PDA

Zobacz pełną wersję : Stare odmany jabłoni



botanika
01-11-2005, 18:26
Nie moge sie przemóc do współczesnych odmian jabłoni.Marzy mi się
antonówka,krążelka,kosztela i inne jabłonie z sadu dziadków. Czy znacie miejsce w okolicach Krakowa zajmujace się odzyskiwaniem starych odmian?A może przez internet ktoś sprzedaje?

tomek1950
01-11-2005, 23:30
Botaniko, mam w okolicach Giżycka piękną antonówkę. Jeśli wiesz jak to zrobić, napisz, prześlę Ci chętnie kilka gałązek do szczepienia. Rośnie u mnie jeszcze jedna, bardzo stara jabłoń, ale nie owocuje.

abromba
02-11-2005, 10:25
Tez marzę o takim starym sadzie. O szczepieniu nie mam pojęcia niestety.
Kiedyś w TV podawali, że Instytut Pomologiczny w Skierniewicach prowadzi program resttytucji starych odmian - głównie z mysla o małych gospodarstwach ekologicznych. Usiłowałam sie tam dodzwonić, ale albo było zajete albo mnie rozłączało przy przełączaniu.

izunia1111
02-11-2005, 10:44
Mój tata kupił dla mnie odmiany koszteli u jakiegoś podrzędnego ogrodnika. Ludzie znowu chcą je sadzić i dlatego niektórzy hodowcy je mają.

Iza

abromba
02-11-2005, 11:15
Izunia, a jaki rejon Polski?

katerhasser
02-11-2005, 14:38
kiedyś słyszałem w radio, że jest jakiś instytut bodaj w Skierniewicach i oni tam są w stanie odtworzyć każdą starą odmianę. :D
Chyba zaczyna się czas na stare odmiany pamiętane przez nas z dzieciństwa.
ja osobiście już od kilku lat nie mogę kupić nigdzie Koksy ale tej prawdziwej, małej, żółtej o chropawej skórce... Muszę sobie ją zatem posadzić.
Albo takie zielono-czerwone gruszki wielkości dużej śliwki, moja babcia zwała je "cebulki" - może mają gdzieś zdjęcia...

czy wie ktoś o jakimś miejscu w okolicach W-wy, gdzie można kupić stare odmiany?

abromba
02-11-2005, 15:24
Ten instytut to właśnie to, co nazwałam Instytutem Pomologicznym - pełna nazwa to chyba Instytut Ogrodnictwa i Sadownictwa, oddział pomologiczny. Ogromiasta i zasłużona instytucja.

taJoasia
02-11-2005, 15:27
Posadziłam niedawno kosztelę - pamiętając ją z dziadkowego sadu - ale to jakaś mutacja :cry: nie ma nic wspólnego ze starą odmianą. Jak już szukamy to może jeszcze dorzucę czerwoną papierówkę - z różowym miąższem z czerwonymi żyłkami eh :roll: i słodkie dzikie czereśnie (takie jakie rosły na roztoczańskich rowach).... Napiszmy petycję do Skierniewic za potwierdzeniem odbioru!

katerhasser
02-11-2005, 15:53
taJoasiu,
ja też się piszę na tę czerwoną papierówkę - nawet myślałem o niej pisząc o koksie :D

botanika
02-11-2005, 22:51
Miłośnikom starych sadów przesyłam namiary na szkółkę na północy kraju.Niestety dla mnie za daleko.Przeczytajcie o odmianach -łezka sie w oku kręci...
http://www.ekosz.republika.pl/

botanika
02-11-2005, 22:53
I coś do poczytania
http://www.przyrodapolska.pl/wrzesien04/anto.htm

Wciornastek
03-11-2005, 09:54
kiedyś słyszałem w radio, że jest jakiś instytut bodaj w Skierniewicach i oni tam są w stanie odtworzyć każdą starą odmianę. :D

Tutaj namiar na Skierniewice i stosownych ludzi
http://www.insad.pl/strukturaISK/struktura5_sad.htm#2.%20Zakład%20Odmianoznawstwa, %20Zasobów%20Genowych%20i%20Szkółkarstwa
Oni mają pełen spis ludzi którzy prowadzą hodowle zachowawcze i nawet ze względu na modę moją dostęp do młodych drzewek
I jeszcze dodatkowo odmiany które są obecnie dostępne - zdziwicie się ile jest starych odmian np. wspomniana antonówka

http://www.coboru.pl/
W tabeli z danym gatunkiem są liczby- te liczby to zaszyfrowany hodowca - tak można dotrzeć do adresu

izunia1111
03-11-2005, 11:59
Okolice Łodzi tata kupił od hodowcy z Łowicza

farida
03-11-2005, 16:39
witam.
A ja pare tygodni temu zaokulizowalam taka cudowna odmiane!U nas nazywaja to "siewka".Srednie ma jabluszka,taka troche czerwonawa w niby prazki,troche zoltawa,a miazsz ma czasem rozowawy,czasem bialy,ma zdecydowany aromat i smak troche kwaskowaty,nie powtarzalny.Troche mi pasuje opis papierowki, ktory ktos podal wczesniej ale to raczej jesienne jablko.Moze zna ktos to jabluszko?Narazie przyjelo sie jedno,na szczepienie wiosna czekaja kolejne-jak sie powiedzie doniose o tym. Mam jeszcze pare starych jabloni,ale nie sa specjalnie smaczne,wiec nie zawracam sobie nimiglowy.
pozdrawiam.

izunia1111
04-11-2005, 16:09
Na forum gazety pod adresem
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=29752502&v=2&s=0
znałam podobną dyskuję z adresami

abromba
04-11-2005, 17:46
Jak czytałam o tych kosztelach, to też mi ślinka pociekła...

