PDA

Zobacz pełną wersję : Jakie rośliny na piaszczystą glebę w lesie????



Rena
16-06-2005, 14:18
Mój nowy dom budujemy na działce leśnej gdzie jest tylko piasek. Na placu budowy staraliśmy się pozostawić jak najwięcej drzew, więc rosną tam sosny i brzozy.
Teraz powinnam zaplanować coś co by przypominało ogród, planuję nawieźć dużo ziemi pod rośliny ale zanim to nastąpi muszę zrobić plan co chciałabym posadzić.
Od strony pólnocnej mam wjazd na działkę i wejście do domu i marzy mi się przed domem trawnik a wokół trawnika pod ogrodzeniem rabaty z bylinami i niskimi krzewami. Jeżeli zdołam nawieźć i rozplantować ziemię urodzajną to pewnie nie będzie tego więcej niż do pół metra w dół, a krzewy maja przecież korzenie długie więc boję się co mi urośnie na tak stworzonej rabacie. Przed domem chciałabym posadzić glicynię i clematisy na podporach zasłaniających kosz na śmieci. Czy mogę na takiej glebie?
Z tyłu domu chciałabym mieć trwanik i również pod ogrodzeniem rabaty.
Chciałabym mieć winogrona ( jaka powinna być wystawa? czy może być południowy wschód?). Chcę także mieć czereśnię i wiśnie i jabłoń....
Wymagania mam duże ale chcę to skonsultować z fachowcami ponieważ szkoda mi tych roślin które posadzę bez zastanowienia bo potem one mogą nie wytrzymać takich warunków.
W ogrodzie rodziców wychodowałam sobie bez-lilak, forsycję, piwonie, róże, liliowce, bukszpany, irgę. Czy te rośliny nadają się do przesadzenia na moją budowę??

zygmor
17-06-2005, 07:50
Nie przejmuj się sadź wszystko co Ci się spodoba, ja preferuję różaneczniki.
Jeżeli masz działkę leśną to zastanów się nad takim rozwiązaniem. Jest bardzo ładnie i kolorowo, dodatkowo możesz to uzupełnić różami które również lubią lekko kwaśną glebę i glaki jak najwięcej różnokolorowych iglaków i o różnych formach.
Spójż na moją działkę to jest las z samosiewu przy większym kompleksie leśym 4400m2 90 drzew na terenie i zabytkowe lipy w granicy. Ponad 300 taczek liści do zgrabienia co sezon. Pryzma kompostowa jak autobus, ale to super sprawa bo kompost jest kwaśny i nadaje się pod nowe nasadzenia.
Ściółkujemy wszystko korą. Jeżeli będziesz miała jakieś pytania to proszę pytaj chętnie odpowiem

Rena
17-06-2005, 08:46
No super..... ale rozumiem, że powinnam nawieźć czarnej ziemi na moją budowę bo u mnie grunt wygląda jak w piaskownicy. :cry:
Acha, i jeszcze pytanie o wiciokrzew : czy takowy nadaje się na kwaśną glebę?

mario_pab
17-06-2005, 14:51
Domyślam się że na działce masz dość sucho. Proponowałbym sosny i jałowce, urosną napewno także brzozy. Może być problem z tujami, choć akurat mnie na piachu rosną.

drbudzik
20-06-2005, 20:48
na naszych piaskach rosnie macierzanka-zamiast trawnika,a moze tam gdzie trawa protestuje.A w tym roku przyjely sie wszystkie dzikie roze pomarszczone- takie pachnace rozowe platki i duze owoce(potem)

