PDA

Zobacz pełną wersję : Prawie wszystko o szeroko rozumianej elektryce.



Strony : 1 2 3 4 [5] 6 7 8 9 10

brzuzens
24-05-2007, 12:24
Halogeny najlepiej zasilać w systemie gwiazdowym, tzn. do każdej oprawki prowadzą oddzielne przewody z trafa. Wtedy przewody 2 x 1,5 są absolutnie wystarczające, nawet do takich o mocy 50W każdy.
Wynika to z podstawowego praw, czyli z prawa Ohma, gdzie P = U x I
Skoro U = 12V, P = 10 - 15 W, to prąd I = około 1 Ampera, do przekroczenia wytrzymałości cieplnej przewodu daleeeeeko, nawet gdy odległość przekracza kilkanaście metrów.
No i przy napięciu 12V, które jest napięciem bezpiecznym, nie stosujemy rozważań dotyczących impedancji pętli zwarcia, gdyż to właśnie jej wymogi de facto wymuszają zwiększenie przekroju przewodów przy napięciu sieciowym, w porównaniu z ich wytrzymałością cieplną.

Prawo Ohma znam, Kirhoffa też :) dlatego kombinowałem tak: pociągnę przewód 3x1,5mm2 od trafo do pierwszej oprawy, od niej do drugiej itd. czyli zepnę żarówki równolegle... przez każdą z nich popłynie prąd około 1A, czyli przy 6 oprawkach prąd = 6-7A - 1,5mm2 bez problemu sobie poradzi. Wolałbym nie ciągnąć przewodów w gwiazdę, odległość pomiędzy oprawkami jest max. 0,5m i nie uśmiecha mi się układać 6 przewodów zamiast jednego. Co Wy na to?

Pozdrawiam
Brzuzens

Grzegorz Saczek
24-05-2007, 12:27
Ja na to mówie/pisze OK ;-)

jurand79
26-05-2007, 17:08
Pomóżcie dobrać prawidłowe wartości bezpieczników nadprądowych. Mam wydzielone m.in. następujące obwody w domu:

Oświetlenie poddasza
Oświetlenie parteru
Oświetlenie zewnętrzne (przed domem, taras, ogród)
Gniazda poddasze
Gniazda parter
Gniazda kuchnia
Lodówka
Zmywarka
Pralka
Piec gazowy
Alarm
Bramy elektryczne (garaż/wjazdowa)
Łazienka gniazda + elektryczna podłogówka ~ 500W
Odkurzacz centralny
Kuchenka (płyta + piekarnik) trójfazowy
Gniazda garaż/warsztat
Gniazda garaż/warsztat trójfazowe

Ponadto pytanie jakich firm polecacie bezpieczniki (także różnicówki).
Z góry dzięki!

Patos i kakaowy oraz już co prawda odpowiedzieli ci na pytanie, jednakże należałoby najpierw ustalić jaki masz przydział mocy. Jeśli mniej jak 16kW to niestety oboje nie mają racji i wprowadzają cię w błąd. Od tego przydziału zależy wielkość plombowanego przez ZE zabezpieczenia zalicznikowego. Dalsze zabezpieczenia należy dobierać z zachowaniem selektywności.
Znalazłem post niejakiego Ircona, z którego zaczerpnę fragment - przykład zabezpieczeń zależnych od przydziału mocy przyłączy trójfazowych stosowanych przez ENEA (może być nieaktualne, post był z 2004r, inne ZE mogą mieć własne wytyczne - umieszczam to jednak w celach poglądowych):
zabezpieczenie [A]....... moc [kW]
............... 13 .................. 8,0
............... 16 .................. 10,0
............... 20 .................. 12,0
............... 25 .................. 16,0
............... 32 .................. 20,0
............... 35 .................. 22,0....

Nie wiem na ile "znasz się na prądzie" - nie przeglądałem wszystkich twoich poprzednich postów i dlatego też muszę zwrócić uwagę na następującą rzecz:
Dobieranie zabezpieczeń na poszczególne obwody należy zacząć od znajomości właśnie głównego zabezpieczenia zalicznikowego. Kolejne zabezpieczenia odbiorów należy ustalać selektywnie, tzn aby każde następne w szeregu było o rząd wielkości mniejsze. Ktoś mniej zorientowany może słusznie zauważyć pewną "niejasność":
Załóżmy, że mamy przyłącze 10kW. Zabezpieczenie główne będziemy mieć 16A. Dla zachowania selektywności na odbiory dajemy wyłączniki nadmiarowoprądowe (czyli popularne "esy") 10A. Okazuje się, że możemy pobrać z takiego obwodu maxymalnie 2,3kW! A GDZIE TO 10kW ZA KTÓRE PŁACĘ!!! :evil: Ano diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach. Spójżmy - z obwodu z zabezp 16A pobierzemy tylko niecałe 3,7kW. Dopiero jak pomnożymy to przez 3 (przyłącze trójfazowe) otrzymamy ponad 10kW, za które to płacimy. Suma sumarum obciążając wszystkie obwody możemy uzbierać tyle mocy ile nam przydzielono. Czasami nawet ją przekroczyć. I tu możemy przejść do kolejnej sprawy :wink: :
No dobra, ale po co selektywność, zapyta ktoś. Ano po to, że w momencie obciążenia danego obwodu prądem większym niż zadane zabezpieczenie wyłączy nam tylko ten jeden PRZECIĄŻONY obwód a nie WSZYSTKIE podpięte pod zabezpieczenie główne. Chroni to nam instalację przed spaleniem. Oczywiście przewody powinny mieć wytrzymałość (odpowiedni przekrój) dobraną do zabezpieczającego ją esa. Na selektywność w przypadku zwarcia nie ma co liczyć stosując zwykłe esy. Tu prawie w każdym przypadku wywali wszystkie po kolei. Żeby tak nie było, na głównym zabezpieczeniu należałoby zastosować esa selektywnego, a na to mało kto się chce skusić z racji jego ceny (zwykły około 30PLN, selektywny 200PLN). A szkoda! Sam zastanawiam się nad wymianą u siebie, ale tak po cichu, żeby żona nie wiedziała. Dla niej to "narzędzia śmierci, które na dodatek tak dużo kosztują" :lol: :D :) Na bezpieczniki topikowe jako główne zabezpieczenie nowych przyłączy mało który ZE chce się dziś godzić. Poza tym mało to wygodne dla mieszkańców - po przepaleniu takiego bezpiecznika trzeba wzywać pogotowie energetyczne, bo są zaplombowane. Esa można załączyć samemu.
Stuk - nie wiem, czy już czasami nie masz instalacji zrobionej. Jeśli jeszcze nie to powiedz jaki masz przydział mocy - spróbujemy ci na forum pomóc (będziesz mógł sprawdzić elektryka czy nie walnął ci jakiegoś byka - heh, nawet czasami poeta ze mnie wychodzi hehehe). Przyda się także informacja o mocy płyty grzejne i piekarnika a także czy jedno czy trójfazowe - właśnie ostatnio kupowałem piekarnik do zabudowy i zdziwiłem się. Okazało się, że trójfazowe nie są tak popularne jak mi się wydawało. Zostawiłem siłowe przyłącze do płyty i piekarnika i musiałem ciągnąć dodatkowy kabel pod piekarnik...

Uff... Ale ze mnie literogenny osobnik :D No ale zawsze lubię dzielić się wiedzą. Staram się to robić rzetelnie i podpierać sprawdzonymi źródłami. Dlatego też mało kiedy odpisuję zdawkowo. Co prawda sam także popełniam czasami błędy, ale na nich człowiek najlepiej się uczy (rozdzielnię w moim domku, robioną "tymi rencyma" mam ochotę rozebrać i np okablować od nowa, zmienić główną RCD z członem nadprądowym na taki, który go nie będzie miał itp). Jeśli w którejkolwiek mojej wypowiedzi ktoś jest w stanie mi takowy wytknąć to baardzo proszę o uczynienie tego ale z rzetelnym wyjaśnieniem popełnionego przeze mnie błędu. Zdania "ty robisz źle, bo ja to robię inaczej" pozwolę sobie ignorować...
Mam nadzieję, że mi wybaczycie moje przydługie posty i pozwolicie tutaj w miarę często zaglądać :D Zadawane przez Was pytania są doskonałą motywacją do sprawdzenia/doczytania przed próbą pomocy - są wspaniałą motywacją DO NAUKI zawiłości instalatorstwa elektrycznego. Ech, całe życie człek się "óczy", ale dopiero po studiach robi to z chęcią (może dlatego, że w końcu rozumie że da się z tego utrzymać) :wink:
Pozdrawiam :lol:

jurand79
26-05-2007, 17:31
a o ile podejscia do puszek są dobrze zrobione peszlem( łagodne łuki) to w razie przegrzania, uszkodzenia czy dołożenia 1 żyły zawsze można przewody wymienićZawsze mnie cieszą takie stwierdzenia. Wszystkim optymistom powielającym teksty takie jak powyższy polecam spróbować wymienić ułożony i naciągnięty przewód Ydy3x1,5 albo 3x2,5, tj. wyjąć go z tego peszla i włożyć w jego miejsce inny. Oczywiście wszystko w taki sposób, aby broń boże nie uszkodzić tynku (bo przecież o to tu chodzi). O łatwej wymianie przewodów ułożonych w peszlach może pisać tylko ktoś, kto nigdy tego nie robił.
Nie generalizuj. Czasami można i to dość łatwo. Ostatnio okazało się, że zapomniałem o zasilaniu gniazdek i oświetlenia na planowanym tarasie za domkiem. Wyciągnąłem z 7mb peszla fi25 podczepionego nad wiszącym sufitem z GK trzy przewody DY (czyli żyły w pojedynczej izolacji) przekroju 2,5 i wciągnąłem z powrotem te same trzy przewody + kolejne trzy identyczne + trzy DY 1,5. Wcale nie było trudno... To samo zrobiłem, jak przeciąłem młotkiem udarowym przewód w peszlu puszczonym w posadzce (musiałem coś podkuć i niestety trafiłem). Tam był peszel w miarę luźny (podwieszony), tutaj zabetonowany. 3 x DY 2,5 dało się wymienić bez większego problemu a z racji, że byłzabetonowany to łatwiej poszło (do wcześniejszegop przypadku potrzebowałem pomocy jednej osoby). Wszystko zależy od tego JAK i Z CZEGO wykonana została instalacja. Dla mnie niezrozumiałe jest puszczanie YDY (w podwójnej izolacji) w rurkach zamiast bezpośrednio wtynkowo. Nie ma to żadnego uzasadnienia. Wymienić trudno (w porównaniu z DY), pogarsza się odprowadzanie ciepła (a co za tym idzie zmniejsza się obciążalność długotrwałą) a dodatkowo 3xDY wyjdzie taniej niż taki YDY. Jeśli rurki to DY. Wtedy ma to sens.

Pozdrawiam.

jurand79
26-05-2007, 17:47
Prawo Ohma znam, Kirhoffa też :) dlatego kombinowałem tak: pociągnę przewód 3x1,5mm2 od trafo do pierwszej oprawy, od niej do drugiej itd. czyli zepnę żarówki równolegle... przez każdą z nich popłynie prąd około 1A, czyli przy 6 oprawkach prąd = 6-7A - 1,5mm2 bez problemu sobie poradzi. Wolałbym nie ciągnąć przewodów w gwiazdę, odległość pomiędzy oprawkami jest max. 0,5m i nie uśmiecha mi się układać 6 przewodów zamiast jednego. Co Wy na to?

Pozdrawiam
Brzuzens

Wg mnie także ok. Dla pewności to nie pociąłbym przewodu na małe kawałki tylko pociągnąłbym go po całości robiąc mały zapas w miejscach wypustów halogenków. Następnie odizolowałbym kawałek w miejscu przyłączenia, zagiął gopod kątem 360 stopni ale tak, aby go nie złamać i tam wpiął się jakąś złączką (lub jeszcze lepiej i taniej: odizolował z przesunięciem 1-2 cm pomiędzy żyłami, bez zaginania żyły owinął ją przewodem z halogenka, polutował i zaizolował dobrą taśmą, ale może to już przerost formy nad treścią :D ). Zawsze to pewniejsze zasilanie każdego "śawtełka" - mniejsze ryzyko spadku napięcia na niepewnym połączeniu "magistrali zasilającej" przy którymś halogenku. :wink:

jurand79
26-05-2007, 18:12
No i przy napięciu 12V, które jest napięciem bezpiecznym, nie stosujemy rozważań dotyczących impedancji pętli zwarcia, gdyż to właśnie jej wymogi de facto wymuszają zwiększenie przekroju przewodów przy napięciu sieciowym, w porównaniu z ich wytrzymałością cieplną.

Sugerujesz, że na 12V nie zrobię grzałki? Przy halogenkach nie można dawać zbyt cienkich przewodów właśnie z racji na obniżone napięcie! Który przewód przy przepuszczeniu przez niego prądu o takiej samej wartości będzie cieplejszy? Cieńszy czy grubszy?
Przyjmijmy przypadek dwóch różnych żarówek o mocy 50W.
1. Przystosowana do zasilania 230V. Prąd płynący w obwodzie żarówki (I=P/U) to około 0,22A.
2. Przystosowana do zasilania 12V. Prąd płynący w obwodzie to 4,16A!
Ta sama moc, inne napięcie zasilania a więc także inne prądy!
12 V może i nie zabije, ale podpalić może. Puść kilka Amper cieniutkim przewodem wsadzonym w gazetę (tylko najpierw wypij piffko, żeby chciało ci się sikać)... :lol:
PRZY HALOGENACH PRZEKROJE PRZEWODÓW SĄ TAKŻE WAŻNE!

Tak gwoli ścisłości:
Niska impedancja pętli zwarcia jest ważna z racji wymaganego czasu wyłączenia zabezpieczenia nadprądowego. Czas ten odczytujemy z charakterystyki czasowo-prądowej danego typu esa i nie może on być niższy niż 0,4s dla warunków normalnych i 0,2s dla warunków o większym zagrożeniu porażenia prądem (lub 5s dla urządzeń zamontowanych na stałe).

Pozdrawiam

jurand79
26-05-2007, 18:13
Cholera - Tyle czasu tu spędziłem (na szczęście nie zmarnowałem :wink: ) a miałem coś innego dziś robić... :roll:

kakaowy
26-05-2007, 18:15
Nie żałuj, nie ma tego złego... :)

jurand79
26-05-2007, 21:27
Przyznam, ze największe moje obawy budziłoby to łączenie YKY 5x10 z YDY 5x10 na listwie. Załóżmy, ze byłoby to na porządnej listwie i zabudowane w małej tablicy rozdzielczej z drzwiczkami - takiej na 3-4 moduły. Czy nie byłby to jakiś newralgiczny element instalacji ?
Reszta wygląda ok, przynajmniej mnie (laikowi) tak sie wydaje.

Każde łączenie przewodów może być czułym punktem instalacji, ale jednak łączyć się gdzieś musi. Łączenie na listwie i w skrzynce to minimum (wejścia przewodów w sciankę - uszczelnione). Ale dobrze zrobione nie powinno mieć istotnego wpływu na zachowanie się reszty instalacji.

Przepraszam ale jeszcze pomęczę chwilkę.
:)
Czy są jakieś przeciwskazania (jakie?) żeby zrobić docelową rozdzielnię elektryczną w garażu ? Garaż przyklejony do domu, przejście do garażu będzie przez pomieszczenie gospodarcze.
Tak sobie myślę żeby może zamiast dawać tą skrzynkę pośrednią w garażu w ktorej miałbym łączyć YKY5x10 z YDY5x10, zamontować od razu w tym miejscu włąściwą rozdzielnię z różnicówkami, esami itp.

Czy oprócz tego, że wszystkie kable idące do rozdzielni będą musiały byc dłuższe o kilka metrów, ma to jakieś wady lub może calkowicie jest to złe rozwiązanie ?

No to jeszcze dziś co nieco napiszę. Tak, jakby ktoś nie miał mnie na dziś dość :lol:
Proponuję założyć dwie "skrzynki" w garażu - jedna z wyłącznikiem nadmiaroprądowym przystosowana do zaplombowania przez ZE, druga (podłączona do pierwszej) w której zamontujesz sobie listwy zaciskowe sztuk 5 (L1, L2, L3, N, PE) a do nich zabezpieczenia do gniazda siłowego i innych odbiorów w garażu (może też zabezpieczenie oświetlenia i gniazdek na zewnątrz domu) oraz wyprowadzisz z nich zasilanie do rozdzielni w domku. Co zyskasz? Wystarczy ci kabel który już masz, zabezpieczenia garażu będziesz miał pod ręką. Co na minus? Przy zwarciu w gniazdku lub odbiorniku w strefie mieszkalnej zapewne wybije nie tylko zabezpieczenie w rozdzielni domowej ale także ten główny es w zaplombowanej obudowie. Będzie konieczne załączenie nie tylko w rozdzielni w domu ale także w garażu...

Pozdrawiam :lol:

bed
31-05-2007, 09:19
Na ścianie zewnętrznej starego domu mam takie cuda, jakby z porcelany, do których dochodzą druty od słupa. Jest ich pięć. Instalacja w środku, cała do wymiany, bo pochodzi z czasów dinozaurów (można by to oddać do muzeum). W tym roku chcę zabezpieczyć dom od zewnątrz - okna, dach, ocieplenie. Co zrobić z tymi cudami?? Czy zakład energetyczny może puścić nowe przyłącze do domu, jeśli nie wymienię instalacji wewnątrz?? Jeśli nie, to chyba nici z ocieplenia. Czy ktoś zna się na tym?

marcin714
31-05-2007, 12:41
Zakład energetyczny raczej nie puści ci przyłącza nowego za darmo. A na własny koszt możesz zrobic to kiedy chcesz. Co do instalacji to przy podłączaniu nowego przyłącza wyniknie zapewne kwestia oświadczenia elektryka, że instalacja w twoim budynku nadaje się do przyłączenia pod napięcie czyli do dalszej eksploatacji. Jeśłi jest z nią naprawdę żle to możesz mieć z tym problem. Przy wymianie przyłącza pojawi się też pewnie kwestia wyniesienia układu pomiarowego na zewnątrz budynku. Musisz sie tż liczyć z tym ,że odcinek WLZ do układu pomiarowego będzie musiał być widoczny na całej długości czyli trzeba prowadzić go po elewacji a nie pod.

tig1
31-05-2007, 15:01
co sądzicie o wykonaniu instalacji elektrycznej jeszcze przed wylaniem chudziaka - oczywiście biegnącej pod posadzką, dzięki temu latwiej bylo by układać pozostałe instalacje, a także izolację przeciwwilgociową ?

jurand79
31-05-2007, 17:23
Zakład energetyczny raczej nie puści ci przyłącza nowego za darmo. A na własny koszt możesz zrobic to kiedy chcesz.

Znalazłem orientacyjne ceny - w Enea wymiana napowietrznego przyłącza nieizolowanego na napowietrzne izolowane kosztuje przykładowo 568 pln (do 15mb, każdy następny metr to niecałe 15 pln)...

bed
01-06-2007, 07:36
marcin714 - ponieważ jeśli chodzi o druty, to wiem, że są, ale nie mam pojęcia o co w tym chodzi, to rozwiej moje wątpliwości:
1. ten prąd dzisiaj to dwie fazy i siła, jest podłączony i wszystko działa, chociaż doprowadzenie do domu i to co w środku można wpisać do rejestru zabytków
zaraz spróbuję wkleić zdjęcia
http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto&foto_id=10356922
http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto&foto_id=10356574
2. przyłącze do domu chcę puścić w glebie, słup mam na granicy działki
3. Przy wymianie przyłącza pojawi się też pewnie kwestia wyniesienia układu pomiarowego na zewnątrz budynku - czy chodzi o taką skrzynkę?? czy ona musi być na domu?? czy może być np. na budynku gospodarczym, albo płocie??
4. odcinek WLZ do układu pomiarowego będzie musiał być widoczny na całej długości czyli trzeba prowadzić go po elewacji a nie pod - co to jest WLZ?? czy to oznacza, że jeśli zdejmę to paskudztwo ze ściany zewnętrznej, to prąd będę mieć dopiero po ociepleniu, bo wcześniej nie da się puścić kabla po elewacji??
5. jak wyglądają kwestie formalne?? co trzeba załatwić najpierw??

bed
01-06-2007, 07:40
Zdjęcia masz w e-mailu, bo chyba coś nie wyszło.

bed
01-06-2007, 08:27
http://www.empikfoto.pl/albumy24/248442/385344/previews/10356574_korytarz_instalacja.jpg

http://www.empikfoto.pl/albumy24/248442/385344/previews/10356922_okno_male_1.jpg

retrofood
01-06-2007, 19:02
No i przy napięciu 12V, które jest napięciem bezpiecznym, nie stosujemy rozważań dotyczących impedancji pętli zwarcia, gdyż to właśnie jej wymogi de facto wymuszają zwiększenie przekroju przewodów przy napięciu sieciowym, w porównaniu z ich wytrzymałością cieplną.

Sugerujesz, że na 12V nie zrobię grzałki? Przy halogenkach nie można dawać zbyt cienkich przewodów właśnie z racji na obniżone napięcie! Który przewód przy przepuszczeniu przez niego prądu o takiej samej wartości będzie cieplejszy? Cieńszy czy grubszy?
Przyjmijmy przypadek dwóch różnych żarówek o mocy 50W.
1. Przystosowana do zasilania 230V. Prąd płynący w obwodzie żarówki (I=P/U) to około 0,22A.
2. Przystosowana do zasilania 12V. Prąd płynący w obwodzie to 4,16A!
Ta sama moc, inne napięcie zasilania a więc także inne prądy!
12 V może i nie zabije, ale podpalić może. Puść kilka Amper cieniutkim przewodem wsadzonym w gazetę (tylko najpierw wypij piffko, żeby chciało ci się sikać)... :lol:
PRZY HALOGENACH PRZEKROJE PRZEWODÓW SĄ TAKŻE WAŻNE!

Tak gwoli ścisłości:
Niska impedancja pętli zwarcia jest ważna z racji wymaganego czasu wyłączenia zabezpieczenia nadprądowego. Czas ten odczytujemy z charakterystyki czasowo-prądowej danego typu esa i nie może on być niższy niż 0,4s dla warunków normalnych i 0,2s dla warunków o większym zagrożeniu porażenia prądem (lub 5s dla urządzeń zamontowanych na stałe).



Dzięki za naukę.
Chociaż na przyszłość się nie fatyguj.

retrofood
01-06-2007, 19:09
Zakład energetyczny raczej nie puści ci przyłącza nowego za darmo. A na własny koszt możesz zrobic to kiedy chcesz. Co do instalacji to przy podłączaniu nowego przyłącza wyniknie zapewne kwestia oświadczenia elektryka, że instalacja w twoim budynku nadaje się do przyłączenia pod napięcie czyli do dalszej eksploatacji. Jeśłi jest z nią naprawdę żle to możesz mieć z tym problem.
Nie wiem jak to jest gdzie indziej, ale na moim terenie wymiana starego przyłącza na nowe (warkocz) jest jednak darmowa.
Właściciel obiektu finansuje tylko część od zacisków (już na ścianie) do licznika. No i resztę instalacji.


Przy wymianie przyłącza pojawi się też pewnie kwestia wyniesienia układu pomiarowego na zewnątrz budynku. Musisz sie tż liczyć z tym ,że odcinek WLZ do układu pomiarowego będzie musiał być widoczny na całej długości czyli trzeba prowadzić go po elewacji a nie pod.
To też czasami udaje się obejść, chociaż niestety rzadko.

retrofood
01-06-2007, 19:13
co sądzicie o wykonaniu instalacji elektrycznej jeszcze przed wylaniem chudziaka - oczywiście biegnącej pod posadzką, dzięki temu latwiej bylo by układać pozostałe instalacje, a także izolację przeciwwilgociową ?

A czy musisz pod posadzką?
No i zastrzeżenie: instalację w posadzce wykonuje się w twardych rurach PVC, a nie w peszlu, jak to tu twierdzą niektórzy "fachowcy"

jurand79
02-06-2007, 10:45
Dzięki za naukę.
Chociaż na przyszłość się nie fatyguj.

Raczej będę się fatygował. Często spotykane jest stosowanie skrótów myślowych, niedopowiedzenia... Czytają to nie tylko "wygi prądowe" ale także ludzie nie mający zielonego pojecia o elektryce. Właśnie dlatego uważam, że warto, a czasami wręcz trzeba wyjaśniać zawiłości dokładnie, choćby po to, żeby pokazać że dana rzecz nie jest taka prosta. Istnieje wtedy mniejsze ryzyko przeniesienia tego samego rozwiązania na przypadek zupełnie odmienny od opisywanego.
...i nie bież tego zbytnio do siebie. :wink:
Pozdrawiam.

jurand79
02-06-2007, 10:55
marcin714 - ponieważ jeśli chodzi o druty, to wiem, że są, ale nie mam pojęcia o co w tym chodzi, to rozwiej moje wątpliwości:
1. ten prąd dzisiaj to dwie fazy i siła, jest podłączony i wszystko działa, chociaż doprowadzenie do domu i to co w środku można wpisać do rejestru zabytków
zaraz spróbuję wkleić zdjęcia
http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto&foto_id=10356922
http://www.empikfoto.pl/index.php?m=foto&foto_id=10356574
2. przyłącze do domu chcę puścić w glebie, słup mam na granicy działki
3. Przy wymianie przyłącza pojawi się też pewnie kwestia wyniesienia układu pomiarowego na zewnątrz budynku - czy chodzi o taką skrzynkę?? czy ona musi być na domu?? czy może być np. na budynku gospodarczym, albo płocie??
4. odcinek WLZ do układu pomiarowego będzie musiał być widoczny na całej długości czyli trzeba prowadzić go po elewacji a nie pod - co to jest WLZ?? czy to oznacza, że jeśli zdejmę to paskudztwo ze ściany zewnętrznej, to prąd będę mieć dopiero po ociepleniu, bo wcześniej nie da się puścić kabla po elewacji??
5. jak wyglądają kwestie formalne?? co trzeba załatwić najpierw??

