PDA

Zobacz pełną wersję : Projektant, architekt, dekorator wnętrz - ogólna dyskusja, uwagi, doświadczenia



Strony : 1 [2] 3

gosia@
13-12-2005, 23:41
Ja poczujesz fluidy, polubisz, a w facecie mogłabys sie zakochac, to jest to :wink:
czyli jednak fluidy najwazniejsze :)
Wojtek, jak twoje włosy i paznokcie :wink:

A to ma byc list motywacyjny czy oferta towarzyska :lol: ??
Urodzony pod znakiem Panny,lekko roztargniony pedant, romantyczny choleryk, wlosy /sa a jakze :lol: /ale bardzo krotkie. Nienawidzi zaloby po kocie ,lupiezu, wlosow w nosie i uszach, lustrzycy oraz brudnych rozdeptanych ciżemek a takze bizuterii. Mysle , ze jak na architekta wnetrz to troche wiecej niz zwyczajowo wymagane jedno sprawne oko. :P :P :P.Lidka, bierz!Nie zastanawiaj sie :lol: :lol:

2112wojtek
14-12-2005, 00:47
Lidka, bierz!Nie zastanawiaj sie :lol: :lol:

Nie wiem co masz na mysli, w kazdym razie podoba mi sie Twoj tok rozumowania.

gosia@
14-12-2005, 10:16
Lidka, bierz!Nie zastanawiaj sie :lol: :lol:

Nie wiem co masz na mysli, w kazdym razie podoba mi sie Twoj tok rozumowania.Wojtek 2112, gdzies Ty był jak ja szukałam fachowca :cry: Przywracasz mi wiare w młodych architektów.Hmm, młodych :roll: Moja znajoma archi, ma około 50 i jako jedyna nie robi głupich błedów.Jest słowna, dokladna znosi moje pomysły ze stoickim spokojem.Swoja droga, Ona jako jedyna stwierdziła, ze nie wymyslam, ale jestem konkretna :oops: Coz, znalezienie dobrego architekta jest prawie jak wygrana w totka.

2112wojtek
14-12-2005, 11:03
Przywracasz mi wiare w młodych architektów.Hmm, młodych :roll: .

Echhhhhhh! Ale sie rozmarzylem.To takie piekne co napisalas, zeby tylko ta glupia skleroza pozwolila przypomniec sobie , gdzie ja polozylem moj aprat sluchowy i gdzie jest ta cholerna laska.
Pozdrow swoja Pania architekt , moze to nawet moja kolezanka z wojska :D

wojtekww
29-01-2006, 21:26
Witam.
Mam pytanie ,czy zlecaliście wykonanie projektu wykończenia wnętrz?
Jak macie jakieś doswiadczenia to napiszcie coś.Może macie jakieś biuro projektowe godne polecenia i jakie są koszty takiego projektu?

askala
06-02-2006, 18:19
Właśnie jakie sa orientacyjne koszty. Dom 130 m2

Aggi
06-02-2006, 19:09
od 80 do 120 zl za m2 projektowanej powierzchni

Nefer
07-02-2006, 21:06
Ankieta na temat korzystania (lub nie) z usług architekta wnętrz.

Sama jestem ciekawa jakie są "rozkłady brzegowe". Nie chciałam wieszać w dwóch miejscach, więc chętnych zapraszam tam :)

popi
09-02-2006, 17:07
Czy ktoś korzystał z pomocy architekta wystroju wnętrz i mógłby napisać jak to wygląda w praktyce?

zielonooka
09-02-2006, 17:43
to nie zupelnie do mnie pytanie bo nie ja korzystalam a ze mnie korzystano (ale to brzmi :o )
ale jesli masz jakies konkretne pytania -moge odpowiediec :wink:

remx
09-02-2006, 17:55
Jest jeszcze taka jedna.
Nazywa się Mimilapin czy jakoś tak

popi
09-02-2006, 17:59
Co oferuje Pani w projekcie wystroju wnętrz, a co obejmuje nadzór autorski nad realizacją. Prosze zdradzić koszt dlaaranżacji pow.140 m

zielonooka
09-02-2006, 18:57
...

zielonooka
09-02-2006, 19:16
...

Luc Skywalker
09-02-2006, 19:47
Czy ktoś korzystał z pomocy architekta wystroju wnętrz i mógłby napisać jak to wygląda w praktyce?

Poczytaj sobie wypowiedzi Wojtka 2112 .

rrmi
09-02-2006, 19:52
Jest jeszcze taka jedna.
Nazywa się Mimilapin czy jakoś tak
:lol: :lol: :lol:
Lubie Cie :lol: :lol:

lagerfeld
10-02-2006, 13:49
ja korzystałem i nadal korzystam. generalnie - jako samiec :lol: :lol: :lol: na początku uważałem ten pomysł mojej drugiej połówki za chybione wyrzucenie pieniędzy dlatego, że moje kochanie mające zmysł artystyczny i odróżniająca kolory wiedziałą co chciała :lol: w naszym domku. architekta wzieliśmy poleconego przez znajomych i właściwie jego praca ograniczyła się do przekształcenia wizji żonki w coś bardziej konkretnego. aczkolwiek kilka razy zdołał ją (nas) namówić na nieco inny koncept niż przez nią wymyślony. bez wątpienia - z dzisiejszej perspektywy - fajnie mieć kogoś kto patrzy bez zbytnich emocji na projekt i widzi co w nim zmienić, co gdzie powinno stać (tzw. ciąg technologiczny :lol: w kuchni) ile powinno być gniazdek, wie gdzie iść wybierać płytki (przedstawia nam kilka wzorów do wyboru), meble (straszna oszczędność czasu trzeba przyznać) itp. z drugiej strony architekt realizuje też pewne swoje ambicje i przekonał nas (żonkę :x ) do scen świetlnych i takich tam innych bajerów.
co do wynagrodzenia to wiem, że są architekci którzy biorą jakiś określony ryczałt, % od projektowanej powierzchni domu czy też % od wartości urządzanego wnętrza (serio :o :o :o ).

zielonooka
10-02-2006, 16:58
lagefeld - tak samo jest np z projektowaniem ogrodow :wink:
albo od metra albo od wartosci projektu...

lagerfeld
10-02-2006, 17:24
chodziło mi o 3 systemy wynagradzania:
1) ryczałt (biorę np. 100 i bieżemy się do roboty);
2) biorę np. 100 od m2;
3) biorę np. 1 % od wartości wyposażenia i aranżacji jaką wykombinuję (wykombinujemy).
i ten właśnie ostatni sposób (preferowany przez 2 niezależnie od siebie działające architektki - kobiety :roll: :lol: ) mnie zdziwił. no bo jak mam oszacować mniej więcej ten wydatek na architekta. np. mój za aranżację łazienki wziął 50 zł (hehehe :lol: ) mimo że projektował nam wannę za 5k a ostatecznie kupiliśmy za 8k. a przy tym ostatnim systemie nie wiem do końca jakie będą koszty (zmiana wanny w naszym przypadku dotyczyła wyłącznie jej użyteczności a nie kształtu czy koloru). dochodzę do końca wykończeniówki (coś myślę, że będę całkowicie spukany :cry: a architekt mówi no to teraz proszę zapłać mi 1000.
koleżka, który korzystał z architektki (znowu kobieta :lol: ) rozliczającej się wg. systemu 3. mówił, że nigdy by nie przypuszczał, że w wawie są punkty (po których podróżował z architektką) zajmujące się sprzedażą aż tak drogiego wyposażenia wnętrz. przypadek ?

2112wojtek
10-02-2006, 17:32
co do wynagrodzenia to wiem, że są architekci którzy biorą jakiś określony ryczałt, % od projektowanej powierzchni domu czy też % od wartości urządzanego wnętrza (serio :o :o :o ).

Metody sa rozne. Na prowizji we wnetrzach w tym kraju pracuje sie rzadko, no chyba ze klient ma gdzies kase i ma w "D" co sie stanie jesli przyszaleje :P .
Uklad prowizyjny z reguly jest w pracy dekoratorow.Pol biedy jesli dakorator ma swoj sklep, jesli nie, a sam jest na sklepowej prowizji. to... :P Ech zycie , swiat moze byc piekny :D :D
Cene za projekt najlatwiej i najczytelniej ustalac od metra. Klient wie ile wyda, za co placi i nie dziwi sie, ze kupujac drozsze plytki , bo zona nagle zmienila zdanie, nagle musi wiecej zaplacic za projekt.
Popi - zrezygnuj z projektanta, ktory Ci odpowie jednoznacznie na tak zadane pytanie :
cyt :
Co oferuje Pani w projekcie wystroju wnętrz, a co obejmuje nadzór autorski nad realizacją. Prosze zdradzić koszt dlaaranżacji pow.140 m
Nie badz frajer :)

pozdrawiam

xvx
23-04-2006, 19:15
Najprawdopodobniej w sierpniu zakoncze wszelkie prace budowlane zawnetrzne i zostanie mi tylko wykonczenie wnetrz, mam w zwiazku z tym pytanie: czy warto wynajac architekta do urzadzenia domu?ile taki luksus kosztuje?z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi, pozdrawiam.

fasola25
23-04-2006, 21:18
Witaj,
nie wiem jak w Warszawie, ale u nas (Wrocław) ok 80-100 zł za mkw.
Oczywiscie wszystko zalezy od tego w jakim zakresie chcesz wspolpracowac z architektem. Na pewno mozna znalezc duzo tansze jak i duzo drozsze oferty.
Pozdrawiam z Wrocławia

rrmi
23-04-2006, 21:22
Na pewno warto , po to sa specjalisci .
Tutaj na forum jest nawet kilka takich osob , jedne lepsze inne gorsze , moim zdaniem oczywiscie .
Te lepsze sa pewnie zajete , ale zawsze mozesz zapytac.
Namawiam , tez bede takiego zatrudniala.
Wtedy mam pewnosc , ze wszystko bedzie mialo rece i nogi , a ceny mozna negocjowac przeciez :D

Berenika
24-04-2006, 12:31
cyt:"wszystko bedzie mialo rece i nogi"

I tu przygotuj się na niespodzianki! Trzy razy w życiu korzystałam z usług architekta wnętrz za każdym razem przysięgając sobie, że już nigdy więcej (za każdym razem był to oczywiście inny architekt).

Powiem tak: to co potrafiły wymyśleć te Panie przyprawiało czasem o dreszcze wykonawców oraz ludzi myślących realnie. Mnóstwo błędów w projektach, dużo pomysłów niemożliwych do zrealizowania i niepotrzebne koszty na ratowanie sytuacji. Niechlujstwo w projektach i arogancja w naprawianiu własnych błędów.

A dodam, że dwie z tych Pań cieszą się naprawdę niezłą renomąw Łodzi. Oczywiście jak dobrze trafisz to na pewno będziesz zadowolona. Problem tylko, żeby znaleźć prawdziwego fachowca, a nie laika robiącego dobre tylko pierwsze wrażenie:(

rrmi
24-04-2006, 13:10
Tak juz na marginesie Twojej wypowiedzi :D to ja i tak jestem zdania , ze z facetami zawsze sie lepiej wspolpracuje .
:wink:

Poza tym ja jestem zdecydowana , wiem co w domu chce i bedzie to pomoc ze strony projektanta .Mysle , ze ci co nie wiedza maja gorzej 8)

Niezadowolony klient kazdemu zawsze sie moze trafic :D
I jeszcze jedno trzeba zatrudnic fachowca , takiego prawdziwego . :wink:
Przyjrzec sie w kazdym razie temu co robil wczesniej , jak dlugo sie tematem zajmuje , bo doswiadczenie to wazna rzecz :D

A Ty Bereniko jestes juz po wnetrzach?

Luc Skywalker
24-04-2006, 13:19
Architekt wnetrz moze wcale nie kosztowac . Jezeli zajmuje sie tym wystarczajaco dlugo , to ma duze upusty w skladach z materialami wykonczeniowymi . Zarobi wiec sam na siebie , nie obiazajac finansowo inwestora . Napisz bezposrednio do Wojtka 2112 .

xvx
24-04-2006, 13:28
wielkie dzieki:)wlasciwie mam juz pare pomyslow na wnetrza ale mysle ze potrzebny jest ktos kto to wszystko ladnie w calosc zlozy, szczegolnie jesli chodzi o czesc reprezentacyjna-parter, na gorze mam pokoje dzieci i swoja sypialnie i mysle ze sama dam rade:)

jolsta1
30-04-2006, 00:26
Ja skorzystałam z architekta przy dużej łazience ale:
płytki wybrałam sama
ustawienie sprzętu zaprojektowałam w programie Koła
Pani architekt podjęła się rozrysowania wszystkiego aby wykonawca nie miał wątpliwości (mieszkam daleko od budowy i nie mogę codziennnie być). LIczyłam na podanie wszsystkich istotnych odległości, policzenie ilości płytek itp. Efekt był taki, że płytki były policzone źle, sami projektowaliśmy podejścia kanalizacyjne, umieszczenie baterii i elektrykę (sprawdzajac w internecie odległości itp.) a mój mąż do dziś mi wypomina niepotrzebnie wydanie pieniędzy. Wierzę, że nie wszyscy są tacy ale resztę domu projektuję sama.

Monika B
04-05-2006, 15:09
cyt:"wszystko bedzie mialo rece i nogi"

I tu przygotuj się na niespodzianki! Trzy razy w życiu korzystałam z usług architekta wnętrz za każdym razem przysięgając sobie, że już nigdy więcej (za każdym razem był to oczywiście inny architekt).

Powiem tak: to co potrafiły wymyśleć te Panie przyprawiało czasem o dreszcze wykonawców oraz ludzi myślących realnie. Mnóstwo błędów w projektach, dużo pomysłów niemożliwych do zrealizowania i niepotrzebne koszty na ratowanie sytuacji. Niechlujstwo w projektach i arogancja w naprawianiu własnych błędów.

A dodam, że dwie z tych Pań cieszą się naprawdę niezłą renomąw Łodzi. Oczywiście jak dobrze trafisz to na pewno będziesz zadowolona. Problem tylko, żeby znaleźć prawdziwego fachowca, a nie laika robiącego dobre tylko pierwsze wrażenie:(

Qurcze - smutne to. Ja na razie korzystam do kuchni i salonu z pań za 50zł/m2. Cieszą się renomą, sa pracowite ale:
1. nie specjalnie interesują ich moje gusta, gradacja wartości etc. Np. nie rozumieją, że dla mnie podatwowym proirytetem jest funkcjonalność. Dopiero potem ma być ładnie. To rodzi nieporozumienia.
2. Rzeczy, które już mam i mialy pasować - już nie pasują - widzę gołym okiem - ale chyba nie potrafią tego zcalić.
3. Popełniają podstawowe błędy - podzieliły mi salon na beli co 1,5 a elektryk sie załamał, bo da się tylko co 1,40 i musi wszystko przekładać o 10 cm.
No, ale z panią od łazienki - to tak jak Jolsta - chyba musze w końcu sama, bo to do niczego.
W sumie szkoda, bo to fajny zwód. A może za dużo tam plastyków bez szacunku dla praw fizyki?
W każdym rzie wszystko trzeba sprawdzac i kontrolować.

Nefer
04-05-2006, 15:28
cyt:"wszystko bedzie mialo rece i nogi"

I tu przygotuj się na niespodzianki! Trzy razy w życiu korzystałam z usług architekta wnętrz za każdym razem przysięgając sobie, że już nigdy więcej (za każdym razem był to oczywiście inny architekt).

Powiem tak: to co potrafiły wymyśleć te Panie przyprawiało czasem o dreszcze wykonawców oraz ludzi myślących realnie. Mnóstwo błędów w projektach, dużo pomysłów niemożliwych do zrealizowania i niepotrzebne koszty na ratowanie sytuacji. Niechlujstwo w projektach i arogancja w naprawianiu własnych błędów.

A dodam, że dwie z tych Pań cieszą się naprawdę niezłą renomąw Łodzi. Oczywiście jak dobrze trafisz to na pewno będziesz zadowolona. Problem tylko, żeby znaleźć prawdziwego fachowca, a nie laika robiącego dobre tylko pierwsze wrażenie:(

Qurcze - smutne to. Ja na razie korzystam do kuchni i salonu z pań za 50zł/m2. Cieszą się renomą, sa pracowite ale:
1. nie specjalnie interesują ich moje gusta, gradacja wartości etc. Np. nie rozumieją, że dla mnie podatwowym proirytetem jest funkcjonalność. Dopiero potem ma być ładnie. To rodzi nieporozumienia.
2. Rzeczy, które już mam i mialy pasować - już nie pasują - widzę gołym okiem - ale chyba nie potrafią tego zcalić.
3. Popełniają podstawowe błędy - podzieliły mi salon na beli co 1,5 a elektryk sie załamał, bo da się tylko co 1,40 i musi wszystko przekładać o 10 cm.
No, ale z panią od łazienki - to tak jak Jolsta - chyba musze w końcu sama, bo to do niczego.
W sumie szkoda, bo to fajny zwód. A może za dużo tam plastyków bez szacunku dla praw fizyki?
W każdym rzie wszystko trzeba sprawdzac i kontrolować.


Zmień architekta.

Moja Pani J. przygotowując zmiany zwymiarowała każdy gips karton, każdą półeczkę, każdy sprzęt. Nic nie ma prawa się nie mieścić. Znalazła błędy w projekcie ( z wymiarami).
Mój gust i moje potrzeby są najważniejsze - nie realizuje swoich "wizji artystycznych" moim kosztem. Zresztą zajrzyj do mojego dziennika - tam sporo o niej piszę. jestem zadowolona z każdej złotówki, którą na nią wydałam.
Ponadto dom jeszcze nie stoi - i to wtedy trzeba myśleć o architekcie wnętrz. A potem nie dzwoni elektryk z pyatniem "gdzie te kontakty" an które nie może uzyskać odpowiedzi od inwestora, bo inwestor nie wiem gdzie sofę postawi a co dopiero kontakt zrobi.... Ludzie niepotrzebnie komplikują sobie życie...

kenogo
04-05-2006, 15:47
cyt:"wszystko bedzie mialo rece i nogi"

I tu przygotuj się na niespodzianki! Trzy razy w życiu korzystałam z usług architekta wnętrz za każdym razem przysięgając sobie, że już nigdy więcej (za każdym razem był to oczywiście inny architekt).

Powiem tak: to co potrafiły wymyśleć te Panie przyprawiało czasem o dreszcze wykonawców oraz ludzi myślących realnie. Mnóstwo błędów w projektach, dużo pomysłów niemożliwych do zrealizowania i niepotrzebne koszty na ratowanie sytuacji. Niechlujstwo w projektach i arogancja w naprawianiu własnych błędów.

A dodam, że dwie z tych Pań cieszą się naprawdę niezłą renomąw Łodzi. Oczywiście jak dobrze trafisz to na pewno będziesz zadowolona. Problem tylko, żeby znaleźć prawdziwego fachowca, a nie laika robiącego dobre tylko pierwsze wrażenie:(
Czasem trafia się na coś trudnego do realizacji...ale wykonawcy bardzo często załamują ręce nad czymś prostym do wykonania...,często jest obrazą majestatu realizowanie wg projektu...
Nikogo nie bronię i nie oskarżam,nie znamy faktów... Pozdrawiam

2112wojtek
05-05-2006, 00:45
Prawde mowiac po dzisiejszym dniu i ilosci krytycznych uwag na temat zawodu projektanta wnetrz /nie tylko z reszta w tym watku/ dochodze do wniosku , ze taki architekt wnetrz, to faktycznie musi byc niezla kanalia.
Coz, zawsze pozostaja jeszcze "mimi inspiracje" na forum Muratora . :P :P :P

PS nie ma jednak szans na powstanie Izby Architektow Wnetrz :D w tym kraju, a byc moze to byloby jakims rozwiazaniem ?

Luc Skywalker
05-05-2006, 00:55
Z architektem wnetrz jest tak samo jak z kazdym innym zawodem . Trzeba zadac referencji .

Monika B
05-05-2006, 07:59
Wojtek! Dobrze wiedzieć, że tak cennych porad udziela nam taka kanalia :wink: Rozumiem oczywiście Twoje rozgoryczenie, ale dobry pojektant zawsze sie obroni i Ty dobrze o tym wiesz!

A serio mówiąc, to myślę, że szczególnie w tym zawodzie dużo jest niekompetencji. Przypuszczam, że wynika to z faktu, że zapotrzebowanie na usługi projektowe gwałtowanie wzrosło i do zawodu trafiło mnóstwo ludzi, którzy nie mają przygotowania innego niz tylko plastyczne, albo i to nie. Ludzie Ci cechują się nawet wrazliwością i wyczuciem, natomisat nie przekłada się to na szacunek dla praw fizyki i znajomość techniki.
I niestety Luc - referecje można mieć niezłe a robotę wykonywac średnio.

Nefer. Ze swoich projektantek nie zrezygnuję. Wykazałam niedostatki współpracy z nimi, ale sa też zalety - po pierwszych wyjasnieniach współpraca układa się nieźle, koncepcje mi sie podobają, a cena nie jest wygorowana. Nie ukrywam, że naprawdę zależało mi przede wszystkim własnie na tym jak techniecznie wykonać pewne moje koncepcje, a musialam zapłacić za całościową wizję, a z samymi technicznymi szczegółami bywa róznie. Mimo to wygląda na to, że nie dałabym rady sama, a i moje koncepcje były dużo gorsze niz projektantek. Moja mieścina mała i pieniądze tez niewielkie - cóż - budowa to sztuka kompromisu :lol:
Gorzej z panią od łazienki, która projektuje w imieniu salonu, gdzie kupuje płytki - transakcja wiązana, zaliczka zapłacona, znajomy w salonie i awantura w powietrzu. Teraz myslę, że z Waszymi poradami, wiedzą typu tabela z Koła i znajomością wlasnych potrzeb sama zaprojektowałabym lepszą łaznienkę i to mi chyba pozostanie...

2112wojtek
05-05-2006, 12:08
Moniko B

Rozgoryczenia ci u mnie za grosz :lol:
Skoro masz projektanta , z ktorego jestes zadowolona, to po kiego zgodzilas sie , zeby lazienke robil ktos inny? Nie wierze, ze tzw. firmowi spece robia to z przekonaniem.
Co do wyjatkowo duzej ilosci niekompetencji w tym zawodzie , to mysle ze to jednak srednia krajowa innych bardziej powaznych zawodow : prawnikow, nauczycieli, lekarzy . No, moze politycy sa tylko poza zasiegiem :D ale oni , podobnie jak projektanci nie musza posiadac uprawnien do wykonywania zawodu. :D no i im takze przed przystapieniem do roboty nikt nie robi badan psychiatrycznych .

W tym zawodzie licza sie nie tylko pomysly ale pewna wiedza dodatkowa i doswiadczenie, ktorej nie daja studia plastyczne i tak jak w zawodzie architekta /budownictwa/ potrzeba doswiadczenia, praktyki /tu nawet wiecej - bo zdobycia uprawnien,pozwolen , ale to zrozumiale/.
Wielu "nowych" projektantow nie ma pojecia o technologii , nie odrozniaja ferta od akermana, za nic maja techniki budowania ufajac , ze dzisiaj to juz mamy takie czasy, ze jak sie tylko chce to mozna zrobic wszystko.
Zeby zaprojektowac wnetrze w szkielecie lub w balu trzeba troszke na ten temat wiedziec, czytac, szperac, bo na studiach nikt o tym nie mowi. Ba, dzisiaj juz nikogo nie ucza technik konserwatorskich , technologii drewna, mechaniki - ot takie czasy czystej specjalizacji. A konkurencja z ulicy jest chetna i az dyszy , zeby zlapac sie na latwy kawalek chleba :lol:
Zapytaj projektanta jak on by zrobil cos co wyglada super fajnie - najlepiej w obecnosci majstra wykonawcy :lol: :lol: . Niech pogada , albo najlepiej pokaze glazurnikowi jak ma ukladac plytki . A co , niech sie majster posmieje, albo niech mu kopara klepnie na jastrych.
Wszyscy jestesmy omylni, projektanci tez. Projektant wnetrz powinien przejsc szkole bycia inwestorem zastepczym wtedy bedzie projektowal ostroznie jak za swoje pieniadze i zminimalizuje bledy. Brak pokory jest przyczyna powaznych klopotow na budowie, czyli totalna rozpierduchą w tej "sztuce kompromisow" :lol:
Bledy sie popelnia, trzeba tylko umiec sie do tego przyznac i szybko ratowc sytuacje, ale jak ma naprawiac babole, ktos kto mial wizje bez planu i technik realizacji ?Jak ma zmniejszac kosztorys artysta, ktory nie wie ze kamien mozna "zastapic" stiukiem, metal laminatem a cala jego wiedza pochodzi z kolorowych gazet? Czasem na taki uklad skazany jest inwestor za swoim cichym przyzwoleniem.Niepotrzebnie, bo to jak z umowa kredytowa w banku, tylo , ze tu nie ma pisania malymi literkami, tu trzeba niestety wiedziec gdzie sa kruczki.I albo brac projektanta wnetrz , albo dekoratora , ktory za architekta wnetrz sie podaje.
Zycze trafnych aczkolwiek trudnych wyborow.

Luc Skywalker
05-05-2006, 13:10
... referecje można mieć niezłe a robotę wykonywac średnio.

Nie wymyslono do tej pory lepszej metody weryfikacji uslugodawcy ,niz referencje .

Monika B
05-05-2006, 13:13
Wojtku! Zatrudniłam innego projektanta, bo nie mam kasy :evil: na cały dom, a łazienka projektowana jest w cenie płytek. Jaka cena - taka usługa, nie? Ale pani robi to innym odpłatnie, więc myslałam, że umie...

