PDA

Zobacz pełną wersję : Odbiór domu I



wojptak
27-09-2004, 11:18
17.09 miałem odbiór domu. Sprawdzali zgodność budynku z projektem.
W protokole napisali, że maja mało istotne uwagi:
- miałem jedno dodatkowe okno nie naniesione na projekt – doczepili się tego i poinformowali, że wezwą kierownika aby to uzupełnił.
- nie wybudowałem jednego komina, który przeznaczony był do kominka – uwagi tak samo jak poprzednio,
- nie miałem poręczy przy schodach – tu największy – kazali zrobić w ciągu 2 miesięcy (sprawdzą), jeśli nie zrobię wprowadzą zakaz wchodzenia na piętro.
- miałem dwa okna o innych wymiarach niż w projekcie (wyższe) – ale to sobie odpuścili.
W czasie kontroli sprawdzali wszystkie pomieszczenia – układ i liczbę okien.

Nie dostałem żadnego potwierdzenia odbioru, podpisałem tylko protokół z oględzin. Z tego co wiem to powinni mi wydać decyzje w przeciągu 21 dni od dnia zgłoszenia zakończenia budowy.
W związku z tym mam pytanie, czy wydają jakieś decyzje o nieodebraniu budynku albo cos takiego.

Tomek_J
27-09-2004, 11:30
- nie miałem poręczy przy schodach – tu największy – kazali zrobić w ciągu 2 miesięcy (sprawdzą), jeśli nie zrobię wprowadzą zakaz wchodzenia na piętro.

:D:D:D

Tomasz M.
27-09-2004, 11:42
Nie dostałem żadnego potwierdzenia odbioru, podpisałem tylko protokół z oględzin. Z tego co wiem to powinni mi wydać decyzje w przeciągu 21 dni od dnia zgłoszenia zakończenia budowy.
W związku z tym mam pytanie, czy wydają jakieś decyzje o nieodebraniu budynku albo cos takiego.

Tak, mogą wydać decyzję, w której sprzeciwią się użytkowaniu domu i określą co trzeba zrobić, żeby użytkować. Ale lepiej żeby nie

Wowka
27-09-2004, 11:52
Jest zasadą, że na Twoje pismo urząd powinien udzielić odpowiedzi pisemnej.

Jeje
27-09-2004, 12:13
Art.*54.*(60) Do użytkowania obiektu budowlanego, na którego wzniesienie jest wymagane pozwolenie na budowę, można przystąpić, z zastrzeżeniem art. 55 i 57, po zawiadomieniu właściwego organu o zakończeniu budowy, jeżeli organ ten, w terminie 21 dni od dnia doręczenia zawiadomienia, nie zgłosi sprzeciwu w drodze decyzji.
Art.*55.*(61) Przed przystąpieniem do użytkowania obiektu budowlanego należy uzyskać ostateczną decyzję o pozwoleniu na użytkowanie, jeżeli:
1) na wzniesienie obiektu budowlanego jest wymagane pozwolenie na budowę i jest on zaliczony do kategorii V, IX-XVII, XX, XXII, XXIV, XXVII, XXVIII i XXX, o których mowa w załączniku do ustawy;
2) zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 49 ust. 5 albo art. 51 ust. 3;
3) przystąpienie do użytkowania obiektu budowlanego ma nastąpić przed wykonaniem wszystkich robót budowlanych.

Dom jednorodzinny to kategoria I i nie podlega żadnej kontroli urzędniczej (taka kontrola od dawna nie obowiązuje), chyba ze zachodzą przypadki art 55 pkt 1,2,3 (min. samowola, istotne odstępstawa z pkt 2).Jeżeli Woj nie miał zadnego takiego przypadku i jeżeli inwestycja Woj nie jest halą sportową to mamy doczynienia ze skandalicznym stosowaniem prawa budowlanego oraz sporym brakiem świadomości(raczej kompletnym w podstawowym zakresie) wśród inwestorów.

Jeje
27-09-2004, 12:19
Szczęśliwi inwestorzy czytajcie to rozporzadzenie;

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA INFRASTRUKTURY1)
z dnia 23 czerwca 2003 r.
w sprawie rodzajów obiektów budowlanych, do użytkowania których można przystąpić po przeprowadzeniu przez właściwy organ obowiązkowej kontroli
(Dz. U. z dnia 10 lipca 2003 r.)