Hej,
Pisałeś coś o pięciu drutach - możesz rozwinąć? Ciekawi mnie to (na fotce widać typowe 4).
Czy jest to instalacja w jakiejś kamienicy z kilkoma mieszkaniami, że są aż 3 liczniki?
Raczej nie ma czegoś takiego jak 2 fazy i siła. Przyłącze masz trójfazowe (3 przewody fazowe i jeden neutralny). Wykorzystując dowolną fazę i ten sam przewód neutralny możesz to rozbić na połączenia jednofazowe do każdego mieszkania (jeśli jest to kamienica).
Najlepiej zrób sobie wycieczkę lub zadzwoń do ZE - oni wszystkie twoje wątpliwości wyjaśnią, powiedzą co ile kosztuje. Trudno jest konkretnie odpowiedzieć ile zapłacisz, bo co rejon to inne zasady i stawki (można tylko przybliżyć)... Zanim pójdziesz/zadzwonisz mierz odległość od słupa do budynku, sprawdź jaki masz aktualny przydział mocy (na rachunku za energię).

Patos
02-06-2007, 21:41
Patos i kakaowy oraz już co prawda odpowiedzieli ci na pytanie, jednakże należałoby najpierw ustalić jaki masz przydział mocy. Jeśli mniej jak 16kW to niestety oboje nie mają racji i wprowadzają cię w błąd.

Patos

Wszystko zależy od mocy podłączonych halogenów i odległości do nich od trafa.
Pozdrawiam
Patos
A gdzie jest ten błąd, o którym piszesz w mojej wypowiedzi? :roll:

jurand79
03-06-2007, 15:20
Patos i kakaowy oraz już co prawda odpowiedzieli ci na pytanie, jednakże należałoby najpierw ustalić jaki masz przydział mocy. Jeśli mniej jak 16kW to niestety oboje nie mają racji i wprowadzają cię w błąd.

Patos

A gdzie jest ten błąd, o którym piszesz w mojej wypowiedzi? :roll:

Może nie tyle błąd co przeoczenie faktu - nothing personal, man :wink:. Odniosłem się do twojej propozycji zabezpieczeń podanej bez znajomości zabezpieczenia głównego/przydziału mocy. Wiele osób nie ma większej wiedzy w tym zakresie. Narażają się na koszty przy zakupie konkretnego osprzętu, który może okazać się nieprawidłowo (w stosunku do warunków) dobrany. W sugerowanym przez ciebie doborze esów był także fragment o zabezpieczeniu gniazda siłowego - napisałeś: "W zależności od rodzaju gniazd 16A czy 32A i podłączanych urządzeń". Powinno dobierać się gniazda i przewody do planowanego obciążenia, które to nie powinno przekroczyć wielkości zabezpieczenia a nie odwrotnie.
Pozdrawiam.

bed
04-06-2007, 13:07
Dzięki za naukę.
Chociaż na przyszłość się nie fatyguj.

Raczej będę się fatygował. Często spotykane jest stosowanie skrótów myślowych, niedopowiedzenia... Czytają to nie tylko "wygi prądowe" ale także ludzie nie mający zielonego pojecia o elektryce. Właśnie dlatego uważam, że warto, a czasami wręcz trzeba wyjaśniać zawiłości dokładnie, choćby po to, żeby pokazać że dana rzecz nie jest taka prosta. Istnieje wtedy mniejsze ryzyko przeniesienia tego samego rozwiązania na przypadek zupełnie odmienny od opisywanego.
...i nie bież tego zbytnio do siebie. :wink:
Pozdrawiam.

RACJA. Nie wszyscy są prądoobyci. Ja np. NIE.

bed
04-06-2007, 13:19
jurand79

To jest dom. Jednorodzinny. Wielki. Przedwojenny. Zarówno przed wojną, jak i po, zamieszkiwany był przez jedną rodzinę, więc nie wiem skąd trzy liczniki.
"Dwie fazy i siła" - tak to okresliła dotychczasowa właścicielka.
Do ZE udam się na pewno, a na razie to nawet nie wiem, gdzie on jest. Ten dom jest 500 km od miejsca, w którym mieszkam.

A co myślisz o takim rozwiązaniu, żeby puścić ten durny kabel pod ziemią, tak jak on ma iść docelowo, a dalej zrobić takie przyłącze czasowe w skrzynce przenośnej, jak mają na budowach... Może źle kombinuję, ale tynki w tym domu muszę zerwać do cegły, a tak byłoby wygodniej.

Jak to wszystko zdemontuję, będę posiadać zabytkowe instalacje - do zbycia np. ebonitowe pstryczki-elektryczki.[/img]

jurand79
07-06-2007, 10:26
jurand79
A co myślisz o takim rozwiązaniu, żeby puścić ten durny kabel pod ziemią, tak jak on ma iść docelowo, a dalej zrobić takie przyłącze czasowe w skrzynce przenośnej, jak mają na budowach... Może źle kombinuję, ale tynki w tym domu muszę zerwać do cegły, a tak byłoby wygodniej.

Tak byłoby najlepiej. Wybierz się do ZE i powiedz, że chcesz mieć nowe przyłącze do budynku ze skrzynką licznikową w ogrodzeniu. Zapytaj na jakich warunkach wymienią ci to, dowiesz się czego potrzebujesz (projekt, materiał itp). Jak już zrobią ci skrzynkę z zabezpieczeniem przedlicznikowym i licznikiem i zabezpieczeniem zalicznikowym to wtedy kupisz RBtkę (rozdzielnię budowlaną, może być w wersji przenośnej jak chcesz).

bed
08-06-2007, 07:10
jurand79 I tak właśnie zrobię.

jurand79
08-06-2007, 08:24
jurand79 I tak właśnie zrobię.
Jeśli możesz to daj znać jak poszły rozmowy i co z nich wyniknęło. Napisz jakie warunki postawili, jakie koszty i przede wszystkim który zakład energetyczny. Może komuś się przyda jeszcze taka informacja a nie zaprzeczam, że i ja jestem ciekawy szczegółów związanych z wymianą przyłacza...

Pozdrawiam :wink:

EwkaP
12-06-2007, 17:17
Witam :)

Proszę o poradę.

Mąż złożł wniosek i papiery o zezwolenie na budowę.
A w niej uzyskaną zgodę na prą ,,na budowę".
Dziś dostaliśmy pismo, że mamy mieć ,,prą pod dom".
Widzimy tu paradoks, bo energetyka nie dała pod dom, bo go nie ma... A oni żadają tego na pismie, choć mąż tłumaczył osobiśćie pani w buiurze.

No i nie iwem co o tym myśleć. Mąż pójdzie jutro do biura, ale nie wiem gdzie racja leży. I jak się do tego zabrać?
Doradźcie coś proszę. :(

Grzegorz Saczek
12-06-2007, 17:24
Od ZE dostaliście warunki przyłączenia?
Czy też dołączyliście umowe na prąd budowlany może?

Zeberr
12-06-2007, 21:46
Witam,
zacznę od tego, że jesteśmy laikami i nie wiemy prawie nic o budowie i przyłączaniu prądu.
Sytuację mamy następującą:
http://img406.imageshack.us/img406/5739/sluzebnoscmu0.jpg
czerwone, przerywane to planowane drogi (kiedy? nie wiadomo :/)
działka B należy do nas. Państwo z działki C starają się o pozwolenie na budowę i w chwili obecnej chcą na nas wymóc poprowadzenie prądu. Prąd ma iść kablem w służebności, tzn nie ma iść tylko C'owicze tak by chcieli. Póki co oczywiście nie wyraziliśmy zgody. Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę? Może lepiej słupy? W jakiej odległości od granicy powinniśmy pozwolić na "ciągnięcie" prądu? Może lepiej się nie zgodzić? Kiedy będziemy mogli się przyłączyć?
Dodam jeszcze, że nie mamy wobec Państwa C służebności mediów.
Bardzo proszę o poradę.
Pozdrawiam :-?

jacekj
12-06-2007, 22:52
witam :)
Nie ma to jak na początku zacząć wojnę ze wszystkimi dookoła o wszystko.
Usiądź spokojnie przy grillu, pomyśl, że sądsiad też człowiek a Ty możesz w niedalekiej przyszłości stanąć w roli sąsiada.
Ludzie, zacznijcie myśleć trzeźwo i perspektywicznie.

Patos
13-06-2007, 06:24
Ja bym się zgodził, pod warunkiem, że zrobią to kablem ( w ziemi ) słupy to ochyda.
A czy ty masz już na swojej działce prąd?
Jeżeli nie to się nie zastanawiaj, tylko leć do sąsiada z radosną nowiną :wink:

Zeberr
13-06-2007, 15:25
Właśnie nie chcemy się wdawać w żadne bitwy ani tym bardziej wojny, ani teraz ani potem, jak będziemy się chcieli budować. A ponieważ jesteśmy zieloniutcy w tym temacie, chcemy się dowiedzieć, co nam grozi i co z tego będziemy mieli. Właśnie perspektywicznie myśląc, bo skąd możemy wiedzieć, co będzie za parę lat, jak nam przyjdzie ochota stawiać dom. Prądu na działce nie mamy. Sąsiadom nie chcemy życia utrudniać i jak najbardziej jesteśmy skorzy do zgody, tylko nie wiemy na jakich zasadach.

bed
13-06-2007, 17:40
jurand79

Prąd załatwiam w Koszalinie. Wyglądało to tak:
- prosto od notariusza do ZE
- b. miła Pani zmieniła mi umowy - dwie, bo jak sie okazało na dwa liczniki
- ze zmianą przyłącza nie będzie problemu, bo "skrzynka w płocie, to standard", więc złożę podanie, zrobią mi skrzynkę, przy okazji zmienię umowę na jeden licznik, a co dalej - to już moja sprawa, jak będę chcieć więcej prądu, to też nie będzie problemu
- właśnie jestem po rozmowie z geodetą, sprawdzi czy ten durny słup prądowy to jest na mojej działce, czy jednak nie na mojej.
Zobaczymy, jak to wyjdzie w praktyce.

retrofood
16-06-2007, 23:53
Wszystkim oczekującym na podłączenie do sieci polecam lekturę nowego Rozporządzenia Ministra Gospodarki m.in. w tej sprawie:
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20070930623&type=2&name=D20070623.pdf

miłej lektury!

ged
17-06-2007, 07:43
Witam,
zacznę od tego, że jesteśmy laikami i nie wiemy prawie nic o budowie i przyłączaniu prądu.
Sytuację mamy następującą:
http://img406.imageshack.us/img406/5739/sluzebnoscmu0.jpg
czerwone, przerywane to planowane drogi (kiedy? nie wiadomo :/)
działka B należy do nas. Państwo z działki C starają się o pozwolenie na budowę i w chwili obecnej chcą na nas wymóc poprowadzenie prądu. Prąd ma iść kablem w służebności, tzn nie ma iść tylko C'owicze tak by chcieli. Póki co oczywiście nie wyraziliśmy zgody. Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę? Może lepiej słupy? W jakiej odległości od granicy powinniśmy pozwolić na "ciągnięcie" prądu? Może lepiej się nie zgodzić? Kiedy będziemy mogli się przyłączyć?
Dodam jeszcze, że nie mamy wobec Państwa C służebności mediów.
Bardzo proszę o poradę.
Pozdrawiam :-?


Takich sąsiadów jak Ty ma się ochotę zastrzelić, albo co najmniej gardło poderżnąć. Blokują inicjatywę sąsiadów nie wiedzieć dlaczego. Kilka lat musiałem giąć karku przed takimi aby działkę częściowo uzbroić. Giąłem i nie uzbroiłem do końca, bo przez złośliwość dwóch takich - gazu w ulicy dla kilkunastu działek na razie nie będzie. Na razie bo gaz przez ich działki puścimy, ale oni jeszcze tego nie wiedzą. Procedury wywłaszczeniowe są teraz o wiele prostsze i właściciele nieruchomości praktycznie nic nie mają do powiedzenia. Nie pozwól sąsiadowi puścić tego prądu i żyj w świadomości że ktoś bez przerwy myśli jak się na tobie zemścić. Życzę Ci podobnej sytuacji, gdy Ty będziesz chciał się budować i nie będziesz mógł bo sąsiad ". Póki co oczywiście nie wyraziliśmy zgody. " TRAGICZNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

retrofood
17-06-2007, 12:53
[
Takich sąsiadów jak Ty ma się ochotę zastrzelić, albo co najmniej gardło poderżnąć. Blokują inicjatywę sąsiadów nie wiedzieć dlaczego. Kilka lat musiałem giąć karku przed takimi aby działkę częściowo uzbroić. Giąłem i nie uzbroiłem do końca, bo przez złośliwość dwóch takich

Ja bym się jednak wstrzymał z takimi zarzutami. Bo zdaję sobie sprawę, że mnie też kilka osób we wsi zarzuca antyspołeczną postawę, gdyż blokuję wykonanie kanalizacji nie pozwalając na przeprowadzenie nitki wzdłuż mojej działki.
A dlaczego się nie zgadzam? A dlatego, że w ciągu ostatnich 15 lat przeciągnięto już przez moją działkę (wzdłuż jej długości!) wodociąg, gazociąg i kabel telefoniczny magistralny. W ciągu 15 lat tylko wyrównuję wertepy, które pozostawiają wykonawcy. W pasie o szerokości ponad 10m nie mam humusu na powierzchni, tylko szczery, coraz nowy piasek. I nikt oprócz mnie się tym nie przejmuje.
A sąsiedzi oprócz przyłączy, nie mają żadnych sieci i spokojnie od 15 lat koszą wypielęgnowane trawniki.
I teraz projektanci znów przewidzieli rurę wzdłuż - po moim terenie. No bo naiwny na wszystko dotąd pozwalał. A mnie się znudził księżycowy krajobraz za oknami! I powiedziałem - NIE!!!!! no i wielkie zdziwienie, bo oczywiście nikt z sąsiadów też się nie zgadza, więc nie ma którędy przeprowadzić rur i kanalizacji nie ma. Ale w opinii wielu to ja jestem winien, bo "dotąd się zgadzał, to co mu jeszcze jedna rura przeszkadza".

Więc bez analizy sytuacji nie ferujmy przedwcześnie wyroków.
Oczywiście, projektanci

eranet
17-06-2007, 16:15
witam, chciałbym Was zapytać o ceny elektryka, rozmawiałem z takim jednym, powiedział nam, ze koszt 1 punktu to 18 pln bez materiałów i 35 pln z materiałami, więc mam 2 pytanka:
1. czy ceny są dobre, bo dopiero teraz mnie to interesuje
2. czy warto brać opcję z materiałami czy bez, bo wychodzi 2 razy drożej, a nie wiem czy sam kupię materiały taniej dla domu po powierzchni 220 m2

Zeberr
17-06-2007, 16:38
Takich sąsiadów jak Ty ma się ochotę zastrzelić, albo co najmniej gardło poderżnąć. Blokują inicjatywę sąsiadów nie wiedzieć dlaczego. Kilka lat musiałem giąć karku przed takimi aby działkę częściowo uzbroić. Giąłem i nie uzbroiłem do końca, bo przez złośliwość dwóch takich - gazu w ulicy dla kilkunastu działek na razie nie będzie. Na razie bo gaz przez ich działki puścimy, ale oni jeszcze tego nie wiedzą. Procedury wywłaszczeniowe są teraz o wiele prostsze i właściciele nieruchomości praktycznie nic nie mają do powiedzenia. Nie pozwól sąsiadowi puścić tego prądu i żyj w świadomości że ktoś bez przerwy myśli jak się na tobie zemścić. Życzę Ci podobnej sytuacji, gdy Ty będziesz chciał się budować i nie będziesz mógł bo sąsiad ". Póki co oczywiście nie wyraziliśmy zgody. " TRAGICZNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pojechałeś równo i niesłusznie. Bez sensu tak się od razu wyżywać na kimś nie znając kompletnie sytuacji. Moje "póki co" w ciągu których nie wyraziliśmy zgody, to były dwa dni, które sąsiad dał nam na zastanowienie się, bo jemu strasznie się spieszyło. Nie docierało do niego, podobnie jak do Ciebie, że pewni ludzie po prostu potrzebują małej chwili na zorientowanie się na czym stoją. Nie było w tym ani złośliwości ani niczego innego w sensie chęci utrudniania komuś życia. Posty takie jak Twój niestety nic nie wnoszą, a już na pewno nie pomagają człowiekowi zadającemu pytanie na forum rozwiązać swój problem.

PS. Minęło kilka dni i sąsiad może sobie podłączać prąd.

retrofood
17-06-2007, 19:47
witam, chciałbym Was zapytać o ceny elektryka, rozmawiałem z takim jednym, powiedział nam, ze koszt 1 punktu to 18 pln bez materiałów i 35 pln z materiałami, więc mam 2 pytanka:
1. czy ceny są dobre, bo dopiero teraz mnie to interesuje
2. czy warto brać opcję z materiałami czy bez, bo wychodzi 2 razy drożej, a nie wiem czy sam kupię materiały taniej dla domu po powierzchni 220 m2

Najpierw zapytaj elektryka, czy wie jak sie dzisiaj instalacje wykonuje. Bo potem trudno porawić, jak sie już załatwia papiery na zasiedlenie domu.

eranet
17-06-2007, 20:53
zeby zapytac czy wie jak sie wykonuje, to chciałbym zapytac o szczegóły, zebym wiedział i ja, kiedy bedzie mi odpowiadał, wiec czekam na szczegóły

retrofood
17-06-2007, 21:03
Spróbuj poczytać chociażby ten wątek. Cały, od początku. Tu już naprawdę chyba wszystko było.

ged
17-06-2007, 21:10
Ja bym się jednak wstrzymał z takimi zarzutami. Bo zdaję sobie sprawę, że mnie też kilka osób we wsi zarzuca antyspołeczną postawę, gdyż blokuję wykonanie kanalizacji nie pozwalając na przeprowadzenie nitki wzdłuż mojej działki.
A dlaczego się nie zgadzam? A dlatego, że w ciągu ostatnich 15 lat przeciągnięto już przez moją działkę (wzdłuż jej długości!) wodociąg, gazociąg i kabel telefoniczny magistralny. W ciągu 15 lat tylko wyrównuję wertepy, które pozostawiają wykonawcy. W pasie o szerokości ponad 10m nie mam humusu na powierzchni, tylko szczery, coraz nowy piasek. I nikt oprócz mnie się tym nie przejmuje.
A sąsiedzi oprócz przyłączy, nie mają żadnych sieci i spokojnie od 15 lat koszą wypielęgnowane trawniki.
I teraz projektanci znów przewidzieli rurę wzdłuż - po moim terenie. No bo naiwny na wszystko dotąd pozwalał. A mnie się znudził księżycowy krajobraz za oknami! I powiedziałem - NIE!!!!! no i wielkie zdziwienie, bo oczywiście nikt z sąsiadów też się nie zgadza, więc nie ma którędy przeprowadzić rur i kanalizacji nie ma. Ale w opinii wielu to ja jestem winien, bo "dotąd się zgadzał, to co mu jeszcze jedna rura przeszkadza".

Więc bez analizy sytuacji nie ferujmy przedwcześnie wyroków.
Oczywiście, projektanci




Pojechałeś równo i niesłusznie. Bez sensu tak się od razu wyżywać na kimś nie znając kompletnie sytuacji. Moje "póki co" w ciągu których nie wyraziliśmy zgody, to były dwa dni, które sąsiad dał nam na zastanowienie się, bo jemu strasznie się spieszyło. Nie docierało do niego, podobnie jak do Ciebie, że pewni ludzie po prostu potrzebują małej chwili na zorientowanie się na czym stoją. Nie było w tym ani złośliwości ani niczego innego w sensie chęci utrudniania komuś życia. Posty takie jak Twój niestety nic nie wnoszą, a już na pewno nie pomagają człowiekowi zadającemu pytanie na forum rozwiązać swój problem.

PS. Minęło kilka dni i sąsiad może sobie podłączać prąd.

Nie bez sensu tylko kawę na ławę. Macie uzbrojone działki to macie wszystkich innych w d. Gdybyście byli w odwrotnej sytuacji inaczej byście śpiewali. Nie puszczasz rury bo Ci trawnik zniszczą? Nowy trawnik powstaje miesiąc, a taki z rolki to jeden dzień. Napiszesz: koszty - bzdura - ci co czekają na tę rurę złożyli by się na wiele więcej aby ją mieć, na pewno stanęli by z łopatami gdyby to był warunek puszczenia tej rury.
Kilka dni, a wiesz ile nerwów i zdrowia stracił ten człowiek?
Wasze postępowanie to czysta złośliwość. Mój post wiele wnosi. Uświadamia jak was odbierają inni.

retrofood
17-06-2007, 21:30
Nie bez sensu tylko kawę na ławę. Macie uzbrojone działki to macie wszystkich innych w d. Gdybyście byli w odwrotnej sytuacji inaczej byście śpiewali. Nie puszczasz rury bo Ci trawnik zniszczą? Nowy trawnik powstaje miesiąc, a taki z rolki to jeden dzień. Napiszesz: koszty - bzdura - ci co czekają na tę rurę złożyli by się na wiele więcej aby ją mieć, na pewno stanęli by z łopatami gdyby to był warunek puszczenia tej rury.
Kilka dni, a wiesz ile nerwów i zdrowia stracił ten człowiek?
Wasze postępowanie to czysta złośliwość. Mój post wiele wnosi. Uświadamia jak was odbierają inni.

Wytłumacz mi Szanowny ged dlaczego to ja mam w imię czyjegoś szczęścia tracić kolejny pas działki szerokości 5 m, długości 80 (bo tyle ma moja działka? Bo to jest czysta strata. ja na tych instalacjach nie mogę nic zbudować!!! nawet kibelka!!! A już 12 metrów oddałem. Pozostało mi 18. A ty żądasz, aby mi pozostało 13. A ponieważ na sąsiedniej działce dom stoi w odległości 2 m od granicy, to ja z moim muszę się odsunąć o 6m. Wtedy na mój dom zostaje 7m!!!!!! I to wszystko na działce o szerokości 30m!!!!!!!!!!!!!!!! Czy ty chcesz zrobić ze mnie idiotę????????????
A o tych chętnych, co by naprawili trawnik, to nie przynudzaj. Wszyscy są dobrzy jak potrzebują, tak jak Wójt w "Chłopach". Jak chciał Jagny to i prezenty kupował, jak mu dała, to tylko splunął i poszedł.

jacekj
17-06-2007, 22:25
witam :)
Nie wszyscy pewnie wiedzą ale istnieje coś takiego jak zgoda warunkowa. Koledze Stanisławowi polecam ja zastosować.
A mianowicie wyrażam zgodę pod warunkiem wymiany ziemi na humus w pasie o szer. .....m i głębokości .....cm.
Plac budowy przekazać protokolarnie a po zakończeniu robót spisać protokół odbioru z udziałem właściciela terenu.

retrofood
17-06-2007, 22:55
witam :)
Nie wszyscy pewnie wiedzą ale istnieje coś takiego jak zgoda warunkowa. Koledze Stanisławowi polecam ja zastosować.
A mianowicie wyrażam zgodę pod warunkiem wymiany ziemi na humus w pasie o szer. .....m i głębokości .....cm.
Plac budowy przekazać protokolarnie a po zakończeniu robót spisać protokół odbioru z udziałem właściciela terenu.

Tu już nie chodzi o zgodę warunkową. chyba jasno napisałem, że po wyrażeniu zgody działka traci po prostu wartość, bo NA NIBY szerokiej na 30m działce będzie można wybudować obiekt o szerokości najwyżej 7 m.
No to wytłumaczcie mi co to jest za interes? Albo nie tłumaczcie, bo to watek elektryczny i niepotrzebnie go zaśmiecamy. Sprawa jest tak oczywista, że się pisać nie chce. Na poprzednie instalacje się zgodziłem, bo nad nimi i tak mam wjazd, więc mi nie przeszkadzały.
A swoją drogą, dlaczego to ktoś inny nie może się zgodzić? Przecież w szeregu jest jeszcze ok. 40 działek. Takie same pretensje mogę mieć do innych właścicieli działek jak inni do mnie.

Zeberr
18-06-2007, 05:59
ged, daj spokój. cytuj tego, komu chcesz odpowiedzieć. ja nigdzie nie pisałam ani o rurach, ani tym bardziej o tym, że mam uzbrojoną działkę.