AGNIESZKA31
08-12-2005, 09:49
witam.
A ja pare tygodni temu zaokulizowalam taka cudowna odmiane!U nas nazywaja to "siewka".Srednie ma jabluszka,taka troche czerwonawa w niby prazki,troche zoltawa,a miazsz ma czasem rozowawy,czasem bialy,ma zdecydowany aromat i smak troche kwaskowaty,nie powtarzalny.Troche mi pasuje opis papierowki, ktory ktos podal wczesniej ale to raczej jesienne jablko.Moze zna ktos to jabluszko?Narazie przyjelo sie jedno,na szczepienie wiosna czekaja kolejne-jak sie powiedzie doniose o tym. Mam jeszcze pare starych jabloni,ale nie sa specjalnie smaczne,wiec nie zawracam sobie nimiglowy.
pozdrawiam.
Mam taką w ogrodzie -w mojej Bazie :D :D :D .Nie mam pojęcia jak sie nazywa ale jest stara,pyszna i niesamowicie rodzi .Ale dowiem sie..

dominikams
09-02-2006, 17:35
Podnoszę wątek, bo właśnie jestem po rozmowie z Panem Hodowcą - Szkółkarzem z okolic Skierniewic (polecony przez Instyutut w Skierniewicach).

Pan jest naprawde bardzo pomcny, przypomniał mi o uwzględnieniu stopnia odporności na choroby (zwłaszcza na parcha) przy wyborze odmiany, bo nie wszystkie stare odmiany są odporne.
Niektóre drzewka ma u siebie już gotowe (musi sprawdzić, co zostało z zeszłego roku), a te, których nie ma, to zrobi (w pojemnikach, żeby były do posadzenia w lipcu). Może wyprodukować każdą odmianę, pod warunkiem, że dostanie materiał (z wybranymi przeze mnie drzewkami nie powinno być problemu). Są to oczywiście drzewka na tradycyjnych podkładkach. Cena drzewka 10 zł.

Ja polecam wam jeszcze czereśnię Bladoróżową, o której nie tutaj jeszcze nikt nie wspomniał, a która jest świetna pod każdym względem (właściwie ma jedną wadę - dosyć późno zaczyna owocować, ale tak to już jest z tymi tradycyjnymi podkładkami). Ta czereśnia jest baaaardzo wczesna, więc nie atakuje jej nasiennica trześniówka (popularne robale w czereśniach). Nie trzeba pryskać drzewa. Jest bardzo chorobo- i mrozoodporna.

Link do wątku o starych odmianach:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=22511676&v=2&s=0

długi
09-02-2006, 17:46
kiedyś słyszałem w radio, że jest jakiś instytut bodaj w Skierniewicach i oni tam są w stanie odtworzyć każdą starą odmianę. :D
Chyba zaczyna się czas na stare odmiany pamiętane przez nas z dzieciństwa.
ja osobiście już od kilku lat nie mogę kupić nigdzie Koksy ale tej prawdziwej, małej, żółtej o chropawej skórce... Muszę sobie ją zatem posadzić.
Albo takie zielono-czerwone gruszki wielkości dużej śliwki, moja babcia zwała je "cebulki" - może mają gdzieś zdjęcia...

czy wie ktoś o jakimś miejscu w okolicach W-wy, gdzie można kupić stare odmiany?


cebulki to u mnie na wsi rosną sobie w najlepsze. Mogę szczepkę dać :lol:

chopinetka
09-02-2006, 17:59
Witajcie
Ja też jestem zwolenniczką starych odmian. Zasadziłam już kosztelę, ale, tak sobie rośnie. Czereśni tzw majówki szukam już drugi rok. Zróbmy coś, żeby wróciły do łask stare odmiany, które pamiętamy z dzieciństwa.

pozdrawiam

gabriela
09-02-2006, 19:27
A ja mam na dzialce bardzo stara jablon (kosztela), ktora sadzil jeszcze moj dziadek. I owocuje!!!

aaalicja
11-02-2006, 23:41
Gabriela, to jesteś szczęściarą!

ged
12-02-2006, 00:03
Dla Krakusów. Ciekawe stare odmiany kupiłem w Polsadzie chyba przy Majora to jest. Kosztelę, Antonówkę i Malinówkę.
A to dzisiejsze fotki.

http://www.murbeton.h.win.pl/murator/zaj1.jpg
http://www.murbeton.h.win.pl/murator/zaj2.jpg

Paliki mają dwa metry wysokości !!! myślałem, że gadzina nie dadzą rady, ale dała. Drzewka do odratowania, ale nie będą owocować przez kilka lat. Na wiosnę kończę ogrodzenie, więc następnej zimy problemu nie będzie. Ale szkoda. :cry:

gabriela
02-03-2006, 11:04
Oto moja stara jablon:::


http://img217.imageshack.us/img217/2856/dscf23154jx.jpg


http://img83.imageshack.us/img83/9688/dscf11207hu.jpg

botanika
03-03-2006, 21:25
Ged,u mnie podobna rozpacz.Ocalały tylko te drzewka które otuliłam w całości w geowłókninę.Zające biegają u nas stadami.
Co do starych odmian ,na rynku na Lea w Krakowie zjawia się co drugi dzień pani ,latem oczywiście ,z krążelkami.Wspaniała odmiana ,soczysta i winna.

