PDA

Zobacz pełną wersję : Słup energetyczny a własność prywatna ;)



chewee
17-03-2005, 20:31
Witam,

Swoje pytanie kieruje do praktykow ponizej opisanej sytuacji. Pare lat temu
kupilem dzialke budowlana. W jej granicy znajduje sie slup ZE, a nad jej
czescia biegna przewody doprowadzajace prad do sasiedniego domu. W ksiedze
wieczystej dzialki brak jest wpisow na okolicznosc wspomnianego slupa.
Szczerze przyznam ze liczylem na to ze w momencie gdy bede chcial podlaczyc
prad to w zamian za wpisanie z mojej strony np. powinnosci wieczystej na rzecz
ZE zostane "zwolniony" z oplaty za podlaczenie. Jakiez bylo moje zdziwienie
gdy zobaczylem projekt umowy o dostarczenie energii. Oplata byla policzona
zgodnie z cennikiem, a oprocz niej zawarty byl paragraf w ktorym zobowiazuje
sie mnie do wpisania wspomnianej powinnosci. Widzialem inne umowy i paragraf o
wpisywaniu powinnosci nie jest standardem (mam wrazenie ze ktos (czyt. ZE)
probuje mnie "wyrolowac" :(. Czy ktos z czytajacych moje literki mial do
czynienia z podobna sytuacja? Jakie widzicie sposoby na rozwiazanie?

Jarzeb
17-03-2005, 21:06
jezeli na Twoim terenie to masz o co walczyc choc w tym kraju...
jezeli w granicy, czyli poza to pozostaje szeroko sie usmiechac do Pani urzedniczki - moze cos da :wink:

chewee
17-03-2005, 21:34
Witam,

Piszac w granicy mialem na mysli na mojej ziemi ;). Slup sklada sie z dwoch elementow: zasadniczy stoi pionowo wbity w ziemie (w lini mojego ogrodzenia (ok 1m o granicy dzialki) oraz podpora ktora jest nachylona ok pod katem 30o i ona znajduje sie juz za moim ogrodzeniem. Jak na razie ZE mnie "straszy"-tylko ja bardzo odporny na strachy jestem 8) . Ciekawe czy ktos juz cos TAKIEGO "wygral"... teoretycznie mozna.. hm... a praktycznie ?

Jarzeb
17-03-2005, 21:55
prawo jest takie, ze nic nie moze stac na twojej ziemi bez Twojej zgody - czyli energetyka musi wykupic ziemie pod slup, dogadac sie lub sobie go wziazc

tylko ze ostatno prokuratura straszyla moja znajoma za zatrzymanie zlodzieja w jej kradzionym samochodzie...

powodzenia
pzdr

aliali
18-03-2005, 20:16
prawo jest takie, ze nic nie moze stac na twojej ziemi bez Twojej zgody - czyli energetyka musi wykupic ziemie pod slup, dogadac sie lub sobie go wziazc

powodzenia
pzdr

Ale napisał że kupił już działkę ze słupem. Więc ktoś już wcześniej się zgodził być może wziął za to pieniądze. Nabywca wiedział co kupuje. W tej sytuacji możliwe jest tylko przeniesienie na własny koszt.

pyrka
19-03-2005, 01:13
Jak słup stoi już z 10 lat ,to na pewno nikt się poprzedniego właściciela o zgodę nie pytał. Złożyć wniosek do INB o wydanie nakazu rozbiórki budowli postawionej z naruszeniem prawa. Inspektor musi wezwać właściciela słupa do przedstawienia wszystkich dokumentów.

Funia
19-03-2005, 08:05
Walczyć i kazac sobie zapłacić.

Wysłać im wezwanie do usunięcia słupa z Twojej ziemi pod rygorem, ze usuniesz go sam na ich koszt. Napisz coś, ze ten słup utrudnia Ci korzystanie z Twojego prawa własności.

