PDA

Zobacz pełną wersję : Rzućmy czar w ognisko



stander
10-03-2005, 20:17
Zebrało mi się dzisiaj na sentyment, ale to chyba naturalne w dniu, kiedy kończy się 35 lat. Cały dzień nuciłam sobie melodie pierwszej młodości (bo teraz jest chyba trzecia, a jak Bóg da, to więcej będzie)... i wpadłam na to, że nie widziałam na forum wątku poezji ogniskowo-harcerskiej.
Może sobie wspólnie pośpiewamy, Dawni Harcerze, nie tylko Dawni i nie tylko Harcerze? Ułoży się nam może najwspanialszy "śpiewniczek bieszczadniczek".

Oto pierwsza pieśń - pod tytuł wątku.

Czar ogniska

Przygasa ognisko, otula je mgła, a E a
Świerszcz na swych skrzypeczkach a E a
Nocny koncert gra.
A więc wszyscy razem zawtórujmy mu.
Dobranoc, dobranoc, pogodnego snu.

ref. I zatoczmy kręgiem koło A7 d
Rzućmy czar w ognisko. G C E
Niech się spełnią nam marzenia, a d
Niech się spełni wszystko. E a
Żeby jutro było słońce,
Ptak mógł w gniazdo wrócić,
Żeby wierzba nie płakała,
Przestała się smucić.

Wygasło ognisko, jeszcze w oczach blask,
Senne drzewa szumią,
A my jeszcze raz
Zanućmy cichutko, zawtórujmy im.
Dobranoc, dobranoc, niech się dobrze śni.



I jeszcze coś bardzo starego:


Krajka

Chorałem dzwonków dzień rozkwita, a d E
Jeszcze od rosy rzęsy mokre, a d G
We mgle turkoce stara bryka, C d
Słońce wyrusza na włóczęgę. E
Drogą pylistą, drogą polną, a d E
Jak kolorowa panny krajka, a d G
Słońce się toczy ku stodołom, C d
Będzie tańczyć walca. E E7

A ja mam swą gitarę, F G
Spodnie wytarte i buty stare. C a
Wiatry niosą mnie. d7 G7 C C7
(d E E7 a)

Zmoknięte skrzypce stroją świerszcze,
Żuraw się wsparł o cembrowinę.
Wiele nanosi wody jeszcze,
Wiele się ludzi z niej napije.
Drogą...

A ja mam...

ponury63
10-03-2005, 20:31
Stander, wszystkiego najlepszego wraz z cytatem z mistrza Bernarda Shawa:
"W życiu niewiasty rozróżnić można siedem okresów: niemowlę, dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta" :D


Dorzućmy drew....


Sielanka o domu
(muz. W. Juszczyszyn; sł. W. Belon)
Wolna Grupa Bukowina


A jeśli dom będę miał
To będzie bukowy koniecznie
Pachnący i słoneczny
Wieczorem usiądę - wiatr gra
A zegar na ścianie gwarzy
Dobrze się idzie panie zegarze
Tik tak, tik tak, tik tak
Swieca skwierczy i mruga przewrotnie
Więc puszczam oko do niej
Dobry humor dziś pani ma
Dobry humor dziś pani ma

Szukam, szukania mi trzeba
Domu gitarą i piórem
A góry nade mną jak niebo
A niebo nade mną jak góry


Gdy głosy usłyszę u drzwi
Czyjekolwiek, wejdźcie, poproszę
Jestem zbieraczem głosów
A dom mój bardzo lubi, gdy
Śmiech ściany mu rozjaśnia
I gędźby lubi pieśni, wpadnijcie na parę chwil
Kiedy los was zawiedzie w te strony
Bo dom mój otworem stoi
Dla takich jak wy, dla takich jak wy


Zaproszę dzień i noc, zaproszę cztery wiatry
Dla wszystkich drzwi otwarte,
Ktoś poda pierwszy ton
Zagramy na góry koncert
Buków porą pachnącą nasiąkną ściany grą
A zmęczonym wędrownikom
Odpocząć pozwolą muzyką
Bo taki będzie mój dom, bo taki będzie mój dom





Bukowina I
(sł., muz. W. Bellon)
Wolna Grupa Bukowina


W Bukowinie góry w niebie postrzępionym
W Bukowinie rosną skrzydła świętym bukom
Minął dzień wiatrem z hal rozdzwoniony
I nie mogę znaleźć Bukowiny
I nie mogę znaleźć
Chociaż gwiazdy mnie prowadzą ciągle szukam

W Bukowinie zarośnięte echem lasy
W Bukowinie liść zieleni się i złoci
Śpiewa czasem banior ciemnym basem
I nie mogę znaleźć Bukowiny
I nie mogę znaleźć
Choć już szukam godzin krocie i dni krocie

W Bukowinie deszczem z chmur opada
Okrzyk ptasi zawieszony w niebie
Nocka gwiezdną gadkę chmurom gada
I nie mogę znaleźć Bukowiny
I nie mogę znaleźć
Choć mnie woła Bukowina wciąż do siebie

ponury63
10-03-2005, 21:11
Toasty jakieś ?
Życie zaczyna się po pięćdziesiątce... A po setce lub dwóch wygląda jeszcze lepiej :D



Piosenka wiosenna
(sł. W. Bellon, muz. W. Jarociński)
Wolna Grupa Bukowina


Zagram dla ciebie na każdej gitarze świata
Na ulic fletach, na nitkach babiego lata
Wyśpiewam jak potrafię księżyce na rozstajach
I wrześnie i stycznie i maje
I zagubione dźwięki i barwy na płótnach Vlamincka
I słońce, wędrujące płomienia ścieżynką

Graj nam, graj pieśni skrzydlata
Wiosna taniec nasz niesie po łąkach
Zatańczymy się w sobie do lata
Zatańczymy się w siebie bez końca

A blask co oświetla me ręce, gdy piszę
Nabrzmiał potrzebą rozerwania ciszy
Przez okno wyciekł, pełna go teraz chmara wronia
Dziobi się w dziobów końcach, a w ogonach ogoni
A pieśń moja to niknie, to wraca
I nie wiem co bym zrobił, gdybym ją utracił

Graj nam, graj pieśni skrzydlata
Wiosna taniec nasz niesie po łąkach
Zatańczymy się w sobie do lata
Zatańczymy się w siebie bez końca





Majster Bieda
(sł., muz. W. Bellon)
Wolna Grupa Bukowina


Skąd przychodził, kto go znał
Kto mu rękę podał kiedy
Nad rowem siadał, wyjmował chleb
Serem przekładał i dzielił się z psem
Tyle wszystkiego co z sobą miał
Majster Bieda

Czapkę z głowy ściągał, gdy
Wiatr gałęzie chylił drzewom
Śmiał się do słońca i śpiewał do gwiazd
Drogę bez końca, co przed nim szła
Znał jak pięć palców, jak szeląg zły
Majster Bieda

Nikt nie pytał, skąd się wziął
Gdy do ognia się przysiadał
Wtulał się w krąg ognia jak w kożuch
Znużony drogą wędrowiec boży
Zasypiał długo gapiąc się w noc
Majster Bieda

Aż nastąpił taki rok
Smutny rok, tak widać trzeba
Nie przyszedł Bieda zieloną wiosną
Miejsce gdzie siadał zielskiem zarosło
I choć niejeden wytężał wzrok
Choć lato pustym gościńcem przeszło
Z rudymi liśćmi jesieni schedą
Wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
Wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
Wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
Majster Bieda

ponury63
10-03-2005, 21:32
Maestro Bezdomny
(sł. M. Pacuła, muz. W. Bellon)
Wolna Grupa Bukowina


Długo w nocy stukają klawisze
Nocna lampka płonie do świtu
Co pan pisze, Maestro Bezdomny
Co pan pisze

Dziś już takich wierszy nie drukują
Każdy dźwiga osobną chandrę
Pan nie wierzy, a jednak to prawda
Pan nie wierzy

To wszystko napisane w księgach
Mamy nawet własnych proroków
Więc do przodu, Maestro Bezdomny
Więc do przodu

Zechciej słuchać, za oknem zgrzyta
Masowej pieśni ton wesoły
Smutek proszę znika bezboleśnie
Smutek proszę
Z pejzażu wyszły stare wiatraki
Z pieczątką grzesznych Don Kichoci
A myśmy przeszli do współczesnych
A myśmy przeszli
A myśmy przeszli
Przeszli

Długo w nocy stukają klawisze
Nocna lampka płonie do świtu
Szkoda ciszy Maestro Bezdomny
Szkoda ciszy





A dedykacje można ? To dla Mimi[lapin] :D


Piosenka o zajączku
(sł., muz. W. Bellon)
Wolna Grupa Bukowina


Mam mało czasu, tak mało jak piachu
W dziecięcej garści nad rzeką
Zwieram powieki, zatrzymać obraz
Co z moich wspomnień wycieka

Bledną kolory i płynie, płynie
Rzeka po szarej łące
I płynie, płynie nierealniejąc
Rzeką zielony zajączek

Biegnę, wciąż biegnę przed siebie, w siebie
Tęczę rozgarniam rękami
Letnim upałem wytrzeć do sucha
Spotniałą, wilgotną pamięć

Rzeki jaszczurka w trawie się wije
Słońce się chyli zrudziałe
Wieczną zieloność zachować w oczach
Tak wiele pragnę, tak mało

Bledną kolory i płynie rzeka
Bez końca i bez początku
Nasyć me oczy kolorem rosy
I drzwi mi otwórz zajączku





Samba sikoreczka
(muz. Jerzy Filar, sł. ludowe)
Nasza Basia Kochana


Znam małą sambę, sikoreczkę mambę,
buty mi spadają, kiedy tańczy.
Dała jej mamusia mlecznego cycusia,
coby jej się śmiała do chłopców gębusia.

Na dachu i na drzewie,
w górach, czasem w niebie,
tylko samba liczy się
z sambą można byle gdzie.
Samba sikoreczka,
samba sikoreczka.

Na wysokim niebie chmurka chmurkę goni,
popatrz se dziewczyno, jak ja będę Ciebie.

Na dachu i na drzewie. . . itd

Moje dziewczę ruszaj sobą,
bo nie mogę tańczyć z tobą.
Wolałbym się przebić kołem,
niźli tańczyć z takim wołem.

Na dachu i na drzewie. . . itd


To była najbardziej znana wersja. A tu - niespodzianka :)

Na wysokiej górze kochały się tchórze
Jeden był za mały, więc go zakochały.

Na wysokim dębie gruchały gołębie
A jeden nie gruchał, bo to był wiewórek.

Jedzie pociąg jedzie, para z niego bucha
A dlaczego bucha? - bo nie elektryczny

Po głębokim stawie pływały łabędzie
Nie będę się spieszył - pójdę naokoło

Gdyby do rotundy uszy dospawali
Rzecznik miałby pomnik, ludzie by się śmiali.

Na czubku osiki śpiewają słowiki
A jeden nie śpiewa, bo to była mewa
(bo właśnie spadł z drzewa)


:D :D :D :D :D

stander
10-03-2005, 22:24
Ponury, dziękuję za życzenia i za "Zajączka", choć był dla Mimi. Zgubiłam "Zajączka" dawno, dawno temu razem z kochanym wyświechtanym zeszytem-śpiewnikiem.
Proszę, jak to łatwo można kogoś ucieszyć jeszcze u schyłku dnia.

stander
10-03-2005, 22:37
A jedyną osobą, która odśpiewała mi dzisiaj "Sto lat", był mój trzyipółletni synek. Zdmuchnął też za mnie świeczkę na substytucie tortu - placku z owocami i galaretką, a potem wrócił do lepienia ciężarówki z plasteliny. Koniec imprezy.

A za "Zajączka" posyłam "Kogutka"


Kogutek

Będzie mało słów, dużo szczęścia e a
Nad tym dniem, co się nigdy nie zdarzył, C H7
Nad tym dniem, co mi spływa po twarzy
Jak niepomyślna myśl.

ref. Jeszcze wytnę kogutka, kogutka, e a
... By mi do snu piał, skoro świt. H7 e
... I ogródek, a wkoło ogródka e a
... Złoty słonecznik będzie kwitł.

Będzie mało słów i dużo ptaków,
A wszystko ze snów mych, marzeń i życzeń.
Taki świat od dziecinnych nożyczek,
Z bibułki śmieszny świat.

To jest łatwa rzecz, to takie proste,
Trzeba się tylko o to postarać,
Wziąć nożyczki i papier, i zaraz
Wyciąć własne sny.

EDZIA
11-03-2005, 00:19
Stander za wątek,
Ponury za Wolną Grupę Bukowina i bukowy dom-
BARDZO DZIĘKUJĘ :D :D :D .


Stander już spóźnione ale równie serdeczne życzenia wszystkiego Naj :D :D :D

EDZIA
11-03-2005, 14:12
No to dodam i ja swoją ulubioną

PIEŚŃ ŁAGODNYCH
sł. W.Bellon, muz. W.Jarociński
Wolna Grupa Bukowina

Ile światłem prowadzeni
Dróg powietrza przejść zdołamy
W ilu rzekach zanurzymy stopy
Ile w nas zdumienia jeszcze
Ile złudzeń nie straconych
Światów ile nie odkrytych wokół

Zadajemy te pytania głosem ptasim
Niech prowadzą nas bez odpowiedzi nawet
Niech się wznoszą niech się wznoszą
Aż zabłysną tęczą
Do krainy łagodności bramą

Białych plam poszukiwacze
Wszędzie w sobie ponad sobą

Odkrywamy karty niezwyczajne
Oto morza falowanie
Statek ze szkarłatnym żaglem
Oto splot płomienia życiodajny

Niech zakwita niech oczyszcza niech kształt nada
Tam co w nas tkwi gdzieś na dnie samym
Niech się wznosi niech się wznosi
Aż zabłyśnie tęczą

Do krainy łagodności bramą

res
11-03-2005, 15:20
Jako gitarzysta amator i miłośnik piosenki hacerskiej tudzież turystycznej PROSZĘ PODAWAJCIE CHWYTY!!!

EDZIA
11-03-2005, 15:32
Z przyjemnością podam chwyty do mojej ulubionej piosenki, pod jednym warunkiem, Res zjawi się na następnym spotkaniu forumowiczów z gitarą i nam zagra :D .
Śpiewać będziemy wspólnie :D
pozdrawiam
Edzia

julia7
11-03-2005, 18:58
Ten piękny tekst znaleziony na stronach Wolnej Grupy Bukowina

Piosenka dla przyjaciela
Przeczekamy jeszcze jedną zimę
Żeby znów móc się spotkać przyjacielu
Opowiedzieć co dobrego
I zapomnieć o złych chwilach
Przeczekamy a gdy wiosną wyschną drogi
Dogonimy tych co przeszli obok

Przeczekamy jeszcze jedno lato
Wciąż nie wierząc że na karku mamy jesień
A dziewczynom co odeszły
Odeślemy listy z deszczu
Przeczekamy żeby życia zbyt nie trudzić
A epilog dopiszemy garścią złudzeń

Przeczekamy cisze między nami
Płoche słowa i rozmowy nieskończone
Chleba nigdy nam nie zabrakło
Popatrz, znowu kwitnie jabłoń
Przyjacielu gwiazda spadła

stander
11-03-2005, 21:33
Cieszę się, że więcej osób chce zasiąść przy moim ognisku.
Wpisujcie wszystkie piękne teksty, ale proszę też o stare "harcerskie hity". Jak ten:


Mały obóz

Kiedy rankiem ze skowronkiem D
Powitamy nowy dzień, fis
Rosy z trawy się napijesz, D7
Pierwszy słońca promień zjesz. G
Potem wracać trzeba będzie, G
Pożegnamy rzekę, las. D
Bądźcie zdrowi, nasi bracia, A
Bądźcie zdrowi, na nas czas. A7

ref. Ustawimy mały obóz, (jw.)
.......Bramę zbudujemy z serc,
.......A z tych dusz, co tak gorące
.......Zbudujemy sobie piec.
.......Rozpalimy mały ogień,
.......A w tym ogniu będziesz piekł.
.......Naszą przyjaźń, która łączy,
.......Która da ci to, co chcesz

My tu kiedyś powrócimy,
Nie za rok, no to za dwa,
Więc dlaczego płacze rzeka,
A więc czemu szumi las?
Żar przyjaźni naszej wielkiej
Nie rozłączy promień zła.
Ona mocna jest bezczelnie,
Więc my wszyscy jeszcze raz.

.......Zbudujemy mały obóz...

ponury63
11-03-2005, 22:28
Stało się życie
(sł. muz. Ela Adamiak)


G C F7+ D

Zbierałam ciebie z powietrza i wody, G C G e7
Chciałam cię z myśli uskładać, a7 D7 F7+ G
Dziś na mym stole smutek się położył G C G e7
Dziwiąc się bardzo, jak można tak płakać a7 D7 F7+ G


Stało się życie, mówiłeś - jestem, G C a7
I byłeś godziną jedną. D7 H7 e
A ja godzinę, jak życie piłam, F B E7 a7
Na moją radość i wierność D7 F7+ G C F7+ D


Dziwi się szklanka z kawą i wazon,
Dziwi się okno i półka z książkami
Tylko papieros w popielniczce zasnął,
Zniecierpliwiony moimi myślami

Stało się życie...

Teraz tu smutek leży na mym stole,
Już dziwić się nawet zapomniał..
Przychodzisz prawdziwy tak bardzo nie w porę,
Jak woda przychodzi do ognia

Stało się życie...





