PDA

Zobacz pełną wersję : Staw - wątek zbiorczy o kopaniu własnego stawu na działce



Strony : 1 2 3 4 [5]

sebagut
18-05-2010, 16:35
A jako kosiarkę proponujecie do trawy wokół stawu??

cyprinus
18-05-2010, 16:56
Na ten temat jest osobny wątek. Generalnie należy dobrać wielkość i rodzaj kosiarki do wielkości koszonej powierzchni.

sebagut
18-05-2010, 17:15
Mam wielką proźbe. Wiem że to nie jest forym na takie tematy. Ale do rzeczy. Potrzebuje znajomych na lockerz.pl. Więc kto może i nie ma mail-a z wp.pl to proszę żebyście wysyłali mi swoje mail-e (tylko nie z wp.pl) i zakceptowali go . PROSZĘ
Mail-e proszę wysyłać na gg:6818468, albo na forum do mnie.
:):):):):):):) xD

-=Damian=-
18-05-2010, 20:13
Niezły pomysł, tylko liście będą spadać do wody. Darnina chyba jednak jest lepsza.

...no tak. O tym nie pomyślałem :(

U mnie tak czy siak będzie darnina, o tyle jest to upierdliwe, że podłoże jest gliniaste i żeby cokolwiek wzeszło to muszę grabić i posypywać czarnoziemem. Wkrótce podeślę parę fotek, bo już zaczyna się robić zielono :)

sebagut
18-05-2010, 20:18
U mnie też jest dużo czarnoziemu i torfu i tam właśnie się obsuwa. W niedzielę fotki będą.

Damian dasz email-a na lockerz.pl. Prosze

sebagut
19-05-2010, 16:20
Siema
Kto mieszka na południu nie zalało wam stawów i was??

Maaarteczka
20-05-2010, 12:55
Witam miłosników stawów. Mam pytanko oriętujęcie się ile moze kosztowac staw ok 2 h ? Troszkę jest zaniedbany odziedziczyłam w spadku ziemie 7 h w tym jest staw 2 h. jest to województwo świętokrzyskie. Staw jest regulowany rzeczką która płynie obok. Nie mam pojecia jakie ceny wchodza w grę.

cyprinus
20-05-2010, 15:02
Pytanie równie konkretne jak np ile kosztuje dom? Jaki jest stan grobli ? głębokość zalewu? stan urządzeń piętrzących? ilość dostępnej wody? pozwolenie wodno-prawne? klasa gleby? ilość namułu ? osuszalność ?
Może kosztować 20.000, a równie dobrze 80.000. Tak naprawdę wart jest tyle, ile ktoś jest skłonny za niego zapłacić.

sebagut
07-06-2010, 15:14
Witam!!
Mam problem W moim stawie zaczęły pojawiać się GLONY. Jak je usunąć nic nie robiąc rybom???

Elfir
07-06-2010, 16:49
jakiego typu glony? Nitki czy zakwit?
Na zakwit najlepsza jest lampa UV
Na nitki: obniżenie pH i ręczne wyciąganie.

sebagut
07-06-2010, 18:08
To jest takie zielone, ciągliwe. Przylepia się do roślin, spoczywa na brzegu.

Elfir
07-06-2010, 19:08
A nie są to sinice?
One powinny śmierdzieć i być niebieskawozielone, maziste.

cyprinus
12-06-2010, 07:25
Zielone ciągliwe to są glony nitkowate. Jeśli masz możliwość usunięcia mechanicznego, to metoda nieinwazyjna. Jeśli nie możesz tego zrobić, możesz zastosować siarczan miedzi w ilości około 2,5 kg/ha. Po dwóch tygodniach wysiej wapno tlenkowe w ilości 100 kg/ha. Jeśli masz glony nitkowate, to zapewne woda jest zbyt bogata w składniki pokarmowe - za dużo ryb lub niepotrzebnie zasilasz czymś wodę, może dajesz za dużo paszy rybom. Jeśli obsadzisz staw roślinami wodnymi, one przejmą część biogenów i problem się zmniejszy. Można też zastosować gęstą obsadę grubego karpia. Ryby żerując w dnie zmącą wodę i zawiesina organiczna pogorszy warunki glonom. Z niedostatku światła zgniją.

sebagut
29-06-2010, 20:10
Witam. Glony w stawie same zniknęły :] . Teraz mam takie pytanie. Moje karpiki pływają na powierzchni stadami i łapią powietrze, a n igdy tego nie było. Czy to jest jakiś problem??

Elfir
29-06-2010, 21:54
za mało tlenu we wodzie

sebagut
30-06-2010, 21:23
A jak mogę dotlenić wodę??

labahi
30-06-2010, 21:23
Witam
Szukam wykonawcy do budowy stawu w okolicach MInsk Mazowiecki- Kołbiel

DOLINI
01-07-2010, 20:39
Witam, dziś odwiedziłam po raz pierwszy to forum i aby nie zadawać pytań milion razy zadanych postanowiłam je prześledzić od 2008 roku. Niestety widzę, że w tzw. "międzyczasie" wiele spraw (głównie przepisów) uległo zmianie, więc proszę tylko o ewentualne wyprowadzenie mnie z błędu. Dziś spotkałam się z dwoma Panami projektantami zajmującymi się wszystkimi formalnościami związanymi z legalną budową stawu. Chcemy z mężem wykopać przy powstającym właśnie domu staw o powierzchni około 20 - 30 arów, w związku z tym, iż badania geotechniczne wykazały iż, pod glebą o miąższości 0,4 m zalega warstwa pospółek, a pod nimi piaski średnie i grube, postanowiliśmy piasek wykorzystać do zasypania fundamentów, a humus rozplantować wokół domu. Panowie z uprawnieniami hydro-technicznymi powiedzieli, iż muszę złożyć wniosek o pozwolenie wodno-prawne, a potem o pozwolenie budowlane. Sporządzenie dokumentacji (projekt budowlany, projekt wykonawczy oraz operat wodno-prawny) wycenili na 5 tys złotych. Stwierdzili, iż wnioskując o wypis z miejscowego planu zagosp. oraz mapy mam zawsze mówić, że planuję stworzenie stawu rybnego. Pytania moje brzmią:
1. Czy faktycznie muszę zdobywać w/w pozwolenia, czy można jakoś inaczej zatytułować w/w "budowę" aby zmniejszyć ilość formalności?
2. Czy 5 tys za w/w dokumentację to dużo czy mało?
3. Dlaczego się tak uwzięli aby koniecznie mówić, że to staw rybny, a nie inny? Dodam, że grunt na którym staw ma powstać, to grunt rolny.
Wiem, że tego typu pytań było już milion, ale liczę, że ktoś cierpliwy mi podpowie:-). z góry dziękuję Jola
PS Poziom wód gruntowych określono na wysokości 1,3 - 1,4 m, więc chyba wystarczy?

cyprinus
02-07-2010, 20:24
Jeśli karpiki łapią powietrze ( to się nazywa dzióbkowanie ) to oczywiście może świadczyć o niedoborze tlenu. Możesz kupić gotowe urządzenie np w markecie budowlanym albo wykorzystać kompresor "warsztatowy" lub choćby sprężarkę ze starej lodówki. Zastosuj duży dyfuzor akwarystyczny, rurę porforowaną (spieniona guma) lub coś w tym rodzaju. Ale tlenu może być pod dostatkiem, a upośledzony jest organ oddechowy. Może być to inwazja Dactylogyrusa (groźna u małych karpii ) lub branchionekroza. Proponuję jednak zacząć od napowietrzania, a skrzela obejrzeć.

cyprinus
02-07-2010, 20:33
W sprawie budowy stawu - dolini, pozwolenie wodno prawne jest potrzebne gdy będziesz zasilała staw wodą z jakiegoś cieku. Wtedy zazwyczaj trzeba wykonać urządzenie piętrzące, często trzeba ogroblować ciek ze względu na cofkę i dodatkowo wykonać rowy opaskowe odwadniające. I oczywiście mnich na dopływie i odpływie. Operat jest potrzebny aby uzyskać pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód.
Jeśli chcesz wybudować staw zasilany wodą gruntową i będzie on niespuszczalny, operat jest zbędny. A urzędnicy zazwyczaj próbują być świętsi od papierza.

DOLINI
04-07-2010, 19:42
W sprawie budowy stawu - dolini, pozwolenie wodno prawne jest potrzebne gdy będziesz zasilała staw wodą z jakiegoś cieku. Wtedy zazwyczaj trzeba wykonać urządzenie piętrzące, często trzeba ogroblować ciek ze względu na cofkę i dodatkowo wykonać rowy opaskowe odwadniające. I oczywiście mnich na dopływie i odpływie. Operat jest potrzebny aby uzyskać pozwolenie wodnoprawne na szczególne korzystanie z wód.
Jeśli chcesz wybudować staw zasilany wodą gruntową i będzie on niespuszczalny, operat jest zbędny. A urzędnicy zazwyczaj próbują być świętsi od papierza.

Rozumiem, dziękuję za podpowiedź. Jutro podstępnie :evil: podzwonię po urzędach i posprawdzam co mi powiedzą, a panom od dokumentów powiem, że przesadzili. Mam nadzieję, że faktycznie uda się ominąć operat. Jeśli chodzi o sprawy bardziej "techniczne", to zastanawiam się czy nie okaże się, że staw będzie sezonowo wysychał - jak będzie spadał poziom wód gruntowych (standardowo na 1,3 - 1,4 m), to ze stawu może zrobić się kałuża. Tak sobie pomyślałam, że może zrobię zasilanie ze studni (oczywiście odpowiednio głęboko kopanej), no i chcę skierować całą deszczówkę również do stawu - czy to w jakiś sposób (zwłaszcza studnia) zabezpieczy mnie przed zbytnimi ubytkami wody w stawie? Jak rozwiązujecie takie problemy? Dodam, że nie mam możliwości skorzystania z wód płynących.

cyprinus
05-07-2010, 08:55
Musisz się zdecydować - albo woda gruntowa, albo zasilanie zewnętrzne. Najprościej byłoby zrobi głębszy staw, aby w okresie suszy też była w nim woda. Druga możliwość to specjalna folia lub bentonit którym stworzysz warstwę nieprzepuszczalną dla wody.

