PDA

Zobacz pełną wersję : CHWASTOX - wady i zalety.



NOTO
29-05-2005, 15:05
Witam,
Skłaniam się do uzycia tego środka na zachwaszczony trawnik (mlecze i sporadycznie perz i coś tam jeszcze).
Czy mogę tym środkiem pryskać np obok rododendronów cebulek chiacyntów z zielonymio liscmi itp. ?

Jacek
29-05-2005, 20:15
Nie polecam tego preparatu. Słabe działanie i nieprzyjemny zapach. Proponuję zastosować Starane.

NOTO
29-05-2005, 22:39
Nie polecam tego preparatu. Słabe działanie i nieprzyjemny zapach. Proponuję zastosować Starane.

Jaka jest jego orientacyjna cna i wydajność ?
Jak ma się do chwastoxa ?
Gdzie takie preparaty szukać ?

thalex
29-05-2005, 23:01
Najskuteczniejszy jest Randap (nie pamiętam jak się pisze może Randoup), pobierany jest przez liście i powoduje gnicie korzeni.
Upali wszystko co popryskasz a co nie chcesz to wczasie oprysku można nawet asłaniać.
Kupuj w dużych opakowaniach np 1 litr (koszt pewnie z 50 zł) przyda się w ogrodze zawsze.
Chwastok chyba działa podobnie.
Wydajność randapu to 5litrów na hektar ale stosuj dawki zwiększone np 3-krotne,
Ja kupowałem w dużych sklepach ogrodniczych
np Warszawa ul krakowska sklep "Ogród"

echo
30-05-2005, 06:42
Czy nie chodzi tu o oprysk trawnika tak, żeby usunąć chwasty a pozostawić trawę?

Jacek
30-05-2005, 09:45
Strane 100 ml 30 zł, Starane 1l ok 150zł lub odpowiednik Tomigan 1l -100 zł.
Małe opakowania dostępne w większości sklepów ogrodniczych. Duże raczej w hurtowniach rolniczych.
Dawkowanie zależne od zachwaszczenia ale nalezy liczyć min 1,5 l/ha. Napisz jaka powierzcznia i jakie chwasty. Niekiedy nie warto pryskać całej powierzchni (np zwalczając mniszka) a lepiej zastowsować preparat punktowo. Czasami warto pomieszać preparaty itd.

NOTO
30-05-2005, 10:54
Najskuteczniejszy jest Randap (nie pamiętam jak się pisze może Randoup), pobierany jest przez liście i powoduje gnicie korzeni.
Upali wszystko co popryskasz a co nie chcesz to wczasie oprysku można nawet asłaniać.
Kupuj w dużych opakowaniach np 1 litr (koszt pewnie z 50 zł) przyda się w ogrodze zawsze.
Chwastok chyba działa podobnie.
Wydajność randapu to 5litrów na hektar ale stosuj dawki zwiększone np 3-krotne,
Ja kupowałem w dużych sklepach ogrodniczych
np Warszawa ul krakowska sklep "Ogród"

Przesadziłeś ! Cały trawnik szlag by trafił !

NOTO
30-05-2005, 10:58
Strane 100 ml 30 zł, Starane 1l ok 150zł lub odpowiednik Tomigan 1l -100 zł.
Małe opakowania dostępne w większości sklepów ogrodniczych. Duże raczej w hurtowniach rolniczych.
Dawkowanie zależne od zachwaszczenia ale nalezy liczyć min 1,5 l/ha. Napisz jaka powierzcznia i jakie chwasty. Niekiedy nie warto pryskać całej powierzchni (np zwalczając mniszka) a lepiej zastowsować preparat punktowo. Czasami warto pomieszać preparaty itd.

Powierzchnia ok. 1400 m2 z czego większość to trawnik - głownie mlecze.
Pomiędzy drzewami (niskie gałęzie) i krzewami sporo perzu (gleba kwaśna ... i tak ma byc bo sa też różaneczniki) i mlecza (który bujnie kwitnie na zaniedbanej działce sąsiada !!!
W trawniku na 1m2 średnio 0,5-2 chwasty poza trawnikiem - sporo wiecej nawet 10 na m2 :(

Jacek
30-05-2005, 11:20
Proponuję Ci zwalczać mlecz opryskiwaczem plecakowym punktowo przy pomocy Starane dawka 20 ml/l wody można dodać parę kropli płynu do mycia naczyń. Starane jest preparatem wolno działającym, który hamuje rozwój chwastów. Dlatego nie przerażaj się, gdy nie zobaczysz efektu na drugi dzień. Mlecz będzie stał w miejscu a trawka będzie rosła. Czasami wyjątkowo silne osobniki wymagają poprawki.

