PDA

Zobacz pełną wersję : podłoga-deski sosnowe



04-09-2002, 23:28
Dzisiaj widziałam w tartaku deski na podłogi. Były brzozowe, dębowe, i sosnowe. Robione na pióro wpust, robią pod wymiar podłogi.Ich grubość 25mm. Przyznam,że zrobiły wrażenie na mnie. (sosna) No i cena-30 zł za m2.
Ale przypomniałam sobie , że sosna po jakimś czasie robi się brzydka. Mnie przynajmniej się nie podoba ten pomarańczowy kolorek.
Czy ktoś wie, jak można ja zaimpregnować , aby nie traciła koloru. Wiem, że to niemożliwe, aby zupełnie zachować jej pierwotny kolor, ale może warto ją posmarować jakąś jasną bejcą.
Jak takie dechy się sprawują?Wszelkie sugestie mile widziane.
Myślałam o zastosowaniu jej w części nocnej.
Pozdrówka.

dziuba
05-09-2002, 09:41
Z tego co wiem (niestety)sosna jest bardzo miękka i bardzo łatwo ją zarysować.

helism
05-09-2002, 15:16
Zgadzam się z tym. Siostra ma podłogę z sosny robioną w sposób tradycyjny - na legarach (dość dawno temu - jakieś 10 lat). Nie przyglądałam się jej pod kątem "urody" (w sumie trudno się przyjrzeć, bo prawie wszędzie jest czymś przykryta), ale wiem, że strasznie skrzypi - zwłaszcza w kuchni, i dudni. Jest też b. miękka. Mam nadzieję, że podłoga, którą widziałaś, to nie to samo, ale odradzam.

05-09-2002, 16:13
Chyba jednak coś "w tę deseń", bo o legarach wspominali. :sad:

05-09-2002, 16:17
CZESC OPAL
CZY MOZESZ DAC NAMIARU TEGO TARTAKU?
Interesuja mnie deski debowe. Bylem prawie pewien ze takich nie robia. Dzieki.
Mariusz

05-09-2002, 17:01
Zaździerz k. Łącka
tel. 24-261-4573 lub 24- 384-1251
to są namiary całkiem zacnego tartaku, które dostałam od pewnego szybkiego forumowicza :wink:
pozdrówka

18-09-2002, 20:42
deski te po ulozeniu i wycyklinowaniu trzeba pomalowac caponem podkladowym,przeszlifowac papierem 150,jeszcze raz pomalowac caponem i jeszcze raz przeszlifowac 150.szlifuj wzdluz wlokien.capon ten ma slaby zapach i powoduje,ze drewno nie ciemnieje.oczywiscie po caponie podloge trzeba pomalowac lakierem nawierzchniowym.mam tak pomalowane deski i wierz mi podloga wyglada extra.ze wzgledu na miekkie drewno sosnowe,proponuje jakis twardy lakier.zapytaj w sklepie.moze to byc np uretolux ewent. domalux.pozdrawiam.

18-09-2002, 20:51
i jeszcze jedno.deski z tartaku ,jesli maja byc podloga ,musza byc suszone komorowo.najlepiej ukladac podloge zaraz po przywozce desek z tartaku-gora kilka dni.jeszcze raz pozdrawiam

07-10-2002, 13:59
Bułko
w górę dla Ciebie. :smile:

buleczka_77
08-10-2002, 18:37
Dzięki.
A jeśli sosna taka miękka to jakie inne drewno ma podobny jasny, ciepły miodowy kolor??
A tak naprawde czy w sypialni gdzie bedą tylko domownicy potrzeba kłaść rzeczywiście twarde deski ??

08-10-2002, 20:57
Bułeczko,
z tego co słyszałam istotny jest lakier. Bo to on tworzy tę pierwszą warstwę. Trzeba wybrać najmocniejszy. Zaś deski , ponieważ są grube, można cyklinować i cyklinować.Choć na pewno trzeba też uważac-osłony na podstawki ostre mebli, itd.
Pozdro

ps. oczywiście największym zagrożeniem sa takie małe szkrabki, które walą czym popadnie. :wink:

Maco
09-10-2002, 08:58
Nie bójcie się sosny. U rodziców mają sosnę na podłodze w kilku pokojach i nie widać żeby była zniszczona a leży tam już ładnych 15 lat jak nie więcej (nie pomnę). Do tego schody mają sosnowe i też są OK !
Sosna w kuchni pewnie nie zda egazminu ale w sypialni NO PROBLEM. No i jeszcze bym się zastanawiał nad salonem, gdzie jak się zdaży przyjęcie z tańcami i przyjdą pani w szpilkach to w sosnie będą wyraźne wgniecenia.

11-10-2002, 13:04
No to paniom trzeba podziękować za szpilki. :lol:

ewa
11-10-2002, 14:05
I dać takie wełniane papucie - idealne byłyby o 3 nr za duże :smile:
Albo przyklejać filc do obcasów. A czy w muzeach są jeszcze takie kapcie filcowe? Możnaby rozdawać gościom to przy okazji pastowania podłogi problem z polerowaniem byłby z głowy. Co Wy na to? :smile:

13-10-2002, 12:21
Słuchjacie, co Wy na to?
Znalazłam na stronie http://www.stol-stal.waw.pl
schody sosnowe barwione białym olejem.Wiecie coś o tej technice? Taka podłoga podoba mi się. :smile:
Tyle, że pewno trzeba często olejować i nie jest zabezpieczona przed uszkodzeniami, co? :sad:

mirzaw
20-10-2002, 12:09
Witajcie
Mam w domu (bloku) deski sosnowe na podłodze praktycznie w całym mieszkaniu (poza łazienką i kuchnią. Normalne dechy kładzione na legarach.
Po pierwsze deski taki są naprawde piękne (kwestia gustu oczywiście)
Po drugie mam je już 6 lat i właściwie tylko w przedpokoju są nieco zniszczone - tam się chodzi w butach bezpośrednio z korytaża. Jeśli ktoś do mnie wchodzi to wie że w mieszkaniu u mnie nie chodzi się w butach więc żadne obcasy nie niszczą mi podłóg.
Po trzecie - podłogi z drewna są przyjemnie ciepłe, łatwe w utrzymaniu czystości i mają swój styl - to nie jakieś PCV czy wykładzina dywanowa. Kafelki są zawsze zimne (chyba że są ogrzewane) no ale to już inna historia.