zygmor
21-06-2005, 16:47
Ja z uporem maniaka proponuje rosliny wrzosowate. Jezeli tylko nie jest to miejsce po dole z wapnem, lub po kupie gruzu i nie ma za wiele restek zaprawy tynkarskiej, to proponuje jednak wrzosowate. moze na poczatek zaczac od borówki amerykańskiej, to by było przyjemne z pożytecznym. Jeżeli borówka nie uda się to mogą być trudności. Ja na swojej PIASZCZYSTEJ działce, ziemia klasy VI wszystko sadzę w torf. Rośliny kwasolubne w kwaśny torf, torfu nie żałujemy. Roślny, które lubią glebę obojętną w torf odkwaszany. Rocznie przerabialiśmy 200-300 worków, Później należy lebę pod krzewami grubo ściółkować korą, liśćmi, lub igliwiem.
Pod rośliny lubiące wapń w glebie do ściółkowania nadaje się tylko kompostowana kora sosnowa. Później największy problem to podlewanie. Ja wreszcie zdecydowałem się i zbudowałem cały system, to naprawdę odciąża i zmniejsza ilość obwiązków nan piaszczystej działce. Po bardzo ulewnym desczu wyłączamy podlewanie na dwa, lub trzy dni, a później dalej miusi się podlewać. Moja działka jest na piaszczystej górce i woda szybko przelatuje.
Radzę nie bać się sadzić wszystko co można, ja dzięki temu mam sporo ciekawych roślin. Nie bujcie się roślin wrzosowatych dają tyle miłych wrażeń podczas kwitnienia, szczególnie różaneczniki. Proponuję zacząć od azalii, one są mniej wymagające, łatwiej znoszą suszę i zimę.
Powodzenia w uprawie.

Rena
22-06-2005, 22:47
Jak uprawiać hortensję? jaka gleba? jak i kiedy przycinać?

zygmor
27-06-2005, 19:28
ortensję uprawiamy podobnie jak różaneczniki, kwaśna ziemia, ale o ile można gliniata, lubi mokro. Jeżeli nie dostarczysz jej odpowiedniej ilości wody to nie zawitnie. Ale możesz zrobić jak ja. Wystarczą resztki płyty gipsowej i trochę większych resztek wykładasz dołek folią, wykładasz go resztkami płyt gipsowych i zasypujesz kwaśnym torfem i w tym sadzisz hortensje. Płyty gipsowe to siarczan wapnia to ma kwaśny odczyn, a przyda się, bo woda, którą podlewamy rośliny najczęściej jest o odczynie obojętnym i będzie odkwaszać torf, a tak na jakiś czas nic nie musisz robić.
Sprobuj to musi się udać. Co do cięcia, to jedne hotrensje tniemy innych nie.
Nie tniemy tych, które zawiązują pąki kwiatowe na pędach zeszłorocznych.
Najlepiej ciąć hortensje w maju po przymrozkach, kiedy widać jak na dłoni , która jest która.
Powodzenia.
Nie bój się sadzić różaneczników, skoro działka jet poleśna, lub nawet leśna to zacznij od azalii, one są nmniej kłopotliwe i lepiej zimują.

woj
30-06-2005, 10:37
Czytam te wszystkie zachwyty o różanecznikach i azaliach - piekne kwiaty, ale trudne w uprawie.
Niestety w lesie nie rośnie prawie nic,poza iglakami i wrzosami.
Zapomnij o ozdobnych krzewach.Nasza forsycja i caprifolium stały bez żadnego ruchu 3 lata, przesadziliśmy poza teren przylesny rosna i kwitną.
Pamietaj że od sierpnia ogród bedą pokrywały liście - koszmar.
Mamy działkę leśno-rolniczą.Las postanowiłam zostawic w spokoju.

zygmor
01-07-2005, 07:18
Różaneczniki na stanowiskach naturalnych rosną w lesie i to musi się udać o ile gleba jest kwaśna, dlatego proponuję zacząć na próbę od azalii, bo one są mniej kłopotliwe. A tak jak pisałem wcześniej w lesie wszystko co sadziłem to w torf i to odkwaszony dla tych roślin, które tego wymagały i nie miałem z krzewami większych kłopotów. Poprostu trochę interesowałem się co te rośliny potrzebują i starałem się im dogadzać. Mam obecnie około stu gatunków różnych krzewów ozdobnych, właśnie w MOIM LESIE i to wszystko rośnie prawidłowo i kwitnie. Jeżeli coś nie wychodzi to może być sprawa np. podlewania. Nieregularne podlewanie azalii nie daje im wystarczająco dużo szans na zakwitnęcie w następnym roku. Podobnie było u mnie póki nie zrobiłem automatycznego podlewania, bo wcześniej bywałem tam tylko w weekendy, to krzewy kwitły bardzo nieregularnie, po założeniu automatyki wszystko się zmeniło i to na lepsze. I ile czasu mam więcej na inne prace w ogrodzie.
Nie bójmy się eksperymentować nawet w lesie, warto kupić kilka książek, a to już bardzo niepopularne... i sadzić w torf i podlewać...