Duży Boban
22-06-2007, 09:47
Jak się powinno robić wypusty z domu biegnące np do bramy czy oczka wodnego? Ja do bramy chcę puścić 230V, przewód do domofonu no i przy okazji skrętkę do telefonu. Elektryk zostawił wypust YDYp 3x1,5 ale nie sięgnie on do bramy a łączeni go w ziemi jakoś się nie uśmiecha :-? . Postanowiłem ten wypust wprowadzić z powrotem do domu i tam w puszcze połączyć go z przewodem, który w całości dotrze do bramy. Dla bezpieczeństwa chcę go jeszcze puścić w twardym peszlu ze skrętką i kabelkiem od domofonu. Nie wiem czy normalny YDYp można wpuścić do peszla i czy lepiej nie zastąpić go linką 3x1,5. Wpuszczenie sztywnego drutu do peszla może być kłopotliwe, mimo że peszel ma pilota.

mako5
22-06-2007, 11:28
Nie wiem czy normalny YDYp można wpuścić do peszla i czy lepiej nie zastąpić go linką 3x1,5. Wpuszczenie sztywnego drutu do peszla może być kłopotliwe, mimo że peszel ma pilota.

YDYp do ziemi? Ten kabel absolutnie się do tego nie nadaje. Do ziemi są specjalne kable (zdaje się YKY - taki czarny w gumowej izolacji). Zarówno prądowe jak i informatyczne/sygnałowe. Do bramy wypuściłem kabel 3x1,5 a do domofonu/telefonu 10x0,5. Skrętka też taka gumowana występuje. Tych kabli nie trzeba wpuszczać w żadne osłony. Jedynie w miejscach narażonych na uszkodzenie jak np. krzyżowanie z innymi mediami powinny być w _sztywnej_ rurze. Przydało by się też je dobrze poprowadzić, czyli odpowiednia głębokość (jakieś 0,7m), podsypka z piasku ok. 10cm a nad kablem 25cm wyżej niebieska folia informacyjna). Jeżeli ten wypust z YDYp zostawił Ci elektryk to czym prędzej zmień elektryka...

jurand79
24-06-2007, 13:59
Nie wiem czy normalny YDYp można wpuścić do peszla i czy lepiej nie zastąpić go linką 3x1,5. Wpuszczenie sztywnego drutu do peszla może być kłopotliwe, mimo że peszel ma pilota.

YDYp do ziemi? Ten kabel absolutnie się do tego nie nadaje. Do ziemi są specjalne kable (zdaje się YKY - taki czarny w gumowej izolacji). Zarówno prądowe jak i informatyczne/sygnałowe. Do bramy wypuściłem kabel 3x1,5 a do domofonu/telefonu 10x0,5. Skrętka też taka gumowana występuje. Tych kabli nie trzeba wpuszczać w żadne osłony. Jedynie w miejscach narażonych na uszkodzenie jak np. krzyżowanie z innymi mediami powinny być w _sztywnej_ rurze. Przydało by się też je dobrze poprowadzić, czyli odpowiednia głębokość (jakieś 0,7m), podsypka z piasku ok. 10cm a nad kablem 25cm wyżej niebieska folia informacyjna). Jeżeli ten wypust z YDYp zostawił Ci elektryk to czym prędzej zmień elektryka...

YDY nie nadaje się do ziemi z racji częstego/ciągłego kontaktu z wilgocią. Jego powłoka w takich warunkach ulega degradacji, zmniejsza się rezystancja izolacji, łatwiej o przebicia. Poza tym, jak wiadomo woda ma destrukcyjny wpływ na metale, nawet miedź.
Przykład z własnego doświadczenia - 15 lat temu mój ojciec położył kabel w ziemi (zasilanie do komórki/warsztatu). Był to kabel używany do instalacji wewnątrz budynków, władował go w jakąś rurkę plastikową. Tej wiosny, po obfitych opadach zaczęło wywalać bezpiecznik 25A - nieregularnie, czasami po 2 minutach od załączenia, czasami po 15 minutach. Zajęło mi to trochę czasu zanim namierzyłem usterkę (odłączałem po kolei wszystkie obwody). Sytuacja uspokoiła się dopiero po odłączeniu jednej fazy z przyłącza komórki. Wniosek - najpierw rurkę, potem izolację kabla szlag trafił. Gdyby był to kabel YKY to położony bezpośrednio w ziemi mógłby nadal trzymać parametry, a tak - trzeba będzie coś zrobić z tym przyłączem...
Można by dopuścić sytuację zastosowania kabla YDY do podłączenia bramy czy oświetlenia ogrodu, jednakże trzeba by zapewnić mu odpowiednie warunki - ograniczyć wpływ wilgoci. Sam będę kładł kable do bramy, bramofonu, oświetlenia. Zrobię to tak, że poprowadzę rurkę do wody (peszel na pewno przepuści po pewnym czasie wodę - kiepski potrafi się utlenić w kilka lat na świeżym powietrzu!) i zakończę ją w skrzynce przyłączeniowej jakieś 50-70 cm powyżej gruntu (żeby woda się do niej nie dostała). Tam sobie będę wciągał wszelkie kable sygnałowe. Zasilanie chyba jednak położę obok w wersji YKY, chyba, że zostanie mi jeszcze gdzieś odpowiedniej długości kabel YDY, który wykorzystam i wciągnę go także do rurki (chyba nie trzeba wspominać, że ani rurki ani przewodów w takim przypadku nie należy łączyć).
Podsumowując:
YKY do ziemi - PRAWIDŁOWO,
YDY do ziemi - NIE!,
YDY w peszlu do ziemi - RYZYKOWNE,
YDY w SZCZELNEJ rurce - DOPUSZCZALNE.

jabko
25-06-2007, 09:05
Czy AROT jest "szczelną rurką" ??

Bo też chce puścić zasilanie do bramy i nie za bardzo mi sie widzi kupowanie 12mb YKY skoro YDY mi zostało :roll:

mako5
25-06-2007, 09:38
YDY w SZCZELNEJ rurce - DOPUSZCZALNE.

W takiej wodnej rurze może i dopuszczalne choć obawiam się że przy większych odległościach wciągnięcie kabla może być uciążliwe jeśli nie niemożliwe. U mnie było jakieś 25m i po drodze dwa zakręty 90 stopni. Poza tym wolałem za kilka/kilkanaście lat nie być zmuszonym do dewastacji kostki na podjeździe i wymiany kabla robionego w imię oszczędności na kawałku kabla :). Nie mam możliwości puszczenia tego jakimś terenem zielonym aby był dobry dotęp do wymiany.

jacekj
25-06-2007, 16:21
witam :)

Czy AROT jest "szczelną rurką" ??

Bo też chce puścić zasilanie do bramy i nie za bardzo mi sie widzi kupowanie 12mb YKY skoro YDY mi zostało :roll:

Rury AROTA niestety nie. Polecam rury do instalacji wodociągowych. Wciąganie kabla jest dziecinnie proste. Jakaś piłeczka na cienkim sznurku i odkurzacz ;)

marcin714
26-06-2007, 09:59
Arot produkuje różne rury od dzielonych przez gietkie jedno i dwu warstwowe po bardzo twarde i sztywne. Więc ze szczelnością niektórych nie było by prblemu.
Z rurami jednak jest taki problem ,że jeżeli są otwarte to mimo największej szcelności zaczną się wypełniać wodą z kondensacji pary wodnej. I paradoksalnie w niektórych sytuacjach dziurawy peszel będzie miał bardziej suche wnętrze niż rura od wody.
Dlatego nie ma techlogii uładania kabli i przewodów wrurach dlaochrony przed wilgocią. Rury zawsze łuzą jedynie jako przepusty, kanaizacja lub chrona mechaniczna kabli. Przez co do rur należy wciągać takie same kable jakby miały być układane bezpośednio w ziemi czy wodzie. (oczywiście teoretycznie) W praktyce ziemia jest naszpikowana wszelkimi drutami w jakiejś tam izolacji i nie zmieni się tego od tak mimo ,że kable obecnie nie są wiele droższe od przewodów.

Duży Boban
26-06-2007, 10:12
Dzięki za odpowiedzi.
Chwyciłem za kasę i kupiłem czarne kable 3x1,5 i skrętkę też przystosowaną do zakopania - jak się ją ściśnie do wypływa z niej jakaś glajda :lol:

mako5
27-06-2007, 12:54
Dzięki za odpowiedzi.
Chwyciłem za kasę i kupiłem czarne kable 3x1,5 i skrętkę też przystosowaną do zakopania - jak się ją ściśnie do wypływa z niej jakaś glajda :lol:

Bardzo dobre rozwiązanie. Przynajmniej będziesz miał spokój na lata (czego Tobie i sobie życzę) ;-). Mam nadzieję że Cię to nie zrujnowało :)

śpioch
01-07-2007, 13:30
Wygrzebałem sprzed paru miesięcy taki post:


Cytat:
Halogeny na 230V, czyli bez transformatora, o wiele szybciej przepalają się. Nie polecam. Lepiej wykonać instalację z transformatorkiem.
Moim zdaniem powinien być dostęp do trafo, aby na wypadek awarii nie trzeba było rwać sufitu. Lepiej kupić malutki toroidalny (najmniej zawodny) do każdego halogenika jeden, aby wszedł przez otwór na oprawkę, lub elektroniczny (tu z zawodnością jest różnie, broń Boże z Chin!!!). Polecam je rodem z Łodzi.

Mi niedawno halogen 230V 40W (renomowanego producenta) wybuchł podczas włącznia światła :o . Zamontowany w kinkiecie w salonie. Był "goły" - bez osłony ale nie dotykałem go paluchami przy mocowaniu.
Po porstu głośno eksplodował i odłamki szkła (niektóre całkiem pokaźne) trzeba było zbierać w całym pokoju.
Dobrze że dziecko było gdzieś indziej...
Używany był jakiś rok - normalnie takie halogeny muszę wymieniać z raz na dwa lata.

Co robić żeby nie mieć takich eksplozji w domu?

P.S.
Halogeny 12V (w "bańkach") w łazience przestały się przepalać raz na 2-3 lata od czasu kiedy lepiej dopsaowałem ich moc do mocy "transformatora" elektronicznego.

parkte
09-07-2007, 12:30
Forumowicze,

wraz z wnioskiem o odbiór techniczny przyłacza w domu od skrzynki na działce mam dostarczyć Mapkę geodezyjną zasilania energią elektryczną bądź oświadczenie o terminie dostarczenia takowej mapki

Kompletnie nie wiem co to jest, nie posiadam chyba takiej mapki...

retrofood
09-07-2007, 13:03
To trzeba wykonać inwentaryzację geodezyjną. I nanieść na mapke przebieg linii kablowej.

parkte
09-07-2007, 13:05
dzieki za info.

Kurcze, nie wiedziałam, że muszę coś takiego jeszcze wykonać....
Orientuje się ktoś ile to może kosztować?

jacekj
09-07-2007, 22:15
witam :)

Orientuje się ktoś ile to może kosztować?
Około 300 zł

marwooj
10-07-2007, 09:05
W starym poniemieckim domu są drewniane stropu tzn patrząc od dołu:
tynk na słomie, deski poprzybijane do belek , folia, wata folia i na belkach znajdzie się nowa podłoga, osb + panele.
Gdzie powinna się znaleźć nowa instalacja elektryczna, w tynku "pod stropem" czy na deskach między belkami?

parkte
10-07-2007, 11:33
witam :)

Orientuje się ktoś ile to może kosztować?
Około 300 zł

Dzięki

Habier
10-07-2007, 19:34
Witajcie,

prosze Was o pomoc/opinie w temacie automatycznego ząłączania oświeltenia.

Czy ktoś z Was ma u siebie lub widział jak sprawują się "czujniki obecności" (nie zwykłe czujniki ruchu)?

http://www.luxmarket.pl/p/Czujnik%20ruchu-obecnosci%201800W%20360/7588

Ciekawi mnie czy coś takiego można wykorzystać w oswietleniu np.: garażu, wiatrołapu, hallu/schodów??

Będę wdzięczny za wszelkie opinie

jakis czas temu pytałem o to - jednak nie było żadnej odpowiedzi - moze teraz

retrofood
11-07-2007, 11:15
Ciekawi mnie czy coś takiego można wykorzystać w oswietleniu np.: garażu, wiatrołapu, hallu/schodów??
A dlaczegoż by nie? Nie bardzo rozumiem pytanie. Przecież w opisie technicznym wszystko jest wyjaśnione.

Wosto
11-07-2007, 20:15
Witam.
Lada dzień zabiorę się za podłączanie rozdzielni w domku (instalację mam już rozprowadzoną). Ponieważ chciałbym podłączyć u siebie przepięciówkę mam pytanie z tym związane: gdzie podłączyć przewody zasilające rozdzielnię w domku?
Spotkałem się z dwoma schematami: jedna wersja - pierwsza jest przepięciówka i do niej równolegle podłączony wyłącznik główny, druga wersja przepięciówka już za wyłącznikiem głównym. Jak powinno się prawidłowo podłączyć ten element?
Dodam (choć to może mało istotne), że chcę podłączyć przepięciówkę B+C (prawdopodobnie będę miał odgromówkę).
I drugie pytanie: czy zero (neutralny) z zasilania powinno najpierw iść na listwę w rozdzielni czy na przepięciówkę i dopiero potem na listwę.
Pozdrawiam.

retrofood
11-07-2007, 20:55
www.ochrona.net.pl

Wosto
11-07-2007, 21:16
Retrofood - dzięki. "Tak na szybko" wyczytałem, że przepięciówki powinno montować się przed różnicówkami (aby nie narażać różnicówek na prądy udarowe). Rozumiem, że tak samo powinienem postąpić z wyłącznikiem głównym: przepięciówka przed wyłącznikiem!
Pozostaje druga wątpliwość - gdzie podłączam przewód neutralny z zasilania? Na listwę "zerową" czy do przepięciówki? Wydaje mi się, że do przepięciówki ...
Pozdrawiam.

retrofood
12-07-2007, 08:20
Temat nie jest prosty, bo ważne jest nie tylko gdzie podłączyc, ale również jak. Liczy się nawet promień krzywizny zagięcia przewodu. Dlatego wszelkie dane musisz znaleźć sam. Poza tym trzeba skorzystać z instrukcji producenta.
http://www.moeller.pl/DesktopDefault.aspx?PageID=664 "ochrona przeciwprzepięciowa"
http://www.moeller.pl/DesktopDefault.aspx?PageID=231
http://www.dehn.pl/start.htm
http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?f=29&t=10203
http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?f=29&t=9634
http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?f=29&t=7613
http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?f=29&t=7701

i szereg innych

Habier
12-07-2007, 11:33
Ciekawi mnie czy coś takiego można wykorzystać w oswietleniu np.: garażu, wiatrołapu, hallu/schodów??
A dlaczegoż by nie? Nie bardzo rozumiem pytanie. Przecież w opisie technicznym wszystko jest wyjaśnione.

tam było tez drugie pytanie...

watpliwosc pojawia sie gdy patrze na cene - 290 PLN
czy warto w to inwestować? czy wystarczy zwykły czujnik ruchu?

retrofood
12-07-2007, 14:52
Czujnik ruchu nie wykrywa np. siedzących na muszli.
Sam musisz sobie na to pytanie odpowiedzieć.

marcin714
13-07-2007, 21:10
Wystarczy siedzieć i machać rekami i już gra :)

jurand79
17-07-2007, 14:50
Witam.
Lada dzień zabiorę się za podłączanie rozdzielni w domku (instalację mam już rozprowadzoną). Ponieważ chciałbym podłączyć u siebie przepięciówkę mam pytanie z tym związane: gdzie podłączyć przewody zasilające rozdzielnię w domku?
Spotkałem się z dwoma schematami: jedna wersja - pierwsza jest przepięciówka i do niej równolegle podłączony wyłącznik główny, druga wersja przepięciówka już za wyłącznikiem głównym. Jak powinno się prawidłowo podłączyć ten element?
Dodam (choć to może mało istotne), że chcę podłączyć przepięciówkę B+C (prawdopodobnie będę miał odgromówkę).
I drugie pytanie: czy zero (neutralny) z zasilania powinno najpierw iść na listwę w rozdzielni czy na przepięciówkę i dopiero potem na listwę.
Pozdrawiam.

Hej,
Ja zrobiłem tak, że z głównego zabezpieczenia (tego plombowanego przez ZE) zszedłem przewodami na złącza (szyny). Z tych złącz wyszedłem na różnicówki oraz właśnie na przepięciówki. Ważne, żeby podłączyć je rozsądnym przekrojem do głównej szyny uziemiającej.
Nie włączaj ich ZA innymi zabezpieczeniami - lepiej ochronić także wyposażenie rozdzielni niż tylko to co poza nią.

faflusniak
03-08-2007, 13:18
witam,

Mam pytanie elektryczne, na które nie znalazłem na forum odpowiedzi.

Mam już zrobioną instalację elektryczną i chciałem zlecić facetowi jej podłączenie. Stwierdził on że koniczny jest dodatkowy przewód DY 10 mm2 z rozdzielni na zewnątrz budynku (oprócz zasilającego) i zakopanie go gdzieś w ziemi. Przewód ten jest wg elektryka konieczny do poprawnego zadziałania ogranicznika przepięć (u mnie Moeller SPC-S-20/280/4).

Czy rzeczywiście taki przewód jest konieczny?

kakaowy
04-08-2007, 21:32
Tak

rmj
07-08-2007, 09:01
Witam,

Na wstępie chciałbym się przywitać ze wszystkimi . Długo szukałem odpowiedzi na forumi nie znalazłem odpowiedzi na mój dylemat. Noszę się z zamiarem kupna działki przez którą przebiega napowietrzna linia kablowa NN akurat w miejscu w którym planuje postawienie domu. Działka narazie jest w trakcie wyodrębniania z większej całości. Sprzedawca działki twierdzi, że linia zostanie usunięta przez developera, który kupił od niego inne działki i planuje postawienie osiedla domków. Proszę o informację jakich dokumentów powinienem żądać od sprzedawcy aby potwierdzić jedo zapewnienia. Lub czy w ogóle jest to problem bo np. Zakład Energetyczny będzie zmuszony do przeniesienia linii na swój koszt lub będę mógł od niego tego dochodzić jako nowy właściciel działki albo koszt przeniesienia lini jest niewielki i szkoda czasu na walkę z ZE.

mako5
07-08-2007, 12:12
Witam,

Na wstępie chciałbym się przywitać ze wszystkimi . Długo szukałem odpowiedzi na forumi nie znalazłem odpowiedzi na mój dylemat. Noszę się z zamiarem kupna działki przez którą przebiega napowietrzna linia kablowa NN akurat w miejscu w którym planuje postawienie domu. Działka narazie jest w trakcie wyodrębniania z większej całości. Sprzedawca działki twierdzi, że linia zostanie usunięta przez developera, który kupił od niego inne działki i planuje postawienie osiedla domków. Proszę o informację jakich dokumentów powinienem żądać od sprzedawcy aby potwierdzić jedo zapewnienia. Lub czy w ogóle jest to problem bo np. Zakład Energetyczny będzie zmuszony do przeniesienia linii na swój koszt lub będę mógł od niego tego dochodzić jako nowy właściciel działki albo koszt przeniesienia lini jest niewielki i szkoda czasu na walkę z ZE.

Jak kupisz i dasz kasę to żadna umowa czy dokument Ci nie pomoże. Nawet jeśli taki jest to w przypadku problemów jego egzekwowania będziesz musiał dochodzić w sądzie a nie wiem czy jesteś na to gotowy. Zapewne długa i żmudna walka. Oczywiście można liczyć na szczęście i uczciwość dewelopera :-))). Można samemu poprosić ZE o przekładkę na Twój koszt. O szacunkowe koszty zwróć się do swojego ZE.

macko z bb
16-08-2007, 15:54
hello !
jestem przed wykonaniem przyłącza energetycznego i mam kilka pytań:

1/ najbliższy słup średniego napięcia to 6m od rogu działki - czy da sie i czy warto "ciągnąć" energie z takiej linii ?
2/ najbliższy słup niskiego napięcia to ok 200-230m - czy muszę zlecać wykonanie instalacji ziemnej doprowadzającej do działki energetyce w/g ich stawek czy mogę to zlecić firmie zewnętrznej ??
3/ czy można pominąć wykonanie instalacji tymczasowej na potrzeby budowy( grupa VI ) i wykonać przyłącze docelowe ( grupa V ) z licznikami w granicy działki a używać czasowo na czas budowy ??
4/ jako ze są 2 działki (moja i sąsiada .... na razie puste pola ... ) to czy koszta wykonania przyłącza z licznikami w granicy obu działek są dzielona na 2 czy każdy płaci tyle samo ??

pozdrawiam maciek

ms.
24-08-2007, 10:40
witam i nie ukrywam, że proszę o podrzucenie pomysłu :P

Jak rozwiązaliście sprawę oświetlenia w garażu bez dostępu światłą dziennego?

Marzy mi się taka sekwencja czynności - wchodzę do garażu z pomieszczenia gospodarczego - zapalam sobie światło - pakuję się do samochodu - pilotem otwieram bramę - wyjeżdżam - brama garażowa się zamyka.

Gdzieś pomiędzy otwieram bramę a brama sie zamyka chciałabym mieć "światło się gasi".[/b]

Czy jest jakieś proste rozwiązanie?

jacekj
24-08-2007, 19:13
witam :)
Czujnik ruchu ze zwłoką czasową Wasza Wielebność ;)

jacekj
24-08-2007, 19:17
1/ najbliższy słup średniego napięcia to 6m od rogu działki - czy da sie i czy warto "ciągnąć" energie z takiej linii ?

nie



2/ najbliższy słup niskiego napięcia to ok 200-230m - czy muszę zlecać wykonanie instalacji ziemnej doprowadzającej do działki energetyce w/g ich stawek czy mogę to zlecić firmie zewnętrznej ??


Przyłączenie realizuje Dostawca w ramach opłaty przyłączeniowej. Nie ma możliwości aby Odbiorca wybudował sobie przyłącze.



3/ czy można pominąć wykonanie instalacji tymczasowej na potrzeby budowy( grupa VI ) i wykonać przyłącze docelowe ( grupa V ) z licznikami w granicy działki a używać czasowo na czas budowy ??

można,



4/ jako ze są 2 działki (moja i sąsiada .... na razie puste pola ... ) to czy koszta wykonania przyłącza z licznikami w granicy obu działek są dzielona na 2 czy każdy płaci tyle samo ??

Każdy odbiorca płaci za siebie a kwota wynika z wielkości mo0cy przyłączeniowej.

ms.
27-08-2007, 08:06
Jacku, dziękuję!


Wasza Wielebność
Absolutnie nie zasługuję na zwracanie się "wasza wielebność" - nie jestem księdzem. :wink:

greyw
04-09-2007, 11:04
Witam
Czy ktos z Państwa zainstalował instalacje inteligentnego domu ?
Interesują mnie wszelkie informacje, krok po kroku itp.
Byłbym wdzięczny.

kakaowy
04-09-2007, 17:58
Ja instalowałem Xcomforta, jeśli masz jakieś pytania to mów. W dodatku jest też bardzo duży i wartościowy wątek zaraz obok na tym forum - poszukaj, poczytaj.

marcin714
13-09-2007, 23:21
O ile budynek może być inteligiętny (podobno niektóre są bardziej inteligiętne od swych właścicieli) to w obecnej sytuacji rynkowej trzeba sobie zadać pytanie na czym ta inteligęcja ma polegać. Teraz każdy kto sprzedaje jakieś przyciski twierdzi ,że to już jest inteligętny przycisk. Dotyczy to również Xcomfotr-a. Co on takiego potrafi aby się mianować inteligętną instalacją?. Ja osobiście widzę jedno zastosowanie dla tego systemu a mianowicie jeśli ktoś w sypialni nie zaplanował sobie wyłącznikaprzy łóżku iznudziło mu sie wstawanie aby zgasić światło . Wtedy aby dorabiajac sobie kolejny wyłacznik nie pruć ściany to mu montuje sie Xcomfortaczyli wyłącznik bezprzewodowy.

kakaowy
14-09-2007, 22:18
Xcomfort potrafi wiele wiecej, to nie tylko wylaczniki bezprzewodowe...