Teraz buduję dom (właściwie już kończe) i też w całym mieszkaniu (poza kuchnią, łazienkami i holem) będę miał deski - tyle że trochę twardsze - modżew lub daglezję - wyglądają podobnie do sosny.
Mirzaw

miazgociąg
20-10-2002, 20:24
Osobiście odradzam deski sosnowe .W moim obecnym mieszkaniu mam takie deski od 8 lat .Kolor jest kwestią gustu i jak sądzę to żadne środki chemiczne nie są w stanie go zatrzymać niezmienionym.Sosna ciemnieje pod wpływem ultrafioletu .Jak by to było takie proste to producenci mebli dawno by to już opatentowali . Tak naprawdę moim zdaniem to wadą sosnowej podłogi robionej na pióro - wpust jest jej nieznośne skrzypienie ,oraz to że narzuca ona sposób urządzenia mieszkania na rustykalny .Nigdy więcej takiej podłogi .Pozdrawiam.

miazgociąg
20-10-2002, 20:26
Jeszcze jedna ważna rzecz grubość 25mm nie wiem czy nie lepsza jest 32mm ,25 może się uginać.

Snowdwarf
14-11-2002, 11:14
zapominacie że drewno sosnowe ma dużo żywicy - jeśli nie lezy wystarczająco długo - żywica wyłazi na wierzch i nic tylko otworzyć modelarnie - będziecie mieć klej za darmo na podłodze - widziałem podłogi z suszarni sezonowane z którego w ciepełku elegancko wyciskało żywicę spod 3 warstw lakieru...trzeba o tym pomysleć np. w okolicy grzejników

na pewno nie polecam sosny na przykład na parapey wewnętrzne - z tych samych powodów

sosna jest też bardziej miękka co ma znaczenie przy eksploatacji i np. przy cyklinowaniu...na podłodze drewnianej jesli ma służyć mi przez lata nie oszczędzałbym - lepszy wydaje mi się modrzew - drewno jest twardsze, mniej zywicy, ciekawsza faktura słojów i cena niewiele wyższa od sosny - robiłem teraz parapety wewnętrzne właśnie z modrzewia i są po prostu piękne...aha - drewno modrzewiowe nie jest atakowane przez szkodniki - w gliwicach jest masz radiowy z lat 30 tych XX wieku z drewna modrzewiowego - masz ten jest dalej używany i stoi jak stał...
modrzew górą...
i tyle...
jakby co to piszcie na priv...

14-11-2002, 11:28
A ile taki modrzew kosztuje.JAki ma odcień?Na dechy sie nadaje?

greg
14-11-2002, 11:31
A jak będziecie układać te podłogi? Na legarach?
Ja chcę dać podłogę z desek tylko w jadalni a w pozostałych pomieszczeniach płytki i parkiet. Ślepą wylewkę już mam. Aby podłoga wszędzie była na jednym poziomie to chyba nie wykonuje sie wylewki w pomieszczeniu z podłogą tylko legary i wełna pomiędzy? Jak to jest. A może inaczej się teraz układa podłogę z desek?

Snowdwarf
14-11-2002, 11:48
na parapety kupowałem 2 dechy szerokość 400 grubość 50 - długości dokładnie nie pamiętam - drewna wystarczyło na 7 parapetów 1350, 1 parapet 580, + kilka desek około 1000 (szerokość 100) - różnica w cenie między modrzewiem a sosną była niecałe 30 złotych na kubiku...

odcień - połączenie czerwono-brązowego z jasnym (wyraźna granica podziału)
bardzo wyraźny wzór słoi, sęki niewielkie,
po pomalowaniu CAPONEM wzór słoi jeszcze bardziej się odznaczył (piękny kontrast między brązami i czerwienią a jasną częścią parapetu)

14-11-2002, 11:58
A gdzie to kupowałeś?
I faktycznie jak z układaniem na podłogę.
A schodzy można z tego?
Modrzewiowe dworki jeszcze są. :smile:

Snowdwarf
14-11-2002, 12:09
hej - co do podłóg to nie wiem nie robił nikt ze znajomych z modrzewia - ale moge się popytać...ponieważ jak stwierdziłeś modrzewiowe dworki jeszcze stoją to trzeba by się nad tym zastanowić...modrzewia nie atakują szkodniki więc jest o co walczyć...kupowałem w tartaku niedaleko ojcowa k.krakowa na początku chciałem dąb ale nie było..namiary mogę ci podać - w przyszłym tygodniu...sam mieszkam na śląsku

Snowdwarf
14-11-2002, 12:14
aha i jeszcze jedno - lakier podkładowy do drewna CAPON skutecznie zapobiega zmianie koloru drewna - wsiąka w drewno - ja daje 2 lub trzy warstwy caponu + 2 ( 3) warstwy lakieru bezbarwnego zewnętrznego (odpornego na ścieranie), maluję pędzlem...

buleczka_77
15-11-2002, 07:42
Ile powinno zawierać takie drewno na deski wilgotności ? Ktoś się orientuje :grin:
Straszą mnie znajomi, że jak nie będzie dobrze wysuszone, to mi się zimą jak będę grzać robić szpary, a jesienią i wiosną będzie rozsychało.... :cry:
Jak tego uniknąć? Czy dobrze wysuszone deski i twardy ( może jakiś elastyczny) lakier temu zapobiegną?

