PDA

Zobacz pełną wersję : Będę układał płytki w łazience... mam kilka pytań



Blizzard
13-11-2008, 11:41
Witam! Mam kilka pytań odnośnie układania płytek...

Pytki mam o wymiarach 420mm x (m300mm, będą okładane pionowo, na płytach gipsowo kartonowych, które wcześniej zagruntuje i pomaluje folia w płynie Atlasa.
Łazienka o wymiarach 2x2x2,6 (m)

1. Jakiej wysokości grzebieniem nakładać klej dla takich płytek?

2. Po ułożeniu pierwszej warstwy(generalnie drugiej) ile mogę w górę ułożyć płytek? Wszystkie? Czy trzeba odczekać aż zwiąże klej i dopiero kolejne warstwy ?

Jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to pozwolę sobie zapytać :)

zbigmor
13-11-2008, 11:44
Witam! Mam kilka pytań odnośnie układania płytek...

Pytki mam o wymiarach 420mm x (m300mm, będą okładane pionowo, na płytach gipsowo kartonowych, które wcześniej zagruntuje i pomaluje folia w płynie Atlasa.
Łazienka o wymiarach 2x2x2,6 (m)

1. Jakiej wysokości grzebieniem nakładać klej dla takich płytek?

2. Po ułożeniu pierwszej warstwy(generalnie drugiej) ile mogę w górę ułożyć płytek? Wszystkie? Czy trzeba odczekać aż zwiąże klej i dopiero kolejne warstwy ?

Jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to pozwolę sobie zapytać :)

Specjalistą nie jestem, ale wielkość grzebienia zależy raczej od nierówności ścian. Nie wiem po co czekać na kładzenie kolejnych warstw. Przecież one nie opierają się na sobie.

Marcin1978
13-11-2008, 14:37
Przykrec sobie listwe drewniana dobrze wypoziomowana na wysokosci jednej płytki minus 1-2 cm i zaczynaj ukladac od 2 rzedu. Grubosc grzebienia faktycznie dobiera sie do nierownosci sciany ale jak kladziesz na K-G to raczej bedziesz miał rowno. Jak skonczysz sciany to zabieraj sie za podłoge. Jak skonczysz podłoge to doklejasz brakujacy pasek przy podłodze ,cokoły,fugowanie i finito.

A i najwazniejsza rzecz. Zanim zaczniesz przyklejac plytki to DOBRZE JE ROZMIERZ NA SCIANIE. Zebys nie miał niespodzianki :D

vadiol
13-11-2008, 20:09
Przy GK uzyj klej elastyczny .

prono
14-11-2008, 09:14
Kiedyś znalazłem to : http://www.castorama.pl/porady/pokrycia-podlogowe/ukladanie-glazury.html.

Trociu
14-11-2008, 12:56
A dlaczego nie można zacząć od podłogi i potem cała ściana.
Co zrobicie, jeżeli się okaże, że gdzieś jest nierówno i część płytek z pierwszego rzędu będzie za duża a część za mała ??

Marcin1978
14-11-2008, 15:02
Co zrobicie, jeżeli się okaże, że gdzieś jest nierówno i część płytek z pierwszego rzędu będzie za duża a część za mała ??

Własnie dlatego :D

Pierwsze ukladam pierwsze plytki na scianach a nie plytki na podlodze z prostego powodu - nie chcialem zniszczyc plytek na podlodze podczas ukladania tych na scianie(zawsze cos spadnie ,klej kapnie itd). Jak zaczniesz od 2 rzedu minus 1-2 cm to napeno nie braknie ci nigdzie plytki a brakujacego centymetra nie zauwarzysz. Pozatym nie powinno ci nigdzie braknac bo plytki na podłodze ukladasz w poziomie wiec teoretycznie odległosc powinna byc równa.

vadiol
14-11-2008, 21:15
A dlaczego nie można zacząć od podłogi i potem cała ściana.
Co zrobicie, jeżeli się okaże, że gdzieś jest nierówno i część płytek z pierwszego rzędu będzie za duża a część za mała ??

Mozna zaczac od podlogi . Pozostaje jednak kwestia czystosci pracy , o czym pisal Marcin 1978 oraz fug . Latwiej jest dociac plytki scienne niz podlogowe . Latwiej jest wykonac polaczenie fuga podloga - sciana , w pionie .

Dalszej czesci wypowiedzi , zaczynajacej sie od slow "co zrobicie , jezeli ..." nie rozumiem .

Trociu
16-11-2008, 17:32
A dlaczego nie można zacząć od podłogi i potem cała ściana.
Co zrobicie, jeżeli się okaże, że gdzieś jest nierówno i część płytek z pierwszego rzędu będzie za duża a część za mała ??

Mozna zaczac od podlogi . Pozostaje jednak kwestia czystosci pracy , o czym pisal Marcin 1978 oraz fug . Latwiej jest dociac plytki scienne niz podlogowe . Latwiej jest wykonac polaczenie fuga podloga - sciana , w pionie .