ged
03-03-2006, 23:12
Znam je. Dziadek sadził, ojciec pielęgnował. Ja jako dziecko zjadałem. Byłem w starym naszym sprzedanym sadzie - nie ma po nich śladu. Dało się je przechowywać zasypane piaskiem w skrzynkach w ciemnej piwnicy. Niestety nie mogę zdobyć takiego drzewka. Mieliśmy jeszcze kantówkę. Jabłko bardzo durze. Nie było okrągłe, ale tak jakby z kilku kawałków papieru posklejać kulę. Na łączeniach miało takie fajne kanciki (stąd nazwa). Twarde, soczyste, najsmaczniejsze ze wszystkich jakie mieliśmy. W mojej okolicy jest sporo starych zdziczałych sadów drzewa praktycznie nie rodzą. Myślę powycinać z nich zrazy i poszczepić trochę. Tak z czystej ciekawości co z tego wyjdzie.

ged
03-03-2006, 23:19
A ja mam na dzialce bardzo stara jablon (kosztela), ktora sadzil jeszcze moj dziadek. I owocuje!!!
Kosztela ma niepowtarzalny smak, jest trochę mało soczysta, ale ta jaj charakterystyczna słodycz jest zniewalająca. Stare odmiany Koszteli bardzo późno wchodziły w owocowanie niekiedy po 20 latach i owocowały naprzemiennie, za to były długowieczne. Mam! zdobyłem je! Co prawda na karłowatych podkładkach, ale mam. Szukam jeszcze Starkinga. Jabłko z nutką goryczy. Jakby ktoś miał młode,a nawet stare drzewo w okolicach to chętnie wezmę do szczepienia.

slawomir potecki
06-03-2006, 00:00
Znam je. Dziadek sadził, ojciec pielęgnował. Ja jako dziecko zjadałem. Byłem w starym naszym sprzedanym sadzie - nie ma po nich śladu. Dało się je przechowywać zasypane piaskiem w skrzynkach w cie
najpierw zdjecie na kawałek pieknego starego sadu.

http://www.republika.pl/slawkowo/sad.jpg

nasza wieś juz w starym Elblągu była nazywana kurortem i sadem Elbinga .
ta wieś nazywa się Kamionek Wielki . kamionek w dosłownym tego słowa znaczeniu .na polach prawie nic nie roslo(nie rośnie) .
z wyjątkiem drzew owocowych . tam gdzie spadnie pestka czereśni , tam już za rok rośnie drzewko .
na wszystkich koloniach sa jeszcze stare sady jabloni .
oczywiście jabłoni , które nie co rok owocują i sa narazone na kaprysy aury wiosenno-letniej .
ale owoce są przepiekne :
te " Malinówki " , które będąc chłopakiem , jak mieszkałem w Gdańsku , szabrowałem , czy tez " Janatany " , które z Kaszub na rynek chłopi furmankami przywozili .
czy te " Ananasy " , ktore ananasem smakują .
te wszystkie sorty tych jabłek na koloniach są .
sa jeszcze takie jak je zastali osadnicy ze wschodu po 45-ym . do dzisiaj nie wiedza jak drzewka ciąć , żeby na drugi rok były owoce .
ale owoce sa do dzisiaj przepyszne , czasami trochę parchate , ale komu to przeszkadza . chyba tylko temu co lubi błyszczace i woskowane jabłka z Włoch

próchno
15-03-2006, 19:46
Czy mogę prosic o namiary na szkółkarza ze Skierniewic?

leśny_ziutek
29-03-2006, 09:05
W zeszłym roku w listopadzie kupiłem 12 drzewek starych odmian jabłoni. Nie pamiętam wszystkich odmian jakie kupiłem, ale były na pewno:

1. Papierówka (czyli Oliwka inflancka, jeśli się nie mylę).
2. Antonówka.
3. Kosztela (dwie szt.).
4. Szara reneta.
5. Królowa renet.
6. Koksa pomorańczowa.
7. Malinowa oberlandzka (malinówka).
8. Kronselska.
i jeszcze 3 inne (już nie pamiętam).

Jedno drzewko kosztowało 10 zł.

Wszystkie, oprócz papierówki, szczepione na podkładce P14 (półkarłowa) więc nie wyrosną z tego prawdziwe, wielkie drzewa jak w dawnych sadach, ale też nie trzeba ich prowadzić przy palikach. Ja liczę, że przy odpowiednim prowadzeniu, będę miał ładne drzewa wysokośi do 3,5 m i to mi wystarcza. Papierówka zaszczepiona jest na siewce antonówki - tradycyjna podkładka silnie rosnąca.

Szkółka znajduje się na południe od Skierniewic (chyba była to miejscowość Prusy, ale pewny nie jestem). Kontakt, gdzie można dostać namiary na szkółkę:

Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach tel: (046) 833 20 21

W listopadzie już nie było kilku odmian, ale jeszcze sporo zostało i pewnie jest dostepnych teraz na wiosnę. Mają tylko dawne odmiany jabłoni (grusz, śliw i innych nie ma).

Jabłonie już mam posadzone (choć jedno drzewko chyba jednak nie przetrwało zimy). Teraz poszukuję starych odmian grusz i śliw. Jeśli ma ktoś namiary na jakąś szkółkę w województwie łódzkim, bardzo proszę.