- regulacja temperatury (klimatyzacja, ogrzewanie) w zaleznosci od warunkow zewnetrznych
- regulacja ogrzewania w zaleznosci od obecnosci domownikow w konkretnych pomieszczeniach
- regulacja rolet w zaleznosci od pory dnia czy trybu zycia (np. od poniedzialku do czwartku miedzy 8:37 a 15:23 nikogo nie ma w domu, wiec rolety automagicznie sie zamykaja w te dni, w tych godzinach)
- sceny swietlne kiedy nikogo nie ma w domu
- sledzenie domownika i zapalanie mu swiatla na trasie jego przejscia przez dom (oraz gaszenie swiatla w pomieszczeniach gdzie nikogo nie ma)
- programowalne zalaczanie ogrzewania/klimy/dowolnych odbiornikow
- sterowanie cala instalacja przez telefon komorkowy
- sprzezenie z centralka alarmu, funkcja "paniki" - jak zalaczy sie alarm to swiatla w calym domu zaczynaja mrugac jak lampki na choince - to sie rzuca w oczy :)
...i wiele wiecej. Jest to jeden z tanszych i prostszych sposobow na instalacje inteligentna. Oczywiscie to nie bedzie tak zaawansowane jak instalacje EIB z jakims komputerem :)

darqx
15-09-2007, 00:22
witam
nie mogę doszukać się takiego tematu więc spróbuję tu :-)
chodzi mi mianowicie o sterowanie obwodami oświetleniowymi za pomocą przekaźników. i jako że obwodów będzie kilka nie widzi mi się wieszać całej baterii łączników "dzwonkowych" czy spotkaliście się z takimi łącznikami podwójnymi? (no i oczywiście żeby nie było dzwoneczka ;-) na przycisku) ewentualnie macie może jakieś inne rozwiązanie

jakim przewodem zrealizować sterowanie przekaźnikiem (łącznik <--> przekaźnik) - przekrój? i czy powinien być z PE

pozdrawiam

mike_recon
15-09-2007, 18:43
Witam, kto mi wytłumaczy o co chodzi z przewodami 300/500V i 450/750V? Ten pierwszy jest zwykle droższy (np. 3x2,5mm2). I jeszcze jedno, potrzebuję 100m przewodu do betoniarki, czy OWY 5x2,5 300/500V będzie dobry? Może polecacie coś innego?

magdat31
22-09-2007, 19:11
Dostałam warunki przyłączy energii Jednak przed podpisaniem umowy z Enion muszę ustalić prawo służebności dla Enion na drogę ,która jest własnością wszystkich właścicieli działek Dodam że kabel muszę ciągnąc w tej drodze,innej możliwości nie mam Czy ta służebność jest konieczna?Może są jakieś inne rozwiązania?Proszę o odpowiedź bo nie będzie to łatwe zadanie Dziękuję z góry za pomoc Monika

Acidtea
23-09-2007, 14:27
Jak pożenić, żeby po zmierzchu przy otwieraniu bramy garażowej zapalało się światło przed i w garażu? Oczywiście, chciałbym, żeby istniała możliwość wyłączania tych lamp z palca.

Przed wejściem do domu lepiej zastosować lampę z czujnikiem ruchu czy zapalaną z palca?

retrofood
03-10-2007, 03:20
Dnia 1.10.2007r. przeżywszy 52 lata, po długiej chorobie opatrzony Świętymi Sakramentami, zmarł Krystyn Kupras.

Nabożeństwo żałobne przy Zmarłym odprawione zostanie w piątek dnia 5 października 2007r. o godz. 11.40 w kaplicy na cmentarzu w Krakowie-Grębałowie po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku, o czym zawiadamia pogrążona w głębokim smutku Rodzina.

Cześć Jego pamięci!

Stanisław

ŚP. Krystyn Kupras był twórcą i administratorem forum Stowarzyszenia Elektryków Polskich, oraz redaktorem popularnego podręcznika dla elektryków "Wytyczne - pomiary w elektroenergetyce"

mako5
04-10-2007, 12:51
Jak pożenić, żeby po zmierzchu przy otwieraniu bramy garażowej zapalało się światło przed i w garażu? Oczywiście, chciałbym, żeby istniała możliwość wyłączania tych lamp z palca.

Sporo napędów ma własne światło zintegrowane więc można by do tego podpiąć światło (być może przez jakiś przekaźnik). Tylko że pewnie wiąże się to z rozebraniem obudowy i stratą gwarancji. Dodatkowo trzeba by to pożenić z czujnikiem zmierzchowym więć może jakiś jakiś czujnik otwarcia bramy domontować. Weź jakiegoś elektrotechnika to Ci coś takiego zmajstruje :)


Przed wejściem do domu lepiej zastosować lampę z czujnikiem ruchu czy zapalaną z palca?

Albo jedna lampa sterowana i ruchem i z palca albo dwie lampy. Ja mam dwie. Jedna mocna na ruch i druga słabsza energooszczędna palona na noc z palca (do tej drugiej można by dołożyć czujnik zmierzchowy.

Acidtea
06-10-2007, 19:18
mako5
Wielkie dzięki :D

adriap
08-10-2007, 11:42
Witam czy ja moge podłączyć dom pod starą instalację starego domu on jest w układzie tn-c a ja chciałabym odłączyć zalicznikowo stary dom a podłączyć nowy i założyć na nim już różnicówke (licznik poboru energii pozostał by w starym domu) czy istnieje taka możliwoćś czy też muczę wnosić o nowe przyłącze

retrofood
08-10-2007, 12:28
Witam czy ja moge podłączyć dom pod starą instalację starego domu on jest w układzie tn-c a ja chciałabym odłączyć zalicznikowo stary dom a podłączyć nowy i założyć na nim już różnicówke (licznik poboru energii pozostał by w starym domu) czy istnieje taka możliwoćś czy też muczę wnosić o nowe przyłącze

Teoretycznie - można
praktycznie - niewykonalne.

Do wniosku o zgodę na zasiedlenie, trzeba dołączyć m.in. oswiadczenie uprawnionego elektryka o tym, że instalacja elektryczna wykonana jest zgodnie z przepisami i nadaje się do eksploatacji. A obecne przepisy wymagają np. określonego przekroju przewodów zasilających. Takich przekrojów nie ma w zasadzie żadna stara instalacja. Więc kto się podpisze pod takim stwierdzeniem? A za poświadczanie nieprawdy idzie się siedzieć. Poza tym małe przekroje mogą zawyżyć wartości pomiarowe i już przy pomiarach wyjdzie, ze instalacja nie nadaje się do eksploatacji.
jest jeszcze sprawa mocy zapotrzebowanej, ale nie ma sensu wgłębiać się w temat.
Sprawy pewnie nie uda się przeskoczyć.

adriap
08-10-2007, 13:11
Witam czy ja moge podłączyć dom pod starą instalację starego domu on jest w układzie tn-c a ja chciałabym odłączyć zalicznikowo stary dom a podłączyć nowy i założyć na nim już różnicówke (licznik poboru energii pozostał by w starym domu) czy istnieje taka możliwoćś czy też muczę wnosić o nowe przyłącze

Teoretycznie - można
praktycznie - niewykonalne.

Do wniosku o zgodę na zasiedlenie, trzeba dołączyć m.in. oswiadczenie uprawnionego elektryka o tym, że instalacja elektryczna wykonana jest zgodnie z przepisami i nadaje się do eksploatacji. A obecne przepisy wymagają np. określonego przekroju przewodów zasilających. Takich przekrojów nie ma w zasadzie żadna stara instalacja. Więc kto się podpisze pod takim stwierdzeniem? A za poświadczanie nieprawdy idzie się siedzieć. Poza tym małe przekroje mogą zawyżyć wartości pomiarowe i już przy pomiarach wyjdzie, ze instalacja nie nadaje się do eksploatacji.
jest jeszcze sprawa mocy zapotrzebowanej, ale nie ma sensu wgłębiać się w temat.
Sprawy pewnie nie uda się przeskoczyć.

Hm myślałam że podłanczając przewodem 4x 10 cu będzie wszystko dobrze skoro do licznika jest przewód 4x16 to jak założe 4x10 to będzie wsam raz no cóż chyba będę musiała jednak zgłosić się do energetyki :evil:

retrofood
08-10-2007, 14:26
Jeśli tak, to być może się uda. Trzeba by to na miejscu obejrzeć.
Spróbuj znaleźć elektryka z uprawnieniami "D".

marcin714
08-10-2007, 17:41
Ale nadal pozostaje nierozwiązana kwestia formalna jaką jest to zgłoszenie zakończenia budowy. Tam pani zapyta o protokoły odbiory wszelkich przyłączy. Nie każdą da się przekonać ,że przyłączyłaś się do istniejącego przyłącza do innego budynku. A protokołu dla starego przyłącza napewno nie znajdziesz nigdzie.
Zapewne takie rozwiązanie nie jest też zgodne z zatwierdzonym projektem budowlanym i pozwolenie na budowę.

Ja na twoim miejscu wystąpiłbym o wyniesienie układu pomiarowego na zewnątrz albo o nowe przyłącze. (w zależności od kosztów końcowych)

Berolina
09-10-2007, 20:24
A ja mam pytanie. Jaka co moze byc przyczyna czestego wybijania korków?? Jesteśmy na etapie urządzania i zdarzyło to się juz kilka razy. A co ędzie jak jednocześnie podłączę płytę, pralkę i np. zmywarkę? :-(

marcin714
09-10-2007, 21:23
A tu niech się wypowiedzą ci co twierdzą ,że przy budowie domu najwięcej można zaoszczędzić na wartości mocy przyłaczeniowej. Niektórzy twierdzą ,że 7kW jest aż nadto. To teraz płaczcie.

mako5
09-10-2007, 21:25
A ja mam pytanie. Jaka co moze byc przyczyna czestego wybijania korków?? Jesteśmy na etapie urządzania i zdarzyło to się juz kilka razy. A co ędzie jak jednocześnie podłączę płytę, pralkę i np. zmywarkę? :-(

Przyczyną może być albo źle wykonana instalacja albo po prostu jej nowość. Instalacja musi się "ułożyć" (mokre ściany, zawilgocone puszki, luźne końcówki kabli bez urządzeń itp.). Mnie też na początku często wybijało to i owo. Większość problemów sama zniknęła. Daj instalacji ze dwa, trzy miesiące. Jak nie pomoże to zacznij badać poszczególne obwody. Elektrykowi który będzie to badać musisz podać konkrety, czyli który obwód i w jakiej sytuacji wybija. Poeksperymentuj też trochę. Np. czy jak coś z obwodu wyłączysz to czy nadal wybija przy włączaniu konkretnego urządzenia itd. itp.

retrofood
10-10-2007, 08:44
A ja mam pytanie. Jaka co moze byc przyczyna czestego wybijania korków?? Jesteśmy na etapie urządzania i zdarzyło to się juz kilka razy. A co ędzie jak jednocześnie podłączę płytę, pralkę i np. zmywarkę? :-(

Przyczyną może być albo źle wykonana instalacja albo po prostu jej nowość. Instalacja musi się "ułożyć" (mokre ściany, zawilgocone puszki, luźne końcówki kabli bez urządzeń itp.).

No, to już lekka przesada.
Nie mają prawa dziać się takie rzeczy!!!!!!!
Elektryk po wykonaniu instalacji ma obowiązek sporządzić dokumentację powykonawczą, której elementem jest protokół z pomiarów. I tam jak byk ma się znaleźć wartość rezystancji izolacji!!!
Jeśli upływy w nowej instalacji są rzędu miliampera, to każdy normalny elektryk wie, że coś jest schrzanione i żadne czekanie na wysychanie ścian tu nie pomoże, tylko usterkę trzeba znaleźć i usunąć.

Prawdopodobną przyczynę podał marcin714.

Patos
10-10-2007, 09:11
A ja mam pytanie. Jaka co moze byc przyczyna czestego wybijania korków?? Jesteśmy na etapie urządzania i zdarzyło to się juz kilka razy. A co ędzie jak jednocześnie podłączę płytę, pralkę i np. zmywarkę? :-(

marcin714

A tu niech się wypowiedzą ci co twierdzą ,że przy budowie domu najwięcej można zaoszczędzić na wartości mocy przyłaczeniowej. Niektórzy twierdzą ,że 7kW jest aż nadto. To teraz płaczcie.

A mnie wydaje się, że jeżeli ktoś pisze o "wybijaniu korków" to wcale nie oznacza to, że zadziałał wyłącznik nadprądowy tylko różnicowoprądowy, a wtedy przydział mocy nie wiele ma wspólnego z przerwą w dopływie prądu do odbiorników.
Pozdrawiam
Patos

marcin714
10-10-2007, 09:40
Ktoś tu pisał ,że już wybija a on ma w planach przyłączać jeszcze dodatkowe urządzenia. Logiczny tok przyczynowo - skutkowy prowadzi do takich wniosków jak napisałem. Ja nie wnikam w szczegóły i nie dociekam narazie co i kiedy wybija. Wykorzystałem tylko dostępne informacje.

mako5
10-10-2007, 09:50
Przyczyną może być albo źle wykonana instalacja albo po prostu jej nowość. Instalacja musi się "ułożyć" (mokre ściany, zawilgocone puszki, luźne końcówki kabli bez urządzeń itp.).

No, to już lekka przesada.
Nie mają prawa dziać się takie rzeczy!!!!!!!

Zdaje się że żyjesz w idealnym świecie, gdzie ludzie wprowadzają się do dobrze wyschniętych domów, gdzie WSZYSTKIE urządzenia elektryczne jak gniazdka, wyłaczniki, lampy w momencie wprowadzania są zamontowane itd.


Elektryk po wykonaniu instalacji ma obowiązek sporządzić dokumentację powykonawczą, której elementem jest protokół z pomiarów. I tam jak byk ma się znaleźć wartość rezystancji izolacji!!!

Idealnego świata ciąg dalszy... Pomiary pomiarami a życie życiem. Wystarczy że w momencie pomiarów było trochę podeschnięte a potem np. robisz gładzie, malujesz czyli wprowadzasz sporo nowej wilgoci. I juz sobie możesz sobie te pomiary wsadzić do....szuflady. Miałem do czynienia z trzema nowymi instalacjami w we wszystkich było tak samo w mniejszym lub większym stopniu. Nie twierdzę że to jedyny powód ale zanim się zacznie pruć ściany w poszukiwaniu upływów trzeba odczekać.


Prawdopodobną przyczynę podał marcin714.

Jeśli wybija róźnicówkę to chyba nie bardzo. Jeśli główny nadprądowy to możliwe.

Patos
10-10-2007, 10:00
Po prostu za mało danych by coś poradzić, tak to można tylko zgadywać, albo iść do wróżki o poradę. :lol:

mako5
10-10-2007, 10:22
Po prostu za mało danych by coś poradzić, tak to można tylko zgadywać, albo iść do wróżki o poradę. :lol:

No coś w tym jest. Berolina, dawaj więcej szczegółów! :-)

marcin714
10-10-2007, 10:31
Problem z dziwnie zachowującą się nową instalacją każdemu może się zdarzyć nawet najlepszym ale w czym jest problem?. Wg. mnie w niestarannie wykonanej instalacji , która dobrze działa jak jest sucho i zawodzi jak troszeczkę wilgoci złapie. Zaczyna się od tego , że w puszkach wywala sie otwort na pięść i do trgo jeszcze dodatkowe nawet od strony gdzie nie wprowadza się przewodów. Potem puszka jest w połowie zapchana gipsem lub zaprawą tynkarską i już wilgoś jej szkodzi. Druga sprawa to rozizolowanie przewodów. Zasada jest taka ,że jak możnato nożyk prowadzi się między żyłą N a PE. Jeśli teraz coś nam nie wyjdzie i elektryk widzi gołe druty to nic z tym nie robi bo twierdzi ,że to nikogo nie zabije. Takie coś działa jeszcze jak jest sucho ale przestaje jak dostanie troche wilgoci. Często też powłoka przewodu zdjęta jest daleko poza puszką co powoduje ,że wilgoć wnika w głąb przewodu. Następna sprawa to przewody byle jakie ale tanie.
Dla mnie jasne jest ,że dobrze nie da sie zrobić szybko i tanio. Koszy ponosi się potem przez lata

Ten esej napisałem ogólnie i proszę nie brać sobie tego do siebie bo twoje wyłączenia nie muszą mieć nic z tym wspólnego

Berolina
10-10-2007, 10:53
O kurka, to muszę wziąść na spytki męża i robotników, kiedy, co robili i gdzie mieli podłączone urządzenia. Dom stoi wyschnięty od ponad roku. Gładzie były robione z 3 miesiące temu. Popytam męża i dam więcej szczegółów.

jacekj
10-10-2007, 12:42
witam :)

A ja mam pytanie. Jaka co moze byc przyczyna czestego wybijania korków?? (
Zawsze mówiłem aby szampanem nie wstrząsać przed jego otwarciem i nie będzie wtedy wybijania korków.

Przepraszam za ironię ale tak to wygląda z punktu widzenia elektryka. Żadnych dokładnych informacji a dyskusja się rozwija. Nie ma to jak gdybanie.

marcin714
11-10-2007, 15:04
Coś trzeba pisać bo wychodzi się z wprawy :D

Gluś
13-10-2007, 17:12
Witam i proszę o radę. Otóż przez moją działkę w pobliżu budynku ( jakieś 1,5 m ) biegnie linia elektryczna mojego sąsiada. Z jakiś powodów 30 lat temu tak to zrobiono ale ja chciałbym to zmienić bo budynek został rozbudowany i ta linia właśnie " leci " mi tuż pod oknem.

jacekj
13-10-2007, 19:15
witam:)
Wystą do lokalnego Rejonu Dystrybucji o podanie warunków na przebudowę kolidującej linii. Następnie musisz opracować projekt ze stroną prawną na ową przebudowę.Potem idziesz do Rejonu i spisujesz umowę albo porozumienie na wykonanie przebudowy, potem wykonawstwo i kasa.
Niestety, za wszystko musisz zapłacić sam.

Spaniel
14-10-2007, 00:32
witam
Poczytałem trochę forum ale nie znalazłem odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie:
1) Jak najłatwiej wprowadzić kabel zasilający do domu? Czy przebijać się przez fundament i potem iść po ścianie już wewntrz, czy wkóć się w ścianę (bruzda) po zewnętrznej stronie. Może podczas budowy zamurować sobie od razu jakąś elastyczną rurę by uniknąc kucia i przez nia przepuścić kabel a potem uszczelnić?
2) Jak wprowadzić kabel od uziemienia otokowego?
pzdr Spaniel :roll:

jacekj
14-10-2007, 10:05
witam :)


1) Jak najłatwiej wprowadzić kabel zasilający do domu? Czy przebijać się przez fundament i potem iść po ścianie już wewntrz, czy wkóć się w ścianę (bruzda) po zewnętrznej stronie. Może podczas budowy zamurować sobie od razu jakąś elastyczną rurę by uniknąc kucia i przez nia przepuścić kabel a potem uszczelnić?
Zależy to od tego w którym miejscu będzie tablica. Jeżeli blisko ściany zewnętrznej można po elewacji. Jeżeli głębiej to proponuję rurę ochronną przez fundament a potem w posadzce. W tym przypadku należy pamiętać o promieniu gięcia rury co by w przyszłości dałą się w nią wciągnąć kabel zasilający.



2) Jak wprowadzić kabel od uziemienia otokowego?
Od uziomu otokowego wprowadzamy bednarkę a nie kabel. Teraz pytanie, gdzie będziesz miał zacisk PEN. W zestawie pomiarowym czy na tablicy. Gdzie będzie główna szyna uziemiająca, gdzie główna szyna wyrównawcza.

Niestety, z tych informacji które podałeś nie znając projektu i wszystkich Twoich pomysłów nie można udzielić jednoznacznych odpowiedzi.

Gluś
14-10-2007, 10:32
witam:)
Wystą do lokalnego Rejonu Dystrybucji o podanie warunków na przebudowę kolidującej linii. Następnie musisz opracować projekt ze stroną prawną na ową przebudowę.Potem idziesz do Rejonu i spisujesz umowę albo porozumienie na wykonanie przebudowy, potem wykonawstwo i kasa.
Niestety, za wszystko musisz zapłacić sam. dzieki za szybką odpowiedź. Czy owa przebudowa dotyczy tylko "wywalenie"cudzej linii z mojego ogródka czy również doprowadzenie prądu do owego sąsiada ?

marcin714
14-10-2007, 11:24
Oczywistą oczywistością jest ,że sąsiad posiadajacy zasilanie budynku nadal musi je mieć . Mało tego- musisz go poprosić o zgodę na przebudowę bo dotyczy to też jego działki i jak mu się nie spodoba to d... blada i nie będziesz miał podstawowego papierka czyli oświadczenia posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. A bez tego nie dokonasz skutecznego zgłoszenia budowy ani nie uzyskasz pozwolenia na budowę.

Jak nie wierzysz to mogę ci opowiedzieć kiedyś podobną historię.

Gluś
14-10-2007, 19:54
O matko i córko :evil: To znaczy że sąsiad nie musiał się mnie pytac i puścił kabel po MOJEJ działce a ja muszę na własny koszt i za jego zgodą przeciągnąć ten kabel po jego działce ???!!! Nadmieniam, że prąd jest w ulicy i odległość od owego prądu zarówno do mojej jak i jego działki jest jednakowa . A jak się sąsiad nie zgodzi to do końca życia ten kabel będzie się dyndał w moim ogródku ?!

marcin714
15-10-2007, 08:52
Wiesz , zawsze tam gdzie dwóch nie może siędogadać wkracza sąd i ich godzi.
Przy normalnych stosunkach :D sąsiedzkich nie powinno być problemu ale jak ktoś kogoś nie lubi to wtedy się dzieje.

Spaniel
21-10-2007, 14:35
wracając do mojego pytania i odpowiedzi:



2) Jak wprowadzić kabel od uziemienia otokowego?
Od uziomu otokowego wprowadzamy bednarkę a nie kabel. Teraz pytanie, gdzie będziesz miał zacisk PEN. W zestawie pomiarowym czy na tablicy. Gdzie będzie główna szyna uziemiająca, gdzie główna szyna wyrównawcza.

Niestety, z tych informacji które podałeś nie znając projektu i wszystkich Twoich pomysłów nie można udzielić jednoznacznych odpowiedzi.[/quote]ł

Podam więcej szczegółów: Złącze Kablowe jest w ogrodzeniu i tam obok mam wykonać Szafkę Pomiarową i tam bedzie zacisk PEN z uziemieniem w postaci bednarki. U mnie w budynku w rozdzielnicy będzie już tylko PE i N. Ale rozumiem będę potrzebował dobrego uziemienia dla zabezpieczenia przepięciowego i szyny wyrównawczej i dla nich myślałem o uziemieniu utokowym (no może niepełny otok ale ta zasada) - żeby była niska rezystancja. Jak się domyślasz trochę brak mi praktyki i stąd te pytania :roll: pzdr Spaniel

DMK
05-11-2007, 18:56
Mam problem z wywalaniem wylacznika roznicowo-pradowego.

Wylacznik to: Moeller CFI6-40/4/003

Podlaczone pod niego sa obwody ogrzawania podlogowego. Kazdy obwod jest podlaczony pod wylacznik nadpradowy (Moeller CLS6-B16 lub Moeller CLS6-B10). Gdy ogrzewanie dziala bez jednego z pomieszczen (w tym przypadku kuchnia) to nie ma zadnych problemow. Problem sie pojawia przy zalaczenie obwodu z kuchnia. Wywala wtedy roznicowke (a nie nadpradowy). Wywala takze, gdy obwod w kuchni jest JEDYNYM zalaczonym obwodem. Kable grzejne sa dwuzylowe (faza + neutralny), nie maja ochronnego.

Co moze byc powodem?

jacekj
05-11-2007, 19:25
witam :)

Co moze byc powodem?

1. wadliwy RCD.
2. uszkodzony kabel i upływność powyżej wartości dopuszczalnej.

Recepta?

Elektryk z uprawnieniami który wykona pomiary i wystawi protokół.

retrofood
05-11-2007, 22:05
Innej opcji nie ma.
Chociaż ja głosuję za wariantem 2. Uszkodzony kabel, albo nieprawidlowy sposób jego podłączenia.

Lew2
28-11-2007, 21:30
Podciągnąłem sobie prąd 3-fazowy do mieszkania. Instalacja ma 10 lat, ale częściowo ją modernizuję. Gdzie jest mało kucia dołączam 3 przewód PE żółtozielony, ale nie wszędzie.
PYTANIE1:
Gdzie powinienem założyć bezpieczniki różnicowoprądowe?

Pytam różnych elektryków i w hurtowniach i każdy mówi co innego.
Oto różne opinie:
1) Jeden bezpiecznik różnicowo-prądowy na wszystkich 3 fazach za licznikiem, ale przed wejściem do skrzynki głównej.
2) Bezpiecznik różnicowo-prądowy po jednym na każdy obwód 3-żyłowy (w obwodach 2 -żyłowych nie można stosować bezpieczników różnicowo-prądowych - tak twierdzą jedni).
3) Bezpiecznik różnicowo-prądowy na każdy obwód 3-żyłowy i 2-żyłowy. W niektórych hurtowniach nawet mi pokazano taki bezpiecznik różnicowo-prądowy na obwód 2-żyłowy (L + N).

I inne PYTANIE2:
Jakiej firmy wybrać bezpieczniki różnicowo -prądowe?
Spotkałem 3 opinie:
1) Tylko "Hager"
2) Jeżeli już to "Legrand"
3) Polecam "Moeller"

jacekj
28-11-2007, 21:52
witam :)
Po pierwsze, zakończ szybko modernizację instalacji.
Teraz do rzeczy.
Wyłącznik RCD możesz zamontować jeden na całą instalację ale......
1. W przypadku zadziałania nastąpi ciemność.
2, nie możesz mieć za RCD instalacji w TN-C (zerowanie czyli PEN na styk ochronny gniazda),
Jeżeli nie spełniasz warunku podanego w p.2 to RCD na zmodernizowane obwody.

Co do producenta, wszystkie są dobre, różnią sie praktycznie tylko ceną.

retrofood
28-11-2007, 22:08
Podciągnąłem sobie prąd 3-fazowy do mieszkania. Instalacja ma 10 lat, ale częściowo ją modernizuję. Gdzie jest mało kucia dołączam 3 przewód PE żółtozielony, ale nie wszędzie.
PYTANIE1:
Gdzie powinienem założyć bezpieczniki różnicowoprądowe?