Niestety mając obok sąsiada hodującego mlecze musisz pogodzić się, że problem będzie powracał.

Z perzem nie poradzisz sobie bez zniszczenia trawy, dlatego proponuje zostawić temat na jesień albo na wiosnę, kiedy można wsiewać nową trawę. Wtedy można spryskać Roundapem lub którymś z zamienników potem przekopać i zasiać trawę. Można też spróbować podsiewania pryskasz czekasz lekko spulchniasz glebę i wsiewasz trawę.

NOTO
30-05-2005, 12:56
Proponuję Ci zwalczać mlecz opryskiwaczem plecakowym punktowo przy pomocy Starane dawka 20 ml/l wody można dodać parę kropli płynu do mycia naczyń. Starane jest preparatem wolno działającym, który hamuje rozwój chwastów. Dlatego nie przerażaj się, gdy nie zobaczysz efektu na drugi dzień. Mlecz będzie stał w miejscu a trawka będzie rosła. Czasami wyjątkowo silne osobniki wymagają poprawki.

Tu zrobię tak jak polecasz ale z uzyciem opryskiwacza na ramię 12l - dam radę :)
Trochę martwi mnie fakt że starane mimo że drogi to tylko zachamowuje wzrost. Co będzie z danym egzemplarzem chwastu za rok ?
Gdyby usechł - to bym go wydrapał i miał nadzieję że trawa to zarośnie (bodajże dobrze się rozkrzewia - nazwa cos koło burgund ?? :))




Niestety mając obok sąsiada hodującego mlecze musisz pogodzić się, że problem będzie powracał.

Tu zrobię tak jak polecasz ale z uzyciem opryskiwacza na ramię 12l - dam radę :)
Na działce sąsiada może warto użyć roundapu lub coś herb.... co nie pozwala rosnąć niczemu przez najbliższe 2-3 lata




Z perzem nie poradzisz sobie bez zniszczenia trawy, dlatego proponuje zostawić temat na jesień albo na wiosnę, kiedy można wsiewać nową trawę. Wtedy można spryskać Roundapem lub którymś z zamienników potem przekopać i zasiać trawę. Można też spróbować podsiewania pryskasz czekasz lekko spulchniasz glebę i wsiewasz trawę.
Perz rośnie głównie między rododendronami, bylinami i pod drzewami i krakami. Tam uzcie roundapu spowoduje że będę musiał szukać innego domu (zona mnie wywali po takich porzadkach :()
Musze znależć coś innego

Jacek
30-05-2005, 13:46
Starane jest jednym z cherbicydów który ulega przemieszceniu do systemu korzeniowego. Dlatego jest polacany do niszczenia chwastów wieloletnich z rozwinientym systemem korzeniowym (mniszek, powój polny, ostrożeń). Dodatkowo jest całkowicie nieszkodliwy dla trawy praktycznie nie ma zapachu. No i jest dostępny w wiekszości sklepów ogrodniczych w małych opakowaniach.

Wciornastek
30-05-2005, 14:04
Noto 1400 m bankructwo ogłosisz, stosując starane. To dobre na 100 no 200 m kw. Przy takim areale rzeczywiście warto pomyśleć o Chwastoksie. Wybierając z dużej gamy chwastoksów weż chwastoks ekstra lub inny a większej ilości subsatncji aktywnej. Owszem efekt będzie zapewne słabszy od Starane. Ale zasada jest taka, że większość herbicydów stosuje się na siewki (tj roślimy maks z 6 liśćmi wlaściwymi). Po zastosowaniu Chwatoksu mlecze (miszki) znacznie się osłabią i dodatkowo jak twierdzą mądre głowy substancja aktywna Chwastoksu negatywnie wpływa na kiełkowanie nasion mniszka.
Teraz zastosowanie Starne da podobny efekt (wspomniane duże rośliny) i i tak będzie trzeba zabieg powtórzyć a koszty????
Nawiasem mowiąc :wink: mam też duży trawnik (ok 1000 m) i też stosuje Chwastoks. :D

NOTO
30-05-2005, 17:27
Mam taki diabelski plan aby Starane jako bardziej selektywny produkt rozpylić wśród rododendronów (nikt nie pisał że im zaszkodzi )
i bylin + pod drzewami - to tak ze 200 m2 (bardzo bym nie chciał aby inne rośliny dostały) - tam też jest perz, którego nie mam na trawniku.
a pozostałe 1400m trawnika potraktować chwastoxem turbo (1 l około 45 zł).