Snowdwarf
15-11-2002, 08:32
co do wartości to nie jestem pewnien - polecam specjalny numer muratora "Drewno w domu" wydaje mi sie ze tam na pewno ta informacja będzie...ale oczywiście - jesli dechy nie beda suche to może być problem i to duży...:smile:

Gajka
15-11-2002, 09:28
On 2002-10-20 12:09, mirzaw wrote:
Jeśli ktoś do mnie wchodzi to wie że w mieszkaniu u mnie nie chodzi się w butach .......



Nie ma głupszego widoku jak; facet w garniturze i w papuciach,
pani w eleganckiej sukni z bosymi stopami :razz: :razz: :razz:

U mnie od dawna wszyscy goscie wiedzą, że nie pozwalam na zdjęcie butów, sama idąc również ich nie zdejmuję.
Pomijam jakieś ekstremalne warunki, gdy komuś wygodniej bez butów.:smile:

Snowdwarf
15-11-2002, 12:45
oczywistą sprawą jest chyba to że podłoga drewniana powinna być odporna na chodzenie - po to dajemy materiał wytrzymały zby podłoga służyła przez lata - wiec powinno się chodzić po niej w butach bez obaw że coś się stanie...nie widzę jednak przeciwskazań aby chodzić i bez - kwestia gustu i wygody..

ładna podłoga drewniana zawsze będzie miała wiećej uroku niż najlepsze panele - tak myślę
snow

buleczka_77
18-11-2002, 08:10
No ja Gajko na ten przykład nie przewiduje gości w szpilkach czy panów w garniutrach w naszych sypialnich na górze, gdzie mają być deski ( no chyba, że mi mąż wytnie jakiś numer :grin: :grin: :grin: )
Dla nich będzie salonik i pokój gościnny na dole, a tam juz będzie gres.
No i popatrz jak to można wszystko ładnie połączyć :smile:
Buła

Danajot
18-11-2002, 11:22
Bułeczka- deski, które ja kładłam na podłogę miały 8 % wilgotności i stolarz twierdził, że jest ok

mikolaj
20-11-2002, 00:01
Szukam dech w Warszawie, może macie jakieś namiary na same deski, ale i na fachowców, którzy je położą na legarach? Czekam też na namiary modzrzewiowe. Wstrzymuję się z podłogą śledząc wiadomości. Pozdrawiam.
Mikołaj

<font size=-1>[ Ta wiadomość była edytowana przez: mikolaj dnia 2002-11-20 00:02 ]</font>

Snowdwarf
20-11-2002, 06:58
mikołaj - ja nie kupowałem podłogówek, tylko surowe deski (z przeznaczeniem na parapety) - nie pytałem się o podłogówki bo na razie nie są mi potrzebne - kupowałem modrzew w tartaku koło ojcowa (woj. małopolskie)...
poszukaj tartaku gdzieś koło WaWy i po prostu zapytaj czy maja modrzew...

Snowdwarf
20-11-2002, 06:58
mikołaj - ja nie kupowałem podłogówek, tylko surowe deski (z przeznaczeniem na parapety) - nie pytałem się o podłogówki bo na razie nie są mi potrzebne - kupowałem modrzew w tartaku koło ojcowa (woj. małopolskie)...
poszukaj tartaku gdzieś koło WaWy i po prostu zapytaj czy maja modrzew...

Ivonesca
25-11-2002, 10:17
chciałabym położyć na podłodze deski modrzewiowe. może ktos takowe już uzytkuje?

25-11-2002, 11:43
Ponad rok temu położyliśmy z żoną w mieszkaniu podłogę z desek modrzewiowych. Jest naprawdę imponująca. Uważam, że pod względem estetycznym sosna nie umywa sie do modrzewia, który ma delikatny różowawy odcień, posiada o wiele ładnieszy wzór słojów (poza tym, jezeli jest wysokiej klasy, to sęki są rzadkie i bardzo małe). Podobnie z jakością Modrzew jest twardym drewnem i właśnie przede wszystkim nadaje się na podłogi (w starych dworkach modrzew króluje, obok dębu). Cena DOBREJ JAKOŚCI modrzewia jest niestety kilkukrotnie wyższa od sosny (jest go mało, bo uzyskuje się z naprawdę starych drzew, które w dodatku muszą rosnąć w odpowiednich warunkach, więc jest poszukiwany). Ale warto ! Modrzew nie ciemnieje tak mocno, jak sosna ale i tak warto go pomalować Caponem. Kilkukrotnie zdarzyło się nam czymć ciężkim "rzucić" o podłogę i naprawdę nic się nie stało (oczywiście nie jest "niewgniatalny" i kobieta w szpilkach na pewno go uszkodzi). Przykładem niech będzie to, że bezpośrednio na podłodze stoi stara, żeliwna maszyna do szycia SINGER na takich małych metalowych kółeczkach. Ostatnio ją przestawialiśmy i naprawdę nie było śladu !.
Niestety cały problem polega na tym, że aby zdobyć naprawdę dobry modrzew, trzeba się na drewnie znać lub mieć "starego" fachowca, który się zna. Inaczej wciskają bezwartościowe dechy, z mnóstwem sęków, z tzw. słabiznami (takie bardzo jasne miejsca) które nigdy nie powinny się znależć w desce na podłogę.
Z tego co wiem, to nasze dechy były sprowadzane przez zaprzyjaźniony tartak naszego stolarza gdzieś z okolic Bieszczad (a właściciel tartaku też po znajomości : )). Czekaliśmy na nie pół roku. Potem "tylko" rok suszenia w komorze i mona było zakładać.
Podłoga z desek kładziona bez legarów to naciąganie niezorientowanych. Muszą być legary - podłoga pracuje ! (mozna najwyżej oszukać na ich wysokości ale ostrożnie) Poza tym grubość deski to min. 32 mm. cieńsza będze się uginać i musi trzeszczeć, nie ma rady ! (no chyba, że są to naprawdę b. małe powierzchnie). Słyszałem też o "fachowcach", którzy takie deski kleili - zbrodnia ! Mocuje się gwodźami i to bitymi we wpust, nigdy w pióro !.
Jednym słowem polecam raczej zlecenie dobremu fachowcowi, no chyba, że ktoś rzeczywiście ma praktykę.
Ale, kto lubi ten styl, kto lubi drewno, na prawdę gorąco polecam!!! warto. Podłoga na dziesiątki lat.

