PDA

Zobacz pełną wersję : dziennik Żaby



Strony : [1] 2

zaba_gonia
10-05-2005, 22:41
:roll: Zdecydowałam sie podzielić z Wami moimi przygodami z budową. Wprawdzie niedawno zaczęłam ale niespodzianki towarzyszą mi od zdobycia pierwszego papierka tj wygranie przetargu i kupno działki.
Zbieranie dokumentacji zajęło mi prawie rok. Związane to było z zakończeniem ważności planu zagospodarowania miasta. Było wiele zachodu ze zgromadzeniem ale opowiem Wam o jednym przejściu związanym z uzyskaniem zgody na zmianę nachylenia połaci dachowych ;-).W warunkach zabudowy określono, że dach musi mieć nachylenie od 40 st. a nasz dach ma tylko 35.Najpierw udaliśmy się do konserwatorki zabytków, ktora stwierdziła, że wybrany przez nas dom jest okropny i wygląda jak bungalow i nigdy nie zgodzi się go zatwierdzić, chyba że architekt od WZiZT się zgodzi. Ten z kolei umówił się z nami w swoim prywatnym mieszkaniu, przyjął nas w szortach, czarnych skarpetkach i papciach i co parę minut wychodził do innego pokoju spytać żonę, czy może być taki dach. Myślal zapewne, ze po powrocie zobaczy na stole kopertę z kasą, ale się przeliczył. W końcu po wielu tygodniach otrzymaliśmy zgodę.
A teraz krótko o sobie. Jestem kobietą po 30, mam super meża i dwóch kochanych synów Kamila- 12lat i Kubę- 14 lat, przedobrych Rodziców, siostrę bliżniaczkę nieco szaloną i starszą siostrę nad morzem.
A teraz o budowie. Od dawna czytam forum i bardzo zazdrościłam wszystkim, że mogą pochwalić się swoją budowlaną przygodą. Mój mąż zachęcił mnie, żebym również dzieliła się z wami swoimi doświadczeniami. Tylko trochę sie martwię, że nikt nie będzie chciał tago czytać......
Nasza działka ma 15 arów, ma kształ trójkąta i znajduje się prawie w centrum miasta .Byla dość droga, ale za to do pracy 3 min. jazdy rowerem. Bo jestem miłośniczką jazdy na rowerze !!!
Jutro postaram się zamieścić parę zdjęć działki.
Budowę rozpoczęliśmy w kwietniu, a obecnie ekipa muruje bloczki fundamentowe. Wczoraj po raz pierwszy porządnie się wkurzyłam, gdy zobaczyłam porozrzucane bloczki w błocie!!! Okazało się, że zepsuł się jakiś hds i musieli pozbyć się towaru rzucając na ziemię a że padało to do błotka. Zadzwoniłam do dostawcy i kulturalnie wyjaśniłam co mi się nie podoba, pan obiecał wszystko uporządkować i nic nie zrobił. Obiecałam sobie, że jak zadzwoni po pieniądze za bloczki to powiem mu, że już jadę z pieniążkami i zrobię sobie kawę i poczekam na drugi tel. i powiem mu, że nie miałam czasu, bo musiałam pozbierać i wyczyścić bloczki. Podoba się Wam mój plan?



11 maj 2005 środa
Bardzo się cieszę, że ktoś przeczytał moje wypociny. Zdaję sobie sprawę z tego, że moj dziennik jest nieco chaotyczny, ale obiecuje poprawę.
Projekt naszego domu to ZOSIA z Archipelagu. Ma 160 m kw powierzchni użytkowej a z garażem 200. Spodobał nam się ten domek ze względu na to, ze na dole jest sypialnia dla nas, a na górze będą rządzić chłopcy. A poza tym jest niewysoki, ma częściowo zadaszony taras i antresolę. Oczywiście dokonaliśmy trochę zmian, ale o tym będę pisała na bieżąco.


Prawdę mówiąc, trochę przerażają mnie koszty np. dachu (ok.260 m kw) . Wiedzialam, że wszystko jest drogie, ale żeby taki beton tyle kosztował!!! Prawdopodobnie na początku wszyscy są w szoku, ale to nie zmienia faktu, że zaraz myslę co moglabym za cene betonu sobie kupić np. nowy rower, super ciuchy....
Co tam, zawsze chcialam mieć domek!!!! Damy sobie radę, pod warunkiem, że mojego meżusia nie zwolnią z pracy, bo moją pensję szkolną w całości przejadamy.

Nie potrafię wkleić zdjęcia. Może ktoś mógłby mnie nauczyć ? Ujrzycie Zabę na rowerze, inteligentne twarze budowlańców, najbrzydszego kota na świecie i co najważniejsze... dzialkę z rozpoczętą budową!

Czekam i czekam i nic, zadnej pomocy. Nikt pewnie nie czyta tylko mój mąż, żebym się cieszyła, że mam tylu czytelników :cry:
Wstyd się przyznać, ale piszę tylko dwoma palcami i w dodatku środkowymi, dlatego mąż mowi, że piszę fakami. Czasem też nie mogę znależć literki, najczęściej B i F :oops: :oops:


13 maja (piątek :cry: )2005

PO PROSTU ZARAZ SIĘ ROZRYCZĘ !!!!!!

Miałam zamiar powklejać trochę zdjęć, ale nie mogę się na niczym skupić (dzięki wszystkim za instrukcję - jesteście kochani). SAMA NIE MOGĘ W TO UWIERZYĆ!!!! Ale od początku....
Mąż wcześniej wrócił dzisiaj z pracy jak nigdy, zjadł, wymienił dętkę w rowerze i szybciutko pojechaliśmy na budowę. Słoneczko świeci, cisza, spokój, oglądamy wymurowane ściany fundamentowe(8 rzędów),chodzimy sobie uradowani po naszym domku, planujemy....
Mąż nawet zalazł metrówkę i wtedy wpadł na pomysł, żeby sprawdzić odleglość naszej ściany od granicy dzialki z sąsiadem. I wiecie co się okazuje......GEODETA SIĘ PO-MY-LIŁ :o :o :o !!!!!!!!! Nie ma koniecznych 4 m tylko od3.20 do 3.80 .Po prostu zrobilo mi się gorąco...Co teraz!!!! Burzyć wszystko, prosić sąsiada o zgodę(opinia o nim jest nie najlepsza - ta opcja raczej odpada),sądzić się z geodetą, zmienić okna na luksfery( część z nich to garażowe,łazienkowe ale jest też pokój). A co z pozwoleniem na budowę? Włożyliśmy już ok. 20 tyś. Jestem załamana ....poradżcic coś :cry: :cry:

zaba_gonia
13-05-2005, 20:45
Może teraz się uda

Hurra!!! Udało się wkleić moje zdjęcie na rowerze. Dzięki Wam robię postępy.

Nie jestem przesądna, ale piątek 13 często jest pechowym dniem. Dzisiaj oprócz historii z błędnem geodety, od rana jeżdziłam po hurtowniach, bo zabrakło ok. 450 bloczków fundamentowych. Dotychczasowy dostawca z miejscowej betoniarni (ten sam, o którym pisałam wcześniej), zapomniał dorobić więcej. Bloczki były w innej hurtowni, ale w jakiej cenie! 3 zł po upuście za 14. Dodam, że kupowałam z betoniarni za 2.20 za sztukę. W końcu udało się zamówić w innej hurtowni za 2.75. Jutro, mimo, że sobota, będą murować, chyba że będą wszystko rozwalać i budować od nowa.
Zobaczymy co wymysli nasz kierownik budowy.Chyba nie zasnę. Jutro też mój mąż będzie budował budę z blachy, którą zapewne wkrótce ukradną złomiarze. Cement już ukradli tydzień temu (200zł w plecy)
A z wodą na naszej dzialce to odrębna historia. Pan Z przyszedł z różczką, wyznaczył miejsce i następnego dnia zaczął wiercić. Za metr chciał 100 zł(rura 150). Rura wchodziła jak po maśle, panowie zadowoleni mieli skończyć po południu. Spytałam dlaczego tak dużo biorą kasy, skoro taka łatwa robota, w dodatku nie muszą chodzić do siłowni, bo rosną im bicepsy. Pośmiali się trochę gdy im powiedziałam, że za 700zł muszę pół miesiąca chodzić do pracy. I nagle rura stanęła, kręcili się w kółko z wiertłem aż nocka ich chwyciła. Wrócili następnego dnia....spocili się, kręcili się jak maniacy a rura weszła tylko 10 cm głębiej....przyszła noc. Znowu przyszli, ale z lepszym sprzętem i znowu pokręcili się , pomachali rekami góra dół i nic. Wkurzeni poszli do domu. Powtórzyli operację jeszcze kilka razy, ale bez efektu- woda z piachem. Pan Z rzekł w końcu, że głupio zrobił przerywając studia przed laty......Jutro kopią od początku w innym miejscu c.d.n.

zaba_gonia
15-05-2005, 11:14
Witam wszystkich. Wczorajszy dzień był tak pracowity, że nie miałam czasu wejść na forum. Tak więc opisuję, co się wydarzyło.
Mimo, że sobota, na budowie rano było wielkie zamieszanie. Oprócz mnie i męża przyjechał kierownik budowy, pan Z od pompy ze wspólnikiem, szef budowy z bratem, 6-osobowa ekipa budowlana, dostawca bloczków z hds, 3 samochody osobowe, 2 dostawcze. Razem 13 osób w tym dwie przerażone (ja i mąż ). Chyba nie muszę Wam pisać, jak wyglądał poprzedni wieczór i ranek. Smutne, zrezygnowane twarze :( , czepianie się dzieci o byle co :evil: , brak apetytu, częste wycieczki do WC... :oops: .
I wtedy na budowie przywitała nas FANTASTYCZNA WIADOMOŚĆ :P :P :P . Nasz dom stoi tam, gdzie powinien. Za to ogrodzenie stoi na naszej działce. Podobno geodeci, wytyczając nasz dom widzieli to, szkoda, że nic mi o tym nie powiedzieli. Zaoszczędzilby nam takiego stresu. Wyobrażcie sobie naszą radość !!! :P :lol: :D . Kamień spadł nam z serca. Znów zaczęliśmy planować i cieszyć się jak dzieci.
A nasz sąsiad może się spodziewać poważnej rozmowy. Ja natychmiast chciałam do niego iść, nawet brzydko wykrzykiwałam, czym zaskoczyłam budowlańców, bo nie poznali mnie z tej strony, ale mąż zdecydował, że trzeba tą sprawę mądrze rozegrać. Ze wstępnych obliczeń wynika, że zabrał nam ok. 25 mk. Szuja wstrętna i złodziej. Może macie jakiś genialny pomysł? Zawsze może zrzucić winę na geodetów, którzy wyznaczali granicę działki ( było to ok. rok temu ). Jestem pewna, że sąsiad przesunął paliki, bo pierwotnie granica przebiegała bardzo blisko jego choinek, a teraz płot stoi ok.1m dalej. Płot oczywiście stawiał sąsiad a my pokryliśmy połowę kosztów

zaba_gonia
15-05-2005, 18:59
Taką działkę kupiliśmy ;-)

http://foto.onet.pl/upload/37/83/_474751_n.jpg

Zazbrojone ławy fundamentowe, Zaba w wykopie

http://foto.onet.pl/upload/6/72/_480370_n.jpg

a oto nasze fundamenty w trakcie murowania, po lewej choinki sąsiada z przesuniętą siatką

http://foto.onet.pl/upload/35/16/_475027_n.jpg

zaba_gonia
16-05-2005, 19:49
Witam wszystkich na forum, a zwłaszcza tych, którzy radzili mi co zrobić w sprawie zuchwałego sąsiada. Na razie plan jest następujący: jutro umówieni jesteśmy z geodetą, który wytyczał nasz dom i razem udajemy się do sąsiada. Krótko przedstawiamy problem i czekamy na jego reakcję. Jeżeli stwierdzi, że to niemożliwe :o , wtedy do akcji przechodzi geodeta i podpierając się dokumentacją, udowadnia mu, że jest w błędzie. Następnie żądamy przesunięcia siatki we właściwe miejsce i opłacenia geodety, który ponownie wytyczy granicę naszych działek, oczywiście na jego koszt. Sąsiad nas przeprasza, zgadza się na nasze warunki i kupuje mi farbę do włosów, mówiąc dyskretnie ,że na przedziałku już widać siwe odrosty... :oops:
A co zrobić, gdy nas wyśmieje i wyśle na drzewo banany prostować :cry: ?
Jeszcze nie wiem, ale pewnie nie będę zbyt uprzejma :evil:
A dzisiaj był fajny dzień :D . Buda z blachy już stoi na placu budowy. Zrobił mój zdolny mąż z moją pomocą i starszego syna. Nawet wierciłam dziury wiertarką! :wink:
W końcu mamy też wodę na działce! Pan Z tym razem trafił w dobre miejsce i po kilku godzinach studnia była gotowa. Na koniec wypilismy po piwku, żeby to uczcić....Pan Z to całkiem porządny facet i bardzo pomocny
Budowlańcy kończą murować bloczki, jutro przyjedzie wywrotka z piaskiem.... gdyby każdy dzień był taki.....

zaba_gonia
17-05-2005, 17:10
Dzisiaj o 19 idziemy do sąsiada w sprawie ogrodzenia. Jak tylko wrócę, to natychmiast zdam Wam relację z tego spotkania. Zaznaczę, że jestem nastawiona bojowo :evil:
A dzisiaj, mimo kiepskiej pogody, na budowie:
1. skończono murować ściany fundamentowe
2. zalano betonem jakieś dziury( niekontrolowane otwory ), z których wystają stalowe pręty ( Maksiu, jak to się nazywa?)
3. przywieziono 40 ton piasku
4. jak zwykle zostawiono bałagan, ale bez sztywnych skarpet z dziurami na środku budowy, jak kilka dni temu.

zaba_gonia
17-05-2005, 22:04
O 19.00 przyjechaliśmy na plac budowy. Parę minut póżniej geodeci ze sprzętem. Postanowiliśmy jeszcze raz sprawdzić granice działki. Udaliśmy się do sąsiada w celu pomiarów. Żona sąsiada wpuściła nas z uśmiechem na twarzy na swoją posesję, twierdząc, że męża nie ma w domu. Po pomiarach mieliśmy już pewność, że płot przesunięty jest w jednym punkcie o ok. 1m od prawidłowego położenia, co na całej długości daje ok. 25 m.kw straty dla nas. Po chwili wychodzi ON-sąsiad ..........Gęba blada, wargi sine, gały podpuchnięte i przekrwione, odór z jamy gębowej brrrrrrr :x :x lekko wstawiony.obleśny. Stanowczo i jasno tłumaczymy mu, co i jak, ale on udaje, że nie rozumie. Geodeci pokazują. ON beznamiętnie się patrzy i twierdzi, że widocznie żle wyznaczyli geodeci , ale skoro płot źle stoi, to możemy SOBIE go przestawić - powiedział wspaniałomyślnie. Ja mu na to, że nie my, tylko on ma to przestawić, bo on przestawił znacznik, chyba, że palik dostał nogi. Mąż zasłania mi usta i uspokaja, ale ja dalej atakuję. Ciśnienie mi podskoczyło, geodeci lekko zmieszani, mąż na migi daje znaki, żebym dała spokój, bo ON jest pijany....i wtedy odpuściłam.
Pogadamy z nim jak wytrzeźwieje. C.d.n.

Pozdrawiam sąsiadów , z którymi mamy bardzo dobre relacje.Pożyczają nam prąd, dają dobre rady i jeszcze zapraszają na kawę i ciacho!!!!
Państwo Ś. to naprawdę super ludzie!!! :D :P :P :lol:

zaba_gonia
18-05-2005, 16:09
Na budowie nic się nie dzieje, bo cały dzień leje :( . Ciekawe jaka u Was pogoda. Miałam nadzieję, że zaczną zasypywać fundamenty piaskiem i do końca tygodnia uda się wylać płytę. Czytając wasze relacje z postępów robót, dochodzę do wniosku, że strasznie długo robią u mnie te fundanenty.
Ale przynajmniej mam pewność, że moja ekipa jest solidna i dokładna. Nasz szef budowy cieszy się bardzo dobrą opinią w moim mieście . Zresztą zbudował dom naszym sąsiadom( tym dobrym) i są bardzo zadowoleni z tej współpracy. My również nie mamy powodów do narzekania.
Qrcze, pojechałabym gdzieś na rowerku, ale pada coraz bardziej. Najchętniej, oczywiście, na swoją budowę :D
Ile biorą hydraulicy za (Maksiu pomóż) rozprowadzenie rur w fundamentach ? Nie wiem, czy kojarzycie o co mi chodzi....

zaba_gonia
20-05-2005, 19:51
DRUGIE SPOTKANIE Z SĄSIADEM

Aż trudno mi samej uwierzyć w to, co się stało wczoraj!
Jestem na działce, w końcu nie pada :) , ciepło i przyjemnie....
Z plecaka wyciągam aparat i "metrówkę", mierzę odległość od palika, wbitego przez geodetę, do ogrodzenia. Robię zdjęcia w celu udokumentowania dowodów zbrodni , czuję się jak profesjonalny śledczy.
:wink:
Minął kwadrans, pojawia się sąsiad. Udaję, że go nie widzę.....Kątem oka zauważam, że macha ręką . Z łaską podnoszę wzrok, widzę z daleka, że coś do mnie mówi. Leniwie podchodzę do niego (najwolniej jak potrafię), niech sobie na mnie poczeka. I wtedy sąsiad otwiera jamę gębową i mówi:(cyt.) - Nie się pani na mnie nie gniewa!!! :o -w pierwszej chwili myslałam, że się przesłyszałam. On mówi dalej:
- Ale sie wtedy wygłupiłem!!- ze zdziwienia opadła mi kopara :-?
-Byłem trochę wypity i miałem stresujący dzień. Nie ma żadnego problemu, oczywiście przestawię ten płot i pokryję wszelkie koszty. Jeszcze raz przepraszam....
Na koniec prosił, żebym wyznaczyła termin wykonania prac i przekazał pozdrowienia mojej mamie, z którą kiedyś pracował.
I CO WY NA TO ? Zdziwieni? :o
Natychmiast zadzwoniłam do meża, żeby mu o wszystkim opowiedzieć. Mam nadzieję, że sasiad dotrzyma słowa.....
A dzisiaj przyjechał piasek do zasypania fundamentów. Myślałam, że 100, no może 150 ton wystarczy. Po ubiciu pierwszej warstwy, trzeba było dokupić jeszcze kilka wywrotek. I tak zasypałam 2200zł za 180 t.
Dzisiaj też spotkaliśmy się z hydraulikiem. Za rozprowadzenie rur kanalizacyjnych i do kominka chce 1000 zł z materiałami (na fakturę) Wydaje mi się, że to trochę drogo. A może sie mylę.

zaba_gonia
23-05-2005, 16:52
A dzisiaj z kolei jest tak parno i gorąco, że trudno oddychać... :oops: , ale i tak zaliczyłam już 4 kursy na budowę ( oczywiście rowerkiem).
Mamy już ułożone rury kanalizacyjne i wyjście wody z fundamentów. Punktualnie o 8 przyjechała ekipa i o 14 dostałam telefon, że można odebrać pracę. Na oko wszystko wyglądało OK, jakieś pomarańczowe, grube rury, kilka cieńszych....Nie byłabym sobą, gdybym nie wyprosiła rabatu, powołując się na to, że kiedyś jego młodszy brat kopał piłkę z moim tatą. Zamiast umówionego tysiąca zapłaciłam 900 zł na rachunek. Zadowolona z siebie, dzwonię do męża, żeby pochwalił mnie, jaka ze mnie super inwestorka i takie tam, a on pyta : -"A rura do kominka też zrobiona ? :o :o O cholera!!!!! Zapomniałam mu przypomnieć !!!!
Na szczęście zrobi jutro przed wylaniem płyty. Ale ze mnie fujara... :(

Od kiedy rozpoczęła się budowa, wszędzie się targuję. Sprawia mi to frajdę. Nawet jak kupuję na targu owoce, czy skarpety, zawsze zapłacę mniej. Pomyśleć, że kiedyś wstydziłam się zadzwonić, albo pójść na pocztę.....

No i rozgotowałam ogórkową.....Do gotowania to zdecydowanie się nie nadaję.... :-?

Wieczorem postaram się wkleić nowe zdjęcia

zaba_gonia
25-05-2005, 19:46
Już zaczynam się niecierpliwić. A to z powodu fundamantów....
Najpierw zabrakło piasku i trzeba było zamówić jeszcze 2 wywrotki po 20 t (5 stówek w plecy), potem pół dnia lało.... Gdy ubito piasek, okazało się, że nie przyjedzie beton, bo zepsuł się samochód. Dzisiaj dostałam info, że zaleją płytę do 12.00 w piątek.
Znając życie, pewnie znów będą jakieś przeszkody np.pan kierowca dostanie torsji i zwymiotuje do betonu i przez to nie będzie chciał związać, albo pan z betoniarni poda niewłaściwy adres budowy i beton pojedzie np. do Gaci(to taka wiocha niedaleko Oławy).
Ciekawe czy u kogoś z Was budowano fundamenty aż 2 MIESIĄCE!!!
A może się nie znam..... :-?
Nie ukrywam, że bardzo bym chciała, żeby rosły ściany i to coś zaczęło przypominać DOM

zaba_gonia
25-05-2005, 21:17
W końcu udało mi się wkleić zdjęcie naszej Zosi :

http://foto.onet.pl/upload/15/13/_517282_n.jpg

To najładniejsza strona- zachodnia. Jest tu wyjscie na taras z salonu i naszej sypialni. Dokonaliśmy pewnych przeróbek:

1.nie będzie kominka zewn.Przenieśliśmy kominek na ścianę przylegającą do sypialni

2.żeby zwiększyć pow. naszej sypialni, wydłużyliśmy dom z lewej strony o ok. 1.20

3.chcemy zrobić daszek nad oknem na poddaszu, bo z boku niezbyt to dobrze wygląda, ale jeszcze się wahamy

4.nie będzie okiennic, tylko rolety zewn

5.jeszcze parę drobnych zmian w środku

Ściany będą z porothermu 44 jednowarstwowe, dachówka ceramiczna lub cementowa (zależy ile będzie kasy).
Planujemy kominek z płaszczem wodnym połączony z instalacją gazową. No i oczywiście piękny ogród z iglakami!!!

zaba_gonia
27-05-2005, 17:20
W KOŃCU MAMY STAN ZEROWY juhuuu!!!!

Dzisiaj potworny upał :oops: , ale na budowie wiele się działo....

Gdy przyjechałam, lał się beton z gruchy, 5 budowlanców rozprowadzało beton i poziomowało, praca paliła sie im w rękach, aż miło było patrzeć. :wink:

w samo południe prace zostały zakończone. Ale, jak to zwykle na mojej budowie, nie obyło się bez niespodzianek.
Betoniara, wyjeżdżajac z naszej budowy, zahaczyła o płot naszych sąsiadów (szkoda, że nie o ten przestawiony przez sąsiada-naszego "ulubieńca"). Podobno, kierowca, który to zrobił, nawet się zaśmiał, gdy właściciele zażądali naprawienia płotu. Wtedy do akcji wkroczyła Żaba. Jak się pewnie domyślacie, nie mogłam tej sprawy tak zostawić. Natychmiast zadzwoniłam do betoniarni i doniosłam na kierowcę. Gdy ten nie poczuwał się do winy, twierdząc, że płot był "pofalowany" i dlatego zahaczył, powiedziałam mu, że nie zapłacę za beton, aż tego nie naprawi i wtedy będzie miał kłopoty u swojego szefa..... I wtedy zmiękł i obiecał odkupic część zniszczonego ogrodzenia.


Wieczorem będziemy polewać naszą płytę, żeby beton nie popękał.. :lol:
Obiecuję nowe zdjęcia
Ciekawe czy moja Mamusia i siostra Oleńka z Tomkiem znalazły mój dziennik? Pozdawiam Was gorąco

zaba_gonia
27-05-2005, 22:43
A oto obiecane zdjęcia

Gotowe ściany fundamentowe

http://foto.onet.pl/upload/36/42/_481295_n.jpg

Lanie betonu-to zdjęcie z dzisiaj. Chłopaki nieźle się uwijają :)

http://foto.onet.pl/upload/44/12/_481300_n.jpg

A to łukowaty schodek do salonu -sama nadzorowałam, żeby kształt był taki jak w projekcie

http://foto.onet.pl/upload/38/61/_481302_n.jpg

zaba_gonia
02-06-2005, 15:09
Ciekawe dlaczego w moim dzienniku nie ma dwóch zdjęć???? :( Wczoraj jeszcze były......

Na budowie nic się nie dzieje, bo wysycha beton. Wykonawca twierdzi, że trzeba odczekać ok. 2 tygodni. Tylko zastanawia mnie to, dlaczego na innych budowach (myślę o fundamentach Aggi) stawiają juz ściany, mimo że płyta została wylana w tym samym czasie????

Kilka dni po wylaniu płyty w czasie tych potwornych upałów, polewaliśmy beton. Każdy chciał to robić! Ten niepowtarzalny zapach świeżego betonu był powalający.....

Teraz jesteśmy w trakcie szukania najlepszej oferty cenowej na materiały do stawiania ścian. Część bloczków kupiliśmy już w tamtym roku, bo musielismy wydać pieniądze zgromadzone w Kasie Mieszkaniowej. Oczywiście przepłaciliśmy, bo obecnie porotherm jest tańszy.
Nam to zawsze wiatr w oczy..... :(
A teraz pytanie do forumowiczów, stawiających ściany z porothermu.
Czy też stosowaliście zaprawę ciepłochronną? Czy nie są to zbędne wydatki ?Nasz wykonawca twierdzi, że to konieczność.

zaba_gonia
04-06-2005, 17:04
Dzisiaj po porannej kawie, pojechaliśmy do Wrocławia do hurtowni Domex, w której zakupiliśmy wcześniej porotherm. Aby stawiać mury potrzebujemy jeszcze: porptherm 1/2, narożne, zaprawę ciepłochronną, nadproża, cegły, kominy....Hurtownik ze Strzelina wycenił wszystko na 12.900 :( (ma podobno b.dobre ceny).
A pani z Domexu zaproponowała nam cenę.....10.000!!! :D . Miałam wrażenie, że zarobiłam prawie 3.000!! A przecież tak naprawdę wydam 10.000. Ale gdybym przystała na cenę pana ze Strzelina, byłabym stratna...
Utwierdziło nas to w przekonaniu, że opłaca się szukać i nie warto się spieszyć z zakupami. A przede wszystkim orientować się w cenach i porównywać.
Tak więc dzisiejszy, mokry dzień można uznać za udany :D

W drodze powrotnej wstąpiliśmy jeszcze do kilku sklepów rowerowych. Syn marzy o nowym rowerze z ramą dualową(cokolwiek miałoby to znaczyć :-? ), a ja o miejskim z wygodnym, żelowym siodełkiem i koszyczkiem, podobnym do holenderskiego.(mąż mówi, że kobietki na takim rowerze wyglądają bardzo sexy :wink: ).Właściwie to mogliśmy kupić, bo przecież "zaoszczędziliśmy" :lol:

zaba_gonia
12-06-2005, 14:31
Nareszcie stawiają mury!!! :D
Zaczęli w piątek, ale jak zwykle całą ekipą (chyba 6). Potrzebne materiały przyjechały już w środę, ale niestety nie mogłam tego dopilnować, bo byłam na wycieczce szkolnej w Pradze. Mąż z kolei był w pracy, nasz szef nie mógł wyrwać się z domu, więc odbioru towaru dokonał mój dzielny syn :wink: .Jestem z niego dumna .
Postawili już 4 narożniki, jednak martwi mnie zaprawa ciepłochronna, którą poleciła nam hurtownia (lepsza cena). Nasz szef budowy nigdy jej nie stosował i boi się, czy się sprawdzi. A może ktoś słyszał o zaprawie firmy ALPOL?
Jutro stawiania ścian ciąg dalszy....Ale się cieszę :lol: :lol: :lol:

zaba_gonia
12-06-2005, 21:13
Wkrótce stanie ogrodzenie między naszą a działkami sąsiadów od strony tarasu. Będzie to zwykła,zielona siatka na podmurówce. Jestem zadowolona z takiego rozwiązania, bo nie ma sensu inwestować w drogie ogrodzenia, gdyż planujemy, zarówno my, jak i sąsiedzi zasadzić wzdłuż płotu tuje.
Wstępnie ustalono, że metr bieżący wyniesie ok. 55 zł(materiały + robocizna). Wydaje mi się, że to dobra cena.

W piątek ustaliłam z sąsiadem (tym niefajnym), że przestawi płot w lipcu... Ciekawe, czy dotrzyma słowa...

Coś dzisiaj smutna jestem, nawet to pisanie mi nie idzie :( .Mam nadzieję, że do jutra to się zmieni. :roll:

zaba_gonia
15-06-2005, 15:24
Czasem to szkoda mi tych budowlańców....taki upał, że nawet nie wychodzę z mieszkania, a oni biedni zasuwają na mojej budowie. Przenoszą swoimi ręcyma (to z ich słownika) ciężkie bloczki, murują, a ja przyjeżdżam rowerkiem co kilka godzin i zadaję takie pytania, np. a dlaczego w jednym miejscu są spoiny pionowe, a w innych nie ma? Albo:dlaczego ten porotherm tak wystaje, a nie jest równo z fundamentami?
Oni cierpliwie tłumaczą i jeszcze są mili.... :)

Wczoraj przywieżli 18 palet porothermu, a dzisiaj 2 palety zaprawy. Ściany rosną, ale bardzo powoli. Cały czas stresuję się, że okna wyjdą za małe, albo w złym miejscu. A najbardziej, że okno tarasowe nie będzie symetryczne w stosunku do okna na poddaszu....
Wieczorem sprawdzimy z metrówką, czy wszystko gra. No i oczywiście zrobię zdjęcia.

zaba_gonia
17-06-2005, 20:12
Wytłumaczcie mi, dlaczego murarze popełniają błędy!!!
Wystarczy, że nie było mnie dzisiaj na budowie i po powrocie okazało się, że budowlańcy zamurowali wejście do spizarni :evil:
Nie rozumiem, jak można mieć otwarty projekt i nie zobaczyć drzwi!
Ekipy już nie było na budowie, więc ja z mężem własnoręcznie musieliśmy rozebrać część ściany, bo do poniedziałku zaprawa związałaby i trzeba by było rozbić bloczki. Na szczęście ścianka nie była wysoka, więc uwinęliśmy się bardzo szybko :lol:
Planowałam wyjechać do siostry, bo moi chłopcy wyjeżdżają na obóz sportowy, ale nie zostawię budowy bez dokładnej kontroli ani na jeden dzień.
Dlaczego nie można zaufać "fachowcom", przecież biorą za to pieniądze?

Mam pewne kłopoty ze zdjęciami. Poprosiłam męża o pomoc, więc może dzisiaj pooglądacie jakie są postępy na mojej budowie... :D

zaba_gonia
17-06-2005, 20:36
A ten post piszę po to, zeby w końcu przestać być tylko nędznym SYMPATYKIEM a stać się FORUMOWICZEM :lol: :lol: :lol: HUUURRRRRAAA!!!

zaba_gonia
17-06-2005, 22:07
A teraz trochę popatrzcie!!
Ta ściana domu jest od strony południowej. Będą tu dwa okna 180 szerokie i 130 wysokie.

http://foto.onet.pl/upload/45/88/_492633_n.jpg


A teraz stoję w kuchni i sprawdzam wysokość parapetu, okno jest od wschodu

http://foto.onet.pl/upload/10/7/_492632_n.jpg


cdn.

zaba_gonia
19-06-2005, 15:56
No to jeszcze 2 zdjęcia
Ten kotek to nasza Miśka. Miała być czarnym półpersem, a mąż przyniósł takiego cudaka. Jak była malutka, to nie umiała jeszcze jesć, ani pić z miseczki. Musiałam ją karmić palcem serkiem Almette smietankowym nawet w nocy, tak żałośnie miałczała. I tak zostałam jej zastępczą mamą :lol: .Mamy jeszcze 6 letnią kotkę, Psotkę, ale jej imię zupełnie do niej nie pasuje, gdyż jest bardzo spokojna. Za to Miśka to prawdziwy czort.

http://foto.onet.pl/upload/36/79/_493336_n.jpg

A tu będzie wejście do naszego domu...Widzicie jak się cieszę? :D


http://foto.onet.pl/upload/26/16/_493348_n.jpg

Jutro przyjedzie następna dostawa bloczków. Mam nadzieje, że fachowcy nie zamurują mi np. okien tarasowych..... :roll:
Cały czas wahamy się co do dachówki. Jaka wybrać? Cementową czy ceramiczną....Cementowa tańsza, ale na niektórych domach przybiera zielonkawą barwę, albo ma wyblakły kolor. Poradźcie mi, jakiej firmy dachówki cementowe są najlepsze?


A to jest projekt naszego domku :


http://www.archipelag.pl/domek.php?KatID=3990500&ProjID=97

http://www.archipelag.pl/get_pic.php?PID=7315

zaba_gonia
20-06-2005, 18:15
Ale dzisiaj gorąco :oops: :oops: :oops:
Za chwilę jadę na działkę. Muszę zapłacić za ogrodzenie, które właśnie kończą robić. Tak więc mam już ogrodzoną działkę z dwóch stron, została jeszcze 3, niestety ok.60m, bo działka ma kształt trójkąta.
Ma przyjechać też porotherm, czuję, że posiedzę tam parę godzin, bo oni zawsze się spóźniają...
No to spadam :lol:

zaba_gonia
20-06-2005, 22:05
Dopiero wróciłam z budowy! przyjechał transport z bloczkami z przyczepą. A ponieważ wjazd na moją działkę jest dość niewygodny, dlatego kierowca zostawił przyczepę ok. 100 m dalej i najpierw wyładował towar z samochodu, a następnie wrócił do przyczepy i przeładował bloczki z niej na samochód. Potem z kolei przeładowywał na mój dom...I dlatego cała ta operacja trwała prawie 2 godziny. Dobrze, że zdążył przed zmrokiem, bo musiałabym mu świecić latarką :lol:
A i tak nie jestem w pełni zadowolona, bo zapomnieli załadować zaprawę i będę musiała rano dzwonić do hurtowni i ich opieprzać :evil: Ściany ROSNĄ!!!!! Może troche za wolno, ale rosną :D :D :D

zaba_gonia
22-06-2005, 15:17
Już jestem zmęczona :( .Wczoraj znowu murarze popełnili błędy, a dzisiaj miałam nieprzyjemną rozmowę z panem z hurtowni.. :evil:
Opiszę później, bo teraz lecę z synem do ortodonty

zaba_gonia
22-06-2005, 17:34
No to opisuję

WTOREK
Przyjeżdżam na działkę. Chłopaki murują....Chodzę sobie, oglądam i coś mi nie pasuje... :- Już wiem! W pokoju komputerowym NIE MA OKNA!!!!!!
Panowie zapomnieli, jeden patrzy na drugiego ze zdziwioną miną.....W końcu winowajca się przyznaje...NIE ZAUWAŻYŁEM- mówi. Na szczęście była położona tylko jedna warstwa bloczków, więc szybko je ściągnał. Ale dalej jest coś nie tak....AHA! Okno w łazience i w pomieszczeniu gospodarczym mają inny wymiar!.Ten sam pan patrzy do projektu i mówi, że takie miały być. Przecież mają wymiar 120/90-mówi z dumą. Tylko, że on zrobił 90/120. Taki SZCZEGÓŁ!! Dla niego to bez różnicy, w sumie wychodzi okno takie same, tylko że odwrócone. Ale dla mnie jakoś NIE!!!!!! Na koniec pokazałam panom projekt, który (notabene) cały czas jest otwarty, wyjaśniłam pojęcie skali (1cm w projekcie oznacza 1m ) i wyraziłam zdziwienie w obecności szefa, który w trakcie dojechał, że popełniane są przez jego pracowników szkolne błędy.
Cały czas mam wrażenie, że gdybym nie przyjechała na czas, nikt nie zauważyłby tych błędów i skończyłoby się to rozwalaniem ścian.........
Szef twierdzi, że od razu zobaczył, tylko nie chciał opiepszać murarzy przy mnie....ale jakoś nie jestem pewna....

ŚRODA

Jestem na budowie zaopatrzona w metrówkę. Ostentacyjnie mierzę wszystkie otwory, dajac im odczuć, że już im nie ufam. Na szczęście wszystko pasuje. :D Jeszcze tylko sprawdzę garaż, na oko cosik inaczej niż w projekcie. Mierzę, murarz się uśmiecha (z wszystkich wygląda na najbardziej kumatego). Pomylił się pan o 90cm- mówię tryumfująco. Odp.- niemożliwe..... A jednak. Potem gęsto się tłumaczył, że się czymś tam zasugerował, ale mi się już nie chciało tego słuchać. Ręce mi opadły!!!!
Jedynie korzyść z tego jest taka, że te okna w garażu, po tej zmianie, wyglądają lepiej, więc zdecydowałam, że może tak zostać.
Nie wiem tylko, co powie na to mój mąż. Wyjechał daleko na tydzień i zostawił mnie z tym wszystkim samiutką :cry: :cry: :cry:

Potem dzwonię do hurtowni, żeby przypomnieć im o jutrzejszej dostawie. Wczoraj przyjęli zamówienie i wszystko grało, a dzisiaj twierdzą, że na jutro nie uda im się przywieżć nadproży, bo to, bo tamto. Ostro mówię, że mnie to nie interesuje, mógł wczoraj mi to powiedzieć, a on, że nie ZAUWAŻYŁ...Proponuje inne, droższe, ale lepsze, waham się. On mi opowiada o technologii i innych technicznych dyrdymałach, a ja mu, że ja się nie znam na budowaniu, ale chętnie opowiem mu o metodyce stania na rękach z asekuracją....Mój szef mówi - porozmawiam z tym ŁOSIEM. po paru minutach utarczek słownych dostaję telefon, ŁOŚ mówi, że mój szef jest do kitu. Ja mu na to, że nie mam ochoty tego słuchać i ma mi przywieżć wszystko co zamówiłam, a jak to zrobi, to już nie mój problem. UFFFFFFF!!!!! : :evil:

Jestem wypompowana!!!!

zaba_gonia
24-06-2005, 19:29
WAKACJE!!!!!!!! Nareszcie! :lol: :lol: :lol:

Humor zdecydowanie mi się poprawił :D . Wczoraj wszystko zostało przywieziono na plac budowy. Nadproża tez udało się im dla mnie załatwić. Pan z hurtowni skarżył mi się, ze przeze mnie kierowca pracował aż do 20! Straszne!

Murarze pracują. Błędów nie zauważyłam.....W poniedziałek zaczną nadproża i kominy.

Martwi mnie jeszcze jedna rzecz.
Porotherm ma różne wymiary, tak że po wymurowaniu część wystaje nawet ponad cm. Zeby potem wyrównać ścianę, trzeba będzie dać bardzo dużo tynku. Poza tym, mam bardzo dużo popękanych bloczków, które nie nadają się do murowania. Podobno składa się reklamację u producenta. Wtedy przyjeżdża ktoś z Wienerbergera i uwzględnia, bądź nie reklamację. Czy wtedy można domagać się większego upustu?(jaki procent). A może zwrotu gotówki... Czy ktoś z Was zna problem z autopsji?????

Generalnie mam się dobrze. Przechodziłam ZNP :oops: (kobitki powinny wiedzieć, o co chodzi)

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, a zwłaszcza Aggi (dziś smutną :( ), Olę (od fikołków), Damiana (od polskiego i historii), Andrzejkę , Nurniego, Maksia (naszego moderatora).....A także moja siostrę Oleńkę ze Słupska, rodziców, siostrę bliżniaczkę.......Obiecuję, to już ostatnie piwo...... :D :D :D :D
Zapomniałam o Funi! Wybacz, Ciebie też pozdrawiam i życzę zdrowia :D :D
Oraz Zelijkę, alfredę i rafałka, który ma piękny dom i kocha zwierzęta, jak ja! :wink:
A także inż.Mamonia i Agę J.G., która dawno do mnie nie zaglądała.... :( .

zaba_gonia
25-06-2005, 18:15
Dzisiaj to dopiero upał :oops: :oops: :oops:
Dobrze, że w soboty moja ukochana Mamusia robi pierogi, więc problem obiadu odpadł! :lol:
Zaangażowanie forumowiczów w konkursie na znaczenie skrótu ZNP, przeszło moje najśmielsze oczekiwanie! Zawsze wiedziałam, że autorzy dzienników budowy są bardzo pomysłowi, ale odpowiedzi naprawdę mnie zaskoczyły!! Jesteście SUPER :D :D . Dzięki Wam, mój pierwszy dzień wakacji, mimo samotności, był bardzo udany i wesoły :P :P :P

Plan na dzisiaj:
1. Mierzenie otworów okiennych i drzwiowych razem z mężem(nareszcie wrócił!) po raz kolejny, tak na wszelki wypadek.... :wink:
2. Uroczyste przybicie tablicy budowy(lepiej późno, niż wcale) 8)
3. Uporządkowanie placu budowy z worków, folii, butelek(oczywiście po wodzie min :wink: ) :x
4. Spacer po domku :D
5. Robienie zdjęć :D
6. Cieszenie się :lol: :lol: :lol:

Wieczorem pojawią się nowe fotki. :D

zaba_gonia
27-06-2005, 21:28
Wszystkie punkty sobotniego planu zostały zrealizowane, oprócz 2, a mianowicie nie umieściliśmy na ścianie tablicy informacyjnej. :( .Za dużo było do wypełniania.....a w dodatku była taka ulewa!

Dzisiaj na budowie było tylko 2 panów, trzeci wyjechał na urlop, a czwarty (ten od mieszania zaprawy) poszedł po wyniki matury...W związku z tym, prace będą przebiegały w jeszcze wolniejszym tempie.. :-? :-? :-?
Dach będą robić w zimie, jak tak dalej pójdzie..... :evil:

A oto obiecane zdjęcia: :D

Stoję na oknie kuchennym, po prawej stronie jest wejscie do domu...poniżej leżą nadproza.

http://foto.onet.pl/upload/9/58/_497723_n.jpg


Mam pewne problemy z utworzeniem nowego albumu, następne fotki za parę chwil... :roll:
Sorki, zdjęć dzisiaj więcej nie będzie.... :(

zaba_gonia
28-06-2005, 20:29
Dzisiaj przyjechały kominy, ale coś tam nie pasuje i muszą wymienić. Na szczęście mąż zadzwonił do hurtowni i wszystko wyjasnił. A jaki był miły... :o cyt: - Dzień dobry pani Agnieszko! Miło panią znowu usłyszeć! :D jest pewien problem z kominami....,niestety przywieziono niewłasciwe. Czy dałoby się coś z tym zrobić? Proszę spróbować...będą jutro albo pojutrze....no to świetnie :lol: ,czekamy....
Jak slyszałam, jak z nią uprzejmie rozmawia, to aż zbaraniałam.... :o Aż zrobiło mi się wstyd...... :-?
Moja rozmowa byłaby następująca:- Wczoraj przywieziono kominy, ale nie pasują, zresztą to nie pierwsza pomyłka !!! Nie interesuje mnie, że magazynier się pomylił....Proszę wymienić kominy i to jeszcze dzisiaj.....Tak się nie traktuje stałych klientów!!!!! :evil:
. Może jednak niech mój mąż załatwia sprawy z hurtownią, bo ja jestem zbyt nerwowa.....

A dzisiaj było już 3 murarzy. Ten najmłodszy smutny i podłamany. Wiecie, wczoraj były wyniki matury....niestety, oblał. Zgadnijcie, co? Tak, dobrze myślicie....matematykę . Bardzo mi go szkoda :roll: No cóż, tak bywa....poprawi w styczniu...
Zabrali się dzielnie za nadproża, zrobili 5.

W dalszym ciągu mam problem z utworzeniem drugiego albumu, bo mam kilka nowych zdjęć, a mój album jest już pełny...Próbowałam już tyle razy i nic, kicha... :(

zaba_gonia
30-06-2005, 20:00
W całym domu są już NADPROŻA juuhuu !!!! :D
Bardzo się cieszymy. :lol: Powoli zaczynają tworzyć się poszczególne pomieszczenia....Nasz pokój dzienny połączomy będzie z kuchnią i jadalnią . Mam wrażenie,że okien jest trochę za dużo...Ale chyba lepiej za dużo, niż za mało????
Szkoda, że nie mogę Wam tego pokazać :( . Jak już pisałam, mam zawalony album i mam problem z utworzeniem nowego. Zaraz poproszę męża, żeby coś pokombinował, a ja w tym czasie nałożę odżywkę na włosy..... :wink:
A największy jest garaż! Prawie 30m! Można by tam organizować potańcówki... :D

zaba_gonia
02-07-2005, 13:05
Wczoraj było super! :D :D :D Wspólnie z koleżankami z pracy oblewałyśmy koniec roku szkolnego! Bo tak naprawdę dopiero wczoraj dyrekcja zorganizowała plenarną radę pedagogiczną. No i jeszcze trwa rekrutacja do klas pierwszych.... :-?

A dzisiaj odbędzie się kolejna sesja zdjęciowa na budowie. :D .Może w końcu przybijemy tablicę inf., trochę posprzątamy i tradycynie posiedzimy na tarasie.. :D
W końcu też musimy zdecydować, jakę chcemy dachówkę. Mąż optuje za ceramiczną, a dla mnie może być też cementowa. Ważny dla mnie jest kolor! Chcemy brązową, ale nie każdy odcień brązu mi odpowiada. To musi być mieszanka brązu, szarości i zieleni...Sama nie wiem, jak nazwać ten kolor. :-? Panowie czytający na pewno nie wiedzą, o co tej kobiecie chodzi? Bo Wy, panowie, macie problemy z odróżnianiem odcieni. Dla Was kolor turkusowy czy morelowy to czysta abstrakcja....No cóż, taka przypadłość męska.... :lol:
Ale kobietki na pewno rozumieją mój problem :D

Wieczorem znów popracuję nad albumem....

zaba_gonia
02-07-2005, 20:21
W końcu sie udało!! :lol:
Te zdjęcia są sprzed tygodnia....Nie ma jeszcze nadproży, ale ściany są już wysoko.

http://foto.onet.pl/upload/47/19/_500294_n.jpg

Właśnie padał deszcz, a ja wychodzę z "salonu" na nieistniejący taras...

http://foto.onet.pl/upload/19/5/_500295_n.jpg

A to widok na cały dom od strony południowo-zachodniej, z lewej strony wyjście z naszej sypialni..

http://foto.onet.pl/upload/15/27/_500296_n.jpg

Jutro następna porcja zdjęć murów z nadprożami :D

zaba_gonia
03-07-2005, 23:09
A oto następne zdjęcia....Domek już ma nadproża...

Dom od strony wejścia, z lewej okno kuchenne, z prawej garaż...

http://foto.onet.pl/upload/18/35/_500688_n.jpg

Na pierwszym planie okno w kuchni z Żabą...

http://foto.onet.pl/upload/34/25/_500689_n.jpg

Wyjście na ogród (czytaj: pole walki)

http://foto.onet.pl/upload/48/68/_500690_n.jpg

zaba_gonia
04-07-2005, 22:31
Dzisiaj na budowie spokojnie....Tempo prac, jak zwykle, powolne. Zawsze jak przyjeżdżam, panowie odpoczywają......jedzą, dowcipkują i słuchają radia.......Ja szefowi płacę za wykonany etap, a on murarzom . Zastanawiam się, dlaczego nie goni ich do pracy, bo chyba płaci im dniówki....W sumie, nie mój problem...
W salonie stoi już komin, a drugiemu w pomieszczeniu gospodarczym brakuje pustaków wentylacyjnych, więc czeka na wymurowanie.
Na jutro muszę mieć stal na podciągi, więc zadzwoniłam do pana, od którego kupowałam stal na zbrojenie fundamentów. Przedstawiłam się, ale nie bardzo mnie pamietał, ale, gdy powiedziałam, gdzie jest budowa, wtedy on radośnie krzyknął: Aha! Już wiem, to PANI NA ROWERZE!!!! :D
Widać, rower to mój znak rozpoznawczy....
Przed chwilą odwiedziła mnie koleżanka, która kupiła działkę budowlaną i dzisiaj podpisała akt notarialny! Więc musiałyśmy to oblać gingersem.....
Za dużo ostatnio piję... :-? Ale w końcu są WAKACJE!!
Zaczynam tęsknić za swoimi dzieciaczkami.... :cry: , Mimo, że nikt mnie nie denerwuje ciągłymi kłótnami i mam mniej obowiązków, to bardzo mi ich brakuje....

zaba_gonia
05-07-2005, 18:36
Nareszcie chłodniej!!! :lol:
Dzisiaj przyjechała stal na podciągi. Udało mi się kupić bez faktury, cena chyba dobra: 2.33 za mb (fi 16). Przy okazji pan G. od stali zwierzył mi się ze swoich kłopotów małżeńskich..... :-?
Robota, jak zwykle, nie pali się murarzom w rękach...Podchodzą do niej bezstresowo. Dzisiaj, na przykład, zbierali wiśnie z mojej działki na kompot.....
Drugi komin prawie już skończony, szalunki wykonane, a jutro lub pojutrze( albo za tydzień.... :D ) wyleją beton na podciągi.
Zaraz jadę z mężem porobić zdjęcia i tradycyjnie się pocieszyć :D :D :D

Zdjęć nie zrobiliśmy, bo zaczęło padać, a temperatura spadła do....11 stopni! Mąż powiedział, że podobają mu się kominy i szalunki... :D
Trochę jeszcze pochodziliśmy po domku, pocieszyliśmy się i w strugach deszczu przyjechaliśmy do pustego mieszkania (bez dzieci.... :( )

zaba_gonia
06-07-2005, 17:14
Ale dzisiaj zimno!! Cały dzień pada deszcz....Myślałam, że nikogo nie będzie na budowie. Mimo brzydkiej pogody, wsiadłam na rower i pojechałam na budowę. A tam robota pali się murarzom w rękach.... :o Trochę się zdziwiłam, ale gdy zobaczyłam szefa, wszystko zrozumiałam... :wink:
Dzisiaj kończą robić szalunki. Okazało się, że będzie ich więcej, niż myślałam, bo nasz pokój dzienny będzie częściowo przykryty stropem, a nad drugą będzie pustka.
Jutro zaleją wszystko betonem. A my musimy szykować kasę za wykonanie drugiego etapu :(

zaba_gonia
07-07-2005, 22:16
Mieli dzisiaj zalewać betonem podciągi..... :D
Jak myślicie? Zalali? :lol:
Oczywiście, że ..........NIE! :(
Zabrakło desek na szalunki i gwoździ. Zalewanie ma być jutro z rana (czyt. wieczorem) :lol:
Nawet już mnie zaczęło to bawić :lol: :evil: :oops:

zaba_gonia
08-07-2005, 14:13
A dzisiaj ok. 12 przyjechał beton! :o
Murarze wzięli się do zalewania szalunków.....Humory dopisywały, bo piątek no i koniec murowania parteru....

