PDA

Zobacz pełną wersję : Staw - wątek zbiorczy o kopaniu własnego stawu na działce



Strony : 1 2 3 [4] 5

lump praski
17-12-2007, 17:23
Nie - " Hul, Robak na wode ! ".

lump praski
17-12-2007, 19:15
Rozumiem, ze w Polsce i eEuropie nie ma organizacji ktora by mpgla pomoc w rozwiazaniu tego problemu tak zeby wydra mogla zyc i ryba pozostala cala...szkoda.

marcin_u
17-12-2007, 22:46
mam staw o wielkosci okolo 400m2 i całe lato,jesien miałem problem z kwitnieciem wody,glonami,nawet teraz czasami pływaja brunatne "gluty".staw mam obsadzony pałka i tatarakiem (posadzony latem a staw wykopanuy na wiosne).roslin nie jest zbyt duzo ale licze ze sie rozrosna na wiosne.
Ale chodzi mi o to czy trzeba powycinac uschniete badyle tych roslin zeby nie gniły w wodzie i nie powodowały powstawania na wiosne ataku glonow? czy moze odpuscic sobie wycinanie?

gentile
17-12-2007, 22:58
To zależy na czym Ci zależy, na zbiorniku maksymalnie zbliżonym do naturalnego akwenu, który sam reguluje równowage bilogiczną czy na wykoncypowanej "wizualizacji" projektu krajobrazu. Jeśli to pierwsze to zostawiłbym roslinki swojemu losowi, nic w naturze sie nie marnuje, obumierajace szczątki są pożywką dla mikroorganizmów, fauny dennej, siedliskiem dla larw owadów, które w łańcuchu pokarmowym sa nieodzowne dla ryb itd. W naturalnych zbiornikach nikt nic nie uprząta i doskonale dają sobie radę. Co do zakwitu i glonów to zawsze jakis czas po napełnieniu nowego zbiornika wodą do tego dochodzi. Zanim nastąpi pełna stabilizacja i równowaga może minąc nawet do paru lat.

lump praski
18-12-2007, 00:43
Nie, nie, i jeszcze raz nie ! Sypnij spory worek chemikaliow w zbiornik wodny a zeby rybki zdrowe byly to drugi antybiotykow to sie wyrowna i rownowaga biologiczna bedzie w suma raz. Nie, w sam raz.

lump praski
18-12-2007, 01:20
Wydaje sie, ze to rowniez dobry sposob na wydry - kazda szybko zdechnie jak zje rybke.

marcin_u
18-12-2007, 17:19
To zależy na czym Ci zależy, na zbiorniku maksymalnie zbliżonym do naturalnego akwenu, który sam reguluje równowage bilogiczną czy na wykoncypowanej "wizualizacji" projektu krajobrazu. Jeśli to pierwsze to zostawiłbym roslinki swojemu losowi, nic w naturze sie nie marnuje, obumierajace szczątki są pożywką dla mikroorganizmów, fauny dennej, siedliskiem dla larw owadów, które w łańcuchu pokarmowym sa nieodzowne dla ryb itd. W naturalnych zbiornikach nikt nic nie uprząta i doskonale dają sobie radę. Co do zakwitu i glonów to zawsze jakis czas po napełnieniu nowego zbiornika wodą do tego dochodzi. Zanim nastąpi pełna stabilizacja i równowaga może minąc nawet do paru lat.

zalezy mi zeby staw wygladał naturalnie ale chce tez pomoc w walce z glonami na wiosne. ryb w stawie jest okolo 100 malych karasi i linow...niczym nie dokarmiam ryb i sobie dobrze radza.woda w stawie jest naturalna gruntowa z bardzo wolna wymiana bo nadmiar caly czas odpływa do rowu.

_weynrob_
18-12-2007, 17:40
marcin-ja w nic nie ingeruje w moim stawie i wszystko jest OK nawet zakwitów nie ma-ty tez tak rób i bedzie OK

gentile jak ciebie czytam to tak jakbym sam siebie czytał-strzała stary-i tak trzymaj

a ty lumpie szukaj dobrego psychiatry poki sa jeszcze jakies rokowania :D:D

widze ze temat nadal zyje a zakładałem go po wykopaniu mojego stawu-sprawdzcie kiedy to było:)

pozdrawiam wszystkich miłosników stawów i innych akwenów wodnych a przede wszystkich wedkarzy bo chyba o to nam tu chodzi

PS.gentile juz chyba kiedys pytałem ale spytam jeszcze raz - gdzie masz ten staw? moze jakies wspolne wedkowanie wedzenie wódka itp :D:D u mnie lub u ciebie :wink: bo widze ze masz jaja a tylko z takimi łowie i pije :D

cyprinus
18-12-2007, 20:45
Wydrom nie grozi wyginięcie, jest ich coraz więcej i mają się dobrze. Szkoda , że lump nie widział tarlaka karpia z wyżartymi przez wydrę kawałkami mięsa. Potem pokrywają się one z reguły pleśniawką, ryba umiera powoli. Wygląda to makabrycznie.
I naprawdę nie ma potrzeby pokazywania wydr w internecie - naprawdę łatwo , szczególnie zimą , podglądać je w naturze.
Mojemu koledze zimą wydry wyeliminowały całe stado tarlaków karpia - ponad 200 szt. Straty gospodarcze, stracona praca hodowlana jest niezmiernie duża.
Nóż mi się otwiera w kieszeni gdy słyszę bzdury wypowiadane przez pseudoekologów nie mających bladego pojęcia o czym mówią. Rodzina wydr przez sezon eliminuje tonę ryb - polują również dla przyjemności.
Roślinności twardej nie musisz kosić - roskłada się ona bardzo powoli.

lump praski
18-12-2007, 20:49
Swiete slowa. Na kazdym kroku - jakas wydra. Swojego chlopa nie mozna bezpiecznie za prog wypuscic.

piotruspan
18-12-2007, 20:50
witam Braci Stawowych...tak mi sie jakoś napisało...to ja o poradę się zgłaszam.staw chciałem od zawsze ale planowałem zrobić go nieco pózniej.buduje jednak na glinie i kiedy przyszly pierwsze opady...musiaLem coś zrobić z gromadzącą sie woda.prowizoryczna studnia chłonna nie zdała egzaminu,więc wykopałem oczko wodne,tak ok 400 m2.teoretycznie glina jest na 2 metry w głab ale zdaje się ze ta wierzchnia warstwa jest bardziej nieprzepuszczalna(woda stała ponad miesąc i prawie nie było widać ubytku.oczko wodne jest juz w jednej trzeciej wypełnione(a jeszcze rynien do niego nie podłączyłem)ale widzę ze wody trochę ubywa.kopałem na max 1-1.2 m etra)na dnie nie widziałem nic innego niż glina,ale jednak ubywa.wody gruntowe mam ponizej 2m.no i mam zagwozdkę.stawik coraz bardziej chcę mieć,tylko zastanawiam się jak go teraz uszczelnić,może sam się z czasam "zamuli?może miał ktoś podobne doświadczenia
pozdrawiam

lump praski
19-12-2007, 03:17
Do psychiatry zapisze sie ........ale co ty wentrob tak jakos rozpaczliwie, ze nie ze wszystkimi pijesz, ja tam pije z calym swiatem.

cyprinus
19-12-2007, 08:36
Zrób odkrywkę i obserwuj. Jeśli poziom wody gruntowej jest nisko, pewnie taniej będzie wyłożyć staw folią. Jeśli nie brak ci terenu, mimo wszystko możesz wchodzić w dół. Ja tak zrobiłem. Trzeba tylko wziąć poprawkę na to, że poziom wody w gruncie ulega wahaniom stosownie do pogody.

_weynrob_
19-12-2007, 16:25
Do psychiatry zapisze sie ........ale co ty wentrob tak jakos rozpaczliwie, ze nie ze wszystkimi pijesz, ja tam pije z calym swiatem.

mam zasadę ze nie pije z lumpami i debilami
spełniasz obydwa kryteria wiec nie napijemy sie nigdy :D

czemu tu nie ma funkcji <ignoruj> ?

lump praski
19-12-2007, 19:40
Zlamales mi zycie ! :roll: :roll: :roll: Jestem niepocieszona ! :roll: :roll: Tak wspanialy facet, meski, dziarski i pelen polotu.............do tego zapewne przystojny i z duzym poczuciem humoru ! :D :D Z oczu leca mi krokodyle lzy ! :o :o :o

cyprinus
19-12-2007, 20:24
Wciąż bełkot. Litości.

wari
19-12-2007, 20:45
Nie rozpaczaj Lumpie bo mam poważne obawy, że przy wódce i twardych męskich słowach "debil" w dodatku z wędką i strzelbą (a może wnykami) wcale nie musi być przyjemnie. To forum otwarte dla wszystkich i nawet takich którzy myslą, że chamstwo czy dowcipasy na poziomie budki z piwem świadczą o inteligencji trzeba tolerować.

lump praski
19-12-2007, 21:14
Weynrob - nawet nick jest beznadziejny. Kto by tam chcial z nim pic. Po po litra by zaczal chwiac sie na nogach, s l i n i c i plakac.....malo to takich sie naogladalam w slynnych na caly swiat Kolach Lowieckich.

lump praski
19-12-2007, 21:29
Hej cyprionus a czemu ty z wenrobem cos nie chcesz sie napic ? Rozne wiadomosci ci potrzebne od niego wyciagasz a jak kolega zwraca sie z prosba to ty plecami sie odwracasz ?

gentile
23-12-2007, 15:02
Weynrob, mój staw jest w pomorskim, ok 20 km za Gdańskiem na trasie do Kościerzyny. co prawda nie ma jeszcze "infrastruktury", żadnego szałasu do przenocowania ale można zrobić imprezkę pod osłoną nieba, pomoczyć kije i robaki. Ostatnio wyholowałem wydrze sprzed nosa 2kg szczupaka, musiała być niepocieszona biedaczka. Zeby uczynic zadosć humnitarnym oczekiwaniom różnych lumpów spod budki z denaturatem, w rodzaju Wariego wystosowałem do niej juz oficjalną notę dyplomatyczną utrzymaną w stanowczym tonie. Czekam na zwrotne potwierdzenie odbioru, pogrążony w lekturze podręczników etologii.
Ciekawe że ci sentymentalni pseudoekolodzy domowego chowu wykazuja szczególne upodobanie do hodowania szkodników u kogoś w akwenie i przybierają w tym groteskowe, mentorskie pozy.

Pozdrawiam i życzę nienadgryzionego wydrą świątecznego karpia

cyprinus
27-12-2007, 23:37
Dzięki i nawzajem. Udało się znaleźć kilka nienadgryzionych.

-=Damian=-
02-01-2008, 11:46
Witam,
Jestem nowym użytkownikiem, ale ten wątek śledzę od kilkunastu miesięcy. Jestem pod wielkim wrażeniem z jaką pasją opowiadacie o swoich stawach i o walce z nieprzychylnością losu w postaci drapieżnych futrzaków, nieuczciwych roboli, itp.

Mam do Was kilka pytań, bo na wiosnę zaczynam kopanie własnego stawu o powierzchni 2 250 metrów kwadratowych. Z dokumentacji mam już postanowienia o uzgodnieniu projektu z gminy i melioracji wodnej. Na dniach składam projekt do zatwierdzenia :)

Pytania dotyczą porad co do kopania:
1. Na co zwrócić uwagę formując zbocza (mają być strome, czy płaskie) ?
2. Ile czasu zajmie wykopanie takiego akwenu (głębokość 2-3 m) ?
3. Czy jest ktoś z podlasia, kto ma doświadczenie z podobną budową ?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za info.

marcin_u
02-01-2008, 12:50
Witam,
Jestem nowym użytkownikiem, ale ten wątek śledzę od kilkunastu miesięcy. Jestem pod wielkim wrażeniem z jaką pasją opowiadacie o swoich stawach i o walce z nieprzychylnością losu w postaci drapieżnych futrzaków, nieuczciwych roboli, itp.

Mam do Was kilka pytań, bo na wiosnę zaczynam kopanie własnego stawu o powierzchni 2 250 metrów kwadratowych. Z dokumentacji mam już postanowienia o uzgodnieniu projektu z gminy i melioracji wodnej. Na dniach składam projekt do zatwierdzenia :)

Pytania dotyczą porad co do kopania:
1. Na co zwrócić uwagę formując zbocza (mają być strome, czy płaskie) ?
2. Ile czasu zajmie wykopanie takiego akwenu (głębokość 2-3 m) ?
3. Czy jest ktoś z podlasia, kto ma doświadczenie z podobną budową ?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za info.

czy brzegi strome czy płaskie to zalezy od gruntu...jak piaseczek to raczej płaskie zeby nie podmywało.ja mam piaxch i musiałem berzegi umacniac palami i dechami bo woda mi podmywała.
staw kopiesz spory wiec ile czasu zajmie to koparkowemu to zalezy od wielkosci łychy i szybkosci operatora...ja kopałem koparka wedka i zeszło 2tyg z czego 1 tydzien to były naprawy sprzetu i wykopałem tylko 400m2.(dobrze ze płaciłem za całe kopanie a nie za godziny

-=Damian=-
02-01-2008, 14:05
Ale mam nadzieję, że jak "fachowcy" kopią i zepsuje im się sprzęt, to za przestój nie płacę ?? :)

cyprinus
02-01-2008, 16:11
Najlepiej uzgodnij cenę pełnego zakresu pracy- zapłacisz gdy zrobią.

marcin_u
02-01-2008, 20:30
Ale mam nadzieję, że jak "fachowcy" kopią i zepsuje im się sprzęt, to za przestój nie płacę ?? :)

teoretycznie to nie płacisz,ale jak nie bedziesz ich cały czas pilnował to nawet niebedziesz wiedział ile bedzie postojow. dlatego kopiac tak duzy staw umawiaj sie na całosc kopania a nie za godziny bo wtedy nie interesuje cie ile kopia i jakie maja problemy.
ja za staw pow ok 400m2 i głebokosci srednio 1,5m załaciłem 3400zł (a miałem wyceny nawet za ponad 9tys)

-=Damian=-
03-01-2008, 06:02
U mnie jak na razie szykuje się wydatek rzędu 35 tys. :(

Rachunek prosty:
2250 m2 x 2,5 m = 5625 m3
Nie znalazłem jeszcze tańszego fachowca niż 6 zł / m3

Co po przemnożeniu daje mi

5625 m3 x 6 zł/m3 = 33 750 zł

No chyba, że coś pomyliłem :)

brzoza70
03-01-2008, 07:31
Chcesz, aby taką ilość ziemi wykopał jeden człowiek :o :o :o . Chyba zapomniałeś, że tą ziemię trzeba jeszcze odwieźć. Nieśmiało dodam, że koparką wyjdzie i szybciej i taniej.

-=Damian=-
03-01-2008, 08:10
Chcesz, aby taką ilość ziemi wykopał jeden człowiek :o :o :o . Chyba zapomniałeś, że tą ziemię trzeba jeszcze odwieźć. Nieśmiało dodam, że koparką wyjdzie i szybciej i taniej.

Więc co proponujesz ??

Ziemię mam gdzie roplantować, bo mam działkę o powierzchni prawie 5 ha i mam od kogo pożyczyć koparko-ładowarkę za przysłowiowe "Bóg zapłać" :)

cyprinus
03-01-2008, 15:53
Sprzwdzałeś jakie masz wahania wody w gruncie ( chyba, że staw wyłożysz folią, wtedy to mniej istotne ) ? Ja swoj staw zamierzam pogłębić. Zrobiłem odkrywkę i obserwowałem. Potem wykopałem staw ( około 3 m w głąb ) i miałem około 1,5 m słupa wody - w sam raz do kąpieli. Niedawno mieliśmy suche lata i wtedy poziom opadł poniżej 1 m.

-=Damian=-
03-01-2008, 18:06
Nie opodal stawu płynie rów melioracyjny, w którym zawsze jest woda.

Wody gruntowe są bardzo wysoko, studnia ma 4 kręgi (jeden na powierzchni) i dwa zawsze są pod wodą, ale fakt odkrywki nie robiłem.

-=Damian=-
03-01-2008, 18:08
Aha,
I ostatnio wkopywałem taki mały zbiorniczek (ok 2 000 l) to na poziomie 60 - 70 cm zaczęła mi się piętrzyć woda, tak że po 20 minutach miałem ją ponad kostki.

Mało tego od w/w głębokości natrafiłem na glinę.

Śmiem więc przypuszczać, że wody się nazbiera....

mariano18
05-01-2008, 15:14
Czy jazda na stawie ,na łyżwach aż tak bardzo źle wpływa na kondycje ryb ??

cyprinus
08-01-2008, 19:27
Nie, pod warunkiem, że nie wpadniesz do przerębla i nie zachwiejesz bilansu tlenowego ...

_weynrob_
09-01-2008, 00:40
hej cyprinus
czy uwazasz ze juz powinno sie robic przereble na stawie takim jak mój?
a moze go lepiej tylko odsniezyc deko?
nic na razie nie robiłem bo grypa mnie scieła z nóg
dopuszczałem przed zamarznieciem sporo swierzej natlenionej dobrze wody ale wole dmuchac na zimne po zimie sprzed 2 lat;/

cyprinus
09-01-2008, 11:53
Wszystko zależy od ilości i wielkości ryb , ilości rozkładającej się materii , kubatury etc. Przerębel prawie nic nie daje oprócz możliwości sprawdzenia, czy duszące się ryby nie próbują łapać powietrza atmosferycznego. Chyba, że będzie bardzo duży (falowanie). Najlepiej byłoby sprawdzić tlenomierzem. Karp wytrzymuje nawet poniżej 2 mg O2/l , ale są też gatunki wrażliwsze. Jeśli będzie 5 mg , to bez paniki.

_weynrob_
09-01-2008, 11:56
Wszystko zależy od ilości i wielkości ryb , ilości rozkładającej się materii , kubatury etc. Przerębel prawie nic nie daje oprócz możliwości sprawdzenia, czy duszące się ryby nie próbują łapać powietrza atmosferycznego. Chyba, że będzie bardzo duży (falowanie). Najlepiej byłoby sprawdzić tlenomierzem. Karp wytrzymuje nawet poniżej 2 mg O2/l , ale są też gatunki wrażliwsze. Jeśli będzie 5 mg , to bez paniki.

na razie zero paniki-jakbym nie chorował odsniezyłbym staw-bo z przereblami znam temat na co sie przydają:)
ew odpale pompe i doleje ze 150 tys litrów natlenionej wody:)
thx i pozdrawiam

gentile
12-01-2008, 21:06
U mnie jak na razie szykuje się wydatek rzędu 35 tys. :(

Rachunek prosty:
2250 m2 x 2,5 m = 5625 m3
Nie znalazłem jeszcze tańszego fachowca niż 6 zł / m3

Co po przemnożeniu daje mi

5625 m3 x 6 zł/m3 = 33 750 zł

No chyba, że coś pomyliłem :)

Chyba jednak tak. To tylko samo wydobycie tych m3, zakładając że facet jednorazowo wykopie na odkład rachunek się zgadza. Przestanie się zgadzac wtedy kiedy okaże się że wydobyty urobek trzeba będzie przemieścić dalej żeby móc wykopać staw w założonym kształcie. Przy tych rozmiarach akwenu- ok 50x50m będzie to nieuniknione. Chyba ze na bieżąco ziemia zostanie rozepchnięta spychaczem. Inaczej, przy zasięgu koparki ok 12m może wystąpić koniecznośc nawet kilkukrotnych przerzutów a to niestety zwielokrotni cenę. Przerabiałem to u siebie przy kopaniu stawu o powierzchni 1ha

_weynrob_
13-01-2008, 09:04
uwazam ze najlepsza opcja jest cos takiego jak u mnie
-wyznaczyłem palikami staw-ustaliłem głebokosc-i szukałem goscia do roboty
-zasada była prosta-tu ma byc taki i taki staw a ziemia z niego wykopana ma byc rozepchnieta na tym terenie-nie interesuje mnie jak to zrobisz czym i w jakim czasie-cena?
zaczeło sie od 20 tys u najdrozszego skonczyło na 10 u tego co ta robote wykonał
i tak staw został wykopany
plusy takiego układu to to ze nie interesuje mnie ile pali kamaz na godz ile razy pospuła sie koparka jak jest sucho do kopania jak sie co obrywa kiedy brakło paliwa-i tysiace innych rzeczy którymi zaskoczy cie kazdy niemal wyonawca :D:D

nie wyobrazam sobie kopania na godziny-a widziałem takie manewry-i skutek zawsze był ten sam--wk....inwestora :D

gentile
13-01-2008, 11:35
Epicką martyrologię z "fachowcami" od kopania dołków w ziemi swego czasu opisałem dosć szczegółowo. Początki były takie ze faktycznie ustliliśmy zakres, głębokość itp. Tyle że chłop żywemu nie przepusci i kantuje przy każdej nadarzajacej sie okazji, np udaje że "nie rozumie" co to głębokosć i od jakiego miejsca ją mierzyć. Zawsze "wymierzy" tak żeby wykopać jak najmniej a wziąć jak najwiecej kasy. Jeden z moich "fachowców" np szedł zaparte i twierdził ze nie wie co to jest metr(!) (autentyk). Wszyscy brali zaliczki i... zgodnie z przyjętym, misternym planem umykali z placu budowy po krótkim, rytualnym markowaniu roboty.
Przedostatni był na tyle nieprofesjonalny w swoim procederze ze nieopatrznie podpisał umowę. W efekcie po tradycyjnym przywłaszczeniu zaliczki i równie tradycyjnej ucieczce trafił przed sąd. Sprawę rzecz jasna z kretesem przegrał. Ostatnio wpłacił ostatnią ratę z zasądzonej kwoty. W sumie zwrócił w zębach 12 tys plus koszta sądowe, (ekspertyzy) 4 tys, koszt adwokata i ustawowe odsetki. W sumie wyszedł z tego interesu w przysłowiowych skarpetkach.

Całe szczescie ze sprawa miała swój epilog w czasach " okrutnego reżimu krwawych Kaczorów". Teraz, w atmosferze zaufania, tolerancji i miłości złodziej zapewne wygrałby ją w cuglach i dostał odszkodowanie za straty moralne, tudzież łamanie swobód obywatelskich i praw człowieka.

_weynrob_
13-01-2008, 19:27
Epicką martyrologię z "fachowcami" od kopania dołków w ziemi swego czasu opisałem dosć szczegółowo. Początki były takie ze faktycznie ustliliśmy zakres, głębokość itp. Tyle że chłop żywemu nie przepusci i kantuje przy każdej nadarzajacej sie okazji, np udaje że "nie rozumie" co to głębokosć i od jakiego miejsca ją mierzyć. Zawsze "wymierzy" tak żeby wykopać jak najmniej a wziąć jak najwiecej kasy. Jeden z moich "fachowców" np szedł zaparte i twierdził ze nie wie co to jest metr(!) (autentyk). Wszyscy brali zaliczki i... zgodnie z przyjętym, misternym planem umykali z placu budowy po krótkim, rytualnym markowaniu roboty.
Przedostatni był na tyle nieprofesjonalny w swoim procederze ze nieopatrznie podpisał umowę. W efekcie po tradycyjnym przywłaszczeniu zaliczki i równie tradycyjnej ucieczce trafił przed sąd. Sprawę rzecz jasna z kretesem przegrał. Ostatnio wpłacił ostatnią ratę z zasądzonej kwoty. W sumie zwrócił w zębach 12 tys plus koszta sądowe, (ekspertyzy) 4 tys, koszt adwokata i ustawowe odsetki. W sumie wyszedł z tego interesu w przysłowiowych skarpetkach.

Całe szczescie ze sprawa miała swój epilog w czasach " okrutnego reżimu krwawych Kaczorów". Teraz, w atmosferze zaufania, tolerancji i miłości złodziej zapewne wygrałby ją w cuglach i dostał odszkodowanie za straty moralne, tudzież łamanie swobód obywatelskich i praw człowieka.

:D:D:D

ja miałem tego farta ze mój wykonawca wszystko kumał w locie
był nawet na tyle profesjonalny ze niwelatorem mierzył głebokosci w stawie coby nie wykopac za duzo :D
ale i tak na koniec płakał ze wyszedl na tej robocie jak przysłowiowy zabłocki:)
ja jestem zadowolony bo naprawde ch....mnie co interesowało-a przeboi mieli co niemiara-za które z chęcią przyjeliby zapłate :D

a tak wogóle to dopuszczam wody do stawu - mysle ze to najlepsza metoda na zimę - na wiosne sie okaże czy pomysł jest trafiony

pozdr

PS.z zaliczek w takich sytuacjach wyleczyłem sie juz dawno temu :)
rzecz jasna po doswiadczeniach życiowych :D

gentile
13-01-2008, 20:00
W mojej okolicy problem polegał na mafijnym porozumieniu branżowym, zgodnie z którym wszyscy okoliczni kreci(kopacze dziur) nie zaczynali roboty bez zaliczki. Ale po sądowych perypetiach przynajmniej jeden z nich chyba się z tego wyleczył.
Jako że to mó jubileuszowy 100 post to uświetnie go wklejeniem fotki mojego stawu w zimowej szacie :)
Niestety z komóry wiec jakosć marna, pozdrówka i powodzonka w dolewaniu, na to zawsze dobra okazja :)
http://images32.fotosik.pl/50/7ce7ce6c9f6aff21med.jpg

_weynrob_
14-01-2008, 07:56
zajebista fotka-pisze o treści :) nie jakosci :wink:
juz wiem ze tam kiedys połowimy wspolnie i .....itp :D

cyprinus
16-01-2008, 16:37
Zasłyszałem niedawno, że przeprowadzano kontrole dotyczące legalności przydomowych stawów - okolice Jeleniej Góry. Ponoć kary mogą być znaczne. Nawet 50000 zł. Nie wiem, jaką metodą obliczają karę. Jedno jest pewne - droga na skróty nie popłaca. A swoją drogą, skąd szacowny urząd wie o istnieniu stawów wykonanych bez zezwolenia ? Żyćliwy ?

_weynrob_
17-01-2008, 07:24
Zasłyszałem niedawno, że przeprowadzano kontrole dotyczące legalności przydomowych stawów - okolice Jeleniej Góry. Ponoć kary mogą być znaczne. Nawet 50000 zł. Nie wiem, jaką metodą obliczają karę. Jedno jest pewne - droga na skróty nie popłaca. A swoją drogą, skąd szacowny urząd wie o istnieniu stawów wykonanych bez zezwolenia ? Żyćliwy ?

z całym "szacunkiem" do urzedników ale mi moga naskoczyc :D:D
ja mam legalnie wykopany na zgłoszenie w gminie i nie kopałem go nocą :D
i nawadniam z niego sad :D:D a wiec obiekt melioracji specjalnej :D

cyprinus
18-01-2008, 20:38
Jesteś pewien , że nadal zezwolenia na obiekty melioracji szczególnej wydaje Urząd Gminy ? Dawałeś jakąś mapkę czy projekt ?

gentile
18-01-2008, 22:16
Widze ze ktoś chce mnie nastraszyć :)
Jakoś 3 lata po wykopaniu żadna urzednicza gnida jeszcze sie do mnie nie przyssała. Na działce byly nawet dwie osoby z gminy, ucieliśmy sobie pogawedkę, pytali czy sa ryby, profilaktycznie sciemniłem ze zawsze było tu bagno- sadzawka, zostało tylko odmulone i wybagrowane. Odpukać jakoś na razie mam spokój. Na szczescie do Jeleniej Góry ode mnie daleko a i do roli jelenia mi niespieszno :)

_weynrob_
19-01-2008, 07:32
Jesteś pewien , że nadal zezwolenia na obiekty melioracji szczególnej wydaje Urząd Gminy ? Dawałeś jakąś mapkę czy projekt ?

złozyłem u nich mapke z narysowanym stawem i z dopiskiem ze od 1 lipca bede kopał staw w celach gromadzenia wody opadowej do podlewania reszty działki
nie wnosili zadnego sprzeciwu przyjechała koparka z kamazem i do przodu :D
jakas babka tylko z melioracji próbowała mnie straszyc prokuratorem czy innym osobnikiem - ze niby niszcze im infrastrukture melioracyjną - ale szybko jej to z głowy wybiłem i do dzisiaj jest spokój
a na dodatek w tamtych czasach sprawdzałem zgodnosc z prawem tego co robie i nie było zadnych przeciwwskazan :wink:

-=Damian=-
20-01-2008, 19:14
_weynrob_ niestety na dzień dzisiejszy nawet dla obiektów melioracji specjalnej potrzebny jest operat wodno-prawny (pozwolenie na budowę nie koniecznie)

Ja mam o tyle przesrane, że moja działka leży w otulinie Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej i muszę mieć:
- decyzję o warunkach zabudowy
- operat wodno-prawny
- pozwolenie na budowę

Dokumentacja do dnia dzisiejszego zajęła mi prawie pół roku (fakt, że trochę się ociągałem) i jest robiona przez architekta, który ma uprawnienia z urzędu melioracji.

Jak na razie wszystko stanęło w gminie (kwestia decyzji o warunkach zabudowy), mają czas do 8 lutego na odpowiedź.

Co myślicie o moim pomyśle:
"Kupić za 25-30 tys. koparko-ładowarkę Ostrówek K162 (głębokości kopania do 5 metrów) i wyryć ten staw samemu, rozplantować ziemię, a potem sprzedać nawet za 20 tys."

Pozdrawiam
Damian

lump praski
20-01-2008, 20:27
A jak tam wojna z wydra ? Zasluzone zwyciestwo ?

_weynrob_
21-01-2008, 06:38
re damian
mysle ze z ostrówkiem to kiepski pomysł
kupa czasu i problemów
no chyba ze chcesz wykopac staw 5x5 m
szukaj koparki jak najwiekszej najlepiej takiej 1.5 m3 i umawiaj sie od całosci roboty
pozdr

gentile
21-01-2008, 11:43
Typ sprzetu zależy od rodzaju podłoża w którym będzie kopany staw. Jeśli jest to podmokły teren łąkowy, żadna koparko ładowarka kołowa nie ma szans. Tylko gąsiennicowe, czasem, tak jak u mnie to nie wystarcza, konieczne sa specjalne podkłady-materace żeby maszyna mogła stabilnie pracować i nie zapadła się w podłożu. Zakupu nie polecam, po pierwsze trzeba umiec to obsługiwac, usuwać usterki i awarie a te są wrecz codziennoscią przy używanych maszynach tego typu.

-=Damian=-
21-01-2008, 16:01
Skoro tak, to została tylko jedna możliwość. Szukać fachowca, który zrobi to tanio, szybko i sprawnie.

Dzięki za cenne rady.

_weynrob_
26-01-2008, 09:18
a u mnie własnie wczoraj rozmarzł staw :)
mysle ze wszelkie problemy zwiazane z zimą zostały zażegnane :)
a dzisiaj jest tam piekna fala i wody 10 cm mniej niz poziom gruntu :wink:
może sie nie przejechac ze spiningiem na szczupaki? :)
pozdrawiam wszystkich fanatyków wędkarstwa i kopania własnych stawów

cyprinus
29-01-2008, 20:41
Oszczędź szczupaki, w końcu niedługo będzie tarło !

_weynrob_
30-01-2008, 06:53
Oszczędź szczupaki, w końcu niedługo będzie tarło !

wiem wiem - tak dla przekory troche to pisałem :)
pozdrawiam

gentile
02-02-2008, 18:54
Tak się zastanawiam czy na wiosnę ingerować w mój naturalnie powstały ekosystem i wpuszczac narybek innych gatunków. Teraz, wskutek samozarybienia mam lina, karasia, płoć, szczupaka, i trochę drobnego chwastu, śliz, koza, strzebla przekopowa. Na poczatku rozważałem karpia ale po namyśle doszedłem do wniosku ze zrobi mi z akwenu chlewik, zamuli odchodami a woda straci przejrzystosć, teraz jest prawie krystaliczna. Zastanawiałem sie też nad węgorzem ale podobno to przysmak wydry...i po osiągnieciu dojrzałosci wyniesie sie na tarło bo rzekę ma w poblizu.
Jak tam wasze doswiadczenia w zarybianiu?
Pozdrawiam stawiarzy

_weynrob_
03-02-2008, 11:08
Tak się zastanawiam czy na wiosnę ingerować w mój naturalnie powstały ekosystem i wpuszczac narybek innych gatunków. Teraz, wskutek samozarybienia mam lina, karasia, płoć, szczupaka, i trochę drobnego chwastu, śliz, koza, strzebla przekopowa. Na poczatku rozważałem karpia ale po namyśle doszedłem do wniosku ze zrobi mi z akwenu chlewik, zamuli odchodami a woda straci przejrzystosć, teraz jest prawie krystaliczna. Zastanawiałem sie też nad węgorzem ale podobno to przysmak wydry...i po osiągnieciu dojrzałosci wyniesie sie na tarło bo rzekę ma w poblizu.
Jak tam wasze doswiadczenia w zarybianiu?
Pozdrawiam stawiarzy

mysle ze z karpiem przesadzasz - nie wyobrazam sobie stawu bez karpia :wink: rozsadna ilosc nic złego nie zrobi
a jak ten węgorz do tej rzeki sie przedostanie? to staw przepływowy? bo chyba nie sadzisz za tam zapełźnie jak wąż :)
ja wpuszczałem węgorze ale okazały sie najmniej odporne na zime 2 lata temu - moze jeszcze spróbuje wpuscic ale tylko przy okazyjnym zakupie
dopusc suma i jesiotra - z jesiotrem tylko jest taki problem ze jak jest mało naturalnego pokarmu-a tak bywa w nowych stawach to bedzie bardzo wolno rósł- a dokarmianie to problem-ale na wedke duzy jesiotr to bajka :)
sum jest OK szybko rosnie itp itd :)
warto miec pare amurów dla niezłych atrakcji podczas połowu
no i to chyba wszystko co mam do napisania w tym temacie
pozdr

gentile
03-02-2008, 17:18
No moze trochę karpii wpuszcze ale nie więcej niz 100, będą za kilka lat atrakcją wedkarska. A co do wegorzy, to niejednokrotnie słyszałem ze migrują bezproblemowo po łąkach, przenoszac sie z akwenu do akwenu. Mój staw od rowu dzieli tylko grobla, rów wpada do rzeki tak wiec zadanie ułatwione. Pytanie czy sum po osiagnieciu rozmiarów średniego odkurzacza nie wchłonie innych mieszkańców stawu?
Pozdrawiam

sprite1990
03-02-2008, 19:59
Jak byscie doradzili z zarybianiem stawu mam staw 35 na 30 głębokosc max to 2 metry z kawałkiem jest na dnie roslinnosc podwodna ja mysle nad wpuszczeniem karpia amura co jeszcze w i jakich ilosciach ???

_weynrob_
04-02-2008, 06:29
No moze trochę karpii wpuszcze ale nie więcej niz 100, będą za kilka lat atrakcją wedkarska. A co do wegorzy, to niejednokrotnie słyszałem ze migrują bezproblemowo po łąkach, przenoszac sie z akwenu do akwenu. Mój staw od rowu dzieli tylko grobla, rów wpada do rzeki tak wiec zadanie ułatwione. Pytanie czy sum po osiagnieciu rozmiarów średniego odkurzacza nie wchłonie innych mieszkańców stawu?
Pozdrawiam

ja tez słyszałem te opowieści ale w nie jakos nie wierze :)
sum jest w miare łatwy do odłowu na wędke wiec powinno sie go odłowic do czsu osiagniecia wielkosci odkurzacza :D a żarłoczny to jest faktycznie - ale ma tez inne plusy :wink:
pozdr

_weynrob_
04-02-2008, 06:30
Jak byscie doradzili z zarybianiem stawu mam staw 35 na 30 głębokosc max to 2 metry z kawałkiem jest na dnie roslinnosc podwodna ja mysle nad wpuszczeniem karpia amura co jeszcze w i jakich ilosciach ???

wszystkiego wpusc w rozsądnych ilosciach
jak bedzie za duzo dopusc szczupaka i suma i zaraz ilosc ci sie zredukuje :)

cyprinus
08-02-2008, 11:50
Do takiego stawu , nie planując ingerencji w postaci dokarmiania, odłowów, napowietrzania zimą etc - należy wpuścić dosłownie kilka ryb. Przewidując ingerencję - można to zwielokrotnić.
Gentile - jesiotry chodowane w polikulturze z karpiem i innymi rybami żerującymi na dnie często głodują. Należy dokarmiać je granulatem , który naruralnie będą jadły też inne ryby.
Sum ma wąski przełyk, więc stanowi zagrożenie dla populacji wtedy, gdy osiągnie duże rozmiary. Ale wtedy może połknąć prawie wszystko.

sprite1990
10-02-2008, 19:15
Jak myslicie czym najlepiej obsadzic staw jakimi drzewkami zeby było ładnie

cyprinus
13-02-2008, 17:06
Najlepiej iglastymi - nie będziesz miał problemów z gnijącymi liśćmi.

-=Damian=-
12-03-2008, 13:20
Walka trwa...

Jak na razie było u mnie trzech fachowców, a w niedzielę spotykam się z czwartym :)

Żeby było śmiesznie:

1) Kolega - po znajomości policzył mi 70 000 PLN (myślałem, że spadnę z krzesła jak usłyszałem)

2) W miarę fachowo, rozejrzał się, policzył 7zł za 1 m3, co dało 42 000 PLN (dalej drogo i to zaje... drogo)

3) Podejście jak na razie najlepsze, duża koparka (1,5 m3 łyżka) - całość wraz z rozplantowaniem ziemi wyszła 25 000 PLN

4) ???? - jeszcze nie wiem, ale widziałem jak u moich znajomych wykopał staw (fakt, że o powierzchni 750 m2 - trzy razy mniejszy niż mój), ale policzył za to 5 000 PLN ze skarpowaniem, rozplantowaniem ziemi, itd.. Mam nadzieję, że rachunek jaki mi przedstawi to 15 000 PLN (analogicznie co do wielkości stawu). Co będzie napiszę później...

Pzdr

_weynrob_
12-03-2008, 15:25
70000 ? :D:D
to on chyba chciał to recznie kopac i dlatego tak to wycenił :D teraz ręczna robota jest w cenie :D

u nas ceny usług sie znaczaco nie zmieniły od lat i uwazam ze 5 zł za m3 z rozwiezieniem i wyrównaniem ziemi to max cena-ja płaciłem 3 zł mysle ze teraz za 4 bym to samo zrobił -ale co kraj to obyczaj :)

pozdr i informuj jak ci idzie :wink:

cyprinus
12-03-2008, 15:50
Spotkałem się kiedyś z ciekawą metodą kopania stawu przy użyciu trotylu.
Może wyjdzie taniej ?

-=Damian=-
12-03-2008, 21:32
Spotkałem się kiedyś z ciekawą metodą kopania stawu przy użyciu trotylu.
Może wyjdzie taniej ?

Może i taniej :)

Ciekaw jestem co na to sąsiedzi :)

I ze skarpowaniem chyba będzie trudniej...

Dam znać w niedzielę jak poszło :)

cyprinus
13-03-2008, 15:56
Skarpowania nie ma w ogóle. W ten sposób wykonano rowy odwadniające wewnątrz dużego stawu o podłożu torfowym. Niestety miejscami wyszło za głęboko... :wink:

-=Damian=-
13-03-2008, 21:10
To, że za głęboko to chyba nie problem :)

Przynajmniej nie ma problemu z poziomem wody w lecie...