Na razie się nie wychylac, ze wkrótce wystapisz o przyłącze, choć jako dostawca energii, nie będą mogli odmówić zawarcia umowy.

opornik
19-03-2005, 11:10
witam:)
No tak, własność prywatna rzecz święta przesunięta na graniace paranoi. Ja z racji zawodu ciągle mam problemy ze zgodami właścicieli działek na zakopanie kabla, postawienie słupa. Jak już nie raz pisałem na forum wszyscy chcą mieć energię elektryczną w swoim domu ale nikt nie chce mieć słupa, kabla na działce. Dochodzimy więc do absurdu. Dlatego wszystkim wojownikom polecam zakup agregatu prądotwórczego. Wykopanie studni na działce, wykonanie szamba z POS żeby nie robić kanalizacji, zakup butli gazowej na propan aby zagotować wodę, montaż kolektorów słonecznych na dachu do ogrzewania. Pozostaje jeszcze problem lądowiska dla helikopterów bo nieoświetlona drga dojazdowa też jest beee.

Życze wszystkimtrafnych przmyśleń i rozwiązań projektowych. W końcu każdy budujący zna się na wszystkim.

PS
Pisanie o własnoręcznym usunięciu słupa jest conajmniej niepoważne i nie radzę tego robić. Sprawa na pewno skończy się w sądzie z wyrokiem skazującym.

chewee
19-03-2005, 12:18
witam:)
No tak, własność prywatna rzecz święta przesunięta na graniace paranoi. Ja z racji zawodu ciągle mam problemy ze zgodami właścicieli działek na zakopanie kabla, postawienie słupa. Jak już nie raz pisałem na forum wszyscy chcą mieć energię elektryczną w swoim domu ale nikt nie chce mieć słupa, kabla na działce. Dochodzimy więc do absurdu. Dlatego wszystkim wojownikom polecam zakup agregatu prądotwórczego. Wykopanie studni na działce, wykonanie szamba z POS żeby nie robić kanalizacji, zakup butli gazowej na propan aby zagotować wodę, montaż kolektorów słonecznych na dachu do ogrzewania. Pozostaje jeszcze problem lądowiska dla helikopterów bo nieoświetlona drga dojazdowa też jest beee.

Życze wszystkimtrafnych przmyśleń i rozwiązań projektowych. W końcu każdy budujący zna się na wszystkim.

PS
Pisanie o własnoręcznym usunięciu słupa jest conajmniej niepoważne i nie radzę tego robić. Sprawa na pewno skończy się w sądzie z wyrokiem skazującym.



Witam,

Pozwolę sobie nie podzielac powyzszych pogladow. BTW dlaczego nie postawiono go w pasie drogowym (nie byloby problemu). A teraz dlaczego wymagaja ode mnie wpisanie sluzebnosci wieczystej??!! Widocznie "czuja" ze cos jest nie tak i chca problem rozwiazac jak najprosciej (z ich punktu widzenia) i jak najtaniej dla nich. Biorac pod uwage ceny pradu, rentownosc oraz zarobki ZE nie widze powodu by im cokolwiek "darowac". Wole wesprzec naprawde potrzebujacych. Co do zgody wlascicieli ziemi na jakiekolwiek "naniesienia" na ich gruncie to nie rozumiem Twojego zdania zupelnie. Nikt mi tej ziemi nie dal za darmo. I jesli ktos chce by na mojej ziemi "postawiono" cos co w jakis sposob przyniesie temu komus "korzysc" to chyba jest normalne ze chce by sie ta "korzyscia" ze mna podzielil (jesli oczywiscie bede tego chcial). Czy Ty placisz za urzadzenia i materialy ktore wykorzystujesz do zarabiania pieniedzy?? Jesli nie to albo jestes ogromnym szczesciarzem albo popelniasz przestepstwo.
Czytajac Twoja pisowiedz nalezaloby zakupic okolo 10000ha (moze wiecej) by mozna pomiescic elektrownie, ujecie wodne, oczyszczalnie sciekow i jeszcze pare innych "budowli" potrzebnych do zycia oczywiscie nie zadajac od firm bedacych ich wlascicielami niczego w zamian poza mozliwoscia odplatnego korzystania z "towarow" przez nie produkowanych. Nalezaloby byc im wdziecznym ze wogole zechcieli sprzedac mi swoje produkty. A podatek od posiadanej ziemi na ktorej stoja nie moje naniesienia i ktore przeciez wcal mi nie utrudniaja zycia uiszczac w naleznej wysokosci z usmiechem na ustach i radoscia w sercu - bo przeciez mam w zamian prad, wode, kanalizacje etc. (skarajnosc za skrajnosc ;) )

