaje się ma trochę inną rolę, ona ma wyrównywać ciśnienie wewnątrz zbiornika w trakcie spuszczania wody - na miejsce wylatującej wody musi skądś najść powietrze i do tego właśnie służy ta rurka, przynajmniej tak mi się wydaje. W Grohe tej rurki nie ma, ale tam sam zbiornik jest od góry totalnie nieszczelny i powietrze sobie zaciągnie tamtędy. Rozwiązanie grohe może być w sumie jego wadą w przypadku stelaża obudowanego ściśle i szczelnie w małe, obejmujące tylko sam stelaż pudełko z GK - to tak na marginesie.
Wracając do Geberita - ta rurka w tym momencie do wentylacji kibla by się nie przydała, bo ona raczej do muszli nie wchodzi (a przynajmniej na szybko góglając nie udało mi się znaleźć muszli z nią współpracujących), a wręcz, jeśli zrobimy taki patent, będzie przeszkadzać, bo powietrze zamiast przez spłuczkę spod zadka, będzie zasysane bokiem przez tą rurę.

J.

compi
05-01-2011, 08:40
Ten ruracz jest oryginalnie zaślepiony. W poprzednich latach tego elementu nie widziałem w stelażach. O tym, że jest możliwość podłączenia tego do special edition muszli wyczytałem kiedyś tu na forum. Tylko że idea jakaś taka nie do końca chyba dopracowana. Hmmm, u siebie gdybym chciał wykonać taką mikrowentylację, miałbym problem z odprowadzeniem. Zdaje się, że pójdzie wszystko w anemostat wyciągowy.

netbet
05-01-2011, 09:19
cholera - potrzebuję troche czasu żeby to wszytko cośta napisali ogarnąć...

a tak na marginesie.. ile ludzi montuje pochłaniacz do bąków i sie nad tym zastanawia? jeżeli stelaz to ma - no to git... ale ja na jakies wiatraki sie nie zdobędę.... zrezygnuje z kapusty z grochem:P

o cyrkulacji powiem szczerze jeszcze nie myślę... znaczy myślę, ale na razie dyskusji nie podejmuje...bo za mało wiem.
wiem tyle że powinna byc.. i powinna byc jak najmniejszym kosztem zużycia paliwa .... wiec pomysł w czasowym jej załączaniem ma sens...

miał ktoś doswiadczenia z wbijanien stalowych gwoździ/kołków w strop?? takie jak szybki montaż ino stalowe? jak to wchodzi? mocno trza napier!@#??

netbet
05-01-2011, 09:20
01:28... chłopaki spac nie możecie?:D

Jarek.P
05-01-2011, 09:27
01:28... chłopaki spac nie możecie?:D

Ja o takie godzinie zwykle spać chodzę. Za to wstaję o ósmej :)

J.

tomraider
05-01-2011, 10:28
Witam.
Włączę się do dyskusji opisując kawałkami z pozoru śmieszny temat wentylacji sedesu , zupełnie celowo przeze mnie wywołany bo przy okazji można powyjaśniać pare zagadnień z wentylacją i kanalizacją.
Rury i kominki ,, te idące na strychu’’dla kanalizacji często nazywamy odpowietrzającymi kanalizację. Okazuję się żę w praktyce głównym ich zadaniem jest chwilowe napowietrzanie kanalizacji. Jak to?????? W instalacji bez napowietrzania jak spuszczamy wodę w toalecie nagle w odcinku pionowym rury oraz okolicy pierwszego kolanka czy tuż za nim może powstać w całym przekroju rury korek wodny, ten płynąc dość szybko tworzy chwilowe podciśnienie w instalacji domu ,, wysysające’’ wodę z ,,małych’’ syfonów głównie w prysznicu lub wannie , jak po wielu spuszczeniach toalety syfon np. prysznica nie ma już odpowiedniego poziomu wody zaczyna w domu zwyczajnie śmierdzieć kanalizacją. Druga funkcja - odpowietrzanie w pozostałym czasie to niechciany ,,skutek uboczny’’ przez który musimy do takich rur stosować zazwyczaj drogie, systemowe dla dachówek, kominki wyprowadzając smród ponad dach z dala od np.balkonów i lukarn . W różnych instalacjach różnie to zjawisko się objawia, więc nieraz wcale nie trzeba napowietrzać. Wentylację np. szamba jak trzeba realizuje się kominkiem wentylacyjnym na zewnątrz domu w jego , szamba,najbliższej okolicy.
Nie widzę powodu wentylować kanalizację miejską. Niestety nie da się użyć rury kanalizacji do usuwania zapachów z sedesu ale i na to jest sposób, który wkrótce opiszę.

Pozdrawiam.
PS.Jarek.P. to nie twoje słowa.

tomraider
05-01-2011, 11:54
Witam.
Jeżeli nie ma naprawdę żadnego sposobu , choćby sufitem podwieszanym, jak odprowadzić zapachów do przewodów komina wentylacyjnego , to nie stosujemy,,wyciąg’’ tylko odwracając (ten mały zabudowany na spłuczce) wentylator ,,nawiew’’.
BARDZO DELIKATNYM nawiewem powietrza z przestrzeni stelaża do sedesu dostarczamy neutralizujący zapach z np. ze znanego z reklam ,,gniazdkowego’’urządzenia AMBIPUR do wydzielania zapachów na 230V , działającego jednocześnie z wentylatorem.
Nie próbowałem, jak są chętni to profilaktycznie ostrzegam: bardzo wątpliwe ale zawsze możliwe reakcje alergiczne dupska.
W takim rozwiązaniu obudowa stelaża musiałaby mieć z boku w możliwie mało widocznym miejscu popularne białe plastykowe drzwiczki rewizyjne do dostarczenia powietrza i napełniania zbiornika Ambipur’a.

Pozdrawiam.

PS. Jakoś nikt nie zwrócił uwagę na szczelinę ,między deską sedesową a ceramicznym brzegiem wentylowanego sedesu , którą będzie wlatywać powietrze czy wylatywać zneutralizowany zapach. Są deski z przerwą z przodu, takie byłyby tu dobre.

compi
05-01-2011, 13:50
Witam.
Jeżeli nie ma naprawdę żadnego sposobu , choćby sufitem podwieszanym, jak odprowadzić zapachów do przewodów komina wentylacyjnego , to nie stosujemy,,wyciąg’’ tylko odwracając wentylator ,,nawiew’’.


Mistrzu! Pisząc "wyciąg" miałem na myśli jeden z przewodów, doprowadzony właśnie do pomieszczeń mokrych jakim jest łazienka, stosowany przy wentylacji mechanicznej zrównoważonej, szczególnie z rekuperatorem. I taką właśnie instalację będę miał. I nic poza tym w łazience się nie stosuje. Ta rurka przy gebericie wychodzi dokłądnie w okolicach kołnierza sedesu. Chyba maila do nich z zapytaniem wyślę, o co biega. Po co jest odpowietrzanie kanalizacji raczej tu wszyscy wiemy. Bez tego mielibyśmy kłopoty ze smrodkiem i z bulgotaniem w syfonach.