25-11-2002, 11:49
Zapomniałem dodać, że trzeba się liczyć z podniesieniem poziomu podłogi (czyli zmniejszeniem wysokości pomieszczeń) o grubość desek i legarów. W aszym przypadku wyniosło to ok. 5 cm, ale mieliśmy możliwość częściowego wpuszczenia legarów w starą podłogę. Jeżeli więc jest to remont mieszkania, to trzeba się liczyć z progami do łazienki, kuchni itp. Ale to nie przeszkadza. (można też podnieść odpowiednio poziom pozostałych podłóg w mieszkaniu)

25-11-2002, 12:01
Też byłam zainteresowana tą podłogą, ale troche mnie przeraziła cena. :sad:
Chyba zostanę przy sosence, a Ty Ivonesca? :smile:

Snowdwarf
25-11-2002, 12:43
coż pan anonim stwierdził że cena "dobrej jakości modrzewia jest kilkakrotnie wyższa od sosny" - dla mnie to bzdura - za swoje parapety (a właściwie drewno na nie) zapłaciłem 200 PLN - mam 5 parapetów 1350 + parapet 600 + odpady - kilka desek po około metra...wszystko grubość 50, szerokość 300...sosna kosztowałaby mnie 30 złotych mniej...
nie wiem jak wygląda sprawa z tzw. słabiznami - czyli bielą na deskach ( z tego co pamietam z wypowiedzi anonima) - parapetom ona nie szkodzi - wprost przeciwnie - kolorystyka parapetu jaes bardzo urozmaicona - swoją drogą szkoda że pan anonim pozostał anonimem...
ale na pewno deski podłogowe są droższe od surowej dechy - co fakt to fakt...a ja kupowałem surowe :smile:

25-11-2002, 12:59
To ja pan anonim i nim pozostanę, bo leniwy z natury jestem i logowanie to dla mnie ogromny wysiłek ; ). Może jak będzie nastrój...
A poza tym jestem tu przypadkiem, bo szukałem jakiś stronek na temat trąbki (do grania) i wywaliło mi w wyszukiwarce, zaraz z początka stronkę na forum Muratora i wielce mi się to ciekawe zdało co ma piernik do wiatraka : ))). No i poczytałem i postanowiłem podzielić się.
Wielce szanowny Panie Snowdwarf. Się nie kłócę. Nie znam wszystkich cen, ani też nie jestem znawcą wielkim drewna. Ale chyba jest logiczne, że: decha na parapet, a decha na podłogę to różnica jakaś jest, nie ? (chociażby w długości) a cena za 1 mb rośnie wraz z długością deski również. Poza tym chodzi o jednorazową ilość, którą trzeba kupić. W przybliżeniu 3, 4 kubiki na 50 m2 podłogi. Naprawdę nie jest łatwo kupić w detalu taką ilość DOBREGO towaru. Odpad też jest spory, chyba, że się ktoś zgodzi na deski o szerokości 5-7 cm ale wtedy, gdzie sens, gdzie logika ? No i obróbka, wpusty, pióra itd. Akurat w tym przypadku na własnej skórze przerabiałem i dlatego wiem. A kto nie chce, niech nie słucha... : )))

Ivonesca
25-11-2002, 14:32
Anonimowy - dzieki za zabranie glosu.
Opalko - mysle dalej o modrzewiu, ale fakt jak zobaczę cenę to nie powiem, może i przejdę na sosenkę. Jedno jest pewne - chcę deski. Zwykłe deski równo ułożone, a nie małe deszczułki. Z tym modrzewiem to wymysliłam tak: kupić, przetrzeć i wysuszyć w suszarni niedaleko moich rodziców (Karkonosze), a z położeniem to i tak chyba tzreba poczekać. Z tego co pamiętam na forum był kiedys wątek o kładzeniu desek na podłogę (Opalko jesli wiesz to proszę potwierdź :smile: - conajmniej po pierwszej zimie (rozsychanie, wypaczanie), tzn. jesli wylewki będę miała dopiero na wiosnę, to nie wczesniej podłoga niż wiosna 2004?