AGNIECHA
19-03-2005, 13:16
http://www.murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=43250[/url]

chewee
19-03-2005, 13:37
http://www.murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=43250[/url]

Witaj,

Czy Twoja sytuacja jest analogiczna jak moja? Czy tez moze by "wyposazyc" Ciebie w prad ZE musi wybudowac kawalek linii/sieci? U mnie linia istnieje i niczego nie trzeba rozbudowywac/modernizowc. Ten zapis w umowei to moim zdaniem naduzycie ZE majace na celu unormowanie moim kosztem ich "zaleglych" spraw z poprzednim wlascicielem mojej ziemi.


ps. widzialem umowe ktora podpisal kolega pod koniec 2004 roku nie ma w niej takiego zapisu (lacze napowietrzne)

agniesia
19-03-2005, 14:45
Ten zapis w umowei to moim zdaniem naduzycie ZE majace na celu unormowanie moim kosztem ich "zaleglych" spraw z poprzednim wlascicielem mojej ziemi.

Mam takie same odczucia. :-? Chyba chca Cie naciagnac.

Wowka
19-03-2005, 14:50
Stojący "już" słup energetyczny na działce inwestora?
Sytuacja kapitalna. Ja tak mam i w związku z tym nie miałem problemów (i kolejnych kosztów) związanych z doprowadzeniem energii elektrycznej do swojego domu przewodem podziemnym.
Przyjąłem zasadę, że do mojego domu nie będzie dochodził napowietrznie żaden przwód a na dachu nie będzie żadnej anteny. Satelitę, analoga a nawet antenę do internetu radiowego mam umieszczone poza budynkiem. Linia telefoniczna także jest zakopana w ziemi. Słup trakcji elektrycznej na mojej działce pozwolił mi także ukryć w gruncie kolejne medie.

Zważ i ten pozytyw.

Ps. Sądzę, że poprzedni właściciel gruntu wyraził zgodę na takie usytuowanie słupa. Musi to być gdzieś w papierach w ZE. Najpierw stwierdź jaki jest faktyczny stan prawny a dopiero potem wykopuj topór wojenny.
Kolejna sprawa. Czy ogrodzenie rzeczywiście jest położone na Twoim gruncie? Znam przypadki gdy właściciele działekdostosowywali linie swojego ogrodzenia do ogrodzeń już istniejących. Do wytyczenia położenia ogrodzenia nie zatrudniali geodety a w sumie ich ogrodzenie jest posadowione na gruncie gminnym. Tutaj decyduje często kilka- kilkanaście centymetrów.

chewee
19-03-2005, 15:22
Witam,

Jesli mozesz to opisz w jaki sposob dokonales "niemozliwego". Slup ewidentnie stoi na mojej dzialce (tuz za odrodzeniem/linia regulacyjna a wedle mapki geodezyjnej za nim pozostaje jeszcze ok 1,5 m do granicy dzialki - znaczy jedna czesc stoi za odrodzeniem, podpora zas juz wewnatrz ogrodzonej dzialki). Co do stanu prawnego to jestem pewien ze nie mam zadnych wpisow w KW na okolicznosc slupa i od momentu kupna na trzezwo czy tez nie ;) nie wzrazalem zgody/wystepowalem z wnioskiem o umieszczenie takiego zapisu w KW. Co do zgod poprzednich wlascicieli - nic wiecej oprocz tego ze slup stanal w roku 1969/70 na ten temat nie wiem.


ps. dzialke kupilem od geodety wiec z okresleniem co jest moje a co nie nie powinno byc problemu :)

rafallogi
30-03-2005, 14:54
Kiedyś słupy stawiali jak im się podobało, jeśli ktoś się sprzeciwił, to postawili sąsiadowi i już. U mnie jest identycznie: stoi taka "rozkraka" na wprost mojego domu. Narazie tego tematu nie ruszam, bo i linia ogrodzenia wypada pomiędzy "rozkrakami" no i zasilanie mam z tego słupa, ale kto wie, czy po wykonaniu elewacji i ułożeniu chodników nie zajmę się tą sprawą :wink: w imię estetyki i poczucia piękna.