Wowka
27-09-2004, 12:26
Jeje - pamiętaj, że oprócz kontroli obowiązkowych mogą być jeszcze kontrole nie obowiązkowe a których przeprowadzenie wynika ze statutowych zadań dla których PNB został powołany.
wojptak - miał pecha, ze taka kontrola przyszła na jego plac budowy. (moze sąsiad coś napisał?)

Jeje Idąc dalej za Twoim tokiem rozumowania - żadna budowa budynku jednorodzinnego nie podlegała by na żadnym etapiej jej realizacji jakiejkolwiek kontroli PNB a to już byłoby ewidentna bzdurą. Przyznasz to chyba? Więc nie pisz bzdur, że (cytat) mamy doczynienia ze skandalicznym stosowaniem prawa budowlanego

Jeje
27-09-2004, 12:50
Powtarzam, mamy doczynienia ze skandalicznym stosowaniem prawa budowlanego.
Wojpak napisał "Miałem odbiór domu. Kontrolowali zgodność z projektem."
Zatem w żadnym wypadku nie jest dopuszczalna obecnie taka kontrola i odbiór o ile nie zachodzą przypadki bardzo ewidentnego naruszenia prawa przez inwestora, co będzie wynikało w pierwyszm rzędzie z dokumentacji jej braku w urzędzie. Inwestor ma prawo do rozpoczęciu użytkowania domu jednorodzinnego 21 dni po zawiadomieniu o zakończeniu robót. Oczywiście trzeba pamiętać o stosunkowo obszernej dokumentacji powykonawczej którą inwestor jest zobowiązany przesłać do pnb - to na tej obecnie podstawie pnb dokonuje oceny stanu inwestycji przed ropoczeciem użytkowania i udziela milczącej zgody na użytkowanie (chyba że nie i wtedy obowiązkowo wydaje w tym zakresie decyzję z uzasadnieniem faktycznym i prawnym). Zmiana przepisów w tym zakresie miała na celu zmniejszenie uznaniowej i potencjalnie korupcjogennej aktywności urzedników.
Jakie kontrole, kiedy możliwe i jaka jest ich procedura są ściśle uregulowane.

Tomasz M.
27-09-2004, 13:27
Jeje, a czytałeś Art. 84 i 84a Prawa budowlanego? Naprawdę uważasz, że PINB musi opierać się wyłącznie na przesłanych przez inwestora papierach i nie może sprawdzić jak to jest w rzeczywistości? :o. Faktem jest, że nie ma przepisów określających tryb takiej kontroli u inwestora i to jest skandal legislacyjny, a może nawet naruszenie Konstytucji (tylko chyba nikt jeszcze nie zaskarżył tego do Trybunału). Ale póki co PINB sprawdza i raczej może sprawdzać. Jak nie sprawdzi w ciągu 21 od zgłoszenia zakończenia, to git, chyba że kiedyś się wykryje, że ktoś składał fałszywe oświadczenia i będzie rozmowa z prokuratorem.

JMaciek
27-09-2004, 13:38
Inwestor ma prawo do rozpoczęciu użytkowania domu jednorodzinnego 21 dni po zawiadomieniu o zakończeniu robót. Oczywiście trzeba pamiętać o stosunkowo obszernej dokumentacji powykonawczej którą inwestor jest zobowiązany przesłać do pnb ...

Gdzie mozna znalezc kompletna liste co do wyzej wymienionej dokumentacji powykonawczej?

Pozdrawiam,
Maciek Jot

Jeje
27-09-2004, 13:55
[quote="Tomasz M."]Jeje, a czytałeś Art. 84 i 84a Prawa budowlanego? Naprawdę uważasz, że PINB musi opierać się wyłącznie na przesłanych przez inwestora papierach i nie może sprawdzić jak to jest w rzeczywistości? :

inspektor ma prawo wleść na budowę i dokonać kontroli ad hoc ale na podstawie innych przepisów

smutna lidka
29-09-2004, 12:36
wojptak
Nie martw się, nie będzie problemów skoro wszystkie odstęopstwa zakwalifikowali jako mało istotne.