Dalszej czesci wypowiedzi , zaczynajacej sie od slow "co zrobicie , jezeli ..." nie rozumiem .
Co do przycinania płytek ściennych i podłogowych - to moim zdaniem jest ta sama praca. Bo i tak dajesz najpierw podłogowe a potem ścienne. To samo tyczy się fugi na połączeniu.

A druga część wypowiedzi - tyczy się przypadków gdy masz trochę nierówną podłogę. I dajmy na to lekki spadek. Poziomica zbytnio nie wskaże a na długości kilku metrów się okaże, że to co zostawiłeś na początku zakładu 1cm na końcu okaże się za mało.

zrobtosama
17-05-2012, 15:25
W ksiazkach, ktore zawieraraja instrukcje ukladania glazury zalecaja uzycia tak deski poziomej z zaznaczeniem szerokosci kafelkow wraz z fugami, jak i pionowej z zaznaczeniem rzedow. W blokach z betonowej plyty trudno przytwierdzic deske do sciany, zatem czy mozna zaczac ukladanie kafelkow na scianie od pierwszego rzedu bez uzycia deski? A moze istnieje prostszy sposob przytwierdzenia deski bez uzycia kolkow?

zrobtosama
17-05-2012, 17:45
Gdyby ktos zechcial mi odpowiedziec to mam jeszcze jedno nurtujace mnie pytanie.
Musze usunac stara glazure w mieszkaniu, jak juz wspomnialam wyzej, z betonowej plyty. Szczerze powiedziawszy nie mam pojecia jak bedzie wygladala sciana. Czy wystarczy polozyc tylko gladz?

P.S. Brak mi polskiej czcionki, zatem prosze mi wybaczyc trudnosci w czytaniu moich wpisow

Lopesjus
17-05-2012, 18:31
Gdyby ktos zechcial mi odpowiedziec to mam jeszcze jedno nurtujace mnie pytanie.
Musze usunac stara glazure w mieszkaniu, jak juz wspomnialam wyzej, z betonowej plyty. Szczerze powiedziawszy nie mam pojecia jak bedzie wygladala sciana. Czy wystarczy polozyc tylko gladz?

P.S. Brak mi polskiej czcionki, zatem prosze mi wybaczyc trudnosci w czytaniu moich wpisow

Czy stara glazura leży w miarę równo? Po zrzuceniu starej, uzupełniłbym co większe ubytki, i zależnie od tego jak krzywa jest ściana, kładł glazurę na klej odpowiednio dobranym grzebieniem, żadnych gładzi. Wszystkie wcześniejsze rady, żeby zacząć oklejanie ścian od drugiego rzędu, nie biorą się znikąd. Warto przykręcić łatę i zadbać, żeby była dobrze wypoziomowana.

zrobtosama
17-05-2012, 19:15
Bardzo dziekuje za odpowiedz:). Stara glazura, na moje szczescie,jest zrobiona dobrze, robil ja dokladny, zaufany fachowiec, ale bylo to ponad 30 lat temu.
Czy "przykrecic late" znaczy podlozyc deseczke jako pierwszy rzad? Kombinuje jak moge i wymyslilam podlozyc jakis grubszy klocek, na ktorym opre drugi rzad kafelkow. Czy moze to byc dosc skutecznym rozwiazaniem?
Z serecznymi pozdrowieniami
Wanda

Lopesjus
18-05-2012, 08:27
Bardzo dziekuje za odpowiedz:). Stara glazura, na moje szczescie,jest zrobiona dobrze, robil ja dokladny, zaufany fachowiec, ale bylo to ponad 30 lat temu.
Czy "przykrecic late" znaczy podlozyc deseczke jako pierwszy rzad? Kombinuje jak moge i wymyslilam podlozyc jakis grubszy klocek, na ktorym opre drugi rzad kafelkow. Czy moze to byc dosc skutecznym rozwiazaniem?
Z serecznymi pozdrowieniami
Wanda

Łata to taka długa poziomica. Można też przykręcić (na dwa, trzy wkręty) inny prosty element (jakiś profil aluminiowy, raz zdarzyło mi się posłużyć panelem podłogowym bo miałem za długą łatę) byle go dobrze wypoziomować. Warto pomęczyć się i zamocować łatę nawet jeśli oznacza to rzeźbienie w betonie. Na poniższym zdjęciu glazurnik przykręcił jakiś profil

http://pa1.pl/wp-content/uploads/2010/09/ukladanie-glazury.jpg

a Tutaj masz pokazane, że podłoga leci zanim zostanie ułożony dolny pas na ścianach

http://budorol.pl/foto.php?x=500&y=328&url=http%3A%2F%2Fimages2.budorol.pl%2F%2Fimages2%2 Fporady_plytki_podloga3.jpg

zrobtosama
18-05-2012, 11:56
Lopesjus, bardzo dziekuje za rade i zalaczone zdjecia:). Mam wiertarke wysokoobrotowa, moze uda mi sie cos wywiercic, ale jeszcze wiekszy problem to zeby to bylo rowno :bash:

Jesli sie nie uda to znalazlam inne wyjscie - stare kafelki sa 15X15, nowe najprawdopodobniej 20X25. Dokonam ogledzin starej glazury z poziomnica, jesli wszystko bedzie ok usune wszystkie stare kafelki poza jednym, dolnym rzedem, na ktorym opre jakas listewke 5cm szerokosci i jakos ja podtrzymam i na tym uloze rzad nowych kafelkow. Tak samo zrobie z kafelami na sasiednich scianch, ktore wystaja ponad bufet i sa ulozone z metr ponad podloga.
I jeszcze tylko dwa pytania, bo nie moge sie nigdzie doczytac - 1) czym przypilowac kafelki, ktore umieszcza sie na naroznikach (wyczytalam, ze powinny byc zeszlifowane pod katem 45 stopni)? 2) Przyjacilka ostrzega mnie, ze kafelki moga odpasc, jak temu zapobiec, dlaczego odpadaja?
Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za cierpliwosc
Wanda

Lopesjus
18-05-2012, 14:26
Lopesjus, bardzo dziekuje za rade i zalaczone zdjecia:). Mam wiertarke wysokoobrotowa, moze uda mi sie cos wywiercic, ale jeszcze wiekszy problem to zeby to bylo rowno :bash:

Jesli sie nie uda to znalazlam inne wyjscie - stare kafelki sa 15X15, nowe najprawdopodobniej 20X25. Dokonam ogledzin starej glazury z poziomnica, jesli wszystko bedzie ok usune wszystkie stare kafelki poza jednym, dolnym rzedem, na ktorym opre jakas listewke 5cm szerokosci i jakos ja podtrzymam i na tym uloze rzad nowych kafelkow. Tak samo zrobie z kafelami na sasiednich scianch, ktore wystaja ponad bufet i sa ulozone z metr ponad podloga.
I jeszcze tylko dwa pytania, bo nie moge sie nigdzie doczytac - 1) czym przypilowac kafelki, ktore umieszcza sie na naroznikach (wyczytalam, ze powinny byc zeszlifowane pod katem 45 stopni)? 2) Przyjacilka ostrzega mnie, ze kafelki moga odpasc, jak temu zapobiec, dlaczego odpadaja?
Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za cierpliwosc
Wanda

Musisz stosować chociaż podstawowe narzędzia... Jeśli problemem jest listwa startowa, to nie wyobrażam sobie Ciebie docinającej narożniki na płytkach... To robota dla doświadczonego glazurnika i tylko gdy narożnik jest dobrze wyprowadzony, inaczej efekt będzie tragiczny. Amatorzy powinni myśleć o wykończeniach z listew PVC lub innych materiałów.
Wspominasz, że masz poziomicę - kup chociaż najtańszy profil G-K, np. taki: http://allegro.pl/profil-cd-60-budmat-karton-gips-profil-cd60-i2289545809.html

zrobtosama
19-05-2012, 08:30
Witaj Lopesjuszu:)
Wyznam Ci, ze nic mnie tak nie przeraza jak wbijanie gwozdzi w beton, na wysokosci 20 cm na podloga to nawet nie mozna wziazc porzadnego rozmachu, ale moze sa to tylko moje strachy na lachy. Wczoraj powiedzialam mezowi o moich zamiarach - dla niego z kolei najwiekszym problemem jest wywiezienie potluczonych starych kafelkow, doradzil, abym wynajela jakas mala ciezarowke, ktora je przetransportuje na sklad zroznicowanych odpadow :) (nie wiem, czy jest to prawidlowa nazwa). Mezus moj obiecal wyposazyc mnie w stalowe gwozdzie, ktore, jak zapewnia, albo wejda w sciane, albo sie zlamia:)
Mam poziomnice, ale zastanawiam sie nad kupnem laserowej, cena jednak troche mnie odstrasza. Nie wiem nawet czy jest latwa w uzyciu, bo z wyzsza technologia jestem troche na bakier. A co mam zrobic z tym profilem do karton-gipsu?
Z naroznikiem to sobie dam rade, jeden jego bok stanowi dlugosc sciany, ktora zajmuje kuchnia gazowa, drugi bok to prawie cala szerokosc zlewozmywaka, aby go pokryc wystarczy 1,5 kafelka na szerokosc i ze 4 na wysokosc. To jak Lopesjuszu, uszczkniesz rabka tajemnicy i wyjawisz czym mam spilowywac te naroznikowe kafelki? Dopiero jak sie nie uda pokryje obcymi listwami i to niechetnie, bo lubie perfekcje :yes:.
Dziekuje za raddy i zycze milego konca tygodnia :D

beton44
19-05-2012, 09:15
czemu nie czytasz dokładnie odpowiedzi, dobrze radzą

nie wbija się gwoździ w beton bo to sprawa nielekka :), wierci się dziurki,
w te dziurki wkłada tak zwane kołki rozporowe, i przykręca listwę startową do ściany....

http://zamocowania.pl/grafika/kolki/mini/guexp.gif

jak tu już ktoś pisał, jeżeli to wyzwanie z mocowaniem listwy jest zbyt poważne
to może warto jednak pomyśleć o porzuceniu idei samodzielnego przylepiania płytek ?