A co do prawników i lekarzy, to srednią zaniżają Ci na państwowym garnuszku. Ci którzy pracują na swoim, mają z reguły wyższe kwalifikacje. Dekoratorzy prcują na siebie i sobie szargają imię. Myślę, że tak jak z fachowcami z innych branż - za jakiś czas rynek się ustabilizuje i kiepscy albo wypadną z gry albo będą po kątach chałturzyć.

W każdym razie ja, jak mi się uda, wkleję w mój watek problematyczną łazienkę. Jeśli możesz "przejechać" się po niej będę BARDZO wdzieczna, bo ostatecznie muszę zrobić projekt sama. :-?

rrmi
05-05-2006, 13:15
Myślę, że tak jak z fachowcami z innych branż - za jakiś czas rynek się ustabilizuje i kiepscy albo wypadną z gry albo będą po kątach chałturzyć.


I zostanie nam wewontek mimilapy :roll: :wink:

Za darmo 8)
Do inspiracji :lol:
Na zdrowie

2112wojtek
05-05-2006, 13:21
. Jeśli możesz "przejechać" się po niej będę BARDZO wdzieczna, bo ostatecznie muszę zrobić projekt sama. :-?

Hmmm! Moze ja i jestem kanalia , ale czy myslisz az taka?

Monika B
05-05-2006, 14:47
. Jeśli możesz "przejechać" się po niej będę BARDZO wdzieczna, bo ostatecznie muszę zrobić projekt sama. :-?

Hmmm! Moze ja i jestem kanalia , ale czy myslisz az taka?

:lol: :lol: :lol:

Rezi
05-05-2006, 19:08
Jak to się dziej ze ceny które mi "pani architekt" proponuje mówiąc ze sa b. dobre sa wyższe o około 20-30% od tych które ja uzyskuje od dostawców


Zapytaj projektanta jak on by zrobil cos co wyglada super fajnie - najlepiej w obecnosci majstra wykonawcy przezyłem to i śmiechu było co niemiara

Niech pogada , albo najlepiej pokaze glazurnikowi jak ma ukladac plytki . pokazała , ściagali połowe ściany, pomimo że wiedzieli ze sposób w jaki karze to zrobic jest błędny.

A co , niech sie majster posmieje, albo niech mu kopara klepnie na jastrych oj to prawda

i tutaj uwaga

Moja "pani architekt" pomimo wpdek u mnie ( nie jest taka zła ale mam jej dosc ) udziela się ostatnio w warszawie .... i to ponoć z dobrym skutkiem.
Dodatkowo robi program o wnetrzach dla jednych ze stacji TV
konkurencja z prowincji dla wojtka ?? :lol: :lol: :lol:

lagerfeld
05-05-2006, 21:44
w temacie architektów wnętrz i ich cen pisało się kilka miechów tutaj:
http://forum.muratordom.pl/viewtopic.php?p=1034982&highlight=#1034982

HVPS
05-05-2006, 22:59
z architektem wnetrz jak z kazdym innym wykonawca trzeba zobaczyc jego prace, poprosic o zdjecia realizacji i poprosic o referencje. kolejna sprawa jest to ze doby architekt wnetrz nie bierze kazdego zlecenia i ten co robi swietne projekty w nowoczesnej wcale nie musi sprawdzic sie w stylu dajmy na to rustkalnym a co do ceny to mieszkanie 80m2 z projektowaniem lamp i innych mebli a nie tylko wstawianie "gotowych" 10tys w gore. sam nie korzystam bo jestem za biedny :-?

2112wojtek
05-05-2006, 23:37
1.
Jak to się dziej ze ceny które mi "pani architekt" proponuje mówiąc ze sa b. dobre sa wyższe o około 20-30% od tych które ja uzyskuje od dostawców

2.

Zapytaj projektanta jak on by zrobil cos co wyglada super fajnie - najlepiej w obecnosci majstra wykonawcy przezyłem to i śmiechu było co niemiara

3.
Moja "pani architekt" pomimo wpdek u mnie ( nie jest taka zła ale mam jej dosc ) udziela się ostatnio w warszawie .... i to ponoć z dobrym skutkiem.
Dodatkowo robi program o wnetrzach dla jednych ze stacji TV
konkurencja z prowincji dla wojtka ?? :lol: :lol: :lol:

ad.1
Masz widocznie duzy dar przekonywania kupcow :lol: :wink:
ad2.
No widzisz a mnie sie kilku glauzrnikow klania , kilkunastu wrecz nienawidzi, a jeden jest dla mnie guru, jak czegos nie wiem to dzwonie do goscia a pozniej pieknie Mu dziekuje i pozdrawiam cala rodzine. Projektowalem facetowi lazienke - chyba z przekory skubaniec mnie wzial.
ad3.
Pewien kultowy program w tv dotyczacy wnetrz jest w srodowisku /wykonawcow , zeby nie bylo , ze tylko dupki projektanty sie czepiaja/fantastycznym spisem bzdur i niewiedzy autorow.Co gorsza jest on kompendium wiedzy dla wielu osob, zatrudniajacych architektow wnetrz.
Wierz mi , ze nie jest latwo tez w druga strone. Przekonac inwestora , ze telewizyjny fachowiec mu nagadal nieprawdy jest trudne - ot magia "tivi".
A konkurencja ta Pani dla wojtka nie jest. Wojtek sam osiadl sobie spokojnie na prowincji, pracuje raczej z doskoku, po metropoliach sie juz wyjezdzil no i oprocz wnetrz ma jeszcze grafike niekoniecznie uzytkowa :lol: , sa tez meble - jest wiec co robic , zeby sie w zyciu nie nudzic :P
Cale zycie "pukac" tylko chatki, to nie dla mnie :lol:

PS do HVPS
Jako milosnik talentow Szwejka Jozefa odpowiem Ci przypowiescia. Kiedys znakomitego malarza, polskiego pochodzenia, Baltusa zapytali jakie ma marzenia tworcze. Odpowiedzial, ze chcialby zarabiac tyle, zeby moc sobie kupic wlasny obraz.
Co do podanego przez Ciebie zakresu projektu i zaplatay , powiem tylko tyle : jestes straszny krwiopijca :lol: :lol:
Projekt jednej lampy do produkcji seryjnej wg peerelowskich stawek, przyjaznych rownemu podzialowi dochodu narodowego klasy robotniczej, z rozdzielnika na dzisiejsze pieniadze, wynioslby ok 15 tys. :P

Rezi
05-05-2006, 23:45
Wojtku nie neguje twojej wiedzy ......wrecz przeciwnie , Twoje posty pozwalają mi prostowac nasza PAnią architekt i za to dziękuje


Moja "pani architekt" pomimo wpdek u mnie ( nie jest taka zła ale mam jej dosc ) udziela się ostatnio w warszawie .... i to ponoć z dobrym skutkiem.
Dodatkowo robi program o wnetrzach dla jednych ze stacji TV
konkurencja z prowincji dla wojtka ??a to jeden wielki sarkazm, dowód na to ze to forum musi istnieć

Nefer
05-05-2006, 23:54
NIe przekonam pewnie nikogo, ale sam fakt, że ktoś uważa, że zaprojektują mu łazienkę "w cenie płytek" mówi sam za siebie. W życiu nie ma nic za darmo ....to fikcja. Temu architektowi też ktoś płaci. Może sklep ???? hahahaha.

Nie jestem debilem estetycznym, odróżniam kolory, i nawet wiem co mi się podoba (!) a jednak nie stać mnie na płacenie za własną niewiedzę.

Dlatego mam architekta wnętrz.

Dla mnie dom to chyba najważniejszy projekt w życiu (oprócz wychowania dzieci na ludzi) i nie zamierzam go po prostu spierniczyć, bo mnie na to nie stać, żeby uczyć się na własnych błędach.

Chcę, żeby szafki w kuchni mi sie otwierały, umywalki mieściły w blat, a kontakty i szafki były na odpowiedniej DLA MNIE wysokości itd itd - wystarczy poczytać na forum, żeby wiedzieć o czym mówię.

Tak jak nie będę sama kładła podłogówki i budowała komina - bo się na tym nie znam - tak nie zamierzam "mądrować" się na temat miejsca, gdzie ja i moja rodzina będzie żyć.

Nawet za 100 pln za metr - pod warunkiem, że na moich zasadach.

Tyle w temacie. Pozdrawiam cieplutko.

Ewik_1
06-05-2006, 15:13
Ja ostatnio rozmyslałam nad wartością wykonywanej pracy architekta.
Co prawda u mnie udało mi się obniżyć troche stawkę za m2 przy projekcie salonu, gdyż powiedziałam mojej Pani J. że salon ma być nie zagracony, do zagospodarowania są tylko 2 sciany: z kominkiem i z TV, a reszta to okna :lol:
Myślę ze to też świadczy pozytywnie o architekcie, że można z nim negocjować projekt bez full services - mam nadzieję :lol:

Wiem za co płacę jeśli ktoś projektuje mi łazienkę, ale przy dużych pomieszczeniach, które z mojego założenia mają być przestrzenne, to ta sama cena nie jest adekwatna do pracy.
Niewiem czy się ze mna zgodzicie? :wink:

Nefer
06-05-2006, 15:30
Ja ostatnio rozmyslałam nad wartością wykonywanej pracy architekta.
Co prawda u mnie udało mi się obniżyć troche stawkę za m2 przy projekcie salonu, gdyż powiedziałam mojej Pani J. że salon ma być nie zagracony, do zagospodarowania są tylko 2 sciany: z kominkiem i z TV, a reszta to okna :lol:
Myślę ze to też świadczy pozytywnie o architekcie, że można z nim negocjować projekt bez full services - mam nadzieję :lol:

Wiem za co płacę jeśli ktoś projektuje mi łazienkę, ale przy dużych pomieszczeniach, które z mojego założenia mają być przestrzenne, to ta sama cena nie jest adekwatna do pracy.
Niewiem czy się ze mna zgodzicie? :wink:


Zdecydowanie wszystko kwestia potrzeb.

Ja potrzebuję kogoś kto nie tylko mi znajdzie odpowiednie materiały, ale je kupi i przypilnuje zgodność wykonania z zaprojektowanym wnętrzem. I dlatego 100 pln za metr wydaje mi się bardzo rosądne...

xvx
07-05-2006, 23:12
po tym wszystkim co zostalo tu napisane NIE zdecyduje sie na wspolprace z architektem, wole te pieniadze zainwestowac po prostu 'fizycznie' w dom i kupic cos na co do tej pory szkoda mi bylo pieniedzy :)

Luc Skywalker
08-05-2006, 00:11
Niepotrzebnie sie zrazasz . Ludzie zlecaja projektowanie wnetrz paniom , ktore naogladaly sie kolorowych czasopism .A ze od dziecka wszyscy mowili , ze ladnie rysuja , to pomysl na wybor zawodu gotowy : zostane projektantka wnetrz . Jak poczytasz troche to forum , to zorientujesz sie ile tej szumowiny tu przebywa .
Jak chcesz nabrac orientacji w temacie wnetrza , to poczytaj sobie wypowiedzi forumowicza 2112 wojtek . Jestem pewien , ze zobaczysz roznice .

gorzowska_gosposia
08-05-2006, 00:58
Jak chcesz byc natomiast wiecej skolowany to, polecam autorytety z pushpullbar. :o

Zobacz jak gustownie maja chocby w samochodzie :o .

http://img197.imageshack.us/img197/2022/digdoipushpullbar3qq.jpg

Monika B
08-05-2006, 08:44
NIe przekonam pewnie nikogo, ale sam fakt, że ktoś uważa, że zaprojektują mu łazienkę "w cenie płytek" mówi sam za siebie. W życiu nie ma nic za darmo ....to fikcja. Temu architektowi też ktoś płaci. Może sklep ???? hahahaha.

No cóż,. pewnie gdyby było mnie stać na profesjonalnego projektanta do wszystkich wnetrz, to bym sie zastanawiała. Pytanie czy po takiej kompleksowej usłudze byłoby to jescze moje mieszkanie, czy już nie, ale to inny temat.
Od sklepu oczekiwałam pomocy w urządzeniuy łazienki na górę, która nie ma byc pomieszczeniem "artystycznym", ale przede wszystkim funkcjonalnym i wygodnym. Licyłam na znajomość zasad ergonomii i minimum rozsądku. Myslę, że to niewygórowane oczekiwanie od kogoś kto para się tym zawodowo.


Ludzie zlecaja projektowanie wnetrz paniom , ktore naogladaly sie kolorowych czasopism .A ze od dziecka wszyscy mowili , ze ladnie rysuja , to pomysl na wybor zawodu gotowy : zostane projektantka wnetrz.
Tu się zgdadzam. I dlatego referencje, choć nie wymyslono niczego lepszego, nie wszystko załatwiają. Zwłaszcza, że inwestorzy też mają gusta i guściki - dają referencje za przerózne wymysły :-?


Jak poczytasz troche to forum, to zorientujesz sie ile tej szumowiny tu przebywa .
Rozumiem, że fakt iż nie uważam, że czyjś brak kompetencji czy niedojrzałość emocjonalna dają prawo do nazywania kogoś szumowiną, stawia mnie automatycznie po stronie pewnego konfliktu. Trudno. Ja myslałam, że można jednocześnie czerpać z inspiracji i zdobywać wiedzę od mistrzów.

08-05-2006, 08:56
Ja jestem w trakcie współpracy z p. architekt. Nie oczekiwałam od niej wymyślania koncepcji, raczej doszlifowania i doszczegółowienia mojej, wyliczenia materiałów itp. Jak na razie zadowolona jestem jak najbardziej, zobaczymy, jak przyjdzie do etapu wykonawczego... Rzeczywiscie dostałam kilka bardzo pomysłowych porad, ta współpraca oszczędziłam mi tez kilka ładnych godzin ślęczenia i jeżdżenia w celu wyszukiwania materiałów i różnych przedziwnych elementów, a decyzje ze względu na szybkie tempo prac też musimy podejmować szybko. Cena - uważam, że przystępna. Nie mam też wrażenia, że ktokolwiek narzuca mi swoje wizje - akurat ta osoba przede wszystkim słucha.
Jesli architekt jest prawdziwym fachowcem i ma pomysły, można też sporo zaoszczędzić bez obniżania jakości i półki cenowej materiałów - na samych rozwiązaniach. Na razie myślę, że warto - tak jak już pisałam, wypowiem się ostatecznie około września :)

Pawelos_Wroc
04-10-2006, 10:47
A więc tak:

Zbieram numery do "polecanych" przez znajomych projektanów, dzwonię, umawiam się. Oglądam projekty, zdjęcia realizacji, rozmawiam o cenach.
W końcu wybieram kogoś, kogo projekty i realizacje plastycznie mi się podobają, cena też mi odpowiada.

I teraz pytanie:
Jak przekonać się, czy dany projektant jest fachowcem w dziedzinie ergonomii i czy faktycznie zaprojektuje mi funkcjonalne mieszkanie (a nie tylko ładne)? Jakie pytania można zadać, co sprawdzić na projektach?

Względnie: co zrobić w trakcie projektowania, by samemu mieć pewność, że projekt, który powstaje jest funkcjonalny?

Proszę o rady :)

prezzz
04-10-2006, 11:03
Wiesz co, to naprawdę trudny temat - przy czym przeglądając oferty w sieci i gazetach tak naprawdę kieruj się tylko pierwszym wrażeniem i tym, czy podoba Ci się styl danego projektanta. Wszelkie kwestie typu zgranie Twoich oczekiwań z możliwościami architekta zaczną się ujawniać podczas pierwszej rozmowy "kontrolnej", na którą powinieneś zostać zaproszony i która powinna trwać nie mniej niż jakieś 2 godziny... Sam się przekonasz, czy architekt przyjmuje Twoje uwagi chętnie i godzi się z nimi, czy wręcz przeciwnie.

rrmi
04-10-2006, 11:15
Poczytaj tu na Forum posty projektantow .
Odrazu widac kto wie co robi i odwrotnie.

Pawelos_Wroc
04-10-2006, 11:30
Nie jestem pewien, czy 2h "kontrolna" rozmowa odbędzie się zanim podpiszę z projektantem umowę... a po podpisaniu to już raczej będę na niego skazany. A na razie jeszcze mam wybór :) I nie wiem jak teraz go "sprawdzić" pod kątem zdolności projektowania funkcjonalnych wnętrz.

Nie rozumiem do końca rady o czytaniu postów... mam szukać postów mojego projektanta, czy po sposobie pisania nauczyć się rozróżniać dobrego od złego?

rrmi
04-10-2006, 13:40
mam szukać postów mojego projektanta, czy po sposobie pisania nauczyć się rozróżniać dobrego od złego?
Nie wiem czy znajdziesz tuaj posty tego Twojego projektanta , bo jak mam wiedziec?

Po sposobie pisania mozesz ocenic czy dana osoba chodzila na lekcje polskiego .
Po tresci zawartej w poscie mozna ocenic czy ktos wie i rozumie co pisze , czy posiada praktyke .
Trzeba jeszcze posiadac zdolnosc czytania ze zrozumieniem.
Zeby sobie taki poglad wyrobic.
Ja chyba nie posiadam , bo juz nie wiem czy masz tego projektanta czy nie :D
Zycze sukcesow w wykonczeniowce

variuss
04-10-2006, 16:13
Zapytaj o poprzednie realizacje, weź kontakty i zapytaj właścicieli tych domow, mieszkań czy im się wygodnie mieszka.
To chyba najlepsza rekomendacja.

Pawelos_Wroc
04-10-2006, 16:18
No to jest dobre rozwiązanie, ale bazuje niestety na subiektywnym odczuciu nieznanych mi ludzi...

Czy na prawdę nie ma jakichś "żelaznych zasad" projektowania, z których można wywnioskować jakieś pytania, które można by zadać projektantowi, żeby przekonać się po odpowiedzi, że to fachowiec funkcjonalności i ergonomii...?

:)
[/i]

Mis Uszatek
05-10-2006, 01:02
Całe to forum roi się od ludzi poszukujących prawdziwych fachowców i jakoś nikt do tej pory nie znalazł sposobu. Gdyby chodziło tylko o żelazne reguły, to mógłbyś się ich sam nauczyć i zrezygnować z projektanta. A propos - dlaczego właściwie go potrzebujesz? Ergonomię domu wyznacza w większym stopniu architekt niż wnętrzarz.

Luc Skywalker
05-10-2006, 01:20
Oprocz posiadania portfolio i referencji , projektant wnetrz powinien umiec powstrzymac swoja megalomanie , by inwestora nie zrujnowac . Powinien byc rowniez znany w skladach materialow budowlanych . Zapewnia wtedy upusty w takiej wysokosci , ze sam na siebie zarobi .

A teraz wskazowka praktyczna : poczytaj posty we wnetrzach .

Pawelos_Wroc
05-10-2006, 10:39
Mis Uszatek - niby tak, ale przecież od projektanta wnętrz też wiele zależy; nie wspominając o tym, że większość ma zapędy w stylu "taki fajny pomysł: zburzmy tą ścianę i pociągnijmy ją po łuku - będzie super!" - a to już na ergonomię ma kolosalny wpływ.
Do tego dochodzi np. oświetlenie, które dla funkcjonalnych walorów ma też spore znaczenie.

Luc - z tymi składami to bardzo ciekawa myśl - w ogóle tego wcześniej nie brałem pod uwagę...

Nefer
05-10-2006, 10:44
Spotykałam się, oglądałam wyczyny i wybrałam dziewczynę, która rozumiała o co mi chodzi.
Pierwsza rozmowa trwała 4 godziny.
Pytała mnie o mój tryb życia ( i mojej rodziny) o kolory, kształty, rozmawiałyśmy "obrazkami" z internetu. NIe epatowała fontannami. I była praktyczna. NIe forsowała "wizji artystycznych" i nie starała mi się wmówic co mi się podoba ani co "jest modne".
Wzięła projekt domu i po tygodniu dopiero zaczęłyśmy rozmawiać o faktach.
Sposób prowadzenia rozmowy mnie przekonał. Ona po prostu chciała dowiedzieć sie jakie są moje potrzeby. Chciała zobaczyć moje obecne mieszkanie. Chciała zobaczyć moje dzieci i z nimi pogadać. Niestety - projektant wnętrz musi trochę "wejść w rodzinę", żeby ją zrozumieć.

Pawelos_Wroc
05-10-2006, 11:21
Ech... brzmi to pięknie.

Zobaczymy jak będzie. Wygląda na to, że jeśli dotychczasowe wyczyny mi odpowiadają, to po prostu trzeba spróbować.

Jestem umówiony na jutro na takie techniczno-organizacyjne spotkanie, pooglądam jeszcze trochę wyczynów i porozmawiam o ergonomii :)
Ale najprawdopodobniej zacznę już współpracę.
Zobaczymy co będzie dalej...

Nefer
05-10-2006, 11:31
MOja koleżanka widziała sie z projektantem raz. Pokazał jej jakieś czasopismo wnętrzarskie i spytał czy ten (jeden) obrazek jej się podoba. Powiedziała, że ładny. On stwierdził : "Ok, wiem, co się pani podoba i tak zaprojektuje pani mieszkanie". Czeka na efekty :) Twarda jest :)

2112wojtek
05-10-2006, 11:56
i porozmawiam o ergonomii :)
...
:P :P rozbawiles mnie ta ergonomia hehe.
Wez ze soba dla pewnosci "Neuferta" i pogadaj tez o technologii oraz fotometrii :D
Idz na calosc :D :D
pozdrawiam
powodzenia

Pawelos_Wroc
05-10-2006, 12:20
:) No Ty też mnie rozbawiłeś!
Po lekturze innych wątków z niecierpliwością czekałem na Twój post! :)

A tak na serio - pooglądam po prostu jeszcze raz jego projekty i zwrócę większą uwagę na funkcjonalną ich stronę (a nie jak poprzednio tylko plastyczną).

Nie ma nic śmiesznego w tym, że człowiek nie zna się na czymś a musi wybrać fachowca i jakoś ocenić jego fachowość...
Pracuję w branży, gdzie mnóstwo kontaktów mamy z projektantami (różnych maści), w tym plastykami. I niezależnie od skończonych studiów i ładnego portfolio zawsze jest kolosalna różnica mniędzy bardzo dobrym projektantem a takim sobie. Niestety wychodzi ona zawsze przy współpracy, nigdy na etapie "rekrutacji".

2112wojtek
05-10-2006, 13:17
Ciesze sie , ze Cie nie zawiodlem. :D
W kazdym zawodzie sa lepsi i gorsi, wybierajac lekarza nie robisz mu najpierw egzaminu z anatomii.
Jest we Wrocku w branzy projektowej spory rynek (nawet znam niezle pare takich osob hehe :P )- pogadaj z kilkoma , ktorych ew. prace Ci sie podobaja. Ten "najwlasciwszy" wg Ciebie bedzie jednoczesnie najlepszy. Skoro masz kontakt z roznej masci projektantami to sprawe masz prosta.
Rozumiem Twoje rozterki , ale ja idac do kardiologa nie mam pewnosci czy facet stawia poprawna diagnoze, mysle, ze Ty takze /skoro nie jestes fachowcem/ nie wiesz czy propozycje architekta sa funkcjonalne i ergonomiczne. To on musi sie na tym znac, wytlumaczyc Ci wszystko-po to go bierzesz. :wink:
I jeszcze jedno. Najlepsza rekomendacja sa opinie zadowolonych klientow.Zapytaj projektanta ilu ma wsrod swoich klientow kumpli ew. przyjaciol do ktorych dzwoni, wysyla kartke na swieta, sklada zyczenia na imieniny :lol: :lol: To dobre pytanie hehe.
Poleganie na "podobaniu sie" portfolio czesto niestety jest zgubne. Projektant tak powinien robic jak klient tego oczekuje.Jak chce sobie ew. poszalec to ma sklepy, biura itp.i tu jest sens robienia castingow na projektanta. Chyba ze robisz mieszkanie na pokaz a nie dla siebie -wtedy oglos konkurs. :P
pozdrawiam

PS w to co przeczytales mojego w innych watkach nie wierz - blefowalem tylko.
Jestem fachowcem od przestawiania zwrotnicy w kolejkach linowych. :wink:

Pawelos_Wroc
05-10-2006, 13:27
No! I takiej rady się spodziewałem! :)

Dzięki! :)

cora
26-01-2007, 19:43
Na forum pojawiło się już kilka tematów związanych z dekoratorami wnętrz: czy warto zatrudnic dekoratora, ile to kosztuje dekorator, jak wybrac dekoratora, itp...
Jeden z forumowiczów napisał wtedy, że dopiero jak zobaczył "na żywo", tzn. w domu swojego znajomego efekt pracy dekoratora wnętrz, to przekonał się, że NAPRAWDĘ warto skorzystac z takiej usługi. Bo magazyny ze zdjęciami wnętrz, w których nie wiadomo, czy ktos tak naprawde mieszka ;) to jedno a realia to zupełnie coś innego.

Dlatego apeluję do osób, które korzystały z usług dekoratorów wnętrz, aby zamieszczały zdjęcia swoich jakże PRAWDZIWYCH wnetrz :)

I pytane dodatkowe: na jakim etapie prac zdecydowaliscie się na dekoratora (przy wyborze projektu, przed rozpoczeciem budowy, na etapie stanu surowego...itp)?


Pozdrawiam,

cora

cora
29-01-2007, 18:31
może ktoś chociaż zdjęcie-miniaturkę ;) wklei?

Rezi
29-01-2007, 21:40
http://rezulak.pl/antresola/wer2_1.jpg

cora
29-01-2007, 21:53
Brawo Rezi!!!

w ten oto sposób zostałeś prekursorem tego wątku :D Miejmy nadzieję, że w ślad za Tobą pójdą tłumy :wink:

jezzmam
29-01-2007, 23:04
Ja też liczę na odpowiedzi na zadane pytania.
Co prawda jeszcze w lesie jestem bo dopiero projekt mam i działkę,ale pozwolenie na budowę się pozwala a ja mam kilka pomysłów co do wnętrz,ale wolałabym fachowo się za to zabrać.
Wklejajcie zdjątka prosimy :P

cora
29-01-2007, 23:33
No to hurraa!!! już we dwoje apelujemy!!! :D

a tak na marginesie, to bardzo podoba mi się domek który wybrałeś (ten obok ;) )
też na niego zwróciłam uwagę, bo jest atrakcyjny zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Powodzenia w realizacji zyczę !!!!

diablica102
30-01-2007, 05:40
moj domek budował developer, znalazłam ta ofertę kiedy stały juz mury parteru, podobał mi sie układ dołu bo góra była do własnej aranżacji z zachowaniem miejsca na łazienkę. Jednak z mężem stwierdziliśmy, że chcemy przesunąc kuchnie w inne miejsce i łazienke na górze w miejsce pokoju a wdług projektu gdzie miałabyc łazienka jest zrobiona pralnia. I tu zaczął sie problem, jak rozplanować scianki góry a poniewaz oboje nie mamy wyobraźni przestrzennej wpadliśmy na pomysł zatrudnienia projektantki.

Na ta chwilę zaczynamy wykańczać dom i powiem Wam ze nie wyobrażam sobie zostać sama z tym wszystkim,

pierwszy problem dla nas pojawił sie jak developer pyta, gdzie Panstwo chcą mieć gniazdka i kontakty- szok a skąd ja wiem gdzie bede chciała lodówke, nocna lampke itp. i tu projektantka okazała się Wielkim Pomocnikiem....


takich przykładów jest mnostwo i ciesze sie ze ona jest z nami, ze pomaga nam w wyborach, doradza itp.

Cena jaką sobie zarzyczyła na zaplanowanie 140 m domku + nadzór nad pracami remontowymi + jeżdzenie z nami po sklepach to 8.000 zł.
Moim zdaniem to mało bo jak szukalismy to ceny byly grubo ponad 10.000

Nie załowałam i nie załuje nawet przez chwile ze wydam te 8.000 a poniewaz nikt nie wie ze taka Pani ela nam pomaga to juz nie moge sie doczekać miny rodziny, znajomych jak zobacza efekt koncowy


no to byłoby na tyle......narazie :D

Monika B
30-01-2007, 07:34
Ja również nie poradziłam sobie z gniazdkami itp. Zatrudniłam dwie dziewczyny. Teraz - gdy prace są na ukończeniu mogę powiedzieć, że wizja artystyczna mojego parteru (na górze oszczędziłam, ale też wiele się nauczyłam :wink: ) jest trafiona w 100%. Ku mojemu zdziwieniu, bo panie o nic nie pytały. Chyba wystarczyło, że patrzyły :lol:
Niestety, techniczne niedociągnięcia są liczne i nie wszystkie rozwiązania są całkiem przemyślane. Panie są z dużą praktyką i po licznych kursach, ale pozostały plastyczkami i dekoratorkami, bez większego szacunku dla ergonomii i uwarunkowań technicznych :-? ... a ja za mocno im zawierzyłam i nie wszystko sprawdziłam zanim zrobiłam :cry:

stuk
30-01-2007, 08:53
Niestety, techniczne niedociągnięcia są liczne i nie wszystkie rozwiązania są całkiem przemyślane. Panie są z dużą praktyką i po licznych kursach, ale pozostały plastyczkami i dekoratorkami, bez większego szacunku dla ergonomii i uwarunkowań technicznych
I to jest właśnie główny problem z architektami i dekoratorami...

Monika B
30-01-2007, 11:51
No cóż - ten zawód wymaga łączenia zdolności w dwóch rozbieżnych kierunkach: trzeba mieć wizję artystyczną i umiejętności techniczne.Szkoda, że często jedno lub drugie szwankuje. Mimo to - zdecydowałabym się jeszcze raz. Tyle, że byłabym teraz nieco bardziej krytyczna i wszystko sprawdziła sama zanim zrobię.

2112wojtek
30-01-2007, 12:01
Niestety, techniczne niedociągnięcia są liczne i nie wszystkie rozwiązania są całkiem przemyślane. Panie są z dużą praktyką i po licznych kursach, ale pozostały plastyczkami i dekoratorkami, bez większego szacunku dla ergonomii i uwarunkowań technicznych
I to jest właśnie główny problem z architektami i dekoratorami...
He,he,he :D :D :D :D
Podobnie mozna powiedziec o glownych problemach lekarzy , prawnikow, nauczycieli itd.

Jesli dekorator moze nawet nie miec pojecia o ergonomii, to niewiedza taka dyskredytuje kompetencje architekta.Wielu z projektantow wnetrz rekrutuje sie nie tylko z wydzialu arch. wnetrz ale takze projektowania form przemyslowych , mebli , arch. budow..
Chyba sobie niewyobrazasz , ze taki czlowiek ma problemy z ergonomia? :D :D
Podstawy projektowania Neuferta i zasady ergonomii to elementarz kazdego z nich .
Partacze sa w kazdym zawodzie wiec nie uogolniaj.
Jesli masz watpliwosci to mozemy porozmawiac o ergonomii, technologii drewna, obrobce materialow, chemii , technikach dekoracyjnych ,zasadach oswietlenia itp a wowczas wypowiadaj sie o glownym problemie architektow wnetrz :P :P
Na tym forum jest conajmniej kilka osob z tej branzy,mysle ze ich mozesz tez sprawdzic. :P

PS Nie mylcie dekoratorow z architektami czy projektantami wnetrz - to dwa zupelnie rozne zawody - tak samo jak lekarz weterynarii i lekarz medycyny. :) :)

mojave
30-01-2007, 13:24
Wojtek trafnie to ujął - wielu ludzi myli projektantow wnętrz z dekoratorami wnętrz a to sa dwie różne profesje. W skrócie - projektant jest "techniczny" a dekorator "artystyczny". Oczywiście projektant może byc zarazem świetnym dekoratorem, w druga stronę juz nieco gorzej.

Monika B
30-01-2007, 14:40
Pewnie problem bierze się stąd, że sporo dekoratorów bierze się za projektowanie :lol:

cora
30-01-2007, 15:01
a może ktoś przy okazji tej dyskusji jakieś zdjęcia umieści?! :D

joan
30-01-2007, 15:24
apeluję do osób, które korzystały z usług dekoratorów wnętrz, aby zamieszczały zdjęcia swoich jakże PRAWDZIWYCH wnetrz

nie umieszczą - po tym jak wydali grubą kasę/zostali wmanewrowani w różne "trendi" i "disajny" i im sie nie do końca podoba - trochę może być trudne - zwłaszcza tu - na forum - gdzie ludzie potrafią być do bólu szczerzy albo nawet bezkarnie złośliwi...

cora
30-01-2007, 15:31
ojej, chyba tak źle nie jest..... :cry:


Chyba, ze joan też apeluje tylko że w ramach prowokacji :o 8) :P

2112wojtek
30-01-2007, 15:41
nie umieszczą - po tym jak wydali grubą kasę/zostali wmanewrowani w różne "trendi" i "disajny" i im sie nie do końca podoba - ...

:D :D dobreeee! hehehe
Jak Ci sie buty nie podobaja albo kolor samochodu to tez je kupujesz , bo Cie sprzedawca wrobil w trendi ? :P

mikita
31-01-2007, 10:49
Oj prawda z tymi projektantami amatorami. Mnie kobitka ze zdolnościami artystycznymi tak wszystko "dokładnie" dobrała, że kabina prysznicowa kończyła się w drzwiach, okap "wchodził" na okno, otwierajac drzwi uderzało się w kinkiet. Polegając na ochach i ahach znajomych zaufałam jej początkowo. Później skończyło się na serii przeróbek (dość kosztownych), na szczęście wyłapaliśmy błędy w trakcie remontu, a nie po fakcie.

Mis Uszatek
01-02-2007, 00:03
W skrócie - projektant jest "techniczny" a dekorator "artystyczny". Oczywiście projektant może byc zarazem świetnym dekoratorem, w druga stronę juz nieco gorzej.

Nie rozumiem jak można dekorować nie projektując. To znaczy co - wstawić klientowi kwiatki do wazonu?

W Ameryce można sobie zamówić usługę pod tytułem "odgracanie mieszkania". Przychodzi Pani i profesjonalnie pokazuje palcem, co można wyrzucić, a co przestawić w inny kąt. Płacimy te marne $500 i mamy poczucie dobrze wydanych pieniędzy. I chyba o to samo chodzi w tzw. dekoratorstwie.

Pomysł na wątek jest dobry, bo warto obejrzeć efekty na własne oczy. Ale jedno zastrzeżenie - to, co wygląda ślicznie dziś, po udekorowaniu, może się okazać całkowitym niewypałem po 2 dniach użytkowania. A tego już nie obejrzymy.

Monika B
01-02-2007, 08:34
Nie rozumiem jak można dekorować nie projektując. To znaczy co - wstawić klientowi kwiatki do wazonu?

:lol: :lol: :lol:
Ale jak to PIĘKNIE wygląda!



W Ameryce można sobie zamówić usługę pod tytułem "odgracanie mieszkania". Przychodzi Pani i profesjonalnie pokazuje palcem, co można wyrzucić, a co przestawić w inny kąt.
Światny pomysł! Tylko znów bardziej okazuje się potrzebny projektant niż dekorator - żebyś nie wyrzucił rzeczy potrzebnych :wink:
My po polsku załatwiamy takie rzeczy przeprowadzką :lol:

2112wojtek
01-02-2007, 18:08
To może tak.
Ludzie wg zawodow, zajmujacy się najczesciej wnetrzami ,zawodow których zakres prac i wymagania mocno sie roznia miedzy soba.
Rozne jest tez ich wynagrodzenie i mozliwosci dzialania.

Architekt bud.- czlowiek przygotowany merytorycznie nie tylko do projektowania budowli ale także jej wnetrza / o ile mu się chce i oplaca :D / pod względem materialu, formy , kolorystyki . Wielu architektow z powodzeniem uprawia inne kierunki sztuki jak grafike, malarstwo /nie jest to wymog ale te uzdolnienia ida najczesciej w parze/.
Jeśli architekt musi znac się na budowaniu, jego technologii, fizyce, czuc forme, znac ergonomie, to nie musi mieć tzw wyczucia koloru czy projektujac wnetrze mieć pelna wiedze historyczna dotyczaca epoki, stylistyki czy wzornictwa , zwanego dizajnem. Jest takim niezwyklym rzezbiarzem z szeroka wiedza politechniczna. :wink: Jest tworca.
Zdarza się , ze architekci nie maj nosa do koloru, szczegolowej wiedzy historycznej czy nawet technologicznej z zakresu dekoratorstwa /wszak nie wszyscy sa doskonali/wspomoc lub zastapic ich wówczas może dekorator albo architekt wnetrz. Mysle , ze czesto to najlepszy sposób dzialania , wszak każdy projektant domu ma w tornistrze bulawe Wrighta i chcialby mieć wplyw na ksztalt swojego dziela do konca.

Poczatek jego pracy- przed wbiciem lopaty w ziemie.

Dekorator - czlowiek o wiedzy historycznej i plastycznej z zakresu historii sztuki, wzornictwa, stylu, technik dekoratorskich i malarskich . Osoba muszaca miec wyczucie koloru, umiejetnosci zestawiania barw, faktur , sprzetow.Musi byc stylistą.
Uwaga !Dekorator wcale nie musi/patrz nizej co architekt wnetrz musi :D / i najczesciej nie jest:
plastykiem, ba! bardzo czesto nie wie jak sie trzyma kredki i punkty "zbiegu" :D ,
Nie musi wykazywac umiejetnosci /bo nie jest do tego przygotowywany merytorycznie i zazwyczaj tego nie wie/ z zakresu:
ergonomii,techniki i technologi wykonczeniowych prac budowlanych, stolarskich, konserwatorskich, szkla, kamienia, wiedzy konstruktorskiej.
Nie musi miec zielonego pojecia z zakresu ukladow funkcjonalnych wnetrza, projektowania swiatla i scen, projektowania podzialow przestrzenii , form architektonicznych i meblarskich..
Dobry dekorator wie jaki styl chce stworzyc, nie musi jednak wiedziec jaka technologie do tego zastosowac. Najlepszym dekoratorem jest zazwyczaj plastyk obcykany w historii sztuki.
Nie rusza zastanej architektury wnetrza, nie gmera w przestrzeni, nie burzy ,nie buduje, robi to co dekorator czy stylista w Ameryce ( za 500 baksow ,hehehe) mowi na jaki kolor pomalowac sciany, co wyrzucic z mebli , co dokupic, jaki obrazek powiesic na scianie, jakie kwiatki w jakim wazonie, jaka zastawa, ceramika, tkanina jednym slowem buduje dekoracje, dizajn i scenografie, forme i technologie zostawiajac architektom.
Niestety te ostatnie rzadko mu wychodzi a jak juz, to najczesciej z marnym skutkiem. :D

Poczatek pracy - po zmaknieciu lub zrealizowaniu projektu technicznego, funkcjonalnego i architektonicznego wnetrza.

Architekt wnetrz musi - miec przygotowanie plastycznie i technologiczne do projektowania i realizacji projektu wnetrza , robi wiec tez to czego nie umie zazwyczaj dekorator. Patrz wyzej Uwaga! Czego dekorator wcale nie musi. :D
Dobrze by było żeby jednak umial tez chociaz troche tego co dekorator musi. A już jak nie potrafi to wspolpracuje z dekoratorem.

Poczatek pracy - stan surowy zamkniety. Optymalnie - wspolnie z architektem i branzowcami w zaawansowanych projektach od etapu podzialu funkcjonalnego wnetrza , obowiazkowo wrecz jeśli oporcz nadzoru autorskiego, będzie prowadzil nadzor inwestycyjny oraz techniczny w zakresie uzytych w domu systemow /np.oswietlenie, klima, sterowanie EiB, kino,sterowanie scenami np Lutron, multiroom, plywalnia, etc../

Mam nadzieje, ze teraz będzie juz latwiej , skoro wiadomo na jakim etapie budowy sie jest.
Oczywiście zawsze do wnetrza można wejsc i zrobic rewolucje, ale zawsze tez dobor przy niej odpowiedniego goscia, zalezal będzie od zakresu przewidzianych prac.
Architekt wnetrz czy dekorator nie maja prawa gadac o samowolnych wyburzeniach, nadbudowach, przebudowach ,rozbudowach.

pozdrawiam tych co wytrwali :wink:
wojtek.

robert skitek
01-02-2007, 18:35
Wojtek, ładny opis...
:D
chyba bardzo potrzebny na forum...

01-02-2007, 19:52
wojtku dzięki za opis, można się sporo dowiedzieć.
Czegoś jednak nie rozumiem. W opisie dekoratora piszesz

Uwaga !Dekorator wcale nie musi/patrz nizej co architekt wnetrz musi / i najczesciej nie jest:
plastykiem, ba! bardzo czesto nie wie jak sie trzyma kredki i punkty "zbiegu" ,
a potem

Najlepszym dekoratorem jest zazwyczaj plastyk obcykany w historii sztuki.
To w końcu jest plastykiem czy nie :roll:
Pytam, bo corka chce iść do liceum plastycznego a ja się zastanowiam co po tym moze robić w przyszłości

Mis Uszatek
01-02-2007, 20:20
Jeśli jest zdolna, to może nawet do gastronomicznego.



To w końcu jest plastykiem czy nie

Dekorator to Pan/Pani, który/a ma na wizytówce "dekorator".

2112wojtek
01-02-2007, 21:10
a potem

Najlepszym dekoratorem jest zazwyczaj plastyk obcykany w historii sztuki.
To w końcu jest plastykiem czy nie :roll:


:D :D nie ma tu zadnej sprzecznosci. Plastycy maja wyczucie barwy, wiekszosc z nich takze wyczucie formy i perspektywy /to ostatnie nie zawsze dotyczy malarzy :D :D nawet tych dobrych/ .
Czlowiek z wyczuciem barwy i znajomoscia podstaw wiedzy tutaj mu potrzebnej nie koniecznie musi umiec malowac czy rysowac, plastyk , ktory rzecz jasna to umie i jak dodatkowo obcykany w historii to taki extra dodatek. Praktyk to praktyk wie jak farby zmieszac, przecierke zrobic, marmoryzacje machnac, polozyc patyne ... a wiec obok teorii takze praktyka i mu pan Zenek nie podskoczy jak spieprzy robote :P :P .

joan
02-02-2007, 08:27
Jak Ci sie buty nie podobaja albo kolor samochodu to tez je kupujesz , bo Cie sprzedawca wrobil w trendi ?

nie pisałam o sobie - w moim domu sama sobie architektem/budowniczym/dekoratorem/złotą raczką :wink:
ale - uwierzysz lub nie - znam takich wielu... :wink:
czasem jest tak że architekt wnętrz prowadzi swoich klientów/bezwolne owieczki na "dekoratorską rzeź"(ale nowomowa :roll: )
Mnie to nie dziwi - bo często sami nie wiedzą czego chcą - pamietają tylko ostatnie prezentacje z wnętrzarskich pisemek - pokazują paluchem - to fajne/to się podoba - taki mniej więcej styl się podoba - ale nie potrafią nazywać rzeczy po imieniu/nie mają czasu na ustalanie szczegółów - no i efekt jest taki że w super "zrobionym" mieszkaniu/domu mieszkają ludzie o zupełnie do tego nie pasującycm charakterze, wszystko to takie bezduszne i smutne :oops:

2112wojtek
02-02-2007, 11:52
Ech joan! :P
Strasznie skrajne poglady prezentujesz i niesprawiedliwe stosujesz uogolnienia :D :D
W ciekawych kregach sie musisz tez obracac, skoro piszesz , ze znasz wiele takich przypadkow. Ja z branzy znam moze 3-4osoby, o ktorych moge cos powiedziec ale o zadnej nic z tego co piszesz.Hi,hi.
Nikt nikogo nie zmusza - to wolny wybor doroslych ludzi, jak ktos chce uciac sobie palec, to zrobi to.
Uogolnienia polegajace na deprecjonowaniu czyjegos zawodu z powodu bledow przez niektorych w nim popelnianych, zawsze sa nieobiektywne i szkodliwe rowniez dla ludzi przyzwoitych.
Idac Twoim tropem, na podstawie wiadomosci podawanych w telewizji mozna powiedziec, ze kazdy sanitariusz pogotowia to potencjalny morderca, prawnik to oszust, nauczyciel i ksiadz to pedofil itd. :D
Czasem sie zdarzy pewnie , ze jest tak jak mowisz, ale to nie jest jakas reguła.
Mysle, ze poki co dobrze jest , iz budowac domu bez architekta sie nie da.Ja tam sie ciesze, nawet jesli ilestam realizowanych projektow w kraju to typowe "gargamele".Mam tez nadzieje, ze skonczy sie czas projektowania domow przez uprawnionych technikow. :)
W srodku zas dom pozostawmy do wlasnego wyboru inwestora. Ja podobnie jak Ty, znam bardzo wielu ludzi , ktorzy sa bardzo zadowoleni , ze korzystali z uslug "wnetrzarza" .
Gdybys mogla tez blizej sprecyzowac okreslenie "wnetrze jest takie bezduszne". Na jakiej podstawie to stwierdzasz?
Chyba zapominasz , ze odbior walorow estetycznych najczesciej jest subiektywny. To co dla Ciebie jest piekne nawet obiektywnie moze byc kompletna porażką a z punktu widzenia kanonow estetycznych wrecz brzydota.
Robmy swoje i nie mowmy , ze znamy sie na czyms jedynie na podstawie swojego dobrego samopoczucia i jeszcze lepszego mniemania o swych zdolnosciach.
A teraz sie z Toba w pelni zgodze. :)
Zawsze przeciez mozemy sami sobie urzadzic wnetrze, leczyc sie , byc sobie doradca prawnym i finansowym , bedac swiecie przekonanym , ze nikt tego od nas lepiej nie zrobi, opierajac nawet swoje przekonanie na sporej ilosci obejrzanych pisemek a czesciej jeszcze na pobieznej nieznajomosci ktoregos zawodu. :D
To dziala w obie strony, sa uczciwi i rozsadni, sa cwaniacy i glupcy, sa amatorzy z syndromem Adama Słodowego i sa fachowcy - to jest rynek poki co calkiem normalny , nie demonizujmy go niepotrzebnie.
:P :P
pozdrawiam i zycze sukcesow

Aggi
02-02-2007, 14:00
W moim przypadku efekt finalny to ciężka praca i moja, i dekoratorki. Na wstępie przygotowałam jej grubaśny segregator, a w nim:

- kilka słów o sobie i moim bałaganie, o nawykach, słabostkach
- określenie stylu do którego dążę i konieczność pogodzenia go z nieco nowocześniejszymi aspiracjami męża
- kolorystyka, którą lubię i w ramach której chcę się poruszać
- opisy przeznaczenia poszczególnych pomieszczeń z uwzględnieniem materiałów na podłogi i wstępnego wyobrażenia o kolorystyce scian
- dokładna lista tego co absolutnie wykluczam w swoich wnętrzach (kolory, materiały)

druga częścią, po opisowej, były ilustracje z wertowanych latami katalogów wnętrzarskich - ale nie wskazywały gotowych rozwiązań - raczej starałam się zaznaczyć detal, który mi się spodobał, fakturę ściany, kolor, ustawienie mebli, klimat....

To dało mojej projektantce chyba dobrą pozycję wyjściową do spełnienia moich oczekiwań. Powstały wstępne koncepcje, rysunki. Część została zaakceptowana - reszta była poprawiana.

Na etapie wyboru materiałów - obie buszowałyśmy w necie i po sklepach aby stworzyć katalog płytek, mebli, przedmiotów, które mi się podobają. I z tego "zbioru" projektantka zrobiła finalne projekty. A ja zakupy.

Uważam, że to jest optymalna droga, bo ani inwestor nie zostanie zaskoczony czymś czego nie trawi, ani projektant nie musi zgadywać o co chodzi inwestorowi :)

joan
02-02-2007, 14:07
Kochany 2112 Wojtku!
Na początek oddam hołd wiedzy Twej i silnej osobowosci jaką obserwuję od pewnego czasu na tym forum. Przyznaje bezwstydnie, iż podskórnie wyczuwam Twój profesjonalizm i rzetelne traktowanie adwersarzy - ciągnie mnie do wszystkich wątków gdzie sie pojawiasz - wiem, że czegoś ciekawego się tam od Ciebie dowiem (nie przesłodziłam? :wink: )



niesprawiedliwe stosujesz uogolnienia fakt


W ciekawych kregach sie musisz tez obracac fakt - są ciekawi - ogólnie tak juz mam - jestem ciekawa innych (trochę tam "artystów", trochę klasy robotniczej, emerytów, przedstawicieli klasy średniej, "normalnych" i takich mniej...)

Ależ Wojktu - chyba źle mnie zrozumiałeś!
Bardzo bym chciała skorzystać z fachowej pomocy archiekta wnętrz/dekoratora (miałam nawet kilka podejść - nie udało się - żle trafiałam).
Ale mam jedną pracownię "na oku" - na razie mnie na nią nie stać (może przy następnym domu). Oberwuję ich realizacje i na razie sa wiecej niż dobrzy (moim skromnym zdaniem) - w jakim kierunku nie pójdą (stylistycznym) - są konsekwentni - nie przekłamują - potrafią oddać "duszę" domu.
Może bluźnię, więc z góry przepraszam za prowincjonalne niedouczenie w przedmiocie, ja tak po babsku - ale uwierz na słowo - duszę domu odbiera się intuicyjnie - albo ją ma albo nie. Oczywiście można podjąc się próby odszukania pewnych prawidłowości - co się składa na tę duszę - kolory, faktury,oświetlenie,zapach - bardziej pewnie o proporcje tego wszystkiego - wyjątkową kompozycję tych szczegółów w konkretnym wnętrzu dla konkretnych odbiorców - niepowtarzalną jak DNA człowieka.
Stąd chyba moja nieufność do "wklejania" pewnych schematów do wnętrz bez większej refleksji. Pewnie mało widziałam - pewnie w nie do końca ciekawych kręgach się obracam - ale najbardziej zasmucają mnie wnętrza skończone (zdaniem inwestorów) nad którymi znęcali się znani i nieznani architekci/dekoratorzy, poszła w to gruba kasa - i co? I nic. No niby pieknie/kolorowo/z fleszami ale...nadal "prawie"...
Ale tu uderzam raczej w inwestorów (bezwolne owieczki) - idą na łatwiznę - zakładają że wskażą paluchem(..) i w miesiąc architekt odwali za nich całą robotę. Odwala, ale po swojemu, nie ma poprzeczki - więc trochę z szablonu (bo trendy), trochę z "palucha" - a inwestor po raz kolejny zostaje wcisnięty (na własne życzenie) w niewygodny gorsecik (z czasem przywyknie i doceni dobre tego strony) i się szeroko uśmiecha do swych gości - którzy przecież doceniają wysiłek - ochując i achując każdorazowo na widok wnętrz(aczkolwiek z atencją - by przy okazji nie zakrztusić się niepogryzionym kawałkiem "siusi" albo inną krewetką w sosie kardamonowo- szafranowym). Zrersztą - pokaż mi takiego świra, który po rewolucji budowlano-remontowej, wydaniu kilkudziesięciu- kilkuset tysięcy złotych powie - nie, no to jest do d...py - rozwalamy te klocki i budujemy nową wieżę...