Tomek_J
01-07-2005, 09:08
urosną napewno także brzozy

Mam czysty piasek na swojej działce i od 2 lat usiłuję posadzić brzózki - bezskutecznie...

Daniel Starzec
01-07-2005, 09:23
Może sadzisz zbyt duże.
Najlepiej przyjmuja sie małe do 0,5 m
Dla pewnosci można do dołka dodać troche pruchnicznej ziemi lub torfu (trzyma wode)

wbro
01-07-2005, 09:24
A może pęcherznica w odmianach jasnozielonej i purpurowej, u mnie są mało wymagające ale ziemia jest trochę lepsza.

zygmor
01-07-2005, 09:59
Sadzenie do ziemi z dodatkiem torfu ma tę dobrą stronę, że torf sprzyja dobremu rozwoowi korzeni w odróżnieniu d samego piasku, który szybko przesychając ma skutek odwrotny do zamierzonego. Dołek do którego sadzimy powinien być w miarę głęboki - kilka razy większy i głębszy od doniczki, w której kpiliśmy roślinę. No i podlewanie, szczególnie ważny jest conajmniej pierwszy miesiąc, chodzi o to aby roślina się dobrze ukorzeniła.

ppp.j
03-07-2005, 21:27
Moja działka jest dokładnie taka jak Twoja. Lata ciężkiej pracy dały to, że co nieco się zieleni, ale efekty są mizerne. Musisz nawieźć torfu i gliny i to w ilościach mierzonych Kamazami a nie taczkami. Corocznie należy też stosować nawóz zwierzęcy, koniecznie załóż pryzmę kompostową i kup młynek do rozdrabniania gałęzi, bo każda cząstka organiczna jest w Twoim wypadku bezcenna. Jeżeli już mieszkasz to kompost jest doskonałym wyjściem by zredukować odpady. Należy tylko postawić oddzielny kubeł na odpady kompostowalne i zmusić domowników do segregacji tego, co wyrzucają.

rob10
03-07-2005, 21:43
Temat jak dla mnie super. Właśnie zakupiłem działkę ( piaszczystą) na " kwiatkach" się nie znam, więc z zaciekawieniem będę obserwować ten temat.

Daniel Starzec
03-07-2005, 22:17
Na piaszczystej glebie powinny dac sobie rade;
berberysy
oliwniki
róże pomarszczone
większosc tawuł
lilaki
perukowce
pięciorniki
w półcienistych miejscach bukszpan i mahonia
z iglastych to oczywiscie jałowce w różnych gatunkach i odmianach
świerki kłujące
sosny
kosodrzewina

zygmor
04-07-2005, 08:10
Mam pryzmę kompostową jak AUTOBUS, to kompost liściowy corocznie zbiera się tego kilkaset taczek. Działka jest mocno zadrzewiona ok 100 drzew i stare lipy w płocie. Rozdrabniacz do gałęzi też jest, ale od tygodnia i bardzo się przydaje. Teraz w moim przypadku potrzebuję mnóstwa kory i innej ściólki pod same krzewy.

ziaba
04-07-2005, 10:20
http://piaseczki.webpark.pl/# chyba najlepsza ze stron jaką widziałam

pozdrówka

ppp.j
04-07-2005, 11:05
Teraz w moim przypadku potrzebuję mnóstwa kory i innej ściólki pod same krzewy.
Korę dość skutecznie mogą zastąpić rozdrobnione gałęzie.

Rena
04-07-2005, 11:39
jak na dzis to nie mam z czego robić kompostu ponieważ z drzew lecą mi tylko igły sosnowe. Czy to sie nadaje na kompost?? Jeszcze tam nie mieszkam bo stan mam na razie surowy otwarty ale o ogrodzie myślę już dziś więc stąd mój temat.

ppp.j
04-07-2005, 13:02
jak na dzis to nie mam z czego robić kompostu ponieważ z drzew lecą mi tylko igły sosnowe. Czy to sie nadaje na kompost?? Jeszcze tam nie mieszkam bo stan mam na razie surowy otwarty ale o ogrodzie myślę już dziś więc stąd mój temat.
Igły sosnowe średnio się nadają na kompost ponieważ go zakwaszają ale można pryzmę posypać wapnem lub kredą. Jak to nie masz z czego robić kompostu? A humus który zabrałaś przed budową? Przecież jak był las to musiała być ściółka. Tylko nie mów że nie zebrałaś humusu. :wink: A tak w ogóle to wszystko co kiedyś rosło nadaje się na kompost.

Rena
04-07-2005, 16:53
nie było mnie na budowie gdy spychacz zbierał humus więc dziś mój "humus" to właśnie prawdziwy humus dokładnie wymieszany z piachem spod budynku wiec to sie nie nadaje. To mam zamiar rozwieźć taczką po całej "posiadłości" tak aby wyrównać nierówności.

Hanula
04-07-2005, 17:37
Ja do listy wypisanej przez Daniela dodałabym jeszcze żarnowiec miotlasty (Cytisus scoparius), rośnie sobie w stanie natuaralnym na piaskach w lasach niedaleko Jarosławia (Radawa)
http://www.atlas-roslin.pl/foto/mo/mo-Sarothamnus_scopariusis.jpg
http://www.atlas-roslin.pl/foto/km/km-26.jpg
http://www.atlas-roslin.pl/foto/mp/mp-p1010028_is.jpg

Hanula
04-07-2005, 17:44
Pęcherznica też będzie rosła, a jest piękna zarówno czerwonolistna (Diabolo) jak i żółtolistna (Luteus):
http://www.pinus.net.pl/foto/physocarpus_opulifolius_diabolo_b.jpg
http://www.pinus.net.pl/foto/physocarpus_opulifolius_luteus_l.JPG

zygmor
07-07-2005, 08:05
Kup sierpniowy numer "Ogrodów", tu ma być artykuł co można sadzić na piaszczystej działce.

NOTO
07-07-2005, 11:40
Czytam te wszystkie zachwyty o różanecznikach i azaliach - piekne kwiaty, ale trudne w uprawie.
Niestety w lesie nie rośnie prawie nic,poza iglakami i wrzosami.
Zapomnij o ozdobnych krzewach.Nasza forsycja i caprifolium stały bez żadnego ruchu 3 lata, przesadziliśmy poza teren przylesny rosna i kwitną.
Pamietaj że od sierpnia ogród bedą pokrywały liście - koszmar.
Mamy działkę leśno-rolniczą.Las postanowiłam zostawic w spokoju.

Zależy jaki to las. Jesli bardzo gęsty to rzeczywiście brak światła osłabia rośliny. Różaneczniki wtedy są bardzo rzadkie - ale kwiaty dłużej sie utrzymuja i wymagają zdecydowanie mniej wody..
Może trzeba trochę przetrzebić las i posadzić więcej sszlachetnych krzewów.

NOTO
07-07-2005, 11:44
jak na dzis to nie mam z czego robić kompostu ponieważ z drzew lecą mi tylko igły sosnowe. Czy to sie nadaje na kompost?? Jeszcze tam nie mieszkam bo stan mam na razie surowy otwarty ale o ogrodzie myślę już dziś więc stąd mój temat.

Jesli masz dużu ogród to może przeznacz częśc na nawóz zielony. z zebranego materiału będziesz miała szybko kompost do urządzania ogrodu (niestety sumarycznie trochę to trwa) - kupno kilku wywrotek ziemi bardzo przyspiesza proces. Potem kompostem można zasilać azalie i różaneczniki (na wiosne) wymieniając ziemie wokół nich.

zygmor
07-07-2005, 12:57
Rena
Igliwie bardzo Ci się przyda na ściółkowanie różaneczników. A nowe krzewy posadzisz w KWAŚNY TORF. Najlepiej nie żałować go, bo ta piaszczysta ziemia nie ma za dużo składników, ale bardzo przydatne są mkroorganizmy w niej żyjące. Dodatkowo jeżeli zdecydujesz się na uprawę różaneczników, to postaraj się o sadzonki borówki brusznicy, tej o czerwonych owocach i w pobliżu krzewów trzeba je posadzić. W korzeniach tej borówki rozwija się grzybnia, która jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju różaneczników.
Zjawisko to nosi nazwę MYKORYZA i podobne jest do symbiozy, czyli współżycia dwóch organizmów, z których oba czerpią pożytek. Poprzez nitki grzybni przerastającej korę i tkankę korzeni różaneczniki pobierają wszystkie składniki potrzebne im do życia.

