PDA

Zobacz pełną wersję : Problem z kotłem Vitodens 200



joanka77
11-12-2008, 09:59
O dwóch lat używamy kotła Vitodens 200 Viessmann i wszystko z nim było w porządku do tej pory, ale od jakiś 2 miesięcy zaczął jakos dziwnie pracować.

Jego dziwność polega na tym, że przy włączaniu gazu tak jakby nie może sie załączyć. Wygląda to tak jakby się próbował załączyć kilka razy pod rząd, aż wreszcie mu sie udaje za np 5 razem. Piec miał robiony przegląd i był czyszczony w sierpniu.

Może miał ktoś podobny problem albo wie co sie z nim dzieje ?? Na razie nie wzywałam serwisu, bo wodę grzeje dobrze i ogrzewanie tez działa normalnie.

joanka77
11-12-2008, 10:57
Dodam jeszcze że kocioł nie wyświetla żadnego kodu usterki.

mikolayi
11-12-2008, 11:21
jaki masz gaz ?

joanka77
11-12-2008, 11:38
gaz ziemny gr.II GZ 50

mikolayi
11-12-2008, 11:55
miałem podobny problem w zeszłym sezonie ale przy gazie GZ35
przyczyny były dwie (niezależnie)
1) zabrudzenie - czyszczenie pomogłlo - u Ciebie raczej nie występuje ten problem, chyba że w pomieszczeniu gdzie wisi kociol prowadziliście ostatnio jakieś pylące prace
2) problem z doborem parametrów mieszanki do spalania - wynikało to z rodzaju gazu a w zasadzie ze składu mieszanki dmuchanej przez gazownię. Jednak u mnie kocioł po kilku próbach startu (zapewne słyszysz pstryk, potem dzwięk idący w górę, odpalenie palnika (charakterystyczny szum) i nagle wszystko klops i od nowa) wyrzucał ostatecznie błąd automatu palnikowego F4. Problemy występowały coraz częściej aż do praktycznie niemożnosci korzystania z kotła.Być moze u Ciebie przyczyna jest podobna - tak czy owak firmowy serwisant za regulację nie wziął nic :)

joanka77
11-12-2008, 12:03
czyli jednak musze poszukać serwisanta ... a moze możesz polecic kogoś z okolic Krakowa albo Wieliczki ?

mikolayi
11-12-2008, 12:30
niestety :( jestem z WLKP

AVID
11-12-2008, 18:42
U mnie były dokładnie takie same objawy.Przyjechał serwisant i powiedział ze spaliła sie osłona palnika i trzeba ja wymienić i oczywiście ta częśc nie podlega gwarancji:)):):)Nie wiem ile będzie kosztowac ale jak ją przywiezie to powiem.

pablitoo
11-12-2008, 19:08
U mnie były dokładnie takie same objawy.Przyjechał serwisant i powiedział ze spaliła sie osłona palnika i trzeba ja wymienić i oczywiście ta częśc nie podlega gwarancji:)):):)Nie wiem ile będzie kosztowac ale jak ją przywiezie to powiem.

Też masz Vitodensa 200 ?? - dziwne - w tym kotle palnik nie ma żadnej osłony - oczywiście piszę o cylindrycznym Matrixsie - palnik Vitodensa na fotce poniżej :

http://images32.fotosik.pl/417/601f7d4e216d129b.jpg (www.fotosik.pl)

AVID
12-12-2008, 11:50
Tak naprawdę to to na czym leży pędzel było zawilgotnione i nadkruszone tj poprostu się kruszyło.A serwisant mi powiedział że to jest osłona palnika i trzeba to poprostu wymienic.Zastanawiam się nadprzyczyną takiej usterki hmmmm Może jakoś gazu podawanego z gazoni ma na to wpływ nie wiem bo nie jestem z branży:):):)Może jakiś serwisant sie tu uaktywni i powiem mi czy ktoś mnie nabija w butelke:(

joanka77
12-12-2008, 12:24
A ja jestem rozczarowana marką Viessmann. Myślałam, że kupujac piec niby renomowanej firmy i robiąc mu zalecane przeglądy co rok przynamniej jakieś 10 lat popracuje bezawarynie a tu klops.... Gwarancja się skończyła i piec się zepsuł.