Wszystkie posadzone jabłonie zostały u mnie objedzone przez zwierzęta, do wysokości 50 cm (tak wysokie było zabezpieczenie założone w grudniu, którego nota bene wszyscy w rodzinie mi odradzali - "co ty, tak zimno, a ty jedziesz drzewka owijać, przecież nic im nie będzie. daj spokój." - na szczęście nie posłuchałem). Niektóre publikacje radzą wiosną silnie przyciąć posadzone jesienią drzewka. Maiałem co do tego wątpliwości, ale natura zadecydowała za mnie: już wszystkie są przycięte na wysokość 50 cm :) Na tegoroczną zimę będzie porządne zabezpieczenie na całej wysokości drzewek.

Xena z Xsary
29-03-2006, 09:07
czesc, a nie znacie takiej szkółki na Dolnym Sląsku>?

ged
29-03-2006, 10:28
Szkółki w swojej okolicy znajdziesz w książce telefonicznej


Objedzone drzewka (kora przez zające) usychają - niestety (najczęściej na jesień). Wystarczy że taki obgryzie pół obwodu pieńka /gałęzi i gałąź uschnie. Jedynym ratunkiem jest cięcie pod obgryzieniem - nawet jeśli ma zostać tylko pieniek. Istnieje wtedy spore prawdopodobieństwo że drzewko przetrzyma. Ja owijałem do wysokości 1,5m i skubańce zniszczyły kilka super owocujących trzylatków.

Wciornastek
29-03-2006, 12:12
czesc, a nie znacie takiej szkółki na Dolnym Sląsku>?
http://www.zszp.org.pl/index.phtml
tu masz wyszukiwarkę, kliknij na "o szkólkach"

Xena z Xsary
29-03-2006, 12:47
ale numer, jedyną szkółke u nas ma mój sąsiad;)

Wciornastek
29-03-2006, 12:59
ale numer, jedyną szkółke u nas ma mój sąsiad;)
Może nie jedyną, ale należy do Związku Szkółkarzy, więc możesz się spodziewać że materiał nasadzeniowy będzie dobry i z oceną zdrowotnoście etc.

figaro1
19-04-2006, 21:26
Ponieważ tej zimy zające zjadły mi skutecznie trzy jabłonki, które nie przeżyły mimo smarowania funabenem ( w tym dwie już pięcioletnie, które owocowały), postanowiłam, korzystając z późnej wiosny wybrać się na zakupy i uzupełnić straty. W centrum ogrodniczym na Wielickiej w Krakowie kupiłam ku mojemu zdumieniu stare odmiany - szarą renetę ( była też złota) i malinową oberlandzką. Drzewka są spore, juz rozgałęzione, szczepione na półkarłowych podkładkach M 7. Dokupiłam też jedną gruszkę - Bonkretę Wiliamsa, zamiast lukasówki też zjedzonej przez zajączki. Te drzewka pochodzą ze szkółki niejakiego Grzywacza, ale brak adresu na metkach.
Pytałam sprzedającego Pana, skąd te odmiany, odpowiedział że ludzie pytają, więc znowu sadownicy zaczęli je produkować. Posadziłam je już i bardzo się cieszę, bo ze starych odmian miałam tylko papierówkę, a wspomnienia z dużego sadu,posadzonego przez mojego dziadka ciągle świeże. Po sadzie już nie ma śladu, bo się wyprowadziłam pod KRaków i założyłam swój, od początku, za to z kilkoma starymi odmianami, wobec czego mniej mi teraz żal zjedzonych jabłek ( Szampion i Delikates to były).

hanka55
19-04-2006, 21:30
Tutaj znalazłam :
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4152048

hanka55
19-04-2006, 22:43
Dziś widziałam pierwszy raz w życiu - balerinkę.
Jabłoń krótkopędową, szczepioną na 9-tce, która w zeszłym roku owocowała. Zamówiłam to cudo w tutejszej szkółce i jutro odbieram sadzonkę. Jest to rewelacyjna rzecz do małych ogródków lub...dziwoląg i oryginał do wyeksponowania. Niskie drzewko bez bocznych rozgałęzień, za to pokryte w całości pięknym kwieciem i owocami - świetne na szpalery podmurowe, bo nie wymaga rozpinania i formowania.
""Baleriny" to grupa odmian niewytwarzających długopędów, tylko przewodnik z krótkopędami. Drzewka te produkowane są na zlecenie zagranicznych odbiorców, którzy równocześnie dostarczają materiału wyjściowego do ich produkcji. Do sprzedaży trafiają jednoroczne okulanty, które w szkółce dorastają do 40–60 cm"
A to znalazłam na stronie producenta http://www.szkolkarstwo.pl/article.php?id=461

Xena z Xsary
20-04-2006, 14:38
ale numer, jedyną szkółke u nas ma mój sąsiad;)
Może nie jedyną, ale należy do Związku Szkółkarzy, więc możesz się spodziewać że materiał nasadzeniowy będzie dobry i z oceną zdrowotnoście etc.
no i nie ma starych odmian jabłoni.szukam dalej

hanka55
20-04-2006, 14:41
Tutaj znalazłam stare antonówki i papierówkę :
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4152048