25-11-2002, 18:47
Ojej. :sad:
Ja nie mogę chyba tak czekać. To znaczy wolałabym "musieć" kłaść tę podłogę za rok.:wink:
Nie wiem czy trzeba czekać na wysuszenie każdej podłogi.A nie można kupić gotowej do położenia w tartaku?.:eek:
Chłopaki, dajcie znać jak to jest?
Dzięki :smile:

buleczka_77
26-11-2002, 08:06
Rany!! nie straszcie! Ja myśle o robieniu podłogi w okolicy marca- kwietnia, a jeszcze nie miałam chwili, zeby pojeżdzic i poszukać desek po tartatkach...
To na ile wcześniej trzeba te dechy zamawiać? Myśle, że na sosenke czeka się krócej niż na modrzew :smile: chociaż tyle dobrego czytam o tym modrzewiu....tylko ta cena :cry: chyba nie dla mnie

Snowdwarf
26-11-2002, 09:56
ponieważ z podłogami nie zabardzo się orientuję - mogę powiedzieć tylko to co na chłopski rozum mi się wydaje - im bardziej obrobione dechy tym droższe
czyli urowe dechy - tanie
podłoga - droga itd.
sosny na podłogę bym nie brał (jakos nie mam przekonania ) i wydaje mi się że sosna ma mało wdzięku - wzór jest niezbyt zróżnicowany
ale to już kwestia gustu
oczywiście można kupić drewno sezonowane - cyli wysuszone - wiec z tym czekaniem bym nie przesadzał - oczywiście cena jest już wyzsza
coś za coś
osobiście bym radził (jeśli podłoga ma być kłądziona np. na wiosnę) pojechać teraz do tartaku, wypytać o ceny, obejrzeć drewno i zastanowić się nad kupieniem drewna surowego sezonowanego i poprzez stolarza zrobienie z niego podłogi - a nie kupować gotowej podłogi w tartaku - chociaż jak mówię NIE ORIEWNTUJĘ SIĘ W CENACH - więc moge się mylić
skoro jednak podłoga ma być dopiero na przyszły rok,mozna by już o tym pomyśleć

Snowdwarf
26-11-2002, 10:00
i jeszcze jedno - jeśli ułożycie deski sosnowe i modrzewiowe koło siebie i porównacie ( nie patrząc na cenę) to na pewno weźniecie modrzewiowe - a kwestia ceny to już inna sprawa...podłoga jest na lata...poza tym sosna jest bardzo żywiczna - i deski trzeba by kupić mocno wyzezonowane (suche) - widziałem jak z parapetu sosnowego wyciskało żywicę - a deska była oczywiscie "sucha" - jednak słoneczko zrobiło swoje i parapet wyglądał jak plaster miodu...
pamiętajcie o tym
pozdrowka
snow

26-11-2002, 12:50
Nadal anonimowy : )
No pewnie, że można poszukać gotowego, wysuszonego modrzewia, tyllko z tego co ja wiem ze swojego własnego doświadczenia, to:
1. Właściwie bez szans na dostanie takowego, gdyż modrzew rozchodzi się na pniu. Tartak dostaje dostawę i natychmiast daje cynk do zaprzyjaźnionych stolarzy. Ci określają jakie chcą mieć dechy i tartak rżnie pod konkretne zamówienie, tak że chyba potrzebny by był łut szczęścia (albo kontakt blizszego stopnia z tartakiem).
2. Nie ufam tzw. suszeniu w tartakach. Nie chcę tu kogokolwiek pomawiać, ale pomyślcie sami: czy tartak, który znacie ma specjalną komorę do suszenia ? jaką duzą ? gdyby suszyli drewno tak, jak na prawdę to powinno wyglądać (min. parę miesięcy w specjalnych warunkach, przy zachowaniu temperatury i wilgotności)to by dawno poszli z torbami. Co się bardziej opłaca ? zamrozić forsę w towarze a potem go trzymać (nie mówiąc o dodatkowych kosztach), czy wysuszyć byle jak i szybko się pozbyć ?, znacie taki przypadek, zeby ktoś domagał się odszkodowania od tartaku ? albo reklamował towar ?

Jakość niestety kosztuje (i pieniądze i czas) i tu nie ma drogi na skróty. No chyba, że masz znajomości - wtedy oczywiście można wszystko. Ale ja uważam, że warto czekać i warto płacić więcej, jeżeli za to dostaję towar zdecydoanie lepszy.

Pomyślcie: to ma być podłoga, podstawa w waszym domu, wyobrażacie sobie ewentualne prace poprawkowe albo nawet wymianę ? czy warto ryzykować. Dla mnie na pewno nie. Nauczyły mnie doswiadczenia dwóch znajomych, którzy będąc "przy forsie" budowali na szybko domy, byle już go mieć i zamieszkać w nim i chwalić się znajomym. Nabijali się ze mnie przez dwa lata. Oni mieszkali, ja czekałem. Teraz ja się śmieję. Ja mam, oni mieszkają w ponownych prowizorkach (meble w jednym pokoju, rzeczy w katronach, połowa podłogi ułożona na sztaplu a druga połowa przypomina powierzchnię morza : )). Użeranie się z wykonawcami, reklamacje..., bleee... ! na pewno to znacie.
Uwierzycie, że parę desek o długości 4,5 metra wypaczyło się tak, że końce jednej deski były wygięte w stosunku do siebie (w osi podłużnej deski o 90 stopni ?!)

Ja twierdzę: chcesz mieć dobrze i ładnie - cierpliwość i czekać.
Ale wiem, że dla kobiet to bardzo trudne, chyba bardziej niż dla facetów. Z moją żoną przeszliśmy niejedną kłutnię o to !. Ale teraz jes zachwycona.

26-11-2002, 12:52
Ale wstyd ! co za błąd ! PISZE SIĘ OCZYWIŚCIE KŁÓTNIĘ, co w te pędy poprawiam !!!

26-11-2002, 12:56
Aha i jeszcze jedno Snowdwarf ma rację, słuchajcie go. Nie kupujcie gotowych desek z tartaku. Znajdzie fachowca (pytajcie znajomych)niech sam zrobi deski z tarcicy. On robi pod konkretne pomieszcenia, a w dodatku na swoje konto. To w razie czego jego będziecie przecież ścigać, a jeżeli zrobi wam z gotowców to zawsze się będzie próbował wykpić.