A na kawałek działki sąsiada dać herbidum (lub coś takiego) - daje się to podobno na brzegi jeziora, skarpy , tory kolejowe itp. 2-3 lata nic nie rośnie

Wciornastek
31-05-2005, 08:00
Mam taki diabelski plan aby Starane jako bardziej selektywny produkt rozpylić wśród rododendronów (nikt nie pisał że im zaszkodzi )
i bylin + pod drzewami - to tak ze 200 m2 (bardzo bym nie chciał aby inne rośliny dostały) - tam też jest perz, którego nie mam na trawniku.
a pozostałe 1400m trawnika potraktować chwastoxem turbo (1 l około 45 zł).

A na kawałek działki sąsiada dać herbidum (lub coś takiego) - daje się to podobno na brzegi jeziora, skarpy , tory kolejowe itp. 2-3 lata nic nie rośnie
Po kolei - pisałam o trawniku, rododendrony mogš nie przeżyć Twojego eksperymentu - to dwuliœcienne a Starane jest właœnie do ich niszczenia. Jeœli masz perz pod rododendronami to zastosuj np. Fusilade. Z dwuliœciennymi lepiej powalczyć ręcznie. Jeœli masz byliny dwuliœcienne a nie jednoliœcienne też możesz tam zastosować Fusilade. Preparatów tzw. kolejowych nie polecam chyba że lubisz zanieczyszczać œrodowisko.
Teraz masz już dosyć mały wybór herbicydów i trzeba je stosować ostrożnie. I jeszcze raz podkreœlem, że nie ma herbicydów które niszczyłyby tylko okreœlone roœliny sš one tylko bardziej lub mniej skuteczne w stosunku do pewnych gatunków. Herbicydy dzieli się zasadniczo na totalne - np wspomniany Roundup, na chwasty jednoliœcienne i dwuliœcienne. Dlaczego - ty sięgamy do biochemii i fizjologii chodzi ogólnie o różnice w przebiegu procesu fotosyntezy i oddychania. A skšd ta różna skutecznoœć i wybiórczoœć (no bardzo względna) tu z kolei chodzi często o budowę liœcia np włoski czy okrywa woskowa itp.[/list]

echo
31-05-2005, 13:45
Niedawno usłyszałem o środku na chwasty o nazwie FERNANDO ( lub jakoś tak) - czy ktoś tego używał???

Na skrzyp pewien ogrodnik polecił mi posypanie trawnika (wczesna wiosna nawet na ostatni śnieg :o ) ...wapnem.

Wciornastek
31-05-2005, 14:22
Niedawno usłyszałem o środku na chwasty o nazwie FERNANDO ( lub jakoś tak) - czy ktoś tego używał???

Fernando 225 EC zawiera chlopyralid, fluroksypyr i trichlopyr - jest to więc preparat na chwaty dwuliścienne, podobny skład oprócz ostatniej subst. aktywnej ma np Antychwaścik, Mniszek Ultra, Bofix.
Firmy tzw. fitofarmaceutyczne zmieniają nazwy jak w kalejdoskopie - często to jeden pies tyko np. troszku jednego lub drugiego więcej.

echo
01-06-2005, 06:43
No to teraz się zastanawiam, który preparat (Fernando czy Starane) jest lepszy na te nasze chwasty (dwuliścienne + SKRZYP POLNY!!!) aby nie ucierpiała młoda trawka :o
Ogrodnik mówił, że Fernando jest mocniejszy (ale czy ma rację :wink: )

Wciornastek
01-06-2005, 08:21
No to teraz się zastanawiam, który preparat (Fernando czy Starane) jest lepszy na te nasze chwasty (dwuliścienne + SKRZYP POLNY!!!) aby nie ucierpiała młoda trawka :o
Ogrodnik mówił, że Fernando jest mocniejszy (ale czy ma rację :wink: )
Trawa nie ucierpi ani od jednego ani od drugiego. Co do mocy to wszystko zależy od składu gatunku chwastów i ich fazy rozwojowej. Bo jedne chwasty sš gardziej wrażliwe na jeden składnik aktywny a drugie na inny. Co do skrzypu w przypadku Fernando brak danych, a Starane to sš dane że jest wrażliwy ale młody[/list]