DOLINI
05-07-2010, 14:17
Po dzisiejszych wizytach w urzędach jestem troszkę mądrzejsza, choć nie wiem czy szczęśliwsza. Okazało się, że operat wodno-prawny musi być nawet w przypadku stawu bazującego na wodzie gruntowej. Nie zmieniły się przepisy, ale weszły w życie szczegółowe interpretacje. Znalazłam jednak projektanta, który wszystko zrobi za 3 tys. Pytałam o kwestię "utraty" wody latem, mówi, że staw kopany na 3 metry głębokości plus skierowanie całej deszczówki z budynków itd. do stawu powinna uratować nas latem przed małą kałużą zamiast stawu:-). Mam nadzieję, że damy radę to wykopać koparką znajomego. Ma zasięg 6 metrów, więc mówi, że to pestka. Z tego co czytałam na forum, to różnie to bywa, ale jestem optymistką. Dna szczelnego nie chciałabym robić, bo to mi się wydaje jakieś nienaturalne no i jak wody gruntowe zasilałyby staw? Jak sobie pomyślę ile nas jeszcze rzeczy w trakcie tworzenia tego stawu zaskoczy, to już jestem siwa;-). Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi i sugestie, które ktoś w wolnej chwili zechce mi podesłać, bo nie chciałabym zaliczyć zbyt wielu wpadek w trakcie "budowy" wymarzonego "bajorka":-)

andk
05-07-2010, 14:50
Piszesz, że masz tam w spodzie "piaski średnie i grube". Jeśli nie uszczelnisz niecki do pewnej wysokości to nie wody gruntowe będą zasilać staw a staw zasili wody gruntowe:). Pomimo że masz poziom wód gruntowych ~ 1,5 m nie ma gwarancji, że lustro wody utrzyma się na tej głębokości. Okresowe wahania poziomu wód gruntowych mogą być dosyć duże. Może np. okazać się , że jednego roku nawet kałuży nie będzie a suchy dół:) Do wysokości uszczelnienia woda będzie, w naszych warunkach - nawet gdyby wystąpiła susza - to przez parowanie wody ubywa baaardzo wolno.

DOLINI
05-07-2010, 21:01
Hmm, z tego wniosek, że im wyżej zaizoluję, tym większa szansa na utrzymanie wody, wiem że pewnie to będzie naiwne pytanie przysłowiowej blondynki, ale zakładając, że uszczelnię do 2 m (przy stawie o głębokości 3 m), to tylko 1m - ten nie izolowany, będzie zasilać staw wodą, a to oznacza że jeśli poziom wód opadnie poniżej mojej izolacji, to nic mi nie wpłynie? Jeden z poprzednich specjalistów mówił mi, że można ze studni przepompowywać wodę, ale to mi się wydaje po pierwsze nie do końca logiczne - jak wiemy woda w studni też może się skończyć (dodam, że studnia jest mi potrzebna dla zwierząt, więc sytuacja, w której brakuje w niej wody jest co najmniej niepożądana), a poza tym obiło mi się o uszy, że to nie jest do końca zgodne z przepisami. Nie jestem specjalnie "przepisowa", ale nie chcę żyć w niepewności, że mnie ktoś będzie za to ścigał. Z drugiej strony sytuacja, w której wpuścimy do stawu ryby, a w następnym roku zniknie nam woda, nie wygląda różowo. Podyskutuję jeszcze z dziś "upolowanym" fachowcem i pozwolę sobie znów popytać o radę doświadczonych forumowiczów. Dziękuję za podpowiedzi:-)

cyprinus
06-07-2010, 08:56
Albo uszczelnienie, albo staw - studnia. Czy studnię się izoluje żeby utrzymać wodę?. Jeśli zaizolujesz, z góry zakładasz że poziom wody będzie bardzo opadał i wtedy trzeba do stawu lać wodę, a utrzymasz ją tylko do wysokości uszczelnienia. Jeśli się nie spieszysz, zrób odkrywkę i obserwuj.

sebagut
08-07-2010, 20:11
Powiedzcie mi dlaczego u mnie na stawie na powierzchni pływa taki brud, taki kożuch. Czy to może woda kwitnie??. Jeszcze jedno pytanie czy mogę rybom rzucać groszek konserwowy??

cyprinus
09-07-2010, 08:46
Jakiego koloru jest ten kożuch ? Jak wygląda ?
W żywieniu ryb stosuje się rośliny motylkowe, najczęściej łubin. Przed podaniem trzeba paszę ześrutować i namoczyć. Nie sądzę, by groszek rybom zaszkodził, nie trzeba go już moczyć. Radzę zachować umiar.

sebagut
09-07-2010, 09:00
To jest taka gęsta plama i taki żółty pyłek. Coś takiego. To znaczy że rybom trzeba wszystko mielić??

cyprinus
10-07-2010, 06:22
Pokarm powinien być proporcjonalnie rozdrobniony. Kup granulat, nie będziesz musiał rozdrabniać.
Nie rozumiem określenia gęsta plama. Może to być rozkładający się zakwit glonów. A pyłki - zobacz co pyli w okolicy.

-=Damian=-
16-07-2010, 19:57
Witam ponownie.
Brzegi się utwardzają, trzciny rosną, w stawie wylęgły się karasie i płotki :)

Pytanie do znawców - czym wyklarować wodę, bo teraz jest strasznie mętna, a był okres, że była ładna i czysta? Wiem, że to staw a nie basen, ale bardziej mi się podoba krystaliczna woda :)

cyprinus
19-07-2010, 08:44
Jeśli masz w stawie ryby żeryjące w dnie, np karp, lin, karaś, to woda będzie mętna jeśli tych ryb będzie dość dużo. Można filtrować, jednak przy większym stawie to trudne. Można spróbować inaczej skomponować obsadę i generalnie ją ograniczyć.

-=Damian=-
19-07-2010, 19:04
Ostatnio wytarł mi się karaś i rzeczywiście zrobiło się jego piekielnie dużo :(

Jadę po szczupaki 8) ograniczą jego populację.

Dzięki cyprinus. Na Ciebie zawsze można liczyć :)

cyprinus
21-07-2010, 07:10
Nie ma za co. Choć łatwiej byłoby doradzić gdybym mogł zobaczyć "pacjenta".

twardy82
25-07-2010, 23:37
Witam

Myślę nad stawem w dalszej przyszłości , bardzo zaciekawił mnie ten temat , informacji jest w nim naprawdę dużo :wave: tak trzymać !!!!!


Interesuje mnie temat klarowności wody w stawach ziemnych / wyłożonych folia i innych .
Piszecie tylko u mnie jest czysta jak łza a inni , że mętna bo lub dlaczego ;)
Jako osobę często siedząca pod woda interesowało by mnie by osoby posiadające staw opisały to w ten sposób :
Przy dobrym nasłonecznieniu i braku zmącenia przez (kapiących się , ryby czy wydrę ;) ) widać wyraźnie na xx cm w głąb wody , cienie i zarysy widać na xx cm . a staw wykopany jest w xx glebie zabezpieczony xx lub nie
mam xx takich i takich ryb
Bardzo proszę o wpisy posiadaczy stawów .


Jakie są problemy jeżeli chcemy wykopać staw o głębokości ok 5 m lustro wody ok 20x20 niekoniecznie w tej konfiguracji . ( chodzi mi o kopanie i zabezpieczenie brzegów )
Oczywiście podejrzewam ze jest to zależne od wielu czynników , pewnie głównie od rodzaju gleby ale interesuje mnie czy w sytuacji gdy
posiada się mało miejsca na staw warto inwestować w jego głębokość by było więcej miejsca dla "żyjątek" czy jest to trudna i
zazwyczaj niemożliwa lub bardzo droga sprawa ?


Widzę ze niektórzy maja problem z nadmiernym rozrostem populacji danego gatunku ryb ( szczupak , sum ... )
Myślę ze w tej kwestii jestem wstanie pomóc (najbardziej czyt. najszybciej jeżeli chodzi o eliminacje
kilkudziesięciu większych ryb ) ! Oczywiście nie jestem batmanem ;) i to czy dam rade coś zaradzić czy nie zależy
od wielu czynników ! Jest to sprawa indywidualna wiec nie będę się rozpisywał , 2 najważniejsze czynniki to :
odległość od Krakowa i w miarę czysta woda !Jeżeli ktoś byłby zainteresowany proszę pisać na priv tam wszystko dogadamy !!


Pozdrawiam

cyprinus
27-07-2010, 23:35
Wystarczy 1,5-2 m głębokości. Problemu techniczne i koszty to temat rzeka - bardzo zależą od lokalnych warunków.

DOLINI
29-07-2010, 11:59
Dawno nie pisałam w temacie zaplanowanego stawu, a wiele się wydarzyło no i jakieś pytania mi się nasunęły. Zgodnie z sugestiami wykopałam testowy "dołek" aby zobaczyć co będzie się działo. Wymiary 60 m dłg, 10 m szerokości i 1,5 głębokości (głębiej się bałam, że mi ktoś wpadnie i utonie) - efekt - staw wypełniony wodą prawie do 20 cm poniżej brzegu, woda żółta i nieprzejrzysta ale stale się utrzymująca (nie bez wpływu są ostatnie opady). Staw docelowo będzie miał 30 arów i około 4 metrów głębokości w najgłebszym miejscu. Teraz pytania - czy faktycznie staw powinien mieć różne głębokości aby np. ryby mogły się wygrzewać itd.., czy 4 m głębokości wystarczy, czy zółta mętna woda po czasie się sama "wyklaruje" czy niezbędne są do tego rośliny i ryby (jak pisałam wcześniej podłoże to piaski, tak faktycznie jest - wykopaliśmy gigantyczną hałdę żółciutkiego piaseczku praktycznie bez domieszek gliny i innych struktur). Wykop ma 2 tygodnie więc pocieszam się, że stąd mętna i żółta woda, nie zdążyła się "uspokoić". Kolejne pytanie brzmi - czy tej wielkości staw (30a) należy napowietrzać - zrobić np. kaskadę wodną z pompą tak aby cały czas woda krążyła. Moim zdaniem to chyba nie ma szans aby było wydajne, ale znajomy mówi, że bez tego warunki tlenowe nie będą dobre no i woda będzie przy brzegach zabrudzona i spieniona. Pewnie jeszcze mi przyjdzie 100 pytań do głowy, proszę też o ewentualne rady fachowców.

cyprinus
29-07-2010, 17:02
Po dwóch tygodniach woda winna była się sklarować. Myślę, że masz w piasku frakcję bardzo drobnego iłu, który powoli sedymentuje. Z czasem woda się stanie przejrzysta.
Rosliny nie mają wpływu na zawiesinę w wodzie, a ryby - i owszem. Żerując w dnie mącą wodę. Nie przesadzaj więc z ilością. Przy produkcji średnio intensywnej na 1 ha stawu wpuszcza się 1000 szt kroczka karpia (ryba dwuletnia, około 250 g/szt). Nie ma potrzeby napowietrzać stawu, chyba że mocno przedobrzysz z obsadą. Zasada jest prosta - tlen w wodzie pochodzi z atmosfery (falowanie) i z fotosyntezy (rośliny), a zużywany jest przez ryby (oddychanie) i do utleniania martwych szczątek organicznych. Jesli w stawie nie ma równowagi, ryby zaczną się dusić. Zimą możesz napowietrzać, ryby lepiej przezimują. Żeby sprawdzić czy jest to konieczne, trzeba mieć tlenomierz.
Głębokość lokalna 4m jest aż nadto dobra. Im większa kubatura stawu, tym więcej ryb możesz w nim utrzymać. Powodzenia.

DOLINI
05-08-2010, 19:54
Zobaczymy co się nam "urodzi" w temacie wody i ryb, czekam teraz na możliwość zakończenia kopania stawu - osiągnięcia planowanego rozmiaru. Obecnie obserwuję dosyć widoczne wahania poziomu wody - jednak wody gruntowe zmieniają się w sumie non stop, woda nadal mało klarowna. Pożyjemy zobaczymy co dalej. A teraz pytanie: jak dotleniać zimą - pompa np. wrzucona w kręgi wbudowane w najgłębszym miejscu? Znajomy mówi, że to spełnia rolę filtra - takie kręgi do których spływa osad itd.- dlatego umieszcza się je tam gdzie głęboko. Do mnie to jakoś nie przemawia. Zresztą wszelkie znaki wskazują, że będzie bardzo dobrze jak nam się uda w tym roku dokończyć kopanie, tak więc staw chyba do przyszłego roku pozostanie "martwy". Czy w tzw. oczekiwaniu coś tam już np. robić - jakieś nawozy czy coś w tym stylu, aby jak najlepiej przygotować na przyjęcie ryb w przyszłym roku?

cyprinus
09-08-2010, 16:17
Co chcesz nawozić - glony ? jeśli w stawie nie ma nic, nie ma sensu nawozić. Poza tym z nawożeniem trzeba ostrożnie, bo można osiągnąć efekt odwrotny od oczekiwanego. Wychoduj rosliny, one będą korzystały z naturalnego nawozu (odchody ryb) i dopiero w razie niedoboru można pomyśleć o dodatkowym nawożeniu.
Zimą natleniacz wrzuć w jakieś głębsze miejsce. Nejlepiej tak, by prąd powietrza nie unosił za sobą namułu. Kręgi na dnie są zbyteczne. Jeśli zrobisz w stawie głębsze miejsce, to co się tam osadzi raz na jakiś czas wypompujesz szlamówką.

amonras
11-08-2010, 14:04
Witam jestem tu nowy. Dostałem w darowiźnie 5ha pola. Znajdują się na nim 4 bagna. Chciałbym jedno największe bagno przerobić na staw. Mam pytanie czy jest taka możliwość ? Wymiary to 20x20 i głębokość z 1.5m miejscami. Jaki sprzęt do tego użyć? Czy potrzebne są mi jakieś pozwolenia ? Bagno jest porośnięte krzewami i olchami. Drzewa chcę ściąć. Ale czy sprzet, który będzie kopać staw poradzi z korzeniami ?

cyprinus
12-08-2010, 19:01
Musisz załatwić pozwolenie na budowę. Niektóre urzędy chcą jeszcze operat wodno - prawny.
Drzewa zetniesz (też trzeba załatwić pozwolenie) a karpy próbuj wyrwać przy pomocy stalowej liny i spychacza.

-=Damian=-
14-08-2010, 18:34
Witam jestem tu nowy. Dostałem w darowiźnie 5ha pola. Znajdują się na nim 4 bagna. Chciałbym jedno największe bagno przerobić na staw. Mam pytanie czy jest taka możliwość ? Wymiary to 20x20 i głębokość z 1.5m miejscami. Jaki sprzęt do tego użyć? Czy potrzebne są mi jakieś pozwolenia ? Bagno jest porośnięte krzewami i olchami. Drzewa chcę ściąć. Ale czy sprzet, który będzie kopać staw poradzi z korzeniami ?

Koparka (około 24 ton) spokojnie poradzi sobie z korzeniami. U mnie bez najmniejszego problemu poradziła sobie z korzeniami 40 letniej gruszy :)))

Co do papierologii przeczytaj cały wątek i zapytaj się w Gminie, bo jak sam zobaczysz co gmina to przypadek :)

Powodzenia

adnxxx
21-09-2010, 12:14
Witam,
Panowie i Panie mam pytanie (się zrymowało) :)

Słuchajcie jestem w połowie wykopywania mojego stawu (pow. 1,5ha więc dość spory).
Staw nie jest standardowy gł. 2-4max. Do tej pory ziemia, którą wykopałem służyła do obwałowania obiektu, podwyższyłem sobie też inną działkę (budowlaną) itp. W tej chwili natrafiłem na dość spore pokłady żwiru i piasku. Firma która zajmuje się wykopywaniem stawu zaproponowała, że odkupi ode mnie ten żwir, ponadto twierdzą, że odbędzie się to legalnie. Podobno mogę sprzedać to co wykopałem bez większego problemu (pytałem znajomego geologa, powiedział, że nie jest pewny ale nie ma przepisów regulujących co mam zrobić z materiałem, który wykopię podczas pogłębiania stawu - bo coś z tym w końcu trzeba zrobić).
Teraz jestem w kropce, bo grosz by bardzo się przydał choćby na częściowe zarybienie na początek, z drugiej strony nie chce mieć na głowie jakiś kontroli z urzędu geodezyjnego czy innego, że prowadzę nielegalną żwirownię.
Dziękuję za merytoryczne odpowiedzi!
Robert

-=Damian=-
21-09-2010, 19:22
Witam,
Panowie i Panie mam pytanie (się zrymowało) :)

Słuchajcie jestem w połowie wykopywania mojego stawu (pow. 1,5ha więc dość spory).
Staw nie jest standardowy gł. 2-4max. Do tej pory ziemia, którą wykopałem służyła do obwałowania obiektu, podwyższyłem sobie też inną działkę (budowlaną) itp. W tej chwili natrafiłem na dość spore pokłady żwiru i piasku. Firma która zajmuje się wykopywaniem stawu zaproponowała, że odkupi ode mnie ten żwir, ponadto twierdzą, że odbędzie się to legalnie. Podobno mogę sprzedać to co wykopałem bez większego problemu (pytałem znajomego geologa, powiedział, że nie jest pewny ale nie ma przepisów regulujących co mam zrobić z materiałem, który wykopię podczas pogłębiania stawu - bo coś z tym w końcu trzeba zrobić).
Teraz jestem w kropce, bo grosz by bardzo się przydał choćby na częściowe zarybienie na początek, z drugiej strony nie chce mieć na głowie jakiś kontroli z urzędu geodezyjnego czy innego, że prowadzę nielegalną żwirownię.
Dziękuję za merytoryczne odpowiedzi!
Robert

Na pewno jakaś część społeczeństwa sprzedaje urobek za wykopanie takiego stawu. Może Ci się uda dogadać się z wykonawcą i sporządzić umowę barterową (wykopanie stawu za urobek). Z urzędem nie powinno być problemu, bo przecież niejeden kopiący staw nakazał wywóz urobku poza teren stawu i nic sobie i nikt z tego nie robił. Ile masz ogłoszeń na drogach, że ziemię przyjmę?

Pzdr

cyprinus
27-11-2010, 11:30
Znając polskie realia - biurokracja coraz większa - czasem warto pójść na skróty. Sądzisz, że ktoś będzie sprawdzał, jaką głębokość ma staw i czy kubatura wykopana pokrywa się z rozplantowaną ? Na celownik bierza się łatwe cele, tzn stawy wykonane nielegalnie.

Cienki1980
17-01-2011, 11:57
Witam.

Sąsiadka przez ulicę sprzedała fragment swojej działki na którym większość powierzchni z 1100 m2 zajmuje staw. Właśnie widzę że nowi właściciele zaczynają jakieś roboty przy tej działce a dokładniej rozbierają płot tuż przy stawie. Zastanawiam się czy sąsiad ma w planach zasypanie części ( lub całości stawu ) żeby się tam pobudować.
Obawiam się teraz czy takie zasypanie stawu nie podniesie poziomu wód gruntowych i czy część z tej wody nie będzie chciała mi się wybić w domu ( na całe szczęście bez piwnicy a tylko stara piwniczka pod jednym pomieszczeniem głeboka może na metr.)

Czy do zasypania stawu jest potrzebne jakieś pozwolenie ( podejrzewam że tak ) i czy nie jest potrzebna jakaś opinia rzeczoznawcy który określi czy takie działanie jest możliwe.

Zbigniew100
17-01-2011, 14:04
Są to roboty budowlane.
Potrzebne jest zezwolenie i operat wodno-prawny.
Do poczytania, strona 5
http://www.brzeskitydzien.pl/2010/79.pdf (http://forum.muratordom.pl/redirector.php?url=http%3A%2F%2Fwww.brzeskitydzien .pl%2F2010%2F79.pdf)

popiz
06-06-2011, 22:04
Czyżby nikt już nie kopał? Dzis rozpocząłem kopanie stawu o wymiarach 20x80 m i średniej głębokości 1,5-2m.
Damian: u mnie właśnie zaczął kopać ten sam koparkowy co u Ciebie, a oto początek prac:
https://picasaweb.google.com/Zulkowski/Staw02#

-=Damian=-
07-06-2011, 07:41
Czyżby nikt już nie kopał? Dzis rozpocząłem kopanie stawu o wymiarach 20x80 m i średniej głębokości 1,5-2m.
Damian: u mnie właśnie zaczął kopać ten sam koparkowy co u Ciebie, a oto początek prac:
https://picasaweb.google.com/Zulkowski/Staw02#

Gratulacje Maćku z okazji rozpoczęcia prac :))

Jak będę miał chwilkę to podjadę do siebie i wrzucę parę fotek (skończyłem już brzegi, posadziłem 150 świerków, itd..), bo jakoś temat nam bardzo wygasł.

popiz
07-06-2011, 21:46
Ciąg dalszy prac:
https://picasaweb.google.com/Zulkowski/Staw02#
Dzięki Damian, wklej nowe fotki, pewnie masz już trawkę wokół stawu, a u mnie jak widać :-) Masz może fotki ukazujące rybki w stawie?
Jeszcze 3-4 dni i powinno być wykopane- póki co zamartwiam się czy wody w stawie będzie tyle ile trzeba, choć ta łąka zawsze była podmokła (staw znajduje się około 100m od rzeki). Staw miał być wykopany prawie do samej rzeki, ale finanse nie pozwoliły.

cyprinus
11-06-2011, 08:55
No to przy najbliższej powodzi zarybianie masz gratis. ;-)

popiz
11-06-2011, 15:21
oby tylko nie zarybiło wydrą :-) Całe szczęście teren mam podniesiony o około 1 m także nie powinno pozalewać.

annecy
13-06-2011, 13:52
sorki być może za banalne pytanie ale nosze się z zamiarem wykopania stawu u siebie na łące gdzie często na wiosne utrzymuje sie woda az do maja, zależy od roku... a w ciągu ciepłego i suchego lata poziom wody znacznie sie obniża. chciałbym miec w miarę stały poziom lini wody... a że grunt rodzimy to piachy i żwiry to myślałem o wyłożeniu dna foliami.... coby za szybko woda nie uciekała... ale tu się rodzi pytanie... skoro wykładam folią dno, to czy nie odcinam sobie w drugą stronę możliwości aby wody gruntowe napełniały wykopaną nieckę i jak wtedy ma sie tam ta woda dostac ???

jak to jest ?? może mię ktoś oświecić? hehe

pozdr

cyprinus
13-06-2011, 17:43
Jeśli masz na polu zasoisko wody, to wykładanie folią nie ma większego sensu, bo parcie hydrostatyczne z gleby będzie ją podnosiło, a staw się nie napełni. Tego typu stawy mają niestabilny poziom, warto wykopać głębiej by w czasie suszy też była woda. Radzę zrobić odkrywkę i obserwować poziom wody w gruncie. Przynajmniej przez rok.

rybak wodny
13-06-2011, 21:05
Chce wykopać staw 10x10 , lub troche większy, a głębokość to chyba ze 2m... jak myślicie, ile to będzie kosztować ?Jak coś mieszkam we Włocławku.. I nie wiem jak z odprowadzeniem wody, do rzeki mam za daleko, macie jakiś pomysł ?

popiz
14-06-2011, 21:58
Jeszcze parę dni i staw będzie ukończony. Póki co parę dni przerwy. Planuje powiększenie części stawu o jakieś 20x20m. Ciąg dalszy prac:
https://picasaweb.google.com/Zulkowski/Staw02

cyprinus
15-06-2011, 16:46
Rybaku wodny (a propos - są lądowi?) - nie ma sensu kolejny raz pisać tego samego. Nie idź na łatwiznę i poczytaj ten wątek. Znajdziesz odpowiedz na swoje pytania.

popiz
19-06-2011, 20:28
Właśnie zakończyło się kopanie stawu. Teraz czekam aż poziom wody w stawie się podniesie.
https://picasaweb.google.com/Zulkowski/Staw02

popiz
22-08-2011, 08:53
Przyszedł czas na drugie zarybianie:13 kg narybku karpia. Znam już głębokość stawu i w najgłębszym miejscu ma ponad 3 m i tak stopniowo schodzi do 0 :-)
https://picasaweb.google.com/Zulkowski/20110821ZarybianieII

popiz
27-08-2011, 22:03
Może ktoś z Was obecnie kopie staw? Wstawiajcie fotki.

cyprinus
31-08-2011, 11:43
Narybek wygląda ładnie. Trochę nietypowy moment na zarybianie, prawie środek sezonu. Ciekaw jestem, kto sprzedaje narybek pod koniec sierpnia ?

popiz
31-08-2011, 18:53
To dobrze, że sprzedaje, bo inaczej miałbym same karasie i szczupaka w stawie, a tak to szczupak ma jedzenia w brud :-). We wrześniu planuje wyrównać całą działkę, a za rok może ogrodzić.

stawoholik
13-09-2011, 11:03
Witam, jestem nowy na forum, ale ciesze sie ze tu trafilem, bo widac spotkalem osoby dzielace ta sama pasje co ja! Co prawda na razie mam tylko (i az) obsesje na punkcie budowy stawu, ale co sie odwlecze to nie uciecze i tez bede jego posiadaczem :)
I wlasnie w tym celu postanowilem dokonac pierwszego wpisu :)
Mam do zagospodarowania na staw ziemie ok 1ha laki, podloze a'la (lub po prostu) torfowe, w miejscu gdzie chce kopac jest troche trzciny, a tuz obok przeplywa row melioracyjny. Marze o stawie ok 30-40ar a wym +/- 40x80m i glebokosc jak najwieksza ;) tu pierwsze pytanie jaka bylaby najbardziej optymalna (koszty vs. utrzymanie ryb vs. utrzymanie poziomu wody) btw - teren jest raczej podmokly w tym miejscu o czym swiadczy roslinnosc.
Kolejne pytanie, jak dla mnie zasadnicze - jak radzice sobie z "tubylcami", ktorzy (na razie potencjalnie) chca poklusowac na Waszym stawie?
Dodam tylko, ze ziemia owa znajduje sie ok 150km od miejsca mojego zamieszkanie, wiec nie mam szans siedziec i pilnowac tego non stop!
Ze wzgledu na wymiary dzialki (ok 60x160) instalacja solidnego ogrodzenia pochlonelaby sporo $$$, ale czy zdala by egzamin? Pomyslalem w pewnym momencie, zeby obsadzic dookola dzialki wierzbe energetyczna - 3 rzedy (ciasno!) - tak aby utworzyc bariere nie do przejscia. Odleglosc od stawu kilka metrow, tak aby liscie jak najmniej syfily wode. Moze to zdac egzamin? Czy siatka lesna? jakie macie doswiadczenia w tej materii?
I kolejna kwestia - czytajac Wasze wpisy widze, ze czesc z Was najpierw budowalo stawy a teraz chce grodzic dzialke... co lepiej? moze obsadzic wierzba, odczekac az urosnie (pocinac), w miedzyczasie zalatwiac wszelkie pozwolenia etc. a potem budowac staw i np wykorzystac sciete wierzby do umocnienia brzegow etc? co polecacie?
A na koniec, czy ma ktos z Was doswiadczenia z kopaniem stawu w torfowej ziemi? jakie sa minusy, plusy, pulapki i czy udalo Wam sie opchnac urobek tak zeby zminimalizowac koszty kopania? Moze macie pomysl kogo podpytac czy nie chce np. wykopac mi stawu w zamian za zabranie urobku? Ale sie rozmazylem ;))

PS: pomyslalem jeszcze o zakupie "wedki" i wykopaniu samemu stawu (nie mam doswiadczenia w tej materii ale moge sie zawsze nauczyc, nawt na bledach), a potem sprzedaniu sprzetu. Czy ma to sens? obawiam sie tylko napraw itp. ale moze ktos tak zrobil juz i moze cos doradzic?

PS2: tak mi sie na koniec przypomnialo - kiedy najlepiej kopac staw? jaka pora roku optymalnie, zeby powoli doprowadzic go do doskonalosci tj. wykopanie, obsadzenie roslinnoscia, zagospoaarowanie tereny (zazielenienie itp.) i zarybienie?

Z gory serdeczne dzieki!

Pozdrawiam wszystkich stawoholikow!!! I polamania kijow na wlasnych rybskach ;)

-=Damian=-
14-09-2011, 06:26
Witamy serdecznie kolejnego zapaleńca :)

Odpuść sobie zakup wędki i kopanie samemu. Jak sam napisałeś obawiasz się napraw (domniemam, że się na tym nie znasz) pochłonie więc to Tobie dużo więcej pieniędzy i czasu niż wykopanie stawu przez "Pana Janka", który kopie stawy od "urodzenia"

Torf jest o tyle fajną glebą, że zawsze możesz spróbować go sprzedać lun innymi słowy oddać go w barterze za wykopanie stawu.

Staw najlepiej jest kopać wiosną i najlepiej skończyć w czerwcu - tak mi przynajmniej powiedział mój architekt. Lipiec i sierpień wbrew opinii wszytstkich, to najbardziej deszczowe miesiące w Polsce.

Z wierzbą energetyczną bym bardzo uważał. Glebę masz wyjątkowo żyzną, więc na pewno bardzo szybko się rozrośnie, z tym że "śmieciarz" z niej jest niesamowity.

Z tubylcami i tak sobie nie poradzisz, bo jak będą chcieli to tak czy siak wejdą. Płot, wierzba, zasieki, itp. nie będą stanowiły dla nich żadnego zabezpieczenia.

W razie jakichkolwiek pytań wal śmiało na forum.

stawoholik
14-09-2011, 10:48
Dzieki za odp :)

Macie moze pomysl kogo moznaby podpytac o umowe barteru? Hurtownie ogrodnicze czy kogo? Jak wcisnac ten torf w zamian za usluge wykopania stawu?

Czy wlasnorecznie (a wlasciwie wlasnonoznie) moge wykopac odkrywke, zeby poobserwowac poziom wody etc., czy bez koparki ani rusz? W sensie jakie to wymiary musi miec , zeby obserwacja miala rece i nogi... No i gdzie kopac? Bo rozumiem, ze w wilgotnym miejscu to nie ma po co, bo wynik obserwacji moze byc zaklamany.

Wierzba i tak by sie przydala, bo jak pisalem wymiary dzialki mnie ogoloca z $$$ za ogrodzenie stanardowe. Troche utrudni tubylcom dostep (a z drugiej strony ukryje ich jak juz sie dostana na posesje). Czy ktos mial z Was podobny problem z tubylcami i jakos zalagodzil sytuacje? np pozowlil warunkowo lapac, kazal placic, lub komus dal wolna reke za pilnowanie etc. Nie jestem pewien czy mi sie to na 100% przytrafi, ale obawiam sie ze jednak rachunek prawdopodobienstwa jest bliski tej liczbie :/ A moze po prostu nie bede przez jakis czas zarybial i albo sami zarybia, albo stwierdza, ze nie maja tam czego szukac?
Tylko pytanie, czy ja to przetrzymam... majac staw nie trzymac w nim ryb ;)

Maluta
14-09-2011, 18:12
Dzieki za odp :)

Macie moze pomysl kogo moznaby podpytac o umowe barteru? Hurtownie ogrodnicze czy kogo? Jak wcisnac ten torf w zamian za usluge wykopania stawu?

Czy wlasnorecznie (a wlasciwie wlasnonoznie) moge wykopac odkrywke, zeby poobserwowac poziom wody etc., czy bez koparki ani rusz? W sensie jakie to wymiary musi miec , zeby obserwacja miala rece i nogi... No i gdzie kopac? Bo rozumiem, ze w wilgotnym miejscu to nie ma po co, bo wynik obserwacji moze byc zaklamany.

Wierzba i tak by sie przydala, bo jak pisalem wymiary dzialki mnie ogoloca z $$$ za ogrodzenie stanardowe. Troche utrudni tubylcom dostep (a z drugiej strony ukryje ich jak juz sie dostana na posesje). Czy ktos mial z Was podobny problem z tubylcami i jakos zalagodzil sytuacje? np pozowlil warunkowo lapac, kazal placic, lub komus dal wolna reke za pilnowanie etc. Nie jestem pewien czy mi sie to na 100% przytrafi, ale obawiam sie ze jednak rachunek prawdopodobienstwa jest bliski tej liczbie :/ A moze po prostu nie bede przez jakis czas zarybial i albo sami zarybia, albo stwierdza, ze nie maja tam czego szukac?
Tylko pytanie, czy ja to przetrzymam... majac staw nie trzymac w nim ryb ;)

Moim skromnym zdaniem wszelkie ustępstwa na rzecz tubylców to błąd. Niestety poszanowanie cudzej własności to nasza cecha narodowa, z któryej "słyniemy" na całym świecie. Nie ma sposobu by w 100% ustrzec się przed dziczą, ale ze swojego doświadczenia wiem, że najskuteczniejsze metody to: "po kieszeni" względnie "po pysku". Jakiekolwiek próby układania się czy dogadywania się wcześniej czy później obrócą się przeciwko Tobie.

"Po kieszeni" - zgłaszasz każde naruszenie swojej własności policji, (nawet jak nie złapiesz dzikusa na gorącym uczynku, bo każdorazowa interwencja powoduje u stróżów prawa "silne wzburzenie" i w razie konfrontacji z dzikusem masz większą szanse na maksymalny mandat) za takie coś w zależności czy masz ogrodzoną działkę, czy nie grozi albo do 500 zł, albo do nawet 1000zl mandatu,jeżeli dochodzą do tego takie historie jak kradzież lub zniszczenie np.ogrodzenia, to masz szansę na "combo bonusa" i dziki człowiek ma dalsze nieprzyjemności - zwłaszcza kiedy wartość skradzionych przedmiotów wynosi ponad 250zl. Wieść gminna niesie się szybko więc czasem nawet pierwszy mandat bywa skuteczny. Wszystko zależny na ile jesteś zdeterminowany.
"Po pysku" może być stosowana zamiennie z pierwszą z metod, z tym że jest ograniczona przez warunki fizyczne właściciela stawu, względnie liczebność jego znajomych, sąsiadów, rodziny. Mój znajomy wraz z ojcem, poświęcił tej metodzie pewien piękny lipcowy wieczór i zapewniam, że efekt wideł wbitych w bagażnik starego audi robi piorunujące wrażenie, poza tym nie było problemów ze znalezieniem przez policję właściciela pojazdu ze względu na charakterystyczne 5 dziur... no i siatka 30m prawie nówka się ostała jako trofeum:). Do dziś ma spokój.

Może metody zaproponowane przeze mnie nie są wyrafinowane i nie gwarantują 100% skuteczności, ale pamiętajmy że w takich sytuacjach drugą stroną jest stworzonko o inteligencji neandertalczyka reagujące wyłącznie na najbardziej prymitywne,proste bodźce. Poza tym nasze hobby to efekt naszej ciężkiej pracy, wyrzeczeń i nie jeden z nas musiał zdrowo nazginać karku by zrealizować swoje marzenia. Ja swoja pracę szanuję (innych zresztą też) i dlatego powiadam Wam: ZERO TOLERANCJI.

stawoholik
14-09-2011, 19:00
Ja swoja pracę szanuję (innych zresztą też) i dlatego powiadam Wam: ZERO TOLERANCJI.

mam to samo zdanie! slyszalem jednak o perfidnych przypadkach zatruwania stawu itp. ale to juz inna para kaloszy. Nie wszystko mozna przewidziec itp.

Zastanawialem sie tylko czy sa na to odpowiednie paragrafy? Obawiam sie, ze policji nie bedzie sie chcialo przyjechac, ale wowczas mozna chyba zlozyc zazalenie?
Od czegos w koncu sa i zgarniaja kase z moich ciezko placonych podatkow...

Czytajc Twoj wpis Maluta, wnoiskuje, ze teren byl ogrodzony a i tak sforsowali przeszkode, przy okazji niszczac? Zdradzisz pomyslowosc tych ... niecenzuralne slowa przejda na tym forum? ;)

Ma ktos pomysl jak z tym torfem zakombinowac i czy bawic sie w wierzbe "energeyczna" jako ogrodzenie/zasieki?

Pozdrawiam!!

JTD
14-09-2011, 19:56
Stawoholik! Jestem (prawie ;)) od urodzenia wędkarzem, więc sporo już widziałem. Może kilka moich rad ci się przyda :D
1. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie: czy chcesz łowić swoje ryby tylko na wędkę, czy też siecią? Jeśli tylko rekreacyjnie na wędkę, to wzorem mojego znajomego trzeba podczas kopania stawu w kilku miejscach na dnie zatopić ostrza osadzone w betonie, które skutecznie uniemożliwią najgroźniejsze kłusownictwo - siecią. Po kilku próbach skończy się to dla nich (kłusowników) poprzecinaniem sieci. Jedyny problem - zakaz kąpieli dla wszystkich :(
lub:
2. Jeśli tam nie mieszkasz, to wybuduj na działce całoroczny domek. Jedno z pomieszczeń oddaj w użytkowanie jakiemuś zaufanemu emerytowi i wokół stawu rozwieś system czujników ruchu uruchamianych wyłącznikiem zmierzchowym (dzwonek w domu). Gdy kłusole zorientują się, że każde wejście jest natychmiast ujawnione, to po krótkim czasie spasują.
Co do torfowego dna: będziesz miał dość ograniczony "asortyment" gatunków ryb, bo nie wszystkie dobrze znoszą takie ubogie w tlen środowisko. Najlepsze gatunki, to lin, karaś i szczupak (ewentualnie karp).
Pozdrawiam

Maluta
14-09-2011, 21:00
Zastanawialem sie tylko czy sa na to odpowiednie paragrafy? Obawiam sie, ze policji nie bedzie sie chcialo przyjechac, ale wowczas mozna chyba zlozyc zazalenie?
Od czegos w koncu sa i zgarniaja kase z moich ciezko placonych podatkow...

Czytajc Twoj wpis Maluta, wnoiskuje, ze teren byl ogrodzony a i tak sforsowali przeszkode, przy okazji niszczac? Zdradzisz pomyslowosc tych ... niecenzuralne slowa przejda na tym forum? ;)


Na początek wystarczy tyle:

Art. 193 kodeksu karnego.

Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


Art. 157 Kodeksu wykroczeń

§ 1. Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli, podlega karze grzywny do 500 złotych lub karze nagany.

§ 2. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego.

Ten drugi przepis dotyczy terenu nieogrodzonego. Co do zniszczeń to jeszcze (odpukać) nie zdążyli nic wartościowego zniszczyć więc póki co chwale sobie swoje metody.

stawoholik
14-09-2011, 21:33
dzieki za szybka odpowiedz :) najbardziej podoba mi sie NAGANA :lol2: ale reszta daje pole manewru!

a macie pomysl z kim kombinowac umowe barteru tj. zaoferowac torf w zamian za wykopanie go? czy macie doswiadczenie w tej materii? moze chociaz czesciowo obnize koszty kopania stawu

no i pls o porade co do wierzby jako "zywoplot" i jej negatywnego (a moze pozytywnego?) wplywu na staw i cala dzialke

dzieki za dotychczasowa pomoc!

stawoholik
14-09-2011, 21:37
[B]...trzeba podczas kopania stawu w kilku miejscach na dnie zatopić ostrza osadzone w betonie, które skutecznie uniemożliwią najgroźniejsze kłusownictwo - siecią. Po kilku próbach skończy się to dla nich (kłusowników) poprzecinaniem sieci. Jedyny problem - zakaz kąpieli dla wszystkich :(


a co jak wtargnie intruz i sie na tym zalatwi? czy gospodarz/wlasciciel moze miec konsekwencje?

czytalem juz o podobnych patentach z tzw. bombami glebinowymi p/sieciowymi - sposob jest na pewno skuteczny, ale przeszkodzi rowniez mi, gdyz lubie pospiningowac, a o zaczep nie bedzie trudno :(

JTD
16-09-2011, 18:28
a co jak wtargnie intruz i sie na tym zalatwi?

Nie "sie" załatwi, tylko swoje sieci. Przecież nie przyjdzie się do ciebie kąpać :lol2:

sposob jest na pewno skuteczny, ale przeszkodzi rowniez mi, gdyz lubie pospiningowac, a o zaczep nie bedzie trudno :(

Przecież TY będziesz wiedział, gdzie te zaczepy są :D

stawoholik
16-09-2011, 19:14
Własnie mówie o sytuacji gdy podczas mojej nieobecności pobliska gawiedź (czyt. intruz) przyjdzie sie przekąpać! Co wtedy, jak mu się coś stanie? Będę odpowiadał za ewentualne uszkodzenia ciała? Sytuacja abstrakcyjna, ale zawsze może się zdarzyć... Zresztą zwykłe utonięcie też.
Czy ogrodzenie terenu jest wymagane, żeby w przypadkach w/w nie ponosić odpowiedzialności? W końcu to ktoś włamuje się do mojej własności, ale...

Pls o rade na inne zadane przeze mnie wcześniej pytania!

Dzięki i miłego weekendu nad własnym stawem :)
Ja zaraz wybieram się na nocne połowy, ale niestety JESZCZE nie na mój staw ;)

JTD
16-09-2011, 20:12
Czy ogrodzenie terenu jest wymagane, żeby w przypadkach w/w nie ponosić odpowiedzialności? W końcu to ktoś włamuje się do mojej własności, ale...
Jeśli wywiesisz w kilku miejscach czytelne i niedostępne dla gawiedzi (t zn. wysoko) tablice ostrzegawcze "Teren prywatny - kąpiel i łowienie ryb wzbronione!", to mówiąc popularnie będziesz "kryty" :D.

fab86
18-09-2011, 20:33
Witam. Oczywiście jestem tu nowy i mam pytanie dotyczące ewentualnych konsekwencji wykopania samowolnie niewielkiego stawiku (sadzawki). Pytam się o konkretne liczby. Czy są jakieś uregulowania prawne , które mówią o rodzaju czy kwocie nałożonej kary za samowole budowlaną. W tym przypadku jest to jw. sadzawka nie mająca żadnych dopływów i odpływów z wód bieżących. Powierzchnia pewnie około 300-400 mk. Podobno nie jest konieczny operat wodno-prawny na ten rodzaj stawiku. Tylko bodajże plan budowy. Jednak wszystko i tak wiąże się z kosztami, których chcę po prostu uniknąć. Nie uśmiecha mi się komuś płacić za to że na własnym gruncie wykopię sobie niewielką dziurę w ziemi. Dodam że staw się już kopie. Wrzucę parę fotek i czekam na rade forumowych specjalistów.
http://imageshack.us/g/703/94856990.jpg/
Pozdrawiam

stawoholik
19-09-2011, 12:33
były już opisane w tym wątku, poszukaj sobie :) z tego co pamiętam to kara finansowa (nie wiem jaka) i/lub doprowadzenie do stanu pierwotnego
do 30m2 nie musisz mieć pozwolenia, ale to Ciebie jak widać nie dotyczy

spróbuj może w tzw miedzyczasie zalegalizować Twój staw? poczytaj ten wątek jak to zrobić

powodzenia!

-=Damian=-
19-09-2011, 20:27
fab86 jeżeli masz upierdliwych sąsiadów, to możesz mieć przerąbane... :(

Poza tym weź po uwagę, że na dzień dzisiejszy Urzędy korzystają z map satelitarnych, a to już nie przelewki. Namierzą każdą większą dziurę ziemi. Postaraj się zalegalizować budowę. Załatw papiery. Śpij spokojnie :)

stawoholik
20-09-2011, 15:31
Możecie polecić jakiś fachowców do kopania stawów z woj. maz, warm-maz lub kuj-pom, tak zeby wykonali roboty w okolicy Mławy, Żuromina, Sierpca?

stawoholik
27-09-2011, 12:20
Chyba jesienne porządki na stawach uskuteczniacie, bo temat niestety zamarł...

-=Damian=-
27-09-2011, 12:50
Porządki, porządkami. Ja tam wolę ze spiningiem szczupaki w stawie podrażnić, chociaż są tak napchane karasiem, że za bardzo współpracować nie chcą :)

stawoholik
28-09-2011, 12:28
Porządki, porządkami. Ja tam wolę ze spiningiem szczupaki w stawie podrażnić, chociaż są tak napchane karasiem, że za bardzo współpracować nie chcą :)

to na ciaganego karasia sprobuj!