zrobtosama
19-05-2012, 11:16
Betonie44, ze dobrze radza to nie mam cienia watpliwosci :) Czytam jak umiem i czasami potrzebuje kawy na lawe, aby zrozumiec :yes:, ot, tak jak Ty to obrazowo zrobiles i za co Ci bardzo dziekuje.
Rzeczywiscie, jest to tak jak nazwales - "wyzwanie z mocowaniem", bo betonu nie rozwalisz kobieca precyzja. Idei samodzielnego polozenia kafelkow nie porzuce i nie jestes pierwszym, ktory probuje mnie od tego odwiezc. I chyba tez nie ostatnim :). Poloze je albo sama, albo ich nie bede miala. I zdaje sobie sprawe, ze finansowo moze mnie to kosztowac wiecej niz zaplacilabym wykwalifikowanemu glazurnikowi. Problem w tym, ze nie mam juz takowego w Lodzi. Moge sie zdac tylko na tych z ogloszenia, ale kto sie zjawi to tez nie wiadomo. Moge trafic na takich "specjalistow" jakich przez ogloszenie wybrala moja mama do klejenia tapet. Zrobili jej w korytarzu nie tylko okragle katy (doslownie!), ale, aby dopasowac wzor, zalozyli wzdluz polaczen na 2-3 cm tapete na tapete. Przyznaje, ze przy wzorze w male prostokaty tych zakladek nie widac, ale te nie zostaly nawet ze soba sklejone i przy moich dokladniejszych ogledzinach dopatrzylam sie tej fuszerki. Widac natomiast te okragle katy i bardzo raza. Na dobra sprawe to tapeta byla by do zerwania i boje sie, ze podobnie moze sie zdarzyc z glazura.

Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za wyjasnienia :)

Lopesjus
19-05-2012, 17:28
Łata lub inny prosty kawałek "czegoś" mocujesz do betonu na kołkach rozporowych. Nie kupuj laserowej poziomicy. Te z linii "ekonomicznej" maja kiepską dokładność. Płytki na narożnikach tnie się za pomocą maszyny tnącej wodą - raczej takiej nie posiadasz. Można to zrobić szlifierką kątową, ale wymaga to naprawdę niesamowitej wprawy. Amator najpewniej odetnie sobie palce... Efekt w postaci zakurzonego całego mieszkania - gwarantowany. Grupa łódzka muratora jest dość prężna, wejdź tam, i zapytaj... na pewno ktoś poleci dobrego glazurnika. Położenie tapet przy takiej robótce to jak spacer po parku do maratonu... Nie chcę Cię zniechęcać, ale pomysły macie (oboje z mężem) dość dziwne pod względem ekonomicznym. Zamiast wynajmować ciężarówkę, poproście Waszego odbiorcę śmieci o podstawienie małego kontenerka lub big-baga. Informacja dla Twojego męża: wbicie stalowca w beton wielkiej płyty wcale nie jest takie łatwe.... a mówimy o precyzji pod poziomicę

vadiol
19-05-2012, 21:19
Moze zostawmy z boku problem znalezienia solidnego glazurnika w mieście liczącym 737 098 dusz i skupmy się na odpowiedzi .
Tak jak pisał Lopesjus . Do szlifowania pod katem 45* uzywa sie pily z wodnym chlodzeniem .
Moim i mojej rodziny zdaniem , Zrobtosama - dasz rade .

beton44
19-05-2012, 22:17
młodziście :D

ja jeszcze całkiem dobrze pamiętam jak szlifowano ręcznie

zrobtosama
19-05-2012, 23:32
Witam Panow serdecznie :)
@ Vadiol - to sie nazywa uskrzydlac ludzi :wave: Wreszcie mam kogos po mojej stronie i to nawet cala rodzine! Jestescie wspaniali!
@ Lopesjus - to tez moze byc bardzo rozsadne wyjscie - szukac opini wsrod lodzkiej grupy! Przejrze pozniej dokladniej wypowiedzi, mam nadzieje, ze znajde taka, ktora juz poleca glazurnika. Bylo by to dla mnie swietne wyjscie. a potrzebuje jeszcze hydraulika i kogos do wymiany okien wiecTwoje rozwiazanie na pewno sie przyda. Dziekuje.
Ale gdyby nie udalo mi sie znalezc glazurnika to mowisz, aby nie kupowac poziomnicy laserowej w ekonomicznej cenie? Wczoraj znalazlam taka za ponad 750 zl i mina mi zrzedla, ale dzisiaj natrafilam na Boscha po calkiem rozsadnej cenie:
http://www.agito.pl/bosch-laser-krzyzowy-samopoziomujacy-quigo-4066-556505.html
i te jestem gotowa kupic. Ta firma to chyna jednak jakas gwarancja, co Ty o tym myslisz?
A tak w ogole to musze sie pochwalic, ze wbilam dzisiaj na probe stalowy gwodz w beton :yes: . W ten sam beton, do ktorego moj maz, aby zainstalowac ramie parasola, musial uzyl czegos w rodzaju malego mlota udarowego. Jest gotow nawet pozyczyc mi go do Lodzi, ale nie mam do swojej dyspozycji samochodu, zastanowie sie czy warto mi go targac pociagiem w walizce. Ponadto moj mezus, zlota raczka, pokazal mi chwyt jak sie wbija takie gwozdzie na niskich wysokosciach - trzeba obrocic sie tylkem do sciany, lekko pochylic i wtedy walic mlotkiem z calej sily w gwozdz.
@ beton44 . a czym sie je szlifowalo? Pilnikiem?