Przy okazji dowiedziałam się jakie niespodzianki szykują murarze, gdy im inwestor podpadnie.... 8)
1.Zalewają betonem surowe jajka (wcześniej robią małe dziurki w skorupce). Po pewnym czasie, gdy zgniją, potwornie cuchnie całe mieszkanie.... :x
2.Wkładają do rury kanalizacyjnej (w fundamencie) dużą butelkę plastykową, wcześniej przeciętą na pół (wkładają tą część gdzie jest zwężenie). Woda przepłynie, ale produkty defekacji skutecznie zatykają rurę.... :x
3.Wkładają do komina kapelusz przecięty na górze. Kominiarz po czyszczeniu stwierdza, że wszystko jest w porządku, ale dym, niestety, nie może się wydostać..... :-?

Bardzo się zdziwili, że nie słyszałam o takich sposobach i wiecie co powiedzieli:-Niech pani napisze o tym, w tym swoim dzienniku!!!!

Pośmialiśmy się razem :lol: , ale zaraz potem poszłam do blaszaka, zerknąć, czy nie ma tam jakiegoś kapelusza, bądź ( o zgrozo!!) jajek....

zaba_gonia
09-07-2005, 12:47
Tym razem pogoda dopisała! :D
Wieczorem zaczął padać deszcz i w związku z tym, nie musieliśmy polewać podciągów. Rano również padało, tak więc pospałam do 10. :D
Teraz powoli się przejaśnia, więc planujemy za jakąś godzinkę pojechać na budowę. A tam:
1. przybić tablicę budowy ( Aż wstyd się przyznać, ale do tej pory tego nie zrobiłam :oops: )
2. posprzątać, bo tym razem ekipa zostawiła syf :x
3. porobić zdjęcia, bo forumowicze się dopominają... :D
4. dokładnie pooglądać, czy wszystko wykonano prawidłowo
5. i już tradycyjnie, pocieszyć się (tym razem, nie tylko rosnącym domkiem, ale i ustawą o zwrocie Vat) :D

Powód do radości jest jeszcze jeden. Wieczorem moi chłopcy wracają z obozu!!!!!! :D :D :D

zaba_gonia
10-07-2005, 21:36
Zapraszam do oglądania zdjeć ( obiecywałam i są!!! :D )

Ognisko z sąsiadami, których serdecznie pozdrawiamy :D :D

http://foto.onet.pl/upload/48/50/_503461_n.jpg

Tu, gdzie siedzę, będzie kiedyś kominek.....

http://foto.onet.pl/upload/26/16/_503464_n.jpg

A tu.....będzie łóżko w sypialni.....

http://foto.onet.pl/upload/36/71/_503463_n.jpg

Właśnie wchodzę do domku, po prawej zabetonowane podciągi, których nie musimy podlewać, bo pada od 2 dni :lol:

[http://foto.onet.pl/upload/28/77/_503466_n.jpg

A to szczęśliwi inwestorzy.

http://foto.onet.pl/upload/40/13/_503467_n.jpg

No i na koniec, tablica informacyjna

http://foto.onet.pl/upload/38/36/_503474_n.jpg

zaba_gonia
13-07-2005, 15:50
Na budowie nic się nie dzieje, a i tak jeżdżę tam codziennie.....
Maż pyta, po co, a mnie tam cos ciągnie...Ogladam, mierzę, ustawiam meble, martwię się, jak będzie.
Zrobiłam już zestawienie materiałów za parter (mury, kominy, podciagi) i jestem w szoku!!!!

zaba_gonia
20-07-2005, 18:55
Cały tydzień nie pisałm!
No bo nie było o czym....
Jak pisałam wcześniej w komentarzach, na mojej budowie przerwa. Dzisiaj mieli zacząć robić strop, niestety musimy czekać jeszcze caaaały tydzień :evil:
A dzisiaj przyjechał transport: 2 palety pth 8 i kominy wentylacyjne. Kierowca zadzwonił, że nikogo nie ma na budowie, a on sam nie będzie tego wszystkiego wyładowywał, bo mu za to nikt nie płaci. (przyjechał małym samochodem bez hds)
Moja ekipa, niestety nie mogła pomóc, więc poprosiłam swoich synów, aby pomogli mi w rozładunku. Zgodzili się bez namysłu( :o )
Gdy przyjechałam na budowę, oprócz moich chłopaków, byli jeszcze trzej ich koledzy z podwórka..... :o .Rozładunek dzięki temu przebiegł nadspodziewanie sprawnie. Kochane chłopaki pobrudzili sobie koszulki, poprzecinali palce, ale nie marudzili, tylko dzielnie pracowali....
Na koniec postawiłam wszystkim po puszce odrdzewiacza(pepsi) i serdeczne im podziękowałam ...I niech nikt nie mówi, że dzisiejsza młodzież jest okropna!!!
Tak sobie myslę, że gdyby przyuczyć murarki tych chłopców, to dzisiaj miałabym już zadaszony dom.... :wink:

zaba_gonia
22-07-2005, 19:38
No i mamy piątek!
Wypiłam kawę, posprzątałam, ugotowałam zupę :x ......Co tu robić??? Może umyję okna! Po co! Przecież wkrótce (za 2 lata :-? ) się wyprowadzamy! Niech nowy właściciel sobie pomyje.....zresztą zaczęło padać. Poprasuję koszule.....O! Wyszło słońce! Prasowanie nie ucieknie....Muszę jechac na budowę!! Tylko po co???? :-? Sprawdzę, czy nic nie zginęło.... :D
Do budy nikt się nie włamał :D Pochodziłam sobie po "pokojach"....Dzwonię do męża.."Zadzwoń do szefa i powiedz mu, ale tak po męsku, że mamy dosyć czekania...Ma byc w środę i już!!!! proszę, zadzwoń :cry: "
A ja pojechałam na szpiegi.. 8) ...zobaczę z ukrycia na jakim etapie jest druga budowa naszego szefa....Jadę przez wioski, żeby zajechać od tyłu 8) . Widzę ICH!!! O cholera! Tam dopiero zaczynają stawiać poddasze!!! Hds stawia pierwsze palety bloczków na strop.....Jestem wściekła :evil: . Już wiem, dlaczego mąż nie dzwoni. Pewnie nie ma dla mnie dobrych wieści....

W drodze powrotnej zahaczam betoniarnię, z której biorę beton i strzemiona. Jest własciciel. Negocjuję ceny (trochę kokietuję, wspominam coś o męskim honorze, śmieję się) Pan rozbawiony schodzi z 1.20 do 80 gr. za strzemiono! :D . umawiam się na następne "spotkanie", żeby pogadać o betonie.....Pan "żartuje", że będe musiała się odwdzięczyć :-? :x :x . Obiecuję, że pomoge mu posprzątać hurtownię, jak da odpowiedni rabat :roll: BBBBBrrrrrrr

Wracam do domu...Przyjeżdża mąż z pracy. Od progu pytam o rozmowę z szefem (i tak wiem, co mi powie... :( )
-Zaczynają w poniedziałek!!!- odpowiada mój najdroższy!!!! :o :o :o :D :D :D

Uwierzę, jak zobaczę ekipę w poniedziałek......

zaba_gonia
26-07-2005, 12:20
Nie mogłam doczekać się poniedziałku....
W końcu zaczną robić strop!!!!!
Nareszcie minął weekend....Raniutko mąż dzwoni do szefa.
-Będę o 8 na budowie!!!!
-Suuuper! pomyślałam :D
Kawa, śniadanie, rower i pędzę.......
Dojeżdżam i z daleka wypatruję....Cholera! Nikogo nie widzę! :roll:
Może pochowali się po kątach i chcą mi zrobić niespodziankę..... :wink:
Szukam ich. Nie znalazłam... :(
Dzwonię do męża. Rzeczywiście szef jest na budowie od 8 , ale NIE NA MOJEJ!!!! :evil:
Podobno strop nie dojechał.....


WTOREK

sniedanie, kawa, rower i pędzę na budowę. Co???? znowu się pochowali???? Dzwonię do hurtowni i do szefa. Dzisiaj przyjedzie strop, a od jutra zaczynają, chyba, że nie przyjedzie, to nie zaczną...( i w tym :evil: miejscu :evil: powinna być :evil: wiązanka :evil:
przekleństw.... :evil:

Czekam teraz na telefon w sprawie stropu. Zdam relecję wieczorem....

Smutna i wkurzona Żaba :(

zaba_gonia
26-07-2005, 15:17
Już wiem, że dzisiaj strop nie przyjedzie. Podobno zapsuł się samochód (taaaaa akuuuuuurat- jak mówią moi synowie). :evil:
Już nikomu nie wierzę. Dziwny zbieg okoliczności. Samochód sie psuje akurat wtedy, gdy mój szef musi zakończyć etap na innej budowie!
Nawet chciałam zrobić małe śledztwo w tej sprawie 8) , ale mój mąż wybił mi to z głowy......
Dostawa ma być jutro o 7 rano i podobno mają zacząć ....tylko nie wiem co......może fundamenty w Gaci ?????(to taka wioska koło Oławy)....

zaba_gonia
28-07-2005, 12:58
Sniadanie, kawa, WC (mam tak zawsze po kawie :oops: ), rower i jadę na budowę....Czuję, że jak znów nikogo nie będzie, to chyba ......zabiję szefa budowy. Dojeżdżam............SĄ! PRACUJĄ! :o :o
Aż złość mi minęła na szefa, choć starałam się rozmawiać dość dyplomatycznie, co przychodziło mi z pewnym trudem, bo z reguły jestem pogodna i uśmiechnięta. Szef był nieco zmieszany, grzecznie odpowiadał mi na pytania dotyczące dylatacji, deklowaniu, zbrojeniu wieńca i żebrowaniu rozdzielczym...( podszkoliłam się trochę... 8) , niech nie myśli, że trafił na laika).
Teraz spijam piankę z gingersa, pozamykałam wszystkie okna, wzięłam chłodny prysznic, a wieczorem sprawdzę, co zrobili.....Niech teraz zasuwaja w taki upał! Mogli zacząć tydzień wcześniej....

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM FORUMOWICZOM!! :D
Wy to potraficie człowiekowi pomóc w przezwyciężaniu dołków budowlanych! :wink:

zaba_gonia
29-07-2005, 18:00
Dzisiaj mimo potwornego upału, pojechałam na budowę, sprawdzić, co zrobili....Było ich 3 bez szefa. Gdy przyniosłam im 3kg gwoździ, zagadali coś o mocniejszym trunku, co tradycyjnie zlekceważyłam....

W kuchni jest już ułożony strop, przez co zrobiła sie b. mała... :-? , ale mozna gdzieś ukryć się przed słońcem :oops: .

Ale jest coś, co mi się nie podoba. KOMINY
Jeden, ten od kominka, jest przymurowany do ściany. Gdzieś czytałam, że Schiedel powinien mieć odstęp od ściany. Szef twierdzi, że tylko przy stropie, ale mnie to nie przekonuje....
Drugi komin ma dylatację (między kominem, a scianą jest styropian), ale za to stoi krzywo! Sprawdziłam poziomicą, choć gołym okiem widać, że jest duży odchył od pionu. Zresztą porobię zdjęcia. Przy okazji wyciągnęłam od budowlańców, że mój szef też to widział i teraz kombinuje, jak to wyprostować. Oj, nie podoba mi się to!!!!
Dzisiaj wieczorem jedziemy na budowę, potem poczytamy o Schiedlu, a następnie zaprosimy szefa na rozmowę. Poważną rozmowę!!!! :evil:

Najbardziej wkurza mnie to, że to najdrozsza ekipa, spośród wszystkich, a w dodatku z polecenia. Dużo im płacimy i dlatego wymagamy profesjonalizmu. Szef zapewniał nas, że nie będzie żadnych błędów.
A tymczasem, co rusz jakaś wpadka!

zaba_gonia
31-07-2005, 12:47
Wczoraj spotkalismy się z naszym kierownikiem na budowie. Oprócz komina, nie podobało mu się ułożenie belek stropowych, gdyż inaczej jest w projekcie. Dodatkowo poradził, aby w stropie zostawić miejsce na kanalizacje i wentylację, żeby później nie trzeba było przebijać się przez strop.
Jutro przyjedzie jeszcze raz na budowę porozmawiać z szefem....
A my chcemy ściągnąć przedstawiciela Schiedla, żeby sprawdził kominy. Jeżeli okaże się, że trzeba rozbierać i stawiać na nowo, nasz szef będzie musiał pokryć wszystkie koszty.

A teraz świeżutkie fotki!!! :D

Strop nad kuchnią

http://foto.onet.pl/upload/48/75/_511451_n.jpg

Pustka nad salonem

http://foto.onet.pl/upload/43/54/_511453_n.jpg

Widok z góry, po prawej kuchnia

http://foto.onet.pl/upload/32/18/_511452_n.jpg

Belki stropowe nad garażem( do poprawki....)

http://foto.onet.pl/upload/8/68/_511448_n.jpg

Krzywy komin (różnica odstępu od ściany ok 7cm!!!!)

http://foto.onet.pl/upload/27/28/_511449_n.jpg

Mała imprezka( obok moja siostra bliźniaczka- uderzające podobieństwo! :o )

http://foto.onet.pl/upload/16/52/_511454_n.jpg

No a potem pomylił się Żabie stempel z rurą..... :oops:

http://foto.onet.pl/upload/21/16/_511450_n.jpg

zaba_gonia
01-08-2005, 13:36
Już o 9 rano byłam na budowie!
Przyjechał kierownik budowy porozmawiać z szefem na temat błędów. On był taki miły i spokojny....Liczyłam na jakiś opiernicz! A tu nic. Grzeczności, prośby, propozycje....
Nie mogłam się powstrzymać - No i co? Wszystko miało być super, a komin pan spartaczył! Miało być sprzątanie budowy w piątki, a zostawiacie syf! W sierpniu miał być dach, a tu dopiero strop!
A te jego tłumaczenia złoszczą mnie do bólu. W ogóle nie czuje się winny! Na wszystko znajduje wytłumaczenie, tylko jego argumenty do mnie nie przemawiają. Kręci, kombinuje, zrzuca winę na pogodę, hurtownie, materiał itd. Oczekiwałam, że przeprosi i przynajmniej zapewni, że postara się, żeby wszystko przebiegało bez problemów...
Powiedział, że komin rozbierze i postawi od początku...Czy da się tak po prostu rozebrać? On nie widzi żadnego problemu. Ale przecież trzeba będzie dokładnie oczyścić wszystkie elementy pokryte wcześniej specjalnymi kitami i czymś tam jeszcze? Sama nie wiem, co na ten temat myśleć. Powiedziałam mu, że chcę być przy tym, jak będą rozbierać ten komin. Będę im patrzyła na ręce.......
Aha, mój szef, na koniec stwierdził, że u siebie zostawiłby taki krzywy komin, ale JAK CHCEMY, to on rozbierze. A MY NIE CHCEMY KRZYWEGO KOMINA! Ot, dziwaki..
Mój szef mnie nie lubi...czuję to. Ma mnie dość. :evil:
I BARDZO DOBRZE!!!!! Może mnie nawet nienawidzić, ale dom ma mi zbudować bezbłędnie, bo za to mu płacę!!!!!!!

zaba_gonia
03-08-2005, 10:48
Kolejne złe wieści z budowy:

1. Komin trzeba rozebrac i stawiać od nowa- tak zdecydował pan Schiedel
2. Zaprojektowane przez Archipelag belki stalowe na strop beda kosztować ponad 5 tys :o
3. Architekt na nasza prosbę projektuje zamiast belek stalowych coś innego(czyt. tańszego), ale za bardzo nie ma czasu....
4. Szef budowy chce dopłatę za robociznę (1200 zł) za to tańsze rozwiązanie... :evil:
5. Wczoraj ekipa nie dojechała- awaria samochodu
6. Stal od dzisiaj podrożała i jeszcze będzie droższa :(
7. Moje samopoczucie z w/w powodów jest do bani, a jedzenie rośnie mi w buzi :x
8. Pod moimi oknami trwaja prace koparkowe od 6-22 :-?, przez co nie słyszę własnych myśli

Plusy:
1. budowlanych- brak
2. Wszyscy w rodzinie zdrowi :D
3. Przyjechała siostra z synem ze Słupska :lol:
4. Wczoraj zaniesliśmy chorego bezdomnego kotka do weterynarza i nakarmiliśmy
5. Jest ciepło
6. Chłopcy się nie kłócą
7. Są wakacje
8. Mam nową ramę rowerową Kellys'a z amorami RST od syna! :D

zaba_gonia
06-08-2005, 13:03
DOBRE WIEŚCI Z BUDOWY!!!!!!! :D

1. Rozebrano krzywy komin i postawiono na nowo. Jest PROSTY! :D
2. Architekt przeprojektował heby stalowe na podciągi żelbetonowe, dzięki czemu koszt będzie o połowę niższy (licząc też dodatkową opłatę za robociznę) :D
3. Ekipa pracuje w składzie 4 osób codziennie, ułożyli już wszystkie pustaki stropowe, a teraz robią zbrojenie wieńców :D
4. Szef jest bardzo miły, przywozi swoim autem brakujące materiały, żebyśmy nie musieli płacic hurtowni za transport, wykorzystuje stare deski na szalunki, wyciągając z nich gwożdzie, wszystko załatwia sprawnie i informuje na bieżąco
5. Ekipa wczoraj posprzątała po sobie i nawet POZAMIATAŁA!! :o
6. Roboty koparkowe pod moim oknem zakończyły się....
7. Jak dobrze pójdzie w następnym tygodniu zaleją strop :D

Chciałabym, zeby wszystkie moje posty tak wyglądały........

zaba_gonia
08-08-2005, 21:49
Dwa następne dni na budowie minęły bez niespodzianek. Zamówiona stal i strzemiona dojechały, fachowcy robią podciągi (aż 6), deszcz nie pada, wszystko idzie jak po maśle.... :D
Na budowe przyjeżdżam 3-4 razy dziennie, pytam czy niczego nie brakuje, wejdę na strop, pooglądam zbrojenie.... Wyjątkowo dobrze się tam czuję! Gdyby jeszcze prace przebiegały trochę szybciej...
W sumie dobrze, że idzie do przodu. Do końca tygodnia mają wszystko przygotować pod zalanie stropu, a we wtorek zalewać!!!!

Dzisiaj przyjechał do nas pan od sprzedaży dachówek. Zaproponował nam bardzo nietypową dachówkę, która nam się podoba. Jest prawie płaska i jak napisano w folderze, daje efekt geometrycznego pokrycia dachu. Czy coś Wam mówi TROST-dachówka przesuwna RG 22. Podobno dopiero wchodzi na polski rynek.Tu można ją zobaczyć:

http://www.trost-dachkeramik.de/front_content.php?idcatart=61&lang=1&client=1

Wkrótce będą nowe zdjęcia! :D

zaba_gonia
11-08-2005, 22:29
Zapraszam do oglądania świeżutkich fotek....


Las stempli

http://foto.onet.pl/upload/49/2/_516577_n.jpg

spacer po pustakach

http://foto.onet.pl/upload/36/26/_516585_n.jpg

Ten komin juz na pewno jest prosty, to stempel stoi krzywo!

http://foto.onet.pl/upload/10/22/_516575_n.jpg

W tym miejscu będą schody

http://foto.onet.pl/upload/49/42/_516586_n.jpg

A tutaj planujemy zsyp na brudną bieliznę

http://foto.onet.pl/upload/43/15/_516583_n.jpg

Mój pierwszy trening przed zimowymi ślizgami na desce (snowboardowej oczywiście :D )

http://foto.onet.pl/upload/38/30/_516579_n.jpg

zaba_gonia
12-08-2005, 18:07
Układanie stropu zakończono!
We wtorek zalewanie. Musimy zamówić pompę z Wrocławia (jakąś większą-32 :-? ). Okazało się, że godzina pracy kosztuje 340 zł, a dojazd 250zł!!!!! :o . I podobno nie ma tańszej we Wrocławiu!!!!!Zdzierstwo!!!
Chyba nie muszę Wam pisać, jak się "ucieszyłam" :evil:
Trudno, trzeba będzie wyrzucić prawie tysiączka na GŁUPIĄ POMPĘ!!!!!( na pewno godzina nie wystarczy :( )

A wczoraj odbyłam krótką rozmowę z SĄSIADEM.
Jeżeli nie wiecie co to za jeden, odsyłam do pierwszych postów mojego dziennika...
W lipcu obiecał przestawić płot. Mamy połowę sierpnia, więc pomyslałam, że mu przypomnę.... :evil:
Widzę, że kosi trawę. Stanęłam w oknie i czekam aż mnie zobaczy. Zerknął w moją stronę i udaje, że mnie nie widzi.... Zaczyna kosić tyłem do mnie....Gdy na chwile odchodzę, siada za choinkami i podgląda 8) .
Za chwilę znowu kosi, cały czas tyłem, mimo że wcale mu nie jest wygodnie....A ja cały czas stoję i uparcie patrzę. On cały czas gra wariata.
Podchodzę do płotu, a że trawa wysoka, staję na porotherm . Sąsiad zerka i myśli, że tego nie widzę. Śmiać mi się chcę i postanawiam stać aż do skutku. W końcu mnie zobaczył!!!!! A jak się zdziwił???? :o
Podszedł do mnie i pokrętnie się tłumaczył...
Obiecał przestawić we wrześniu , jeżeli tego nie zrobi, przygotuję stosowne pismo i zarządam podpisania zobowiazania. Następny krok, to sprawa sądowa....
Nie lubię sąsiada! :evil:

zaba_gonia
16-08-2005, 14:54
Zupełnie nie radzę sobie ze stresem....Mój mąż mówi, że to dlatego, że moje całe życie przebiega bez większych stresów i nie jestem zahartowana. Co na to poradzę, że jak coś idzie nie tak, to nie potrafię reagować spokojnie, choć bardzo bym chciała. Do teraz czuję się niespecjalnie, uszy mam gorace, a głowa chce "pęc".

Ale ad rem...STROP MAMY ZALANY!!!!!! :lol:

Punkt 8.00 na budowę miała przyjechać duuuuża pompa i grucha z betonem
8.15 jest pompa z Wrocławia z 32 metrowym ramieniem,

http://foto.onet.pl/upload/35/85/_518413_n.jpg

ale gruchy nie ma. Dzwonię do betoniarni. Już jedzie- słyszę. A tymczasem pan od pompy włączył "stoper" Na marginesie chcę przypomnieć, że godzina pracy pompy kosztuje 320 zł( po upuście!!!!). Po kwadransie jest beton i po podłączeniu się do pompy,

http://foto.onet.pl/upload/35/67/_518416_n.jpg
Musiałam zobaczyć z bliska. jak to się łączy :roll:
http://foto.onet.pl/upload/5/81/_518414_n.jpg
Mąż też.... :wink:
http://foto.onet.pl/upload/1/95/_518418_n.jpg

zaczyna się zalewanie...

http://foto.onet.pl/upload/41/57/_518415_n.jpg

W tym czasie druga gruszka miała już czekać na ulicy, żeby od razu wylać następne kubiki betonu. Kierowca twierdzi, ze złapała gumę... :roll:
Czekamy......

Po 45 min mąż postanawia, że jedziemy do betoniarni. Na miejscu, na pytanie : co z tym betonem(!!! :evil: ), szef tłumaczy, że była przerwa w dostawie prądu.....Gdy mu mówię, że wersja kierowcy nieco się różniła, odpowiada, żebym się tak nie denerwowała, bo go STRESUJĘ! Już ostro poddenerwowana pytam się, kto zapłaci, za pracę pompy, która de facto nie pracuje, tylko czeka na cholerny beton! Wtedy on, już tez wkurzony mówi: -Ja pani mogę dać ten beton nawet za darmo, bo mi się pani podoba! :o
- Nic od pana nie chcę za darmo!- odwróciłam się i poszłam do męża, który tez na mnie nakrzyczał, że niepotrzebnie sie kłóciłam. -Wrzucą nam teraz jakieś ścierwo do gruchy zamiast betonu!

Po prawie godzinie, na szczęście jedzie beton,a trzecia grucha po następnym kwadransie. W sumie 23 m3. Uf! Nareszcie beton wylany, teraz wyrównanie, kosmetyka i strop będzie gotowy!
http://foto.onet.pl/upload/9/59/_518419_n.jpg

Pompiarz skasował 1130 zł za usługę :o . napisał: praca-1godz 15 min, postój spowodowany brakiem betonu-1godz 30 min.

Chcę wysłać męża, żeby zapłacił za beton, bo mnie takie rozmowy kosztują za dużo zdrowia. Oczywiście, potącimy mu za postój pompy( 480 zł). Mąż zaproponował, żeby może w ogóle nie płacić, a jak zadzwoni to, przypomnieć betoniarzowi, że przecież dał mi beton za darmo..... :roll: :lol: :lol:

zaba_gonia
18-08-2005, 12:34
Dzisiaj po raz pierwszy polewaliśmy beton, wczoraj na szczęście zrobił to za nas deszczyk.
Już o 6.30 byłam na nogach! :o Strop od spodu jeszcze mokry, ale na powierzchni widać drobne pęknięcia tam, gdzie są podciągi. Mimo tych wszystkich nerwów, kłopotów i wydatków bardzo się cieszymy, że nareszcie jest strop! :D No i że się nie zawalił! :lol:

Betoniarz jak do tej pory nie zadzwonił, a mi nie specjalnie się spieszy, żeby mu tak szybko płacić ( zawsze robiłam to od razu, albo następnego dnia). Ale za to dzisiaj musimy się rozliczyć z wykonawcą. :(

Moi chłopcy wyjechali na następny obóz sportowy. W mieszkaniu cicho, czysto....i w końcu mozna odpocząć. Dostaliśmy od synów dwa sms-y. Pierwszy o treści: ok, a drugi: dobrze. :o Niewdzięczniki jedne! To człowiek urodzi, dba, karmi, kształci, zapewnia rozrywkę, a te urwisy nawet nie napiszą porządnego sms-a... :( . Na przykład takiego: mamusiu, bardzo za tobą tęsknimy, jest nam tu fajnie, ale brak nam ciebie. Nie możemy doczekać się powrotu. Kochamy i całujemy....Pa.

zaba_gonia
19-08-2005, 18:10
Wczoraj wieczorem zaprosiliśmy naszego szefa budowy do nas, żeby rozliczyć się za wykonanie stropu. Pomyśleliśmy, że będzie to idealny moment, aby negocjować cenę następnych etapów budowy.
Plan był genialny.
- On jest sam, nas dwoje
- Siedzimy naprzeciwko- dobre miejsce do negocjacji
- Pieniążki na stole ( jako zapłata za strop)
- Wyceny komputerowe innych wykonawców, dużo niższe niz naszego szefa
- Lista błędów popełnionych do tej pory
- Argumenty typu: za całościową usługę powinien dać upust, płacimy terminowo, czego nie można powiedzieć o jego pracy

Rozmowa trwała ponad godzinę. Był już zmęczony i liczyliśmy na to, że w końcu pójdzie nam na rękę. Byliśmy bardzo przekonujący ( według mnie). Ale on nie chciał zejść z ceną. Mąż w końcu zaproponował, że zapłacimy mu wcześniej umówioną sumę, ale on dodatkowo zrobi nam gratis np. ocieplenie fundamentów, albo podbitkę. Pomyslałam, że mój Miras wspaniale to rozegrał!
Byłam pewna, że szef na to pójdzie!
A on :- Niiiieeeeee da się!
Już nawet miał tiki nerwowe ( oczne) :o i pomyślałam, że zaraz pęknie...
Ale on dalej swoje....Nie da raaaaaaaady....
Chciałam wzbudzić współczucie i walnęłam coś w rodzaju:- Nie ułatwia nam pan przygody budowlanej...
Na co ja liczyłam!!! Że nagle powie:- Co mógłbym zrobić, żeby państwu ułatwić budowę? Może zapłacę za dachówkę, jeśli mogę.....Jaka państwu odpowiada: może karpióweczka?
W akcie desperacji powiedziałam nawet:- Ja pana nie wypuszczę, aż się pan nie zgodzi! :oops: , a jak wychodził :- Niech się pan z tym prześpi!

Ale się wygłupiłam....Żenada :oops:

Niczego nie załatwiliśmy... :(
Nie mamy wyboru. Musimy godzić się na jego warunki. Bo dachy to robi naprawdę dobrze i nie chcemy brać byle kogo.
A poza tym porządni fachowcy są już zajęci.

zaba_gonia
21-08-2005, 16:00
Od kilku dni polewamy strop dwa razy dziennie. Polewanie trwa 15 min, a cała "impreza" chyba z godzinę! A to wszystko dlatego, że nie mamy jeszcze pradu na naszej działce i pozyczamy ciągle od naszych DOBRYCH sąsiadów ( dzięki! :D ). Wygląda to tak:

1. pakujemy do samochodu: przedłużacz 40 m , drabinę, przedłużacz z końcówką do betoniarki, pompkę od ruskich z krótkim szlauchem, szlauch 20m z końcówką do polewania
2. rozwijamy przedłużacz i łączymy go z drugim przedłużaczem, który ma końcówkę taką do betoniarki, bo tylko taka wtyczka jest w szafce elektrycznej sąsiadów
3. rozwijamy szlauch 20m i łączymy go ze szlauchem od ruskiej pompki
4. wkładamy pompkę do studni, wcześniej zaczepiając linkę o wystający konar, żeby pompa nie dotykała dna
5. ustawiamy drabinę na porotherach, bo jest za krótka i opieramy o strop ( a i tak stoi za nisko, bo muszę mocno zadzierać nogę :oops: , żeby wdrapać się na górę. całe szczęscie, że sterczą tam druty, przynajmniej można się czegos złapać...)
6. osoba stojąca na dole, włącza prąd ( jezeli ktoś mi pomaga, bo jak nie to znów muszę schodzić i wchodzić)
7. i teraz dopiero zaczyna się polewanie stropu..... :D

Samo polewanie bardzo mi się podoba....
http://foto.onet.pl/upload/42/52/_520482_n.jpg

Już cały polany....
http://foto.onet.pl/upload/2/50/_520484_n.jpg

Po 15 min cała operacja zostaje powtórzona, tylko w odwrotnej kolejności...... :roll:

Czy widzicie ten szlauch? Na tych porothermach stoi drabina ( za krótka)

http://foto.onet.pl/upload/15/37/_520483_n.jpg

zaba_gonia
24-08-2005, 09:24
Czy to normalne, żeby zdrowej kobiecie śniły się dachówki?????

Po wczorajszej rozmowie z panem od dachówek nie mogłam zasnąć, tak intensywnie myslałam......Czy kupić śliczną płaską dachówkę Trost-a, czy siriusa z ruppa, na którą obecnie jest promocja????
Gdyby nie było tej promocji, to sprawa byłaby już jasna. Wzięlibyśmy Trosta, bo bardzo nam się podoba! Dla przypomnienia wklejam:

http://www.trost-dachkeramik.de/front_content.php?idcatart=61&lang=1&client=1

Ale przy obecnych cenach sirius z ruppa okazał się prawie 3 tyś tańszy!

http://www.ruppceramika.pl/index.php?link=podstawowe

Przewagą tej dachówki jest też to, że jest barwiona w masie. Ale te "gulki" średnio mi sie podobają....

Trost kusi mnie swoim wyglądem, ale prawda jest taka, że dopiero wchodzi na nasz rynek i trudno przewidzieć, jak się sprawdzi. Trochę ryzykowne.
Gdzieś po północy podjęłam decyzję i powiedziałam do śpiącego męża: - BIERZEMY SIRIUSA!

No tak, ale teraz następny problem. Od kogo?????
Mamy 3 oferty.Pierwsza od kolegi, druga od pana ze Strzelina, a trzecia od pana z Marcinkowic ( od tab- forumowej koleżanki). Wszyscy się znają i nienawidzą! :lol: :lol: :lol:
To chyba dobrze!
Ten pierwszy nawet powiedział, że gdyby spotkał drugiego to by dał mu w mordę :evil: . A ten drugi pracował z trzecim i podobno go zwolnił, bo był kiepski...Niezłe jaja!!!
Wczoraj tego drugiego trzymaliśmy chyba do 22.00 i wydawało nam się, że u niego kupimy. Już nawet dostał od nas projekt. Ale po jego wyjściu, jeszcze raz przeliczylismy ilości i wyszło nam, że jest droższy od pierwszego.
O! Przed chwilą zadzwonił ten trzeci. Da jeszcze lepszą cenę :o ( u tab też dał lepszą). Umówiliśmy się z nim na 19.00.
A tymczasem pan ze Strzelina myśli, że u niego kupujemy. Jak okaże się, że jego oferta jest gorsza, to chyba wyślę mu sms-a, bo już mi głupio. Był u nas 3 razy, gimnastykował się, kombinował. A ile zszedł z ceną za Trosta!!! Jak mu powiem, że dziękujemy, bo oferta pana, którego zwolnił jest lepsza, to chyba padnie! A może zmieni swoją ofertę! Aż w końcu kupimy dachówkę za 1zł brutto od sztuki po rabacie.... :lol: :lol: :lol:

Już teraz wiem jak się czuł długi ( kolega z forum), gdy pisał, że wymięka... Ja też. Już chciałabym zamknąć temat dachówek. Mam nadzieję, że stanie się to dzisiaj.

A wczoraj wysłałam męża, żeby zapłacił za beton. Musiał dopłacić ok.60 zł za strzemiona, bo betoniarz nie chciał sie zgodzić na moje ceny ( sama sobie wyceniłam :lol: ), ale gdy mąż potrącił za postój pompy, to betoniarz nawet nie protestował.. :o

Z polewaniem mamy spokój, bo od dwóch dni pogoda nam sprzyja :D

zaba_gonia
24-08-2005, 21:18
Właśnie wyszedł "trzeci"
Jak dowiedział się od kogo chcemy kupić dachówkę, zaproponował nam cenę o 1000zł niższą! Dał niższą cenę na dachówkę podstawową , dodatki ceramiczne i pozostałe akcesoria. Na 99% kupimy od niego, chyba że ten "drugi" zareaguje jeszcze lepszą ofertą, co jest mało prawdopodobne.

JUŻ NIE CHCĘ ZAJMOWAĆ SIE DACHÓWKĄ!

Mam nadzieję, że to już zamknięty temat.
Mąż zadzwonił do pana "drugiego", ale włączyła się poczta głosowa, więc został poinformowany, że rezygnujemy z jego usług. Trochę mi go szkoda...

Aha na 100% bierzemy siriusa z ruppa, a na 99% ciemny brąz angoba, bo antracyt jest prawie czarny.

Trzeba to jakoś uczcić!
- Mężu podaj mi gingersa! :lol: :lol: :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol:

zaba_gonia
26-08-2005, 15:23
Strop sobie wysycha, więc czas na podsumowanie kosztów.
Jak zwykle, robię to bez entuzjazmu.....

STROP ( 160m2)

pustaki i belki stropowe teriva - 6 184 zł
stal + strzemiona - 2 494 zł
beton B- 20 ( 23m3)+ praca pompy - 5 020zł
porotherm 8 P+W ( na wieńce) - 825 zł
inne (cement, styropian, gwożdzie,kotwy...) - 774 zł

RAZEM- koszt materiałów na strop -15 300 zł ( bez robocizny)


A wczoraj ktoś ( pozdrawiam pana W. :lol: ) :-? do mnie zadzwonił....... I tak zaczął:
- Dzień dobry pani. Dlaczego wypisuje pani w internecie takie bzdury o mnie i mojej firmie?????/ :o :o :o
- A kto mówi?- pytam
Przedstawił się.
- Rzeczywiście pisałam o pana firmie, ale nie żadne bzdury, tylko całą prawdę- odpowiadam
- Ale pani zniechęca potencjalnych klientów. Nie zgadzam się z pani opinią na mój temat
- Na forum, proszę pana, każdy ma prawo wyrażać swoją opinię, tym bardziej, że na końcu napisałam, że są to moje subiektywne odczucia. Proszę jeszcze raz dokładnie przeczytać mój post na pana temat i powiedzieć mi gdzie zmyśliłam..i czy pana obraziłam.
- Napisała pani, że trochę cwaniakowałem....
- Bo tak odebrałam pana zachowanie.....
- Jeżeli panią czymś uraziłem, to przepraszam- powiedział niespodziewanie
- Może też powinnam to zrobić, ale nie widzę powodów, żebym miała pana przepraszać.....

A potem rozmowa była już całkiem miła. Pan pytał mnie o kto mi robi dach i takie tam, a na koniec życzył miłego dnia.

Ciekawe, czy znowu zadzwoni... :wink:

zaba_gonia
31-08-2005, 11:08
Ludzie!!!!
Ale miałam DOŁA!
Takiego, że odechciało mi się budować!!!
Może kiedyś napiszę Wam, co było tego przyczyną.....Objawy takie jak zwykle: jedzenie rosnie w paszczy, niespokojny sen, częste wycieczki do WC :oops: .....Ale na dzieci nie krzyczałam......

Strop sobie wysycha, a my myślimy już o dachu, bo poddasze naszego domku to jakieś 40 m2, więc budowa nie powinna trwać długo ( chociaż z moją ekipą może być różnie). Zamawiamy drewno na więźbę w Chrząstawie, niedaleko Wrocławia, bo w opinii forumowiczów z Grupy Wrocławskiej, mają dobry towar. Podobno chcą 700zł za kubik ( chyba dużo).
Dachówkę kupujemy od pana "trzeciego". Ten "drugi" zachował się bardzo elegancko, gdy dowiedział się, że kupujemy dachówkę od jego konkurenta. Powiedział, że nas rozumie i nawet przywiózł projekt do Oławy. Może jeszcze coś od niego kupimy....
Dzisiaj też zamówiłam stal od miłego pana z kłopotami małżeńskimi. Podobno cena będzie dobra.

A wczoraj byłam już w pracy na radzie pedagogicznej....W sumie jestem bardzo zadowolona, bo nie dostałam wychowawstwa!!! :D ( czytający nauczyciele wiedzą, dlaczego się cieszę....). Jutro uroczysta inauguracja roku szkolnego. Będę musiała się "przebrać" w spodnie na kant, wysokie obcasy i ściągnąć z głowy moją opaskę, no i zostawić rower w piwnicy. :( . Dziwne, ale zawsze gdy tak się ubiorę, to moi uczniowie mnie nie poznają....

zaba_gonia
31-08-2005, 13:31
Kiedyś obiecałam, że pokażę swoje dzieci...

Oto oni:

http://foto.onet.pl/upload/23/32/_525420_n.jpg

10 lat temu.....

I obecnie:

http://foto.onet.pl/upload/19/84/_525423_n.jpg

Po prawej Kuba- 14 lat, obok Kamil- 12

A na koniec ich rodzice:

http://foto.onet.pl/upload/7/86/_525424_n.jpg

Pozdrawiam moją Mamusię i siostrę Oleńkę i Tomka!
:D

zaba_gonia
06-09-2005, 15:06
Właśnie minął trzeci tydzień wysychania stropu. Zgodnie z tym, co mówił szef, dzisiaj miało się zacząć murowanie poddasza......
Ale zaczną dopiero w poniedziałek :(
Chyba że nie zaczną :evil: , a już tak chciałabym podzielić się z Wami postępami prac na mojej budowie....
W tym tygodniu musimy zamówić potrzebne materiały na poddasze i więźbę dachową.
I znów się podłamałam!
Wiecie, ile drewna potrzebujemy na nasz dach?????
18 m3 ( OSIEMNASCIE KUBIKÓW!!!!!) Niech to ..... :(
Nie spodziewałam się, że aż tyle!

Rozpoczęła się szkoła....Jeżdżę sobie rowerkiem do pracy i w sumie jest nieźle. Najgorzej jest z porannym wstawaniem....Dobrze, że mój kochany mąż codziennie rano przynosi świeże bułeczki..... :D

zaba_gonia
06-09-2005, 19:26
Od godziny siedzę nad projektem i próbuję sprawdzić, czy mój szef dobrze wyliczył ilość potrzebnego drewna na więźbę dachową....
I wiecie, co?
Nic mi nie pasuje..... :roll: ..
Robię to po raz pierwszy w życiu, to być może się nie znam, ale dlaczego wymiary murłat, krokwii na projekcie są o 1 metr krótsze niż podał mój fachowiec!Już kumam, dlaczego wyszło aż 18 kubików!!!
Czy zawsze zamawia się o tyle dłuższe elementy, niż w projekcie?
I co??????Później resztę się obcina???????I co z tymi resztkami zrobię? Sprzedam?????
A może dach będzie większy????
I tak jest duży! No i będę musiała kupić wtedy więcej dachówki????
Oj, robię się zła!!! :evil:
A poza tym," zapomniał ", że u nas nie ma podcienia i zamówił 2 słupy 4-metrowe, które teraz będą niepotrzebne....

Ktoś mi to wytłumaczy?
Bo może się czepiam....
.

zaba_gonia
07-09-2005, 20:02
Jutro coś w końcu zacznie się dziać!
Mój mąż wziął dwa dni urlopu, więc zajmie się paroma rzeczami....

Właśnie zadzwonił do naszego szefa i powiedział mu, że zauważyliśmy kilka pomyłek w wyliczeniu więźby. A on zamiast obiecać, że natychmiast poprawi, to zapodawał takie argumenty:
1. A w Marcinkowicach poszło prawie 32 kubiki! Gdzie indziej 28 ...
2 .18 kubików to wcale nie jest dużo..
3. A zapasy muszą być, bo coś tam ble ble ble...
4. Siedziałem z cieślą z 2 godziny i na pewno jest dobrze...
5. A te dwa słupy najwyżej zostaną
6. Zawsze zostaje kilka kubików drewna i tak jest na każdej budowie....(sic)
Mój mąż wciąż nalegał na spotkanie, a on bronił się z całych sił....Może w tym czasie planował pojeździć na "stalowym rumaku" :wink:
Siedziałam obok męża i aż gotowałam się ze złości :evil: Myślę, że gdybym to ja z nim rozmawiała, to usłyszałby takie odpowiedzi:

ad.1. Co mnie obchodzi więźba w Marcinkowicach!
ad.2. 18 kubików to bardzo dużo! To w przeliczeniu na zł ponad 12 tyś
ad.3. Zapasy niech będą, ale dlaczego niektóre krokwie są aż o metr za długie!
ad.4. Powinni posiedzieć jeszcze trochę, skoro w 2 godziny zrobili zestawienie z błędami! :(
ad.5. Jak chce, to niech sobie kupi 2 niepotrzebne słupy!
ad.6. Na innych budowach niech sobie zostaje kilka kubików drewna, ale ja nie lubię wyrzucać pieniędzy! Drewno na opał kupię jak będę miała kominek... i nie musi być impregnowane.

Jestem wściekła!! :evil: Ale nie odpuszczę tak łatwo.

Mój mąż wykazuje dużo więcej spokoju, ale dzisiaj powiedział, że może zakończyć się współpraca z tym szefem....
Mam nadzieję, że jutrzejsza rozmowa nie wyprowadzi mojego męża z równowagi......Bo wiem, że wówczas będzie niewesoło i trzeba będzie poszukać nowego cieślę i dekarza. "... a sprawiedliwość musi być po naszej stronie".

zaba_gonia
10-09-2005, 21:31
Już się uspokoiłam.......
Spotkanie z szefem odbyło się na budowie. Przyjechał punktualnie ( na stalowym rumaku :wink: ). Przedstawiliśmy mu wszystkie nasze wątpliwości odnośnie wyliczenia więźby na nasz dach. Na szczęście, jego argumenty były już bardziej rzeczowe, choć na początku myślał, że liczyliśmy długość krokwii bez uwzględnienia kąta nachylenia połaci dachowych i już chciał się z nas pośmiać. Szybko udowodniliśmy mu, że podstawowe prawa mat. nie są nam obce.
Po kolei analizowalismy długości wszystkich elementów. Przyznał nam rację odnośnie skreślenia kilku niepotrzebnych słupów, skrócenia 24 krokwii o 40 cm i skreslenia 4( miały byc na zapas). Niestety, okazało się, że musimy dołożyć jeszcze kilka innych elementów i "pogrubić" słupy i miecze na tarasie ( to nasz pomysł).
Pozostałe elementy muszą być tak długie, bo trzeba wziąć pod uwagę długość dachówki i odpady związane z łączeniem różnych elementów.Nie wiem, czy jasno się wyraziłam.....
Zostawimy więc tak jak jest ( po poprawkach), bo nie chcielibyśmy, żeby okazało się, że trzeba będzie skrócić dach, bo np. zabrakło paru cm. na ułożenie skrajnego rzędu dachówek.

Reasumując, nie zerwaliśmy współpracy z dotychczasowym wykonawcą, choć, mówiąc szczerze, aż mnie skręca, że aż tyle wydamy na DESKI!!! :(
Ale nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziała szefowi, że kilka kubików drewna, które podobno miało zostać, to moje dwie miesięczne pensje szkolne. A drewno do kominka to kupimy sobie wtedy, gdy będziemy mieli kominek (I nie musi być impregnowane!!!!!). Stwierdził, że na pewno tyle nie zostanie.

A dzisiaj pojechaliśmy do Chrząstawy zamówić drewno. Wcześniej polecał nam ten tartak nasz szef i pan "trzeci" od dachówek. Pan od więźby oprowadził nas, wyjaśnij wszystko, ale jakoś dziwnie nic mu nie mówiły nazwiska tych, którzy go polecali. Zostawiliśmy mu zestawienie więźby, którą ma wykonać do października. Drewno ma dość drogie, ale ładne i impregnowane jakimś fabosem(????).
Gdy wracaliśmy, zauważyliśmy, że w Chrząstawie jest jeszcze parę tartaków.
- A może wcale nie byliśmy we właściwym tartaku?????- mówię do męża.... :roll:

Dzwonimy do pana "trzeciego" i prosimy, zeby jeszcze raz podał nazwisko pana od więźby.
Okazało się, że wcale u niego nie byliśmy... :o :lol:

Widocznie ten właśnie tartak był nam pisany..... 8)

zaba_gonia
12-09-2005, 12:29
Po miesiącu przerwy (chyba u nikogo strop nie wysycha tak długo!), ekipa MIAŁA zaczać poddasze.......
Własnie, MIAŁA! :evil:
Ale ich nie ma ( pewnie są ale gdzie indziej).
Wczoraj dostaliśmy sms od szefa, że musi jeszcze zrobic podciągi na innej budowie, więc u nas będzie dopiero w środę ( czytaj: za tydzień!)
Dobrze, że przynajmniej tym razem nas uprzedził, że go nie będzie.
Nawet specjalnie się nie zdenerwowałam, wręcz przeciwnie. Już mnie to bawi.....

zaba_gonia
14-09-2005, 13:55
Nareszcie środa! :D
W końcu coś się zacznie dziać na mojej budowie....Przez miesiąc oglądałam ten sam krajobraz :x , ale od dzisiaj będzie inaczej :D - pomyślała Żaba wstając rano z łóżka.
Na szczęście mam tylko dwie lekcje.
Prosto z pracy na rowerek i na budowę... :D Oczami wyobraźni widzę uśmiechnięte twarze budowlańców na moim stropie i pierwsze bloczki na poddaszu...
Wjeżdżam na działkę ...........nie, to niemożliwe......nikogo nie ma??????Po prostu podłamka....
Tym razem szef nawet nie raczył nas o tym fakcie poinformować....

JESTEM ZŁA! :evil:

A na dodatek, hurtownia przywiozła kominy, których wymiar i ilość jest niewłaściwa!!!!
Aż cisną mi się na usta odpowiednie epitety%^&**^%#@$#$^^&&*&*#

zaba_gonia
14-09-2005, 16:49
A jednak mój poranny optymizm zadziałał!!!!!

Zaraz po tym, jak napisałam swój post, dostaję sms od szefa :o .
"Ekipa miała być od rana, ale była awaria samochodu ( częste te awarie.... :wink: ), ale już jesteśmy. Czekam na budowie."

Wsiadam na rower i jadę jak szalona. Przyjeżdżam na budowę.....patrzę...a ONI SĄ!!!! :o
Stoją na stropie, uśmiechają się i układają pustaki :D

Aż złość mi przeszła!
Ale, żeby nie było za wesoło, pojawił się następny problem. W projekcie jest błąd dotyczący położenia słupa. Na parterze jest we właściwym miejscu, a na poddaszu przesunięty o ponad metr, a powinien być kontynuacją tego dolnego. W każdym razie psuje to efekt pustki nad salonem, bo tam gdzie ma być balustrada, będzie ściana!
Musimy się spotkać z projektantem, żeby jakoś to rozwiązać.
Niestety, Archipelag po raz kolejny dał plamę.

zaba_gonia
16-09-2005, 18:46
JESTEM ZADOWOLONA!:D

Dzięki temu, że mój mąż wziął 2 dni urlopu, mogliśmy załatwić wiele spraw:
1. Ostatecznie zdecydowaliśmy, że kupujemy dachówkę sirius ciemny brąz z ruppa, od pana "trzeciego".Udało nam się jeszcze wynegocjować lepszą cenę na rynny(350zł zostało w kieszeni :D). Dzisiaj wpłaciliśmy zaliczkę

2. Odwiedziliśmy tartak w Chrząstawie( tym razem trafiliśmy we właściwe miejsce :lol: ). Z początkowej ceny 680zł za kubik udało nam się zbić do 660zł, ale jeszcze powalczymy.

3. Pojechaliśmy do Długołęki kupić obrzeża do ogrodzenia, bo w Oławie kosztują 2 razy więcej. Trochę kłopotu mieliśmy z transportem, za bardzo obciążyliśmy nasz samochód i na niektórych odcinkach jechaliśmy 20 km/h. A jaki zrobił się za nami korek... :lol:
Od poniedziałku grodzimy ostatni, trzeci bok naszej działki ( mamy działkę trójkątną), bo już mamy dosyć przechodzących przez naszą działkę ludzi.

4. Mąż pojechał do hurtowni we Wrocławiu, złożyć zamówienie na kominy, bo po telefonicznym zamówieniu przywieziono nie to, co trzeba.
No i złożył reklamację, bo mamy bardzo dużo uszkodzonych porothermów (około 300szt!)

Ekipa pracuje bez zastrzeżeń. Postawiono już narożniki poddasza, z jednej strony jest już okno! Ściągnęli stemple i zrobiło się wszędzie bardzo dużo miejsca. Tylko przy czym teraz będę tańczyć???

Szef zapunktował, bo załatwił transport pustaków na ścianki działowe od inwestora, który nam je sprzedał po atrakcyjnej cenie. Poza tym przywiózł nadproża z betoniarni, bo nie chciał, żeby mój mąż transportował je swoim autem...Zachował się bardzo fajnie! Zawsze chciałabym go chwalić.

Dzisiaj jeszcze musimy zamknąć sprawę więźby i czekać na ładną pogodę.
Przez ten deszcz nie zrobiłam zdjęć, postaram się zrobić to jutro.

Fajnie pisać, gdy wszystko idzie zgodnie z planem... :D :D :D

zaba_gonia
19-09-2005, 21:47
ZNÓW COŚ NIE TAK!!!!!