Jesienna zaduma
(sł. J. Harasymowicz, muz. E. Adamiak)


Nic nie mam. e
Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem F e
Nawet nie wiem e
Jak tam sprawy za lasem. F e
Rano wstaję, poemat chwalę, G fis h
Biorę się za słowo jak za chleb. e G D H7 e


Rzeczywiście tak jak księżyc, e D G
Ludzie znają mnie tylko z jednej, a e
Jesiennej strony. D a e


Nic nie mam.
Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet.
Nie zważam
Na mody byle jakie.
Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie
Uczuć starym drapakiem.

Rzeczywiście tak jak księżyc...

ponury63
11-03-2005, 23:16
Nasz Modigliani
(sł. Jacek Cygan, muz. Jacek Cygan, Jerzy Filar)


Może miał talent, ale to jeszcze nie powód a7 d7 a7 d7
Żeby ubierać się nieprzyzwoicie e7 d7 F7+ e7 a7

Życie jest darem od nielicznych dla wielu C C9/7 a a7 a6 a
Od tych, którzy wiedzą i mają d7 a7
Dla tych, którzy nie wiedzą i nie mają d7 F7+ e7 a7

Pejzaż malować? - nie rozśmieszaj mnie!
Pejzaż po prostu nie istnieje

Życie jest darem...

Twoim prawdziwym obowiązkiem jest
ocalić własne marzenia

Życie jest darem...

Zasypcie go kwiatami....
Zasypcie go kwiatami....

stander
12-03-2005, 00:08
Ucieczka

Znów ktoś wczoraj okradł mnie F a d
Wziął marzenia i jej śmiech F a d
Zabrał ust jej smak F C g
Miły sercu tak F C g / g fis F

ref. Czemu ciągle w góry gnam F a d
......Jakich skarbów szukam tam F a d C g


Kocham całą duszą znów.
Nie mam kolorowych snów,
Lecz niepewność trwa,
Co ta miłość da.

Szczyty ostudziły gniew,
Bliżej nieba słyszę śpiew.
W błękit patrzeć chcę,
W nim rozpłynąć się.

Pójdę znów wysoko gdzieś,
W samotności spędzę dzień.
Tam mnie słońce zna,
W moim sercu gra.

ponury63
12-03-2005, 22:25
Koncert
(Ola Kiełb)


W kołnierz wtulam twarz, chowam się przed miastem H7 e H7 e
Jego cienie żłobią w mojej twarzy wąwóz C G H7
Trzeszczy jak ułamek szkła mój codzienny niepokój C G a G
Jak wydostać się z cienia, może wtedy... C G H7

Gdyby koncert grać, ten na trąbki i skrzypce C G
Tak, by dźwięki ułożyły się w wiersz C G
Gdyby łyżką światła rozweselić to wszystko C G
Żeby we mnie zaśpiewało coś też H7 e

Rośnie we mnie mgła, jak ze studzien stu
Nie wiem ilu trzeba ksiąg, by ją rozwiać
Jedno wiem, że muszę biec, póki sił mi wystarczy
Póki tylko ta nuta - mam ją w sobie

Będę koncert grać, ten na trąbki i skrzypce
Tak, by dźwięki ułożyły się w wiersz
Będę łyżką światła rozweselać to wszystko
Żeby we mnie zaśpiewało coś też

chmurka
12-03-2005, 22:58
Ogniska już dogasa blask...(Pieśń pożegnalna)

Ogniska już dogasa blask,
braterski splećmy krag.
W wieczornej ciszy, w świetle gwiazd
ostatni uścisk rąk.

Ref.
Kto raz przyjaźni poznał moc,
nie będzie trwonił słów,
przy innym ogniu, w inną noc
do zobaczenia znów!

Nie zgaśnie tej przyjaźni żar,
co połączyła nas.
Nie pozwolimy by ją starł
nieubłagany czas

Ref.
Kto raz przyjaźni poznał moc,
nie będzie trwonił słów.
Przy innym ogniu w inną noc
Do zobaczenia znów.

ponury63
12-03-2005, 23:05
Czerwony Tulipan


Jedyne co mam
(sł. M. Platte, muz. S. Brzozowski)


Jedyne, co mam to złudzenia a
Że mogę mieć własne pragnienia a a1 G a1 A a
Jedyne, co mam G
To złudzenia, że mogę je mieć a G a

Miałam siebie na własność a
Ktoś zabrał mi prywatność a a1 G a1 A a
Co mam zrobić, bez siebie jak żyć G F a
Bez siebie jak żyć F e a

Miałam słowa własne
Ktoś stwierdził, że zbyt ciasne
Co mam zrobić, bez słów jak żyć
Bez słów jak żyć

Miałam serce dla wszystkich
Ktoś klucz do niego obmyślił
Co mam zrobić, bez serca jak żyć
Bez serca jak żyć

Miałam myśli spokojne
Lecz ktoś wywołał w nich wojnę
Co mam robić, teraz jak żyć
Jak teraz mam żyć

[uwaga: inny zestaw chwytów: h / h A h / A h / A h]





Prosty jak zegarek świat
(sł. M. Platte, muz. S. Brzozowski)


Powinien być prosty jak zegarek świat C G C C / C G C C
Po każdym tik - byłoby - tak G G C G / G G C C

Żeby wszystko jak w zegarku d G
Od jedynki do dwójeczki C A7
Później trójka, czwórka, piątka d G
To by człowiek się nie plątał C A7
W myślach czynach no i w mowie d G
Żeby wszystko jak w zegarku C A7
Sześć i siedem, potem osiem d
To nie traciłby tych wiosen G
I zachował dłużej zdrowie C G C G

Powinien być prosty jak zegarek świat
Po każdym tik - byłoby - tak

Żeby wszystko jak w zegarku
Od dziewiątki do dziesiątki
Jedenastki i dwunastki
To by człowiek nosił maski
Zamiast niszczyć twarz na wichrze
Żeby wszystko jak w zegarku
Po trzynastej jest czternasta
To by sercem tak nie szastał
To by miał sumienie czystsze

Powinien być prosty jak zegarek świat
Po każdym tik - byłoby - tak

Żeby wszystko jak w zegarku
Jest piętnasta i szesnasta
Siedemnasta, szósta wieczór
To by wiele rzeczy przeczuł
Zamiast krętą ścieżką chodzić
Żeby wszystko jak w zegarku
Dziewiętnasta i dwudziesta
To by często w miejscu nie stał
Kiedy krok wystarczyło zrobić

Powinien być prosty jak zegarek świat
Po każdym tik - byłoby - tak

Żeby wszystko jak w zegarku
Po dwudziestej pierwszej druga
I dwudziesta trzecia zaraz
A jak bardzo się postarasz
Przed dwunastą zdążysz wszystko
Żeby wszystko jak w zegarku
Bo przed tobą nowa doba
Od początku całkiem nowa
Dzień zaczynasz z tarczą czystą

EDZIA
13-03-2005, 22:06
„Piosenka dla Mamy”
sł. A. Poniedzielski

Wiesz mamo, już zawsze będę grzeczny a d
W domu posiedzę, popatrzę w telewizor E a
I zawsze będę wesoły, F d
Nawet gdy goście do nas przyjdą. E a

Ref:
Zęby wyleczę, włosy uczeszę, a d
Inaczej spojrzę na życie. d E
Palenie rzucę i nigdy nie wrócę, a C
W stanie wskazującym na spożycie. E E7 a

Brzydkich wyrazów przestanę używać
Studia ze zdrowym rozsądkiem pogodzę.
Posłuchaj studia też kształcą
A podróże są drogie.

Uwierzę w przyjaźń, uwierzę w ludzi,
Sprawdzę w słowniku słowo "circa"
I wszystkie gazety będę czytał,
A śmiał się będę tylko przy "Szpilkach".

I już niedługo się dobrze ożenię
I pracę znajdę, gdzie można zarobić,
A tak zupełnie poważnie...
To może by rzeczywiście tak zrobić.

stander
13-03-2005, 23:43
Bieszczadzka kołysanka

Codzienność gna bieszczadzkim traktem, E H7 E H7
Na połoniny wyszedł wrzesień, E H7 A H7
Na połoniny ranną rosą, E H7 E H7
W krzakach jałowca złota jesień. cis A H7 E H7 E H7
Babiego lata cienką nitkę
Aż po horyzont wiatr zaniesie.
Senny krajobraz we mgle tonie
Pożółkłe liście z dróg wymiecie.

ref. Śpij, bajkę ci daję E H7 E H7 E H7 A H7
......Bukiet róż, welon, korale.
......Śpij, może coś wyśnisz E H7 E H7 a7 H7 E
......Zaprosisz mnie na ślub.


Grzbietami szczytów niebo znaczy
Smerek, Chryszczate, Hon, Tarnica.
W ogromie bieli kwiatów niknie
Słońce, co pali i zachwyca.
Wieczór tysiącem gwiazd zaczyna
Senne wśród nocy rozmyślania.
Księżyc zatacza wielkie koła,
Będzie tak krążył aż do świtania.

stander
13-03-2005, 23:47
[quote="chmurka"]Ogniska już dogasa blask...

Dziękuję, Chmurko, za "Pieśń pożegnalną".

julia7
13-03-2005, 23:59
A tę klasykę ktoś pamięta:


Płonie ognisko



Płonie ognisko i szumią knieje,
Drużynowy jest wśród nas.
Opowiada starodawne dzieje,
Bohaterski wskrzesza czas.

O rycerstwie spod kresowych stanic,
O obrońcach naszych polskich granic,
A ponad nami wiatr szumny wieje,
I dębowy huczy las

Płonie ogień jak serca gorący,
Rzuca w niebo iskry gwiazd.
Jedna przeszłość i przyszłość nas łączy,
Szumi wokół ciemny las.

W blasku iskier jawi się historia,
Tyle zdarzeń miało barwę ognia.
Przy ognisku zasiadły wspomnienia,
Dziejów kraju uczą nas.
lub
(A dokoła jak Polska szeroka,
Płoną ognie młodych serc.)

Już do odwrotu głos trąbki wzywa,
Alarmując ze wszech stron.
Wstaje wiara w ordynku szczęśliwa,
Serca biją w zgodny ton.

Każda twarz się z uniesienia płoni,
Każdy laskę krzepko dzierży w dłoni,
A z młodzieńczej się piersi wyrywa,
Pieśń potężna pieśń jak dzwon.

Gaśnie ognisko i szumią drzewa,
Spojrzyj weń ostatni raz.
Niech ci w duszy radośnie zaśpiewa,
Że na zawsze łączą nas:

Wspólne troski i radości życia,
Serc harcerskich zjednoczone bicia.
I ta przyjaźń najszczersza na świecie,
Którą Bóg połączył nas.
a E a
a E a (E)
a E a
a E a (G)

C G
d E a (E)
a E a
a E

julia7
14-03-2005, 21:43
Babę zesłał Bóg
Renata Przemyk



Babę zesłał Bóg, raz Mu wyszedł taki cud
Babę zesłał Bóg, coś innego przecież mógł
Żeby dobrze zrobić wam, żeby dobrze zrobić wam
Babę zesłał Pan

Bóg też chłopem, jest, świadczy o tym Jego gest
Bóg też chłopem jest , tak jak swing i blues i jazz
Żeby z baby ciągle drwić, żeby z baby ciągle drwić
Trzeba chłopem być

Bóg ci zesłał mnie, byś miał kogoś w noc i w dzień
Bóg ci zesłał mnie, ty się z tego tylko ciesz
Z woli nieba jestem tu, z woli nieba jestem tu
Więc się do mnie módl

a
d a
F E F E
a

stander
15-03-2005, 12:08
A tę klasykę ktoś pamięta:

Płonie ognisko i szumią knieje,
Drużynowy jest wśród nas.
Opowiada starodawne dzieje,
Bohaterski wskrzesza czas.

Jeszcze, jeszcze!


To ja też klasykę, stary dobry:

Zielony mundur

Dawno minął czas dziecięcych zabaw, G e C D
Z krótkich spodni już wyrósł każdy z nas.
Chciałbyś jeszcze komuś zrobić jakiś kawał,
Lecz coś ci podpowie, ile już masz lat.
...Znów pewnie wysłuchasz zbyt długie kazanie
...O książce, o zdrowiu pomyśleć strach.
...O piciu, paleniu i złym zachowaniu
...Posłuchasz, pomyślisz i westchniesz "ach".

ref. Ach, tak chciałbym znów G/e/C D (G/e/C)
......Zielony mundur mieć D G e
......I plecak swój. C D G ( G/e/C/D)

Byłeś jeszcze zuchem, gdy dostałeś mundur,
Trochę później plecak, minął czasu szmat.
Patrzysz w kącie szafy, cóż to, ale heca!
To twój stary mundur, obraz tamtych lat.
...Gdy szedłeś przed siebie ze swoim plecakiem,
...Twą drogę wyznaczał kolorowy szlak.
...Z przygodą, piosenką i czapką na bakier
Odkrywałeś ciągle jakiś nowy świat.

chmurka
15-03-2005, 12:28
TURYSTA

Kiedy w piątek słońce świeci,
Serce mi do góry wzlata,
Że w sobotę wezmę plecak
W podróż do mojego świata.

Ref: Bo ja mam tylko jeden świat,
Słońce, góry, pola, wiatr.
I nic mnie więcej nie obchodzi,
Bom turystą się urodził!

Dla mnie w mieście jest za ciasno,
Wśród pojazdów, kurzu, spalin.
Ja w zieloną jadę ciszę,
W lasy pełne słodkich malin.

Bo ja mam tylko...

Myślę leżąc pośród kwiatów,
Lub w jęczmienia żółtym łanie
Czy przypadkiem za pół wieku
Coś z tym światem się nie stanie.

Bo ja mam tylko...

Chciałbym, żeby ten mój świat
Przetrwał jeszcze tysiąc lat,
Żeby mogły nasze dzieci
Z tego świata też się cieszyć.

Bo ja mam...

chmurka
15-03-2005, 13:12
i jeszcze tę....

"Chodzi lato po bezdrożach"

Zamawiam słońce na dwa miesiące
I tylko pod drzewami cień
Nałapię echa pełen plecak
Wędrując cały dzień


Chodzi lato po bezdrożach
Po ścieżynach byle gdzie
Śpiewa lato łamiąc zboża,
Koronami starych drzew.

Gdzie oczy niosą nieznaną szosą
Ze swoim cieniem za pan brat
Za horyzontem z jasnym kręgu
Nieznany czeka świat.

Chodzi lato po bezdrożach...

chmurka
15-03-2005, 13:22
i tę... Boba Dylana............

ODPOWIE CI WIATR...

Przez ile dróg musi przejść każdy z nas,
By mógł człowiekiem się stać?
Przez ile mórz lecieć ma biały ptak,
Nim w końcu opadnie na piach?
Przez ile lat będzie kanion ten trwał,
Nim w końcu rozkruszy go czas?

Odpowie ci wiatr wiejący przez świat,
Odpowie ci bracie tylko wiatr.

Przez ile lat będzie trwał górski szczyt,
Nim deszcz go na mórz zniesie dno?
Przez ile ksiąg pisze się ludzki byt,
Nim wolność w nim wpisze ktoś?
Przez ile lat nie odważy się nikt
Zawołać, że czas zmienić świat?

Odpowie ci wiatr wiejący przez świat,
Odpowie ci bracie tylko wiatr.

Przez ile lat ludzie giąć będą kark
Nie wiedząc, że niebo jest tuż?
Przez ile łez, ile bólu i skarg
Przejść trzeba i przeszło się już?
Jak blisko śmierć musi przejść obok nas
By człowiek zrozumiał swój los.

Odpowie ci wiatr wiejący przez świat,
I ty swą odpowiedź rzuć na wiatr.

15-03-2005, 18:52
brawo chmurko !


NIE MÓJ DUNAJEC sł.K.Tetmajer, muz.A.Mróz

D D7
Nie mój Dunajec szumi mi
G e
Nie moja bystra woda
a7 D7 G e
Tylko przechodza stare sny
fis7 e
Swoboda! Ech swoboda!
a7 D7 G e
Nie przypominaj mi się śnie
a7 D7 G e
Młodości mojej zdrowej
a7 D7 Ge
Bo mi żal w piersi duszę rwie
fis7 e
Nad siłę ludzkiej mowy

Nikt tak nie kochał smolnych watr
Trzasku i dymu stosów
I nikt z nad głuchych szczytów Tatr
Patrzących w dół niebiosów
I w świecie nikt nie kochał tak
Samotnej skalnej drogi
Urwisk gdzie w dole buja ptak
I groza pieści nogi

stander
15-03-2005, 20:17
Pocztówka z Beskidu

Po Beskidzie błądzi jesień,
Wypłakuje deszczu łzy,
Na zgarbionych plecach niesie
Worek siwej mgły.

Pastelowe cienie kładzie,
Zdobiąc rozczochrany las,
Nocą rwie w brzemiennym sadzie
Grona słodkich gwiazd, złotych gwiazd.

ref. Jesienią góry są najszczersze,
......Żurawi kluczem otwierają drzwi.
......Jesienią smutne piszę wiersze,
......Smutne piosenki śpiewam ci.


Po Beskidzie błądzą ludzie,
Kare konie w chmurach rżą.
Święci pańscy, zamiast w niebie,
Po kapliczkach śpią.