Czekam Wojtku na Twą miażdżącą krytykę - choć niczego konkretnego nie napisałam - ale na wszelki wypadek - kalam się i czerwienię...

mojave
02-02-2007, 14:23
jeden mój znajomy, architekt wnetrz ze zmyslem dekoratorskim, opowiadal mi niedawno, że po jakichs dwóch latach przypadkiem odwiedzil mieszkanie, ktore urzadzał - nie bylo w nim kompletnie nic zmienione, wszystko stalo tam gdzie postawil, nic nie zmienione, nic nie przesuniete. Mieszkający tam ludzie nic od siebie do tego mieszkania nie wlozyli, zwlaszcza, że przy urządzaniu dali mu dośc wolna rekę - nie wiedzieli czego chca i godzili sie na wszystko co im zaproponował.
sam był w szoku, bo z doświadczenia wie, że jednak ludziej mniej lub więcej w trakcie mieszkania zmieniają. A ci nic.

joan
02-02-2007, 15:22
nie wiedzieli czego chca i godzili sie na wszystko co im zaproponował.

też znam przypadki, więc się wyczulam i nerwowo reaguję - żeby i mnie nie zaatakowała przypadłość nijakosci, braku charakteru, pustki... pewnie wolę mieć ową stylistyczna nijakość "za darmo" :wink:

mojave - pozdrawiam :wink:

2112wojtek
02-02-2007, 16:30
Kochana joan
Tak mi elegancko przyslodzilas, ze turlam sie po moim klepisku w stodole z wrażenia a resztką sil probuje jedynie oddech zlapac.
Zeby tylko udaru nie dostac z nadmiaru szacunku i splendoru jaki na mnie znienacka spadl :wink:
Wszelkie niezasluzone hołdy raczej mnie poniewieraja, wiec zadnej krytyki, tym bardziej miazdzacej nie bedzie. :D :D
pozdrawiam i zycze serdecznie braku owej "stylistycznej i darmowej nijakosci"
2112
:D :D
:oops: :oops:

kuleczka
02-02-2007, 20:35
No nie mogę :roll:
robi się kolejny słodkopierdzący temat :lol:
2112wojtek jestem rozczarowana :-?
spodziewałam się jatki 8)

(czyżby mój ulubiony Beria stracił rezon :wink: )

Mis Uszatek
13-02-2007, 01:27
Uogolnienia polegajace na deprecjonowaniu czyjegos zawodu z powodu bledow przez niektorych w nim popelnianych, zawsze sa nieobiektywne i szkodliwe rowniez dla ludzi przyzwoitych.
Idac Twoim tropem, na podstawie wiadomosci podawanych w telewizji mozna powiedziec, ze kazdy sanitariusz pogotowia to potencjalny morderca, prawnik to oszust, nauczyciel i ksiadz to pedofil itd.

Zawsze przeciez mozemy sami sobie urzadzic wnetrze, leczyc sie , byc sobie doradca prawnym i finansowym , bedac swiecie przekonanym , ze nikt tego od nas lepiej nie zrobi, opierajac nawet swoje przekonanie na sporej ilosci obejrzanych pisemek a czesciej jeszcze na pobieznej nieznajomosci ktoregos zawodu. [...]
- to jest rynek poki co calkiem normalny , nie demonizujmy go niepotrzebnie.


Nieprawda - demonizujmy, demonizujmy! Opinie o zawodach biorą się z doświadczeń. To taka zbiorowa statystyka. Jeden sanitariusz-morderca to o jednego za dużo. Kilka razy powyżej statystycznej średniej. Jeśli co drugi człowiek spotkał lekarza-kretyna albo omylnego geodetę, to jednak coś mówi o poziomie profesjonalizmu w tych zawodach.


Ja nigdy nie skorzystam z usług dekoratora wnętrz. Projektowanie i ozdabianie własnego domu to szansa żeby się trochę rozwinąć i dokształcić. Z resztą żeby dekorator/projektant/architekt zrobił coś z sensem trzeba mu opowiedzieć o całym swoim życiu. To zabiera sporo czasu! Chyba lepiej opowiedzieć samemu sobie...

AnkaSzklanka
16-02-2007, 11:34
a ja zupelnie nie dalabym sobie rady bez projektantki. po pierwsze buduje sama, a po drugie musze na te budowe jakos zarobic :), wiec nie bardzo mam czas na dobieranie kolorow, szukanie kafelków, planowanie poleczek, gniazdek, oswietlenia itd. itp.
poza tym wszystko co sama wymyslalam, bylo owszem - poprawne, ale jakies takie... zwyczajne i bez polotu. co prawda, niektore pomysly Oli wprawialy mnie w oslupienie i w poczatkowym etapie realizacji wydawaly sie hmm.... co najmniej dziwne, ale pozniej w polaczeniu z pozostalymi elementami tworzyly piekna calosc (np. wyciaganie odcienia z koloru, przez kolory go otaczajace).
no i jeszcze jedno - ja po prostu nie lubie tych wszystkich pierdol z urzadzaniem. najlepiej zeby ktos to za mnie zrobil, ja moge powiedziec co lubie a czego nie, co chce a czego nie, ale samo latanie po sklepach, porownywanie, dobieranie, kupowanie, a pozniej ustawianie, przestawianie, chuchanie i dmuchanie - to dla mnie po prostu droga przez meke. wole se poczytac albo posluchac muzyki. o! i takto :)

kris19
16-02-2007, 22:45
Dostałem taką ofertę od biura projektowego
Jestem w trakcie rozmów z 4 biurami projektowania i aranzacji wnętrz
Wszystkie działaja w ten sposób :
1. etap pierwszy :

-koncepcja zagospodarowania przestrzennego (rozmieszczenie ścian,
mebli, urządzeń sanitarnych i in*nych) w postaci rysunków 2D na podstawie
wcześniej przyjętych założeń i planów otrzymanych od inwestora

Wizualizację komputerową – widok z góry projektowanego wnętrza.

2. etap drugi :

-koncepcja zagospodarowania przestrzennego, (rozmieszczenie ścian,
mebli, oświetlenia, urządzeń sanitarnych i in*nych) oraz ogólnych założeń
materiałowych i kolorystycznych, w postaci trójwymiarowej na podstawie
zaakceptowanej wersji 2D etapu pierwszego i omówionych założeń koncepcyjnych

3. etap trzeci :

-rysunek pierwotnego stanu lokalu

-zagospodarowanie przestrzenne (ogólnie zwymiarowane)

-ściany do postawienia, projekt kominka - przyłącza ,

-projekt sufitów (informacja dla elektryka)

-projekt posadzki - metraż i wysokości (rysunek wylewek)

-dyspozycja instalacji elektrycznej, głośnikowej, TV , Internet,
telefon, domofon, wentylatory mechaniczne ogrzewanie podłogowe elektryczne,

-dyspozycja instalacji wod-kan.

-dyspozycja instalacji C.O.

4. etap czwarty :

-przyjęcie założeń budżetowych inwestycji

-projekty sufitów, elementów k-g, II etap instalacji elektrycznej

-szczegółowy projekt łazienek – ( wizualizacje + projekt inst.
elektrycznej i zabudowy k-g, spis materiałów, rozrys i wykaz ilości do
zamówienia płytek i fug)

-wykaz wyposażenia łazienek

-dobór grzejników

-dobór posadzek – materiały (płytki parkiety) +cokoły

-projekt kominka- dobór kasety, szczegółowy rozrys el. k-g ,
kamiennych itp.

-projekt parapetów wewnętrznych

5. etap piąty :

wykaz urządzeń kuchennych ,

-kuchnia – projekt i dobór materiałów – blat, kolor i wykończenie
mebli

-projekt mebli na zamówienie – ( elementy stolarskie: szafy, lóżka,
komody, zabudowy TV, okładziny ścienne, biurka , regały itp.)

-projekt elementów szklanych- półki, lustra, drzwi, wstawki szklane w
zabudowie

-dobór ew. projekt drzwi na zamówienie

-projekt elementów metalowych

-dobór kolorystyki ścian - próbnik NCS

-dobór oświetlenia (lampy + osprzęt)

-dobór mebli gotowych (stoły, krzesła, el. tapicerowanych)

-dekoracja okna – rolety, żaluzje, zasłony


. 6. etap :

-nadzór autorski

Dodatkowo:
Projektant bierze całkowitą odpowiedzialność za rekomendowane przez siebie ekipy wykonawcze, polegającą na tym, że:

Rekomendowana ekipa wykonawcza zrealizuje Projekt wykonany przez Zamawiającego w niezmienionej formie, chyba, że Zamawiający postanowi inaczej

Ekipa wykonawcza zrealizuje projekt za ustaloną z Zamawiającym kwotę i w ustalonym z Zamawiającym terminie

Ekipa wykonawcza zrealizuje projekt zgodnie ze sztuką budowlaną, z zachowaniem szczególnej staranności i zgodnie z przepisami zawartymi w prawie budowlanym i że zrealizowany projekt nie będzie zagrażał życiu i zdrowiu sąsiadów osób mających zamieszkać w mieszkaniu, którego wykończenia ekipa zdecyduje się podjąć.

Ekipa wykonawcza zrealizuje projekt bez wad, usterek, niedoróbek i błędów

Ekipa wykonawcza udzieli 2 letniej pisemnej gwarancji na wykonane prace

dżempel
25-02-2007, 21:02
potrzebuje pomocy! chciałabym sie dowiezieć ile kosztuje takie doradztwo _-właściwie wszystko juz wiemy co chcemy ale brakuje spójnej i nowoczesnej całosci czyli kolorów ścian .mam około 120m do dobrego przemyslenia najlepiej bym chciała wizualizacje. nieukrywam ,ze podobają mi sie nowoczesne pomysły ale zrobione przez stolarzy lub troche zastępczo innymi słowy nie w cenach warszwskich czytaj kosmicznych. podpowiedzcie mi namiary jakis dekoratorów. mój budynek pochodzi ze studia atrium gl 224 .dzieki za zainteresowanie :roll:

andre59
25-02-2007, 21:19
Budujesz dom dla siebie, czy dla gości?
Wybacz, ale wizualizacja to nie to samo co rzeczywistość.
Zdaj się na instynkt. To Ty będziesz mieszkać w tym domu, a nie dekorator wnętrz.

dżempel
25-02-2007, 21:30
niby tak. ale ja mam ochote na sciane czarną lub czerwoną lub innefanaberie. i troche sie boje.mam duzy ogród i zrobilismy w nim staf -oczko wodne +górka z ziemi a zamiarach miało wyglądać extra wygląda jak lej po bombie i trzeba troche kasy ,żeby to jakoś wyglądało (a troche już włożyliśmy żeby TO osiągnąć) dlatego chciałabym wizualizacje.po drugie jest to b.futurystyczny budynek i niechciałabym przesadzic z metalem szkłem i zimnicą -chciałabym to pogodzic./ale i tak dzieki za zainteresowanie tematem/ :-?

andre59
25-02-2007, 23:23
Poczytaj ostatnie posty w dzienniku zaby_goni, ona ma nietuzinkowe pomysły na wygląd wnętrz.

Barbossa
26-02-2007, 08:55
100-250 PLN/m2

Agdula
26-02-2007, 23:32
Budujesz dom dla siebie, czy dla gości?
Wybacz, ale wizualizacja to nie to samo co rzeczywistość.
Zdaj się na instynkt. To Ty będziesz mieszkać w tym domu, a nie dekorator wnętrz.

Dekorator wnętrz nie urządza nikomu domu bez porozumienia.
Korzystanie z pomocy specjalistów z danej dziedziny jest dobrym pomysłem.
Wspólnie ustala się jak mają wygladać wnętrza . Sądzę, że dobry dekorator wnętrz potrafi stworzyć ciekawą przestrzeń.

Osobiście nie korzystam z tej usługi. Ale tylko dlatego , że wiem jak ma wygladać mój dom. Natomiast jakbym nie wiedziała to na pewno bym skorzystała.

amdam78
27-02-2007, 07:26
Widziałem pracę dekoratorów wnętrz na żywo.

Powiem tak - wolałbym wziąć studenta z kierunku plastycznego, który mając zmysł artystyczny potrafiłby dobrać koloru, stworzyć klimat wszystko pięknie rozrysowując. Ci dekoratorzy wnętrz opierają się na utrwalonych schematach w swoich programach nieznacznie je modyfikując. Samemu można coś takiego zaprojektować. Ci, którzy naprawdę potrafią stworzyć coś z niczego biorą tyle kasy, że tylko firmom opłaca się ich wynajmować.

pzdr

Agdula
28-02-2007, 09:08
Widziałem pracę dekoratorów wnętrz na żywo.

Powiem tak - wolałbym wziąć studenta z kierunku plastycznego, który mając zmysł artystyczny potrafiłby dobrać koloru, stworzyć klimat wszystko pięknie rozrysowując. Ci dekoratorzy wnętrz opierają się na utrwalonych schematach w swoich programach nieznacznie je modyfikując. Samemu można coś takiego zaprojektować. Ci, którzy naprawdę potrafią stworzyć coś z niczego biorą tyle kasy, że tylko firmom opłaca się ich wynajmować.

pzdr

No właśnie chodzi o ten zmysł plastyczny, :) :) jeśli sie ma kogos takiego to jasne, że lepiej skorzystać z jego usług :)
Miałam na myśli, że jak nie ma się pojęcia jak sobie urządzić dom to lepiej skorzystać z usług profesjonalistów, czy osób które mają jakieś ciekawe pomysły. Są oczywiście dekoratorzy co narzucaja swoją wizję...tych to lepiej omijać ale są i tacy co fajnie współpracują w ustalaniach..wszystko zależy od ludzi...... :wink:

Mis Uszatek
28-02-2007, 21:25
Jeśli naprawdę nie dajesz rady, to kup książkę:
Terence Conran - Nowoczesne Wnętrza. Na pewno coś znajdziesz i przy okazji sporo się nauczysz.

TOMMEX
28-02-2007, 22:32
70 zł/m2 z wizualizacją (Łódź)

dżempel
29-03-2007, 23:03
niby wszystko jest proste jak chodzi o doradzców.Oni wysłuchają o co nam cgodzi i zrobią to COŚ. Nic bardziej mylnego w/g mnie byliśmy u projektanta wizualisty kuchni powiedzieliśmy o o nam chodzi -(pani była zachwycona naszymi pomysłaMI ,śmiałą kolorystyką itp.) po 2 tygodniach obejrzałam kuchnie nie w tych kolorach i wogóle nie MOJĄ taką przepraszam jeśli kogos obraże ale taką kuchnie do bloków gdzie wszędzie brakuje miejsca.Pani po czasie przyznała ,że przeraziła ją ta śmiała wizja :o a to ja jestem przerażona i chcialabym ją zobaczyć chociażby jako wizualizacje!!

novi_ana
30-03-2007, 10:38
warto skorzystać z ich pomocy zwłaszcza w kuchni i łazience, nie ma co mówić,
ale podam przykład dwóch dekoratorów wnętrz (znajomi), jeden jest bardzo "techniczny", wszystko musi być zgodne z normami, zasadami itd.. ale nie narzuca stylu wykonania, każe samemu szukać :-?
drugi zaś no cóż, warszawska stawka, jeden styl w głowie i powielanie wciąż tego samego pomysłu :( do tego stopnia, że żeby przekonać opornego klienta do swojego pomysłu pokazał zrobione mieszkanie innego klienta, które okazało się w wykonaniu dokładną kopią propozycji :cry: .. wszystko tak samo!
:klient, który zapłacił już 5 tys. miał prawo czuć się oszukany i zlekceważony

bosia
30-03-2007, 11:43
Poczytaj ostatnie posty w dzienniku zaby_goni, ona ma nietuzinkowe pomysły na wygląd wnętrz.

andre, o ile pamietam, zaba_onia zatrudnila projektantke wnetrz! :wink:

AgataL
30-03-2007, 12:04
U nas pani architekt wnętrz za ustalenie (a raczej weryfikację naszych pomysłów) kolorów do salonu i kuchni weźmie łącznie 700 zł. Mam swoja wizję ale nie urządzałam nigdy domu i nie wiem czy kolory nie będą zbyt ciemne lub czy kafelki będą pasowały do mebli. Chcę żeby nami pokierowała, zrobiła wizualizację naszych pomysłów i swoich. Chętnie na to przystała. A co z realizacją? Wybiorę to co mi się będzie podobało. Wiem jedno - dom ma być przytulny i sprawiać żeby ludzie chętnie do nas przychodzili i czuli się dobrze. Choć to nie zależy tylko od wystroju wnętrza ale od samych domowników.
A jeśli chodzi o projekty wnętrz to architekt powinien poznać troszkę właścicieli domu, ich przyzwyczajenia, charakter i wtedy zabrać się do projektu bo przecież nasz dom to my a nie zdjęcia z katalogów.
Pozdrawiam.

Irma
30-03-2007, 12:05
Poczytaj ostatnie posty w dzienniku zaby_goni, ona ma nietuzinkowe pomysły na wygląd wnętrz.

andre, o ile pamietam, zaba_onia zatrudnila projektantke wnetrz! :wink:


Usmialam sie jak norka:))))

glowac
12-02-2008, 09:04
Proszę osoby, które już mają za sobą współpracę z architektem o kilka informacji.

1) Na jakim etapie budowy należy rozpocząć taką współpracę?
W chwili gdy dom już "stoi" czy wcześniej?

2) Jak wygląda taka współpraca?
Czy płaci się od m2 powierzchni czy od całego projektu?

3) Co wchodzi w skład "obowiązków" projektanta?
Czy jedynie wykonanie projektu czy np jeżdzenie z kupującym po salonach i wybieranie płytek itp?

4) Czy projektant jest obecny podczas realizacji (wykończeniówki)?

Nigdy nie miałam do czynienia z tym fachowcem więc proszę doświadczone osoby o kilka wskazówek jak taka współpraca powinna wyglądać i na co zwracać uwagę?


dziękuję
Agnieszka

remle
12-02-2008, 16:12
Glowac a więc:
1) Współpracę należy rozpocząć jak najwcześniej np. po wyborze projektu domu, gdyż tylko wtedy możesz wykonać wszystkie przyłącza gdzie chcesz, architekt po rozmowach z Tobą zrobi Ci projekt oświetlenia, wod-co i wszystkie inne
2) My płaciliśmy od całego projektu i mieliśmy w tej cenie możliwość 3 zmian jego "wypocin"
3) Myślę, że to zależy co ustalisz w umowie z projektantem, u nas czasem zdarzyło się, że umawialiśmy sie na sklepach, by tam coś wybrać, ustalić.
4) U nas był dojeżdżający :wink: co powien etap prac wpadał i sprawdzał czy wszystko ok

Dodam jeszcze, że abyś była zadowolna z takiej współpracy musisz wiedzieć czego oczekujesz, w jakim chcesz stylu zrobić dom - niezdecydowanych architekt lubi, bo wtedy robi w 100% wg swojego gustu, ale Ty możesz być z efektu końcowego niezbyt zadowolona. Ja kilka swoich pomysłów musiałam przeforsować :wink: no i z góry ustalcie budżet, bo ceny jakimi nas architekt raczył czasem były szokujące.
Cenię sobie współpracę z naszym projektantem, bo przede wszystkim nie pozwolił nam na mieszalnie róźnych stylów, często dawał nam takie pomysły, że sami nigdy byśmy na nie wpadli i podał nam mnóstwo namiarów na sklepy, wykonawców, hurtownie. Pozdrawiam i życzę powodzenia

Nefer
12-02-2008, 16:31
Proszę osoby, które już mają za sobą współpracę z architektem o kilka informacji.

1) Na jakim etapie budowy należy rozpocząć taką współpracę?
W chwili gdy dom już "stoi" czy wcześniej?

Zaczęłam zanim dostałam pozwolenie na budowę .


2) Jak wygląda taka współpraca?

Dużo rozmów, rozmów, rozmów, oglądania obrazków, rozmów, oglądania materiałów, płytek, kolorów, drewna, rozmów

Czy płaci się od m2 powierzchni czy od całego projektu?

ja się umawiałam na koszt od metra planowanej powierzchni ( w tym również nadzór inwestorski wykonania)


3) Co wchodzi w skład "obowiązków" projektanta?
Zależy na jaki zakres się umówisz. Może być tylko projekt funkconalny, wizualizacja, całościowe zaprojektowanie włacznie z materiałami i kolorami, możesz dać do zrobienia wszystko łacznie z ekipami i zakupami wszystkich potrzebnych rzeczy.

Czy jedynie wykonanie projektu czy np jeżdzenie z kupującym po salonach i wybieranie płytek itp?
wszystko zależy co chcesz zlecić. Możesz tez zlecić kawałek projektrowania domu ( np. parter)


4) Czy projektant jest obecny podczas realizacji (wykończeniówki)?
Jeśli mu to zlecisz to tak.


Nigdy nie miałam do czynienia z tym fachowcem więc proszę doświadczone osoby o kilka wskazówek jak taka współpraca powinna wyglądać i na co zwracać uwagę?
Po pierwsze - chemia. Jesli się dogadujecie, jeśli projektant zrozumie Twój "świat kolorów i kształtów", to co chcesz zrobić - to masz połowę sukcesu. To zrozumienie jest kluczowe - przecież nie chcesz mieszkać a "obcym" domu ( nawet z katalogu :))

Pepeg z Gumy
12-02-2008, 17:04
Architekt wnętrz jest bardzo niebezpieczny.
Szkoda nim sobie zawracać głowę.
Jeden taki przyszedł do domu, uwiódł mi żonę, teraz żona mieszka z architektem a ja mam niewykończone mieszkanie.

ja i ty
12-02-2008, 17:17
he. Natomiast inny pan architekt wnetrz, uwiudl mojej znajomej meza. :D

Pepeg z Gumy
12-02-2008, 17:22
he. Natomiast inny pan architekt wnetrz, uwiudl mojej znajomej meza. :D
He,he, znam gościa, bywał na forum.

rrmi
12-02-2008, 17:25
Przeciez on sie ozenl wlasnie.
Ne rozsewajcie plotek.
Tylko nie wiem z kim

Pepeg z Gumy
12-02-2008, 17:29
Przeciez on sie ozenl wlasnie.
Ne rozsewajcie plotek.
Tylko nie wiem z kim
Ja ją znam.
Bardzo fajna kobitka. Ma na imię Zygmunt.

iwett27
18-03-2008, 20:53
Mam pytanie chciałabym skorzystać z architekta wnetrz ale nie wiem na jakim etapie powinnam go zatrudnic? Obecnie zaczynamy stawiac mury wiec czy juz na tym etapie architekt powinien zaczac dziłac czy dopiero jak beda mury okna itp?

Dradzi
19-03-2008, 08:19
WSPÓŁPRACĘ Z ARCHITEKTEM WNĘTRZ POWINNO SIĘ ZACZĄĆ W JAK NAJWCZĘNIEJSZYM ETAPIE BUDOWY, NIE POLECAM CZEKAĆ NA STAN SUROWY, PONIEWAŻ CZĘSTO ZDARZA SIĘ TAK ŻE MUSZĘ PRZESUWAĆ INSTALACJĘ LUB "BURZYĆ" DOPIERO CO POSTAWIONE ŚCIANY , A MOGŁY ZNALEŹĆ SIĘ WCZEŚNIEJ NA WŁAŚCIWYM MIEJSCU, DLATEGO ZAWSZE POLECAM ROZPOCZĘCIE WSPÓŁPRACY Z ARCHITEKTEM W JAK NAJWCZEŚNIEJSZYM ETAPIE BUDOWY. Architekt rozrysuje umiejscowienie gniazd, włączników, punktów świetlnych co pozwoli na rozprowadzenie instalacji elektrycznej, rozrysuje ustawienie urządzeń w łazience, co pomorze w umiejscowieniu przyłączy itd.
pozdrawiam

jaszczurka
19-03-2008, 08:34
Mam pytanie chciałabym skorzystać z architekta wnetrz ale nie wiem na jakim etapie powinnam go zatrudnic? Obecnie zaczynamy stawiac mury wiec czy juz na tym etapie architekt powinien zaczac dziłac czy dopiero jak beda mury okna itp?


W momencie otrzymania projektu do raczek Iwett27 , potem zaczyna sie przerabianie.... bo zawsze cos znajdzie do poprawienia, ulepszenia itd...

iwett27
19-03-2008, 08:47
No własnie, juz w sumie sama pousuwałam to co mi sie w projekcie nie podoba (projekt kupilismy razem z działka) chciałabym aby parter stanowiła jedna duza przestrzeń stad potrzebuje architekta zeby dało sie w tym mieszkac:) Mozeci mi polecic kogos dobrego ale taniego:) w Poznaniu lub bliskiej okolicy???? Bede wdzieczna:)

jaszczurka
19-03-2008, 14:29
No własnie, juz w sumie sama pousuwałam to co mi sie w projekcie nie podoba (projekt kupilismy razem z działka) chciałabym aby parter stanowiła jedna duza przestrzeń stad potrzebuje architekta zeby dało sie w tym mieszkac:) Mozeci mi polecic kogos dobrego ale taniego:) w Poznaniu lub bliskiej okolicy???? Bede wdzieczna:)

O to ja nie pomogę :( :( nuie moje strony....