-=Damian=-
28-09-2011, 19:28
to na ciaganego karasia sprobuj!

tej metody akurat nie znam :)

stawoholik
30-09-2011, 09:44
Zamiast na blache/woblera/gumy zakladasz malego karasia i prowadzisz bardzo powoli, zostawiasz na chwile, zwijasz, zostawiasz etc. Penetrujesz zywym karasiem zbiornik. Jak dla mnie skuteczna metoda, szczegolnie jak inne zawodza :)
Powodzenia!

PS: Jako, ze temat dotyczy stawow/oczek etc. a nie wedkarstwa to poprosze o pomoc w powyzszych kwestiach. Dzieki ;)

stawoholik
28-10-2011, 14:14
Niestety temat chyba umarł śmiercią naturalną, czyli utonął... A szkoda, bo to temat rzeka i można lać wodę ;)

-=Damian=-
29-10-2011, 16:49
Nie umarł, tylko Stawiarze nie mają czasu :)

Przy stawie, przed samą zimą zawsze jest kupę roboty. Ja, na przykład muszę skosić chwasty, dolać jakieś 250 000 litrów natlenionej wody, etc..

Proponuję, nim Dziadek Mróz skuje nasze prywatne bajora lodem, wrzucić kilka fotek :)

cyprinus
09-11-2011, 11:14
Stawiarze o tej porze roku spuszczają stawy i odławiają ryby.

-=Damian=-
09-11-2011, 19:14
Cypriuns ja niestety nie mam takiej możliwości :( Mój staw nie jest przepływowy i jedyne co mogę zrobić to dolać 400 tysięcy litrów natlenionej wody :)

Gorsza sprawa, że na Podlasiu, w tym roku, jest zajebista susza i ubyło mi około 60 cm wody :( A na dodatek nie ma za bardzo z czego dolać.

cyprinus
17-11-2011, 16:31
Masz taki poziom wody jak w gruncie, czy izolowałeś całą nieckę stawu filią?

Mammamija
18-11-2011, 18:05
Witam!
Czy ktoś z Państwa kopał studnię głębinową w celu "nawodnienia" stawu? Ciekawi mnie czy jest to realne rozwiązanie. Czy staw rybny można zasilać wodą ze studni głębinowej? Ma ktoś takie doświadczenia?
Pozdrawiam.

JarekKRK45
20-11-2011, 07:26
Witam , też interesuje mnie temat studni do zasilania stawu . Pozdrawiam

-=Damian=-
20-11-2011, 17:19
Masz taki poziom wody jak w gruncie, czy izolowałeś całą nieckę stawu filią?

Mam taki poziom wód, bo nic nie izolowałem.

Chyba w przyszłym roku skuszę się na wykopanie studni i z niej będę zasilał staw. Z tego co pamiętam to chyba weynrob ma takie rozwiązanie i całkiem sobie chwali :) Z drugiej strony co za różnica czy to woda ze studni głębinowej, z rzeki, czy jakaś inna? Byle ryby szoku termicznego nie dostały, ale staw to raczej nie słonowodne akwarium :)

cyprinus
22-11-2011, 08:22
Jeśli nie izolowałeś, to syzyfowa praca. Pompujesz wodą grunt dookoła. Proponuję wykonać przynajmniej opaskę z folii od wysokości na jakiej chcesz mieć poziom wody do wysokości poziomu wód gruntowych. Też będziesz tłoczył wodę (parcie hydrostatyczne), ale mniej i wolniej.
Oczywiście, że można napełniać staw wodą ze studni. Przed wpuszczeniem ryb trzeba pozwolić jej się ogrzać do temp. otoczenia, trzeba też ją natlenić.

-=Damian=-
22-11-2011, 11:46
Jeśli nie izolowałeś, to syzyfowa praca. Pompujesz wodą grunt dookoła. Proponuję wykonać przynajmniej opaskę z folii od wysokości na jakiej chcesz mieć poziom wody do wysokości poziomu wód gruntowych. Też będziesz tłoczył wodę (parcie hydrostatyczne), ale mniej i wolniej.
Oczywiście, że można napełniać staw wodą ze studni. Przed wpuszczeniem ryb trzeba pozwolić jej się ogrzać do temp. otoczenia, trzeba też ją natlenić.

A czy woda nie natlenia się jak ją pompujemy?

Pzdr

cyprinus
25-11-2011, 08:34
Zależy w jaki sposób pompujesz. Jeśli woda nie ma kontaktu z powietrzem podczas tej operacji, to się nie napowietrza. Trzeba zrobić kaskadę lub lać z wysokości.

-=Damian=-
25-11-2011, 14:10
:)

Zawsze pompuję zestawem: pompa (spalinowa 1000l/min) + hydronetka. Dzięki temu woda, która wpada do stawu, przepięknie rozbija się o lustro wody :)

meblegiete
27-11-2011, 20:19
tez planuje kopanie stawu z wysepka na srodku, jeszcze dokladnie nie wiem jakij wielkosci,w gminie pytalem pare miesiecy temu o oczyszczalnie biologiczna sciekow z odprowadzeniem do oczka wodnego to dowiedzialem sie ze po jakiejs tam wielkosci m2 powinienem miem pozwolenie na kopanie ??? a tu czytam ze jak nie ma polaczenia z rzeka to moge kopac bez zadnych papierow.
Marzysz o własnym stawie? Jego założenie nie jest trudne!

Każdy kto chce założyć własny staw hodowlany musi znaleźć odpowiedni grunt pod jego wykopanie. Mamy tu dwie możlowosci do wyboru. Możemy wykopać staw w pobliżu rzeki lub innego ujęcia wody, które by nawadniało nasz zbiornik.

Stawy przepływowe wiążą się jednak z pewnymi kosztami i potrzebą załatwiania zezwoleń. Wszystkie jeziora, rzeki, potoki, kanały, źródła są własnością państwa. Nawet jeśli wykopiemy staw na terenie naturalnego rozlewiska rzeki znajdującego się na działce prywatnej stanie się on własnością państwową. Korzystanie z nich wymaga zezwolenia i jest odpłatne. Zezwolenie takie wydaje Starostwo Powiatowe.

Budowa stawów na wodach płynących wiąże się z jeszcze jednym problemem. Według ustawy o rybactwie śródlądowym wody płynące dzielą się na obwody rybackie, które zazwyczaj są w czyimś użytkowaniu. Może zatem dojść do sytuacji, w której jedna osoba wykopie stawy na własnym gruncie, ale prawnie to ktoś inny będzie odławiać w nich ryby. Aby do tego nie dopuścić, należy uzyskać wspomniane wyżej pozwolenie wodnoprawne. Tylko taki użytkownik może pobierać tak zwane pożytki z wód, czyli między innymi odławiać ryby.

Aby wybudować staw przepływowy w pobliżu jakichkolwiek wód powierzchniowych należy uzyskać pozwolenie wodnoprawne. Pozwoli ono na zgodne z prawem korzystanie ze zbiornika i odławiania ryb. Budowa stawu nie jest taka prosta jak stawu nieprzepływowego. Inwestycja ta jednak jest bardzo kosztowna. Wymaga bowiem odpowiedniego projektu i wiąże się z wynajęciem specjalistycznej firmy, która tę budowę wykona. Oprócz wybrania ziemi pod staw i usypania brzegów wystarczy jedynie wykopac dół pod staw i wysypać groble na brzegach. Należy dodatkowo zapewnić doprowadzenie wody i zainstalować tzw. mnicha, czyli urządzenie do opróżniania stawu. Zapewnia on też regulację poziomu wody, co jest szczególnie ważne latem. Wtedy bowiem nie mozna spuścić wody ze stawu bo zbyt wiele jej ubywa (poprzez parowanie) i przesiąkanie do gruntów. Taka regulacja poziomu wody zabezpiecza również przed ubywaniem azotu i fosforu oraz zubożeniem stawu w składniki pokarmowe.

Taki staw przepływowy powinien być zbudowany, aby dno miało lekki spadek w kierunku mnicha. Umożliwi to odłów wszystkich ryb podczas osuszania stawu. Dno zbiornika powinno być tak urządzone by bez problemów dawało się je osuszać po spuszczeniu wody. Stwarza to możliwość uprawy dna dla zwiększenia jego żyzności. Należy też zapewnić zjazd sprzętu zmechanizowanego z grobli na dno stawu, by móc bez problemu je czyścić.

Stawy z wodą stałą - sadzawki

Dużo łatwiejsze jest wykopanie zbiornika z wodą stałą. Taki jednak wymaga odpowiedniego podłoża gliniastego lub iłowego. Jeśli chcemy sobie stworzyć staw na terenie podmokłym lub w zagłębieniu terenu, w którym gromadzi się woda, i nie korzystać przy tym z płynących wód powierzchniowych, to nie musimy uzyskiwać pozwolenia wodnoprawnego na założenie stawu. Staw taki nie może mieć jednak żadnych dopływów ani odpływów. Grunt może jednak znajdowac się w pobliżu rzeki lub innego ujęcia wody, nie może być z nim bezpośrednio połączony. Zapewni to przesiąkanie wody do stawu, ale nie będzie to podlegać wymogom prawnym dotyczącym wód przepływowych. Staw bowiem zaliczany będzie według prawa do wód stałych i należeć będzie w pełni do właściciela. Przesiąkanie wody zapewni dodatkowo stały jej napływ i zabezpieczy przed wyschnięciem stawu i utratą hodowli. Wykopanie takiego zbiorniuku również jest proste. Wystarczy wybrać ziemie z zagłebienia przy pomocy koparki, spychacza bądź cyklopa. Bliskość rzeki grozić może jednak zniszceniem stawu podczas jej wylania. Zapobiec temu można robiąc wokół zbiornika nasypy - groble. Dodatkowo umożliwiają one łatwiejsze pilnownie hodowli. Ewentualni kłusownicy są na nich bardziej widoczni.
Jest to dość tani sposób na wykopanie stawu. Ma jednak swoje wady. Jedna z nich jest to brak możliwości jego osuszenia. Uniemozliwia to całkowity odłów ryb sposobem tradycyjnym, czyli wraz ze spuszczaną wodą. Nie można tez uprawiać dna stawu, wpływa to na jego żyzność. W stawach z wodą stałą częściej też zdarzają się problemy związane z utrzymaniem czystości wody.

Ochrona środowiska

Istotną sprawą, o której należy pamiętać, budując stawy to rygorystyczne przepisy związane z ochroną środowiska. Szczególnie dotyczy to stawów o powierzchni powyżej 10 ha, z których spuszczana jest woda. Zalicza się je do potencjalnych trucicieli środowiska naturalnego.

Wymusza to dokładną kontrolę odprowadzanych ze stawu wód zwłaszcza jesienią. Za przekroczenie wymogów ekologii, naliczane są dośc wysokie kary finansowe. Warto o tym pamiętać już przy budowie gospodarstwa stawowego. Już w projekcie należy przewidzieć budowę tzw. osadnika, czyli dodatkowego stawu, do którego odprowadzać będziemy wodę.