Wciornastek
20-04-2006, 14:43
ale numer, jedyną szkółke u nas ma mój sąsiad;)
Może nie jedyną, ale należy do Związku Szkółkarzy, więc możesz się spodziewać że materiał nasadzeniowy będzie dobry i z oceną zdrowotnoście etc.
no i nie ma starych odmian jabłoni.szukam dalej
Przykra sprawa, ale może coś Tobie zasugeruję. Jeśli to Twoj sąsiad, a może i znajomy to poproś go by zrobił dla ciebie parę drzewek takiej odmiany jak chcesz. Zrazy pewnie znajdziesz w okolicy, lub nawet masz upatrzone takie drzewa. Fajną sprawą jest też mieć kilka odmian (2-3) na jednym drzewie. Szczególnie dobre gdy chcesz li tylko konsumować a nie robić przetwory. Może to jakiś pomysł :wink: :D

VOLTA1
21-04-2006, 13:32
Cześć!
Mieszkam w mazowieckim, a niedalego mnie jest "zagłębie sadów" (Grójec, Warka). W zeszłym roku bez problemów kupiłam kosztelę zieloną, tradycyjną, u jednego z właścicieli sadów (było ogłoszenie przy drodze o sprzedaży sadzonek. Ci, co maja duże sady są też często producentami sadzonek. Kupowałam jesienią. Pan powiedział, że większośc sadzonek wysyła do Niemiec. Pomógł dobrać też inne drzewka. Pocieszył mnie też, że ludzie od 2 - 3 lat coraz częściej szukają starych odmian i dlatego on też zaczyna je produkować. Może więc wkrótce znów kupić będzie można szarą renetę na szarlotkę i porządne wiśnie szklanki? U mnie na targu jest jesienią tylko jeden pan, który sprzedaje kosztele zielone, ale mówi że to po prostu pozostałość po stary sadzie. Dlatego cieszy mnie ten post i mam nadzieję, że te stare odmiany wrócą.
:D Pozdrawiam

Xena z Xsary
06-07-2006, 08:38
ale numer, jedyną szkółke u nas ma mój sąsiad;)
Może nie jedyną, ale należy do Związku Szkółkarzy, więc możesz się spodziewać że materiał nasadzeniowy będzie dobry i z oceną zdrowotnoście etc.
no i nie ma starych odmian jabłoni.szukam dalej
Przykra sprawa, ale może coś Tobie zasugeruję. Jeśli to Twoj sąsiad, a może i znajomy to poproś go by zrobił dla ciebie parę drzewek takiej odmiany jak chcesz. Zrazy pewnie znajdziesz w okolicy, lub nawet masz upatrzone takie drzewa. Fajną sprawą jest też mieć kilka odmian (2-3) na jednym drzewie. Szczególnie dobre gdy chcesz li tylko konsumować a nie robić przetwory. Może to jakiś pomysł :wink: :D
wlansi enie mam takiej upatrzonej odmiany. chcialabym od kogos kupic antonowke, kosztele i renete....

chopinetka
06-07-2006, 16:43
Witam

VOLTA1 może jakiś namiar na tego Pana... Ja w tej chwili poszukuję czereśni Riven wczesna. Moja babcia mówiła o niej ekologiczna bo robale nie miały czasu na zagnieżdżenie się a przez to nie był konieczny oprysk. Nazwa tylko była inna - czereśnia majówka.

pozdro

VOLTA1
14-07-2006, 13:36
Niestety nie - kupował mój mąż, ale on po prostu pojechał w okolice Warki i tam kupił. W okolicach tych sadów jest bardzo dużo takich sadowników, którzy sprzedają i sadzonki, często są szyldy przy drodze lub na płotach - warto skorzystać. Moje drzewka są małe, ale ładnie rosną - mam nadzieję, że się to utrzyma i dochowam się pięknych drzewek owocowych :P

cro
20-08-2006, 21:55
Witam! Jestem nowa na forum. Cieszę się, że mogę pomóc w kwestii zakupu starych odmian drzew owocowych w okolicach Krakowa. Bardzo polecam wszystkim szkółkę w Zelkowie. Adres www: www.zelkow.ogrodnictwo.net. Najlepiej zadzwonić lub wysłać maila z pytaniem o gatunek. Na pewno mają Antonówki /też A. Półtorafuntowe/, Kosztele, Grafsztynka, Malinówkę... Wiem, bo kupowałam i rosną super.

Goni_Mnie_Peleton
04-10-2006, 22:29
Podciagam :D
Moze sie sprzydac tej jesieni.

cro
04-10-2006, 23:28
Witam ponownie. Podaję nowy adres szkółki w Zelkowie http://www.ogrodnictwo.net/zelkow/

chopinetka
11-10-2006, 14:20
Witam

Ponawiam pytanie - czy ktoś z Was wie gdzie na terenie Wawy kupić czereśnie Rivan wczesna? Jeżeli nie to zostaje mi allegro, dzięki hanka 55 za info.

pozdro

kef
11-10-2006, 14:49
Na 99% jest tutaj.
Centrum ogrodnicze
ul. Aleja Krakowska 197/199
(0.22) 846 02 19
http://pnos.w.interia.pl/

Pozdrawiam

chopinetka
12-10-2006, 11:19
Hejka

Dzięki kef na pewno udam sie w to miejsce :)

pozdro

kef
12-10-2006, 17:59
Bardzo proszę

Szwagier w lipcu kupił tam tę odmianę i póki co rosnie ładnie.