Krzysztoff
01-04-2005, 08:25
Ludzie, jak nie chcecie mieć "obcych" urządzeń na posesji to po prostu nie kupujcie takich działek. Kupujecie 30% taniej działki ze słupami, rurami, albo jeszcze czym innym i płaczecie że wam zabierają cenne metry własności. Niech myślenie wyprzedza działanie, a nie odwrotnie to unikniecie kłopotów w przyszłości.

rafallogi
01-04-2005, 09:05
Ludzie, jak nie chcecie mieć "obcych" urządzeń na posesji to po prostu nie kupujcie takich działek. Kupujecie 30% taniej działki ze słupami, rurami, albo jeszcze czym innym i płaczecie że wam zabierają cenne metry własności. Niech myślenie wyprzedza działanie, a nie odwrotnie to unikniecie kłopotów w przyszłości.
Ludziu- nie generalizuj tematu i nie wrzucaj wszystkiego do jednego wora. Są różne przypadki i pewne elementy zaczynają przeszkadzać dopiero w późnieiszej fazie budowy lub po jej zakończeniu. Dlaczego mam nie budować domu na działce, która jest "ojcowizną" i przy okazji stoi na niej np. słup? Dlaczego mam nie kupić działki, przez którą biegnie jakaś tam rura, czy płynie rów skoro nie stanowi to przeszkody w wybudowaniu domu lecz w późniejszej fazie nie licuje chociażby estetycznie z całością? Po to jest to forum, by w cywilizowany sposób rozwiązywać problemy a nie "lepperować" :wink:

Krzysztoff
01-04-2005, 09:30
Panie rafallogi - strasznie Pan mądry jesteś. Pewnie znasz się na wszystkim. Zagłosuję na takiego w najbliższych wyborach. Posługując się twoim nazewnictwem będziesz "licował" do reszty ekipy z Wiejskiej. Najlepiej kupić działkę na terenie wysypiska śmieci, nakazać gminie rekultywację gruntu i wybudować pałac. Właśnie myślenie po fakcie jest bardzo typowe dla wszechwiedzących. Temat dotyczy działki KUPIONEJ a nie ojcowizny. Tak wiec kupować, ale wiedzieć co i w jakim celu.

chewee
01-04-2005, 23:18
Ludzie, jak nie chcecie mieć "obcych" urządzeń na posesji to po prostu nie kupujcie takich działek. Kupujecie 30% taniej działki ze słupami, rurami, albo jeszcze czym innym i płaczecie że wam zabierają cenne metry własności. Niech myślenie wyprzedza działanie, a nie odwrotnie to unikniecie kłopotów w przyszłości.


Witam,

..... czasem to nie jest kwestia ceny tylko miejsca....

To ze ktos postawil sobie cos na ziemi i nie zadbal o dopelnienie wszelkich formalnosci z tym zwiazanych nie upowaznia go do zycia w przeswiadczeniu ze on "ma racje" bo byl pierwszy. Kazdy ma prawo rozporzadzac swoja wlasnoscia w ramach dozwolonych przez prawo.
A ja wlasnie dzis dowiedzialem sie ze prawo jest po mojej stronie :) i ZE zdecydowal sie na "podzielenie sie ze mna swoimi zyskami" w zamian za zgode na pozostawienie slupa na mojej ziemi :)

ps.

1. Kupujac ziemie zawsze warto przed dokonaniem transakcji zajrzec do KW zeby uniknac rozczarowan.

2. kto tu placze ??!!

Sloneczko
02-04-2005, 01:27
A mógłbyś napisać coś więcej na temat "prawa po Twojej stronie"?