Przyjechali panowie od ogrodzenia z samego rana. Wzięli się porządnie do pracy. Usypali trochę ziemi pod obrzeza i wykopali dołki pod słupki ogrodzeniowe. Chwalili moją ekipę, że solidnie pracują :o
Rzeczywiście panowie murarze nawet mnie nie zauważyli, gdy weszłam na strop, tak byli zajęci pracą. Ucieszyło mnie, ze i im robota pali się w rękach.....Popatrzyłam trochę i wszystko wydawało mi się w porządku.....

Po paru godzinach, gdy uporałam się z obowiązkami domowymi, jeszcze raz pojechałam na działkę. Już nikogo nie było. Pochodziłam sobie trochę, pooglądałam dołki....Już miałam wracać, ale postanowiłam jeszcze z daleka popatrzeć na lukarnę od strony ogrodu....
I wiecie co widzę! Otwór okienny wcale nie jest na środku ściany. Nie jest nawet lekko przesunięty. Ten otwór jest przesunięty bardzo wyraźnie w prawą stronę!!!!!!! :o Z lewej strony jest 5 i pół porothermów, a z prawej tylko 4!!!!!! Wygląda to FATALNIE!
Gdy robili otwory okienne na parterze, kilkakrotnie przypominałam, że dolne okno powinno być w dokładnie pod tym, które będzie na poddaszu. Szef policzył i miało byc dobrze. Ale nie jest. To znaczy jest jedno okno dokładnie pod drugim, ale to górne nie jest pośrodku lukarny!
Przesuniemy górne okno w lewo, to dolne będzie za bardzo w prawo. Można by dolne też przesunąć w lewo, ale nadproże jest za krótkie...
Nie wiem, czy napisałam zrozumiale
Tak czy owak będzie źle!!!! :evil:
Zobaczymy co powie szef, jak mu o tym jutro powiemy....w głowie mi się nie mieści, że można tak "kaszanić"!!!!!

Moja rada dla wszystkich, którzy zaczynają budować!!
Sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać

Szkoda tylko, że z tego wzburzenia zapomniałam zabrać aparat... Zobaczylibyście jak buduje moja ekipa!

zaba_gonia
20-09-2005, 20:49
Dzisiaj to naprawde się wkurzyłam!!!

O wszystkim poinformowaliśmy naszego kierownika budowy. Przyjechał o 15 na budowę. Gdy zobaczył lukarnę, to od razu powiedział, że tak nie może zostać. Stwierdził też, że dolne okno też można przesunąć w lewo, tylko trzeba rozkuć nadproże i zrobić to bardzo uważnie. Niestety musiał wyjechać zanim przyszedł nasz szef.

Przyjechał szef.
Powiedzieliśmy mu, jakie mamy zastrzeżenia.
-Nie ma sprawy! Jak chcecie, to przesuniemy to okno w lukarnie w lewą stronę.....Ja bym u siebie tak zostaaaaaaawił... :o
-Ale my tak nie chcemy- mówię jeszcze bardzo spokojnie...
-Ale co z dolnym oknem?-pytam. Przecież też trzeba je przesunąć w lewą stronę!
- Ale po co? Zgubi się pod dachem....-odpowiada. Ja bym tak zostaaaaawił..A poza tym, to praca na cały dzień dla 3 ludzi, bo trzeba będzie przestawić nadproże...
- Trudno, musi pan przestwić to nadproże- mówimy

Wtedy szef walnął:
-ALE TO BĘDZIE KOSZTOWAŁO!!!!
- Przecież to pan tak wyliczył. Jak murowaliście parter ciągle przypominałam panu, że okno na dole powinno być dokładnie pod tym w lukarnie. Nawet przy mnie pan liczył i zapewniał mnie, że wszystko będzie ok.
- Nie przypominam sobie.....-odpowiedział

:o :o :o Nie wierzyłam własnym uszom.....

Wyparł sie tej rozmowy. Co więcej, zrzucił winę na mnie twierdząc, że ja mu kazałam przesunąć okno, bo chciałam tam półkę koło kominka....
Po prostu okazał się człowiekiem bez twarzy.
Napyskowałam mu ile wlezie, aż zrobił się purpurowy. Powiedziałam mu, że następnym razem, gdy będę ciś z nim ustalała, to wezmę z sobą dyktafon....Wytknęłam mu brak profesjonalizmu, nieuczciwość i niesłowność. Mąż twierdzi, że byłam bardzo dla niego nieprzyjemna, ale zasłużył sobie....Co nie znaczy, że dobrze się z tym czuję :( ....
Najchętniej powiedziałabym mu, żeby spadał na drzewo banany prostować.
Bardzo mnie męczą te przepychanki, chyba sobie odpuszczę. Niech mój mąż z nim gada. Nie chcę nawet na niego patrzeć! :x

Na deser zdjęcia! :D

Już stoją słupki ogrodzenia

http://foto.onet.pl/upload/38/43/_533449_n.jpg

A tu bedzie pokój mojego syna (młodszego) na poddaszu:

http://foto.onet.pl/upload/3/37/_533448_n.jpg

Oto okno nie calkiem pośrodku: :roll:

http://foto.onet.pl/upload/5/60/_533453_n.jpg

Lukarna widziana od strony ogrodu. Nad nią ma byc daszek dwuspadowy. Szczyt byłby przesunięty w stosunku do okna w lewą stronę. Wyglądałby jak czapka spadająca z głowy.....Ale mój szef by tak zostaaaaawił.....

http://foto.onet.pl/upload/27/2/_533450_n.jpg

Gdy to zobaczyłam......rozbeczałam się... :cry:

http://lh5.ggpht.com/_PKYyAfEsG10/Sh2msDx7s9I/AAAAAAAABLE/AqnB8yBLPXE/s640/strop%20212.jpg

A mój mąż chciał się rzucić ze stropu... :o .

http://lh6.ggpht.com/_PKYyAfEsG10/Sh2nDwhN_0I/AAAAAAAABLM/4ZFJcReXY6A/s640/strop%20221.jpg

zaba_gonia
23-09-2005, 20:47
Dzisiaj za wiele nie napiszę, bo jutro idę do szkoły!!!!! :-?
Ale za to pokażę na zdjęciach jak wygląda dzisiaj mój domek :D
poddasze już w całości jest wymurowane. Trzeba jeszcze zrobić kilka słupów i podciągów.
To widok od strony wejścia
http://foto.onet.pl/upload/29/26/_534570_n.jpg

A tak wygląda od strony południowej
http://foto.onet.pl/upload/20/14/_534576_n.jpg

I od strony tarasu. Okno na poddaszu jest już dokładnie pośrodku lukarny, ale teraz okno na dole nie jest w jednej linii.....
Wiem, że powinnam kazać to poprawić, ale nie mam już ochoty na kłótnie. Postanowiliśmy domurować z prawej strony pustaki. Wtedy przynajmniej okno to będzie symetrycznie pod górnym. A z szefem rozmawia mój mąż. Dzisiaj nawet do niego nie podeszłam.....

http://foto.onet.pl/upload/42/13/_534575_n.jpg

Dzisiaj też odwiedziła nas koleżanka z forum- Tab z mężem i swoja prześliczną córeczką :D . Mamy tego samego wykonawcę, tylko, że u nich sprawuje się wzorowo. :o
Było nam bardzo miło "gościć" Was na naszej budowie :D .
Dzięki Tab!
http://foto.onet.pl/upload/47/42/_534572_n.jpg

zaba_gonia
28-09-2005, 17:44
Prace na budowie przebiegaja zgodnie z planem ( odpukać....) :D

Ekipa codziennie zjawia się na budowie i pracuje .
Wprawdzie "rekreacyjnie", ale pracuje. Wydawało mi sie, że poddasze zbudują w tydzień ( ok. 40 m2), ale okazało się, że jest tam do zrobienia kilka słupów i bardzo nietypowych podciągów. Na jeden podciąg trzeba było zamówić strzemiona o wymiarach 88x 22cm. :roll: Poszło więc trochę stali i betonu, który przyjeżdżał aż 3 razy w pewnych odstępach w ilościach 1,1 m3, 1,4m3 i 1 m3. Ciekawe,czy pan z betoniarni każe sobie zapłacić za trzykrotny przyjazd gruszki.... Umówiłam się z nim na jutro, żeby za wszystko zapłacić. Powiedział, żebym przyszła o 16.00. , bo wtedy już nikogo nie będzie oprócz niego.... :o :-?

W przyszłym tygodniu mają zacząć robić więźbę. Wpłaciliśmy zaliczkę na więźbę wczoraj wieczorem. Pan, który prowadzi tartak w Chrząstawia, mieszka w Oławie, więc nie będzie problemów z ewentualną reklamacją. Wygląda na uczciwego...

Kilka dni temu zamówiliśmy koparkę, która rozplantowała nam ziemię spod fundamentów. Nareszcie widać, że nasza działka ma 1500 m2. Mimo nietypowego kształtu ( trójkąt) jest nawet fajna. :D . Już w tym roku planujemy zasadzić tuje i choinki. Niech sobie rosną :D

Mamy też już ogrodzoną działkę!!!! :D
Zostawiliśmy tylko wjazd szerokości 15m. Tam w przyszłości będzie coś ładniejszego. Panowie od ogrodzenia pracowali bardzo solidnie. Dosłownie od rana do wieczora. Gdyby taka ekipa budowlańców mi się trafiła, to już dawno mielibyśmy dach...


Jednym słowem. Wszystko gra! :D

Na deser będą zdjęcia, ale muszą trochę pokombinować, bo mój album pęka w szwach....

zaba_gonia
28-09-2005, 19:47
A teraz coś dla wzrokowców :roll:

Działka po wyrównaniu...Ma oczywiście 1500m2...... :oops: ( dzięki Tab)
Kopara wyciągnęła wielkie korzenie, z których zrobiliśmy duże ognicho...

http://foto.onet.pl/upload/29/91/_536349_n.jpg

A to widok na nasz dom od strony południowej. Widzicie te podciągi i słupy?

http://foto.onet.pl/upload/2/26/_536347_n.jpg

Podciągów i słupów ciąg dalszy....

http://foto.onet.pl/upload/34/8/_536348_n.jpg

A tu będą schody....

http://foto.onet.pl/upload/11/91/_536350_n.jpg

A co tam! Potańczę jeszcze, póki jeszcze stemple są..... :wink:

http://foto.onet.pl/upload/11/37/_536351_n.jpg

zaba_gonia
30-09-2005, 20:45
Nasz szef doprowadza nas do szału!!!!

Pamiętacie, jak pisałam, że przywieźli za dużo kominów i trochę niepotrzebnych? Kilkakrotnie dzwoniliśmy do hurtowni, zeby część zabrali, a część wymienili. Wcześniej szef DOKŁADNIE wyliczył, ile muszą zabrać z powrotem. Stałam koło niego z kartką i długopisem i wszystko zapisywałam. Dwa razy przeliczał, czy wszystko będzie się zgadzało. Dwa razy pytałam, czy jest pewny swoich wyliczeń. Był. :-?
Przyjechali z hurtowni. Zabrali niepotrzebne elementy. Nie przywieźli czapy, ani małych pustaków kominowych, bo nie mieli w hurtowni. Mąż objeździł cały Wrocław, nigdzie nie mieli czapy. Musiał jechać do Opola- do samego Schiedla. Na szczęście We Wrocławiu udało mu się kupić małe pustaki, których hurtownia nie przywiozła...

Po kilku dniach dostajemy sms od szefa ( cyt.)"Coś z rurkami do kominów się nie zgadza bo brakuje 2 szt 18 i 2 szt 14. jak pan da radę to proszę podrzucić dzisiaj" :o - no coment...


A teraz będzie o deskach. :lol:
Na naszą budowę trzeba dużo desek, bo mamy dużo słupów i podciągów. Poszło na deski ok. 1000zł. Gdy przyszło do robienia podciągów na poddaszu, byliśmy pewni, że wykorzysta szalunki ze stropu i parteru. Niestety, były za krótkie, więc musieliśmy dokupić deski. Trudno, pomyśleliśmy. Przydadzą się do zabicia otworów okiennych i drzwiowych.....
Wczoraj przyjeżdżamy na budowę. Zniknęły prawie wszystkie "stare" szalunki : Nowe deski i wszystkie stemple i kantówki szefa są.o .Piszemy smsa do szefa:"Gdzie są stare szalunki po podciągach".
Szef całą godzinę myslał, co odpowiedzieć. Sms szefa brzmiał( cyt)" Kazałem pozbierać w garażu leża gwoździe. Być może w nocy ponieśli idzie zima"
Mąż odpisał :" :wink: Moim zdaniem stemple bardziej sie nadają na opał a... zostały"
Znowu cisza.....Mówię do męża- Chyba się obraził.....
Sms od szefa( cyt.)"Jutro zabieram wszystko bo coś mi się wydaje.... ( mąż czyta głosno, a ja mówię, o kurczę nie chce już u nas budować, bo go podejrzewamy .....) .....że ubyło kantówek"
Bez komentarza!

Wczoraj też zauważyliśmy sporą ilość zaprawy ciepłochronnej, która wylądowała na ziemi, bo widocznie zaczęło kropic, albo minął czas pracy ( czyt. 15.30 :o - tak, tak, oni tak szybko kończą.....)

Dzisiaj spotkaliśmy szefa całkiem przypadkiem, jak zabierał swoje (mam nadzieję) rzeczy. Na nasz widok zesztywniał....Wczoraj mąż był wściekły, ma szczęście, że ochłonął przez noc ( w nocy ok. 2:00 słyszałam, jak mówi :.... "złodziej......" :lol: :lol: :lol: ), bo chyba by go wytarmosił :lol: :lol: :lol: ...
Rozmowa była rzeczowa:Szef odpowiadał na nasze zarzuty. Na wszystko miał przygotowane odpowiedzi ( czyt. bajeczki...). Kurza stopa, jakoś nie uwierzyliśmy w te opowieści....Gdy zauważyłam, że zniknęły z budy stalowe szpilki, które wczoraj jeszcze były, kazałam mężowi, żeby spytał szefa, gdzie się podziały. A on oddalił się za róg naszego domku. Wiecie co tam robił???? Nie mógł wytrzymać ze śmiechu.... :lol: :lol: :lol:
No to ja spytałam, gdzie są te szpilki?????
- Jakie szpilki???? :roll:
- Te, które jeszcze wczoraj widziałam w budzie....- tłumaczę mu
Konsternacja....- Znaaaaajdą się......-odpowiedział szef

Po czym wsiadł do auta i szybko odjechał.....
Wtedy to i ja nie wytrzymałam i razem z mężem rechotaliśmy :lol: :lol: :lol:
I pomyśleć, że to "najlepsza" ekipa budowlana w naszym mieście....

zaba_gonia
30-09-2005, 21:44
A to dla tych, których znudziła opowieść o znikających deskach i szpilkach... :lol: :lol:

Dolne okno po poprawkach. Z prawej strony domurowano pustak( nie musieliśmy za to dopłacać :o ). Jak Wam sie teraz podoba????

http://foto.onet.pl/upload/20/82/_537186_n.jpg

A to widok od strony północno- zachodniej. Wymurowano już szczyty i kominy.

http://foto.onet.pl/upload/16/10/_537191_n.jpg


W środę zaczynają stawiać więźbę. Dachówkę kupiliśmy dzisiaj.( nie wiem, czy się śmiać, czy płakać....-Długi wie dlaczego :wink: ).


Wczoraj o 16.00 pojechałam rowerem do betoniarni zapłacic za beton i strzemiona. Pan z betoniarni ucieszył się na mój widok.... :D
Na szczęście w biurze nikogo już nie było, to mogłam trochę pokokietować, bo przy pani, która tam pracuje ( notabene mojej byłej uczennicy,to bym się wstydziła.. :oops: )
Cenę na beton miałam już wcześniej ustaloną, więc musiałam powalczyć o cenę strzemion. Pisałam Wam, że były kobylaste( 88x22). Podsunęłam mu cenę wymyśloną przez siebie ( naprawdę niewysoką) :lol: .....twierdząc, że taka cena będzie uczciwa. Zgodził się :o
Na koniec utargowałam jeszcze końcówkę.... :D
W międzyczasie pogadaliśmy sobie o muzyce, o życiu.... 8)
Wspomniałam też coś o ziemi, bo potrzebuję sporo na działkę, żeby podnieść teren. Niedaleko nas budują Biedronkę, wiec spytałam go, czy by mi nie przywiózł swoją ciężarówką. Wtedy powiedział mi, że jak dla mnie to da się załatwić :o :o :o . Kazał mi pójść do kierownika budowy Biedronki i powołać się na pana z betoniarni....
Spytałam, ile to będzie kosztowało.
- Nic- odpowiedział i dodał- Tylko co ja z tego będę miał??????
- ???????? :o :o :o .......-Będę panu wdzięczna do końca życia- palnęłam z szerokim uśmiechem.. :D
Podziękowałam mu i szybko odjechałam, obiecując, że jak zbuduję, to go do siebie zaproszę... :-?

Podjechaliśmy na tą budowę. Mąż nie chciał iść ze mną :(
Poszłam sama...a co mi . Najwyżej mnie wyrzuci.....Widzę młodego pana( bardzo młodego). patrzy na mnie zdziwiony...
- Dzień dobry, nazywam się ....... Pan z betoniarni powiedział mi, że jak się ładnie do pana uśmiechnę, to da mi pan....ziemię....i uśmiechnęłam się od ucha do ucha... :D
Młody pan zmieszał się, naciągnął..( tak jak robią zawstydzone dziceci.... :lol: ) i powiedział, że może mi zasypać nawet całą działkę tą ziemią.......
Wczoraj przywieżli kilka wywrotek. A jakie skarby są w tej ziemi!!!!! :o
Przesliczne małe buteleczki z niemieckimi napisami. Każda inna. Chyba kiedyś musiała być tam apteka.... Zebraliśmy kilkanaście, ale na pewno jest ich tam więcej. Nawet nasi budowlańcy grzebali w tej ziemi, bo zostawili na oknie kilka potłuczonych talerzyków... Bo niby co mieli robić????Zjedli już wszystkie owoce i orzechy z naszej działki.....

zaba_gonia
04-10-2005, 19:34
Szpilki się znalazły..... :lol:
Dostałam smsa od szefa, że były w pudle od kominów.....
Najważniejsze, że może w końcu dotarło do niego, że to, co kupujemy jest nasze i nikt nie powinien tego brać. I bez wzgledu na to, ile jest warte.

Wczoraj też kupiłam 75 kg gwoździ różnej wielkości i 500 szt wkrętów i kołków. Dostałam nawet niezły rabat, bo okazało się, że sklep prowadzi ojciec byłego ucznia. Wszystko to potrzebne będzie do więźby, którą jutro mają zacząć robić. Ale już przestałam się łudzić, że rzeczywiście to jutro nastąpi. Pewnie drewno nie dojedzie, albo ekipa.....złapie grypę :wink: Ptasią zresztą....

Pieniędzy ubywa w tempie zawrotnym..... Jutro trzeba znów wydać sporą sumkę na więźbę.Chyba powinnam rozejrzeć się za lepiej płatna pracą. ...Moja jest całkiem fajna. Nawet mój syn ostatnio powiedział : -Ale masz fajny pan lekcji!. Nie dosyć, że masz tylko 21 godzin tygodniowo, to jeszcze same wuefy!!! :lol:

Sąsiad do tej pory nie przestawił ogrodzenia. :evil:
Prawdopodobnie skończy się oddaniem sprawy do sądu. Wolałabym tego uniknąć, ale sąsiad wyrażnie nas lekceważy. Trochę się zdziwi. Najpierw powiemy mu o naszych planach, może to go zmotywuje....

Zgodnie z umową, powinniśmy mieć prąd w połowie października. Gdy zadzwoniłam do nich, to dowiedziałam się, że na pewno będę miała prąd......DO 30 GRUDNIA!!!!!!

Może ktoś mi poradzi, jak zadziałać, żeby wywiązali się z umowy. Czekam już prawie 14 miesięcy!!!! Przeczytałam, że w przypadku zwłoki, oddział jest zobowiązany do zapłaty kary umownej w wysokości 0,1%opłaty za przyłączenie za każdy dzień zwłoki, czyli ok. 2 zł dziennie :-? . Pewnie dlatego im się nie spieszy....

zaba_gonia
06-10-2005, 15:19
Wczoraj przywieziono więźbę na dach. Facet po prostu zrzucił to wszystko, jak ziemię!!! :o Gdy zaczęłam sprawdzać, czy nic nie pękło, powiedział mi, że on tak zawsze zrzuca i jeszcze nigdy drewno nie zostało uszkodzone....No, zobaczymy.....

Wczoraj też zrobiłam sobie wycieczkę na budowę Tab.
Jej parterówka naprawdę zrobiła ma mnie wrażenie. Zresztą, co będę pisała. Tab obiecała zdjęcia w swoim dzienniku, to sami zobaczycie. Teraz już wiem, dlaczego ten projekt jest tak popularny.
Pooglądałam wiązary, kominy i dekarzy... :oops:
I odkryłam coś jeszcze :lol:
Mąż kupił kilka miesięcy temu szpulę z kablem do podłączenia się do skrzynki elektrycznej sąsiadów. Zapłacił za nią ponad 300zł. Na budowie Tab zobaczyłam identyczną. Myślałam, że ma taką samą. Okazało się, że to nasza, a szef używa ją pewnie na wszystkich budowach. Przynajmniej spytałby, czy nie mamy nic przeciwko.
Bo przecież, gdybym wiedziała, że to dla Tab, to na pewno bym się zgodziła....

I na dodatek dzisiaj nie pracuje u nas, choć jeszcze wczoraj twierdził, że zaczną stawiac murłaty. Ale przynajmniej smsa wysłał....
A pogoda idealna do pracy. Szkoda, że robota nie idzie do przodu....

zaba_gonia
06-10-2005, 20:30
Właśnie wróciliśmy z budowy!
Pomyślicie, co oni tam robili po ciemku, przecież prądu nie mają???
Zakładaliśmy siatkę!!! :lol:

Około 16.00 jestem na działce. Piękna dachówka za 15 kawałków na paletach, więźba zaimpregnowana na zielono obok. Szef z dekarzem oglądają wszystko...
- żeby w nocy ktoś tego nie "poniósł"( czyt. ukradł), idzie zima - mówi szef.....
:o :o :o
A jak poniosą????Myślę......
Trzy strony działki ogrodzone, ale wjazd 15 m jeszcze nie....
Dzwonię do męża, dzielę się obawami.....Postanawia kupić jakąś tanią siatkę, żeby tymczasowo zagrodzić wjazd. Ale zanim przyjechał i zjadł obiad, zrobiło się ciemno.
-Ogrodzimy jutro- mówi
- A jak tej nocy nas okradną??? :roll:
Postanowione. jedziemy.
Na działce ciemno, ale coś widać. Rozwijamy siatkę.....ale ona sama się skręca. Chcemy wbić palik do ziemi....Twardo jak cholera....Rezygnujemy.
Otwieram budę i po omacku szukam drut wiązałkowy, żeby umocować siatkę do stojącego słupka. Zrobione!
Mąż rozwija siatkę...kładzie się raz w jedną, raz w drugą stronę.( siatka, chociaż mąż też trochę :lol: )...Dociągnął do drugiego słupka i woła " mocuj drutem, bo nie utrzymam. Biegnę, zakręcam drutem w kilku miejscach...Zrobione!!! :D
Siatka wygląda żałośnie.... :-? Cała faluje.... :lol:
jednym słowem TANDETNA ROBOTA :lol: :oops:

- Zamknęłaś budę???
- Nie :o
Mąż podnosi dół falującej siatki, a ja czołgam się pod nią.... :lol: . Zamykam budę i wracam tą samą drogą ( juz wiem, jak czują się żołnierze na poligonie). Szkoda, że nie wzięliśmy aparatu :(

ZADANIE WYKONANO!!! :D

zaba_gonia
10-10-2005, 18:44
Prosto po pracy pojechałam na budowę.
A tam z ośmiu facetów :o :o :o
Jeden mierzy murłaty, drugi coś oblicza, trzeci przykleja płytkę klinkierową do komina, czwarty układa rusztowanie, piąty zamiata, pozostali coś tam robią albo odpoczywają....
Wdrapałam się na górę. Jeden z nich powiedział, że komuś, kto przestawił krokwie należy się opiernicz, bo przykrył krokwie narożne, a on specjalnie je wcześniej dał na wierzch, żeby się wyprostowały....Przyznałam się wystraszona, że to mój mąż z synem :oops:, żeby zrobić miejsce na wjazd cięzarówki z piachem....
Drugi powiedział mi, że w projekcie wszystko jest pochrzanione i musi kombinować, żeby dach wyszedł dobrze. Trzeci, żebym tutaj się nie kręciła, bo coś mi spadnie na głowę....
Odsunęłam się w najdalszy róg stropu i poczułam sie jak nie u siebie....jak intruz jakiś. :-?
Postałam jeszcze chwilkę, nikt nic do mnie nie mówił, nie tłumaczył....
Zeszłam niezauważalnie i odjechałam bez słowa......
Pomyślałam tylko, że barzdo już chcę, żeby wszyscy wynieśli się z MOJEGO DOMU!!!!. Najszybciej, jak to możliwe!

Przyjechałam, jak już nikogo nie było :D . Ze zmian, które zauważyłam od poprzedniego tygodnia to:
1. kominy mają już płytkę klinkierową w kolorze ciemny brąz ( bez fug)
2. kilka murłat przykręcono do łączników
3. murłata nad tarasem też umocowana
4. okropny bałagan ( a w sobotę wysprzątaliśmy cały plac budowy)
5. więcej zmian nie zauważyłam...

Ośmiu ludzi przez osiem godzin tylko tyle zrobiło.!!! :o .Pogoda do pracy wymarzona, a już o 16 nikogo nie było. Czuję, że dach będę miała na Boże Narodzenie..A może się czepiam?????

Wiecie, co jeszcze zauważyłam?????
Widziałam, jak jeden z moich budowlańców, mieszkających w pobliskiej kamienicy, pośpiesznie chowa deski do swojwj piwnicy :o :o :o
Najpierw chciałam się ukryć 8) , ale pomyślałam, że lepiej będzie, jak zobaczy, że to widzę.....
Zobaczył mnie, nasz wzrok się spotkał. Wsiadł na rower i szybciutko gdzieś odjechał. Potem zauważyłam, że zmniejszyła się kupka desek szefa..... Być może pozwolił mu je zabrać, bo jak nie, to będzie wiadomo, kto "poniósł" nasze stare szalunki......
Jutro przeprowadzę małe śledztwo 8) :wink:

zaba_gonia
10-10-2005, 19:45
PIERWSZY SPÓR BUDOWLANO-MAŁŻEŃSKI. :(

Wczoraj pojechaliśmy do Wrocka kupić płytkę klinkierową na komin. Nasze kominy są prawie niewidoczne, . Potrzebowaliśmy tylko 5m2.
Najpierw wstąpiliśmy do Praktikera. Były tam takie, jakie kupiła Tab, ale my chcieliśmy trochę większe i ciemniejsze, bo zdecydowaliśmy się na jaśniejszą fugę ( beż). Pojechaliśmy do Liroja ( nie wiem, jak się to pisze :lol: ). Wybór trochę większy, ale płytki, które wybraliśmy kosztowały aż 34 zł za m2. Obok jest Obi. Tam też nic. Niedaleko jest Castorama....jedziemy.....
Tam płytka taka sama, jak w w Obi, ale za to tańsza ( 27 za m2). Porównujemy kolor z dachówką ( wszędzie ją nosiliśmy). W sumie może być, choć nie rzuciła nas swoją urodą na kolana... :-?
Mąż już zmęczony i głodny ( to bardzo poważna sprawa, mój mąż jak jest głodny, robi się bardzo drażliwy :evil: ) pyta mnie:- I co, bierzemy????
- Niech będzie, mówię bez entuzjazmu.... :-?

Jedziemy do kasy... Ja cały czas porównuję kolor płytki z dachówką....-
- Wiesz,co??? Pójdę na słońce i sprawdzę kolor....
Wychodzę ze sklepu, ochroniarz patrzy podejrzliwie....
Jezu!!!! Odcień płytki w słońcu zupełnie inny niż dachówki!!!! :o
Wpada w burgund, choć w cieniu idealnie pasuje do dachówki.
Mąż przy kasie, ja z daleka pokazuję głową, że nie pasuje.......
Wracamy oddać płytki... :( Mówię do męża, żeby też sprawdził w słońcu, bo może jednak weźmiemy...... Mąż wychodzi na słońce..... Wraca, twierdząc, że jest super. Uffff, całe szczęście, że pasuje...- myślę
-.No to, skoro tak mówisz, to kupujemy- cieszę się :D

Pakujemy do samochodu. Mąż wspomina, ze już zgłodniał :-?
Jedziemy do Oławy. Cały czas nie wiem, czy dokonaliśmy właściwego wyboru. Dojeżdżamy na budowę, mąż nosi ciężkie płytki do budy, ja za nim....Leżą tam dachówki....Sprawdzę jeszcze raz, czy pasują.... :wink: .
Pochylam się, a mąż w tym czasie "ratuje" upadające dachówki i niechcący dość mocno uderza mnie łokciem w głowę.......Aż mi się ciemno zrobiło .... :roll:
A on zamiast przytulić i przeprosić, to krzyczy:- Co ty tam robiłaś, do diabła!!!!!
- Przyrównywałam kolor dachówki z płytką!!!!! I na mnie nie krzycz, tylko przeproś!!!!
Nie napiszę, co działo się w samochodzie w drodze do domu.... :evil: :cry: :o
Pogodziliśmy się po pół godzinie.... :P

zaba_gonia
11-10-2005, 21:03
Obiecane zdjęcia!!!! :D

To kominy już po fugowaniu. Nie wiem, jak Wam, ale mi bardzo się podobają....Nie wiem tylko, czy będą pasowały do dachówki :lol: :lol: :lol:

http://foto.onet.pl/upload/25/34/_540829_n.jpg

Niestety, nie mam zdjęcia falującej siatki, ale za to pokażę profesjonalne połączenie drutem wiązałkowym.... :oops:

http://foto.onet.pl/upload/49/30/_540831_n.jpg

Mój starszy syn, Kuba, z lewej strony jego pokój

http://foto.onet.pl/upload/26/99/_540832_n.jpg

A tak dzisiaj wygląda mój dom.

http://foto.onet.pl/upload/35/99/_540833_n.jpg

I na koniec Żaba z taczką..... :D

http://foto.onet.pl/upload/17/38/_540830_n.jpg


Dzisiaj na budowie był ten, który chował deski do piwnicy....
Popatrzył na mnie takimi wystraszonymi oczami :roll: , że aż mi się go szkoda zrobiło...A może on ma taką urodę???
Bo na przykład mój kolega ze szkoły miał taki wyraz oczu, jakby cały czas chciało mu się śmiać i wszyscy nauczyciele, twierdzili, że w czasie odpowiedzi się wygłupia.... :lol:
Nic nie powiedziałam szefowi, ani nie spytałam, gdzie podziały sie jego deski....Swoje planuję zaznaczyć spreyem... :lol:

zaba_gonia
18-10-2005, 09:14
Wiem, wiem.....
Dawno nic nie pisałam....
Ten ostatni tydzień nie należał do najlepszych....
Pomyślałam, że nie będę Wam pisała o swoich rozterkach budowlanych i innych, bo ostatnio wszystko widziałam w czarnych kolorach.
Zainteresowało by Was, że miałam bóle pod lewą łopatką ????( mąż był na wyjeździe, a ja pouczałam swojego syna, jak udzielić mi pierwszej pomocy w przypadku zawału....- A jak zadzwonisz na pogotowie to musisz podać imię i nazwisko?
- Moje czy twoje?- pyta wystraszone dziecko...
- Swoje, bo inaczej nie przyjadą, bo pomyślą, że to jakiś żart i mama umrze....)Albo, że denerwują mnie cieśle, którzy wiecznie krytykują mój dach, bo muszą dużo liczyć i kombinować, żeby wyszedł dobrze????
Albo, że za dużo już kasy wydaliśmy????
I, że sąsiad, mimo że obiecał tydzień temu przestawić płot, do dzisiaj tego nie zrobił????
Albo, że zgodnie z umową powinniśmy mieć prad na naszej działce, a nie mamy?
I, że maisto miało w przyszłym roku zrobic nam kanalizację, ale nie mają jeszcze pieniędzy z Unii???


Ale teraz już mi dużo lepiej ( żyję, hurrrra!!! :D )Dosyć smutków :D

Na budowie robią więźbę. Postaram się zrobić parę zdjęć, to Wam pokażę, tylko nie wiem, czy dzisiaj się uda.....

zaba_gonia
18-10-2005, 17:35
Udało się! Są fotki!!! Właśnie przywiozłam je rowerem. A zmarzłam!!!!!

Tu będą pokoje chłopców

http://foto.onet.pl/upload/13/91/_543506_n.jpg

http://foto.onet.pl/upload/28/18/_543508_n.jpg

I widok na więźbę od strony niedobrego sąsiada

http://foto.onet.pl/upload/34/76/_543507_n.jpg

A tak wygląda Zosia od strony ogrodu....bez więźby z prawej strony

http://foto.onet.pl/upload/36/12/_543510_n.jpg

Od frontu....

http://foto.onet.pl/upload/4/67/_543509_n.jpg

Zdjęcia z Żabą niet....Nie miał mi kto zrobić... :(

zaba_gonia
20-10-2005, 15:34
Nadal robią więźbę. Jutro wizyta kierownika budowy i trzeba znów płacić. W sumie jestem zadowolona z ich pracy, chociaż na początku zdenerwowali mnie komentarzami na temat mojego dachu. Pracują dość solidnie, tak na moje oko, znają się na rzeczy. Chociaż pewnie inny cieśla dopatrzyłby się drobnych błędów. Mi się podoba. :wink:
Pogoda dopisuje.....może będę miała dach w październiku!!!! :o

Męczy mnie jedna rzecz. Czy zakładać teraz okna dachowe, czy w przyszłym roku. Z szefem umówieni jesteśmy na montaż w ramach usługi całościowej. Teraz mówi, jezeli nie chcemy montować okien, to on odejmie nam od ceny całościowej 150 zł ( mam 3 okna połaciowe), a kto inny założy nam te okna w przyszłym roku. Nieźle wykombinował!!!!
Ciekawe kto mi zamontuje okno dachowe za 50 zł!!!! :lol: :lol:

Wolelibyśmy zamontować je teraz, ale bardzo się boję, że je ukradną. A jak Wy zrobiliście????

zaba_gonia
20-10-2005, 19:13
Dzisiaj i lewa strona domu ma więźbę. Uwijają się aż miło patrzeć. Dostałam smsa od szefa, że jutro odbiór więźby i że możemy się rozliczyć. Zawsze gdy zbliża się zapłata, robota lepiej im idzie. Niestety, poinformowałam szefa, że tym razem nie dostanie pieniędzy od razu, jak zwykle to bywało. Nie był zachwycony, że będzie musiał czekać cały tydzień. Niech poczuje jak to jest. Wiele razy na niego czekałam, a on wymyślał różne bajeczki....Ale ja wcale nie jestem pamiętliwa..... :oops:

I widok z oddali

http://foto.onet.pl/upload/16/94/_544326_n.jpg

I jeszcze raz wklejam projekt Zosi

http://www.archipelag.pl/domek.php?KatID=3990500&ProjID=97

zaba_gonia
21-10-2005, 20:08
Na 99% zakładamy teraz okna dachowe. Przekonaliście mnie drodzy Forumowicze. Przecież mogę zdjąć skrzydła albo zabić je dechami i zasłonić folią od zewnątrz, że by wyglądało, że ich nie ma.
Mam nadzieję, że nie czyta tego jakiś wstrętny złodziej.... :roll: .
Poza tym, nie ma u nas schodów, a chyba rzadko złodzieje noszą ze sobą drabinę. Dom nie stoi gdzieś na odludziu, z każdej strony ktoś mieszka.
I na dodatek mam ogrodzoną działkę. Wiem, że to tylko siatka, którą z łatwością można przeciąć, ale to zawsze jakaś przeszkoda....

No to siebie uspokoiłam.... :-?

W związku z tym jutro jedziemy do Wrocka zorientować się w ofertach cenowych. Myślę, że wybierzemy Fakro lub Vellux. Może są obecnie jakieś promocje okien dachowych????

Dzisiaj mieli skończyć więźbę. Nie skończyli, chociaż tak było zaplanowane. Myślę, że to opóźnienie w płatności zadziałało na nich demotywująco.....W sumie trochę mi to na rękę, bo jest czas pomyśleć, skąd wziąć kasę. Muszą jeszcze ustwić 4 słupy na tarasie i dwa przy wejściu.
A wiecie ile drewna zostało?. Pomijam ścinki, choć są i nawet metrowe . Policzyłam dzisiaj 13 niewykorzystanych krokwii ( chyba 6- metrowych). Nie widzę, żeby gdzieś brakowało na dachu.
Pamiętacie, jak pisałam o starciu z szefem. Chodziło właśnie o to, że kazał zamówić zbyt dużo kubików drewna na więźbę. Przekonywał nas, że na pewno wyliczenia są poprawne. I co się okazało???
Gdy mu o tym wspomniałam, to stwierdził, że to bład w projekcie. Rzeczywiście rozstaw krokwii był bardzo nielogiczny ( różne odstępy niczym nie uzasadnione), ale gdyby szef trochę się przyłożył, to wcześniej by to wyłapał. A tak są straty myślę ok. 1000 zł :(
Może uda się oddać do tartaku, choć w to wątpię.
Albo zbudujemy sobie pergolę! :D

A tak w ogóle to jest fajnie! :D
Jutro cały dzień spędzimy na budowie. najpierw zrobimy porządki, a potem rozpalimy ognisko i usmażymy kiełbaski :lol: :lol: :lol:

Aha, widziałam dzisiaj sąsiada, który do tej pory, mimo obietnic, nie przestawił ogrodzenia..... On strasznie kuleje i wygląda na chorego. Dobrze, że z braku czasu, nie powiadomiliśmy go o tym, że wkrótce oddamy sprawę do sądu. Chyba jeszcze raz z nim porozmawiamy...A z drugiej strony mógł zadzwonić i wytłumaczyć, dlaczego nie może przestawić tego ogrodzenia.... Tak byłoby uczciwie, a on nas wyraźnie unika.....

zaba_gonia
23-10-2005, 11:58
Wczoraj na budowie niewiele zrobiliśmy. Cały czas oglądaliśmy, chodziliśmy po stropie i więźbie. Cieszyliśmy się!!!!! :D
Do tego pogoda była wspaniała! Słońce na poddaszu tak operowało, że musieliśmy tam trochę posiedzieć. Oczywiście była też sesja zdjęciowa..... :wink:
Popatrzcie....

Widzieliście kiedyś Żabę wiszącą na więźbie???

http://foto.onet.pl/upload/23/45/_545249_n.jpg

A siedzącą??

http://foto.onet.pl/upload/19/9/_545250_n.jpg

A leżącą przy kominie?

http://foto.onet.pl/upload/31/9/_545251_n.jpg

Przyszli też chłopcy i też zwiedzili całą więźbę. Dosłownie wszędzie byli, biegali po niej jak małpki......Ale potem wzięli się do pracy.
Pomocnik w środku to syn mojej bliźniaczki

http://foto.onet.pl/upload/3/14/_545252_n.jpg

http://foto.onet.pl/upload/5/47/_545253_n.jpg

No i trzeba było opić więźbę, zgodnie z tradycją :D

http://foto.onet.pl/upload/28/83/_545248_n.jpg

A na koniec, jeszcze raz nasza Zosia widziana, tym razem z okna sąsiadki

http://foto.onet.pl/upload/42/51/_545254_n.jpg

zaba_gonia
25-10-2005, 16:03
Już nie wiem, jakie okna dachowe wybierzemy.... :roll:
Velux odpada, bo otwierają sie na górze, a okna będą wysoko. A poza tym chyba najdroższe. Na Fakro dostaliśmy 20% upustu od ceny katalogowej i właściwie byliśmy na nie zdecydowani. Ale facet w hurtowni dziwił sie dlaczego nie chcemy Roto. Twierdził, że wcale nie są jakościowo gorsze, a cena trochę niższa. W dodatku mają siłowniki, które utrzymują okna w żądanej pozycji oraz roletkę wewnętrzną gratis. Na Roto dał nam 25% upustu. Pytałam w " wymianie doświadczeń" i słynny znawca od okien jareko je polecał....
W następnym tygodniu będą montować okna, więc mamy jeszcze trochę czasu na zastanowienie. Jeżeli ktoś z Was ma takie okna u siebie, to będę wdzięczna za opinie.

A na budowie wszystko w porządku. :D Dzisiaj układają folię łaty i kontrłaty. Prawie połowa dachu przygotowana jest na położenie dachówki. Są też mocowane pasy nadrynnowe i haki na rynny. Może jeszcze za szybko na ocenę, ale ekipa cieśli i dekarzy jest naprawdę solidna . Murarze pracowali bardzo powoli i z błędami, ekipa od fundamentów, szkoda gadać, ale na obecną ekipę warto było czekać!
Może w końcu powiem szefowi parę ciepłych słów na temat pracy jego ludzi, ale jeszcze nie teraz.....Poczekamy do końca.. 8)

zaba_gonia
26-10-2005, 19:03
Ale piękną mamy jesień !!!! :D
Dzisiaj było przepięknie, uwielbiam jesień! Nawet słońce wtedy lubię, bo nie razi i nie piecze, jak latem. Dla mnie taka jesień może być zawsze!
A wiecie, jak super jeździ się po parku rowerem???? Szeleszczą liście pod kołami, delikatnie wieje wiatr ( no może dzisiaj nie tak delikatnie, wiało jak cholera..), kolorowe liście spadają z drzew......

Siedziałam sobie dzisiaj na tarasie, jak ekipa sobie poszła. :D Daszek nad tarasem już jest przygotowany do pokrycia dachówką. Wreszcie wiem, że jest tak, jak chciałam. Daszek nie jest ani za duży, ani za mały. Taki w sam raz :D . Latem, gdy słońce jest wysoko, da cień. Teraz pięknie promyki słońca wpadają do salonu......Będę się tam wygrzewała w chłodniejsze jesienne dni.... :D. Już zaplanowałam, gdzie umieszczę moją drewnianą huśtawkę, na szczęście zmieści się między drewnianymi słupami ( jeszcze ich nie ma :( )

Jutro popstrykam trochę zdjęć, mam nadzieję, że już cały dach będzie ofoliowany i ołatowany ( ołacony????? :-? )

Właśnie przed chwilą dostałam smsa od szefa, że potrzebuje kasę w piątek do godziny 15.00, bo musi dać ludziom wypłatę.....
Nic mu nie odpisałam, ale raczej to niemożliwe, bo w piątek raniutko wyjeżdżam do mojej siostrzyczki do Słupska na jej .....urodziny, a mąż pracuje do późna.....

Tak, tak wyjeżdżam i to zupełnie SAMA!!!!!!! :D
Zostawiam męża, dzieci, rower, budowę, koty....na całe 5 dni!
Nie pamiętam, kiedy wyjechałam sama gdziekolwiek. Nie licząc wycieczek szkolnych, ale to żadna rozrywka, a raczej wielka odpowiedzialność.
Ale będę tu zaglądała ze Słupska. :D
Poproszę tatę, żeby zaglądał na budowę, a mamę, żeby dokarmiała moich chłopców. Bo rodziców to mam najlepszych na świecie!!!! :D

zaba_gonia
27-10-2005, 18:23
Dzisiaj zdjęcia. :D

Tak teraz wygląda poddasze

http://foto.onet.pl/upload/42/10/_546755_n.jpg

Strona tarasowo- ogrodowa...

http://foto.onet.pl/upload/22/0/_546756_n.jpg

widziana z posesji sąsiada....

http://foto.onet.pl/upload/41/12/_546761_n.jpg

I bliżej. jak widać nie skończyli jeszcze układać łat.

http://foto.onet.pl/upload/18/73/_546760_n.jpg

No i ciesząca się Żaba... :D

http://foto.onet.pl/upload/44/90/_546757_n.jpg

A to zdjęcie zrobiłam....z najwyższego drzewa w okolicy :wink: :lol:

http://foto.onet.pl/upload/40/72/_546785_n.jpg

Facio, nie będzie żadnych frywolnych zdjęć.....Czas spoważnieć! :roll:

W przyszłym tygodniu pokrycie dachówką! :D

zaba_gonia
02-11-2005, 18:29
Wróciłam!!!! :D
W Słupsku u siostry odpoczęłam. Byłam na plaży w Ustce i Poddąbiu. Pogoda , jak na początek listopada, wymarzona. Nad morzem pustki, na promenadzie w Ustce nikogo. Zero wiatru, słoneczko świeciło, nawet na chwilę walnęłam się na piasek .... :lol:.Poczułam, jak fajnie mieszka się w domu....kominek, piękny widok na las z okien salonu, bezdomne koty na parapecie ( wypasione), łazienka i pokój tylko dla mnie :D
Dziękuję Oleńko i Jarku za gościnę. Tomku, Ciebie też pozdrawiam.

I wiecie co jeszcze?
W Słupsku stoi dom zbudowany według tego samego projektu, co moja Zosia! :o
W pierwszej chwili nie poznałam, bo był zupełnie inny, niż sobie wyobrażałam. Pożyczyłam rower od siostry i pojechałam obejrzeć go z bliska. Taki sam, a inny. Zamiast drewnanych słupów, kolumny, okna białe ze szprosami, taras jakiś bardzo błyszczący, dookoła okien ozdobne gzymsy ( chyba tak to się nazywa), elewacja żółto- pomarańczowa. Ogólnie jakaś taka dworkowo- pałacowa ta Zosia...... :-?
Wniosek mój jest taki. Nawet jeśli budujesz taki sam dom, jak Twój sąsiad, to wykończenie zdecyduje, o tym, jaki on będzie.
Moja Zosia na pewno będzie dużo skromniejsza, bardziej swojska....
Patrzyłam na tamtą Zosię i pomyślałm, że to dobrze, że nie wszystkim podoba się to samo. I bardzo dobrze! Jakby wtedy było nudno......

A na budowie prawie nic się nie zmieniło. Myślałam, że zaczną układać dachówkę, a oni jeszcze pracują nad łatami. Oczywiście brakuje prawie wszystkiego; wróblówki, haków, folii ( bardzo dziwne, bo było o 90 m2 za dużo, szef też nie umiał mi tego wyjaśnić :-? ), gwoździ itd. Dobrze, że pogoda wspaniała, może zdążą przed Wigilią... :lol:

zaba_gonia
04-11-2005, 08:59
Na budowie prace posuwają się w żółwim tempie....Wczoraj stanęły nareszcie słupy na tarasie, ale jeszcze bez mieczy. Na moje pytanie, kiedy je zrobią, padła odpowiedź.....- może :lol: jutro.
Cały dzień pięciu chłopa montowało łaty pod gąsiory.A przepraszam bardzo, leżą już 3 dachówki, a jedna nawet przecięta!!!!! Ciekawe ile dzisiaj zrobią :D :D :D

Wczoraj też zauważyłam trzech facetów z kołkami , kręcącymi się wkoło mojej działki.....Podchodzę i pytam się o co chodzi. Jeden starszy pan, chyba przygłuchy, bo pytałam 2 razy, powiedział mi ( a raczej wykrzyczał, jakbym to ja była głucha), że jest geodetą i zaznacza miejsca, gdzie mają stanąć słupy elektryczne. :o .
Czyli będę miała prąd!!!!! :D
Zdziwiło mnie tylko, że te kołki powbijali na drodze dojazdowej, mimo, ze na poboczu jest trochę miejsca. Spytałam ich, dlaczego akurat w tych miejscach mają być słupy, a oni, że tak jest w projekcie i oni muszą siś go trzymać. Przekonałam ich, żeby te kołki przestawili, nikt się przecież nie zorientuje.....I tam dalej łatwiej wbić, bo ziemia nieubita :wink: . Jeden kołek przestawili, drugi nie chcieli.....
Jutro mąż przestawi... :lol:
Najważniejsze, ze w poniedziałek zaczną kopać. I dostaniemy prąd, akurat, gdy skończą robić dach :lol:

zaba_gonia
05-11-2005, 17:42
Wczoraj ekipa wniosła większość dachówek na dach, od poniedziałku zaczną jej układanie. Mówią, że z cięciem moze być ciężko, bo ceramika z ruppa podobno bardzo twarda. Dla mnie to akurat bardzo dobra wiadomość, powinna wytrzymać zmienne warunki atmosferyczne...
Mamy już rynny pcv Gamrat. Są trochę ciemniejsze od dachówki i baaaardzo się świecą, a ja nie lubię świecących rzeczy. Mam nadzieję, że szybko się zakurzą :D

Dzisiaj chcieliśmy trochę posprzątać, ale jak zobaczyliśmy jaki syf :x zostawili, to odechciało się nam. Jak skończą dach i będą chcieli kasę, to "poprosimy" ich, żeby najpierw posprzątali. Będą zmotywowani, to i robota sprawniej pójdzie :wink:

To zdjęcie nie oddało efektu....Trzeba by jeszcze zajrzeć do środka... :-?

http://foto.onet.pl/upload/1/41/_549779_n.jpg

Dachówka już na dachu...Słupy drewniane jeszcze bez mieczy i bez obróbki

http://foto.onet.pl/upload/42/82/_549780_n.jpg

Widok z drugiej strony

http://foto.onet.pl/upload/49/30/_549782_n.jpg

I zbliżenie ( Gerion prosił)

http://foto.onet.pl/upload/19/6/_549781_n.jpg

zaba_gonia
07-11-2005, 17:55
Przeczytałam komentarze i mina mi zrzedła..... :(
Jutro zaproszę kierownika budowy, niech obejrzy ten okap...
Wierzyć mi się nie chce, że mogli zrobić źle.....Pamiętam, jak szef opowiadał kiedyś o tym okapie, tylko wtedy nie rozumiałam o co mu chodzi. Teraz też nie bardzo kumam do końca........Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni...

Dzisiaj pod moją nieobecność wkopali dwa ogromniast słupy! Dobrze, ze w sobotę przestawiliśmy kołek, bo wkopaliby na drodze. Teraz żałuję, że nie bardziej, bo słup stojący obok naszego płotu jest bardzo widoczny. Ale przynajmniej ten drugi stoi za ścianą. Popatrzcie, tak wygląda droga dojazdowa do naszej działki ze słupami

http://foto.onet.pl/upload/36/35/_550402_n.jpg

Ułożyli już dachówkę na daszku nad tarasem. Muszę sie przyznać, że bardzo mi się podoba :D

http://foto.onet.pl/upload/35/50/_550401_n.jpg

zaba_gonia
08-11-2005, 18:22
No i jak ja mam to Wam wyjaśnić???? :-?
Najkrócej, że kierownik budowy zaakceptował to rozwiązanie, ale też twierdził, że lepiej gdyby folia wchodziła do rynny. Oni rozmawiali fachowym językiem, a ja stałam jak ciołek..... :-? W dodatku spieszyłam się na lekcję, bo wyskoczyłam na budowę na długiej przerwie.....
Z tego co zdąrzyłam wyłapać, to pod łatę powinna być przymocowana wygięta blacha, tak, aby woda z membrany po niej spływała na ziemię. a deska czołowa będzie za nią..... Trochę nie rozumiem, dlaczego nie chciał, aby folia była w rynnie, nie miałam czasu spytać.....ale z tego co pamiętam, w tamtym roku tłumaczył nam, dlaczego tak nie robi, ale wtedy wogóle nie wiedziałam, o czym on mówi...