Bardzo Cięprosze
napisz jak to było z tą kontrolą, to dla mnie ważne
Po prostu złożyłeś do urzędu zzawiadomienia o zakończeniu budowy obiektu budowlanego i niestety miałeś pecha bo przyszli na losowa kontrolę?
Czy tak było?
A może złożyłes do urzeęduwniosek o pozwolenie na użytkowanie zamiast zawiadomienia o zakończeniu?
To by do pewnego staopnia wyjaśniało skąd wzięła się kontrola.
A czy zalączyłaeś wszystkie dokumenty wymienione w art. 57 prawa budowlanego.?
To dla mnie ważne bo liczyła, że mojego budynku nikt nie bedzie oglądał.
Bardzio licze na Twoją odpowiedź

aru
29-09-2004, 12:51
z takich uwag jak napisałeś to nie zrobią problemu pod warunkiem, że oczywiście kierownik naniesie zmiany wprowadzone na dokumentację powykonawczą, a Ty, jeżeli nie masz koncepcji co do balustrady na schodach, to zrób ją z desek choćby poszalunkowych (co zawsze jest lepiej zrobić przed wizytą mądrali, a po - zdemontować)
Jeżeli wogóle dostaniesz jakieś pismo to o dopuszczeniu do użytkowania pod wymienionymi warunkami i dla świętego spokoju dopilnuj tego

no, ale że szeryf nie wykonał dokumentacji powykonawczej to nieładnie :evil:

infiniti
29-09-2004, 13:11
No wlasnie 'Smutna Lidko', jesli wniosek byl 'zawiadomieniem o zakonczeniu budowy' to wtedy kontrola jest nieobowiazkowa, ale inwestor oswiadcza tym samym, ze nie bedzie juz prowadzil ZADNYCH prac budowlanych. Jesli natomiast chata jest wykonczona w 3/4 a chcemy byc prawdomowni to nalezy zlozyc wniosek o ' udzielenie pozwolenia na uzytkowanie'. A wtedy ma zastosowanie art. 57 ust.6 Prawa budowlanego, ktory mowi, ze wniosek o udzielenie pozwolenia na uzytkowanie stanowi zarazem wezwanie do przeprowadzenia obowiazkowej kontroli. Autor wątku nie wyjasnil nam tego niuansu (czyli o co wlasciwie wystapił do PINB-u) wiec niewykluczone, ze sam sprowadzil na siebie kontrole. Wtedy slowa Jeje o "skandalicznym stosowaniu prawa budowlanego" czy tez o "braku swiadomosci wśród inwestorów" są conajmniej przedwczesne i byc moze powinny trafić zwrotnie do ich nadawcy (zwłaszcza te o braku świadomości :)).
Niemniej co do intencji Jeje o ograniczaniu uznaniowosci urzednikow się zgadzam, tylko trzeba pisać jasne i konkretne ustawy (a kto ma to robić? Łyżwińska?)
-infiniti.

Olka
29-09-2004, 14:22
a czy można zamieszkać - użytkować lokal bez zrobionej elewacji?

Czy to jest 3/4 wykończenia domu?

kwiatki4
29-09-2004, 14:56
Przyłączam się do pytania. :D

Magdzia
29-09-2004, 15:17
Odpowiadam - zgodnie z własnym doświadczeniem. Nasz kierownik budowy nie chciał nam podpisać informacji o zakończeniu budowy (taki druk w dzienniku budowy, na podstawie któego można zaczynać dalszą procedurę), bo:
1. tynk zewnętrzny nie był pomalowany
2. nie było ścieżek z kostki czy innych płyt na działce
3. nie było "opaski" z klinkieru na elewacji
4. nie było rynien spostowych
5. Nie było w środku pięknych żyrandoli, a tylko prowizoryczne warsztatowe oprawk (nie mylić z drutem na wierzchu z przykręconą żarówką, o nie, po prostu widac było, że oprawki są tymczasowe, bo nie łądne i nie nowe)
6. nie było poręczy przy schodach wejściowych (mamy 2 schodki).
7. Nie było 1 drzwi wewnętrzncyh (czekaliśmy na dowiezienie 1 elementu ościeżnicy, wina sklepu)
8. nie było podjazdu do garażu
9. nie było trawnika, kwiatów, palmy itp.
Generalnie nasz kierownik stwierdził, że "dom szpeci otoczenie" i tego nie podpisze. Rozstaliśmy się więc z tym miłym panem - estetą. Zapłąciliśmy innemu, bez problemu podpisał. Mogliśmy zgłosić do PINB zakończeniu budowy, zgłosiliśmy, dostaliśmy na miejscu pismo o wszczęciu postępowania z urzędu celem sprzadzenia budynku pod względem zgodności z projektem, wyznaczono termin oględzin. Przyjechało dwóch panów, obejrzeli, wszystko się zgadzało poza kształtem tarasu (oryginalnie był w projekcie półokrąkły, my poszliśmy na łątwiznę robiąc prostokątny). Zakwalifikowali jako "nieisotne odstępstwo", kazali kierownikowi nanieść na projekt szkic zmiany i sie podpisać, ksero tego musieliśmy zawieść do urzędu i dostaliśmy decyzję o umorzeniu postępowania z urzędu. Z tą decyzją już można iść dalej sie meldować, bo to jest oficjalne uznanie przez PINB, że budynek jest przez nich odebrany i że wszystko z nim OK.