Mam podobny problem. Na dodatek, poprzedni właściciel domu, pobierał prąd okrężną drogą i ZE wywalił mu skrzynkę z licznikiem z domu na słup, a ja wolałabym mieć licznik pod kontrolą.

http://www.rednet.krakow.pl/~mloda/!ola/slup_dzien.jpg

http://www.rednet.krakow.pl/~mloda/!ola/slup_noc.jpg

Chętnie pozbyłabym tego słupa, zwłaszcza że czeka nas budowa garaży i podjazdu tam gdzie teraz stoi.

rafallogi
04-04-2005, 14:41
Ludzie, jak nie chcecie mieć "obcych" urządzeń na posesji to po prostu nie kupujcie takich działek. Kupujecie 30% taniej działki ze słupami, rurami, albo jeszcze czym innym i płaczecie że wam zabierają cenne metry własności. Niech myślenie wyprzedza działanie, a nie odwrotnie to unikniecie kłopotów w przyszłości.

A świstak siedzi....................., bo nie wiedział, że sreberka były kradzione :lol:

Sloneczko
04-04-2005, 18:13
Eh... Myślałam, że znajdę konstruktywną odpowiedź :(

rafallogi
05-04-2005, 08:54
Stojący "już" słup energetyczny na działce inwestora?
Sytuacja kapitalna. Ja tak mam i w związku z tym nie miałem problemów (i kolejnych kosztów) związanych z doprowadzeniem energii elektrycznej do swojego domu przewodem podziemnym.
Przyjąłem zasadę, że do mojego domu nie będzie dochodził napowietrznie żaden przwód a na dachu nie będzie żadnej anteny. Satelitę, analoga a nawet antenę do internetu radiowego mam umieszczone poza budynkiem. Linia telefoniczna także jest zakopana w ziemi. Słup trakcji elektrycznej na mojej działce pozwolił mi także ukryć w gruncie kolejne medie.

Zważ i ten pozytyw.

Ps. Sądzę, że poprzedni właściciel gruntu wyraził zgodę na takie usytuowanie słupa. Musi to być gdzieś w papierach w ZE. Najpierw stwierdź jaki jest faktyczny stan prawny a dopiero potem wykopuj topór wojenny.
Kolejna sprawa. Czy ogrodzenie rzeczywiście jest położone na Twoim gruncie? Znam przypadki gdy właściciele działekdostosowywali linie swojego ogrodzenia do ogrodzeń już istniejących. Do wytyczenia położenia ogrodzenia nie zatrudniali geodety a w sumie ich ogrodzenie jest posadowione na gruncie gminnym. Tutaj decyduje często kilka- kilkanaście centymetrów.
Sloneczko - wydaje mi się, żę Wowka napisał w P.S. wystarczająco dużo:
Zwracasz się do ZE (najlepiej osobiście) z podaniem o przeniesienie danego słupa (dobrze jest mieć ze sobą mapkę działki i sąsiadujących działek, na której naniesione są słupy trakcji, by nie szukali i nie zwodzili Cię) i dopiero, gdy dostaniesz odpowiedź "NIE" prosisz o dokumenty mówiące o wyrażeniu zgody przez kogokolwiek na posadowienie tam słupa trakcyjnego- zapewne nie będą mieli takich dokumentów.

GMpoujoulat
05-04-2005, 09:21
A ja myślę, że temat usunięcia/przesunięcia trakcji, przynajmniej obecnie, jest nie do ruszenia.
Nie znam przepisów ale widziałem słup energetyczny wenątrz domu, który przechodzi przez dach - i to dopiero jest NONSENS. :o

Wydaje mi się że macie szczęście, że wasze słupy stoją tylko w obrębie działki. Z drugiej strony można przypuszczać że ktoś decydując się na budowę domu w tej sytuacji zakładał, że uda mu się przeforsować zmianę jego położenia.

dom jest w okolicach Rzeszowa. Może jak będę kiedyś przejeżdzał to zrobię fotkę.

Wowka
05-04-2005, 09:46
Słoneczko - z fotografii wynika, że słup stoi w miejscu optymalnym i raczej mało dla Ciebie uciążliwym.
Chcesz budować garaż? Z tego co wiem to nie uzyskasz zgody na wybudowanie go w ostrej granicy działki tam gdzie stoi słup.

Miałbyś zdecydowanie gorszą sytuacje gdyby tak ZE ten słup przeniósł z Twojego terenu na teren gminny i wkopał go w połowie długości ogrodzenia od strony drogi. :wink: :wink:
Opodal mnie jest taka działka o szerokości 15 m a słup jest posadowiny prawie, że dokładnie w połowie. Działka nie jest przez nikogo użytkowana i jak sądzę "trudnosprzedawalna".

Sloneczko
05-04-2005, 11:05
Chewee napisał, że prawo jest po jego stronie. I ta kwestia bardzo mnie zainteresowała. Chciałabym znać konkretny przepis, na którym mogłabym się oprzeć :)

Garaż i parking MUSI dostać zezwolenie na budowę, gdyż jest to optymalne miejsce na ich usadowienie. Tam też ma być przeniesione główne wejście do domu, które teraz znajduje się na jego tyłach.

Jeśli otrzymanie tego zezwolenia ma być zablokowane przez istnienie na MOJEJ działce nie mojego słupa, to tym bardziej będę walczyć, przynajmniej o jego obrót, tak by cały stał wzdłuż ogrodzenia. Póki co, drugą nogą wrzepił się dość głęboko w nasz teren.

Chewee, podaj mi §, na którym się oparłeś http://framboise78.free.fr/Enfants/fillette9.gif

matth
14-04-2005, 04:42
witam:)
No tak, własność prywatna rzecz święta przesunięta na graniace paranoi. Ja z racji zawodu ciągle mam problemy ze zgodami właścicieli działek na zakopanie kabla, postawienie słupa. Jak już nie raz pisałem na forum wszyscy chcą mieć energię elektryczną w swoim domu ale nikt nie chce mieć słupa, kabla na działce. Dochodzimy więc do absurdu. Dlatego wszystkim wojownikom polecam zakup agregatu prądotwórczego. Wykopanie studni na działce, wykonanie szamba z POS żeby nie robić kanalizacji, zakup butli gazowej na propan aby zagotować wodę, montaż kolektorów słonecznych na dachu do ogrzewania. Pozostaje jeszcze problem lądowiska dla helikopterów bo nieoświetlona drga dojazdowa też jest beee.

Życze wszystkimtrafnych przmyśleń i rozwiązań projektowych. W końcu każdy budujący zna się na wszystkim.

PS
Pisanie o własnoręcznym usunięciu słupa jest conajmniej niepoważne i nie radzę tego robić. Sprawa na pewno skończy się w sądzie z wyrokiem skazującym.

Oj swiete slowa!!!! Ja mam podobna sytuacje tylko do nikogo nie mam pretensji,wrecz przeciwnie jestem wdzieczny komunistom ze w ramach elektryfikacji wsi podciagneli slupy nawet tam gdzie "diabel mowi dobranoc".Pomyslcie madrale czy byloby Was dzisiaj stac na to ??nie sadze ,bo to ciezka kasa.Przy okazji pytanie.Otoz glowny slup biegnie wzdluz drogi ale jest ok.1-2 m w mojej dzialce i niech sobie tam stoi ale juz 3 pozostale biegna posrodku dzialki i prowadza prad do miejsca gdzie bedzie stal dom.Kluci sie to z moim poczuciem estetyki i pomyslalem o ich likwidacji i puszczeniu pradu kablem ziemia.Elektryk ktoremu zlecilem zbadanie tematu powiedzial ze bedzie to kosztowac ok.10tys.za calosc lacznie z przylaczem do domu .Dlugosc bagatela 130m !!! Wydaje mi sie ze troche przesadzil, co o tym myslicie!!???

macbia
15-04-2005, 23:29
mam też słup na działce i to powyżej 1kV. generalnie nie za bardzo przeszkadza ale gdyby go przesunąć o jakieś 20m,nawet w linii sieci byłoby całkiem dobrze. A może udałoby się przesunąć go w pobliże granicy(ogrodzenia)? tym bardziej , że stawiają nowe słupy. Jak myślicie?

EDZIO I ZIBI
08-06-2005, 07:31
http://www.cire.pl/item,17644,1.html polecam :lol: