PDA

Zobacz pełną wersję : Tania LUTOWNICA do użytku domowego.



Max_M
22-03-2010, 15:52
Witam, interesuje mnie kuno taniej lutownicy.
Nie znam się na tego typu sprzęcie stąd prośba do Was - doradźcie mi coś, proszę.

Jak już wspomniałem - nie jestem w temacie - to podam linki do aukcji z allegro, które cieszą się największą popularnością:

- http://allegro.pl/item952841466_lutownica_transformatorowa_100w_rozn e_groty_cyna.html

- http://allegro.pl/item954291939_nowy_zestaw_lutownica_60w_odsysacz_e lektryczny_40w.html

adam_mk
22-03-2010, 16:33
Jak dla mnie - to badziew!
Potrzebujesz lutownicy transformatorowej od 100 do 120W.
Takiej, gdzie grot to kawałek przewodu miedzianego, wymiennego, odcinek oskubanego kabla 1,5mm2.
Te z wymiennymi grotami to ciągły problem z grotami.
W byle markecie jest taka, jaka Ci potrzebna.
(używam ich ze 25 lat...)
Adam M.

bmiara
22-03-2010, 16:50
Ja używam takiej od lat:

http://allegro.pl/item953402670_lutownica_lt_75_45_polska_produkcja_ gwarancja_fav.html

daje radę :)

edde
22-03-2010, 17:00
Ja używam takiej od lat:

http://allegro.pl/item953402670_lutownica_lt_75_45_polska_produkcja_ gwarancja_fav.html

daje radę :)

potwierdzam, sprzęt nie do zajechania, ojciec ma taką od lat 70-tych czy 80-tych, do dziś pracuje bez zarzutu (a za młodu różne nią drewnienka i plastiki godzinami się wypalało :wink: ), niedawno sobie też taka kupiłem i jestem happy z wyboru, tu jest troche tańsza, a praktycznie taka sama
http://allegro.pl/item953950950_lutownica_zdz_75_45w_78_00zl_gwaracj a_tanio.html

Max_M
22-03-2010, 18:37
99zł raczej na lutownicę nie przeznaczę ;/

Postaram się znaleźć tańszą lutownicę transformatorową.

Jarek.P
22-03-2010, 18:47
może zacznij od napisania, co będziesz lutował, bo to zasadnicza sprawa.
Z tych proponowanych przez Ciebie jedna to baardzo kiepska wersja transformatorówki, druga to zestaw lutownicy z rozlutownicą, mam wrażenie, że mało dla Ciebie przydatny.

Kup tak jak koledzy Ci tu radzą transformatorówkę i to właśnie taką, jak Ci proponują, bo te hipermarketowe sa o wiele gorsze, ew. zastanów się nad prostą grzałkową.

J.

VIP Jacek
22-03-2010, 20:26
zajrzyj tutaj:
http://forum.muratordom.pl/jaka-lutownice-polecacie,t173831.htm?highlight=lutownica

kupiłem Lutolę i jestem zadowolony.

Max_M
22-03-2010, 20:26
tak jak napisałem; postaram się znaleźć w miarę tanią transforamtorówkę.

Lutować będę elementy dość precyzyjne - od kabli po płytki w urządzeniach elektrycznych.

adam_mk
22-03-2010, 20:44
"od kabli po płytki w urządzeniach elektrycznych."

Jak płytki "dzisiejsze" to bez stacji lutowniczej nie da rady...
Do tego czasem "kajdanki" z byle drutu...
Te stare płytki można transformatorówką...

Adam M.

samm
22-03-2010, 22:19
Pistoletowa, transformatorowa do lutowania elementów na płytkach
słabo się nadają. Elektronicy rzadko z nich korzystają bardziej elektrycy.
Lepsze w elektronice są oporowe. Najwygodniejsze były takie rzędu 17 Wat.
Teraz pojawiły się nowe luty o różnych temperaturach topnienia np.
bezołowiowe. Dlatego dobrze jest mieć lutownicę z regulacją temperatury.
Stacje lutownicze do tego się idealnie nadają. Można już znaleźć stacje
nawet po 60 zł. Ja bym jednak zastanowił się nad lutownicą tego typu

http://www.allegro.pl/item956308915_lutownica_50w_z_regulacja_temperatur y_200_450st.html

Jarek.P
22-03-2010, 22:47
Pistoletowa, transformatorowa do lutowania elementów na płytkach
słabo się nadają.l

Nadają się nadają, co więcej do takiego zakresu, o którym wspomina są idealne. Nie przypuszczam, żeby od razu zaczął płytki SMD lutować...