Swoją drogą ciekawe gdzie można by zapytać się o koszta takiego przedsięwzięcia??

cyprinus
14-03-2008, 15:21
Obawiam się, że w tej chwili będzie z tym trudniej niż kiedyś. Jeśli to daleko od zabudowań, może wojsko by zechciało to wykonać legalnie.

KONIECZKO
17-03-2008, 20:33
Witam serdecznie Brać stawową od dłuższego czasu śledzę Wasze wypowiedzi. Wasze rady są bardzo fachowe z tego też powodu postanowiłem Was o coś zapytać: Jestem właścicielem małego stawiku 10*15 który wykopałem 10 lat temu wkoło rosną drzewa liściaste, a oto pytanie czy mogę ten staw bez jakiegokolwiek pozwolenia jakiegoś wrednego urzędasa Pogłębić i delikatnie poszerzyć. Staw znajduję się na mapce geodezyjnej jednak nie ma tam dokładnego wyliczenia w metrach w szerokości i głębokości. Próbowałem czegokolwiek dowiedzieć się w urzędach jednak zawsze mnie zbywano kazano wykopać go od podstaw ze wszystkimi pozwoleniami i krew mnie zalała. Proszę poradźcie mi coś. Pozdrawiam. Darek.

-=Damian=-
17-03-2008, 20:40
Są dwa podejścia :)

Jedno prezentuje weynrob :) - zgłosić do gminy i kopać

Drugie (tak jak było w moim przypadku) - załatwiać papiery od podstaw.

Ja po pół roku załatwiania papierologii (bo musiałem uzyskać warunki zabudowy, a to 90 dni + 21 geodeta i wypis z ośrodka geodezji + 21 dni operat wodnoprawny + 60 dni pozwolenia na budowę + 7 dni dziennik budowy) tracę już powoli cierpliwość do naszej wspaniałej biurokracji.

I weź pod uwagę to, że wszystko załatwia mi projektant, który ma wszystkie pozwolenia wodno - prawne.

Jak masz "cohones" to złóź w gminie zawiadomienie i zamawiaj koparę z ogromną łychą :)

Niestety u mnie ziemia należy do Rodzicielki i bałem się wepchnąć ją na minę.

Pzdr

KONIECZKO
17-03-2008, 20:52
Dzięki kolego serdecznie ale co ja mam zgłosić w Gminie że pogłębiam staw? To zaraz usłyszę milion pytań do.............? A propo koparki będzie problem bo woda w stawie prawie się wylewa w lato również opada max. 50cm. Mam koparkę linówkę 40 zł za godz. czy kopać gąsięnicówką z wielką łychą.? Pozdrawiam. Darek.

-=Damian=-
18-03-2008, 06:08
Dzięki kolego serdecznie ale co ja mam zgłosić w Gminie że pogłębiam staw? To zaraz usłyszę milion pytań do.............? A propo koparki będzie problem bo woda w stawie prawie się wylewa w lato również opada max. 50cm. Mam koparkę linówkę 40 zł za godz. czy kopać gąsięnicówką z wielką łychą.? Pozdrawiam. Darek.

Po to, że jeżeli jakiś "wspaniały" sąsiad zauważy wykopy na twojej działce i "uprzejmie" doniesie do odpowiednich organów to będziesz miał nie lada problem :(

Chociażby pogłębiając staw powinieneś uzyskać decyzję środowiskową (którą tak naprawdę uzyskujesz po złożeniu wniosku o warunki zabudowy).

Dla świętego spokoju lepiej jest złiżyć zawiadomienie w gminie (np. że masz zamiar uporządkować skarpy i oczyścić), bo w tym przypadku jesteś całkowicie kryty.

Co do koparki niestety nie mogę się wypowiedzieć, bo jak wspomniałem wcześniej walczę jeszcze z papierami :(

Powyżej opisałem moje poszukiwania fachowców.

P.S. W dniu dzisiejszym jadę spotkać się z kolejnym (podobno jest najtańszy) :)

_weynrob_
18-03-2008, 07:11
kolego konieczko

ja bym zrobił tak-jezeli nie chcesz powiekszyc stau 10x tylko np 2x to nigdzie nie chodx i nie pytaj tylko weź koparke i kop śmiało
co do mojego kopania to było pare lat temu i zgłoszenie wystarczyło do rozpoczecia prac teraz nie wiem jak jest
a co do kopania samego to wex pozadną koparke hydrauliczną i bedzie to njaszybciej i najsprawniej wykopane

pozdr

-=Damian=-
18-03-2008, 08:30
Dzisiaj był kolejny fachowie (ten co miał być najtańszy) i powiedział 30 - 35 tys :(

Ręce opadają :evil:

Dobrze, że zostało jeszcze dwóch z którymi się spotykam w tym tygodniu... :(

_weynrob_
18-03-2008, 13:44
Dzisiaj był kolejny fachowie (ten co miał być najtańszy) i powiedział 30 - 35 tys :(

Ręce opadają :evil:

Dobrze, że zostało jeszcze dwóch z którymi się spotykam w tym tygodniu... :(

jak duzy chcesz wykopac ten staw-pow i m3 ?
co chcesz zrobic z ziemia z wykopów?

-=Damian=-
18-03-2008, 14:12
2100 m2 powierzchn, czyli około 5000 m3 ziemi.

Działka na której będzie kopany to 3 ha, czyli 30 000 ziemi, więc myślę, że najtaniej i najwygodniej będzie roplantować.

-=Damian=-
18-03-2008, 14:12
2100 m2 powierzchni, czyli około 5000 m3 ziemi.

Działka na której będzie kopany to 3 ha, czyli 30 000 m2, więc myślę, że najtaniej i najwygodniej będzie roplantować cały urobek.

_weynrob_
19-03-2008, 06:33
2100 m2 powierzchni, czyli około 5000 m3 ziemi.

Działka na której będzie kopany to 3 ha, czyli 30 000 m2, więc myślę, że najtaniej i najwygodniej będzie roplantować cały urobek.

optymalna cena za to byłaby 15 tys ale to dzisiaj chyba nierealne ale za 20-max 25 tys powinno to sie wykopac
wszystko co wiecej to juz drogo wg mnie
poczukaj moze w okolicy gdzies jakiejs duuuzej budowy moze wykopaliby ci to po godzinach :) tak kumpel wykopał pod warszawa staw 1000m2 za 2000 zł bez rozpalntowania gleby-sam wykop- no ale wiem ze nie zawsze jest 1 maja :D
szukaj wiec dalej i targuj sie - na wiosne maja najmniej zlecen w tej branzy wiec moze ktos sie zdecyduje np za 4 zł z m3 z rozplantowaniem

pozdr

-=Damian=-
19-03-2008, 07:07
Wczoraj spotkałem się z kolejnym fachowcem :)

Jest poprawa - 4,5 zł za 1 m3 = 22 500 zł z rozplantowaniem, itd.. Fachowiec stwierdził, że jedyne co mi zostanie to wpuścić rybki do stawu.

Podobno cena do niewielkiej negocjacji, więc mam nadzieję, że utarguję jeszcze 1000 zł i podpiszę wstępną umowę (niestety wstępną, bo jeszcze zostało mi do załatwienia pozwolenie na budowę).

_weynrob_
19-03-2008, 10:34
Wczoraj spotkałem się z kolejnym fachowcem :)

Jest poprawa - 4,5 zł za 1 m3 = 22 500 zł z rozplantowaniem, itd.. Fachowiec stwierdził, że jedyne co mi zostanie to wpuścić rybki do stawu.

Podobno cena do niewielkiej negocjacji, więc mam nadzieję, że utarguję jeszcze 1000 zł i podpiszę wstępną umowę (niestety wstępną, bo jeszcze zostało mi do załatwienia pozwolenie na budowę).

no to juz jakis postep
zapytaj w urzedzie o taki temat
powiedz ze chcesz gromadzic w tym stawie wode do nawadniania reszty pola i co oni o tym mysla-jak na takiej podstawie wykopałem swój tylko na zgłoszenie

KONIECZKO
21-03-2008, 20:17
Witam chciałbym serdecznie podziękować za rady których mi udzieliliście zaraz po świętach atakuje urząd Ochrony Środowiska i zaczynam działać. Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Zdrowych pogodnych Świąt Wielkanocnych obfitujących w radosny,wiosenny nastrój i serdeczne spotkania w gronie rodziny i przyjaciół oraz nigdy nie wysychających STAWÓW. Z pozdrowieniami. Darek

marcin_u
05-05-2008, 21:48
staw 400m2 wykopałem rok temu i wpusciłem około 100szt małych karasi i linow (dzikie złowione przez wedkarzy).całe lato i jesien było widac wieczorami jak rybki wypływaja do gory i podjadaja to co pływa po wierzchu.teraz po zimie mimo ze jest juz cieplutko a staw jest bardzo nasłoneczniony nie widze tam ryb.czy to mozliwe ze np kaczki krzyzowki mi zjadły ryby bo cały czas przylatuja nad staw? czy moze cos innego sie z nimi stało bo innych zwierzat nie zaowazyłem przy stawie.
A moze rybki jeszcze siedza na dnie bo za wczesnie jeszcze zeby pokazywały sie na gorze? chyba tez nie zdechły bo bym zaowazyły pływajace.

cyprinus
06-05-2008, 16:57
Równie dobrze mogły sie udusić pod lodem i nienerwowo rozłozyć. Często nie widać trupów małych ryb. Na kaczki nie zwalaj...

KONIECZKO
06-05-2008, 19:35
Witaj Marcin nie przejmuj się że ryb nie widzisz bo ja dopiero dzisiaj na moim stawie 300 m2 zauważyłem małe stadka karsi i japonek.Chociaż jeszcze wczoraj też myślałem że wszystko mi zdechło. Nawey zaczęły skubać na robaka. Karaski są twarde i ciężko je wykończyć. A napewno kaczki tego nie zrobiły. Pozdrawiam. Darek

sprite1990
08-05-2008, 19:54
Mam pytanko czym dokarmiacie ryby w swoich stawch

adlerdarek
12-05-2008, 11:30
Na dzialce ktorej jestem posiadaczem od kilku tygodni znajduje sie oczko/stawik wodny. Na pierwszy rzut oka jest ono dosyc zaniedbane, oprocz zwalonego drzewa (niestety duzego) galezi, jest takze dosyc plytkie. Z drzewem i galeziami moze poradze sobie z pomoca sasiada, a w zasadzie jego sprzetu roliczego, ale jak zabrac sie do samego jego poglebienia.
Dzieki za wszystkie podpowiedzi
DA

marcin_u
12-05-2008, 12:16
Na dzialce ktorej jestem posiadaczem od kilku tygodni znajduje sie oczko/stawik wodny. Na pierwszy rzut oka jest ono dosyc zaniedbane, oprocz zwalonego drzewa (niestety duzego) galezi, jest takze dosyc plytkie. Z drzewem i galeziami moze poradze sobie z pomoca sasiada, a w zasadzie jego sprzetu roliczego, ale jak zabrac sie do samego jego poglebienia.
Dzieki za wszystkie podpowiedzi
DA

poszukaj w okolicy kogos z koparka linowa bo zwykła ma za mały zasieg zeby poglebic gdzies dalej

cyprinus
14-05-2008, 08:19
Niestety, tych koparek jest coraz mniej.
Ryby nalezy karmić, chyba że jest ich bardzo mało - w jeziorze nikt nie karmi ryb, w stawach hodowlanych karmi się intensywnie.

w.m.
12-06-2008, 19:36
Proszę o poradę jestem na etapie budowy stawu ( 15 m x 20 m ) za domem, który buduję.
Czym najlepiej wyłożyć dno lub brzegi, po to by brzegi się nie obrywały.
Czy jest na to prosty i zarazem tani sposób, aby takiej sytuacji uniknąć
Po pierwsze
1.Czy folia coś tutaj pomoże?
2.Zastanawiałem się nad odpadami z ogrodzeń betonowych czy czasem nimi nie wyłożyć brzegów ?

Nie wiem czy to dobre pomysły. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
w.m.

w.m.
12-06-2008, 19:36
Proszę o poradę jestem na etapie budowy stawu ( 15 m x 20 m ) za domem, który buduję.
Czym najlepiej wyłożyć dno lub brzegi, po to by brzegi się nie obrywały.
Czy jest na to prosty i zarazem tani sposób, aby takiej sytuacji uniknąć
Po pierwsze
1.Czy folia coś tutaj pomoże?
2.Zastanawiałem się nad odpadami z ogrodzeń betonowych czy czasem nimi nie wyłożyć brzegów ?

Nie wiem czy to dobre pomysły. Proszę o pomoc. Z góry dziękuję.
w.m.

cyprinus
16-06-2008, 18:49
Staw będzie miał wodę gruntową ? Jeśli tak, wystarczy nadać skarpom odpowiednie nachylenie i obsadzić roślinami.

noname11
25-06-2008, 10:39
hallo,

witam i pozdrawiam wszystkich uczestniczacych w dyskusji o budowie stawow,

sledzac kilka dosc interesujacych wypowiedzi chcialbym poruszyc temat koparki, ktora mozna takwoy staw wykonac lub istniejacy powiekszyc,

prosze o podpowiedz jakim sprzetem najefektywniej powinienem sie do tego zabrac ( konkretne modele i ich parametry )

chcialbym powiekszyc i poglebic istneijacy stawa na podlozu torf i glina ( ziemia klasy 6 ) powierzchnia okolo 5 tys m (2) tak aby rybki i natura go ksztaltujaca jak najpiekniej wzbogacila krajobraz z nim zwiazany ; ))

dziekuej i pozdrawiam z Pomorza

cyprinus
26-06-2008, 08:04
Taką powierzchnię najlepiej pogłębić spychaczem na szerokich gąsiennicach. Na tym etapie nie czas się wdawać w dywagacje o parametrach - sprawdź jaki sprzęt jest w pobliżu, sprawdź czy wjedzie. Jesli nie - koparka jeżdżąca po materacach i kilkakrotny przerzut ziemi. A to niestety kosztuje.

_weynrob_
26-06-2008, 17:23
Taką powierzchnię najlepiej pogłębić spychaczem na szerokich gąsiennicach. Na tym etapie nie czas się wdawać w dywagacje o parametrach - sprawdź jaki sprzęt jest w pobliżu, sprawdź czy wjedzie. Jesli nie - koparka jeżdżąca po materacach i kilkakrotny przerzut ziemi. A to niestety kosztuje.

nic dodac nic ujac
pozdr

a tak na marginesie co bys polecił jako profilaktyke w moim stawie przeciwko ew chorobom?
jest cos co mozna smiało zastosowac i nie bedzie to miało wpływu na efekt konsumpcyjny ? :)
pytam bo złowiłem pare ryb z hjakimis dziwnymi objawami :D nie chce sie wczuwac co to takiego a na zapas dałbym cos jako profilaktyke :)
wiem ze to absurd ale tak czasami tez trzeba

pozdr

cyprinus
27-06-2008, 08:38
Nie ma profilaktyki na wszystko. Najczęściej podaje się preparaty odkażające w czasie transportu, kąpiele podczas odłowów i w sezonie produkcyjnym ew. witaminy - minerały (polfamix dla ryb) do paszy.
Opisz objawy, może będę mógł Ci pomóc.

_weynrob_
27-06-2008, 21:08
wyglada to jak jakas rana ale nie wyglada to na uszkodzenia po np szczupaku
takie cos jakby po pijawce cholera wie jak to opisac
nastepnym razem postaram sie zrobic fotke i wkleic na forum
pozdr i spadam bo mam strasznie ch...dzisiaj humor:/

cyprinus
28-06-2008, 06:34
Jeśli miałeś na myśli krwawe wybroczyny, czasem mogą mieć charakter fizjologiczny tzn nie mający podłoża chorobowego.
Ślady po pijawkach są małe i okrągłe mniej więcej.
Jeśli nie masz śnięć, to nie szukaj dziury w całym.
Pozdrawiam

alpejczyk
28-06-2008, 08:00
A cóż zrobić skoro staw został wykopany na mojej łace, pow łaki 3ha, stawu 400m2 gł.około 1.5m bez żadnych zgłoszeń w gminie itd.
Zgłosić i czekać 30 dni liczac,że sie uda??

cyprinus
28-06-2008, 11:15
Chcesz zgłosić, że jakaś łachudra Ci staw na Twojej łące wykopała ?

dastin
07-07-2008, 05:50
witam
chce wykopac staw na dzialce ktora czesciowo jest przeznaczona pod budowe a czeciowo jest jako V i VI klasa ziemi jako pastwiska i na tej czesci chce kopac rozumiem ze mam to zglosic jako zbiornik na zbierani wody opadowej do wykorzystania do podlewania reszty podworka i uprawy (niby).
dzialka ma 33ary szerokosc dzialki jest 17,5m ile metrow musze zostawic odleglosci od sasiadow granicy aby bylo ok? staw chce wykopac o rozmiarach 20m x 9m i glebokosci okolo 2m ,tak aby zostawic po 4m od kazdej granicy. prosze o wskazowki i porady . PILNE.
pozdrawiam

_weynrob_
07-07-2008, 06:49
witam
chce wykopac staw na dzialce ktora czesciowo jest przeznaczona pod budowe a czeciowo jest jako V i VI klasa ziemi jako pastwiska i na tej czesci chce kopac rozumiem ze mam to zglosic jako zbiornik na zbierani wody opadowej do wykorzystania do podlewania reszty podworka i uprawy (niby).
dzialka ma 33ary szerokosc dzialki jest 17,5m ile metrow musze zostawic odleglosci od sasiadow granicy aby bylo ok? staw chce wykopac o rozmiarach 20m x 9m i glebokosci okolo 2m ,tak aby zostawic po 4m od kazdej granicy. prosze o wskazowki i porady . PILNE.
pozdrawiam

mysle ze bedzie 4 m OK
dowiedz sie tylko dokładnie czy jeszcze ten numer przechodzi-jak ja kopałem to przechodził-aczkolwiek mój staw jest ok 13 razy mniejszy od pozostałej pow :wink:
pozdr

cyprinus
08-07-2008, 08:27
Zazwyczaj regulują to przepisy - radzę dowiedzieć się w stosownym urzędzie.

mkrzysiek
14-07-2008, 20:01
mam pytanie:
w moim stawie niestety zabrakło tlenu, gdy kilka ryb zdechło ja wyłapałem resztę i uśmierciłem, czy te ryby nadają się do jedzenia?

_weynrob_
15-07-2008, 07:15
mam pytanie:
w moim stawie niestety zabrakło tlenu, gdy kilka ryb zdechło ja wyłapałem resztę i uśmierciłem, czy te ryby nadają się do jedzenia?

kretynska prowokacja

cyprinus
15-07-2008, 16:09
Skąd wiesz, że zabrakło tlenu ?
Uśmiercone ryby zapewne nadają się do jedzenia, chyba , że przyczyna śmierci była inna.

mkrzysiek
15-07-2008, 19:29
dzięki cyprinus za odpowiedź



nie jestem pewny co do przyczyny
rano gdy przyjechałem nad staw ryby pływały po wierzchu i 'łapały' powietrze.
na drugi dzień kilka ryb zdechło.

cyprinus
16-07-2008, 18:03
Czy w wodzie jest silny zakwit ? Ile było ryb i jakiej wielkości na m2 ? Jaka jest głębokość stawu ? Czy ma dopływ , np z rowu melioracyjnego ? Jaki jest odczyn wody?

-=Damian=-
18-08-2008, 15:51
Witam ponownie :)

Pragnę poinformować, iż po 11 miesiącach starań uzyskałem pozwolenie na budowę stawu ziemnego o powierzchni 2100 m2 :)

Moim zdaniem jest to istna żenada, że człowiek, który chce zrobić dobrze sobie, ale też i w dużej mierze dla otoczenia (gospodarka wodna, zbiornik retencyjny) musi się zmagać przez prawie rok z cholernymi urzędasami.

Wszystko na to wskazuje, że będę musiał odłożyć budowę do przyszłego roku (kwiecień, maj)

Pozdrawiam

slonko5
25-08-2008, 10:53
Witam,
proszę o pomoc. Mam wykopany staw teraz potrzebuję namiarów na kogoś kto ma sprzęt i jest w stanie wyrównać nam działkę. Chodzi mi o sprawdzone osoby z ładowarką i równiarką z POMORSKIEGO, trasa Gdańsk-Kościerzyna.
Z góry dzięki

sub_zero
17-09-2008, 21:47
Witam
Mam kawałek ziemi rolnej na której chciałbym wykopać niewielki staw ok. 20 na 30 metrów. Z tego co tutaj wyczytałem aby wszystko było legalne i nie do podważenia muszę uzyskać pozwolenie wodnoprawne i pozwolenie na budowę. Czy ktoś mógłby napisać ile będzie mnie w przybliżeniu kosztować uzyskanie wszystkich niezbędnych zezwoleń? Od czego zacząć i gdzie najpierw się udać?
Pozdrawiam

prawus
18-09-2008, 10:47
wystąp do starostwa - na działce rolnej budowa stawu w celu melioracji specjalnej - gromadzenie wody do podlewania - po 30 dniach jak nie będzie sprzeciwu starostwa buduj - nie potrzeba projektu budowlanego - rolnicy mają lepiej

jas0
18-09-2008, 12:47
Czy mógłbyś podać podstawę prawną pozwalającą na takie rozwiązanie?
Jestem w trakcie załatwiania pozwolenia wodnoprawnego i troche zaczyna mnie przerażać walka z urzędnikami.

prawus
19-09-2008, 10:18
ja tak zrobiłem ( też przeczytałem na forum) napisałem pismo - jestem rolnikiem teren na którym chciałem zrobić staw( 220m2) jest rolny , nie było sprzeciwu starostwa i już - podstawy prawnej nie znam

-=Damian=-
04-10-2008, 20:00
ja tak zrobiłem ( też przeczytałem na forum) napisałem pismo - jestem rolnikiem teren na którym chciałem zrobić staw( 220m2) jest rolny , nie było sprzeciwu starostwa i już - podstawy prawnej nie znam

To szkoda, że nie znasz... Być może jest to wina niedouczonych urzędników. Na dzień dzisiejszy każdu obiekt melioracji wodnej powyżej 30m2 wymaga operatu wodnoprawnego oraz zgody gminnej spółki wodnej.

Wyobraź sobie, że każdy sobie kopie staw i tym samym narusza sieć drenarską.

Jak dla mnie western...

jas0
07-10-2008, 10:05
[quote="-=Damian=-"
To szkoda, że nie znasz... Być może jest to wina niedouczonych urzędników. Na dzień dzisiejszy każdu obiekt melioracji wodnej powyżej 30m2 wymaga operatu wodnoprawnego oraz zgody gminnej spółki wodnej.
[/quote]

prawus ma rację.
Rzeczywiście, budowa stawu do nawadniania terenu, jako urządzenia melioracji wodnych szczegółowych, nie wymaga pozwolenia na budowę (art. 29.9 prawa budowlanego). Ale gdybyś w takim stawie chciał hodować ryby, to pozwolenie jest już wymagane: paranoja, co nie?
Operat wodnoprawny jest niestety potrzebny w obu przypadkach.

-=Damian=-
15-10-2008, 22:23
[quote="-=Damian=-"
To szkoda, że nie znasz... Być może jest to wina niedouczonych urzędników. Na dzień dzisiejszy każdu obiekt melioracji wodnej powyżej 30m2 wymaga operatu wodnoprawnego oraz zgody gminnej spółki wodnej.


prawus ma rację.
Rzeczywiście, budowa stawu do nawadniania terenu, jako urządzenia melioracji wodnych szczegółowych, nie wymaga pozwolenia na budowę (art. 29.9 prawa budowlanego). Ale gdybyś w takim stawie chciał hodować ryby, to pozwolenie jest już wymagane: paranoja, co nie?
Operat wodnoprawny jest niestety potrzebny w obu przypadkach.[/quote]

Przepraszam, mój błąd.

W poprzednich postach pisałem iż teren na którym będę kopał staw to otulina Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej i w takim przypadku pozwolenie na budowę jest w 100% wymagane.

Jeżeli teren pod budowę, nie jest "jakiś specyficzny" to rzeczywiście wystarczy operat wodno-prawny oraz zgłoszenie w gminie. Jeżeli gmina nie zawiadomi listem poleconym w przeciągu 30 dni od zgłoszenia, można śmiało wjeżdzać ciężkim sprzętem :)

dess1
29-10-2008, 22:05
Witam ponownie :)

Pragnę poinformować, iż po 11 miesiącach starań uzyskałem pozwolenie na budowę stawu ziemnego o powierzchni 2100 m2 :)

Moim zdaniem jest to istna żenada, że człowiek, który chce zrobić dobrze sobie, ale też i w dużej mierze dla otoczenia (gospodarka wodna, zbiornik retencyjny) musi się zmagać przez prawie rok z cholernymi urzędasami.

Pozdrawiam

Damian ,czy mógłbyś choć w przybliżeniu podać ile przez ten cały czas wydałeś kasy na to zezwolenie? Bardzo mnie to interesuje a pewnie innych też.Bo grandą jest opieszałość ale pewnie jeszcze słono sobie za to policzyli.

-=Damian=-
30-10-2008, 07:22
Witam ponownie :)

Pragnę poinformować, iż po 11 miesiącach starań uzyskałem pozwolenie na budowę stawu ziemnego o powierzchni 2100 m2 :)

Moim zdaniem jest to istna żenada, że człowiek, który chce zrobić dobrze sobie, ale też i w dużej mierze dla otoczenia (gospodarka wodna, zbiornik retencyjny) musi się zmagać przez prawie rok z cholernymi urzędasami.

Pozdrawiam

Damian ,czy mógłbyś choć w przybliżeniu podać ile przez ten cały czas wydałeś kasy na to zezwolenie? Bardzo mnie to interesuje a pewnie innych też.Bo grandą jest opieszałość ale pewnie jeszcze słono sobie za to policzyli.

Architekt - 2500 PLN (projekt, operat, itd. ja tylko podpisywałem kwity)
Geodeta - 1200 PLN
Wypisy, wyrysy, itd - 300 PLN
Pozwolenie na budowę - 150 PLN

Razem: 4150 PLN

Mniej więcej tak to się przedstawia. Fakt, jak pisałem wcześniej, moja działka leży w otulinie Parku Krajobrazowego i wymagane jest przez to pozwolenie na budowę.

dess1
30-10-2008, 12:10
no właśnie......to dwie normalne pensje / przynajmniej w naszym regionie(/ I jak tu potem się dziwić że naród kombinuje jak może.
A może ktoś uważa że to normalna wysokość opłaty za pozwolenie zrobienia czegoś na swoim gruncie....?

cyprinus
31-10-2008, 05:48
Sądzę, że ceny były cokolwiek wygórowane, jak za zwykłą dziurę w ziemi.

-=Damian=-
31-10-2008, 07:00
Sądzę, że ceny były cokolwiek wygórowane, jak za zwykłą dziurę w ziemi.

Czy ja wiem??

Geodeta zawsze bieże kasę w zależności od ilości punktów do zbadania. U mnie były 4 punkty x 300 zł /szt.

Projektant musiał składać nie samo zgłoszenie z operatem, ale załatwiać tak jak pod normalną budowę, tzn:
- warunki zagospodarowania przestrzennego (3 mies)
- operat
- prokekt budowy

Dlatego trwało to tyle czasu i kosztowało tyle pieniędzy.

Projektant naprawdę jest w dechę i mogę go szczerze każdemu polecić.

cyprinus
31-10-2008, 08:06
To nie zmienia mojego poglądu na ten temat, że niektóre prace kosztują zbyt dużo. I nie wszystkie są potrzebne, bo np wykonanie stawu, który się napełnia wodą gruntową właściwie nie narusza stosunków wodnych, więc po diabła operat wodno prawny ? W przypadku pietrzenia wody oczywiście należy go zrobić. To jest jedno z kretyńskich ograniczeń biurokratycznych, napędzajacych robotę urzędnikom oraz wszystkim, którzy wykonują dokumentację.

dess1
31-10-2008, 12:30
Dokładnie i w 100% zgadzam się z przedmówcą. W tym kraju za byle pierd... trzeba płacić

pawelm
01-11-2008, 20:51
Rzeczywiście, budowa stawu do nawadniania terenu, jako urządzenia melioracji wodnych szczegółowych, nie wymaga pozwolenia na budowę (art. 29.9 prawa budowlanego). Ale gdybyś w takim stawie chciał hodować ryby, to pozwolenie jest już wymagane: paranoja, co nie?
Operat wodnoprawny jest niestety potrzebny w obu przypadkach.
...
Jeżeli teren pod budowę, nie jest "jakiś specyficzny" to rzeczywiście wystarczy operat wodno-prawny oraz zgłoszenie w gminie. Jeżeli gmina nie zawiadomi listem poleconym w przeciągu 30 dni od zgłoszenia, można śmiało wjeżdzać ciężkim sprzętem :)
Damian, u mnie temat ugrzązł w wydziale budownictwa na stwierdzeniu,
czy staw do nawadniania terenu jest "urządzeniem melioracji wodnych szczegółowych".
Piszesz "...stawu do nawadniania terenu, jako urządzenia melioracji wodnych szczegółowych",
ale w prawie budowlanym nigdzie nie ma zakwalifikowania takiego stawu jako tego typu urządzenia.
Nie ma go też zdaje się w prawie wodnym :(
Parę lat temu z prawa wodnego wyleciał fragment w przybliżeniu: "stawy rybne i inne podobne urządzenia"
w wyliczaniu urządzeń melioracji wodnych szczegółowych.
Panowie budowlańcy powiedzieli mi, że jeżeli urzędnik z wydziału środowiska etc. wyda potwierdzenie,
że staw do nawadniania jest urządzeniem melioracji wodnych szczegółowych,
to oni zgodzą się na załatwienie sprawy przez zgłoszenie.
W przeciwnym wypadku - mam uzyskać pozwolenie budowlane.
Czy dysponujesz może jakimś uzasadnieniem takiej kwalifikacji stawu do nawadniania?
To kluczowa sprawa w rozstrzygnięciu - zgłoszenie, czy pozwolenie.

-=Damian=-
02-11-2008, 15:46
Niestety... Interpretacja zawsze należy do urzędników :(

Jak się trafi wyjątkowy upierdliwiec z gminnej spółki wodnej to odwlecze Tobie całe załatwianie sprawy na kolejne dwa miesiące.

Moja rada:
"poszukaj dobrego architekta, który ma znajomości w gminie to w 99% wystarczy zgłoszenie" :D

Jeżeli nie wiesz jak, to zadzwoń do starostwa powiatowego lub urzędu miejskiego z zapytaniem, że chcesz wykopać staw, a oni zawsze mają jakiś znajomych architektów :D

W przeciwnym razie przygotuj się na pozwolenie budowlane.

cyprinus
03-11-2008, 15:24
Czyli nic się nie zmieniło. Znajomym sie nie odmawia, i tak to się kręci ...

_weynrob_
03-11-2008, 16:50
widze ze temat ozył :D:D

pozdrawiam wszystkich

a co do kopania to nie bawcie sie w papiery tylko zamawiac koparke i do przodu :wink:

prawus
10-11-2008, 17:11
pomóżcie- wykopałem staw 200 m2 głębokość max. 2,2 m ściany boczne murowane na dnie glina , całość została przez specjalistyczną firmę wyłożona folią grubości 2 mm na to wsypałem 50 t żwiru , napełniłem wodą i schodzi woda - może jest jakiś sposób na znalezienie przecieku bez wywalania tego żwiru - to praca ręczna ponad siły normalnego człowieka

_weynrob_
11-11-2008, 13:47
pomóżcie- wykopałem staw 200 m2 głębokość max. 2,2 m ściany boczne murowane na dnie glina , całość została przez specjalistyczną firmę wyłożona folią grubości 2 mm na to wsypałem 50 t żwiru , napełniłem wodą i schodzi woda - może jest jakiś sposób na znalezienie przecieku bez wywalania tego żwiru - to praca ręczna ponad siły normalnego człowieka

dziwny ten staw :wink:
u mnie tez glina bez folii i woda nie schodzi wiec nie wiem jaka to moze byc przyczyna-wg mnie dziura w folii lub poprostu woda paruje :)
a jak dziure znalexc pod zwirem tez nie wiem
pozdr

dess1
11-11-2008, 19:50
Pewnie jedyne wyjście by nie wybierać to dołożyć...cement wodoszczelny ..ale koszty..uuuuu

cyprinus
12-11-2008, 10:36
Należało zrobić próbę szczelności przed wysypaniem żwiru. Robiła to firma specjalistyczna, więc chyba znają się na rzeczy. Więc reklamuj usterkę u nich - niech teraz profesjonalnie usuną żwir, załataja dziurę etc...
Jeśli folia nie była wbetonowana w ściany, z pewnościa cieknie wzdłuż ścian.

john7126
26-01-2009, 02:15
Przepraszam panowie,że się wtrące ,ja dowiedziałem się niedawno ,że najważniejszą sprawą jest umiejętne nazwanie operatu...budowa stawu na cele hodowli ,czy rekreacyjno hodowlany...a przy tym niech żaden z panów nie rezygnuje ze słowa hodowla,jeśli ma zamiar sprzedawać rybki ze swojego stawu albo też odławiać je siecią ,bo pojawiają sie póżniej kłopoty typu ,nie wolno handlować rybką jeżeli sie nie posiada operatu "na hodowlę" i posiadać sieci...

cyprinus
26-01-2009, 16:36
W przpadku, gdy są już jacyś urzytkownicy cieku z którego chce się pobierać / odprowadzać wodę, organizuje się rozprawę (czy jakoś podobnie się to nazywa ). Któryś z nich może nie wyrazić zgody na podłączenie się kolejnej osoby.

henoh
21-04-2009, 22:33
witam
mam 2 ha ziemi , chce wykopać staw jaka jest procedura ? nie próbowałem sposobu budowy stawu do nawadniania terenu , ale myślę ( mam nadzieję , ze się mylę) ze ten manewr nie przejdzie
pozdrawim forumowiczów ;)

-=Damian=-
22-04-2009, 06:51
Witam,
Przejżyj cały wątek. Są tutaj dokładne wytyczne co i jak.

Tincop
23-04-2009, 08:51
Witam ponownie

Po długich i ciężkich przeprawach realizuję dalszy ciąg moich planów (dla mocno zakręconych czyt. marzeń)
Na stronie 6 i 7 tego tematu są początki moich wypocin. Aktualnie pcham całą sprawę dalej. Temat realizuje tak jak należy :x po prawie, tzn. to co było już zrobione jest zapomniane :evil: , a to co ma być zrobione patrz poniżej.

Znalazłem projektanta z uprawnieniami (długo to trwało, w ostatnim czasie ceny różnie się kształtują). Wykonał operat wodnoprawny i projekt.
3 tygodnie temu otrzymałem pozwolenie wodoprawne na "Budowę stawu rybnego do celów hodowlanych karpia,lina i szczupaka" (odradzam budowę do celów rekreacyjnych - tak mialem na poczatku - odrolnienie gruntu kosztuje majatek, w moim przypadku za odrolnienie 40 arów ziemii to 100tys. pln rocznie przez 10 lat :o :o :o ). W przypadku celów hodowlanych jest to produkcja rolna, która nie wymaga całej tej bzdurnej procedury odrolniania. Właśnie złożyłem projekt budowlany w Wydziale Budownictwa i czekam na pozwolenie. Myślę, że poczekam około miesiąca na zakończenie "papierkowej" roboty. Kiedy zacznę kopanie? nie wiem, może jakąś koparkę złapię na okazję.
W najbliższym czasie wstawię parę fotek z tego co już rośnie i żyje (a żyje i ma się dobrze :D - odpukać)



Myślę, że dla rozpoczynających przygodę warto umieścić taki mały plan działania. Zastanówcie się dobrze jeżeli chcecie iść drogą - budowa stawu do nawadniania terenu (zarybienie to jeszcze nie problem, ale nie każdy urzędas jest taki naiwny, zresztą bardzo dużo zależy od powierzchni, a co ewentualnie gdy w przyszłości chcielibyście przekształcić Wasz obiekt w łowisko płatne? itp. itd.)
Spróbuję naszkicować to co Was czeka - zebrać wszystko to co poprzednicy napisali i co sam przeżywam (a tych co już to przeżyli proszę o weryfikację)

1. Rozpoczynamy od naszej wizji - czyli jak to ma wyglądać, przemyślcie sprawę, niech to nie bedzie tylko prstokąt o wymiarach XxY, może jakaś wysepka, albo półwysep? Wszystko zależy od wielkości oczywiście i zasobu portfela, ale realizując "życiową" inwestycję myślę, że warto ten temat dobrze przemyśleć)

2. Szukamy projektanta, który przeleje naszą wizję na papier. Oczywiście musi posiadać wszystkie wymagane pozwolenia. W moim przypadku wykonał operat wodnoprawny i projekt budowlany. Te dwie dokumentacje, w 4 kopiach każda, są niezbędne.
Koszty od 3500pln do 10tys. pln (w moim przypadku - staw ok. 40 arów 92mx40m z półwyspem)

3. Przed, w trakcie lub po wykonaniu projektu możecie złożyć w Urzędzie Gminy "Wniosek o warunki zabudowy dla inwestycji Budowa stawu rybnego dla celów hodowlanych...), po ich otrzymaniu czekamy na ich uprawomocnienie.
Koszty ok. 170pln

4. W tym samym czasie trzeba dla projektanta wyciągnąć ze starostwa/gminy:
-wypis z rejestru gruntów (kto jest właścicielem, itd. itp.)
-wyrys z rejestru gruntów (mapki, oni wiedzą jakie)
Koszty ok. 200pln (w zależności od rodzaju i ilości map)

5. Teraz trzeba poszukać geodetę, który wykona "Mapę do celów projektowych".
Koszty od 600pln do 1000pln

6. Po skompletowaniu przez projektanta całej dokumentacji - składamy wniosek o pozwolenie wodnoprawne. Starostwo - Wydział Rolnictwa.
Koszty ok. 220pln

7. Po otrzymaniu pozwolenie wodnoprawnego i jego uprawomocnieniu składamy wniosek o pozwolenie na budowę. Starostwo - Wydział Budownictwa.

8. Po otrzymaniu pozwolenia na budowę i jego uprawomocnieniu otrzymujemy lub wykupujemy "Dziennik budowy"
Koszty ok. 50pln

9. Zgłaszamy do Powiatowego Nadzoru Budowlanego (mają swój wniosek), że rozpoczynamy prace przy budowie stawu.

10. Zapraszamy geodetę na wytyczenie planowanej inwestycji (im bardziej "fikuśny" kształt tym większy koszt). Geodeta dokonuje pierwszego wpisu w naszym Dzienniku budowy :)
Koszty od 300pln do 700pln

11. Dogadujemy się z osobą, która posiada uprawnienia na Kierownika budowy. Kierownik budowy dokonuje odpowiednich zapisów w dzienniku podzczas realizowania Waszej inwestycji
Koszty od flaszki wzwyż

12. Po zakończeniu budowy informujemy wszystkie w/w instytucje o zakończeniu prac.

13. Ufffff..... minęło 10 lat ..... ale wreszcie jest to co tygrysy lubią najbardziej.


Życzę taaaaaaaaaaaaaaaakiej ryby

Z pozdrowieniami
Karol vel Tincop

gentile
23-04-2009, 14:26
To przerażające ile kasy "trzeba"(w świetle krwiopijczego-grabieżczego prawa) wydać na rzeczy de facto zbędne i nikomu nie potrzebne. Z wyjątkiem oczywiście "potrzeb"tych wszystkich urzędniczych pijawek które tuczą sobie pasozytnicze odwłoki naszymi pieniędzmi.
Ja ominąłem tą sferę danin na ołtarzu biurokracji. Projekt zrobiłem sam, po pewnych perturbacjach(wątek historyczny do wglądu) wynająłem firmę zajmującą się pracami "wykopaliskowymi" i wykonali wszystko- staw 1ha z wyspą bez problemu i bez tuczenia urzędasów-nierobów. Jak dotąd, odpukac-po kilku latach od wykopania nikt się nie przyczepił, mimo że dwie osoby z gminy były na działce w innej sprawie. Mam zasadę -pasożytów nie karmię :)

cyprinus
23-04-2009, 16:44
Bardzo dobra zasada, tylko co będzie, gdy za kilka lat ktoś zauważy , że tego stawu który jest to właściwie nie ma i wobec powyższego 50.000 poproszę ?
Kary za samowolę budowlaną są wysokie. Praktyka jest taka, że jeśli ktoś uprzejmie nie doniesie, to sotuacja może trwać całe wieki. Ale są satelity i hektarowy staw jest bez problemu widoczny.
W rejonie Jeleniej Góry ponoć już kilka osób zapłaciło. Więc powodzenia Ci życzę.

gentile
25-04-2009, 21:26
Jeśli już nie doniósł to pewnie już nie doniesie choć tradycja donosicielstwa w narodzie bogata a proceder cieszy sie dużym społecznym szacunkiem(casus Wałęsa). W miejscu gdzie wykopałem staw była podmokła zabagniona łąka, zalana częściowo wodą a pierwotnie z całą pewnością jezioro. Przywróciłem tylko w pewnym procencie stan pierwotny terenu- tzw bagrowanie- oczyszczanie z osadu organicznego.

miciu
26-04-2009, 14:13
Chcę sobie wykopać mały stawik, taki 10m/5m? Pytanie to: czy jest mi potrzebne jakieś zezwolenie :roll: ?

m.k.k
26-04-2009, 14:52
Tak.

maciek01
26-04-2009, 20:01
Do 30 m2

http://bip.powiat.elk.pl/public/get_file.php?id=127901

lub

powyżej 30 m2

http://bip.powiat.elk.pl/public/get_file.php?id=127902

to przykład z Ełku ale w innych powiatach jest tak samo

golpol
27-04-2009, 19:02
Witajcie
http://img220.imageshack.us/img220/1031/dzialka.jpg
Na zamieszczonym rysunku starałem się przedstawić moją nowo nabytą działkę o wielkości 4000m2 (ok 40x100 m). Jak zapewne widzicie, jest ona w części działką budowlaną, zalesioną i oznaczoną jako pastwisko. Tak jest na papierze - w realu całość była porośnięta przeróżnej maści krzewami, jeżynami, chwastami, itp. (najwyższe krzewy miały może 3m). Napisałem w formie przeszłej, bo została ona z tych dobrodziejstw oczyszczona. Tyle wprowadzenia - najwyższy czas powiedzieć o co mi chodzi.
Otóż działka jest nisko położona w stosunku do drogi i będę zmuszony ją podnieść. Dodatkowo w stronę rowu melioracyjnego ma ona lekki spadek i aż prosi się w jego okolicy o wykopanie stawu. Nie tylko dlatego żeby kykorzystać uzyskaną ziemię na podniesienie terenu, ale również dlatego że zawsze chciałem mieć kawałek własnego mokradełka. Niestety naniesiona cienka czerwona linia oznacza granicę obszaru NATURA 2000, który przebiega przez posesję i nie wiem czy zrezygnować z myśli o stawie na starcie czy też "urzędy" przychylą się do mojego pomysłu.
Czy ktoś z Was zetknął się z taką lub podobną sytuacją ?. Jeżeli tak, to jakie ma doświadczenia.

Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i sugestie :)

Pozdrawiam

cyprinus
28-04-2009, 08:57
Żeby nie pchać się w koszty najpierw napisz z prośbą o opinię do Regionalnej Dykekcji (czy urzędu, nie pamiętam jak to się nazywa) Ochrony Środowiska.Mi napisali, że nie ma przeciwskazań, tylko skarpy muszą mieć łagodne nachylenie - żeby żaby miały wygodnie ...

_weynrob_
29-04-2009, 22:50
To przerażające ile kasy "trzeba"(w świetle krwiopijczego-grabieżczego prawa) wydać na rzeczy de facto zbędne i nikomu nie potrzebne. Z wyjątkiem oczywiście "potrzeb"tych wszystkich urzędniczych pijawek które tuczą sobie pasozytnicze odwłoki naszymi pieniędzmi.
Ja ominąłem tą sferę danin na ołtarzu biurokracji. Projekt zrobiłem sam, po pewnych perturbacjach(wątek historyczny do wglądu) wynająłem firmę zajmującą się pracami "wykopaliskowymi" i wykonali wszystko- staw 1ha z wyspą bez problemu i bez tuczenia urzędasów-nierobów. Jak dotąd, odpukac-po kilku latach od wykopania nikt się nie przyczepił, mimo że dwie osoby z gminy były na działce w innej sprawie. Mam zasadę -pasożytów nie karmię :)

popieram w 100% :D
u mnie wszystko na legalu i na satelicie tez-biore nawet dopłaty za ten staw :D:D
a ostatnio kazali mi płacic podatek od nieruchomosci za staw ale szybko ich przekonałem ze to bzdura i odstapili od tego :)
moze taka gmina u nas OK :D

pozdrawiam wszystkich a od soboty rozpoczynam sezon wedkarski u mnie nad MOIM stawem

cyprinus
30-04-2009, 08:37
Pomyślnych łowów !
Jedyny feler to wiedza, czego na pewno nie złowisz. Poza tym łowienie u siebie jest przyjemne.
Pozdrawiam.[/b]

-=Damian=-
04-05-2009, 21:25
Witajcie
http://img220.imageshack.us/img220/1031/dzialka.jpg
Na zamieszczonym rysunku starałem się przedstawić moją nowo nabytą działkę o wielkości 4000m2 (ok 40x100 m). Jak zapewne widzicie, jest ona w części działką budowlaną, zalesioną i oznaczoną jako pastwisko. Tak jest na papierze - w realu całość była porośnięta przeróżnej maści krzewami, jeżynami, chwastami, itp. (najwyższe krzewy miały może 3m). Napisałem w formie przeszłej, bo została ona z tych dobrodziejstw oczyszczona. Tyle wprowadzenia - najwyższy czas powiedzieć o co mi chodzi.
Otóż działka jest nisko położona w stosunku do drogi i będę zmuszony ją podnieść. Dodatkowo w stronę rowu melioracyjnego ma ona lekki spadek i aż prosi się w jego okolicy o wykopanie stawu. Nie tylko dlatego żeby kykorzystać uzyskaną ziemię na podniesienie terenu, ale również dlatego że zawsze chciałem mieć kawałek własnego mokradełka. Niestety naniesiona cienka czerwona linia oznacza granicę obszaru NATURA 2000, który przebiega przez posesję i nie wiem czy zrezygnować z myśli o stawie na starcie czy też "urzędy" przychylą się do mojego pomysłu.
Czy ktoś z Was zetknął się z taką lub podobną sytuacją ?. Jeżeli tak, to jakie ma doświadczenia.

Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i sugestie :)

Pozdrawiam

Myślę, że nie będzie żadnych problemów z wyryciem stawu w obszarze NATURA2000. Miałem podobną sytuację, gdyż moja działka leży w otulinie Parku Krajobrazowego i dodatkowo jest obszarem NATURA2000; pozwolenie na budowę jest więc głowa do góry.

Pzdr

golpol
09-06-2009, 21:54
Myślę, że nie będzie żadnych problemów z wyryciem stawu w obszarze NATURA2000. Miałem podobną sytuację, gdyż moja działka leży w otulinie Parku Krajobrazowego i dodatkowo jest obszarem NATURA2000; pozwolenie na budowę jest więc głowa do góry.

Pzdr

Wybrałem się w końcu do Starostwa. Po lekturze waszych wskazówek na rozgrzaną głowę został wylany kubeł zimnej wody. Miły Pan uświadomił mi wszystkie trudności, jakie czekają na mnie gdybym czasem zdecydował się jednak na drążenie tematu stawu (tak w ogóle, to najlepiej gdybym kopał na górce oddalonej o 20km od obszarów chronionych). Bez gwarancji uzyskania pozwolenia musiałbym ponieść niemałe koszty (optymistyczny wariant min. 4 tys, pesymistyczny 8-9 tys). W grę wchodzi operat wodno-prawny, projekt stawu, raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko (droższy wariant), geodeta, mapki i inne opłaty.
Zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej skupić się na kilku małych (do 30 m2 oczkach). Proszę o info czy ktoś z was zastosował takie rozwiązanie i jakie ma praktyczne uwagi co do jego eksploatacji.

Pozdrawiam
Sławek

-=Damian=-
10-06-2009, 06:04
Myślę, że nie będzie żadnych problemów z wyryciem stawu w obszarze NATURA2000. Miałem podobną sytuację, gdyż moja działka leży w otulinie Parku Krajobrazowego i dodatkowo jest obszarem NATURA2000; pozwolenie na budowę jest więc głowa do góry.

Pzdr

Wybrałem się w końcu do Starostwa. Po lekturze waszych wskazówek na rozgrzaną głowę został wylany kubeł zimnej wody. Miły Pan uświadomił mi wszystkie trudności, jakie czekają na mnie gdybym czasem zdecydował się jednak na drążenie tematu stawu (tak w ogóle, to najlepiej gdybym kopał na górce oddalonej o 20km od obszarów chronionych). Bez gwarancji uzyskania pozwolenia musiałbym ponieść niemałe koszty (optymistyczny wariant min. 4 tys, pesymistyczny 8-9 tys). W grę wchodzi operat wodno-prawny, projekt stawu, raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko (droższy wariant), geodeta, mapki i inne opłaty.
Zaczynam się zastanawiać, czy nie lepiej skupić się na kilku małych (do 30 m2 oczkach). Proszę o info czy ktoś z was zastosował takie rozwiązanie i jakie ma praktyczne uwagi co do jego eksploatacji.

Pozdrawiam
Sławek

Nie poddawaj się...

Urzędasy zawsze pier.... od rzeczy, a to że się nie da, albo trudno, albo ciężko, itd.

Zaddzwoń do nich i zapytaj się, czy nie mają jakiegoś architekta z pozwoleniami, wiadomo układy i układziki, i po sprawie.

Ja tak zrobiłem i po 10 miesiącach mam pozwolenie na budowę :))

Głowa do góry.

Tincop
10-06-2009, 06:32
Popieram... nie daj się. Znajdź w tym urzędzie jakiegoś melioranta z papierami i po sprawie załatwi wszystko za Ciebie (oczywiście za jakąś tam kasę). W moim przypadku również znalazłem w starostwie osobę bliską tym sprawom. Wszystko załatwił jak trzeba ;)
Właśnie otrzymałem pozwolenie na budowę 0,4ha stawu.
Teraz 14 dni na uprawomocnienie, szukam kierownika budowy i... potrzeba naprawde duuuzo kasy.

Pozdrawiam wytrwałych
Karol

cyprinus
15-06-2009, 17:36
Stawików przydomowych jest mnóstwo, a wiekszość z nich jest nielegalna. Urzędasy chyba sa tego świadomi, ponoć przewiduje się opłatę za zalegalizowanie tego typu samowoli - wysokość opłaty to 5000 zł , niezależnie od powierzchni. Kolejna bzdura.

_weynrob_
15-06-2009, 20:24
mi w tym roku chcieli naliczyc pod od nieruchomosci za staw ale szybko sie z tego wycofali
poza tym ja kopałem zgodnie z obowiazujacym prawem ;) wiec moga mi skoczyc ....do stawu :D
wkleiłbym fotki do z moim stawem ale nie wiem jak i nie chce mi sie w to wczuwac wiec jak ktos ma ochote niech poda maila wysle mu je i on je wklei :)
pozdr

mój adres to weynrob@o2.pl

golpol
15-06-2009, 21:27
Mój pech polega na tym, że:
- w miejscu w którym widziałbym staw jest NATURA 2000
- część działki oznaczona jest jako las
- teren jest zalewowy

Żeby zrobić wszystko z literą prawa powinienem chyba postąpić w następujący sposób:
1. Odlesić część lub całość części LS - mimo że fizycznie lasu nie ma.
2. Wykonać operat wodno-prawny. Znalazłem człowieka który za 2,5 tys zrobi projekt stawu i operat (bezcenne, że bierze na siebie uzyskanie zgody w RZGW)
3. Składam wniosek w Starostwie. "Gość" powiedział mi, że od razu zawiesi postępowanie i skieruje go do "Centrali" - wszystko przez N2000. Ci z kolei na 99% zażądają "Raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko" co pociągnie za sobą koszt 5 tys. (cena dwóch pierwszych ofert z rynku)

Mogą być pewnie i inne przeszkody. Wszak sąsiedzi muszą wyrazić zgodę na budowę - prawda ?

Reasumując mogę wydać kupę kasy (nie wiem jeszcze jak policzą mi odlesienie) bez gwarancji wbicia łopaty w ziemię zgodnie z prawem. Starszy jegomość w starostwie, myślę że tuż przed emeryturą, dmucha na zimne i zrobi wszystko żeby nikt nie mógł przyczepić się mu do tyłka. Dlatego pomysł kilku oczek (np 4 po 30 m2). Prawie bezkosztowo mogę sprawdzić jaka będzie reakcja ma taki papier - nawet jeżeli ich nie wykopię.

Tak w ogóle całą sytuacją jestem wkurzony. Sąsiad (500m dalej) wykopał 4 lata temu staw 30x20 bez żadnych skrupułów i dziwi się, że nie robię tak samo.

Niektórzy z Was odnieśli sukces w podobnej sytuacji - możecie powiedzieć coś więcej jaką poszliście ścieżką ? Jakaś super argumentacja na wniosku - jeżeli nie na forum to może chociaż na P.W. ?

Dzięki
Sławek

Douger
15-06-2009, 22:18
Nawet jak ci tam kiedyś narzucą karę to i tak będzie niższa niż koszty o których wspomniałeś :P

-=Damian=-
16-06-2009, 09:30
Nawet jak ci tam kiedyś narzucą karę to i tak będzie niższa niż koszty o których wspomniałeś :P

Nie byłbym tego taki pewien. Jak kolega dostanie karę za naruszenie obszaru NATURA 2000 + samowolę budowlaną + pieniążki na rekultywację terenu...

...to wątpię, żeby było taniej :D


Pzdr

cyprinus
16-06-2009, 19:17
Niestety z satelity wszystko widać. Myślę, że prędzej czy później ktoś będzie chciał podreperować budżet karami za samowolę.
W naszym pięknym kraju przepisy zazwyczaj są niejasne i każdy urząd interpretuje je inaczej. I albo jest życzliwy , albo nie. Słyszałem, że w rejonie Jeleniej Góry już kilka osób zapłaciło.

BROWN56
16-06-2009, 20:47
Witam.
Chciałbym się przywitac na wstępie, ponieważ to mój pierwszy post. Zalogowałem się specjalnie by podpowiedzieć dla kolegi golpol jeszcze jedną możliwość aby wykopać staw całkiem :wink: legalnie, tak jak to ja zrobiłem. Mianowicie, skoro masz teren zalewowy (u mnie na wiosnę woda stała do kostek, ponieważ bobry porobiły tamy na rowach melioracyjnych) musisz znaleźć geodetę z uprawnieniami klasyfikatora gruntów. Tak też zrobiłem ja. Pan geodeta przyjechał do mnie, dał mi do podpisania (chyba zawiadomienie do Starostwa o zmianie klasyfikacji lub coś w tym stylu, nie pamiętam już bo mineło 5 lat), a następnie sam to złożył w Starostwie. Następnie przyjechał po mieiącu gdy zawiadomienie uprawomocniło się i wytyczył mi teren na którym stała woda (w tym momencie musisz pokazać geodecie gdzie chcesz mieć lustro wody :lol: ). Następnie pan geodeta udał się do Starostwa celem naniesienia na mapę obszaru jaki jest zalany, czyli lustra wody, a Ty płacisz panu geodecie za usługę( w moim przypadku 500 zł) Z formalnosci to wszystko. Następnie szukasz Pana z wieeeelką koparką i poooogłębiasz w/w lustro wody :wink: :D . To tak w skrócie, nie wiem czy to zadziała na obszarze NATURA 2000, ale się popytaj, powodzenia.

_Ramzes
16-07-2009, 11:06
Właśnie jestem po wizycie Pana urzędnika bardzo kulturalnego i bardzo ludzkiego (niestety nie mogę tego powiedzieć o sąsiadach). Na działce rolnej pogłębiłem "depresję" żeby stawik mały się zrobił. Niestety brak papierków na powyższe roboty. Jednak moi "drodzy" i "kochani" sąsiedzi napisali donos (bo czemu ktoś ma mieć powiedzmy lepiej niż oni). Zatem cała biurokracja mnie nie ominie. A tak na zakończenie jesteśmy dziwnym narodem, jak ktoś ma inaczej niż my to trzeba go zniszczyć, udupić i zdeptać.

mikeelrapido
16-07-2009, 14:10
To straszne, że ludzie mają takie podejście..
Swoja drogą wypisana kilka postów wcześniej lista pozwoleń (i opłat) jest przerażająca, ciekawe czy podobnie musi postąpić ktoś, kto chce sobie oczko wodne wybudować?

cyprinus
17-07-2009, 20:15
Do bodajże 25 czy 35 m2 nie trzeba pozwolenia na budowę. Nadzór budowlany sam nie szuka samowoli. Zawsze znajdzie się jakiś "żyćliwy".

mikeelrapido
27-07-2009, 14:11
Jestem w stanie zrozumieć, kiedy ktoś buduje coś zagrażającego zdrowiu innych, zagrażającego naszej nieruchomości czy coś takiego, ale kiedy ktoś coś robi i niczemu/nikomu nie szkodzi, a kto inny mu przeszkadza, utrudnia życie - nie potrafię tego wytłumaczyć. Jak można coś takiego robić? Jakim frustratem trzeba być?

cyprinus
27-07-2009, 18:52
Bezinteresowna zawiść to ponoć nasza cecha narodowa

-=Damian=-
29-07-2009, 05:57
Bezinteresowna zawiść to ponoć nasza cecha narodowa

Bo dlaczego ktoś ma mieć lepiej, skoro władował w to np. 100-150 tys. zł i kilka lat ciężkiej pracy??

...tylko udupić takiego delikwenta :D

_Ramzes
30-07-2009, 20:49
Ciąg dalszy moich perypetii z "życzliwym" nastąpił w dniu dzisiejszym. Oprócz stawu komuś przeszkadza jeszcze oczyszczalnia ścieków (niestety w mojej gminie nie planują zrobić kanalizacji i ścieki idą sobie do rzeczki). Dzisiaj w Starostwie dowiedziałem się, że moja przydomowa oczyszczalnia komuś bardzo przeszkadza, chociaż jeszcze nie jest uruchomiona. I to tak jest z życzliwymi duszyczkami. Stawu nie będzie i mieszkać się tez nie chce w takim miejscu.

BungoI
31-07-2009, 12:56
Ciąg dalszy moich perypetii z "życzliwym" nastąpił w dniu dzisiejszym. Oprócz stawu komuś przeszkadza jeszcze oczyszczalnia ścieków (niestety w mojej gminie nie planują zrobić kanalizacji i ścieki idą sobie do rzeczki). Dzisiaj w Starostwie dowiedziałem się, że moja przydomowa oczyszczalnia komuś bardzo przeszkadza, chociaż jeszcze nie jest uruchomiona. I to tak jest z życzliwymi duszyczkami. Stawu nie będzie i mieszkać się tez nie chce w takim miejscu.

A nie możesz tego stawu zgłości a przy okazji także oczyszczalnię. Projekt stawu możesz sobie zrobić sam, nie wymagają żeby to było zrobione przez osobę z uprawnieniami. Przy okazji możesz napisać, że będziesz do niego odprowadzał oczyszczoną wodę z oczyszczalni. Z kolei nadmiar wody ze stawu zamierzasz odprowadzić na działkę a, że ta działka ma depresję to już nie Twoja wina...

marek_nowak
01-08-2009, 11:19
Czesc chcialem sie troche dowiedziec odnosnie budowy stawu. Latam z forum na forum i mam metlik w glowie czy moze mi jakas konkretna osoba napisac "jest tak i tak " bardzo byl bym wdzieczny aczkolwiek planuje na wlasnej dzialce wykopoac staw jakies 20x20 gleboosc 2m - 3m ten staw znajdowal by sie na koncu dxiakli a dxzialka jest dosc duza mozna porownac z boiskiem pikarskim . napewno na koncu dzialki jest ona rolna bo dom moze byc nie dalej niz 50m do drogi wiec ta czesc jest budowlana . Jak to na wsi moja dzialka jest polaczona z sasiadujacymi dzialkami i co roku tam cos rosnie ale do rzeczy chcialbym wiedziec czy musze miec jakies pozwolenia na wykop stawu i czy musi byc tez jakas zgoda sasiadow bo cos czytalem ze staw moze zasysac wode z sasiadujacych dzialek ale chcialbym sie dowiedziec konkretnych tematow z gory dziekuje Marek

Mirek_Lewandowski
01-08-2009, 14:14
Wszystko było. Szukaczka.

Zbigniew100
01-08-2009, 14:20
http://forum.muratordom.pl/budowa-stawu,t12949.htm?highlight=staw

annecy
01-08-2009, 14:37
witam,
na swojej 2 hektarowej działce rolnej zrobiłem zgłoszenie w gminie o budowie oczka wodnego czyli do 30m2
gmina wniosek przyjęła , zgodę mam , mogę działać... pytanie się nasuwa , jak gmina sprawdzi czy mam 30 czy 34 m2, zakładając nieregularną linię brzegową i czy z tego tytułu mogą się pojawić realne nieprzyjemności?

druga sprawa jest taka , że kiedyś na mojej łące zawsze na wiosnę stała woda tak ze 30 cm na powierzchni 3000 m2 kilka ostatnich lat plus być może odkrywkowa kopalnia węgla spowodowały , że na polu już wody na stojącej nie ma , choć roślinność i tak jest nieco inna... zatem zrobiłem 4dni temu przy pomocy koparki dziurę w 3x3x3m i okazuje sie , że lustro wody jest tak gdzieś na 1,7m głeboko , licząc od powierzchni trawy... grunt to piasek biały.... czy ten niski poziom wody przekreśla moje plany? czy może w lipcu to norma? sypać glinę na dno wykopu a jak tak to o jakiej szerokosci warstwę zrobić?

z odp z góry dziękuje...
pozdr

-=Damian=-
02-08-2009, 08:21
witam,
na swojej 2 hektarowej działce rolnej zrobiłem zgłoszenie w gminie o budowie oczka wodnego czyli do 30m2
gmina wniosek przyjęła , zgodę mam , mogę działać... pytanie się nasuwa , jak gmina sprawdzi czy mam 30 czy 34 m2, zakładając nieregularną linię brzegową i czy z tego tytułu mogą się pojawić realne nieprzyjemności?

druga sprawa jest taka , że kiedyś na mojej łące zawsze na wiosnę stała woda tak ze 30 cm na powierzchni 3000 m2 kilka ostatnich lat plus być może odkrywkowa kopalnia węgla spowodowały , że na polu już wody na stojącej nie ma , choć roślinność i tak jest nieco inna... zatem zrobiłem 4dni temu przy pomocy koparki dziurę w 3x3x3m i okazuje sie , że lustro wody jest tak gdzieś na 1,7m głeboko , licząc od powierzchni trawy... grunt to piasek biały.... czy ten niski poziom wody przekreśla moje plany? czy może w lipcu to norma? sypać glinę na dno wykopu a jak tak to o jakiej szerokosci warstwę zrobić?

z odp z góry dziękuje...
pozdr

Co do pierwszego pytania, to myślę, że urzędasy nie dopatrzą się 4 m2 :)
...a na 100% przy nieregularnym kształcie oczka.

cyprinus
03-08-2009, 12:26
Annecy - poobserwuj dłużej. Jeśli to kopalnia wpłynęła na pozipm wody gruntowej, to za rok może być jej jeszcze mniej. I wtedy warto zrobić szczelna nieckę, ale lepszy byłby bentonit lub wręcz folia. Wszystko zależy od warunków.

słej
04-08-2009, 19:34
http://forum.oczkowodne.net/viewforum.php?f=15&sid=a89ce7ac1071ba28f6fc7614e11b28e0

na tym forum jest m.in. wszystko o formalnościach związanych z budową stawu

olek69
09-08-2009, 08:00
Witam serdecznie, temat jest mocno rozbudowany i przeczytanie całego trochę czasu zajmuje, więc mogłem coś przeoczyć. Jestem zainteresowany kopaniem stawów hodowlanych (na razie nie wiem o jakiej wielkości) połączonych z agroturystyką, mam działkę ponad 3 ha i z dwóch stron rzeczki, jak przeczytałem gdzieś w postach z 2004-2005 cieki wodne są własnością Skarbu Państwa i zasilanie wodą stawu z takiej rzeczki jest bardzo ciężkie do wykonania, ponadto drugim problemem mogło by być gleba jaka jest, po wierzchu ciemna do 70 cm a pod spodem kamienie i żwir więc musiał bym kopać poniżej poziomu rzeczek (mniej więcej 3 m poniżej linii gruntu) bo inaczej to raczej woda ucieknie i dodatkowo być może czymś uszczelniać, moje pytania brzmią:
1. Czy ktoś z Państwa próbował założyć staw z wodą przepływową np. na pstrągi, z zasilaniem wodą z rzeczki? Czy skomplikowanie prawa polskiego jest na tyle duże że ten temat jest nie do przeskoczenia?
2. Poniżej poziomu rzeki uszczelniać czy nie? A jak tak to czym uszczelniać żeby było trwałe i tanie, gliną czy folią, a może jeszcze czymś innym?
3. Jeśli w gminie nie ma przewidziane budowy stawów na tej działce to ratuje mnie tylko zbiornik na potrzeby podlewania działki, ale przecież mogą mi powiedzieć że podlewać to sobie możesz wodą z rzeki?

sliwaprz
09-08-2009, 23:04
Witam Was serdecznie,

kupilem dzialke rolna w sumie jakies 3ha ziemi w pieknej okolicy. Dzialka znajduje sie w otulinie Sierakowskiego Parku Krajobrazowego. Na granicy dzialki znajduje sie mala struga, ktora wyplywa z jeziora. Na terenie dzialki byly kiedys takie zarosla, chaszcze i poprzedni wlasciciel wykarczowal je i na tym miejscu wykopal staw. Jest on naniesiony na mape geodezyjna jako wody stojace. Niestety kupilem dzialke kilka lat wczesniej i nie mam kontaktu z poprzednim wlascicielem. Chcialbym powiekszyc troche ten staw i nie wiem wlasciwie, jak zaczac. Jesli byl wykopany bez pozwolenia to czeka mnie kara 50 tys. PLN, co mi sie naprawde niebardzo usmiecha. Nie mam wiec odwagi isc do starostwa i pytac. Nie wiem, czy jesli bylaby to samowola to staw bylby naniesiony na mape. Dodam, ze teren jest dosc dziki i w tej okolicy nie ma praktycznie zadnych map geodezyjnych.

Co o tym myslicie?
Dziekuje bardzo za pomoc.
Pozdrawiam serdecznie

Lex

mikeelrapido
10-08-2009, 13:53
Dlaczego miałbyś zapłacić, jeśli to poprzedni właściciel wykopał staw?

sliwaprz
10-08-2009, 17:32
Dlaczego miałbyś zapłacić, jeśli to poprzedni właściciel wykopał staw?

No tak, jesli kupujesz dzialke z samowola budowlana to jest to twoj problem, ty bedziesz musial zaplacic kare i rozebrac dom. Podobnie jesli kupisz kradziony samochod.

olek69
19-08-2009, 07:51
Witam ponownie

Po długich i ciężkich przeprawach realizuję dalszy ciąg moich planów (dla mocno zakręconych czyt. marzeń)
Na stronie 6 i 7 tego tematu są początki moich wypocin. Aktualnie pcham całą sprawę dalej. Temat realizuje tak jak należy :x po prawie, tzn. to co było już zrobione jest zapomniane :evil: , a to co ma być zrobione patrz poniżej.

Znalazłem projektanta z uprawnieniami (długo to trwało, w ostatnim czasie ceny różnie się kształtują). Wykonał operat wodnoprawny i projekt.
3 tygodnie temu otrzymałem pozwolenie wodoprawne na "Budowę stawu rybnego do celów hodowlanych karpia,lina i szczupaka" (odradzam budowę do celów rekreacyjnych - tak mialem na poczatku - odrolnienie gruntu kosztuje majatek, w moim przypadku za odrolnienie 40 arów ziemii to 100tys. pln rocznie przez 10 lat :o :o :o ). W przypadku celów hodowlanych jest to produkcja rolna, która nie wymaga całej tej bzdurnej procedury odrolniania. Właśnie złożyłem projekt budowlany w Wydziale Budownictwa i czekam na pozwolenie. Myślę, że poczekam około miesiąca na zakończenie "papierkowej" roboty. Kiedy zacznę kopanie? nie wiem, może jakąś koparkę złapię na okazję.
W najbliższym czasie wstawię parę fotek z tego co już rośnie i żyje (a żyje i ma się dobrze :D - odpukać)



Myślę, że dla rozpoczynających przygodę warto umieścić taki mały plan działania. Zastanówcie się dobrze jeżeli chcecie iść drogą - budowa stawu do nawadniania terenu (zarybienie to jeszcze nie problem, ale nie każdy urzędas jest taki naiwny, zresztą bardzo dużo zależy od powierzchni, a co ewentualnie gdy w przyszłości chcielibyście przekształcić Wasz obiekt w łowisko płatne? itp. itd.)
Spróbuję naszkicować to co Was czeka - zebrać wszystko to co poprzednicy napisali i co sam przeżywam (a tych co już to przeżyli proszę o weryfikację)

1. Rozpoczynamy od naszej wizji - czyli jak to ma wyglądać, przemyślcie sprawę, niech to nie bedzie tylko prstokąt o wymiarach XxY, może jakaś wysepka, albo półwysep? Wszystko zależy od wielkości oczywiście i zasobu portfela, ale realizując "życiową" inwestycję myślę, że warto ten temat dobrze przemyśleć)

2. Szukamy projektanta, który przeleje naszą wizję na papier. Oczywiście musi posiadać wszystkie wymagane pozwolenia. W moim przypadku wykonał operat wodnoprawny i projekt budowlany. Te dwie dokumentacje, w 4 kopiach każda, są niezbędne.
Koszty od 3500pln do 10tys. pln (w moim przypadku - staw ok. 40 arów 92mx40m z półwyspem)

3. Przed, w trakcie lub po wykonaniu projektu możecie złożyć w Urzędzie Gminy "Wniosek o warunki zabudowy dla inwestycji Budowa stawu rybnego dla celów hodowlanych...), po ich otrzymaniu czekamy na ich uprawomocnienie.
Koszty ok. 170pln

4. W tym samym czasie trzeba dla projektanta wyciągnąć ze starostwa/gminy:
-wypis z rejestru gruntów (kto jest właścicielem, itd. itp.)
-wyrys z rejestru gruntów (mapki, oni wiedzą jakie)
Koszty ok. 200pln (w zależności od rodzaju i ilości map)

5. Teraz trzeba poszukać geodetę, który wykona "Mapę do celów projektowych".
Koszty od 600pln do 1000pln

6. Po skompletowaniu przez projektanta całej dokumentacji - składamy wniosek o pozwolenie wodnoprawne. Starostwo - Wydział Rolnictwa.
Koszty ok. 220pln

7. Po otrzymaniu pozwolenie wodnoprawnego i jego uprawomocnieniu składamy wniosek o pozwolenie na budowę. Starostwo - Wydział Budownictwa.

8. Po otrzymaniu pozwolenia na budowę i jego uprawomocnieniu otrzymujemy lub wykupujemy "Dziennik budowy"
Koszty ok. 50pln

9. Zgłaszamy do Powiatowego Nadzoru Budowlanego (mają swój wniosek), że rozpoczynamy prace przy budowie stawu.

10. Zapraszamy geodetę na wytyczenie planowanej inwestycji (im bardziej "fikuśny" kształt tym większy koszt). Geodeta dokonuje pierwszego wpisu w naszym Dzienniku budowy :)
Koszty od 300pln do 700pln

11. Dogadujemy się z osobą, która posiada uprawnienia na Kierownika budowy. Kierownik budowy dokonuje odpowiednich zapisów w dzienniku podzczas realizowania Waszej inwestycji
Koszty od flaszki wzwyż

12. Po zakończeniu budowy informujemy wszystkie w/w instytucje o zakończeniu prac.

13. Ufffff..... minęło 10 lat ..... ale wreszcie jest to co tygrysy lubią najbardziej.


Życzę taaaaaaaaaaaaaaaakiej ryby

Z pozdrowieniami
Karol vel Tincop

Takie same kroki (procedury) trzeba spełnić żeby zbudować stawy wędkarskie, to wtedy już będą tereny rekreacyjne? Czy lepiej faktycznie stawy hodowlane i udostępniać wędkarzom, czy tak można?

madwo
19-08-2009, 08:32
pomóżcie- wykopałem staw 200 m2 głębokość max. 2,2 m ściany boczne murowane na dnie glina , całość została przez specjalistyczną firmę wyłożona folią grubości 2 mm na to wsypałem 50 t żwiru , napełniłem wodą i schodzi woda - może jest jakiś sposób na znalezienie przecieku bez wywalania tego żwiru - to praca ręczna ponad siły normalnego człowieka
Witam
Jest takie cos co sie nazywa bentonit. Występuje w postaci sypkiej, jako czysty bentonit (a dokładnie monmorylonit i inne minerały ilaste), albo jako maty Bentomat. Co mi przyszło do głowy, to zdjąc troche zwiru, wyłożyć bentomatami, nasypać żwir z powortem. Albo na ten istniejący zwir położyc maty i nasypac jeszcze zwiru. Bentomaty sa odporne na uszkodzenia mechaniczne, bo to puchnący ił. Inna mozliwoscia, ale to juz moja spekulacja, to sypki bentonbit. teoretycznie w instrukcji obsługi jest napisane ze bentonit miesza sie z podłożem, zagęszcza i zalewa wodą, a on po namoczeniu nabiera szczelności. Ale nie wiem czy ze zwirem tez to działa. Wiedze posiadam teoretyczną, trzeba się pewnie do producenta zwrócic.

Tincop
19-08-2009, 11:45
Takie same kroki (procedury) trzeba spełnić żeby zbudować stawy wędkarskie, to wtedy już będą tereny rekreacyjne? Czy lepiej faktycznie stawy hodowlane i udostępniać wędkarzom, czy tak można?

W treści wniosku o warunki zabudowy nie może być słowa "do celów rekreacyjnych". Podpytaj w referacie budownictwa przed złożeniem wniosku co wpisać.

Co innego jest funkcja stawu (do hodowli ryb, rekreacyjny itd.) a co innego rozpoczęcie działalności gospodarczej czym będzie staw wędkarski - bo na to już położy łapę kolejny moneyżerca - urząd skarbowy :evil:

Tincop
19-08-2009, 11:58
Miło patrzeć jak walczycie i realizujecie swoje marzenia.
U mnie powoli do przodu, mam już pozwolenie teraz czekam na okazję (czyt. tanią koparkę). Wkrótce kierownik budowy dokona wpisu do dziennika budowy i od czegoś muszę zacząć - pozwolenie jest ważne 10 lat, ale w ciągu 2 lat trzeba rozpocząć budowę. Zacznę od geodety i wytyczenia(zapalikowania) terenu.

A na stawku obok się dzieje - piękne karpie, ale też splewka mi chyba wlazła. Mam już na nią środek. Jak pojawi się na kolejnych sztukach bedę musiałją ubić ;)
Zapraszam na moją stronkę www.piaseczno.ubf.pl - nie będę tutaj Was zamęczał.

Acha mój tegoroczny rekordowy karpik 4,4kg 58cm
http://img145.imageshack.us/img145/6484/20090516l.jpg
By tincop (http://profile.imageshack.us/user/tincop), shot with E65 (http://profile.imageshack.us/camerabuy.php?model=E65&make=Nokia) at 2009-06-23

olek69
19-08-2009, 19:31
Takie same kroki (procedury) trzeba spełnić żeby zbudować stawy wędkarskie, to wtedy już będą tereny rekreacyjne? Czy lepiej faktycznie stawy hodowlane i udostępniać wędkarzom, czy tak można?

W treści wniosku o warunki zabudowy nie może być słowa "do celów rekreacyjnych". Podpytaj w referacie budownictwa przed złożeniem wniosku co wpisać.

Co innego jest funkcja stawu (do hodowli ryb, rekreacyjny itd.) a co innego rozpoczęcie działalności gospodarczej czym będzie staw wędkarski - bo na to już położy łapę kolejny moneyżerca - urząd skarbowy :evil:

No ale właśnie ja chcę żeby zrobić łowisko dla siebie i dla wędkarzy z agroturystyka i to będzie raczej działalność gospodarcza, wiec muszę robić wszystko według prawa. I najgorsze jest to że w urzędach nie wiedza za bardzo jak taki staw dla wędkarzy ująć bo hodowla ryb w znanym pojęciu odpada bo to już sanepid i nie wolno łowić ryb przez wędkarzy (łowisko płatne) tak mi mówiono, a trzeba się zdecydować bo programy z uni to albo turystyka albo hodowla, hodowla odpada bo sanepid itd. wiec zostaje turystyka, ale to jest pomotane, im dalej w las tym coraz ciemniej :)

radiW
22-08-2009, 10:44
Witam.... jestem nowy, pozwoliłem sobie na odłączenie się pod wątek.... (na marginesie b.fajny)
jak znaczna część czytelników chcę wykopać staw... początek tego wątku ukazał mi światełko w tunelu że można ominąć projekty i pozostałe skomplikowane formalności zgłaszając zbiornik melioracji do gromadzenia wody, niestety moja radość zostałą zachwiana tym że napisaliście iż taki numer już nie przechodzi... czy ktoś sprawdził już ten temat?
nie ukrywam iż się trochę w tym wątku pogubiłem i nie wiem czy można tak kopać dołek...

-=Damian=-
24-08-2009, 15:45
Witam.... jestem nowy, pozwoliłem sobie na odłączenie się pod wątek.... (na marginesie b.fajny)
jak znaczna część czytelników chcę wykopać staw... początek tego wątku ukazał mi światełko w tunelu że można ominąć projekty i pozostałe skomplikowane formalności zgłaszając zbiornik melioracji do gromadzenia wody, niestety moja radość zostałą zachwiana tym że napisaliście iż taki numer już nie przechodzi... czy ktoś sprawdził już ten temat?
nie ukrywam iż się trochę w tym wątku pogubiłem i nie wiem czy można tak kopać dołek...

Najlepiej udać się go gminy i się zapytać, albo jeszcze inaczej poprosić panią/pana o dokumenty do zgłoszenia. Jak zapyta się o papiery to najwyżej zrobisz wielkie oczy, a jak da Tobie do wypełnienia i przyjmie - to już jej problem i za 30 dni wjeżdżasz koparką :)

danielo1717
26-08-2009, 15:16
Cześć jestem nowy, ale jak wy wszyscy interesuję się stawem rybnym w celu wędkowania. Obok mojego domu znajduje się świetna działka pod staw, gdzie przed wojną Niemcy posiadali tam właśnie staw. Został on zniszczony przez Rosjan, którzy wrzucili do niego kilka granatów i cała woda została spuszczona. Chętnie wrzuciłbym zdjęcie terenu tylko nie wiem jak. Na koniec dodam jeszcze, że staw posiada własne źródła , z jednego nawet czerpiemy wodę do picia bo jest bardzo czysta, pozdrawiam i napiszcie jak dodaje się zdjęcie to wam pokażę ten teren

madwo
31-08-2009, 09:18
Podobno mozna zastosować staw jako zbiornik retencyjny. Jako "staw" rozumiem tu sztuczny kopany zbiornik imitujacy staw naturalny. Najlepiej z równowaga biologiczną. Zeby była w nim równowaga musi byc minimum 70% strefy bagiennej jeżeli nie ma wymuszonego obiegu wody, i jakies 55% jezeli by woda krązyła
Strefa bagienna - rosliny wodne i nadwodne.
Jezeli w zbiorniku retencyjnym sa wachania poziomu lustra wody, a chyba sa, to jak to sie ma do strefy bagienneJ?
Jak zastosowac staw zeby zbierał wode opadowa z dachu i -powiedzmy - terenu - ale zeby miał charakter stawu?
Jakie wachania poziomu lustra wody znosza rosliny wodne i przybrzeżne?

andrzejstefani
07-09-2009, 23:25
Witam
Mam działkę która ma 2 polowy-rolna i budowlana(mniej wiecej rownej wielkosci). Budowlana jest od drogi a rolna zaczyna sie na koncu budowlanej i konczy pod lasem. Wpadłem na pomysł by części rolnej wykopac staw taki 10x15x2(szer x dl x gl) a ziemie ktora by z tego byla rozsypac po budowlanej(akurat by sie nadala na podniesienie terenu pod budowę). Chciałem się dowiedzieć jakie pozwolenia mi są potrzebne gdzie to załatwiać ile to kosztuje i ile trwa? Po za tym mam do was pytanie odnośnie ryb, roślin i dbania o taki staw ponieważ o ile zawsze był on moim marzeniem o tyle mam tyle pojecia w tym temacie co baletnica o spawaniu.

cyprinus
08-09-2009, 15:48
Przejrzyj wątek, będziesz wiedział co trzeba. Jeśli zaś chodzi o ryby, odpowiem na każde konkretne pytanie. Podłoże musisz zrobić sobie sam - przeczytaj jakąś przystępną książkę.

madwo
08-09-2009, 23:26
http://forum.oczkowodne.net/

falgard
12-09-2009, 09:17
Witam,
chciałbym przyłączyć się do dyskusji na temat budowy stawów i być może otrzymać kilka porad na ten temat. Zacznę od opisania mojej sytuacji.
Posiadam działkę (ok. 3 hektarów) na której znajdują się podmokłe łąki (bagna), kawałek pola uprawnego i dawno wykopane stawy. Stawy są strasznie zaniedbane, zamulone i zarośnięte (zarośla to głównie wierzba oraz mnóstwo tataraku). Nikt z tymi stawami nie robił nic od ponad 10 lat. W jednym ze stawów bije źródło, pyzatym cały teren leży w niecce i jest mocno podmokły, dlatego też o zasób wody raczej nie mam się co martwić.

Cały kompleks składa się z 3 stawów o wymiarach: 1-35x32, 2-35x42 i 3-25x25. Pierwsze dwa chciałbym połączyć i powiększyć robiąc w ten sposób staw o powierzchni 40x80 (3200 m2), a trzeci powiększyć do wymiarów 50x50 (2500 m2).
Aby teren nadawał się do użytku trzeba byłoby usunąć wszystkie zarośla i krzaki, odmulić, pogłębić i poszerzyć stawy oraz rozplantować ziemię wokół nich i oczywiście je zarybić.

W związku z planowanym przedsięwzięciem mam do was kilka pytań:
1. Czy muszę otrzymać jakieś pozwolenia na budowę itp. skoro te stawy i tak już istnieją? A jeżeli tak to jakie?
2. Jakiego sprzętu najlepiej użyć? Koparka, spychacz? Jakie mogą być orientacyjne ceny użytkowania tego sprzętu i wykonania ww. czynności?
3. Czym najlepiej pozbyć się zarośli? Czy niezbędne jest ich wykorzenianie?
4. Jakie i w jakiej ilości ryby należałoby wpuścić do ww. stawów?

Z góry dziękuję za odpowiedź na nurtujące mnie pytania i pozdrawiam - Dawid

falgard
12-09-2009, 09:22
Dodaje widok z góry ww. stawów.
http://images49.fotosik.pl/197/629a16315e2c14dcmed.jpg

Tincop
17-09-2009, 10:11
W związku z planowanym przedsięwzięciem mam do was kilka pytań:
1. Czy muszę otrzymać jakieś pozwolenia na budowę itp. skoro te stawy i tak już istnieją? A jeżeli tak to jakie?
2. Jakiego sprzętu najlepiej użyć? Koparka, spychacz? Jakie mogą być orientacyjne ceny użytkowania tego sprzętu i wykonania ww. czynności?
3. Czym najlepiej pozbyć się zarośli? Czy niezbędne jest ich wykorzenianie?
4. Jakie i w jakiej ilości ryby należałoby wpuścić do ww. stawów?

Z góry dziękuję za odpowiedź na nurtujące mnie pytania i pozdrawiam - Dawid

Add. 1 Nie mam pewności, ale prawdopodobnie będziesz musiał uzyskać jakieś pozwolenie (niekoniecznie na budowę) - najlepiej zapytaj urzędasów
Add. 2 Wspomniałeś, że teren jest podmokły, więc spychacz odpada. Na terenie zalanym (bez odpompowywania) będziesz mógł użyć tylko "wędki" - koparka linowa, a z pozostałym terenem poradzi sobie koparka hydrauliczna - jest droższa, ale za to wynagrodzi Ci tempem pracy (oczywiście jak przypilnujesz operatora). Ceny na pólnocy Polski teraz to ok. 70-90pln za godzinę pracy kop.linowej i od 120-250pln za kop. hydrauliczną (cena uzależniona od wielkości łyżki)
Add. 3 Praktycznie każda koparka poradzi sobie z tym typem drzewostanu ;), chyba że rosną tam 100 letnie dęby
Add. 4 Oprócz ryb łososiowatych możesz wpuścić wszystko. Przestrzegam przy tak małych zbiornikach przed drobnicą (ukleja,słonecznica), okoniem (pożre narybek), szczupakiem (w dużych ilościach - zostanie tylko on i duże karpie, szczupak powyżej 1,5kg zjada rocznie ok. 150% swojej masy ciała), z sumem również ostrożnie (zjada najwięcej - również karpie nawet 1,5kg). Polecam lina, karasia złocistego, płoć, trochę leszcza, troszkę amura(kilka sztuk, ale to jak pojawi się rzęsa lub inne zielsko) tołpygę, jesiotra. Mocno zastanawiałem się nad karpiem (duże sztuki nieźle orają dno i brzeg), ale emocje przy ich połowie zrekompensują Ci wszystko. Jak pojawi się drobnica (pewnie tak po kilku latach) polecam sandacza (jest troszkę wrażliwy na warunki tlenowe), ale na tym większym zbiorniku myślę, że sobie poradzi. Wynagrodzi Ci za to naprawdę pysznym mięskiem no i wrażeniami wędkarskimi. Ilości narybku zależą od intensywności połowów. Jeśli będziesz miał dużą presję wędkarską(rybacką) to spokojnie do 1000kg ryby może w tych zbiornikach przebywać. Jeśli Ci się nie spieszy to kupuj duże tarlaki - wychodzi znacznie taniej, szczególnie lina. Karpia najlepiej sazana lub pełnołuskiego, są bardziej odporne na choroby i inne "dziadostwo" typu splewka karpiowa.
Teraz po kilku latach życia mojego stawu zarybiam głownie karpiem i sandaczem, bo z ich rozmnażaniem jest problem, chociaż jak wykopię "tarlisko" takie 5na5m może większe pobawię się z karpiem. Ostatnio zastanawiam się nad węgorzem.
Zapraszam na moją stronkę , w galerii jest historia mojego stawu, również bardzo mocno zarośniętego tatarakiem.

Życzę udanej "walki"
Karol

cyprinus
17-09-2009, 17:08
Niewątpliwie należy sprawdzić jaki jest status obiektu. Jeśli jest to zbiornik zasilany źródłem i bezodpływowy, pewnie wystarczy zgłoszenie o remoncie, ew. uproszczona dokumentacja.
Jeśli chodzi o sprzęt, zrób odkrywkę, żeby sprawdzić jakie jest podłoże. Jeśli zalega tam większa ilość materii organicznej, być może potrzebne będą materace po których pojedzie koparka. Jeśli grunt jest mineralny nawodniony - warto odpompować wodę i wjechać spychaczem.
W zbiornikach bezodpływowych bez systemu napowietrzania nia należy przesadzać z obsadami - trzeba wpuścić np 100 kg/ha i obserwować zawartość tlenu w wodzie zimą. Albo wpuścić dużo i mieć aerator w pogotowiu. W tego typu zbiornikach odradzam gatunki tlenolubne jak sandacz i jesiotry. Świetny będzie karp , bo nie pozwoli odtworzyć się roślinności twardej. Trochę amura, w tym samym celu. Poza tym lin, karaś. Obsady i skład gatunkowy należy dostosować do warunków i planowanej eksploatacji.

rubinowa
02-10-2009, 07:44
witam, mam pytanie: jakie dokumenty są potrzebne i jak udało się Pani zdobyć pozwolenie na tak duży staw? Ja zmagam się z gminą od 2 lat i wójt nie pozwala na staw: na pytanie dlaczego nie? BO NIE. Pozdrawiam

popiz
03-12-2009, 20:45
Witam Wszystkich forumowiczów, rózniez nosze sie z zamiarem budowy stawu w przyszłym roku. Staw ma miec docelowo 3500m2, średnia głębokośc 1,5m, ale planuje go kopac na raty i chce zaczac od takiego malego 20x30m a czas pokaze reszte jak bedzie kasiorka polecimy z budowa dalej :) Dokumentacje załatwiam juz od około roku, choc nie ukrywam, że troche z mojej winy ale.....to innna bajka. Obszar w którym znjaduje sie moja działka objęty jest programem NATURA 2000 i oczywiście potrzebny jest raport o oddziaływaniu...........
DAMIANdaj znac jak tam postępy

golpol- to do ciebie napisales ze raportu ciebie to koszt 5tyś zł, to wg mnie bardzo dużo. Mi projektant(człowiek, który załatwia wszystkie dokumnety operat wodno prawny itd) sam przygotował raport a dodam ze operat wodno prawny + ten raport kosztuje mnie 2-2,5tyś zł za wszystko. Poza tym do wykonania raportu nie potrzeba miec żadnych uprawnień.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZAPALEŃCÓW!!!!

Asaf
12-12-2009, 19:24
Dziękuję za ten wątek.
Przeczytałem wszystko.
Zaczynam załatwiać formalności.
Myślę o takim stawie 30x40 m
Szykuję się do budowy domu w przyszłym roku.
Działka ma ponad 5 ha
Będzie też sad , winnica i szkółka roślin na własny użytek.
Marzę o stawie i pewnie go zbuduję.
Pozdrawiam.

Kefifi
23-12-2009, 01:09
Witam. Jak na razie temat obraca sie wokół wędkarzy a mnie interesuje staw kąpielowy :))). Czy w tego rodzaju zbiorniku wodnym można się kąpać ??? Czy raczej należy sie nastawiać na systematyczne oczyszczanie z glonów i rzęsy wodnej żeby móc chociaż zamoczyć nogi po kostki. Marzy mi się staw z wysypanym na brzegu piaseczkiem, taka mini plaża :) Czy myślę zbyt abstrakcyjnie ? Czy jest to realne do zrobienia

darek09
29-12-2009, 10:01
Witajcie,no właśnie,a co w przypadku,gdy zamierzam wykorzystac naturalne ukształtowanie terenu na pastwisku,jedynie pomóc i nieco wybrac ziemi,napełnic wodą z rowu melioracyjnego,aby powstało kąpielisko dla dzieci. Czy macie podobne doświadczenia ? j.wKefifi

mariusz1976
04-01-2010, 11:01
Witam
CZytamn wasze wypowiedzi i mam nadzieję,że ktoś mi podpowie co dalej z tym, fantem?
Kupiłem kawałek ziemi rolnej na której znajduje się ponad 1 ha stawu głębokiego na kilka metrów. Sprawdziłem w Starostwie i zapisane jest jako WsrIV , czyli staw, woda stojąca?
Wpada do niego rów melioracyjny i dalej z niego wypływa.
Podobno jest tam dużo ryb, czy mogę jakoś zatrzymać , zabezpieczyć te wpływy i wypływy?Nie chcę zatrzymywać wody ale np. siatkę bądź inne urządzenie, które ograniczy wypływ ryb do innego, sasiedniego zbiornika jeziornego.
Bardzo proszę o pomoc.
M

bonifacy1980
16-01-2010, 11:27
Witam
CZytamn wasze wypowiedzi i mam nadzieję,że ktoś mi podpowie co dalej z tym, fantem?
Kupiłem kawałek ziemi rolnej na której znajduje się ponad 1 ha stawu głębokiego na kilka metrów. Sprawdziłem w Starostwie i zapisane jest jako WsrIV , czyli staw, woda stojąca?
Wpada do niego rów melioracyjny i dalej z niego wypływa.
Podobno jest tam dużo ryb, czy mogę jakoś zatrzymać , zabezpieczyć te wpływy i wypływy?Nie chcę zatrzymywać wody ale np. siatkę bądź inne urządzenie, które ograniczy wypływ ryb do innego, sasiedniego zbiornika jeziornego.
Bardzo proszę o pomoc.
M

Witam.
Ws - woda stojąca.
Rozumiem, że jesteś właścicielem działki, na której znajduje się staw.
Jeżeli tak jest, to możesz pobudować takie urządzenie wodne (proj. niezbędny, chyba że jest to rów melioracji szczegółowych, którego przepływy nie wymagają rurociągu o średnicy większej od 60 cm), np coś podobnego do zastawki, pomijając zasuwę i mechanizmy wyciągowe, czyli same przyczółki, w których założy się prowadnice. A w nich można założyć siatkę np. w metalowej ramie.
Jeżeli właścicielem działki nie jesteś, to trzeba takie zamierzenie uzgodnić z administratorem. Może to być Spółka Wodna (przy niewielkich rowkach) lub też Zarząd Melioracji, przy nazwijmy to 'rzeczkach'.
Najprościej jednak będzie chyba zrobić prowizoryczną konstrukcję, o której "nic nie wiedziałeś" :)

Coś ode mnie:

http://img697.imageshack.us/img697/7481/zbiornikizbicewidok019.jpg

http://img8.imageshack.us/img8/5034/zbiornikizbicewidok094.jpg


(nie jestem właścicielem, a jedynie administratorem) ;)

pozdrawiam

Warlord
19-01-2010, 13:47
Mam zamiar wykopać staw około 10a na działce 1.21 ha.Mam naturalne źródło wody.Oczywiście nie hodowlany tylko taki żeby połowić czasem z kumplami i wypić piwko.

Jakich dokumentów potrzebuje??
Czy na staw rekreacyjno-hodowlany jest potrzebne mniej dokumentów?


PROSZĘ O POMOC

Z***y
19-01-2010, 14:33
Zobacz tutaj

http://forum.muratordom.pl/projekt-stawu,t58631.htm

Warlord
19-01-2010, 15:03
Wiem już ze umiejętnie trzeba nazwać profil stawu ale nadal nie wiem czy dokumenty na "rekreacyjno hodowlany są takie same czy jest ich mniej..

cyprinus
20-01-2010, 08:32
Istotne jest czy pobierasz wodę z jakiegoś cieku i czy ją zrzucasz. Poczytaj wątek "Budowa stawu". Znajdziesz tam chyba wszystko, co Cię interesuje.

Mały_94
26-02-2010, 12:47
Witam . Na przyszłych wakacjach mam w planie wykopać staw. Staw ma służyć do nawadniania pól i też jakieś rybki zdałoby sie wpuścić ;]
I mam pytanie gdzie trzeba się udać żeby załatwić pozwolenie do kopania stawu do nawodniania i czy są do tego jakieś dofinansowania z UE ?

-=Damian=-
28-02-2010, 10:40
:)))

Po 11 miesięcznym załatwiania papierów, wielu trudach i niedogodnościach ogłaszam wszem i wobec iż:

Zaczęło się. Poniżej zamieszczam link do zdjęcia

http://picasaweb.google.pl/105978045749340171775/Staw#

Pozdrawiam

popiz
28-02-2010, 11:40
Damian gratulacje!!! Ja w tym miesiącu otrzymałem pozwolenie wodnoprawne , ale kiedy będe kopał stawik to nie wiem, bo w tym roku zaczynam budowę domu.

Maluta
28-02-2010, 13:41
Witam,

zainspirowany postem a zwłaszcza zdjęciami stawu Damiana debiutuję na forum i wrzucam link do zdjęć bliźniaczego stawu :) - bo zarówno projektant jak i wykonawca ten sam.

Mam nadzieję, że nasze dziury w ziemi podniosą trochę na duchu wszystkich walczących z papierami i systemem.

http://picasaweb.google.pl/104692826077185256936/Staw2500m2#

Pozdrawiam.

-=Damian=-
28-02-2010, 14:29
Witam,

zainspirowany postem a zwłaszcza zdjęciami stawu Damiana debiutuję na forum i wrzucam link do zdjęć bliźniaczego stawu :) - bo zarówno projektant jak i wykonawca ten sam.

Mam nadzieję, że nasze dziury w ziemi podniosą trochę na duchu wszystkich walczących z papierami i systemem.

http://picasaweb.google.pl/104692826077185256936/Staw2500m2#

Pozdrawiam.

Jak będę miał trochę więcej czasu to się do Ciebie wproszę i zobaczę Twoją "kałużę" w pełnej okazałości :))

Mam pytanie do doświadczonych. Co następnie po wykopaniu stawu?? Wsypać jakiegoś wapna?? Czy są jakieś inne preparaty??

Tymczasem pozdrowienia dla Wszystkich miłośników własnych dziur w ziemi.

cyprinus
02-03-2010, 08:25
Najpierw sprawdź odczyn wody. Wapno ma dwojakie znaczenie - w ilości około 100 - 200 kg/ha daje się w celu stworzenia kompleksu buforującego odczyn, ale do tego jest potrzebny CO2 np. z rozkładu materii organicznej. Natomiast w celu doprowadzenia odczynu do obojętnego - stosownie do potrzeb, podobne ilości. Zakładam, że nowego stawu nie ma sensu dezynfekować, do tego stosuje się dawki kilkutonowe / ha.
Obserwuj, co się będzie działo w wodzie. Posadź rosliny, wpuść parę ryb.

-=Damian=-
02-03-2010, 08:30
Ok,
Tak też zrobię. Zbadam pH, wpuszczę parę sztuk i będę bacznie obserwował :)

Pzdr i dzięki za info

rahimologus
26-03-2010, 18:01
Mam pytanie: Co zalicza się do powierzchni całkowitej stawu rybnego, samo lustro wody czy lustro wody wraz ze skarpami?

cyprinus
26-03-2010, 20:42
Powierzchnia całkowita czyli ogroblowana to staw wraz z groblami.

cyprinus
07-04-2010, 13:58
Ciekaw jestem jak przezimowały ryby w waszych stawikach. W stawach hodowlanych niestety marnie - zima była zbyt długa.

jockn
10-04-2010, 09:20
Witam wszystkich Stawiarzy ;)
Przeczytałem cały watek gdyż tak jak Wy planuję wykopać niewielki stawik myśle o takim 20x30 i głębokości do 2 może 3 metrów. W przyszłym tyg będę się dowiadywał w Urzedzie Gminy czy przejdzie budowa zbiornika melioracyjnego, niby jakies tam rybki chciałbym wpuścić ale to tylko żeby cieszyło moje oko.

Postaram sie także wykopać próbę tylko pogoda ostatnio kiepska i az się kopać nie chce ;) ale zapytam wcześniej Was
- podłoże na 80% gliniaste, staw miałby być zaraz koło małej rzeczki która w tym roku ma być regulowana. Łączka na której miałby być stawik jest jakieś 1-2 m na poziomem rzeczki. Przeważnie przez cały rok ziemia jest mocno namoknięta w miejscu przyszłego kopania. I teraz jak myślicie jeżeli będzie glina woda gruntowa napełni staw i nie będzie uciekać?

- myślałem jeszcze żeby z dalszej części działki która jest sporo wyżej zrobić drenaż i puścić do stawu co by był świerzy dopływ wody tylko druga sprawa, że na około jest trochę mały sadów i zastanawia mnie wpływ np oprysków na ryby w stawie. Czy gleba przefiltruje ją zanim dostanie się do drenażu na tyle żeby była w miarę obojętna?


A tak wogóle to jeśli jest tutaj ktoś z Krakowa lub okolic i ma staw, przebrnął przez to wszystko i mógłby mi udzielić jakichkolwiek cennych informacji to byłoby bardzo miło. Póki co czytam forum, czytam książki i mam nadzieję, że będę się mógł pochwalić Wam swoim własnym, prywatnym, w miarę zbiżonym do naturalnego stawikiem.

Pozdr Wszystkich
Bartek

jockn
10-04-2010, 13:58
A mam jeszcze jedno pytanie:

Zgodnie z Prawem wodnym ( Art.73.1) przepisy mówia że:

Art. 73. 1. Do urządzeń melioracji wodnych szczegółowych zalicza się:
1) rowy, wraz z budowlami związanymi z nimi funkcjonalnie, drenowania oraz deszczownie z pompami przenośnymi,
2) rurociągi o średnicy poniżej 0,6 m,
3) stacje pomp do nawodnień ciśnieniowych,
4) ziemne stawy rybne oraz groble na obszarach nawadnianych,
5) systemy nawodnień grawitacyjnych
- jeżeli służą celom, o których mowa w art. 70 ust. 1.
2. Przepisy dotyczące urządzeń melioracji wodnych szczegółowych stosuje się odpowiednio do:
1) fitomelioracji oraz agromelioracji,
2) systemów przeciwerozyjnych,
3) zagospodarowania zmeliorowanych trwałych łąk lub pastwisk,
4) zagospodarowania nieużytków przeznaczonych na trwałe łąki lub pastwiska.

Mnie najbardziej interesuje podpunkt :

73.1.1. 4) ziemne stawy rybne oraz groble na obszarach nawadnianych,

Dalej idąc do Prawa Budowlanego (Art. 29. 2. ) można przeczytać iż:

Art. 29.2. Pozwolenia na budowę nie wymaga wykonywanie robót budowlanych polegających na:
9) wykonywaniu i remoncie urządzeń melioracji wodnych szczegółowych, z wyjątkiem:
a) ziemnych stawów hodowlanych,
b) urządzeń melioracji wodnych szczegółowych usytuowanych w granicach parków narodowych, rezerwatów przyrody i parków krajobrazowych oraz ich otulin;

Z tej ustawy najbardziej interesuje mnie podpunkt 9a

Czy ja dobrze interpretuję powyższe przepisy, iż na ziemny staw rybny nie potrzeba pozwolenia budowlanego (czyli tylko zgłoszenie do Urzędu Gminy że kopie i koniec) czy w rozumieniu tych przepisów ziemny staw rybny to to samo co ziemny staw hodowlany??

Orientuje się ktoś czy wszystko zależy od tego jak dany urzędniu powyższe przepisy zinterpretuje?

Pozdr
Bartek

cyprinus
13-04-2010, 08:03
Aby wybudować staw niestety trzeba mieć pozwolenie na budowę, jeśli będzie zasilany z jakiegoś cieku - również pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód. W Twoim przypadku nie będzie potrzebne. Co masz na myśli pisząc, że staw będzie blisko? 100 m czy 5 m ? Przez glinę woda migruje powoli, ale w końcu będziesz miał w stawie taki poziom wody, jak w gruncie. Możesz przyspieszyć migrowanie wody robiąc w kierunku rowu podziemny "kanał" z kamieni lub grubego żwiru. Robisz wykop, boki wykładasz geowłókniną, sypiesz żwir, nakrywasz geowłókniną, zasypujesz i gotowe.

jockn
13-04-2010, 09:22
W pobliżu czyli jakieś 5-10 m od rzeczki. cyprinus a jak myślisz drenaż i wpuszczenie wody z niego do stawu to dobry pomysł? ewentualne opryski z sadów nie będą szkodziły rybom gdyby się przedostały do drenażu? dzisiaj będę w Starostwie to się dowiem dokładniej ile to czasu zajmie. Na szczęście w wydziale budownictwa jest gościu który robi mi plan domu i wszystkie papierki z tym związane to może tym też się zajmie.

Pozdr
Bartek

mariano18
13-04-2010, 09:58
Mam staw o wymiarach ok 30m /8m . Do stawu wpuściłem 100 sztuk karpia kroczka , kilka karasi , 3 amury . Po 3 latach widac jak karpiki ładnie rosną , ale co ważne wytarły się karpie i karasie. Mam bardzo dużo narybku ( w sumie już jedną zime przezimowały) . Nie wiem ile ryb może byc w takim stawie , aby miały dobre warunki . W tym roku dokupilem 14 linów i aby ryby nie karłowaciały i mnożyły się w nieskończoność.. Wobec tego kupiłem 4 szczupaki ok 30 cm i 2 sumy ok 30 cm . Nie wiem czy nie za dużo wpuściłem drapieżnika.. Co o tym sądzicie ? Staw nie jest wielki . W najgłębszych miejscach ma ok 1,7 m . W zimie są robione przeręble i bardzo mała ilośc ryb jest śniętych . Woda ne przepływa przez staw tylko w upalne miesiącem, wtedy natleniamy ją bardzo często . Myślę , że narazie rybki maja dobre warunki tyko boję się , że neidługo zostaną same szczupaki .. Narybku mam bardzo dużo, ale nie jestem w stanie powiedziec ile się wytarło . Amury mam juz ok 2 kg i karpie które wpuściłem 3 lata temu jako kroczki maja po 1,5 kg .

cyprinus
13-04-2010, 12:10
Typowa obsada kroczka to 1000 szt/ha. Więc masz dużo za dużo ryb ( wystarczyłoby 24 szt, góra 40). Powinieneś intensywnie wędkować, intensywnie karmić najlepiej granulatem karpiowym, w zimą napowietrzać.
Z opryskami na dwoje babka wróżyła, teoretycznie nic się nie powinno stać. Chyba że jakiś baran wypuści resztki do rowu albo wypłucze sprzęt. Nie wszystkie środki są szkodliwe dla ryb.

mariano18
13-04-2010, 12:15
a jak z tym drapieżnikiem ? nie za dużo ?

cyprinus
14-04-2010, 08:29
Też za dużo. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.

jockn
19-04-2010, 09:00
Witam, jako że mam chwilkę wolnego wrzucam pare fotek poglądowych, tutaj planuję staw, z wstępnych obliczeni wynika że na środku jest 30m x 30m więc napewno kształ będzię nieregularny co myślę doda uroku przydomowemu stawikowi

Pozdr
Bartek

http://img28.imageshack.us/img28/757/18042010098.th.jpg (http://img28.imageshack.us/i/18042010098.jpg/)
http://img85.imageshack.us/img85/9702/18042010096.th.jpg (http://img85.imageshack.us/i/18042010096.jpg/)
http://img21.imageshack.us/img21/5264/18042010093.th.jpg (http://img21.imageshack.us/i/18042010093.jpg/)
http://img146.imageshack.us/img146/7173/18042010091.th.jpg (http://img146.imageshack.us/i/18042010091.jpg/)
http://img20.imageshack.us/img20/1520/18042010090x.th.jpg (http://img20.imageshack.us/i/18042010090x.jpg/)
http://img72.imageshack.us/img72/9180/18042010087.th.jpg (http://img72.imageshack.us/i/18042010087.jpg/)
http://img190.imageshack.us/img190/6336/18042010086.th.jpg (http://img190.imageshack.us/i/18042010086.jpg/)
http://img707.imageshack.us/img707/1841/18042010083.th.jpg (http://img707.imageshack.us/i/18042010083.jpg/)
http://img177.imageshack.us/img177/2931/18042010082.th.jpg (http://img177.imageshack.us/i/18042010082.jpg/)
http://img688.imageshack.us/img688/2857/18042010099.th.jpg (http://img688.imageshack.us/i/18042010099.jpg/)

cyprinus
20-04-2010, 20:01
Zapowiada się interesująco. W takim miejscu możesz mieć wysoki poziom wody gruntowej. Radzę zrobić odkrywkę i obserwować. Może obejdzie się bez uszczelniania dna.

Marian_D
21-04-2010, 09:23
Witam, jako że mam chwilkę wolnego wrzucam pare fotek poglądowych, tutaj planuję staw

Trochę nie najlepsze miejsce na budowę stawu, zwłaszcza małego. Liście będą opadały do wody a cień spowoduje, że rośliny nie będą rozwijały się prawidłowo i będziesz miał ciągły problem z parametrami wody (duże ilości garbników = twardość). Powinieneś wyciąć zdecydowanie więcej w ten sposób, by powstał obszar "zdemillitaryzowany" - bez drzew. Da to dostęp do słońca a i same liście będą mniejszym problemem.

jockn
21-04-2010, 10:27
Też o tym myślałem troszkę, dlatego postanowiłem, że od strony rzeczki muszę wyciachać wszystko praktycznie(może jakies pojedyńcze młode drzewka zostaną) co dałoby mi słonko na taflę wody od wczesnego południa do zachodu słońca.

A na tym małym zboczu też chciałem troszkę wyżej linię lasku zostawić żeby liście za bardzo do stawu nie leciały.

A odkrywka będzię i to już nie długo.....

cyprinus
21-04-2010, 14:35
Wycięcie nadmiaru jest dla mnie oczywiste. Ja wokół swojego posadziłem głównie iglaki, i to w bezpiecznej odległości.

-=Damian=-
22-04-2010, 19:59
Fotki po ostatnich pracach ziemnych :)

Wpuściłem sześć karpi i jak na razie chyba żyją, bo nigdzie nie wypłynęły do góry brzuchem. Jedyne straty mam w kaczkach, bo mi tchórz jedną udusił :(

cyprinus co być wpuścił jako pożywienie dla drapieżników? Płoć, karasia, wzdręgę, a może coś innego?

cyprinus
26-04-2010, 08:05
Wszystkie te ryby świetnie się nadają. Zachowaj tylko proporcję. Na 1 kg przyrostu np. szczupak potrzebuje około 3,5 kg ryb.

mariano18
08-05-2010, 20:53
Proszę o pomoc. Czy jest możliwość aby woda w gliniance nie była brunatna ?
Po zimie jest bardzo ładna, ale jak karpie zaczną świrować to , żerować po dnie to robii się brunatna. Staw jest zarośnięty tylko burzegami, w środku nie mam żadnych roślin , bo ryby wszystko wydubią, a ja po wykopaniu nie odczekałem z roślinami tylko odrazu zarybiłem staw. Chciałbym, żeby był bardziej naturalny . Mam w planie wypuścić troche wody , zrobie molo i może wysepke na której zasadze jakieś rośliny . Co myślicie o wysypanie jakiejś części dna żwirem , czy woda będzie czyściejsza ? czy to nie zaszkodzi karpiom ? Tyle razy już próbowałem z roślinami , ale teraz już nie da rady. Proszę o jakieś porady co można zrobić , aby stawik wyglądał na bardziej naturalny . Z góry bardzo dziękuiję . Przypomne że stawik ma 30m na 10 m, głębokość najgłębiej ok 1,8 m . Może go pogłębić ? może wtedy woda będzie lepsza..

frompoland
09-05-2010, 18:59
zastap karpia linem :) ludzie sie nauczyli pakowac tego karpia i tyle :) byc mozesz masz go za duzo w stawie :)

cyprinus
11-05-2010, 08:37
Każda ryba żerująca w dnie spowoduje taką sytuację. Pogłębianie niewiele da, jeżeli już to zmniejszenie obsady. Tendencja jest taka, że w przydomowych stawkach pływa kilkakrotnie więcej ryb niż powinno. Obsada stawu hodowlanego kroczkiem na handlówkę to około 1000 szt/ha, czyli 1 ryba/10 m2. To obsada w systemie średnio intensywnym. Jeśli nie chcesz mieć bardzo zmąconej wody, powinieneś wpuścić przynajmniej o połowę mniej, czyli 10-15 ryb. Ile wpuściłeś? Możesz spróbować sadzić rośliny w koszach, ale przy silnej zawiesinie organicznej w wodzie i tak zgniją.

Marian_D
11-05-2010, 09:07
Może go pogłębić ? może wtedy woda będzie lepsza..

Do ilu metrów chciałbyś pogłębić? Głębokość 4-6m to typowe miejsce bytowania karpia w naszych jeziorach (w stawach z reguły płycej, bo nie mają wyboru). Widywałem karpie żerujące nawet na 12m, więc to nie taka prosta sprawa.

Teraz wysypanie żwiru nic nie da, bo "utopi" się w miękkiej glinie. Dodatkowo ten, który opadnie gdy ryby przestaną żerować, przykryje żwir warstwą i na wiosnę sytuacja się powtórzy.

Z sadzeniem roślin jest pewien problem. Rośliny potrzebują słońca, a zawiesina gliny w wodzie drastycznie ogranicza doświetlenie dna. Bez słońca rośliny będą obumierały, a bez roślin dno będzie niestabilne.

Przy zakładaniu nowego stawu warto poczekać jeden sezon i obsadzić dno dość gęsto roślinami.

Co zrobić w tej chwili? Ja poczekałbym do wczesnej wiosny aż woda się wyklaruje, rozłożyłbym geowłókninę i przysypałbym 20cm warstwą żwiru. Jeśli nie chcesz ponosić kosztów to pozostaje Ci wyłowienie karpia i rozpoczęcie zarybiania po zarośnięciu dnia, ale to też koszty, bo rośliny darmowe nie są.

Wysypanie dna żwirem nie zaszkodzi karpiom, pod warunkiem że będziesz je dokarmiał.

-=Damian=-
11-05-2010, 11:43
Panowie,
Mogę mieć za free ładnego suma (takie patyki po 25-20 cm) ile sztuk proponujecie wpuścić, żeby nie przedobrzyć, bo żarłok z niego straszny :)

Staw wykopany w tym roku, zarybiony:
- 6 karpi
- 50 karasi

Oczywiście wpuszczę jeszcze płoć, po to żeby wyżywić moich przyszłych drapieżców :)

cyprinus
11-05-2010, 15:51
Radzę w ogóle zrezygnować, chyba że możesz spuścić wodę ze stawu i odłowić ryby. Gdy sum urośnie, a nie będziesz mógł go odłowić, sytuacja wymknie się spod kontroli.

-=Damian=-
11-05-2010, 17:16
Radzę w ogóle zrezygnować, chyba że możesz spuścić wodę ze stawu i odłowić ryby. Gdy sum urośnie, a nie będziesz mógł go odłowić, sytuacja wymknie się spod kontroli.

cyprinus
wiem, że sum to straszny drapieżnik i zeżre wszystko co się w stawie rusza, ale z drugiej strony jego walory są bardzo zachęcające:
- łowienie to czysta przyjemność
- smakowo też nie najgorszy :)

no cóż, przemyślę sprawę raz jeszcze, bo nie mam możliwości spuszczenia wody ze stawu.

Dzięki za info.

cyprinus
12-05-2010, 08:11
Przed kilkoma laty sprzedawałem sporo suma do Niemiec. Wiem, że mają teraz kłopoty, bo rybki urosły i są w stanie zjeść prawie wszystko, co pływa w akwenie. Sum ma wąski przełyk, ale jeśli jego masa przekroczyła 20 kg, to sam rozumiesz ...

sebagut
16-05-2010, 16:12
WITAM
Jestem nowym na tym forum i mam kilka pytań. Pół roku temu wykopałem staw. ok. 10x20m.
Za tydzień postaram się umieścić kilka fotek.
POZDROWIENIA

-=Damian=-
16-05-2010, 16:31
WITAM
Jestem nowym na tym forum i mam kilka pytań. Pół roku temu wykopałem staw. ok. 10x20m.
Za tydzień postaram się umieścić kilka fotek.
POZDROWIENIA

Nie no,
Wszystko ok :) Tylko gdzie te pytania? :)

sebagut
16-05-2010, 18:15
1.To czy przy stawie można dawać nawozu na trawę ?
2.Jakie rybki wpuścić (są już 27 karpi) ?
3Co zrobić aby umocnić skarpę ?
No to chyba narazie wszystko więcej pytań :D

-=Damian=-
16-05-2010, 19:05
1.To czy przy stawie można dawać nawozu na trawę ?
2.Jakie rybki wpuścić (są już 27 karpi) ?
3Co zrobić aby umocnić skarpę ?
No to chyba narazie wszystko więcej pytań :D

Ad.1. Musisz sprawdzić skład nawozu, pewnie są takie, które szkodzą i takie które są dla ryb "friendly" :)
Ad.2. Jeżeli jest 27 karpi to już chyba dość. Z tego co mówi cyprinus (a on jest zawodowcem) to w przypadku karpia masz zarybienie 1000 szt/ 1 ha. Zakładając, że masz staw o powierzchni około 200 m2 to sam widzisz, że karpia powinno być około 20 szt.
Ad.3. A jaką masz skarpę, jaką glebę, itd..? Ja mam np. łagodne skarpy i podłoże gliniaste, dlatego też trawa (w postaci darni) będzie wystarczającym umocnieniem. Poza tym nastawiam się na ryby drapieżne, a nie karpie, które całe życie ryją. Musisz to sprecyzować...

sebagut
17-05-2010, 12:51
Witam!
Mam jedno skarpę pochyłą i tam mi się obsypuje. A ziemi to różna:torf, ił, glina ,piasek. W weekend posiałem trawę to może będzie lepiej.
Chciałbym jeszcze wpuścić jakieś rybki np.: 1-2 amury,parę karasi, płotek.


Pozdrowienia:)
Seba

cyprinus
17-05-2010, 15:56
Spróbuj przypiąć darninę kołkami, żeby nie zsuwała się do wody. Nawozy stosowane na skarpie częściowo, po deszczy, spłyną do stawu stymulując zakwit. Stosuj je więc z umiarem, bo następne Twoje pytanie będzie dotyczyło likwidacji zakwitu :)

sebagut
17-05-2010, 19:57
Myślę że trawa pomoże układałem też trochę skarpę kamieniami :)
Jak dam zdjęcia to będzie wszystko widać :P

cyprinus
17-05-2010, 20:58
Można też przypiąć kołkami płyty ażurowe z betonu. Sprawa gustu i kosztów. Ja też wolę coś naturalnego.

-=Damian=-
17-05-2010, 21:33
Darń i kamienie na bank dadzą radę. Ostatnio widziałem całkiem fajny patent z wierzbą :) Coś na wzór "żywej" faszyny, a nawet żywopłotu, tylko było to wszystko bardzo nisko przystrzyżone (tak około 10-15 cm od ziemi)...

...ale tak jak napisaliście powyżej - wszystko jest kwestią gustu :)

cyprinus
18-05-2010, 14:03
Niezły pomysł, tylko liście będą spadać do wody. Darnina chyba jednak jest lepsza.