NOTO
01-06-2005, 10:38
Wapno rzeczywiście pomaga - ale mi zalezy na kwasnej glebie (rododendrony, iglaki, byliny)

echo
01-06-2005, 13:21
Wapno rzeczywiście pomaga - ale mi zalezy na kwasnej glebie (rododendrony, iglaki, byliny)
No to może trzeba posypać wapnem sam trawnik, a pod iglakami zostanie kwaśna gleba

krzysztofh
02-06-2005, 12:57
Dopiszę pytanie w tym wątku, to może ewentualna odpowiedź przyda się jeszcze innym.

Spryskałem wszystko co zielone Roudapem. Resztki trawy i perz wypalił dokumentnie, ale część roślin (chwastów) z listkami czują się całkiem nie źle, niektóre nawet kwitną.
Czy aby ten Roundap jest panaceum na wszstkie roślinki?

Wciornastek
02-06-2005, 13:18
Dopiszę pytanie w tym wątku, to może ewentualna odpowiedź przyda się jeszcze innym.

Spryskałem wszystko co zielone Roudapem. Resztki trawy i perz wypalił dokumentnie, ale część roślin (chwastów) z listkami czują się całkiem nie źle, niektóre nawet kwitną.
Czy aby ten Roundap jest panaceum na wszstkie roślinki?
A co zostało? Chrzan, oset czy coś jeszcze? A może już wykiełkowało na nowo z nasion, które są w glebie - np komosa (lebioda), żółtlica

krzysztofh
02-06-2005, 13:48
Nic nowego nie wykiełkowało, przynajmniej nie zauważyłem Okres od oprysku Roundapem to ok 2-3 tygodnie. Te roslinki były juz w czasie opryskiwania. Są niedużej wielkości 10-15cm wysokości, ale co to jest niemam pojęcia.

Wciornastek
02-06-2005, 13:53
zobacz tutaj jest atlas chwastów www.ior.poznan.pl

Jacek
02-06-2005, 20:47
Niestety roundap nie panaceum na wszelkie chwasty. Rośliny głęboko korzeniące (powój, ostrożeń, mniszek potrafią przetrwć nawet bardzo duże jego dawki. Stosunkowo łatwo likwiduje perz i tak naprawdę do zwalczania tej rosliny w uprawach polowych jest stosowany.
Niestety podobny efekt osiaga sie stosując preparaty typu chwastox czy aminopielik. Zwalczana roślina pozornie usycha po czym odrasta z korzenia.
U siebie na działce smarowałem liście powoju 10 % roztworem roundapu skutek był nie zadawalający.

ged
03-06-2005, 01:15
Na mlecze mam jedyny skuteczny i bardzo szybki sposób. Za 130 zł kupiłem maszynkę FISKARS do wyrywania chwastów. Rewelacja! Na 49 arach nie ma ani jednego mlecza po jednym dniu fizycznej pracy. Koniec doświadczeń z chemią!
Przy okazji - Owadofos przy dawce: 40 ml na 12 l wody uszkodził mi kilkuletnie wiśnie! Gdzie poczytać o praktycznej fito-toksyczności tego preparatu (bo tak się chyba nazywa złe działanie środków owadobójczych na rośliny).

Jacek
03-06-2005, 07:43
Jestem za metodami fizycznymi-ekologicznymi. Mimo dostępności całej palety pestycydów i sporego doświadczenia w ich stosowaniu, ostrożenia ze swojego trawnika zwalczyłem przy pomocy długiego mocnego noża.

Problem w samodzielnym stosowaniu śr. chemicznym polega na ty, że nigdy nie wiesz, jaką ilość preparatu efektywnie zastosowano. Odnosi się to zwłaszcza do insektycydów.
Nakładają się tu błędy:

1. W dozowaniu preparatu (niektóre należałoby dawkować pipetą)
2. Aplikacji (często to samo miejsce jest pokrywane cieczą, kilkukrotnie)

Znam działkowców, którzy na swoje 3 ary kupują, co roku butelkę 0,25 litra preparatu a jest to ilość, którą opryskuje się hektar pola.
I gdzie tu zdrowa żywność.