Netbet. Gwoździe tłuczesz młotkiem, jak trafisz w te małe łby, hehe. Przy es-ach niestety trzeba będzie go delikatnie najpierw wprowadzić w otwór, lekko dobić, a potem z odpowiednią już siłą uderzyć poprzez coś z szeroką głową, no. śrubą. Coś tam wymyślisz. Co jakiś czas pewnie zdarzy Ci się wygiąć sam gwóźdź, ale się nie przejmuj. Zazwyczaj trzyma jak diabli.

Jarek.P
05-01-2011, 14:23
@Compi, już zdążyłem się wywiedzieć własnymi kanałami. Otóż ta tajemnicza rurka jest do czegoś kompletnie innego, niż myślimy :)

Ona jest mianowicie "do przyłączenia muszli myjącej Aqua-Clean", przez tą rurę muszla jest zasilana wodą :)

J.

tomraider
05-01-2011, 14:24
Mistrzu! Pisząc "wyciąg" miałem na myśli jeden z przewodów, doprowadzony właśnie do pomieszczeń mokrych jakim jest łazienka, stosowany przy wentylacji mechanicznej zrównoważonej, szczególnie z rekuperatorem. I taką właśnie instalację będę miał. I nic poza tym w łazience się nie stosuje. Ta rurka przy gebericie wychodzi dokłądnie w okolicach kołnierza sedesu. Chyba maila do nich z zapytaniem wyślę, o co biega. Po co jest odpowietrzanie kanalizacji raczej tu wszyscy wiemy. Bez tego mielibyśmy kłopoty ze smrodkiem i z bulgotaniem w syfonach.

Żle mnie zrozumiałeś ,w ogóle nie pisałem o Twoim przypadku, miałem na myśli WYCIĄG ZAPACHU Z SEDESU . Zaproponowałem przykład neutralizacji smrodku w sedesie w sytuacji jak nie da się go wyciągnąć do przewodu wentylacji.
Twój wybór WM z reku uważam za bardzo rozsądny. Na ten temat też mam pewne przemyślenia : rozwiązanie działające bez wentylatorów z paroma ( a nie jednym) ,,trochę innymi’'prostymi i tanimi własnoręcznie zrobionymi wymiennikami. Na pewno mniej skuteczne od oryginału ale wielokrotnie tańsze. Ale do tego dojdziemy za jakiś czas, mamy całą nudną zimę. Chciałbym w między czasie poruszyć w komentach NETbeta parę innych spraw.
Dla Ciebie też mam ,,intelektualną czekoladkę z orzechami’’ – temat o niezwykle nietypowo otwieranej bramie wjazdowej, tu bardzo będę liczył na pomoc i doświadczenie.
Pozdrawiam.
PS. Może nie wszyscy wiedzą wszystko o kanalizie i wentylacji.
Mogło się zdarzyć że , moje wyjaśnienia, komuś pomogły.

b2211
05-01-2011, 15:46
Oprócz słów pochwały jak zawsze dla netbeta że mu się oprócz tego całego budowania chce robić zdjęcia opisywać i zamieszczać to muszę jeszcze pochwalić tomraidera według mojej oceny (jak zawsze subiektywnej) wpisy są bardzo dobre szczególnie dla tzw samorobków których podstawowym kryterium jest jak najniższym kosztem, dobrze i jak najprościej wykonać każdą z założonych prac. To tak na marginesie a podstawowe pytanie w tym wpisie jest takie czy netbet uzupełnił zdjęcia w dzienniku :) Jeszcze jedno przy każdym wpisie jak najwięcej zdjęć Jestem Wzrokowcem.

netbet
05-01-2011, 18:56
to muszę jeszcze pochwalić tomraidera według mojej oceny (jak zawsze subiektywnej) wpisy są bardzo dobre szczególnie dla tzw samorobków których podstawowym kryterium jest jak najniższym kosztem, dobrze i jak najprościej wykonać każdą z założonych prac.

no nie bez powodu dostał tytuł :D ... zobowiązuje to do czegoś...hehehe..

ale tak na serio... sposób podania wiedzy wzbudza mój podziw...
niczego nie umniejszając innym którzy nie śpią po nocach...:D

kiedys ktos zapytał dlaczego komentów nie ma w dziennku... compi? ...bo nie było by dziennika...:P, a tak i ja czasem mogę sobie popisać.

jak na razie przemawiaja do mnie oszczędności związane z tą cholerną cinką rurką... cyrkulacja .. ciągłe grzanie i mieszanie niewykorzystywanej wody to marnotrawstwo ..i . ... strata kasy.

ten pochłaniacz do bąków nie przemawia do mnie.. za dużo roboty w porównaniu do otworzenia okna ( poddasze )

z innej beczki - gwoździe stalowe.... cena: 1,10 zł/szt ( przynajmniej takie dziś znalazłem ) kotwa 0,50 zł/szt ...

z tym postanowieniem noworocznym... no uzupełnimy, ale nie zaraz 5 stycznia.... miejcie litość...:D


.. i wiecie co.. wraca we mnie uczucie iz grzejnik przy piecu na groch jest chyba lepszy.... wyższa temperatura.... bez mieszacza...duzo niższe koszty początkowe (przed wylewkami ).. a tak naprawdę to zastanawiam się po jaka cholerę grzać wode do temp 75 oC a później ją chłodzić do ok. 30oC... żeby podłoga mnie nie parzyła ? .... z tym ogrzewaniem mam zgryz bo musze się na coś zdecydować.... ( wiem jak rozchodzi się ciepło... wiem mniej więcej co i jak ) .. pozostaje tak naprawdę pytanie : na czym mi zależy? ...a tego kur@#$ nie wiem...
chyba czas na naradę z mędrcami spod tater...:yes:

Jarek.P
05-01-2011, 19:21
jak na razie przemawiaja do mnie oszczędności związane z tą cholerną cinką rurką... cyrkulacja .. ciągłe grzanie i mieszanie niewykorzystywanej wody to marnotrawstwo ..i . ... strata kasy.


Rurkę do recyrkulacji zrób. Koszt żaden, a będzie. Korzystać z niej nie musisz, na początek nawet pompy nie musisz kupować, po prostu rurkę zakończysz korkiem. A kiedyś, jak już wygrasz w totka, spłacisz kredyty i tak dalej - zawsze będzie można ją domontować. Bez rurki to by już nie było możliwe...

J.

netbet
05-01-2011, 19:25
wiem.. wiem.. tą rurkę trza dołozyć, ba nawet jest to konieczne!

tomraider
05-01-2011, 19:28
Witam.
Na wstepie dziękuję b2211 i NETbetowi za słowa uznania które należą się każdemu kto tu pisuje a zwłaszcza także szanownym naszym kolegom Compi i Jarkowi.P.
Każdy z nas ma tylko klawiaturę za oręż a już nam się udało przestrzec NETbeta złą kolejnością prac wykończeniowych. Wygrana bitwa nie oznacza wygranej wojny bo to bój z bardzo hardą i upartą ,,sztuką''.
Teraz proponuję podpowiadać NETbetowi czego mógłby chcieć, a co mu jest zbędne w ogrzewaniu domu.
Pozdrawiam.

netbet
05-01-2011, 19:33
..ja tem wiem czego chcę: ma być ciepło! ...z czy z kalfiora.. czy z podłogi.... ??
nie zapominajmy iz w planach jest kominek ..tak marnie ok 14kw...na "dogrzewać" wraz z dgp chatę....
nie po to sie nakombinowałem z kominem aby teraz z niego zrezygnować! ( wiem - kotłownia w salonie.. ciągłe dokładanie drewna....z tego mnie nie wyleczycie )

netbet
05-01-2011, 19:35
..a tak z innej beczki - innego komenta: po co ci w styro te rzeźbione kanały? ( przy ocieplaniu poddasza styro )

compi
05-01-2011, 19:38
kiedys ktos zapytał dlaczego komentów nie ma w dziennku... compi? ...bo nie było by dziennika...:P, a tak i ja czasem mogę sobie popisać.



Nie kumam tego.

Do podłogówki niestety groszek wysokotemperaturowy niestety jakoś nie pasuje. Chociaż nie jest powiedziane, że się nie da. Jeszcze niedawno miałem mieć w sypialniach kalafiory. Teraz wiem, że nie będę komplikował i dam wszędzie tylko podłogówkę pomimo, że laminat na podłodze wyląduje na końcu. Musisz zliczyć jak Ci najlepiej wyjdzie grzanie wody również latem.

netbet
05-01-2011, 19:44
..do działu "ogrzewanie" jeszcze nie doszedłem...wiec mam lekki niedobór wiedzy... ale jeszcze nie odczuwam potrzeby jej zassania.

z ciepła wodą jak to jest latem - zielonego pojęcia nie mam.. pierwszy raz buduję dom.. jestem mieszczuchem z wielkiej płyty, ale jakaś moc pcha mnie w objęcia natury..

a to nie ty chciałeś aby komenty były w dzienniku.? eee...:cool:

Jarek.P
05-01-2011, 19:50
..a tak z innej beczki - innego komenta: po co ci w styro te rzeźbione kanały? ( przy ocieplaniu poddasza styro )

Ale gdzie, co, komu? Mi? U mnie na poddaszu styro tylko na podłodze leży, a w kanałach w nim rurska do CO idą. O ile to o mnie Ci chodzi...

J.

netbet
05-01-2011, 19:50
Na wstepie ...kolegom Compi i Jarkowi.P.
Każdy z nas ma.. oręż a już nam się udało przestrzec NETbeta.... złą....Wygrana bitwa nie oznacza wygranej wojny bo to bój z bardzo hardą i upartą ,,sztuką''.

.

Ciemna Strona Mocy:
NETbet

Rycerze Jedi:
tomraider
Jarek.P
compi

compi
05-01-2011, 19:52
Teraz dopiero zobaczyłem ten kominek z płaszczem wodnym w Twoich planach. Jakaś alternatywa więc jest. Z komentarzami w Twoim dzienniku zapędziłem się, faktycznie. Składam to na karb pisania na małym netbooku. Mały ekran i nie sprawdzam gdzie teksty wklejam. PC-ta modzież w domu opanowała. Co do styro na poddaszu. Spotkałem opinie o utlenianiu się po kilku latach pod wpływem temperatury. podobno twarda wełna, a nie z rolki i problem opadania znika.

BasH
05-01-2011, 19:59
Ja jestem po lekturze pewnego dworskiego dziennika i zasiał mi w głowie przepływki. Nie wiem ile tak w codziennym użytkowaniu ogrzewacze przepływowe ciągną po złotówkach, ale z doświadczenia (mieszkam 6 lat w domku i jestem głównym palaczem w piecu :) ) że latem codzienne przepalanie drewnem na wodę bywa upiardliwe.
Ktoś powie, że mam kiepski zasobnik, kiepską izolację itp...
Jest inna przyczyna. Cyrkulacja grawitacyjna (!) potrafi z 150 litrowego, średnionaładowanego zasobnika mocno wychłodzić wodę nawet przez noc, a rano mycie klejnotów w chłodnej wodzie bywa przyjemne chyba tylko dla kaczek...

Projekt robiłem także pod kątem maksymalnego zbliżenia łazienek do kotłowni, mam dosłownie może po trzy metry rury w dolnej i górnej łazience od zasobnika do punktów poboru,

http://images8.fotosik.pl/903/e92f12dbc47cdba0.jpg (http://www.fotosik.pl)

cyrkulacji NIE ZAMIERZAM robić.
Profilaktycznie doprowadzę 230V pod umywalki... Na słabą przepływkę do umywalek wystarczy. Tak w razie czego.

compi
05-01-2011, 20:09
J
cyrkulacji NIE ZAMIERZAM robić.
Profilaktycznie doprowadzę 230V pod umywalki... Na słabą przepływkę do umywalek wystarczy. Tak w razie czego.

Cyrkulacji nie rób. Słuszna decyzja. Jak jednak chcesz zasilanie baterii w umywalce połączyć z zasobnikiem i równocześnie z podgrzewaczem?

tomraider
05-01-2011, 20:13
Witam.
Założenia do pisania o ogrzewaniu:
1.Od systemu ogrzewania w domu chcemy ( orientacyjnie) :
- od listopada do lutego ( mrozy) w dzień stale jakieś 21-22C , nocą 20-21C.
- wrzesień-październik, marzec-kwiecień ( zimne wieczory) : wieczorem 22-23C w łazience .
- maj-sierpień : żeby nam nic w instalacji nie rdzewiało.
2.NETbet nie ma gazu i rachubę wchodzi kocioł na węgiel ( groszek) z podajnikiem.
3.Intalacja ma być prosta i możliwie tania, do samoróbnego wykonania.
4.Możliwe są przerwy w dostawie prądu, więc potrzebne są obiegi grawitacyjne oraz przewidujemy czasowe dogrzewanie kominkiem .
5.CWU w lecie będzie grzał prądem.
NETbet potwierdż lub zmień założenia inaczej nikt Ci nie jest w stanie skutecznie coś doradzić.
Pozdrawiam.

tomraider
05-01-2011, 20:17
..a tak z innej beczki - innego komenta: po co ci w styro te rzeźbione kanały? ( przy ocieplaniu poddasza styro )

to na razie koncepcja. Wepchnięta w taki kanał zrolowana wełna uelastyczni i uszczelni połączenie płyty styro i krokwi (zamiast pianki którą użył inny forumowicz) .

tomraider
05-01-2011, 20:24
Cyrkulacji nie rób. Słuszna decyzja. Jak jednak chcesz zasilanie baterii w umywalce połączyć z zasobnikiem i równocześnie z podgrzewaczem?

Są gotowe ogrzewacze przepływowe dogrzewające ciepłą wodę , wstawiamy szeregowo.

netbet
05-01-2011, 20:38
1.Od systemu ogrzewania w domu chcemy ( orientacyjnie) :
- od listopada do lutego ( mrozy) w dzień stale jakieś 21-22C , nocą 20-21C.- TAK
- wrzesień-październik, marzec-kwiecień ( zimne wieczory) : wieczorem 22-23C w łazience . - TAK
- maj-sierpień : żeby nam nic w instalacji nie rdzewiało. - TAK
2.NETbet nie ma gazu i rachubę wchodzi kocioł na węgiel ( groszek) z podajnikiem. - TAK..ale z tym podajnikiem też chyba nie jest tak wesoło ( ekonomiczne spalanie węgla kamiennego? )
3.Intalacja ma być prosta i możliwie tania, do samoróbnego wykonania. - TAK
4.Możliwe są przerwy w dostawie prądu, więc potrzebne są obiegi grawitacyjne oraz przewidujemy czasowe dogrzewanie kominkiem .- TAK z nastawieniem się na pierwszy rok TYLKO na kominek
5.CWU w lecie będzie grzał prądem....a pieca niemożna do tego zaprząc?... znaczy pewnie chodzi tem zasilania i powrotu..?
NETbet

compi
05-01-2011, 20:45
z innej beczki - gwoździe stalowe.... cena: 1,10 zł/szt ( przynajmniej takie dziś znalazłem ) kotwa 0,50 zł/szt ...



Chyba nie o tym samym gadamy http://www.zamocowania.pl/kolki_metalowe_stalowe_do_wbijania.php

netbet
05-01-2011, 20:50
..nie no... "zamocowanych" znamy... tam fakt - jest w miarę...to ceny z łodzi ..tak na szybko ... markopol.pl

compi
05-01-2011, 21:03
To gdzie ta cena 1,10/szt. U złotnika?

tomraider
05-01-2011, 21:07
Wszysko można ,ludzie wysłali roboty na Marsa, ale NASA ma trochę więcej kasy nie?
Podajniki są ok. Jak chcesz palić kominkiem to tylko z płaszczem wodnym, i koniecznie węglem bo jak drewnem to potrzebujesz co parę godzin palacza. Pomijając fakt że zrobisz sobie kotłownie z salonu to musisz się liczyć z faktem że kominek mają małą skuteczność w ogrzewaniu raczej niestabilnie pracują , nie ma wersji z podajnikiem, nie da się sterować nadążnie powietrzem do spalania. Większość wad kominka można zniwelować używając bufora , do tego rozwiązania zamierzam Cię stopniowo przekonywać bo jest ono bardzo dobre także do grzania wody w lecie. Bufor ma potężną jedną wadę niestety kużwa jest drogi.
Pozdrawiam
PS. przeczytałeś cały wątek o ekonomicznym spalaniu węgla kamiennego, naprawdę ? no, no. szacun

BasH
05-01-2011, 21:08
4.Możliwe są przerwy w dostawie prądu, więc potrzebne są obiegi grawitacyjne oraz przewidujemy czasowe dogrzewanie kominkiem .- TAK z nastawieniem się na pierwszy rok TYLKO na kominek
5.CWU w lecie będzie grzał prądem....a pieca niemożna do tego zaprząc?... znaczy pewnie chodzi tem zasilania i powrotu..?
NETbet

4. Ja do pieca na paliwo stałe będę miał UPS do zasilenia pompy obiegowej (musi być z dobrym sinusem - inaczej pompa burczy i może się sypnąć). Mam zwyczaj palenia z podkładaniem co 2 godzinki łopatki miału (a nie ładowania do pełna - nieekonomicznie), więc w razie padu zasilania do wyczerpania upsa zdążę wygasić piec.

5. Zawór czterodrożny zamykasz na 0 i jedziesz piecem małym obiegiem szyszkami, chrustem i papierem od prezentów dla dziecioka.

netbet
05-01-2011, 21:09
to cena zaczerpnięta z łódzkiej hurtowni... dramat...nie wiem skąd oni te ceny biorą? byłem - widziałem - słyszałem - nie kupiłem.
za to wiertła SDS plus... chińczaki... 3,20 zł/szt.... takie samo wiertło w chinach kosztuje 1,30 zł/szt:yes:

BetaGreta
05-01-2011, 21:15
Ja tak na szybciutko chciałam podziękować za życzenia i zostawić swoje na Nowy Rok. Pomyślności, a przede wszystkim zdrowia i przeprowadzki :)

BasH
05-01-2011, 21:24
za to wiertła SDS plus... chińczaki... 3,20 zł/szt....

Nieplastelina szóstka nieesdeedowa powinna kosztować przynajmniej dyszkę - tańszych się boję : ) (ale ja wierce czasem setki dziur pod koryta...)

netbet
05-01-2011, 21:30
Nieplastelina szóstka nieesdeedowa powinna kosztować przynajmniej dyszkę - tańszych się boję : ) (ale ja wierce czasem setki dziur pod koryta...)

niepastelinowa szóstka sds'owa płacona była ostatnio po 18 zyla....zwała sie makita i dewalt i była 4x... i padła ..wiec.. popróbujemy tych tańszych...

BasH
05-01-2011, 21:34
Z czuciem dociskaj bo po rozgrzaniu niektóre tańsze składają się jak plastelinka - próbowałem kiedyś...

netbet
05-01-2011, 21:37
..a po jasną cholerę DOCISKAĆ młotek sds'a?... może za krótko nim pracuję, ale chyba lepiej działa "lekko" dopychany ....

Inż.
05-01-2011, 21:37
Widzę, że rozmowa rozpaliła się niemal do czerwoności... Więc dorzucę parę kwestii co do C.O.
Jeżeli chodzi o piece z podajnikami, mają wadę: ograniczają spektrum stosowanego paliwa, z reguły do jednego, co nie przekłada się na mniejsze koszty utrzymania tego źródła. Po drugie, jakoś paliwa, a co za tym idzie chęć zaoszczędzenia na tym i w końcu dochodzimy do tego że o awarię nie łatwo... Jeśli chodzi o sterowanie podmuchu to praktycznie nie ma teraz problemu zainstalować nawiew na którymkolwiek piecu. Sprawa sterowania nadmuchem także nie jest taka prosta, bo przy nominalnej mocy wszystko działa jak trzeba, problem jest przy macach rzędu 20-30% mocy, bo tutaj często sam wentylator ma zbyt duży prześwit i dostarcza za dużo "lewego" powietrza... co przykłada się na większe spalanie... Myślę, że nie padło najważniejsze pytanie w kwestii decyzji: podłogówka czy grzejniki? Jaki jest charakter życia domowników? Czy często na długo nie są obecni w domu... Czy w większości pomieszczeń będą kafelki? A co z zimnymi kafelkami w lato, chyba to też nie jest komfortowe? Poza tym Netbet powiedź z jakiego domu pochodzisz, oczywiście z grzejnikami czy podłogówką i czy był to jakiś problem w czasie użytkowania lub komfortu:)
Pozdro

BasH
05-01-2011, 21:39
Pewnie, że tak... Ja swoim po uwierceniu kilku otworów w suficie chyba być się wykończył : ) Diabelska maszyna : )

netbet
05-01-2011, 21:48
...w suficie chyba być się wykończył : )

Bash....nie pij tyle...lierkuff i gratykuff nie trzymasz:D

netbet
05-01-2011, 21:52
Poza tym Netbet powiedź z jakiego domu pochodzisz, oczywiście z grzejnikami czy podłogówką i czy był to jakiś problem w czasie użytkowania lub komfortu:)
Pozdro

z pochodzeniem ..mogę poszukać.. głębiej niż rodzina prababki.:D

a tak na poważnie...z podłogówka nie miałem NIGDY do czynienia ... jestem kaloryfer z wielkiej płyty, gdzie jest CIEPŁO.... i tego samego oczekuję od chałupy...

inż.- czujny! chwała i ordery ci za to!

BasH
05-01-2011, 22:05
Podłogówka ma to do siebie, że długo się rozgrzewa i długo stygnie. Ja robię ją pod płytkami na korytarzu parterowym w centrum domu - taki akumulator ciepła w wylewce po wygaśnięciu pieca. Reszta domu na kalafiorach.

majki
05-01-2011, 22:06
1.Od systemu ogrzewania w domu chcemy ( orientacyjnie) :
- od listopada do lutego ( mrozy) w dzień stale jakieś 21-22C , nocą 20-21C.- TAK
- wrzesień-październik, marzec-kwiecień ( zimne wieczory) : wieczorem 22-23C w łazience . - TAK
- maj-sierpień : żeby nam nic w instalacji nie rdzewiało. - TAK
2.NETbet nie ma gazu i rachubę wchodzi kocioł na węgiel ( groszek) z podajnikiem. - TAK..ale z tym podajnikiem też chyba nie jest tak wesoło ( ekonomiczne spalanie węgla kamiennego? )
3.Intalacja ma być prosta i możliwie tania, do samoróbnego wykonania. - TAK
4.Możliwe są przerwy w dostawie prądu, więc potrzebne są obiegi grawitacyjne oraz przewidujemy czasowe dogrzewanie kominkiem .- TAK z nastawieniem się na pierwszy rok TYLKO na kominek
5.CWU w lecie będzie grzał prądem....a pieca niemożna do tego zaprząc?... znaczy pewnie chodzi tem zasilania i powrotu..?
NETbet

Co prawda sam mam gaz i kocioł stałopalny w którym przepalam tylko drzewem, ale w poprzedną zimę, jak dogrzewałem dom do temperatury około 15 stopni to kupowałem węgiel i nosiłem do domu ... wszędzie pył, brud, choć umiejscowienie mojej kotłowni nie jest super ( w środku domu w sumie ... )
Nie pamiętam jak Ty masz kotłownie, gdzies zaraz przy wejściu ? To pewno lepiej = czyściej, ale zawsze musisz dołożyc do pieca i nanieść węgla ...
Moja konkluzja - nie chciałbym ekogroszku ...
Luźny pomysł :
- prąd - dobrze ocieplasz dom, robisz mocno energooszczędny, 2 taryfy, maty grzejne w podłodze, czy grzejniki akumulacyjne ... ProStaś grzeje tylko prądem z naszej grupy, moze pogadaj jak to wychodzi ...
- węgiel ? - ok, ale tak jak Piczman - zwykły kociołek, bufor ciepła, palisz raz na 2-3 dni w opór, grzejesz wode w buforze, potem ona przez mieszacz grzeje podłogówkę. Ale tu też ocieplenie musi być spore ...
Kwestia braku prądu, to albo UPS, automatyczny generator, albo tak jak piszesz kominek z DGP ( albo wpięty do reku - chyba lepiej ), albo telefon do kolegi ... ;)
To takie moje luźne laickie gdybanie ;)

pozdrawiam, majki

BasH
05-01-2011, 22:09
Sprawa sterowania nadmuchem także nie jest taka prosta, bo przy nominalnej mocy wszystko działa jak trzeba, problem jest przy macach rzędu 20-30% mocy, bo tutaj często sam wentylator ma zbyt duży prześwit i dostarcza za dużo "lewego" powietrza... co przykłada się na większe spalanie...

Obecnie stosowanie wentylatory (zmieniłem na taki z 2 lata wstecz) mają wbudowaną przesłonę, która odchyla się w czasie dmuchania (regulacja grawitacyjna nakrętkami :) ) a domyka w czasie niedmuchania. Zatem "lewe" powietrze zasysane przez wentylator jest marginalną sprawą.

majki
05-01-2011, 22:12
Obecnie stosowanie wentylatory (zmieniłem na taki z 2 lata wstecz) mają wbudowaną przesłonę, która odchyla się w czasie dmuchania (regulacja grawitacyjna nakrętkami :) ) a domyka w czasie niedmuchania. Zatem "lewe" powietrze zasysane przez wentylator jest marginalną sprawą.