Kowal w kużni klepie biedę,
Czarci wydeptują trakt.
W pustej cerkwi co niedzielę
Rzewnie śpiewa wiatr, pobożny wiatr.

tola
16-03-2005, 16:17
Córka poety



Poeta ma pióro i stół C
i szklankę i półkę z książkami CG
we czwartek wypija pół G
no a w piątek jest niewyspany. GFG

Napisze kolejny swój wiersz C
i posiedzi i w uchu pogrzebie CGF
czasami chce mu się, no wiesz FC
czasami to chce mu się ciebie. CG

Nie przychodź ty mała na świat C
i nie daj się zrobić przypadkiem. CG
Poecie łatwiej, to fakt, G
zbałamucić twą przyszłą matkę. GC

Gdy tata przeczyta jej wiersz C
i gdy zrobi się juz amorozzo CG
kobieta puch marny, chcesz bierz C
i w końcu mu "tak" powie prozą. GC

Gdy już będziesz, to dowiesz się wnet,
że poetą się trzeba urodzić.
Że kobieta, wino i śpiew
to jest to, co za tatą wciąż chodzi.

I wyjaśni Ci tata jak trzeba
że poeci to nie ludzie obleśni.
Że poezją żyć można bez chleba
a jak trzeba, to on z piersi i z pieśni.

Nie przychodź ty mała na świat,
tata wyśnił cię już poematem.
Masz już imię i urodę jak kwiat,
chociaż szyszka to także jest kwiatek.

Gdy nocą zapłaczesz, bo chcesz,
nie utuli cię tata pierzynką.
Powie tylko, że on to jest wieszcz,
a ty bachor przeklęty dziewczynko.

Położy cię tata w łóżeczku
z krateczką byś nie wypadła,
a sam pójdzie z jakąś laleczką
z jaką - byś nie odgadła.

Widziałaś, szedł przez podwórko
z nową - nigdy tą samą
co nigdy nie powie ci : - córko
a ty nigdy nie powiesz jej: - mamo.

Nie przychodź ty mała na świat
bo prócz wiersza, co może dać tata,
a kiedy już skończysz 5 lat,
to zobaczysz, że nudna twa chata.

Że smutno, że głodno, że kurz
i nie kupi ci tata lizaka,
powie tylko: Mała, no cóż,
tyś nie taka być miała, nie taka.

Nie przychodź ty mała na świat,
to nie nazwie cię tata bachorem.
W końcu tata ci zawsze był rad,
aleś przyszła bardzo nie w porę.

Nie będziesz kochaną Urszulką
w tatowej poezji grajdołku.
Więc nie tęsknij za ziemską koszulką
i zostań tam w gronie aniołków.

ponury63
16-03-2005, 21:33
..........trzeciego maja minie 20 lat.......



Piosenka dla Wojtka Bellona
(K. Myszkowski, A. Kiełb)


Powiedz, dokąd znów wędrujesz D G D
Czy daleko jest twój sad D G D
Hen, w krainy buczynowe C G D
Ze mną tam układa pieśni wiatr C G D
Hen, w krainy buczynowe e G D
Ze mną tam nikogo, tylko wiatr e G D

Zmierzchy grają, a przestrzenie
Własny mi podają dźwięk
Takie śpiewy z nimi lub milczenie
W którym znika każdy dawny lęk
W takich śpiewach i milczeniu
W szumie świętych buków zginął lęk

Zaszumiały Cię powietrza
I ruszyłeś sam na szlak
Ten ostatni, ten najlepszy
Przyszedł czas, Pan dał ci znak
Ten ostatni, ten najlepszy
Przyszedł czas, Pan dał ci znak

17-03-2005, 01:09
https://a248.e.akamai.net/7/248/497/0001/www.proflowers.com/prodimg/MBQenglishgarden_l.jpg

stander
ciepłych dni,ciepłych słów,ciepłych spojrzeń,ciepłych spotkań...

17-03-2005, 01:14
wzruszyłam się czytając ten wątek - dziekuję stander,dziękuję ponuremu za Zajączka...
mamy ze stander kilka wspólnych punktów - moja Juleczka też ma 3,5 roczku,a ja za niecały miesiąc skończę 35 lat... :D
Jakie niesamowite jest to forum i jacy niesamowici są tutaj ludzie...dobranoc

17-03-2005, 10:59
Może trochę się spóźniłam...


CZARNE OCZY

a
Gdybym mial gitare
E a A7
to bym na niej gral
d a
Opowiedzialbym o swej milosci |
E7 a A7/ |
ktora przezylem sam | 2x

a
A wszystko te czarne oczy
E a A7
Gdybym ja je mial
d a
Za te czarne, cudne oczeta |
E A7/ |
Serce, dusze bym dal | 2x

Fajki ja nie pale
wodki nie pije
ale z zalu, z zalu wielkiego
ledwie co zyje

A wszystko te czarne oczy ...

Ludzie mowia glupi,
po cos ty ja bral
Po cos to dziewcze czarne, figlarne
mocno pokochal

A wszystko te czarne oczy ...

Znak A7/ oznacza, iz za pierwszym powtorzeniem
gramy A7, za drugim nie.


A PO LESIE WIATR (KARCZMA W LIMANOWEJ ??)

Przy piwie w karczmie w Limanowej
Zapatrzeni w siwe mgly jesienne
Czekalismy na autobusowe
Ostatnie w lato polaczenie
Bog przez okno zloty talar rzucil
Slonce na obrusie
Od dziewczyny przy barze
Pozyczylem usmiech
Oddam go w autobusie

A po lesie wiatr
Rwie na strzepy pajeczyny nic
A po polu wiatr,
Rozsypuje kopce siana w pyl
Do puszystych traw sie tuli
Skrada sie do pustych ptasich gniazd
Po strumieniach z woda spiewa
Lekkomyslny wiatr

Wpatrzeni w okno milczelismy wszyscy
Nikt nie przerywal nam czekania
Nawet gitary zacisnely zeby
Wiedzialy juz ze nie bedzie grania
Oczy dziewczyny szeptaly "Zostan
Czas sie zatrzymal w Limanowej"
Oddalem usmiech, przewrocilem kufel
Na stole talar zostal

JAK (CUDNE MANOWCE)

C G
Jak po nocnym niebie sunace
F C
Biale obloki nad lasem
d
Jak na szyi wedrowca apaszka
C (G)
Szamotana wiatrem
C G
Jak wyciagniete tam powyzej
F C
Gwiazdziste ramiona wasze
d F C G
A tu sa nasze, a tu sa nasze.

C G
Jak suchy szloch w te dzdzysta noc
F C
Jak winny czy niewinny sumienia wyrzut
d F C (G)
ze sie zyje, gdy umarlo tylu, tylu, tylu
jak suchy szloch w te dzdzysta noc
jak lizac rany celnie zadane
Jak lepic serca w proch potrzaskane.

C G
Jak suchy szloch w te dzdzysta noc
F C
Pudowy kamien, pudowy kamien
d F
Ja na nim stane, on na mnie stanie
C C
On na mnie stanie, spod niego wstane

C G
Jak suchy szloch w te dzdzysta noc
F C
Jak zlota kula nad wodami
d F C
Jak swit pod spuchnietymi powiekami.

C G
Jak zorze mile sliczne polany
F C
Jak slonca piers, jak garb swoj niesc
d F
Jak do was siostry mglawicowe
C G
Ten zawodzacy spiew

C G
Jak biec do konca, potem odpoczniesz
F C
Potem odpoczniesz, cudne manowce
d F C
Cudne manowce, cudne, cudne manowce


Rozmarzyłam się... :)

Najlepszego stander.

:D :D

ponury63
17-03-2005, 13:29
...gdyby żył, miałby dziś urodziny... pięćdziesiąte trzecie...
..napisał wiele piosenek, w tym "Córkę poety"..



Jacek Zwoźniak 1952 - 1989



Milicja, Wrocław i ja


Kiedy rano jadę zerówką C d
Wiszę na stopniach - tak dla kondycji F G C G
Czasem bierze mnie ktoś na słówko C C7 F
Ach, któż to taki ? To pan z milicji D7 G
Bo przecież mi nogę mógł obciąć zły tramwaj F G C a
Albo coś wyżej - więc płacę ja mandat d G G7

Ach, któż to, ach któż to tak o mnie dba ? C
Milicja, milicja C G
Któż pożyteczną wskazówkę mi da ? G
Milicja, milicja G7 C
Gdy pijak nabrudzi, któż za złe mu ma ? C C7 F
Milicja, Wrocław i ja C G C

Kiedyś siostra wracała nocą
Bo siostra robi na drugą zmianę
Chciał chuligan wziąć ją przemocą
By dać swym chuciom pofolgowanie
Milicja czuwała, do dziś tym się szczycę
Że mimo trzydziestki mam siostrę dziewicę

Ach któż to, ach któż to o siostrę dba ?
Milicja, milicja
Któż cześć mej siostry na sercu swym ma ?
Milicja, milicja
Gdy zgwałci ktoś kogoś, któż szkołę mu da ?
Milicja, Wrocław i ja

Tato wódki wcale nie pija
Ponieważ głowy nie ma on mocnej
Kiedyś wypił trochę u stryja
Któż wtedy tacie załatwił nocleg ?
Rachunek był duży, lecz tacie na rękę
Tak mógł się przeziębić lub rozbić Syrenkę...

Niebieskie tramwaje po szynach mkną
Wrocławskie tramwaje
Niebieskie mundury - któż nosi to ?
Poznajesz ? - poznaję !
Są w całej Polsce od gór aż do morza
Jako te chabry pośród łanów zboża...
Czterdzieści lat z hakiem, a jeszcze lat sto
Niech żyje, niech żyje MO
Niech żyje, niech żyje MO





Babcia


Tam w kąciku stoi wyrko niezasłane d A7 d
Jeszcze piesek smacznie chrapie na tapczanie C F
A już cicho ktoś po domu chodzi w kapciach d d7+ d7 d6
Po omacku się ubiera dzielna babcia g A7

Tato wstanie za godzinę, bo mu płacą
Ale babcia też się musi przydać na coś
Choć rarytas, już w tym babci siwa głowa
By w łazience zawsze była rolka nowa

Szoruj, babciu, do kolejki, weź koszyczek d g
A uważaj, bo ruch wielki na ulicy C F
Do współpracy ruszaj z handlem detalicznym d g
Nie zapomnij też o maśle dietetycznym C F A7

Siedemdziesiąt lat ma babcia i nie sarka
To wyczyści, to pokrząta się przy garnkach
I pomodli za pomyślność się jak trzeba
Daj nam, Boże, zdrowia i świeżego chleba

Leć do sklepu, babciu, przywieźli banany
Zabierz tamtą setkę, jest pod ręcznikami
Jeśli Ci zabraknie, to dołożysz z renty
Wiesz, że wnuczek musi płacić alimenty

Szoruj, babciu, do kolejki pięć po czwartej
Z mlekiem dzwonią już butelki - idź na wartę
Stań w ogonku cichuteńko jak ta myszka
Niech nie złapie Cię, serdeńko, znów zadyszka

Babciu droga, jeśli nie ma mydła w kiosku
Ty wymodlisz je u samej Matki Boskiej
Ty wywalczysz świeży serek w sklepie mlecznym
Dzięki Tobie dziadek dostał Krzyż Walecznych

Jeśli ciężko Ci jest z nami - ruszaj z Bogiem
Widokówkę Ci przyślemy na Dzień Kobiet
To co z tego, że swój złoty krzyżyk sprzedasz
Przecież sama sobie bez nas rady nie dasz

Szoruj, babciu, po kolei zlew i wannę
Zostaw szynkę, jadaj kleik albo mannę
Pierz skarpetki, kurze ścieraj, jadaj dżemy
I broń Boże nie umieraj...... bo zginiemy....





Ragazza da Provinzia


Ragazzo da Napoli zajechał mirafiori A fis A fis
Na sam trotuar wjechał kołami A G0 h E
Nosem prezent poczułaś, już taka jesteś czuła h E h E
Że pomyślałaś o nim - "Bel ami" h E A E

On ciemny był na twarzy, a prezent ci się marzył A fis A fis
Za dziesięć centów torba w Peweksie A G0 H E
Ty miałaś cztery złote, on proponował hotel h E h E
I nie musiałaś zameldować się h E A A7

Ty z nim poszłaś w ciemno, damo bez matury D E A A7
Koza ma prezencję lepszą niźli ty D E A A7
Czemu smutną minę masz i wzrok ponury D E A fis
Ciao, bambina, spadaj mała, tam są drzwi h E A A

On miał w kieszeni paszport, sprawdziłaś, a więc znasz to
Lecz on nie sprawdził, ile ty masz lat
On mówił "Bella blonda", a popatrz, jak wyglądasz
Te włosy masz jak len, co w błoto wpadł

Jak w oczy spojrzysz teraz swojego prezentera
Co dyskotekę robi i ma styl
Straciłaś fatyganta, chciał kupić ci trabanta
Czy warto było za tych parę chwil ?

Twój ragazzo Forda Capri ci nie kupi
"Buona notte" pewnie też nie powie ci
Jeszcze wierzysz, że dla ciebie śpiewa Drupi
ciao, bambina, spadaj mała, tam są drzwi

Poznałaś Europę, więc nie mów do mnie "kotek"
Ja nie wiem, co Volkswagen, a co Ford
Nie jestem tak bogaty, nie wezmę cię do chaty
I przestań mnie nazywać "My sweet lord"

Ty nie będziesz moją Julią Capuletti
Inny wszak, niż ja, Romeo ci się śnił
W żadnym calu nie wyglądam jak spaghetti
Ciao, bambina, spadaj mała, tam są drzwi

Gdy ci pizzę stawiał, rzekł "Prego mangiare"
To pamiętać będziesz po kres swoich dni
Tęskniąc za nim jak złotówka za dolarem
Ciao, bambina, spadaj mała, tam są drzwi



pamiętacie jeszcze wpleciony w melodię tej piosenki 'cytat muzyczny' z "My sweet lord" George'a Harrisona ?

EDZIA
17-03-2005, 17:03
I jeszcze trochę klasyki

Jak dobrze nam

1.Jak dobrze nam zdobywać góry ad
I młodą piersią chłonąć wiatr, Ea
Prężnymi stopy deptać chmury A7d
I palce ranić ostrzem Tatr. aEa

Ref.: Mieć w uszach szum, strumieni śpiew, d
A w żyłach roztętnioną krew. Ea
Hejże hej! Hejże ha! E
Żyjmy więc póki czas, E7a
Bo kto wie, bo kto wie, A7d
Kiedy znowu ujrzym was Ea

2.Jak dobrze nam głęboką nocą
Wędrować jasną wstęgą szos,
Patrzeć jak gwiazdy niebo złocą,
I czekać co przyniesie los.

3.Jak dobrze nam po wielkich szczytach
Wracać w doliny, progi swe,
Przyjaciół jasne twarze witać,
O młoda duszo raduj się.

4.Idziemy wraz borem czy gajem,
Aż do rozstajnych, krętych dróg,
W rozłąki czas usłyszym wzajem,
Serdeczne: niech prowadzi Bóg!

Ref.: Każdy z nas w ten miasta gwar
Poniesie jasnych wspomnień czar.
Hejże hej! Hejże ha, ...

Pod żaglami Zawiszy

1.Pod żaglami Zawiszy, G
Życie płynie jak w bajce, G7C
Czy to w sztormie, czy w ciszy, G
Czy w noc ciemną , dzień jasny. DG

2.Białe żagle na masztach
Jest to widok mocarny,
W sercu radość i siła,
To Zawisza nasz Czarny.

3.Chociaż grot ma dwa refy,
Fala pokład zalewa,
To załoga Zawiszy
Czuje wtedy , że pływa.

stander
17-03-2005, 20:02
Mimi, ja ten wątek właśnie po to stworzyłam, żeby się codziennie powzruszać.
Wiele lat temu zaginął mój wspaniały "zeszyt do śpiewania" (ktoś pożyczył i... szukaj wiatru w polu). Teraz próbuję go odtworzyć, bo jak już wybuduję ten dom, koniecznie urządzę miejsce na ognisko. Wszystkie moje przyjaźnie, które przetrwały, to ludzie z tamtych harcerskich lat. Z nikim już potem tak mocno się nie związałam, a każde nowe znajomości jakoś nie przetrwały próby czasu.
Dom buduję także po to, żeby wreszcie móc zbierać wszystkich razem.

Wszystkim, za życzenia, za pieśni stare i te nowsze, dziękuję raz jeszcze. Piszcie...

A dziś dedykuję Wam

Sen o domu

W jesienną głogów czerwień, a C
W złotawą młodość brzozy d E
Wiatr z głowy czapkę zerwie, a c
Pod stopy gór położy. d G E

ref. I zbudujemy dom d G
......Bez strychów i bez piwnic. C a
......Zapłonie lampą klon d G
......W zapachu lasów grzybnych. C a
......Nie trzeba stawiać pieców, d a
......Nie musisz okien szklić. d a
......Więc zbudujemy dom, d a
......Bo taki dom musi być. E a


I niebu się pokłonisz
I wyżej wciąż bez słowa
Na wyciągniętej dłoni
Będziemy dom budować.

ref. I zbudujemy...