Magdzia
29-09-2004, 15:20
a czy można zamieszkać - użytkować lokal bez zrobionej elewacji?

Czy to jest 3/4 wykończenia domu?
Więc podsumowując - kluczem tutaj jest uznanie i dobra wola kierownika budowy, a nie urzędnika PINB, bo jak kierownik b. nie podpisze, to do urzędu nie ma z czym iść :(

Ew-ka
29-09-2004, 15:39
a czy można zamieszkać - użytkować lokal bez zrobionej elewacji?

Czy to jest 3/4 wykończenia domu?
Więc podsumowując - kluczem tutaj jest uznanie i dobra wola kierownika budowy, a nie urzędnika PINB, bo jak kierownik b. nie podpisze, to do urzędu nie ma z czym iść :(

Domy bez elewacji ??? nagminnie je spotykam , a obok mojego jest dom sprzed 10 lat - nadal nieotynkowany i zapewniam ,że zamieszkują i użytkuja go osoby w nim zameldowane :wink:

mww
29-09-2004, 15:46
A co, jeżeli ja mam w pozwoleniu na budowę (wydane w 2001r.) wpisane, że mam uzyskać pozwolenie na użytkowanie? czy sa jakieś przepisy przejściowe regulujące te kwestię? Dom jest jednorodzinny, a więc rozumiem, że w obecnym stanie prawnym nie musiałabym uzyskiwać pozwolenia tylko zawiadamiać?

Druga kwestia, ponieważ projekt był powtarzalny, a działkę kupiliśmy już z projektem i pozwoleniem, musieliśmy zmienić wygląd elewacji. Ta na projekcie nijak się miała do projektu zagospodarowania działki-taras absolutnie nie zmieściłby się, a do garażu wjeżdżałabym skręcając pod kątem prostym prosto z bramy. Zmieniliśmy rozkład okien, powiększyliśmy taras, i posadowiliśmy go w innym miejscu, garaż został wydłużony o 1m. Kierownik stwierdził, że nie są to istotne zmiany, ale pojechał do projektanta i ten wpisał do dziennika budowy, że wyraża zgodę na dokonanie zmian, zgodnie z rysunkami. Teraz jednak naszły mnie wątpliwości, bo prawo budowlane po ostatniej zmianie już określa, jakie to są istotne odstępstwa i moje właśnie pod to podpadają. A więc musiałabym zalegalizować samowolę, czy co? Dom już stoi, zmiany zostały dokonane przed zmianą prawa budowlanego, czy ten zapis projektanta mnie w jakiś sposób chroni?

HARY
29-09-2004, 20:42
My zgłosiliśmy budynek do użytkowania, bez elewacji i wykończonego wiatrołapu. Była kontrola, inspektor stwierdził, że sprawdzają czy budynek naprawdę nadaje się do czasowego zamieszkania i czy jeśli sa balkony lub schody to są zabezpieczone przynajmniej prowizoryczną balustradą. Niedawno zgłaszaliśmy zakończenie budowy i kontroli już nie było.

Tomek_J
30-09-2004, 07:13
[quote="Magdzia"]Nasz kierownik budowy nie chciał nam podpisać informacji o zakończeniu budowy

Współczuję kierownika - kretyna. Gratuluję słusznej decyzji o jego zmianie.

Podchodziłem do odbioru dwukrotnie. Za pierwszym razem była wizyta pań z PINB, wyraźnie nastawionych na wzięcie łapówki. Zachowywały się dokładnie nak opisany tu kierownik budowy, szukając pretekstów do uzasadnienia tego, żeby nie odebrać budynku. Drugi raz podszedłem do tematu w połowie tego roku, mądrzejszy o poprzednie doświadczenia. Po upływie 21 dni napisałem pisemko o tym, że w związku z brakiem uwag PINB przystępuję do użytkowania domu i proszę o zwrot ząłączników złożonych wraz z dziennikiem budowy (protokoly odbioru instalacji itp.) I tyle. Żadnej ponownej wizytacji pań nie było.

