PDA

Zobacz pełną wersję : Wilgoć na szybach okiennych - skąd / dlaczego? Jak zaradzić?



gregyoda
09-02-2005, 09:59
Witam,
czy ktośma ma / miał może podobny problem?
Mam nowe mieszkanie od pół roku.
Otóz na wsystkich szybach: w kuchni, pokojach gromadzi się "rosa" od
wewnątrz, która skrapla się na parapety. Czy to normalne zjawisko w nowych blokach? Czy okna są za szczelne? Szczególnie widać to teraz w gdy mamy mrożny okres. Czy mozna temu "poceniu" jakos zapobiec?

januszek
09-02-2005, 10:25
jest kilka sposobów:
1 wentylacja
2 wentylacja
3 wentylacja
acha jest jeszcze jedno
wentylacja
:P :P :P

WITEK P.
09-02-2005, 10:36
tylko sprawna wentylacja :D

pattaya
09-02-2005, 10:37
Mnie pchełek napisał,że to nie wentylacja a do d...y osadzone okna.

inwestor
09-02-2005, 10:37
Jak profile są kiepskie to żadna wentylacja ci nie pomoże. No może jakbyś postawił ze dwie suszarki do włosów na parapecie i dmuchał prosto w okno to i by pomogło. W skrajnym przypadku możesz mieć nawet szron a nie tylko skroploną wodę. Jak szyba okienna lub profil jest bardzo zimny i jego temperatura wypada poniżej punktu rosy to nie ma żadnej siły aby się nie skropliło taka jest po prostu fizyka. Owszem jak wentylacja jest beznadziejna czyli praktycznie jej nie ma to nie potrzeba mrozu na dworze aby po szybach się lało.
Gregyoda kup w sklepie higrometr i sprawdź jaka jest wilgotnosć powietrza w pokojach. Jeśli jest w granicach 40...70% to znaczy że jest w normie i nie ma co tu na wentylację narzekać i wiadomo będzie że to wina okien.
Pozdrawiam

zygmor
09-02-2005, 12:02
Mnie sięwydaje, że problem jest w jakości okien, ja to mam w bloku tylko na jednym oknie w kuchni, gdzie jest najwięcej wilgoci. Pomocny mógłby być tu tylko mały wentylatorek skierowany pod odpowiednim kątem na szybę, który by tę wilgoć likwidował. Przede wszystkim coś jest źle wykonane, lub okna nie najlepszej jakości. Weź w rękę zapaloną świeczkę i podejdź do okna, jeżeli płomień będzie się odginać to znaczy, że okna do kitu. Teraz trzeba będzie się upewnić czy chodzi o zamontowanie czy o same ramy czy szyby. To już będzie trudniejsze.

smartcat
09-02-2005, 12:06
Mnie pchełek napisał,że to nie wentylacja a do d...y osadzone okna.

Rozwiń proszę, albo podaj link gdzie o tym pisał pchełek

bajzi
09-02-2005, 12:18
jest jeszcze jedna mozliwość: nie wyszła jeszcze cała wilgoć "budowlana". kuzynce z nimiec deweloper powiedział, że to może się wykraplać nawet przez dwa sezony. ale tam proces technologiczny był skrócony do minimum: 8-go marca wylali fundamenty, w sierpniu się wprowadzili. jest co schnąć - technologia murowana.
rada: wietrzyć ile się da i oglądać, czy gdzieś się nie skrada grzyb.

mundzia
09-02-2005, 12:24
Nie znam sie na tym za dobrze, moge zatem sie mlić, ale wydaje mi się, że istotna role odgrywa tu też ogrzewanie... jakie sa kaloryfery? czy grzejesz nimi i czy czasem deweloper nie chcial zaoszczedzis i nie sa one na przykład za małe? a moze nie sa prawidłowo umieszczone?? to tylko taka sugestia, nie musi byc trafna... :lol: :lol: :lol:

pozdrawiam serdecznie :D :D :D

pattaya
09-02-2005, 12:36
pattaya napisał:
Mnie pchełek napisał,że to nie wentylacja a do d...y osadzone okna.


Rozwiń proszę, albo podaj link gdzie o tym pisał pchełek
Nie pamiętam w jakim to było wątku.Chodziło o to,że panowie montażyści oszczędzali na piance montażowej.
Zapytaj pchełka lub jareko.

gregyoda
09-02-2005, 14:09
Hmm, kaloryfery chyba są w sam raz. W kuchni nie ma , zdjęty bo stwierdziłem że będzie dobrze .
MOże tak jak pisał bajzi< ze nie wyszła jeszcze cała wilgoć budowlana i musi minąć parę miesięcy...?
A może z tymi oknami cos jest nie tak?

aesacus
09-02-2005, 14:16
U mnie w zeszłym roku tez była wilgoć na szybach. W tym roku juz jej nie ma. Stawiałbym na wilgoć technologiczną.

pstryna
09-02-2005, 14:39
w swojej kuchni w bloku tez zrezygnowalem z grzejnika i jak najszeybciej go ponownie instalowalem. u mnie skrapla sie bo nie mam gdzie suszyc ubran i susza sie w pokaojach co wzmaga ilosc wilgoci.

MarcinU
09-02-2005, 14:40
A u mnie obecnie jest 40% wilgotności powietrza, -10 rano na dworze i para na oknie, zwłaszczana dole i w rogach jest. Okna maja wentylację na górze więc chyb az wentylacja problemów nie ma. Z tego co piszecie jedynie albo do d.. okna albo zbyt niska izolacyjność termiczna szyb i punkt rosy przekroczony.

Przemcio13
09-02-2005, 14:40
Witam. Mieszkam (jeszcze) w bloku i w zeszłym roku wyminiliśmy okna, w takie mroźne okresy jak teraz , są wszystkie pozamykane na maxa ( przynajmniej tak było zeszłej zimy) i ten sam problem ( zaparowane okna) w tym roku przez dzień są one rozszczelnione, a przynajmniej dwa z trzech i problem znikł. Swoją drogą jak nowy budynek to wilgoci w nim co nie miara i wietrzyć trzeba - zawsze. :)]

jareko
09-02-2005, 14:48
jak juz ktos napisal jakze trafnie i prawdziwie
wilgoc
wilgoc
wilgoc i jeszcze raz WILGOC!!!!!
Co moze byc powodem?
Nie wierze by byl to blad montazowy - teraz na inwestycjach czepiaja sie byle czego by kase urwac i w brak piany nie uwierze
Nie wierze by byly to zle okna - gdyby tak bylo towarzyszly by temu jeszcze inne zjawiska - woda na profilach, zawilgocenie glifow tuz przy oknie - ekstremalnie lalaby sie wtedy woda w ogromnych ilosciach