Pytam różnych elektryków i w hurtowniach i każdy mówi co innego.
Oto różne opinie:
1) Jeden bezpiecznik różnicowo-prądowy na wszystkich 3 fazach za licznikiem, ale przed wejściem do skrzynki głównej.
2) Bezpiecznik różnicowo-prądowy po jednym na każdy obwód 3-żyłowy (w obwodach 2 -żyłowych nie można stosować bezpieczników różnicowo-prądowych - tak twierdzą jedni).
3) Bezpiecznik różnicowo-prądowy na każdy obwód 3-żyłowy i 2-żyłowy. W niektórych hurtowniach nawet mi pokazano taki bezpiecznik różnicowo-prądowy na obwód 2-żyłowy (L + N).

I inne PYTANIE2:
Jakiej firmy wybrać bezpieczniki różnicowo -prądowe?
Spotkałem 3 opinie:
1) Tylko "Hager"
2) Jeżeli już to "Legrand"
3) Polecam "Moeller"

I.
Radziłby zamontować wyłącznik różnicowo- prądowy przede wszystkim na obwody: łazienki, kuchni, kotłowni i ew. te gniazda które zasilają coś na zewnątrz domu.
1) odpowiedź otrzymaleś wyżej, jest to niewygodne.
2) tylko w obwodach 3-żyłowych. Można jeden na parę obwodów. Im mniej obwodów na wyłącznik, tym wygodniej, ale drożej.
3) instalowanie wyłączników różnicowo- prądowych na obwodach 2-przewodowych jest zabronione. Wprawdzie dopuszcza się w określonym przypadku, ale by nie zaciemniać ci tematyki, przyjmij, że nie wolno i już.

II. Każda firma jest dobra.
Nie zapomnij tylko, że każdy wyłącznik różnicowo- prądowy należy co najmniej 1 raz w miesiącu testować za pomocą przycisku TEST. Musi wtedy wyłączyć. jesli nie wyłączy - nalezy go wymienić.

Lew2
02-12-2007, 18:29
Podciągnąłem sobie prąd 3-fazowy do mieszkania. Instalacja ma 10 lat, ale częściowo ją modernizuję. Gdzie jest mało kucia dołączam 3 przewód PE żółtozielony, ale nie wszędzie.
PYTANIE1:
Gdzie powinienem założyć bezpieczniki różnicowoprądowe?

Pytam różnych elektryków i w hurtowniach i każdy mówi co innego.
Oto różne opinie:
1) Jeden bezpiecznik różnicowo-prądowy na wszystkich 3 fazach za licznikiem, ale przed wejściem do skrzynki głównej.
2) Bezpiecznik różnicowo-prądowy po jednym na każdy obwód 3-żyłowy (w obwodach 2 -żyłowych nie można stosować bezpieczników różnicowo-prądowych - tak twierdzą jedni).
3) Bezpiecznik różnicowo-prądowy na każdy obwód 3-żyłowy i 2-żyłowy. W niektórych hurtowniach nawet mi pokazano taki bezpiecznik różnicowo-prądowy na obwód 2-żyłowy (L + N).


2) tylko w obwodach 3-żyłowych. Można jeden na parę obwodów. Im mniej obwodów na wyłącznik, tym wygodniej, ale drożej.

A co jeśli mam w jednym obwodzie doprowadzony przewód PE tylko do niektórych gniazdek (a do pozostałych nie)?



3) instalowanie wyłączników różnicowo- prądowych na obwodach 2-przewodowych jest zabronione. Wprawdzie dopuszcza się w określonym przypadku, ale by nie zaciemniać ci tematyki, przyjmij, że nie wolno i już.

W jakim przypadku? Możesz zaciemnić - ja potrafię czytać i zrozumieć tekst.
Z tego co przeczytałem to idea wyłącznika różnicowo-prądowego polega na tym że wykrywa różnicę natężeń pomiędzy przewodem L (fazowym) a N (neutralnym). Jeśli natężenie prądu w przewodzie N (neutralnym) jest mniejsze niż w przewodzie L (fazowym), to znaczy, że częśc prądu gdzieś upłynęła. Może to być przewód PE (ochronny), lub jakiś zupełnie inny upływ (przez ciało człowieka).
Owszem "PN-IEC 60364-5-53" mówi że sam wyłącznik różnicowo-prądowy nawet 30 mA jest niedostatecznie skuteczny, ale nic nie mówi że stosowanie go jest zabronione.

Dodam, że nigdzie nie stosuję łączenia przewodów N i PE.

boruta1
02-12-2007, 18:55
[/quote]
W jakim przypadku? Możesz zaciemnić - ja potrafię czytać i zrozumieć tekst.
Z tego co przeczytałem to idea wyłącznika różnicowo-prądowego polega na tym że wykrywa różnicę natężeń pomiędzy przewodem L (fazowym) a N (neutralnym). Jeśli natężenie prądu w przewodzie N (neutralnym) jest mniejsze niż w przewodzie L (fazowym), to znaczy, że częśc prądu gdzieś upłynęła. Może to być przewód PE (ochronny), lub jakiś zupełnie inny upływ (przez ciało człowieka).
Owszem "PN-IEC 60364-5-53" mówi że sam wyłącznik różnicowo-prądowy nawet 30 mA jest niedostatecznie skuteczny, ale nic nie mówi że stosowanie go jest zabronione.

Dodam, że nigdzie nie stosuję łączenia przewodów N i PE.[/quote]


Może się myle ale weźmy przykład.

Masz pralkę, która zasilana jest przewodem trzy żyłowym a do Gniazdka z bolcem masz doprowadzony przewód dwużyłowy. Jeśli masz przebicie izolacji w pralce to prąd "przebicia" w pralce popłynie trzecim przewodem z tym, że w gniazdku popłynie do przewodu neutralnego bo z instalacjach dwuprzewodowych mostkuje się bolec do przewodu neutralnego. Czyli nie będziesz wogóle zabezpieczał się przed ew. porażeniem prądem. :cry:

Dlatego nie należy tego robić.

Garcia27
02-12-2007, 21:27
Stosowanie RCD przy instalacji dwuprzewodowej, może byc dopuszczone tylko przez wykwalifikowanego elektryka. W pewnych przypadkach może uratować. Prawdą jest że nie ma 3 przewodu - PE, który uziemia obudowę urządzenia, jednak róznicówka wykrywa róznicę w prądzie płynącym przez przewód fazowy i neutralny i ewnych w pewnych warunkach zadziała.

demex
02-12-2007, 21:39
Może się myle ale weźmy przykład.

Masz pralkę, która zasilana jest przewodem trzy żyłowym a do Gniazdka z bolcem masz doprowadzony przewód dwużyłowy. Jeśli masz przebicie izolacji w pralce to prąd "przebicia" w pralce popłynie trzecim przewodem z tym, że w gniazdku popłynie do przewodu neutralnego bo z instalacjach dwuprzewodowych mostkuje się bolec do przewodu neutralnego. Czyli nie będziesz wogóle zabezpieczał się przed ew. porażeniem prądem. :cry:

Dlatego nie należy tego robić.

Coś nie czaję. Jak dla mnie to zdanie powyższe powinno brzmieć:
Dlatego nie ma sensu tego robić

A pytanie było czy wolno? z powyższej wypowiedzi nie wynika że nie wolno.

ertevu
02-12-2007, 21:44
boruta napisał- : "Może się myle ale weźmy przykład.

Masz pralkę, która zasilana jest przewodem trzy żyłowym a do Gniazdka z bolcem masz doprowadzony przewód dwużyłowy. Jeśli masz przebicie izolacji w pralce to prąd "przebicia" w pralce popłynie trzecim przewodem z tym, że w gniazdku popłynie do przewodu neutralnego bo z instalacjach dwuprzewodowych mostkuje się bolec do przewodu neutralnego. Czyli nie będziesz wogóle zabezpieczał się przed ew. porażeniem prądem.

Dlatego nie należy tego robić.
Chętnie dowiedział bym się co poeta miał na myśli , bo skoro napisałeś "która zasilana jest przewodem trzy żyłowym " to dlaczego potem piszesz "masz doprowadzony przewód dwużyłowy". To jak w końcu zasilana jest ta pralka?.

geguś
02-12-2007, 21:46
Owszem "PN-IEC 60364-5-53" mówi że sam wyłącznik różnicowo-prądowy nawet 30 mA jest niedostatecznie skuteczny, ale nic nie mówi że stosowanie go jest zabronione.

Ale mówi o tym arkusz 61. I tu powinien nastąpić koniec dyskusji na temat rcd w tn-c.

Garcia27
02-12-2007, 21:46
Przy instalowaniu RCD w instalacji 2żyłowej nie możemy mostkować bolca gniazdka z przewodem neutralnym. Dlatego tutaj potrzebny jest elektryk z wiedzą i wyobraźnią żeby zalecić RCD jako dodatkowa ochronę.

demex
02-12-2007, 21:52
Przy instalowaniu RCD w instalacji 2żyłowej nie możemy mostkować bolca gniazdka z przewodem neutralnym. Dlatego tutaj potrzebny jest elektryk z wiedzą i wyobraźnią żeby zalecić RCD jako dodatkowa ochronę.
Uwielbiam takie wypowiedzi….

Tak przy okazji mam pytanko do elektryków występujących na tym forum.
Jak to jest, że murarze, zbrojarze, dekarze, cieśle, hydraulicy itd. nie mają problemu z doradzaniem "nie do końca fachowcom" jak cos zrobić samemu? Dokładnie krok po kroku wytłumaczą co i jak zrobić. U elektryków od razu dostajesz po łbie, że sam sobie chcesz coś zrobić.. Ewentualnie po długich prośbach i namowach coś tam podpowiedzą…

geguś
02-12-2007, 21:58
Przy instalowaniu RCD w instalacji 2żyłowej nie możemy mostkować bolca gniazdka z przewodem neutralnym. Dlatego tutaj potrzebny jest elektryk z wiedzą i wyobraźnią żeby zalecić RCD jako dodatkowa ochronę.
Uwielbiam takie wypowiedzi….

Tak przy okazji mam pytanko do elektryków występujących na tym forum.
Jak to jest, że murarze, zbrojarze, dekarze, cieśle, hydraulicy itd. nie mają problemu z doradzaniem "nie do końca fachowcom" jak cos zrobić samemu? Dokładnie krok po kroku wytłumaczą co i jak zrobić. U elektryków od razu dostajesz po łbie, że sam sobie chcesz coś zrobić.. Ewentualnie po długich prośbach i namowach coś tam podpowiedzą…
Tak, bo murarze, zbrojarze, dekarze, cieśle, hydraulicy itd. doradzają w sprawach o których mają mgliste pojęcie czyli w elektryce. A widziałeś kiedyś aby tynk spowodował pożar domu? A może cieknąca rura to powoduje?
Dla laika to proste. Dwa kabelki, korek i świeci. A w telewizorni to przypadki pożaru od instalacji to z kosmosu, znaczy z Marsa. Nie?

ertevu
02-12-2007, 22:06
Przy instalowaniu RCD w instalacji 2żyłowej nie możemy mostkować bolca gniazdka z przewodem neutralnym. Dlatego tutaj potrzebny jest elektryk z wiedzą i wyobraźnią żeby zalecić RCD jako dodatkowa ochronę.
Wycofuję swoje pytanie do boruty. Zrozumiałem , chodziło o przewód 3 żyłowy pomiędzy gniazdem a wejściem do pralki. Otóż panowie elektrycy ,zgodzicie się chyba ,że różnicówka doskonale zadziałałaby wówczas także ( gdybyście ją zamontowali ) ale oczywiście tylko przy dotyku bezpośrednim człowieka. Taka różnicówka oczywiście nie zadziała sama bez tego dotyku. Więc jednak jakaś dodatkowa ochrona jest - większa niż bez niej .

demex
02-12-2007, 22:11
Tak, bo murarze, zbrojarze, dekarze, cieśle, hydraulicy itd. doradzają w sprawach o których mają mgliste pojęcie czyli w elektryce.
A kto pisze że dekarz pisze coś o elektryce? Oni wypowiadają się o swoim fachu.

A widziałeś kiedyś aby tynk spowodował pożar domu? A może cieknąca rura to powoduje?
No widziałem kiedyś jak spadająca dachówka zabiła jednego gościa (dom nie był stary, miał 5 lat). Ale nie ma problemu aby dekarz ci doradził co i jak.

Dla laika to proste. Dwa kabelki, korek i świeci. A w telewizorni to przypadki pożaru od instalacji to z kosmosu, znaczy z Marsa. Nie?
A czy to nie jest tak że wynika to z tego że po pożarze jedynie co ocalało to resztki z instalacji elektrycznej (często zaniedbywanej) i jest na co zwalić? Niedopałek papierosa czy świeczka po pożarze nie ocaleją.

geguś
03-12-2007, 06:17
No widziałem kiedyś jak spadająca dachówka zabiła jednego gościa (dom nie był stary, miał 5 lat). Ale nie ma problemu aby dekarz ci doradził co i jak.

Pytałeś, czy to było z powodu partackiej roboty? A może dachówka była złej jakości?

A przepis od lekarza, jak samemu usunąć wyrostek już dostałeś?

Dlaczego elektrycy nie chcą pomagać? Bo dbają o swoje interesy.

jacekj
03-12-2007, 07:15
witam :)

Dlaczego elektrycy nie chcą pomagać? Bo dbają o swoje interesy.
Powiem więcej, nie tylko z tego powodu. Świadomy elektryk chce uchronić orgqanizmy żywe, mienie przed tym czego nie widać, słychać i czuć.
Po każdej ingerencji w instalację należy wykonać pomiary i napisać protokół.
Kto dostał protokól od tynkarza który położył właśnie gładż na ścianie??
Kto dostał protokół od hydraulika który wymienił baterię.

Szkoda, że do wielu osób nie docierają fakty i nie wiedzą jakie zagrożenia niesie nieprawidłowo wykonana i eksploatowana instalacja. I zapewniam wszystkich, że nie jest to próba hermetyzowania naszego środowiska.
Jest to dupochron od konsekwencji prawnycj i moralnych z którymi trzeba by pewnie żyć do końca dni swoich.

Lew2
03-12-2007, 13:06
Przy instalowaniu RCD w instalacji 2żyłowej nie możemy mostkować bolca gniazdka z przewodem neutralnym. Dlatego tutaj potrzebny jest elektryk z wiedzą i wyobraźnią żeby zalecić RCD jako dodatkowa ochronę.

Dzięki za wyjaśnienie. To jest logiczna odpowiedź. Na dwużyłowych obwodach upewniam się, że w żadnym gniazdku nie mam połączonego przewodu ochronnego PE z neutralnym N i stosuję na tym obwodzie wyłącznik różnicowo-prądowy - najlepiej jak najmniejszy np. 6 mA.

retrofood
03-12-2007, 13:45
[ ... i stosuję na tym obwodzie wyłącznik różnicowo-prądowy - najlepiej jak najmniejszy np. 6 mA.

Co wcale nie znaczy, że to jest najlepiej.
Podłączenie do takiego obwodu kilku urządzeń zasilanych np. zasilaczami impulsowymi może powodować zadziałanie takiego RCD mimo poprawności instalacji i normalnej pracy urządzeń. 6mA może być małowato.
najlepiej zastosować standardowe 30mA i już.

ertevu
03-12-2007, 14:04
Przy instalowaniu RCD w instalacji 2żyłowej nie możemy mostkować bolca gniazdka z przewodem neutralnym. Dlatego tutaj potrzebny jest elektryk z wiedzą i wyobraźnią żeby zalecić RCD jako dodatkowa ochronę.

Dzięki za wyjaśnienie. To jest logiczna odpowiedź. Na dwużyłowych obwodach upewniam się, że w żadnym gniazdku nie mam połączonego przewodu ochronnego PE z neutralnym N i stosuję na tym obwodzie wyłącznik różnicowo-prądowy - najlepiej jak najmniejszy np. 6 mA.
Bardzo proszę wytłumaczcie mnie dlaczego tak jest lepiej - tzn kiedy rozdzieli sie bolec od N . Jak pisałem wcześniej 1) różnicówka zadziała przy tym zwarciu przy dotyku bezpośrednim . dadaję 2) dopóki bolec połączony jest z N pralka broni sie sama przed przebiciem , bo napięcie na obudowie nie wzrośnie powyżej N , no chyba ,żę upali sie doprowadzenie tego N w ścianie. Ale zawsze jeszcze wcześniej może wyrzucić bezpiecznik.

boruta1
03-12-2007, 18:38
Poniżej dość przystępnie napisane jaka jest rola wyłacznika różnicowo-pradowego.

http://www.e-instalacje.pl/950_2998.htm

Jak rozumiem pozostaje pytanie dlaczego nie można stosowac go w instalacjach dwuprzewodowych. :roll:


Zakładając, że celem takiego wyłacznika jest eliminacja przypadków "posredniego dotyku" (jest to opisane z linku) to ma to jak najbardziej sens. Chodzi o to, że jesli wystąpi w przykładowej pralce przebicie izolacji to wyłacznik ma to wyłaczyc a nie czekać az jakiś człowiek dotknie pralki aby nieswiadomie spowodowac zadziałanie bezpiecznika.
Dlaczego? Bo pralka w której jest przebicie izolacji ma awarię i trzeba ją naprawić. :wink:

jacekj
03-12-2007, 19:00
witam :)
W sprawie RCD w instalacji TN-C napisano na forum ISE http://www.ise.pl/forum/viewtopic.php?f=19&t=9124 doktorat. Lektury wystarczy do świąt (których?).
Dla całej instalacji TN-C NIE WOLNO stosować RCD na tablicy.

geguś
03-12-2007, 19:04
Jak rozumiem pozostaje pytanie dlaczego nie można stosowac go w instalacjach dwuprzewodowych. :roll:

Wiesz, bardzo dużo elektryków nie wie dlaczego. Tak lepiej przyjąć to do świadomości. Mniej wiesz, lepiej śpisz ;).

retrofood
03-12-2007, 19:13
Jak rozumiem pozostaje pytanie dlaczego nie można stosowac go w instalacjach dwuprzewodowych. :roll:

Wiesz, bardzo dużo elektryków nie wie dlaczego. Tak lepiej przyjąć to do świadomości. Mniej wiesz, lepiej śpisz ;).

Bo wielu ludziom wydaje się, że do odpowiedzi wystarczy objętość jednego postu. I wściekają się, że się im nie odpowiada.
I nie chcą zrozumieć, że na prawidłową odpowiedź, to trzeba parę lat szkoły...

Domelus
25-12-2007, 23:52
Witam,
Za 2-3 tygodnie wchodzi elektryk. Przeczytałem prawie całe forum, ale i tak pozostało kilka pytań, proszę o poradę:

1. Przewody – Pisaliście, że są markowe i niemarkowe, ale nikt niczego konkretnego nie polecił. Co myślicie o producentach: madex, Telefonika
2. Na razie nie myśle o EIB, natomiast może warto małym kosztem przygotować instalację (ciągnąć w niektóre miejsca 5 żył), aby w przyszłości bez kucia móc zwiększyć funkcjonalność. Nie myślę o sterowaniu Klimą ogrzewaniem czy jakieś gadające niewiadomoco, natomiast myślę o sterowaniu oświetleniem, roletami i może jakimiś urządzeniami. Możecie coś zaproponować. Jakie kable pociągnąć?
3. Instalacja bezpuszkowa (tzn łączenia w puszkach gniazdek) – elektryk to zachwala? Jakie sa wasze doświadczenia?
4. Różnicówki – elektryk mówi, że wystarczy tylko obwody w kuchni i łazienkach, ew. obwód pod komputer. Reszta obwodów to wyrzucenie pieniędzy. Prawda?
5. Ograniczniki przepięciowe – zaproponował firmę Pro-Tec typ BY1-B/4. W necie wyszperałem, że producent poleca BY1-B/3+NPE. Jaka jest różnica?
6. Łączenie gniazd – czy teraz łączy się gniazda równolegle (jeden przewód od jednego do drugiego? (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku, w obrębie pomieszczenia). Czy takie podejście jest objawem: nowoczesności, oszczędności, partactwa, niewiedzy?
7. Czy są jakieś „patenty”, które są proste i ułatwiają życie, a często inwestor nie pomyśli „w czas”. Np. słyszałem: dwa wyłączniki główne (jeden na całość, drugi „wakacyjny” na urządzenia, które powinny zawsze być pod napięciem nawet jak jestem na urlopie (lodówka, alarm, piec CO). Jakieś propozycje?
Z góry dzięki za pomoc,

Pozdr,
DOmelus

geguś
26-12-2007, 08:00
Ad.1
Nie ma znaczenia. Dobry elektryk sobie poradzi z każdym kablem przed położeniem go na ścianę.

Ad.2
I tak nie dasz rady przygotować wszystkiego, co by później było ok.

Ad.3
Teraz tak się robi.

Ad.4
Prawda, ale jeżeli masz ich w nadmiarze, nie jest problemem założyć. Czy teraz czy w późniejszym terminie.

Ad.5
Jeden i drugi zapewne szajs. Zależy ile żył zasilających dochodzi do Twojej rozdzielni. Jeżeli 4 to elektryk dobrze prawi, jeżeli 5 to Ty.

Ad.6
Takie łączenie gniazd wymuszone jest właśnie prze to, że nie stosuje się puszek na ścianach. A i ilość ogranicza się do 10 na obwód.

Ad.7
Jak Twój elektryk jest kumaty to sobie z tym poradzi. Tobie powie co i jak i wszyscy będą żyłi długo i szczęśliwie.

;)

Domelus
26-12-2007, 08:34
Dzieki za szybką i kompletną odpowiedź :D
Pozdrawiam, Domelus

piejar
26-12-2007, 13:51
Ad.4 Zakładanie różnicówek "później" włóż między bajki. Zakładaj na wszystkie obwody - chodzi o Twoje bezpieczeństwo. 100 czy 200 PLN - więcej na tym nie zaoszczędzisz. Pogrzeb jest droższy :-? Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.

geguś
26-12-2007, 15:42
Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.
I dlatego nie jesteś godzien ;) należeć do bractwa rozpowszechniającego elektryczność. Po prostu nie jesteś elektrykiem.

retrofood
26-12-2007, 22:15
Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.
I dlatego nie jesteś godzien ;) należeć do bractwa rozpowszechniającego elektryczność. Po prostu nie jesteś elektrykiem.

może za mocne słowa, ale w sumie geguś ma rację.

piejar
27-12-2007, 06:06
Bredzicie koledzy. Wesołych poŚwiąt.

geguś
27-12-2007, 07:49
Bredzicie koledzy.
Oczywiście, tak sama jak Twoja:

Zakładaj na wszystkie obwody - chodzi o Twoje bezpieczeństwo.
Różnica polega na tym, że my wiemy że zakładanie rcd na wszystkie obwody mija się z celem ochrony człowieka od porażeń a Ty nie.
Bzdurą jest mysleć, że mając rcd już jesteśmy bezpieczni.
Bzdurą jest, że rcd uratuje nas od wszystkiego zła co w kablach piszczy.
Bzdurą jest, że inwestor dba o stan urządzeń, które go mają chronić.

Natomiast prawdą jest, że prawidłowo wykonana instalacja poradzi sobie bez rcd.

retrofood
27-12-2007, 07:53
Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.

Wiara w cudowne właściwości różnicówek jest równie niebezpieczna jak i ich ignorowanie. Bo powoduje, że zapominamy o tym, że różnicówka to zabezpieczenie dodatkowe więc czasem nie przykładamy sie do tego, żeby prawidłowo wykonać zabezpieczenie podstawowe.
Do tego dochodzi fakt, że różnicówka nadal jest urządzeniem dość zawodnym. I nie bez powodu wszystkie zalecenia mówią o okresowym testowaniu jej działania.
Dlatego stosowanie różnicówek jest zbędne w obwodach, gdzie prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zbiegu okoliczności, że może dojść do porażenia jest znikome, o wiele mniejsze niż możliwość nieprawidłowego działania różnicówki

piejar
27-12-2007, 19:17
Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.
Wiara w cudowne właściwości różnicówek jest równie niebezpieczna jak i ich ignorowanie. Bo powoduje, że zapominamy o tym, że różnicówka to zabezpieczenie dodatkowe więc czasem nie przykładamy sie do tego, żeby prawidłowo wykonać zabezpieczenie podstawowe.
Do tego dochodzi fakt, że różnicówka nadal jest urządzeniem dość zawodnym. I nie bez powodu wszystkie zalecenia mówią o okresowym testowaniu jej działania.
A znasz kogoś kto w swoim domu okresowo testuje jak skuteczne jest u niego szybkie wyłączanie? Można sobie teoretyzować jak często powinien to robić ale 99% ludzi tego nie robi. I nie umie sobie tego zrobić żadnym przyciskiem a różnicówka ów przycisk ma. Pamiętaj, że zwykły "S" jest również urządzeniem zawodnym. Być może miałeś okazję sprawdzić jak zmienia się charakterystyka takiego "bezpiecznika" po kilku zadziałaniach. Bardzo często nie mamy możliwości poprawienia stanu izolacji chińskich lampek kupionych w markecie. A jeżeli obwodów w salonie sobie nie zabezpieczysz różnicówką to co ochroni Twoje dziecko przed śmiercią od porażenia?