I teraz clou: załączniki zwrócono mi dość szybko. Prócz protokołów odbioru instalacji zwrócono mi także - tzw. operand powykonawczy, czyli mapkę geodezyjną z naniesionym domem. Niby wszystko OK, ale po zastanowieniu się mam pytanie:

Po kiego .... PINB-owi była ta mapka ? Dlaczego każe się inwestorowi płacić kilkaset złotych geodecie za mapkę, która nie służy do niczego ani urzędowi, ani temuż inwestorowi ?

Myślę, myślę i odpowiedzi nie znajduję...

Magdzia
30-09-2004, 08:12
mww - wydaje mi się, że, zgodnie z zasadą, iż prawo nie działa wstecz, jeśli uzyskaliście pozwolenie na budowę przed wejściem nowych przepisów budowlanych, to obowiązuja Was te, na podstawie których pozwolenie wydano, czyli stare prawo budowlane.

Magdzia
30-09-2004, 08:15
I teraz clou: załączniki zwrócono mi dość szybko. Prócz protokołów odbioru instalacji zwrócono mi także - tzw. operand powykonawczy, czyli mapkę geodezyjną z naniesionym domem. Niby wszystko OK, ale po zastanowieniu się mam pytanie:

Po kiego .... PINB-owi była ta mapka ? Dlaczego każe się inwestorowi płacić kilkaset złotych geodecie za mapkę, która nie służy do niczego ani urzędowi, ani temuż inwestorowi ?

Myślę, myślę i odpowiedzi nie znajduję...
A ja myślę, że ta mapka potrzebna jest PINB do stwierdzenia, czy dom posadowiony jest tam, gdzie powinien, że bezprawnie go sobie nie przesunąłeś, niezgodnie z projektem zagospodarowania, na podatwie którego dostałeś pozwolenie na budowę. Teoretycznie, bo nie wiem, jak oni maja to stwierdzić, przecież nie chodzą z geodetą. A już tym bardziej, jak w Twoim przypadku - jeśli drugi raz wcale nie przyszli.

mww
30-09-2004, 08:31
Dzięki Magdziu, cały problem jednak w tym , że przed nowelizacją prawo budowlane nie precyzowało co jest istotnym odstępstwem, a co nie. I każdy sobie interpretował.... A teraz już jest to jasno określone i podejrzewam, że urzędnicy jako kryterium oceny będą przyjmowali obecne wytyczne, także do oceny zdarzeń sprzed nowelizacji.
Tak to już jest w tym kraju (nie wiem jak jest w innych, ale podejrzewam, że bardziej cywilizowanie), że z powodu nieprecyzyjnych przepisów każdy działa w warunkach niepewności, a potem po kilku latach albo przepis doprecyzują, albo wyjdzie jakaś mądra interpretacja, albo utrwali się linia orzecznictwa i wtedy okazuje się, że jednak biedny szaraczek robił źle, chociaż wtedy jak to robił to nikt nie był pewny co jest źle, a co dobrze.
I tak właśnie wygląda zasada nie działania prawa wstecz.
No to się wyżaliłam...

Olka
30-09-2004, 09:57
a ja bym chciała aby do nas w ogóle nie przyszli na odbiór !!!

i mam taką cichą nadzieję, że nie przyjdą.

kwiatki4
30-09-2004, 10:02
Ja też bym wolała żeby nie odwiedzili mojego domu.

Magdzia
30-09-2004, 10:05
Dzięki Magdziu, cały problem jednak w tym , że przed nowelizacją prawo budowlane nie precyzowało co jest istotnym odstępstwem, a co nie. I każdy sobie interpretował.... A teraz już jest to jasno określone i podejrzewam, że urzędnicy jako kryterium oceny będą przyjmowali obecne wytyczne, także do oceny zdarzeń sprzed nowelizacji.
Tak to już jest w tym kraju (nie wiem jak jest w innych, ale podejrzewam, że bardziej cywilizowanie), że z powodu nieprecyzyjnych przepisów każdy działa w warunkach niepewności, a potem po kilku latach albo przepis doprecyzują, albo wyjdzie jakaś mądra interpretacja, albo utrwali się linia orzecznictwa i wtedy okazuje się, że jednak biedny szaraczek robił źle, chociaż wtedy jak to robił to nikt nie był pewny co jest źle, a co dobrze.
I tak właśnie wygląda zasada nie działania prawa wstecz.
No to się wyżaliłam...
Bardzo dobrze napisałaś, o co chodzi. Kiedyś zaczełaś coś zmieniać w swoim domku zgodnie z prawem, bo wolno Ci było, po czym zmienili w trakcie przepisy i okazało się, że to, co zgodnie z prawem zmieniłaś, teraz jest samowolą budowlana lub innym "istotnym odstepstwem". Problem polega na tym, że urzędnicy najczęściej nie znają po prostu prawa. To sa ludzie z "łapanki", koledzy kierowników, znajomi itp. albo ludzie, któzy siedzą za swoimi biurkami od dziesięcioleci i są na tyle pewni siebie, że nie czytają przepisów. Albo dowolnie je interpretują, a my, którym zależy na szybkim zakończeniu budów i nieprzeciąganiu biurokracji w nieskończoność, godzimy się na zrobienie wszystkiego, żeby mieć to już za sobą.

Tomek_J
30-09-2004, 10:22
A ja myślę, że ta mapka potrzebna jest PINB do stwierdzenia, czy dom posadowiony jest tam, gdzie powinien

To dlaczego ta mapka nie zostaje w PINB jako dokumentacja zakończonej budowy ?
Poza tym: nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie geodeta tyłkiem nie ruszy po to, by zrobić 1 mapkę. Robi albo 5 sztuk (każda płatna), albo wcale.


Teoretycznie, bo nie wiem, jak oni maja to stwierdzić, przecież nie chodzą z geodetą.

Ale mogą chodzić z miarką. I chodzą.

wojptak
30-09-2004, 12:05
1. Po rozmowie z moim kierownikiem (wezwali go na określoną godzinę do INB to przyszedł spytać o co chodzi) doszliśmy do wniosku, że chodzi tutaj chyba o niszczenie konkurencji. Wszyscy pracownicy INB są potencjalnymi kierownikami budowy. Skądinąd wiem, że jeden z tych „przepisowych” inspektorów prowadził w okolicach budowę, już zamieszkana ale nie zakończoną i nie wprowadził jeszcze żadnych wpisów do dziennika budowy.
2. Złożyłem zawiadomienie o zakończeniu budowy, przyszli mimo, że w pozwoleniu miałem napisane „budynek nie wymaga pozwolenia na użytkowanie”

3. Jeśli chodzi o odbiór to:
- w zawiadomieniu o kontroli podali, że muszę zebrać atesty budowlane wszystkich materiałów wbudowanych w dom. Najczęściej nie chcieli tego.
- chodzili w koło domu i sprawdzali czy rysunki elewacji zgadzają się z rzeczywistością (chodziło o układ okien i wygląd), nie mam tynku i tego się nie czepiali,
- wewnątrz wchodzili do każdego pomieszczenia, sprawdzali czy zgadza się rozkład pomieszczeń, rozkład okien, czy są kratki wentylacyjne w łazienkach i kuchni.
4. Niestety nie mogę teraz tego znaleźć ale widziałem, że w ustawie o prawie budowlanym z roku 2003 jest napisane, że jeśli budowa została rozpoczęta a nie zakończona z dniem wejścia w życie ustawy to obowiązują dana budowę przepisy tej ustawy (prawo działające wstecz).

Tomek_J
30-09-2004, 12:51
muszę zebrać atesty budowlane wszystkich materiałów wbudowanych w dom

Pytałeś o podstawę prawną tego chciejstwa ?

GAZOBETON
01-10-2004, 10:04
[quote=Magdzia]Po kiego .... PINB-owi była ta mapka ? Dlaczego każe się inwestorowi płacić kilkaset złotych geodecie za mapkę, która nie służy do niczego ani urzędowi, ani temuż inwestorowi ?

Myślę, myślę i odpowiedzi nie znajduję...

A ja sobie myślę, że stawki geodetów są rozbójnicze, a geodeci podobnie jak prawnicy tworza bardzo zamknięte środowisko, do którego człowiekowi z zewnątrz ciężko jest się dostać. Środowisko to widać ma niezłe wpływy (na przepisy) więc nic dziwnego, że za każde kiwnięcie geodety trzeba być lżejszym o kilka stów... Ogólnie rozbój w biały dzień, bo jak innaczej nazwać, narysowanie paru kresek lub nie, przybicie pieczątki, podpisanie się i skasowanie 6 paczek, za papier ważny 3miechy (lub 6miechów, nie wiem ile to jest obecnie ważne)?

Magdzia
01-10-2004, 10:16
Niekoniecznie, zależy, na kogo trafisz. Nasz geodeta był tani. Rynek to rynek, nie pasuje Ci cena, nie korzystasz z usługi, idziesz do kogoś innego. To nie elektrownia.

GAZOBETON
01-10-2004, 10:47
Niekoniecznie, zależy, na kogo trafisz. Nasz geodeta był tani. Rynek to rynek, nie pasuje Ci cena, nie korzystasz z usługi, idziesz do kogoś innego. To nie elektrownia.

Przedzwonilem chyba z 10 geodetów, wszyscy tyle samo chcieli, bo... taką mają urzędową stawke. Zależy czy z fakturą czy bez. Innymi słowy, odniosłem wrażenie, że w środowisku nie jest mile widziane konkurowanie cenami, no chyba że nikt się nie dowie, czyli bez faktury. A swoją drogą to jak tani był wasz geodeta? Ile zapłaciliście i za co?

gosciu01
01-10-2004, 11:26
A ja sobie myślę, że stawki geodetów są rozbójnicze, a geodeci podobnie jak prawnicy tworza bardzo zamknięte środowisko, do którego człowiekowi z zewnątrz ciężko jest się dostać. Środowisko to widać ma niezłe wpływy (na przepisy) więc nic dziwnego, że za każde kiwnięcie geodety trzeba być lżejszym o kilka stów... Ogólnie rozbój w biały dzień, bo jak innaczej nazwać, narysowanie paru kresek lub nie, przybicie pieczątki, podpisanie się i skasowanie 6 paczek, za papier ważny 3miechy (lub 6miechów, nie wiem ile to jest obecnie ważne)?

nie to, żebym bronił geodetów, ale akurat byłem, jak mierzyli mi wszystko do mapki powykonawczej.
trzech ludzi przez 3 godziny.
+ samochód + benzyna + praca w biurze + specjalistyczny sprzęt + utrzymanie biura + obowiązkowe składki + (...)

wszystko jest proste, doputy, dopuki sami własnymi rękami nie zabierzemy si do roboty :wink:

mnie mapka powykonawcza kosztowała 500 zł brutto i wolałbym zapłacić 50 zł, ale cuż !
Niestety budując dom, musiałem się z tym pogodzić.

Cz.

Fili_P
04-10-2004, 20:59
no wlasnie-co wam "wytknieto" i co z tym zrobiliscie?

UKF
05-10-2004, 08:38
Mww,
Wydaje mi się, że aby spać spokojnie, możesz uzgodnić w starostwie tzw. projekt zastępczy. Oczywiście kosztuje to trochę, bo musisz wziąć architekta, który naniesie Ci wszystkie zmiany na projekt. Z tym idziesz do starostwa i składasz wniosek o zmiany w pozwoleniu na budowę. No i po wydaniu decyzji nie martwisz się już o odstępstwa...
Maria

agiszonek
05-10-2004, 10:23
A jakie dokumenty trzeba przedstawić zgłaszając zakończenie budowy ?

UKF
05-10-2004, 10:53
Mww, koryguję swoją wypowiedź: dziś dowiedzieliśmy się, że starostwo może przed wydaniem decyzji w sprawie projektu zastępczego przyjechać na kontrolę, czy aby zmiany te nie zostały już wykonane...
Maria

mww
05-10-2004, 14:02
UKF, dzięki. Moje zmiany zostały wykonane niestyty. Chyba będę musiała w najgorszym wypadku legalizować samowolę :(

amber
05-10-2004, 14:18
Pytanie do Mww

gdzie można dowiedzieć się, co jest teraz istotnym odstępstwem od projektu - bo w samej ustawie prawo budowlane tego nie znalazłam - lub źle szukałam.
Pozdrawiam Amber.

Exon
05-10-2004, 15:35
Mam dokładnie ten sam problem. Urzędas wpisał mi w pozwoleniu na budowę konieczność uzyskania pozwolenia na użytkowanie domu jednorodzinnego. Byłem w PIP-ie, Sanepidzie, Straży Pożarnej, WIOŚ. Złożyłem komplet dokumentów 4 miesiące temu i do dzisiaj nie mam decyzji. Podobno pani, która zajmuje się tematem ma 1/2 etatu i się nie wyrabia, a mnie szlag trafia jasny.