W co wierze? Nie bedzie to teraz wyznanie wiary bo to moja osobista sprawa tylko stwierdzenie tego co moim zdaniem na 99% jest przyczyna
Jak mowisz dom jest swiezo oddany tak wiec w sciabach (nowe budownmictwo to bardzo duzo elementow wylewanych bezposrednio na budowie) tak wiec w scianach, w stropach w tynkach masz tyle wilgoci (a jesli na dodatek sa to tynki w pelni gipsowe to tej wody jest o wiele wiecej) ze nie zdazyla wyparowac z mieszkania.
Jak zaradzic?
jak na wstepie - wietrzyc po stokroc wietrzyc i dodalbym jeszcze grzac :) Wiem ze to trudne w tych temperaturach na zewnatrz ale na 100% to zjawisko przyszlej zimy juz nie bedzie wystepowac - latem wyschnie wszystko dokladnie

Tyle w tym temacie - tak na marginesie nie raz juz poruszanym na forum - wsytarczy z funkcji :szukam" skorzystac :)

gregyoda
09-02-2005, 14:54
Serdeczne dzięki wszystkim za swoje wypowiedzi.
Postawię na wietrzenie, tylko czy teraz przy takim mrozie nie jest zbyt niezdrowe wietrzenie? Czy nie grozi to grzybem?

jareko
09-02-2005, 14:58
nie przsadzaj - jaki to mroz - wrocielm jakis czas temu z Zakopca - tam to dopiero byly temperatury ;)
Wietrz w ciagu dnia a na noc pozostawiaj okna rozszczelnione - i tylko nie zapomnij latem czesciej okna miec otwarte - ale sadze ze to akurat wymusi na tobie natura :)

Mattin
10-02-2005, 11:58
Wentylacja - na pewno to problem wentylacji.
Jeśli nie możesz nawiewać powietrza przez rekuperator to może nawiewniki w oknach pomogą? Uważaj na "grzybki" - są bardzo niezdrowe również dla ludzi :wink:

10-02-2005, 12:28
a ja wam mowie ze nie wentylacja jest problemem
jak pisal marcin u niego jest 40 % wilgotnosci a to nei jest ZBYT duzo
wlasnie pomiar wilgotnosci to pierwsza rzecz jak powinno sie sprawdzic
w normie jest do 60 % wilgotnosci i szczegolnie w zimie wartosc ta nie zostaje przekraczana

problem jest (jesli mozna to nazwac problemem) ze wlasnie dostep cieplego powietrza w strefe okna jest ograniczony np przez firanke

co powoduje , ze temperatura szyby rowniez maleje i dochodzi do punktu rosy

okna sa jakie sa i nic tu nikt nie poradzi
jesli komus przeszkadza ta wykraplajaca sie woda to moze tylko zadbac o podniesienie temperatury lokalnie w strefie okna

skrysztofik
10-02-2005, 13:31
Proszę pomóżcie, co ma robić!. Kupiłam duże mieszkanie w nowym budownictwie (blok ma 5 lat) i mam straszy problem z rosa a raczej kroplami wody na oknach. Bardzo często woda aż sie leje na parapety. Nie pomaga wietrzenie bo za jakiś czas znowu powtórka. Najbardziej dokuczliwe to jest w kuchi i połączonej z nia jadalnią. Co robić? :cry: :cry:

10-02-2005, 14:05
oczywiscie ze wietrzenie nie pomaga
ja bym w ogole nie zalecal wietrzyc, gdyz w zimie powietrze na zewnatrz jest zbyt suche i zle si enim oddycha ( stad taka popularnosc wszelkiej masci nawilzaczy powietrza np. takie kamionkowe do wieszania na kaloryferze)

jesli okna sa plastikowe to nic sie nie stanie- po prostu szmata na parapet i co jakis czas wykrecic

jesli drewniane, to dobrze pokryc farba olejna i tez bedzie dobrze

jesli chcemy, aby rosa przestala sie pojawiac, to musimy niestety podniesc temperature w okolicy szyby, ale cos za cos - w ten sposob podnosimy koszty ogrzewania mieszkania)

jest jednaradykalna metoda, ktora prawie na pewno pomoze, jes to pokrycie okien folia( jakby zrobienie dodatkowej szyby)- brzydko moze wyjsc, ale na bank zlikwiduje rose na oknie

jareko
10-02-2005, 16:23
.....mam straszy problem z rosa a raczej kroplami wody na oknach. Bardzo często woda aż sie leje na parapety. Nie pomaga wietrzenie bo za jakiś czas znowu powtórka. Najbardziej dokuczliwe to jest w kuchi i połączonej z nia jadalnią.....
i jakby sam sobie odpowiedziales po czesci na zadane pytanie - zastanow sie dlaczego najbardziej w tych oknach. Chcesz to sluchaj innych podpowiedzi w stylu wiatraczek na szybe itp.... Realnie masz klopot z wilgocia a raczej jej nadmiarem i wyjasnie ci dlaczego
jak juz ktos pieknie opisal w tym watku para wodna wykrapla sie na przegrodach o nizszej temperaturze. Osiaganie punktu rosy zalezy od temperatury a intensywnosc lania sie wody od ilosci pary wodnej zawartej w powietrzu. OKna nowej generacji charakteryzuja sie te ze sa szczelne - to jedna z ich zalet ale i wad zarazem. Wentylacja grawitacyjna ba.... nawet wetylacja mechaniczna by dzialac musi miec zapewniony doplyw nowego powietrza w miejsce usunietego i tylko ta droga para wodna moze wydostac sie z pomieszczenia. Wiekszosc uzytkownikow nawet nie korzysta z funkcji rozszczelnienia w imie zle zrozumialych oszczednosci w wydatkach na ogrzewanie. Dlaczego zle zrozumialych? Gdyz nie sa to dodatkowe koszta warte zachodu, wrecz pomijalne w budzecie domowym. Proponuje niedowiarkom zrobic eksperyment - w podobnych warunkach porownac zuzycie gazu elektrycznosci czy tez ilosci wsypywanego wegla w ciagu dnia przy zamknietych i rozszczelnionych oknach. Ty masz trudniej to uczycnic gdyz sezon grzewczy nie jest porownywalny. Nawet nie zadjecie sobie sprawy ze wystarczy posiadanie w domu wiekszej ilosci kwiatow by zjawisko lania sie wody nastapilo.
Jak temu realnie zaradzic - mowie o tym po raz ostatni gdyz powtarzanie tego wkolko powoli traci sens
Wietrzyc - nie dopuszczac do sytuacji gdy zima okna sa szczelnie zamkniete calymi dniami. WIetrzenie 2 minuty na dobe nic nie da bo i jak? (tylko by nie ogrzewac swiata zamknij termostat w kaloryferze) Korzystac z funkcji rozszczelnienia. Korzystac z wyciagu w kuchni - ale uwaga - tez nie bedzie dzialal efektywnie jesli nei bedzie mmial skad zassac nowego powietrza. Jesli to malo - zamontowac nawietrzak w oknie najblizszym palenisku ;)
Co do twoich okien - moze byc tez przyczyna to iz 5 lat temu szyby o wspolczynniku k=11 byly rzadkoscia (najprawdopodobniej masz k=2,8 ) - byly dosc drogie a tym samym na inwestycje gdzie wygrywaly najtansze oferty nie byly zamawiane - nei to co dzisiaj - gdzie staly sie niejako standardem.
Jakie masz wyjscie?
Wymienic szyby jesli faktycznie maja k=2,8
Zastosowac nawietrzaki (zawsze mozna je zalozyc w juz zamontowanych oknach)
Rozszcelniac okna
Wietrzyc
i to by bylo na tyle - cytata za J.S.S. :)

10-02-2005, 17:10
a ja znowu dopowiem, ze wietrzenie jest bzdura
powietrze ma byc wilgotne
jesli chcecie miec pojecie, obraz sytuacji, to po prostu zmierzcie wilgotnosc
jesli jest ponizej 50% to nie mowcie mi ze jest za wilgotne powietrze

woda wykrapla sie bo jest po prostu za zimna szyba
jak temu zaradzic?
1. podniesc temperature w obrebie okna
2. zalozyc wiatraczek ( podniesienie wspolczynnika wnikania ciepla od powietrza do okna ( co podnosi temperature szyby i przeciwdziala wykraplaniu sie wody)

innych sposobow nei ma !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

mozna tez wietrzyc- czytaj- obnizyc wilgotnosc w pomieszczeniu ponizej normy przyjaznej czlowiekowi- ale to sie mija z celem
do widzenia

pattaya
10-02-2005, 17:30
Słuchaj leonku.
Ja mam podobny problem ale...
Budynek ma 25 lat
Okna k=1,1
Kuchnia
Spod okna wieje jak cholera.
No i co Ty na to?

stary
10-02-2005, 17:38
Witam,
czy ktośma ma / miał może podobny problem?
Mam nowe mieszkanie od pół roku.
Otóz na wsystkich szybach: w kuchni, pokojach gromadzi się "rosa" od
wewnątrz, która skrapla się na parapety. Czy to normalne zjawisko w nowych blokach? Czy okna są za szczelne? Szczególnie widać to teraz w gdy mamy mrożny okres. Czy mozna temu "poceniu" jakos zapobiec?
Mogą być dwie przyczyny
1. nowe wilgotne mury -grzać i wietrzyć
2. zła wentylacja -sprawdz kratki wentylacyjne ,przyłóż kartkę papieru i zobacz " czy się trzyma" kratki
Nie wierzę w wadę okien ani zły montaż



Proszę pomóżcie, co ma robić!. Kupiłam duże mieszkanie w nowym budownictwie (blok ma 5 lat) i mam straszy problem z rosa a raczej kroplami wody na oknach. Bardzo często woda aż sie leje na parapety. Nie pomaga wietrzenie bo za jakiś czas znowu powtórka. Najbardziej dokuczliwe to jest w kuchi i połączonej z nia jadalnią. Co robić?

U Ciebie stawiam na złą wentylację lub "zimne"szyby ,raczej wentylacja

11-02-2005, 07:27
ja proponuje, zeby jesli ktos ma problem z wilgocia to po prostu najpierw zmierzym jaka ma wilgotnosc w pomieszczeniu ( tanie higrometry mozna kupic w hipermarkecie za jakies 20 zlotych)

a dopiero potem mozne bedzie mowic o zagadnieniu i szukac przyczyny wykraplania sie wody

generalnie denerwuje mnie ze za kazdym razem, jak tylko pojawia sie problem z wilgocia, to od razu z kazdej strony slychac. "zle wietrzone"....

na prawde w zimie wilgoci to nam brakuje a nie jest jej za duzo
przemyslcie dobrze co ma wam dac obnizenie poziomu wilgotnosci bezwzglednej w mieszkaniu i zblizeniu se do wartosci jaka panuje na zewnatrz- przeciez to pogorszy klimat w domu i zawsze jest zwiazane z duzymi stratami energii poprzez nadmierna wentylacje

11-02-2005, 08:41
acha jeszcze do pattaya
wiac to ci moze ale chodzi o to zeby wialo cieplym powietrzem a nie zimnym

MarcinU
11-02-2005, 08:42
a ja wam mowie ze nie wentylacja jest problemem
jak pisal marcin u niego jest 40 % wilgotnosci a to nei jest ZBYT duzo
wlasnie pomiar wilgotnosci to pierwsza rzecz jak powinno sie sprawdzic
w normie jest do 60 % wilgotnosci i szczegolnie w zimie wartosc ta nie zostaje przekraczana

problem jest (jesli mozna to nazwac problemem) ze wlasnie dostep cieplego powietrza w strefe okna jest ograniczony np przez firanke

co powoduje , ze temperatura szyby rowniez maleje i dochodzi do punktu rosy

okna sa jakie sa i nic tu nikt nie poradzi
jesli komus przeszkadza ta wykraplajaca sie woda to moze tylko zadbac o podniesienie temperatury lokalnie w strefie okna

Chyba nie czytaliście co napisałem - wilgotnośc 40%, nawietrzaki w oknach są, wentylacja działa sprawnie, firanek nie mam (ani zasłon tylko rolety). Za to mam parę na szybach a dokładniej w jeje dolnej części przy ramie. Owszem, mogę wietrzyć dalej tyle, że to chyba nie w tym problem (powietrze na zewnątrz jest wilgotniejsze niż wewnątrz więc chyba osiągnę odwrotny skutek).

11-02-2005, 08:49
marcin
tak jak pisalem,
u ciebie nie wilgoc jest problemem
tylko niska temperatura szyby
szczegolnei hjest to wlasnie widoczne w dolnej czesci okna przy szybie bo tam nie ma jeszcze wyksztalconego strumienia powietrza , ktory pociaga za soba wspolczynnik wnikania ciepla okolo 15 W/m2K i powoduje, ze szyba jest cieplejsza
tam wlasnie w tej dolnej strefie moze byc duzo mniej niz 15 W/m2k i szyba przez to jest chlodniejsza co rowna sie wykraplaniu
jesli ci to bardzo przeszkadza, to podnies po prostu temperature w pomieszczeniu

MarcinU
11-02-2005, 09:00
marcin
tak jak pisalem,
u ciebie nie wilgoc jest problemem
tylko niska temperatura szyby
szczegolnei hjest to wlasnie widoczne w dolnej czesci okna przy szybie bo tam nie ma jeszcze wyksztalconego strumienia powietrza , ktory pociaga za soba wspolczynnik wnikania ciepla okolo 15 W/m2K i powoduje, ze szyba jest cieplejsza
tam wlasnie w tej dolnej strefie moze byc duzo mniej niz 15 W/m2k i szyba przez to jest chlodniejsza co rowna sie wykraplaniu
jesli ci to bardzo przeszkadza, to podnies po prostu temperature w pomieszczeniu

Temperatura 22 st. Nie podniosę bo się ugotuję :D

11-02-2005, 09:04
no i co ja ci poradze?
musisz sie do tej wody przyzwyczaic
pozniej zrobie wyliczenia i zobczymy ajka tam masz temeprature na tej szybie- bedzie znowu jakas wytyczna

Piotr O.
11-02-2005, 10:02
Witam!

Ja tam, gdybac nie bede. Napisze z wlasnej praktyki.
Dom wybudowałem w 100 dni i wprowadziłem sie. Dom parterowy, okna szeciokomorowe, sciany keramzyt 15 cm + 12 cm styropian.
W pierwszym roku było tak jak pisze autor tematu - kazdego ranka na dole okien było trochę do starcia wody.
Pseudo fachowcy radzili rózne rzeczy łacznie z zainstalowaniem drogich wywietrzników.
Stosowałem i stosuje do dziś (drugi rok) tylko wietrzenie (raz dziennie około 5 minut). Jest sucho prawie cały czas z wyjatkiem ostatnich dni, kiedy przy duzych mrozach jest lekko wilgotno, a nawet w pierwszych dniach przymarzło w narożniku szyby.

Czym to tłumaczę?
Moim zdaniem pierwszy rok to mokre sciany (połozona szpachla gipsowa i poczwórne malowanie).

A Wy co o tym myslicie?

U tesciów dom ma 25 lat, po jego ociepleniu i wymianie okien rano nic nie widac przez zaparowane okna, jest co scierać, przy suficie pojwia sie wilgoc. W kazdym pokoju jest wywietrznik. Co im poradzic?

Pozdrawiam
Piotr

PS. Jako ogrzewanie domu służy mi Legalett.

pattaya
11-02-2005, 10:24
acha jeszcze do pattaya
wiac to ci moze ale chodzi o to zeby wialo cieplym powietrzem a nie zimnym
Masz jakiś pomysł jak to zrobić przy -10 C?

jareko
11-02-2005, 15:25
zakladajac ze nie ma zlego montazu zakladajac ze szyba ma naprawde 1,1 a nie 2,8 lub jest zle wlozona (kiedys u jednego z klientow zle zespolenie szyb bylo powodem lania sie wody po oknach - ale to naprawde wyjatek) pozostaje tylko problem nadmiaru wilgoci w powietrzu przy danej temperaturze zewnetrznej. Tylko i wylacznie. Nie przeskoczy sie pewnych rzeczy w konstrukcji okien i ZAWSZE najpierw wykraplac sie bedzie na dole szyby pozniej po jej bokach a w ekstremalnej sytuacji na calej jej powierzchni. I wbrew pozorom nie pomoze tu ciepla ramka w szybie - jesli jestes "techniczny" - przyjzyj sie jak mocowana jest szyba, ktoredy przenika zimno omijajac zarowno ramke jak i sama szybe. Uszczelki nie sa dobrym izolatorem stad w tym miejscu w kazdym oknie PVC jest najchlodniej. Przyjrzyjcie sie dokladnie i wszystko bedzie juz chyba dla was jasne dlaczego w tym a nie innym miejscu to zjawisko nastepuje
Jest jeszcze jedna kwestia jakby nie poruszana. Dol okna znajduje sie prawie zawsze poza obszarem ruchu powietrza. Przewaznie ogranincza go bardzo wystajacy parapet wewnetrzny. Pozostawienie okna nie rozszczelnionego lub nawietrzak nie jest w stanie tego ruchu powietrza na dole okna wymusic na tyle by w tym miejscu nastepowala jego wymiana.

pattaya jak to zrobic moze za miesiac pokaze ci to na zdjeciu tutaj - ale musi to byc wykonane na etapie projektu i jak sadze jest lekka przesada w normalnym domu. Tam gdzie z tym sie zetknalem ma to uzasadnienie. Jest to basem w srodku domu i duze przeszklenia - ale pociesze ci - mimo iz nawiew dziala non stop, 24 godziny na dobe, tworzac kotare przy szybach i na nie wiejac naprawde cieplym powietrzem to do minus 10 na zewnatrz bylo wszystko OK - ponizej tez para zaczynala sie wykraplac - a uwierz mi - wymiana powietrza, okna i montaz naprawde sa OK

kasztan86
11-02-2005, 17:44
Przy szczelnych oknach zanika wentylacja. Najlepszym sposobem jest wietrzenie i rozszczelnianie okien. U mnie w domu (pomimo ze juz mieszkam w nim od 4 lat) gdy nie rozszczelnie okien to pojawia sie rosa na oknach. Najwiecej w kuchni. ( onka firmowe- termoplast, osadzone przez producenta, nia ma mowy o bledach ). Jak pale w kominku i mam szczelnie zamkniete okna to w kominie wentylacyjnym wystepuje ciag wsteczny :roll:

eRaf
12-02-2005, 08:09
A czy nawietrzaków w jednym z rozwiązań nie montuje się od dołu okna ?
Problem braku ruchu powietrza u dołu okna byłby chyba rozwiązny ???
Pzdr

Ew-ka
12-02-2005, 09:12
Ja też mam ten "problem".... i nie wydaje mi sie ,że główną przyczyną są okna , ponieważ moi rodzice maja te same i u nich nie ma wcale tego zjawiska . Moj blok - 16 lat , Rodziców 40 albo wiecej ale - budowany z cegły a nie z płyty jak wiekszość blokow ....
Jak były stare nieszczelne okna -rosy nie było , więc przypuszczamy ze jest o sprawa jednak wentylacji .Rozczszelniając okna rosa znika , ale ciepło też :cry:

Patos
12-02-2005, 09:35
w zimie powietrze na zewnatrz jest zbyt suche i zle si enim oddycha ( stad taka popularnosc wszelkiej masci nawilzaczy powietrza np. takie kamionkowe do wieszania na kaloryferze)
:o :roll: :P
http://www.meteo.waw.pl/history/index.shtml.po
od ilu procent to powietrze suche? :roll:

Patos
12-02-2005, 09:53
.Rozczszelniając okna rosa znika , ale ciepło też :cry:
Jak jesz to z tależa też znika :P :wink: Jedyna rada na znikające ciepło to rekuperator, jak się chce mieć świerze powietrze i to bez nadmiernej wilgoci to musi być dobra wentylacja, a jak chcesz mieć mniejsze straty ciepła na wentylacji to i rekuperator.

A-g-n-e-s
12-02-2005, 10:35
Wilgoć (a właściwie totalnie mokro) na oknie w kuchni - problem
znany powszechnie.
U mnie niestety też.
Po mojemu to wentylacja.
Blok stary- czyli odpada wilgoć z murów.
Okna porzadnie osadzone. Tyle,że kuchnia mała,bez wentylacji nad piecem .Wystarczy zagotować wodę w czajniku i zaparowane.
Rozszczelnienie pomaga ale niestety wiucha po plecach.
U znajomych w starym domu było to samo - teraz mieszkają pierwszy
sezon zimowy w nowym i nic !
Ale kratki wentylacyjne mają nawet w pokojach + uszczelki w górnej części okna mają takie małe przerwy. A dom jest bardzo ciepły i wcale nie
zjada dużo ogrzewania (przynajmniej tak twierdzi gospodarz) !
"Uszczelniliśmy" mieszkanie no to mamy puszkę.Niestety wielka płyta
nie jest oddychająca.Programowo miały być szczeliny w oknach i pod
oknami :wink:

Ew-ka
12-02-2005, 12:56
.Rozczszelniając okna rosa znika , ale ciepło też :cry:
Jak jesz to z tależa też znika :P :wink: Jedyna rada na znikające ciepło to rekuperator, jak się chce mieć świerze powietrze i to bez nadmiernej wilgoci to musi być dobra wentylacja, a jak chcesz mieć mniejsze straty ciepła na wentylacji to i rekuperator.
najwazniejsze w rozmowach jest słuchanie ( czytanie ) z uwagą .... pisałam u mnie w bloku .... rekuperator w bloku ???? troche dziwne zjawisko :o

jareko
12-02-2005, 13:53
juz jakby po raz ostatni w tym temacie gdyz powtarzanie w kolko tego samego powoli traci sens
Odrzucajac bledy montazu okien (brak piany, zle usytuowanie okna wzgledem punktu rosy itp) bledy ;) w szkleniu (zamiast zamowionej szyby 1,1 dostalismy 2,8 itd) jedynym sposobem minimalizowania tego zjawiska jest wyrzucenie wilgotnego powietrza - albo czesciej rozszczelniajac okna albo wietrzac albo poprawiajac nie dzialajaca poprawnie wentylacje. Juz ktos mnei uprzedzil podajac link do strony meteo - milej lektury dla tych co sadza ze zima powietrze jest suche, moze w koncu czegos sie naaucza tym sposobem

eRaf - sa takie nawietrzaki - montowane sa wraz z szyba i montowane najczesciej wlasnie na jej dole

tadzel
12-02-2005, 14:04
Mieszkam w bloku zbudowanym z betonowych płyt z cimna kuchnią.Okna wstawiłem plastyki. Blok ma już 35 lat. Nie występuje rosienie szyb.Wentylacja grawitacyjna tylko w kuchni i łazience. Stawiam nowy Dom. Budowany z ceramiki tynki tradycyjne. W czasie zimy Glazurnik wykonywał prace i na oknach pojawiła sie woda.Ponieważ było dużo wilgoci.Przed jego pracami nie było takiego zjawiska. W czasie ostatnich słonecznyc dni powietrze suche wiec wietrzylem.I pomomo ze utrzymuje temp. w granicach 8-10 stopni / dom nie zamieszkały / to roszenie ustaaapilo. Sądze ze przyczyna roszenia jest wilgotne powietrze w mieszkaniu.Może być z różnych zródeł.

Krzysztof2
12-02-2005, 15:27
Proszę pomóżcie, co ma robić!. Kupiłam duże mieszkanie w nowym budownictwie (blok ma 5 lat) i mam straszy problem z rosa a raczej kroplami wody na oknach. Bardzo często woda aż sie leje na parapety. Nie pomaga wietrzenie bo za jakiś czas znowu powtórka. Najbardziej dokuczliwe to jest w kuchi i połączonej z nia jadalnią. Co robić? :cry: :cry:

miałem ten sam problem i rozwiązałem go radykalnie , moje szyby miały 10 lat i k=2.8w?m2 wymianiłaem zestawy szybowe na obecnie stosowane k=1.1w/m. Przy oknach z PVC 11szt około 17m2 szkła polecony fachowiec zrobił to w..5godz!!! Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania koniec ze skraplaniem , jedynie przy mrozach - 15 C delikatne szronienie na dole ramy o szerokości do 2cm. No i wyrażn poprawa komfortu termicznego. I oszczedności na gazie dobowo około 1.5m3. Koszt orientacyjny 1m2 zestawu szybowego 110zł brutto.
pozdrawiam Krzysztof

wilu1
12-02-2005, 19:39
A ja mysle ze okna sa nieszczelne, w mieszkaniu gorąco i nawiewane zimne powietrze skrapla sie wlasnie na szybach. W wynajmowanym mieszkaniu ma podobny problem

Patos
12-02-2005, 21:14
.Rozczszelniając okna rosa znika , ale ciepło też :cry:
Jak jesz to z tależa też znika :P :wink: Jedyna rada na znikające ciepło to rekuperator, jak się chce mieć świerze powietrze i to bez nadmiernej wilgoci to musi być dobra wentylacja, a jak chcesz mieć mniejsze straty ciepła na wentylacji to i rekuperator.
najwazniejsze w rozmowach jest słuchanie ( czytanie ) z uwagą .... pisałam u mnie w bloku .... rekuperator w bloku ???? troche dziwne zjawisko :o
Najważniejsze jest myślenie (logiczne) jeżeli chcesz mieć suche powietrze to musisz mieć dobrą wentylację i grzać, a jak nie możesz się pogodzić z tym, że ciepło ulatuje bezpowrotnie to masz problem :wink:

jareko
12-02-2005, 21:57
A ja mysle ze okna sa nieszczelne, w mieszkaniu gorąco i nawiewane zimne powietrze skrapla sie wlasnie na szybach. W wynajmowanym mieszkaniu ma podobny problem
moze to byc jeden z powodow - to fakt. Ale glowny problem pozostaje bez zmian - wilgoc i jej nadmiar we wnetrzu (stala lub okresowa np. w trakcie gotowania lub prania)

Tomsi
13-02-2005, 11:25
Witam,
czy ktośma ma / miał może podobny problem?
Mam nowe mieszkanie od pół roku.
Otóz na wsystkich szybach: w kuchni, pokojach gromadzi się "rosa" od
wewnątrz, która skrapla się na parapety. Czy to normalne zjawisko w nowych blokach? Czy okna są za szczelne? Szczególnie widać to teraz w gdy mamy mrożny okres. Czy mozna temu "poceniu" jakos zapobiec?
Chyba w 2003 r w Muratorze ukazał sie artykuł o chorobie i wilgoci w nowym domku jednorodzinnym. W skrócie: stwierdzono brak izolacji poziomej fundamentów,
brak rozszczelnienia w stolarce ale niechodzi tu o mikrowentylację ale o infiltrację powietrza do wew mieszkania. W każdej Aprobacie Technicznej stoi jak wół, że jeżeli w pomieszczeniu jest zastosowana wentylacja grawitacyjna to nalezy rozszczelnić okno poprzez wycięcie uszczelki na długości 3.5% obwodu. Mało tego w AT Gealana pisze równ, że jeżeli jest zastosowany nawietrzak to i tak należy wyciąć uszczelkę na obwodzie a ile to nie napiszę niech sprzedawca- dostawca sie douczy bo te rozważania madrych tego swiata trącą kitem. Okna bez rozszczelnienia nie powinny "wejść" do obrotu chyba, że zamawiający podpisze oświadczenie i weźmie to na własną odpowiedzialność. W jednym z nastepnych muratorów jeden ze znawców tematu napisał, że ok chyba 90% firm powinno sie z tego powodu zamknąć bo brak prawidłowej wentylacji moze doprowadzić do zatrucia tlenkiem węgla. Dodam, ze ostatnich kondygnacjach bloków nawet przy wycietych uszczelkach występuje nawiew z kratek went za sprawą krótkiego przewodu wentylacyjnego. W mieszkaniach gdzie kratki went znajdują się w łazience i kuchni przy szczelnych oknach cyrkulacja zawsze jest zachwiana i dodam że kominiarze maja na ten temat tez mgliste pojęcie.
Zadacie pytanie kto jest temy winny? Inspektorzy nadzoru- pseudo budowlańcy, projektanci i sprzedawcy bo klientowi nie ma co sie dziwić. Hej.

jareko
13-02-2005, 13:51
.... W każdej Aprobacie Technicznej stoi jak wół, że jeżeli w pomieszczeniu jest zastosowana wentylacja grawitacyjna to nalezy rozszczelnić okno poprzez wycięcie uszczelki na długości 3.5% obwodu. .....
Musze Cie zmartwic - dopuszcza sie stosowanie obu rozwiazan - albo wyciecie uszczelek albo rozszczelnienie realizowane mechanicznie poprzez okucia oraz oczywiscie dopuszcza sie stosowanie jednej i drugiej metody jednoczesnie. Dokladny tekst znajde jak do pracy wroce chyba ze Pchelek lub inny spec zacytuje go wczesniej
Oba maja swoje plusy i minusy i niestety, oba w niektorych sytuacjach nie dadza sobie rady z wymiana powietrza, celem wyeliminowania pary wodnej z pomieszczenia

Tomsi
13-02-2005, 14:33
.... W każdej Aprobacie Technicznej stoi jak wół, że jeżeli w pomieszczeniu jest zastosowana wentylacja grawitacyjna to nalezy rozszczelnić okno poprzez wycięcie uszczelki na długości 3.5% obwodu. .....
Musze Cie zmartwic - dopuszcza sie stosowanie obu rozwiazan - albo wyciecie uszczelek albo rozszczelnienie realizowane mechanicznie poprzez okucia oraz oczywiscie dopuszcza sie stosowanie jednej i drugiej metody jednoczesnie. Dokladny tekst znajde jak do pracy wroce chyba ze Pchelek lub inny spec zacytuje go wczesniej
Oba maja swoje plusy i minusy i niestety, oba w niektorych sytuacjach nie dadza sobie rady z wymiana powietrza, celem wyeliminowania pary wodnej z pomieszczenia
Czekam.Hej.

Tomsi
13-02-2005, 15:42
.... W każdej Aprobacie Technicznej stoi jak wół, że jeżeli w pomieszczeniu jest zastosowana wentylacja grawitacyjna to nalezy rozszczelnić okno poprzez wycięcie uszczelki na długości 3.5% obwodu. .....
Musze Cie zmartwic - dopuszcza sie stosowanie obu rozwiazan - albo wyciecie uszczelek albo rozszczelnienie realizowane mechanicznie poprzez okucia oraz oczywiscie dopuszcza sie stosowanie jednej i drugiej metody jednoczesnie. Dokladny tekst znajde jak do pracy wroce chyba ze Pchelek lub inny spec zacytuje go wczesniej
Oba maja swoje plusy i minusy i niestety, oba w niektorych sytuacjach nie dadza sobie rady z wymiana powietrza, celem wyeliminowania pary wodnej z pomieszczenia

Tytułem wyjaśnienia. Temat wetylacji reguluje Minister Spraw Wewnetrznych i Administracji w rozporządzeniu itd , które to ITB przywołuje w tekstach aprobat. Znam dobrze dwa pełne teksty AT i w tym punkcie nie różnią się od siebie. Po "drugie primo" przychodzi do Ciebie klient i dokonując 100% przedpłaty zamawia 6 okien do domku jednorodzinnego jednoskrzydłowych tylko R - 1165x1435 sztuk 3 i fiksy w skrzydle też sztuk 3 i sam je montuje zgodnie ze sztuką . Jest zima, przychodzi z pracy ma dokładnie zamknięte okucia i bierze długą kąpiel w łazience gdzie pracuje gazowy PG . Po godzinie lub 2 budzi się u ŚW Piotra i mówi przepraszam ja nie chciałem teraz ja tylko zapomniałem/am rozszczelnić okienko.
Po to sądzę MSWIA wydało takie rozp aby klient nieświadomy zagrożeń nie kopyrtnął. Przypadek drugi moze mieć miejsce gdyby Jerzy z pierdziszewa przyjeżdżając do Poznania na Budmę wynajął mieszkanie i nie umiał posługiwać sią oknami, a co z dziećmi. Wybacz ale kiedyś byłem w domku z kominkiem w parterze (nowym domku) i od razu kazałem wł. rozszczelnić okna bo ja czułem syf a on nie a ten muł mówi, że po to kupił nowe okna, żeby miał ciepło. Nie dawajmy prokuratorom nastepnych tematów do popisu. Ale skoro macie jakiś tekst (o mocy prawnej) w którym pisze, że w np O-34 Uruchomienie "mikrowentylacji spełnia wymagania tzn przepływ powietrza > 0,5m3 itd to chętnie przeczytam. A co jeżeli klient nie życzy sobie mikrowentylacji w okuciu? Hej.

jareko
13-02-2005, 19:54
Tomsi - u mnie nie ma tago gdyz zawsze o tym mowie jakie zagrozenia moga byc a poza tym nie podpisze NIGDY umowy z klientem na okna jesli sam nie zrobie pomiarow - tym samym poznam specyfike jego mieszkania, wentylacji, i ewentualnych zagrozen zwiazanych z instalacja gazowa i moge cos doradzic.
Kilka razy jako podwykonawca montowalem na zlecenie spoldzielni mieszkaniowych okna wykonane z uszczelka perforowana - wiesz jaki byl efekt pierwszej zimy? 100% klientow zglosilo reklamacje na nieszczelne okna. W 100% wypadkow doplacali pieniadze za wyrzucenie uszczelki perforowanej i wstawienie pelnej. NA NIC sie zdaly tlumaczenia, wyjasnienia, edukacja - klient nasz pan i tyle a ze bardzo czesto glupim jest - to inna sprawa. U kilku innych pozniej pojawil sie klopot lejacej sie wody po szybach - oj dlugo by opowiadac jakie byly ich reakcje
Jeden jedyny raz wymusilem na kliencie oswiadczenie ze nie chce stalego rozszczelnienia - mial w kuchni piec PG-6 i byl odporny na wiedze. Mowil ze nie po to wymienia okna by miec je z gruntu nieszczelne. Czy zyje jeszcze czy juz zaczadzial - nie wiem. Jego oswiadczenie trzymam glebokjo schowane by bron Boze nie zaginelo gdyz nie chce za czyjas glupote odpowiadac przed prokuratorem w razie jakby co

Charlie
13-02-2005, 20:02
Sugeruję montaż tzw. nawietrzaków - najlepsze są AERECO higrosterowane (najdroższe). Tańsze rozwiązania to nawietrzaki mechaniczne ale kłopotliwe w użyciu. Problem z kondensacją zniknie na pewno.

Jeśli jednak nie nawietrzaki to wietrzyć trzeba 3 razy dziennie po 15 minut !!!

jareko
13-02-2005, 20:05
nareszcie Charlie :) - juz myslalem ze o nas zapomniales w tym watku
Tylko czy ktos Ciebie i mnie poslucha i zrozumie w czym rzecz? Powoli zaczynam w to watpic :(

Tomsi
13-02-2005, 20:33
Sugeruję montaż tzw. nawietrzaków - najlepsze są AERECO higrosterowane (najdroższe). Tańsze rozwiązania to nawietrzaki mechaniczne ale kłopotliwe w użyciu. Problem z kondensacją zniknie na pewno.

Jeśli jednak nie nawietrzaki to wietrzyć trzeba 3 razy dziennie po 15 minut !!!
Ale i tak przepuszczaja powietrze nawet w pozycji zamknietej. Tak trzymaj jareko. Na klatkach schodowych pojawiaja sie często ogłoszenia sp-ni żeby jednak rozszczelniać okna bo nie ma ciagu kominowego i sp-nia boi się du.. zmoczyć, bo dopusciła do takiego stanu. Dlatego wcześniej pisałem o pseudo inspektorach co grzeją buły w sp-niach i nie chce im sie edukować społeczeństwa. Kontrole z NB i agenci z PIH-u juz sa w drodze. Kary do 100tyś włącznie z zamknięciem firmy. Kur...a mnie kiedyś brała kiedy konkurencja szczekała, że robię okna z dziurami. A ostatnio konserwator ze sp-ni chciałby okno do kuchni z wenylacją w dolnej ramie. To juz był szczyt bo chodziło mu o odwodnienia. Takich to mamy fachowców, to jacy sa klienci? Hej. :o

jareko
13-02-2005, 23:39
Tomsi - o inspektorach i ich wiedzy moznaby tu oddzielny watek stworzyc tylko po co? Niestety sa nie reformowalni i jak sadze tutaj nie zagladaja - maja swoj numer uprawnien zdobyty w innych czasach i uwazaja siebie za wyrocznie - a z racji tego iz od nich zalezy bardzo wiele szarogesza sie i lapy po kase wyciagaja by to czego nie pojmuja odebrac
A klienci? Tez temat na ksiazke lub powiesc cala. Chcoby tutaj na forum. Siedza sobie tacy ;), czytaja, wiedze swa poglebiaja a jak przychodzi co do czego to niepomni przestrog jakie inni w dobrej wierze tu podaja (jak chocby Pchelek, Stary, Charlie, Gosciu i cala masa innych) na wlasne zyczenie w kanal sie wpuszczaja. Nie chodzi o to by kogokolwiek z was obrazac szanowni forumowicze - ale po prostu to czego tutaj sie nauczycie wprowadzajcie w zycie. Ja wiem ze np. podoba Wam sie balkon bez poprzeczki o wysokosci 2350, ze sasiad przez plot taki ma zrobiony i ze niby mozna ale skoro fachowiec siedzacy w temacie od lat mowi ze nie mozna - to cos w tym musi byc.
Az korci mnie by teraz zacytowac ostaniego maila jaki otrzymalem od klienta - no coz - ochrona korespondencji podstawa jest ale list jest bardzp ciekawy - w stulu jednego ktory otrzymalem i byly tam slowa: "....chyba zapomnial Pan o rabacie. Oczekuje powaznej oferty..." jakbym sobie jaja robil oferte wysylajac
Handlowcy? Hmmm..... niestety jestem takze handlowcem i moje slowa czesto postrzegane sa na opak (kilkakrotnie mi to tutaj zarzucano jestem tu tylko by na was zarobic - juz nie chce mi sie tego wyjasniac - szkoda slow) Posty wielu z was dowodza ze wiekszosc handlowcow nie ma pojecia czym handluje i sprzeda wam kazde wasze widzimisie by tylko na was zarobic. Ulegacie zbyt czesto wygladowi punktu, zatrudnionej tam slicznej panience i pieknym slowkom ;)
Ale juz najlepsi sa w tym calym lancuszku budowlanym architekci. To co oni juz wymyslaja przechodzi ludzkie pojecie. Ostatnio taki jeden wymyslul sobie okno okragle - i tu uwaga!!! rozwierno-uchylne ;) Ciekawe gdzie byly jego szare komorki jak cos takiego klientowi wymyslil a klient to kupil i jakos pojac nie moze dlaczego tego nie da sie zrobic. By byla jasnosc - kolo bez poprzeczki RU. A o tym ze wymyslaja okienka lukowe o takiej wysokosci iz w zaden sposob nie da sie ich uchylic, balkony o wysokosciach 2800 a nawet i wiecej - oj oj oj dlugo by opowiadac

Oczywiscie - podkresle to po raz kolejny - to moja obserwacja i wnioski :)[/b]

14-02-2005, 08:04
w zimie powietrze na zewnatrz jest zbyt suche i zle si enim oddycha ( stad taka popularnosc wszelkiej masci nawilzaczy powietrza np. takie kamionkowe do wieszania na kaloryferze)
:o :roll: :P
http://www.meteo.waw.pl/history/index.shtml.po
od ilu procent to powietrze suche? :roll:


widze, ze watek zamienil sie w kampanie pod tytulem kup pan rekuperator a najlepiej caly zestaw wentylacji mechanicznej... ;)

podanie linku w ktorym mozna obejrzec jaka jest w zimei wilgotnosc powietrza miale pewnie na celu zmylenie przeciwnika ( i jareko pare postwo dalej podchwycil ten klimat z radoscia... ;))
dlaczego zmylenie ?- bo panowie powolujac sie na ten link chcieli pokazac, ze powietrze w zimie jest straszenie wilgotne . Rzeczywiscie na wykresie dla lutego mozna np zobaczyc, ze wilgotnosc kreci sie wokol 90-100 %

tylko ze chodzi o wilgotnosc wzgledna przy danej temperaturze zewnetrznej ( mozna sobie ja rowniez wysiwtlic ) - a temperatura ta krazy wokol zera stopni. Jesli to sobie przeliczymy na wilgotnosc bezwzgledna to dostaniemy mneij niz 4 gramy pary wodnej na kilogram powietrza, co prtzy temperaturze pokojowej 22 °C daje nam jakies 20 % wilgotnosci wzglednej. I dopiero ta wartosc mowi nam cos o tym czy powietrze w zimie jest wilgotne czy suche. Ja twierdze stanowczo ze jest ono suche, a komfort jest dla okolo 50 % wilgotnosci. Tzn wymieniajac takie powietrze w calym powiedzmy mieszkaniu mamy nagle te 20 % wilgotnosci wzgled nej. Mieszkanie niech ma 150 m 3 ( 60 m2 razy 2,5 metra wysokosci )
czyli mamy jakies 125 kilogramow powietrza w domu. Wilgotnosci wzglednej 50 % przy temperaturze 22 °C odpowiada 9 gram wody na kilogram powietrza. Czyli aby uzyskac komfort musimy do tego powietrza dolozyc 625 gramow wody ( co odpowiada okolo 0,43 kilowatogodziny energii). Pytanie jak dlugo zajmie czlowiekowi aby pokryl ta roznice wilgotnosci wydychana para wodna?- odpowiedz ( policzylem przed chwilka) dorosly czlowiek potrzebuje na to okolo 100 godzin
czyli czteroosobowa rodzinka powiedzmy 24 godziny
czyli wietrzac raz na dobe nie musimy sie na pewno obawiac, ze przekroczymy wilgotnosc komfortowa . gotowanie obiadu i kapiele w lazience to inna bajka.

Tomiz
14-02-2005, 09:40
Chciałbym tylko opowiedzieć takie zdarzenie. Mi znajomi zagospodarowując poddasze do celów użytkowych wstawili okna dachowe FAKRO z nawietrznikami montowanymi przy produkcji - standard Fakro, nie wiem jak jest w innych firmach. Od jesieni non stop przy otwartych na maksa nawietrznikach wykrapla im sie rosa na oknach pieknie spływając po suficia a następnie na podłogę z panneli :-? . Przy niedawnych mrozach poniżej -15 utworzyła im sie na ramch okiennych piekna bryła lodowa. Zrozpaczeni wezwali przedstawiciela z Fakro, który swierdził brak wentylacji (chwała mu), i kazał pozamykac nawietrzniki w oknach jako przyczynę powstawani wykropleń :o . Ja myslałem że one służą wentylacji a tu sie okazyję, że zimą mają być zamknięte a otwarte latem. Zbaraniałem. To po co one wogóle są jak maja być zimą zmkniete?

tgorbacz
14-02-2005, 12:20
Witam

Tak czytam wasze odpowiedzi i włos mi sie jeży. Ktoś twierdzi, że zimne
powietrze jest wilgotne, podpierając sie danymi ze strony meteo, ktoś inny mówi, że szyby parują bo powoduje to "zimne wilgotne" powietrze.
Ludzie !!! przecież to są wiadomości ze szkoły podstawowej.

"Co to jest wilgotność

Wilgotność bezwzględna: Ilość wody (dokładniej: pary wodnej) w powietrzu.
Mierzy sie ją w [g/kg]
Wilgotność względna: ilość pary wodnej znajdującej sie w powietrzu do
maksymalnej ilości pary wodnej jaka noże być w piowietrzu przy danej
temperaturze.


PAra wodna nie miesza się w powietrzem w dowolnych proporcjach w określonych
temperaturach w powietrzu może znajdować sie sciśle okreslona ilość H2O, i
tak
-25 st C 0,49 g/kg
-20 0,77
-15 1,17
-10 1,76
-5 2,6
0 3,78
5 5,41
10 7,64
15 10,66
20 14,71
25 20,10
30 27,23

Jeśli w naszym mieszkaniu panuje temperatura 20 st C, a w powietrzu mamy
10,66 g wody na kilogram powietrza to mamy wilg. względną 10,66/14,71 *100%
= 72,5 %
Gdy temperatura spadnie do 15 st C wilgotność względna wynosi 10,66/10,66 *
100% = 100%.
Co się dzieje gdy temperatura spada dalej np dp 10 st C. W powietrzu może
być tylko pary 7,64 g/kg. Co się dzieje z reszta pary. Kondensuje się
(wykrapla), zwykle na "zimnych" oknach lub w narożnikach ścian wewnętrznych
(często tam pojawia się grzyb).

Na zewnątrz "zębate" ciepło, powiedzmy -10 C. Wilgotność względna 100%
czyli jest tylko 1,76 g/kg pary wodnej w powierzu. Otwieramy okienko, zimne
powietrze wpada do mieszkania, ogrzewa się alemadal jest w nim tylko 1,76
g/kg. Temperatura w pokoju 20 C, a wilgotność 1,76/14,71 * 100% = 12%, czyli
jest suchę powietrze, a że powietrze nie lubi byc suche to "ssie" wodę skąd
może, z naszej skóry, ust, z parkietu (kurczy się {"rozsycha"} i skrzypi)."


Pozdrawiam
Tomasz Gorbaczuk


PS. Ten wykład nie jest mój, znalazłem go kiedyć na grupie pl.misc.budowanie

tgorbacz
14-02-2005, 12:23
Dopiero teraz zauważyłem, że Leon już to wszystko pieknie wyjaśnił


Pozdrawiam
Tomasz Gorbaczuk

jareko
14-02-2005, 13:34
.......i jareko pare postwo dalej podchwycil ten klimat z radoscia... ;) ....
a co mi tam - podchwytywac z radoscia to jest to :) :lol:
a na serio - wierz lub nie ale to zjawisko wystepuje tylko tam gdzie tej wilgoci jest za duzo. Moze byc takze spowodowane wadliwym osadzeniem parapetu wewnetrznego powodujacym iz to miejsce jest eszcze chlodniejsze. Moze byc tez wywolane brakiem ruchu powietrza w obrebie okna i tym samym miejscowym jej skumulowaniem - juz o tym wspominalem. W oknie zarowno drewnianym jak i PVC najchlodniejszym miejscem zawsze jest krawed szyby przy profilu (w PVC w wiekszym stopniu - wynika to z jego konstrukcji)