Dlatego stosowanie różnicówek jest zbędne w obwodach, gdzie prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zbiegu okoliczności, że może dojść do porażenia jest znikome, o wiele mniejsze niż możliwość nieprawidłowego działania różnicówki Słabo to rozumiem. Wolę jednak, żeby różnicówka wykryła mi psującą się izolację lodówki czy innego urządzenia niż być przez owo urządzenie porażonym.

piejar
27-12-2007, 19:20
Bredzicie koledzy.
Oczywiście, tak sama jak Twoja:

Zakładaj na wszystkie obwody - chodzi o Twoje bezpieczeństwo.
Różnica polega na tym, że my wiemy że zakładanie rcd na wszystkie obwody mija się z celem ochrony człowieka od porażeń a Ty nie.
Bzdurą jest mysleć, że mając rcd już jesteśmy bezpieczni.
Bzdurą jest, że rcd uratuje nas od wszystkiego zła co w kablach piszczy.
Bzdurą jest, że inwestor dba o stan urządzeń, które go mają chronić.

Natomiast prawdą jest, że prawidłowo wykonana instalacja poradzi sobie bez rcd.
Fajnie. To teraz napisz, jak owa "prawidłowo wykonana instalacja" bez różnicówek uchroni Twoje dziecko przed porażeniem przez gówniane lampki z marketu.

piejar
27-12-2007, 19:37
Koledzy retrofood i geguś nie uważają mnie za godnego do nazywania się elektrykiem ale zapewniam, że dyplomu ani uprawnień nie złożę. Wiedzę o instalacjach można "sprzedawać" na różnych poziomach. Myślę, że doradzając na forum czasem lepiej darować sobie zaawansowane wywody, a zalecać proste i pewne rozwiązania. Oczywiście że różnicówka nie zastąpi prawidłowo wykonanej instalacji. Nigdy tak nie twierdziłem. Różnicówka w ciągu ostatnich kilkunastu lat stała się powszechnie dostępna jak poduszka powietrzna w samochodzie czy ABS. Czy poduszka zawsze ratuje życie? Nie, czasem zabija. Czy ABS zawsze poprawia skuteczność hamowania? Nie, czasem pogarsza. Nie zmienia to jednak faktu, że w 90% przypadków (a może więcej) owe wynalazki pomagają. Jeżeli mam komuś doradzać żeby zrezygnował z różnicówki to czuję, że biorę na siebie odpowiedzialnośc za jego życie.

retrofood
27-12-2007, 20:30
Dlatego stosowanie różnicówek jest zbędne w obwodach, gdzie prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zbiegu okoliczności, że może dojść do porażenia jest znikome, o wiele mniejsze niż możliwość nieprawidłowego działania różnicówki Słabo to rozumiem. Wolę jednak, żeby różnicówka wykryła mi psującą się izolację lodówki czy innego urządzenia niż być przez owo urządzenie porażonym.


Natomiast prawdą jest, że prawidłowo wykonana instalacja poradzi sobie bez rcd.

Ja tam może aż tak radykalny nie jestem, żebym wzywał kogokolwiek do oddawania dyplomu, jednak mamy wyraźnie różne podejście do spraw instalacji elektrycznej. ja po prostu mam poglądy, które są znacznie bliższe filozofii prezentowanej przez geguś-a. Po prostu nie ma sensu dawanie wszędzie różnicówek, bo jest to zbędne, a poczucie bezpieczeństwa z tego powodu jest złudne. I nie pomoże tu przywoływanie haseł o dziecku, lodówce i słabej izolacji przewodów. Bo nie o takie obwody chodzi , a skoro udajesz, że tego nie rozumiesz, to mi się nie chce dalej dyskutować, bo widzę, że na racjonalne argumenty jesteś odporny, a z wyznawcami spór jest daremny.

geguś
27-12-2007, 21:28
udajesz, że tego nie rozumiesz, to mi się nie chce dalej dyskutować, bo widzę, że na racjonalne argumenty jesteś odporny, a z wyznawcami spór jest daremny.
Amen!.

geguś
27-12-2007, 21:31
Ach, i jescze jedno

Koledzy retrofood i geguś nie uważają mnie za godnego do nazywania się elektrykiem ale zapewniam, że dyplomu ani uprawnień nie złożę.
w porównaniu z tym:

Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.
Proszę, powiedz że to nie dyplom elektyka dostałeś.

piejar
27-12-2007, 22:06
[quote=piejar]
.... Po prostu nie ma sensu dawanie wszędzie różnicówek, bo jest to zbędne, a poczucie bezpieczeństwa z tego powodu jest złudne. I nie pomoże tu przywoływanie haseł o dziecku, lodówce i słabej izolacji przewodów. Bo nie o takie obwody chodzi , a skoro udajesz, że tego nie rozumiesz, to mi się nie chce dalej dyskutować, bo widzę, że na racjonalne argumenty jesteś odporny, a z wyznawcami spór jest daremny.
Muszę Was zmartwić koledzy - mam dyplom inżyniera elektryka i nikt mi go za darmo nie dał jak sugeruje geguś. Żaden z Was nie wypowiedział się jak "starannie wykonana sieć" obmierzona z wszelkimi protokołami uchroni użytkowników przed tandetnymi wyrobami użytymi poza łazienką, kuchnią czy wnętrzem budynku. Dlaczego nie piszecie ? - bo taka instalacja nie stanowi takowego zabezpieczenia. Zamiast tego wolicie robić wycieczki osobiste. Cóż - można i tak.

retrofood
27-12-2007, 22:38
. Żaden z Was nie wypowiedział się jak "starannie wykonana sieć" obmierzona z wszelkimi protokołami uchroni użytkowników przed tandetnymi wyrobami użytymi poza łazienką, kuchnią czy wnętrzem budynku. Dlaczego nie piszecie ? - bo taka instalacja nie stanowi takowego zabezpieczenia. Zamiast tego wolicie robić wycieczki osobiste. Cóż - można i tak.

ależ zabezpieczeniem jest i powinno być samoczynne szybkie wyłączenie zasilania. I nie można gloryfikować różnicówek, a pomijać sprawy chociażby prawidłowo wykonanego uziomu, połaczeń wyrównawczych głównych, miejscowych, właściwych przekrojów przewodów i całego szeregu innych spraw, które składają się na właściwie wykonaną instalację.
jeszcze raz powtórzę: różnicówka to nie wszystko i wszystkiego nie zastąpi. koncentrowanie uwagi na różnicówce i udawanie, że jej montaż zawsze zapewni bezpieczeństwo jest błędem.

geguś
28-12-2007, 10:36
Żaden z Was nie wypowiedział się jak "starannie wykonana sieć" obmierzona z wszelkimi protokołami uchroni użytkowników przed tandetnymi wyrobami użytymi poza łazienką, kuchnią czy wnętrzem budynku.
No wiesz, jak ktoś mysli że rcd to jest to, co ma nas uchronić przed głupotą to brawo. Ciekawe dlaczego nie proponujesz ludziom zakupu lampek choinkowych wykonanych w IIklasie. Ależ są oczywiście. Już były produkowane 20 lat temu. Ale to kosztuje. Tak samo jak rcd za 100 lub 200zł, które się zepsuje i dupa blada z ochrony. Więc teraz powiec jak to będzie, zepsuty rcd i te Twoje tandetne lampki na choince? Powiem Ci, że znam lepszy (technicznie ) środek zabezpieczenia tych Twoich lapek. A może zrobisz pomiar rezystancji podłogi i ścian? Wtedy będziemy wiedzieć jaki jest prąd przy pomiarze. W praktyce będzie jeszcze mniejszy, bo dziecko ( tu musisz podać jakiś przedział wiekowy) przeważnie jest ubrane, czasami nawet z dodatkowym izolatorem w postaci pieluchy. No, chyba że jesteś na 100% pewien prądu różnicowego i już go znasz i chętnie się tą wiadonością podzielisz.

Zaproponujesz inwestorowi 50szt rcd na cały dom? 50szt x 100 czy 200 zł =hmmm.

Kolego piejar, padły tu pytania inwestora z odpowiedziami elektryka, który być może zrobi tam instalację. To co przeczytaliśmy jest zgodne z przepisami i wiedzą tego elektryka. Więc jeżeli chcemy robić obostrzenia (czego prawo nam nie zabrania), to należy mieć więcej informacji. Bo wpadanie w panikę doprowadzi do tego, że trzeba też zwiększyć grubość ścian, bo się budynek może zawalić, trzeba zwiększyć grubość wieńca, bo nie wytrzyma nacisku, więźbę też lepiej zrobić 2x mocniejszą, bo dachówki są ciężkie.

Po skończonej robocie należy poinstuować klienta o zaletach i wadach. O ograniczeniach i o problemach a także o możliwościach wypadku, który może nastąpić. Ty zaś, przez stwierdzenia typu: daj różnicówkę na każdy obwód pomijasz ten etap budowy, wg mnie ważniejszy niż tłumaczenie inwestorowi, że kable mają być prostopadle lub równolegle do pionu. To napradę jest mało istotne jak i gdzie te kable będą.

boruta1
28-12-2007, 14:59
Wydaje mi się, że wszyscy w pewnym stopniu macie rację.

Trudno zarzucić piejarowi, że w trosce o bezpieczeństwo stosowałby wszędzie gdzie można różnicówki chociaż to nie jest recepta na wszystkie zło. Kiedys nie było różnicówek i też było nieźle no ale zdarzały się przypadki to zmieniono przepisy i wprowadzono różnicówki.

Z kolei retrofood i geguś patrza na całośc bardziej praktycznie bo rzeczywiście nie ma potrzeby wszędzie stosować różnicówek. Ale z drugiej strony czy to rzeczywiście taki wielki problem jakby wszedzie zastosować te różnicówki? Nawet jeśli miałoby to poprawić jedynie poczucie bezpieczeństwa to może warto?

retrofood
28-12-2007, 18:35
Ale z drugiej strony czy to rzeczywiście taki wielki problem jakby wszedzie zastosować te różnicówki? Nawet jeśli miałoby to poprawić jedynie poczucie bezpieczeństwa to może warto?

Taki sposób rozumowania jest normalny i zrozumiały u inwestora lub laika.
Natomiast u elektryka świadczy o małej znajomości instalacji odbiorczych oraz zasad ich projektowania i wykonania.
Oczywiście, nie dyskwalifikuje to elektryka zupełnie, bo może on być fachowcem w innej specjalizacji, ale - powtarzam - na instalacjach domowych to się nie zna. Bo projektant czy też wykonawca nie ma gdybać. On ma wiedzieć. I po to na dokumentach zostawia swoje nazwisko, by gwarantować bezpieczeństwo nawet wtedy, gdy nie ma tam sześćdziesięciu siedmiu różnicówek.

boruta1
28-12-2007, 19:20
Ale z drugiej strony czy to rzeczywiście taki wielki problem jakby wszedzie zastosować te różnicówki? Nawet jeśli miałoby to poprawić jedynie poczucie bezpieczeństwa to może warto?

Taki sposób rozumowania jest normalny i zrozumiały u inwestora lub laika.
Natomiast u elektryka świadczy o małej znajomości instalacji odbiorczych oraz zasad ich projektowania i wykonania.
Oczywiście, nie dyskwalifikuje to elektryka zupełnie, bo może on być fachowcem w innej specjalizacji, ale - powtarzam - na instalacjach domowych to się nie zna. Bo projektant czy też wykonawca nie ma gdybać. On ma wiedzieć. I po to na dokumentach zostawia swoje nazwisko, by gwarantować bezpieczeństwo nawet wtedy, gdy nie ma tam sześćdziesięciu siedmiu różnicówek.

zgadzam sie z Tobą w 100%

Próbuję tylko znaleźć jakis kompromis :wink: w tej dyskusji bo przeciez nie ma takiej możliwości, żeby dyplom elektryka gwarantował pełna wiedzę w całej branży a dla mnie to dyskusja ludzi z praktyką z teoretykiem :wink: .

Ja niestety tez raczej teoretyk (praktyk tylko u mnie w domu :lol: bo nie mam konkurencji) więc staram się zrozumieć kolege teoretyka.

Twoje porady retrofood są bardzo fachowe no ale chyba nie ma sensu ciągnąć dyskusji bo kolega piejar jest bardzo mocno przekonany do tego w co bardzo wierzy więc skoro tak bardzo wierzy w konieczność stosowania wszędzie różnicówek to i tak go nie odwiedziesz od tego. :wink:

Innym czytającym ta dyskusję wypada polecić kontakty ze specjalistami w tej branży i jak usłyszycie, że na każdym obwodzie trzeba stosować różnicówkę to mocno sie zastanówcie czy wybraliscie dobrego wykonawcę/doradcę. :wink:

piejar
28-12-2007, 21:58
No cóż. Myślę, że warto wrócić do źródeł:
Domelus napisał
4. Różnicówki – elektryk mówi, że wystarczy tylko obwody w kuchni i łazienkach, ew. obwód pod komputer. Reszta obwodów to wyrzucenie pieniędzy. Prawda?
geguś odpisał:
Ad.4
Prawda, ale jeżeli masz ich w nadmiarze, nie jest problemem założyć. Czy teraz czy w późniejszym terminie.
ja napisałem:
Ad.4 Zakładanie różnicówek "później" włóż między bajki. Zakładaj na wszystkie obwody - chodzi o Twoje bezpieczeństwo. 100 czy 200 PLN - więcej na tym nie zaoszczędzisz. Pogrzeb jest droższy Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.
i tu kolegom puściły nerwy bo pojawiły się wypowiedzi w stylu:
...Bzdurą jest mysleć, że mając rcd już jesteśmy bezpieczni.
Bzdurą jest, że rcd uratuje nas od wszystkiego zła co w kablach piszczy.
Bzdurą jest, że inwestor dba o stan urządzeń, które go mają chronić. ...
...Bo powoduje, że zapominamy o tym, że różnicówka to zabezpieczenie dodatkowe więc czasem nie przykładamy sie do tego, żeby prawidłowo wykonać zabezpieczenie podstawowe. ...
...ależ zabezpieczeniem jest i powinno być samoczynne szybkie wyłączenie zasilania. I nie można gloryfikować różnicówek, a pomijać sprawy chociażby prawidłowo wykonanego uziomu, połaczeń wyrównawczych głównych, miejscowych, właściwych przekrojów przewodów i całego szeregu innych spraw, które składają się na właściwie wykonaną instalację.
jeszcze raz powtórzę: różnicówka to nie wszystko i wszystkiego nie zastąpi. koncentrowanie uwagi na różnicówce i udawanie, że jej montaż zawsze zapewni bezpieczeństwo jest błędem....
Tylko prosze mi wskazać gdzie ja napisałem, że szybkie wyłączanie nie jest potrzebne?

No i dalej już kompletne bzdury:
I po to na dokumentach zostawia swoje nazwisko, by gwarantować bezpieczeństwo nawet wtedy, gdy nie ma tam sześćdziesięciu siedmiu różnicówek.
Zaproponujesz inwestorowi 50szt rcd na cały dom? 50szt x 100 czy 200 zł =hmmm.
Ty zaś, przez stwierdzenia typu: daj różnicówkę na każdy obwód pomijasz ten etap budowy, wg mnie ważniejszy niż tłumaczenie inwestorowi, że kable mają być prostopadle lub równolegle do pionu. To napradę jest mało istotne jak i gdzie te kable będą.
Myślę, że koledzy chcąc zrobić głupka ze mnie zrobili go z siebie samych.
Czy dla was zabezpieczenie wszystkich obwodów oznacza zastosowanie osobnej różnicówki na kazdym odpływie z tablicy ???
Czytelnicy forum tacy jak np Domelus czy boruta1 tak zrobią jak chcą ale ja swojego zdania nie zmienię - nie ma sensu rezygnować z dodatkowej ochrony tym bardziej, że kosztuje to tak niewiele. Proponując forumowiczom rezygnację z rcd zachowujecie się niedpowiedzialnie i pisanie że
Po skończonej robocie należy poinstuować klienta o zaletach i wadach. O ograniczeniach i o problemach a także o możliwościach wypadku, który może nastąpić. to kompletne bzdety.
Instalacja ma być bezpieczna bez względu na to, czy ktoś rozumie jak ona działa czy nie.

piejar
28-12-2007, 22:15
...Ale z drugiej strony czy to rzeczywiście taki wielki problem jakby wszedzie zastosować te różnicówki? Nawet jeśli miałoby to poprawić jedynie poczucie bezpieczeństwa to może warto?...
Zapewniam, że nie będzie to tylko poczucie bezpieczeństwa.
A co do rozważań nt różnic między praktykami a teoretykami ... Jako 100% teoretyk zaprojektowałem i wykonałem swoją instalację CO. U mojego kolegi "wyprowadzałem" instalację CO wykonaną przez 100% praktyków, tyle że kompletnie bezmyślnych. Z ciekawostek - do dzisiaj ma zawór zwrotny ("kulę") zainstalowany poziomo. Kiedy swoim praktykom próbował wytłumaczyć gdzie i jakie popełnili błędy to oni twierdzili że "w Niemcach tak robili i tam wszyscy tak mają". Kolega musiał za poprawki w instalacji zapłacić komuś innemu bo fachmani twierdzili, że jest dobrze.
Do czego zmierzam - nawet jeżeli wierzysz w swojego fachowca nie wstydź się pytać dlaczego. Nie wstydź się zapytać retrofooda i gegusia dlaczego twierdzą, że owe różnicówki w pewnych miejscach są niepotrzebne i nie zadowalaj się odpowiedziami w stylu "bo mądrzy elektrycy wiedzą dlaczego".

kakaowy
28-12-2007, 23:00
Kolego Piejar, nie brałem udziału w tej dyskusji ale wezmę... Potrafisz mi wytłumaczyć sens stosowania różnicówek do każdego obwodu, pomijając oczywiście zwiększanie wartości na fakturze wystawionej inwestorowi?

Wg mnie sensownie jest dać różnicówki:
- koniecznie jedną główną
- koniecznie na wszystkie obwody gn. w pomieszczeniach mokrych - kuchnia, łazienki, pralnia, kotłownia/pom.gosp.
- koniecznie na odbiory zewnętrzne, bez znaczenia czy to gniazdo czy oświetlenie

Niekoniecznie, ale równie sensownie jest dać rcd na odbiory w garażu, oraz rozdzielić wg możliwości odbiory oświetleniowe z pomieszczeń mokrych i wpiąć je na osobne moduły. Bardzo przydatne jest również zamontowanie conajmniej jednej przepięciówki, a najlepiej aby znalazły się one także na obwodach wszystkich urządzeń szczególnie czułych na różnego rodzaju skoki i zakłócenia (tv, komputer, itp.).

Nie widzę natomiast sensowności w dawaniu różnicówek do każdego jednego obwodu. Szczerze mówiąc jeszcze się nie spotkałem z tym, żeby ktoś montował 70 różnicówek, nie mówiąc już o tym, że różne projekty instalacji widziałem, rysowane przez różnych fachmanów i tam także czegoś takiego nigdy nie było.

Proszę o wytłumaczenie zasadności Twojego rozwiązania, bo być może do tej pory tkwiłem w kardynalnym błędzie i narażałem na szwank życie i zdrowie moich inwestorów. I pisze to bez sarkazmu :) Zatem czekam...

ged
28-12-2007, 23:21
Czy jedna różnicówka - główna nie wystarczy? Ja mam główną przy głównym wyłączniku, a ponadto w rozdzielnicach - po jednej na listwę (szynę) Tych szyn/listew w rozdzielnicach jest po 4 (jedna listwa - jedna faza + listwa na siłę) a więc 4 różnicówki.
Ponawiam pytanie: czy ta jedna główna nie wystarczy? I tak jak ktoś zrobi jakieś zwarcie - budowa ... to wyłącza róznicówka w rozdzielnicy i ta jedna główna też. Czasem się zdarzy, że główna zadziała, a ta w rozdzielnicy nie zdąży, to po co ona - ja się pytam.?

piejar
28-12-2007, 23:43
Kolega kakaowy przynajmniej rzeczowo ale widzę, że popełnia ten sam błąd.

Nie widzę natomiast sensowności w dawaniu różnicówek do każdego jednego obwodu. Szczerze mówiąc jeszcze się nie spotkałem z tym, żeby ktoś montował 70 różnicówek, nie mówiąc już o tym, że różne projekty instalacji widziałem, rysowane przez różnych fachmanów i tam także czegoś takiego nigdy nie było.

Czy ja napisałem, że na każdy odpływ ma być osobna różnicówka ???
Odezwałem się tylko dlatego, że koledzy retrofood i geguś twierdzili, że w domu można/należy zostawić część obwodów w ogóle bez zabezpieczenia RCD.
Widzę, że Ty nie lansujesz takiego rozwiązania bo piszesz:
- koniecznie jedną główną - czyli wszystkie odpływy w Twoim domu są zabezpieczone przez rcd.
U siebie nie łączyłem rcd szeregowo. Po prostu wydzieliłem 5 głównych obwodów - oświetlenia, gniazda, zasilania zewnętrzne, kotłownia, obwody "wyjazdowe" lodówka, alarm. Na oświetleniu i gniazdach dałem rcd 3 fazowe - upływ na jednej fazie powoduje wybicie wszystkich faz - kompromis kosztowy.

piejar
28-12-2007, 23:48
Czy jedna różnicówka - główna nie wystarczy? Ja mam główną przy głównym wyłączniku, a ponadto w rozdzielnicach - po jednej na listwę (szynę) Tych szyn/listew w rozdzielnicach jest po 4 (jedna listwa - jedna faza + listwa na siłę) a więc 4 różnicówki.
Ponawiam pytanie: czy ta jedna główna nie wystarczy? I tak jak ktoś zrobi jakieś zwarcie - budowa ... to wyłącza róznicówka w rozdzielnicy i ta jedna główna też. Czasem się zdarzy, że główna zadziała, a ta w rozdzielnicy nie zdąży, to po co ona - ja się pytam.?
Jedna główna wystarcza. Jak zadziała wyłącza napięcie na całej instalacji. Niestety wypowiedzi retrofooda i gegusia narobiły zamieszania.
Po raz kolejny przypominam, że nie chodziło mi o mnożenie ilości RCD.

kakaowy
28-12-2007, 23:55
Aha, to widocznie sie po prostu nie zrozumieliśmy, a widać myślimy o tym samym :)

Ged - jedna główna różnicówka spełni swoje podstawowe zadanie. Ale dotnij kiedyś czegoś mokrą łapą (np. siedząc w wannie) i mówiąc obrazowo całe światło w całym domu zgaśnie. Powodzenia w ubieraniu się i schodzeniu po omacku aby włączyć co potrzeba. Wtedy docenisz rozdzielenie obwodów na różne rcd :)

Natomiast to o czym piszesz - że jedna działa, a druga czasem nie - wynika prawdopodobnie ze źle dobranych modułów. W skrócie - po prostu jedne działają szybciej niż inne. Mogą być źle dobrane wartości prądów różnicowych, mogą być źle dobrane charakterystyki, może być wiele przyczyn . W dobrze przemyślanej i zrobionej instalacji coś takiego występować nie będzie, aczkolwiek dobrze zrobiona instalacja nie będzie kosztować "15 zł/punkt" (cokolwiek ten punkt w waszym nazewnictwie oznacza).

I nagle okazuje się, że zrobienie instalacji w domku to nie jest tylko kwestia rozłożenia przewodów i podpięcia ich pod eski (bo tyle każdy potrafi). Szkoda tylko, że inwestorzy zwykle dochodzą do takich wniosków dopiero jak już jest "po ptokach" :)

kakaowy
29-12-2007, 00:08
Ad.6
Takie łączenie gniazd wymuszone jest właśnie prze to, że nie stosuje się puszek na ścianach. A i ilość ogranicza się do 10 na obwód.
Kolego Geguś, pierw piszesz takie coś jak powyżej, a potem coś o braci elektrycznej i żeby nie wpędzać inwestora w niepotrzebne koszty... Prosze o troche logiki w Twoich wypowiedziach, ok?

Po pierwsze i najważniejsze, takie łączenie o którym piszesz to nie jest łączenie równoległe, tylko szeregowe. Dziwne, że taki spec tego nie zauważył.

Po drugie, łączenie gniazd szeregowo wpędzi inwestora w dodatkowe koszty. Znacznie taniej będzie podłączyć zasilanie tylko do jednego gniazda, a potem kupić w Castoramie przedłużacz 5-metrowy za 25 zł. Efekt osiągniemy taki sam, natomiast oszczędności w skali całego domu idą już w setki złotych!

Po trzecie, podłączanie 10 gniazd na jednym obwodzie jest objawem: nowoczesności, oszczędności, partactwa, niewiedzy? (niepotrzebne skreślić) Nagród w konkursie nie przewidziano, odpowiedz sobie sam.

retrofood
29-12-2007, 07:23
Czy jedna różnicówka - główna nie wystarczy? Ja mam główną przy głównym wyłączniku, a ponadto w rozdzielnicach - po jednej na listwę (szynę) Tych szyn/listew w rozdzielnicach jest po 4 (jedna listwa - jedna faza + listwa na siłę) a więc 4 różnicówki.
Ponawiam pytanie: czy ta jedna główna nie wystarczy? I tak jak ktoś zrobi jakieś zwarcie - budowa ... to wyłącza róznicówka w rozdzielnicy i ta jedna główna też. Czasem się zdarzy, że główna zadziała, a ta w rozdzielnicy nie zdąży, to po co ona - ja się pytam.?

No i tu lezy pies pogrzebany.
Różnicówka przy głównym wyłączniku pełni funkcję ochrony przeciwpożarowej, a nie ochronnej!!! I powinna mieć prąd zadziałania 300 - 500 mA , a nie 30 mA jak różnicówki ochronne.
I nie moża stanowić zabezpieczenia pporażeniowego!!!

retrofood
29-12-2007, 07:26
Na oświetleniu i gniazdach dałem rcd 3 fazowe - upływ na jednej fazie powoduje wybicie wszystkich faz - kompromis kosztowy.

Technicznie dopuszczalne, ale po co tak, by w razie małej awarii światła nie było od razu w całej chalupie???

retrofood
29-12-2007, 07:30
Czy jedna różnicówka - główna nie wystarczy? Ja mam główną przy głównym wyłączniku, a ponadto w rozdzielnicach - po jednej na listwę (szynę) Tych szyn/listew w rozdzielnicach jest po 4 (jedna listwa - jedna faza + listwa na siłę) a więc 4 różnicówki.
Ponawiam pytanie: czy ta jedna główna nie wystarczy? I tak jak ktoś zrobi jakieś zwarcie - budowa ... to wyłącza róznicówka w rozdzielnicy i ta jedna główna też. Czasem się zdarzy, że główna zadziała, a ta w rozdzielnicy nie zdąży, to po co ona - ja się pytam.?
Jedna główna wystarcza. Jak zadziała wyłącza napięcie na całej instalacji. Niestety wypowiedzi retrofooda i gegusia narobiły zamieszania.
Po raz kolejny przypominam, że nie chodziło mi o mnożenie ilości RCD.

Prawidłowa odpowiedź brzmi:
jeśli zastosujesz jedną różnicowkę, to najmniejsza awaria wyłączy ci zasilanie całej instalacji i utrudni znalezienie przyczyny awarii. Dlatego, gdy masz jedną różnicówkę, to należy nią zabezpieczyć łazienkę ewentualnie +kuchnię, a nie całą instalację.

retrofood
29-12-2007, 07:36
Po drugie, łączenie gniazd szeregowo wpędzi inwestora w dodatkowe koszty. Znacznie taniej będzie podłączyć zasilanie tylko do jednego gniazda, a potem kupić w Castoramie przedłużacz 5-metrowy za 25 zł. Efekt osiągniemy taki sam, natomiast oszczędności w skali całego domu idą już w setki złotych!

biorąc pod uwagę ilość spalonych przedłużaczy, które widzialem, to należy napisać, że efekt w 50% jest taki sam. + trochę rozbitych nosów, bo się zaczepiło o leżący kabel.



Po trzecie, podłączanie 10 gniazd na jednym obwodzie jest objawem: nowoczesności, oszczędności, partactwa, niewiedzy? (niepotrzebne skreślić) Nagród w konkursie nie przewidziano, odpowiedz sobie sam.

a tutaj, to właściwie o co chodzi?

geguś
29-12-2007, 08:36
Po skończonej robocie należy poinstuować klienta o zaletach i wadach. O ograniczeniach i o problemach a także o możliwościach wypadku, który może nastąpić. to kompletne bzdety.
Instalacja ma być bezpieczna bez względu na to, czy ktoś rozumie jak ona działa czy nie.
Napisałeś kiedyś choć jedną instrukcję obsługi? Nie wiesz po co się to robi?
Kupiłeś jakieś urządzenie nie pytając o instrukcję? Te pytanie to też zbdety?




Czy jedna różnicówka - główna nie wystarczy? Ja mam główną przy głównym wyłączniku, a ponadto w rozdzielnicach - po jednej na listwę (szynę) Tych szyn/listew w rozdzielnicach jest po 4 (jedna listwa - jedna faza + listwa na siłę) a więc 4 różnicówki.
Ponawiam pytanie: czy ta jedna główna nie wystarczy? I tak jak ktoś zrobi jakieś zwarcie - budowa ... to wyłącza róznicówka w rozdzielnicy i ta jedna główna też. Czasem się zdarzy, że główna zadziała, a ta w rozdzielnicy nie zdąży, to po co ona - ja się pytam.?
Jedna główna wystarcza. Jak zadziała wyłącza napięcie na całej instalacji. Niestety wypowiedzi retrofooda i gegusia narobiły zamieszania.
Po raz kolejny przypominam, że nie chodziło mi o mnożenie ilości RCD.
No brawo piejar, widzę że lansujesz rozwiązania z pogranicza nieuctwa technicznego. Może lepiej zrobić tak, że z powodu zwarcia w małym domku wyłączymy cały GPZ?



Czy dla was zabezpieczenie wszystkich obwodów oznacza zastosowanie osobnej różnicówki na kazdym odpływie z tablicy ???
A wiesz co to selektywność zabezpieczeń. Dobitnie sugerujesz że jednak nie.

I dlaczego pominąłeś moje pytanie na temat zwalonego rcd i Twoich chińskich lapek? Możesz sie ustosunkować tego przypadku?




Ad.6
Takie łączenie gniazd wymuszone jest właśnie prze to, że nie stosuje się puszek na ścianach. A i ilość ogranicza się do 10 na obwód.
Kolego Geguś, pierw piszesz takie coś jak powyżej, a potem coś o braci elektrycznej i żeby nie wpędzać inwestora w niepotrzebne koszty... Prosze o troche logiki w Twoich wypowiedziach, ok?
Dzyń, dzyń, dzyń. Dzwonią ale nie wiesz gdzie. Prawda?



Po pierwsze i najważniejsze, takie łączenie o którym piszesz to nie jest łączenie równoległe, tylko szeregowe. Dziwne, że taki spec tego nie zauważył.
Połączenie szeregowe polaga na tym, że abymieć napięcie w trzecim musisz mieć zapchane zwory w pierwszym i drugim. Jane? No przecież. Jak masz problem to zrozumieć, to narysuj sobie takie połączenie ale nie z lewa do prawa, tylko z góry do dołu.



Po trzecie, podłączanie 10 gniazd na jednym obwodzie jest objawem: nowoczesności, oszczędności, partactwa, niewiedzy? (niepotrzebne skreślić) Nagród w konkursie nie przewidziano, odpowiedz sobie sam.
Sorki. Niewiedzy Twojej. Niestety :(. I racz zauważyć że ja napisałem DO 10. Co dla myślącego nie jest tym samym co samo 10.

geguś
29-12-2007, 08:47
Do czego zmierzam - nawet jeżeli wierzysz w swojego fachowca nie wstydź się pytać dlaczego. Nie wstydź się zapytać retrofooda i gegusia dlaczego twierdzą, że owe różnicówki w pewnych miejscach są niepotrzebne i nie zadowalaj się odpowiedziami w stylu "bo mądrzy elektrycy wiedzą dlaczego".

Więc też się przyłączam do pytania:


Na oświetleniu i gniazdach dałem rcd 3 fazowe - upływ na jednej fazie powoduje wybicie wszystkich faz - kompromis kosztowy.

Technicznie dopuszczalne, ale po co tak, by w razie małej awarii światła nie było od razu w całej chalupie???
Interesuje mnie tylko strona techniczna.

piejar
29-12-2007, 10:07
Prawidłowa odpowiedź brzmi:
jeśli zastosujesz jedną różnicowkę, to najmniejsza awaria wyłączy ci zasilanie całej instalacji i utrudni znalezienie przyczyny awarii. Dlatego, gdy masz jedną różnicówkę, to należy nią zabezpieczyć łazienkę ewentualnie +kuchnię, a nie całą instalację.
Z tym Waszym poglądem będę walczył. Bo to oznacza, że reszta instalacji ma być niezabezpieczona.

piejar
29-12-2007, 10:12
Technicznie dopuszczalne, ale po co tak, by w razie małej awarii światła nie było od razu w całej chalupie???
Interesuje mnie tylko strona techniczna.[/quote]
Tak jak napisałem jest to kompromis techniczno - cenowy. Jeżeli wylecą obwody oświetleniowe to pozostaje mi napięcie na gniazdach a praktycznie wszędzie mam mniejsze lampki zasilane z gniazd. Jak Ty to osądzasz to już Twoja sprawa.
Wypowiedzi gegusia w stylu:
No brawo piejar, widzę że lansujesz rozwiązania z pogranicza nieuctwa technicznego. Może lepiej zrobić tak, że z powodu zwarcia w małym domku wyłączymy cały GPZ?
Napisałeś kiedyś choć jedną instrukcję obsługi? Nie wiesz po co się to robi?
Kupiłeś jakieś urządzenie nie pytając o instrukcję? Te pytanie to też zbdety?
A wiesz co to selektywność zabezpieczeń. Dobitnie sugerujesz że jednak nie.
traktuję jedynie jako mało inteligentne zaczepki.

piejar
29-12-2007, 10:14
...
I dlaczego pominąłeś moje pytanie na temat zwalonego rcd i Twoich chińskich lapek? Możesz sie ustosunkować tego przypadku?

Oczywiście że mogę. Jeżeli rcd jest uszkodzony to nie zadziała. Mogłeś sam na to wpaść.
Teraz Twoja kolej. Napisz jak w tym przypadku zadziała Twoje szybkie wyłączanie.

geguś
29-12-2007, 10:41
...
I dlaczego pominąłeś moje pytanie na temat zwalonego rcd i Twoich chińskich lapek? Możesz sie ustosunkować tego przypadku?

Oczywiście że mogę. Jeżeli rcd jest uszkodzony to nie zadziała. Mogłeś sam na to wpaść.
Teraz Twoja kolej. Napisz jak w tym przypadku zadziała Twoje szybkie wyłączanie.
Tak samo jak w Twoim.



Kompromis techniczno - cenowy.




Technicznie dopuszczalne, ale po co tak, by w razie małej awarii światła nie było od razu w całej chalupie???
Interesuje mnie tylko strona techniczna.
Tak jak napisałem jest to kompromis techniczno - cenowy. Jeżeli wylecą obwody oświetleniowe to pozostaje mi napięcie na gniazdach a praktycznie wszędzie mam mniejsze lampki zasilane z gniazd. Jak Ty to osądzasz to już Twoja sprawa.
Nie każdy i nie wszędzie ma lampki zasilane z gniazd. Jak Ci dziecko kiedyś zjedzie po schodach, to zobaczysz sens takiego układu.



Wypowiedzi gegusia w stylu:
No brawo piejar, widzę że lansujesz rozwiązania z pogranicza nieuctwa technicznego. Może lepiej zrobić tak, że z powodu zwarcia w małym domku wyłączymy cały GPZ?
Napisałeś kiedyś choć jedną instrukcję obsługi? Nie wiesz po co się to robi?
Kupiłeś jakieś urządzenie nie pytając o instrukcję? Te pytanie to też zbdety?
A wiesz co to selektywność zabezpieczeń. Dobitnie sugerujesz że jednak nie.
traktuję jedynie jako mało inteligentne zaczepki.
Nie interesuje mnie jak to traktujesz. Mnie interesuje tylko strona techniczna. Więc wysil się i napisz coś merytorycznego na zadane pytania.



Prawidłowa odpowiedź brzmi:
jeśli zastosujesz jedną różnicowkę, to najmniejsza awaria wyłączy ci zasilanie całej instalacji i utrudni znalezienie przyczyny awarii. Dlatego, gdy masz jedną różnicówkę, to należy nią zabezpieczyć łazienkę ewentualnie +kuchnię, a nie całą instalację.
Z tym Waszym poglądem będę walczył. Bo to oznacza, że reszta instalacji ma być niezabezpieczona.
My tu wymieniamy poglądy, a Ty o wojowaniu. Jak tak bardzo tego pragniesz. Tylko nie płacz, że są później personalne wycieczki.

Ale na ten rok starczy. Miłej zabawy. Do upisania w 2008r.

jacekj
29-12-2007, 10:56
witam szalejących elektryków :lol:
Czytając ostatnie wypowiedi dochodzę do wniosku, że w dużej części piszecie o tym samym tylko, że nazwenictwa używacie innego.
Może warto poczytać jak w poszczególnych układach zasilających realizowana jest ochrona podstawowa a jak dodatkowa. Do tego jeszcze akusze normy PN-IEC 60364.
Ze swojej strony napiszę tylko, że:
- jeden główny RCD na całą instalację jest błędem,
- RCD na każdym obwodzie może być ale jest to w wielu przypadkach nadużycie materiałowe a co za tym idzie i finansowe (TN-S).
- RCD w przeciwieństwie do wyłączników nadmiarowych jest urządzeniem o wiele bardziej zawodnym o czym świadczy choćby obowiązek comiesięcznego jego testowania,
- instalacja to nie tylko sprawa nadmiarówek i RCD, to szereg innych aspektów np, połączenia wyrównawcze główne i miejscowe, uziom naturalny, odgromówka, przepięciówka, koordynacja tych instalacji, selektywność zabezpieczeń i powinna być rozpatrywana lącnie z tymi wszystkimi aspektami.
I jeszcze sprawa owych lampek i innych urządzeń w II klasie ochronności.
Otóż w przypadku uszkodzenia ochrony podstawowej - izolacja RCD przeważnie nie zadziała chyba, że poprzez człowieka do innych uziemionych instalacji lub elementów budynku.
Natomiast zadziała nadmiarówka realizując samoczynne szybkie wyłączenie.

A na koniec przykład z wigilii. Dzwoni kolega abym wpadł do niego bo powiesił kurtynę na balustradzie i część niej nie świeci. Zachodzę, oglądam sytuację. A ponieważ wszędzie stosuję zasadę ograniczonego zaufania sprawdzam balustradę. I co widzę?? 230V na niej. Jedna z żaróweczek rozbita i dotyka słupka balustrady.
Instalacja w domu TN-S, na obwodzie gniazd RCD. Ani nadmiarówka, ani RCD nie zadziałały bo balustrada wisi w powietrzu (wyizolowana). A że domek jest dwupoziomowy to owa balustrada znaduje się na wysokości około 1.6m od terenu czyli może być przypadkowo dotknięta ręką.
Teraz pytanie, moim zdaniem retoryczne czy lepiej dla dotykającego będzie gdy na obwodzie będzie RCD czy tylko nadmiarówka?

kakaowy
29-12-2007, 11:00
Dzyń, dzyń, dzyń. Dzwonią ale nie wiesz gdzie. Prawda? Nieprawda...

Połączenie szeregowe polaga na tym, że abymieć napięcie w trzecim musisz mieć zapchane zwory w pierwszym i drugim. Jane? No przecież. Jak masz problem to zrozumieć, to narysuj sobie takie połączenie ale nie z lewa do prawa, tylko z góry do dołu.Narysuj sobie połączenie równoległe, ale nie z lewa do prawa, tylko z góry do dołu :) Chyba coś Ci sie pozapominało ze starych czasów, co? Łączenie od gniazda do gniazda nazywasz połączeniem równoległym? Lampki na choince też są pewnie równolegle połączone?

Sorki. Niewiedzy Twojej. Niestety :(. I racz zauważyć że ja napisałem DO 10. Co dla myślącego nie jest tym samym co samo 10.Z całym szacunkiem, ale nie pisz głupot.

retrofood
29-12-2007, 11:10
Prawidłowa odpowiedź brzmi:
jeśli zastosujesz jedną różnicowkę, to najmniejsza awaria wyłączy ci zasilanie całej instalacji i utrudni znalezienie przyczyny awarii. Dlatego, gdy masz jedną różnicówkę, to należy nią zabezpieczyć łazienkę ewentualnie +kuchnię, a nie całą instalację.
Z tym Waszym poglądem będę walczył. Bo to oznacza, że reszta instalacji ma być niezabezpieczona.

To jest nie tylko nasz pogląd, ale i zalecenia norm. I bzdurne jest twierdzenie, że jak nie ma różnicówki, to obwody pozostają niezabezpieczone, co staram się jasno napisać w kazdym poście.
Więc walczysz z wiatrakami.

kakaowy
29-12-2007, 11:12
Możesz podać sygnatury tych norm, które zalecają zostawić 90% obwodów bez zabezpieczenia rcd?

retrofood
29-12-2007, 11:20
Czytając ostatnie wypowiedi dochodzę do wniosku, że w dużej części piszecie o tym samym tylko, że nazwenictwa używacie innego.

Niestety, nie. Ja i geguś twierdzimy, że nie wszystkie obwody muszą być zabezpieczone różnicówkami, aby instalacja była bezpieczna. Piejar & Co twierdzą, że tylko róznicówki zapewniają bezpieczeństwo użytkowników. Z czym ja się absolutnie nie zgadzam.



Ze swojej strony napiszę tylko, że:
- jeden główny RCD na całą instalację jest błędem,
- RCD na każdym obwodzie może być ale jest to w wielu przypadkach nadużycie materiałowe a co za tym idzie i finansowe (TN-S).
- RCD w przeciwieństwie do wyłączników nadmiarowych jest urządzeniem o wiele bardziej zawodnym o czym świadczy choćby obowiązek comiesięcznego jego testowania,
- instalacja to nie tylko sprawa nadmiarówek i RCD, to szereg innych aspektów np, połączenia wyrównawcze główne i miejscowe, uziom naturalny, odgromówka, przepięciówka, koordynacja tych instalacji, selektywność zabezpieczeń i powinna być rozpatrywana lącnie z tymi wszystkimi aspektami.

A niby czy o czymś innym piszę tu już drugi dzień??? Przecież spór zaczął się od tego, kiedy oponentom zarzuciłem, że błędem jest skupianie się na różnicówkach a zapominaniu o całym szeregu innych czynników które przede wszystkim (czyli jako podstawowe) mają czynić użytkowanie instalacji bezpiecznym.

retrofood
29-12-2007, 11:22
Możesz podać sygnatury tych norm, które zalecają zostawić 90% obwodów bez zabezpieczenia rcd?

Ano poczytaj se akusze normy PN-IEC 60364.

jacekj
29-12-2007, 11:25
witam


A niby czy o czymś innym piszę tu już drugi dzień??? Przecież spór zaczął się od tego, kiedy oponentom zarzuciłem, że błędem jest skupianie się na różnicówkach a zapominaniu o całym szeregu innych czynników które przede wszystkim (czyli jako podstawowe) mają czynić użytkowanie instalacji bezpiecznym.
Stachu, a niby czym jest ten mój głos jak nie poparciem Twojego i Gegusia stanowiska??

kakaowy
29-12-2007, 11:29
Możesz podać sygnatury tych norm, które zalecają zostawić 90% obwodów bez zabezpieczenia rcd?
Ano poczytaj se akusze normy PN-IEC 60364.
Przeczytałeś pkt. 412.5 o ochronie uzupełniającej? Właściwie to nie ma o co kruszyć kopii, bo wygląda na to, że każdy z nas miał po części rację.

retrofood
29-12-2007, 11:36
Możesz podać sygnatury tych norm, które zalecają zostawić 90% obwodów bez zabezpieczenia rcd?
Ano poczytaj se akusze normy PN-IEC 60364.
Przeczytałeś pkt. 412.5 o ochronie uzupełniającej? Właściwie to nie ma o co kruszyć kopii, bo wygląda na to, że każdy z nas miał po części rację.

nie próbuj zrobić ze mnie wroga ochrony uzupełniającej, bo nim nie jestem.
więc nie jestem również wrogiem różnicówek.
Ja twierdzę tylko, że nie należy ich przeceniać, bo to nam zamazuje pogląd na resztę innych niezbędnych aspektów bezpiecznej instalacji. A na takie chwile zapomnienia elektrykowi nie wolno sobie pozwalać.

piejar
29-12-2007, 12:21
...Piejar[/b] & Co twierdzą, że tylko róznicówki zapewniają bezpieczeństwo użytkowników. Z czym ja się absolutnie nie zgadzam.

Kolega chyba się przejadł w czasie świąt. Możesz mi wskazać miejsce w którym tak napisałem?

piejar
29-12-2007, 12:28
Instalacja w domu TN-S, na obwodzie gniazd RCD. Ani nadmiarówka, ani RCD nie zadziałały bo balustrada wisi w powietrzu (wyizolowana). A że domek jest dwupoziomowy to owa balustrada znaduje się na wysokości około 1.6m od terenu czyli może być przypadkowo dotknięta ręką.
Teraz pytanie, moim zdaniem retoryczne czy lepiej dla dotykającego będzie gdy na obwodzie będzie RCD czy tylko nadmiarówka?
Świadomy i myślący fachowy elektryk zapewne pamiętałby o połączeniach wyrównawczych i balustrada miałaby potencjał szyny PE :wink: .
Rozumiem ten przykład jako nieśmiały głos za RCD.

boruta1
29-12-2007, 13:45
[quote="jacekj"]witam szalejących elektryków :lol:
Czytając ostatnie wypowiedi dochodzę do wniosku, że w dużej części piszecie o tym samym tylko, że nazwenictwa używacie innego.
Może warto poczytać jak w poszczególnych układach zasilających realizowana jest ochrona podstawowa a jak dodatkowa. Do tego jeszcze akusze normy PN-IEC 60364.................


[quote]

Dzieki za Twoja wypowiedź. Zgadzam się z tym co napisałeś i juz myślałem, że Twoje uporządkowanie dyskusji zamknie temat którego końca na razie nie widzę :wink:


myliłem się? :lol:

retrofood
29-12-2007, 15:02
...Piejar[/b] & Co twierdzą, że tylko róznicówki zapewniają bezpieczeństwo użytkowników. Z czym ja się absolutnie nie zgadzam.

Kolega chyba się przejadł w czasie świąt. Możesz mi wskazać miejsce w którym tak napisałem?

Ano wskazuję:


Wysłany: Sro, 26 Grudzień 2007 14:51
Ad.4 Zakładanie różnicówek "później" włóż między bajki. Zakładaj na wszystkie obwody - chodzi o Twoje bezpieczeństwo. 100 czy 200 PLN - więcej na tym nie zaoszczędzisz. Pogrzeb jest droższy Nie znam żadnych argumentów za wyłączaniem jakichś obwodów w domu poza zabezpieczenie różnicówką.

piejar
30-12-2007, 20:03
No cóż... kolega retrofood ma problemy ze wzrokiem albo nie umie czytać ze zrozumieniem.
Temat uważam za zakończony.

retrofood
30-12-2007, 20:29
No cóż... kolega retrofood ma problemy ze wzrokiem albo nie umie czytać ze zrozumieniem.
Temat uważam za zakończony.

Znalazł się... okulista.

geguś
01-01-2008, 12:11
Witam w Nowym Roku, życząc wszystkiego najlepszego śpieszę z odpowiedzią.



Łączenie od gniazda do gniazda nazywasz połączeniem równoległym? Lampki na choince też są pewnie równolegle połączone?
Gniazda są połączeniem równoległym, lampki szeregowym. Daj znać kiedy to zrozumiesz, abym wiedział kiedy ten temat można uważać za zamknięty.
Ale specjalnie dla Ciebie zrobiłem rysunek edukacyjny. Wybacz, że jest tam mało opisane, ale myslę że się połapiesz, gdzie jest połączenie szeregowe a gdzie równoległe.
http://sloneczko358.w.interia.pl/szer_rown.jpg

Pytania dodatkowe:
1. czy w gnieździe nr 4 jest napięcie?
2. czy lampki podłączone do gn. nr 4 świecą?
3. jaka będzię sytuacja z lampkami z gn. nr 4, jeżeli podłączymy je do gn. nr 2?
4. jak będzie sytuacja z lampkami z gn. nr 1, jeżeli podłączymy je do gn. nr 4?




Sorki. Niewiedzy Twojej. Niestety :(. I racz zauważyć że ja napisałem DO 10. Co dla myślącego nie jest tym samym co samo 10.Z całym szacunkiem, ale nie pisz głupot.
Widzę, że jednak częś przepisów to dla Ciebie wiedza tajemna? Hmmm, więc niech tak pozostanie, a ja zawsze i chętnie ( jeżeli będę mógł) odpowiem na Twoje pytania.
Drugi i ostatni raz napiszę, że obwód może mieć DO 10 GNIAZD. I nie jest to równoznaczne z zapisem, że ma być 10. Zrozum to łaskawie. Następnym razem już taki grzeczny nie będę.


Możesz podać sygnatury tych norm, które zalecają zostawić 90% obwodów bez zabezpieczenia rcd?
Nie zalecają, ale podają minimalne wymagania, spełnienie których powoduje takie a nie inne procedury. Jest to przyjęte nie tylko w jednym kraju, ale tam gdzie IEC 60364 ma zastosowanie. A te 90% to Twój wymysł.




Instalacja w domu TN-S, na obwodzie gniazd RCD. Ani nadmiarówka, ani RCD nie zadziałały bo balustrada wisi w powietrzu (wyizolowana). A że domek jest dwupoziomowy to owa balustrada znaduje się na wysokości około 1.6m od terenu czyli może być przypadkowo dotknięta ręką.
Teraz pytanie, moim zdaniem retoryczne czy lepiej dla dotykającego będzie gdy na obwodzie będzie RCD czy tylko nadmiarówka?
Świadomy i myślący fachowy elektryk zapewne pamiętałby o połączeniach wyrównawczych i balustrada miałaby potencjał szyny PE :wink: .
Rozumiem ten przykład jako nieśmiały głos za RCD.
Ja nie mam niestety balustrady, ale za to mam parapety Alu, na których postawiłem świąteczny świecznik. Czy też mam ten parapet objąć połączeniem wyrównawczym?

pluszku
04-01-2008, 15:56
Niestety podczas budowy domu bylo mi dane poznac kilku "fachowcow". Projekt domu typowy - czyli nikt sie nie zastanawial czy bedzie uziemienie czy nie. Potem adaptacja: architek stwierdza: skoro dom nie jest wysoki i nie stoi na gorce to uziemienie nie jest konczieczne. Tzw. ekipa gorali z polecenia na moje pytanie czy mam kupic bednarke odpowiedział : "panie, cos pan szalony, pioruny chcesz pan wpuszczac w fundamenty?" - posłuchałem praktykow, wszak do tego watku nie dotarłem na etapie fundamentow bo buduje pierwszy dom.
Uziomu otokowego tez nie uloze bo dojazd do budynku został utwardzony i aby miec zamkniete koło musiałbym zniszczyc troche podjazdu. Pozostaje tylko uziom pionowy - na szczescie ziemia u mnie gliniasta do 3 m i teren ogolnie podmokły wiec jest szansa. Tylko ze przeczytałem tyle złych opinii na temat uziomu pionowego ze teraz nie wiem czy warto? Doradzcie prosze.

retrofood
04-01-2008, 16:33
Pozostaje tylko uziom pionowy - na szczescie ziemia u mnie gliniasta do 3 m i teren ogolnie podmokły wiec jest szansa. Tylko ze przeczytałem tyle złych opinii na temat uziomu pionowego ze teraz nie wiem czy warto? Doradzcie prosze.

Nie ma złych opinii. kazdy uziom jest dobry, jesli dobrze zrobiony. otokowy jest o tyle lepszy, ze łatwiej jest uzyskać tzw. ekwipotencjalizację, czyli wyrownanie potencjałów elektrycznych wszystkich elementów obiektu. W przypadku uziomu pionowego trzeba baczniejszą uwagę poświęcić na przemyslenie zaprojektowania i wykonania połączeń wyrównawczych.
No i czasem są trudności w uzyskaniu odpowiednich wielkości rezystancji uziomu.

zajrzyj na stronę www.spinpol.com.pl i poczytaj trochę. Mozesz również ściągnąć program gromEkspert (jest bezpłatny) aby samemu określić statystykę zagrożenia twojego domu. No i jak już troche będziesz wiedział, to podczas rozmów z potencjalnymi wykonawcami będziesz mógł określić, czy mają pojęcie o robocir, czy chcą cię naciągnąć na kasę i zrobić dziadostwo.

geguś
04-01-2008, 17:21
Niestety podczas budowy domu bylo mi dane poznac kilku "fachowcow". Projekt domu typowy - czyli nikt sie nie zastanawial czy bedzie uziemienie czy nie.
Ale wiesz, że proces budowlany nie zwalnia inwestora z poznania odpowiednich przepisów? Czym jest w takim razie pytać o obowiązujące przepisy? Problemem napewno nie.



Potem adaptacja: architek stwierdza: skoro dom nie jest wysoki i nie stoi na gorce to uziemienie nie jest konczieczne.
Proponuję zakończyć pobieranie usług u tego marnej jakości architekta, a dla przyszłych inwestorów zrobić powiadomienie, że ten jegomość nie zna obowiązującego prawa.



Tzw. ekipa gorali z polecenia na moje pytanie czy mam kupic bednarke odpowiedział : "panie, cos pan szalony, pioruny chcesz pan wpuszczac w fundamenty?"

Może lepiej im idzie kręcenie oscypków.

irwan
09-01-2008, 11:06
Witam

Czy ktoś z Was ma może u siebie taką instalację? Zastanawiam się czy nie zainstalować na dachu paneli z fotoogniwami i ze słońca czerpać prąd. Instalacja wyposażona w akumulatory do gromadzenia nadmiaru prądu, a jak go braknie i np jest noc to czerpie z sieci energetycznej.
Ponoć są jakieś dopłaty do takiej instalacji, gdzie się zorientować w dotacjach?
Jaka jest trwałość takiego systemu, np 20 lat wytrzyma?
Czy ona jest bezobsługowa czy cos przy tym trzeba robić okresowo, np może przeglądy?
Jak wyglądają oszczędności z tego tytułu? Wiadomo, jesli instalacja o dużej mocy to nie ma rachunków za prąd, ale jeśli duża (do zasilania dom dla czteroosobowej rodziny, gdzie praktycznie wszystkoo jest na prąd, jedynie ogrzewanie i bieżąca woda gazem) to też musi kosztować.

Jeśli macie takie doświadczenia/wiedzę dajcie znać

z góry dziękuję

kakaowy
09-01-2008, 12:52
Żeby zasilić cały dom z solarów musiałbyś mieszkać na środku Sahary :) Więc marzenie o darmowej energii elektrycznej nie spełni Ci się. Możesz natomiast wykorzystać solary do podgrzewania wody użytkowej.

kakaowy
09-01-2008, 12:54
Co do dopłat/dotacji to generalnie takich nie ma, aczkolwiek jako że jest to energia z ekologicznego źródła - gdybyś produkował ją na skalę przemysłową (po uzyskaniu koncesji rzecz jasna) - to ZE ma obowiązek ją od Ciebie odkupić po stawkach rynkowych.

boruta1
09-01-2008, 18:09
Co do dopłat/dotacji to generalnie takich nie ma, aczkolwiek jako że jest to energia z ekologicznego źródła - gdybyś produkował ją na skalę przemysłową (po uzyskaniu koncesji rzecz jasna) - to ZE ma obowiązek ją od Ciebie odkupić po stawkach rynkowych.

Bywają gminy, które dofinansowują inwestycje ekologiczne nawet w 70% ale bywają :cry:

Generalnie to WFOŚ posiadaja takie fundusze ale warunki uzyskania dofinansowania są dośc trudne do spełnienia przez indywidualnych inwestorów

marcin714
11-01-2008, 19:10
Zanim zabrniesz za daleko to zapoznaj się gdzieś z kosztem zainstalowania 1 W mocy z takich paneli. Niestety ale to cholernie droga zabawka. Gdyby ludzie wiedzieli ile taki panel kosztuje to nie utrzymałby się ani jeden z tych powieszonych np do oświetlenia znaków drogowych. Więc może nie podawajmy ceny publicznie dla dobra społeczeństwa. :D :D :D

retrofood
11-01-2008, 20:46
Zanim zabrniesz za daleko to zapoznaj się gdzieś z kosztem zainstalowania 1 W mocy z takich paneli. Niestety ale to cholernie droga zabawka. Gdyby ludzie wiedzieli ile taki panel kosztuje to nie utrzymałby się ani jeden z tych powieszonych np do oświetlenia znaków drogowych. Więc może nie podawajmy ceny publicznie dla dobra społeczeństwa. :D :D :D

a w dodatku wszyscy se myslą, że powieszą na dachu i to będzie lata pracować. I jakoś nie myślą, że aby słoneczko dochodziło, to od czasu do czasu trzeba by to umyć, bo z czasem dochodzi coraz słabiej.
Że okna się myje - to wiedzą.

rafaj
13-01-2008, 20:56
czy da się zrobić tak, żeby jedną lampę można było włączać i wyłączać dwoma włącznikami w różnych miejscach?

kakaowy
13-01-2008, 21:07
Bez problemu

rafaj
15-01-2008, 15:22
Bez problemu

tak żem myślała.ale jak to zrobić ? możesz mi pokrótce opisać?bo mój mąz niby wie ale chyba nie do końca :)

geguś
15-01-2008, 16:17
schemat:

http://elektryk.ovh.org/readarticle.php?article_id=1

retrofood
15-01-2008, 16:28
Bez problemu

tak żem myślała.ale jak to zrobić ? możesz mi pokrótce opisać?bo mój mąz niby wie ale chyba nie do końca :)

może jednak jak nie wie, to mu nie daj tego robić? Bo prąd to nie zabawka dla dzieci.
no chyba, że chcesz się go pozbyć.

P.e.t.e.
16-01-2008, 11:55
Mam krotkie pytanie do praktykow.
Czym zarabiacie przewody typu H07V-K (linka) przy podlaczaniu do aparatury modulowej?
Ktory typ koncowek najlepiej sie sprawdza?

geguś
16-01-2008, 12:40
Czasami podwójne tulejki, czasami widełki. Więcej zależy od przekroju przewodów.

P.e.t.e.
16-01-2008, 13:40
Czasami podwójne tulejki, czasami widełki. Więcej zależy od przekroju przewodów.

Dzieki za odpowiedz.
U mnie przekroje glownie 1.5mm2 i 2.5 mm2.
Co to sa "podwojne tulejki"? Myslalem o takich jak ponizej:
http://www.erko.pl/component/option,com_virtuemart/page,shop.browse/category_id,6/Itemid,5/lang,pl_PL/

A przewody H07V-U (solid) tez zarabiacie jakimis koncowkami?

geguś
16-01-2008, 14:09
Podwójne to te o nazwie TV.

pgrams
17-01-2008, 21:17
Witam,

Właśnie dostałem od ZE warunki przyłączenia oraz umowę i po przeczytaniu włos mi się zjeżył. Chodzi o to że planujemy zacząć budowę na wiosnę, a jesienią wprowadzić się do częściowo wykończonego budynku (tylko parter). Domek niewielki więc plan realny, ale najgorzej jest z prądem.
ZE w umowie zastrzega sobie 9 miesięcy na projekt i do tego 6 na wykonanie, z możliwością przedłużenia lub odstąpienia od umowy jeśli będą problemy z uzyskaniem pozwoleń. Samemu (znaczy przez wynajętą firmę) raczej tego nie wykonam, bo w warunkach jest między innymi wymiana transformatora i brzmi to jak kwoty pięciocyfrowe co najmniej.
Najśmieszniejsze jest że na działce mam słup 0,4kV z którego można od ręki zdjąć prąd budowlany (oczywiście po uzyskaniu warunków, ale tu nie będzie problemu wg. człowieka z ZE).

Pytanie brzmi, czy jeśli ZE nie wyrobi się z przyłączem do czasu aż będziemy chcieli się wprowadzić, a na działce będę miał prąd budowlany ot czy mogę miesiąc-dwa przepękać na budowlanym?? Ewentualnie co mi grozi (zapewne jest na to paragraf) za mieszkanie na budowlanym. Oczywiście nie mówię o legalnym mieszkaniu i zameldowaniu, bo raczej odbioru budynku nie dostanę, ale o przezimowaniu krótkiego czasu na porządnie wykonanym przyłączu i docelowo wykonanej instalacji wewnątrz.

Z góry dzięki wszystkim którzy znajdą dość czasu i wiedzy żeby odpowiedzieć, albo chociaż wskazać kierunek działań.

jacekj
18-01-2008, 10:31
witam:)
Ojej, znowu te same problemy. Ale po kolei.
1. Nawet w profilu nie podałeś skąd jesteś a tym samym nie wiemy pod jaki ZE podlegasz.
2. Twoja opłata przyłączeniowa to ilość kW pomnożona przez stawkę lokalnego ZE.
3. Projekt przyłącza i samo wykonanie leży po stronie Dostawcy.
4. Aby przyspieszyć procedury możesz własnym kosztem i staraniem wykonać projekt za co uzyskasz bonifikatę do 10% wartości opłaty przyłączeniowej.
5. Na prowizorce śmiało możesz jechać pod warunkiem, że wystarczą zabezpieczenia przedlicznikowe.
5. Nic Ci nie grozi bo Ty nie mieszkasz tylko pilnujesz budowy ;) bo odbioru nie było.

Co do terminów, faktycznie dla Odbiorcy wyglądają strasznie. Z praktyki mojej wiem, że są tematy kiedy i te 15 miesięcy nie wystarczy.
Oczywiście mam na myśli tzw czynnik ludzki.

marcin714
18-01-2008, 16:30
Samemu (znaczy przez wynajętą firmę) raczej tego nie wykonam, bo w warunkach jest między innymi wymiana transformatora i brzmi to jak kwoty pięciocyfrowe co najmniej.

Sam możesz jedynie uzyskac pozwolenie na budowę. Tego transformatora ty nie będziesz wymieniał ani nic budował. Ale w twoim przypadku gdy masz słupa w ogrodzie to nie musisz sie spieszyć i mozesz przeczekać te 15 miesiecy.

arecki1338
18-01-2008, 17:53
Chodzi o prad na budowe zyli tzw prowizorke. W granicy dzialki mam zlacze postawione przez energie, dzis bylem i widze ze zalozyli mi licznik (umowy podpisane,oplacone), teraz moje pytanie, czy moge sktzynke z gniazdami sam podlaczyc i cieszyc sie pradem czy musi mi to zrobic uprawniony elektryk? czy w obu przypadkach musze poinformowac ZE i czekac na odbior przez nich i wtedy dopiero moge korzystac z pradu?

jacekj
18-01-2008, 18:36
witam:)
Odpowiedziałem w wątku http://forum.muratordom.pl/pytanko-o-przylacze-elektryczne,t121504.htm

pgrams
20-01-2008, 11:15
Dzięki jacekj za informacje.


1. Nawet w profilu nie podałeś skąd jesteś a tym samym nie wiemy pod jaki ZE podlegasz.
Po części celowo nie podawałem pochodzenia, a może ZE czyta :wink: - taka lekko paranoidalna postawa.:D


2. Twoja opłata przyłączeniowa to ilość kW pomnożona przez stawkę lokalnego ZE.
3. Projekt przyłącza i samo wykonanie leży po stronie Dostawcy.
To już wiem (przetrzepałem forum wcześniej), teraz mam nawet dokładną kwotę zapisaną w umowie.


4. Aby przyspieszyć procedury możesz własnym kosztem i staraniem wykonać projekt za co uzyskasz bonifikatę do 10% wartości opłaty przyłączeniowej.
No właśnie, za 10% (w moim przypadku będzie to 200 zł) to projektu nikt mi raczej nie przygotuje. zwłaszcza że na moje niewprawne oko zmiany są dość szerokie i będzie sporo uzgodnień. Muszę się rozpytać o koszt takiego projektu, szybko wykonany może znacząco skrócić czas oczekiwania na podłączenie. A może ktoś wie w jakich widełkach taki projekt się utrzyma (mało precyzyjne pytanie ale zaryzykuję).


5. Na prowizorce śmiało możesz jechać pod warunkiem, że wystarczą
zabezpieczenia przedlicznikowe.
5. Nic Ci nie grozi bo Ty nie mieszkasz tylko pilnujesz budowy ;) bo odbioru nie było.
To już znaczące pocieszenie, na budowę wezmę tyle prądu żeby wystarczyło i na ewentualne "pilnowanie budowy".


Co do terminów, faktycznie dla Odbiorcy wyglądają strasznie. Z praktyki mojej wiem, że są tematy kiedy i te 15 miesięcy nie wystarczy.
Oczywiście mam na myśli tzw czynnik ludzki.
I to właśnie mnie męczy. Co będzie jak na jesieni będę miał wykończony domek i nie będę mógł zamieszkać. Przecież przez zimę to całe instalacje mi z niego wywiozą, a dodatkowo podwójny koszt mieszkania będę ponosił (kredyt + wynajem). Dlatego zastanawiam się czy planować wprowadzenie się na jesieni mimo braku prądu docelowego, czy przesunąć do na wiosnę (w maju minie magiczne 15 miesięcy).

Dzięki jeszcze raz za pomoc.

retrofood
20-01-2008, 11:25
I to właśnie mnie męczy. Co będzie jak na jesieni będę miał wykończony domek i nie będę mógł zamieszkać. Przecież przez zimę to całe instalacje mi z niego wywiozą, a dodatkowo podwójny koszt mieszkania będę ponosił (kredyt + wynajem). Dlatego zastanawiam się czy planować wprowadzenie się na jesieni mimo braku prądu docelowego, czy przesunąć do na wiosnę (w maju minie magiczne 15 miesięcy).


Już w Ewangelii napisano: proście a bedzie wam dane!
Jak bedziesz meczył ZE, to zrobią ci wcześniej, bylebyś się odczepił

jacekj
20-01-2008, 11:47
witam:)
Wykonawca w wygranym przetargu w ZE ma kwotę 1700 zł na dokumentację i geodezję, czyli mapę do celów projektowych i zamierzenie powykonawcze.
Koszt całkowity projektu wykonawczego, materiałów do zgłoszenia (pewna forma projektu budowlanego), wszelkich uzgodnień, uzyskanie zgód właścicieli działek, mapy do celów projektowych, uzyskania pozytywnego protokołu KSD i wreszcie złożenia oświadczenia o prawie dysponowania nieruchomościami na cele budowlane szacuję w granicach 1.1 do 1.3 tys.
Jeżeli np masz mapę to będzie taniej o mapę.

W każdym razie będzie to kwota zdecydowanie większa od upustu jaki dostałeś w ZE.
Jeżeli Inwestorowi zależy na czasie to podejmuje taką decyzję dopłacając do interesu. Ale niestety coś za coś.

ertevu
20-01-2008, 20:44
Witam , trochę inne pytanie. Będę chyba samemu wykonywał instalację i mam takie pytanie . Czy skrzynka z bezpiecznikami musi znajdować się bezpośrednio przy wejściu do domu ( w wiatrołapie) ,czy też może być umieszczona dalej ( w holu) ?. Jeżeli określają to normy - prosiłbym o ich podanie . Być może znajdę tam odpowiedzi również na inne pytania. Z góry dziękuję za odpowiedź.

retrofood
20-01-2008, 21:02
Witam , trochę inne pytanie. Będę chyba samemu wykonywał instalację i mam takie pytanie . Czy skrzynka z bezpiecznikami musi znajdować się bezpośrednio przy wejściu do domu ( w wiatrołapie) ,czy też może być umieszczona dalej ( w holu) ?. Jeżeli określają to normy - prosiłbym o ich podanie . Być może znajdę tam odpowiedzi również na inne pytania. Z góry dziękuję za odpowiedź.

o jaką skrzynkę z bezpiecznikami chodzi? :o
proszę dokładniej napisać.

ertevu
20-01-2008, 21:05
A jak to inaczej się nazywa ? tablica z bezpiecznikami ?.Licznik będę miał w ogrodzeniu .

ertevu
20-01-2008, 21:08
Chodzi o tablicę rozdzielczą . I następne pytanie , czy w domu mogę mieć dwie tablice - jedną na parterze i drugą na poddaszu. Moim zdaniem przy takim rozwiązaniu byłoby mniej km przewodów .

retrofood
20-01-2008, 21:17
A jak to inaczej się nazywa ? tablica z bezpiecznikami ?.Licznik będę miał w ogrodzeniu .

trza tak od razu...
Nie ma jakichś ścisłych przepisów określających miejsce montazu tablicy bezpiecznikowej. wszystko zalezy od przemyśleń projektanta. jednak należy zwracać uwagę na pewne kwestie, np. optymalizacja długości poszczególnych obwodów, dostępność zabezpieczeń w razie awarii, możliwość prawidłowego montażu połączeń wyrównawczych i podłączenia uziemienia i tym podobne kwestie. Trzeba by mieć po prostu jakąś wizję calości instalacji, aby osądzać, czy lokalizacja jest dobra czy nie. Zresztą w przypadku większych domów zalecane jest montowanie dwóch i więcej rozdzielnic.
Amatorom samodzielnego wykonywania instalacji podpowiadam jednak konsultacje z doświadczonym elektrykiem, który przecież i tak musi sporządzić protokół z pomiarów, bo inaczej nikt wam instalacji nie odbierze. No to chyba lepiej takiego znaleźć wcześniej, niż potem żałować, że się sp....o robotę.

ertevu
20-01-2008, 21:40
Dziękuję , możliwość zainstalowania 2 tablic bardzo mi odpowiada.

katarzyna1983
21-01-2008, 08:28
witam !
Mam pytanie - chcemy w kuchni zamontowac gdniazda podszafkowe podwójne pod szafkami wiszacymi, jednakze nie za bardzo mozemy zlokalizowac kogos kto takie gniazda produkuje badz sprzedaje...
pomozcie bo termin montowania kuchni sie zbliza a my nie wiemy jakie gniazdka montowac :(

retrofood
21-01-2008, 08:40
Każda hurtownia elektryczna.
trzeba tylko się wybrać i pooglądać.

katarzyna1983
21-01-2008, 09:01
bylismy....
i mieli tylko takie trojkaty lub prostokaty pojedyncze...

retrofood
21-01-2008, 11:24
to w hurtowniach mają katalogi większości firm.
nie bardzo pojmuję o jakie chodzi, bo może napisałbym coś konkretniejszego.
ale nie wyobrażam sobie aby w okolicach katowic czegoś nie było.

Noirot
28-01-2008, 11:11
A może katarzynie chodzi o osprzęt który można wmontować bezpośrednio w meble kuchenne ?
Trójkąty kojarzą mi się właśnie z lamkami kuchennymi montowanymi bezpośrednio pod szafkami.

katarzyna1983
28-01-2008, 11:53
o te wlasnie wmontowywane pod szafki bezposrednio mi chodzilo.. ale rozwiazanie dosyc drogie, gdyz ok 167 zł za 3 gniazdka, a w elektryku nam polecono kupienie "normalnego" gniazdka wraz z kwadratowa puszka - ktore moze byc laczone w dowolne kombinacje, rozwiazanie tansze o 100 zł.
Teraz jednak mam inny problem nie mozemy "ruszac" elektryki , a jedynie pociagnac ja na przedłużaczach, :( jakie kupic - na pewno z uziemieniem, tylko jak sprawdzac te "żyły" ....
ech :( :oops: :evil:

makro
28-01-2008, 12:54
Witam
Złożyliśmy podanie do Elektrowni o podłączenie do naszego domu 15kw z siłą + wpuszczenie kabla ze słupa w ziemię, wycenili nam tą usługę na 3300zł. Ale powiedzieli, że na co nam 15 kw, że 12,5kw nam w zupełności starczy. Ja nie mam pojęcia o tym, może ktoś wie ile jest mieć najlepiej? Różnica w cenie to ok 300-400zł Jest to dom o powierzchni użytkowej ok 180m2

krk women
28-01-2008, 13:33
Witam.Mam dziwne pytanie.Jaki kabel jest potrzebny do wentylatora do łazienki- wystarczy 3- żyłowy??czy trzeba pięciożyłowy .Chce żeby na włączenie światła się uruchamiał.

Noirot
28-01-2008, 13:57
Wystarczy 3x1,5 2 - moc na pewno nie za duża ...

retrofood
28-01-2008, 14:23
Witam.Mam dziwne pytanie.Jaki kabel jest potrzebny do wentylatora do łazienki- wystarczy 3- żyłowy??czy trzeba pięciożyłowy .Chce żeby na włączenie światła się uruchamiał.

są takie z wbudowanymi czujnikami.
wystarczy 3 x 1,5

krk women
28-01-2008, 17:19
Dzięki serdeczne.A czy te wenttylatory ścienne mogę na suficie umieścic??Bo mi tak w projekcie wyszło i mam juz rurę w suficie wyprowadzoną z kominka wentylacyjnego w łazience.A jak wpisze na sufit to mi te wiatraki sufitowe wyskakuja
np.
http://wentylatorysufitowe.pl/shop_content.php/coID/9/product/Technika

retrofood
28-01-2008, 18:31
Dzięki serdeczne.A czy te wenttylatory ścienne mogę na suficie umieścic??Bo mi tak w projekcie wyszło i mam juz rurę w suficie wyprowadzoną z kominka wentylacyjnego w łazience.A jak wpisze na sufit to mi te wiatraki sufitowe wyskakuja
np.
http://wentylatorysufitowe.pl/shop_content.php/coID/9/product/Technika

na google należy wpisać:
wentylator kanałowy wyciągowy (a nie sufitowy :D )
wyskoczy kilkaset producentów, hurtowników i sklepów
są najróżniejsze typy, średnice i odmiany
są także w wersji sufitowej i taki należy odszukać. tylko należy dobrać taki by pasował do średnicy naszego kanału.
Są fotografie.

krk women
28-01-2008, 23:08
Jescze raz dziękuję -nie wiem co bym zrobiła bez tego forum :roll: :wink:

pluszku
04-02-2008, 21:30
W zeszlym roku wystapilem o warunki przylacza do domu (napowietrznego). Na poczatku stycznia 2008 dodatkowow wystapilem o warunki przyłacza kablowego - chca sie dowiedziec co mi zaproponuja.
Zaproponowali malo ciekawie - chca postawic słup w granicy dzialki i do tego slupa dociagnac napowietrzny kabel. Na slupie powiesic skrzynke z ktorej to juz sam mam sobie pociagnac do domu.
Niekoniecznie mi o to chodzilo. Nie chca mi wymurowac skrzynki jako fragmentu ogrodzenia a chca dodatkowo oszpecic slupem.
Cala zabawa z przylaczem kablowym ma byc jeszcze o 30% drozsza od napowietrznego i jeszcze od slupa musze poprowadzic kabel ziemia na swoj koszt a jest to 11 metrow.

Kiepski interes. Chce zatem wrocic do przylacza napowietrznego.

Czy zatem ponownie musze wystapic o wydanie warunkow na napowietrzne (bo wystapienie o przylacze kablowe anulowalo warunki na dotychczasowe przylacze napowietrzne) czy tez moge podpisac umowa na podstawie tych warunkow sprzed roku - bo sa one dalej aktualne ( waznosc warunkow to 2 lata)?

retrofood
04-02-2008, 22:28
A czemu ich nie zapytasz? Może ci uznają pierwsze a drugie anulują?
spróbuj sam załatwić z nimi.

pluszku
05-02-2008, 06:58
A czemu ich nie zapytasz? Może ci uznają pierwsze a drugie anulują?
spróbuj sam załatwić z nimi.

Wiem, wiem. Ale warunki dostalem poczta wieczorem gdy juz maja zamkniete, a odnioslem wrazenie ze sporo osob z tego watku takimi sprawami sie zajmuje wiec liczylem na odpowiedz szybciej niz telefon nastepnego dnia .....