SUPER!!!!! To Wam wyjaśniłam!!!! Ale się popisałaś!!!!!!
Wstyd!!!!!!!!!!! Stała tam, a nic nie wie! Jeżeli tak pomyśleliście, to macie rację!!!
Baba niech sie zajmie garami, a nie budową!!!!!
A co dzisiaj zgotowałaś????
NIC
Kupiłaś gotowe uszka wigilijne i nakarmiłaś tym dzieci, a do picia barszcz błyskawiczny Winiary. A mężowi co przygotowałaś????
Wczorajsze kluski z sosem.......
Weż się kobieto do roboty, a nie wymądrzasz się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia!!!!
KONIEC :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

zaba_gonia
09-11-2005, 15:15
O rany! Co ja wczoraj powypisywałam!!! :o :o :o

Nie napisałam Wam, że wczoraj zamontowali skrzynkę elektryczną i zawiesili kable na słupach!!!!
NARESZCIE BĘDZIE PRĄD!!!!! :D
Przyjechało sześciu chłopa. Bardzo mili i rozmowni...... :D Nawet chcieli dać mi klucze do skrzynki na ładne oczy, chociaż przecież nie wiedzieli, kim naprawdę jestem. Później jeden z nich z przepraszającą miną poprosił mnie o podpisanie, tłumacząc się, ze takie procedury......
Dzisiaj rano zadzwoniłam do pana z zakładu en., który zajmował się moją sprawą i pochwaliłam ekipę za solidną robotę. Był bardzo zadowolony i zaskoczony. Powiedział mi ,że takich telefonów nie odbiera zbyt często...

A dzisiaj z kolei spotkałam się z panem od Wienerbergera w sprawie reklamacji uszkodzonych porothermów. Czekaliśmy cały miesiąc. okazało się, że zawiniła hurtownia, która mimo złożenia reklamacji nie przekazała jej dalej. W związku z tym część uszkodzonych bloczków wykorzystaliśmy na zamurowanie ściany pod dachem. Porobił zdjęcia, pooglądał, policzył i wyszło dużo mniej niż byśmy chcieli. Poprosiłam, żeby doliczył też te zamurowane. Nie bardzo chciał, ale nalegałam, że co mu zależy , najwyżej nie uwzględnią. Zgodził się i wpisał 200 uszkodzonych porothermów :D . Mielibyśmy 1200 zł w kieszeni! :D
No, zobaczymy......

Na dach układają dachówki. Już wiadomo, że trzeba dokupić dwie palety, ( trochę wydłużyliśmy okapy), 5 stopni kominiarskich, ławkę 10 uchwytów rynnowych. Już mam dosyć tych wydatków. Niech to już sie skończy....

A dzisiaj ugotowałam pomidorową! :D Z samych naturalnych składników!!!!

Jadę na działkę. Jeszcze dzisiaj będą zdjęcia.

zaba_gonia
09-11-2005, 17:54
Coś dla wzrokowców... :roll:

Oto szafki prądowe....

http://foto.onet.pl/upload/0/41/_550956_n.jpg

A tak wygląda teraz Zosia od frontu

http://foto.onet.pl/upload/18/61/_550955_n.jpg

A tu widok z najwyższego drzewa w okolicy :lol: ( czyt. z okna kamienicy).Widać, że dekarze nie zdążą do jutra ....Po prawej uszkodzone porothermy, obfotografowane przez pana Wienerbergera.
Dachówka w rzeczywistości jest barzdiej brązowa. Na zdjęciu wygląda inaczej

http://foto.onet.pl/upload/1/35/_550954_n.jpg

A to strona ogrodowa. Tu jest brąz, ale z kolei zapylony...

http://foto.onet.pl/upload/28/70/_550957_n.jpg

Pora jechać do domu ( raczej mieszkania, tu przecież jest mój dom :D )

http://foto.onet.pl/upload/30/29/_550959_n.jpg

zaba_gonia
11-11-2005, 19:26
Oj, przez ten dach pójdziemy z torbami......... :(
Dzisiaj Miras wszedł na dach i dokładnie policzył iiość brakujących dachówek. Niestety, dwie dodatkowe palety nie wystarczą.... :(
Trzeba będzie kupić jeszcze niepełne dwie. Czyli prawie 4 palety dachówki podstawowej. Trudno.

Miras pooglądał szczegóły i mimo, że się nie zna na dachach, to zauważył kilka niedoróbek. W rynnie w miejscu przejścia w rurę spustową, zamiast dokładnie wycietego otworu, jest wyszarpana dziura..... Kierownik był wcześniej na budowie, ale nie pofatygował się, żeby wejść na dach i przyjrzeć się z bliska obróbkom. Wczoraj ktoś mi powiedział, że dekarze mojego szefa zrobili gdziesz bardzo szerokie kosze ( 25 cm), co podobno jest błędem, bo dach może w tych miejscach przeciekać. Na szczęście u mnie kosze są ok. 10 cm, tylko muszą jeszcze wyrównać brzegi dachówek. Nie ma u mnie żadnych obróbek na styku ściany i dachówek. Czyżby o tym zapomnieli?????
Jutro umówimy się z dekarzem i pogadamy.
A wiecie, co on mi wczoraj powiedział????? Że kosze to takie trudne miejsce na dachu i niestety istnieje możliwość przeciekania szczególnie w koszach od północy.. :o :o :o Bo śnieg zamarza i wypycha dachówki do góry.. Wtedy może dostać sie śnieg lub deszcz pod dachówki.
I nie ma na to rady...... :o :o
Niezłe, co??????
Wczoraj spotkałam sie z panem od dachówek .Pan trzeci jest bardzo miły to i przyjemnie sie rozmawiało ( no i ten niski głos :wink: ). Pogadaliśmy, wypiliśmy herbatkę i ......dowiedziałam się kilku baaaaaardzo ciekawych rzeczy o moim szefie..... :o Ale nie mogę ich zdradzić, bo obiecałam. Jedno wiem. Nikomu go nie polecę!
Dowiedzaiłam się też, że szef mnie nie cierpi, bo cały czas sprawdzam i się czepiam.... :lol: :lol: :lol:
Wredna baba! Przychodzi na swoją budowę i każe rozbierać krzywy komin, albo przestawiać okno we właściwe miejsce....Liczy krokwie, sprawdza gdzie są kupione przez nią materiały i upomina, ze jest bałagan....BEZCZELNA!!!!!

zaba_gonia
15-11-2005, 18:57
Właśnie wróciłam z budowy. Zmarzłam jak chol....Chyba najwyższy czas odstawić rower do piwnicy. :(
Wszyscy byli na dachu i nawet nie zauważyli jak przyjechałam. Postałam trochę na drabinie, bo kolana mnie rozbolały :-? . No dobra, żeby posłuchać, o czym tak głośno rozprawiają. :oops: 8)
Pan Porażka ( tak nazwałam swojego szefa :lol: ) posługiwał się tak prymitywnym językiem, że powinnam go chyba nazwać panem Prostak. Klął jak szewc, nie bardzo zrozumiałam, o co chodziło. Na pewno usłyszałam " ONA już była???" Wtedy weszłam na poddasze i powiedziałam bardzo głośno " WŁAŚNIE PRZYSZŁA" :D

Trochę się zmieszał i nagle z łaciny przeszedł na polski.
Spytałam, co zostało do zrobienia. Jak zwykle usłyszałam, że pan od dachówek jest głupi i niech przywiezie 5 brakujących śrub, bo nie było ich przy stopniach kominiarskich. Gdy powiedziałam, że dla 5 śrub wartości 3 zł, nie będę zawracała głowy człowiekowi, tym bardziej, że musiałby zrobić 20 km to usłyszałam, że jak ktoś nie ma w głowie, to ma w nogach. Kategorycznie odmówiłam wykonania telefonu do pana od dachówek i zleciłam, aby Porażka kupił je w Oławie.
Następnie zostałam wyśmiana, że chcę, aby zrobił mi teraz obróbki blacharskie. Radzi, żeby zrobić to po tynkowaniu, ale jak spytałam, czy on mi to później zrobi, to usłyszałam, że TO BĘDZIE KOSZTOWAŁO. :lol:
Wtedy powiedziałam mu wprost, że zawsze budowlańcy proponują rozwiązania dla nich korzystniejsze i że poradzę się innych dekarzy w tej sprawie i na 99% będzie robił mi to teraz w ramach usługi za dach.
Nie muszę Wam chyba pisać, jak walczył, żeby mi nie odpyskować. Musiał się bardzo męczyć....mówił bardzo głośno i z ironicznym uśmieszkiem.
Potem skarżył mi się, że jeszcze w tym roku musi zrobić inny dach i że ma zawalone terminy, a ja mu na to, że latem mógł lepiej przypilnować murarzy, którzy odstawiali plażę, to teraz nie musiałby się spieszyć.
Muszę Wam powiedzieć, że odczuwałam swoistego rodzaju zadowolenie...

No i powiedzcie szczerze. Jak można mnie lubić ???????
:lol: :lol: :lol:

Aha, oławscy kominiarze to sami idioci i głąby....to oczywiście tekst pana Porażki.

A na odchodnym dekarze zdradzili mi, że mam jakieś przezwisko. A ponieważ nie chcieli mi powiedzieć jakie, to jestem pewna, ze musi być obraźliwe....Mam to gdzieś. Może na odchodnym powiem szefowi, jaką on ma ksywę i podam link do swojego dziennika. Niech sobie poczyta na Mikołaja.....przy choince :lol:

zaba_gonia
16-11-2005, 16:56
Dziękuję Wam za bardzo miłe komentarze!!!!
Nie spodziewałam się, że tyle osób mnie poprze ( wyłamał się tylko jeden osobnik, ale podobno wyjątek potwierdza regułę :wink: )

Dzisiaj na szczęście nie spotkałam się z panem Porażka, choć przysłał 3 smsy :
1. "gdzie te dachówki."..( właśnie sędziowałam mecz i nic nie odpowiedziałam)

2. "gdzie te okna..".( załatwiałam przedłużenie warunków dostawy gazu, więc też zignorowałam)

3. do męża:" jutro jesteśmy ostatni dzień na waszej budowie"

Ta wiadomość bardzo rozbawiła Mirasa, bo pan Porażka chyba chciał nas przestraszyć. Tylko zapomniał, że zanim dostanie kasę, to będzie rozliczony baaaardzo dokładnie z wykonanej pracy. I jak coś będzie źle, to niestety, ale będzie musiał u nas zostać jeszce 1 albo 2 dni dłużej. Chyba, że sobie pójdzie, ale wtedy nie dostanie zapłaty

Ciekawe jak zamierza w jeden dzień wykonać

1.8 mieczy przy słupach na tarasie
2.zamontować 2 okna dachowe
3.przykleić folię i założyć 30 gąsiorów i trójnik
4.zrobić obróbkę blacharską przy lukarnach ( 20mb)
5.zamontować 40mb rynny i wszystkie rury spustowe
6.położyć 10 m2 dachówki podstawowej i wentylacyjnej


Może się wydawać, że spokojnie zdążą, ale ja jestem pewna, że nie. Dzisiaj na przykład położyli kilka m2 dachówki i zamontowali 2 okna dachowe. Tylko tyle.
Aha.
Mieliśmy wziąć Roto, ale hurtownia zwlekała z dostawą, więc mamy Fakro od pana trzeciego ( ten miły od dachówek) z 25 % upustem :D

Chciałabym jeszcze poinformować potencjalnych złodziejaszków okien dachowych, że na noc je ściągamy.
Po co macie sie fatygować! Jeszcze płot mi zniszczycie!!!! :evil:

zaba_gonia
18-11-2005, 10:28
Dzisiaj rano dzwoni do mnie mąż z budowy ......
Jedno onko dachowe pęknięte! Siatka też uszkodzona.....Próbowali ukraść okna, ale widocznie ktoś ich przegonił...
Zrobiło mi się gorąco :oops:
Tak czułam....Nie ściągnęliśmy okien na noc, bo padało .....
-NAPRAWDĘ!!!- pytam

A ON ( znaczy się mój mąż) SIĘ ŚMIEJE.... :evil: :evil: :evil:
-BAAAAAAAARDZO ŚMIESZNE...
Chyba chce, żebym umarła na zawał serca......

A w czwartek oczywiście nie zdążyli.. :lol:
Mąż wziął 2 dni urlopu, więc wszystkim sie zajmuje. Ja mogę tylko robić zdjęcia i pokazywać palcem, co mi sie nie podoba.....
Pan Porażka przemiły....Czuje mamonę... :wink: . Właściwie z nim nie gadam, żeby apetytu nie stracić, bo przez ta ostatnie przepychanki nie waże nawet 50 kg.

Dzisiaj ma być odbiór przez kierownika. Wieczorem napiszę, czy to już koniec budowy na ten rok. :o

zaba_gonia
18-11-2005, 18:12
Właśnie opijam zakończenie stanu surowego z Mirasem i nie wiem jak to się skończy :wink: :roll: :oops: ( dzieci wyszły......)
PROSIMY NIE PRZESZKADZAĆ

zaba_gonia
19-11-2005, 16:24
STAN SUROWY ZAKOŃCZONY!!!!! :D
NARESZCIE!!!!!!

Wczoraj w południe ekipa zakończyła prace na naszej budowie. Zdążyli rzutem na taśmę, bo wieczorem po raz pierwszy sypnęło śniegiem.
Bardzo się cieszymy, że mimo kłopotów, wydatków, zatargów z szefem, wszystko dobrze sie skończyło. Potem Miras postawił budowlańcom kilka flaszek wódki. Nawet zmusił ich, żeby wypili za moje zdrowie :lol: :lol: :lol: . Nie wypadało im odmawiać, z relacji męża wiem, że nawet się nie zakrztusili.... :o
A dzisiaj wszyscy pojechaliśmy na budowę. nawet nasi synowie chętnie pomagali przy zabijanu okien deskami, a ja i mój tato porządkowaliśmy teren.
Dzisiaj zrobiłam ostatnie w tym roku fotki naszego domu. Popatrzcie. :D

Dach po pierwszych opadach

http://foto.onet.pl/upload/13/19/_553908_n.jpg

Wejście

http://foto.onet.pl/upload/7/41/_553911_n.jpg

Strona południowa

http://foto.onet.pl/upload/6/59/_553912_n.jpg

Od strony tarasu. Słupy jeszcze bez obróbki...

http://foto.onet.pl/upload/35/19/_553910_n.jpg

http://foto.onet.pl/upload/28/94/_553909_n.jpg

A to północna strona domu. Po raz pierwszy mogłam ją pokazać, wcześniej zasłaniały drzewa.

http://foto.onet.pl/upload/40/73/_553913_n.jpg

zaba_gonia
21-11-2005, 17:22
Dzisiaj byłam na budowie.
Tak, tak, byłam... :D
Poszłam tam ( na jazdę rowerem już za zimno... :( .) w przerwie między lekcjami. Szybkim krokiem doszłam tam z pracy w ciągu 8 min. :D

Domek stoi :D :D :D
Sprawdziłam, czy nic mu nie jest....dach jeszcze trochę brudny. Coś ten pył oporny..... juz kilka razy padał śnieg i deszcz, a dachówki nadal zakurzone... :-?
Z rynien spływa woda, tylko jedna rura spustowa trochę nieszczelna. Mąż to naprawi. Zadnych budowlańców nie chcemy już widzieć!!!!! :evil:

Teraz trzeba się zastanowić nad układem ścianek działowych. I tu jest problem, bo nie mam pomysłu na łazienkę przy sypialni. NIE MAM POJĘCIA, co i gdzie ma stać. Miras chce dużą wannę, bo jest dość długi ( :wink: no nie aż tak ) i chce w końcu wygodnie się położyć. Ja z kolei marzę o kąciku tylko dla siebie ( pielęgnacja i takie tam :wink: ).
Muszę w końcu usiąść i wszystko rozrysować na papierze milimetrowym.

Czeka mnie jeszcze podliczenie wydatków do tej pory. Jakoś mi się nie spieszy, bo już wiem, że wydaliśmy za dużo pieniędzy. I tak sobie myślę, że gdybym nie negocjowała cen to byłoby to znacznie wyższa kwota. Myślę, że dobrze się spisałam.. :wink: :oops: Prawda????

Pewnie sobie myślicie.....Nie ma o czym pisać ...... bije pianę.... :-?

zaba_gonia
27-11-2005, 12:49
Wczoraj moje chłopaki zajęły się zabezpieczaniem okien i drzwi na zimę. Okazało się, że to wcale nie jest takie proste Spędzili tam parę godzin, zmarzli, a udało im się tylko zamknąć garaż.....Na szczęście moja mama zadbała o obiad dla nas, więc w nagrodę były pyszne ruskie pierogi i lody na deser....W następną sobotę ciąg dalszy prac, ma być już trochę cieplej, to może pójdzie trochę sprawniej.
Ucieszyła mnie jedna rzecz. Gdy Miras zostawił synów na budowie, bo musiał pojechać po jakieś gwoździe, to zaczepił ich jeden z mieszkańców pobliskiej kamienicy z pytaniem, co tam robią. To bardzo krzepiące, że są ludzie, którzy mimo, że nas nie znają, reagują. Skąd mógł wiedzieć, że to nasze dzieci. Wypytałam syna, jak wyglądał i gdy tylko go spotkam, to mu podziękuję. :D

Chcę Wam jeszcze powiedzieć, że jak syn zabiera mi rower, to na budowę idę podskokami....dosłownie. Zresztą luknijcie :D

http://foto.onet.pl/upload/43/56/_556407_n.jpg

zaba_gonia
03-12-2005, 18:48
Moje chłopaki dzisiaj się spisały.Zabezpieczyli prawie wszystkie otwory na zimę ( w oknach będzie jeszcze folia) I najważniejsze! Zamontowali też drzwi. Są w pięknym wiśniowym kolorze, z zewnątrz obite skajem, lekko nakrapiane....Od wewnątrz pokryte tekturą z okien Fakro...Mają zamek, więc mogę je zamknąć na KLUCZ.!!!!! :D


A to Miras przy pracy....

http://foto.onet.pl/upload/30/55/_558078_n.jpg

Prawda, że drzwi są piękne?

http://foto.onet.pl/upload/12/60/_558127_n.jpg

I od wewnątrz.. :lol:

http://foto.onet.pl/upload/48/81/_558129_n.jpg

A tak dzisiaj wygląda Zosia. Trochę biedna taka z tymi deskami...

http://foto.onet.pl/upload/43/29/_558076_n.jpg

W związku z tym, że wiosną trzeba zamontować okna, już teraz muszę coś poczytać na ten temat. Byłam już w jednym sklepie i udawałam, ze się orientuję... :roll:
Już wiem, że będą to ptastiki w kolorze drewna. Drewniane są piękne, ale ta cena.
Aha, będą też rolety zewnętrzne.... Okien mamy dużo, aż się boję ile będzie nas to kosztowało.... :roll:

zaba_gonia
08-12-2005, 16:34
A wiecie co dostalismy na Mikołaja????

Nasze ryjki ( czyt. dzieci) zrobiły nam z tektury Zosię. Wieczorem starszy syn z przejęciem oglądał projekt, potem zniknął z bratem w swoim pokoju, a następnego dnia znaleźliśmy w naszym łóżku taki oto prezent....
Popatrzcie .

http://foto.onet.pl/upload/47/86/_559482_n.jpg

No i jak ich nie kochać!!! :D

zaba_gonia
02-01-2006, 18:09
Dziękuję wam wszystkim za wspaniałe życzenia świąteczne i noworoczne!

Bardzo mi miło, że o mnie pamiętacie.
:D
Wiem, ze dawno nic nie pisałam, ale na razie nic sie nie dzieje na budowie. A co u mnie?
Jestem o rok starsza, co nie nastraja mnie pozytywnie :( , ale za to coraz mądrzejsza, chociaż nie jestem tego pewna... :roll:
Dzieci rosną, Kuba ma 180 cm wzrostu, a Kamil już mnie przerósł, czyli nawet nie mogę im wlać, jak mnie wkurzą.... :evil: Koty nie chcą wychodzić na dwór i ganiaja się po mieszkaniu zwykle ok. 5 nad ranem....
Ale za to święta i Sylwester były bardzo wesołe.. :lol: Az dostawałam kolki od śmiechu... :lol: :lol: :lol:
Postanowienia noworoczne:
1.zacząć ćwiczyć :lol:
2.zadzwonić do pana z Multibanku :wink:, bo obiecał, że rozwiąże wszystkie moje problemy 8)
3.jeść obiady, które zgotuję, a nie w kółko chlebek z żółtym serem
4.zapisać sie na salsę :D
5.zamieszkać w domu....???? :-?

zaba_gonia
15-01-2006, 21:46
NARESZCIE MAM FERIE!!!! :D :D :D


Najwyższy czas zabrać się za planowanie i poszukiwanie ekip do dalszych prac. Prawdę mówiąc troche ciężko mi to idzie......
Najpierw okna. Zdecydowani jesteśmy na plastiki w kolorze drewna.Część okien będzie z roletami zewnętrznymi.
Jutro umawiam się z panem na pomiary okien. Następnego dnia mam mieć już wstępną wycenę. Planuję zebrać min 5 różnych ofert, a potem wybierzemy najkorzystniejszą.

Jak tylko zrobi się trochę cieplej to będą stawiane ścianki działowe. Tylko jeszcze nie wiem jaka ekipa to wykona.
Zaraz potem wchodzi elektryk ( znajomy Artur :wink: ), więc tym juz nie muszę się martwić. Aha, od wczoraj mamy juz licznik i możemy korzystać z prądu. Wczoraj wspólnie z rodzinką Artura to uczciliśmy....
:D :D :D

A co potem???? :-?
Mam trochę mętlik w głowie....Na szczęście mam tu tylu życzliwych znawców budowy, że jakoś się nie martwię :wink:

A tak w ogóle to jakaś oklapnięta jestem....
Gdzie się podział ten mój zapał ........ :-? :-? :-?

zaba_gonia
18-01-2006, 16:21
Właśnie odebrałam pierwszą wycenę okien.

Wszystkie okna (16 szt, w tym 4 tarasowe) wraz z roletami zewnętrznymi ( tylko na 8 oknach ) wyceniono na 12.000 -okna i 5.500 rolety.
Mało to, czy dużo????? :roll:

Okna to plastiki w kolorze złoty dąb ( obustronny), 4 komorowe, system KBE, okucia ROTO. Ani okna ani rolety nie są antywłamaniowe.
Dostałam od razu 38 % upustu :D
Muszę jeszcze sprawdzić inne oferty, ale to juz nie w tym tygodniu.....bo....jutro jadę na narty do Czech :D , pojutrze na bal sportowca.... :-? , chyba że uda mi sie wyprosić Mirasa, żeby mnie nie zabierał, bo nie lubię takich sztywnych imprez.....a zresztą nie mam sie w co ubrać :roll: :roll:

zaba_gonia
22-01-2006, 12:58
A tak pięknie jest w górach na nartach...... :D

http://foto.onet.pl/upload/31/13/_571410_n.jpg


http://foto.onet.pl/upload/46/56/_571407_n.jpg


http://foto.onet.pl/upload/21/99/_571409_n.jpg


http://foto.onet.pl/upload/40/50/_571412_n.jpg

zaba_gonia
27-01-2006, 15:39
Piękny dzisiaj mamy dzień, aż życ się chce! :D

Zrobiłam sobie w związku z tym długi spacer...po sklepach z oknami.
Mam już 4 wyceny. Ceny różnią się nieznacznie, jakieś tysiąc, dwa....Zdecydowaliśmy się też na 5- komorowe, dlatego pierwsza oferta już jest nieaktualna, bo dotyczyła 4-komorowych.
Czekam jeszcze na 3 wyceny. Jak do tej pory najlepsza oferta dotyczy okien Aluplast z okuciami winkhaus. Sprzedawcy też kumaci, sprawiają dobre wrażenie. A odnośnie sprzedawców, to trafiłam na takich dwóch ( bardzo miłych zresztą), którzy mnie zaskoczyli brakiem wiedzy w temacie okien. Dodam, że moja wiedza jest bardzo powierzchowna. Najpierw nie pamiętali, jakie właściwie mają okucia, co to są rolety nadstawne. Na koniec, po wczorajszym przestudiowaniu wątku o oknach, zadałam pytanie:- W którym miejscu montuje się okna w ścianie jesdnowarstwowej?
- W jakim pani sobie zażyczy :D - padła odpowiedź
- A słyszał pan o punkcie rosy?( spytałam pewnie, a tak naprawdę to sama do końca nie doczytałam... :wink: )
- :roll: :roll: :roll: - bez odbioru

Nawet jak będą mieli najlepsze ceny, to chyba ich nie wezmę...

Jutro odbieram pierwszą wycenę na instalację co . Aż się boję, jaka będzie cena.....

zaba_gonia
31-01-2006, 18:08
Już ochłonęłam, wiec opiszę co spotkało moją rodzinę.

Jest niedziela wieczorem. Myślami już trochę w pracy, a chłopcy smutni, że ferie tak szybko minęły. Miras postanawia zrobić sobie relaksującą kąpiel w wannie z dodatkiem aromatycznej soli.....Zamknął drzwi od łazienki i w czasie gdy woda nalewała się do wanny, robił małą przepierkę. Junkers, który mamy w łazience, nastawiony na maxa, Wiadomo, przy takich mrozach niełatwo nagrzać wodę. Mirek wygodnie wyciągnął się w wannie i odprężył . Wielokrotnie robił mocny wdech i próbował jak najdłużej wytrzymać pod wodą. Ja kiedyś też tak ćwiczyłam, gdy musiałam na studiach zaliczyć nurkowanie.
Po jakiś 20 minutach wyszedł z wanny, skarżąc się na złe samopoczucie. Był cały czerwony i kręciło mu się w głowie . W ciepłej łazience postanowił się jeszcze ogolić. Poczuł się bardzo źle, miał zawroty głowy, bardzo wysokie tętno i za niskie ciśnienie rozkurczowe. Położył się do łóżka, skarżąc się na potworny ból głowy. Poprosił o wodę. Twierdził też, że chyba na chwilę zasnął......Był pewny, że to przez to, że za długo trzymał głowę zanurzoną w gorącej kąpieli.....

Kuba, prawie 15 letni syn, poprosił, żeby nie wietrzyć łazienki, bo chciał się wykapać w ciepełku. Nalał sobie płyn i czekał, aż wanna napełni się wodą. Wszedł do wanny i delektował się kąpielą. Leżał tam jakiś czas, zresztą zawsze bardzo długo się kąpał. Po jakimś czasie usłyszałam, jakby coś upadło. Poszłam do kuchni, bo koty często ”rządzą” przy garach.....Koty spały na kanapie. Zapukałam do łazienki i spytałam, co się stało. Cisza......Jeszcze raz zapukałam, myśląc, że Kuba mnie nie usłyszał. Znowu nic....... Wreszcie otworzyłam drzwi......Zobaczyłam Kubę leżącego na podłodze.. Oczy miał szeroko otwarte, ale nieruchome, ciało sztywne. Był blady. Wyglądał, jakby nie żył. Nie wiedziałam, co mu się stało. Myślałam, że uszkodził sobie kręgosłup, bo miał niewładne ciało......Błagałam, żeby się odezwał, ale on nie reagował....Nie wiem, ile to trwało....dla mnie zdecydowanie za długo.....
Pomyślałam, że to jakiś koszmarny sen.....dlaczego on się nie rusza, nie odpowiada....To co czułam nie da się opisać słowami. Bezsilność. Ból. Strach.. Przerażenie .... ....
Młodszy syn zaczął krzyczeć, Mirek zadzwonił na pogotowie i wyciągnął syna z łazienki, kładąc na łóżku.

W końcu Kuba się poruszył. Co za ulga. Płakałam jak dziecko....

Zaraz potem weszło trzech sanitariuszy. Natychmiast go zbadali. Kuba oszołomiony spytał tylko, czy może już spać. Zabrali go do szpitala, zrobili wszystkie niezbędne badania. Okazało się, że utrata świadomości spowodowana była zatruciem tlenkiem węgla.
Dzisiaj wypuścili go do domu. Wszystkie wyniki są w normie. Jest zdrowy.

Następnego dnia wezwałam pogotowie gazowe i kominiarzy. Okazało się, że przyczyną zaczadzenia było nieprawidłowe funkcjonowanie komina, mimo że jest drożny. Mamy szczelne okna i drzwi, nie ma prawidłowej wentylacji, nawiewu świeżego powietrza. Komin nie odprowadzał spalin, zaciągał powietrze i działał odwrotnie- wyrzucał spaliny do łazienki.Dodatkowo nasz stary junkers nie ma czujnika ciągu kominowego, który wyłączyłby gaz, gdy temperatura jest za wysoka.

Przy okazji okazało się też, że nasza kuchenka , z której odpadł kurek stanowiła poważne zagrożenie. Nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy. Zawór gazowy był otwarty, a wylot zasłaniało metalowa otoczka trzymająca się na smarze. Przy większym ciśnieniu gazu ta otoczka mogłaby wypaść. Rano wystarczyłoby włączyć światło...i już by nas nie było....
Gazownik porządnie mnie objechał.

Sprawdźcie, czy u Was wszystko działa, zróbcie wszelkie przeglądy dla własnego bezpieczeństwa. Unikniecie dzięki temu tragedii. My mamy nauczkę i garść dodatkowych siwych włosów.....i jesteśmy szczęśliwi, że tak to się skończyło

zaba_gonia
15-02-2006, 17:40
Wypadałoby coś w końcu napisać.....

Dzisiaj po dwutygodniowej przerwie poszłam zobaczyć, czy nie ukradli nam domu...
Pogoda była wspaniała! :D
Słonce świeciło, śnieg błyszczał, a ja miałam ochotę na długi :wink: spacer....

Dom stoi!!!! :D Piękna ta moja Zosia.....żadnych szkód nie zauważyłam....Nikt nie chodził po mojej działce, nie licząc kilku ślicznych kociaków, które uciekały ode mnie w popłochu....
Weszłam sobie do środka, poogladałam mury, dach, otwory okienne.....piekne to wszystko!!! :lol: :lol: :lol:

I widzicie, co wypisuję....a tak się staram, bo prosicie, żebym coś napisała.... :roll:
Właściwie to nie mam o czym..
.Kilka firm ociąga się z wyceną okien, więc jeszce nie mozemy podjąć ostatecznej decyzji.
Mamy gościa do ścianek działowych i ocieplenia dachu. CHce 15 zł za działówki i 33 zł za ocieplenie i jest sprawdzony.

W sobotę odbieramy wycenę instalacji co....

Wracając do domu wstąpiłam do jeszcze jednego sklepu z oknami...
Miałam zadać sprzedawcy kilka testowych pytań ( takie wiecie o punkcie rosy.... :wink: ) a on nawet nie wiedział jakie te okna mają okucia!!!! :o
Powiedziałam mu, że to dość zabawne, że sprzedawca nie wie co sprzedaje i poleciłam mu, aby przygotował się następnym razem do rozmowy ze mną i odesłałam go do Muratora.. 8) (z teraz wilcza 75 uśmiech się z przekąsem....jednak żmija :wink: )

zaba_gonia
06-03-2006, 22:39
Mój dziennik spadł na 3 stronę.... :o :o :o
Wstydź sie żaba, nic nie pieszesz, tylko siedzisz na RW :evil: :evil: :evil:
Co Ty kobieto sobie myślisz?
Zaczęłaś pisac to pisz....a nie...bujasz gdzieś w obłokach....

Do roboty!!!!! :evil: :evil: :evil:

zaba_gonia
03-04-2006, 16:51
No, nareszcie mamy wiosnę! :D
Nie to, żebym nie lubiła zimy, ale w tym roku trwała zdecydowanie za długo. Przez ten okres miałam zaplanować większość prac, ale jakoś nie mogłam się za to zabrać.
Brać forumowa skutecznie odciągała mnie od tych poczynań....nie powiem, że mi było z tym źle.....No bo jak rozmawiać na RW o tynkach czy wylewkach, jak trzeba było zaliczać punkty i napić się od czasu do czasu...A poza tym rozwiązywaliśmy wspólnie wiele istotnych tematów dotyczących np. czajnikowania, wyboru gatek czy miejsca do spania po 23.00…. 8) :lol: :lol:

Ale ad rem.

Od dzisiaj rozpoczęły się pierwsze prace na naszej budowie. Punktualnie o 7.30 stawiła się ekipa murarzy w liczbie 1 do ścianek działowych. Pan murarz sprawia dobre wrażenie…wysoki brunet o miłym spojrzeniu, posługujący się poprawną polszczyzną. Wygląda na niegłupiego, czyli jest szansa, ze ścianki będą proste. Jego szefem jest mój kolega z podstawówki. Typowy urwis klasowy ( w dodatku inteligentny i wesoły), który ze swoim kolegą z ławki doprowadzał niektóre nauczycielki do stanu, nazwijmy to, nerwowości . Do dzisiaj pamiętam, jak jedna histeryczka…(chciałam napisać) historyczka wybiegła z klasy ze łzami w oczach z okrzykiem: „JESTEŚCIE GWOŹDZIEM DO MOJEJ TRUMNY!!!” :evil: , czym wywoływała uśmiech satysfakcji na naszych twarzach 8) . Zapamiętałam to na całe życie i nawet jak jestem totalnie wkurzona na swoją klasę, to nie pokazuję tego po sobie. Ostatnio, to nawet przesadziłam w drugą stronę, bo zamiast ochrzanić towarzystwo za ucieczkę z lekcji to śmiałam się razem z nimi, pewnie przez to, że ”zmiękczyli” mnie wcześniej czekoladkami… :wink:

A wracając do mojego kolegi, to mam nadzieję, że nie doprowadzi mnie do takiej furii, jak ową histo(e)ryczkę, chyba że postawi ściankę w połowie okna.....
Jak zwykle pojawiły się pierwsze przeszkody. Zamówiony piasek do murowania nie dojechał na czas, bo trwa akcja przeciwpowodziowa. Na szczęście jakaś kupka jeszcze została z tamtego roku.
Zmieniliśmy też nieco układ ścianek w stosunku do oryginalnego projektu . Wcześniej ustawiliśmy dwa rzędy bloczków i wydaje się, że tak będzie dobrze, chociaż czy rzeczywiście tak jest, okaże się wówczas jak zamieszkamy.


Cały czas zastanawiam się , jak wykończyć wnętrze, aby było funkcjonalne i nietuzinkowe. Niby wiem co mi się podoba ,a czego nie chciałabym w swoim domu, ale brakuje mi pomysłu. Chodzi mi przede wszystkim o pokój dzienny, który stanowi całość z holem i kuchnią. Mają być tam też schody zabiegowe. Sytuację komplikuje też brak stropu nad częścią salonu. Nieumiejętne zaprojektowanie tego wnętrza może dać mizerny efekt. Pojawia się też problem z oświetleniem. Gdzie umieścić punkty świetlne, aby całość pięknie ze sobą grała. :roll:
W związku z tymi wątpliwościami podjęliśmy decyzję.. Zatrudniamy profesjonalistę. W środę umówiona jestem z projektantka wnętrz, którą poleciła mi koleżanka. Podobno jest bardzo kontaktowa, elastyczna, zadaje dużo pytań, no i ceny ma konkurencyjne.
Cdn.

zaba_gonia
06-04-2006, 11:34
No i pojawiły sie pierwsze problemy. :roll:
Tak żeby nie było za nudno....
Murarze zapomnieli zrobić izolację poziomą pod sciankami działowymi. :evil:
Pamietałam o dylatacji nad stropem, a to wyleciało mi z głowy. :roll:
Kurczę, przecież murarze powinni to wiedzieć

zaba_gonia
06-04-2006, 15:19
A wczoraj spotkałam się z projektantką wnętrz. Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Energiczna, rozmowna, chętna do współpracy. Spojrzała fachowym okiem na układ ścianek działowych....po wyrazie jej twarzy poznałam, ze nie jest zachwycona...... :-?
Na szczęście część ścianek jeszcze nie wymurowano, więc od razu dokonałyśmy pewnych zmian.
I tak, rezygnuję z małej spiżarki, która zabierała część wiatrołapu. W tym miejscu będzie duża szafa na wierzchnie okrycia. Projektantka przekonała mnie, że przy projektowaniu kuchni wygospodaruje mi miejsce na rzeczy, które miałyby być w spiżarce. Zgodziłam się na takie rozwiązanie, bo i tak ta spiżarka burzyła mi trochę koncepcję aranżacji kuchni.
W drugiej kolejności zmieniła też miejsce i wymiary niektórych otworów drzwiowych.
Poprosiła też, aby wstrzymać się z murowaniem ścianek przyszłej łazienki przy sypialni, bo może się okazać, ze zabraknie kilka cm na ustawienie sanitariatów.
Ogólnie spojrzała fachowym okiem na cały dom . Zadała sporo pytań i stwierdziła, że będzie nam się dobrze współpracowało, bo wiem czego chcę ,mam konkretne wymagania i wyrobiony gust. Nie wiem tylko czy dobry???
Szczególnie zależy mi na tym, żeby wnętrze nie było sterylne, nie lubię pasteli, połysku i białych ścian. Uwielbiam kolor ziemi, drewna, cegły, kamieni, piasku. .Lubię otaczać się naturalnymi materiałami.
Nie będzie u mnie żadnych witraży, ornamentów, wywijasów , zdobień, złoceń itp.
Ma być ładnie i praktycznie. I żeby nie było widać kurzu, bo nie po to buduję dom, żeby biegać ze ścierą.

Zaraz ktoś napisze :.”takie rzeczy to tylko w erze” :wink:

Aha, za zaprojektowanie kuchni z salonem i holem ( w tym projekt oświetlenia i hydraulika) oraz łazienki policzyła 1100 zł. Dodatkowo, gdybym chciała wizualizację, musiałabym dopłacić 1000zł za każde pomieszczenie. Zrezygnowałam z tego.
Ma zaproponować kilka rozwiązań, a my wybierzemy takie, które będzie nam najbardziej pasowało. Sama jestem ciekawa co wymyśli.... :roll: :roll: :roll: .

zaba_gonia
07-04-2006, 21:47
A oto pierwsze wiosenne zdjęcie. :D
Rozpoczęło sie murowanie scianek działowych.
Domyślacie sie chyba co będzie w tym miejscu.. :wink:

http://foto.onet.pl/upload/7/18/_591733_n.jpg

zaba_gonia
11-04-2006, 11:44
Ścianki działowe już stoją. :D
Jestem zadowolona z pracy ekipy mojego kolegi. Zaczynają prace o 7.30 kończą ok.17.00. Byli nawet w sobotę, co wprawiło mnie w zdumienie.....Może to nic dziwnego, ale poprzednia ekipa p. Porażki nigdy na to nie wpadła, nawet gdy miała poważne spóźnienie w pracach, to w sobotę nie stawiła się nigdy. Nawet jak wiadomo było, że cały następny tydzień będzie deszczowy....

Poza tym pracują szybko i dobrze. Fakt, zaliczyli wpadkę z tą folią, której nie podłożyli pod działówki, ale mają to naprawić ( będą robić jakąś podcinkę). Kierownik stwierdził, że można to zrobić, bez rozbierania całego muru.
Na bieżąco jestem informowana o postępach prac, mój kolega podpowiada mi różne rozwiązania, nawet, gdy wymaga to od niego większego nakładu pracy. Na przykład sam na budowie wylewał nadproża, a nie musiał tego robić, ale stwierdził, że tak wyjdzie taniej.

Jedna rzecz mi się nie podoba... :roll:
A mianowicie to, że murarze sikają na fundamenty przy tarasie......( poczułam.. :x .)
A jak poprosiłam męża, żeby zwrócił im uwagę,, to odpowiedział mi „przecież gdzieś muszą” :o
Chyba sama będę musiała zaproponować im inne miejsce......jest tyle wiader na naszej budowie 8) ....potem tylko wystarczy wylać kilka metrów od domu a następnie wiadro przepłukać wodą...nie???? :lol: Nawet można w ten sposób załatwić poważniejsza potrzebę, tylko trzeba pamiętać, żeby wcześniej wiadro napełnić wodą, żeby.. no to . :wink: ...nie przywarło do wiadra...a potem wylać to z wodą, nieco dalej od domu, a nawet zakopać....tak jak moje kotki ( wasze koty tez robią to ok. 4 nad ranem i zasypują tak długo, aż cała rodzina się przebudzi a potem jeszcze drą ryja, jakby chciały pochwalić się , że zrobiły?????) :evil:
Co ja wypisuję!!!!!! :o Chyba jeszcze do końca nie wytrzeźwiałam... :oops:

Dzisiaj spotykamy się z projektantką we Wrocławiu. Ma już kilka projektów łazienki. Pójdziemy z nią do kilku sklepów, aby zdecydować, jakie sanitariaty wybrać
cdn.

zaba_gonia
12-04-2006, 08:16
Macie rację!
Trzeba cos z tym zrobić…..znaczy się, z sikaniem murarzy… :wink: .
Muszę Was rozczarować, nie będę proponować murarzom załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych do wiadra.
To był żart. :lol: :lol: :lol:
Zaproponuję coś lepszego…..( znowu głupie rzeczy przychodzą mi do głowy :roll: …przypomniałam sobie jak mój kolega radził sobie z tym problemem na obozie harcerskim…..miało to związek z drzewem :lol: :lol: …ale więcej już nic nie napiszę)

Dobra, teraz na serio…Małżonek załatwia toy toya. O!!!!! :D


Spotkanie z projektantką było owocne. Przygotowała na razie ogólny szkic łazienki ( 5 różnych wersji). Już wybraliśmy jeden. Potem oglądaliśmy wspólnie ekspozycje łazienek i wskazywaliśmy rozwiązania, które nam się podobają. Na szczęście Miras i ja mamy bardzo podobny gust zarówno pod względem kolorystyki jak i ustawienia sanitariatów. Właściwie podobały nam się te same rozwiązania. Projektantka stwierdziła, że już wie, jakie klimaty nam odpowiadają i po świętach zrobi szczegółowy projekt oświetlenia ( ma bardzo fajne pomysły na podświetlenie półeczek i lustra ), hydrauliki , kolorystyki i ceramiki. Czuję, że kobitka zna się na rzeczy. Odniosłam tez wrażenie, że pochwala nasz wybór.

A sąsiadów to mamy najlepszych na świecie! :D
Jak byłam we Wrocku, zadzwoniła do mnie sąsiadeczka, że dwóch zakapturzonych facetów kreci się po moim domu :o . Okazało się , ze to nowi pomocnicy …..Jak dobrze mieć takich sąsiadów. Dzięki Beatko! :D

A pamiętacie sąsiada, który postawił płot na moim terenie???
I jak myślicie, przestawił już ogrodzenie???? :roll:
Oczywiście, że nie. :evil: :evil: :evil:
Ale wczoraj sam rozpoczął z nami rozmowę, ze po świętach zabiera się za to. Ma szczęście, bo właśnie planowaliśmy skierować sprawę do sądu, wcześniej powiadamiając go o naszej decyzji listem poleconym. Nawiasem mówiąc i tak mu nie wierzę…

zaba_gonia
20-04-2006, 15:27
Właśnie wróciłam z budowy......

Podjeżdżam rowerkiem i słyszę głośne K..WA!!!!!! :o
Wchodzę do środka.
Szefa nie ma. Przy stoliku siedzi młody chłopak i dziwnie na mnie patrzy...
Coś z nim nie tak...myslę... :-?
Może chory???? :roll:
Odpowiada dzień dobry bełokotem
No nie ! ON JEST PIJANY!!!! :o :o :o
Na górze dwóch następnych. jeden wygląda na trzeźwego, drugi przyjaźnie się uśmiecha i jest zalotny jak nigdy :o

-Jesteście napici- mówię spokojnie....przecież jesteście w pracy!!!!
-Gdzie jest szef?
- Wyjechał...dzisiaj już go nie będzie...odpowiadają trochę skruszeni...
- Ciekawe czy wie, że urządziliście sobie imprezę????-pytam
-Niech pani nic mu nie mówi..- proszą składając ręce jak do modlitwy...
obiecujemy, że to więcej sie nie powtórzy...

Kazałam im zakończyc pracę i iśc do domu.
I teraz mam dylemat, czy informowac mojego kolegę o tym incydencie, czy przemilczeć????Do tej pory nie wypili ani jednego piwa w trakcie pracy. No i solidni są.

A może, tak jak Martka,wyrzucić ich na zbity pysk????

Co byście zrobili??? :roll:

zaba_gonia
20-04-2006, 17:30
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...........................

Zapomniałabym jeszcze dodać, że.........

MAMY JUZ OKNA!!!!!! :D :D :D

http://foto.onet.pl/upload/27/85/_594787_n.jpg

Te okna są z PCV( pieciokomorowe) kolor obustronny złoty dąb. Profil Aluplast, okucia GU z fabryki okien RÓŻAŃSKI
Rolety ciemny brąz.

zaba_gonia
21-04-2006, 08:23
No to jeszcze raz chwalę sie oknami.... :D

http://images1.fotosik.pl/54/ic44rpu8la21odfp.jpg

zaba_gonia
22-04-2006, 22:33
Dzisiaj na budowie miałam mnóstwo pracy.
Moim zadaniem było zabezpieczenie okien folia. Myślałam, że łatwiej mi to pójdzie..

Aby przystąpić do tej czynności należy przygotować następujace materiały:
1. piwo :wink:
2. folię malarską grubę
3. taśmę papierową
4. miarke
5. nożyczki
http://images2.fotosik.pl/54/yal0g9yr6hvvcnlu.jpg

Następnie należy wyciąć folie, tak aby odpowiadała wymiarowi okna ( jak ta folia smierdzi i jak kaszaniasto sie ja tnie.. :x ).
Z tak przygotowana folią udajemy sie na parapet okna w celu ptrzyklejenia. Należy stanąć okrakiem i mocno przytulic sie biodrami do szyby 8) , żeby utzrymać równowagę, a następnie dokładnie przyklejać folie do ramy. Należy pamiętać, aby nie robić przeciągów, gdyz bardzo utrudnia to cały proces.

http://images3.fotosik.pl/54/nv4c4syshj4uzxnt.jpg


Następnie można napić sie napoju orzeźwiającego... :wink: :D

Czynnosci te powtarzałam 13 razy
A tak wygląda ubrane okno w folie....ładnie , prawda???

http://images3.fotosik.pl/54/17hxqsvynxfilx15.jpg


:D

zaba_gonia
26-04-2006, 08:23
Wczoraj ekipa mojego kolegi zakończyła ocieplać poddasze.
Położyli wełnę i przykryli folią. Po tynkach i wylewkach wrócą ( albo i nie, bo mąż nie jest zachwycony ich pracą) zrobić stelaż i położyć płyty g-k.

Muszę Wam powiedzieć, że po tym incydencie z alkoholem, ekipa sprawowała sie wzorowo.
A jak wysprzatali!!! :o

Teraz staram się o przyłązce gazowe. Musiałm zatrudnić geodetę, żeby zrobił aktualną mapę do celów projektowych. Doradził mi,żeby w ciągu 6 miesięcy zrobić też projekt przyłącza wodnego i kanalizacji, bo potem mapka straci ważność.
Deneruje mnie ta papierologia.
Za mapkę muszę zapłacić 700zł


Zaraz wrzucę kilka fotek

Widok z pokoju dziennego. Na górze,przy oknie połaciowym będzie kącik komputerowy.

http://foto.onet.pl/upload/22/63/_595949_n.jpg

Tutaj będą pokoje synów.

http://foto.onet.pl/upload/20/62/_595950_n.jpg

zaba_gonia
05-05-2006, 20:12
Mój mąż dostał na urodziny elektryczna piłę do drewna. 8)
Myślę, że mężczyźni uwielbiają takie prezenty. Pomyślałam sobie, że przyda się na budowie, zwłaszcza że Miras zaplanował ze przez długi weekend zrobi wychodek.
A jak ciął te deski…aż wióry szły. :o Nie powiem, pomagałam mu ile mogła np. jak rżnął te dechy to siadałam na nich z drugiej strony, żeby się nie przesuwały jedząc delicje. Ale zasadniczo to niewiele zrobiłam na budowie. Przez kilka ostatnich dni byczyłam się na styropianach i uaktywniałam melanocyty mojej skóry :oops: , próbując cos czytać. I od czasu do czasu zamawiałam sobie schładzanie ciała… 8) 8) 8)

Miras w tym czasie cieżko pracował. A oto efekt jego pracy
. Widzicie to urocze serduszko na drzwiach??? :D

http://foto.onet.pl/upload/39/0/_598531_n.jpg

Uskutecznialiśmy też liczne spacery wokół płotu, zachwycając się świeżą trawką, którą niestety zagłuszyły liczne chwasty.
Bo nie wiem czy Wam pisałam, ale to mój mąż będzie zajmował się ogrodem, bo to uwielbia. Zasadził już kilkadziesiąt tui wzdłuż ogrodzenia. Trzeba zaznaczyć, że tyje te są z jego własnej hodowli. :wink: Prawdę mówiąc wyglądają marnie, jakby zdechły :-? , ale Miras jest nimi zachwycony :D .
Twierdzi nawet, że są pięknie rozkrzewione i za nic nie chce kupować w sklepie. No cóż, może za jakieś 10 lat będą cieszyły oko…. :roll:

Mirek już teraz myśli o kompostowniku. Myślał już o nim, jak jeszcze domu nie było. :lol: :lol:
Wyobraźcie sobie, że jesienią zamówił dżdżownice kalifornijskie na allegro. Otwieram skrzynkę na listy, a tam jakaś nabrzmiała koperta, której wyłażą robaki…:x :x :x
Miras zachwycony umieścił je w kompostowniku w naszym ogródku i bacznie obserwował, jak szybko dają sobie rade z przerobem.
Jakoś marnie im to szło......... :-?
Na zimę, żeby nie zmarzły wygrzebał ja stamtąd i umieścił w akwarium napełnionym organicznymi odpadkami . I co najciekawsze, postawił na parapecie w naszej sypialni :o :x
Codziennie rano, zamiast patrzeć na mnie, to on obserwował jak rozmnażają się te dżdżownice i czy dużo przerobiły obierek… 8)

Jak to Miras przeczyta, to mnie zabije.
:o :o :o

Z wiosennym pozdrowieniem...Żaba

http://foto.onet.pl/upload/31/31/_598127_n.jpg

zaba_gonia
10-05-2006, 12:46
Pamiętacie sąsiada, który postawił płot na naszym terenie? :roll:
Było to rok temu.
Od tego czasu już kilkakrotnie obiecywał, że przestawi ogrodzenie .....za dwa tygodnie, za miesiąc....A to zachorował, później była zima.....która długo trwała....
Przyszła wiosna. Sąsiad unikał nas jak ognia. Wtedy podjęliśmy decyzję, że napiszemy do niego list polecony z informacją, że kierujemy sprawę do sądu. Nie zdążyliśmy....Przed długim weekendem podszedł do nas i zadeklarował, że przestawi ten płot. :o
Nawet rozciągnął sznurek między znacznikami, prosząc o sprawdzenie, czy tak powinna przebiegać granica naszych działek. I nastała cisza......
Sznurek z napiętego zrobił się sflaczały. :-?
Czekalismy cierpliwie na rozwój wypadków. :roll:
Jest długi :wink: weekend. Sąsiad podchodzi do ogrodzenia. Zagaja rozmowę... Zamęcza Mirka rewelacjami dotyczącymi środków chwastobójczych. I nagle proponuje:
-Zapraszam państwa na piwo i lody...
Mirkowi szczena opadła na tors http://www.cosgan.de/images/midi/konfus/e010.gif po czym czmychnął do domu zostawiając mnie sam na sam z NIM.
A ja tak stałam przy płocie w staniku z obcym :o ( i w dodatku obleśnym :x ) facetem

Właśnie powiedzcie mi. Jak to jest?
Zawsze jak byłam na ogródku działkowym mojej mamy, to dziwiłam się dlaczego te kobiety w stanikach występują. Że one się tak nie wstydzą!!!!! :oops: :o przecież to bielizna???? :roll:
A teraz sama w staniku chodzę po mojej działce 8) 8) 8)
Fakt, że czarny i wygląda trochę jak opalacz, ale niezaprzeczalnie jest to biustonosz.. Zdarza mi się też w czarnych majtkach ( z tiulowymi wstawkami) wyskoczyć na trawnik :o .
Może świadomość, że teren ogrodzony pozwala mi na taką swobodę. Ale przecież to zwykła siatka. Sąsiedzi z kamienicy widzą mnie jak na dłoni.
A ja mam to gdzieś i paraduję w staniku 8) . Gdzie się podział mój wstyd :o :oops:

A wracając do rozmowy z sąsiadem, podziękowałam za zaproszenie, twierdząc że mamy dużo pracy i uciekłam. Kto wie, może jak już przestawi to ogrodzenie, to pójdziemy na to piwo, ale na LODA/Y :wink: w życiu! :x :x :x

Teraz codziennie Mirek dokucza mi tekstami
Na pewno nie chcesz iść do sąsiada na LODA?? Zastanów się dobrze.....

coś ten mój dziennik mało budowlany się zrobił.... :-?
Aaaaaa
Elektrycy szaleją na budowie :wink:

zaba_gonia
10-05-2006, 20:25
Własnie wróciłam z budowy.
A tam sąsiad wykopał juz słupki :o
Popatrzcie :D
http://images2.fotosik.pl/64/ttpa1lusxrc2nb2n.jpg

Z tej radości aż walnęłam się na watę, chciałam napisać wełnę.... :lol:

http://images3.fotosik.pl/64/4r5funpi3ahquiq5.jpg

No i na koniec Zosia ( widzicie, jakieś laski wchodzą na mój teren!!!!!! :o )

http://images2.fotosik.pl/64/ad75slidy4v3yc1n.jpg

zaba_gonia
24-05-2006, 12:32
Muszę coś napisać, bo dziennik wkrótce spadnie na 3 stronę.... :-?
Co nowego???
Właściwie to nic szczególnego.