M@gdalena
09-02-2009, 09:20
Czy ktoś korzystał z usług dekoratora i ile to kosztuje :roll: i czy warto

M@gdalena
09-02-2009, 12:31
Może jednak ktoś coś wie???

ewa197020
09-02-2009, 12:46
Witam! Ja korzystałam , ale ja pogoniłam. Chciała mi tak urzadzić dom jak ona chciała. Nie pytała o moje zdanie. Wiem że biora od metra 40-90 zł . To zależy jaki projektant. Na razie daje sobie sama radę . To co ona mi zrobiła to sama bym lepiej zrobiła. Pozdrowionka

M@gdalena
09-02-2009, 13:01
Heh dzięki
A za te 90 zł to co konkretnie oferowano??

ewa197020
09-02-2009, 13:18
Nie mam pojęcia.Ta moja brała 40 zł. To zależy od projektanta. U koleżanki była projektantka która wzięła 90 zł. Zaprojektowała pięknie. Wszystko jest takie nowoczesne.Pozdrawiam

karolinnab
09-02-2009, 13:33
Stawka chyba zalezy od tego co zawiera usluga - czy to ma byc tylko projekt samego wystroju wnetrz (jaki kolor scian, jaka kanapa i gdzie ma stac itp.) czy tez ogolnie aranzacja przestrzeni z rozmieszczeniem scianek dzialowych, kartongipsow, schowkow, projekt instalacji pod oswietlenie itp

A oprocz projektu na papierze moze byc tez nadzor nad wykonaniem tzn. dekorator jezdzi z toba i szuka plytek do lazienki, wybiera konkretne produkty jak np. lampy, wanna itp.

aglig
09-02-2009, 14:11
Ludzie dekorator to chyba przesada. Dom ma byc dla was. Nie dla gości nie dla dekoratora nie do podziwiania ale dla WAS. A co jeśli tobie podoba sie kiczowata makatka a dekorator wciska ci modernistyczny obraz bo to jest trendy i będzie pasowało do wystroju. TY tam bedziesz mieszkac i patrzec na ten obraz może na początku nawet będzie ci się podobał ale jeszcze kiedyś zatęsknisz za babciną makatką.

karolinnab
09-02-2009, 14:33
ja bym na pewno wziela architekta wnetrz gdyby mnie tylko bylo na to stac

chocby po to ze pozwala to zaoszczedzic mnostwo czasu poswieconego na obmyslanie, lazenie po sklepach i szukanie inspiracji

dobry dekorator dostosuje sie do gustu wlascicieli - jesli lubia makatki to beda je mieli tylko w takiej aranzacji ze nie bedzie to obciachowo wygladalo

nie wyobrzam sobie ze dekorator przychodzi i narzuca mi swoje pomysly nie pytajac o moje upodobania

M@gdalena
09-02-2009, 14:57
Ludzie dekorator to chyba przesada. Dom ma byc dla was. Nie dla gości nie dla dekoratora nie do podziwiania ale dla WAS. A co jeśli tobie podoba sie kiczowata makatka a dekorator wciska ci modernistyczny obraz bo to jest trendy i będzie pasowało do wystroju. TY tam bedziesz mieszkac i patrzec na ten obraz może na początku nawet będzie ci się podobał ale jeszcze kiedyś zatęsknisz za babciną makatką.


Ale ja sie boję że nie dam rady.
Np.zastanawiam się jaką kuchnię chcę , w jakim stylu- nowoczesna czy klasyczna?
A jeśli nowoczesna to czy cały dom musi być nowoczesny???
Nie wiem jak to połączyć , nie wiem jaki styl mi odpowiada. nie urządzam sie już w tej, chwili mam jeszcze czas ,chciałabym żeby dom stanowił jedność cały był w jednym stylu. Żebym tylko wpadła na pomysł w jakim!! :oops: :oops:

Nefer
09-02-2009, 15:05
Ludzie dekorator to chyba przesada. Dom ma byc dla was. Nie dla gości nie dla dekoratora nie do podziwiania ale dla WAS. A co jeśli tobie podoba sie kiczowata makatka a dekorator wciska ci modernistyczny obraz bo to jest trendy i będzie pasowało do wystroju. TY tam bedziesz mieszkac i patrzec na ten obraz może na początku nawet będzie ci się podobał ale jeszcze kiedyś zatęsknisz za babciną makatką.
no to zadziwiające, bo architekt wnętrz projektuje MOJE wnętrze i to co ja chcę. Ale dzięki niemu wstając z kibelka nie walę kolanem w wannę. Mam również przemyślaną instalację elektryczną i nie będę latać po domu jak kot z pęcherzem.
Mam wrażenie, że niektórzy nie mają pojęcia o tym jak się pracuje z architektem wnętrz i co on robi. A robi wiele - np. nadzór inwestorski. Co to znaczy ? Że hydraulik nie dzwoni do mnie w czasie spotkania gdzie ten kran ma być. Unikam też połączenia kolorów, na które nie mogłabym patrzeć po 2 latach. Oraz niemożliewych do wykonannia technicznych akcji.

Gogdi
09-02-2009, 16:28
Jakby mnie było stać tez bym wzięła:)
Mój kolega caly dom urządza z architektką wnętrz ( nie dekoratorem, ale architektem). Ona zaproponowala my podział ścian, przywoziła próbki kafelek, układała na podlodze zeby zobaczyć jak wyglądają w otoczeniu w którym mają się znajdować. Przywoziła próbki tkanin, na ktore miała rabat w hurtowni. Wyrysowała kafelkarzom gdzie ma się który kafel zaczynać, tak aby wyjść fuga w odpowiednim miejscu. Sama biegała po sklepach, wypożyczając baterie łazienkowe, lampy i inne duperele, tak aby oni spokojnie w domu mogli zdecydować co im pasuje. Dom jest na wykończeniu i wygląda super. Koszt jak dla mnie masakryczny. OK 300 zł za m2 powierzchni.

monikaa13
09-02-2009, 17:29
Jakby mnie było stać tez bym wzięła:)
Mój kolega caly dom urządza z architektką wnętrz ( nie dekoratorem, ale architektem). Ona zaproponowala my podział ścian, przywoziła próbki kafelek, układała na podlodze zeby zobaczyć jak wyglądają w otoczeniu w którym mają się znajdować. Przywoziła próbki tkanin, na ktore miała rabat w hurtowni. Wyrysowała kafelkarzom gdzie ma się który kafel zaczynać, tak aby wyjść fuga w odpowiednim miejscu. Sama biegała po sklepach, wypożyczając baterie łazienkowe, lampy i inne duperele, tak aby oni spokojnie w domu mogli zdecydować co im pasuje. Dom jest na wykończeniu i wygląda super. Koszt jak dla mnie masakryczny. OK 300 zł za m2 powierzchni.

300zł/m2 to faktycznie masakra :o Nawet nie wiedziałam, że mogą być takie ceny. Na dole mam 50m2 bez łazienki. Ale takiego do 100zł to pewnie wezmę :)
Tak jak autorka nie wiem czego chcę. Wszystko mi się podoba. Nie wiem jakie kolory wybrać, jakie fronty, jakie oświetlenie i gdzie. Jak to fajnie wszystko połączć. Więc salon, jadalnia i kuchnia pewnie pójdzie do projektanta. Łazienkana górze raczej też. Choć wszystko zależy czy wystarczy kasy. My akurat najpierw budujemy, a później będziemy myśleć o wnętrzach. Wiem, że to nie jest dobry pomysł ale musimy zobaczyć ile nam pieniędzy idzie na budowę.
Jak będą ściany nośne wtedy pomyślimy :)

majar69
09-02-2009, 17:48
Korzystałam z pomocy pani architekt kilka lat temu, nie podaję ceny bo jej nawet nie pamiętam. Podpowiedziała nam kilka rozwiązań, częściowo skorzystałam z jej rad. Była OK . Teraz chciałam też skorzystać z jej usług, ale niestety nigdzie nie mogę znależć jej wizytówki. Spotkałam się z inną poleconą panią. Realizacje ,które mi pokazala nie były w moim stylu, albo super nowocześnie, albo antyki, nic pośrodku. Dobiła mnie jednak ceną. Za projekt częsci otwartej domu : jadalnia, salon, hol, kuchnia plus jedna łazienka miałabym zapłacić 12 tys. netto.
To jest cena samego projektu bez pomocy przy realizacji. Nawet mój mąż, który namawial mnie na zatrudnienie architekta zwątpił. Prawdopodobnie poradzę sobie sama, albo poproszę tylko kogoś o konsultację, podobno można, ale ta pani nie chce

Nefer
09-02-2009, 17:51
Można, tylko musisz znaleźć odopowiedniego architekta i zdecydować co ma podlegać konsultacji. W końcu to tylko stawka za godzinę pracy..

Natalia Stanko
09-02-2009, 18:08
Ja myślę, że warto konsultować się z projektantem wnętrz. W moim przypadku o braku dekoratora zdecydowała cena, za łazienkę 11mkw musiałabym wydać więcej niż na kafle, które sama wybrałam. Więc zrezygnowałam.

DorciaIQ
10-02-2009, 11:18
To jakis masakryczny koszt takiego projektanta, albo kafelki chinskie za 20 zl ;)

Nie wiem co to jest dekorator wnetrz ;) ale uwazam ze architekt wnetrz ma duzy sens, bo (jak pokazuja co poniektóre dzienniki) nie kazdy z nas ma zmysl i gust do urzadzania, laczenia kolorow, powierzchni, materialow, wywazenia i proporcji we wnetrzach, czesto sa zabalaganione, nieumiejetnie laczace rozne style albo po prostu przewalone... Ja sobie nie uzurpuje, ze taki gust i wiedze posiadam, a nie po to wydaje na dom ogromne pieniadze, zeby potem caly efekt sknocic zaoszczedzeniem paru tysiecy na architekcie...

I jeszcze jedna rzecz: architekt dobiera wszystkie elementy wyposazenia, liczy plytki i kalkuluje koszty baterii - ja daleko przed wykonczeniowka wiem juz ile ona mnie bedzie kosztowala! I to jest super 8) A jak uwazam ze na tyle to mnie nie stac i prosze mi wybrac jakas tansza wanne, to mam ten luksus, ze zadecyduje zawczasu na czym przyoszczedzic, a nie ze po wywaleniu na wanny okaze sie ze musze sie meczyc na krzywym lozku z Ikei bo juz nie starczylo...

Kolejna rzecz: nadzor autorski - moim zdaniem super sprawa, tym bardziej jak sie nie ma czasu na latanie na budowe co 5 minut - wiekszosc ludzi ktorych stac na dom jednak nie pracuje na pol etatu... ;)

Aha: wg tego, co sie orientowalam, ceny sensownych architektow wahaja sie od 80 do 125 zl za mkw z nadzorem (bez nadzoru taniej oczywiscie). A jak ktos chce tez fotorealistyczne (ale takie naprawde jak fotografia) realizacje to nawet wiecej. Nawet studentki albo swieze absolwentki architektury nie biora mniej niz 50...

M@gdalena
10-02-2009, 13:01
No dobra może być architekt ,projektant jak wolicie,ważne że praca ta sama.

A ja jestem na siebie zła że o tym wcześniej nie pomyślałam i tera mam kominek ,który mnie denerwuje i na który będę musiała patrzeć i patrzeć i patrzeć ...

A może nie wytrzymam i go rozwale? 8)

Nefer
10-02-2009, 14:18
Otóż praca nie ta sama :)

W moim pojmowaniu świata dekorator to osoba, która mi doradzi kolory zasłon, nakrycie łóżka , czy udrapowanie firanek w sypialni. Poszuka ze mną gadżetów do kuchni. Dobierze obrazki

Architekt wnętrz to ktoś zupełnie inny.

Architekt wnętrz oprócz wiedzy "artystycznej" (połączenia kolorów, różne kruczki z tym związane, gra światła, detale archiotektoniczne, granie przestrzenią, płaszczyznami ) musi miec solidne fundamenty techniczne.

Dekorator nie zrobi projektu hydrauliki czy elektryki.
A architekt a i owszem.

Zresztą projekt kompleksowy (niech mnie ktoś poprawi, bo to nie moja działka :)) zaczyna się od zrozumienia świata Klienta (jego kolorów, kształtów) - a to najtrudniejsza cześć całego procesu.
Architekt wnętrz powinien umieć słuchać, a nie mówić.
Zresztą ja twierdzę , że architekt wnętrz mówi rysunkami :):)

Potem to pomoc w doborze projektu, wsparcia w kwestii jego przygotowania. (Jesli go jeszcze nie ma)

Potem praca nad funcjnalnością poszczególnych pomieszczeń ( i tym samym wytyczne do zmian w projekcie typowym czyli do adaptacji).
Dekorator nie wie jakie wymiary ma cegła w działówce.

Potem rozmieszczenie sprzętów/armatur/etc - i co wazne policzenie czy i jak sie to wszystko mieści i czy jest ergonomicznie.

Kolejny etap to projekty branżowe (jedno z drugim ma grać - bo już wiemy gdzie stoi wanna, prawda ?) dostosowane do naszych potrzeb i przegadanie tego wszystkiego z ekipami wykonawców (nadzór inwestorski - cudowny wynalazek, ktory zabiera mi z karku miliard dziwnych pytań).
Mój architekt uczestniczy w budowie domu od wbicie pierwszej łopaty. Bo te rury w fundamentach tez mają być dobrze !.

Gdzieś tam w międzyczasie - bryła domu. Kolory dachówki, okien , bramy, elewacji, rynien, ogrodzenia - to wszystko musi grać ze sobą z sensem.

I dochodzimy do materiałów i kolorów. A tu zaczynają się wspólne wycieczki do sklepów i dyskusje : "to tak ale to już nie".

Na każdym z powyższych etapów pojawiają się dziesiątki rysunków - te rysunki to dla mnie, żebym to "zobaczyła". I dla ekip, żeby wiedziały na jakiej wysokości będzie bateria prysznicowa i kontakt na zewnątrz do poświetlenia świerku w ogrodzie.

Potem wchodzi glazurnik i pracuje :) A mój architekt jest 3 x w tygodniu na budowie, bo patrzy, bo zmienia się koncepcja, bo przywozi rozrysowane płyteczki, żeby człowiek wiedział... ehh .. właśnie doszłam do tego momentu. I zmieniła mi się koncepcja. Moja pani architekt bardzo mnie pewnie lubi :) Szczególnie , że musi zmienić płytki Pamesy na kamień :) I od nowa .....rysunki, rysunki, narady z glazurnikiem...Życie jest okrutne. Ale nie dla mnie :):)

mayland
11-02-2009, 22:24
Projekt łazienki robił mi projektant. Powiedziałam co chcę i to mi narysowała. Było to wygodne bo wiadomo było ile mam kupic dokładnie płytek. Glazurnik potem przykleił sobie projekt na ścianie i juz sam nie kombinował co jak kleić tylko leciał zgodnie z rysunkiem :wink:

Mymyk_KSK
12-02-2009, 10:23
Teraz trochę żałuję, że nie korzystaliśmy z pomocy architekta wnętrz. Nie złozyło się, bo budowaliśmy częściowo "na odległóść" i nawet nie byłoby kiedy, ani jak, z takim architektem usiąść i spokojnie wszystko omówić.

Miałam swoją, w miarę spójną, koncepcję wnetrza, mielismy część mebli do wykorzystania, ale część mebli była do przemyślenia i zakupienia - i tu by mi sie fachowa pomoc przydała. Nasz dom jest straszliwie nieustawny (trudno-taki kupiliśmy...) skośne ściany, okna na każdej ścianie, skosy, schody w dziwnych miejscach - tak, że urządzenie wnętrz ergonomicznie i z sensem to było wyzwanie.. Nawet teraz zastanawiam się czy nie poszukać kogoś "do pomocy" - trudno, najwyżej część mebli zmieni właściciela :oops:

mkwiatucha
12-02-2009, 17:16
Wydając dużą kasę na budowę domu lub zakup mieszkania warto zainwestować w architekta wnętrz. Zadba o ergonomię i jednolitą stylistykę nie tylko ze względu na posiadaną wiedzę czy predyspozycje ale również dlatego, że nie ma aż takiego silnego emocjonalnie podejścia jak właściciel, który bardzo często chciałby w swoim nowym gniazdku wykorzystać wszytko co mu się podoba a co niekonieczne pasuje do wizerunku całości. Szanując zainteresowania i gust przyszłego mieszkańca tworzy się wnętrze pasujące do niego, które jednocześnie jest wygodne, funkcjonalne i estetyczne. To nie reklama ale porada architekta.

aniutaJ
12-02-2009, 23:54
To i ja dodam cos od siebie. Korzystam z uslug architekta wnetrz i jestem bardzo z tego zadowolona. Mam pewnosc ze pomysly ktore wcielimy w zycie beda funkcjonalne, ladne, ciekawe. Wszystkie rozwiazania i pomysly sa dobrane do naszego gustu i naszych potrzeb. Nie mam mowy o zadnym namawianiu na sile, jak ktos wyzej pisal. Nie musze sie glowic czy mi sie zmiesci umywalka albo kibelek, jak rozplanowac kuchnie bo to podpowie mi architekt. Choc przyznam ze nie bylabym soba gdybym sobie pare projektow kuchni sama nie zrobila. :wink: Oczywiscie pokazalam je pani architekt, a ona je spokojnie obejrzala i cierpliwie wytlumaczyla co sie da zrobic a co nie i dlaczego.
Mimo ze mam dopiero poczatek fundamentow to projekt wnetrz jest juz w duzym stopniu gotowy. I jak patrze na te kolorowe rzuty i rysunki to juz nie moge sie doczekac kiedy sie przeprowadzimy. Tak mi sie to wszystko podoba.
ania

Marzek_rodo6
14-02-2009, 16:17
Ja również polecam architekta wnętrz. Oprócz funkcjonalnego rozkładu Waszego domku, zadba o grubość portfela (większość z nich współpracuje z hurtowniami, wykonawcami- dobre rabaty). I choć koszt na początku może wydać sie spory (ok. 90-150 zł/m2, Warszawa), to finalnie oszczędzamy czas i mamy cielawie zaprojektowane wnętrze

mnowak355
14-02-2009, 22:00
Witam, postanowiłem dołożyć trzy grosze ale z nieco innej perspektywy. Jestem wykonawcą mebli na zamówienie i wiele razy współpracowałem z różnymi architektami wnętrz.
Przyznaję rację tym którzy twierdzą że nie każdy da radę sam urządzić dom czy mieszkanie bo nie każde fajne zdjęcie z katalogu (pomysł) musi dobrze wyglądać w waszych wnętrzach. Poza tym zestawienie kilku różnych "fajnych "pomysłów może dać opłakany efekt.
Architekci wnętrz mają również swoje że tak powiem "triki' jak np. optycznie zmniejszyć lub powiększyć jakiś detal.
Pozdrawiam

kaloosa
14-02-2009, 23:06
"architekt to tez czlowiek" i jak kazdy z nas napewno ma jakies osobiste preferencej, style ktore lubi i choc wydawac by sie moglo, ze dobry architekt powinienn umiec zaprojektowac WSZYSTKO, to jednak uwazam, ze tylko tow co sie wklada cale serce wychodzi najlepiej. Cenie sobie bardzo architektow, ktorzy "z gory" mowia lub pisza na swoich stronach np: ze dobrze sie czuja projektujac domy/wnetrza w stylu x.

Architekt, ktory swietnie projektuje dworki niekoniecznie dobrze zaprojektuje goralska chate.

Jak do tej pory widzialam prace tylko jednej projektantki w ktorej rece oddalabym swoj dom bez zadnej kosultacji z nia, i jestem pewna, ze bylabym zachwycona ostatecznym wynikiem jej pracy
http://www.hgtv.com/divine-design/show/index.html

Urzadzanie wlasnego domu to wielka przygoda i przyjemnosc, choc czasami potrafi przyspozyc nie jednego problemu. I nawet jesli popelni sie kilka bledow, bo np: lodowka jest za daleko i cala ergonamia jest zaburzona czy inne tam przewinienia przeciwko teorii to i tak satysfakcja po ukonczeniu pracy jest nie do zastapienia.

Sasha
14-02-2009, 23:14
projektanta warto wziąć już na etapie projektu budowlanego do:
1. lazienek
2. kuchni
3. otwartych przestrzeni

Ja wziąłem do łazienek , kuchnię mam swoją wymarzoną więc OK
następny dom, o lie będzie, na 100% będzie robiony z firmą co mi załatwi całość od projektu domu po jego wyposazenie.

Owka1
26-02-2009, 19:40
Witam
Mam pytanie czy korzystaliście z rad projektanta jeśli tak czy jesteście zadowoleni czy szkoda na to pieniedzy. Ile kosztuje taki projektant. czekam na opinie :wink:

monisien
26-02-2009, 20:20
Ja nie brałam projektanta.
Jakoś wydawało mi się mieszkanie z małym potencjałem do wymyślania dla projektanta.
Poza tym mało kasy.

Koniec końców siedzę wieczorami i inspiruję się w necie.
I zmieniam 500 razy ostateczne decyzje...

cieszynianka
26-02-2009, 20:24
Tu znajdziesz opinie Forumowiczów na ten temat:

http://forum.muratordom.pl/ile-dla-dekoratora-architekta-wnetrz,t20589.htm?highlight=architekt%20wnętz

http://forum.muratordom.pl/architekt-wnetrz-z-w-wy-lub-okolic,t87984.htm?highlight=architekt%20wnętz

http://forum.muratordom.pl/co-dokladnie-ma-do-roboty-architekt-przy-adaptac,t90147.htm?highlight=architekt%20wnętz

:wink:

mr6319
25-05-2009, 12:42
Witam.
Możecie powiedzieć czy podczas wykańczania swoich domów, mieszkań korzystaliście z usług profesjonalnych biur aranżacji wnętrz lub tych bardziej amatorskich a znających się na rzeczy.
A jeżeli tak to w jakim zakresie i czy jesteście zadowoleni z ich pracy? I czym kierowaliście się wybierając danego architekta...?

raffran
25-05-2009, 12:57
Tak korzystalismy z architeka wnetrz.
Zaczal swoja prace na etapie SSZ czyli od aranzacji scianek dzialowych.
Zakoncyzl prace na jezdzeniu po sklepach i wybieraniu oswietlenia.
Architekci maja rozne wizje,ktore nie zawsze sie podobaja inwestorowi.
Nasz dostosowal sie do nas,do naszych oczekiwan, potrzeb,naszej kieszeni.
Troche kosztuja uslugi arcihtekta,ale teraz z perspektywy czasu widzimy ile udalo sie dzieki niemu zaoszczedzic.
Jezeli jeszcze raz bysmy budowali to takze z architektem wnetrz i mysle, ze to z tym samym.

Patisiak
25-05-2009, 12:59
Ja korzystałam z projektanta wnetrz jesli chodzi o lazienki póki i jestem zadowolona. Chodzilo mi o kilka aranzacji płytek ktore sama wybralam - i dostalam czego oczekiwalam. Jesli chodzi o lazienki - polecam, ulozenie i wyliczenie tego wszystkiego samemu jest bardzo czasochlonne.

glowac
25-05-2009, 14:35
My nie korzystaliśmy - początkowo planowałam, wyszło inaczej.
Tak sie złożyło, że nie współpracowaliśmy z nikim - są tego plusy (sporo kasy w kieszeni ) i minusy (kilka rzeczy nie przemyśleliśmy :roll: ).
Jeśli umiesz liczyć (łazienki, kafelki itp)i masz trochę wyobraźni - a przede wszystkim wiesz czego chcesz i co Ci się podoba - warto samemu na początku
posiedzieć i rozplanować pomieszczenia :)
Polecam zakup sporych ilości papieru milim (A-3) i obsługę podstawowych programów np PRO-100 demo.

Jak poczujesz, że nie dasz rady weźmiesz architekta ;)

PS. my wszystko sami rozplanowaliśy - oboje pracujemy, w domu jest dwójka osesków - wbrew pozorom samodzielne projketowanie (po nocach) to fajna zabawa i daje kupę satysfakcji - szczególnie gdy na żywo wszystko zaczyzna się układać w jedną całość :)

POWODZENIA

mr6319
27-05-2009, 12:09
Do tych wszystkich programów to cierpliwości trzeba...

Gabi.gg
27-05-2009, 23:32
My korzystaliśmy z architekta wnętrz. Zaprojektował wszystko, poczynając od podziałów ścian działowych, a na wyborze serwisu obiadowego kończąc. Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo uniknęliśmy wielu błędów, które często się popełnia projektując samemu.

mykellka
17-07-2009, 18:49
Witam,

założyłam ten temat ponieważ chciałabym, żeby w wykończeniu wnętrza pomógł mi projektant. Nie wiem jednak w jaki sposób znaleźć odpowiedniego :oops: . Czy szukać w googlach, w gazetach, czy może tutaj na forum - podpowiedzcie plissss.

aneta-we
17-07-2009, 18:53
Może najlepiej znaleźć grupę budującą w Twojej okolicy i tam zarzucić pytanie :roll:

hipocotam
17-07-2009, 19:07
mykellko a skąd jesteś?

mykellka
18-07-2009, 09:52
z mińska mazowieckiego

2112wojtek
18-07-2009, 12:24
Najlepiej jeśli projektant jest z polecenia a jeszcze lepiej, jest to dodatkowo ktoś po ASP lub architekturze.
Unikaj tzw. pań, które "robią pokątnie".Tzn mają święte przekonanie, że są dobre w te klocki a swoją wiedzę mają z gazet. Łatwo sprawdzić - projektant na etapie wstępnym jest wstanie podać jakąś koncepcję i ją szybko naszkicować w rysunku perspektywicznym, mówiąc o sposobach realizacji.
"Pokątne panie" opowiadają bajki o swoim widzimisię a o rysunku nie maja pojęcia , podobnie jak o technologii.Nadają się raczej do układania bukietów, firanek i filiżanek na stole, architekturę znają z kolorowych pisemek i obsługi programów wspomagających projektowanie.Stylistka się czasem przydaje, ale po wyjściu malarzy.
Ważne jest doświadczenie, ale nie najistotniejsze. Czasem też piękne portfolio nie oddaje umiejętności, wychodzących podczas realizacji.
Cudownie renderowane makietki komputerowe, są dobre dla kompletnego laika i epatują gadżetami ukrywając buble projektowe. Takie obrazki najczęściej pokazywane są właśnie w portfolio.
Ważne też jest , żeby nie tylko mieć pomysł trafiający w potrzeby inwestora, ale wiedzieć też jak go zrealizować ( co najmniej w 2 wariantach cenowych :))
Projektant musi więc mieć elementarną wiedzę o elektryczności, hydraulice, systemach oświetleniowych, audio-video, budowlance, chemii i materiałówce , żeby problemów nie musiał rozwiązywać inwestor z majstrem.
Na FM jest ( z Twoich okolic) co najmniej 2 architektów , których prace można zobaczyć i zapoznać się z Nim,i a których poleciłbym Ci bez obaw 8)

Anulek2005
19-07-2009, 10:37
Wojtku a może mykellka potrzebuje bardziej dekoratora wnętrz niż architekta??? Ja należę do tych gadów z gatunku "uzdolnionych technicznie" a nie mam zupełnie "wizji przestrzeni". Potrzebuję tylko jakiejś "wizualki" moich pomieszczeń a nie instrukcji jak to zrobić. Wszyscy używamy zdaje się pojęcia architekt niezupełnie zgodnie z naszymi potrzebami....