pablitoo
12-12-2008, 12:45
Tak naprawdę to to na czym leży pędzel było zawilgotnione i nadkruszone tj poprostu się kruszyło.A serwisant mi powiedział że to jest osłona palnika i trzeba to poprostu wymienic.Zastanawiam się nadprzyczyną takiej usterki hmmmm Może jakoś gazu podawanego z gazoni ma na to wpływ nie wiem bo nie jestem z branży:):):)Może jakiś serwisant sie tu uaktywni i powiem mi czy ktoś mnie nabija w butelke:(

Stosując nomenklaturę "serwisanta" to jest to bardziej osłona obudowy a nie palnika . Materiał przypominający pumeks lub szamot którym wyłożona jest blacha obudowy wymiennika do której zamocowany jest palnik .
U mnie tak wygląda ta osłona po roku użytkowania kotła - jest w stanie idealnym .

Jak długo używasz już kotła ??

AVID
12-12-2008, 20:48
Kotła używam 1.5 roku!!!!!I dlatego to dla mnie bardzo dziwne że to się zużyło.Jeśli dalej tak ten piec będzie się zuzywał to firma Viessmann to wielka lipa !!!!!

revalidon
12-12-2008, 21:13
Kotła używam 1.5 roku!!!!!I dlatego to dla mnie bardzo dziwne że to się zużyło.Jeśli dalej tak ten piec będzie się zuzywał to firma Viessmann to wielka lipa !!!!!

te kociołki robione sa w czechach, tak więc mozna powiedzieć "czeska lipa"...

lukaszzzz
13-12-2008, 09:11
A może wypaliła się elektroda zapłonowa lub zmienił sie jej rozstaw albo jest zabrudzona i dlatego kociołek nie może odpalić. Druga możliwość to taka że w elektronice sterującej jest chyba jakiś stycznik-przekaźnik i w trakcie zapłonu słychac takie małe kliknięcie, może tutaj tez jest problem. Natomiast jeśli był robiony przegląd to serwisant powinien sprawdzić i wyregulowac ciśnienie gazu więc chyba nie to.

AVID
13-12-2008, 14:44
No cóz tak czy inaczej jak się okaże że taka marka jak Viessmann ma problemy z takimi kotłami to założe chyba strone

www.niekupujviessmanna.com.pl!!!!

mc_gregor
16-01-2009, 10:41
Był u mnie dziś serwisant, gdyż podobnie jak było to opisane wyżej pojawił się błąd F4 (coś z palnikiem). Kocioł nie chciał się załączyć, albo załączał się na krótko i zaraz gasł.
Serwisant usunął z kanału dolotowego powietrza jakąś kwadratową klapkę i zwiększył ilość startową gazu (mierzył coś amperomierzem na cewce zapłonowej i zmieniał parametry na sterowniku).

Mówił też, że nowe kotły nie mają już tej klapki na dolocie, gdyż czasami zdarza się że palnik jest wilgotny, nie ma jak wyschnąć i wtedy są problemy z zapłonem.

Jak na razie kocioł startuje bez problemu.

joanka77
16-01-2009, 10:49
A nasz piec dalej nie naprawiony. Ostatnio pokazał komunikat F3, ale po naciśnięciu przycisku do czyszczenia palnika udało mu się włączyć. Zamówiliśmy elektrody w Viessmanie, zobaczymy czy po ich wymianie sie poprawi. Jeśli to nie pomoże to juz będziemy zmuszeni wezwać serwis.

pablitoo
16-01-2009, 11:21
Bład F3 informuje o tym iż jeszcze przed zapłonem palnika elektroda jonizacyjna podaje sygnał iż palnik już pracuje. Najprawdopodobniej uszkodzona elektroda jonizacyjna / ale przy tak nowym kotle mało prawdopodobne / lub uszkodzone okablowanie tej elektrody. Należy sprawdzić prąd jonizacji - powinien wynosić min 4uA .
A można wiedzieć ile kosztuje w Viessmannie taka elektroda ?
Przecież gwarancja na taki kocioł trwa 2 lata - skoro się zepsuła elektroda to chyba wymienią ją w ramach gwarancji ...