J.

samm
22-03-2010, 23:11
Jarek.P zapewne jesteś elektrykiem dlatego je lubisz.
Grot jest za gruby. Lepiej układu scalonego nie próbować wlutowywać.
Zawsze jest tendencja aby dotąd lutować, aż się grot z drutu miedzianego
przepali. Wraz z przepaleniem może iskra powstać, która może jakiś
wrażliwy układ elektroniczny uszkodzić. A i jest ciężka co też jest ważne
gdy się dużo lutuje. Przy lutowaniu elektronicznych układów ma za dużą moc.
Ścieżki mogą się odklejać.
A jakie ma zalety. Nie trzeba czekać aż się rozgrzeje. Jest oszczędna bo
nie musi cały czas być włączona. Nie ma niebezpieczeństwa, że przypali
biurko no bo podstawki nie zawsze się używa. Czy są jeszcze jakieś?

adi_
22-03-2010, 23:16
mam taka jak edde i innej niechce do moich prac zabawy naprawy wystarczy uzywam jej od 20 lat moze i wiecej caly czas ta sama zsrr chyba jeszcze produkcji

Max_M
23-03-2010, 08:12
A co powiecie o lutownicy którą mi polecił "samm"?

Rzeczy które do naprawy mam "na już" to wejścia RCA w wzmacniaczu audio oraz wejście AUX w karcie dźwiękowej - także elementy dość precyzyjne.

Lutownica którą zaoferował "samm" jest oczywiście w przystępnej cenie (tym bardziej, że jestem studentem bez bogatych korzeni ;) ) lecz jeśli stwierdzicie, że WARTO poczekać i kupić coś droższego - lepszego, to Was oczywiście posłucham.

Tak na marginesie; jak długo można pracować bez zmiany grotu?

arturromarr
23-03-2010, 09:11
Ja mam tą czerwoną od 20-u lat i używam jej do wszystkiego oprócz SMD.
Jest wieczna (oprócz grota oczywiście) i świetnie lutuje , dlatego jak ktoś się para tym zajęciem to na pewno się zwróci. Mam profesjonalną stację lutowniczą, a itak jeśli się da to sięgam po transformatorówkę. Jak się zrobi cieńszy grot i odpowiednio go spłaszczy (wtedy niestety krócej pracuje) to naprawdę precyzyjne rzeczy idzie zrobić. Jak jeszcze nie miałem stacji to zaostrzonym grotem nawet SMD lutowałem, ale to oczywiście jako ciekowaostka. Same groty to banał wystarczy trochę grubszego drutu miedzianego i kombinerki.

PS:
Ważna jest ostrożność przy dokręcaniu grota bo można "zjechać" gwint.

bmiara
23-03-2010, 09:15
Naprawdę kup sobie dobrą transformatorówkę. Brak problemów z grotami, bardzo dobrze się sprawuje przy np wymianie gniazd, lutowaniu przewodów, ja nawet naprawiłem kilka płyt głównych i monitorów przez wymianę kondensatorów taką lutownicą. Jeżeli jednak lutujesz układy smd itp. kup stację.

Jarek.P
23-03-2010, 12:08
Jarek.P zapewne jesteś elektrykiem dlatego je lubisz.
Grot jest za gruby. Lepiej układu scalonego nie próbować wlutowywać.
Zawsze jest tendencja aby dotąd lutować, aż się grot z drutu miedzianego
przepali. Wraz z przepaleniem może iskra powstać, która może jakiś
wrażliwy układ elektroniczny uszkodzić. A i jest ciężka co też jest ważne
gdy się dużo lutuje. Przy lutowaniu elektronicznych układów ma za dużą moc.
Ścieżki mogą się odklejać.
A jakie ma zalety. Nie trzeba czekać aż się rozgrzeje. Jest oszczędna bo
nie musi cały czas być włączona. Nie ma niebezpieczeństwa, że przypali
biurko no bo podstawki nie zawsze się używa. Czy są jeszcze jakieś?