Przepraszam za OT, ale tak mi się jakoś pomyślało ....

2112wojtek
19-07-2009, 14:25
Nie wiem kogo bardziej potrzebuje mykellka, w każdym razie "wizja przestrzeni", jak piszesz, to zupełnie nie zadanie dla dekoratora. Najczęściej to dekoratorzy niestety nie mają wyobraźni przestrzennej (bo nie muszą).
Coś mi się wydaje , że częściej jednak pojęcie dekoratora niesłusznie zamieniamy z pojęciem architekt wnętrz, myląc go z kolei z architektem budownictwa.
Jeśli ktoś nie wie jak przystroić mieszkanie na święta albo zmienić jego charakter niech bierze dekoratora.
Od kształtowania przestrzeni, ergonomii, światła,układu płytek, plastyki wnętrza, trwałego detalu i detalu architektonicznego pomieszczeń ważnego dla stylistyki ( także częściowo od wystroju) jest architekt wnętrza.
Dekorator może zmienić firanki lub tapety w przestrzeni wcześniej zorganizowanej i zaplanowanej. Nie zaprojektuje dekorator światła, nie zaprojektuje mebli, detali czy form bo zajmuje się elementami niestałymi - obrazki, figurki, falbanki,często "kolory" itp.
Są różne szkoły. Jedna mówi , że dekoratora biorą bogacze nie mający czasu lub ludzie całkowicie bez gustu czy pomysłu, chcący mieć w domu odpowiednio zrobioną, teatralną scenografię. Dobry scenograf, znający epokę, potrafi dobrać meble zgodnie ze stylizacją lub zamienić je na inne. :)
Architekt wnętrz przy kształtowaniu klimatu w niczym nie może ograniczać mieszkańców, jego zadaniem jest przygotować przestrzeń i detale zgodne z oczekiwaniem i założoną stylizacją .
Choinki niech ubierają dekoratorzy ...albo sami mieszkańcy jeśli lubią . W każdym razie architekt im tego nie zrobi :).

dizzeeRascal
19-07-2009, 15:00
Ja przestrzegam przed szukaniem architekta wnetrz przez internet.Sam robilem remont wlasnie przez takiego architekta.Achitekci ktorych zadaniem jest np.wskazanie materialow i miejsc gdzie mozna je kupic okazali sie delikatnie mowiac olewaczami tematu.Projekt jak i sam przebieg byl robiony maksymalnie po lebkach ,niestety musialem zaplacic wczesniej bo niby projektanci zrobili mi projekt chociaz nie nazwalbym tego nigdy projektem ,kilka kartek ktore by zrobil uczen 1 klasy liceum o 200% solidniej.W trakcie remontu wychodzilo wiele spraw ,wiele szczegolow o ktorych trzeba bylo zadecydowac ,musialem dzwonic i prosic o rade opisujac problem ,choc moim zdaniem nie powinienem nawet sobie tym glowy zajmowac bo to architekt powinien pilnowac takich rzeczy.Co innego ekipa bo z fachowacami to juz bywa roznie ale sam architekt po prostu byl do bani.Najlepiej wiec wybierac architekta z polecenia i to jeszcze z dobrego zrodla.

Kasiorek
19-07-2009, 15:03
Wj, Wojtku za bardzo generalizujesz. nie papier stanowi o pomysłowości. niejeden Architekt Wnętrz moze sie schować przed dekoratorem ,bo nie ukończona szkoła jest ważna ale kreatywność i doświadczenie.Wiedza to rzecz nabyta,jeśli sie nie ma tego czegoś to najlepsze uczelnie nie pomogą .Wyobraź sobie że nawet stylista moze miec wiadomości na temat ergonomii czy maetriałów budowlanych i jakoś nie mam problemów z rozplanowaniem płytek czy oświetlenia

2112wojtek
19-07-2009, 15:53
Kasiu zgadzam się z Tobą w wielu kwestiach i wbrew temu co mówisz, nie generalizuję.
W każdym zawodzie są lepsi i gorsi a umiejętności i kreatywność nie są przypisane jedynie tym niewykształconym :) .Czasem lepiej mniej kreatywności a więcej wiedzy merytorycznej.
Owszem zdarza się , że dekoratorzy mają wspaniałe pomysły , ale to nie jest też tylko ich domena.
To co piszesz cyt. :"Wyobraź sobie że nawet stylista moze miec wiadomości na temat ergonomii czy maetriałów budowlanych i jakoś nie mam problemów z rozplanowaniem płytek czy oświetlenia" jest pewnie prawdą, czytam o Tobie od dawna i nie wątpię w to, jednak to nie jest praca stylisty tylko architekta wnętrz, którą również wykonujesz :)
Ja nie napisałem przecież, że dekorator nie może być , jak to nazywają Amerykanie, designerem. Ale jeśli stylista układa płytki ( co czynisz) to nie stylizuje wnętrze tylko je projektuje :)
Akurat Ciebie moje obawy nie dotyczą, masz wykształcenie plastyczne, o którym pisałem na samym początku, że byłoby dobrze je mieć.
Masz racje , że nie papier stanowi o wartości projektanta.Uczelnie artystyczną się kończy, artystą się bywa.
Tu chyba aż tak bardzo nie potrzeba artysty. Przy skomplikowanych realizacjach, można skorzystać z pomocy artysty fachowca i nie jest to wstyd dla projektanta.
Ja tak np. robię w przypadku szkła. Nie robię projektu witrażu, tylko uzgadniam z fachowcem zarys, pozostawiając mu artystyczną swobodę.
Co by nie powiedzieć , potrzebny jest wszędzie głównie dobry rzemieślnik, który nie tylko ma pomysły ale i odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Myślę ,że z gazet jej nie wyniesiesz a tacy gazetowi coraz chętniej zajmują się tą robotą.
To o nich mówiłem.
Nie mając pojęcia o kompozycji, zasadach kolorystycznych nie zaprojektujesz nawet poprawnie płytek na ścianę, a to nie jedyne przecież zadanie przed projektantem.

Właśnie realizuję projekt domu , który przerósł takie kreatywne projektantki.
Projekt ( i dziewczyny) owszem ładny, z wizualizacjami, ale już po częściowym zrealizowaniu właściciele doszli do wniosku , że niektóre rzeczy nie do użytku. Co mówili wykonawcy widząc dokumentację i realizując na czuja, nie będę przytaczał. Technologicznie wszyscy stanęli - ogólnie bezhołowie a na budowie Betlejem.
Zgadzam się z dizzeeRascal - projektant jest po to ,żeby rozwiązywać problemy, także te estetyczne ale głównie technologiczne.

Kasiorek
19-07-2009, 16:10
Ja też się Wojtku zgodzę :D z Tobą. Jedynie co chciałam powiedzieć to to że tytuł architekta wnętrz jeszcze nam nie gwarantuje super projektu :)
Myslę ,że przy wyborze osoby która będzie zajmowała sie naszym domem dobrze jest kierować się zrealizowanymi projektami. nie wizualizacjami tylko realnymi projektami. Przy dzisiejszych programach do wizualizacji zrobienie jej to naprawdę nie problem, gorzej wychodzi przy ralizacji. I niestety muszę przyznać rację ,że jak grzyby po deszczu mnożą się osoby które " projektują " po 3 tygodniowy letnim kursie . Radzę omijać je i to szerokim łukiem.

mykellka
19-07-2009, 18:07
Nie wiedziałam, że rozpęta się taka dyskusja :D , ale dziękuję bardzo za podpowiedzi

dizzeeRascal
27-07-2009, 07:50
Jesli placisz komus kilka tys. zl, zalezy jeszcze ile masz metrow kw. to wymagasz chyba ze projektant bedzie w razie jakichkolwiek watpliwosci twoich czy wykonawcy rozstrzygal.I to moim zdaniem projektant powinnien sie pojawiac na miejscu wykonczenia codziennie i pilnowac wszystkich szczegolow.To raczej on sie powinnien zajmowac pilnowaniem wykonania projektu a nie inwestor.Tymczasem ja mialem zupelnie odwrotna sytuacje i musialem prosic szanowenego projektanta zeby laskawie mi udzieli rady.Zaplacilem mu kupe kasy za olewanie sprawy ,marginalizowanie mojego projektu.Nastepnym razem jesli bym robil projekt to wzialbym projektanta z polecenia i to z dobrego zrodla a jesli nie to nie placilbym ani grosza przed wykonaniem projektu i to wlasnie zawarlbym w 1 pkt umowy.

misiakulka
28-07-2009, 16:13
ja też potrzebuję poleconego architekta wnętrz, tak konkretnie z nazwiskiem i numerem telefonu :D , a jestem z Babic

Nefer
28-07-2009, 19:40
ja też potrzebuję poleconego architekta wnętrz, tak konkretnie z nazwiskiem i numerem telefonu :D , a jestem z Babic

Obejrzyj sobie mój dziennik. Jak Ci sie spodoba - daj cynk, to dam na Ci namiar na moją Panią Jolę.

A architekta wnętrz szukasz jak każdego innego dostawcy czy ekipy. Polecenie dobra rzecz.

Co do papierów - wolę lekarza po AM niż bez takiego doświadczenia. Choć i po AM zdarza się konował.
Chętnie jednak chciałabym mieć kg jak trzeba i gdzei trzeba i żeby mi okno nie waliło w kran w kuchni :):)

Na nieszczęście w Polsce KAŻDy może się nazwać architektem wnętrz (nawet Gosia z Big Brothera) a każdego lekarza można sprawdzić czy nim jest czy nie.

kot1979
28-07-2009, 20:41
ewentualnie moj dawny klient : fabrykanastroju@vp.pl
bardzo mila Pani , z którą napewno da sie dogadać:) pozdrawiam

Bordoś
29-07-2009, 08:30
Też chętnie bym skorzystała z pomocy architekta. Wiecie może jakie są koszty zrobienia samego projektu.

mimmi
11-09-2009, 14:47
Natknęłam się na bardzo pouczający wątek "10 grzechów głównych projektowania wnętrz." i trochę mnie to skłoniło do myślenia. Jedni piszą, że bez projektanta ani rusz, a inni, że taka osoba często działa wbrew klientowi i lepiej na niej nie polegać.
Spotkałam się z kilkoma darmowymi programami do aranżacji wnętrz (IKEA Home Planner, Power NET+, Light Decor Paradyż, Sweet Home 3D etc.), w których każdy może sobie stworzyć projekt pomieszczeń domowych. Jasne, że efekt nie jest mistrzostwem świata, ale przynajmniej ma się już jakiś gotowy pomysł na to, jak dane wnętrze ma wyglądać.
Tyle że to chyba nie wystarczy. W takim momencie przyda się zapewne rada fachowca (sprawdzonego!). Jednakże pojawia się pytanie, na ile mu pozwolić? Jeśli zrobiliśmy własny projekt i jesteśmy z niego absolutnie i w 100% zadowoleni, czy warto ulegać opinii fachowca, w momencie gdy ma on subiektywne obiekcje z punktu widzenia estetyki, a nie obiektywne do np. funkcjonalności ustawienia mebli w pomieszczeniu? Na ile też można polegać na tym, że projekt wykonany w jednym z ww. programów faktycznie jest do odwzorowania w rzeczywistości?

zbigmor
11-09-2009, 14:52
Po pierwsze to własne wyobrażenie na temat własnego domku nie musi być tak satysfakcjonujące jak późniejsze w nim mieszkanie.
Po drugie należy się zastanowić czy chcielibyśmy mieszkać w takim domu jaki ktoś nam zaprojektuje, czy wolimy sami o tym decydować. odpowiedź wbrew pozorom nie jest jednoznaczna.

morfeusz1
11-09-2009, 17:19
My bylismy bardzo zadowoleni ze współpracy z naszymi projektantami.

W dziale "wykonawca doskonały i mniej pisałam o tej pracowni, wiec tutaj przekopiuję takie ogólne moje spostrzeżenia, co by drugi raz nie pisac, a pomóc :wink:

Polecam wszystkim, którzy planują się urzadzać, urządzają się - do korzystania z pomocy fachowców w tej dziedzinie. Jest co prawda wiele artykułów, zdjęć w rozmaitych gazetach, ale tak naprawdę to każde wnętrze jest inne i potrzebuje innych rozwiązań. I jeśli komuś zależy, by mieszkanie miało jedną myśl, było ciekawe i w wymarzonej etetyce - nie wystarczą obrazki z gazet i adresy sklepów. My zanim zatrudnilismy projektantów, przejrzelismy chyba cały internet (zwłaszcza strony włoskie, hiszpańskie) i przejrzeliśmy niemal wszystkie katalogi produktow dostępne na naszym rynku. Co prawda, dzięki temu wiedzieliśmy co chcemy, czego nie chcemy, ale nie umieliśmy za bardzo tego dopasować do naszego mieszkania. Poza tym o wielu produktach i rozwiązaniach dowiedzieliśmy się właśnie od projektantów - dzięki temu bedziemy mieć podłogę, o ktorej wczesniej nie słyszeliśmy, a która strasznie nam się spodobała (dekoracyjna wylewka). Mogliśmy tez zaoszczędzić na niektórych produktach: np. w sklepach z kuchniami oferują głównie blaty z Corianu, Konglomeratu - i mało kto wie, że identyczny jest Staron, a dokladnie o połowę tańszy.


Przed rozpoczęciem wykańczania mieszkania zatrudniliśmy z mężem Pracownię Projektową - chcieliśmy by całe mieszkanie miało jedną myśl, by było wysmakowane i by odpowiadało naszej estetyce. Mieliśmy sporo obaw, w związku z tym, że jesteśmy dośc wymagający - czy projektanci będą w stanie zaproponowac nam coś o czym nie wiemy, czy będą szczerze z nami rozmawiac: czyli np. czy będą starali się korygować nasze błędne myślenie uświadamiając, że coś np. nie sprawdzi się w praktyce itp.
I tutaj miła niespodzianka: Projektanci bardzo chętni do współpracy, rzetelni, cierpliwi, pełni ciekawych pomysłów i rozwiązań, gotowi do wszelkich wyjasnień - pełen profesjonalizm.

Kilkakrotnie zmienialiśmy kolorystykę, materiały wykończeniowe, uklad w łazience i całą masę innych rzeczy. Nigdy nie było problemu ze zmianami (ani z rysunkami, ani z wizualicjami). Pani Projektantka była dostępna dla nas praktycznie przez 7 dni w tygodniu - przywoziła rozmaite próbki, jeździła z nami do sklepów, szukała każdego elementu wyposażenia aż do skutku: czyli do zaakceptowania danego przedmiotu przez nas. Na naszą prośbę zasięgała informacji na tematy czysto techniczne dotyczące naszego mieszkania. Mieliśmy wiele pomysłów na nasze wnętrze - kazdy pomysł był wnikliwie rozpatrzony i zweryfikowany: czyli na szczęście trafiliśmy na projektantów, ktorzy bez ogródek nam mówili, że coś, co wymyśliliśmy jest: nieestetyczne/niefunkcjonalne/nie pasuje/bardzo kosztowne itp.

Zaprojektowali dla nas te meble, których nie mogliśmy znaleźć w sklepach: sofa (narożnik), szafy, itp. Sporo się napracowaliśmy: mamy trochę problematyczną kuchnię (mimo, ze wydaje się prosta), małą łazienkę. Spotkania były bardzo częste - zawsze, gdy tego potrzebowaliśmy, e-maile codziennie, konsultacje telefoniczne niemal codziennie. Chcielismy brać czynny udział w projekcie - stąd zalezało nam na takim własnie kontakcie.

Teraz jak napisałam jesteśmy na etapie kończenia prac wykończeniowych - oboje Projektanci są zawsze u nas, kiedy ich potrzebujemy: byli obecni podczas odbioru mieszkania, przyjeżdżają kiedy trzeba cos skonsultować, sprawdzić, uzgodnić, wyjasnić wykonawcom. Byli też dla nas ogromnym wsparciem, gdy mieliśmy problemy z pierwszym wykonawcą (o tym napiszę w innym wątku).

Z perspektywy czasu jestem pewna, że to był "strzał w 10" - aby urządzić nasze mieszkanko przy pomocy fachowców. Uniknęliśmy wielu błędów, niepotrzebnych kosztów. No i przede wszystkim mieszkanie będzie takie, jakie nam się wymarzyło

masulda
11-09-2009, 18:06
To muszę powiedzieć że miałaś OGROMNE szczęście.Warto kogoś takiego polecać , szkoda że dzieli mnie kilkaset kilometrów bo moje doświadczenia są zupełnie odmienne

morfeusz1
11-09-2009, 19:16
To muszę powiedzieć że miałaś OGROMNE szczęście.Warto kogoś takiego polecać , szkoda że dzieli mnie kilkaset kilometrów bo moje doświadczenia są zupełnie odmienne

wczesniej nie miałam doświadczenia z projektantami, ale oboje z Mężem wiedzielismy, że będziemy chcieli, by ktos nam pomógł zaaranżować wnętrze. Z tego, co czytam na forum, to różnie to bywa, dlatego teraz jeszcze bardziej doceniam naszą wspólpracę z wybraną przez nas pracownią projektową.

Anulkaa
11-09-2009, 20:39
....

Nefer
11-09-2009, 20:41
Są dwa wyjścia :
- można robić samodzielnie
- można wziąć fachowca.

Ja już samodzielnie urządziłam swoje obiecne mieszkanie. Szału nie ma :):) tragedii też nie, ale.... no własnie.
Dom to zbyt duż e przedsięwzięcie, żeby iść w prowizorkę - więc architekt.
I nie żałuję ani złotówki.

olika
11-09-2009, 22:50
Mysle ze jesli trafimy w architekta z prawdziwego zdarzenia z ktorym dodatkowo nadajemy na tej samej fali to nigdy nie wymyslimy tego co wymysli ON/ONA!
Wiec jesli dysponujemy gotowka i nie mamy aspiracji do bycia artysta to dobrze zainwestowany pieniadz ;)

delfina7
11-09-2009, 23:07
Co ja bym robiał gdym dała projektowanie wnetrz komuś?:D Już się martwie co będę robić jak się wykończymy :-? . Przeglądam inspiracje , realizacje i planuję. A co z tego wyniknie? Moje własne ścianki. :wink: Ale jak by mnie było stać na projektanta ( to może by sie dało jakos) i wykonanie tego co wymyślił to może , może.Bo nie oszukujmy się , projektant nie bierze pod uwagę sofy z ikei czy kafli za 50 zeta. :D

Nefer
11-09-2009, 23:10
Bo nie oszukujmy się , projektant nie bierze pod uwagę sofy z ikei czy kafli za 50 zeta. :D
To mit.

LovelyFairy
12-09-2009, 07:07
Bo nie oszukujmy się , projektant nie bierze pod uwagę sofy z ikei czy kafli za 50 zeta. :D
To mit.

dokładnie
projektant jak najbardziej bierze pod uwagę możliwości finansowe inwestora i z płytek za 30 zł za metr tez można zrobić fajną łązienkę

Elfir
12-09-2009, 17:20
Ja widziałam projekt wnętrz opracowany na BRW i IKEA

Isgaard
12-09-2009, 17:55
Moje doświadczenia są takie, 2 mieszkania zrobione zostały we własnym zakresie, nie było tam wiele do kombinowania w sensie zmian funkcjonalnych, wiedziałam co chciałam i to wdrożyłam, z ciekawym efektem końcowym.
Obecnie kolejny projekt to dom, kupiony w stanie surowym otwartym i po przeanalizowaniu tego co jest, stwierdziliśmy że zastany stan nie jest rozwiązaniem optymalnym. Zdecydowaliśmy się na architekta wnętrz bo uważamy że pieniądze wydane na architekta to tak naprawdę oszczędność, gdyż nie trzeba będzie realizować niepotrzebnych rzeczy które potem okażą się nikomu niepotrzebne. Po przedstawieniu swoich oczekiwań i przeanalizowaniu paru pomysłów mamy kompletnie przerobione wnętrze i dopiero teraz ma to sens i logikę. Wystrój wnętrza nie jest dla mnie problemem, bo wiem czego chcę i co mi się podoba, natomiast kwestie rozwiązań logistycznych i funkcjonalnych to już trochę za dużo na moje umiejętności i wyobraźnię więc pomoc profesjonalisty okazała się strzałem w dziesiątkę.

Nefer
12-09-2009, 18:35
Bo nie oszukujmy się , projektant nie bierze pod uwagę sofy z ikei czy kafli za 50 zeta. :D
To mit.

dokładnie
projektant jak najbardziej bierze pod uwagę możliwości finansowe inwestora i z płytek za 30 zł za metr tez można zrobić fajną łązienkę

Moja pani architekt do dziś wspomina czechosłowackie (!) płytki , ktore uzupełniły trawertyn i było bosko :):)
Nie jest sztuką wyrzucić kupę kasy. Sztuką jest zrobić coś inetresującego, osobistego przy ograniczonych finansach.

morfeusz1
12-09-2009, 19:38
Bo nie oszukujmy się , projektant nie bierze pod uwagę sofy z ikei czy kafli za 50 zeta. :D
To mit.

dokładnie
projektant jak najbardziej bierze pod uwagę możliwości finansowe inwestora i z płytek za 30 zł za metr tez można zrobić fajną łązienkę

Moja pani architekt do dziś wspomina czechosłowackie (!) płytki , ktore uzupełniły trawertyn i było bosko :):)
Nie jest sztuką wyrzucić kupę kasy. Sztuką jest zrobić coś inetresującego, osobistego przy ograniczonych finansach.

całkowicie się z tym zgadzam :D

mimmi
14-09-2009, 18:58
Bo nie oszukujmy się , projektant nie bierze pod uwagę sofy z ikei czy kafli za 50 zeta. :D
To mit.

To mnie nieco zaskoczyło (mile), bo zawsze miałam wrażenie, że wybierają rzeczy z górnej półki. Przypuszczam jednak, że to tez kwestia indywidualna, bo niektórzy może lubią przez to podnieść swój prestiż: "Wybieram kosztowne meble/płytki firmy x więc jestem dobry, w tym co robię". :wink:

Jednakże czy też czasem nie zachodzi ryzyko, że projektanci mają swoje preferencje co do wykorzystywanych materiałów, osobiste (smak artystyczny), czy też powiedzmy "zawodowe" - wynikające z częstej współpracy z daną firmą?
I czy w związku z tym czasem nie będą nas przekonywać do jednego rozwiązania, które może okazać się dobre, ale kosztem innego które może byłoby jeszcze lepsze?

Mam też takie praktyczne pytanie: czy lepiej jest wertować tysiące katalogów, magazynów etc w poszukiwaniu inspiracji (bo kto wie, może znajdziemy coś niebanalnego, ale przystępnego), czy właśnie na samym początku zasięgnąć rady projektanta, jaki styl pasowałby do pomieszczenia i dopiero wtedy rozpocząć research, skupiając się już na konkretnym stylu?

jaksie
14-09-2009, 19:39
Ja sądzę, że najpierw powiniiśmy dać się zainspirowac magazynom itp. określić, co nam się podoba, a co nie, a potem ewentualnie wybrac architekta, projektanta, który nam pomoże to uporządkować, dobrać do naszych potrzeb i możliwości.

Nefer
15-09-2009, 02:16
Bo nie oszukujmy się , projektant nie bierze pod uwagę sofy z ikei czy kafli za 50 zeta. :D
To mit.

To mnie nieco zaskoczyło (mile), bo zawsze miałam wrażenie, że wybierają rzeczy z górnej półki. Przypuszczam jednak, że to tez kwestia indywidualna, bo niektórzy może lubią przez to podnieść swój prestiż: "Wybieram kosztowne meble/płytki firmy x więc jestem dobry, w tym co robię". :wink:

Jednakże czy też czasem nie zachodzi ryzyko, że projektanci mają swoje preferencje co do wykorzystywanych materiałów, osobiste (smak artystyczny), czy też powiedzmy "zawodowe" - wynikające z częstej współpracy z daną firmą?
I czy w związku z tym czasem nie będą nas przekonywać do jednego rozwiązania, które może okazać się dobre, ale kosztem innego które może byłoby jeszcze lepsze?

Mam też takie praktyczne pytanie: czy lepiej jest wertować tysiące katalogów, magazynów etc w poszukiwaniu inspiracji (bo kto wie, może znajdziemy coś niebanalnego, ale przystępnego), czy właśnie na samym początku zasięgnąć rady projektanta, jaki styl pasowałby do pomieszczenia i dopiero wtedy rozpocząć research, skupiając się już na konkretnym stylu?