Odnośnie błędu F4 - to brak informacji o zapłonie palnika / informacji od elektrody jonizacyjnej / pomimo pracy palnika - dlatego palnik załacza się na chwilę i zaraz gaśnie . Na ten błąd ma wpływ skład mieszanki gazu lub ilość gazu podawana podczas startu . Oczywiscie w wypadku jak elektroda jonizacyjna jest sprawna .

andrzej74
16-01-2009, 12:50
Bład F3 informuje o tym iż jeszcze przed zapłonem palnika elektroda jonizacyjna podaje sygnał iż palnik już pracuje. Najprawdopodobniej uszkodzona elektroda jonizacyjna / ale przy tak nowym kotle mało prawdopodobne / lub uszkodzone okablowanie tej elektrody. Należy sprawdzić prąd jonizacji - powinien wynosić min 4uA .
A można wiedzieć ile kosztuje w Viessmannie taka elektroda ?
Przecież gwarancja na taki kocioł trwa 2 lata - skoro się zepsuła elektroda to chyba wymienią ją w ramach gwarancji ...

Odnośnie błędu F4 - to brak informacji o zapłonie palnika / informacji od elektrody jonizacyjnej / pomimo pracy palnika - dlatego palnik załacza się na chwilę i zaraz gaśnie . Na ten błąd ma wpływ skład mieszanki gazu lub ilość gazu podawana podczas startu . Oczywiscie w wypadku jak elektroda jonizacyjna jest sprawna .

Wielki szacun dla kolegi - za wiedzę.

joanka77
16-01-2009, 13:06
Podobno ma kosztować 96 zł, ma być na wtorek. A kocioł skończył 2 lata w sierpniu czy we wrześniu także chyba juz nie ma gwarancji.

AVID
16-01-2009, 17:55
Wiecie co mam jeszcze jedną wątpliwość.Dotyczy ona poziomu hałasu jaki daje kocioł itd.Bylem wczoraj u przyjaciela który ma dokładnie taki sam kocioł jak ja mówiąc szczerze sam mu go polecilem :)jak jeszcze z moim nie bylo kłopotów ale do rzeczy okazało się że jego kocioł pracuje znacznie ciszej niż mój.Kiedy wcześniej byłem w kotłowni u mojego ojca który jak się już domyślacie też ma taki sam kocioł też było ciszej ale pomyślałem sobie że może to fart i trarił na jakiś super egzemplarz.Tak czy inaczej jest to dla mnie dość ważny element pracy kotła bo mam kotłownie nazwijmy to w części mieszkalnej domu.Może ktoś wie od czego zależy hałas jaki te urządzenia wydają?

lukaszzzz
16-01-2009, 17:58
Serwisant usunął z kanału dolotowego powietrza jakąś kwadratową klapkę i zwiększył ilość startową gazu (mierzył coś amperomierzem na cewce zapłonowej i zmieniał parametry na sterowniku).

No właśnie, jak zmienić ilość startową gazu? Czy da się to zrobić bez konieczności zaproszenia serwisanta? U mnie na starcie podaje za dużo gazu kocioł szybko łapie temperaturę i palnik się wyłącza. Pomaga zwikszenie prędkości pompy ale wtedy woda hula po grzejnikach i cała instalacja bardzo hałasuje.
Myślę że rozwiązaniem byłoby zmniejszenie ilości gazu na starcie lecz w ustawieniach kodowych nic na ten temat nie ma.

pablitoo
16-01-2009, 18:12
Podobno ma kosztować 96 zł, ma być na wtorek. A kocioł skończył 2 lata w sierpniu czy we wrześniu także chyba juz nie ma gwarancji.

No niby stówa to niewielki wydatek - ale tak jakoś nie za bardzo mi się chce wierzyć że elektroda padła na amen ...
Profilaktycznie nie wyrzucałbym starej i po wymianie ją dokładnie sprawdził ...

Czyli - dwa zdania na temat zasady działania tego wynalazku :) :
- elektroda jonizacyjna to w skrócie czujnik obecności płomienia palnika - zamontowana przy palniku musi być cały czas owiewana przez płomień .
Zbudowana jest z pręta żaroodpornego / lub chromoniklowego / do którego jest przyłożone napięcie. Prąd płynący przez elektrodę nie może być mniejszy niż 4uA .
/ Można sprawdzić podłączając szeregowo multimeter z pomiarem natężenia prądu / . Jeżeli płomień rozgrzeje elektrodę zmienia się wartość prądu płynącego przez elektrodę - układ elektroniczny rejestruje zmianę i to jest sygnał dla elektroniki kotła że palnik się pali .
Jak płomień zgaśnie elektroda się wychładza , prąd płynąc przez nią ma inną wartość i jest to sygnałem dla elektroniki że płomień zgasł.
Ważna jest czystość elektrody - jeżeli jest ona osmolona lub opalona - czyli brudna należy ją wyczyścić szczoteczką z metalowym włosiem .

pablitoo
16-01-2009, 18:33
Wiecie co mam jeszcze jedną wątpliwość.Dotyczy ona poziomu hałasu jaki daje kocioł itd(...)

Hmmm niby nie mam porównania do stricte takiego samego kotła ale mój Vitodens pracuje cicho ... - kotłownię mam w pralni :) i stojąc za zamkniętymi drzwiami nie słychać najmniejszego dźwięku od kotła .Stojąc wewnątrz pomieszczenia naprawdę trzeba się wsłuchać aby usłyszeć szum pompy czy palnika ...

pablitoo
16-01-2009, 18:40
No właśnie, jak zmienić ilość startową gazu? Czy da się to zrobić bez konieczności zaproszenia serwisanta? U mnie na starcie podaje za dużo gazu kocioł szybko łapie temperaturę i palnik się wyłącza. Pomaga zwikszenie prędkości pompy ale wtedy woda hula po grzejnikach i cała instalacja bardzo hałasuje.
Myślę że rozwiązaniem byłoby zmniejszenie ilości gazu na starcie lecz w ustawieniach kodowych nic na ten temat nie ma.

A na którym biegu masz ustawioną pompę obiegową ?? Ja mam na III i nie rejestruję słuchem żadnych dźwięków z grzejników - nic nie hałasują - pracują bezgłośnie ...
No chyba że ja jestem głuchy ... :lol:

PS.
Grzejniki trochę syczały jak przeprowadzałem kryzowanie grzejników - za mocno je kryzowałem i na tyle zmniejszyłem przepływ przez nie że woda przepływając przez znaczne przewężenie przestrzeni zaworu że wydawała taki jakby syk . Ale zwiększyłem kryzowanie i wszystko wróciło do porządku tzn grzejniki pracują bezgłośnie .

lukaszzzz
16-01-2009, 18:52
Też miałem pompę na III lecz zmniejszyłem na II bo wydaje mi się że to za duzo na moją instalację.
Odnosnie hałasu to też przy kryzowaniu syczało. zmieniłem kryzowanie i ustało. problem pojawiał się wtedy gdy pomieszczenia osiągały zadaną temperaturę. wtedy np w sypialni otwierałem mocniej głowicę żeby zachowac przepływ. Poza tym w takiej sytuacji kocioł szybko zaczyna taktować i wodę podgrzewa tak na prawdę co 5 zapłon.
w przypadku gdy zmniejszę na II obroty pompy woda tak nie szaleje w instalacji, jeden grzejnik na maksa otwarty żeby zachowac przepływ ale kociołek taktuje prawie przez cały czas.

pablitoo
16-01-2009, 19:36
Taktuje czyli często się wyłącza i załącza - tak ??

lukaszzzz
16-01-2009, 20:03
tak, dokładnie. taka sytuacja ma miejsce zwłasza gdy dom jest nagrzany i jest mały odbiór ciepła przez grzejniki. dlatego właśnie jeden jest cały czas otwarty żeby zapewnić przepływ

AVID
17-01-2009, 15:20
To może ja nagram te dzwięki z pieca :)

pablitoo
17-01-2009, 16:51
To może ja nagram te dzwięki z pieca :)

Nagrywaj :lol:

joanka77
17-01-2009, 19:08
Właśnie ta elektroda jonizacyjna jest podobno ruda :) czyli chyba przepalona.

Co do dźwięków, to oprócz tego szumu palnika przy włączaniu się kilka razy pod rząd, to jak już sie wreszcie załączy to pieca praktycznie nie słychać. Dużo głośniej pracuje pompa od podłogówki.

pablitoo
17-01-2009, 19:43
Właśnie ta elektroda jonizacyjna jest podobno ruda :) czyli chyba przepalona.

Niemożliwe - po 2 latach pracy - nie ma mowy ...