Pozdro

Dopuser
12-10-2006, 19:50
A ja z innej beczki... może ktoś wie jakie to odmiany ? Drzewka sadzone chyba jeszcze za Niemca... obecnie mają ok 6-8 metrów wysokości a od ok 15 lat nie były wogóle pielegnowane... te jasnozielone owoce (2 ostatnie zdjęcia) są soczyste, słodkie i lekko twarde, zaś te zaczerwienione (pierwsze zdjęcie) dodatkowo są winne... generalnie bardzo smaczne... właśnie je kąsam :P ... może ktoś rozpozna ?


http://dopuser.republika.pl/Jablka1.jpg
http://dopuser.republika.pl/Jablka2.jpg
http://dopuser.republika.pl/Jablka3.jpg

I owocują do tej pory... na drzewach ciągle są owoce... a tych najmniejszych wprost zatrzęsienie...

tosinek
14-10-2006, 18:47
A czy te jabłuszka to rosną tak, że przypomina to kiść winogorn??? I są lekko kwaskowe????

Dopuser
14-10-2006, 19:57
A czy te jabłuszka to rosną tak, że przypomina to kiść winogorn??? I są lekko kwaskowe????

Tak, tak jak by kiść winogron... a kwaskowe delikatnie... chodzi oczywiście o te na 3. fotce...

tosinek
15-10-2006, 00:25
To mamy to samo, moje okazy mam pokazać ogrodnikowi to jak będę wiedzieć dam znać

kompocik wychodzi nie zły

Sloneczko
15-10-2006, 02:27
Stare odmiany jabłoni produkuje szkółka: http://grzywaszkolka.pl.testy.strefa.pl/stareodmiany.html

Zapytaj, czy nadal prowadzą sprzedaż wysyłkową?

Dopuser
15-10-2006, 06:53
To mamy to samo, moje okazy mam pokazać ogrodnikowi to jak będę wiedzieć dam znać

kompocik wychodzi nie zły

Fakt, bardzo dobry... ale ja preferuję świeże :) ... zastanawiam sie tylko czy oby rozmiar tych jabłuszek nie wynika przypadkiem z faktu ich zdziczenia... może gdyby o nie dbać byłyby wtedy większe... a właśnie jabłka z fotki nr2 smakują niemalże identycznie a są okazalsze... no ale nie rosną w kiściach... uzbrajam się więc w cierpliwość w oczekiwaniu na info co to za cudeńka...

tosinek
15-10-2006, 13:29
Zdziczałe to są napewno, a mój luby mówi, że teraz będziemy ścinać gałązki co by szlachetnosci nabrały.jak wyzdrowieję lecę do znajomego po diagnozę co do ich nazwy

Mirek_Lewandowski
15-10-2006, 18:09
Mam taką drobną uwagę. Większość starych odmian uparcie owocuje co drugi rok, ale za to jak głupie. No i drzewo nie ma siły wykarmić, stąd drobny owoc. Dlatego warto by przypomnieć o takim zabiegu, jak przerzedzanie zawiązków, stosowanym i owszem niegdyś. Owoców będzie mniej, ale dorodniejsze.

Dopuser
15-10-2006, 19:28
Większość starych odmian uparcie owocuje co drugi rok, ale za to jak głupie. No i drzewo nie ma siły wykarmić, stąd drobny owoc. Dlatego warto by przypomnieć o takim zabiegu, jak przerzedzanie zawiązków, stosowanym i owszem niegdyś. Owoców będzie mniej, ale dorodniejsze.

A na czym to polega ? Co z przycięciem konarów bądź redukcją ich ilośći ?

Mirek_Lewandowski
15-10-2006, 19:45
Długo by pisac, więc
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=175
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=2115
A co do cięcia- ciąć trzeba, ale pamiętaj, że wiele starych odmian silnie rośnie, a im silniejsze cięcie, tym bardziej pobudzamy wzrost. Efekt- mało owoców i zagęszczenie wilków. Warto ciąć latem
http://www.ogrody.cvd.pl/pliki/ciecie.html

tosinek
15-10-2006, 20:02
A mnie powiedzieli ogrodnicy że tnie się w październiku albo w marzec/kwiecień to jak jest w końcu???

Mirek_Lewandowski
15-10-2006, 21:47
W październiku też można, ale na opał na zimę.

tosinek
15-10-2006, 22:42
A na czym to polega?

Dopuser
16-10-2006, 08:00
Zdziczałe to są napewno, a mój luby mówi, że teraz będziemy ścinać gałązki co by szlachetnosci nabrały.jak wyzdrowieję lecę do znajomego po diagnozę co do ich nazwy

To jako lekarstwo podsyłam fotki owych "winogronowych" jabłek:

http://dopuser.republika.pl/win1.jpg

http://dopuser.republika.pl/win2.jpg

Zaczynają już żółknąć i stają się, niestety, cierpkie... najsłodsze były zielone na przełomie września i października...

tosinek
16-10-2006, 20:43
A próbowałyście coś z nimi zrobić???? U mnie jest jeszcze papierówka i jest świetna

leśny_ziutek
21-10-2006, 23:25
A mnie powiedzieli ogrodnicy że tnie się w październiku albo w marzec/kwiecień to jak jest w końcu???
Generalnie są dwa terminy cięcia:

1. Wczesną wioseną (przed początkiem wegetacji - marzec/kwiecień) - cięcie w tym terminie silnie pobudza wzrost.
.
2. Latem (sierpień, jak jest ciepło i sucho to i pierwsza połowa września) - cięcie w tym terminie nie pobudza wzrostu lub nawet może nieco hamować. Jest trudniejsze, bo jest dużo liści i niewiele widać. Drzewa wrażliwe na choroby praktycznie powinno się ciąć tylko latem.