Sąsiad przestawił słupki ogrodzeniowe i już od dwóch tygodni czekam aż naciągnie tą siatkę.... :roll:
Jak trzeba to nawet wyskoczę w tym staniku, żeby go zmotywować :lol: ...ale ostatnio coś chłodno, wiec muszę coś innego wymyślić. :roll:

Kilka dni temu spotkałam się z moja projektantką. Zrobiła szczegółowy projekt elektyki i ustawienia mebli. Zaproponowała oświetlenie pod schodkiem do salonu, lampki przesuwane na linie oświetlające zarówno stół jadalny jak i ukosny sufit, kinkiety, halogeny punktowe i inne wymyślne rozwiązania. Dostałam 20 kg katalogów z lampami i teraz wybieram te, które najbardziej mi się podobają. Dawno nie byłam w żadnym sklepie z lampami i to co zobaczyłam w katalogu mnie zaskoczyło. Nie miałam pojęcia jakie lampy są na topie :roll: ...Jestem pod wrażeniem.
Gdyby jeszcze cena tych lamp była przystępniejsza....

Elektrycy rozkładają kabelki....za jakiś tydzień powinni skończyć
Pracują tylko popołudniami, zresztą nie spieszy mi się , bo tynkarze wchodzą dopiero w połowie lipca. Zdecydowaliśmy się na tynki tradycyjne, a speców od tynków c-w w nas niewielu tak więc musimy czekać.

W tym tygodniu będą rozkładane rury do odkurzacza centralnego. Koszt materiałów i robocizny nie będzie zbyt wysoki, dlatego zdecydowaliśmy się , żeby w przyszłości nie żałować, że nie zaplanowaliśmy takiego rozwiązania. Odkurzacz możemy kupić nawet z kilka lat....a rury niech sobie czekają w ścianach....jesc nie wołają :wink:

Zaraz jade do gazowni podpisac umowa przyłączeniową.

ps. pozdrawiam gorąco rodzinkę w Słupsku... :D
i......panią polonistkę z Kuby szkoły :wink:

zaba_gonia
29-05-2006, 13:01
W sobotę sąsiad w końcu założył siatkę! :D
Nie musiałm go zachęcać...z własnej , nieprzymuszonej woli to zrobił... :wink:
I pomyśleć, że cała "operacja" przeniesienia siatki trwała ponad rok :o
O proszę...

http://images1.fotosik.pl/74/b40bf91413059be2med.jpg

A tak wygląda teraz nasza działka. Trawka i chwasty po pierwszym koszeniu
http://images1.fotosik.pl/74/4d5e8c67a6a202d1med.jpg

A na koniec zagadka dla spostrzegawczych.. :wink:

Znajdź 10 szczegółów różniących te dwa obrazki...

http://images2.fotosik.pl/74/ca5738341e26df85med.jpg

http://images3.fotosik.pl/74/c04438ba6065c582med.jpg

zaba_gonia
25-06-2006, 15:48
Sezon budowlany w pełni,a na mojej budowie ślimaczy się strasznie....
A to wszystko przez to, że nie ma wielu dobrych i sprawdzonych ekip budowlanych . Znależć w mojej okolicy fachowców do tynków cementowo-wapiennych graniczy z cudem....Na swoich czekam juz dwa miesiące. Widziałam efekt ich pracy, sciany równe, dokładna obróbka wokół okien, więc postanowilismy nie szukać juz innych ekip.
Ostatnio spotkałam sie z nimi na budowie, żeby ustalic szczegóły. Gdy powiedzieli mi ile chcą za m2 to myślałam, że zarty sobie robią :lol: :lol:

Oni nie zartowali....niestety :-?
Będe musiała zgodzic się na ich warunki.. :( Dzwoniłam do kilku ekip...maja zawalone terminy :-?

Elektrycy za parę dni zakończą rozprowadzanie kabelków. Szefem jest mój dobry kolega, z którym razem imprezujemy. Ma duża wiedzę, dobre pomysły i do tego jest bardzo sympatyczny. Mogę sobie trochę pomarudzić, jak cos mi nie pasuje...bez problemu zrywa kable i układa gdzie indziej.
Nigdy nie przypuszczałam, że to tyle roboty z tą elektryką i ze az tyle kabli jest pod tynkiem :o

A plan na następne miesiące jest taki:

1.10 lipca tynkowanie..
2.Później od razu wchodzi ekipa do montażu kominka z płaszczem wodnym, instalacji gazowej, podłogówki itp.
3.Zaraz po nich posadzkarze...

Wczoraj spotkałam się z panem od kafli. Zrobił dobre wrażenie, obejrzał wszystkie pomieszczenia. Pokazałam mu projekt łazienki wykonany przez moja panią projektantkę...Okazuje sie, że on ją zna i zrealizowął już kilka projektów jej autorstwa. W tygodniu wyskocze rowerkiem do pobliskiej miejscowaści , żeby obejrzec jego pracę. Za ułożenie kafli zyczy sobie 40- 45 zł za m2. Duzo to czy mało? :roll:
Oczywiście inaczej liczy sobie wykonanie całej łazienki. W mojej przy sypialni ma być trochę podświetlonych wnek, półek i innych duperszwanców....Jeszcze nawet nie wybrałam kafli ani sanitariatów. :roll: .
A i tak mi się juz podoba...Widzicie jak przytulam się do muru???
http://images1.fotosik.pl/91/8f7199baec0229cdmed.jpg
Ta pozioma półka będzie nad wanną, a w tej pionowe wnęce będą albo luksfery, albo szkło z jakimś artystycznym malunkiem :roll: ( to propozycja pani od wnętrz). Jak będę miała wene to może sama coś tam pierdykne :lol: :lol: :lol: ( jakiegoś płaza moze... :roll:)

Wszystkich zapracowanych forumowiczów, którzy w tej chwili siedzą w dusznych biurach, chciałam uprzejmie poinformować, że właśnie rozpoczęły sie dla mnie dwumiesięcznę ( z hakiem) wakacje!!!!!!!! :D :D :D

zaba_gonia
01-07-2006, 17:03
Elektryka zakończona :D
Panowie sympatyczni i bezproblemowi. Rozprowadzili tez kabelki do internetu, kina domowego, telefonu i alarmu. Wyszło 155 puntów :D .
Naprawdę ekipa warta polecenia.
Poniżej mój kolega przy szafce elektrycznej....jest bardzo wstydliwy, dlatego nie odwrócił się do zdjęcia...ale widać, że się usmiecha :D
Pozdrawiam Artur! :D
http://images4.fotosik.pl/57/0e5644e30a6d68d5med.jpg

Przed zapłatą musiałam jeszcze sprawdzić czy prąd płynie.. :wink: :lol:

http://images1.fotosik.pl/94/31da8f4fef558acemed.jpg


A dzisiaj byłam na działce...rekreacyjnie..
Wyciągnęłam sobie krzesełko....ściągnęłam odzież, założyłam okulary przeciesłoneczne i daszek, aby chronił moją twarz przed zgubnym wpływem ultrafioletu i wolnych rodników. 8)
Nie zapomniałam też o zimnym napoju orzeźwiającym :wink:
Siedzę sobie, wiaterek wieje, ptaszki śpiewają.....tak miło i błogo....żyć nie umierać..... :D

A tu nagle............................................. ...na ogród sąsiadki wchodzi ekipa panów....sześciu chłopa :o :o :o porozbieranych do pasa. 8) 8) ..opalone torsy , tatuaże na plecach i ramionach...umięśniona ciała...

Słowem OGRODNICY 8) 8) 8)

Jak oni się uwijali :o , jeden grabił, drugi kopał, trzeci coś tam dłubał....pozostali biegali z taczką albo nosili kamienie ................Pomyślałam popatrzę sobie...może sie czegoś o ogrodnictwie dowiem... :wink:
Po chwili ogrodników zrobiło się ośmiu, bo I Miras i mój syn Kuba pokazali swe nagie torsy... 8) :lol:

Im mniej było piwa w butelce, tym bardziej mi ten widok się podobał... :D
Tylu facetów się uwija a ja siedze w bieliźnie :oops: ( taka czarna, wygląda całkiem jak bikini...) i patrzę...i przypomniał mi się taki fajny film...piękna samotna żona opala się przy basenie a niedaleko pracuje przystojny ogrodnik w dżinsach..ocierając sobie pot z czoła i uśmiechając się zalotnie spogląda w strone basenu....kobieta delikatnym ruchem sciąga okulary i bezwstydnie patrzy mu w oczy.....on rzuca grabie i podąża ku niej....


"Żaba ??????? Wyplewisz dzisiaj te bukszpany????" :-usłuszałam głosne pytanie........
:evil: :evil: :evil:

zaba_gonia
10-07-2006, 13:44
Prowadzenie budowy to nic trudnego….
Wystarczy tylko dokładnie zaplanować kolejność prac, poszukać odpowiedniej ekipy i zapłacić po wykonaniu prac…
Ot, cała filozofia….

Posadzkarz nr1
- jak mam robić wylewki, jak u pani nie ma jeszcze ścianek działowych na poddaszu?
- podobno ścianki g-k należy stawiać po wszelkich mokrych pracach, bo chłoną wilgoć i mogą się odkształcać…odpowiadam
- kto pani takich bzdur naopowiadał…moje wylewki są suche…jak postawi pani te ścianki to zrobimy wylewki..

Posadzkarz nr2
- dobra,..jakoś się umówimy, ale proszę pamiętać, żeby przed wylewkami nie stawiać ścianek ani płyt g-k , bo się wypaczą…

Tynkarz nr1
- niech pani najpierw rozłoży te rury do odkurzacza centralnego, bo szkoda później niszczyc tynki…

Tynkarz nr2
- pani! Te rurki będą nam przeszkadzały..ktoś jeszcze nadepnie i zniszczy…rozłożyc je po tynkach..

Instalator odkurzacz centralnego
-przed tynkami…szkoda pruć otynkowaną scianę

zaba_gonia
10-07-2006, 14:05
Dzisiaj , mimo ze mam wakacje wstaję o 7 rano. :o
Umówiłam się z panem od odkurzacza centralnego. :wink:
Szybkie śniadanie…nawet kawy nie zdażyłam wypic. Na rowerek i na budowę…
ale żar się z nieba leje.. :oops:

Przyjeżdża Pan Odkurzacz Centralny punktualnie o ustalonej godzinie..chyba 2- metrowy, bardzo miły…cmoknął w dłoń. 8)
Jeszcze raz przeanalizowaliśmy wszystkie wyjścia..szufelki: w kuchni, wiatrołapie, koło kominka…i cztery wyjscia zwykłe. Pomierzyliśmy, czy rura długości 9m wszędzie sięgnie.
Wszystko ustalone.
Pan przyniósł piękne białe rurki i kolanka i złączki do nich…rześko wziął się do pracy..od czasu do czasu uśmiecha się przyjeźnie..Widać, lubi to co robi..miło.. :)
Po jakiejś godzinie okazuje się że nasz układ pomieszczeń jest taki, że w niewielu miejscach trzeba przebijać się przez ścianę….Wiekszość rurek leży na podłodze….

Patrzę i myślę… większość rurek leży na podłodze…przecież tynkarze na pewne je zdepczą…a jak zachlapią tynkiem.. :roll:

- wie pan co???? Myślę, że chyba rozkładanie tych rurek przed tynkami to nie jest najlepszy pomysł.. :-?
- chyba ma pani rację….odpowiada miły pan…-
- to co zbieramy te rurki i spotkamy się po tynkach???
- chyba tak będzie mądrzej…

cmoknął w dłoń i pojechał... :lol: :lol: :lol:

zaba_gonia
14-07-2006, 19:40
No taaaaaak...
Nie mam się czym chwalić... :roll:
w tym roku budowa idzie jak krew z nosa...
:-?
Tynkarze mieli wejść 10 lipca. Drodzy są jak cholera, ale solidni i dokładni. Czekałam na nich z dwa miesiące....bo nie znalazłam innych
Syn jedengo z nich ( ten sam, który robił nam wycenę instalacji co) niedawno poinformował nas, że będzie kilkudniowy poslizg. Pomyslałam, trudno..tak bywa..czekam już dwa miesiące to i kilka dni mogę ..

Wczoraj próbowałam się do nich dodzwonić. Nikt nie odbiera.
Wysłałam kilka smsów z pytaniem, jakie materiały i na kiedy trzeba przygotować..cisza.
Dzwonię dzisiaj..komórka wyłączona....
Jak się wkurzę, to znajdę jakiś od tynków gipsowych i ich oleję...
I na dodatek nie poinformuję ich wcześniej o tym..

Dlaczego ludzie są tacy niesłowni? Tak trudno zadzwonić i ludzkim głosem przemówić, że coś tam im wyskoczyło i przyjdą dopiero za dwa tygodnie?

Dziwi mnie jeszcze jedno. :roll:
Ja wcale się nie denerwuję.. :o
Pamiętam siebie sprzed roku. Jak ja się wkurzałam :o
Jeżdziłam tym rowerem tam i spowrotem, śladziłam wykonawców jak detektyw :lol:
A teraz?
Luzik... 8) Szkoda zdrowia. Pamiętam jak wtedy forumowicze uspokajali mnie, żebym odpuściła...Juz wiem dlaczego, oni byli mądrzejsi ode mnie o cały"rok budowlany" :wink: Wiedzieli, że nie warto. :D Nie przyjdą ci, to będą inni....w sumie mam gdzie mieszkać. a jak wprowadzę sie kilka miesięcy później niż sobie zaplanowałam, to nic się nie stanie.Nie???

Budowa to pożyteczna rzecz. Uczy cierpliwości, łagodności i zrozumienia ludzkich przywar. :wink:

Ps.mam nadzieje, że ta moja niespotykana wyrozumiałość nie ma związku z wypitym właśnie piwem :lol: :lol:

zaba_gonia
15-07-2006, 13:03
Tynkarze nadal nie odbieraja telefonu i nie odpisuja na smsy.... :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
g..qu..a ich mać$%#*)&%%^&*mać..Niech ich %$&9*&%%&(+@$$%~A jak Nie To Q^!@@ Przy>>}$*(%##@$$F ...cholera Jsna &%$#$&*()^132^&^g$%#*)&%%^&*mać..Niech ich %$&9*&%%&(+@$$%~A jak Nie To Q^!@@ Przy>>}$*(%##@$$F ...cholera Jsna &%$#$&*()^132^&^.. :evil: :evil:

zaba_gonia
17-07-2006, 15:28
No to zacznę od początku.

Kilka miesięcy temu odbyliśmy wstępną rozmową z firmą zajmującą się kompleksowym wykonawstwem całej instalacji co. Maja też swoja hurtownie, więc wszelkie materiały kupowalibyśmy z 7% VAT. Dodatkowo firma ta wykonuje instalacje gazowe połączone z kominkiem z płaszczem wodnym. Rozmowa z Panami była bardzo przyjemna. Ludzie na poziomie, inteligentni i pomocni. Poprosiliśmy o wycenę całej instalacji ( materiałów i robocizny).
Przy okazji okazało się , że ojciec szefa tej firmy zajmuje się wykonywaniem tynków c-w i obiecał spytać tynkarzy, kiedy ewentualnie mogliby przyjść do nas.
........................
Po ok. 2 tygodniach spotkaliśmy się ponownie. Oferta instalacji wykonana została bardzo rzetelnie na kilkunastu stronach, ujęte nawet najtańsze elementy…tylko ta cena… :-?
40 tys. :o :o :o Myśleliśmy, że będzie taniej..no, trudno… :-?

Spytaliśmy tez o tynki. Mogą przyjść ale dopiero 10 lipca są wolni…Trzeba czekać kilka miesięcy. Podjęliśmy decyzje, że czakamy na nich, bo widzieliśmy jak pracują i jak wyglądają wytynkowane przez nich ściany. Nie szukaliśmy już innych tynkarzy.
.................................
Miesiąc temu znowu spotkanie z firma instalacyjną. Panowie przyjechali jeszcze raz na budowę, żeby omówić szczegóły i przygotować ostateczną ofertę.
Następnego dnia szef przywiózł swojego ojca. Ten obejrzał ściany i podał taka cene za m2, że myślałam, że sobie żaruje… :roll: .. 17 zł za m2 sama robocizna. :o :o :o
Próbowałm zbic cenę, ale gość bardzo oporny. Trudno…pomyślałam…niech będzie. :-?
Cena umówiona, termin też. Czekamy do 10 lipca.
.................................

Dostajemy oferte na instalację.Tym razem cena wynosi..
54 tys. :o :o :o :o :o :o :o :o :o
Myślałam, że cyferki mi się poprzestawiały. :roll: :roll: :roll:
Mina nam zrzedła, a panowie nie bardzo umieli nam wyjaśnić, dlaczego ta oferta powiększyła się aż o 14 tys. Fakt, że miedź poszła do góry i zwiększyliśmy powierzchnię podłogówki o 20 m2 , ale to nie daje aż 14 tys. :o
.....................................
Po kilku dniach przyjeżdżam do firmy. Panowie analizują ofertę,częstuja mnie kawą i wodą. Podaja cenę 50 tys i zachęcają do podpisania umowy. Mówię im szczerze, że mnie nie zadawala ta oferta i zanim podpiszę z nimi umowę, poszukam innych ofert, bo cena jest zbyt wygórowana.
....................................
10 lipiec. Szef informuje, że tynkarze mają poślizg, przyjdą za kilka dni.
Pyta, kiedy damy odpowiedź odnośnie instalacji..Mówimy zgodnie z prawdą, że czakamy na inne oferty.
Dzwonie po kilku dniach….szef nie odbiera tel.
.................................
Dzisiaj rano dzwoni pan KM i pyta o nasza decyzję, a ja pytam o tynki. Kręci i mąci, aż w końcu mówi, że jak nie podpiszemy z nim umowy na wykonanie instalacji, to tynkarze do nas nie przyjdą :o :o :o . Taki szantaż ....Nie będę cytowała tej rozmowy, bo i tak już przynudzam. Zakończyła się odłożeniem przez mnie słuchawki .


Mam nadzieje panie K.M, że pan to czyta…i może chociaz troche się wstydzi
.Jestem szczerze zbulwersowana pana podejściem do klienta
Z niekłamaną przyjemnością wpisuje pana firmę na czarną listę wykonawców tego forum

zaba_gonia
02-08-2006, 15:06
Wyjechaliśmy nad morze, żeby odpocząć troche od budowy.
:D Wykonawcy zrobili nas w trąbę, wiec postanowilismy skorzystać z przestoju na budowie....
Wybyczylismy sie za wszystkie czasy.... :D :D :D

Po powrocie zaglądamy na budowę..otwieramy drzwi i .... :o :o :o :o :o

zresztą sami popatrzcie 8)

http://images4.fotosik.pl/78/73f45752f7684421med.jpg

MAMY TYNKI WEWNĘTRZNE!!!! :P :P :P

Tuż przed wyjazdem dostałam od Betki namiary na ekipę tynkarzy. Okazało się że mają wolny tydzień. Poprosiłam mojego tatę i zaprzyjaźnionego Krzysia, żeby dopilnowali, żeby wszystko sprawnie przebiegało. Ekipa okazała sie bardzo solidna. Tynki są gipsowe i jeszcze mokre, stąd te plamy.

Chciałabym bardzo podziekować Tobie Betka, jak również Marzka i rrr2 za pomoc. :D :D :D
..no i oczywiście Zbysiowi i Krystynie :lol: :lol: :lol:

Tynki zostały opite..ma się rozumieć :D

http://images4.fotosik.pl/78/f895873e7e8e05admed.jpg

Tynki wydają sie być gładkie i równe..sama sprawdziłam..Schną sobie powoli i w niektórych miejscach są juz białe
http://images2.fotosik.pl/116/50a42a8bafb94469med.jpg

Za tydzień zakładamy alarm i rurki do odkurzacza centralnego..
Potem instalacja co. :D.....

zaba_gonia
09-08-2006, 21:09
Dzisiejszy odcinek przeznaczony jest dla wzrokowców. 8) 8) 8)

Świeżutkie fotki...zapraszam do oglądania :D :D :D


Chciałabym poinformować złodziei , że mamy juz system alarmowy. Na dowód pokazuję manipulator z aktualną datą. :D
http://images3.fotosik.pl/121/6a1b57427b7acba4med.jpg

Są już też rozprowadzone rurki do odkurzacza centralnego. Poniżej wyjście przygotowane do szufelki. Wygląda troche jak hmmmmm.......peryskop :wink: :lol:
http://images2.fotosik.pl/121/c6cb81b3f56b0225med.jpg

Powódź na działce i prowizoryczne odwodnienie wykonane przez Mirasa :D
http://images1.fotosik.pl/130/ea594b81ed6774e3med.jpg

Mój ulubiony sposób schodzenia z drabiny..podobno bardzo niebezpieczny :o
http://images1.fotosik.pl/130/68627886e87e3310med.jpg

I na koniec nasza duma...TARAS :lol: :lol: :lol:
http://images1.fotosik.pl/130/097bf2b7b1cee03bmed.jpg

zaba_gonia
18-08-2006, 08:48
Nareszcie doczekałam się okien tarasowych! :D :D :D
Ładne , prawda??? :D
http://images3.fotosik.pl/130/5183cd7c31f96266med.jpg

Lewa roleta podnoszona ręcznie, a prawa elektrycznie, ale niestety jeszcze nie jest podłączona do prądu

Z podniesionymi roletami...
http://images3.fotosik.pl/130/66a45ede558d9209med.jpg

I Zosia od strony trasowej :D
http://images2.fotosik.pl/130/f8a5a1dc5ac95c30med.jpg

I jeszcze jedno..z lewej wyjście z naszej sypialni
http://images2.fotosik.pl/130/ae1cc9569b2e75d6med.jpg

zaba_gonia
29-08-2006, 19:38
Jutro sprzedajemy mieszkanie :D :D :D

W sumie jeszcze trochę prac zostało do zrobienia....bo i cała instalacja co, wylewki, płyty g-k, cała wykończeniówka..... :roll:
Jeszcze nie mamy drzwi ani bramy garażowej... :-?

Ale za to sa juz okna , woda w studni no i wychodek :D :D :D

także spokojnie można sie wprowadzać, nie???? :lol: :lol: :lol:

Damy radę??? :roll:




Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....zapomniałam jeszcze dodać, że możemy mieszkać w nieswoim mieszkaniu aż do kwietnia :D :D :D :D

zaba_gonia
08-09-2006, 14:18
Długie wakacje dobiegły końca.... :-? :-? :-?
Skończyło się błogie lenistwo, nie wiem w co mam ręce włożyć. :roll:
W szkole kazali mi wychowywać trzydziestkę młodocianych istot. :roll: Spotkałam się z nimi po bardzo meczącym pobycie w Sopocie i bardzo się starałam , żeby nie dostrzegli mojego zmęczenia spowodowanego szaleństwami pofestiwalowymi. :lol: :lol: :lol:

Na budowie właściwie nic ciekawego się nie działo.... :-?
Nudy.... :-?
Chociaż nie. :wink:
..jakiś czas temu spotkałam się z gazownikiem w sprawie wykonania wewnętrznej instalacji . Może nie byłoby w tym nic śmiesznego, bo co może być zabawne w instalacji gazowej, ale chodzi tu o tego pana. Mówił cos do mnie, a ja nie mogłam się skupić, bo jakoś dziwnie mieszał w jamie gębowej..mlaskał.i .robił dziwne miny. Po chwili już wiedziałam :wink: . Jemu raz po raz spadała sztuczna górna szczęka :o :x a on językiem nakładał ją na swoje miejsce. :lol: :lol: :lol:
No i jak ja miałam w takiej sytuacji skupić się nad tym, co on do mnie mówi, jak cały czas bałam się, że mu w końcu ta proteza spadnie. I w napięciu czekałam przygotowana na ewentualne łapanie tej szczęki, gdyby mu jednak wypadła... :lol: :lol:
Umówiłam się z nim za 3 tygodnie . Obiecałam sobie, że nie będę patrzyła na jego usta, tylko w trakcie rozmowy skupie się na na innym elemencie twarzy. :wink:

Zawsze też mam problem jak rozmawiam z kimś z zezem , bo nie wiem na które oko mam patrzeć. 8)
Od dzisiaj pracują instalatorzy co. Wykuwają wyjścia kanalizacyjne i wodne. Szef ma jedno oko jaśniejsze a drugie ciemniejsze. Tez dziwnie się z nim rozmawia, bo na to jaśniesze chyba gorzej widzi. Na wszelki wypadek patrzę na to ciemniejsze oko :wink:

Mam problem z oknami tarasowymi. Po montażu okazało się , ze jest szpara na pół cm. Przyjechał pan z reklamacji i niestety trzeba będzie poczekać kilka tygodni na naprawę lub wymianę tych okien. I teraz trochę martwię się , czy uda się to zrobić przed wylewkami. :roll:

Muszę też wybrać kafle, sanitariaty, drzwi, bramę garażową, podłogę drewnianą.....Tak trudno się na cos zdecydować. Już kilkakrotnie jeździłam do Wrocławia z przekonaniem, że dzisiaj to już na pewno cos wybiorę. I albo cena za wysoka, albo odcień nie ten, albo faktura...albo dekory za mdłe.. :-?

Myślę też o zatrudnieniu jednej ekipy do prac wykończeniowych. Chciałabym, żeby zrobili wszystko, tak żeby można było wprowadzić się do kompletnie wykończonego domu. Umówiłam się z panem W na sobotę. Ma zrobić wycenę wszelkich prac, wtedy zdecydujemy czy zatrudnimy jego ekipę.

Na koniec tradycyjnie już fotki
:D Oto rozkopane WC :roll:
http://images3.fotosik.pl/155/043b300c25720eeemed.jpg

No i tradycyjnie juz inwestorka na włościach :D
http://images4.fotosik.pl/119/324ecf09bce9c941med.jpg

zaba_gonia
14-09-2006, 20:17
Ekipa instalatorów polecona przez Grupe Wrocławską jak na razie spisuje się jak należy :D
Przychodzą o 7 rano i pracują do 19 :o
I do tego są bardzo mili i nie przeklinają :D
Za każdym razem jak przychodzę pokazują mi ile dzisiaj zrobili a ja zawsze ich chwalę i mówię, że tak solidnej i fachowej ekipy jeszcze na swojej budowie nie miałam. :D
Jak oni się cieszą :D :D :D

Zrobili już rozprowadzenie kanalizacji i wody. Od następnego tygodnia zabieraja się za podłogówkę.
Oto kotłownia
http://images2.fotosik.pl/163/6b4965e2c17d9892med.jpg

A tak obecnie wygląda mój salon :D
http://images1.fotosik.pl/172/c0e5f33f7c59da10med.jpg

Ide odpocząć na taras :wink:
http://images2.fotosik.pl/163/ca4cc794b3b1c4camed.jpg

zaba_gonia
16-09-2006, 13:07
Dostałam wstępną wycenę prac wykończenowych...
Jak na moje oko to trochę drogo... :roll:
Popatrzcie na to..
Co o tym myślicie??? :roll:


postawienie ścianki działowej z karton gipsu 1m2 45 zł

wymórowanie ścianki z bloczków gipsowych 1m2 40 zł( tak napisał ten fachowiec :wink: )

postawienie ścianki kolankowej 1m2 45 zł

sufit podwieszany 1m2 40 zł

ścianki na poddaszu skosy 1m2 50 zł

obróbka okna dachowego 1szt 100 zł

obvróbka szpalety w oknach tarasowych 1mb 30 zł

montaż parapetów + obróbka 1mb 35 zł

położenie kafli podłogowych 1m2 45 zł

położenie paneli 1m2 12 zł

położenie deski barlinieckiej 1m2 17 zł

koszt malowania 1m 6 zł

przesunięcie jednego punktu elektrycznego 20 zł

zaba_gonia
18-09-2006, 23:14
Instalatorzy pracują aż miło patrzeć :D
Dzisiaj juz rozłożyli styropian pod ogrzewanie podłogowe. Do końca tygodnia mja skończyć pierwszy etap prac.
Dzisiaj dzwoniłam do posadzkarza i jak dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu będą wylewki :D
Martwią mnie tylko te nieszczelne okna tarasowe, które powinny byc naprawione do końca tego tygodnia. Molestowałam w związku z tym pana T. :wink: i obiecał że jutro poda mi dokładny termin naprawy bądź wymiany tych okien

A na koniec moja Zosia widziana oczami naszych sąsiadów :D :D :D
Beatko, obiecuje, że jak juz zamieszkam to strzelę równie ładna fotkę Twojego domku :P :P :P

http://images3.fotosik.pl/168/dcb75b58c4eb73d4med.jpg

zaba_gonia
19-09-2006, 22:32
Dzisiaj stoją juz wszystkie geberity :D W sumie 6 :o :o
3 do wc, jeden do bidetu, do pisuaru i umywalki
Panowie instalatorzy są bardzo mili i pracowici. Chwalę ich na każdym kroku, bo naprawde fajne z nich chłopaki :wink:
Na zdjęciu jeden z nich w łazience przy sypialni...Zgodził się na umieszczenie tego zdjęcia :D
http://images2.fotosik.pl/170/18a549c7bacf31e7med.jpg

wszędzie rozłożony jest też styropian pod podłogówkę ( drugi pan od pasa w dół 8) )
http://images4.fotosik.pl/133/7c86c4a458b78a3fmed.jpg

Na jutro umówiona jestem z panem od okien.
Mam nadzieję, że do poniedziałku wszystko będzie skończine i rozpoczną sie wylewki

Żeby nie było tak różowo, to dzisiaj odkryłam że dach mi przecieka :-? :-? :-? Ciurkiem woda sie lała po otynkowanej scianie............... :roll: :roll: :roll:
Zabije pana Porażkę :evil: :evil: :evil:

zaba_gonia
21-09-2006, 21:33
Z dachem wszystko jest w porządku :D
Po prostu nie ma jeszcze obróbek blacharskich z boku lukarny, a wtorkowy silny wiatr spowodował, że deszcz nie padał pionowo tylko poziomo :roll: . Stad ten zaciek :D

Dzisiaj instalatorzy zakończyli pierwszy etap prac.
Wszędzie jest podłogówka i podłączenie do kaloryferów.

Tu widok na podłogę w salonie
http://images4.fotosik.pl/135/f9a4a63619fdcb86med.jpg

Z prawej kuchnia, przedpokój , w głębi wiatrołap, a lewej wc
http://images3.fotosik.pl/172/a17a2a1400142a08med.jpg

Przymiarka do wc :wink:
http://images2.fotosik.pl/172/a0615aa04b05061fmed.jpg

i do ................pisuaru
:lol: :lol: :lol:
http://images3.fotosik.pl/172/ae26fd4eb30f9e85med.jpg

zaba_gonia
28-09-2006, 18:39
AKCJA WYLEWKI 8) 8) 8)

Sama nie wierzyłam w to, że uda mi się tak szybko załatwić ekipę do wylewek. :D . wprawdzie dużo wcześniej umawiałam sie z posadzkarzem, ale nauczona doświadczeniem, nie wierzyłam w jego zapewnienia, że jak juz będę miała rozłożoną podłogówkę, to w kilka dni potem znajdzie czas dla mnie, bo pamięta że już kilka miesiecy wcześniej zamawiałam u niego pracę. :wink:
Dzwonię w poniedziałek. :D Szef mówi mi ,że mają bardzo duzo zleceń i poważne prace w planie.... :-? :-? :-?
Ale skoro obiecał mi wcześniej, to nie zostawi mnie na lodzie i przyjedzie z mocną ekipą w czwartek :D :D :D I w dodatku nie podniesie mi ceny za usługę, choć innym woła juz wyższą :D
fajny gosciu, nie???? :D

Wczoraj spotkałam sie z nim na budowie. Przyjechał z jakimś specjalistycznym urządzeniem..wyznaczył poziomy...uzgodniliśmy szczegóły...

Rano, jeszcze przed pracą przyjechałam na budowę. Zobaczyłam dwie ciężarówki i jakieś urządzenie :wink:
http://images1.fotosik.pl/190/6e625a629603efefmed.jpg

oraz gromadkę facetów łażących po moim domu :roll:
Układali styropian i folię
Zdążyłam w ostatniej chwili zrobic zdjęcia instalacji.....
hmmmm.....czy tak powinno wyglądać profesjonalne ułozenie styropianu???? :roll: :-?

http://images2.fotosik.pl/181/5cbfac99588da72amed.jpg

Pojechałam na lekcje ( oczywiście spóźniłam sie :oops: ).
W czasie okienka przyjeżdzam znowu i co widzę :o
Panowie pracują jak w transie :o Poddasze prawie skończone :D

I zagadka dla spostrzegawczych 8) . Ilu pracowników widzicie na załaczonym obrazku???
http://images4.fotosik.pl/144/f2548a1c286c87bfmed.jpg

Jak byłam tam jakąś godzine temu, to pater też prawie skończyli. Został im garaż i pomieszczenia gospodarcze i jakies detale. Miałam tam trochę posiedzieć i popatrzeć, ale mnie wkurzyli denną gadką, a ja dzisiaj cosik mało rozrywkowa, więc pojechałam sobie..... :-? :-? :-?
Jak wróci Miras to pojedziemy tam razem i zrobię zdjęcie..mam nadzieję skończonych wylewek :D :D :D
A jak któryś znowu wspomni, żebym kupiła im gorzałkę, to poslę na drzewo :evil: :evil:
Chyba już trochę zmeczona jestem... :-? :-? :-?

zaba_gonia
29-09-2006, 18:53
Wylewki gotowe :D :D :D
Wczoraj pracowali do póxna przy sztucznym swietle :o
Oto świeżutkie fotki
Oto salon
http://images4.fotosik.pl/146/e689339a8d75c656med.jpg

Ogónie jestem zadowolona, opócz tego :-? :-? :-?
http://images1.fotosik.pl/191/5c618e8d2cc72bb3med.jpg
ten łuk nie tak miał wyglądać :roll: :roll: :roll:
A tak ich prosiłam, zeby był łukiem :wink:

Poziomy sprawdzone, więć moge spokojnie spać :D :D :D

http://images2.fotosik.pl/182/7b04d538e0aeede5med.jpg

zaba_gonia
01-10-2006, 11:17
Cały wczorajszy dzień spędziliśmy na działce :D
Pogoda dopisała, wiec można było troche odpocząć i posiedzieć na tarasie przy piwku :D
Później zajęłam sie porządkami, a Miras z synem projektowaniem ogrodu :D

http://images2.fotosik.pl/184/a7e956c3ca14960cmed.jpg

No sami powiedzcie, czyż nasza trawka nie jest piekna???? :roll: :D

http://images1.fotosik.pl/193/4e7aef7f649f9b23med.jpg :D :D :D

zaba_gonia
09-10-2006, 22:47
Chcę się pochwalić, że prace na budowie nabrały tempa :D

Znalazłam regipsiarza, który zaproponował naprawdę fajne ceny za usługę. Nie zastanawiliśy się zbyt długo z podjęciem decyzji odnośnie zatrudnienia pana Józefa. Od dzisiaj rozpoczął prace w naszym domku. :D Mam tylko nadzieje, że będziemy zadowoleni z jego pracy.

Podjęliśy też decyzję odnośnie bramy garażowej .Dzisiaj zamówiliśmy bramę Normstahl model Eurotrend z napędem. Wahaliśmy się nad kolorem. Dzisiaj przyjechał przedstawiciel firmy Bingo z Wrocławia z wzornikami i okazało się, że brama w kolorze złoty dąb ma identyczny kolor jak okleina ram okiennych. Decyzja padła więc na złoty dąb, choć wcześniej bylśmy prawie pewni co do ciemnego brązu. Okazalo sie że taką bramę ma nasz sąsiad. Zrobiłam zdjęcie...nasza brama będzie tylko różniła sie grubością pasów. Czas oczekiwania 8 tygodni.
http://images4.fotosik.pl/160/6681e960d0b3a2d9med.jpg

Zrobiliśmy tez pierwszy zakup płytek podłogowych w Obi w promocyjnej cenie 12,99 zł za mkw :D Najzwyklejszy gres :D
Kupiliśmy 55m na garaż, rowerownię i pom. gosp. :D
Oto one :D
http://images3.fotosik.pl/197/37d20176494236d3med.jpg

A ponieważ ważyły zbyt dużo, żeby można byłoje przewieźć samochodem, Miras kupił przyczepkę :roll:

A jak mu się oczy cieszyły!!! :lol: :lol: :lol: Spytał mnie ,co ja na to, a i tak już od dawna to planował, bo tydzień wcześneij zamontował hak :wink:

Ach Ci mężczyźni!!! :roll: Oni są jak duże dzieci :wink: :lol: :lol: :lol:
Zdjęcie przyczepki w następnym odcinku :D

zaba_gonia
11-10-2006, 15:06
Nawet nie macie pojęcia jak sie cieszę!!! :D :D :D

Bedę miała nowe drzwi. :D :D
I nie będę musiała za nie zapłacić 8) 8) 8)

A wiecie dlaczego???? :roll:

Bo wygram konkurs na najlepsze hasło. :wink: :D :D :D To pewne!! :wink:
Słoneczko namówiło mnie na udział w tym konkursie.
Zagraj o drzwi w konkursie Gerdy: http://konkurs.gerda.pl/

A oto wierszyk, który wymyśliły forumowe koleżank: Olkalybowa, verunia i frosch:D

Zielona żaba po łące skakała,
do swojej chatki drzwi pięknych szukała.
Wnet bociek ja porwał znienacka,
nie była to miła przechadzka.
Drzwi Gerda żabie życie uratowały,
bo na nie bociek wytrzeszczył gały.
I ze zdziwienia rozdziawił swoj dziob
wypuścił żabę u jej chatki wrot
potem zabe zjadl
i drzwi zwyczjnie skradl

Dzięki dziewczyny. :D :D :D

Jak to fajnie cos wygrać
:wink: :lol: :lol: :lol:

zaba_gonia
18-10-2006, 18:01
Kiedys mój dziennik był taki fajny!!!! :D :D :D
A teraz same fotki i drętwe teksty :-? Tak się wysilam, żeby napisać coś z humorem...a efekty żadne. Taka zwiędła jestem, że tylko stać mnie na suchą prezentację..... :wink:

Regipsiarze zrobili już sufit na poddaszu. :D
Pracują solidnie, ale niestety tylko od 16 do późnego wieczora. Ale i tak się cieszę, tym bardziej, że poprzednia ekipa chciała za te same prace 2 razy więcej sianka. Teraz stawiają ścianki działowe...
Żeby nie było tak pięknie, to niestety przebili jedną rurkę wodną :evil: :evil: :evil: . Pan Józef natychmiast do mnie zadzwonił z przeprosinami....był taki przejęty i tak bardzo przepraszał, ze nawet chyba powiedziałam mu „ nic nie szkodzi panie Józefie „ :o :lol: :lol:
Przecież mógł się nie przyznać i zakleić np. plasteliną. :wink: A jednak grzecznie poinformował. :D Mirek jak się dowiedział,co zrobili to ze złości nawet się z nimi nie przywitał i zarzekał się, że ich opieprzy, a że był głodny, to było to bardzo prawdopodobne :wink: :lol: .. Na szczęście na miejscu zbrodni jakoś zmiękł i chyba też powiedział: „nic się nie stało” :o :o :o
W związku z powyższym wczoraj hydraulicy naprawiali szkodę. A oprócz tego przestawiali jeden geberit, bo okazało się że stoi nie w linii, kuli w posadzce, żeby przenieść rurki do grzejników w inne miejsce, a ponieważ stały już ścianki z płyt, to regipsiarze musieli je demontować.. :roll: Okazało się też że zepełnie zapomnieliśmy o pionach wentylacyjnych. Zleciłam tą pracę hydraulikom, którzy wprawdzie bez entuzjazmu, ale się zgodzili. Wczoraj pokazywałam im gdzie powinny przebiegać te piony, chociaż prawdę mówiąc robiłam troche na wyczucie. :roll: ..Na dachu mam 6 kominków wentylacyjnych, a potrzebuje tylko 5. Czyli coś pominęłam. :roll: .muszę skontaktować się z kierownikiem budowy i przypomnieć mu drogę na moją budowę, bo ostatnio był chyba pół roku temu.

Trochę już się gubię w tym wszystkim..nie jestem w stanie przewidzieć co po kolei. Najlepiej, gdyby równoregle pracowało kilka ekip, ale nie zawsze jest to możliwe. Właśnie przypomniało mi sie, ze muszę wezwac elektryka, bo trzeba przeprowadzić przewody zanim ścianki zostaną zamknęte z dwóch stron.
Wystarczy tego marudzenia...jadę na budowę.
A na deser aktualne zdjęcia z budowy. :D

Ścianki działowe na poddaszu, z lewej wejście do pokoju Kuby, na wprost do łazienki
http://images1.fotosik.pl/217/f19efef74fea3d65med.jpg

widok na poddasze z parteru
http://images1.fotosik.pl/217/b88e6e4f27a5aefamed.jpg

zaba_gonia
25-10-2006, 19:36
Z braku czasu , dzisiaj tylko fotki 8) 8) 8)

pokój syna, płyty jeszcze bez szpachli
http://images4.fotosik.pl/181/bce32d44d05a9d9emed.jpg

a to lazienka chłopców
http://images3.fotosik.pl/218/6a206f8d4514e385med.jpg

i kotłownia, fugi będa jutro. Ta dziura to wyjście do zsypu
http://images3.fotosik.pl/218/c9b893c1e7670c99med.jpg

zaba_gonia
08-11-2006, 16:43
Co mnie martwi? :roll: :roll: :roll:
A to, że prawdopodobnie przeprowadze się do domu kompletnie wykończonego. Będą zrobione podłogi, 3 łazienki, pomalowane pokoje i nawet może nowoczesna kuchnia ( chociaż jak dla mnie, to mogłoby jej nie być, bo i tak gotuję tylko wtedy jak muszę i to najmniej pracochłonne dania....).No i będzie kominek ...o tym najbardziej marzę..Już oczami wyobraźni widzę siebie w moim ulubionym stroju domowym* na kanapie z lampką grzanego wina wpatrzona w ogień......w tle spokojna muza...obok ukochany mężczyzna czule we mnie wpatrzony 8) :P .....ach...ach.. :oops:
Zaraz, zaraz a o czym to ja chciałam pisać???? :roll:
Aaaaaaaa...no tak, domek będzie wykończony, ale nie będzie..........................WODY I KANALIZY. :o

Problem jest nstępujący. Jak 2 lata temu kupowliśmy działkę od gminy, to zapewniano nas, że sieć wodno-kanalizacyjna jest w budowie. Potem okazało się, że nie w budowie, ale w planach. Wielokrotnie odwiedzałam tutejszy urząd. Pracuje tam bardzo miły pan z bródką, który informuje mnie na bieżąco co i jak. Nawet jak spotykam go przypadkiem na ulicy, albo w sklepie to zawsze tłumaczy się , że robi wszystko co w jego mocy. Poradził mi, abym wystosowała pismo do burmistrza, żeby konkretnie dał mi odpowiedź, kiedy rozpoczną budowę tej sieci. Odpowiedź była taka, że w lutym będzie zatwierdzenie projektu i później przystąpia do budowy. Ale kiedy dokładnie sieć bedzie nadal nie wiem. :roll: Oni tez nie wiedzą :o I teraz mam dylemat..Czy z własnych srodków robić sieć wodną i szambo, czy poczekać aż gmina to zrobi. Gdyby chodziło o niewielką kwotę, to nie byłoby problemu, a to u chodzi o zbudowanie kawałka sieci z jakimiś studzienkami. A jak się okaże, że za parę miesiecy gmina nam to zrobi za darmo??
Juz myslałam, że chłopcy zamieszkaja u mioch rodziców, a ja z Mirkiem w nowym domu. Kąpać się będziemy w swioch zakładach pracy :lol: :lol: :lol: , a załatwiać sie do wychodka. Problem bedzie z wychodzeniem do wychodka w nocy, bo wtedy pająki spuszczaja sie na głowę... :x . Ale i na to jest rada. Nie będziemy pic po 18.00 to do rana wytrzymamy. :lol:
Brudną bieliznę będę oddawać mamie do prania, wodę do picia kupować w Biedronce :D
Przyjaciel z forum 8) poradził mi też, że mozna brać prysznic ze szlaucha, bo mamy studnię z wodą do podlewania ogródka. :D

Co Wy na to??? :D


*strój domowy- dresik bawełniany z lekko powyciąganymi kolanami ( taki jak miał długi gdy mieszkał z Aggi :lol: :lol: :lol: ), koszulka bawełniana, ciepłe skarpety, ewentualnie kapcie

zaba_gonia
08-11-2006, 16:47
A oto zdjęcie przyczepki. To był naprawdę dobry zakup. Wiele razy trzeba było cos dowieźć i nie musieliśmy czekac na transport. Prawda, że ładna? :D
http://images3.fotosik.pl/237/a4490d01fc627a49med.jpg

zaba_gonia
13-11-2006, 19:53
Jest jeszcze gorzej niż myślałam :-? . W UM dowiedziałam się, że termin rozpoczęcia prac sici wodno- kanalizacyjnej przesunął sie z końca lutego na koniec maja :evil: .
Trzeba będzie kopać szambo i samemu budować sieć wodną a potem starać sie o przynajmniej częściowy zwrot kosztów. :roll:
Te nasze władze takie nieudolne, że aż krew zalewa :evil:
Wczoraj nawet postanowilismy pójść na wybory, zeby zagłosować na kilka osób, które już są w temacie i jest szansa, że ich dziaąłnia odniosą jakiś skutek.
Po niedzielnym obiedzie :lol: udaliśmy sie do lokalu wyborczego z nieukrywana dumą i poczuciem, że należymy do grona tych obywateli, którym sprawy miasta nie są obojetne :lol: Z przygotowanymi dowodami tożsamości stanęliśmy przed szanowną komisją, a właściwie jej członkami :oops: . Podaliśmy nasz adres zamieszkania z nadzieją otrzymania kart do głosowania.Niestety nasze nazwiska nie figurowały na liście :o :o :o Członek sprawdzał 3 razy i nic. :roll: Przewodnicząca komisji sprawdziła listę rezerwową ...nadal nic :roll: .Zrobiło się lekkie zamieszanie.
- jak to możliwe, ze nas nie ma??? przecież mieszkamy tu od 13 lat??? mówie ze zdziwieniem..
Porozumiewawczo patrzę na Mirka myśląc.."ale bałagan..to skandal...nie wyjde stąd dopóki mi tego nie wyjaśnią..... :roll:


Po chwili Mirek pochyla się nade mną i mówi szeptem...
-Żaba........ale my przecież zaraz po sprzedaży mieszkania wymeldowaliśmy się... :o
- no ..racja.. :roll:

Przeprosiliśmy komisję i w pośpiechu opuściliśmy lokum wyborcze. :oops: :oops: :lol: :lol: :lol:

zaba_gonia
13-11-2006, 20:01
Z nowości budowlanych, zakupiliśmy w sobote w Praktikerze drzwi do pomieszczenia gospodarczego. Niestety niewłasciwie zabezpieczyliśy je w trakcie transportu i są porysowane. :x Chyba trzeba będzie malować :-?
Dzisiaj natomiast rozpoczał sie montaż kominka z płaszczem wodnym . Niedługa będzie można rozpalić i w domku będzie już ciepło :D :D :D Jest firmy CTM (18) * z szybą panoramiczną. Nie jest piekny, ale mam nadzieję, ze sprawdzi się w grzaniu :P

http://images1.fotosik.pl/254/71dc65368d798e79med.jpg

*ale sie uśmiałam... :lol: nie da sie napisać ósemki z nawiasem, bo zaraz wyskakuje ten gościu w okularach :lol:
(18) oznacza 18

zaba_gonia
15-11-2006, 18:25
Ktos mi kiedys napisał w komentarzach, że jak juz będa regipsy i budowa zacznie przypominać dom, to znowu zapał budowlany wróci :roll:
No i chyba miał rację :D
W domku stoi juz kominek, w pomieszczeniu gospodarczym piec gazowy. Większosc kaloryferków wisi na scianach.
Jak dobrze pójdzie, to w niedzielę zapalimy w kominku :D i zrobi się ciepło.

Teraz to juz tylko podłogi, ściany, drzwi...takie tam duperele :lol: :lol: :lol:
Właśnie odnośnie tych dupereli, to musze Wam powiedzieć, że mam mętlik w głowie. Kiedys to było fajnie. Jak rzucili kafelki do Pewexu to człowiek był szczęśliwy, że będzie miał glazurę w łazience zamiast lamperii. I nieważny był wzór, tylko to że są . Pamiętacie te czasy?? :D

A teraz,. jakiś obłęd :o :o :o
Tyle tego, że az czacha dymi :o
Tak trudno się zdecydować. :roll:
W sumie nie jest az tak źle , bo pare rzaczy wybraliśmy ( pomogła nam projektantka :wink: ).
I tak w łazience małżeńskiej będzie glazura Pilch. Bedzie brązowo-biała z tą zebra gdzieś we wnęce. Do tego będą jeszcze szklane listwy koloru pomarańczowego, tak dla ożywienia :D
http://www.pilch.pl/img/plytki/madera/madera_duze2.jpg
Oczywiście nie oszukuję sie, ze efekt będzie taki jak na zdjęciu, bo moja łazienka jest znacznie mniejsza, ale kolorystyka jest w moim guście :D

Umywalki będą takie, tez dwie na blacie
http://www.sklepandbud.pl/data/1479.jpg

Chyba zdecydujemy sie na drzwi wewnętrzne Interdoor..Takie
http://www.interdoor.pl/img/drzwi/venge_3_m.jpglub http://www.interdoor.pl/img/drzwi/venge_1_m.jpgalbo http://www.interdoor.pl/img/drzwi/derbypl_8_s.jpg

zaba_gonia
16-11-2006, 16:42
Dzisejszy dzień był wyjątkowo piekny :D
Szkoda tylko, że tak szybko robi się ciemno :(
Znów mogłam jeździć rowerem..słonce tak przyjemnie przygrzewało.. :P Pojechałam na budowę. Stanęłam na tarasie i pomyślałam, że nawet w połowie listopada mozna siedzieć tam w lekkiej bluzce. :D Chciałabym juz tu mieszkać..

Porobiłam tez kilka zdjęć :D
Przedstawiam Państwu drzwi gospodarcze, zakupione w Praktikerze :D
http://images3.fotosik.pl/248/d3b73a86b5ff01b8med.jpg

A tu będzie miejsce z widokiem na salon 8) , z którego będę do was nadawała..z prawej strony będzie barierka .
http://images2.fotosik.pl/249/660a1b44ff2a7b0bmed.jpg

A tak wygląda obecnie sypialnia małżeńska :o :lol:
http://images3.fotosik.pl/248/ae2c75a47bca4c2bmed.jpg

Meble ogrodowe trafiły z powrotem na salony :D . Można się dzieki temu położyć jak w głowie sie zakręci :roll: :wink:

http://images4.fotosik.pl/212/c24c9d10e6d96c3fmed.jpg

Pozdrawiam wszystkich czytających :D :D :D

zaba_gonia
25-11-2006, 17:02
Mam juz projekty łazienki małżeńskiej. :D Ze wzgledu na koszty, zrezygnowaliśmy z wizualizacji, a tak na papierze trudno ocenić jaki będzie końcowy efekt. Dzisiaj moja projektantka zrobi mi dokładne zestawienie potrzebnych materiałów i w poniedziałek mogą zamawiać towar. :D Jutro spotykam sie z wykonawcą i dowiem się i zawoła za robociznę :roll: Mam nadzieję, że nie wyskoczy z jakąś kosmiczną ceną, bo ciężko bedzie teraz znaleźć innego solidnego fachowca.

W przyszłym tygodniu miała przyjechać brama garażowa, ale własnie otrzymałam informację, że musze czekać jeszcze ok. 3 tygodni :evil: :evil:
Wczoraj tez molestowałam biuro projektowe w związku z przyłaczem gazowym. Nie mam pojęcia, dlaczego tak długo trwa przygotowanie dokumentacji. Wielokrotnie dzwoniłam tam i grzecznie prosiłam, żeby zajęli się moją sprawą, bo termin wykonania przyłącza upływa 30 listopada. Tym razem ochrzaniłam panienkę, zmyślając, ze przez ich opieszałość przesuwa mi sie termin przeprowadzki i zażądałam rozmowy z szefem..tłumaczyła się pokrętnie i obiecała zatelefonować w poniedziałek. Pozyjemy..zobaczymy.

.

Mam jeszcze pytanie.
Czy ktos z Was ma kolorową umywalkę ( ale nie szklaną), taka jak na zdjęciu
http://nowygrass.s3.pl/cache/i/495cad909d63b4b56b7a4651ad2f2b91.jpg
Jak sprawdza sie w praktyce?

zaba_gonia
30-11-2006, 18:39
Wygląda na to , ze nikt nie ma takiej umywalki, bo w komentarzach na ten temat ani słowa... :roll:
Czy to takie nietypowe rozwiązanie???
A może to wcale ni ejest dobry pomyśł Waszym zdaniem i dlatego nic nie piszecie, żeby przykrości mi nie zrobic??
Wyraźcie swoją opinię, nie obrażę sie :D

Powiem Wam, że mi sie takie nietypowe rzeczy podobają. Lubię kontrowersyjne rozwiązania, nie tylko we wnetrzu :wink: 8) .
Lubię oryginalność i inność..cokolwiek miałoby to znaczyć :wink: :lol:
Dlatego pomyślałam o tej umywalce. Chciałam zobaczyć ją na żywo, ale w żadnym sklepie we Wrocku takiej nie ma, wiec zadzwoniłam do dystrybutora i obiecał do mnie przyjechać z tą umywalką. Jak zobaczę i mi się spodoba to ją kupię od niego, bo cena tez nie jest wygórowana.
Bedzie w małej łazience na parterze. Szkoda tylko że kibelków pomarańczowych nie mają :roll:
Siedzieliście kiedyś na pomarańczowym wuceciku??? Bo ja nie :roll: :lol: :lol:


Zgodnie z umową od dzisiaj powinnam mieć gaz. :evil:
Panienki z biura projektowego nie zrobiły jeszcze projektu. Za każdym razem jaktam dzwonię i proszę szefa , to on jest w terenie, biedaczek :x
Musze poczytac umowę i zaatakuję gazownię :evil:

Garaż i rowerownia mają już gres na podłodze. :D Fachowiec godny polecenia. Wziął 25 zł za mkw. Do tego pracę wykonał strannie i szybko. Uporał sie z wszystkim w 2 dni. Szkoda, że nie może u nas zostać :-?

Zostało nam 4 miesiące do wyprowadzki. Wydaje sie, ze zdążymy z wykończeniem wnętrza domu, chociaż sama nie wiem. :roll:
Jeszcze tyle rzeczy do zrobienia... :roll:

zaba_gonia
05-12-2006, 18:15
Zaatakowałam biuro projektowe odnośnie instalacji gazowej.... 8)
Po raz nie wiem który, panienka poinformowała mnie, że szef jest w terenie, a ona nie zajmuje się moją sprawą. Tego było już za wiele. :evil:
Z uprzejmej klientki musiałam przeobrazić się w zołzę. :wink: Objechałam panią ile wlezie. Udawałam przy tym wyprowadzoną z równowagi. Wyraziłam w bardzo zdecydowany sposób swoje oburzenie opieszałą pracą tego biura projektowego. Nie przebierałam w słowach ( ale nie przeklinałam, bo nie potrafię, co najwyżej powiem d u p a albo cholera jasna...ewentualnie kurka wodna :wink: :lol: )
Nakłamałam też :oops: , że muszę płacić karne odsetki ekipie, która za względu na opóźnienia związane z przyłączem gazowym, nie może zakończyć u mnie pracy. Tak się nakręciłam, że zagroziłam napisać skargę a nawet przyjechać osobiście do ich biura we Wrocławiu i zrobić zadymę . Pani próbowała się tłumaczyć, ale prawie nie dałam dojść jej do słowa. Po raz kolejny zostawiłam swój numer telefonu i zażądałam, aby ich szef w końcu pofatygował się i wytłumaczył z całej sytuacji, po czym oschle pożegnałam zgaszoną panienkę. :D

Po rozmowie byłam zdumiona, że stać mnie na taką ostrość :o . I co ciekawe, wcale się nie zdenerwowałam...wręcz przeciwnie, śmiałam się sama do siebie :D :lol: . Nie wiedziałam, że potrafię być aż tak nieuprzejma...chociaż 8) ...... złośliwość nie jest mi obca... :wink:

I wiecie co??? Moja zołzowatość odniosła skutek. :D
Po kwadransie oddzwoniła do mnie ta sama pani. Skontaktowała się ze swoim szefem i miała dla mnie dobrą wiadomość. We wtorek cała dokumentacja zostanie zgromadzona i natychmiast zostanie przesłana do gazowni. Mam nadzieję, że tak się stanie, bo jak nie.... :evil:

Wniosek nasuwa mi się taki.
Czasem trzeba być zołzą, żeby coś załatwić. Chociaż zdecydowanie wolę być uprzejma i miła. To ludzie swoim zachowaniem zmuszają do takiego, a nie innego traktowania. Takie życie.... :roll:
.........................................

Mój mąż postanowił sam ocieplać fundamenty :o . Jakieś pół roku temu :D . Ze względu na brak czasu albo niesprzyjające warunki atmosferyczne prace ociepleniowe wciąż trwają. Miras każdą wolną chwilę spędza na budowie. W pracach pomagają mu synowie, a zwłaszcza Kamil, bo Kuba w weekendy wyjeżdża na turnieje siatkarskie. Prawdę mówiąc, byłam przeciwna, żeby Mirek zabierał się do tej pracy. Wielokrotnie odwodziłam go od tego pomysłu, bo wiedziałam, że jest zbyt zajęty..............no i myślałam, że nie potrafi.
Jak bardzo się myliłam :o
.
W tym miejscu chciałabym przeprosić Cię Mój Mężu, że tak w Ciebie nie wierzyłam. Nie dosyć, że prawie skończyłeś ocieplenie, to na dodatek zrobiłeś to niezwykle profesjonalnie. Zreszta smi zobaczcie. :D
http://images2.fotosik.pl/279/a2c6cc021fa95638med.jpg
A oto i sam bohater :D
http://images4.fotosik.pl/235/30e89abf03814b8amed.jpg

Wyrazy uznania pod adresem Mirasa proszę zamieszczać w komentarzach. :D

zaba_gonia
11-12-2006, 22:39
Nie kupuję tej pomarańczowej umywalki. :-?
Bo inz. Mamoń napisał, ze jest okropna :x :x :x

Żartowałam... :lol: :lol: :lol:

Dzisiaj specjalnie przyjechał do mnie pan z ta umywalką.
Podjechał nawet pod główne wejście liceum, w którym pracuję.Wyskoczyłam do niego w przerwie z gwizdkiem na szyi :lol: , prawie pewna, że od razu kupię to cudo :P
Miły, uśmiechnięty pan :D
Wyciągnął karton, rozciął...widzę umywalkę pod folią...jakas taka blada ona :o ..myślę :roll:
Następnie wyjął ją z tej folii....
Wiecie co?
Ona wcale nie jest taka pięknie pomarńczowo-czerwona, jak na tym zdjęciu . Ona jest płowo pomarańcziwa, jak stara cegła, albo ten kolor. :-?
Nie o takią umywalkę mi chodziło :-? .Chciałam umywalkę o nasyconym, oważnym kolorze, a nie taką bez wyrazu.
Powiedziałam panu, że sie zastanowie i oddzwonię, bo jakoś głupio było mi mówić, że mi sie nie podoba... :-? Bo przecież specjalnie do mnie z tą umywalką przyjechał.... :roll:

No i znowu nie mam pomysłu na umywalkę do małej łazienki. Chciałabym coś nietypowego. Moze szklaną, albo kamienna, albo coś przypominającego donicę... :roll:
Pomóżcie... :D
pokażcie swoje odlotowe umywalki :D

zaba_gonia
14-12-2006, 15:23
Wczoraj zadzwonił do mnie pan od wewnętrznej instalacji gazowej (ten z wypadającą szczęką) :lol: . Chciał kopać rów od granicy działki do budynku. I w związku z tym chciał wiedzieć, gdzie są przewody elektryczne, żeby podczas kopania ich nie uszkodzić .A ponieważ byłam w pracy i nie mogłam się urwać, to przez telefon próbowałam wyjaśnić mu, gdzie przebiegają te kable elektryczne. Biedny człowiek. Wyobrażam sobie jaką musiał mieć minę, próbując mnie zrozumieć. Naprawdę się starałam, ale tak jak zresztą większość kobiet, mam problem z orientacja w przestrzeni :wink:
. Cały czas pytał
- no to którędy właściwie przebiegają te kable, bo nie bardzo mogę zrozumieć? :roll:
- jak pan stanie przodem do wejścia domu to one są pod panem i trochę na skos w lewo a potem prostopadle, ale nie całkiem...bo nieznacznie łukiem .... :roll:
No przecież to logiczne, nie??? :lol:
W końcu przysłał do mnie swoją córkę, której narysowałam na kartce przebieg tych kabli.
Bo w rysunkach jestem naprawdę dobra. :D

Wczoraj też przypomniało się mojej projektantce, że zapomniała wpisać dekory w zamówieniu
( chodzi o łazienkę przy sypialni). W związku z tym, musiałam dzwonić do hurtowni. Zmieniłam przy okazji zamówienie odnośnie deski do wc ( ze zwykłej na wolnoopadającą....tylko dlaczego ona taka strasznie droga! :o ).

Kafelkarz rozpoczyna u nas pracę na początku przyszłego tygodnia.

Muszę jeszcze wybrać jakieś kafelki do pozostałych dwóch łazienek. Jakoś nie mam koncepcji...Dolną łazienkę już prawie miałam zaplanowaną. Ta umywalka była dla mnie inspiracją. Ta na zdjęciu, bo na żywo to zupełnie nie to, co chciałam...Muszę pomyśleć o czymś innym. :roll:

Na budowie właściwie nic się nie dzieje. Brakuje kilku elementów do kominka i dwóch grzejników, które ze względu na nietypowy kształt jeszcze się robią. Mam nadzieję, że w sobotę będzie można już rozpalić w kominku. Dopóki nie zrobią nam gazu, to będziemy grzać kominkiem. Tylko nie wiem czy więźba się nadaje? Impregnowana? Czy nie zasyfię tym kominka?

Właśnie...dlaczego gazownia do mnie nie dzwoni.????? :o
Zadzwonię teraz. 8)
Właśnie się dowiedziałam, że gazownia nie może znaleźć ekipy, która przed końcem roku mogłaby wykonać to przyłącze gazowe. Nie mają czasu. :-? :-? :-? :evil:
Pozostaje mi tylko ukroić sobie kawał ciacha i zjeść go dla poprawienia humoru... :D
Słodycze to wspaniały wynalazek. Prawda? Oprócz oczywiście seksu i zmywarki do naczyń :D

Przesadziłam z tą ilością ciacha...muli mnie... :x

zaba_gonia
27-12-2006, 19:07
Tuz przed świętami zrobiono w końcu przyłącze gazowe :D
Ale nie było łatwo. :wink:
Pan z gazowni zadzwonił do mnie z informacją, że ze względu na coś tam, przyłącze mogą mi zrobic dopiero 31 stycznia. :o
Tym razem juz na serio sie zdenerwowałam i powiedziałam mu , ze nie rozumiem co do mnie mówi. I że nie przyjmuję tego do wiadomości. Szef gazowni próbował się tłumaczyć, ale byłam twarda i spytałam tylko,wchodzi z ekipą jutro, czy pojutrze a jak nie ma ludzi, to niech sam kopie, bo ja już nie moge czekać. Wieczorem na mojej działce była juz koparka, a następnego dnia zrobiono to nieszczęsne przyłacze. :D
Warto byc czasem upartym. :wink:
Jutro pan z wypadającą szczęka zrobi mi wewnetrzną inatalację i jak dobrze pójdzie na sylwestra w domu bedzie juz ciepło. :D Bo w tym roku tak własnie świętujemy nowy rok. Nic sie nie wybrudzi, bo same betony. zadnych strat nie bedzie w związku z tym :D

Od tygodnia można juz palić w kominku. :D Zrobiłam nawet zdjęcia, wkrótce zamieszczę 8)
Całą rodziną usiedliśmy sobie na ławeczce i patrzyliśmy na ogień. :D . Nie pamiętam kiedy tak długo siedzielismy całą czwórką rozmawiając sobie przyjemnie. :D Zwylke chłopcy nie bardzo chcą z nami przebywać, mają swoje sprawy, kolegów, komputer... A przy kominku siedzieli z nami chyba 2 godzieny i miło płynął czas...
Zastanawiam się nad tym, żeby telewizor nie stawiać koło kominka. Bo wtedy, zamiast rozmawiac, chłopcy będa patrzyli w ekran. A przy kominku fajnie jest posiedzieć, wypić cos dobrego i porozmawiac. :D


A wracając do Świąt, to chciałam podziękować wszystkim za życzenia w komentarzach. :D Było mi bardzo miło :D
Muszę Wam powiedzieć, że ostatnio jestem okropnie zakręcona. :roll: .
Tuż przed wigilią chciałam zapakować przezenty dla synów.
I nie mogłam ich znaleźć, tak skutecznie je ukryłam :lol: :lol: :lol:

Wysłałam tez smsa z życzeniami do siostry ze Słupska, takie od serca. To znaczy myślałam że wysłałam do niej, ale się pomyliłam i poszły do mojej uczennicy, też Oli. :lol: :lol: :lol:
Wyobrażam sobie co pomyśłała sobie moja uczennica, czytając od swojej wychowawczyni serdeczne życzenia podpisane.." -siostra Gosia z rodziną" :o :o :o
Pewnie pomyślała, ze jestem szurnięta :lol: :lol: :lol:

Jeżeli znowu mnie wyloguje, to wypiszę sie z Muratora :evil:

zaba_gonia
03-01-2007, 13:23
Właśnie uświadomiłam sobie, że zostało 3 miesiące do wprowadzki do nowego domu. :roll:
A jeszcze tyle rzeczy do zrobienia. :o
Nie chodzi mi o dom zewnątrz i tzw. obejście, bo o tym nawet nie mam czasu pomyśleć. Błotka tyle wkoło domu, że można się utopić, nie wspominając o gruzie tuz przy wejściu i na podjeździe do garażu. Za każdym razem wstyd mi, że tak wygląda nasza działka, ale póki nie ma wszystkich przyłączy, to nie ma sensu robić dróżek czy podjazdów.

Chyba nie pochwaliłam się jeszcze, że błyskawicznie załatwiłam gaz :D :D :D . Ruszyłam niebo i ziemię, żeby gaz popłynął jeszcze w 2006 roku . Dzięki temu mogliśmy spędzić sylwestra w nowym domu :D :D :D

Najpierw ogrzewaliśmy dom gazem, a po uruchomieniu kominka piec się wyłączył, bo wodę w grzejnikach ogrzewał kominek z płaszczem wodnym. Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie. Wiele osób odradzało mi montaż kominka z płaszczem, a ja uważam, że to był strzał w 10.
Myślałam też, że bardzo trudno będzie ogrzać dom, bo mury były mocno ochłodzone. W środku zawsze było chłodniej niż na dworze. A okazało się że po kilku godzinach grzania temp. na parterze osiągnęła 13 stopni, a na poddaszu 16. Muszę dodać, że mamy mur jednowarstwowy ( porotherm 44 + ciepła zaprawa) bez żadnego tynku z zewnątrz, a jednak trzyma ciepło. Mam nadzieję, ze nie wydamy fortunę na ogrzanie domu, który okazał się większy niż w projekcie o jakieś 25 mkw ( dodatkowy kącik komputerowy i powiększone pokoje synów i sypialnia).


Zrobię sobie zestawienie prac do wykonania, sama nie wiem w jakim celu...żeby siebie pogrążyć???? Trudno, muszę się zmierzyć z tym problemem... :roll:
1.montaż parapetów ( już zamówione, maja być w połowie stycznia)
2.wykonanie łazienki przy sypialni ( już się robi, zakupione są już płytki , wc, bidet, brakuje wanny (na którą już czekam 2 miesiąc), dwóch umywalek ( już czekają w sklepie), kinkietów , baterii, halogenów
3.położenie podłogi drewnianej w sypialni ( piękna wenge :D , kupiona w promocji za 128 zł z m2 we wrocławskim Domarze), która będzie kontynuacja tej samej podłogi wychodzącej z łazienki
4.zakup sanitariatów i płytek do górnej łazienki ( wybrane, ale jeszcze nie kupione, obecnie próbuję sama ją zaprojektować i obawiam się, że efekt będzie marny) :-?
5.dolna mała łazienka( pomysłów brak) :-?
6.kuchnia ( ani nie wybrana, ani nie zamówiona , jak dla mnie wystarczy tylko ekspres do kawy :lol: )
7.podłogi na parterze do kuchni, wiatrołapu, przedpokoju ( wybrane, ale jeszcze nie kupione, bo dopiero robiony jest projekt)
8.podłoga drewniana do salonu ( wybrana, ale jeszcze nie kupiona)
9.podłogi na poddaszu – zwykłe panele ( nie wybrane, ani nie kupione)
10.drzwi wewnętrzne ( czekam na kilka wycen)
11.drzwi zewnętrzne ( już wybrane i prawie :lol: zamówione)
12.schody ( czekam na wyceny)
13.obudowa kominka ( pomysłów brak, wykonawcy brak) :-?
14.malowanie ( Mirek????) :o
15.montaż kontaktów ( obecnie nawet prondu nie ma, chyba jakaś awaria) :roll:
16.o meblach, lampach i innych elementach wystroju wnętrza nawet nie wspomnę
17.nie ma jeszcze bramy garażowej, spóźnia sie juz miesiac, w ramach rekompensaty mam dostać dwa piloty gratis i cos jeszcze na fotokomórke, a przyszłym tygodniu zamontuja mi zastępczą :D
18 i największy problem to BRAK WODY I KANALIZACJI :evil: :evil: :evil:


No i ten ostatni punkt najbardziej mnie martwi. Gmina obiecała zbudować sieć wodno-kanalizacyjną już 2 lata temu, a do tej pory zrobili dopiero projekt. Nie będę o tym pisała, bo się denerwuję. :evil: Najwyżej będziemy załatwiali się do wiadra, a wodę brali ze studni.O!!!! :roll: :lol:

No i jak myślicie? :roll:
Zdążę zrobić to wszystko przez 3 miesiące???? :o :o :o

Aha, dzisiaj Mirek po raz pierwszy spał na budowie, bo zbyt wiele słyszymy o kradzieżach na budowach. Poprosiłam go, żeby zapamiętał co mu się przyśni, bo podobno takie sny isie spełniają :D

Hmmmmmmmmmm :roll:
Śniło mu sie małe dziecko....... :o :roll: :-? :lol:

zaba_gonia
07-01-2007, 19:38
Dzisiaj same fotki :D

Kotłownia z plątaniną rur

http://images12.fotosik.pl/4/6f86e9533f491e87med.jpg

Oto łazienka przy sypialni, jak widać niewiele jest zrobione :roll:
Tutaj ma być lustro , wnęka i blat z umywalkami..

http://images14.fotosik.pl/5/1c202d15f49790dbmed.jpg

A takie będą tam kafelki.

http://images14.fotosik.pl/5/cd83efeee31cccc8med.jpg

A tak mamy urządzony salon :lol:

http://images12.fotosik.pl/9/e50a5daeeea290bdmed.jpg

Nawet są juz kwiaty :D

http://images14.fotosik.pl/5/6b6200a3112087b0med.jpg

A na tym łózku śpi Miras. :wink:

http://images4.fotosik.pl/283/664750c0823efe60med.jpg

zaba_gonia
10-01-2007, 16:54
Poszłam dzisiaj do Urzędu Miasta w sprawie wody.
Włożyłam swoją najlepszą garsonkę w róże, bluzkę odsłaniająca mój piękny dekolt, do tego kozaczki na szpilce. Rozpuściłam włosy, usta pomalowałam na krwistą czerwień, spryskałam sie dobrymi perfumami i pewnym krokiem ruszyłam do Urzędu. :D :D :D
Miły pan z brudką, którego odwiedzam dośc regularnie :wink: , jak mnie zobaczył to aż zaniemówił. :o
Wcale mu sie nie dziwię, wyglądałam ekstra :D

No dobra zartowałam.... :lol: :lol: :lol:
Prawda jest taka, że do Urzedu pojechałam rowerem. Ubrałam sie w swoje kozaczki na płaskim obcasie z widocznym zeschniętym błotkiem budowlanym, dżinsy wytarte na pupie , zwykły sweter z kapturem , który wydziergałam sobie parę lat temu i kurteczkę maskującą talię. Na głowie tradycyjnie opaska, włos rozczochrany... Z poprzednim opisem zgadza sie jedynie to, ze pan z brudką jak mnie zobaczył to zaniemówił , ale pewnie nie z wrażenia ale litości :roll: no i to, że pachniałam tez sie zgadzało :D
Co tu mówić....wyglądałam jak półtora nieszczęścia, tym bardziej, że nie najlepiej sie dzisiaj czuję. :x

Nic nie załatwiłam w urzędzie :( :-?
Za to podłamałam sie, bo okazało sie, że sieć wodno-kanalizacyjną wybudują za 1,5 roku :o I co gorsze, nawet jak chciałabym sama budować, to mi nie pozwolą, bo właśnie ogólny projekt robi jakaś firma, która wygrała przetarg i mają czas do końca maja :-?
A nawet jeżeli jakims cudem pozwola mi samej wynająć projektanta, żeby zaprojektować ten kawałek sieci i wybudować z własnych srodków to i tak miasto nie odda mi ani grosza, bo jest jakiś bzdurny przepis, który na to nie pozwala :evil:
No i d u p a blada :roll: :roll:

Jutro znowu tam pójdę, bo mam jeszcze jedno pismo, które dostałam od ZWIKu jak starałam się o warunki przyłaczenia i w tym piśmie zezwalają mi na wybudowanie sieci z własnych środków. Ale może sie okazać, że powali mnie na kolana koszt tej inwestycji...

Chyba sie poddam :roll: i...może lepiej kupić jakieś filtry i pobierać tymczasowo wodę ze studni .... :roll: :-? :roll:

zaba_gonia
11-01-2007, 19:02
Kolejne fotki.

Dzisiaj zamontowano bramę garażowa firmy Normsthal, zastępczą biała, bo na złoty dąb trzeba czekać jeszcze miesiąc :o
http://images13.fotosik.pl/12/9634c66b7b9af5a4med.jpg

I widok od strony garażu
http://images14.fotosik.pl/18/e80e7b53e2b19ea9med.jpg

Pierwsze płytki w łazience ...
http://images14.fotosik.pl/18/fb5bc6122e52122dmed.jpg
A to Zośka od roku wyglądająca tak samo.. :-?
proszę zwrócic uwagę na pomysłowy chodniczek i oryginalny podjazd do garażu :lol: :lol:
http://images14.fotosik.pl/18/13240382692d77f3med.jpg

DO PRZEPROWADZKI ZOSTAŁO 70 DNI :o

zaba_gonia
14-01-2007, 16:21
Dostałam dzisiaj taką oto wiadomość na swoją skrzynkę.
Tydzień temu odebrałam podobną informację, ale ją zignorowałam...

Oto kopia
>WITAM. UPRZEJMIE PROSZĘ O ZACHOWANIE TEJ WIADOMOŚCI ,BO MAM NADZIEJĘ, ŻE KONTAKT DO NAS MÓGŁBY SIĘ PAŃSTWU PRZYDAĆ przy urządzaniu się w nowym domu/mieszkaniu .W załączniku znajduje się oferta wstępna firmy SOLID SECURITY na montaż systemu alarmowego [lub KAMER] oraz jego monitoring wraz z przyjazdami grup interwencyjnych.W DZISIEJSZYCH CZASACH OCHRONA OBIEKTU STAŁA SIE STANDARDEM ,DLATEGO POMYŚLAŁEM ŻE TAKA OFERTA MOGŁABY PAŃSTWA docelowo ZAINTERESOWAĆ.W czasie budowy/remontu PRZED TYNKAMI wewnętrznymi proponujemy niezobowiązująco montaż samego okablowania pod przyszły alarm. Przepraszam za SPAM.

Dostajecie podobne propozycje? :roll:
Trochę sie przestraszyłam, a może niepotrzebnie.. :-? :roll: :roll:
Niepokoi mnie, ze ktoś UPRZEJMIE PROSI O ZACHOWANIE TEJ WIADOMOŚCI ,BO MA NADZIEJĘ, ŻE KONTAKT DO Nich MÓGŁBY SIĘ NAM PRZYDAĆ ..napisane w dodatku dużymi literami.
A może ja nieporzebnie dopatruję sie czegoś???? :roll: :-?

ZOSTAŁO 67 DNI :roll:

zaba_gonia
19-01-2007, 20:03
Dzisiaj znowu tylko relacja fotograficzna z budowy, bo brakuje mi czasu na opisywanie. Równolegle pracuja u mnie dwaj kafelkarze.
Na dole Krzysztof, na górze Jacek :D . Często do mnie dzwonią, zwłaszcza wtedu gdy nie mogę odebrać telefonu, bo mam zajęcia :roll: szczególnie Jacek, bo nie ma projektu, tylko układa kafle według mojego pomysłu. Juz widzę, ze górna łazienka będzie ..jakby to określić... :roll: ..duzo słabsza :oops: :lol: , od tej zaprojektowanej przez profesjonalistkę ...

Oto dolna łazienka przy sypialni." Robi się" bardzo wolno :-? , ale najważniejsze że do przodu. Tutaj widoczny jest blat, na którym będą stały dwie umywalki, a nad wnęką będzie lustro.
http://images14.fotosik.pl/46/c95d82fa71d14e39med.jpg

A tu ujęcie z cieszcą sie Żabą :D

http://images14.fotosik.pl/46/02b93a3c99651ff5med.jpg

A to murek koło wc w łazience synów. bardzo podoba mi sie ta pupa, taka jędrna 8) :lol: . Chyba właśnie ta pupa zdecydowała, że wybrałam właśnie te kafelki. Tylko teraz tak sie zastanawiam, czy dojrzewającym chłopcom potrzebne są takie bodżce podczas ablucji ciała :roll: :lol:

http://images14.fotosik.pl/46/dede371a36defe16med.jpg

ZOSTAŁO 62 DNI

zaba_gonia
21-01-2007, 21:39
Jest więcej niż pewne, że wprowadzimy sie do nie wykończonego domu.

Schodów nie będzie na czas na 100%. :(
Chcieliśmy schody spiralne, bo zabiegowe wymagają podparcia.. Okazało sie jednek że te kręcone nie skręcają się 360 stopni tylko 270 , więc żeby wyjścioe na poddaszu było zachowane, to wejście z parteru musi być w innym miejscu. :-? Akurat wychodzi na srodku salonu, co zupełnie nam nie odpowiada. dziwne, ze pan Rintal tego nie wiedział. Wysłał mi nawet wycene takich schodów i nawet nie wspomniał o tym szczególe :roll:
Musimy teraz czekać, aż zostanie zrobiony projekt schodów zabiegowych, albo krętych z jakimiś tam kombinacjami... Jedno jest pewne. Nie zrobią nam ich do końca marca, bo mają strasznie dużo zamówień. :(

Drzwi wewnętrznych tez nie będzie. :(
termin realizacji 15 tygodni :o :o :o

Prawdopodonie nie zdążymy tez z kaflami na podłodze, bo pan Jacek musi nas opuścić na 6 tygodni, a barzdo chcielibysmy żeby nam robił, bo jest pracowity i dokładny.
Nie zdążymy tez z kuchnią. Nawet jeszcze nie mamy ostatecznego projektu, ani umówionego wykonawcę.

Ale jakoś damy radę.
Chłopcy będą smigali na górę po drabinie, albo powiesimy im sznur. Niech sie wspinają. Chcą ładnie wyglądać, to niech ćwiczą :wink: :lol:

W otworach drzwiowych zawisną gustowne zasłonki foliowe. U Alfredki tez były i u Agi JG :D :D :D

Woda będzie ze studni nalewana szlauchem do beczki.
Nieczystości wylewane wiadrem przez okno. Dzisiaj nawet wypróbowałam tą metodę. Chlusnęłam tak brudną wodą z kubka przez otwarte drzwi na palety aż miło było patrzeć :D

Nie mam pomysłu jak obudować kominek, a na wizytę Foresta nie mam co liczyć...

Nie wiem tez jak pomalować salon, bo jest otwarty na kuchnę, przedpokój i w dodatku nie ma stropu, więc trzeba pomyślec co zrobić z ta przestrzenią aż do dachu. Może powiesić tam stary rower :roll: :lol:
..Z projektantką mam utrudniony kontakt i nie zawsze jej pomysły mi odpowiadają, zwłaszcza cenowo.. :roll:

Generalnie jest kaszanka...

Każdy weekend to wycieczka do Wrocka po potzrebne rzeczy. Od tego chodzenia aż podeszwy pieką. Kupiliśmy już wszystkie sanitariaty i baterie do 3 łazienek, halogeny, kinkiety i inne syfony...

trochę jestem na siebie zła, że wcześniej wszystkiego nie zaplanowałam..
Ale czasem jest tak, że w trakcie rodzą sie problemy wstrzymujące następne prace. Nie da się wszystkiego przewidzieć od razu..
Chociaz może i się da :roll: , bo wiele osób radzi sobie doskonale z planowaniem.

Chyba po prostu to ja jestem cienka :roll: :-?
Myśle, ze zajrzę sobie do psychologa na terapię , może poratują mnie w psychiatryku. Byleby mielonki jeśc nie dawali, ani kozy nie przyprowadzali.. :x :lol:


ZOSTAŁO 60 DNI

zaba_gonia
25-01-2007, 20:08
Przedwczoraj zaliczyłam Wrocław.
Tym razem w sprawie kuchni. Miły pan ze STUDIA KUCHENNEGO ( kretyńska nazwa, nie??? :lol: ) zrobił mi w komputerze projekt mojej kuchni. Wybrałam kolor mebli, blatów i uchwyty i czekam na wycenę. Zrezygnowałam z drewna, bo przy takiej ilości szafek cena tej kuchni zwaliłaby mnie z nóg.
Projektantka wypytywała mnie co najczęściej robię w kuchni i co najchętniej i najczęściej gotuję i pieczę, bo tak zaplanuje szafki , żebym wszystko miała pod ręką.
Powiedziałam jej szczerze, że nie potrafię odpowiedzieć jej na to pytanie w sposób wyczerpujący :roll: :lol: , bo właściwie nie piekę, gotuję najprostsze potrawy i najmniej pracochłonne, bo dla mnie siedzenie w kuchni to strata czasu. Nie cierpię tych wszystkich czynności :x : krojenia, szatkowania, obierania, mieszania, próbowania, przyrządzania, mycia, a nawet myślenia o gotowaniu. Najlepiej wychodzi mi odgrzewanie potraw przyrządzonych przez moją Mamę. Pychota. :D
A wracając do kuchni, to będę miała samodomykające się szuflady, bo do szału doprowadzają mnie te niedomknięte. Każdego ranka je zamykam i gdyby nie to, że rodzina jeszcze śpi, to trzaskałabym z całej siły, żeby sobie ulżyć. :oops: :wink:
Będę też miała tzw. cargo i cover-magic, bo są praktyczne. Chociaz chyba dam sobie spokój z tą drugą opcją, bo to chyba niepotrzebny bajer.
Zobaczę tylko ile takie cuda kosztują. :roll:

Tak mniej więcej będzie wyglądała. :roll: Oczywiście ten stół i krzesła będą trochę inne :roll:
http://images14.fotosik.pl/64/ed1d015d367c7d79med.jpg

A to lewa sciana
http://images13.fotosik.pl/24/90f91bdef944f010med.jpg

Fronty beda w kolorze czekoladowym z metalowymi obwódkami, blat jasny..
Na tych wizualizacjach nie bardzo mi sie podoba ta kuchnia.. :roll: :-?

ZOSTAŁO 56 DNI ... :roll:

zaba_gonia
29-01-2007, 17:40
Mam ferie :D :D :D

I wcale nie odpoczywam, bo cały czas jest cos do zrobienia na budowie. Ale przynajmniej nie musze gonić do pracy, tylko moge troszke dłużej sobie pospać i skupić sie tylko na wykańczaniu. :D

Jutro górna łazienka będzie gotowa. :D Dzisiaj Pan Jacek kładł juz fugę i montował oswietlenie. Jutro pozostaje tylko kosmetyka i bedzie koniec.
Zamieszczę jutro biforaftery chyba że moja cyfrówka sie zbuntuje, bo ostatnio coś sie psuje.

Dolna łazienka jeszcze sie robi...Panowie sa bardzo dokładni i ...powolni.

"Wpuściłam" tez ekipę , która ma wykonać wszystkie prace, o które ich poproszę tj. malowanie, gipsowanie, zsyp, sufit podwieszany i co tam jeszce wymyślę. :roll: :D :lol:

Czekamy teraz aż bedzie można doprowadzić wode do budynku, bo zdecydowalismy sie na doprowadzenie wody ze studni i zastosować jakiś tymczasowy hydrofor. mamy juz hydraulika, który sie tym zajmie. Pocieszające jest to, że nie bedzie to jakaś poważna kwota. :D

Gres na podłogę, który wybraliśmy wspólnie z projektantką bedzie dopiero za 8 tygodni :o , więc prawdopodobnie z niego zrezygnujemy. Szkoda tylko, że projekt nadaje sie tylko do kosza. :-? Teraz szukam jakiś ładny gres polskich firm, bo realizacja zamówienia to max. 14 dni....


Mimo sporego opóźnienia prac postanowiłam nie przejmować się tym. :D
Byleby do przodu... :D

DO WPROWADZKI ZOSTAŁO 52 DNI :D

zaba_gonia
02-02-2007, 20:43
Tak pisałam miesiąc temu, obok na czerwono jaki stan jest na dzisiaj :D
1.montaż parapetów ( już zamówione, maja być w połowie stycznia) -są
2.wykonanie łazienki przy sypialni ( już się robi, zakupione są już płytki , wc, bidet, brakuje wanny (na którą już czekam 2 miesiąc), dwóch umywalek ( już czekają w sklepie), kinkietów , baterii, halogenów - prawie skończona, wszystkie potrzebne rzeczy czekają
3.położenie podłogi drewnianej w sypialni ( piękna wenge , kupiona w promocji za 128 zł z m2 we wrocławskim Domarze), która będzie kontynuacja tej samej podłogi wychodzącej z łazienki - w czwartek zostanie połozona
4.zakup sanitariatów i płytek do górnej łazienki ( wybrane, ale jeszcze nie kupione, obecnie próbuję sama ją zaprojektować i obawiam się, że efekt będzie marny) -już jest gotowa, wymaga tylko pomalowania
5.dolna mała łazienka( pomysłów brak) - zrobione scianki działowe, jest juz umywalka i bateria, ale brak płytek i pomysłu.. :-?
6.kuchnia ( ani nie wybrana, ani nie zamówiona , jak dla mnie wystarczy tylko ekspres do kawy ) - wybrana, jutro dogrywamy szczegóły i czekamy
7.podłogi na parterze do kuchni, wiatrołapu, przedpokoju ( wybrane, ale jeszcze nie kupione, bo dopiero robiony jest projekt) - na wybrany gres trzeba czekać do połowy marca, więc musimy wybrac inne
8.podłoga drewniana do salonu ( wybrana, ale jeszcze nie kupiona) - bez zmian
9.podłogi na poddaszu – zwykłe panele ( nie wybrane, ani nie kupione) - bez zmian
10.drzwi wewnętrzne ( czekam na kilka wycen) - zamówione, czekamy :D
11.drzwi zewnętrzne ( już wybrane i prawie zamówione) - zamówione, czekamy :D
12.schody ( czekam na wyceny) - bez zmian :-?
13.obudowa kominka ( pomysłów brak, wykonawcy brak) - jakiś pomysł juz jest i wykonawca też :roll:
14.malowanie ( Mirek????) - mam ekipe malarzy, juz pomalowali pokoje chłopców :D
15.montaż kontaktów ( obecnie nawet prundu nie ma, chyba jakaś awaria)- juz w porządku
16.o meblach, lampach i innych elementach wystroju wnętrza nawet nie wspomnę - bez zmian
17.nie ma jeszcze bramy garażowej, spóźnia sie juz miesiac, w ramach rekompensaty mam dostać dwa piloty gratis i cos jeszcze na fotokomórke, a przyszłym tygodniu zamontuja mi zastępczą - jest zastępcza, za dwa tygodnie będzie własciwa
18 i największy problem to BRAK WODY I KANALIZACJI - woda juz jest pociągnięta z naszej studni, a w poniedziałek bedzie szambo :D :D :D

Nieżle nie???? :D :D :D

Niestety z przyczyn niezaleznych ode mnie zdjęć nie będzie.. :-?

ZOSTAŁO 48 DNI :)

zaba_gonia
04-02-2007, 21:04
Zapraszam do oglądania :D

To łazienka synów. Prawie gotowa. Za tym murkiem z ponetnymi pupami jest wanna, przed nim pisuar. Drewniany słup wymagha obrobienia i zabejcowania, asciany pomalowania
Sprzatałam tam właśnie...zastanawiam sie nad szarością..dobrze będzie??? :roll:
http://images14.fotosik.pl/103/a7d0af8e71579785med.jpg

A tu pisuar :wink:
http://images14.fotosik.pl/103/879d8e0d23f928d7med.jpg

I kibelek
http://images13.fotosik.pl/34/f0fce733f88a764bmed.jpg

Z lewej strony widać zsyp na bielizne, jeszzce bez drzwiczek
http://images14.fotosik.pl/103/b3df0cd767df969fmed.jpg

z innego ujecia:
http://images13.fotosik.pl/34/f5150523cb0932a5med.jpg


No i pokój Kamila. Błękitna chmurka w zestawieniu z paryskim porankiem Duluxa :wink:
http://images14.fotosik.pl/103/15418a4774ae3af2med.jpg

ZOSTAŁO 46 DNI :D

zaba_gonia
07-02-2007, 15:09
Wcale nie czuję, że są ferie :roll:
Codziennie huk roboty. dzisiaj na przykład była akcja SZAMBO :lol:
Skoro swit zerwaliśmy sie z łóżek, żeby juz o 7.30 byc na budowie. Mirek w dodatku bardzo osłabiony z powodu choroby.

Juz na nas czekali.. :o
To znaczy kopara,dżwig, ciężarówka i kilku chłopa
Najpierw wykopali dół . Koniecznie musiałam zobaczyć co jest na dnie 8)
http://images20.fotosik.pl/9/b68c0a80d5145fc8med.jpg

Potem dźwigiem włozono szambo do tego dołka
http://images20.fotosik.pl/9/939127aa8a253af2med.jpg

No i zakopano ... :D
http://images11.fotosik.pl/44/fb75d565aa35ddd2med.jpg
Cała akcja trwała kilka godzin. Niby fajnie, ze mamy juz szambo, ale z drugiej strony zdaję sobie sprawę ,że są to wyrzucone pieniądze, bo za rok gmina zrobi kanalizę i szambo nie bedzie potrzebne... :-?
Teraz nasza działka tuż przed domem wygląda jakby na nią bomba spadła, albo przeszedł huragan. Mnóstwo błotka, ziemi, resztek płyt g-k, kafelek, porohermów..rurek ...normalnie nie da się juz dojść do drzwi. Koszmar jakiś :o
Popatrzcie...
http://images13.fotosik.pl/36/e150e8ee8042e69dmed.jpg

Pokaże jeszcze jak wygląda pokój starszego syna.
Jak Wam smakiuje cafe latte ze szczyptą papryki :wink: :lol: ???
Bo mi bardzo :D
http://images20.fotosik.pl/9/3b85ada360bbca77med.jpg

http://images13.fotosik.pl/36/c7deaf76356c06a3med.jpg

No i na koniec gres na podłoge do wiatrołapu, przedpokoju i kuchni. Ogromnie mi sie podoba ich kolor. Jest taki jak lubię, czyli brudny :D :lol:
http://images13.fotosik.pl/36/d99b581a6e39d483med.jpg

ZOSTAŁO 43 DNI

zaba_gonia
14-02-2007, 19:41
Znowu za wiele nie napiszę. Powód?
brak czasu. :roll:
Ale za to pokażę co nowego u nas :D

Dzisiaj zamontowali własciwą bramę garażową. Dorzucili gratisy za zwłokę i pojechali :D Oto ona :D
http://images20.fotosik.pl/42/0d44b2942c87d475med.jpg

W tm samym czasie przyjechały drzwi wejsciowe. Wybralismy najprostszy model z mozliwych. Sa bardzo solidne i szczelne. Podobają mi sie :D
http://images11.fotosik.pl/52/2e0f5d2d7ead6771med.jpg

A tak wygląda nasz dom. Mimo nowych drzwi i bramy wygląda załośnie. :x :lol: Mogłam przynajmniej te stare drzwi oparte o mur walnąć na ziemie... :roll: Ile tu śmieci :o :o :o Az mi wstyd :oops:
http://images12.fotosik.pl/45/6425cbcfc960bd85med.jpg

Panowie "wykończeniowcy" pracują jak mróweczki. Nie dosyć że pracowici to w dodatku bardzo mili :D Cos mi sie wydaje, ze do końca marca powinni wszystko skończyć :D
Własciwie poddasze jest już gotowe. Panele sa połozone, czekamy tylko na listwy . W sypialni jest juz podłoga a łazienka bedzie gotowa w piątek.
Teraz maluje sie salon. Wybrałam trzy kolory. jasny brudny :lol: , ciemny brudny :lol: i pomarańczowy :D . sama jestem ciekawa jaki bedzie efekt :roll:

zaba_gonia
17-02-2007, 17:42
Obiecałam pokazać łazienkę przy sypialni. Łazienka miała byc skończona juz 3 tygodnie temu a do tej pory brakuje jeszcze oświtlenia i bidetu oraz wc. :evil:

Oto ona. Pod blatem umywalkowym będa szuflady i półki na koszyki
http://images20.fotosik.pl/58/f3490185402e0e2f.jpg

http://images20.fotosik.pl/58/291a51e2e71fa56b.jpg

http://images20.fotosik.pl/58/c33f293fcd3d1a03.jpg

http://images20.fotosik.pl/59/7f7dadc3a1aa5bdd.jpg

http://images11.fotosik.pl/56/c16ea7ac9d945302.jpg

Ta podłoga drewniana wenge wchodzi do naszej sypialni
http://images20.fotosik.pl/58/24868f72fd118243.jpg

Bałam się razem z Mohag :wink: :lol: , ze w tym lustrze będe widziała jedynie swoją głowę...ale nie jest źle ( buty miałam na płaskim obcasie :D )
http://images20.fotosik.pl/58/dad0669da329b2e6.jpg

I na koniec kolory w moim salonie... :D miałam nie pokazywać, bo domalowane będą jeszcze poziome pasy...ale co mi tam... :wink:

http://images20.fotosik.pl/58/0e21497a98666a45med.jpg

http://images20.fotosik.pl/59/43743f24d6fe13c5med.jpg

W głebi widać sufit podwieszany w kuchni
http://images20.fotosik.pl/58/231cf6b4a1887c11med.jpg

W miejscu drabiny będą schody
http://images20.fotosik.pl/59/6c4bb9bbdd8ee260med.jpg

ZOSTAŁO 41 DNI :D

zaba_gonia
20-02-2007, 20:12
Tak sie cieszę z mojej łazienki :D
Podoba mi sie a w dodatku tyle osób ją pochwaliło. :D
Zanim pokazałam Wam zdjęcia posprzatałam ja. Umyłam lustra, przetarłam kafelki, podłogę . Polerowałam nawet wannę i umywalki :D :lol:
Stanęłam w drziwach i powoli zaczęłam czuć sie jak u siebie. Fajnie tu , pomyślałam...stanęłam bosą stopą na kaflach i poczułam miłe ciepło. :D :D
Wiedziałam że będzie jeszcze ładniejsza, bo kafelkarz miał zamontować świetlówki na suficie i halogeny we wnękach. :D


Wczoraj nie przyszedł wcale. :evil: Napisałam do niego dyscyplinującego smsa i dostałam odpowiedź, ze od rana będzie. Ok. pomyślałam. Nareszcie skończy i sie wyniesie. :roll:

Od razu po pracy jadę na budowę. Zamieniłam dwa słowa z malarzami i widzę, ze ktoś jest w łazience. ucieszyłam sie :D
Przestałam sie cieszyć jak weszłam do tej łazienki. :roll: :-?

Wiecie co zobaczyłam??? :o :o :o :o :o
Jakiś młody facet wysłany przez kafelkarza wykuwa w scianie otwory do halogenów. :o Cała łazienka w pyle i kurzu. :o W wannie gruz, w umywalkach podobnie. :o Podłoga zasyfiona. podłoga wenge cała zapylona. Ten palant niczym nie zabezpieczył podłogi ani sanitariatów. Przecież ten gruz musiał spadać z hukiem na dół. Ten ciołek nie połozył żadnej szmaty ani nawet folii do wanny, żeby ją jakoś zabezpieczyć. Normalnie palant :evil:
Szkoda, ze nie wzięłam cyfrówki. Nie uwierzylibyście że to ta sama łazienka. :roll:

Objechałam gościa ile wlezie. :evil: :evil: A on mi mówi "sie posprząta" :evil:
Wyjasniłam mu jak dziecku, że nie chodzi mi o sprzątanie, tylko o to, ze nie szanuje cudzej własności i ze prawdopodobnie są jakies uszkodzenia armatury.
Wyszedł na papierosa tak sie zdenerwował a po kwadransie wysprzatał łazienkę z tego gruzu. Przeprosił mnie i przyznał mi rację, że powinien wcześniej pomysleć o zabezpieczeniu łazienki przed pracą. Co nie zmienia faktu, że jeżeli dopatrzę sie jakiejś rysy, to nie zapłace umówionej stawki.
I uzbroje sie w lupę w tym celu :wink:

Czyżby zaczęły się problemy wykończeniowe???? :roll: :-?