Snowdwarf
26-11-2002, 13:06
ja też uważam że jak kupować to konkretnie ...co do tego że z kupnem mopdrzewia są problemy...nie wiem - kupowałem niewielką ilosc, nie było pproblemu, podłogówy nie kupowałem więc się nie orientujęz tego co słyszałem to wzystko zależy od tego gdzie jest tartak - jesli na terenie gdzie mdrzewnia jest dużo - to jest lepiej i ceny nie takie wygórowane...i tyle

pozdrowka
snow

mirzaw
02-12-2002, 15:30
Szanowni snowbordowcy 9może mieszkaniobordowcy)
Ja róenież jestem zwolennikiem desek.
I powiem wam jedno'
Niedaleko Gliwice (dokładna namiary podawałem już w swoich postach) jest tartak - bardziej stolarnia - gdzie gościu robi tylko podłogi. Sosna i modrzew. Ceny od 35 do 45 złociszy za m2. Nie jest to jak widać zbytnia różnica cenowa. Do ceny desek doliczyć trzeba jeszcze cenę lagarów i robocizny z materiałami (kapon, lakier, gwoździe listwy podłogowe itp.) Razem to jakieś 70 do 100 złociszy za m2. Co więcej znalazłem ostatnio w tartaku deski dębowe - za ... 70 złociszy :eek:.

Pozdrawiam

Mirzaw

ps. ja kłaść będę deski na 100%. Zresztą jak ktoś nie miał nigdy desek to napewno jakieś tam wgniecenia będą dla niego wielką skazą. Jednak to jest drewno, a przecie wiadomo że drewno jest materiałem naturalnym i dlatego większość wybiera właśnie drewno. Jak ktoś chce mieć gładko i twardo niech kładzie granit (500 złociszy za m2) lub stal - ceny nie znam - też naturalne!!

02-12-2002, 16:31
W sumie Gliwice daleko od W-wy nie są. :wink:
Mirzaw, czy te dechy są już odpowiednio wysuszone?? (patrz nasze rozmowki wyżej)I czy ktoś z tego tartaku układa te dechy?
Dzięki. :smile:

Snowdwarf
03-12-2002, 07:00
hej mirzaw - rzuć na forum adresem tego tartaku koło gliwic...
przyda się
pozdrowka
snow

PS. snowdwarf nie ma nic wspólnego ze snowboardem :grin:
snow

mirzaw
06-12-2002, 09:06
Witam
Nie mogę podać adresu w dniu dzisiejszym - nie mam go przy sobie.
Ale jak będę w miejscu gdzie go mam - napewno umieszczę.

Mirzaw

Drewno jest suszone w suszarni na miejscu - sam widziałem.

Snowdwarf
06-12-2002, 12:49
do wszystkich zainteresowanych drewnem modrzewiowym;
modrzew jest w polsce pod ochroną :grin::grin::grin:
nie wiedziałem
wnioskuję że pod ochroną będą też moje parapety i ławka w ogrodzie :grin::grin::grin:

pozdrowka
snow

Snowdwarf
06-12-2002, 14:04
PS - ochrona dotyczy modrzewi o średnicy 100 cm (lub więcej) na wysokości 1.3 m
snow

PS - większość drzew jest wtedy pod ochroną

o tym że modrzewie są pod ochroną wyczytałem na stronie wiem.onet.pl dot. drewna

s.

Ivonesca
09-12-2002, 12:21
w sprawie dech modrzewiowych raz jeszcze.
ciekawe co z tą ochroną modrzewia? muszę poszukać. Ale rozmawiałam w zeszłym tygodniu z kierownikiem budowy i cos tam było o grubosci wylewek i wysokosci mieszkania i jak powiedziałam mu że chcemy deski, więc trzeba założyć conajmniej 30 mm to strasznie mnie od tego pomysłu odwodził. Oto jego historia : 2 lata temu był kierownikiem budowy u państwa X. Państwo X mieli piętrowy domek, ale wykończyli tylko parter i starali się o częsiowe oddanie do uzytkowania. Polozyli deski drewniane (niestety nie wiedział jakie drzewo, ale na pewno zwykłe z tartaku). W tym roku był u nich w związku z oddaniem całkowitym domku do użytkowania i co ? Powiedział że szpary między deskami w niektórych miejscach były 2 cm i trzeba było wbijać między nie cienkie listewki (to się jakos fachowo nazywa ale nie pamietam). I sama teraz nie wiem co z tym fantem zrobić? Wiem gdzie panstwo X mieszka, są sąsiadami ludzi których trochę znam, ale trudnio powiedzieć że to znajomi. Muszę wiec chyba zrobić wywiad srodowiskowy. Jak będę wiedziała cos więcej - dam znać.

Ivonesca
09-12-2002, 12:23
acha (czy aha?) kier. budowy polecał za to deskę z barlinka, bo ona jakos inaczej robiona (klejenie?)

09-12-2002, 12:29
Ale barlinek drogi. :sad:

Ivonesca
09-12-2002, 14:05
no własnie - drogi. Tak sobie mysle, że kiedys zawsze kładli deski i było dobrze, tylko może rzeczywiscie nie w nowy wybudowanych domach ? Wg mojego kierownika po 2 latach dopiero by położył te deski, aby nic się z nimi nie działo. A wczesniej to co ? Ktos wypowiadał sie na forum że kupił tania wykładzinę na cały dom i na pewno po jakims czasie nic z niej nie zostanie, a wtedy bedzie robił podłogę. Ale kto to był i o jakiej podłodze myslał, nie pamietam :sad:

09-12-2002, 14:52
MOże to jest rozwiązanie. Ja potrzebuję desek w części nocnej, na górze.I taka wykładzina mogłaby być na przeczekanie. Tylko co z dechami? Mam je oddać gdzieś na suszenie?