JMaciek
05-10-2004, 21:24
mnie mapka powykonawcza kosztowała 500 zł brutto i wolałbym zapłacić 50 zł, ale cuż !
Cz.

Dwóch geodetów których pytałem o geodezyjną inwentaryzację powykonawczą zarządało odpowiednio 1000 i 1200 zł - wolałbym zapłacić 500 ale cuż...

M.

mww
06-10-2004, 10:18
Odpowiedź dla Amber - Prawo budowlane zostało znowelizowane i od 31.05. br już określa co jest istotnym odstępstwem.
Art. 36a ust. 5 pkt.1)-7) tj. m.in. zmiana zakresu objętego projektem zagospodarowania działki, charakterystycznych parametrów obiektu: kubatury, pow. zabudowy, wysokości, długości, szerokości, liczby kondygnacji i elewacji, geometrii dachu.

Teraz właśnie jak to piszę to przychodzi mi do głowy, że zapis dotyczący elewacji może nie dotyczy zmiany elewacji w sensie wyglądu, tylko zmiany liczby elewacji???? :o Proszę prawników o interpretację tego zapisu!!!!

amber
06-10-2004, 10:48
MWW

dziękuję , widocznie albo przeglądałam starą wersję ustawy lub nie dość dokładnie.

Pozdrowienia Amber

jand.
06-10-2004, 11:14
Proszę o informację
ile trzeba zapłacić za podpisanie dziennika budowy "zastępczemu" kierownikowi?
Sytuacja jest następująca:
- jakiś czas temu (trochę dawno) kierownik budowy i nadzór autorski odeszli, bo zakończono główne etapy budowy - pozostały sprawy wykończeniowe, które c i ą g ną sie nieprzyzwoicie długo.
Teraz chcę dom oddać, ale muszę mieć podpisany dziennik budowy.
Każda sugestia będzie potraktowana z należytą uwagą.
Pozdrawiam
jand.

Olka
06-10-2004, 11:58
jand.

Swojemu kierownikowi za zakonczenie budowy, zebranie dokumentacji itp. płacę 300 zł.


Załatwiłam sobie geodetę, tóry zrobi mi mapkę końcową (powykonawczą) za 500 zł. (bez rachunku) Utargowałam z 800 zł. To chyba jest dobra cena?

wojptak
21-10-2004, 14:11
Huraaa! mam decyzję o pozwoleniu na użytkowanie, co prawda warunkową (muszę do 30 listopada wykonać poręcz przy schodach).
Ale jeszcze wszystko od początku:

1. Jak pisałem na wstępie po zgłoszeniu zakończenia budowy (01.09.2004) przyszła do mnie kontrola INB (17.09.2004). Stwierdzili „nieistotne odstępstwa od projektu” ale zabrali mi wszystkie dokumenty i wezwali pisemnie kierownika aby to uzupełnił. Od kierownika wiem, że dostał dość ostre wezwanie do złożenia zeznania w sprawie niewłaściwego prowadzenia dokumentacji. Co prawda była w tym i moja wina (wykonanie dodatkowego okna).

2. Aby załagodzić sprawę poszedłem wraz z żoną (5.10.2004 – 35 dni od złożenia zgłoszenia o zakończeniu budowy – oficjalnie mają 21 dni na wydanie decyzji) na rozmowę z inspektorem. Inspektor (inny niż był na kontroli) po przeczytaniu protokołu i po zapoznaniu się z szczegółami „odstępstw” doszedł do wnioski, że kierownik ma to uzupełnić i mamy dostarczyć wymienne rysunki. Wyjaśniliśmy delikatnie, że nie możemy tego zrobić bo całą dokumentacje nam zabrali. Machną ręką i oddał dokumenty i kazał uzupełnić.

3. 20.10.2004 odebrałem decyzję j.w.

mww
21-10-2004, 14:57
Gratuluję i zazdroszczę!!!
Najlepszego na nowej drodze mieszkania :D

agiszonek
21-10-2004, 16:20
A jakie dokumenty trzeba zlozyc zglaszajac zakonczenie budowy ???????

wojptak
22-10-2004, 07:36
Dokumenty wymagane do zawiadomienia o zakończeniu budowy:
- zawiadomienie o zakończeniu robót budowlanych - druk do pobrania w INB,
- oświadczenie kierownika budowy o wykonaniu prac zgodnie z projektem - druk do pobrania w INB
- protokół odbioru kominiarskiego,
- oryginał dziennika budowy,
- projekt budynku.
Najlepiej udaj się do INB i spytaj.