Jestem elektronikiem, transformatorówką zarówno wlutowywałem jak i wylutowywałem setki układów scalonych, a poniewaz transformatorówka jest u mnie zawsze pod ręką, to czasem, jak stacji nie chciało się włączać, lutowałem nią i SMD. To już jest hardcore, ale też się da.
Tak wiec, naprawdę, da się i nie jest to żadnym problemem. Kwestia mocy w transformatorówce jest trywialna - można kupić taką z przełącznikiem, a nawet bez tego, to tylko kwestia odrobiny wprawy. Poodklejać ścieżki przy braku tejże wprawy można zarówno transformatorem jak i grzałkową, dlatego początkującemu proponowałbym najpierw poćwiczyć wlutowywanie i wylutowywanie elementów na jakiejś starej płytce.

Transformatorówkę polecam dla jej uniwersalności, lutownica proponowana przez Ciebie będzie idealnym wyjściem do samej elektroniki, nic więcej już nią jednak nie zrobimy, bo grubszych rzeczy ona najzwyczajniej w świecie nie da rady rozgrzać.

J.

Mice
23-03-2010, 12:34
Potwierdzam, tym cudem transformatorowym (nawet kolor się nie zmienił :o ) lutuję od wielu lat. Układy scalone przeżyły.
Najważniejszy dobry grot i technika :wink:

samm
23-03-2010, 17:39
Jarek.P zgadzam się z tym, że odpowiednio zdolny człowiek, a elektronicy
takimi są, lutownicą transformatorową może dużo.
Uważam, że jesteś przykładem tego, że "im lepszy fachowiec tym gorszym
sprzętem może się posługiwać". Jest to z mojej strony uznanie dla Twoich
zdolności. Mam tylko nadzieję, że jak podchodzisz do naprawy naprawdę
drogiego elektronicznego sprzętu to raczej, jeżeli nie musisz, to nie używasz
lutownicy transformatorowej.
Tak sobie żartem dodam, że ja jeszcze potrafię zamiast pincety używać
kombinerek.

A teraz co ja naprawdę polecam dla Max_M. Uważam, że ten drugi zestaw
jest OK. Elektryczny odsysacz jest jak najbardziej przydatny. Do regulacji
temperatury proponuję kupić dodatkowo za 14 zł. ściemniacz oświetlenia.

Panowie proponuję, aby zabawić się w zgadywanie na jakie problemy
nasz kolega Max_M może natrafić podczas lutowania tego typu elementów
o których pisał.

Łączę pozdrowienia

freetask
23-03-2010, 17:54
ja też tylko mogę potwierdzić, że to czerwone cudo jest niezwykle trwałym narzędziem, mam ponad 20 lat i nadal działa...

Max_M
23-03-2010, 18:28
I stało się najgorsze - czyli zdania są podzielone a tym samym mam dylemat wyjątkowo trudny do przejścia.

Jeśli chodzi o TRANSFORMATORÓWKĘ z możliwością używania drutu miedzianego to najtańsza jaką udało mi się znaleźć kosztuje 59zł

http://allegro.pl/item954179723_polska_lutownica_transformatorowa_80 w_groty_fvat.html

Natomiast jeśli chodzi o lutowanie elementów precyzyjnych takim sprzętem, to czy nie wystarczy po prostu odpowiednia zagiąć drucik?


NATOMIAST jeśli chodzi o OPOROWĄ to:
- z regulacją temperatury za 30zł
http://www.allegro.pl/item956308915_lutownica_50w_z_regulacja_temperatur y_200_450st.html

Jarek.P
23-03-2010, 18:57
I stało się najgorsze - czyli zdania są podzielone a tym samym mam dylemat wyjątkowo trudny do przejścia.