Od lat już po kryjomu
Nawiedza nas nocami
Natrętny sen o domu
I rośnie razem z nami.

ref. Więc zbudujemy dom
......Na wszystkie świata strony.
......Zapłonie lampą klon
......Wędrowcom dniem strudzonym.
......Nie trzeba stawiać pieców,
......Nie muszisz okien szklić.
......Więc zbudujemy dom,
......Bo taki dom musi być.

stander
21-03-2005, 00:02
Biegłaś

Biegłaś zboczem brązowo-zielona d g
Miedzią słońca i trawy zielenią. C F A7
Biegłaś zboczem strumienia spragniona,d g
Twoje włosy targał górski wiatr. A7 d

Zanurzyłaś swe dłonie w potoku,
Który głazy w poszumie omijał.
Burza kropel w srebrzystej pogoni
Obraz twój porwała wartko w dal.

I wracałaś do góry powoli,
Zielonością i brązem strzelista.
Gdy cię wchłaniał cień lasu znajomy,
Znów twe włosy targał górski wiatr.

ponury63
22-03-2005, 21:53
Zbigniew Sekulski

"List"

Posyłam ci gazetę, która o wszystkim kłamie
Na czołowej stronie portret diabła
On zamiast duszy złote ma medale
Mówi: "pokój" - gdy sięga do gardła

Przeczytaj gazetę, która o wszystkim kłamie
Przypatrz się obliczu diabła
Ty śpisz tam słodko w dalekiej Montanie
Tulisz piersi do jedwabnego prześcieradła

Przyślij mi struny do mojej gitary
Tu wciąż stal przekuwają na lemiesze
Ten list bedzie śpiewem, co pięć przed dwunastą
wiatr przebudzenia niesie

Oto post scriptum - proszę cię, idź
Przed Kryształową Nocą, zanim uderzy dzwon
Pójdź, oddaj pokłon polarnej zorzy
W Cavendish, Vermont...



"Pod Cavendish, Vermont, w lesie na stoku (ok. 8 km boczna, a potem lesna droga od Cavendish) mieszkal przez wiele lat Aleksander Solzenicyn. W 1994 roku bylem tam, stanalem samochodem pod prosta brama w glab lasu, do posiadlosci AS. Byla tylko jedna kamera telewizyjna nad brama, jakas zardzewiala, moze nawet nie dzialala. Samo Cavendish, VT, jest malenkim, spokojnym miasteczkiem. Wokol cudowne lasy klonowe i sosnowe. Zbieraja tam wiosna maple sape, z ktorego robia maple syrup. Jesienia, wlasnie teraz, w Vermont i sasiednim New Hampshire jest foliage festival, niewiarygodnie kolorowe liscie. Zjezdzaja turysci ogladac to i fotografowac. A nieco dalej sa piekne White Mountains w New Hampshire." [źródło (http://www.mail-archive.com/poland-l@listserv.acsu.buffalo.edu/msg05739.html)]

stander
30-03-2005, 23:45
Nareszcie mam trochę czasu, żeby wpaść na forum.


Ameryka

Z każdym słowem, z każdą chwilą coraz dalej, D A D
Tak na przekór przyszłym wielkim dniom, h G A
Biegnę naprzód w codzienność zasłuchany D A h G
I żelazną dłonią daję rękę snom D A D

Ref. Żegnaj, Ameryko, trzymaj się G A D
.......Spotkamy się w Nowym Orleanie h G A
.......A na razie krótkie słowa dwa D A h G
.......Moje uszanowanie D A D

Tylko stukot kół natrętnie przypomina
Niepoważne słowa, gesty niepoważne
I życzenie, że kiedy podróż swą zaczynasz,
To nie pozwól jej zbyt wcześnie się zakończyć

Bardzo ciasno jest w wagonie trzeciej klasy,
Nie zachęca do rozmowy współpasażer.
Pewnie tak jak ja chce wierzyć w lepsze czasy,
Slogan, co reklamą świetlną w głowie płonie

Dwadzieścia pięć zawodów, trzydzieści parę lat
I ciągle czegoś szukam i ciągle czegoś mi brak

tomek1950
04-04-2005, 23:33
I jeszcze trochę klasyki



Pod żaglami Zawiszy

1.Pod żaglami Zawiszy, G
Życie płynie jak w bajce, G7C
Czy to w sztormie, czy w ciszy, G
Czy w noc ciemną , dzień jasny. DG

2.Białe żagle na masztach
Jest to widok mocarny,
W sercu radość i siła,
To Zawisza nasz Czarny.

3.Chociaż grot ma dwa refy,
Fala pokład zalewa,
To załoga Zawiszy
Czuje wtedy , że pływa.


Wiec popłyńmy raz jeszcze
W te dal cichą bez końca
Aby zażyć swobody
Blasku morza i słońca.

Edziu, dzięki. Ja stary harcerz z drużyny żeglarskiej.

Chłopcy ahoy,
Niebieskie morze jest,
a wiatr na wantach piosenkę gra
A żagle są tak białe (bis)

Chłopcy ahoy,
niebieskie oczy jej,
żegnały statek co płynął w dal
żegnały żagle białe

Chłopcy ahoy,
ściemniała morska toń
Wiatr zrywa liny i łamie ster
i targa żagle białe

Chłopcy ahoy,
zatonął statek nasz
załoga poszła na ciemne dno
Zniknęły żagle białe



Ciało Johna Browna

Ciało Johna Browna,
owinięte w płótno
spuszczono w czarne przepastne głębiny
O dobry Boże, jak było nam smutno,
że przyjaciela, żeglarza tracimy

...



Jutro połyniemy daleko,
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom
odkryjemy nowe zatoki...



Proszę, nie pytajcie mnie o chwyty gitarowe, śpiewam tylko pod koniec grilla. jesli chodzi o teksty, wierzę, że Ponury dopisze resztę. :)
A jeśli nie, to ja to zrobię z pomocą mojej lepszej połówki, z tej samej drużyny.

stander
11-04-2005, 22:36
11 kwietnia 2005 (wszyscy w tym dniu byli w Watykanie)

Coś kojącego:

Dniu, słoneczny dniu

Dzień jak biały ptak
Przewędrował po niebie ze słońcem w dłoni.
Noc wyszła na szlak,
By strudzonym się ludziom pokłonić.

Ref. Dniu, słoneczny dniu,
......Czy dla wszystkich spokojny byłeś?
......Dniu, słoneczny dniu,
......Ile zboża skosiłeś, gdy stało na pniu?
......Dniu, słoneczny dniu...

Dzień jak biały ptak
Słoneczniki postawił twarzami w słońce.
Noc wyszła na szlak
I słowiki zaprasza na koncert.

.....Dniu, słoneczny dniu...

stander
27-04-2005, 22:35
Sted

Gdziekolwiek

Gdziekolwiek jesteś,
Wyjdź za bramę;
Idź na pola,
Słysz wołanie;
To ja wołam.

Gdziekolwiek jestem,
To mnie nie ma;
Jest maligna,
Bo cię nie ma;
Jest pustynia.

Gdziekolwiek jesteś,
Też cię nie ma;
Jest maligna,
Bo mnie nie ma;
Jest pustynia.

Gdziekolwiek jestem,
Tam ty jesteś;
Tak jesteśmy
Jak milczenie
Po tej pieśni.

Jak dwa jabłka
Na czereśni.

EDZIA
29-04-2005, 22:36
A to jedna ze współcześniejszych piosenek śpiewanych przy ognisku.
Podsłuchałam ją podczas spotkania klasowego mojej córki.


Babę zesłał Bóg, raz Mu wyszedł taki cud a
Babę zesłał Bóg, coś innego przecież mógł da
Żeby dobrze zrobić wam, żeby dobrze zrobić wam FEFE
Babę zesłał Pan a

Bóg też chłopem jest, świadczy o tym Jego gest
Bóg tez chłopem jest, tak jak swing, i blues, i jazz
Żeby z baby ciągle drwić, żeby z baby ciągle drwić
Trzeba chłopem być

Bóg ci zesłał mnie, byś miał kogoś w noc i dzień
Bóg ci zesłał mnie, ty się z tego tylko ciesz
Z woli nieba jestem tu, z woli nieba jestem tu
Więc się do mnie módl

ponury63
29-04-2005, 23:10
...to ja jeszcze jedną Renatę Przemyk [moją ulubienicę] dorzucę, z czasów grupy Ya Hozna..

Renata Przemyk

"Tańczę na stole"


Któregoś ranka pękła struna
I wystroiła się na bal
mówili w radiu, że jest u nas
bo ludziom perspektywy brak
Weszłam na krzesło żeby z góry
Zobaczyć co ma spotkać mnie
Znowu wisiały nisko chmury
Przeto musiałam wyżej wejść
Poważnym ludziom sen odbieram
Gdy teraz pląsam w ich papierach

Tańczę na stole
Kieckę zadzieram
Tłukę butelki, depczę szkło
Smutni panowie ćwiczą pokera
A ja przed nimi kankana

Szefom po plecach biegną ciarki
Bo wyczuwają głębszy sens
W buncie potulnej sekretarki
Co przybrał formę protest dance
Mam tylko jedno wieczne póro
Proszę by skrzydła dał mi los
Chcę ponad duszne wzlecieć biuro
Nad kartoteki ciężki stos
Pod jaką firmą bym nie była
I tak bym w końcu wystąpiła

Tańczę na stole
Kieckę zadzieram
Tłukę butelki, depczę szkło
Smutni panowie ćwiczą pokera
A ja przed nimi kankana

Podarłam w strzępy ważny dekret
I rozmazałam podpis czyjś
Na udach czuję oczy wściekłe
Myślą jak przerwać występ mi
Niech licytują swoje siły
Niech przekładają talię słów
Byle mi miejsce zostawili
Na dziki taniec moich nóg
Zmieniają się przy stole gracze
A ja niezmiennie swoje skaczę

Tańczę na stole
Kieckę zadzieram
Tłukę butelki, depczę szkło
Smutni panowie ćwiczą pokera
A ja przed nimi kankana

stander
30-04-2005, 01:08
No i zrobiło się gorąco przy tym ognisku... Ani chybi, musiało być coś więcej niż kiełbaska :lol: Zabawa przednia, szkoda, że tylko wirtualna.

stander
11-05-2005, 23:02
Ponieważ niedługo opuszczam kochane mieszkanko...

ZEGAR

Oddam zegar w naprawdę dobre ręce e C e
Stary zegar, który po ojcu mam. e C e
Zegar, co bije w moim sercu, C D G e
Zegar, co zęby przy mnie zjadł. C D e

Przetraciłem, oddałem prawie wszystko,
Szafę i dwa krzesła wziął nocny stróż.
Szczęście, że grabarz wziął łopatę,
Z pewnością jej nie odda już.

Refren:
Nic mnie tutaj już nie trzyma, C D G e
W każdej chwili mogę iść C D G e
Jeszcze tylko zegar oddać chcę, C D G e
Bo za cięzki by go nieść. C D e

Oddam zegar w naprawdę dobre ręce,
Stary zegar, co czasem rządzi sam.
Nie trzeba wcale go nakręcać.
Kto zechce, całkiem darmo dam.

Podpaliłem rupiecie na poddaszu,
Poszedł banknot ostatni na ten cel.
Nic nie ma, co by mnie trzymało.
Nic, tylko zegar oddać chcę.

stander
01-06-2005, 00:23
Bieszczadzkie wieczory

Dzień był męczący i długi, G
Zmienił się w karmin zachodu. C D
Postawię namiot na łące, e
Gdzie pszczoły szukają miodu. C H7
Tam fiolet zlany z zielenią G
To najpiękniejsze kolory. C D
Uczę się nieba na pamięć, e
Kocham bieszczadzkie wieczory. C H7 e D7

REF:
Dziś nie chce mi się spać, G C
Nie chcę nocy w sen zamieniać. D G
Jeszcze chciałbym dla was grać, C
Nim wam powiem "do widzenia". e D (e H7 e)

Jutro mnie tu nie będzie,
Lecz będą góry i drzewa.
Będzie strumień srebrzysty
I wiatr, co nuci i śpiewa.
Echo wciąż tu powtarza,
Co z gór zeszło po grani.
Czar w tych szczytach zamknięty,
To, że żyję już dla nich.

To ostatnie już chwile,
Zanim się pożegnamy.
By nie zapomnieć o sobie,
Piosenkę tę zaśpiewamy.
Księżyc, co w rytm się kołysze,
Liście klaszczą, wiatr śpiewa,
Lecą iskry z ogniska,
Tańczą cienie na drzewach.

ponury63
05-06-2005, 23:41
Wały Jagiellońskie

"Choroby W."

Na biwaku, w plecaku, na ognisku, w półmisku
Na złazie, gdzieś w bazie i na patelni w spółdzielni
Na rajdzie ktoś znajdzie, na ziemi, w kieszeni
Na wodzie i w trawie i na wiejskiej zabawie.

Choroby "W" wciąż grożą nam
Choroby "W" wciąż tu i tam (mniam, mniam)

Na Yapie ktoś złapie, na Bazunie ktoś wsunie,
A to na dowód tego, że nie boi się niczego.
Na talerzu w Sandomierzu, na szlaku w chlebaku,
Na nodze po drodze i na kaszce w menażce.

Choroby "W" wciąż grożą nam
Choroby "W" wciąż tu i tam (mniam, mniam)

Na szczycie, w kokpicie, na misce, w walizce,
Na bucie, w andrucie i na buzi u Józi.
Na gitarze, przy barze, na befsztyku, w słoiku,
Na Basi i Teresce oraz w WC na desce.

Choroby "W" wciąż grożą nam
Choroby "W" wciąż tu i tam (mniam, mniam)

:P :P :P




Kowalski

"Irlandia Zielona"

Znowu jesień i ptaki daleko,
w domu zimno, a za oknem pada,
żona mówi, że kran znów przecieka...
- a niech sobie zawoła sąsiada.
W piłkę baty znów nasi dostali,
kiepski atak i bramkarz pierdoła,
żonie garnek się jakiś osmalił...
- a niech sobie sąsiada zawoła.

A Irlandia podobno jest taka zielona,
jak włosy syreny o świcie...
Za jej czułe westchnienia i białe ramiona
moje szare oddałbym życie.
A Irlandia podobno, jest taka szalona,
jak wiatr, co ma czapkę podartą...
Za jej czułe westchnienia i białe ramiona
moje nudne życie oddać warto.

Ściany mokre, bo dach mam dziurawy,
już tapeta się w kącie odlepia,
żona radio chce dać do naprawy,
ale sąsiad się na tym zna lepiej.
Żona ciągle głowę mi suszy,
nawet w łóżku się nam nie układa...
No tym razem, to muszę się ruszyć,
bo gotowa zawołać sąsiada.

A Irlandia podobno jest taka zielona,
jak włosy syreny o świcie...
Za jej czułe westchnienia i białe ramiona
moje szare oddałbym życie.
A Irlandia podobno, jest taka szalona,
jak wiatr, co ma czapkę podartą...
Za jej czułe westchnienia i białe ramiona
moje nudne życie oddać warto.

Ząb mnie bolał od czterech tygodni,
więc go w końcu przedwczoraj wyrwałem...
No i co? No i dalej mnie boli...
- teraz ja sąsiada zawołałem.
O Irlandii więc marzę i łodzi
i jak w lewo skręcam za fiordem,
a ten sąsiad, coś często przychodzi...
- trzeba będzie mu jutro skuć mordę !

A Irlandia podobno jest taka zielona,
jak włosy syreny o świcie...
Za jej czułe westchnienia i białe ramiona
moje szare oddałbym życie.
A Irlandia podobno, jest taka szalona,
jak wiatr, co ma czapkę podartą...
Za jej czułe westchnienia i białe ramiona
moje nudne życie oddać warto.

fizyk
06-06-2005, 12:05
Ale fajny wątek. :D

paprotka
08-06-2005, 00:42
dorzucam znaleziska :) - ( nutki też są jak by kto...)

CZERWONY KAPTUREK
muzyka: Zbigniew Rudziński, słowa : A. Osiecka

Raz Czerwony Kapturek
wszedł sobie do lasu
i tak idzie, i śpiewa,
no bo trochę ma czasu.
i tak idzie, i śpiewa,
no bo trochę ma czasu.
La la la la la la la...
Szczypie sobie maliny,
Skubie sobie poziomki,
Biegnie sobie w podskokach
Przez gaiki i łąki.
La la la la la la la...
Wreszcie puk-puk w okieneczko:
- Wstawaj babciu raz, dwa,
mam wszystkiego po troszeczku,
bom o ciebie zadbał.
- Ach dzień dobry, Kapturku -
babcia w siódmym jest niebie -
- czemu robisz mi puk-puk,
wejdź i czuj się u siebie.
La la la la la la la...
- Ale co to maja babciu,
masz tak wielkie uszy?
- To dlatego mój Kapturku,
bym cię mogła słyszeć.
- Ale czemu babuniu,
takie wielkie masz oczy?
- Żeby ci się przyglądać
jesteś taki uroczy...
- Ale czemu babuniu,
takie zęby masz wielkie?
- Bo nie jestem babunią,
tylko bardzo złym wilkiem...
- A to heca droga babciu,
to się świetnie składa,
jestem lampart, nie Kapturek,
chętnie wilki zjadam.
Czas wyciągnąć nam morał,
bo już krew płynie ciurkiem:
co się kryje - nikt nie wie -
pod czerwonym kapturkiem
co się kryje - nikt nie wie -
pod czerwonym kapturkiem.