Wkurzyłam sie dzisiaj nie na żarty :evil: .
Chyba pójdę po piwo, zeby sie odstresować. Napijecie sie ze mną??? :D

zaba_gonia
23-02-2007, 12:44
Obecnie mam problem z kafelkarzem od łazienki przy sypialni. Wczoraj znowu zastałam tam taki widok :evil: Znalazłam jedną rysę na podłodze drewnianej, wanna i umywalki znów zasyfione. Poprzednio było duzo gorzej, ale myslałam ze po mojej awanturze bedzie dbał o porządek....Jeszcze nie wiem czy są jakieś rysy na wannie i umywalkach, ale na pewno to sprawdzę. Niech się tylko wyniesie z mojego domu!!!! :evil: :evil: Flejtuch jeden :evil:
Póki co popatrzcie.. :roll: :-?
http://images21.fotosik.pl/17/4f0de449d39ebcc7med.jpg

http://images20.fotosik.pl/86/2abbfc54f69e627amed.jpg

No i miłe rzeczy.... :D
Jak Wam sie podobaja pasy na scianie???? :roll:

http://images21.fotosik.pl/17/383a977b4a43adc6med.jpg

Widać tez fragment podłogi z "dywanikiem" W głebi mała łazienka dla gosci, nad która sie zastanawiam :roll:

http://images20.fotosik.pl/86/a07d47b66fc47e70med.jpg

A taraz sufit w kuchni :D W rzeczywistości wygląda to ładniej :D

http://images21.fotosik.pl/17/31aa5c3f83f765c1med.jpg

http://images20.fotosik.pl/86/5be7f633d7e6055bmed.jpg

ZOSTAŁO .... :roll: :roll: :roll: ile tych dni zostało ...Mamońku??? :lol: :lol: :wink:

zaba_gonia
27-02-2007, 17:08
Uwaga!
Nowe fotki 8) 8) 8)

Oto podłoga w gabinecie. Jest to panel wenge

http://images21.fotosik.pl/32/4aa6155370555a23med.jpg

Lecę na górę, zęby pokazać Wam jaka tam jest podłoga :lol: :lol: :lol:

http://images22.fotosik.pl/5/26a8368b477a1d03med.jpg

A takie panele sa na całym poddaszu

http://images21.fotosik.pl/32/e766b8baaa83b7f6med.jpg

Widok na kuchnie z góry...

http://images22.fotosik.pl/5/0156b3b56531fab9med.jpg

Wracamy na dół...nareszcie jest wc i bidet w łazience przy sypialni

http://images22.fotosik.pl/5/8849c4e949d63700med.jpg

Musiałam wypróbować.... :oops: :oops: :lol:

http://images22.fotosik.pl/5/955b0cb31bb4e6f6med.jpg

I teraz rzecz, z krórej jestem dumna.... :D
deska wolnoopadająca :D :D :D
Zobaczcie jak ona subtelnie opada.. 8) :lol: :lol:

http://images22.fotosik.pl/5/f578843f91de55bamed.jpg

A ta podłoga w sypialni jest drewniana wenge. Zdecydowanie najładniejsza, prawda? :D Co drewno to drewno...

http://images21.fotosik.pl/32/10e3a4d67006be3bmed.jpg

No i jeszcze kontakty i włączniki :wink: które wybraliśmy

http://images22.fotosik.pl/5/4b7005cb14e0fba9med.jpg

Rdzawe kafle na kominek czekają...
są takie same jak u Geriona :D Tylko dlaczego 2 razy drozsze ???? :roll:

http://images22.fotosik.pl/5/e5e38d8b8616af2amed.jpg

Jest tez nowa klamka w drzwiach zewnętrznych, tylko że jeszcze w folii, żeby budowlańcy nie zniszczyli :evil:
http://images21.fotosik.pl/32/bad524500d4ca188med.jpg

Za tydzień ponownie przychodzi do nas ekipa "wykończeniowców" żeby obudowac kominek i zrobic małe wc...
Jeszcze nie mamy podłogi drewnianej do salonu..albo za droga, albo juz nie ma, albo nam sie nie podoba. :roll: :-? W sobote znowu wyprawa do Wrocławia na zakupy. :roll: Ciekawe jak długo w ten sposób będziemy spądzać weekendy... :roll:

ZOSTAŁO 31 DNI :D

zaba_gonia
02-03-2007, 20:31
...Zwykły dzień...praca, zaraz potem biegiem an budowę. Dlaczego ten kafelkarz jeszcze nie skończył oswietlenia w łazience? :evil: .. Umawiam sie ze stolarzem, mierzę wnęki pod szafy wnękowe. Kurcze jaki syf przed domem! :o
W drodze do mieszkania szybkie zakupy, jakis obiad. Cholera dlaczego znowu pada???? :evil: Juz 16. 30? :o
Biegnę na USG. Myslę o małej łazience. Którą umywalke wybrać..biała czy tą misę marmurkową??? O! Moja kolej. Sympatyczny ten doktor. Nie wierzy że mam tyle lat :D :D :D
Dlaczego tak długo mnie bada???? :roll:

"Przykro mi....jest guz"
Nie wierzę. To niemożliwe.
Dostaję skierowanie na chirurgie onkologiczną

Wracam wolno. Pada deszcz. Płaczę .
Wszytsko szare, smutne, przygnębiające...
Nie zapalam swiatła, kładę się , zimno mi...


6 rano.
Tłum ludzi , smutne twarze, przerażone oczy, czekanie...
Starszy pan z czerniakiem, kobieta po wylewie, przerażeni rodzice z małym dzieckiem, młoda kobieta ze spuchniętymi oczami, staruszka patrząca na podłogę i......ja.
Boje się .

A jak to rak?
Czy wytrzymam chemię?
Jak zniosą to najbliżsi?
A jak umrę???


Wchodze na badanie. zamykam oczy. Jest mi bardzo zimno.

.
.
.
.
.
.
.
.
.

Wychodze usmiechnięta. :D

Nic mi nie jest.

Wracamy do domu. :D

. Kotki wylegują sie w słońcu. :D Rozpalamy w kominku. Ale fajny mamy bałaganik przed domem :D . Właczam radio RAM. Niezle tam grają
:D Sprzątam łazienkę mucąc sobie pod nosem. Popijam piwo. :D

Życie jest piękne. :P

Olu i Zosiu. Juz troche lepiej rozumiem przez co przechodzicie. Możecie być z siebie dumne.

zaba_gonia
08-03-2007, 08:31
Do przeprowadzki coraz bliżej. :roll:
Do końca marca musimy sie wynieść z obecnego mieszkania.
Na budowie przez ostatni tydzień nic się nie działo. Od jutra wchodzi moja ulubiona ekipa wykończniowców. Muszą :
1. obudować kominek
2. zrobic małą łazienkę
3. wstawić drzwi do garażu
4. obrobić drzwi wyjściowe i pomalować wiatrołap
5. połozyć podłogę w salonie
6. połozyć kafle na scianie w kuchni
7. i inne drobiazgi , których nie chce mi sie wymieniać :D

Mam nadzieję, ze te wszystkie brudne prace zostaną zakończone przed naszą przeprowadzką. Inne moga poczekać.


Na koniec kilka zdjęć
Moja duma..taras ..jak przyjemnie będzie tam usiąść i napić sie kawy albo piwa :lol: :lol: :lol:
http://images21.fotosik.pl/60/8a42c91ae6538530med.jpg

Podłoga do salonu- deska barlinecka mutemeye. Celowo wybralismy taką wielobarwną ze względu na łatwość w utrzymaniu czystości. Ciemne podobają mi sie bardziej, ale jak patrzę na maziaki na wenge w sypialni to sobie odpuściłam.. :wink:
http://images21.fotosik.pl/60/84dceb7243f6e87emed.jpg

Nie opuszcza mnie dobry humor, ciesze sie życiem i budową. :D :D :D Juz czuć wiosnę. Ptaszki spiewają, słońce świeci, a ja znów moge smigać rowerkiem... :D :D :D
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, którzy dobrze mi zyczą :D :D :P :P

http://images22.fotosik.pl/33/19d705e8dc68d0bamed.jpg

ZOSTAŁO 22 DNI :o

zaba_gonia
12-03-2007, 22:51
Przyszedł znajomy elektryk montować właczniki i kontakty.
okazało sie, ze mój "wspaniały" kafelkarz spartolił robotę :evil:
Zamontował zarówki 12 V bez transfornatora, jednego halogenu wcale nie podłączył, siwetlówkę tylko jedną z 4 i na dodatek okazało się, że jego gładź gipsowa na ścianach nadaje sie do poprawki . :-? Wcześniej, jak nie było oświetlenia , to nie było tego widać. Oznacza to, ze trzeba na nowo kłaść gładź i malować...znowu będzie syf i kurz w całej łazience i sypialni. :roll:

Na tym zdjęciu nie widać tych nierówności, ale uwierzcie mi na słowo, że są.

http://images20.fotosik.pl/122/c18f66210902a3femed.jpg

I jak Wam sie podoba podświetlenie sufitu? :D
W zwiazku z tym, ze będzie powtórne malowanie, planuję walnąć we wnęce kolor czekoladowy, bo lubie czekoladki ...mniam :D :P

ZOSTAŁO 18 DNI :D

zaba_gonia
14-03-2007, 19:06
Michał - po trzydziestce, średni wzrost, uważne spojrzenie, kulturalny, pracowity, słowny, mądry. Nosi okularki, typ studenta intelektualisty...Nie używa wulagaryzmów, bez nałogów . Niezwykle kulturalny i grzeczny.
Znaków szczególnych brak

Marcin - po trzydziestce,przystojny, o pięknych oczach i miłym usmiechu. Bardzo pracowity, wyciszony, pomysłowy . Nałogów brak. W wolnym czasie czyta poezję. Znaki szczególne- tatuaż na ramieniu. 8)


Oto trzon ekipy, która wykańcza mi dom. :D :D :D

Takiej ekipy jeszcze nie miałam . Zaskakują mnie kazdegio dnia, oczywiście pozytywnie. Nie ma dla nich rzeczy nie do wykonania. Na wszystko maja pomysł, do tego myslą i co rzadko spotykane, są słowni i obowiązkowi. Ich nienaganna kultura osobista wprawia mnie w osłupienie. Nawet przy nich d u p a nie powiem, bo czuję że nie wypada. :lol: :lol: :lol:
Sprzatają po sobie, robią wszystko błyskawicznie i do tego bardzo profesjonalnie. Po prostu brak mi słów.
Z czystym sumieniem polecę ich wszytskim , którzy szukają sprawdzonej ekipy wykończeniowej.
ONI SĄ REWELACYJNI :D :D :D
Z TAKA EKIPĄ WYKOŃCZENIÓWKA TO SAMA PRZYJEMNOŚĆ :D :D :D

DO PRZEPROWADZKI ZOSTAŁO 16 DNI

zaba_gonia
15-03-2007, 17:21
Dla zainteresowanych mam nowe fotki 8) 8) 8)
Zapraszam

czekoladka we wnęce. Tutaj wygląda na ciemniejszą niż w rzeczywistosci

http://images20.fotosik.pl/130/e7f1510a90eedc05med.jpg

a tak wygląda podświetlona

http://images22.fotosik.pl/50/9861d9a7b9c34de9med.jpg

Słup będzie wyłożony tymi samymi kaflami co kominek. w trzech miejscach bedzie listwa aluminiowa

http://images21.fotosik.pl/80/6bbc9e7032a8f461med.jpg

A to mała łazienka przy salonie. Kafelki sa te same co na podłodze. Dodatkowo są tylko dekory. To podświetlenie z tyłu geberitu to, nie chwaląc się, mój pomysł :oops: :D

http://images21.fotosik.pl/80/aaacd47b93b77895.jpg

a lewej strony będzie lustro wysokie na 2 m

http://images20.fotosik.pl/130/4067171e27f8f7b1med.jpg

A taka tam bedzie umywalka na drewnianym blacie, którego jeszcze nie ma

http://images20.fotosik.pl/130/7d1c621179576bf2med.jpg


Dzisiaj w nocy w zwiazku z tym, ze Mirek wyjechał, muszę pilnować budowy. Oznacza to, ze będę spała po raz pierwszy w swoim nowym domu :D
Tutaj właśnie spędzę dzisiejszą noc :D :roll:

http://images21.fotosik.pl/80/eb3ffd5d9b3e5fcemed.jpg

Tylko troche obawiam się czy będe w stanie przegonić potencjalnych włamywaczy.. :-? :roll:
Może powinnam jakoś sie przygotować???
Na pewno, oprócz oczywiście piwa :D ,wezmę komórkę, nóż kuchenny i może kij bejsbolowy??? :roll: :lol: Ciekawe co zrobiłabym gdyby rzeczywiście ktoś próbował sie włamać...Jak mam ich przestraszyć?? Przeciez jak zobaczę mnie to nawet nie będą uciekać. szybciej ja ucieknę na stryszek :lol: :lol: :lol:

Jestem jednak dobrej mysli. Mam zadanie do wykonania i musze je wykonać. :D Jeszcze tylko ćwiczenia koncentracji i jestem gotowa :D :D

http://images20.fotosik.pl/130/203a7328f434c331med.jpg

zaba_gonia
18-03-2007, 16:29
PIERWSZA MOJA NOC NA BUDOWIE :D

Jest 22.00.
Zaciągam rolety, sprawdzam czy drzwi zewnetrzne są zamknięte ( 3 razy :lol: ) i czy nie zostawiłam uchylonego okna. :roll:
Cicho wszedzie....głucho wszędzie... :roll: :roll:
Właczam radio ( oczywiście RAM :wink: ), żeby dodać sobie otuchy.Otwieram piwo, kręcę sie po domu, cos tam pozamiatam coś przeniosę...Idę na poddasze, kładę się na śpiworku i popijam piwo. :D
Słyszę jakies szmery.... :roll: :-? aaaaaaaaaa...to piec sie włączył :wink: . Przejechał jakis samochód, aż strop się zatrząsł :-?
Znowu coś słyszę :roll: . zaglądam przez okno i widzę jakiś uciekający cień :o
Jezzzzuuu, a jak to włamywacz??? :o
Piszę rozpaczliwego smsa do Marcina :wink: . Niestety nie może przyjechać, ale myślami jest ze mną :P . Obok leży nóż, kij bejsbolowy...
czekam na rozwój wypadków... :roll: :-?
Dziwnie tu jakoś, Czuje jakiś niepokój, poczucie osamotnienia, strach :-? :-? :-?
Znowu ten Karol mnie wkurza. Mówię mu, ze jest głupi jak but, a na to pani psycholog, że nie powinnam w ten sposób mówić do ucznia.. :roll: ja jej odpowiedam, żeby sie wypchała i że ma nieświeży oddech :o ....
biegnę po schodach, a za mna cała klasa ...wysiadam z tramwaju. Jak to fajnie, ze przystanek jest tuż obok mojego tarasu :D .
Na kocu leżą trzy metalowe ???? dziewczyny, opalają sie. Chyba przesadziły, bo zaczynają sie topić :o :o Ktoś wzywa pogotowie a ja unoszę jedna z nich, a ona przelewa mi się przez ręce :x Mówie do mamy, ze rosół jest pyszny a po chwili stoje już przed ruinami mojej sali gimnastycznej, na która spadła bomba :o :roll: :-?



Dlaczego w zdrowym ????? :roll: umyśle rodza się takie absurdalne sny????
czy ktos z Was jest w stanie je zinterpretować???? :roll: :wink: :lol: :lol:


Na budowie ekipa "robi" kominek, elektryk zakłada właczniki i gniazda, wszedzie kurz i brud, co może potwierdzić tab, bo była u mni ez wizytą i cała sie pobrudziła :wink:
A we wtorek będzie montaz schodów i balustrad :D
Az sie boję, czy będą mi sie podobały :roll: :-?

zaba_gonia
19-03-2007, 22:56
Dzisiaj odcinek dla wzrokowców 8)

Kafle w kuchni, tylko jeden rząd, nad nim dekory, a wyżej będzie pomalowane tą samą farbą co na suficie

http://images20.fotosik.pl/145/6aa4f46e84e7223f.jpg

Te same tylko troche w innym ułozeniu przy wyjściu na taras

http://images21.fotosik.pl/95/34129be4da451e3a.jpg

Kominek "sierobi" :wink:
Czy mi sie wydaje, czy te kafle sa krzywo ułozione??? :o

http://images21.fotosik.pl/95/0333d20acc1c8740.jpg

Słup juz wykafelkowany

http://images20.fotosik.pl/145/f7fe63e3dcbf88d9.jpg

A ta tapeta, zdradzająca moją (mocno skrywaną) romantyczną naturę, bedzie nad łóżkiem w sypialni :D

http://images20.fotosik.pl/145/82b77266e68a9edf.jpg

A na podłodze będą dywaniki w pieknym pomarańczowym kolorze :D

http://images21.fotosik.pl/95/ec6410daad71d4e5.jpg

I jeszcze raz moja łazienka, która wygląda bardzo przytulnie przy zapalonym świetle. Lubie ją :D

http://images21.fotosik.pl/95/226e40159cb3a889.jpg

zaba_gonia
20-03-2007, 08:52
Dzisiaj rozpoczyna się montaż schodów. Potrwa do jutra. :D
Az się boje, czy będą mi sie podobały :roll: :-?

Jak nie pokażę fotek , to będzie znaczyło, że są do bani :roll: :-?
U Was tez powrót zimy???? :evil: :evil: :evil:

zaba_gonia
22-03-2007, 21:23
Pokazuję schody i idę spać na budowę ( znów stróżuje :wink: ) :D

Te schody są firmy Rintal modekl Araya.
Ekpia montażystów bardzo solidna i profesjonalna.


http://images21.fotosik.pl/105/4393c34ab5bc5c02.jpg

http://images21.fotosik.pl/105/01b9c69e39300568.jpg

http://images20.fotosik.pl/154/7b57067b39ad09fe.jpg

http://images20.fotosik.pl/154/ee8aa0fe7a14ad42.jpg

http://images20.fotosik.pl/154/8ab3a5cae169679c.jpg

http://images21.fotosik.pl/105/9051fbd32aef2b81.jpg

http://images22.fotosik.pl/62/99bddb189a5a6b1f.jpg

Jutro montaz podłogi w salonie. Pojutrze nowe fotki :D

Jezzzzu, jak sie boję jechac po nocy. :o Nie dosyć, że zimno, to jeszcze mój rower jest beż świateł :roll: O, ja biedna :( :wink:

DO PRZEPROWADZKI ZOSTAŁO 8 DNI :D

zaba_gonia
23-03-2007, 11:06
A zeby nie było tak pieknie, to facet od podłogi dzisiaj nie przyjedzie, a poinformował o tym dopiero rano, więc przez cały dzień nic nie bedzie się działo , bo Michał niestety juz pojechał na inna budowę.
:-? A dodatkowo bidet jest uszkodzony i trzeba reklamować... :-?

Zgadnijcie , po co mi ten świetlisty wąż?
Od razu podpoiwem, że nie na choinke bożonarodzeniową. :lol: Czekam na odpowiedzi w komentarzach. Zwycięscę czeka nagroda :D :D :D

http://images21.fotosik.pl/106/66ed77fbf66045c3.jpg

zaba_gonia
26-03-2007, 18:22
Przeprowadzka coraz bliżej...

Jest tyle róznych spraw do załatwienia, ze codziennie musze robic sobie liste, żeby o niczym nie zapomniec :roll: . Właściwie powinnam juz się pakować...ale gdzie przewozić te rzeczy, skoro na budwoie jeszcze trwaja prace :roll: . Dopiero dzisiaj parkieciarz kładzie podłoge w salonie, ekipa wykńczeniowców kończy kominek i 3 łazienke. Jutro na kilka scian położą stiuk, a wiadomo, że nie da się tego zrobić w 1 ani w 2 dni.
Poddasze właściwie jest gotowe do zamieszkania, bo dzisiaj zostały juz zamontowane szafy wnekowe. U Kamila w pokoju juz jest nowe sosnowe łózko , wygodne i szerokie :D . Wszędzie sa juz listwy przypodłogowe

Na dole niestety jeszcze się kurzy i pyli, nie wspominając o garażu i rowerowni. Tam to dopiero jest sajgon :o :lol:

Mimo wszytsko nie odczuwam zadnego stresu i niepokoju związanego z przeprowadzką. Niczym się nie martwię. :D

Ja nie, ale za to Mirek TAK :roll:

Czym się martwi mój mąż? :roll:

Otóż martwi się KOMPOSTOWNIKIEM :lol: :lol: :lol:
Gdzie go postawić? :roll:
Jak go zbudować, zeby zapewnić własciwą cyrkulację powietrza? :roll:
Jakie rośliny posadzić wkoło, żeby odpadki organiczne nie wysychały tylko zachodziły tam właściwe procesy gnilne ??? :roll:

Temat kompostownika powraca jak bumerang. Czy to w trakcie spaceru po działce, czy odwiedzania supermarketów budowlanych... Wystarczy, ze na moment zostawię Mirka samego. Zawsze znajduje go w dziale ogrodniczym Z usmiechem na twarzy ogląda gotowe kompostowniki i kosze na smieci :D :lol: :lol: Uwielbia te klimaty :D

Ale to jeszcze nic. :wink:

Wyobraźcie sobie, że Mirek chce przwieźć stary kompost z naszego obecnego ogródka na nasza działkę. :o :roll: :o
Bo przeciez nie można tak zostawić dżdzownic kalifornijskich samych bez opieki :wink: :lol: :lol:
Pamiętacie jak pisałem o przesyłce z Allegro???

Post z 5 maja 2006 r
Mirek już teraz myśli o kompostowniku. Myślał już o nim, jak jeszcze domu nie było.
Wyobraźcie sobie, że jesienią zamówił dżdżownice kalifornijskie na allegro. Otwieram skrzynkę na listy, a tam jakaś nabrzmiała koperta, której wyłażą robaki…
Miras zachwycony umieścił je w kompostowniku w naszym ogródku i bacznie obserwował, jak szybko dają sobie rade z przerobem.
Jakoś marnie im to szło.........
Na zimę, żeby nie zmarzły wygrzebał ja stamtąd i umieścił w akwarium napełnionym organicznymi odpadkami . I co najciekawsze, postawił na parapecie w naszej sypialni
Codziennie rano, zamiast patrzeć na mnie, to on obserwował jak rozmnażają się te dżdżownice i czy dużo przerobiły obierek…

Wychodzi na to, ze oprócz nas i kotów przeprowadzimy równiez kochane dżdżowniczki w tej obrzydliwej mazi :x :x :x
-Będzie jak znalazł do nawożenia trawki - mówi Mirek :lol: :lol:

No dobra, niech mu bedzie. :-? :roll:
Ale jak znowu na czas zimy wygrzebie te dżdżownice i umieści w szklanym pojemniku na nowym parapecie, albo w pięknej wnece w zebry w łazience małżeńskiej, to słowo daje, że... pozabijam te robale własnoręcznie :evil: :wink: :lol:

Wieczorkiem jak zdążę to zapraszam na zdjęcia :D

zaba_gonia
26-03-2007, 22:11
Obiecane fotki 8) 8) 8)

Podłoga w salonie "siekładzie" 8)

http://images21.fotosik.pl/119/dbb90691be554835.jpg

http://images20.fotosik.pl/169/53f43a9a0c542b63.jpg

Pokój Kuby. Szafa Indeco tam gdzie jest pomarańcziwa ściana jest jego sypialnia

http://images21.fotosik.pl/119/ecf648917d4f5f5b.jpg

Szafa po otwarciu. Brakuje jeszcze wysuwanych koszy

http://images22.fotosik.pl/70/31307e8c28d77753.jpg

Pokój Kamila

http://images21.fotosik.pl/119/fa44971b514260c1.jpg

Widać kawałek jego łózka sosnowego. W następnym odcinku specjanie dla E-wki pokaże w całości 8)

ZOSTAŁO 5 DNI
Tylko tyle???? :o

zaba_gonia
01-04-2007, 12:23
Oczywiście, ten wpis w komentarzach to nieudolny żart primaaprilisowy :D :lol:

Prawda jest taka, że JUŻ MIESZKAMY!!!!! :D :D :D :D

Przeprowadzka twała kilka dni, bo ni ewymajmowalismy żadnej ekipy, tylko sukcesywnie Mirek wywoził swoją przyczepką meble( było ich niewiele, bo większość spaliliśy lub wyrzuciliśmy), opisane kartony i worki.
Chłopcy bardzo okazali sie pomocni. :D :D :D
Napracowaliśmy sie okrutnie :x :x :x
Mnie boli trójgłowy łydki i dwugłowy uda, od chodzenia po schodach ( prawdziwy test harwardzki przeszłam :wink: :lol: ), Mirkowi dokucza kręgosłu od noszenia ciężkich mebli, a chłopcy na nic nie narzekają ( albo takie mocne stworzenia, albo wstydza sie przyznac :wink: :lol: ).

Najważniejsze że jesteśmy juz przeprowadzeni. :D Ostatni kurs był wczoraj ok. 23. Jechaliśmy razem z kotami. One chyba najgorzej znoszą te wszystkie zmiany. W trakcie wynoszenia gratów z mieszkania stały zdezorentowane i wysztraszone :roll: :roll: :-? W nowym domu obwąchują wszytsko i są zagubione. Znalazły sobie juz najlepsze miejsce dla siebie. U Kuby w pokoju jest wyjście na stryszek. Nie ma jeszzce drzwiczek, więc koty tam spędziły noc.Na razie nie wypuszczamy ich na" ogród", bo boimy sie że uciekną do starego mieszkania.

W domu bałagan jest przeokropny :o Trudno się połapać, gdzie co jest. Dodatkowo nie mamy jeszcze kuchni, więc przygotowywanie posiłków to istny cyrk. Planuję przewieźć starą zmywarke na jakiś czas, bo nie mam gdzie myć naczyń, bo w umywalce troche to niewygodne.
Najbardziej cieszy mnie garderoba w sypialni. :D :D :D Powiesiłam juz swoje ubrania i wiem gdzie co leży. :D Jak tylko znajdę czas to pokażę. 8)
Aha, mam już też odkurzacz centralny BEAM :D :D :D Pieknie wciąga, ze tak sie wyrażę :lol: i nie słychac pracy odkurzacza, bo wisi sobie w rowerowni. Musze się tylko nauczyć przenosić ten 9 metrowy wąz :lol: :lol: :lol:

CIESZĘ SIE BARDZO :D :D :D ,że udało nam sie w miarę bezboleśnie zbudowac dom i zamieszkać.Zawsze marzyłam o własnym domku z tarasem. :D :D :D
No i mam :P
Dzisiaj obowiązkowo pijemy piwo na huśtawce . :wink: :D :D

Wypije za Wasze zdrowie drodzy Forumowicze! :D

zaba_gonia
04-04-2007, 21:10
Mieszka sie cudownie! :D :P :D

Teraz siedzę przy kominku, popijam piwo i odpoczywam po całym dniu sprzątania. Czuję sie tutaj bardzo dobrze. Żadnych samochodów za oknem, tylko trawnik i cisza :D .
No i w końcu nie ma walki o łazienkę rano. W tym samym czasie całą nasza czwórka może robić siku, bo są trzy kibelki i pisuar. :lol: :lol: :lol:
Tylko że nie ma jeszzce drzwi, więc trochę jest mało dyskretnie, ale co tam :lol: :lol: :lol:
Internetu w domu wprawdzie nie mam ale wykradłam Mirkowi laptopa i postanowiłam pokazać Wam co u mnie nowego.
Dzisiaj skończyli robić nam garderobę w sypialni i szafę wnękową w wiatrołapie.

W sypialni jest garderoba za tymi przesuwnymi drzwiami ( indeco),pośrodku jest lustro , akurat na wprost łóżka 8) :oops: :lol:

http://images20.fotosik.pl/198/e6273e3c20051435med.jpg
Po otwarciu
http://images21.fotosik.pl/143/afbc7a5de9f01261med.jpg

Można wejść do środka. Mieści sie tam wszytsko. Ja mam prawą stronę , Mirek lewą



A teraz szafa w wiatrołapie. Baaardzo mi się podoba. A szczególnie te wstawki z pomarańczowego lacobelu

http://images21.fotosik.pl/143/5c9fb1537fa9c5cemed.jpg

http://images20.fotosik.pl/198/144ab6200c842b14med.jpg

No i kominek, przed którym właśnie siedzę :D


http://images21.fotosik.pl/143/8088a1958ad9a181med.jpg

A to podświetlenie półek przy kominku jest własnie tym wężem świetlnym :D

http://images20.fotosik.pl/198/ae41e9020fbbd908med.jpg

zaba_gonia
13-04-2007, 16:56
W nowym domu mieszka sie wspaniale. :D
To zupełnie inne zycie niż w mieszkaniu w bloku czy kamienicy. Zadnych hałasów z ulicy, a po otwarciu okna przyjemny świergot ptaków( Kuba mówi, ze one się drą :lol: ). :D Wystarczy otworzyć drzwi i już jest sie na zielonej trawce. Mam taką fajną huśtawkę drewnianą na "tarasie" i siedzę tam sobie z kawą lub zimnym piwem :D :D
Jak tak popatrzyliśmy wkoło to stwierdziliśmy, ze najwyższy czas zająć się otoczeniem domu. Zamówiliśmy kontener i pozbyliśmy sie wszelkich budowlanych odpadków. W segregacji śmieci przybiegł nam z pomocą Heniu-złomiarz i sąsiad z pobliskiej kamienicy. Wybierali z tego konteneru co cenniejsze "kąski" :lol: . W któryms momencie Mirek tez znalazł sie w tym kontenerze i segregował odpady :lol: :lol: :D . Znalazł tam nawet denaturat :o . Nie byłabym sobą, gdybym nie utwaliła tej chwili , ale zanim Wam pokażę tą fotkę, to spytam Mirka czy się zgadza, zeby pokazać go w akcji :lol: :lol: .
:Na naszej działce przybyło kilka nowych roślin, które przesadziliśmy z naszego starego ogródka. Prawdopodobnie się nie przyjmą, bo są zbyt duże na przesadzanie, ale w miejscu ogródka stanie budynek wielorodzinny, więc i tak zostałyby wykarczowane. Pięknie tam rosły. Oby tylko nie padły. Teraz wyglądają tak( zdjęcie robiłam wczoraj późnym wieczorem) :D
http://images20.fotosik.pl/221/3a32a56b44b39e81med.jpg

W domu od rana do wieczora jest słońce. Rano w kuchni, a gdy zachodzi pięknie oświetla sypialnię i salon ciepłym blaskiem...
Wieczorem rozpalamy w kominku. Z ochotą patrzę sie w iskrzące palenisko. 8) Od jakiegoś czasu nie oglądamy tv, bo się zepsuł i zupełnie nie odczuwam potrzeby patrzenia w ekran. Odzwyczaiłam się i nie potrzebuję telewizora w domu, ale synowie nalegają, więc prawdopodobnie w końcu będzie. :-? Najgorsze jest to, ze stanie koło kominka, konkutując z nim. Wcale mnie to nie cieszy. Najchętniej wyrzuciłabym go do innego pokoju.

Stałego łacza internetowego nie mamy nadal i sa nikłe szanse, ze tp nam zrobi przyłącze. Korzystam więc z Mirak służbowego laptopa i stąd własnie do Was nadaję :D Proszę zwrócić uwagę na gustowną żarówkę . Kominek też jeszcze zakurzony pyłem budowlanym..wstyd :oops: :wink:
http://images20.fotosik.pl/221/798200815bb1aad4med.jpg

A takie piękne fiołki rosną niedaleko mojego domu w parku. A jak pachną :D :D
http://images21.fotosik.pl/167/cb1a7dafa00687d7med.jpg

zaba_gonia
13-04-2007, 17:31
A teraz małe posumowanie. W końcu mieszkamy juz 2 tygodnie :lol: :lol:

Z CZEGO NAJBARDZIEJ JESTEM ZADOWOLONA W NOWYM DOMU.

1. OGRZEWANIE PODŁOGOWE- super rozwiązanie, komfortowo się czuję chodząc boso po podłodze, wychodząc z wanny czy przygotowując posiłki w kuchni. Gdybym budowała jeszcze raz to na pewno bym z tego nie zrezygnowała, mimo, ze nie jest to rozwiązanie tanie

2. KOMINEK Z PŁASZCZEM WODNYM - po pół godzinie wszystkie kaloryfery są ciepłe. U mnie nie ma problemu z tzw. obsługą, bo mam 3 mężczyzn w domu :D

3. BIDET- jak przypomnę sobie te kombinacje :lol: zanim go miałam to doceniam go jeszcze bardziej. Szkoda tylko, że jak sie chce usiąść przodem to trzeba rozbierać sie od pasa w dół :oops: :lol: :lol: :lol:

4.DWIE UMYWALKI - w łazience małżeńskiej. Rano nie przeszkadzamy sobie nawzajem. Mirek sie goli, a ja robię oko 8)

5. SZAFY WNĘKOWE I GARDEROBA -chyba nie musze pisać o zaletach

6. ROZMIESZCZENIE POMIESZCZEŃ W DOMU- sypialnia na dole, pokoje synów na górze. Nie muszę biegać po schodach, wszystko mam pod ręką. Chłopcy za to mają swoje królestwo na poddaszu, a jak kiedyś opuszczą dom rodzinny, to góra będzie zamknięta i tylko lekko ogrzewana

7. DUŻY WIATROŁAP - kilka osób jednocześnie może tam przebywać nie trącając się nawzajem


CO MI PRZESZKADZA???

1. PODŁOGA WENGE jest piękna pod warukiem, ze się po niej nie chodzi. Na szczęście jest tylko w sypialni. Widać każdy pyłek, kurz i odciśnięte poduszeczki kocich łapek. Może jak przestanie się tak kurzyć, to będzie łatwiej utrzymać w czystości. Całe szczęście, ze nie mam jej w salonie. Zajechałabym się, albo nauczyła latać :lol: :lol: :lol:

2.BRAK PODŁĄCZENIA DO SIECI WODNO -KANALIZACYJNEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. To jest prawdziwy problem. Wprawdzie niezależny od nas, ale jeżeli macie możliwość podłaczenia sie do sieci, nawet ponosząc jakieś koszty, to nie wahajcie sie. Od kilku dni nie mamy wody, bo zamuliła sie studnia i prawdopodobnie zniszczyła hydrofor. Trzeba kopać następną studnie i kupić nowy hydrofor, co oznacza dodatkowe koszty. A jeżeli musicie mieć studnię, to lepiej zlecić to wyspecjalizowanej firmie a nie brać pseudofachowca

zaba_gonia
15-04-2007, 20:49
Wczoraj wczesnym rankiem przyjechała ekipa do wiercenia studni. Panowie dowcipni i pracowici. Zrobili wszystko jak należy. Miras nadzorował i pomagał.

http://images21.fotosik.pl/176/fff12bc083cebd86med.jpg

Dzięki temu po kilku uciążliwych dniach bez wody,znów cieknie z kranu :D :D :D Nawet nie macie pojęcia jak trudno żyje sie bez wody.Kąpałam się albo w szatni swojej sali gimnastycznej albo u siostry. Chłopcy u babci, a Miras....się mył w studni :wink: :lol: :lol: :lol:

Ten weekend był prawdziwie letni :D
Nareszcie było ciepło i słonecznie. :D
Otoczenie przed domem nadal pozostawia wiele do życzenia.. :roll: :-?

http://images21.fotosik.pl/176/6b006c6f9e503818med.jpg

Nie przeszkadza to nam jednak miło spędzać czas na "tarasie" :D Grillujemy i cieszymy się z tego, ze możemy nareszcie być na swoim.
Sami zobaczcie jak jest miło i swojsko :lol:

http://images22.fotosik.pl/101/04983c950a427803med.jpg

Pomyślałam też, zeby posadzić coś własnoręcznie. :D
Generalnie muszę Wam sie przyznać, że do prac ogrodowych nie mam zacięcia. Tak sie staram, ale jakoś mi nie wychodzi. :roll: :-? W dodatku ta pozycja na kucaka jest dla mnie jakaś dyskomfortowa, bo...jak Wam to napisać... :roll: :roll: :roll: ...hmmm....zaraz mam parcie na stolec.. :oops: :oops: :lol:
Posadziłam kilka tulipanów, paprocie, truskawki, roślinki skalne...
Zresztą sami popatrzcie 8) :oops: :lol: :lol: :lol: :lol:

http://images22.fotosik.pl/101/c0446ecc7132e002med.jpg

zaba_gonia
21-04-2007, 11:42
Przybył nowy mebel w naszym domu. :D
Do tej pory spaliśmy na starym materacu ze starego łózka. Nie powiem, nawet fajnie się spało. :D
Ale od wczoraj śpimy juz na nowym. :D
Jest tak wygodne, ze az nie chce sie rano wstawać. Materac wspaniale dostosowuje sie do wszelkich krzywizn ciała :lol: i rzeczywiście czuć róznicę w porównaniu z tym na czym spaliśmy do tej pory. Oto biforaftery specjalnie na życzenie veruni :D

before

http://images20.fotosik.pl/249/67d66cefb2998b38med.jpg

after

http://images20.fotosik.pl/249/b6c3ad77079637b6med.jpg

http://images21.fotosik.pl/194/7951563239a986d8med.jpg

łożko ma wystające kwadratowe nóżki i przez to, ze jest w kolorze podłogi, to po zmroku zupełnie ich nie widać. :roll: Najpierw Mirek przypiep.... stopą, po czym ja idąc w nocy do łazienki. Myślałam, ze jajo urodzę :x :x :x :lol: I to jest jedyna "wada" tego łózka :wink:

Kuchnię mają robić od następnego tygodnia. Nareszcie!
Teraz moja kuchnia wygląda tak.
:lol: :lol: :lol:
http://images21.fotosik.pl/194/2667af9d0aeda52fmed.jpg

Poznajecie ten drewniany stół? Najpierw stał na terasie, potem w garażu, następnie w salonie( tańczyłam na nim, pamietacie kilkacze rw? :D ), a teraz w kuchni. Za tydzień trafi na zieloną trawkę :D


Z CZEGO NAJBARDZIEJ JESTEM ZADOWOLONA W NOWYM DOMUc.d. :D

ODKURZACZ CENTRALNY -jak mogłam o nim zapomnieć! :o To duże ułatwienie w sprzątaniu. Dokładnie odkurza wszelki pył i nie muszę słuchać pracy silnika. Ma natomiast jedną wadę. Zbyt długi wąż. Mój jest 9 metrowy i przenoszenie go po schodach wymaga pewnej wprawy. Producenci tych odkurzaczy powinni wprowadzić węże krótsze z możliwością łączenia. Idealnie pasowałby mi wąż 3 i 6 m. Gdybm chciała poodurzać małe pomiesczenie w zupełności wystarczyłby ten 3m, a przy sprzątaniu większego 6 m albo 9 m.
No i te szufelki przy podłodze to bombowe rozwiązanie. Wcale nie trzeba węża wyciągać a nawet się schylać :D

ZSYP - bardzo wygodne rozwiązanie w domkach pietrowych lub z poddaszem. Chłopcy wrzucają brudne rzeczy w łazience i trafiają one wprost do kosza w pralni na parterze. :D

Myślę, ze w trakcie mieszakania dostrzegę jeszzce inne pozytywy i negatywy. Będę sukcesywnie zapisywała :D

zaba_gonia
01-05-2007, 20:37
Mija właśnie miesiąc od przeprowadzki. :D To tylko 31 dni, a mi się wydaje że mieszkałam tu zawsze. Czuję się tu jak na wakacjach :D :D :D
Kilka razy byłam w mojej kamienicy, bo szukałam mojego kota, który zniknął na kilka dni zaraz po przeprowadzce. albo przejeżdżałam tamtędy rowerem i okazało się że ani trochę nie tęsknię za tamtym mieszkaniem, mimo ze przezyłam tam 14 lat :roll: :roll: :roll:
I chyba najbardziej cieszy mnie brak sąsiadów :D Chociaż za jedną z nich będe tęsknić :roll: , ale będe ją zapraszała do siebie :D Ale za tą z dołu na pewno nie będe tęskniła :lol: . Zgorzkniała stara panna, która na dzieci mówiła bachory i miała taki wredny wyraz twarzy, ze odechciewało się żyć :x :x :x No i parkowała swój samochód tak blisko wejścia, ze rowerem trudno było przejechać. Był tez jeden dealer narkotyków i jeden narkoman, dwóch alkoholików i śpiewaczka operowa ... :lol: :lol: :lol: no i mnóstwo miłych osób. :D Ale za nic w świecie bym tam nie wróciła. Ma teraz fajny domek i lubie go bardzo. :D Lubie tez mój taras. Spedzam na nim każdą wolną chwilę. Kuba nawiózł mi piasek na gruz i teraz czuję się jak na plaży siedząc na huśtawce :D :D Żyć nie umierać :D

A co nowego?
Od wczoraj zaczął sie montaz kuchni. Nareszcie!!! :D Myślę że do soboty skończą , wtedy pokażę .

Mirek każdą wolną chwilę spędza w" ogrodzie" . A na zakupy jeździ tylko do sklepów ogrodniczych. Ostatnio kupił podkoszarkę do trawy. A dzisiaj tak się wkurzył na starą kosiarkę, ze bez mojej wiedzy :evil: :wink: kupił nową z napędem. A jak się cieszy :D :lol: Bardzo tez lubi kupować łopaty, grabie i inny sprzęt ogrodniczy. Jest już tego tyle, ze nie mieści się w pomieszczenui gospodarczym. Jestem pewna , ze z 20 :o .
Miras zaczyna juz budowac kompostownik. Oczywiście dżdzownice kalifornijskie zostały przywiezione ze starego ogródka i zaczynają przerób. :D :lol:

A ja zastanawiam sie nad ozdobą okien. Myslałam, że niczego nie będe wieszać, ale zbyt surowo jest z takimi gołymi oknami.W oknach, które nie mają rolet zewnętrznych będą rolety na materiałowe ( nareszcie będzie w łazience, bo do tej pory kąpałam się z obawą, ze sąsiad mnie obserwuje 8) :lol: ) W pozostałych oknach chciałabym cos nietypowego i nowoczesnego. Widzieliście takie sznurki różnych kolorach, które moga być takim ażurowym parawanem, albo oryginalną zasłoną w oknie???? Zastanawiam sie czy czegoś takiego nie powiesić. :roll: Co o tym myślicie?
No i zamówiłam moskitiery na niektóre okna, bo mnóstwo "robactwa" wpada do domu :roll:

Jak tylko kuchnia będzie gotowa to zamieszczę fotki :D

zaba_gonia
09-05-2007, 19:32
Mam dwie dobre wiadomości. :D :D :D

Pierwsza dobra wiadomosć :D
mam już internet w nowym domu. :D
Początkowo tp nie chciała zrobić przyłącza internetowego twierdząc, ze nie ma możliwości technicznych. Ale ja wykorzystałam swoje znajomości z podstawówki i okazało się, ze możliwości się pojawiły. Tak więc teraz nadaję już z komputera domowego. Tylko, ze miejsce nadawania jest nietypowe ( tymczasowe):roll: :lol:
A mianowicie w rowerowi, która i tak już zmieniła swoje przeznaczenie, bo okazało się że nie ma gdzie postawić atlasu do ćwiczeń i ławeczki do wyciskania. Tym sposobem rowerownia jest obecnie siłownio-komputerownią. :D Ma to nawet dobre strony, bo mogę na bieżąco sprawdzać właściwą postawę ciała zerkając w prawo na olbrzymie lustro, czy też poćwiczyć w przerwach nadawania. :D
A tak przy okazji, jak już siedzicie przy kompie to spójrzcie na siebie. 8) Jestem pewna, ze większość z Was siedzi zgarbiona z opuszczonymi ramionami i „luźnym brzuchem”. Poprawić mi się i to już! :D :wink:

Druga dobra wiadomość :D
Moja kuchnia jest już gotowa . :D :D :D
W sumie sama nie wiem, czy mam się cieszyć czy nie :roll: :wink:
…Przez ponad miesiąc miałam luzy. Dzieci chodziły do babci na obiady prosto po szkole, a mój tato przynosił w słoiku zupy dla Mirka. Moim zadaniem było tylko przelać zawartość słoika do miski , wstawić do mikrofali i gotowe. :D Normalnie czułam się jak na wakacjach :D Żadnych garów i patrzenia na żarcie :x . Szczęściara ze mnie, ze mam takich dobrych rodziców. :D
A teraz zacznie sie prawdziwe gotowanie. Kuchnia zrobiona, więc trzeba by coś upichcić :x . Wiem co jutro zrobię :D . Kurczaka po chińsku ( niezwykle przydatny będzie Fix z Knorra) i niech ktoś spróbuje powiedzieć, ze niedobre. :-?

Kuchnię robili mi znani oławscy bracia ( skojarzyć z pewnych gryzoniem w futrze :lol: :wink: ) bardzo sympatyczni, dokładni i punktualni. O wszystko pytali, spełniali moje wszystkie życzenia no i podsunęli mi kilka fajnych rozwiązań np. żeby wykończyć kafelki listwą aluminiową, umieścić szafkę żaluzjową na blacie barku ( mam teraz fajną wnękę na chlebak pod nim) i wiele innych . Trochę nawalili z terminem ale zdecydowanie są godni polecenia.
Jestem z efektów ich pracy bardzo zadowolona . Za dodatkowe prace nie policzyli sobie dodatkowej kasy. Zrobili gratis. Nawet zawiesili mi pret z Ikei do wieszania półeczek i haków . :D

Chcecie zobaczyć???? 8) 8) 8)

No to idę cykac zdjęcia :D

zaba_gonia
09-05-2007, 20:15
Juz są 8) 8) 8)

Widok ze schodów na całą kuchnię
http://images21.fotosik.pl/269/22ee9c6dcba23f21.jpg

http://images20.fotosik.pl/331/14788ab5f750d43d.jpg

Lewa strona. Piekarnik, mikrofalówka i lodówka w słupku. Dalej kuchenka i blat roboczy. Wisi już też półeczka na przyprawy ( bez przypraw)

http://images20.fotosik.pl/331/1e13a06b658139a6.jpg

http://images20.fotosik.pl/323/1dd0235bc9215b46.jpg

Prawa strona. Bardzo podobają mi się te szafki wiszące z frontami z mlecznego szkła w ramce aluminiowej. Dodaja lekkości i rozjaśniaja kuchnię
http://images20.fotosik.pl/323/ed761b32d9c1a316.jpg

http://images21.fotosik.pl/276/3bccf2b53e0626ba.jpg

A tu blat roboczy z podniesiona przednią ścianką. Dzieki niej z salonu nie będzie widac bałaganu. :D
http://images21.fotosik.pl/269/e6835f9cd987345e.jpg

I widok z kuchni na salon
http://images20.fotosik.pl/323/b0abf793a45b510a.jpg

zaba_gonia
10-05-2007, 21:35
Mija własnie dokładnie 2 lata, odkąd zalogowałam sie na forum :D :D

Dołączył: 10 Maj 2005
Posty: 6014
Skąd: z własnego domu :)

Przeglądałam właśnie zdjecia z 1 strony mojego dziennika. Lubie to zdjęcie. :D Pamiętam jaka była podniecona jak mury rosły :D :D :oops:
http://foto.onet.pl/upload/26/16/_493348_n.jpg Stoje tytaj w miejscu gdzie mam drzwi wejściowe. Widzicie jak jestm tiu szczęśliwa :D :lol:

Dwa lata temu nie miałam pojęcia, ze poznam tu tylu życzliwych ludzi.
Zawsze mi doradzaliście, byliście dla mnie bardzoi mili i pomocni. :D :D
Zaczęłąm budowę domu zupełnie zielona. Bałam sie jak to będzie. :roll:
Nie wierzyłam w siebie :-? .
Stopniowo jednak nabierałam pewności siebie i musze Wam sie przyznać, że to dzięki Wam . :D
Zawsze podnosiliście mnie na duchu, chwaliliście, doradzaliście...

Poznałam tu tez przyjaciela , takiego od serca :P

Nigdy nie sadziłam, ze to forum, a właściwie prawdziwi ludzie, którzy tu piszą będą mi tak życzliwi.

Budowałam z Wami. I udało sie :D spełniłam swoje marzenie :D :D

Wam tez sie uda :D :D :D

Dziękuję Wam :D :D :D

zaba_gonia
12-05-2007, 11:52
Wróciłam !!!!!!!!! :oops: :oops: :oops: :lol: :lol: :lol:

Od wczoraj trwa u nas AKCJA BRUK :D :D :D
Dzije się, oj dzieje!! Juz o 7 jesteśmy na nogach i przyglądamy się ich pracy. Mirek tym razem jest szefem. Otoczenie domu to jego działka. On decyduje o ważniejszych sprawach, ja tylko wychodze od czsu do czasu i akceptuję bądź nie. Tyle mojej pracy :D :lol:
Wiecie jak sie cieszę, ze nareszcie będziemy mieli schody wejściowe, taras i ściezki. :D :D :D Koniec z błoptkiem, kurzem i syfem przed domem :D

Ekipę brukarzy poleciła mi mtw1 z Grupy Wrocławskiej. Nie sądziliśmy, ze tak szybko u nas sie zjawią. Mieli być w czerwcu, ale ktoś tam zrezygnował i są u nas. Ekipa 6 chłopa. Pracowici, punktualni i trzeźwi. :lol:
Pracują dopiero 2 dzień, ale w taki tempie to w następnym tygodniu skończą. :D Sa super. Wiecie ile zrobili od wczoraj ?????:o
Uwijają się jak mróweczki. Jesteśmy z nich baaaardzo zadowoleni.
Dzięki mtw1 :D

Wieczorem pokaże fotki no i opiszę zabawną historię z rowerem Mirka :lol:

zaba_gonia
14-05-2007, 17:05
Wiele lat temu Mirek kupił sobie rower. :D Nic nadzwyczajnego. Zwykłego górala. Z braku czasu jeździł nim rzadko, ale lubił go :D . Miał taką nietypowa ramę z marką piwa 10,5. Nikt nie miał takiego roweru, bo była to chyba seria limitowana.
Niedawno Mirek sobie o nim przypomniał. Ale nigdzie nie mógł go znaleźć. :roll: ...Pomyślał, ze zostawił przed piwnicą kamienicy, z której się przeprowadziliśmy. Ale i tam go nie było. :( :( :(
Mirek miał do niego sentyment i nie mógł odżałować tej straty. :roll: :-? :(



W sobotę rano zjawiła się ekipa od bruków. Przyjechała tez kopara i ciężarowka z kruszywem. Młyn był niesamowity. :o :o :o
Postanowiłam utrwalić tą chwilę i pobiegłam na ostatnie piętro kamienicy, która sąsiaduje z nasza działką.( słynne najwyższe drzewo :wink: :lol: )
Wcześniej bardzo obawiałam się tego sąsiedztwa :roll: . Zawsze jak ktoś był na naszej budowie, to mówił, że to świetne miejsce, gdyby nie ta szpetna kamienica i ludzie którzy tam mieszkają ( takie nieciekawe towarzystwo) :-? :-? . Ale my przyzwyczailiśmy się do takiego sąsiedztwa, tym bardziej, ze nigdy nie mieliśmy jakiś spięć z ludźmi tam mieszkającymi.