Osadnik latem może być wykorzystywany jako pole uprawne np. pod zboża lub rośliny motylkowe. Jesienią osadnik zapewni nam odpowiednie oczyszczanie wody. Procesy chemiczne w nim zachodzące i opadanie na dno szkodliwych pierwiastków (nadmiaru fosforu, azotu i metali ciężkich) oczyszczą wodę, którą będziemy mogli spuścić do wód powierzchniowych. Wszelkie zanieczyszczenia pozostaną w osadniku jako osad denny - można go będzie wykorzystać jako nawóz organiczny.
ze; strony
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/99999999/ryby10/55388047

cyprinus
29-11-2011, 14:41
No to właśnie tak trzeba robić.

-=Damian=-
29-11-2011, 20:18
Gorzej, że na podlasiu w tym roku jest susza - i to ogromna. Praktycznie od lipca nie spadł żaden większy deszcz co komplikuje mocno sprawę z dostępnością wody w pobliskim strumyku :(

cyprinus
02-12-2011, 17:52
Tym bardziej sensowna wydaje się inwestycja w uszczelnienie brzegów i ew. wykonanie studni.

Marian1958
01-06-2012, 13:48
Witam, we wcześniejszym moim poście poruszyłem temat nieużytków, które są w moim posiadaniu i z którymi chciałbym zrobić coś pożytecznego. Kolejny temat jest podobny. Druga moja działka ma 1,8 ha w tym 0,6 ha nieużytków, więc mniejsza (jeśli chodzi o same nieużytki) jak ta pierwsza. Pomyślałem, że to by było idealne miejsce na staw. trochę już się wczytałem w temat, jednak nie do końca rozumiem sam proces starania się o pozwolenia. Czy ktoś mógłby rzetelnie napisać co w jakiej kolejności załatwić? nadmienię, że nieużytki są po degradacji, więc może lepiej starać się o rekultywację tego terenu? Stoi to puste, ludzie rzucają tam śmieci a tak można by było zagospodarować ten teren. Jednak urzędnicze podejście sprawia, że człowiekowi się odechciewa. Macie jakiś pomysł co zrobić z takim terenem?

Redakcja
04-06-2012, 14:03
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?204193-Budowa-stawu-czy-rekultywacja118968

Elfir
12-06-2012, 15:48
Ten post tez przenoszę, bo pytanie zadane w niewłaściwym miejscu.

Jak się korzysta z wyszukiwarki to można takie informacje znaleźć :p
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?22810-Staw-rekreacyjny-20*20m-Jakei-formalno%C5%9Bci-itp&highlight=staw

dziennikBudowy
10-01-2013, 11:30
Witam,
Przejrzałem cały temat ale nie znalazłem satysfakcjonującej odpowiedzi.
Chcę zrobić staw:
- bezdopływowy, bezodpływowy
- na działce budowlanej, obok domu
- 300-400m2, 1-2m głębokości
- dno i brzegi wyłożone matami bentonitowymi lub folią
- wszystko zgodnie z prawem

Proszę osoby zorientowane o przedstawienie w krokach gdzie się udać i jakie dokumenty trzeba złożyć (jeżeli ktoś to przechodził to wdzięczny byłbym też za podanie kosztów). Byłem już w gminie i starostwie powiatowym, ale w obydwu instytucjach pracują bardzo niezorientowani urzędnicy (urzędniczka powiedziała wprost żebym kopał bez jakiegokolwiek zezwolenia:p).

Elfir
10-01-2013, 12:32
na pewno projekt budowlany bo potrzebujesz pozwolenia na budowę.
I

dziennikBudowy
10-01-2013, 14:21
Czyli najpierw robię projekt, pozwolenie na budowę (gdzie po to się zgłosić?), a potem dopiero inne pozwolenia załatwiam (jeżeli w ogóle jeszcze jakieś są konieczne)?

Elfir
10-01-2013, 14:50
Prawo wodne zostało niedawno znowelizowane a przeglądają na szybko nie znalazłam obowiązku wykonywania operatu.

Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, pozwolenie wodnoprawne jest wymagane na:

1) szczególne korzystanie z wód;

2) regulację wód oraz zmianę ukształtowania terenu na gruntach przylegających do wód, mającą wpływ na warunki przepływu wody;

3) wykonanie urządzeń wodnych;

4) rolnicze wykorzystanie ścieków, w zakresie nieobjętym zwykłym korzystaniem z wód;

5) długotrwałe obniżenie poziomu zwierciadła wody podziemnej;

6) piętrzenie wody podziemnej;

7) gromadzenie ścieków oraz odpadów w obrębie obszarów górniczych utworzonych dla wód leczniczych;

8) odwodnienie obiektów lub wykopów budowlanych oraz zakładów górniczych;

9) wprowadzanie do wód powierzchniowych substancji hamujących rozwój glonów;

10) wprowadzanie do urządzeń kanalizacyjnych, będących własnością innych podmiotów, ścieków przemysłowych zawierających substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego określone w przepisach wydanych na podstawie art. 45aust. 1.

Art. 124. Pozwolenie wodnoprawne nie jest wymagane na:

1) uprawianie żeglugi na śródlądowych drogach wodnych;

2) holowanie oraz spław drewna;

3) wydobywanie kamienia, żwiru, piasku, innych materiałów oraz wycinanie roślin w związku z utrzymywaniem wód, szlaków żeglownych oraz remontem urządzeń wodnych;

4) wykonanie pilnych prac zabezpieczających w okresie powodzi;

5) wykonywanie urządzeń wodnych do poboru wód podziemnych na potrzeby zwykłego korzystania z wód z ujęć o głębokości do 30 m;

6) odwadnianie obiektów lub wykopów budowlanych, jeżeli zasięg leja depresji nie wykracza poza granice terenu, którego zakład jest właścicielem;

7) rybackie korzystanie ze śródlądowych wód powierzchniowych;

8) pobór wód powierzchniowych lub podziemnych w ilości nieprzekraczającej 5 m3 na dobę;

9) odprowadzanie wód z wykopów budowlanych lub z próbnych pompowań otworów hydrogeologicznych;

10) pobór i odprowadzanie wód w związku z wykonywaniem odwiertów lub otworów strzałowych przy użyciu płuczki wodnej na cele badań sejsmicznych;

11) 188) odbudowę, rozbudowę, przebudowę lub rozbiórkę urządzeń pomiarowych służb państwowych na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią, jeżeli wydano decyzję, o której mowa w art. 88l ust. 2.

dziennikBudowy
11-01-2013, 09:50
Dzięki Elfir za informacje!

Niestety dalej nie wiem gdzie się udać i co załatwić najpierw:) Prosiłbym o wypowiedź kogoś kto ma to już za sobą.

cyprinus
25-01-2013, 16:41
Robisz projekt, składasz wniosek o pozwolenie na budowę w Starostwie. We wniosku będzie więcej dokumentów np potwierdzenie, że teren jest Twój. Jeśli działka leży na terenie Natura 2000, dodatkowo mogą być potrzebne uzgodnienia. Gdy budowałem staw przy poprzednim domu, dali mi zalecenie, żeby skarpy były łagodne. Żeby żaby się nie pozabijały.

GregKrak
24-05-2013, 13:51
Witam,
zamierzam kupić działkę wybudować dom a obok niego wykopać staw o powierzchni około 500 m² i mam kilka pytań:

1. Czy staw mogę wybudować na działce rolnej czy musi być to koniecznie działka budowlana ? Wiadomo że ze względów finansowych lepiej kupić małą działkę budowlaną pod dom a drugą rolną pod staw – tylko czy na rolnej mogę go wybudować
2. Na co zwrócić uwagę podczas zakupu działki aby spełniała odpowiednie warunki pod budowę stawu – jak ziemia najlepsza, itp. ?
3. Staw o którym myślę będzie stawem zamknięty ( nie przepływowym ) więc czy musze mieć jakieś pozwolenia ? Jeśli tak to jakie ?
4. Czy jeśli staw byłby wyłożony folią, a więc woda z niego nie przedostawała się dalej to jakie w tym przypadku muszę mieć pozwolenia i dokumenty aby go wykopać ?
5. O co pytać w urzędzie lub w Gminie przed zakupem działki abym miał pewność że mogę na niej wykopać staw ?
6. Czy są różnice w wymaganych dokumentach i pozwoleniach między stawem wyłożonym folią a bez niej ? Jeśli tak to jakie ?
7. Będę bardzo wdzięczny za wszystkie sugestie i porady dotyczące budowy stawu oraz formalności prawne jakie musze pod tym kontem załatwić.

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam

Elfir
24-05-2013, 21:50
wg prawa budowlanego musisz mieć pozwolenie na budowę.
Resztę znajdziesz w tym wątku, do którego wkleiłam twój post.

cyprinus
28-05-2013, 19:17
No, a jeśli zamierzasz wyłożyć staw folią, to jakie znaczenie ma klasa gleby? Jeśli znajdziesz takie miejsce (np w pobliżu jakiegoś cieku lub jeziora), gdzie woda w gruncie będzie sie utrzymywała na stałym, wysokim poziomie - nie trzeba niczym uszczalniać. Jeśli chcesz mieć to legalnie, projekt określi, czy będzie folia czy nie. Pozwolenie jest potrzebne.

Konrad 1
04-07-2013, 09:10
Witam , jestem nowym użytkownikiem forum. Od 4 lat mam staw z rybami . W tym roku zaczęły się małe problemy. Czy ktoś zechce mi pomóc?

Gryfpc
04-07-2013, 10:35
Jakiego rodzaju problemy...?

Konrad 1
04-07-2013, 13:46
Otóż mój staw ma około850 m2 powierzchni o ukośnie ukształtowanym dnie ( najpłycej 1m -najgłębiej 3,5m)
W tym roku po raz pierwszy dwa tygodnie temu na powierzchni wody pokazał się zielony kożuch ale tylko powierzchniowy. (bez żadnych zawiesin ani zapachu). Roślinność to: pałka wodna liliowce i kwitnące nenufary. Wygląda to jakby było obsypane pyłkami z drzew . Do tej pory tego nie było. w stawie mam karasia , karpia , płoć, szczupaka , okonia , tołpygę i miętusa. Staw naturalny na podłożu gliniastym. Czy z tym kożuchem zacząć jakąś walkę czy dać sobie spokój?
Dzięki za podpowiedź - ja na forum będę dopiero jutro jeśli trzeba było by podać więcej informacji. Dziękuję i pozdrawiam Konrad

Gryfpc
05-07-2013, 17:11
Konrad 1 -wydaje mi się, że to glony. U mnie ze 2 lata temu miałem ten problem, ale wyciągałem ustrojstwo grabiami i podbierakiem, resztę wykończyły moje kaczki. To pewnie ma związek z ostatnimi upałami i wyższą niż powinna być temperaturą wody.

Konrad 1
08-07-2013, 07:02
Gryfpc- to na pewno glony. W sobotę zrzuciłem około 30 m3 wody powierzchniowej z całym zielonym kożuchem. Już było tak fajnie , a tu w niedzielę powtórka z rozrywki. Całe szczęście że dużo mniej , myślę że jeszcze 2-3 takie zabiegi i zdecydowanie ograniczę rozrost tego świństwa. Może uda się bez stosowania chemii. (szkoda że nie mam kaczek) Pozdrawiam Konrad.

mikefish
26-08-2013, 19:43
Witam serdecznie,
jestem zapalonym wędkarzem.Od dawna marzy mi się własny staw.
2 lata temu udało mi się kupić za śmiesznie niską kwotę piękną 95 arową działkę (składa się z części budowlanej i części rolnej)
Działka jest oddalona od średniej wielkości rzeki o ok. 400m, jednak nie jest to grunt zalewowy/powodziowy.
W dniu dzisiejszym kolega za pomocą koparki sprawdził wysokość wód gruntowych (aktualnie poziom w rzece jest skrajnie niski - o jakieś). Niestety trochę się rozczarowałem - woda gruntowa pojawiła się dopiero na głębokości 2,3m.
Jak myślicie - czy warto kopać na takiej działce staw?
Jeśli tak - zebrać z 1 m ziemi, i dopiero w takiej niecce kopać kolejne 1,3m oczywiście faszynując brzegi ( grunt do z 50cm czarnoziemu, potem z 20cm pospółka, następnie żółty i biały piasek).
Bo z drugiej strony jak poziom wody w rzece wzrośnie, to trzeba założyć że i w stawie woda pójdzie w górę.
Czy lepiej poszukać innego miejsca - mam do dyspozycji działkę stricte gliniastą, jednak oddaloną o 1km od zabudowań, a z 4km od mojego aktualnego domu.
Dzięki za wszelkie sugestie, odpowiedzi
Pozdrawiam
Michał

mikefish
26-08-2013, 19:44
Witam serdecznie,
jestem zapalonym wędkarzem.Od dawna marzy mi się własny staw.
2 lata temu udało mi się kupić za śmiesznie niską kwotę piękną 95 arową działkę (składa się z części budowlanej i części rolnej)
Działka jest oddalona od średniej wielkości rzeki o ok. 400m, jednak nie jest to grunt zalewowy/powodziowy.
W dniu dzisiejszym kolega za pomocą koparki sprawdził wysokość wód gruntowych (aktualnie poziom w rzece jest skrajnie niski - o jakieś). Niestety trochę się rozczarowałem - woda gruntowa pojawiła się dopiero na głębokości 2,3m.
Jak myślicie - czy warto kopać na takiej działce staw?
Jeśli tak - zebrać z 1 m ziemi, i dopiero w takiej niecce kopać kolejne 1,3m oczywiście faszynując brzegi ( grunt do z 50cm czarnoziemu, potem z 20cm pospółka, następnie żółty i biały piasek).
Bo z drugiej strony jak poziom wody w rzece wzrośnie, to trzeba założyć że i w stawie woda pójdzie w górę.
Czy lepiej poszukać innego miejsca - mam do dyspozycji działkę stricte gliniastą, jednak oddaloną o 1km od zabudowań, a z 4km od mojego aktualnego domu.
Dzięki za wszelkie sugestie, odpowiedzi
Pozdrawiam
Michał

Elfir
26-08-2013, 20:39
Może po prostu staw uszczelniany folią?

m4rsh4ll
28-08-2013, 13:01
Życzę szczęścia jeśli ktoś myśli, że spuszczanie wody ze stawu w celu walki z glonami cokolwiek da.. wystarczy do metalowego baniaka nalać wody i poczekać tydzień..
Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby do zbiornika wpływała jakaś woda z podziemnego źródła i wypływała, żeby stale woda była wymieniana, bo mechanicznie czy chemicznie czyścić to są koszta..

AnnaNowak
30-08-2013, 08:08
Zgadzam się z powyższym postem.

Elfir
02-09-2013, 00:19
trzeba zapobiec nawożeniu wody azotem (np. spływowi wód z pól uprawnych) albo obsadzić staw azotożernymi roślinami (trzcina)

Konrad 1
08-09-2013, 14:04
Witaj Mikefish - ja na Twoim miejscu zrobiłbym "próbny dołek" gdyż niepokojące są te pokłady piasku. Może się tak okazać że woda się nie utrzyma więc szkoda wysiłku i kosztów. Mój dołek jest gliniasty a poziom wody spada po samym odparowywaniu. Jeśli miałbym jeszcze piasek to nic by mi nie zostało. Pozdrawiam - Konrad

cyprinus
19-09-2013, 20:00
Makefisch - uszczelnij staw folią albo matą bentonitową. Inaczej będziesz miał wahania poziomu wody lub jej okresowy brak.
m4rsh4ll - tak jak napisała Elfir , trzeba pozbyć się biogenów. Ew. zastosuj siarczan miedzi w ilości 4 kg/ha przy głębokości około 1m. Jeśli glony są tylko na powierzchni, można próbować je zniszczyć przez obsypanie wapnem tlenkowym nawozowym 70% CaO. Nie stosować obu metod naraz, bo wytrąci się siarczan wapnia (gips) .Niestety, materię trzeba usunąć ze stawu, bo problem powróci.

dudi_wroc
05-02-2014, 12:43
Witam,
Potrzebuje porady na temat mojego stawu.
Obecnie mam wykonany dół na działce ok 2 m niżej niz obecny poziom terenu. Kiedys był zasilany ze starego rurociągu którym szła woda dla wioski. Jednak przerwali ta rurę i płynie już nią tylko troche wody na wiosnę.
W dziurze więc nie mam wody, a chciałbym ja powiększyć i odbudować ten staw.

Obecnie na dnie jest z 40cm gliny, a pod nią jest woda gruntowa w jakims o dziwo organicznym gruncie.

Teraz tak chciałbym mieć w tym stawie z 2m wody.
Kopać poniżej obecnego poziomu wód gruntowych chyba bez sensu bo będę miał conajmniej 2 m niżej jak działka poziom lustra wody.

Nie chce folii bo chciałbym aby był to jak najbardziej naturalny zbiornik.

Zastanawiam się nas rekultywacja i wyrównaniem stawu z glina która jest i wlanie wody i zobaczyć czy bedzie się tam ona trzymala, mam jednak obawy o szczelność, chyba ze z czasem się zamuli i uszczelni.

Jaka jest wasza opinia?

madwo
05-02-2014, 16:04
co to znaczy "wyrównaniem stawu z glina która jest..."?
jeżeli nie chcesz foli są jeszcze inne uszczelniacze, np maty bentonitowe i właśnie glina.
Jeżeli masz swoją glinę to możesz ją wykorzystać.
Ale skąd ten zbiornik będzie zasilany?

dudi_wroc
05-02-2014, 17:05
Wyrównanie glina która jest teraz w stawie tj uzupełnienie ubytków itp. A zasilić chciałem z wodagruntowych ale chyba odpada bo za nisko i nie są pod ciśnieniem na co miałem nadzieje.
Pozostanie mi przelewanie ze studni która mam na działce.

Myślałem tez aby wykopać studnie praktycznie w stawie i użyć jej do uzupełniania braków i wymuszanie raz na jakis czas mieszania się wody.

pieknyromek
05-02-2014, 23:42
Chyba trochę za dużo kombinujesz. Najłatwiej będzie jednak uszczelnić i wtedy nalać wody.

cyprinus
06-02-2014, 20:08
Jeśli nie chcesz uszczelniać, a masz w miarę stabilny poziom wód gruntowych, to pogłębiaj. I cóż z tego że lustro wody będzie 2m poniżej rzędnej terenu ? To może okazać się poza tym tańsze.

Piotr7512
12-04-2014, 21:39
Witam rozmówców.
Mam pytanie do doświadczonych kolegów. Mam działkę rolną o powierzchni ok, 0,8 ha jest to częściowo grunt orny a czesciowo nieuzytkowana łąka. Teren w okolicy jest bardzo podmokły, a grunt orny był czesciowo zalewany i na wiosnę miałem problemy z uprawą. Postanowiłem więć połączyć chęć posiadania własnego stawu i posuszenia gruntu ornego. Zleciłem wiec w części łaki wykopanie stawu 15 x 25 m ze spadkiem w jedną strone. Szerokość łąki jest ok 35 m. Staw został wykopany na głebokosci ok 1,5 m a urobek rozłożyłem na działce powyższając ją. Początkowo chciałem ilisć nagromadzonej wody wachała się na poziomie 1,5 - 2 m aby nie było problemu zimą i nie było ograniczeń co do gatunków ryb. Podczas kopania - okazałao się ze te 1,5 to torf, a poniżej niego znajduje się warstwa iłu. Operator koparki stwierdził że lepiej nie kapać głebiej bo pod tą warstwą może być żwir i wtedy woda bedzie mi poprostu uciekać z stawu. Posłuchałem go i po ok 3 tygodniach od wykopania - pomimo w miare suchej zimy i wiosny staw zapełnił się wodą na głębokośc ok 40 do 70 cm w niższej częsci. Moje pytanie jest następujace czy powinienem go pogłebić i przekopać warstwę iłu? NIestety ale teren wokół łaki jest otoczony rowami melioracyjnymi, a w jednym z nich który był niedawno pogłebiany pojawiło się źródełko i woda płynie małym strumykiem - niestety za nisko aby właczyć go do stawu. Może jełśi przekopie ił to pojawi sie tez jakies na dnie stawu? Idealnie byłoby zasilić staw naturanym źródłem i wymieniać wode. Obecnie woda jest metna, kiedy mozna wpóścić pierwsze ryby, czy nie ma sensu do takiej małej głebokosci?
Będe wdzieczny za podjęcie tematu i porady.

pieknyromek
13-04-2014, 19:46
Bez jakiegoś pobieżnego chociaż rozpoznania geologicznego nikt nie udzieli Ci w poprawnej odpowiedzi. Jest to trochę jak "wróżenie z fusów". Może i się pojawi woda, a może jak mówił koparkowy będzie tamtędy uciekać. A może tego iłu jest kilka metrów i w ogóle ciężko będzie się przez to przekopać nie robiąc jakiegoś sporego "wyrobiska". Jak mówię opcji różnych sporo.

Piotr7512
13-04-2014, 21:17
Pewnie masz racje. A może wykopać mała odkrywkę przed stawem, jakieś 2 x 2 m na większą głębokość i zobaczyć jak będzie zachowywać sie woda?

pieknyromek
14-04-2014, 23:19
Można, oczywiście, to powiększy naszą wiedzę, ale pamiętaj że nie masz gwarancji że podczas kopania już w odpowiednim miejscu będzie taka sama bud. geologiczna jak w miejscu sondażowej odkrywki. No i zawsze może być też tak że np. założysz sobie że kopię do 3 m i zobaczymy a na 3m będzie wciąż ił i nadal nic nie będzie wiadomo. Ale kierunek dobry.