Anisia3
23-10-2006, 21:08
Mamy na naszej działce jedną starą jabłoń. Nie wiem co to za odmiana, ma drobne czerwone jabłuszka, w smaku słodko-kwaśne, dość soczyste. Ale nie w tym rzecz, bo bez zdjęcia pewnie nie podacie nazwy. Jak mi sie uda przy najbliższym pobycie na działce zrobię fotkę. Ale drzewka nie były pielęgnowane przynajmniej 10 lat. Czereśniom i śliwom to nie zaszkodziło. W tym roku było ich zatrzęsienie. Natomiast nie bardzo wiem, co poczac z tą jabłonką, bo ktoś kilka lat temu porządnie przyciął grube konary. Potem zmienił się właściciel i ten zaniedbał wszystko bardzo dokładnie. My właśnie od niego kupiliśmy działeczkę. No i teraz jabłonka wygląda tak, że od pnia odchodzą konary, krótko przycięte, a z tych konarów wychodzi mnóstwo pojedynczych gałązek. Dzrewo wygląda trochę tak jak z rysunku pięcioletniego dziecka. Czy coś z tym można zrobić, czy to tak ma być? :oops: 8)

Dopuser
23-10-2006, 23:28
A co do cięcia- ciąć trzeba, ale pamiętaj, że wiele starych odmian silnie rośnie, a im silniejsze cięcie, tym bardziej pobudzamy wzrost. Efekt- mało owoców i zagęszczenie wilków.

Wszystko fajnie tyle że moje jabłonki są już zdziczałe poprzez brak pielęgnacji przynajmniej przez ostatnie 10 lat... co więc zrobić by doprowadzić je do normalnego stanu ?

Sloneczko
24-10-2006, 01:33
Natomiast nie bardzo wiem, co poczac z tą jabłonką, bo ktoś kilka lat temu porządnie przyciął grube konary.
No i teraz jabłonka wygląda tak, że od pnia odchodzą konary, krótko przycięte, a z tych konarów wychodzi mnóstwo pojedynczych gałązek.
Czy coś z tym można zrobić, czy to tak ma być? :oops: 8)

http://www.staresady.republika.pl/index_pl.htm

Wilki, czyli młode intensywnie rosnące pędy lepiej usuwać latem poprzez wyrywanie ich. Najsilniejszy przyrost pędów na jabłoniach obserwujemy między 10 a 20 czerwca. Wtedy pojawiają się wilki – pionowo rosnące pędy na grubych konarach, wyrastające z oczek śpiących. Należy usunąć 90% wilków. Najlepiej przeprowadzić ten zabieg od końca czerwca (wyrywanie), w lipcu i sierpniu (wycinanie), w zależności od odmiany, tzn. na 4 tygodnie przed planowanym zbiorem owoców. Od drugiej połowy lipca nie wyrastają nowe pędy po cięciu letnim. Cięcie odmian zimowych, których owoce zbiera się w październiku powinno być zakończone do połowy września. Należy pamiętać, że usuwamy wszystkie wilki, ale zostawiamy pędy słabe, rosnące ukośnie czy łukowato jako rezerwę dla odnowienia korony. Długopędy rosnące tuż obok owoców można skrócić do kilku listków.

Mirek_Lewandowski
24-10-2006, 17:12
Natomiast nie bardzo wiem, co poczac z tą jabłonką, bo ktoś kilka lat temu porządnie przyciął grube konary.
No i teraz jabłonka wygląda tak, że od pnia odchodzą konary, krótko przycięte, a z tych konarów wychodzi mnóstwo pojedynczych gałązek.
Czy coś z tym można zrobić, czy to tak ma być? :oops: 8)

http://www.staresady.republika.pl/index_pl.htm

Wilki, czyli młode intensywnie rosnące pędy lepiej usuwać latem poprzez wyrywanie ich. Najsilniejszy przyrost pędów na jabłoniach obserwujemy między 10 a 20 czerwca. Wtedy pojawiają się wilki – pionowo rosnące pędy na grubych konarach, wyrastające z oczek śpiących. Należy usunąć 90% wilków. Najlepiej przeprowadzić ten zabieg od końca czerwca (wyrywanie), w lipcu i sierpniu (wycinanie), w zależności od odmiany, tzn. na 4 tygodnie przed planowanym zbiorem owoców. Od drugiej połowy lipca nie wyrastają nowe pędy po cięciu letnim. Cięcie odmian zimowych, których owoce zbiera się w październiku powinno być zakończone do połowy września. Należy pamiętać, że usuwamy wszystkie wilki, ale zostawiamy pędy słabe, rosnące ukośnie czy łukowato jako rezerwę dla odnowienia korony. Długopędy rosnące tuż obok owoców można skrócić do kilku listków.
Teraz to se można powyrywać...
Na wiosnę porządne cięcie formujące koronę z najsilniejszych wilków, resztę (pewno 90%) wyciąć na gładko- im staranniej, tym lepiej, bo z pozostawionego sęka wyrosną trzy. Oczywiście zostawić rosnące na boki i w dół. A pojawiające się w przyszłym roku wilki owszem, wyrwać.

Anisia3
24-10-2006, 20:26
Dzięki Mirek. Tylko jeszcze powiedz jak wygląda takie cięcie na gładko. :oops: Bo kompletnie nie mam pojęcia.