A swoja droga to szkoda, ze nie mam w Lodzi dostepu do internetu, przy Waszej pomocy moglabym ukladac kafelki zdalnie sterowana :)

beton44
20-05-2012, 06:19
pilnikiem się nie szlifuje, tylko piłuje...

szlifuje się na kamieniu ściernym...


przy narastającym problemie z wywierceniem kilku dziurek w ścianie
dalej odradzam przylepianie płytek, tam będą dużo bardziej problemowe problemy :D

zrobtosama
20-05-2012, 09:58
dziekuje, betonie44

Lopesjus
20-05-2012, 12:31
Laser całkiem, całkiem. Za 299zł glazurnik położy od 4 do 6m2 (nie znam lokalnych stawek). Generalnie wierzę w Was, nie widzę tylko tych narożników. Glazurnik weźmie za metr bieżący takiego narożnika jak za ułożenia m2 glazury. Jeśli faktycznie zdecydujecie się na rozwiązanie przez ręczne szlifowanie, to lepiej jest obrabiać oryginalną krawędź płytki, niż docinaną.

vadiol
20-05-2012, 14:48
Wszystkie poziomnice laserowe , w cenie poniżej tysiąca zł , maja kropkę (linie) , w odległości kilku m , wielkości 1cm* .

vadiol
20-05-2012, 14:54
pomylka

gti11
20-05-2012, 19:15
Jeśli masz problem z przykręceniem listwy to ją przyklej , zamiast lasera kup zwykłą dobrą poziomice i łatę murarską

zrobtosama
21-05-2012, 11:55
Witam Panow zaangazowanych w moja sprawe :)
Tez zrobilam rachunek i tez mi wyszlo, ze to samodzielne kladzenie oklo 10m2 plytek bedzie mnie troche kosztowalo. "Za 299zł glazurnik położy od 4 do 6m2 " - niby tak, ale beda to 4 do 6 m2 glazury-nie-wiadomo-jak-polozonej. Za Twoja rada zostawilam wczoraj wpis w grupie lodzkiej. Wyglada mi na to, ze klopotu z wyborem miala nie bede, bo nikt, jak do tej pory, nie odpowiedzial na moj apel. Oczywiscie, jeszcze nic straconego, moze ktos sie odezwie. Szperalam troche w ogloszeniach i nawet kogos znalazlam, ale post byl sprzed 5 lat, wiec od tego czasu sporo moglo sie zmienic. Popatrze jeszcze w tych z ostatniego roku.
Rownolegle do moich poszukiwan fachowca musze przygotowywac sie do samodzielnej pracy. Jak widze moja determinacja wzbudza zaufanie :). Rzeczywiscie, dam sobie spokoj z tym recznym szlifowanie, bo sily moga mnie opuscic i nic z tego nie bedzie. maz tez radzi, abym ograniczyla sie do swoich mozliwosci i nie gonila wygorowanych wymagan. Wykoncze naroznik czyms obcym.
Moze faktycznie az tak bardzo ta poziomnica laserowa nie jest mi potrzebna. Rysowalam kiedys na scianach 2,80m wysokich i prawie 5m dlugich kwadraty 20x20. Robilam to przy pomocy zwyklej poziomnicy, linijki, a do wyznaczania pionowych linii mialam klucz zawieszony na sznurku. Wlozylam w to mnostwo czasu i wysilku, a efekt byl znakomity. Kupie jednak te laserowa, bo na pewno, przy krzyzowm promieniu usprawni mi prace. Ponadto, gdyby cos mi tam nie wyszlo, nie bede obgryzac paznokci, ze pozalowalam srodkow. Wezme tez ze soba te stara, wyprobowana poziomnice.
@ Vadiol
"Wszystkie poziomnice laserowe , w cenie poniżej tysiąca zł , maja kropkę (linie) , w odległości kilku m , wielkości 1cm* ." I co z tego? :D:D:D Twoja informacja jest tak skondensowana, ze nic z tego nie rozumiem. Podejrzewam, ze jest to jakas wada, jesli zaznaczasz, ze to przy wszystkich poziomnicach ponizej 1000 zl. Moge Cie prosic o dokladniejsze wyjasnienia?
Bede tez potrzebowala przecinarki. Nie sadze, abym kiedykolwiek (o ile moje staranie nie zakoncza sie fiaskiem) porwala sie na kladzenie plytek wiekszych niz 33X33cm. Wystarczy mi taka
http://www.leroymerlin.pl/narzedzia-budowlane/narzedzia-glazurnicze/reczne-maszynki-do-ciecia-plytek/przyrzad-do-ciecia-glazury-400-mm-75040-mega,p139597,l744.html
czy moze lepiej ta:
http://www.leroymerlin.pl/narzedzia-budowlane/narzedzia-glazurnicze/reczne-maszynki-do-ciecia-plytek/przecinarka-do-glazury-reczna-mgl600-walmer,p33573,l744.html.
@gti11. dziekuje za rade - tez myslalam, aby te wypoziomowana listwe najpierw przykleic klejem na goraco, a dopiero potem mocowac sie z solidniejszym przytwierdzeniem
Zycze panom milego tygodnia i dziekuje za iscie anielska cierpliwosc