Hehe, nikt nie mówił, że będzie lekko :)
Która z nich kupić - tu naprawdę wszystko zależy od tego, do czego ta lutownica jest potrzebna. Wymieniane wcześniej przelutowanie gniazdek da się zrobić obiema z nich równie łatwo, ale jednocześnie słowo "łatwo" jest tutaj może o tyle nie na miejscu, że wybrałeś sobie temat dość trudny jak na początek. Zwłaszcza gniazdko na karcie audio może być problemem, karty do PC są często na druku wielowarstwowym, z metalizacją otworów, wylutowywanie czegokolwiek z takich płytek jest zadaniem trudny, kłopotliwym i nie ukrywam ryzykownym. Dlatego, przed zabraniem się za kartę właściwą, jeszcze raz radzę: stara płytka (najlepiej tez od pc, z lamusa jakiś zabytek wyciągnąć) i poćwicz. Na początek wylutowywanie, żeby opanować wyciąganie elementu bez wyrwania metalizacji z otworu. Tutaj może się przydać odsysacz do cyny (niekoniecznie wbudowany w lutownicę, zwykły mechaniczny wystarczy), albo "lica" do rozlutowywania (miedziana plecionka nasycona kalafonią).

A wracając do kwestii "jaka lutownica" - jeśli to ma być tylko taka robota, jak wymieniasz, kup grzałkową, jeśli przewidujesz większa uniwersalność - transformator.

J.

adam_mk
23-03-2010, 19:27
Tak szczerze mówiąc - to powinieneś mieć obie... :lol: :lol: :lol:
(Ja mam ze sześć sztuk. Różnych, do różnych celów. Od SMD do rynien )
Adam M.

nom
23-03-2010, 20:22
Tak szczerze mówiąc - to powinieneś mieć obie... :lol: :lol: :lol:
(Ja mam ze sześć sztuk. Różnych, do różnych celów. Od SMD do rynien )
Adam M.

Ja mam 3 lutownice:
1) do twardego lutu z dużym grotem do rynien 2000W
2) transformatorowa 100W
http://forum.cdrinfo.pl/attachments/f5/51526-jutro-w-lidlu-aldim-biedronce-lutownica.jpg
3) oporowa kupiona w Lidlu za 10zł
http://forum.cdrinfo.pl/attachments/f5/51527-jutro-w-lidlu-aldim-biedronce-lutownica1.jpg

Transformatorówki używam do szybkiego lutowania dużych elementów, kabli, itp.
Oporowej do smd i innych drobnych elementów.
Do tego odsysacz za 10zł.
Ostatnio próbowałem wylutować chipset z płyty głównej za pomocą opalarki i po 20s grzania temp. 600*C sam odpadł :-)

Możesz też kupić prostą stację lutowniczą z regulacją temp.:
http://nowyelektronik.pl/searchsklep.php?mode=opis&nr=56886&Stacja%20lut.9830B-grot%20prosty

samm
23-03-2010, 22:11
nom
Czy ta stacja nie ma za małej maksymalnej temperatury?

Max_M
Wiesz dlaczego oni mają te stare transformatorowe lutownice?
Bo wtedy na przełomie 70-tych i 80-tych lat tylko takie można
było u nas kupić. Były w dwóch kolorach czerwonym i czarnym.

Jarek.P
Zauważ, że nasz kolega Max_M jest chyba zafascynowany tą
przezroczystą obudową i elementami które tam widać. Więc
jest chyba na najlepszej drodze do zainteresowania się
hobbystycznie elektroniką.
Napisz mu czego na przykład nie będzie mógł polutować taką
lutownicą. I już dalej niech sam wybiera.

Łączę pozdrowienia

Jarek.P
23-03-2010, 22:37
Max_M
Wiesz dlaczego oni mają te stare transformatorowe lutownice?
Bo wtedy na przełomie 70-tych i 80-tych lat tylko takie można
było u nas kupić. Były w dwóch kolorach czerwonym i czarnym.


Oj nieprawda :-)
W tamtych czasach były dwa podstawowe modele lutownic.
- Lutola, taka... obła, podobna do tej, którą znalazł wątkotwórca, one najpierw były takie kremowe, potem juz przeróżne, sam mam brazową
- ZDZ, taka kanciasta, produkowana do dzisiaj i ona chyba od zawsze była w przeróżnych kolorach. Sam mam kupowaną w osiemdziesiątych latach pomarańczową, miałem też żółtą, znałem zieloną...



Zauważ, że nasz kolega Max_M jest chyba zafascynowany tą
przezroczystą obudową i elementami które tam widać. Więc
jest chyba na najlepszej drodze do zainteresowania się
hobbystycznie elektroniką.
Napisz mu czego na przykład nie będzie mógł polutować taką
lutownicą. I już dalej niech sam wybiera.