... a czasem to lewe powietrze jest niezbędne ... Np. przy paleniu drzewem. Mam tak ustawiony wentylator, że pracuje zawsze, nawet na najmniejszych obrotach. Wtedy piec nie "smołuje", spala czysto drzewo, do samego końca. I wbrew pozorom, nie oznacza to spalania szybszego wkładu.
Kurcze, zanim na to wpadłem ( znalazłem gdzieś na forach o paleniu drzewem ) minęło kilka miesięcy ...

pozdrawiam, majki

BasH
05-01-2011, 22:17
"Lewe" i tak jest zasysane nieszczelnościami przewidzianymi przez producenta kotła (drzwiczki popielnika). Kwestia ustawień sterownika pod konkretne paliwo (drewno, miał, groszek, ...) to ... zupełnie inna sprawa i kwestia doświadczenia : )

majki
05-01-2011, 22:23
"Lewe" i tak jest zasysane nieszczelnościami przewidzianymi przez producenta kotła (drzwiczki popielnika). Kwestia ustawień sterownika pod konkretne paliwo (drewno, miał, groszek, ...) to ... zupełnie inna sprawa i kwestia doświadczenia : )

To na pewno zależy od kotła, ja bym miał problem bo mam całkowice szczelny.
Jak kiedys paliłem tak, ze dmuchawa była gdzieś ustawiona na "30" to kocioł dochodził do temperatury zadanej momentalnie i się "odcinał". I masakra ....
Jak zaglądałem to po ścianach komory załadowczej leciała smoła, normalnie bym mógł drogę koło siebie zaklejać ;)
Teraz sucho, tylko regularne czyszczenie z sadzy której zawsze troche się zbiera ...

pozdrawiam, majki

BasH
05-01-2011, 22:26
Miałem kiedyś pomysł, aby doszczelinić kocioł sznurami azbestowymi, ale producent kotła ostrzegał właśnie przed takimi efektami, o których piszesz. Paląc otrzymuję przeregulowanie góra +2,3 stopnie + suchy wewnątrz piec

tomraider
05-01-2011, 22:43
Sorry ale muszę to napisać : Majki i BasH , ludzie co wy piszeta??????? Przecież właśnie się chwalicie że marnujecie swój opał. Powietrze to w 80% azot który TYLKO WYCHŁADZA paleniska waszych kotłów, im mniej powietrza użytego w procesie spalania tym strata kominowa jest mniejsza. Zmieńcie sposób palenia, a dmuchawy przestaną być potrzebne. Wszystko co trzeba wiedzieć o procesie spalania napisał Last Rico w wątku ekonomiczne spalanie węgla kamiennego , moi zdaniem to najlepszy wątek z wszystkich na tym forum , spis treści http://juzef.idl.pl/pub/ekonomiczne-spalanie-spis.html
Pozdrawiam.

Inż.
05-01-2011, 22:45
Jeśli chodzi o C.O. to zacząć trzeba oczywiście od ocieplenia a później rozmawiać o źródle ciepła... bo zapotrzebowanie i potrzeby użytkownika decydują o wyglądzie ostatecznym... jestem zwolennikiem wielu źródeł, ale też z jakimś umiarem, najlepiej dwa, trzy to przesada, ale kto bogatemu zabroni... jeśli chodzi o ogrzewanie elektryczne mam pytanie: co będzie jak zimy dowalą jak ostatnio na śląsku?, gdzie ludzie odcięci byli po 2 tygodnie od sieci, a nikt z nich nie mówił o tym, że zimno, tylko że lodówka nie chodzi:) więc na pewno ogrzewanie podłogowe - tak - ale jako uzupełnienie, główne źródło musi być uniwersalne... do napędzania pompy potrzeba mniej energii niż do grzałek... Najlepszym sposobem magazynowania ciepła jest dobrze zaizolowany bufor z wodą... więc takie rozwiązanie daje wiele możliwości.... bo jest gdzie wywalić nadmiar ciepła, gdy pali się w piecu, a dom już nie potrzebuje.... poza tym jeśli chodzi o komfort to w sypialniach lepiej odbiera się grzejniki... bo ja lubię jak jest 18-19 st. C, i wtedy rozgrzewam atmosferę inaczej:D ale to Netbet będzie wybierał i budował...

BasH
05-01-2011, 22:47
Nie narzekam na ilość zużytego rocznie paliwa, naprawdę...

Tomraider: dmuchawa ma na celu rozpędzić opał przy starcie, a potem tylko krótkie przedmuchy na usunięcie nadmiaru gazu, który mógłby przy mocnym samozapłonie uszkodzić piec, a nie dmuchać bez opamiętania cały czas - służy generalnie tylko dojściu do zadanej temperatury. PEWNA ilość tlenu do procesu spalania ( Z DEFINICJI) jest konieczna. Tego nie zmienisz. Po latach palenia i dochodzenia do doświadczenia wiem po spiekach i wyciąganych z pieca resztkach czego mu trzeba : ) Ma być tylko drobniutki pyłek i 2,5-3 tony miału na rok (obecnie)

majki
05-01-2011, 23:02
Sorry ale muszę to napisać : Majki i BasH , ludzie co wy piszeta??????? Przecież właśnie się chwalicie że marnujecie swój opał. Powietrze to w 80% azot który TYLKO WYCHŁADZA paleniska waszych kotłów, im mniej powietrza użytego w procesie spalania tym strata kominowa jest mniejsza. Zmieńcie sposób palenia, a dmuchawy przestaną być potrzebne. Wszystko co trzeba wiedzieć o procesie spalania napisał Last Rico w wątku ekonomiczne spalanie węgla kamiennego , moi zdaniem to najlepszy wątek z wszystkich na tym forum , spis treści http://juzef.idl.pl/pub/ekonomiczne-spalanie-spis.html
Pozdrawiam.

Sorry ale musze to napisać : nie czytasz co ja piszę ;) :)
Ja palę DRZEWEM. Wątek o ekonomicznym spalaniu WĘGLA znam i czytam regularnie. A palenie drzewem to zupełnie co innego ...
Zreszta pisałem, ze palę z dmuchawą ustawioną na miniumu, czyli tak jak piszesz, mam jak najmniej powietrza by nie wychładzac paleniska ale na tyle dużo, zeby piec na drzewie palił się ciągle i nie smołował ...

pozdrawiam, majki

tomraider
05-01-2011, 23:12
,,, Po latach palenia i dochodzenia do doświadczenia wiem
a jaki ja mam interes Cię wprowadzać w błąd, poprostu poczytaj wskazany wątek, a napewno nie pożałujesz.