Lopesjus
21-05-2012, 13:06
Będziesz jeszcze potrzebować mieszadło do kleju, powinno pasować do jakiejś budżetowej wiertarki i otwornicę (przyłącza, elektryka, wszystko co "wyłazi" ze ściany). Do fugowania warto użyć takiej "pacy" z gumową krawędzią. Przydatne będzie też narzędzie do profilowania fugi (nieźle sprawdza się najtańsza zapalniczka)

zrobtosama
21-05-2012, 16:28
Dziekuje za dalsza pomoc :)
czy moglbys mi jeszcze powiedziec czym zalalatac ubytki w scianie po usunieciu starych kafelkow? Wystarczy gips, czy musi byc cement (sciana w budownictwie wielkoplytowym)?
Przegladalam dzis rekomendacje specjalistow w grupie lodzkiej. Znalazlam glazurnika, podana jest nawet strona internetowa, obejrzalam na zdjeciach wnetrza, ktore wykonczal. Sa to tak obszerne i eleganckie apartamenty, ze nawet nie mam smialosci proponowac temu panu jakichs prace w mojej skromnej kuchence. Ponadto mysle, ze jego ceny stoja na wysokosci tych supereleganckich wnetrz:)
Moje "zrob to sama" staje sie coraz bardziej realne :yes:

Lopesjus
21-05-2012, 19:38
Dziekuje za dalsza pomoc :)
czy moglbys mi jeszcze powiedziec czym zalalatac ubytki w scianie po usunieciu starych kafelkow? Wystarczy gips, czy musi byc cement (sciana w budownictwie wielkoplytowym)?

Ja bym zarzucił klejem do glazury, jeśli nie są zbyt wielkie. Nie mam zaufania do gipsu pod glazurą



Przegladalam dzis rekomendacje specjalistow w grupie lodzkiej. Znalazlam glazurnika, podana jest nawet strona internetowa, obejrzalam na zdjeciach wnetrza, ktore wykonczal. Sa to tak obszerne i eleganckie apartamenty, ze nawet nie mam smialosci proponowac temu panu jakichs prace w mojej skromnej kuchence. Ponadto mysle, ze jego ceny stoja na wysokosci tych supereleganckich wnetrz:)
Moje "zrob to sama" staje sie coraz bardziej realne :yes:

Pytając, nic nie ryzykujesz

zrobtosama
22-05-2012, 07:57
Dziekuje:) , tak zrobie

"Pytając, nic nie ryzykujesz"

Mowisz... Mam zaufanie do Twoich rad wiec rozwaze :)

Milego dnia

gti11
22-05-2012, 11:55
Mniejsze ubytki i nierówności ściany wyrównaj klejem do płytek , większe zaprawą wyrównującą .

Jarek.P
22-05-2012, 15:35
Przecinarkę do glazury kup tą drugą (WALMER), one są naprawdę dobre.

A jeśli planujesz fazowanie płytek, bądź jakieś bardziej skomplikowane cięcia w samych płytkach, odżałuj jeszcze 120zł i kup stolikową przecinarkę elektryczną "na mokro". Zamiast przecinarki od biedy można i szlifierkę kątową (z tarczą diamentową, koniecznie), ale stolikowa o wieeele wygodniejsza jest.

Poziomica laserowa - dołączę do kolegów odradzających ten zakup. Dobrej klasy przydaje się przy gipskartonach itp, ale przy glazurze to zbędne urządzenie, uwierz doświadczonemu amatorowi :) (zapraszam do mojego dziennika, tam opisuję wiele własnych perypetii z glazurą). Tak czy tak do glazury musisz zacząć od listwy startowej, jak już tu koledzy pisali, przy jej montażu laserowa poziomica owszem mogłaby się przydać, ale dokładnie tak samo (jak nie lepiej nawet) zrobisz to z poziomicą klasyczną.

J.

ikaria
22-05-2012, 20:26
Zasadniczo jesli stare płytki trzymaja sie dobrze,to najlepiej bedzie połozyć na nie nowe.Szybko i bezboleśnie.

zrobtosama
23-05-2012, 12:42
Witam serdecznie :). Dziekuje Wam za rady, ktorymi staracie mi sie pomoc. Nie byc sama w odwaznym zamierzeniu dodaje mi wiary w siebie i checi, aby sprostac zadaniu.