Wciornastek
03-06-2005, 08:07
Jestem za metodami fizycznymi-ekologicznymi. Mimo dostępności całej palety pestycydów i sporego doświadczenia w ich stosowaniu, ostrożenia ze swojego trawnika zwalczyłem przy pomocy długiego mocnego noża.

Problem w samodzielnym stosowaniu śr. chemicznym polega na ty, że nigdy nie wiesz, jaką ilość preparatu efektywnie zastosowano. Odnosi się to zwłaszcza do insektycydów.
Nakładają się tu błędy:

1. W dozowaniu preparatu (niektóre należałoby dawkować pipetą)
2. Aplikacji (często to samo miejsce jest pokrywane cieczą, kilkukrotnie)

Znam działkowców, którzy na swoje 3 ary kupują, co roku butelkę 0,25 litra preparatu a jest to ilość, którą opryskuje się hektar pola.
I gdzie tu zdrowa żywność.
Jacku prawda, szczególnie z tymi działkowcami. Sam znam takich i przepędzam z labu gdy przychodzą z chorymi roślinkami.

NOTO
05-06-2005, 20:59
Na mlecze mam jedyny skuteczny i bardzo szybki sposób. Za 130 zł kupiłem maszynkę FISKARS do wyrywania chwastów. Rewelacja! Na 49 arach nie ma ani jednego mlecza po jednym dniu fizycznej pracy. Koniec doświadczeń z chemią!
Przy okazji - Owadofos przy dawce: 40 ml na 12 l wody uszkodził mi kilkuletnie wiśnie! Gdzie poczytać o praktycznej fito-toksyczności tego preparatu (bo tak się chyba nazywa złe działanie środków owadobójczych na rośliny).

Opisz dokładniej to urządzenie i gdzie je kupiłeś .... jeżeli to możliwe to załacz linka.

Wciornastek
06-06-2005, 11:32
Przy okazji - Owadofos przy dawce: 40 ml na 12 l wody uszkodził mi kilkuletnie wiśnie! Gdzie poczytać o praktycznej fito-toksyczności tego preparatu (bo tak się chyba nazywa złe działanie środków owadobójczych na rośliny).
Ged po pierwsze czytaj dokładnie ulotkę (tj etykietę) praparary tam są wszystkie dane dotyczące tego jaki i kiedy stosować. Dodatkowo Instytut Ochrony Roślin (www.ior.poznan.pl) podaje zalecenia ochrony roślin - to elementarz stosowania środków chemicznych. Na bazie tych zaleceń i zgodnie z nimi wydają swoje zalecenia Skeirniewice tj Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa.
Dawkę dałeś prawidłową tylko pytanie kiedy ten oprysk i kiedy objawy popalenia, czy oprysk bezpośrednio po kwitnieniu. W tym roku bardzo dużo uszkodzeń pomrozowych - zmarzły wiśnie pod koniec kwitnienia i dodatkowo na to weszła monilinioza.

sobal1
06-06-2005, 11:36
Opisz dokładniej to urządzenie i gdzie je kupiłeś .... jeżeli to możliwe to załacz linka.

Wyrywacz do chwastów:

http://www.fiskars.com/digitalAssets/150437_fi_press_1.jpg
http://www.fiskars.com/digitalAssets/150436_ohjeet.jpg
http://www.fiskars.com/PL/O+Fiskars/Press+Releases/Press+Release+Detail?contentId=88841

Castorama i inne takie...

pozdrawiam
][
][
][Sobal
www.bambusy.pl

Rytunia
07-06-2005, 22:14
zajrzałam do atlasu chwastów - świetna sprawa,

dzięki niemu mogę się zapytać jak się zwalcza

podagrycznika pospolitego


walczę z nim do 3 lat za pomocą Roudapu, ale on mi ciągle odrasta

w zeszłym roku taki odrośnięty praktycznie przesiałam przez sito,
wybierając korzonki, a w tym roku znowu odrósł