Może być problem z wszelkimi lutami "masywnymi", do których cienki grot tej lutownicy będzie miał za małą pojemność cieplną. Przykładowo: oblutowanie skręcanych połączeń instalacyjnych tą lutownicą byłoby trudne, być może wręcz niewykonalne. Do wylutowania z płytki np. dużego gniazdka, gdzie w roli kontaktów występują zakończenia większych blaszek też może być trudne, tu jest potrzebne coś, co potrafi _przygrzać_.

Do zabaw w elektronikę dwie (lub więcej...) lutownice są naprawdę dobrym pomysłem, natomiast do totalnie dorywczych zastosowań... nie chcę wątkotwórcy mieszać dodatkowo, ale ja na jego miejscu kupiłbym transformatorówkę. Ponieważ polutuje nią wszystko, co chce, a jak zacznie odczuwać potrzebę posiadania precyzyjniejszej lutownicy, to zawsze może potem dokupić, natomiast lutownica grzałkowa o wiele szybciej może mu się okazać niewystarczająca.

J.

Max_M
23-03-2010, 22:52
samm - jak dla mnie to obudowa może być nawet różowa a tak na marginesie to sam mi ją poleciłeś ze względu na regulację temperatury ;)

Także Panowie myślę, że z czasem doczekam się 3 lutownic (oporowej, transformatorowej i stacji) lecz co jako pierwszy zakup? Chyba rzeczywiście transformatorowa będzie najlepsza na początek (idąc za radą Jarka).
Np. dzisiaj musiałem lutować miedziane rurki od junkersa (pożyczyłem od sąsiada transformatorówkę) i gdybym miał oporową to raczej wiele bym w tym temacie nie zdziałał.

Z ciekawszych aukcji allegro znalazłem takie oto zestawy:

http://allegro.pl/item954179723_polska_lutownica_transformatorowa_80 w_groty_fvat.html transformatorówka za 59zł - byłbym wdzięczny za inne linki do sklepów/aukcji.

http://irma.pl/9833/lutownica-transformatorowa-120w-pl-m.htm transformatorówka 120w za 52zł

http://allegro.pl/item956031174_stacja_zd98_temp_reg_160_500_stopni_ tani_kurier.html - stacja za 39zł + odsysacz za 11zł + wysyłka 11zł = 61zł

http://allegro.pl/item963927203_zestaw_lutownica_30w_70w_odsysacz_el ektryczny_40w.html lutownica oporowa z dwoma stopniami ustawienia mocy (30 i 70w) + odsysacz = 38zł (w tym już wysyłka)


Pozdrawiam i serdecznie dziękuję za zainteresowanie no i oczywiście za cierpliwość ;)





[/i]

Jarek.P
23-03-2010, 23:03
Także Panowie myślę, że z czasem doczekam się 3 lutownic (oporowej, transformatorowej i stacji) lecz co jako pierwszy zakup? Chyba rzeczywiście transformatorowa będzie najlepsza na początek.

Z ciekawszych aukcji allegro znalazłem takie oto zestawy:

http://allegro.pl/item956031174_stacja_zd98_temp_reg_160_500_stopni_ tani_kurier.html - stacja za 39zł + odsysacz za 11zł + wysyłka 11zł = 61zł

http://allegro.pl/item963927203_zestaw_lutownica_30w_70w_odsysacz_el ektryczny_40w.html lutownica oporowa z dwoma stopniami ustawienia mocy (30 i 70w) + odsysacz = 38zł (w tym już wysyłka)


Ja tam cały czas konsekwentnie namawiam na transformatorówkę :)

Z tych, które znalazłeś, ta mini stacja lutownicza na początek może być ok, zwłaszcza do elektroniki, z tymi samymi jednak zastrzeżeniami, które miałem n/t tej z przezroczystą rączką: masywnych rzeczy tym nie polutujesz. No i ten konkretny model, o ile pamiętam z forum "elektroda", ma tą zaletę, że jest tani. I tyle. Jest dość awaryjny, często w nich szlag trafia grzałki, pociecha jest taka, że można je kupić i są bardzo tanie.
Ta trzecia natomiast... nie, zdecydowanie odradzam. Taka konstrukcja z szybkim dogrzewaniem przez załączanie drugiej grzałki jest strasznie niewygodna w użytkowaniu.

J.

Max_M
23-03-2010, 23:16
Jarek.P - w momencie gdy pisałeś posta ja swojego edytowałem dlatego też proszę abyś go przeczytał raz jeszcze :)

Myślę, że masz rację i najlepszą opcją będzie dla mnie transformatorówka a z czasem kupię wcześniej wspomniany zestaw (stacja + odsysacz = 61zł).

Tylko teraz kolejne pytanie; jaką transformatorówkę kupić?
Poniżej dwie aukcję z transformatorówką na grot z drucika (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa). Nie szukałem wśród transformatorówek na groty gotowe, gdyż na którymś forum przeczytałem że są "gorsze" i jakoś mi to utkwiło w głowie - jeśli się mylę to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.

http://allegro.pl/item954179723_polska_lutownica_transformatorowa_80 w_groty_fvat.html transformatorówka za 59zł - byłbym wdzięczny za inne linki do sklepów/aukcji.

http://irma.pl/9833/lutownica-transformatorowa-120w-pl-m.htm transformatorówka 120w za 52zł

^^powyższe lutownice chyba nie posiadają regulacji temperatury.

Jarek.P
23-03-2010, 23:32
Poniżej dwie aukcję z transformatorówką na grot z drucika (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa). Nie szukałem wśród transformatorówek na groty gotowe, gdyż na którymś forum przeczytałem że są "gorsze" i jakoś mi to utkwiło w głowie - jeśli się mylę to proszę o wyprowadzenie mnie z błędu.


Żadna transformatorówka nie posiada regulacji temperatury, bo i nie jest to w nich potrzebne. Były modele lutownic z dwoma mocami (W kanciastych ZDZ-tach był przełącznik, w obłych Lutolach dwa cyngle), ale szczerze mówiąc to chyba zbędny bajer, mam w swojej przełącznik 45/70 i nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek go użył.

Która z nich - ta 80W. 120W to chyba za dużo na lutowanie elektroniki, 80W to moc dla transformatorówki taka akurat. Obie sa tego samego producenta i na wygląd są identyczne, jak stare Lutole. Nie wiem, czy to ten sam producent pod nową nazwą, czy ktoś się stylizuje na "stary dobry wyrób", ale jeśli to konstrukcja tej starej Lutoli, to one były wieczne, jedyne, co mozna w nich było zepsuć (ale to nie tylko w nich, w ZDZ też) to zerwać gwint w zacisku grota zbyt mocnym dokręcaniem śrubki, ale przy odrobinie czucia w łapach i tu nie ma ryzyka.

I tak, masz racje, transformatorówka to tylko taka na grot "z drucika". Potem można się ewentualnie zaopatrzyć w groty z drutu pokrywanego bodajże niklem, podobno sa dużo lepsze, bo trwalsze i się tak nie utleniają, ale szczerze mówiąc nie wiem, czy jest sens, nigdy nie próbowałem, więc trudno mi wyrokować, kawał drutu miedzianego w szufladzie zawsze się poniewierał, a dokupywane groty... wiadomo.
Te na groty gotowe natomiast to kiepski pomysł nie tylko z powodu faktu, że grot ci się w niej skończy z całą pewnością dokładnie wtedy, gdy będziesz miał bardzo pilną robotę i z całą pewnością wtedy się okaże, że zapasowego nie ma, one przede wszystkim są bardzo kiepskimi chińskimi "garażowymi" konstrukcjami i podobno (powtarzam opinie wyczytane niegdyś na pl.misc.elektronika) mają bardzo krótki żywot, dłuższe lutowanie kończy się w nich spływającą wokół transformatora obudową...


J.

Max_M
24-03-2010, 00:17
Świetna odpowiedź :)

W takim bądź razie zamówię 80W transformatorówkę z linku powyżej (jest także 100W wersja) chyba że znajdę coś tańszego lub w podobnej cenie.
Z czasem kupię stację oraz odsysacz.

Krótkie podsumowanie (dla takich laików jak ja);
- lutownica oporowa (stacja) jest idealna do lutowania elementów wymagających precyzji np. płytki SMD. Nie nadaje się do lutowania dużych powierzchni jak np. rury miedziane. Najtańszą stację można kupić już za 39zł.
- lutownica transformatorowa świetnie nadaje się do lutowania dużych powierzchni lecz elementy precyzyjne osoba wprawiona także da radę zlutować.
Przeważnie nie posiadają regulacji temperatury (nie jest to wada). Najbardziej opłacalne są wersje "na drucik" a nie na gotowe groty.