NOTO
08-08-2005, 09:26
Dodatkowo jeżeli zdecydujesz się na uprawę różaneczników, to postaraj się o sadzonki borówki brusznicy, tej o czerwonych owocach i w pobliżu krzewów trzeba je posadzić. W korzeniach tej borówki rozwija się grzybnia, która jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju różaneczników.
Zjawisko to nosi nazwę MYKORYZA i podobne jest do symbiozy, czyli współżycia dwóch organizmów, z których oba czerpią pożytek. Poprzez nitki grzybni przerastającej korę i tkankę korzeni różaneczniki pobierają wszystkie składniki potrzebne im do życia.
Wygląda to jak wymaganie ... ale u mnie tego nie ma ... a różaneczniki (tfu,tfu ... aby nie zapeszyć) maja się dobrze.

Rena
01-01-2006, 19:07
SZczęścia w Nowym Roku dla wszystkich forumowiczów!!!!
Zbliża się wiosna a u mnie nadal problem z nasadzeniami. Musze się zdecydować bo czas ucieka.

chopinetka
01-01-2006, 19:47
Witam

Dużo tu cennych uwag, ja dorzucę swoją mianowicie nie zapomnij o berberysach i ligustrze doskonałe na żywopłoty i mało wymagające.

wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2006!

abromba
02-01-2006, 14:58
Jako były uprawiacz piaskowo-wydmowego terenu radziłabym po prostu wejść w rosliny borów. Nie wiem, na ile w okolicznych szkółkach znajdziesz takie gatunki jak pajęcznica, goździk kartuzek i kropkowany (te od biedy można wykopać na ugorach, to jedyne dwa dziko rosnące gatunki goździków które nie są chronione). Jesli podłożysz trochę próchnicy bez problemu powinny ci rosnąć sasanki. Suszę rewelacyjnie znosi dyptam - rzadki, ale bardzo ładny. Niezawodne są macierzanki, pięciorniki, zawciąg i oczywiście wszelakie rozchodniki. Na piasku dobrze rosną i kwitną maki wschodnie, rudbekie, gailardie. Z krzewów pójdą i berberysy i jałowce i mało wymagające tawuły. Sadzenie różaneczników i azalii wymaga jednak głębszej zmiany podłoża, myślę że zygar może byc tu ekspertem.
Natomiast szczerze napiszę, że jeżeli masz piasek na wydmach, to założenie stale zielonego trawnika będzie wymagać solidnej wymiany podłoża i stałego podlewania. Pytanie czy warto.

zygmor
20-01-2006, 22:03
Jeżeli macie na piskach sosny, lub świerki to w ich cieniu sadźcie rododendrony i azalie, pamiętajcie tylko o ścółkowaniu ich i podlewaniu, a podczas kwitnienia podziękują Wam za trud jaki im poświęciliście.

hanka55
25-05-2006, 15:04
Rena
Igliwie bardzo Ci się przyda na ściółkowanie różaneczników. A nowe krzewy posadzisz w KWAŚNY TORF. Najlepiej nie żałować go, bo ta piaszczysta ziemia nie ma za dużo składników, ale bardzo przydatne są mkroorganizmy w niej żyjące. Dodatkowo jeżeli zdecydujesz się na uprawę różaneczników, to postaraj się o sadzonki borówki brusznicy, tej o czerwonych owocach i w pobliżu krzewów trzeba je posadzić. W korzeniach tej borówki rozwija się grzybnia, która jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju różaneczników.
Zjawisko to nosi nazwę MYKORYZA i podobne jest do symbiozy, czyli współżycia dwóch organizmów, z których oba czerpią pożytek. Poprzez nitki grzybni przerastającej korę i tkankę korzeni różaneczniki pobierają wszystkie składniki potrzebne im do życia.