LUDZKIE GADANIE
muzyka: Seweryn Krajewski, słowa : Agnieszka Osiecka

Gdzie diabeł dobranoc mówi do ciotki,
gdzie w cichej niezgodzie przyszło nam żyć,
na piecu gdzieś mieszkają plotki,
wychodzą na świat, gdzie chce im się pić.
Niewiele im trzeba, żywią się nami,
szczęśliwą miłością, płaczem i snem,
zwyczajnie, ot, przychodzą drzwiami,
odchodzą, gdy ktoś postraszy je psem.
Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu - nocą,
baju, baju, baju,
baju, baju, baju - dniem...
Gdzie wdowa do wdówki mówi "kochana",
gdzie kot w rękawiczkach czeka na mysz,
gdzie każdy ptak zna swego pana,
tam wiedzą, co jesz, co pijesz, gdzie śpisz...
Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu - nocą,
baju, baju, baju,
baju, baju, baju - dniem...
Gdy noc do miasteczka spada jak sowa,
bratają się ręce takich jak my
i strzeże nas księżyca owal,
by żaden zły wilk nie pukał do drzwi.
A potem siadamy tuż przy kominku,
i długo gadamy, że to, że sio,
tak samo, jak ten tłum na rynku,
pleciemy, co kto, kto kiedy, gdzie kto...
Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu - nocą,
baju, baju, baju,
baju, baju, baju - dniem...

i jedyna SDM , którą w zyciu słyszałam :-?

Z NIM BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWSZA

Stare Dobre Małżeństwo

Zrozum to co powiem,
Spróbuj to zrozumieć dobrze.
Jak życzenia najlepsze te urodzinowe
Albo noworoczne, jeszcze lepsze może
O północy, gdy składane
Drżącym głosem, niekłamane.

Z nim będziesz szczęśliwsza,
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż -
włóczęga, niespokojny duch,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się
A jaka zaczyna.

Nie myśl, że nie kocham,
Lub, że tylko trochę.
Jak ja cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem -
Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może.
I dlatego właśnie żegnaj,
Zrozum dobrze żegnaj.

Z nim będziesz szczęśliwsza,
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż
Włóczęga, niespokojny duch
Ze nmą można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się
A jaka zaczyna.

Ze mną można tylko
W dali zniknąć cicho.

paprotka
08-06-2005, 01:16
more :)

WHISKY
Dżem.

Mówią o mnie w mieście: co z niego za typ
Wciąż chodzi pijany, pewno nie wie co to wstyd
Brudny niedomytek, w stajni ciągle śpi
Czego szuka w naszym mieście
Idź do diabła mówią ludzie
Ludzie pełni cnót

Chciałem kiedyś zmądrzeć i po ich stronie być
Spać w czystej pościeli, świeże mleko pić
Naprawdę chciałem zmądrzeć, i po ich stronie być
Pomyślałem więc o żonie
Aby stać się jednym z nich
Stać się jednym z nich

Już miałem na oku hacjendę, wspaniałą mówię wam
Lecz nie chciała tam zamieszkać żadna z pięknych dam
Wszystkie śmiały się wołając, wołając za mną wciąż
Bardzo ładny frak masz Billy
Ale kiepski byłby z ciebie mąż
Kiepski byłby mąż

Whisky moja żono, jednak tyś najlepszą z dam
Już mnie nie opuścisz, nie, nie będę sam
Mówią whisky to nie wszystko, można bez niej żyć
Lecz nie wiedzą o tym
Że najgorzej w życiu to
To samotnym być

Nie chcę już, nie chcę już
Samotnym być nie, nie
Nie nie o nie


TAKA PIOSENKA.
słowa i muzyka Karol Pudłowski

Jest taka jedna piosenka we mnie,
Zna ją, kto poznał wędrówki smak.
W mieście jej szukać nadaremnie,
W lesie zanucił ją każdy głaz.

Tyle jest nowa, o ile stara,
Tyle co we mnie, po za mną jest.
Niczyja jak ten wiatr w konarach,
Choć nieraz czuje ją wiele serc.

Widzę ją, kiedy oczy zamykam,
Słyszę ją, kiedy cisza trwa.
Bo to jest taka moja muzyka,
Co im ciszej, tym ładniej mi gra.

Nie ma jej w wierszach, na papierze,
Spisane z wiarą w słowa traf.
W górach jej szukam, bo w liście wierzę,
W drzewach jesiennych, pełne barw.

I piosnką żyję, choć ułomną,
Bo nie ma nutek i brak jej słów.
Lecz bez niej dusza ma bezdomna,
Więc muszę szukać wciąż i znów...


trochę folkloru ( bliższa ciału koszula) :)

HISZPAŃSKIE DZIEWCZYNY.
słowa A.Mendrygał, G.Wasilewski.

Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny
Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów

I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny
W noc ciemną i złą nam będzie się śnił
Leniwie popłyną znów rejsu godziny
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił

Niedługo ujrzymy znów w dali Cap Deadman
I Głowę Baranią sterczącą wśród wzgórz
I statki stojące na redzie przed Plymouth
Klarować kotwice najwyższy czas już

A potem znów żagle na masztach rozkwitną
Kurs szyper wyznaczy do Portland i Wight
I znów stara łajba potoczy się ciężko
Przez fale w kierunku na Beachie Fairlie

Zabłysną nam bielą skał zęby pod Dover
I znów noc w kubryku wśród legend i bajd
Powoli i znojnie tak płynie nam życie
Na wodach i w portach South Foreland Light

KEJA (GDZIE TA KEJA).
muzyka i słowa Jerzy Porębski.

Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział: Stary czy masz czas?
Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz;
Amazonka, Wielka Rafa, Oceany trzy,
Rejs na całość, rok - dwa lata - to powiedziałbym:

Gdzie ta keja a przy niej ten jacht,
Gdzie ta koja wymarzona w snach,
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat,
Gdzie ta brama na szeroki świat.

Gdzie ta keja a przy niej ten jacht,
Gdzie ta koja wymarzona w snach,
W każdej chwili płynę w taki rejs.
Tylko gdzie to jest? Gdzie to jest?

Gdzieś na dnie wielkiej szafy leży ostry nóż,
Stare dżinsy wystrzępione impregnuje kurz,
W kompasie igła zardzewiała, lecz kierunek znam,
Biorę wór na plecy i przed siebie gnam.

Przeszły lata zapyziałe, rzęsą zarósł staw,
A na przystani czółno stało - kolorowy paw.
Zaokrągliły się marzenia, wyjałowiał step,
Lecz dalej marzy o załodze ten samotny łeb.


PRZECHYŁY
muzyka i słowa Paweł Orkisz

Pierwszy raz przy pełnym takielunku,
Biorę ster i trzymam kurs na wiatr.
I jest jak przy pierwszym pocałunku -
W ustach sól, gorącej wody smak.

O ho, ho! Przechyły i przechyły!
O ho, ho! Za falą fala mknie!
O ho, ho! Trzymajcie się dziewczyny!
Ale wiatr, ósemka chyba dmie!

Zwrot przez sztag, O.K. zaraz zrobię!
Słyszę jak kapitan cicho klnie.
Gubię wiatr i zamiast w niego dziobem,
To on mnie od tyłu, kumple w śmiech.

Hej ty tam z burtę wychylony
Tu naprawdę się nie ma z czego śmiać!
Cicho siedź i lepiej proś Neptuna,
Żeby coś nie spadło ci na kark.

Krople mgły, w tęczowym kropel pyle
Tańczy jacht, po deskach spływa dzień.
Jutro znów wypłynę, bo odkryłem
Morze, jacht, żeglarską starą pieśń


POŻEGNANIE LIVERPOOLU
muzyka wg Leaving of Liverpool.
słowa K. Kuza, J. Rogacki.

Żegnaj nam dostojny, stary porcie,
Rzeko Mersey żegnaj nam.
Zaciągnąłem się na rejs do Kalifornii,
Byłem tam już niejeden raz.

A więc żegnaj mi, kochana ma!
Za chwilę wypłyniemy w długi rejs.
Ile miesięcy cię nie widział?
Nie wiem sam,
Lecz pamiętać zawsze będę cię.

Zaciągnąłem się na herbaciany kliper,
Dobry statek, choć sławę ma złą.
A że kapitanem jest tam stary Burgess,
Pływającym piekłem wszyscy go zwą.

Z kapitanem tym płynę już nie pierwszy raz,
Znamy się od wielu, wielu lat,
Jeśliś dobrym żeglarzem - radę sobie dasz,
Jeśli nie toś cholernie wpadł.

Żegnaj nam dostojny, stary porcie
Rzeko Mersey żegnaj nam.
Wypływamy już na rejs do Kaliforni,
Gdy wrócimy - opowiemy wam.

fizyk
08-06-2005, 08:33
ZEGARMISTRZ ŚWIATŁA
Tadeusz Woźniak


A kiedy przyjdzie także po mnie e D
Zegarmistrz światła purpurowy A e
By mi zabełtać błękit w głowie e D
To będę jasny i gotowy A e


Spłyną przeze mnie dni na przestrzał
Zgasną podłogi i powietrza
Na wszystko jeszcze raz popatrzę
I pójdę nie wiem gdzie na zawsze

fizyk
08-06-2005, 08:35
Albo taka fajna pioseneczka dla nas wszystkich:

ZAPISZĘ ŚNIEGIEM W KOMINIE R. Kasprzycki


1. A jeśli zabraknie na koncie pieniędzy /C G F C
I w kącie zagnieździ się bieda /C G F
Po rozum do głowy pobiegnę, niech powie
Co sprzedać, by siebie nie sprzedać

Ref. Zapiszę śniegiem w kominie /C G
Zaplotę z dymu warkoczyk /a e
I zanim zima z gór spłynie wrócę /F C G
Zapiszę śniegiem w kominie
Warkoczyk z dymu zaplotę
I zanim zima z gór spłynie wrócę
I będę z powrotem /F G C

2. A jeśli nie znajdę w swej głowie rozumu
To paszport odnajdę w szufladzie
Zapytam go może, on pewnie pomoże
Poradzi jak sobie poradzić

Ref. Zapiszę śniegiem w kominie...

3. A jeśli zabraknie ci w sercu nadzei
Bo powrót jest zawsze daleko
Przypomnij te słowa, zaśpiewaj od nowa
Bym wiedział, że ktoś na mnie czeka

Ref. Zapiszę śniegiem w kominie
Zaplotę z dymu warkoczyk
I zanim zima z gór spłynie wrócę
Zapiszę śniegiem w kominie
Warkoczyk z dymu zaplotę
I zanim zima z gór spłynie wrócę
I zawsze już będę z powrotem

fizyk
13-06-2005, 13:29
Preludium dla Leonarda
Leonard Luther

Na parterze w mojej chacie mieszkał kiedyś taki facet,
Który dnia pewnego cicho rzekł:
Gdy zachwycisz się dziewczyną, nie podrywaj jej na kino,
Ale patrząc w oczy, rzeknij słowa te:

Ref. Jestem taki samotny jak palec albo pies,
Kocham wiersze Stachury i stary dobry jazz,
Szczęścia w życiu nie miałem, rzucały mnie dziewczyny,
Szukam cichego portu, gdzie okręt mój zawinie.

Po tych słowach z miłosierdzia padła już niejedna twierdza
I niejedna cnota poszła w las.
Ryba bierze na robaki, a panienka na tekst taki,
Który szepcę patrząc prosto w twarz.

Gdy szał pierwszych zrywów minął, zakochałem się w dziewczynie,
Z którą się na całe życie zostać chcę.
Chciałem rzec, będziemy razem, zrozumiała mnie od razu
I jak echo wyszeptała słowa te.

Ref. Jestem taki przystojny i urodziwy że,
Kochają mnie dziewczyny, jak stary dobry jazz
Szczęścia w życiu wiele, rzucałem wszystkie dziewczyny,
Szukam cichego portu, gdzie okręt mój zawinie.

stander
17-06-2005, 00:38
Paprotka, dzięki! Dzięki za "Keję" i za "Przechyły", i całą resztę.

Fizyk - za Woźniaka i nie tylko.

Piszcie! Piszcie!
Mnie wkrótce odetną od forum, bo zmieniam adres i telefon, tam będę od nowa walczyć z Błękitną Linią o Neostradę.
Obiecuję nadrobić po powrocie.
Pozdrawiam. Buźka!

fizyk
20-06-2005, 21:51
Dzięki Stander. Ja się dopiero rozkręcam :D . Uwielbiam piosenki turystyczne, poezję śpiewaną, szanty itp.

A po wybudowaniu zaśpiewamy wszysce za Elą Adamiak:

Nic nie mam e
Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem F e
Nawet nie wiem
Jak tam sprawy za lasem
Rano wstaję, poemat chwalę G fis h
Biorę się za słowo jak za chleb e G D H7 e

Rzeczywiście tak jak księżyc e D G
Ludzie znają mnie tylko z jednej a e
Jesiennej strony D a e

Nic nie mam
Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
Nie zważam
Na mody byle jakie
Pisze wyłącznie, pisze wyłącznie
Uczuć starym drapakiem

Rzeczywiście tak jak księżyc...

fizyk
20-06-2005, 21:55
Albo coś słodkiego. Polecam dżemi przez duże D:

AUTSAJDER - DŻEM



Chociaż puste mam kieszenie D D4
No i wódy czasem brak D D4
Ja już nigdy się nie zmienię A
Zawsze będę żył już tak D

Nie słuchałem nigdy ojca
Choć przestrzegał znając cię
Naiwności w oczach chłopca
Już niewielu śmieje się

Ref.:
Ale jedno wiem po latach G
Prawdę musisz znać i ty
zawsze warto być człowiekiem E
Choć tak łatwo zejść na psy A

Kumpel zdradził mnie nie jeden
I nie jeden przegnał, lecz
Nie szukałem zemsty w niebie
Kto to robi jego rzecz.
Ta dziewczyna którą miałem
Chciała w życiu tylko mnie
Teraz z innym jest na stałe
Każdy kocha tak jak chce

Ref.:
Ale jedno wiem po latach
Prawdę musisz znać i ty
Zawsze warto być człowiekiem
Choć tak łatwo zejść, zejść na psy

Chociaż puste mam kieszenie
No i wódy czasem brak
Ja już nigdy się nie zmienię
Zawsze będę, żył już tak
Nadal puste mam kieszenie
Nadal forsy, forsy brak
Forsę, będę, będę kraść
No bo wódy, wódy brak

fizyk
20-06-2005, 21:56
WEHIKUŁ CZASU - DŻEM



Pamiętam dobrze ideał swój A E fis D
Marzeniami żyłem jak król A E D A
Siódma rano to dla mnie noc

Pracować nie chciałem, włóczyłem się
Za to do puszki zamykano mnie
Za to zwykle zamykano mnie
Po knajpach grywałem za piwko i chleb

Na życiu bluesa, tak mijał mi dzień
Tylko nocą do klubu pójść E fis D A
Jam sesion do rana, tam królował blues
To już minęło, ten klimat ten luz
Wspaniali ludzie nie powrócą E fis D
Nie powrócą już D

Lecz we mnie zostało coś z tamtych lat
Mój mały intymny muzyczny świat
Gdy tak wspominam ten miniony czas
Wiem jedno, że to nie poszło w las
Dużo bym dał by przeżyć to znów
Wehikuł czasu to byłby cud
Mam jeszcze wiarę, odmieni się los
Znów kwiatek do lufy wetknie mi ktoś

Tylko nocą do klubu ...

fizyk
20-06-2005, 21:57
WIOSNA ACH TO TY - MAREK GRECHUTA



Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi h e
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni h e
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis e7 D E
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty gis E
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty G

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty cis7 H cis7 H

Dni mijały coraz dłuższe, coraz cieplej było u mnie
Coraz lżejsze miała suknie, lekko płynął wiosny strumień
Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczyłem ją jak śpi
Bez niczego. Zrozumiałem lato, echże ty
Lato, lato, lato, echże ty

Lato, lato, lato, echże ty

Od gorąca twych płomieni zapłonęły liście drzew
Od zieleni do czerwieni krążył lata senny lew
Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka słony smak
Pociemniało, poszarzało - jesień jak to tak
Jesień, jesień jak to tak

Jesień, jesień, jesień jak to tak
h7
Białe wiatry już zawiały, wiosny, lata wszystkie znaki dis E
Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki h7
Stoję w oknie, wypatruję nagle dzwonek u mych drzwi dis E
Zima, zima wchodźże szybciej, ogrzej się na parę chwil

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty ...

fizyk
20-06-2005, 22:00
INNY ŚWIAT - ANTONINA KRZYSZTOŃ



Jest inny świat, tak wiem, gdzieś tu e D C
Nie za lasami tam, po prostu on jest tu e D
I czuję płonie światło tuż obok nas C
Tak czuję światło płonie D e e G D
I złoty deszcz, a tęcza tęcz nad głową C D e

Wystarczy tylko spojrzeć e D G D
Ooo mój świat, twój świat C
Niech spadną łuski z moich oczu e e D G D
Ooo mój świat, twój świat C
Cała twarz twoja płomień e

Przyszedł już czas wielkiego powrotu
Do odczuwania prawd, widzenia ważnych słów
I czuję płonie światło tuż obok nas
Tak czuję światło płonie
I złoty deszcz a tęcza tęcz nad głową

Wystarczy tylko spojrzeć
Ooo mój świat, twój świat
Deszczu rękami nie zagarnę
Ooo mój świat, twój świat
Istnieje to, co kochasz

To światło jest przestronną bramą
Pralasem wszystkich słów, spełniającą wiarą
I czuję płonie światło tuż obok nas
Tak czuję światło płonie
I złoty deszcz a tęcza tęcz nad głową

Wystarczy tylko spojrzeć
Ooo mój świat, twój świat
Deszczu rękami nie zagarnę
Ooo mój świat, twój świat
Istnieje to, co kochasz

Jest inny świat, tak wiem, gdzieś tu
Nie za lasami tam, po prostu on jest tu
I czuję płonie światło tuż obok nas
Tak czuję światło płonie
I złoty deszcz a tęcza tęcz nad głową

Wystarczy tylko spojrzeć
Ooo mój świat, twój świat
Niech spadną łuski z moich oczu
Ooo mój świat, twój świat
Cała twarz twoja płomień


KIEDY PRZYJDZIE DZIEŃ - ANTONINA KRZYSZTOŃ



e D e x6
Kiedy przyjdzie dzień, że zawołasz mnie e D e D e
To ja powiem mojej żonie, ona pójdzie też e a G D e D e
To ja powiem mojej żonie, ona pójdzie też
e a G D e D e e D e |x4
To ja powiem mojej żonie, ona pójdzie też e a G D e D e

To ja powiem moim dzieciom, one pobiegną też

To ja powiem moim drzewom, one pójdą też

To ja powiem moim ptakom, one pofruną też

To ja powiem mojej muzyce, ona popłynie

Ten szczęśliwy dzień, to jest każdy dzień |
Żebym tylko głos twój słyszał, nie zgubimy się | x2

fizyk
20-06-2005, 22:02
DZIWNY JEST TEN ŚWIAT - CZESŁAW NIEMEN



Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż e D C a
Mieści się wiele zła G D G H7
I dziwne jest to, że od tylu lat e D C a
Człowiekiem gardzi człowiek e H7 e H7

Dziwny ten świat, świat ludzkich spraw e D C a
Czasami aż wstyd przyznać się G D G H7
A jednak często jest, że ktoś słowem złym e D C a
Zabija tak jak nożem e H7 e E7 a E7

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej a D
I mocno wieżę w to że ten świat D7 G Fis7
Nie zginie nigdy dzięki nim H7
Nie, nie, nie, nie.

Przyszedł już czas, najwyższy czas
Nienawiść zniszczyć w sobie


WSPOMNIENIE - CZESŁAW NIEMEN



Mimozami jesień się zaczyna C a d
Złotawa krucha i miła C a d G
To ty jesteś ta dziewczyna
Która do mnie na ulicę wychodziła
Od twoich listów pachniało w sieni
Gdym wracał zdyszany ze szkoły
A po ulicach pełnej zieleni
Fruwały za mną jasne anioły

Mimozami senność przypomina
Nieśmiertelnik żółty październik
To ty, to ty moja jedyna
Przychodziłaś wieczorem do cukierni
Z przeomdlenia, z przeomdlenia senny
W parku płakałem szeptanymi słowy
Młodzik z chmurek prześwitywał wiosenny
Od mimozy złotej majowy

Ach z czułymi przemiłymi snami
Zasypiałem z nim gasnącym o poranku
W snach dawnymi bawiąc się wiosnami
Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką

fizyk
20-06-2005, 22:03
BARDZO SMUTNA PIOSENKA RETRO - POD BUDĄ



C G7
Lato bylo jakies szare,
C G7
I slowikom braklo tchu.
E7 a
Smutnych wierszy pare,
D G7
Ktos napisal znow.
Smutnych wierszy nigdy dosyc,
I zranionych ciezko serc,
Nieprzespanych nocy,
Ktore trawi lek.

C G7
Kap, kap, plyna lzy.
C G7
W lez kaluzach ja i ty.
E7 a D G7
Wyplakane oczy i przekwitle bzy.
C G7
Placze z nami deszcz,
C G7
I fontanna szlocha tez,
E7 a D G7 C
Troche zadziwiona skad ma tyle lez.

Nad dachami muza leci,
Muza czyli weny znak.
Czemu wam poeci
Miodu w sercach brak.
Muza ma sukienke krotka,
Muza skrzydla ma u rak.
Lecz wam ciagle smutno,
A mnie boli zab.

Kap, kap, plyna lzy...

BALLADA O WALIZCE - POD BUDĄ



Pewnego razu rozstać się przyszło d G C
Na jakimś dworcu, może nad Wisłą
Komuś kto w życiu widział już wszystko
Z własną walizką

Zjechali razem chyba pół świata
Siekły ich mrozy, grzały ich lata
On na walizce rany wciąż łatał
Za łatą łata


Nosił w niej rady jeszcze od matki
Były tam wiersze i polne kwiatki
Lecz nie pojadą w swój rejs ostatni
Takie manatki


Bo przyszedł pociąg prosto do nieba
Powiedział stary kochana przebacz
Po co mam w niebie chodzić z walizką
Tam mają wszystko

fizyk
20-06-2005, 22:05
W WIELKIM MIEŚCIE - RAZ DWA TRZY



W wielkim mieście niebo jasne A
I wiadomo, żyć nie łatwo, w wielkim mieście A D
Oto widać idą ludzie A
Przy wystawach i o cudzie myślą i nareszcie A D
Nad głowami anioł leci D
Od tej pory komuś w życiu będzie znacznie lepiej E A
Kto nie poznał tych radości A
Niech spróbuje znów pokochać kogoś jeszcze prościej D A

I ja D E
Doczekam kiedyś takiej chwili i nie mogę się nadziwić A
Że ja D E
Doczekam tego dnia E A

By osłodzić sobie życie
Mały złodziej tuż przed kasą kradnie kokosowy baton
Zanim zdążą go przyłapać
Zje go i przestanie płakać, bo już za plecami
To policjant jak sam anioł
W samą porę będzie mógł się teraz wstawić za nim
I przebaczy to co może
I zapomni, przecież inni robią jeszcze gorzej

W wielkim mieście rośnie balon
Wielkich marzeń które pracę znów gwiazdorom dają
A gwiazdorzy te marzenia
Noszą w workach po kieszeniach, czasem coś sprzedają
I tramwajem jadą w święta
Aż do nieba tylko po co tak daleko jechać
Gdyby któryś ruszył głową
Można by choinkę nocą znowu ukraść z lasu


W wielkim mieście gasną światła
I wiadomo, żyć nie łatwo w wielkim mieście
Oto widać nikną ludzie
Jeszcze ktoś przez popołudnie przejdzie i nareszcie
Nad głowami leci anioł
Co szczęśliwsze dzieci z gwiazdorami rozmawiają
Kto nie poznał tych radości
Niech spróbuje znów pokochać kogoś jeszcze prościej



TRUDNO NIE WIERZYĆ W NIC - RAZ DWA TRZY
e G C H e Fis a H (palcóweczka)
e G C H e D e (palcóweczka) x2

e G
zapyta Bóg
C H
w swym niebie
e G
co dałem mu
C H
od siebie
e G
wierzyłem i
C H
kochałem
e G C H C
i byłem tym kim chciał bym był
D C
i żyłem jak chciał bym żył
D H e G C H e Fis a H
i byłem kim miałem być

e G C H e D e

e G
odpowiem mu
C H
od siebie
e G
że spłacę dług
C H
tym lepiej
e G
tym bardziej bo
C H
wiedziałem
e G C H C
co znaczy, że nadziei brakowało mi
D
i kilku chwil
G C
kilku dobrych chwil
może powie
a H
to niepotrzebne słowa

e G C H
trudno nie wierzyć w nic x4

C D x3 e D C D x4 H

e G
zapyta Bóg
C H
w swym niebie
e G
jak spłacę dług
C H
ja nie wiem
e G
wierzyłem i
C H e
kochałem i
G C H e
byłem tym kim chciał bym był

fizyk
20-06-2005, 22:07
CUD NIEPAMIĘCI - STANISŁAW SOJKA



Gdy wszystko idzie źle a F
I nie masz dokąd pójść a F
Przyjaciół tłum rozproszył się a G A d

Wydaje ci się, że a F
Tak pozostanie już a D
Lecz okazuje się, że nie bo oto: C G A d G
Budzi się z nocy nowy dzień A E A E A D

Nieskalanie czyste niebo E D
Co było wczoraj odeszło w cień A E A E A D
Niepamięci. Niech się święci E D7

Cud niepamięci A D
Cud niepamięci A D
Cud... A F G

Clocharde i wielki tuz a F
Odważny i ten, co się boi a F
Wszyscy równi wobec czasu i płomienia a G a

Na moim podwórku blues a F
Na zegarze wieczór a D
Nie, nie, nie czekaj tylko żyj, bo C G A d G

To tylko chwila, może dwie
Na nic lamenty, utyskiwanie
Co było wczoraj odeszło w cień
Niepamięci. Niech się święci
Cud...


CZAS NAS UCZY POGODY - STANISŁAW SOJKA



Widziałem wiatr o siwych włosach, roznosił spokój wśród pól, e h C G
Miękkie babie lato, kości grzał. a e D
A innym razem lasy kosił, spadał ostrzem z gór, e h C G
Młody był, bogiem był i gnał wolny tak. a h C D G

Wiele dni, wiele lat czas nas uczy pogody, D C7+ a7 h7
Zaplącze drogi, pomyli prawdy, nim zboże oddzieli od trawy. C a7 C D G
Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz: jestem tak młody, D C7+ a7 h7
Czas nas uczy pogody, tak od lat, tak od lat. C G A H7 E F E
E9 fis7 H0 E7
Iluż ludzi czas wyleczył z ran, H9 Hsus4 G A H C H
Zamienił w spokój burzę krwi. E9 fis7
Może kiedyś nam, pod jesień tak, H0 E7
Znów czoła wypogodzi i wygładzi brwi.
e h C G
Widziałem dni w muzeach sennych o wnętrzach zimnych jak mrok, a e D
Starsi ludzie w rogach wielkich sal. e h C G
Księgi pięknych myśli pełne pokrył gruby kurz, C G A H7 E F E
Herbaty smak, kapci miękkich szur i spokój


Wiele dni, wiele lat ... tak od lat.


SĄ NA TYM ŚWIECIE RZECZY - STANISŁAW SOJKA



Nie przepowiadam z fusów, nie jestem chiromantą E A H E A E
Lecz czuję to głęboko (x2) A E
Co powiem zu dyszkantem H A7 E7

Pieniądze, ach pieniądze! Wielkie, wielkie rządze! E A E A E
Kariera, sławy, blaski, oklaski, ach oklaski! A E
To tyko są obrazki H A7 E7


Nie dajmy się oszukać. Nie dajmy się ogłupić E A E A E
Są na tym świecie rzeczy (x2) A E
Których nie można kupić H A7 E

TOLERANCJA - STANISŁAW SOJKA



Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie D A
Budowa ściany wokół siebie marna sztuka D
Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą A
Czasami tylko tego pragnę, tego szu-ukam D G A D A D
Na miły Bóg A
Życie nie tylko po to jest by brać D G A
Życie nie po to by bezczynnie trwać D G A
I aby żyć siebie samego trzeba dać D G A
(G A G A)
Problemy twoje, moje, nasze, boje, polityka
A przecież każdy włos jak nasze lata policzony
Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień, niech rzuci
Daleko raj, gdy na człowieka się zamykam
Na miły Bóg...

fizyk
20-06-2005, 22:13
Jestem zagorzałym fanemSDM-u. Lubię i stare kawałki i nowe. Jak śpiewam jakieś nowsze - to ludzie ich nie znają. :( Szkoda. Wszyscy znają tylko 2-3 pierwsze płyty. A przecież nowe piosenki SDM-u są nadal świetne. Tu kilka może nie najnowszych - ale też nie tych najstarszych:

Ballada powojowa
sł. J. Baran, muz. K. Myszkowski
Stare Dobre Małżeństwo - Latawce Pogodnych Dni
nawet ci najmniejsi .E.G.
ludkowie najmarniejsi .A.E.
nie porzucają nadziei .G.D.E.E.
pną się ku górze
po stromym murze
podobni powojom winogradom

-powój powój / .D.A.
powojowi ludzie / .E.E.
jak wy to robicie / .D.A.H7.H7.
że trwacie i trwacie /*2 .D.A.
po tym gładkim murze / .E.E.
w szalonym uporze / .D.A.
dokąd się wspinacie - / .H7.H7.E.G.A.E.G.D.E.E.
.E.G.A.E.G.D.E.E.
i skąd w każdym gwiazda
podniebnie wyrasta
dokąd z sobą wiedzie
w biedzie i nie-biedzie
blaskiem w sercach łudzi
całkiem szarych ludzi...

-powój powój...
-powój powój...

Latawce dobrych dni
sł. A. Ziemianin, muz. K. Myszkowski
Stare Dobre Małżeństwo - Latawce Pogodnych Dni
Uśmiechnij się do mnie czasem Panie .A.A.E.E.
Słonecznie - na całe niebo .D.D.A.D.A.A.
Słonecznie - na całe niebo .D.D.A.A.
Daj mi pogodę na jesienne dni .E.E.D.D.
Tak bardzo dzisiaj potrzebną .E.E.E7.E7.A.D.A.A.
.A.D.A.A.
I nie licz mi grzechów Panie
Bo przecież kto ich nie ma
Bo przecież kto ich nie ma
Puszczaj latawce dobrych dni
I jeśli możesz - przebacz

Bo psu nie zszedłem z drogi raz
I wódkę piłem ze stróżem nocnym
I wódkę piłem ze stróżem nocnym
Przy pierwszej flaszce mi powiedział
Że wcale nie czuje się mocny

Stróżowi też przebaczyć chciej
Bo życie miał takie stróżowate
Bo życie miał takie stróżowate
I tylko czasem - gdy trochę wypił
Na chwilę bratał się ze światem
Na chwilę bratał się ze światem

Piosenka dla robotnika rannej zmiany
sł. E. Stachura, muz. K. Myszkowski
Stare Dobre Małżeństwo - Niebieska Tancbuda
Godzina słynna: piąta pięć .E.E.
Naciska budzik, dźwiga się .E.E.
Do kuchni drogę zna na pamięć .E.E.
Prowadzą go tam nogi same .E.E7.
Pod kran pakuje śpiący łeb .A.A.
Przez chwilę jeszcze śpi jak w łóżku .E.E.
Dopóki nie posłyszy plusku .H7.
I wtedy wreszcie budzi się .A.E.H7.

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Zbożowa kawa, smalec, chleb
Salceson czasem, kiedy jest
Do teczki drugie pcha śniadanie
I teraz szybko na przystanek
W tramwaju tłok i nie ma Boga .H7.
Jest ramię w ramię, w nogę noga .A.E.
Kimanie na stojąco jest .H7.E.H7.

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Przez osiem godzin praca wre
Jak z bicza strzelił minął dzień
Już w domu siedzi przed ekranem
Na stole flaszka z marcepanem
Dziś cały czas w ataku nasi

Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Nich nas ukoi dobry sen
Najlepsza w końcu jest to rzecz
I co się śni ? Podwyżka cen
Aniele Pracy - stróżu mój
Jak ciężki robotnika znój
Jak ciężki robotnika znój


Zapomniany grajek
sł. J. Baran, muz. K. Myszkowski
Stare Dobre Małżeństwo - Czarny Blues o Czwartej Nad Ranem
.G.D.H7.E.C.G.Dis7.D7.
.H7.e.H7.e.G.D.H7.e.
w jaki cień się usunąłeś .G.D.
grajku, zapomniany grajku .H7.e.
któryś wprawił w ruch muzykę .C.G.
i poderwał nas do tańca .Dis7.D7.

i z jakiego omamienia .H7.e.
wrzaw przytupów roztańczenia .H7.C.
nie wiadomo kiedy gdzie .G.D.
wymknąłeś się z izby w cień .C.e.

nie pamięta cię już nikt
lecz wciąż jeszcze kraży w żyłach
coraz szybciej i obrotniej
jak wrzeciono twa melodia

słychać tylko tupot butów
słychać tylko tupot serc
kto przetrzyma kto ustanie
trwa sam bez muzyki taniec

grajku zapomniany grajku
wychyl się zza chmur raz jeszcze
przeciągnij po strunach smyczkiem
dla tych co zgubili rytm

dla tej smutnej pani w kącie
dla staruszki pod zegarem
i dla tego opartego
plecami o drzwi - poety
plecami o drzwi - poety


Zwózka nieba
sł. J. Baran, muz. K. Myszkowski
Stare Dobre Małżeństwo - Czarny Blues o Czwartej Nad Ranem
gdzie spojrzysz nieba i nieba .D.fis.
pod nimi wozy i wozy .H7.e.
wyładowane pogodą .fis.G.
wtaczają się do stodół .D.A.

o nieprzerwane sierpniowe / .G.fis.
urodzaje dojrzałych upałów / .G.fis.
pokoszone ze zmierzchem /*2 .G.D.
o świecie znów odrastają / .G.A.

małomówny ludek małopolski
krząta się przy zwózce nieb
terkoczą furki po dróżkach
prychają siwki kare

trwa pszczele gromadzenie
pogody za zimowe chłody
słońce nie spuszcza równiny z oka
drzemie czas w brzozowych obłokach

o nieprzerwane sierpniowe...