Skoro decyzja została podjęta (transformatorówka) to teraz proszę o rzucanie linkami lub nazwami sklepów internetowych. Póki co mam na oku tylko dwa sprzęty z linków powyżej.

Jarek.P
24-03-2010, 08:26
- lutownica oporowa [...] Nie nadaje się do lutowania dużych powierzchni jak np. rury miedziane.
- lutownica transformatorowa świetnie nadaje się do lutowania dużych powierzchni


Mała korekta. Przez problemy z lutowaniem elementów masywnych miałem na myśli ciut mniejszy kaliber, niż rury, chodziło mi o podawane w przykładach skręcane połączenia przewodów elektrycznych, czy blaszane elementy gniazd lutowanych w płytkę drukowaną.
Rur miedzianych lutownicą 80-100W też nie polutujesz, do tego potrzebny jest już raczej palnik.

J.

pawelpiwowarczyk
24-03-2010, 08:56
Żeby nie było tak prosto, to:


I tak, masz racje, transformatorówka to tylko taka na grot "z drucika". Potem można się ewentualnie zaopatrzyć w groty z drutu pokrywanego bodajże niklem, podobno sa dużo lepsze, bo trwalsze i się tak nie utleniają, ale szczerze mówiąc nie wiem, czy jest sens, nigdy nie próbowałem, więc trudno mi wyrokować, kawał drutu miedzianego w szufladzie zawsze się poniewierał, a dokupywane groty... wiadomo.
Co prawda nie lutuję dużo (kilka lat "za młodu", teraz okazjonalnie), ale mnie zawsze wkurzały te druciki miedziane. Dla mnie były koszmarnie nieprecyzyjne. Teraz planuję kupno owych grotów z Allegro (do lutownicy Lutolo-kompatybilnej).

Nikt o tym nie wspomniał, ale istnieje taki producent, jak WELLER. Produkuje solidne lutownice.
Istnieją także lutownice gazowe. Posiadają regulację temperatury grota i są, ponoć, bardzo dobre do lutowania precyzyjnych elementów.

adam_mk
24-03-2010, 10:06
Sięgasz na dość wysoką półkę.... :lol:

Kupiłbym tę transformatorówkę 120W.
Bo?
Bo dasz drut 2,5mm2 i też pójdzie a naprawdę spore elementy polutujesz.
Bardzo mało precyzyjna, ale jak się kto postara - daje radę.
Regulatorem temperatury jesteś Ty sam. Załączasz na dłużej lub krócej (sekundy).

I tak dojrzejesz do stacji jak się złapiesz za elektronikę naprawdę precyzyjną.
Tą popularną z montarzem przewlekanym ta lutownica obsłuży i nie zauważy.
Lata to robiłem (i nadal robię).
Transformatorówka z niedoborem mocy to irytacja i katastrofa...
Prawie, że jest, ale... jeszcze troszkę.... no, prawie....
Cholera!
Miałem taką z regulacją (dwa prztyczki).
Realnie - NIGDY nie stosowałem małej mocy.

Adam M.

Jarek.P
24-03-2010, 14:15
pawelpiwowarczyk - ale te groty z Allegro przecież poprawią Ci tylko trwałość grota, nie precyzję.
A co do precyzji - nikt przecież nie każe lutować grotem wywiniętym po szerokim łuku, tu właśnie jest też kolejna zaleta transformatorówki, że grot można sobie wygiąć i dostosować do konkretnego zadania. Osobiście radze sobie z tym tak, że do codziennych prac elektronicznych grot po prostu formuję na końcu w bardzo ostry łuk. Taki łuk co prawda mocno przyśpiesza zużywanie grotu w tym miejscu, ale to nie jest problem, po prostu się trochę częściej grot wymienia i tyle. Natomiast zdarzało mi się już kiedyś pracować grotem uformowanym na końcu w równą i prosta "listwę" do podgrzewania całego rzędu nóżek wylutowywanego układu scalonego (nawiasem mówiąc okazało się to kiepskim sposobem), czytałem też tu na forum, jak ludzie formują do transformatorówki groty w formie szerokiej pętli celem wycinania w styropianie bruzd pod rury CO. No i ostatni patent, stosowany przeze mnie do prowizorycznej obsługi transformatorówką elementów SMD: na normalny grot transformatorówki nawija się kawałek nowego drutu miedzianego i lutuje jego szpicem, wtedy jedynym ograniczeniem precyzji jest już sama waga transformatorówki, bo grot masz jak w rasowej lutownicy oporowej :)

A o wellerach nikt nie wspomniał, bo to zdaje się nie ten budżet, jaki kolega przewiduje na lutownicę. Prosta grzałkowa wellerka kosztuje więcej niż rozpatrywane tu lutownice, a te ze stabilizacją to już są niestety ciężkie setki złotych

adam_mk - jeśli ta lutownica ma być raczej do elektroniki i dla początkującego, to jednak nie polecałbym 120W. Dlaczego? Ano dlatego, że ona będzie grzała grot jak wściekła i dopiero wprawiony lutowniczy będzie w stanie to opanować, początkującemu będzie sporo trudniej zrobić ładny, nieprzegrzany lut z nieodklejoną ścieżką druku. A niedobór mocy? Bez przesady, moja ZDZ ma 75W i do takich zastosowań, jak tu wspominane wystarcza z zapasem, a do rur miedzianych i ta 120W i tak będzie za mała.

J.

[/b]

adam_mk
24-03-2010, 19:44
Zacząć łatwiej taką jaką proponujesz...
Więc... trzy? :lol:

Adam M.

Jarek.P
24-03-2010, 21:20
Zacząć łatwiej taką jaką proponujesz...
Więc... trzy? :lol:

Adam M.

A gdzietam trzy...
Na początek transformatorówka, 80W
Potem, jak poczuje bluesa i odczuje potrzebę posiadania - prostą stację lutowniczą
Równolegle potem - jak poczuje potrzebę w drugą stronę - porządny palnik gazowy, może mający w zestawie przystawkę-grot do lutowania miękkiego
A jeszcze potem - stację lutowniczą hot air do poważnej zabawy w SMD :D

A jak tego będzie mało, to można jeszcze:
- małą lutownicę gazową (nie ma chyba lepszej i bardziej uniwersalnej rzeczy do spraw terenowych, nie tylko związanych z lutowaniem, taka zabawka to i jako mała opalarka i jako mały palnik posłuży)
- spawarkę inwertorową


J.

adam_mk
25-03-2010, 07:51
Program fajny! :lol:

Będzie co robić przez jakiś czas.
Adam M.

pierwek
25-03-2010, 09:14
Mój dziadek podarowałł mi lutownicę transformatorową w późnych latach 70tych (taka czerwona na grot z drutu) :) - lutowałem tą lutownicą różne proste układy elektroniczne (wymieniałem kondensatory na MOBO) a jak trzeba było zlutować kawałek drutu w instalacji elektrycznej też dawała radę. Działa zresztą bez zarzutu do dzisiaj. Ostatnio zakupiłem sobie jednak stacje lutowniczą solomona sl20. Wybrałem solomona bo są do niego wszystkie części zamienne a do tańszych "chińczyków" niekoniecznie. Do solomonki pasują też groty wellera, które są bardzo dobre.
Widziałem na popularnym serwisie aukcyjnym stacje z hot airem za mniejsze pieniądze niż ja zapłaciłem. coś około 200zł ale jakoś nie odczuwam potrzeby posiadania hot air więc odpuściłem sobie chińczyka.
Ja lutowałem 30 lat transformatorówką 80W i do prostego lutowania domowego mogę ją spokojnie polecić. Koniecznie groty z drutu - te lutownice tr. ze specjalnymi grotami to masakra jakaś (miałem kiedyś w rękach)

Max_M
25-03-2010, 21:11
Dzięki wielkie Panowie :) Podjąłem decyzję - kupuję transformatorówkę 80W.

Mam nadzieję, że z waszych tutaj zawartych rad i sugestii skorzysta jeszcze nie jedna osoba ;)

Coobah
25-03-2010, 22:25
Taką mam i daje radę do domowych zastosowań

http://allegro.pl/item960198383_lutownica_lutola_l_6c_45_75_wat_cyna _kalafonia.html