@ Ikaria - przed laty moj maz tak zrobil z kafelkami na balkonie, ale ja zamierzam byc lepsza, beh, mam zamiar zapedzic go w kozi rog :yes:

@ gti11 swietnie, ale licze, ze nie bedzie ubytkow powyzej 0,5 cm, bo te, jak wyczytalam trzeba juz traktowac zaprawa wyrownujaca

@ Jarek P. boje sie bardzo tych elektrychnych narzedzi. Mialabym ochote posluzyc sie nimi, ale nie sadze, aby udalo mi sie skutecznie utrzymac w lapkach szlifierke katowa o wadze znacznie przekraczajacej 2 kg. Skonczylo by sie to najprawdopodobniej wg przewidywan Lopesjusza, podobnie z przecinarka elektryczna. Walmera sobie jednak nie odmowie. Czy ona tnie tez kafelki podlogowe? Chetnie pozniej zajrze do Twojego dziennka.

Wczoraj, razem z mezem i zupelnie przez przypadek znalezlismy sie w nowopostawionym domu. Jak sie okazalo jego wlasciciele, malzenstwo w srednim wieku, sami robili wszystkie prace. Pani domu, nie przewyzszajaca mnie warunkami fizycznymi, ukladala razem z mezem kafelki, nawet te podlogowe okolo 30 cm. Podzialalo to na mnie stymulujaco i powzielam decyzje - klade ja sama. W drodze powrotnej kupilismy poziomnice laserowa :). Moim probom nie bylo konca, a i tez zrozumialam o czym pisal Vadiol - projektowana linia jest gruba. Moze nie az 1cm, ale okolo 0,5. Miom skromnym zdaniem moglaby byc ciensza, ale chyba da sie temu zaradzic- jako odniesienie brac przy kazdym pomiarze np. tylko gorna krawedz.
Po wczorajszej wizycie moj maz zaczal poswiecac mi wiecej czasu i od samego rana mialam warsztaty glazurnicze :wiggle: Jako pierwsze cwiczenia - szlifowanie rogow (nazywa sie to flizowka?). Mozolna to praca przy recznych narzedziach, ale dalam rade! Mam tylko jedno pytanie, po opilowaniu jej na zewnetrznej krawedzi do okolo 2 mm grubosci od nazwijmy to liczka, maz stwierdzil ze wystarczy, bo jeszcze je uszkodze. Czy rzeczywiscie wystarczy czy nalezy spilowac mozliwie najwiecej? Potem bylo lamanie kafelka na olowku, tez dalam rade, ale straszliwie ciezko mi to przyszlo. Efekt tez nie byl zadowalajacy, nie wyszlo to jakby nozem przecial. Czy z przycinarka jest lzej?

Jarek.P
23-05-2012, 13:28
Walmerem przetniesz spokojnie nawet płytkę gresową. Ale od elektronarzędzi obawiam się nie uciekniesz. Bo jak np. wytniesz w płytce kwadratowe podcięcie (żeby otrzymać płytkę w kształcie "L")? Ręcznie brzeszczotem wolframowym się zahetasz a i tak nie zrobisz tego równo.

Szlifierki kątowej możesz się bać, ok, ale taka stolikowa jest bezproblemowa i tej się bać nie musisz absolutnie. A na niej zrobisz bez problemu i fazowanie płytek, o wiele równiej i dokładniej w dodatku niż ręcznie - swoją drogą wyrazy podziwu składam nawet za tą jedną ręcznie sfazowaną płytkę. Wyobraź sobie jednak, że masz teraz tych płytek do sfazowania dwadzieścia i wszystkie one muszą być sfazowane dokładnie tak samo... Dasz radę? Ile czasu Ci to zajmie? Bo na tej stolikowej przecinarce to jest kwestia 10 minut.

Co do samego fazowania - mąż ma rację, nie warto z fazą dojeżdżać do samego lica, łatwo o uszczerbienie wtedy a i taki narożnik później jest też BARDZO wrażliwy na uszkodzenie, lepiej zostawić ze 2mm na prosto (przy stolikowej przecinarce tak samo - najpierw tnie się prostopadle, a dopiero potem przechyla tarczę i fazuje, nie warto ciąć od razu z ukosa)

Łamanie płytki na ołówku to glazurnicze średniowiecze, daj spokój, szkoda czasu i zachodu na naukę czegoś takiego. Ręzną przecinarką (tym Walmerem) zrobisz to i równo, szybko i dokładnie.

J.

zrobtosama
23-05-2012, 17:42
Witam Cie Jarku i milo mi, ze ktos juz mnie chwali :-)
Mimo zamiaru kupna przecinarki, jestem zadowolona, ze daje sobie rade nawet w sredniowiecznych warunkach, nigdy nie wiadomo... Jesli chodzi o szlifowanie to musze to jednak zrobic recznie, zajmie mi to troche czasu, ale w koncu nikt mnie nie goni (meza zostawiam w naszym wspolnym domu).
Czy to ktores z tych urzadzen o jakich mowisz
http://www.leroymerlin.pl/elektronarzedzia/szlifierki-polerki-strugi/frezarki,a442.html
Po skonczonym ukladaniu nabiore wprawy i bede madra (mam nadzieje), a ze bylo by jeszcze wiele do zrobienia podaruje ja mojemu mezowi. Wowczas to on bedzie cial, szlifowal, ukladal, a ja, juz z wysokosci kilku szczebli mojej praktyki bede go instruowac, doradzac i wskazywac palcem co i jak zrobic.