Piosenka dla Wojtka Bellona
sł. A. Kiełb-Szawuła, muz. K. Myszkowski
Stare Dobre Małżeństwo - Makatki
.D6.D4.Dd4.D. /*2
Powiedz dokąd znów wędrujesz? .D.G.D.D.
Czy daleko jest twój sad? .D.G.D.D.
- Hen w krainy buczynowe .C.G.D.D.
Ze mną tam układa pieśni wiatr .C.G.D.D.
Hen w krainy buczynowe .e.G.D.D.
Ze mną tam nikogo tylko wiatr .e.G.D.D.
.eG.D.eG.D.
Zmierzchy grają a przestrzenie
Własny mi podają dźwięk
Takie śpiewy z nimi lub milczenie
W którym znika każdy dawny lęk
W takich śpiewach lub milczeniu
W szumie świętych buków zginął lęk

Zaszumiały cię powietrza
I ruszyłeś sam na szlak
Ten ostatni, ten najlepszy -
Przyszedł czas, Pan dał ci znak
Ten ostatni, ten najlepszy - /
Przyszedł czas, Pan dał ci znak /*5
Przyszedł czas, Pan dał ci znak /*5

fizyk
20-06-2005, 22:14
JAK LINOSKOCZEK - TURNAU GRZEGORZ



Niepewnie idziesz pochylony CFC
Drogą co nigdzie nie prowadzi CdFG
Tak jak po fali CG
Tak jak po linie FC
Jak nad przepaścią idziesz drogą CdFG
Tak jak po fali CG
Tak jak po linie FC

Nie widzisz ziemi pod stopami CdFG
W powietrzu lekko zawieszony CdFG
Skupiony nad swym każdym ruchem CGFCG
W niepewny obraz zapatrzony CdFG
Ostrożnie idziesz w dal bez celu CGFCG
Ostrożnie swym tanecznym krokiem CdFG

Tak jak po fali CG
Tak jak po linie FC
Jak nad przepaścią idziesz drogą CdFG
Tak jak po fali CG
Tak jak po linie FC

Jak łatwo serce wpada w gniew CFC
Jak łatwo gniew przechodzi w żart CFC
Jak łatwo widzisz w życiu cel CFC
Jak łatwo stwierdzasz jego brak dCG
Jak linoskoczek CG
Zręcznie idziesz poprzez świat FG
Jak linoskoczek CG
Zawsze swym cyrkowym krokiem FG

Jak linoskoczek
Jak na linie zawieszonej
Jak linoskoczek
Zręcznie idziesz poprzez świat
Tak jak po fali
Tak jak po linie

fizyk
20-06-2005, 22:18
BESKID - WGB



A w Beskidzie rozzłocony buk G C D G
A w Beskidzie rozzłocony buk G C G D
Będę chodził Bukowiną C D
Z dłutem w ręku G
By w dziewczęcych twarzach C
Uśmiech rzeźbić G
Niech nie płaczą już C D
Niech się cieszą po kapliczkach C D
Moich dróg. G

Beskidzie, malowany cerkiewny dach G C D G
Beskidzie, zapach miodu w bukowych pniach G C H7 e
Tutaj wracam, gdy ruda jesień C D
Na przełęcze swój tobół niesie G C
Słucham bicia dzwonów G
W przedwieczorny czas C D

Beskidzie, malowany wiatrami dom G C D G
Beskidzie, tutaj słowa inaczej brzmią G C H7 e
Kiedy krzyczę w jesienną ciszę C D
Kiedy wiatrem szeleszczą liście G C
Kiedy wolnoąć się tuli w ciepło moich rąk G C D
Gdy jak źrebak się tuli do mych rąk. C D G

A w Beskidzie zamyślony czas
A w Beskidzie zamyślony czas
Będę chodził gór poddaszem
By zerwanych marzeń struny
Przywiązywać niespokojnym dłoniom drzew
Niech mi grają na rozstajach
Moich dróg.

Beskidzie, malowany cerkiewny dach


BUKOWINA I - WOLNA GRUPA BUKOWINA



a e7 a e7

a d7 e7 a7
W Bukowinie góry w niebie postrzępionym
a d7 e7 a7
W Bukowinie rosną skrzydła świętym bukom
C7+ G C7+ a7
Minął dzień wiatrem z hal rozdzwoniony
d7 e7 a7
I nie mogę znaleźć Bukowiny
d7 e7 a7
I nie mogę znaleźć
d7 a7 e7 a7
Chociaż gwiazdy mnie prowadzą ciągle szukam

W Bukowinie zarośnięte echem lasy
W Bukowinie liść zieleni się i złoci
Śpiewa czasem banior ciemnym basem
I nie mogę znaleźć Bukowiny
I nie mogę znaleźć
Choć już szukam godzin krocie i dni krocie

W Bukowinie deszczem z chmur opada
Okrzyk ptasi zawieszony w niebie
Nocka gwiezdną gadkę górom gada
I nie mogę znaleźć Bukowiny
I nie mogę znaleźć
Choć mnie woła Bukowina wciął do siebie

OCEAN - WOLNA GRUPA BUKOWINA



A G D A | x2

A G
Oceanie sinowłosy
D A
Białe statki ku mnie wyślij
A G
Dwa kamyki moje myśli
D A
Na otwartych dłoniach niosę
A E
Daj mi miejsce w głębi morza
G D
Szczyptę lądu szczyptę skały
A G96
Tu zbuduję zamek biały
D A
Tutaj gniazdo swe założę

A G96 D A

Gdzieś daleko w stu stolicach
Żyją ludzie biją w dzwony
Niezliczone bataliony
Przyczajone na granicach
Marszałkowie szklanoocy
Palą owce i dziewczęta
Kto o kwiatach dziś pamięta
Szumią giełdy w głębi nocy.

W głębi morza zabłąkany
Nie chcę nic o ludziach słyszeć
Biały kolor kolor ciszy
W moim zamku białe ściany
W moim zamku gdzieś w ogrodzie
Będę czytać wschodnie baśnie
Zanim słońce w morzu zgaśnie
Żeby z morza powstać co dzień.

A gdy ludzie wypełnieni
Nienawiścią w jednej chwili
Zniszczą wszystko co stworzyli
Wielkim ogniem z wnętrza ziemi
Znikną lądy zniknie morze
Nie wie nikt co będzie potem
W białych ścianach ja z powrotem
W łonie matki się ułożę


PEJZAŻE HARAYSMOWICZOWSKIE - WOLNA GRUPA BUKOWINA



G D
Kiedy stałem w przedświcie a Synaj
C e
Prawdę głosił przez trąby wiatru
G D
Zasmreczyły się chmur igliwiem
e C D
Bure świerki o góry wsparte

I na niebie byłem ja jeden
Plotąc pieśni w warkocze bukowe
I schodziłem na ziemię za kwestą
Przez skrzydlącą się bramę Lackowej

G C G
I był Beskid i były słowa
G C D
Zanurzone po pępki w cerkwi baniach
Rozłożyście złotych
C D G
Smagających się wiatrem do krwi

Moje myśli biegały końmi
Po niebieskich mokrych połoninach
I modliłem się złożywszy dłonie
Do gór, do Madonny brunatnolicej

A gdy serce kroplami tęsknoty
Jęło spadać na góry sine
Czarodziejskim kwiatem paproci
Rozgwieździła się Bukowina

I był Beskid i były słowa...

fizyk
20-06-2005, 22:19
SMAK POMARAŃCZY - WOŹNIAK, TADEUSZ


Kto to pędzi tak przez miasto D A

Komu w tych ulicach ciasno G D

Biegnę gryząc pomarańcze D A

Ziemia pod stopami tańczy G D

Biegnę gryząc pomarańcze G D

Ziemia pod stopami tańczy A7 D



Da-ga-daj, da -ga-daj, da-ga-da-daj D A D

Da-ga-daj, da -ga-daj, da-ga-da-daj G A D



Naokoło kipi życie

A ja mam się znakomicie

Wszyscy niosą oczy jasne

Trotuary wprost za ciasne

Wszyscy niosą oczy jasne

Trotuary wprost za ciasne



Przejmująco pachną lipy

Rośnie mi po cichu broda

Wieczór aż od dziewcząt kipi

Może czeka mnie przygoda

Wieczór aż od dziewcząt kipi

Może czeka mnie przygoda



Lubię, kiedy jest sobota

Gdy po wszystkich już robotach

Lubię śpiewać lubię tańczyć

Lubię zapach pomarańczy

Lubię śpiewać lubię tańczyć

Lubię zapach pomarańczy

fizyk
20-06-2005, 22:22
Wystarczy na dziś. Przypomniałem sobie pare fajnych kawałków. Taki mały przeglądzik z jednego źródełka.
Pozdrawiam wszystkich z Krainy Łagodności :wink:

krzymi
07-08-2005, 00:36
Ludzie zajrzalem tu na chwilke a przesiedzialem po nocy .

fizyk
07-08-2005, 12:57
Ludzie zajrzalem tu na chwilke a przesiedzialem po nocy .

:D :wink:

Tak bywa.

stander
23-08-2005, 21:27
Witam po długiej przerwie!!!
Cieszę się, że Fizyk czuwa, by ogień nam nie wygasł.

Coś letniego jeszcze:


Żagle

Wszystkie żagle już od dawna postawione,
za plecami gdzieś pozostał pusty brzeg.
Popłyniemy szukać słońca i przygody,
a kto wie, co jeszcze może zdarzyć się.

Płyńcie z nami, miejsca mamy aż za wiele,
nasza łajba właśnie bierze nowy kurs.
Pod żaglami możesz spotakć przyjaciela.
Pod żaglami, na Mazurach, właśnie tu.

d/G/a/d/G/C/C7/F/G/C

fizyk
26-08-2005, 09:14
Kochani - nowość SDM-u:
(zapraszam na: www.sdm.art.pl )

ZABIESZCZADUJ DZISIAJ Z NAMI


C G
Zabieszczaduj dzisiaj z nami
F C
niech pokłonią ci się połoniny
a F C e
zabieszczaduj razem z aniołami
F G
lot swój kieruj do Górnej Wetliny

a e
Zabieszczaduj znowu z nami
F G C
tutaj czas anielsko płynie
F a
każdy potok gada z aniołami
F G C
o bieszczadzkiej wspomina krainie

G a
Studnie tutaj zarosły wspomnieniem
F C G
sady tutaj pokrzywione dziko
F e G a
w procesji sierpniowej schodzą zioła
F G
do cerkiewek pukają po cichu

a e
Ta kraina święta niepojęta
F C G
w tej krainie pięknie tajemniczo
F e G a
tu nad nami bieszczadzkie anioły
F G
uskrzydlone bieszczadzką modlitwą

C G
Zabieszczaduj dzisiaj z nami...

Trini
23-01-2006, 00:35
Dzięki Wam za ten wątek... :) :) :)
sama nie wiem czemu tu jest tak mało SDMu... przeceiż to oni wraz Wojtkiem i jego brygadą wiodą prym na szlakach...
Trza przed latem gitarę odgrzać...

Nie Brookliński most

słowa: Edward Stachura

muzyka: Krzysztof Myszkowski

d
Rozdzierający
C
Jak tygrysa pazur
d
Antylopy plecy
C d
Jest smutek człowieczy.

C d
Nie brookliński most
C
Ale przemienić
d
W jasny, nowy dzień
C d
Najsmutniejszą noc -
C d
To jest dopiero coś!

Przerażający
Jak ozdoba świata
Co w malignie bredzi
Jest obłęd człowieczy.

Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los -
To jest dopiero coś!

Będziemy smucić się starannie!
Będziemy szaleć nienagannie!
Będziemy naprzód niesłychanie!
Ku polanie!

Gloria

słowa: Edward Stachura

muzyka: Krzysztof Myszkowski

G e
Chwała najsampierw komu
G a C D G G7
Komu gloria na wysokościach?

C D
Chwała najsampierw tobie
e
Trawo przychylna każdemu
C D C
Kraino na dół od Edenu
D G
Gloria! Gloria!


Chwała tobie, słońce
Odyńcu ty samotny
Co wstajesz rano z trzęsawisk nocnych,
I w górę bieżysz, w niebo sam się wzbijasz
I chmury czarne białym kłem przebijasz
I to wszystko bezkrwawo ? brawo, brawo
I to wszystko złociście, i nikogo nie boli
Gloria! Gloria! In excelsis soli!

Z słońcem pochwalonym teraz pędźmy razem
Na nim, na odyńcu, galopujmy dalej

Chwała tobie, wietrze
Wieczny ty młodziku
Sieroto świata ulubieńcze losu
Od złego ratuj i kąkoli w zbożu
Łagodnie kołysz tych, co są na morzu
Gloria! Gloria! In excelisis soli!

Z wiatrem pochwalonym teraz pędźmy społem
Na nim, na koniku, galopujmy polem.

Chwała wam ptaszki śpiewające!
Chwała wam ryby pluskające!
Chwała wam zające na łące
Zakochane w biedronce!

Chwała wam: zimy, wiosny, lata i jesienie!
Chwała temu, co bez gniewu idzie
Poprzez śniegi, deszcze, blaski oraz cienie,
W piersi pod koszulą ? całe jego mienie!
Gloria! Gloria!


Makatka z aniołem

słowa: Adam Ziemianin

muzyka: Krzysztof Myszkowski

A D
na twarzy twej rumieńce
E A
jakbyś był uduchowiony
D
przez gruźlicę płuc
A E E7
a dobroć twą nieziemską
fis D A E
zamykasz na niebieski klucz
D E A A4
zamykasz na niebieski klucz

D E
najczęściej można spotkać cię
fis D
nad przepaścią lukrowaną
A D
gdy przez dziurawą kładkę
a7 h7 A A4
przeprowadzasz dwoje dzieci

nocą może chciałbyś
oderwać się od ściany
ale jedno skrzydło
gwóźdź ci przedziurawił
więc zostajesz z nami
na wieki wieków amen

Obudź się

słowa: Adam Ziemianin

muzyka: Krzysztof Myszkowski

e
z tobą by konie kraść
A7
różaniec odmawiać
C H7
tańczyć białe tango
e
do białego rana

C
do rany cię przyłożyć
H7
do zdjęcia iść z tobą
A7 C
niech sobie fotograf
H7
nie myśli byle co

o tobie pisać wiersze
nawet te bez rymu
o tobie rozmawiać
w kolejce po gruszki

dla ciebie jabłka zrywać
studnię kopać w skale
wiadro wody wylać
może się obudzisz

Trini
23-01-2006, 00:37
no i przecież...

Jacek Kaczmarski > Mury

On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt
On im dodawał pieśnią sil, śpiewał, że blisko już świt
Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym
Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim

Wyrwij murom zęby krat
Zerwij kajdany, połam bat
A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!

Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów
Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i dusz
Śpiewali wiec, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał
I ciążył łańcuch, zwlekał świt, on wciąż śpiewał i grał

Wyrwij murom...

Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas
I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast
Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!
Kto sam, ten nasz największy wróg! A śpiewak także był sam

Patrzył na równy tłumów marsz
Milczał wsłuchany w kroków huk
A mury rosły, rosły, rosły
Łańcuch kołysał się u nóg...

Patrzy na równy tłumów marsz
Milczy wsłuchany w kroków huk
A mury rosną, rosną, rosną
Łańcuch kołysze się u nóg...

Jacek Kaczmarski > Nasza klasa

Co się stało z naszą klasą? Pyta Adam w Tel-Avivie
Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie
Co się stało z naszą klasą? Wojtek w Szwecji w porno-klubie
Pisze: dobrze mi tu płacą za to, co i tak wszak lubię (x2)

Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, bo tam mają perpektywy
Staszek w Stanach sobie radzi, Paweł do Paryża przywykł
Gośka z Przemkiem ledwie przędą - w maju będzie trzeci bachor
Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na zachód

Za to Magda jest w Madrycie i wychodzi za Hiszpana
Maciek w grudniu stracił życie, gdy chodzili po mieszkaniach
Janusz, ten co zawiść budził, że go każda fala niesie
Jest chirurgiem - leczy ludzi, ale brat mu się powiesił

Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała
A ja piszę ich histrorię - i to już jest klasa cała
Jeszcze Filip - fizyk w Moskwie, dziś nagrody różne zbiera
Jeździ kiedy chce do Polski, był przyjęty przez premiera

Odnalazłem klasę całą na wygnaniu, w kraju, w grobie
Ale coś się pozmieniało: każdy sobie żywot skrobie
Odnalazłem całę klasę wyrośniętą i dojrzałą
Rozdrapałem młodość naszą, lecz za bardzo nie bolało

Już nie chłopcy, lecz mężczyźni. Już kobiety, nie dziewczyny
Młodość szybko się zabliźni, nie ma w tym niczyjej winy
Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele
Wszyscy w miarę są normalni, ale przecież to niewiele

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci
Gdy wśród tych nieobcych twarzy szukam ciągle twarzy dzieci
Czemu wciąż przez ramię zerkam, choć nie woła nikt: Kolego!
Że ktoś ze mną zagra w berka, lub przynajmniej w chowanego

Własne pędy, własne liście zapuszczamy każdy sobie
I korzenie oczywiście na wygnaniu, w kraju, w grobie
W dół, na boki, wzwyż, ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...
Jedno i to samo drzewo...


Jacek Kaczmarski > Modlitwa o wschodzie słońca

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę
Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże

Wszak Tyś jest niezmierzone dobro
Którego nie wyrażą słowa
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj

Co postanowisz, niech się ziści
Niechaj się wola Twoja stanie
Ale zbaw mnie od nienawiści
I ocal mnie od pogardy Panie...