Melduję, że posłuchałam Twojej rady Zygmorku i posadziłam pod rododendronami urocze poletko lesnych jagódek :D
Nad wyraz dobrze sie przyjęły, a i świetnie wypełniają miejsce na najniższym poziomie. Dzięki za świetną radę!!!! :lol:

zygmor
25-05-2006, 17:58
Hanka55,
Widzisz jeszcze coś doradzę komuś, możesz też kupić szczepionkę mykoryzową o podobnym, a może nawet lepszym działaniu od borówki.
Czytałem, że po jej zastosowaniu różaneczniki mogą się prawidłowo rozwijać nawet na alkalicznym podłożu...
Ale nie jestem co do tego przekonany. Ale mykoryza to zjawisko powszechne wśród roślin przede wszystkim leśnych. Gdyby nie ono to bardzo prymitywne twory jakimi są sosny nie mogłyby się rozwijać, bo brakuje im korzeni włosowatych i odrzywiają się tylko i wyłącznie dzięki mykoryzie.

Pozdro

hanka55
28-03-2007, 11:38
podciągam :D

zygmor
29-03-2007, 08:14
też podciągam, jak padnie pytanie to chętnie odpowiem.

femme
29-03-2007, 09:44
Chciałabym wiedzieć co myslicie o świerku serbskim na żywopłot na piaszczystej ziemi? Myśle tez o cyprysikach (ale wtedy to napewno ziemne donice). Szukam czegos mało kłopotliwego i wytrzymałego, gdyz musze obsadzic jakies 35 m przy siatce. Ligustra bym raczej nie chciała.

Mirek_Lewandowski
29-03-2007, 19:09
U mnie rośnie, nieźle, VIz.

anetmar
30-03-2007, 17:01
O Matuchno Kochana :o
Ja mam właśnie taki lasek sosnowo brzozowy i piach, wszędzie piaaach tylko piaaach (jak to moje dziecko śpiewa :wink: ) i obecnie ból głowy nam się nasila bo chcielibyśmy ładną trawkę i takie tam różne różności ( o jakie piękne te różaneczniki na pięknej działce Zygmor :D też bym tak chciałą) a bladego pojęcia nie mamy jak się do tego zabrać bo na zieleni to ja się znam tyle co na jej odcieniach :-? Pojęcia z cyklu kompost, zakwaszanie i takie tam (o nazwach roślin nie wspomnę!!!) brzmią dla nas jak jakieś zaklęcia :o A na dodatek cierpimy na chwilowy (mam nadzieję!!!) brak środków (finansowych oczywiście) więc nie możemy sobie na pomoc fachową i fachowo płatną pozwolić... :cry: to może by jakaś dobra Dusza tak całkiem z miłosierdzia i moocnoo łopatologicznie wyklarowała co i jak a i jeszcze kiedy można? Proszę proszę proszę BARDZO!!!!
Zygmor a cóż Ty za trawkę posiałeś?

robinoc
30-03-2007, 21:04
Mam za sobą wiele lat pracy na piaszczystym ugorze, z dwu stron otoczonym lasem, jest to co prawda działka ,ale mój ogród przydomowy to też suchy piach na którym niewiele chce rosnąć, założenia moje były takie, żadnych rabatek, grzadek, pielenia. Działka ma być wypoczynkowa!, oczywiście nie bezobsługowa :wink: ,po prostu kiedy przyjeżdżam na weekend, to mogę ale nie MUSZĘ, podlewać pielić itd. Oczywiście ja to lubię :D i tak zawsze jest coś do skubania, podcięcia, podlania. Generalnie jednak uważam, że nie należy walczyć z naturą a raczej ją naśladować i wspomagać, więc żadnych strzyżonych trawniczków, raczej sucha łąka, która sama da sobie radę nawet przez 2-3 tygodnie bez nawadniania. Moi sąsiedzi maja właśnie śliczny trawniczek, podlewany pielegnowany, nawieziony, efekt- po dwu tygodniach ich urlopu poza działką wyschnięty na wiór, wiosną zmasakrowany przez krety, a u mnie ani jednego :D poza tym grzyby! Taka zadbana"cywilizowana" działeczka jest oczywiście śliczna , ale wymaga moim zdaniem ogromnie dużo zachodu. Jeszcze jedno , po paru latach kiedy wyrosna drzewa, zrobi się więcej próchnicy, zmieną się też warunki na działce, będzie można dosadzać nowe rośliny, bardziej wymagajace, będzie łatwiej. Zdecydowanie polecam ściólkowanie, u mnie świetnie sprawdziła się łuska kakaowa, którą można było kiedyś za grosze kupić w Wedlu, no i oczywiście kora.

femme , co do świerka serbskiego na żywopłot to bym nie radził, owszem szybciutko rosnie , ale jest bardzo wysoki i po paru latach pewnie ogołoci sie dołem, a wtedy masz "sztachety" pod którymi nie wiadomo co zasadzić, żeby znów mieć zasłonę, ja wybrałem najtańsze ligustry i dwa razy w roku strzygę(70mb, godzina pracy), porozsadzane są tawułami żeby nie było zbyt geometrycznie, na zdjęciu akurat kwitną na biało. Co do roślin to popieram to co w miarę rodzime, wtedy jest większa pewność, że będzie dobrze rosło, u mnie to brzozy, sosny, jałowce, dzikie róże(zapach :D ), wrzosy, wrzośce, płożące żarnowce (kwitną na żółto), macierzanki, rozchodniki, rojniki, a przy domu dużo cebulowych, hosty, liliowce.
Przy sadzeniu zawsze przygotowuję podloże dodając kompostu, potem ściółkuję. Jestem w tym amatorem i nie raz popełniłem błędy, np cyprysy nie przeżyly, ogniki też, ale kocham to co mam :D

http://img511.imageshack.us/img511/9228/dziaka1qd4.jpg (http://imageshack.us)
http://img365.imageshack.us/img365/8444/dziaka2lb4.jpg (http://imageshack.us)
http://img365.imageshack.us/img365/4154/dziaka3vp0.jpg (http://imageshack.us)
http://img466.imageshack.us/img466/8053/dziaka4ys3.jpg (http://imageshack.us)

A tak wyglądał dziś mój ogródek przed domem, świerki mają ok40 lat, więc pod nimi "ziemia odzyskana" :wink:

http://img110.imageshack.us/img110/1552/podwierkiemdw5.jpg (http://imageshack.us)

livia
15-05-2007, 23:39
Robinoc ślicznie u ciebie! szczególnie podoba mi się przedostatnie zdjęcie. w takim otoczeniu człowiek się czuje jakby był cały czas na wakacjach. powiedz ile czekałeś na ten efekt? tzn. nie myślę o dużych drrzewach tylko o tym co dosadzałeś, bo jest to wszystko tak ładnie połączone jakby rosło razem od zawsze... ślicznie

robinoc
16-05-2007, 21:55
..

robinoc
16-05-2007, 21:59
Dzięki,15 lat temu to było zaorane pole, a tak solidniej zabrałem się za działkę jakies 7-8 lat temu, ale bez wysilania się :wink: raczej stopniowo :D Ziemia jest piaszczysta ale jak widać nawet niewielkim nakładem kosztów można coś tam sobie wychodować.
Acha, projektów żadnych nie było, to tak sobie stopniowo dojrzewało :D metoda prób i błędów, kiedyś w jakimś angielskim programie o ogrodach usłyszałem, że podstawowe narzędzia ogrodnika to "łopata i siekiera", czyli nie bójmy się przesadzać i czasem wycinać jak nie pasuje.

femme
14-06-2007, 20:20
Ja mam pytanie, na mojej piaszczystej działce (VI klasa) chciałabym posadzić kilka drzewek owocowych tj. jabłoń, wiśnia, śliwka, czereśnia itp. Jakie odmiany tych drzew najlepiej się tam zadomowią? Czy mogę je posadzić na jesień?
Oczywiście chcę je wszadzić w duże ziemne donice z torfem, bo inaczej to wiem że nie ma szans.

Mirek_Lewandowski
14-06-2007, 21:51
Oczywiście chcę je wszadzić w duże ziemne donice z torfem, bo inaczej to wiem że nie ma szans.

No i jak tak zrobisz, to faktycznie bez szans. Wykopać większy dół, zaprawić lepszą glebą lub kompostem, wsadzić, jak susza to podlać. Czasami nawieźć.
Termin jesienny lepszy. Odmiana nieistotna, bo ważne to co w ziemi- czyli podkładka- żadne skarlające- silnie rosnące, żeby zbudowały porządny system korzeniowy.