A wracając do tematu...pobiegłam na samą górę i zrobiłam zdjęcie naszego domu z okna na klatce schodowej. :D :D O takie :D
http://images20.fotosik.pl/339/35485388ad997e40.jpg

Zbiegając w dół natknęłam się na jednego z mieszkańców. Wymieniliśmy dzień dobry. Znałam go z widzenia. Kiedyś nawet proponował, że chętnie popracuje u nas przy murarce. Taki drobny pijaczyna, ale niegroźny.
Wychodzę z kamienicy i wiecie co widzę??? :o :o :o
Widzę rower, oparty o ścianę. Jakiś znajomy mi się wydał. :roll: :-? ...No i ta rama z napisem 10,5 bike... 8) 8) 8)
Przecież to rower Mirka!!!! :o :D :D
Zrobiłam zdjęcie 8) ( chyba powinnam zostać detektywem :wink: :lol: )
http://images21.fotosik.pl/284/6768223d460bf856.jpg
i pobiegłam do męża z pytaniem, czy poznaje ten rower na fotce. Oczywiście, ze poznał. :D
Mirek poszedł w kierunku kamienicy tak wkurzony, że aż się bałam, że jak spotka tego złodzieja, to skończy się mordobiciem :evil: :evil: :evil: . A ponieważ nie zastał go, to po prostu wziął swój rower i przyprowadził pod dom bluzgając siarczyście :lol: :lol: . Sąsiad po pewnym czasie spostrzegł, że nie ma jego???? roweru i cały czas rozglądał się we wszystkie strony, wyraźnie czegoś szukając. Potem gapił się w naszą stronę 8) , ale nie odważył się przyjść. Mirek był już gotów pójść do niego i powiedzieć mu co o nim sądzi, ale dał sobie spokój. Bo nie dosyć , że złodziej to jeszcze głupi. :lol: :lol: Ten palant myślał, że jak przytnie trochę kierownicę, to już nie poznamy, ze to nasza własność :lol: :lol:
. Specjalnie w sobotę jeździłam tym rowerem i bardzo chciałam zobaczyć jego reakcję, a gdyby coś marudził, to nastraszyłabym go policją, bo rower jest znakowany.
To zdarzenie uzmysłowiło nam, ze niestety to sąsiedztwo to nic dobrego. :-? :-?
A myśleliśmy, ze to spokojna okolica. Teraz musimy być bardziej ostrożni . Najprawdopodobniej Mirek musiał zostawić ten rower blisko ogrodzenia, a że nie mamy jeszcze płotu od frontu, to ten złodziej go sobie przywłaszczył.
:evil:

Na koniec pokaże Wam jeszcze jak robi sie nasz taras :D :D :D
http://images20.fotosik.pl/339/49cf1910d12b7932.jpg

i jaką kostkę kładą
http://images20.fotosik.pl/339/0e05d316bf3220ca.jpg

Oraz jak Mirek robi swój kompostwnik :D :D :lol:
http://images20.fotosik.pl/339/6749209eeaad9207.jpg

A tak a propos kompostwonika, po przeprowadzce okazało sie , ze dżdżownic w kompoście nie ma :o :o :o i Miras ponownie zamówił je na Allegro :lol: :lol: , Idą już 7 dni :o Pewnie będą juz martwe :lol: :lol: :lol:

zaba_gonia
15-05-2007, 19:30
Kostka sie kładzie.
Ekpia bardzo sprawnie działa. Do końca tygodnia powinni zakończyć pracę.
Tylko jestem zaskoczona ile metrów wyjdzie.
250m2 :o :o :o
Do tego jeszcze cena za schodki zrobione z palisad i odwodnienie :roll: :roll:
zapłacimy fortune za ten bruk ! :roll: :-? :-?

A wracając do ekipy, to jest szybka i pracowita, ale chyba troszke ida na łatwiznę...Jak wróciłam z pracy to wyłożyli już ponad 100m2 ta kostką. Myślałam, ze ułożą jakiś ciekawy wzór, bo mają do dyspozycji kwadraty i prostokąty, a oni kładli ją jak popadnie. Spytałam, dlaczego nie widzę żadnego wzoru, a oni popatrzyli na mnie jak na upierdlwa inwestorke. :x
Mówili, ze odkad pracują to nikt im ni edyktował jak mają kłaść, bo najłdniejsza jest tzw. nieregularny, przypadkowy wzór na dużych powierzchniach.
A mi się jakoś nie podoba. Gdybym wcześniej wróciła z pracy, to kazałbym im kłasć od nowa, tak jak mi się podoba.
A może ja sie czepiam :roll: :roll: :-?
Potem juz o każdą duperelkę pytali. Ułożyłam wzór na chodniczkach, taki jaki mi sie podobał, a nie im.
Mam nadzieję, ze Mirkowi też przypadnie do gustu :roll:

Pokażę Wam jeszcze dróżke prowadzącą do drzwi wejściowych

http://images21.fotosik.pl/293/d2f38f01aa64c0d5.jpg

i wyjście z sypialni ( te półokrągłe palisady będą krawędzią schodów)

http://images21.fotosik.pl/293/8e3b526e6e74dbb1.jpg

No i jeszzce klamki dla sylwii 13

http://images20.fotosik.pl/348/e5de204e1718942a.jpg

Ładną roletkę wybrałam do łazienki??? :D
:D

zaba_gonia
16-05-2007, 17:50
A to dostarczył mi dzisiaj listonosz :o :o :o :x :x :x :x :x :x :lol: :lol: :lol:

http://images21.fotosik.pl/296/a1b7fb3b3a7d1ecd.jpg

To są własnie dżdżownice kalifornijskie zamówione przez Mirka na Allegro :D :lol:

Od razu otworzyłam przesyłkę, bo te dżdżownice szły pocztą ponad tydzień :o
Nawet nie pytajcie jaki był odór po otwarciu :x :x :x :x
Ponad połowa juz jest martwa, a właściwie zgniła :x :x :x
A te zyjace bardzo waleczne. Jak wzięłam do ręki to wiły się niczym wąż i osikałay żótą mazią :x :x :lol: :lol: :lol:

Czy ktos chce kupić??? :D :wink: :lol:

zaba_gonia
18-05-2007, 12:57
Bruki zrobione!!!!! :D :D :D

Zdjęcia pokaże później. :D

Gdyby nie nieprzyjemna rozmowa z szefem sprzed godziny, po której powiedziałam mu, zeby leczył kompleksy i grzecznie wyprosiłam, to napisałabym że ekipa rewelacyjna. :roll: :oops: :lol: Bo ekipa jest bardzo szybka, solidna i godna polecenia, ale ten ich szef :x :x :x :x

Miras
11-06-2007, 09:52
...
Zaba walczy ze zdrowiem :( jak będzie ok to nadrobi zaległości...
Wszystkich czytaczy jawnych i niejawnych pozdrawia

zaba_gonia
26-06-2007, 18:15
Witam Was po dłuższej przerwie :D
Wprawdzie nie wyzdrowiałam jeszcze :-? :( , ale teraz czuję się na tyle dobrze, ze moge uzupełnić swój dziennik :D

Chciałabym podziękować Wam za troskę i życzenia powrotu do zdrowia. Dziękuję za to, że o mnie nie zapomnieliście i wspieracie mnie każdego dnia pisząc do mnie. To bardzo mi pomaga. :P :P :P
Walczę kazdego dnia i mocno wierzę, ze będzie dobrze. :D :D :D

No a teraz pokaże Wam co nowego u mnie.
:D
Przedstawiam nową lampę nad stołem kuchennym

http://images29.fotosik.pl/8/b633e0012ccbac95.jpg


W łazience są juz szuflady pod blatem :D Nareszcie mogłam pochować wszytskie toniki, pillingi i kremy :wink:

http://images23.fotosik.pl/8/757420ca43184a6b.jpg

I szafka nad geberitam. Widać tu drzwi wewnętrzne interdoor, tu jeszcze bez klamki
http://images25.fotosik.pl/8/ea9e0df79fcb4ff3.jpg

http://images23.fotosik.pl/8/e36addfec255726a.jpg

Drzwi wewnętrzne z klamką :D

http://images23.fotosik.pl/8/84ff9a83acd2c336.jpg

Zasłonka z Ikei w sypialni :D

http://images28.fotosik.pl/8/e0332604d62a609c.jpg

A poniewaz była za długa, to ja obcięłam i zrobiłam zazdrostkę na okno kuchenne :D
http://images23.fotosik.pl/8/020e42e8a10ed330.jpg


W następnym odcinku pokaże otoczenie domu.bo wiele się zmieniło. :D . Codziennie wiele godzin tam pracuję. Daje mi to dużo energii i satysfakcji :D
To taka terapia :D :D :D

zaba_gonia
02-07-2007, 19:28
Obiecałam, więc pokazuję działkę.
zanim jednak to zrobie to chciałbym Wam przypomniec jak wyglądała jeszcze miesiac temu.
Słowem biforaftery :wink: :lol: zamieszczę

Before :o :o :o
http://images22.fotosik.pl/101/04983c950a427803med.jpg

http://images21.fotosik.pl/60/8a42c91ae6538530med.jpg

http://images14.fotosik.pl/18/13240382692d77f3med.jpg

http://images11.fotosik.pl/44/fb75d565aa35ddd2med.jpg

After :D :D :D
strona frontowa
http://images25.fotosik.pl/14/cc6cac8147297ce6.jpg

http://images29.fotosik.pl/14/46f358cb5e99e557.jpg

Sciana południowa
http://images25.fotosik.pl/14/8288611f62197476.jpg

strona tarasowa...zejscie z tarasu
http://images27.fotosik.pl/14/4019c08761d2540cmed.jpg

wyjście z sypialni
http://images30.fotosik.pl/14/fb6a1c252730d584.jpg

skalniak, który sama zrobiłam :oops: :D i który skrytykuje Olkalybowa :wink: :lol:
http://images27.fotosik.pl/14/559dddd6ac2987fe.jpg

strona północna

http://images25.fotosik.pl/14/b0754570dffd3935.jpg


no i jeszcze raz strona tarasowa z sekwoją na pierwszym planie

http://images23.fotosik.pl/14/c9e6f795d6370ad2.jpg

A oto moja tania siła robocza. Miras robi taras...hihi :lol: :lol:

http://images30.fotosik.pl/14/6732a93b458dfa7a.jpg

Na koniec Żaba w calkiem niezłej kondycji :D :D :D

http://images23.fotosik.pl/14/0b8dbd90727c88ca.jpg

zaba_gonia
17-07-2007, 08:59
Przejezdżałam rowerkiem i zobaczyłam koparkę z łychą :D :lol: .
Rozsypywała tłuczeń pod kostkę na chodnik.
Nie byłabym sobą, gdybym nie zaczepiła koparkowego 8) 8) . :oops: :D

- "sypnałby mi pan trochę tego tłucznia na mojej drodze dojazdowej, bo mam tam straszne błotko ????"- spytałam z szerokim usmiechem :D :D :D

Po kwadransie sypnął :D . Dałam mu 5 dych i wyrównałam razem z tatą.
Mirek jest zachwycony :D :D :D

http://images29.fotosik.pl/26/6b6595b6cf24893f.jpg

zaba_gonia
17-07-2007, 15:34
Budzę się około 8.00.....
Leniwie przeciągam się i otwieram oczy. Mam wakacje, więc lezę tak jeszcze ok. 15 minut. Zdarza mi się nawet zdrzemnąć….
Leżąc tak myślę…tak ,tak ....myślę … :lol:
Układam plan dnia… :D
Narzucam cos na siebie i wychodze na taras. Ptaszki śpiewają, trawka się zieleni, miło wieje letni wiatr.. Boże jak jest cudownie- myślę. :D :D :D :D
Robie sobie kawę i wracam na taras. Za chwile przyjdzie mój tato i jak zwykle będziemy pracować w ogrodzie. Bardzo dobrze jesteśmy zorganizowani. Swietnie nam się razem pracuje, bo mamy podobny temperament. Co 10 taczek robimy sobie przerwy. Tato pije piwo a ja soczek . Patrzymy ile zrobilismy i mamy satysfakcję.

Od wielu tygodni doprowadzamy działkę do ładu. Porządkujemy, przekopujemy, przewozimy ziemię, siejemy trawkę.
Mirek wraca wieczorem z pracy i ogląda efekty. :D :D :D Jak tylko może pracuje w ogrodzie równie chetnie. :D Od zawsze to uwielbiał.
Mówi, ze ma najlepsza ekipę ogrodników na świecie :D :D :oops:

To niewiarygodne, ale ja pokochałam grzebanie w ziemi... :lol:

Pochale się ile zrobilismy za pomocą słynnych już biforafterów..

Before
http://images30.fotosik.pl/22/f0a6674b11cfdf56.jpg
After
http://images29.fotosik.pl/22/28c20fad461a9f78.jpg


Before
http://images1.fotosik.pl/130/ea594b81ed6774e3med.jpg
After
http://images28.fotosik.pl/25/d7e9597d8c5ae5e3.jpg


I jeszcze z innej beczki..
Nasz kot - Dżuma ( najbrzydszy na Dolnym Śląsku :x :lol: ) regularnie znika z domu na parę dni. A jak juz wróci, to przynosi nam rózne martwe zwierzatka. Ostatnio ptaszka :o . Przyniosła mi do kuchni i rwała pióra :o :o :o Jak chciałam ja wynieść na taras z ta zdobyczą w pysku, to na mnie warczała i prychała....
bała się że jej zjem , czy co???? :wink: :lol:
http://images29.fotosik.pl/26/469d9b9fc418a7f4.jpg

zaba_gonia
18-07-2007, 18:11
Kiedyś jak zamawialiśmy więźbę, to zastanawilismy się, czy zamawiać słupy i miecze juz "obrobione" i zaimpregnowane. Wtedy nasz wykonawca ( pan Porażka) stwierdził, ze lepiej zamówić surowe i jak postoją sobie rok, to wtedy wyheblowac i zaimpregnować. Posłuchaliśmu go i to był błąd.
teraz zabraliśmy sie za te słupy na tarasie i widzimy ile to roboty. Najpierw Mirek musi strugiem zedrzeć wierzchnia warstwę a następnie wygładzić papierem sciernym. Okazuje sie że to cięzka praca. Na jeden słup potzrebuje ok. 1,5 godziny a słupów jest 6 :o . W dodatku tak wióry lecą że trzeba sie do tej roboty specjanie przygotować 8) :lol: Popatrzcie.

http://images24.fotosik.pl/30/ae552aa06bd45633.jpg


Mirek w trakcie pracy

http://images29.fotosik.pl/30/7ebc3b7386372793.jpg


i teraz praca dla mnie. Impregnacja Sadolinem pinia

http://images23.fotosik.pl/30/84ac4875625505c0.jpg

i efekt końcowy
http://images25.fotosik.pl/30/538c8630f838816a.jpg


na koniec dodam, ze zostały jeszcze 4 słupy :-? :roll:

zaba_gonia
23-07-2007, 09:39
Before :D :D :D
http://images23.fotosik.pl/34/d026c7d658ebbade.jpg

After :o :o :o :roll: :roll: :roll: :-? :-? :-? :lol: :lol: :lol:
http://images23.fotosik.pl/34/e4e69e04adde346b.jpg

NORMALNIE GO UDUSZĘ!!!!!!!!!!!!!!! :evil: :evil: :evil: :evil: :wink:

zaba_gonia
25-07-2007, 11:10
Poniewaz nie mam się czym chwalić, to znalazłam taki biforafter :D :lol: :lol:

Before :o :o :o

http://images30.fotosik.pl/37/0a19330e0b7d8c20.jpg

After :D :D :D :lol: :lol:

http://images25.fotosik.pl/25/4dc94f755bae998e.jpg

zaba_gonia
03-08-2007, 21:59
Wy tez lubiecie kupic coś taniego i ładnego???
Bo ja bardzo :D :D :lol:

Znalazłam w Leroy takie oto abażury za 54 zł. :D Do tego dokupiłam taki zwis :oops: :lol: , na którym te abażury sie wiesza ( za jakieś 19, 99 zł 8) ) , do tego takie fajne rustykalne żarówki, dające przyciemnione świetło i mam oświetlenie nad wypoczynkiem.

Proszę.. 8) 8)
http://images27.fotosik.pl/46/d0768685acc06b96.jpg

I zapalone...
http://images29.fotosik.pl/46/9fc4bdd7799a4c33.jpg

Wypoczynku, ze względu na zły stan techniczy nie prezentuję... :oops: :lol: :lol:

zaba_gonia
03-08-2007, 22:08
Od jakiegos czasu trwa akcja "drewno"
8) 8) 8)

Zamówiłam trochę za dużo gałęziówki debowej i jak mi to wszystko przywieźli to dopiero wtedy zobaczyłam, ze przesadziłam :oops: :lol:

http://images25.fotosik.pl/25/4dbd2c223f767f55.jpg

Miras kupił specjalnie piłę saplinową i rżnie to drewno ,az wióry lecą. Ma pomocników, więc robota idzie sprawnie :D Proszę zwrócić uwagę na te gustowne nauszniki.. :lol: :lol:

http://images30.fotosik.pl/46/032eec3f3e6573ee.jpg

Potem trzeba te kawałki porąbać siekierą...
Mirek tak napiep...ał, ze az sie złamała :o :o

http://images26.fotosik.pl/46/5f6b7888a73aea79.jpg

A wiecie kto te wielkie kloce im taszczy???? :oops: :oops: :oops:

Ja biedna... :x :x :lol:

http://images23.fotosik.pl/46/9354643c664873ef.jpg

A na koniec ostatni nabytek ...catalpa na wysokim pniu. Piekna :D
i tuje (aurea nana), które posadziłam wzdłuż ściezki :D

http://images24.fotosik.pl/46/c7305bf302f687d5.jpg

zaba_gonia
09-08-2007, 17:46
Kurdeblaszka!!!!!!!!!!!!!! :evil: :evil: :evil:

Nie mam wody w domu!!!!!!!!!!!!!!! :o :o :o

Znowu zepsuł sie hydrofor. Tuz po przeprowadzce było to samo i celowo kopaliśmy drugą studnię. Myślelismy że to załatwi sprawę...

Dobrze, ze przymnajmniej mam starą studnię w ogrodzie, to wezmę sobie prysznic ze szlaucha :lol: :lol: :lol: :lol:

Chcecie zobaczyć???? 8) 8) :wink:

zaba_gonia
27-08-2007, 15:52
Woda juz jest w domu. Wprawdzie śmierdzi :x :lol: , ale da sie przeżyć :wink: .

Zasypie Was dzisiaj fotkami z postępów prac na działce. 8) Codziennie tam pracujemy. Mirek ostatnio ma problemy z łokciem, więc zwykle robi za szefa. Ja z własnej i nieprzymuszonej woli zapuszczam się w chaszcze, bo polubiłam dotyk ziemi, roślin, kamieni...słowem natury :D . Chłopcy pomagają, skłamałabym, że z chęcią, ale najważniejsze, ze można na nich liczyć.
Obecnie "robi się" drewutnia. Pokaże ja w całosci jak już będą rynienki i inne duperelki. Tutaj Kamil przybija gont. Powiedział mi , ze jak zamieszczę tą fotkę w swoim dzienniku, to mnie zabije , machając tak oto młotkiem :o :o :o i że zlikwiduje całe forum Muratora. :o :o :o :lol: :lol: :lol: .
Zaryzykuję :wink:
http://images29.fotosik.pl/70/6cbf33381246da27.jpg

tak wymachiwał :evil: :evil:
http://images13.fotosik.pl/53/8821ce0618e94f6b.jpg

zaba_gonia
27-08-2007, 16:06
Popatrzcie na tą fotkę. Większość przekopałam sama i pogarbiłam. Teraz zaczyna rosnąć tam trawka. Widać już pierwsze igiełki :D :D :D . Podlewam ją regularnie, bo juz bardzo chcę zeby wszędzie było zielono. Zostało jeszcze trochę do przekopania, ale na pewno do jesieni wszędzie będzie trawa. Później pomyślimy co posadzić i gdzie. Będziemy miec na to aż całą zimę

http://images29.fotosik.pl/70/506ae744bd7df1c9.jpg

Skalniak pięknie się rozrasta.
Olkalybowa pęknie z zazdrości :oops: :wink:

http://images21.fotosik.pl/385/2fb4d1f24a2298f1.jpg

http://images21.fotosik.pl/385/c4f58bd0fc9e3084.jpg

http://images21.fotosik.pl/385/0e197dbef3461f23.jpg

http://images29.fotosik.pl/70/b76058aeaba22220.jpg

A to jest taki specjalny gatunek trawy. Ciekawe po czym poznam, że więdnie :roll: :roll:
http://images21.fotosik.pl/385/acb05e351dc2953e.jpg

Zrobiłam też taką rabatkę. Sątam berberysy czerwone, jałowce i irga. Posrodku stoi klon czerwony ( tutaj niewidoczny)

http://images30.fotosik.pl/60/9dbd86fa24222c19.jpg

Kupiliśmy też 2 piękne brzózki. Pokazuję jedną z nich

http://images25.fotosik.pl/60/1249ee41fb1f70cb.jpg



A tak wygląda nasz taras w promieniach zachodzącego słońca :D :D :D

http://images23.fotosik.pl/69/a23ab6912ddee31f.jpg

zaba_gonia
27-08-2007, 16:20
Rozpoczęła się równiez akcja PŁOT

Kupilismy w castoramie piekne olchowe sztachety, które zaimpregnowałam Sadolinem pinia.

http://images25.fotosik.pl/60/afd13c182a6ad544.jpg

Następnie Kuba nawiercił otwory w jeklach

http://images21.fotosik.pl/385/33c75dc5c7f2db9e.jpg

No i pomagali mi :wink: :lol: umocować na ogrodzeniu

http://images27.fotosik.pl/70/812a14712e0fa58e.jpg

Pozdrawiam Was ciepło :D :D :D

http://images13.fotosik.pl/53/faed4cf44f9de7ea.jpg

A przy okazji zwróćcie uwagę , że nie ma w salonie jeszcze drewnianego schodka. Szukam stolarza, który mi to w końcu zrobi

zaba_gonia
07-09-2007, 18:01
Szukam stolarza, który mi to w końcu zrobi
ZNALAZŁAM :D :D :D
Był u mnie przed chwilą. Jak otworzyłam drzwi to mnie zamurowało :o :o :o . Co tu robi porucznik Borewicz z serialu "07 zgłos się"????????????? :roll: . Mówię Wam tak łudząco podobny do tego aktora, ze myślałm, ze w filmie gram 8) . To samo spojrzenie, niski głos, sylwetka :..... Normalnie Borewicz z lat młodosci . Rozmawiałm z nim i nie mogłam sie skupić, bo strasznie chciało mi sie smiać. :lol: :lol: :lol: W końcu powiedziałam mu, kogo mi przypomina . Mam nadzieję, ze upust jakiś dostanę... :wink: Acha, w jednym się różnił od Borewicza.
Wcale mnie nie uwodził :o :-? :lol: :wink:

Za około dwa tygodnie będe mogła pochwalić sie nowym stopniem w salonie, listwami przypodłogowymi, no i trzecią łazienką, bo do tej pory nie ma tam umywalki nablatowej, z powodu braku blatu .

Pogoda ostatnio nie rozpieszcza. :x Bardzo nad tym ubolewam, bo brakuje mi prac ogrodowych. Dzisiaj w końcu nie padało, więc zabrałam sie za robienie drugiego skalniaka ( z drugiej strony tarasu). Wkrótce pokażę. 8)

Zdecydowaliśmy sie na zakup altanki z castoramy, bo okazało sie, ze nie mamy gdzie trzymać rowerów ( rowerownia stała sie siłownią), kosiarki, piły, sprzętu ogrodowego i mebli ogrodowych w czasie zimy. Postawimy ją tu ( zaznaczone na trawie :wink: ) Obok zasadziliśmy cyprysy kupione w promocji za 15 złotych :o :D
http://images28.fotosik.pl/76/b425292336b9ba1b.jpg

Wciaż czekamy na sztachety olchowe długości 120 cm na furtki i na bramę przesuwną oraz na czapy . Obecnie płot wygląda tak.
http://images24.fotosik.pl/76/3b85c4eb54a879ce.jpg

http://images30.fotosik.pl/76/6e9da4693d1f51c5.jpg

Kupiłam tez takie doniczki w Biedronce ( 25 zł za 3 sztuki :o ) I posadziłam...yyyy...spytam Mirka :oops: :lol:
http://images26.fotosik.pl/76/d6031f00868f593a.jpg
Ładne nie? :wink:

zaba_gonia
14-09-2007, 11:27
Zdecydowaliśmy sie kupić altankę.
Wczoraj Mirek załatwił transport hdsem i dzisiaj mają przywieźć :D

Kto był we wrocławskiej castoramie ,to wie o jaką altankę chodzi. Taka duża, ma podwójne drzwi i okno. Stoi obok stoiska ogrodwego. Jak weszłam do do srodka to az sie zdiwiłam ile tam miejsca . Wszytsko się zmieści.

Juz nie mogłam sie doczekać, kiedy u nas w końcu stanie.

Rano doataję telefon, ze juz altanka jedzie do mnie :D .
Juz oczami wyobraźni widziałam jak stoi na mojej działeczce, jak wchodzę do środka. A może od razu jakieś firaneczki powieszę. Jak wróci Mirek to sie zdziwi że tak już ładnie. Taki drugi domek :D :D :D . Fajnie. Pewnie trzeba będzie połaczyć jakoś ścianki , przykryć dachem i wsatwić okno, bo przecież ta altanka nie zmieściłaby sie na smochodzie...

Przyjechała :o :o :o

Zresztą zobaczcie tą altankę. Piekna nie???? :lol: :lol: :lol:

http://images25.fotosik.pl/80/44034b0c383e08b4.jpg

zaba_gonia
18-09-2007, 09:38
O tym jak altanka "sięskłada"...... :wink:

http://images30.fotosik.pl/83/1d847185dbe83577.jpg

http://images29.fotosik.pl/83/a34f430e54505c9c.jpg

http://images28.fotosik.pl/83/03011c684ebabb73.jpg

http://images27.fotosik.pl/83/a8760ea84b8e9617.jpg

cdn..... :D

zaba_gonia
01-10-2007, 09:18
No narzeszcie altanka stoi :D
nawet się nie spodziewaliśmy, ze to tyle roboty. Sama impregnacja zajęła mi mnóstwo czasu. Tak sie nawdychałam tego świństwa, ze musiałam codziennie piwko wypic, bo słyszalam, ze lakiernicy tak muszą 8) :lol:

Najwiecej jednak napracował się Miras i chłopcy. Ja pomagalam kłaść gont ( trzeba dokupic, bo w zestawie jest tylko papa), a właściwie sicągałam folię z niej. Przybijali chłopcy. Domek bardzo nam sie podoba. Jest duży i pomieści wszyskie sprzęty ogrodowe. A zresztą co będe pisała..
Popatrzcie i oceńcie sami 8)

W trakcie prac
http://images13.fotosik.pl/120/ae78b534389fe576.jpg

A te zdjęcia zrobiłam przed chwilą

http://images24.fotosik.pl/92/08ee7f99bb43b883.jpg

widok z okna dachowego, z miejsca nadawania 8)

http://images13.fotosik.pl/120/ea58208d239e21d6.jpg

zaba_gonia
01-10-2007, 12:43
Na specjalne życzenie Ew-ki włozyłam na siebie co trzeba :wink: i pokazuje wnętrze altanki :D .

Zatem zapraszam do środka

http://images13.fotosik.pl/120/2b93cfcc18082c5e.jpg

Miras juz zdązył trochę zagracić :wink:

http://images24.fotosik.pl/92/bb018afe18b6580b.jpg

widzicie jak dużo miejsca??? :D

http://images30.fotosik.pl/92/43df15b6c06c1aaa.jpg

No i wychodzimy .. :lol:

http://images13.fotosik.pl/120/330134e78a42f7db.jpg

mam nadzieję że nikt nie zauważył, ze szyb w oknach i drzwiach jeszcze nie ma :lol:

zaba_gonia
22-10-2007, 15:13
Szybki w altanie juz są :D . Mirek przeniósł tam wszytskie ogrodowe graty i jest jak w prawdziwym slumsie :wink:

Mimo jesiennej aury nadal pracujemy na zewnątrz. Mirek wziął sie za uszczelnianie poddasza, a ja za układanie kostki na obrzeżach trawnika. Okazało się, że to nie takie proste zadanie. Ale skoro takiej veruni :wink: się udało , to dlaczego ja miałabym nie dac rady :lol:
Najpierw musiałam ściąć starą darń. Próbowaliście kiedys wbić szpadel w taką kilkuletnią trawę? Nie??? To spróbujcie :wink: .
Trzeba w to włozyć troche siły. Mirek pokazał mi łatwiejszy sposób. Należy obunóż naskoczyć na górę szpadla i on wbije się pod cięzarem ciała. Pięknie wtedy pracują mięśnie dolnych partii ciała. Potem trzeba wyciągnac szpael z ziemi , co tez nie jest łatwym zadaniem. W trakcie tej czynności ćwiczymy mięśnie brzucha i ramion. :D
Szkoda, ze mam problem ze zdjęciami. Mirek pięknie uchwycił moment kiedy naskakuję na ten szpadel. Dobra fotka, mówię Wam :wink: :lol:
Jak tylko uporam się z problemem to pokażę. 8)
Wracając do kostki, to kupilismy najtańszą w supermarkecie. Zwykła, szara, prostokatna.
Po wykopaniu ziemi zapełniłam ten dołek piaskiem. Piasek woziłam taczką. Kilka razy wzięlam za duzo i przechyliła mi sie na bok wraz ze mną :lol: . Potem juz ładowałam mniej.
Następnie rozrabiałam piasek z cementem ( w proporcji 5:1) i tak przygotowaną mieszankę dawałam tuż pod kostkę. Uzbrojona w gumowy młotek ( nie wiedziałam że tak boli jak się przywali tym po paluchach :x ), poziomicę i nakolanniki , zaczęłam układanie. Nawet sprawnie mi szło. :wink: W jeden dzien udało mi się połozyć aż 27 sztuk :oops: :lol: :lol: :lol:
Jak wstałam żeby zobaczyć jak to wygląda z wszytskich stron, to sie załamałam :-? :o . Efekt mojej pracyzdecydowanie mnie nie zadowolił
Ta kostka nie była w lini prostej tylko falowała. :o
Wkurzyłam się na tą robotę, tym bardziej, ze Mirek delikatni ezproponował mi żebym ułozyła jeszcze raz
- ale przecież może tak zostać -przecież z tego sie nie strzela.... :roll: :roll: - starałam się go przekonać...

Co innego , gdyby robili to brukarze. Kazałabym poprawiać albo pogoniłabym :oops: :wink:

We wnętrzu niewiele się zmieniło :roll: .
Stolarz od stopnia w salonie nie odbiera telefonu. Troche mnie tym wkurza, ale zaraz potem myślę, ze moze cos mu się stało, albo ze ma jakies kłopoty i czekam cierpliwie. Jak jutro nie odbierze to osobiście nagadam jego ojcu , że żle wychował swojego syna :wink: :lol:


Kupiliśmy tez w sobote kinkiety do salonu. Mirek je zawiesił wczoraj. Wygladają bardzo ładnie, bo swiecą w górę i w dół, pięknie podkreslając nierówność ścian :lol: :lol:
O takie :D

http://www.istore.com.pl/prods/227607.jpg

Mamy juz tez akcesoria do kominka, bo regularnie w nim palimy. Jest ciepło i miło :D :D :D

Martwi mnie jedno

Cuchnie szambem w jednej z łazienek... :x :lol:

bamm
28-10-2007, 21:27
Cuchnie szambem w jednej z łazienek... :x :lol:[/quote]


Być może prysznic w tej łazience jest rzadziej uzywany i wysycha woda w syfonie i wtedy rzeczywiscie pojawia sie zapach, należy uzupełniać wode w syfonie :)

zaba_gonia
29-10-2007, 10:10
O tym jak Miras jaja na twardo gotował.... :wink:

http://images32.fotosik.pl/26/3aca171e05d8c5a6.jpg

http://images32.fotosik.pl/26/51ac2b9a1d64ea7b.jpg

Tak wybuchły, że myśleliśmy, ze to bomba :o :lol:

zaba_gonia
29-10-2007, 10:30
O tym jak obrzeża się robi... :wink:

Potrzebne narzędzia..
http://images28.fotosik.pl/103/d02401ad92b6b5c2.jpg

wykopana darn i wykopane dołki zapełnione piaskiem
http://images32.fotosik.pl/26/0baf1f5d6aa1e2c7.jpg

ułozona kostka..
http://images32.fotosik.pl/26/2f2f2d79b92f44cf.jpg

I specjalnie dla Olkilybowej
nskok na szpadel..

http://images32.fotosik.pl/26/af956e555ede5bd7.jpg

http://images32.fotosik.pl/26/5410561fdffed111.jpg

próbowałam na raczke ale się poddałam :wink:

zaba_gonia
29-10-2007, 16:55
zapomniałam dodać, ze te jaja gotowały się kilka godzin (większośc czasu bez wody :roll: ) stąd ten wybuch :o :lol:

A skoro znów tu jestem to pokaże jakie rolety kupiłam do salonu. Mirek twierdzi ze to bardziewie, a mi się podobają ( zwłaszcza kolor i cena :wink: :lol: ). Zakupiłam w Jusku :wink: Do tego w identycznym kolorze kocyk :D .
Rolety okazały się za szerobie więc wczoraj cięłam boki sekatorem i piłą. Fajnie było :D

http://images30.fotosik.pl/103/ef3265acd72ca38a.jpg

http://images25.fotosik.pl/103/42d5aa9ad053ba51med.jpg

Oczywiście jeszcze będa jakies firanki ( może bezowe) albo zasłonki, ale na razie nie mam pomyłsu. Na pewno cos prostego, bez falban .

A to kinkiet , który pokazywałam kilka odcinków wstecz. Takie daje światło

http://images32.fotosik.pl/26/0921004297ea79d5.jpg

http://images32.fotosik.pl/26/efb77c0d57fad9e7.jpg

A taki jest na słupie

http://images28.fotosik.pl/103/12e5c1a3153c6bce.jpg

A to Miras znalazł w trakcie uszczelniania poddasza :D

http://images32.fotosik.pl/26/68a4baf6a5b9d77f.jpg

zaba_gonia
31-10-2007, 13:38
Od wczoraj urzęduje u mnie stolarz o urodzie porucznika Borewicza. :wink:

Nareszcie będe miała stopien w salonie, blat pod umywalke w 3 łazience i listwy przypodłogowe na całym parterze. :D
Nie będe musiala patrzeć na beton i wreszcie po skorzystaniu z wc będe mogła umyć sobie ręce :wink:
Fotki wkrótce :D :D

zaba_gonia
18-11-2007, 16:29
Za chwilę opiszę fotki.
Póki co zapraszam do oglądania 8) 8) 8)

A oto co zrobił stolarz. Na tym zdjeciu stopień w kształcie łuku. Właśnie z powodu tego wygietego stopni awielu stolarzy nie chciało sie podjąć tego zadania. Ten łuk nie jest w takim kształcie, jak chciałam, ale w sumie może być

http://images26.fotosik.pl/114/66b6f11e954697c8med.jpg

A to dalszy ciąg stopnia. Zalezało nam na tym, aby kolor był taki sam jak schody więc zamówilismy bejce z firmy która robiła nam schody ( Rintal). Okaząło siię jadnak, ze mimo tego samego gatunku drewna ( buk) i uzytej tej samej bejcy barwa nieco się rózni, ale odcień jest ten sam

http://images23.fotosik.pl/114/e3db65799d021786med.jpg

Juz jakiś czas temu wymysliliśmy sobie, ze podświetlimy ten stopień wężem świetlnym. Celowo stolarz zrobił pod spodem tego stopni akorytko, zeby ukryć jak najbardziej ten wąz. Kleilismy z Mirkeim cały wieczór...
Niestey efekt na snie zadowolił, bo mimo wszytsko ten wąż był widoczny gdy stało sie w większej odległosci. Normalnie jak na jarmarku było :oops: :lol:

http://images34.fotosik.pl/48/5a4a0dbafc455a4emed.jpg

A w dodatku rano ten wąz spadł :o :o
Myślimy teraz o innym rozwiązaniu. Na razie podświetlenia niet :-?

http://images32.fotosik.pl/48/9c53c873ea1b04aemed.jpg

A oto blat drewniany do 3 łazienki , na którym stoi misa. Jeszcze nie ma syfonu. Postawiłam tak, zeby nacieszyć oko :wink:

http://images34.fotosik.pl/48/1f917cf9185cf081med.jpg

I w innym siwetle

http://images25.fotosik.pl/114/33da30be3db3a049med.jpg

No i ta półka nad geberitem to tez robota stolarza

http://images29.fotosik.pl/115/1b27e38c05544420med.jpg

http://images31.fotosik.pl/48/9f015379ad78e1bd.jpg

To jeszcze nie wszytsko. Mam już też wszędzie listwy przypodłogowe. Są wysokie na 10 cm i bardzo solidne. Takie właśnie chcieliśmy :D

http://images26.fotosik.pl/114/51d55c8ea024f614med.jpg
No i jeszcze wykończenie schodów. Widac bylo wylwekę i stolarz przykrył tio miejsce deską. Widziecie jak idealnie się zgrało??? :D

http://images31.fotosik.pl/48/d3fb223877a2dc79med.jpg

No i na koniec firanko-zasłonki , które uszyłam. Maja rózną barwę w zalezności od światła. W dzień sa sa beżowo- żółte, jak zaświeci słońce złote, a wieczorem połyskilwie brązowe. Podobaja mi sie :D

http://images33.fotosik.pl/48/ce1a1135c413d9a5med.jpg

http://images32.fotosik.pl/48/bbf633349ec7bce6.jpg

zaba_gonia
03-12-2007, 17:01
Nareszcie doczekaliśmy się krzeseł do kuchni. Myślałam o innych ( metal+ skóra), a le ponieważ takich jak sobie wymysliłam nie produkują :wink: więc zdecydowalismy sie na takie. Dośc juz mielismy plastikowych, zielonych, ktorym nóżki sie rozjeżdżały :lol: :lol:

Tak wyglądają 8)

http://images33.fotosik.pl/68/8775b13398f6cd50med.jpg

http://images31.fotosik.pl/68/942001be126e056emed.jpg

No i jeszcze pokaże Wam taki mały stołeczek do zakładania butów ( Ikea 39 zł :D ). Własciwie kupiłam go specjalnie dla taty, który lubi sobie usiasc jak zakłada buty. Pomalowałam go sadolinem. Paskudnie wygląda, prawda??? :lol: :lol: Ale za to bardzo praktyczny. :D

http://images34.fotosik.pl/67/846cd0b14dd73948med.jpg

I widoczek z mojego okna "nadawczego" sprzed kilku dni. Teraz snigu ani grama.

http://images31.fotosik.pl/68/a70f2fb5a3278876med.jpg

A może napijecie się za mna kawy? :D :D :D

http://images26.fotosik.pl/107/f5024e9d54dacd61.jpg

Pozdrawiam ciepło :D

zaba_gonia
10-12-2007, 11:14
Nie mamy jeszcze drzwi w wiatrołapie. W sumie według mnie są zbędne, bo jest tam podłogówka i temperatura jest taka sama jak w całym domu. Do tego jest tam szafa, która mi się podoba i drzwi zewnętrzne z naświetlami i dzieki temu widze co dzieje się przed domem. Mirek upiera się przy tym, ze drzwi trzeba zamontować, bo jak przyjda prawdziwe mrozy to zbyt wychłodzimy dom. Póki co mrozów nie ma i jakoś nie spieszy mi sie z decyzją zamwiania drzwi. Podoba mi się, ze jest otwarta przestrzeń na waitrołap.
Jest tylko jeden szkopuł takiego stanu.
A mianowicie, drzwi zewnętrzne sa na wprost kącika wypoczynkowego i każdy kto wchodzi widzi co się dzieje ...co pijemy, co oglądamy i jaką pozycje przybralismy leżac na kanapie. W związkiu z tym wpadliśmy na pomysł zrobienia takiego parawanu z przesuwanymi na szynach zasłonami. Coś takiego widzieliśmy w Ikei. Kupiliśmy to :D Wczoraj Mirek zamocował szyne na suficie. Juz pokazuje jak to wygląda. 8)

http://images24.fotosik.pl/125/59dc4d7e37bdeda7med.jpg

http://images28.fotosik.pl/124/b94fa98261373479med.jpg

Kupiłam jeden panel w kolorze ciemnoszarym i dwa z pniami brzózek. Kamil twierdzi ze to wiocha :oops: :lol: . Prawde mówiąc nie jestem pewna, czy te brzózki tu pasują... :roll: :-? . . Zaletą tego rowiązania jest to, że powieścić można to co się chce. Jeżeli znudzą mi się brzozy to uszyje co innego. Fajne jest tez to, ze mozna dowolnie przesuwać te zasłony.

http://images23.fotosik.pl/123/7e398936f643ff65.jpg


http://images33.fotosik.pl/75/2e185822b17ea571med.jpg

I powstał taki przytulny kącik wypoczynkowy. Planujemy kupic wypoczynek w jasnym szarym l, bezowym lub kremowym kolorze..Będzie dobrze??? :roll:

http://images33.fotosik.pl/75/e7f0194ac4933099med.jpg

A tam na górze poprawej stronie jest mój punky nadawczy 8) 8) :lol:

http://images31.fotosik.pl/75/ebb85b5069ecbc05med.jpg

A tak się prezentuje jak podświetli się schody (Mirek przymocował tez wąż za pomocą super glu)
http://images32.fotosik.pl/74/06f8d75f5cbb1b8bmed.jpg

No i jak??? :roll:
Możecie pisac smiało, jeżlei uważacie tak jak Kamil :oops: :lol:

zaba_gonia
08-01-2008, 10:59
Witam Was w Nowym Roku !!!!!!!!!
Po raz pierwszy cieszyłam się ,że mija rok.
Obfitował w wiele zmian..najważniejsze i najweselsze to przeprowadzka do nowego domu , ale radosć z mieszkania w nim zakóciła mi trochę moja choroba, z którą wygrywam. :D :D :D
Jestem pewna, ze ten rok będzie fantastyczny, czego i Wam życze :D :D :D

Sylwester był rewelacyjny!! :D Bawilismy sie świetnie! :D :D :D

http://images29.fotosik.pl/134/13b84733582a8caamed.jpg

A kuchnia była najbardziej oblegana. Był tzw, szwedzki stół :D

http://images32.fotosik.pl/100/211de4e28db33496med.jpg



A co nowego w naszym domku ???

Powoli wykańczamy , własciwie uzupełniamy jakies drobizagi..cos tam przykleimy, cos przybijemy, coż dokupimy i cieszymy sie jak dzieci :wink: :lol:
Bo najprzyjemniejsdze jest już mieszkac i udoskonalać to co juz jest, prawda?

Pamiętcie jak pisałam o węzu pod schodkiem, który był widoczny ?
Już nie jest, prawie.. Kupiliśmy w Praktikerze tekie cienkie listewki, które dały się wygiąc i przykleiliśmy pod schodkiem.

http://images29.fotosik.pl/137/0bd68c6348ab5892med.jpg

Była tam taka szczelinka, w która dało się wsunąc tą listewkę ( zrobił ja stolarz ) Dzięki temu zrobiła saię fajna przesłona.
Niestey w jednym miejscu nie udało się tak zrobic , więc tam zostanie jarmark :oops: :wink: :lol:
http://images25.fotosik.pl/136/cee79ab2e7020a3cmed.jpg

A oto jak to teraz wygląda. Zrobiłam zdjęcie teraz, więc efekt jest nieco gorszy niż wieczorem
http://images32.fotosik.pl/100/b71124e1253753efmed.jpg

SkońcZyliśmy tez trzecią łazienkę dla gosci. Naprwde wyszła bardzo ładnie. Mamy satysfakcję, bo sami ja zaprojektowalismy . Kupismy kinkiety, wieszaczki na papier i ręczniki, plakat..i tak to się prezentuje 8)

nad geberitem
http://images24.fotosik.pl/138/a3a26a985d5b86d4.jpg

a drugiej strony
http://images23.fotosik.pl/136/a3349525630389c1.jpg

obok jest takie wysokie lustro optycznie powiekszające łazienkę
http://images31.fotosik.pl/101/c7a28a26897020ad.jpg

ta łazienka ma tez taki plus ( może minus? :wink: ), że stojąc przy umywalce można dokładnie obejrzeć się z tyłu, jak w przebieralni sklepowej 8) 8) 8)

http://images29.fotosik.pl/137/3cf1366358220d37med.jpg

No i jeszcze choinka na koniec

http://images33.fotosik.pl/101/91c4db43b76f14b5.jpg

Tereaz myslimy nad sypialnią.Jak widzicie nie ma jeszcze tapety za łózkiem, ani kinkietów, a ja i tak się cieszę :lol:

http://images25.fotosik.pl/136/a88378c310144921med.jpg

Pozdrawiam! :D

zaba_gonia
28-01-2008, 16:51
Niedługo wiosna, więc trzeba pomyslec o następnych pracach :D

Tym razem to elewacja

Nie mam jeszcze ekipy ani konkretnych pomysłów. Przypomne Wam jak wygląda obecnie nasza Zoska :D zaraz znajdę jakąs lepsza fotkę, bo na tej moje dziecko lata po dachu...jeszcze ktoś wezwie kuratora :wink:
http://images23.fotosik.pl/78/1767cc83b910c893.jpg

i od frontu
http://images33.fotosik.pl/26/7deaeb9c7056d501.jpg

A tak wygląda wizualizacja z Archipelagu.
http://www.archipelag.pl/files/Project/doul6pi05re2qa/view_i7qjqdm05re31b_size1.jpg
Tutaj elewacje wykończone są tynkiem strukturalnym i okładziną drewnianą a cokół pokryty okładziną ceglaną.
Podobaja nam sie te panele drewniane na górze zamiast tynków, ale połozone poziomo. Po pierwsze nadaja taki fajny, wiejski styl a po drugie będa stanowiły dodatkową izolację. I tutaj mam pytanie do Was.
Gdzie kupuje sie takie dseki elewacyjne? Miras chce sam to zrobić w czasie wakacji. Szukalisy w supermarketach budowlanych, ale nie ma tam takich.
:roll:
Na parterze chcey połozyć tynk strukturalny w kolorze ...hmm..kawy z mlekiem, bezu albo wanilii :roll: :roll: ....chyba :wink: :lol:
Cokół i wnękę przy drzwiach garazowych i tarasie chcielibysmy wyłozyć płytka klinkierową.
Zaraz poszperam w necie i pokaże co nam sie podoba. Będe wdzięczna za wszelkie sugestie i pomysły
:D :D

I jeszcze jedno..
czy ktos was zdecydował się na ocieplanie porothermu 44?
A jeżeli tak to styropianem czy wełna? Piatka wystarczy?
Wahamy sie, bo dom, mimo ze bez elewacji to jest dosc ciepły. Własciwie to ogrzewany tylko kominkiem, sporadycznie jak nas nie ma to wlącza sie piec gazowy. Szczerze polecam płaszcz wodny!!!!!!!!! Jedynie przy mocnych wiatrach bardzo dom się wychładza
A może dac sobie spokój z ociepleniam...

zaba_gonia
26-02-2008, 09:42
A JA CHCĘ JUZ WIOSNĘ!!!!!!!!!!!!!!!
Chcę parzeć jak roslinki pusczają pierwsze pąki, jak rozkwita bez koło okna sypialni..Chce poczuć powiew ciepłego powietrza, delikatne muśnięcia promieni słońca na mojej skórze ...chcę patrzec jak koty wyleguja się w słońcu i ścigaja sie na trawniku...

Wy też już chcecie?? :wink:

W niedzielę był przedsmak wiosny. Na naszym tarasie było tak ciepło, ze Miras pokazał az goła klate 8) :lol: a ja zasnełam na huśtawce tak mi było dobrze i ciepło. :D :D :D

No i rzecz najważniejsza!!!!!!!!!!
Mam nowy ROWER ( no prawie :wink: :lol: ). Ale nie jest to jakis góral, albo dual, ale najprawdziwsza DAMKA :D :D :D . Siedzisko wygodne, przerzutki pochowane, lampa z przodu i z tyłu, hamowanie reczne i nozne, bagażnik i zakryty łańcuch. Od dawna chciałam taki właśnie rower. Wygodny, do jazdy w mieście i do tego taki troche staroswiecki. Lubietakie klimaty. No i moge nawet w sukience na niego wsiąść...

A teraz pokazuje 8) 8) 8)
Przegląd..
http://images23.fotosik.pl/164/262306344fc63c43med.jpg

No i jazda próbna :D :D
http://images27.fotosik.pl/164/3cc566e6109a1956med.jpg

Czyz nie prezentujemy sie boooosko??? :oops: :lol: :lol:

No to by było na tyle z nowości budowlanych :wink:

zaba_gonia
28-02-2008, 12:23
Wiecie ile zapłaciłam za gaz ????????????? :o :o :o

878 zł :o :o :o

Myślicie pewnie, ze za miesiac 8) .
O nie!
ani nie za dwa miesiące ani nawet za trzy.

A teraz usiądźcie bo padniecie! :wink:


878 zł za 8 miesięcy! :o :o :o

Kumacie???? :wink: :D

Kominki z płaszcem wodnym to jest to!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D

zaba_gonia
12-03-2008, 11:20
Za ok. 5 tygodni do naszego "salonu" wjedzie nowy naroznik. Mielismy dylemat, czy zamówić z materiału czy ze skóry. Nawet zamieściłam zapytanie we wnętrzach...
http://forum.muratordom.pl/skorzany-wypoczynek-a-koty-w-domu,t125819.htm
Ostateczna decyzja to- skóra w kolorze kawy ( bez mleka ). :D

http://www.develde.pl/img/galleries/11762056235643972364.jpg
A teraz wskakuję na rower w poszukiwaniu drapaka dla kotów, coby już teraz się przyzwyczaiły :wink:



Ale numer !
Przyjechał właśnie szambiarz, a ja wcale do niego nie dzwoniłam :o . Dopiero zamierzałam ....
Szambiarz z intuicją. :o ..tego jeszcze nie słyszałam :wink: :lol: :lol: :lol:

zaba_gonia
17-03-2008, 11:00
http://images32.fotosik.pl/181/647303cccde7229a.jpg

Cześć!

Jestem mała sunią. Mieszkam z mamą , braćmi i jedna siostrą.
Wczoraj przyjechali do nas w odwiedziny jacyś nieznajomi ludzie. Patrzyli się na mnie i cały czas uśmiechali. Jakas pani z opaska na głowie bez przerwy mnie dotykała i musiłam ją trochę pokąsać, żeby jej pokazac jakie ostre mam ząbki. Mniejszy pan głaskał mnie jakbym była kotem :o a ten duzy wziął mnie na ręce oglądał z wszytystkich stron. Trochę się bałam , ale chyba niepotrzebnie, bo po chwili oddał mnie mojej mamie.
Chyba chcą mnie adoptować. Mówili cos o duzym domu i ogrodzie i o tym, że kochaja zwierzęta. Troche się boję, bo mówili że maja juz dwa koty :roll: , jeden z nich to podobno jakaś Dżuma a drugi Sepsa :o :o . Ale jak będe zaszczepiona, to pewnie nie chwycę od nich żadnej poważnej choroby.. :roll:
No i będe teskniła za swoim rozdeństwem i swoją mamą.. :-? :(

Ci nowi chyba mnie polubili. Robili mi nawet zdjęcia 8) . Chciałam się troche popisać i udawałam, że gryze swojego brata i nawet trochę biegałam i robiłam zakręty jak na mnie patrzyli... :D

Jak myślicie?
Przeprowadzić się do nich???

Z poważaniem
Sunia :D