Jacek Kaczmarski > Obława

Skulony w jakiejś ciemnej jamie smaczniem sobie spał
I spały wilczki dwa, zupełnie ślepe jeszcze
Wtem stary wilk przewodnik, co życie dobrze znał
Łeb podniósł, warknął głucho, aż mną szarpnęły dreszcze

Poczułem wokół siebie nienawistną woń
Woń, która burzy wszelki spokój, zrywa wszystkie sny
Z daleka ktoś, gdzieś krzyknął krótki rozkaz: goń!
I z czterech stron wypadły na nas cztery gończe psy!

Obława, obława na młode wilki obława
Te dzikie zapalczywe, w gęstym lesie wychowane
Krąg śniegu wydeptany, w tym kręgu plama krwawa
I ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!

Ten, który na mnie rzucił się, niewiele szczęścia miał
Bo wpadł prosto mi na kły i krew trysnęła z rany
Gdym teraz ile w łapach sił przed siebie prosto gnał
Ujrzałem młode wilczki na strzępy rozszarpane

Zginęły ślepe ufne tak, puszyste kłębki dwa
Bezradne na tym świecie złym nie wiedząc, kto je zdławił
I zginie wilk-przewodnik, choć życie dobrze zna
Bo z trzema na raz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi

Obława...

Wypadłem na otwartą przestrzeń pianą z pyska tocząc
Lecz tutaj też ze wszystkich stron zła mnie otacza woń
A myśliwemu, co mnie dojrzał już się śmieją oczy
I ręka pewna niezawodna podnosi w górę broń

Rzucam się w bok i na oślep gnam, aż ziemia spod łap pryska
I wtedy pada pierwszy strzał, co kark mi rozszarpuje
Biegnę, słyszę jak on klnie, krew mi płynie z pyska
On strzela po raz drugi, lecz teraz już pudłuje

Obława...

Wyrwałem się z obławy tej, schowałem w jakiś las
Lecz ile szczęścia miałem każdy mi to przyzna
Leżałem w śniegu jak nie żywy długi, długi czas
Po strzale zaś na zawsze mi została krwawa blizna

Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe psy
I giną ciągle wilki młode na całym Bożym świecie
Nie dajcie zedrzeć z siebie skór, brońcie się i wy
O, bracia wilcy brońcie się nim wszyscy wyginiecie

Obława...

fizyk
13-03-2006, 17:58
O widze że przygasło, a zima nie chce odejść. Ale nic to Coś poradzimy:

Zimowa Nadzieja
Autorzy:
słowa: Irek Wójcicki
muzyka: Jan Wydra

Dawno już nie było nas w naszych starych kątach,
Pozarastał trawą leśny trakt,
Nawet błędny ognik zgasł, który nuty plątał,
Blask którego drżał w piosenki takt,
Dawno nie widzieliśmy tego krańca świata,
Co za każdym razem inny był,
A tak bardzo chcieliśmy, żeby koniec lata,
Nie pozbawił do wędrówki sił, hej, hej.

ref
Przeczekamy zimę, przeczekamy,
Nie pozbawi nas otuchy biały, zimny mróz,
I na oszronioną szybę nachuchamy,
By zobaczyć, czy nie wraca lato już .

Jeszcze zapach letnich łąk z głowy nie wywietrzał,
Jeszcze szum jeziora nam się śni,
Jeszcze w ciepłej klatce rąk mały łyk powietrza,
Zachowamy na zimowe dni,
Noc i wieczór krótki dzień zatrzymują w biegu,
Mróz na szybach swój rozłożył kram,
Tylko wrony śmieją się brodząc w roziskrzonym śniegu,
Kraczą, że nie starczy ciepła nam, hej, hej.

C G F C
F C d G
C G F C
F C d G
F G E a
F C D G
C G F C
F C D G

C F G G
F G E a
F G E a
F C D G

stander
15-03-2006, 18:08
Z werandy

muz. E. Adamiak, sł. J. Harasymowicz

Z werandy poznaję las a G a
Cały w przedwiośnia sińce, a G a
Po stole dudni deszcz C G a
Wyświęca pierwsze zawilce. F G a

Z werandy poznaję Poprad,
Co brudy zimowe pierze.
W brzezinie księżyc rży
Jak popielaty deresz.

I mnie poznaje świat.
To ten, co przychodzi ze słowem.
To ten, co lodowe kry
Łamie na pół jak podkowę...



Posiedziałoby się przy ogniu, posiedziało...

scs
23-03-2006, 18:54
Arka Neogo

W pełnym słońcu w środku lata
Wśród łagodnych fal zieleni
Wre zapamiętała praca
Stawiam łódź na suchej ziemi
Owad w pąku drży kwitnącym
Chłop po barki brodzi w życie
Ja pracując w dzień i w nocy
Mam już burty i poszycie

Budujcie Arkę przed potopem
Dobądźcie na to swych wszystkich sił!
Budujcie Arkę przed potopem
Choćby tłum z waszej pracy kpił!
Ocalić trzeba co najdroższe
A przecież tyle już tego jest!
Budujcie Arkę przed potopem
Odrzućcie dziś każdy zbędny gest

Muszę taką łódź zbudować
By w niej całe życie zmieścić
Nikt nie wierzy w moje słowa
Wszyscy mają ważne wieści
Ktoś się o majątek kłóci
Albo łatwy węszy żer
Zanim się ze snu obudzi
Będę miał już maszt i ster!

Budujcie Arkę przed potopem
Niech was nie mami głupców chór!
Budujcie Arkę przed potopem
Słychać już grzmot burzowych chmur!
Zostawcie kłótnie swe na potem
Wiarę przeczuciom dajcie raz!
Budujcie Arkę przed potopem
Zanim w końcu pochłonie was!

Każdy z was jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!
Lecz w ulewie grzmot za grzmotem
I za późno krzyk na trwogę
I za późno usta z błotem
Wypluwają mą przestrogę!

Budujcie Arkę przed potopem
Słyszę sterując w serce fal!
Budujcie Arkę przed potopem
Krzyczy ten co się przedtem śmiał!
Budujcie Arkę przed potopem
Naszych nad własnym losem łez!
Budujcie Arkę przed potopem
Na pierwszy i na ostatni chrzest!

Moze macie słowa "zegarmistrz światła purpurowy"?
Fajnie tu macie,częściej bede tu zagladała:-))
Ania

stander
24-03-2006, 17:44
Moze macie słowa "zegarmistrz światła purpurowy"?
Fajnie tu macie,częściej bede tu zagladała:-))
Ania

Zapraszamy!

A "Zegarmistrza" wkleił Fizyk - jest pod koniec pierwszej strony.

fizyk
27-03-2006, 09:38
Dzięki Wam za ten wątek... :) :) :)
sama nie wiem czemu tu jest tak mało SDMu... przeceiż to oni wraz Wojtkiem i jego brygadą wiodą prym na szlakach...
Trza przed latem gitarę odgrzać...
...


Trini, gitara grzeje się cały czas :D

A SDM i WGB są niezaprzeczalnie NAJ!!
Ja dotarłem do fajnej składanki w formacie MP3 z koncertów Yapy w Łodzi. Tam jest całe mnóstwo piosenki turystycznej!

sprzysiezony
27-04-2006, 22:37
..czy może ktoś z Was pamięta dwa ostatnie wersy ?... autora ? tytuł ?
coś mi się kołacze Zbigniew Sekulski i "List", ale nie mam pewności...
gdybym mógł na priwa prosić...



Posyłam ci gazetę, która o wszystkim kłamie
Na czołowej stronie portret diabła
On zamiast duszy złote ma medale
Mówi: "pokój" - gdy sięga do gardła

Przeczytaj gazetę, która o wszystkim kłamie
Przypatrz się obliczu diabła
Ty śpisz tam słodko w dalekiej Montanie
Tulisz piersi do jedwabnego prześcieradła

Przyślij mi struny do mojej gitary
Tu wciąż stal przekuwają na lemiesze
Ten list bedzie śpiewem, co pięć przed dwunastą
wiatr przebudzenia niesie.

................
................
Pójdź, oddaj pokłon polarnej zorzy
W Cavendish, Vermont...



"Pod Cavendish, Vermont, w lesie na stoku (ok. 8 km boczna, a potem lesna droga od Cavendish) mieszkal przez wiele lat Aleksander Solzenicyn. W 1994 roku bylem tam, stanalem samochodem pod prosta brama w glab lasu, do posiadlosci AS. Byla tylko jedna kamera telewizyjna nad brama, jakas zardzewiala, moze nawet nie dzialala. Samo Cavendish, VT, jest malenkim, spokojnym miasteczkiem. Wokol cudowne lasy klonowe i sosnowe. Zbieraja tam wiosna maple sape, z ktorego robia maple syrup. Jesienia, wlasnie teraz, w Vermont i sasiednim New Hampshire jest foliage festival, niewiarygodnie kolorowe liscie. Zjezdzaja turysci ogladac to i fotografowac. A nieco dalej sa piekne White Mountains w New Hampshire." [źródło (http://www.mail-archive.com/poland-l@listserv.acsu.buffalo.edu/msg05739.html)]


Ponury,coprawda po przeszło roku,ale lepiej póżno,niż wcale...tak,to tekst Z.Sekulskiego "Wysyłam Ci gazetę",a te dwa ,brakujące wersy brzmią:
"Oto post scriptum-proszę Cię,Idź
Przed Kryształową Nocą,zanim uderzy dzwon..."

Pozdrawiam.

stander
27-04-2006, 23:07
Majka


Gdy jestem sam G e
Myślami biegnę C D
Do mej najdroższej
Jak rzeki wiernej

Majka, nie jestem Ciebie wart
Majka, zmieniłbym dla Ciebie cały świat

Choć dni mijają
A czas ucieka
Ty jesteś wierna
Wierna jak rzeka

Majka, nie jestem...

Byłaś mą gwiazdą
Byłaś mą wiosną
Sennym marzeniem
Myślą radosną

Majka, nie jestem...

Oddałbym wszystko
Bo jesteś inna
Za jeden uśmiech
Jedno spojrzenie

Majka, nie jestem...

Noc jest wielkim
Czarnym kosmatym pająkiem
Który czyha na nas
W kotlinie moich snów
Teraz już wiem, że całe moje życie
Kochałem tylko Ciebie

Majka, nie jestem...

ponury63
28-04-2006, 13:07
Ponury,coprawda po przeszło roku,ale lepiej póżno,niż wcale...tak,to tekst Z.Sekulskiego "Wysyłam Ci gazetę",a te dwa ,brakujące wersy brzmią:
"Oto post scriptum-proszę Cię,Idź
Przed Kryształową Nocą,zanim uderzy dzwon..."

Dziękuję Ci bardzo, właśnie tego sobie nie mogłem przypomnieć.
Kaseta z tym nagraniem z PPPP [Pierwszego Przeglądu Piosenki Prawdziwej "Zakazane piosenki"] leży gdzieś w domu, czeka na spokojniejszy czas powrotu do wspomnień.

retrofood
16-08-2006, 00:41
Witam.

Długo tu nikt nie zagląda, ale może...

Był kiedyś taki tekst (niżej). Zapamiętałem tylko fragmencik. Coś mi kołacze po głowie, że to Tuwim. Jak to brzmi i jak jest naprawdę?

Tutaj, w kąciku kawiarenki
Do chłodnej przytulony ściany
.....
.....
Samotny nucę piosenki.

Nie wiem, co było i co będzie
Kres był przed chwilą i początek
Za oknem świata kawalątek
Smętnie kołuje jak wszędzie

ponury63
28-09-2006, 00:24
Andrzej Waligórski

"Jesień idzie"

Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: - Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!

I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo staruszce:
- Jesień idzie, nie ma rady na to!

A staruszka zmartwiła się szczerze,
Zamachnęła rękami obiema:
- Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
Jesień idzie, rady na to nie ma!

Może zrobić się chłodno już jutro
Lub pojutrze, a może za tydzień
Trzeba będzie wyjąć z kufra futro,
Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!

A był sierpień. Pogoda prześliczna.
Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni.

Ale cóż, oni żyli najdłużej.
Mieli swoje staruszkowe zasady
I wiedzieli, że prędzej czy później
Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.



śpiewali Olek Grotowski i Gosia Zwierzchowska

starym zwyczajem tego wątku chwyty tutaj (http://piosenka-turystyczna.w.interia.pl/Jesien%20idzie.htm)

Sarmata47
29-09-2007, 06:07
Dziękuję Wam wszystkim za przypomnienie zapachu świerkowego dymu, nocnej gitary i pieśni, łopotu foka, spiekoty kurzu na szlaku i smaku źródlanej wody...

Do podziękowań chciałem załączyć chyba pierwowzór wszystkich szant :)
La Paloma Sebastiana Iradiera. Link zawiera zarówno słowa (oryginału hiszpańskiego) jak i dla muzycznie uzdolnionych nuty utworu:

http://en.wikipedia.org/wiki/La_Paloma

Znam stary przekład na polski tej pieśni. Oto on:

W ten świat
Płynie okręt prując grzebienie fal.
A wkrąg
Widać tylko morze i siną dal...
Ten wiatr,
Co tak huczy i tak żałośnie łka,
Kto wie
Dokąd nas ta wichura dzisiaj gna...

Cóż nas obchodzi przecieź szeroki świat,
Wicher po morzach pędzi nas tyle lat...
Nikt z nas nie pragnie wracać, bo nie ma gdzie.
Niech więc ten wicher szaleje i dalej dmie!

Ref.

Chłopcy na nas juź czas...
Morze dziś wzywa nas...
Szare fale zuchwale nam morskie
Dziś dno pokazać chcą!

Rzućmy smutek i źal,
Wicher pędzi nas w dal...
Niech marzenia, cierpienia i serca ból
Obmyje morska sól!

Pozdrawiam.

stander
05-03-2008, 19:23
Szara lilijka
(autor nieznany)

Gdy zakochasz się w szarej lilijce a d
I w świetlanym harcerskim krzyżu, E a
Kiedy olśni Cię blask ogniska,
Radę jedną Ci dam:

Ref.:
Załóż mundur i przypnij lilijkę, a d
czapkę na bakier włóż. G C E
W szeregu stań wśród harcerzy a d
I razem z nami w świat rusz. E a

Razem z nami będziesz wędrował
Po Łysicy i Świętym Krzyżu,
Poznasz urok Gór Świętokrzyskich,
Które powiedzą Ci tak:

Załóż mundur...

Gdy po latach będziesz wspominał
Stare dzieje z harcerskiej drużyny,
Swemu dziecku, co dorastac zaczyna,
Radę jedną dasz:

Załóż mundur...

..................................
Dlaczego "Szara lilijka"?
Od tygodnia znowu mogę zakładac mundur, jestem znów instruktorem, za tydzień pierwsza zbiórka z drużyną biszkoptów (wszyscy na próbie). Na palcach od grania (tyle lat bez gitary) zrobiły mi się skorupki (kto cwiczył, wie o czym mowa).
Trzymajcie kciuki!


[/code]

krzykkamienia
15-12-2008, 22:50
..czy może ktoś z Was pamięta dwa ostatnie wersy ?... autora ? tytuł ?
coś mi się kołacze Zbigniew Sekulski i "List", ale nie mam pewności...
gdybym mógł na priwa prosić...



Posyłam ci gazetę, która o wszystkim kłamie
Na czołowej stronie portret diabła
On zamiast duszy złote ma medale
Mówi: "pokój" - gdy sięga do gardła

Przeczytaj gazetę, która o wszystkim kłamie
Przypatrz się obliczu diabła
Ty śpisz tam słodko w dalekiej Montanie
Tulisz piersi do jedwabnego prześcieradła

Przyślij mi struny do mojej gitary
Tu wciąż stal przekuwają na lemiesze
Ten list bedzie śpiewem, co pięć przed dwunastą
wiatr przebudzenia niesie.

................
................
Pójdź, oddaj pokłon polarnej zorzy
W Cavendish, Vermont...



"Pod Cavendish, Vermont, w lesie na stoku (ok. 8 km boczna, a potem lesna droga od Cavendish) mieszkal przez wiele lat Aleksander Solzenicyn. W 1994 roku bylem tam, stanalem samochodem pod prosta brama w glab lasu, do posiadlosci AS. Byla tylko jedna kamera telewizyjna nad brama, jakas zardzewiala, moze nawet nie dzialala. Samo Cavendish, VT, jest malenkim, spokojnym miasteczkiem. Wokol cudowne lasy klonowe i sosnowe. Zbieraja tam wiosna maple sape, z ktorego robia maple syrup. Jesienia, wlasnie teraz, w Vermont i sasiednim New Hampshire jest foliage festival, niewiarygodnie kolorowe liscie. Zjezdzaja turysci ogladac to i fotografowac. A nieco dalej sa piekne White Mountains w New Hampshire." [źródło (http://www.mail-archive.com/poland-l@listserv.acsu.buffalo.edu/msg05739.html)]


Ponury,coprawda po przeszło roku,ale lepiej póżno,niż wcale...tak,to tekst Z.Sekulskiego "Wysyłam Ci gazetę",a te dwa ,brakujące wersy brzmią:
"Oto post scriptum-proszę Cię,Idź
Przed Kryształową Nocą,zanim uderzy dzwon..."

Pozdrawiam.

Witam
no cóż ja po dwu latach z informacją iż słyszałem jeszcze jedną zwrotkę:
Wybacz charakter pisma maszynę mi zabrali
wzieli wiersze i książki które wysłałaś mi
ostatnio piszę mało chowam w pamięci
gdy wcześnie rzno walą do drzwi
pozdrawiam