Architekt współpracuje czasem z jakąś firmą - np. hurtownią ceramiki. Ale to Klient wybiera gdzie i co kupuje.
Architekt wnętrz to nie jest człowiek, ktory wchodzi do Twojego mieszkania i mówi Ci jak masz go urządzić. Ty masz mu powiedzieć co chcesz, bo to nie jego dom.
Styl jest Twój - masz go, nosisz go w sobie. Może jeszcze go nie odkryłaś.
Ale patrzysz na zdjęcie wnętrza i wiesz czy "tak", czy "nie" czy "może" czy "nigdy w życiu". Masz tak ? No widzisz.
I to musisz przekazać architektowi.
Oczywiście - oglądaj katalogi - dowiesz się co lubisz a co jest nie Twoją bajką.
Jednak nie tylko tym się zajmuje architekt.

Z katalogu nie nauczysz się ergonomii, proporcji, co sie zmieści a co nie, rozłożenia oświetlenia wnętrza podziału przestrzeni. Takich rzeczy ucza sie architekci na studiach ( o ile je posiadają). Ty nie musisz wiedzieć czy Twoja wyśniona umywalka się zmieści w łazience przy takim, a nie innym ułożeniu rur. Od tego jest architekt.
Zbiera do kupy swoją wiedzę i Twoje potrzeby i jazda .

P.S architektowi nie schlebia, że kupił Tobie wypasioną lampę. On schlenia sobie jak na nią zarobi a Ty będziesz zadowolona. Nawet jesli Twój styl to zupełnie nie jego styl.

morfeusz1
15-09-2009, 07:51
Ja myślę, że dobrze jest najpierw się trochę okreslić - co nam się podoba, co kategorycznie odpada, co nas kusi :wink: Projektant musi wiedzieć w jakim kierunku ma pójść, jaki budżet mamy do dyspozycji. Myśmy z mężem obejrzeli mnóstwo zdjęć, masę katalogów. I mieliśmy kilka opcji: albo w szarościach, albo drewno i czerń..... stanęło na pure white - wszystko w bieli.

Co do tego, ze projektant będzie nas naciągał na drogie rzeczy, to pewnie są i tacy projektanci - mają swoje flagowe produkty (np. lampy vibia - nie wiem czy dobrze napisałam, sofę jakiejś tam innej firmy, dodatki jakieś tam) i wpychają ją niemal do kazdej realizacji. Szukając projektanta przegladaliśmy z meżem wiele stron - i zawsze zwracaliśmy uwage na to, czy w kolejnych realizacjach danego projektanta powtarzaja się meble/dodatki/lampy. I sporo było takich stron :-? wiem, wiem to nie ma nic złego, ze się powtarzają, ale dla mnie był to sygnal, ze projektant podchodzi trochę sztampowo do wnętrza.

A znam tez projektantkę, która jak najbardziej szuka w ikei i innych tego typu sklepach: znajdzie fajną niedrogą sofę, dorobi jej stylowe nóżki i zupełnie inny mebel. Znajdzie komodę - wymieni uchwyty, dorobi nóżki - mebel nie do poznania. Każde jej wnętrze jest ciekawe i indywidualne.


Dzięki projektantowi można zaoszczedzić sporo pieniędzy. Chociazby na tym, ze negocjuje on ceny w naszym imieniu. Ja np. otrzymałam wycenę na drzwi wewnętrzne na wyższą kwotę niż nasza Pani projektantka - firma nie wiedziała, ze jest naszą projektantką, a my nie zrobiłyśmy tego celowo. Po prostu wysłalam też zapytanie ofertowe, w tym samym mniej więcej czasie co ona.


Poza tym projektant jest nieoceniony jesli chodzi o nadzór inwestrorski - odpowie na każde pytanie wykonawcy, przyjedzie sprawdzi, wyłapie błędy na wczesnym etapie wykonawstwa, kontroluje jakośc wykonania np. gładzi, sprawdza, czy oś deszczownicy jest faktycznie 45 cm od ściany itp.

Mymyk_KSK
15-09-2009, 10:30
Spotkałam się z kilkoma darmowymi programami do aranżacji wnętrz (IKEA Home Planner, Power NET+, Light Decor Paradyż, Sweet Home 3D etc.), w których każdy może sobie stworzyć projekt pomieszczeń domowych.

Posiadanie programu nie jest wystarczające do stworzenia dobrego wnetrza, bo:



Z katalogu nie nauczysz się ergonomii, proporcji, co sie zmieści a co nie, rozłożenia oświetlenia wnętrza podziału przestrzeni. Takich rzeczy ucza sie architekci na studiach ( o ile je posiadają). Ty nie musisz wiedzieć czy Twoja wyśniona umywalka się zmieści w łazience przy takim, a nie innym ułożeniu rur. Od tego jest architekt.
Zbiera do kupy swoją wiedzę i Twoje potrzeby i jazda .

Analogicznie jest przy projektowaniu ogrodów.

mimmi
15-09-2009, 11:12
Spotkałam się z kilkoma darmowymi programami do aranżacji wnętrz (IKEA Home Planner, Power NET+, Light Decor Paradyż, Sweet Home 3D etc.), w których każdy może sobie stworzyć projekt pomieszczeń domowych.

Posiadanie programu nie jest wystarczające do stworzenia dobrego wnetrza, bo:



Z katalogu nie nauczysz się ergonomii, proporcji, co sie zmieści a co nie, rozłożenia oświetlenia wnętrza podziału przestrzeni. Takich rzeczy ucza sie architekci na studiach ( o ile je posiadają). Ty nie musisz wiedzieć czy Twoja wyśniona umywalka się zmieści w łazience przy takim, a nie innym ułożeniu rur. Od tego jest architekt.
Zbiera do kupy swoją wiedzę i Twoje potrzeby i jazda .

Analogicznie jest przy projektowaniu ogrodów.

Jasne, że taki program nie wystarczy, bo jakby nie było są to darmowe aplikacje, a więc nie mają takich możliwości, jak profesjonalne oprogramowanie. Poza tym laik o wielu sprawach nie będzie miał pojęcia. Jednakże zawodowcy pracują na ich płatnych odpowiednikach jak ArchiCAD czy Cad Kuchnie i mają piękne efekty. Przypuszczam, że większość architektów i projektantów korzysta z takich programów, bo w czymś trzeba zaprezentować gotową wizję klientowi. Chyba, że są old school'owi i wolą rysować je ręcznie ;)

Przy tym wszystkim jestem zdania, że warto samemu zastanowić się nad tym jak wnętrze ma wyglądać i spróbować to odwzorować czy właśnie na komputerze, czy też na kartce papieru. Nie mówię tu o tworzeniu ostatecznego projektu do realizacji, ale jakimś wstępnym zarysie, który potem profesjonalista skrytykuje właśnie za wszelkie błędy architektoniczne, rozłożenie oświetlenia wnętrza, podział przestrzeni (cytując nefera) etc. Skoro są magazyny, które pokazują (promują) wnętrza, które nie spełniają praktycznych wymogów, a mimo to mogą służyć jako inspiracja, to dlaczego trochę nie pofantazjować na własną rękę? Profesjonalista zawsze może to potem zmodyfikować, ale przy tym będzie wiedział, w jakim kierunku chcielibyśmy iść, więc w sumie byłoby to dla nas dużym plusem :D


P.S architektowi nie schlebia, że kupił Tobie wypasioną lampę. On schlenia sobie jak na nią zarobi a Ty będziesz zadowolona. Nawet jesli Twój styl to zupełnie nie jego styl.
:lol: Good point.

Nefer
15-09-2009, 11:40
10000 razy wole archotekta, ktory rysuje ręcznie. Mam wtedy powód, by uwierzyć, że ten człowiek to odpowiednia osoba.
Otóż, zanim architekt zacznie produkować piękniusie wizje w 3D dobrze, żeby umiał to narysować ołóweczkiem na kartce.
Wstawić mebel z galerii do wirtualnego wnętrza potrafi każdy głupi (np. ja - a jestem w zakresie wnętrzartwa debilem) i program wiele zniesie. Ale życie już nie.
Więc nie dajmy sie mamić ślicznymi, wirtualnymi wnętrzami. Skupmy się na realizacjach danego architekta. I zapewniam, że równie ciekawie potrafi narysowac na kartce (jak umie). Jesli zaś nie umie - to ja bym go nie zatrudniła, bo nie ma podstaw rzemiosła.


A wracając do własnych fantazji na temat wnętrza - to Cię nie minie, bo to TWOJE wnętrze. Architekt jest w zasadzie "narzędziem: w Twoim ręku (przepraszam architektów wnętrz :)) - to Twoej wnętrze, więc to TY musisz powiedzieć jak ono ma wyglądać.
Zadaniem architekta jest sprowadzić Cię na ziemie, żeby zamiast fajnego wnętrza nie powstał potworek kakofonii kształtów i kolorów. Architekt ma znaleźć sposoby na takie zorganizowanie wnętrza, aby ze smakiem uwidocznić to co chcesz.
Jeśli nie powiesz architektowi o swoim świecie (kolorach, kształtach funcjach) to on sam niczego nie wymyśli.
A skąd masz wiedziec co Ci sie podoba w tym morzu możliwości ? Może w katalogów, sklepów, internetu, innych domów ? No właśnie.

Anulek2005
15-09-2009, 12:37
Ja jestem totalnie zawiedziona "współpracą" z pewną panią projektantką - do jakiejkolwiek współpracy praktycznie nie doszło. Meble w kuchni miałam "poustawiane" - chciałam uzyskać pomoc w doborze koloru ścian, ozdoby okna, osłony na kaloryfer a pani .... przestawiła mi kuchnię i to bez zachowania sensu w kwestii komunikacji (że o trójkącie ergonomicznym nie wspomnę). Wg niej w kuchni MUSI BYĆ STÓŁ. Nieważne, że ja nie chcę. Podziękowałam.

Robię drugie podejście. Na razie ok.

mimmi
17-09-2009, 11:03
10000 razy wole archotekta, ktory rysuje ręcznie. Mam wtedy powód, by uwierzyć, że ten człowiek to odpowiednia osoba.
Otóż, zanim architekt zacznie produkować piękniusie wizje w 3D dobrze, żeby umiał to narysować ołóweczkiem na kartce.
Wstawić mebel z galerii do wirtualnego wnętrza potrafi każdy głupi (np. ja - a jestem w zakresie wnętrzartwa debilem) i program wiele zniesie. Ale życie już nie.
Więc nie dajmy sie mamić ślicznymi, wirtualnymi wnętrzami. Skupmy się na realizacjach danego architekta. I zapewniam, że równie ciekawie potrafi narysowac na kartce (jak umie). Jesli zaś nie umie - to ja bym go nie zatrudniła, bo nie ma podstaw rzemiosła.

Rozumiem co masz na myśli, ale czy nie jest możliwe, że są dobrzy architekci, którzy po prostu preferują pracować na programach (mówię już oczywiście o profesjonalnych)? Powiedzmy, że komuś nie do końca leży rysowanie, bo zawsze jest tam jakieś ryzyko niedociągnięć, a w programie wszystko można sobie wyliczyć co do mm. Głupio byłby skreślać kogoś, tylko dlatego, że ma taki, a nie inny styl pracy. Mówię tu oczywiście o ludziach, którzy pokończyli uczelnie i są odpowiednio wykwalifikowali. Chociaż z drugiej strony spotkałam się z opiniami, że nawet jeśli nie ma się papierka, ale jest się utalentowanym i ma się dobre portfolio, to znajdzie się prace w zawodzie (jako aranżator wnętrz, a nie architekt rzecz jasna :wink: ).


Ja jestem totalnie zawiedziona "współpracą" z pewną panią projektantką - do jakiejkolwiek współpracy praktycznie nie doszło

Oj coś mi się tu widzi, że dylematem jest nie czy brać, czy nie brać architekta, ale jakiego wybrać. Bo jeśli jest dobry w tym co robi, to będzie z nami współpracował, doradzał i dbał o nasze interesy. W odwrotnym przypadku efekt taki jak opisuje Anulek2005...

2112wojtek
17-09-2009, 12:23
Rozumiem co masz na myśli, ale czy nie jest możliwe, że są dobrzy architekci, którzy po prostu preferują pracować na programach (mówię już oczywiście o profesjonalnych)? Powiedzmy, że komuś nie do końca leży rysowanie, bo zawsze jest tam jakieś ryzyko niedociągnięć, a w programie wszystko można sobie wyliczyć co do mm. Głupio byłby skreślać kogoś, tylko dlatego, że ma taki, a nie inny styl pracy...

Całkowicie się z Tobą zgadzam.
Większości ludziom wydaje się, że osoby używające oprogramowania nie potrafią rysować.( Owszem tacy też są, ale nie profesjonalni projektanci)
Nic bardziej mylnego. Programy wspomagające typu ACad funkcje robienia widoków mają dla projektanta jedynie przy okazji.
Projektantowi końcowe obrazki do zycia nie są w ogóle potrzebne. On musi zrobić dokumentację do pracy.
Za pomocą programu ma 2 w jednym. Program dokonuję wykonywanie kładów, wymiarowania, obliczeń powierzchni, przekrojów, kosztorysów itp. To jest najważniejsze w projekcie a obrazki wykonuje z automatu ,żeby klient wiedział o co biega.
Jeszcze żaden wykonawca nie zrealizował projektu z wizualek.
Istnieje moda na powrót do starych, ręcznych metod. Większość (przeważająca) z nich robią projektanci, którzy dokumentację i tak wykonują na kompie. Jeśli ktoś kiedyś robił rysunki techniczne ręcznie za pomocą rapidografów, następnie leciał do powielarni i nanosił poprawki przy realizacji , to wie ile to wymaga czasu.

Powiedzmy sobie jasno. Projektant, który ręcznie wykonuje dokumentację jest niewydajny, ma mnóstwo czasu albo jest archaicznym i ortodoksyjnym skrybą, który boi się kompa lub go nie stać na oprogramowanie.
Jak prezentuje swoje pomysły , a więc to co ogląda na wizualizacjach klient, zależy od jego stylu pracy.
Mnie jest obojętne czy klient chce wizualki z kompa czy odręczne rysunki.
Jak bardzo chce dostanie film.
Musi się tylko liczyć z tym, że jak zacznie wprowadzać poprawki kolorystyczne czy fakturowe,że o funkcjonalnych nie wspomnę, to poprawiony obrazek do oglądania będzie miał za tydzień a nie za godzinę.
Wszyscy projektanci uczą się rysunku odręcznego, perspektywicznego, aksonometrycznego, malarstwa.
Nie wygadujmy bzdur, że ten co leci na ręcznym ( :oops: ) jest lepszy od tego co pyka na kompie.

jfilemonowicz
17-09-2009, 12:36
... I zapewniam, że równie ciekawie potrafi narysowac na kartce (jak umie). Jesli zaś nie umie - to ja bym go nie zatrudniła, bo nie ma podstaw rzemiosła.....

:)

oto szkic jednego z najbardziej znanych światowych architektów :

http://images.allmoviephoto.com/2006_Sketches_of_Frank_Gehry/2006_sketches_of_frank_gehry_014.jpg

Architekci czasami mają swój sposób wyrazu, który może nie być do końca zrozumiały. Choć mi osobiście zdarza się szkicować, zwłaszcza gdy chcę coś na poczekaniu wyjaśnić klientowi.

Nefer
17-09-2009, 12:58
Nie wygadujmy bzdur, że ten co leci na ręcznym ( :oops: ) jest lepszy od tego co pyka na kompie.

Mnie się wydaje, że jeśli NIE UMIE rysować ręcznie to żaden komputer mu nie pomoże.
Piszesz o prawdziwych architektach - tak ci mieli rysunki przeróżne i muszą umiec rysować.
Ale nie wiem czy Gosia z Big Brothera narysowała w życiu cokolwiek, a nazywała się architektrem wnętrz i nawet własny program miała w TV - pożal sie Boże były te realizacje...

2112wojtek
17-09-2009, 13:37
Mnie się wydaje, że jeśli NIE UMIE rysować ręcznie to żaden komputer mu nie pomoże.
Piszesz o prawdziwych architektach - tak ci mieli rysunki przeróżne i muszą umiec rysować.
Ale nie wiem czy Gosia z Big Brothera narysowała w życiu cokolwiek, a nazywała się architektrem wnętrz i nawet własny program miała w TV - pożal sie Boże były te realizacje...

Gosia zrobiła małe nadużycie , chociaż w tym zawodzie nie trzeba mieć papierów, choćby takich jak mają np architekci inż budownictwa.
Jest ( była ?)raczej przedsiębiorcą zajmującym się aranżacją , ale nie architekturą wnętrz - tu jest kompletnym amatorem i dyletantem.
Faktycznie nauka rysunku pomaga i kształci cechy , których komputer nie jest w stanie wyrobić.
Kompozycja , kolor a przede wszystkim podstawy projektowania, znajomość materiałów i technologii nie jest do zdobycia przez znajomość i obsługę nawet najbardziej złożonego programu wspomagającego.
Praca projektanta wnętrz nie polega akurat tylko na wykonaniu jedynie dokumentacji i obrazków.
Nie wyobrażam sobie np projektanta, który nie rozróżnia kamienia lub go nie widział na oczy i nie wie jakimi metodami technologicznymi należy go we wnętrzu oswajać - a proponuje.
Tutaj najłatwiej sprawdzić umiejętności, bo jeśli inwestor zaakceptował nawet najbardziej chory pomysł wnętrzarza, tzn że się dogadują i obu stronom to pasuje - i gut. Co ma pani Nowakowa w domu mnie ryla.

jfilemonowicz
17-09-2009, 13:49
Nie wygadujmy bzdur, że ten co leci na ręcznym ( :oops: ) jest lepszy od tego co pyka na kompie.

Mnie się wydaje, że jeśli NIE UMIE rysować ręcznie to żaden komputer mu nie pomoże.
Piszesz o prawdziwych architektach - tak ci mieli rysunki przeróżne i muszą umiec rysować.
Ale nie wiem czy Gosia z Big Brothera narysowała w życiu cokolwiek, a nazywała się architektrem wnętrz i nawet własny program miała w TV - pożal sie Boże były te realizacje...

Pisze o prawdziwych, dyplomowanych architektach , ale czy osoby po architekturze wnętrz na ASP nie mają często jeszcze bardziej wykształconego własnego stylu rysowania/malowania :) oczywiście i jedni i drudzy zazwyczaj umieją narysować coś co byłoby ogólnie zrozumiałe, ale często nie chcą, bo swój rysunek traktują jako coś co ich wyróżnia, tworzy marke, czyni rozpoznawalnymi.

A uważam że zatrudnianie kogoś kto skończył jakiś kursik jest co najmniej niebezpieczne. Chyba, że jest to znajoma, która pomoże z życzliwości i potrzeby ducha :).

Nefer
17-09-2009, 14:32
Ale żeby nie było.
Poniżej praca "prawdziwego" architekta. Żadna dzierlatka po/na studiach . Powazna pani po 50tce. Niejedno w życiu narysowała. Dostać się do niej - koszmar. Terminy pozajmowane na pół roku w przód (to wersja tej pani). Polecona, żeby było śmieszniej (co prawda tylko przez jedną osobę, ale zawsze :))

Koszt tego "projektu" - 2.ooo pln.
Czas oczekiwania : miesiąc.
Oto co moja koleżanka dostała mailem jako wynik tej cięzkiej pracy.
Tej pani żaden soft nie pomoże.

http://lh5.ggpht.com/_O2ApINdcJzQ/SrIq35gHh8I/AAAAAAAAFWw/HE04xc79nms/s720/skanowanie0001.jpg

2112wojtek
17-09-2009, 14:42
I to wszystko po pół roku? :P :P
Żartujesz chyba? Nie wierzę.
Pokaż mi frajera, który kupi koncepcję zagospodarowania wnętrza za 2kilo i będzie jeszcze czekał na takie coś pół roku ?
Ale ja się nie znam na ludziach, może są tacy idioci, których można tak dymać ? :lol:

PS pokazałem to moje Starej. Powiedziała, że z takimi ciamajdami jak ja nie chce mieć nic do czynienia. :P :P :P
Aleś mnie ubawiła - chociaż podejrzewam , że albo deczko koloryzujesz, albo niedokładnie wyjaśniłaś sytuację. Dobreee :D

Nefer
17-09-2009, 14:46
I to wszystko po pół roku? :P :P
Żartujesz chyba. Pokaż mi frajera, który kupi koncepcję zagospodarowania wnętrza za 2kilo i będzie jeszcze czekał na to pół roku ?
Ale ja się nie znam na ludziach, może są tacy idioci, których można tak dymać ? :lol:

Nie... koleżanka sie dostała do pani "po znajomości". przez miesiąc odbyły sie spotkania, pomiary (kupiła dom już wyposażony, ale chciała zmienić całą łazienkę) rozmowy, ustalenia. I to jest efekt 8) Oczywiście nie zapłaciła, bo jej pokazałam co powinna dostać :) Troche się zdziwiła :)

Bardzo mi jej było szkoda, bo z takim podekscytowaniem przyleciała do mnie z laptopem, żeby poprosić o opinię co sądzę na temat funkcjonalności tego "projektu". A ja myślałam, że sobie ze mnie jaja robi, i jej 5 letnia córka to namalowała...

mimmi
17-09-2009, 14:47
Programy wspomagające typu ACad funkcje robienia widoków mają dla projektanta jedynie przy okazji.
Projektantowi końcowe obrazki do zycia nie są w ogóle potrzebne. On musi zrobić dokumentację do pracy.
Za pomocą programu ma 2 w jednym. Program dokonuję wykonywanie kładów, wymiarowania, obliczeń powierzchni, przekrojów, kosztorysów itp. To jest najważniejsze w projekcie a obrazki wykonuje z automatu ,żeby klient wiedział o co biega.
Jeszcze żaden wykonawca nie zrealizował projektu z wizualek.
(...)
Musi się tylko liczyć z tym, że jak zacznie wprowadzać poprawki kolorystyczne czy fakturowe,że o funkcjonalnych nie wspomnę, to poprawiony obrazek do oglądania będzie miał za tydzień a nie za godzinę.

No w sumie to jest logiczne, że dla wykonawcy liczą się wszystkie techniczne szczegóły, natomiast wizualizacja jest dla klienta, aby zobaczył końcowy efekt i zaakceptował. I dla niego jest tez chyba wygodniejsze, gdy projektant pracuje na programie, bo wprowadzi poprawki od ręki (wiele osób właśnie tego wymaga, żeby przy nim robić, bo zależy im na czasie i od razu można zobaczyć, czy nowy pomysł jest dobry).

Faktycznie też trzeba by rozróżnić architektów inżynierów od ludzi po architekturze wnętrz, bo Ci pewno podchodzą do projektów z trochę większym luzem i fantazją (nie że inż. to jacyś sztywniacy) :wink:



Tej pani żaden soft nie pomoże.

Heh, a może właśnie u niej zadziałby cuda. :lol:
Skoro jest rozchwytywana, to może efekt końcowy jest lepszy, przydałaby się więc porządna wizualizacja dla klienta, żeby nie uciekł z krzykiem :lol:
I z pewnością chciałabym zobaczyć całą dokumentację, aby upewnić się, że nie wygląda podobnie. :wink:

Nefer
17-09-2009, 14:51
Czy jest rozchwytywana. Ona o sobie tak twierdziła. Ja jakoś powątpiewam.
Ale najbardziej mi się podoba na tym obrazku skala :):) Co za dokładność :)

jfilemonowicz
17-09-2009, 15:00
nie chce mi się wierzyć, że klient nie dostał kolejnych rysunków...
a na pierwszą koncepcję taki szkic może być.

Zależy też czego klient oczekuje. Ja często rozmawiam z osobami, które potrzebują szkicu perspektywicznego ... bo inaczej mają problem z wyobrażeniem sobie tego. A ponadto daję im :
Wariantowe kalkulacje cenowe,
Rzuty posadzek - rozwiązania materiałowe,
Rozwinięcia (widoki) ścian,
Projekt elektryczny - rozmieszczenie punktów oświetleniowych, gniazd i włączników,
Projekt hydrauliczny- rozmieszczenie punktów wod-kan
Kolorystyka pomieszczeń - rzut, rozwinięcia ścian,
Rysunki szczegółowe dla fliziarzy,
czasem też wizualizacje, jeśli zachodzi taka potrzeba.

jfilemonowicz
17-09-2009, 15:15
...Architekt jest w zasadzie "narzędziem: w Twoim ręku (przepraszam architektów wnętrz :)) - to Twoej wnętrze, więc to TY musisz powiedzieć jak ono ma wyglądać.
Zadaniem architekta jest sprowadzić Cię na ziemie, żeby zamiast fajnego wnętrza nie powstał potworek kakofonii kształtów i kolorów. Architekt ma znaleźć sposoby na takie zorganizowanie wnętrza, aby ze smakiem uwidocznić to co chcesz.
....

zgadzam się w 100%, choć architekci i architekci wnętrz nie pracują tylko przy projektach indywidualnych. Przy projektach komercyjnych można zdecydowanie bardziej poszaleć - jest często tylko rama - funkcja i logo- i ma być dobrze :)

2112wojtek
17-09-2009, 15:20
Faktycznie też trzeba by rozróżnić architektów inżynierów od ludzi po architekturze wnętrz, bo Ci pewno podchodzą do projektów z trochę większym luzem i fantazją (nie że inż. to jacyś sztywniacy) :wink:


:D He,he.
Myślę,że jednak zbyt daleko idący wniosek.Może Kolega jfilemonowicz , coś na ten temat powie - wydaje się ,że ma sporo luzu i dystansu do siebie chociaż architekt :wink:
Faktem jednak jest , że dosyć łatwo mi poznać, czy wnętrze robił plastyk czy architekt .Po obejrzeniu dokumentacji szczególnie, ale tu też nie ma reguły :)
Najciekawsze jednak projekty jakie widziałem w życiu , były wykonane przez architektów( tych arch. inżynierów po politechnice) - co mówię z pewnym żalem.
Ale, to może subiektywne odczucie, bo ja lubię ten sposób postrzegania przestrzeni jaki mają architekci. :wink:

Nefer
17-09-2009, 15:21
nie chce mi się wierzyć, że klient nie dostał kolejnych rysunków...
a na pierwszą koncepcję taki szkic może być.



Za to coś cena wynosiła 2000. Klient odpadł :)

jfilemonowicz
17-09-2009, 15:45
może ta Pani była rozrywana (z wściekłości) a nie rozchwytywana ;)

joliska
17-09-2009, 17:37
Czytam wnikliwie ten wątek i dekalog projektowania wnętrz i zastanawiam się, jakim cudem przy tylu mądrych uwagach wciąż nowe wątki na różnych forach: jaka podłoga do mebli x, jakie meble do podłogi y, jakie ściany do podłogi x i podłogi y (hit ostatnich dni: http://forum.gazeta.pl/forum/w,43139,100229475,100229475,podloga_wenge_meble_we nge_kolor_scian.html)

Moje blokowe mieszkanie właśnie skończyłam urządzać, korzystając z własnych przemyśleń wspieranych czasopismami wnętrzarskimi, zdrowego rozsądku i chyba wrodzonej wiedzy, co do czego pasuje ;) Od paru dobrych lat wiedziałam, jak ma wyglądać moje mieszkanie. Sporo ludzi jednak uśmiechało się z lekkim pobłażaniem, kiedy "ustawiałam" meble i "dobierałam" kolory. Kiedy już podjęłam decyzję o kupnie mieszkania, którego projekt dawał możliwość satysfakcjonującej mnie ingerencji w układ ścian działowych, zaczęłam je przestawiać. Developer zastosował się do moich poprawek i dostałam M gotowe do wykańczania, a nie do rozpoczynania demolki. Kolory ścian i panele były pierwsze. Z fragmentem podłogi wędrowałam po sklepach meblarskich, żeby dobrać do wyraźnie usłojonej podłogi jednobarwne, drewniane meble. Udało się idealnie. Kolorystyka dobór dodatków była postanowiona dawno - pod dyktando: upodobań, spójności całości i drobnych elementów przenoszonych z dawnego mieszkania. Pokój dzienny i kuchnia - miały być z turkusem, który łatwo można by zamienić na inny kolor: wpadła mi w ręce poszewka na jaśka, na której były paski w idealnym szmaragdpwym odcieniu turkusu. Z tą poszewką wędrowałam znów po sklepach z wystrojem okien i szukałam zasłon: znalazłam! Itd. Jeśli podoba mi się jakiś dodatek, a nie jestem pewna, czy w moim M zagra z całością i światłem, kupuję i sprawdzam - zawsze można oddać ;)

Wybaczcie zbyt długi wpis, ale jakoś spowiedź wnętrzarska mi wyszła ....

Elfir
17-09-2009, 18:44
a moze trochę zdjęć - lubię oglądać ładne wnętrza.

jfilemonowicz
17-09-2009, 19:35
Czytam wnikliwie ten wątek i dekalog projektowania wnętrz i zastanawiam się, jakim cudem przy tylu mądrych uwagach wciąż nowe wątki na różnych forach: jaka podłoga do mebli x, jakie meble do podłogi y, jakie ściany do podłogi x i podłogi y (hit ostatnich dni: http://forum.gazeta.pl/forum/w,43139,100229475,100229475,podloga_wenge_meble_we nge_kolor_scian.html)

Moje blokowe mieszkanie właśnie skończyłam urządzać, korzystając z własnych przemyśleń wspieranych czasopismami wnętrzarskimi, zdrowego rozsądku i chyba wrodzonej wiedzy, co do czego pasuje ;) Od paru dobrych lat wiedziałam, jak ma wyglądać moje mieszkanie. Sporo ludzi jednak uśmiechało się z lekkim pobłażaniem, kiedy "ustawiałam" meble i "dobierałam" kolory. Kiedy już podjęłam decyzję o kupnie mieszkania, którego projekt dawał możliwość satysfakcjonującej mnie ingerencji w układ ścian działowych, zaczęłam je przestawiać. Developer zastosował się do moich poprawek i dostałam M gotowe do wykańczania, a nie do rozpoczynania demolki. Kolory ścian i panele były pierwsze. Z fragmentem podłogi wędrowałam po sklepach meblarskich, żeby dobrać do wyraźnie usłojonej podłogi jednobarwne, drewniane meble. Udało się idealnie. Kolorystyka dobór dodatków była postanowiona dawno - pod dyktando: upodobań, spójności całości i drobnych elementów przenoszonych z dawnego mieszkania. Pokój dzienny i kuchnia - miały być z turkusem, który łatwo można by zamienić na inny kolor: wpadła mi w ręce poszewka na jaśka, na której były paski w idealnym szmaragdpwym odcieniu turkusu. Z tą poszewką wędrowałam znów po sklepach z wystrojem okien i szukałam zasłon: znalazłam! Itd. Jeśli podoba mi się jakiś dodatek, a nie jestem pewna, czy w moim M zagra z całością i światłem, kupuję i sprawdzam - zawsze można oddać ;)

Wybaczcie zbyt długi wpis, ale jakoś spowiedź wnętrzarska mi wyszła ....

Gratuluję. Na pewno udało się uzyskać oczekiwany efekt.
Moim klientom zazwyczaj brakuje jednak podstawowego czynnika który pozwala urządzić swój dom lub swoje M - czasu na szukanie i dobieranie. Pani na pewno wie, że była to spora praca, aby wszystko oglądnąć, przemyśleć, dobrać i kupić.

jfilemonowicz
17-09-2009, 19:39
Faktycznie też trzeba by rozróżnić architektów inżynierów od ludzi po architekturze wnętrz, bo Ci pewno podchodzą do projektów z trochę większym luzem i fantazją (nie że inż. to jacyś sztywniacy) :wink:


:D He,he.
Myślę,że jednak zbyt daleko idący wniosek.Może Kolega jfilemonowicz , coś na ten temat powie - wydaje się ,że ma sporo luzu i dystansu do siebie chociaż architekt :wink:
Faktem jednak jest , że dosyć łatwo mi poznać, czy wnętrze robił plastyk czy architekt .Po obejrzeniu dokumentacji szczególnie, ale tu też nie ma reguły :)
Najciekawsze jednak projekty jakie widziałem w życiu , były wykonane przez architektów( tych arch. inżynierów po politechnice) - co mówię z pewnym żalem.
Ale, to może subiektywne odczucie, bo ja lubię ten sposób postrzegania przestrzeni jaki mają architekci. :wink:

:)
Koleżanka ;)

A wracając do tematu: to moja opinia jest taka, że plastycy lepiej wyczują kolory, natomiast architekci rozmiary.

joliska
17-09-2009, 19:48
Gratuluję. Na pewno udało się uzyskać oczekiwany efekt.
Moim klientom zazwyczaj brakuje jednak podstawowego czynnika który pozwala urządzić swój dom lub swoje M - czasu na szukanie i dobieranie. Pani na pewno wie, że była to spora praca, aby wszystko oglądnąć, przemyśleć, dobrać i kupić.

Tak, czasu miałam sporo - pól roku myślenia bez zakupów, pół roku zakupów :)

mimmi
21-09-2009, 14:33
jakim cudem przy tylu mądrych uwagach wciąż nowe wątki na różnych forach: jaka podłoga do mebli x, jakie meble do podłogi y, jakie ściany do podłogi x i podłogi y.

Myślę, że to jest problem tych niezdecydowanych, którzy nie wiedzą czego chcą, albo pragną, aby ich mieszkanie było "na topie". Jednakże pytać się o takie sprawy trochę mija się z celem, jeśli wnętrze ma odzwierciedlać nas (lub chociaż próbować :wink: ), a nie upodobania innych ludzi. No i oczywiście dochodzi do tego brak czasu na zastanowienie się i poszukanie odpowiednich materiałów, problem o którym wspominała jfilemonowicz. Jeśli nie zacznie się robić coś w tym kierunku stosunkowo wcześnie, to potem szuka się tam, gdzie można łatwo i szybko znaleźć odpowiedzi. Tyle, że trudno trafić na idealne (dla nas) rozwiązanie.


moja opinia jest taka, że plastycy lepiej wyczują kolory, natomiast architekci rozmiary.

Czyli, innymi słowy, najlepiej byłoby mieć takie dwie osoby pod ręką, architekt rozplanowałby całe wnętrze, a plastyk dopilnowałby aby wszystko pięknie się komponowało. :lol: Już teraz wiem, że kiedy gwiazda X wydaje górę kasy na przeobrażenie swojego domu, to nie jest to kaprys, ale zdrowy rozsądek - bo im więcej specjalistów, tym lepszy efekt. No chyba, ze przechodzi się ze skrajności w skrajność i zatrudnia się kilku profesjonalistów, którzy reprezentują inne sposoby myślenia i mają róże koncepcje. Nie chciałabym być w skórze klienta, a już z pewnością potem mieszkać w takim domu. :lol:

jfilemonowicz
21-09-2009, 15:00
jakim cudem przy tylu mądrych uwagach wciąż nowe wątki na różnych forach: jaka podłoga do mebli x, jakie meble do podłogi y, jakie ściany do podłogi x i podłogi y .

Myślę, że to jest problem tych niezdecydowanych, którzy nie wiedzą czego chcą, albo pragną, aby ich mieszkanie było "na topie". Jednakże pytać się o takie sprawy trochę mija się z celem, jeśli wnętrze ma odzwierciedlać nas (lub chociaż próbować :wink: ), a nie upodobania innych ludzi. No i oczywiście dochodzi do tego brak czasu na zastanowienie się i poszukanie odpowiednich materiałów, problem o którym wspominała jfilemonowicz. Jeśli nie zacznie się robić coś w tym kierunku stosunkowo wcześnie, to potem szuka się tam, gdzie można łatwo i szybko znaleźć odpowiedzi. Tyle, że trudno trafić na idealne (dla nas) rozwiązanie.


moja opinia jest taka, że plastycy lepiej wyczują kolory, natomiast architekci rozmiary.

Czyli, innymi słowy, najlepiej byłoby mieć takie dwie osoby pod ręką, architekt rozplanowałby całe wnętrze, a plastyk dopilnowałby aby wszystko pięknie się komponowało. :lol: Już teraz wiem, że kiedy gwiazda X wydaje górę kasy na przeobrażenie swojego domu, to nie jest to kaprys, ale zdrowy rozsądek - bo im więcej specjalistów, tym lepszy efekt. No chyba, ze przechodzi się ze skrajności w skrajność i zatrudnia się kilku profesjonalistów, którzy reprezentują inne sposoby myślenia i mają róże koncepcje. Nie chciałabym być w skórze klienta, a już z pewnością potem mieszkać w takim domu. :lol:

jeśli zatrudnia się kilka osób, to nie przypadkowych ;) ale wchodzących w skład zespołu którym będzie kierować np architekt - np specjalistę od dźwięku, oświetlenia itp.

A połączenie architekt i plastyk, to tylko jeśli pracują na co dzień razem, bo faktycznie z tego mogłyby wyjść ... sprzeczki ;)

Elfir
12-10-2009, 21:00
podciągam i proszę o kilka zdjęć forumowych wnętrz urządzonych z architektem pod ręką.

i_de
13-10-2009, 11:03
Projektantowi końcowe obrazki do zycia nie są w ogóle potrzebne. On musi zrobić dokumentację do pracy.

No tu to trochę przesadziłeś....

pzdr.[/img]

2112wojtek
13-10-2009, 11:09
Projektantowi końcowe obrazki do zycia nie są w ogóle potrzebne. On musi zrobić dokumentację do pracy.

No tu to trochę przesadziłeś....

pzdr.[/img]

A można wiedzieć , na czym ta przesada polega ?

i_de
14-10-2009, 11:29
Dla wielu arch. wizualizacje są tak samo ważne jak rys. techniczne... szczególnie jeśli chodzi o formę, kolor, fakturę.

pzdr.

jarte
14-10-2009, 11:40
Jeśli ktoś nie ma pomysłu na wnętrze , brak mu wyobraźni powinien wziąć architekta wnętrz ( tylko najpierw powinien przejrzeć zdjęcia z jego realizacji, czy dany styl mu odpowiada, a nie brać pierwszego lepszego) czasem można tylko swoja koncepcję skonsultowac z jakimś architektem wnętrz - naniesie poprawki, zwróci uwagę na błędy, na ergonomię itd., ale jak ktoś ma swój własny pomysł na wnętrze to najlepiej niech je zaprojektuje sam od początku do końca ( i co najwyżej konsultacja techniczna jesli tego projekt wymaga)- przynajmniej będzie się w nim czuł przytulnie, nie będzie miał czegoś na siłę. Architekci przeważnie zrobia wnętrza w swoim stylu, albo pod modny szablon. Myslę ze mało jest takich którzy na prawde biorą pod uwagę to czego chce klient. Przykładem tego są programy o wnętrzach gdzie urzadzają ludziom salon, lub cały dom/mieszkanie, Oglądałm kiedyś odcienek, w którym właścicielka uczulała, że mogą robic wszystko tylko nie chce czarnych ścian, po czym przychodzi i widzi ze ma jedną czarną ścianę - widac ze była bardzo niezadowlona. Ona nie będzie sie czuła w takim wnętrzu dobrze. I co z tego ze projektant był z siebie zadolony, jak to nie on tam będzie mieszkał.

2112wojtek
14-10-2009, 12:25
Dla wielu arch. wizualizacje są tak samo ważne jak rys. techniczne... szczególnie jeśli chodzi o formę, kolor, fakturę.

pzdr.
Hmm Mocno polemiczna teza, ale skoro tak twierdzisz, to być może są i tacy architekci.
Programy CAD i wspomagające renderowanie są jednak stosunkowo młode.
Jeszcze 15-20 lat temu architekci wnętrz nader rzadko korzystali z nich, z prostych przyczyn - słabego sprzętu. Render , który dzisiaj trwa 40 minut, zabierał wówczas nawet kilka dni. Siłą rzeczy nie robiono więc takich wizualizacji na co dzień a formę sprawdzało się najczęściej na kładach i rzutach ,perspektywki ręczne robiąc znów jedynie dla klienta. Jakoś też projektowano wtedy.
Kolory na projekcie, to już zupełna loteria. Nikt o zdrowych zmysłach na podstawie wizualizacji nie określa kolorów, najwyżej je sugeruje, bo to całkiem nierealne.
Po to na studiach jest m.in. malarstwo, żeby nauczyć się faktury i koloru a nie testować ich na komputerze w pracy.I tak wnętrze dopiero określi dokładne parametry użytych barw.
Śmiem twierdzić, że obraz wnętrza powstaje najpierw w głowie a wizualizacja może go co najwyżej zweryfikować. Są być może jednak architekci, którym to komputer podpowiada formę , kolor i faktury. Ja się jednak z takimi nie spotkałem.

i_de
14-10-2009, 13:22
Hmm Mocno polemiczna teza, ale skoro tak twierdzisz, to być może są i tacy architekci.
Programy CAD i wspomagające renderowanie są jednak stosunkowo młode.
Jeszcze 15-20 lat temu architekci wnętrz nader rzadko korzystali z nich, z prostych przyczyn - słabego sprzętu. Render , który dzisiaj trwa 40 minut, zabierał wówczas nawet kilka dni. Siłą rzeczy nie robiono więc takich wizualizacji na co dzień a formę sprawdzało się najczęściej na kładach i rzutach ,perspektywki ręczne robiąc znów jedynie dla klienta. Jakoś też projektowano wtedy..

Rozmawiamy o tym, co dziś czy 15-20 lat temu?



Kolory na projekcie, to już zupełna loteria. Nikt o zdrowych zmysłach na podstawie wizualizacji nie określa kolorów, najwyżej je sugeruje, bo to całkiem nierealne.

Co wg Ciebie znaczy określenie kolorów. To chyba jasne, że w sensie fizycznym kolor i fakturę najbliżej oddaje realna próbka oglądana w docelowym pomieszczeniu. Wizualizacja jednak w zupełnie wystarczającym stopniu daje odpowiedź, czy wybrane materiały ( z ich kolorem, fakturą itd.) dobrze się komponują w projektowanej przestrzeni.


Po to na studiach jest m.in. malarstwo, żeby nauczyć się faktury i koloru a nie testować ich na komputerze w pracy.

Nie wiem, może nie znam po prostu nikogo, kto nauczyłby się tego podczas semestru zajeć malarskich na studiach architektonicznych. Tego chyba człowiek uczy się całe życie...


Śmiem twierdzić, że obraz wnętrza powstaje najpierw w głowie a wizualizacja może go co najwyżej zweryfikować. Są być może jednak architekci, którym to komputer podpowiada formę , kolor i faktury. Ja się jednak z takimi nie spotkałem

Chyba mnie żle zrozumiałeś. Nigdy tak nie twierdziłem. Właśnie o tę weryfikację pomysłów chodzi w wizualizacji. Po prostu Twoja myśl, że architektowi wizualizacja jest do niczego niepotrzebna, w świetle mojej znajomości warsztatu pracy wielu architektów wydaje mi się błędna. Oczywiście, i nigdy nie twierdziłem, że tak nie jest, są i tacy, którzy w projektowaniu opierają się wyłącznie na rzutach, widokach, odręcznych perspektywach. Wydaje mi się jednak, że o ile np. dwadzieścia lat temu stanowili oni większość, proporcje te, cały czas dążą w kierunku odwrotnym.

Całkiem ładny offtopic się nam zrobił..:)

pzdr

i_de
14-10-2009, 13:26
Jeśli ktoś nie ma pomysłu na wnętrze , brak mu wyobraźni powinien wziąć architekta wnętrz ( tylko najpierw powinien przejrzeć zdjęcia z jego realizacji, czy dany styl mu odpowiada, a nie brać pierwszego lepszego)

Popieram. Jeśli dotychczasowe realizacje architekta podobają się, jest b. duża szansa na to, że efekt końcowy będzie się podobał również.

2112wojtek
14-10-2009, 13:40
Zgadzam się , ale ja nie mówiłem, że cad nie wspomaga . Owszem, lecz nie jest niezbędny, stąd przykład sprzed lat gdzie takich wizualek się nie robiło.
Naturalnie , nie ma sensu rezygnować z nowych narzędzi. Projektant nawet korzystający z cada powinien mieć więc i taką umiejętność , projektowania bez podglądu 3D. Wielu, nawet całkiem znanych nie używa wcale modelerów.
Dlatego tylko stwierdziłem, że wizualki są potrzebniejsze bardziej klientowi do zrozumienia niż projektantowi,, co zakwestionowałeś.

PS
Z tego co wiem, to na architekturze wnętrz, malarstwo jest ( w każdym razie było) bodaj 6 semestrów :D
Na politechnice tak, masz rację.

morfeusz1
15-10-2009, 08:55
We wtorkowej wyborczej w dodatku nieruchomosci była informacja o bezpłatnych poradach architekta wnętrz na bielanach wrocławskich: w każdy weekend w godz. 11.00-17.00 w Galerii Meblowej dyżurują architekci - kazdy może zasięgnąc bezpłatnej porady.

Ja nie korzystałam, więc nie napisze swojej opinii, ale wrzucam informacje dla tych, którzy są z okolic Wrocławia, a chcą sprawdzic co taki architekt może podpowiedzieć :wink:

lilka.w
23-11-2009, 15:19
Podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami z projektantami wnetrz.Napiszcie,w czym okazali się pomocni.
Ja jestem po roku współpracy lżejsza o okragłą sumkę a nad wieloma aspektami wykończenia muszę się sama zastanawiać.
Wybrałam naszą projektantke sugerujac się jej realizacjami (strona internetowa),które były ciepłe i klasyczne,bo taki styl preferuję.Niestety pani ciągle wybierała drogę na skróty i chciała powielać u nas gotowe rozwiązania z innych własnych projektów,które nam nie odpowiadały.Na każdym spotkaniu omawialiśmy nasze preferencje i oczekiwania,a na kolejnym zielona ze złości ogłądałam projekt zupełnie inny od omawianego wcześniej.Gdy doszło do zakupów okazało się,że dobre są jedynie baaardzo drogie produkty w wybranych sklepach.Dla przykładu kominek .który nam zaproponowała (rodem z Londynu) wykonał znaleziony przeze mnie kamieniarz za ...50% ceny.Wiele proponowanych produktów można kupić z marszu w sklepie lub internecie za ok.30% niższą cenę.Oczekiwaliśmy kilku fajnych orginalnych rozwiązan , "takich jak nikt nie ma" ,a poczuliśmy się nabici w butelkę.
Czy macie lepsze wspomnienia z takiej współpracy?

iva_marti
23-11-2009, 15:42
Ja od początku stwierdziłam ,ze nie biorę projektanta. Na rzeczywiście dobrego mnie nie stać ,a na tańszych to szkoda pieniędzy.
W kilku tematach chciałam sie doradzić projektanta i bez rewelacji.
Zrobiłam sobie projekt kuchni. Pomierzyłam, policzyłam ,rozrysowałam, dobrałam materiały. Stwierdziłam jednak ,ze ja laik w temacie mogłam zrobić to źle. Kuchnia ważne pomieszczenie więc warto komuś to zlecić. Poszłam do polecaneg osalonu z kuchniami. Dziewczyna z wyglądu robiła fajne wrażenie. Pokazałam jej to co przygotowałam oraz kilka inych kuchni ,które były moimi inspiracjami. Po miesiącu przysłała mi projekt - mój projekt rozrysowany tylko w programie, nawet nie 3D :o Ja zdziwiona dzwonię do niej ,ze to przecież jest to co ja jej dałam. Ona no bo to dobre było i nie miała lepszych pomysłów :roll: 500zł jednak skasowała. Więcej pomógł mi stolarz,który tą kuchnie robił i poprawił wcześniej wiele błędów (wyszlyby dopiero po złożeniu całości)
Podobnie było z oświetleniem Dałam dziewczynie moje inspiracje. Powiedziałam co chcę. Na cały dom dostałam w projekcie może jeden nowy pomysł. Czego nie poprawiłam to było źle np. drzwi otwierały się na kinkiet. Oczywiście lampy wybierałam sama. Stracone pieniądze, bo to samo zrobiłabym sama. Ja oczekiwałam jakiś nowych ,zaskakujących rozwiazań, nie powielanych w każdym domu.

Pewnie będę miała wiele błędów, ale zapłacenie za projektanta nie oznacza ,ze będzie idealnie. Jeśli projektan to porządny ,a tacy niestety kosztują duuuże pieniądze. Zresztą i tak wszystko zależy od tego ile mamy funduszy na wykończenie. Co z tego, ze coś jest super, jak mnie na to nie stać i muszę zadowolić się czymś innym.

Nefer
23-11-2009, 15:48
Temat wałkowany wielokrotnie...

kasix25
23-11-2009, 16:33
Ja do swojego mieszkania tez chciałam na początku projektanta tym bardziej ze mam znajomego ale jak zaczął mi doradzać to połowa mi się nie podobała. Mieszkanie zaprojektowałam sobie sama oczywiście dużo motywacji miałam z internatu. dziś jak ktoś wchodzi do mieszkania pyta się kto je projektował, ze wszystko jest zrobione z gustem i wszystko pasuje a ja oczywiście się uśmiecham pod nosem:)

kuleczka
23-11-2009, 17:05
Ludzieee, projektant nie jest od tego żeby Wam zrobić tak jak nikt nie ma, coby odwiedzającym żuchwy opadły na świeżo położone kafelki.

Jak czytam te bzdury to mi się słabo robi.

On jest od tego żeby było funkcjonalnie, estetycznie i spójnie.

Nie można oczekiwać spójnego wnętrza robiąc projekt kuchni w salonie mebli kuchennych (zresztą tam nie pracuja projektanci, ale z reguły zwykli ludzie z łapanki), salon w sklepie z dywanami a łazienkę w salonie płytek (tam z kolei dają glazurę gdzie się da, najlepiej też na suficie z wiadomych względów).

Chcecie szoku u odwiedzających to bardzo proszę, internet, prasa, niewyczerpane źródło pomysłów.
Nalepiej w każdym pomieszczeniu po kilka oryginalnych i niecodziennych rozwiązań, kibel na suficie, kanapa na ścianie, plazma w podłodze.......
Szok w oczach odwiedzających bezcenny.

iva_marti
23-11-2009, 17:27
kuleczka czepiasz się :lol:
Nie chodzi o to, że ma być innaczej niż u wszyskich. Nie mam takich aspiracji ,ani tym bardziej funduszy :wink:
Myślałam tylko ,ze jak kobitka siedzi w temacie i tylko to robi to trochę lepiej niż ja zna sie na tym i zaproponuje jakieś ciekawe ,a proste rozwiązania.
Napisałam ,ze jak projektant to tylko dobry ,a to niestety kosztuje sporo.

Darcy
23-11-2009, 17:32
Wiele proponowanych produktów można kupić z marszu w sklepie lub internecie za ok.30% niższą cenę.

A to dziwne. Projektanci dostają w sklepach z wyposażeniem na ogół lepsze ceny niż przeciętni zjadacze chleba. Poza tym dobry projektant zna zasobność portfela klienta i nie powinien proponować mu np. gadżetów od Starcka, jeśli wie, że kogoś na to absolutnie nie stać.

martu
23-11-2009, 18:08
Darcy Joanna Baumgartner jest Twoim marzeniem w sensie jej obrazy,czy może jesteś szczęśliwa posiadaczką tego obrazu Noir Tulipan?Pytam,bo dzięki niemu weszlam na twój blog i widze same znajome mi rzeczy,kanapa prawie jak moja,biale cegiełki,białe drzwi:)