Mirek_Lewandowski
24-10-2006, 21:05
Dzięki Mirek. Tylko jeszcze powiedz jak wygląda takie cięcie na gładko. :oops: Bo kompletnie nie mam pojęcia.
O rany..no sęków nie zostawiać :wink:

chopinetka
02-11-2006, 13:55
Witam

Melduję posłusznie, że udało mi sie kupić czereśnie Rivan i jutro jadę ją zasadzić :D

pozdrawiam

Sloneczko
03-11-2006, 00:11
Znalazłam przypadkiem świetny poradnik dotyczący cięcia i pielęgnacji jabłoni i grusz, na stronach Castoramy: http://www.castorama.pl/porady/ogrod/przycinanie-drzew-owocowych-jabloni-i-gruszy.html

i na Leroy Merlin:
http://www.leroymerlin.pl/multimedia-storage/20/47/42cabe5967d4249a89ea5202e015-pielegnacja-drzew-owocowych.pdf

Anisia3
07-11-2006, 23:02
No i teraz po przeczytaniu jednego z tych poradników to już zupełnie nie wiem jak ciąć. :oops: Na gładko to wydawało mi się w miejscu gdzie odrasta gałązka, a tu pokazują, żę trochę dalej. :o

Mirek_Lewandowski
08-11-2006, 17:54
Ale tylko trochę :D To się nazywa na obrączkę. Ale to jak usuwasz troche grubsze. A wilki (jednoroczne przecież) i rana po cięciu niewielka jak najdokładniej. A najlepiej faktycznie wyrywać. Jeśli w odpowiedniej porze, to praktycznie bez wysiłku i do jesieni rany zalane.

botanika
18-11-2006, 19:22
Informuję z radością,że w Zelkowie pod Krakowem dostałam Krążelkę,Grabsztyny,Antonówkę półfuntówkę,Malinówkę,Renetę i innefajne drzewka ,których nigdzie nie uświadczysz.Konary zabezpieczyłam perforowanymi ,plstikowymi oslonkami,a konary owinęłam w zimową geowłókninę.

hanka55
16-01-2008, 14:09
Dla szukających starych odmian jabłoni :
http://www.allegro.pl/12924_drzewa_i_krzewy.html?id=12924&order=t&view=gtext&p=5

Sloneczko
16-01-2008, 14:39
Informuję z radością,że w Zelkowie pod Krakowem dostałam Krążelkę,Grabsztyny,Antonówkę półfuntówkę,Malinówkę,Renetę i innefajne drzewka ,których nigdzie nie uświadczysz.

A my kupiliśmy jesienią, w szkółce w Kocmyrzowie (też pod Krakowem :)):
http://www.krupinski.intermania.pl/onas.html rzadką odmianę wspaniałej odmiany jabłoni, tj. Ananasa Berżenickiego :)

ged
17-01-2008, 01:10
Mam ponad setkę drzew owocowych głównie ze szkółki w Zelkowie i Garczycy Murowanej - chyba tak ta miejscowość się nazywała. Owocują drzewka jak głupie. Stare odmiany jabłoni są super, ale nowoczesne prześcigają ich smakiem i wieloma innymi właściwościami, chociażby odpornością na choroby. Szukam starkinga i mekintosza :D

Sloneczko
17-01-2008, 01:28
Szukam starkinga i mekintosza :D

Znalazłam je tutaj: http://unigarden.bazarek.pl/category/32488/jablonie.html i zdaje się że mają sklep internetowy :)

wari
17-01-2008, 14:35
No tak, ale stare odmiany na podkładkach karłowych czy nawet półkarłowych jak to teraz robią ogrodnicy to jakas lipa. Jak chce się miec takie drzewo jak kiedyś bywało, czyli wielkie to chyba na antonówce trzeba szczepić, a takie nie wiem czy ktoś produkuje.

Na allegro wystawiają stare odmiany jabłek na M 7, czyli półkarłowa. Czy ktoś może opisać jak to będzie różnica z podkładką z antonówki (czy może jakiejś innej mocno rosnącej) ? Nie wiem czy kupowac czy dalej szukać.

Mirek_Lewandowski
17-01-2008, 18:36
Mam ponad setkę drzew owocowych głównie ze szkółki w Zelkowie i Garczycy Murowanej - chyba tak ta miejscowość się nazywała. Owocują drzewka jak głupie. Stare odmiany jabłoni są super, ale nowoczesne prześcigają ich smakiem i wieloma innymi właściwościami, chociażby odpornością na choroby. Szukam starkinga i mekintosza :D

Odmiany jabłoni nie zalecane do nasadzeń w uprawie amatorskiej i na działkach: Close, Cortland, Jerseymac, Jonathan, Lobo, Mc Intosh i mutanty, Vista Bella. Właśnie ze zwzględu na podatność na choroby

ged
17-01-2008, 22:09
Zgadza się, ale amatorskie sady zakłada się wyłącznie dla przyjemności prowadzenia drzew. Uda się to super, nie uda się, to próbuję się jeszcze raz :D

Mirek_Lewandowski
18-01-2008, 13:51
Ależ się uda :D . Rosnąć będzie. Ale jabłka nie zjesz. I pamiętaj, że te wrażliwe odmiany po porażeniu są trwałą bazą zarodników parcha i mączniaka.

lump praski
18-01-2008, 18:26
Kosztela ! ! Rany ! Lepsza niz viagra !

paaula
23-04-2010, 09:41
Hej! Ja kupiłam stare odmiany jabłoni takie jak Malinówka Oberlandzka, Kosztela, Antonówka Półtorafuntowa i Oliwkę żółtą w miejscowości Zielonka woj. wlkp. koło Poznania. Mają tam wiele innych starych odmian jabłoni!!!!! Oto ich strona http://arboretum.zielonka.prv.pl/