Ivonesca
10-12-2002, 11:45
no własnie trzeba je miec gdzie trzymać, albo kupić dopiero za 2 lata. Wtedy dom już nie będzie oddawał wilgoci (lub nie w tak duzych ilosciach) żeby deski wypaczały się.

10-12-2002, 12:33
Ale czy nawet po wyschnięciu domu, nie ma znaczenia,że one będą z kolei źle wysuszone? Czy mogą sobie wtedy schnąć na tych naszych wysuszonych podłogach.
Ufff...:wink:

Majka
10-12-2002, 12:59
W pierwszym roku nie należy robić drewnianych podłóg. Dom b. długo traci wilgoć. Jeżeli koniecznie musicie połozyć te deski, to nie mocujcie ich na stałe /będą sobie pracować/ i niech to będzie ostatnią czynnościa w budowanym domu /przed wnoszeniem mebli/ :razz:

10-12-2002, 13:24
Ale czy jest tu jakiś reżim dotyczący suchości tych desek?
Bo z tego, co się zorientowałam z róznych wypowiedzi, to właściciele tartaków wciskają niewysuszone deski. Czy jeśli odczekam ten rok czy dwa, to nie ma wtedy znaczenia?One się "uleżą"? Czy dochodzi jednak kwestia precyzyjnego ustalenia ich suchości.Czyli muszą być to deski "odleżałe" nawet jeśli podłoga jest już sucha.Jeśli tak, to ile mają się suszyć, jak to sprawdzić?
Dzięki. :smile:

Snowdwarf
10-12-2002, 13:53
wilgotność desek powinna chyba wynosić około 8% - powinno wystarczyć - (powiedzmy 8 - 10 %)
chyba w wyd. specjalnym muratora drewno w domu o tym pisano (ale pewny nie jestem)
:smile:
snow

Ivonesca
10-12-2002, 14:09
chyba ma być tak jak pisał snow - i podłoga sucha, i deski o odpowiedniej wilgotnosci.
Tak myslałam o tej wykładzinie -co z połaczeniem miejsca gdzie będzie terakota przechodzić w deski? jesli dam tam na razie wykładzinę to będzie przecież dużo niżej. A tą wykładzinę to na gołą posadzkę?

10-12-2002, 15:05
Słuszna uwaga...:smile:

Snowdwarf
10-12-2002, 15:18
aby zniwelować różnicę poziomów możnaby pod wykładzinę dać płyty wiorowe - wiem że zaraz zarzucicie mnie błotem - faktycznie jeśli posazka jest wilgotna - zniszczą się (zgniją) - ale nic innego mi do głowy we wtorek nie rzychodzi (o tej godzinie) - w bloku u rodziców kładli tak wykładziny - i jest ok (po skuciu starych posadzek)

ociepliło to podłogę (wykładzina jest na takiej jakby włosiance - nie wiem jak to nazwać)
ale w tym mieszkaniu działało ogrzewanie - nowe podłogi z tego co pamiętam w miarę szybko wyschły
nie wiem jak się to sprawdzi w nowobudowanym domu

pozdrowka
snow

10-12-2002, 15:51
A dlaczego miałybyśmy Cię błotem obrzucać? :eek:
Nie za dużo byś chciał? :wink:

Jak mają zgnić, to po co??

Snowdwarf
11-12-2002, 06:56
czy zgniją czy nie to się zobaczy - a obrzucicie mnie błotem bo jest to w pewnym sensie herezja (na wilgotne podłoże kłaść wyrob drewnopodobny) - czyżnie???

wszystko zależy od wentylacji - jeśli pomieszczenia są juz ogrzewane - to nie powinno być większych problemów - poza tym jest to oczywiście tylko rozwiązanie czasowe...

pozdrowka
snow

Ivonesca
11-12-2002, 09:07
Snow - na pewno nie obrzucimy Cie błotem :wink: dziękujemy za rady i pomysły
dzięki Wam, drodzy Forumowicze, chyba wreszcie dotarło do mojej połowicy, że z tych desek to na razie nici...bo na początku to strasznie się upierał żeby je koniecznie położyć....i nawet zaczyna się zastanawiać nad Barlinkiem. A czy ktos użytkuje deskę barliniecką w nowo wybudowanym domu?

Snowdwarf
11-12-2002, 09:14
ni ma sprawy ivonesca...
a w taką pogodę to małe błotko (dla ocieplenia by sie przydało)...podobno też błoto działa uzdrawiająco na skórę...
:grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::g rin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::gri n::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin: :grin::grin::grin::grin::grin::grin:

pozdrowka
snow

Ivonesca
11-12-2002, 13:07
no, można by było się pokusić o maseczkę błotną upiększającą :roll:

Snowdwarf
12-12-2002, 06:46
obecnie nazywało by sie to "skucie michy" - :grin::grin::grin::grin::grin::grin::grin:

pozdrowka
snow

zedgrajewo
12-12-2002, 09:31
do OPAL
Najlepiej trzymaj je w domu aby uzyskały taką samą wilgotność jak powietrze w pomieszczeniach gdzie będą układane.

<font size=-1>[ Ta wiadomość była edytowana przez: zedgrajewo dnia 2002-12-12 09:34 ]</font>

12-12-2002, 11:03
zed-dzięki!!pozdrowienia dla grajewa,które zawsze wakacje przypomina. :smile:

ale jak to zrobić? tak pomieszkiwać z tymy dechamy? przez rok?
czy poświęcić na to jedno pomieszczenie?

Snowdwarf
12-12-2002, 13:20
zależy ile tych dech będzie - ale sądze że chyba cały pokoik na składzik trzeba będzie przeznaczyć...:grin:

pozdrowka
snow

zedgrajewo
12-12-2002, 14:01
Dzięki za pozdrowienia! :grin: Pamiętaj że deski powinny być ułożone równo i każda warstwa na przekładkach.