BasH
05-01-2011, 23:14
Próbowałem do niego kiedyś podejść, ale przy 200 podstronach...
Wrzuciłem do zakładek i poczytam od dechy do dechy. Wchodzisz mi na ambicję : ) To dobrze. pozdr

tomraider
05-01-2011, 23:16
Majki sorry.

tomraider
05-01-2011, 23:29
Próbowałem do niego kiedyś podejść, ale przy 200 podstronach...
Wrzuciłem do zakładek i poczytam od dechy do dechy. Wchodzisz mi na ambicję : ) To dobrze. pozdr

Nie zapominaj, jestem Twoim fanem.... a fanów się szanuje,nie?

amalfi
06-01-2011, 01:14
Cześć. Zupełnie sie nie znam na tym, o czym piszecie, ale mam dość szukania budowy Netbeta po forum i przyszlam tu w celu subskrypcji wątku. ;)

netbet
06-01-2011, 07:34
Cześć. Zupełnie sie nie znam na tym, o czym piszecie, ale mam dość szukania budowy Netbeta po forum i przyszlam tu w celu subskrypcji wątku. ;)

...znaczy zaginął z akcji:D

netbet
06-01-2011, 07:39
Po latach palenia i dochodzenia do doświadczenia wiem po spiekach i wyciąganych z pieca resztkach czego mu trzeba : ) Ma być tylko drobniutki pyłek i 2,5-3 tony miału na rok (obecnie)

.no to weź no jeszcze skrobnij coś o piecu i powierzchni ogrzewanej...bom ciekaw!

i takie jeszcze jedno pytanie do all ... jak to jest palić w piecach bez podajnika? czyli takie dorzucanie węgla ..co ile?

b2211
06-01-2011, 10:46
Cześć. Zupełnie sie nie znam na tym, o czym piszecie, ale mam dość szukania budowy Netbeta po forum i przyszlam tu w celu subskrypcji wątku. ;)

Jednak mam rację poganiając Netbeta z tym uzupełnieniem dziennika, z informacji wynika iż lobby dewlopersko - budowlane w końcu wzięło się za jego dziennik :( tymi wpisami tylko udowadnia iż jest możliwe zbudowanie samemu domu a jak już nie samemu cały dom to chociaż część prac można wykonać bez udziału fachowców. No cóż miejmy nadzieję iż redakcja się nie podda i nie ulegnie temu wpływowemu lobby :)
Pzdr dla Majkiego jego dziennik był jako pierwszy który przeczytałem a którym zamierzam się sugerować podczas budowy własnego domku

b2211
06-01-2011, 11:06
Jeszcze jedno Netbet trochę poczytałem i popytałem o piecach wrodzona ciekawość zamierzam podobnie jak ty mieć kominek z DPG na pewno grawitacyjny (może o tym wcześniej pisałeś ale jestem dopiero na 11 str komentarzy do twojego wątku i nadrabiam zaległości) z uwagi iż jest tańszy w wykonaniu i eksploatacji oraz nie hałasuje, do tego piec z podajnikiem tłokowym na miał i ekogroszek (dla mnie miał będzie głównym paliwem) do tego ogrzewanie podłogowe w całym domu (i tu się zastanowię na tym czy kupię plan za 300zł czy sam rozrysuję całość) też myślałem o połączeniu z grzejnikami ale mam opinię tych co zrobili sobie w niektórych pomieszczeniach podłogowe i na drugi raz zrobią tak na całości. Do tego oczywiście podłoga w pokojach i salonie drewniana innej sobie nie wyobrażam szczególnie latem. Podajnik tłokowy a nie ślimakowy dlatego iż cechuje się podobno mniejszą awaryjnością szczególnie jeżeli chodzi o miał będzie wg mnie miało rację bytu (szuflada). Reasumując będą dwa źródła ciepła w przypadku awarii CO zostanie kominek z DPG.

BasH
06-01-2011, 11:14
.no to weź no jeszcze skrobnij coś o piecu i powierzchni ogrzewanej...bom ciekaw! i takie jeszcze jedno pytanie do all ... jak to jest palić w piecach bez podajnika? czyli takie dorzucanie węgla ..co ile?

Pow. grzana +-130 m^2, nie mierzyłem, ale tak na oko wychodzi. Piec 38 kW (!), przewymiarowany jak na chwilę obecną, bo był zakładany w 1999, jak jeszcze nie było styro na ścianach i okien PVC.
Ściany 1,5 supo z pustką pow. + 8 styro; nad piętrem 20 wełny.

Do tej pory paliłem małymi porcjami paliwa zapalanego od góry (ale z powietrzem ciągniętym od dołu, z popielnika), rano załadunek z ew. czyszczeniem, o 15 mały załadunek, o 22 dosyp na noc.
Dmuchawa odpalana przy porannym starcie kotła do rozpalenia luźno wrzuconych kromek drewna od żaru z poprzedniego dnia, rozgrzanie komina i pieca, po 15 minutach wsyp 2, 3 szufelek węgla (z 10-12 kg), o 15 wrzucam kilka kromek drewna, wieczorem powtórka z rana. Wagi dla obecnych temperatur (-10) dają pewną średnią na sezon miałowy - październik-koniec marca. Reszta roku przepalane zwykle drewnem.

Dziś testuję jakość spalania sposobem z podanego przez tomraider'a linku przy doszczelnionym popielniku i podawaniem powietrza górnego.

Podstawa dobrego palenia to płynna praca pieca - nie zero-jedynkowa, gaszenie, rozpalanie na maxa, tylko utrzymywanie stałej temperatury. Bardzo rzadko muszę podpalać paliwo - zapala się od starego, a więc cały czas mam żar w piecu.

tomraider
06-01-2011, 11:46
Witam.
Dziś chcę napisać o CIĄGLOŚCI IZOLACJI , zasadę którą żeby dobrze stosować trzeba najpierw zrozumieć. Są dwa sposoby ,,zobaczyć,, jak ciągłość izolacji wygląda w naszym budowanym domu:
-pierwszy to oczywiście projekt domu, zwłaszcza rysunki przekroi, ale czasem , jak mój , jest niedokładny czy wręcz ma w tym temacie błędy.
- drugi to wyobrażnia, opis metody ( dom na etapie wykonywania izolacji):
Wyobrażamy sobie że nasz dom ma już wykonane izolacje zewnętrzne wszystkich ścian i wewnętrzne skosów (połaci dachu) i sufitu podasza.
Zamykamy oczy i w wyobrażni ,,patrzymy ‘’ na nasz dom z góry trochę z boku,
i nagle ,, znikają wszystkie ściany, stropy, wieńce, wszystkie elementy drewniane dachu (czasem ze względu na konstrukcję i szparę wentylacji deskowania nie ,, znika'' murłata), słowem zostają : okna ,drzwi i cała izolacja ze styropianu i wełny. Teraz ,,przyglądamy jak się łączą poszczególne płaszczyzny izolacji, czy aby na pewno łączą ze sobą?, nie może być przerw czy szpar bo tam tworzą się mostki termiczne mogące skończyć się ucieczką ciepła i wyziębianiem np. ścian i powstawaniem tam grzyba czy pleśni.
NETbet już wiesz że dobrze zrobiłeś przewidując na wierzchu ściany szczytowej 12 cm styropianu, ale czy pamiętasz o styropianie na tym małym trójkącie u samej góry ściany szczytowej , powyżej izolacji sufitu poddasza, który trzeba zaizolować 12cm styro TAKŻE OD WEWNĄTRZ !!!!!!!!!!!.
Po co? By połączyć izolację góry ściany szczytowej i sufitu poddasza.
Zastosuj drugą metodę z wyobrażnią a na pewno uwierzysz.
Pozdrawiam.
PS. zalączam rysunek przedstawiający typowy błąd w sztuce, widok ,wewnątrz poddasza, na wprost ściany szczytowej, na czerwono są obszary możliwego zawilgocenia ściany dla przypadku kiedy muruje się ścianę szczytową aż do deskowania i nie ociepla ,,małego szarego trójkąta” nad sufitem.