Jarek.P
23-05-2012, 18:55
Musisz ręcznie? Dlaczego?

Urządzenia, które pokazujesz to frezarki. Do drewna, nie do glazury. Mi chodzi o coś takiego:

http://www.leroymerlin.pl/narzedzia-budowlane/narzedzia-glazurnicze/elektryczne-przecinarki-do-plytek-i-mat-budowlanych/elektryczna-przecinarka-do-plytek-ceramicznych-a044010-dedra,p36392,l741.html

http://www.leroymerlin.pl/narzedzia-budowlane/narzedzia-glazurnicze/elektryczne-przecinarki-do-plytek-i-mat-budowlanych/przecinarka-elektryczna-do-glazury-a040010-pansam,p140216,l741.html

J.

zrobtosama
24-05-2012, 08:02
Witaj!
Staram sie byc dzielna, ale Ty mnie jednak wyraznie przeceniasz :-) Musze dac sobie rade prostymi narzedziami, bo tych na wyzszym szczeblu nie umiem uzywac. troche sie ich boje, a i maz trzyma mnie od nich z dala. Nie pozwala mi sie zblizac nawet do elektrycznej pily stolikowej, bo sobie krzywde zrobie :P .Kiedys potrzebowalam pilnie klockow drewnianych, maz nie mial czasu pociac mi palet i dal tylko pile reczna. Mala pila o malych zabkach (tej wiekszej nie moglam uciagnac) pocielam je az dwie. Trwalo to troche, ale dalam rade :-) Te 10m2 kafelkow zamierzam, nie spieszac sie, ulozyc w tydzien. Bede je ukladac i kazdego dnia cos tam sobie przypiluje. Nie bedzie zle!
Dziekuje za linki :-)
Milego dnia

zrobtosama
08-10-2012, 11:17
Witam serdecznie po dlugiej przerwie, ale moj planowany miesieczny pobyt w Lodzi nieoczekiwanie wydluzyl sie do prawie czterech miesiecy, a jak pisalam wczesniej, nie mialam tam dostepu do internetu.

Z wielka satysfakcja chce Was poiformowac, ze moje zamierzenia powiodly sie! Teraz chce podzielic sie moimi skromnym doswiadczeniem.

Poziomnica laserowa okazla sie nieoceniona, bez niej nie wiem czy dalabym rade wypoziomowac wszystko idealnie. Wybrane przeze mnie plytki 25x40 cm byly troche przyduze jak dla kogos bez doswiadczenia, latwiej jest ukladac na nierownych scianach te mniejsze. Ale dalam sobie rade, aczkolwiek nie obylo sie bez meskiej pomocy :yes: Deski startowe przykleilam klejem na goraco. Zastosowalam takze pionowa listewke i dzieki niej udalo mi sie uzyskac rowniotkie rzedy w pionie. Pierwszych 10 plytek ulozylam sama samiutenka, a przy ich wielkosci byla to 1/3 sciany . Efekt byl zaskakujacy nie tylko dla mnie, moja dokladnosc wprawila w podziw wszystkich ogladajacych. Nastepnego dnia, pod okiem kolegi - zlotej raczki- ulozylam 20 i ....padlam z wyczerpania. Trzeciego dnia kolega ukladal juz je sobie sam, bo mnie bolal kazdy miesien. Potem dobil moj maz i panowie radzili sobie beze mnie :p

Oczywiscie ulozenie plytek na kazdej scianie rozrysowalam wczesniej na kartce. Zrobilam dwa bledy przed ktorymi chcialabym ostrzec innych. Glazure zaczynalam ukladac od drugiego rzedu od podlogi i pozostawilam zbyt mala przestrzen na pierwszy rzad plytek. Ale nie wiedzialam, ze przycinarka do glazury nie obetnie mniej niz 1.5cm. Te waskie skrawki plytek trzeba bylo przycinac czyms co moj kolega nazywa flexem. Podobnie bylo z plytkami w pionowych rzedach w rogu sciany. Zaczelam rowniez od drugiego rzedu pozostawiajac 40-centymetrowa przestrzen (dlugosc plytki) od rogu . Sciana okazala sie byc krzywa i miejscami zwezala sie o kilka milimetrow. I tu znow nie obeszlo sie bez flexa.
Obylo sie bez plastykowego naroznika zewnetrznego, ale to juz zasluga tylko i wylacznie mojego kolegi :yes:

Pragne raz jeszcze podziekowac wszystkim Forumowiczom, ktory starali mi sie pomoc udzielajac rad i wskazowek.
Szczerze zachecam innych do wyprobowania wlasnych mozliwosci, bo diabel nie taki straszny. Dokladnosc i entuzjazm daja niespodziewane efekty nawet przy bardzo zwariowanych pomyslach :)

m4rsh4ll
08-10-2012, 11:42
Cześć mała, wklej zdjęcia ze swojej pracy...