12-12-2002, 14:07
ale jak to zrobić, skoro dechy są na wymiar i np. bedą za długie w tym pokoju przeznaczonym na dechy ?
:smile:

zedgrajewo
12-12-2002, 14:13
Może zrób inaczej, pomaluj deski Caponem ułóż podłogę bez przybijania desek klinując je przy ścianach a po sezonie lub dwóch dopiero wykonasz prawidłową podłogę.

15-12-2002, 22:36
zed-dzięki. :smile:
a czy to na pewno wygodnie rozwiązanie?czy nic się z nimi nie stanie?

Ivonesca
16-12-2002, 07:43
zed- przyłączam się do pytania Opalki, bo może to by było rozwiązanie na naszą podłoge?

16-12-2002, 12:01
Obejrzałam sobie dokładnie oferowane na rynku i dochodzę do wniosku,ze najtaniej i najlepiej było by z dechami.
Myślę jeszcze ew. o parkiecie w częsci dziennej.Wprawdze nie wiem jak to połaczyć potem z częścią nocną poprzez prowadząced do niej schody.Zrobi się misz-masz, a tego chcę uniknąć.
W każdym razie obejrzane przeze mnie panele -barlinka nie budzą we mnie entuzjazmu.Chyba któryś z klientów sprawdzał ich wytrzymałość bo były porysowane,ale skutecznie niestety.Sprzedawca stwierdził,że klienci robią tu różne rzeczy z tymi panelami,rysują je nożem, dłubią w nich, itd.No i efekty widziałam-prześwitujący kawałek czegoś białego, na pewno sztucznego.
A jak kawałek drewna odpryśnie to będzie widać kawałek drewna. :wink:
Parkiety z kolei drogie-tak,żeby dać je w całym domu.

Gabi
16-12-2002, 14:20
Opalka czy ty się na święta czasem nie wprowadzasz takie tempo!
A deski mozna "na pióro" i nawet wyschnięte jeśli pojawiaja się po czasie szpary poprostu sie przekłada. Przeczekanie na wykładzinie to dobry pomysł też jeśli chodzi o suchość podłoża. A wilgotność mierzy się wilgotnościomierzem

czyżby instalacje już skończone?

16-12-2002, 14:31
E, nie , tak dobrze to nie ma :lol:
Korzystając z przestoju zimowego badam rynek.
:smile:

zedgrajewo
17-12-2002, 08:00
Deski podłogowe układa się tylko na pióro, pomimo tego widziałem jak po sezonie grzewczym można było wyjąć deskę z podłogi. Ułożenie desek tak jak pisałem nie powinno im zaszkodzić mogą się jedynie zabrudzić ale cyklinowanie powinno załatwić sprawę.

lukaka
24-01-2003, 16:18
czesc!
czy moze ktos zna technologie ukladnia dech na kleju bezposrednio na podlogi (tzn bez legarow) slyszalem cos takiego od znajomego ktory pracuje w tartaku.
Ow znajomy twierdzi ze jest to extra sprawa pod ogrzewanie podlogowe - a ja takie zamierzam zrobic.

paj^
26-01-2003, 20:20
deski podlogowe bede u siebie ukladac na obce pioro, duza oszczednosc materialu

Ryszard1
28-01-2003, 21:54
On 2003-01-26 20:20, paj^ wrote:
deski podlogowe bede u siebie ukladac na obce pioro, duza oszczednosc materialu


Moje deski mialy wpusty - moze dzieki temu beda w przyszlosci sztywniejsze, beda mialy mniejsze szpary i mnie beda trzeszczec.

29-01-2003, 13:55
A czy ktos ma doswiadczenie lub cos slyszal o deskach jodlowych?
W tartaku dowiedzialem sie ze cena jest ta sama co za sosne i ponoc ladniej wyglada. Natomiast nic nie wiem o wytrzymalosci ani jak taka deska wyglada po latach.

Ryszard1
30-01-2003, 08:38
Sosna i swierk jest najbardziej miekkim drewnem, co napewno jest niekorzystne dla trwalosci podlogi. Jodla pewnie jest trwrdsza, ale nie miestety nie wiem jak wyglada sprawa z uzyciem jej na podloge,

Ciechanka
20-02-2003, 12:21
Co do podłóg czy ktoś robił podłogi z drewna egzotycznego (kepas) lub innego. Czy można je normalnie lakierować czy trzeba wosokować?? Proszę o odzew Ciechanka

Ciechanka
20-02-2003, 12:21
Co do podłóg czy ktoś robił podłogi z drewna egzotycznego (kepas) lub innego. Czy można je normalnie lakierować czy trzeba wosokować?? Proszę o odzew Ciechanka

buleczka_77
30-03-2003, 10:25
Ej no co z ta podłogą z desek jodłowych. Brzmi dość przekonywująco, skoro cena jest ta sama, a deski są twardsze!!
Czy układająć wełnę między legarami upychaliście ją czy też pozostawała ona luźna? Jaka wełna sie do tego najlepiej nadaje...
Bułka

karola
31-03-2003, 17:26
A ja wrócę do poczciwej sosny - ponieważ na nic innego mnie nie stać a paneli z płyty nie chcę..wrrrr
Poczytałam to co napisaliśie i myslę sobie tu. Z tego wynika, że można tę sosenkę utrzymać jako tako (może za 10-15 lat sobie przemienię na barlinek...-na razie mi nie grozi)
Patrzę tu na podaną przez kogos stronke i na sosnę barwioną białym olejem

http://www.stol-stal.waw.pl/nasza_oferta.html

Czy ktoś z was tego próbował i pytanie kolejne czy taki olej jest lepszy/gorszy od zwykłego lakieru?