amstrong89
06-01-2011, 13:42
BasH- żeby zatrzymać uciekające ciepło z CWU do instalacki mocuję się zawory klapkowe, albo grzybkowe. Zatrzymują one ruch wody ze zbiornika do Instalacji. Ja mam tak zrobione. Zbiornik 150l jak nagrzeje do 60C to trzyma 5 dni bez ciągnięcia. Normalnie to tak 2,5 dnia bo przez noc miesza się woda w zbiorniku ciepła z zimną i maleje stopniowo.
Moja opinia odnośnie eko spalania w piecu:
Mam Kostrzewe 200Ceramik pale drzewem i węglem(jak mi się podoba:) bez podajnika(węgiel orzech)
Przy niskich temperaturach na zewnątrz ciąg jest aż za duży więc muszę regulować przepustnicą wentylatora żeby nie było lewego powietrza. Przy drzewie przepustnica jest otwarta bo wolno się pali a przy węglu przymknięta żeby użyskac eko spalanie. Piec ma wkład ceramiczny i gazy(palne) które powstają przy spalaniu opału są "utylizowane w piecu". Wszystko zalezy od tego czym się pali. Znam takich de...i którzy palą drzewem niesezonowanym. Węgiel jest dobry na wysokie mrozy a w cieplejsze dni polecam drewno - sosenka.
Ja na twoim miejscu Netbet nie robiłbym sobie kotłowni z salonu. Kominek trzeba czyścić a jeżeli spadnie ci kawałek popiołu na dywan:bash:(lady się nieco zdenerwuje). Według mnie kominek służy do stworzenia miłej atmosfery w domu a nie grzania .Porządny kocioł z pompami i obowiązkowo z możliwością grzania grawitacyjnego. Ja osobiście nie polecam grzania tylko grawitacyjnie(dyskoteka rurowa, stuka i stuka aż spać nie można) Jak chcesz mieć bardzo szybko ciepło w chałupie to zastosuj grzejniki.Podajnik to dodatkowe urządzenie które może się popsuć( ma prawo) i w tedy kicha z paleniem musisz ładować ręcznie.Ciągnie też prąd. Jak masz dobrze ustawiony piec to ładujesz do niego dużo opału i na 3 godzinki masz spokój. Dodatkowy bufor ciepła(gdześ na forum wyliczyli że to zły pomysł). Dobre urządzenie żeby nie przegrzać kotła- zabierze nadmiar ciepła i nie trzeba ładować kasy w zawór bezpieczeństwa który tylko doleje nam zimnej wody do pieca marnując energię. Jak zbiornik akumulacyjny jest nagrzany to można go użyć do ogrzewania domu nocą i dnia następnego(nie trza bawić się z rana w palacza)

BasH
06-01-2011, 14:40
BasH- żeby zatrzymać uciekające ciepło z CWU do instalacki mocuję się zawory klapkowe, albo grzybkowe.

Pisałem o ucieczce przez cyrkulację CWU grawitacyjnie. Ale fakt faktem, że jak mam otwarty duży obieg tj. w zimę to duży obieg aktualnie potrafi wyciągnąć ciepło z zasobnika. Co podsuwa mi pewien pomysł:


Dodatkowy bufor ciepła(gdześ na forum wyliczyli że to zły pomysł). Dobre urządzenie żeby nie przegrzać kotła- zabierze nadmiar ciepła i nie trzeba ładować kasy w zawór bezpieczeństwa który tylko doleje nam zimnej wody do pieca marnując energię. Jak zbiornik akumulacyjny jest nagrzany to można go użyć do ogrzewania domu nocą i dnia następnego(nie trza bawić się z rana w palacza)


No właśnie - a może duży zasobnik warstwowy na CWU i wykorzystywać go do zwiększenia zładu wody w celu ZWIĘKSZENIA bezwładności instalacji i wydłużenia okresów między ładowaniem pieca? (ładujemy dzień wcześniej na noc, rano się spieszę do pracy i nie mam czasu napalić, ale dom mocno się nie wychłodzi dzięki zbuforowanemu ciepłu w zasobniku ciągniętego przez kaloryfery? Ma to sens?



PS: Post nr 1500... Niedługo pobijemy komenty do ekonomicznego spalania węgla...

tomraider
06-01-2011, 15:29
Dodatkowy bufor ciepła...... Dobre urządzenie żeby nie przegrzać kotła- zabierze nadmiar ciepła i nie trzeba ładować kasy w zawór bezpieczeństwa który tylko doleje nam zimnej wody do pieca marnując energię. Jak zbiornik akumulacyjny jest nagrzany to można go użyć do ogrzewania domu nocą i dnia następnego(nie trza bawić się z rana w palacza)

Witam.
Przypominam próbujemy pomóc właścicielowi koment NETbetowi. Rady ,jeśli ktoś raczy, dostosowujemy rady do kryteriów zatwierdzonych przez NETbeta w poscie # 1461.
Chłop wynajmuje mieszkanie, jak najszybciej chce zamieszkać we własnym domu. W pierwszym roku kasy starczy mu na kominek z płaszczem wodnym. Chce samoróbnie, prosto i TANIO zbudować C.O. by po jakimś czasie podłączyć do niego kocioł na węgiel ( pewnie z podajnikiem).
Amstrong 89 bardzo Cię proszę nie pisz już więcej że można mając bufor nie ładować kasy w zawór bezpieczeństwa. Jeszcze ktoś Ci uwierzy i będziesz mógł mieć kogoś na sumieniu. A co jak bufor jest właśnie całkiem naładowany i nie przyjmuje już ciepła a my zaoszczędziliśmy na bezpieczeństwie? BUM?
Każda otwarta instalacją C.O z kotłem czy kominkiem na paliwo stałe musi być zabezpieczona naczyniem wzbiorczym i zaworem bezpieczeństwa na zasilaniu.Amen. Układy zamknięte z np.wymiennikiem czy sprzęgłem hydraulicznym zabezpieczone zaworem z wężownicą schładzającą nie wchodzą u NETbeta w rachubę bo są DROGIE!!!!.
Pozdrawiam.

majki
06-01-2011, 16:35
Mam Kostrzewe 200Ceramik pale drzewem i węglem(

Witam w klubie :)
Ile Ci "ciągnie" na drzewie, jak załadujesz cąłą komorę ? - oczywiście suche, sezonowane, u mnie sosna.

NetBet, sorki za OT ;)

pozdrawiam, majki