Wciornastek
08-06-2005, 07:28
zajrzałam do atlasu chwastów - świetna sprawa,

dzięki niemu mogę się zapytać jak się zwalcza

podagrycznika pospolitego


walczę z nim do 3 lat za pomocą Roudapu, ale on mi ciągle odrasta

w zeszłym roku taki odrośnięty praktycznie przesiałam przez sito,
wybierając korzonki, a w tym roku znowu odrósł
Jeœli rzeczywiœcie masz to zielsko to :-? Jest to chwast bardzo trudny do zniszczenia. Zostaje cierpliwoœć i syzyfowa praca. Lepszy efekt od pryskania Roundupem dale mazanie stężonym roztworem i cierpliwe wykopywanie wszystkich ujawniajšcych się roœlinek. SprawdŸ również czy gdzieœ w okolicy nie ma tego paskudztwa też - np. w rowie i tam też mu dołóż bo to to ma bardzo długie i korzenie z z rowu może cišgle wrastać do twojego ogrodu.

Rytunia
08-06-2005, 17:09
dzięki za radę

chyba będę musiała to pokochać, bo wszyscy sąsiedzi też są obrośnięci tą roślinką

NOTO
20-06-2005, 12:53
W środę czyli 5 dni temu spryskałem swoje kochane chwasty CHASTOXEM w dawce 75 ml na 5 l wody.
Dzisiejsze oględiny nie wykazały zbytnich zmian - nie rosną - ale też i nie wysychają. (aha w środę oprysk robiłem ok. 19:00 a w nocy padał deszcz - conajmniej po północy).

Czy spryskać je jeszcze raz ?
Dawka wyliczyłem z danych etykiety (2-3 litry na ha, 200-300 l wody na ha)

Rytunia
20-06-2005, 12:58
ja bym jeszcze z 5 dni poczekała

Jacek
21-06-2005, 13:42
Dawka o której pisesz dotyczy zwalczania chwastów w uprawach polowych. Chwasty sa wtedy w fazie siewek lu 2-3 liści właściwych. Nawt tak małe chwsty często nie są niszczone lecz wszcymywany jest ich rozwój pozwalając roślinie uprawniej je zagłuszyć. Jeżli na trawniku masz chwasty starsze albo wieloletnie głęboko korzeniące (mniszek, ostrożeń, powój) dawki muszą być znacznie większe (kilku krotnie). Polecam dodanie do chwastoxu starane. O zaletach tego preparatu pisałem wcześniej.

NOTO
22-06-2005, 12:54
Dawka o której pisesz dotyczy zwalczania chwastów w uprawach polowych. Chwasty sa wtedy w fazie siewek lu 2-3 liści właściwych. Nawt tak małe chwsty często nie są niszczone lecz wszcymywany jest ich rozwój pozwalając roślinie uprawniej je zagłuszyć. Jeżli na trawniku masz chwasty starsze albo wieloletnie głęboko korzeniące (mniszek, ostrożeń, powój) dawki muszą być znacznie większe (kilku krotnie). Polecam dodanie do chwastoxu starane. O zaletach tego preparatu pisałem wcześniej.

Kilkukrotnie wieksze ? tzn ? 250 ml/5 l ?
350 ml/5 l ?

Co ciekawe najbardzie opryska dotknął roślin/chwastów których wcześniej nie widziałem ... mam w trawie coś jak perz ale taki rozwidlony - kojarzy mi sie z kosodrzewiną. Z jednego pnia wyrasta kilka gałązek z lekko twardymi igłami. Zrobiły sie z tego czarne roślinki w zielonej trawie - wcześnie myślałem że to trawa :)

Wciornastek
22-06-2005, 13:27
Dawka o której pisesz dotyczy zwalczania chwastów w uprawach polowych. Chwasty sa wtedy w fazie siewek lu 2-3 liści właściwych. Nawt tak małe chwsty często nie są niszczone lecz wszcymywany jest ich rozwój pozwalając roślinie uprawniej je zagłuszyć. Jeżli na trawniku masz chwasty starsze albo wieloletnie głęboko korzeniące (mniszek, ostrożeń, powój) dawki muszą być znacznie większe (kilku krotnie). Polecam dodanie do chwastoxu starane. O zaletach tego preparatu pisałem wcześniej.
I oto przykład tego czego najbardziej nie lubię :evil: - po to wiele mądrych głów się męczy żeby zrobić praparat i ustalić dawkę aby tego przestrzegać. Nawiasem mówiąć trzeba nieraz 20 lat żeby preparat pojawił się w sklepie. Trzeba trzymać się tego co jest w etykiecie bo potem jest taki efekt że popaliło rośliny i to wina środka a nie ogrodnika :evil: