PDA

Zobacz pełną wersję : Solar "tymi ręcami" robiony.



Strony : 1 2 [3] 4 5 6 7 8 9

kenji
20-01-2009, 19:48
Adamie toteż piszę, że blacha max 1mm, a tylko wzmocnienia kątownikami z 2mm

Zaoszczędzę też nieco ciężaru na przeszkleniu tzn. że będzie poliwęglan i szyba, a nie 2 x szyba.

Spróbuję poeksperymentować na nieco mniejszą skalę. Zrobię model o powierzchni dajmy na to 1m2. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Oczywiście zrobię fotostory. Później będziemy nad tym dyskutować.


Z tego co widzę po katalogach waga 2m2 kolektora mieści się w przedziale 31-38kg. Ja przyjmę 34kg. Czyli dla mojej powierzchni będzie to ok 17kg.

Blacha Cu 1mm to 9kg/m2 Zostało mi jeszcze 8 na całą resztę.

Trzymajcie za mnie kciuki :)

Stalker Greg
20-01-2009, 22:07
Kenji, firmowe kolektory maja blachę 0,2 mm, 1mm to duzo za duzo, 0,57 mm również. Absorber powinien być jak najcieńszy. Jeśli weźmiemy Cu 0,2 mm to 2m2 kosztują jakies 200 zl, do tego meander z rurki 12x1 po 9-10 zl mb.
Lutowanie pasków miedzi to nie problem, to nie musi być arkusz 1x2m. Zobacz http://bezakcyzy.republika.pl/panel.htm Zaprasować blachę na rurce mozna bez problemu http://www.builditsolar.com/Experimental/CopperAlumCollector/P1000838.JPG http://users.telenet.be/hagim/zonne_energie/metal%20press_01.htm lub przy uzyciu konstrukcji z paru ceownikow i lewarka hydraulicznego. Jedna szyba wystarczy, po co jeszcze poliweglan? Z hartowana szyba jest problem - wysokie koszty, ale na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać. Podlicz to wszystko i porównaj z cena firmowych kolektorów. Nadal warto?

kenji
20-01-2009, 22:51
Dzięki za linki. Z tego opisu wynika, że ten kolektor działa tylko latem. Nie prościej było pomalować beczkę na czarno? Albo użyć stalowy grzejnik płytowy? Dane na tej stronie też są hmmm naciągane.

Ceny z Allegro znam. +/- 700 zł/m2 (jest jakaś oferta za 500 zł ale wygląda to coś na jakiś garażowy handmade, a to mogę zrobić samemu.

Mimo wszystko spróbuję samemu złożyć kolektor. Dla własnej satysfakcji. Jeśli koszty zaczną przekraczać 300 zł/m2 zarzucę robotę.

Zrobię dokładne fotostory wraz z kosztorysem.


Dzięki za uwagę o grubości absorbera.

KrzysztofLis2
21-01-2009, 07:53
Absorber powinien być jak najcieńszy.
Dlaczego?

Pytam poważnie.

ravbc
21-01-2009, 08:01
Absorber powinien być jak najcieńszy.
Dlaczego?

Pytam poważnie.
Bo mniej energii zużyje na podgrzanie samego siebie?

Stalker Greg
21-01-2009, 08:07
Kenji Dlaczego tylko latem? Zalane glikolem działaja cały rok.
Zobacz kolektory Hewalex 1100 zl/2m2
Krzysztof Cienki absorber ma mała bezwładność cieplną. Szybko ogrzewa sie i przekazuje ciepło glikolowi. Ma to znaczenie zwłaszcza przy kiepskiej pogodzie, jest w stanie wyłapac najmniejsze przeblyski słońca.

KrzysztofLis2
21-01-2009, 08:11
Krzysztof Cienki absorber ma mała bezwładność cieplną. Szybko ogrzewa sie i przekazuje ciepło glikolowi. Ma to znaczenie zwłaszcza przy kiepskiej pogodzie, jest w stanie wyłapac najmniejsze przeblyski słońca.
Dzięki za wyjaśnienie. Ja do tej pory żyłem w przekonaniu, że lepszy będzie grubszy absorber, bo lepiej przekaże ciepło ze swojej powierzchni do wymiennika ciepła. W sensie, że grubsza płyta ma mniejszy opór na przekazywanie ciepła wzdłuż swojej powierzchni.

adam_mk
21-01-2009, 10:35
W dobrym przekonaniu żyłeś! :lol:

Co by nie gadał, to solar jest małym miejscem cudów.

Zjawisko zamiany promieniowania elektromagnetycznego z zakresu widma od 200 do 4000nm. na ciepło.
Problem lustra/pochłaniacza dla tego zakresu.
Bilans cieplny woda/rura.
Bilans cieplny rura absorber.
Stała aparaturowa wynikająca z geometrii rozwiązania.
Bilans cieplny absorber/powietrze otaczające
Promieniowanie termiczne materii
Promieniowanie ciała doskonale czarnego.
Pochłanianie części widma w pokryciu, selektywne...
Odbicie, załamanie pochłanianie i rozproszenie przez pokrycie...

Wystarczy tylko dobrze to zoptymalizować - i jest solar jak się patrzy!!! :lol: :lol: :lol:
Adam M.

kenji
21-01-2009, 17:05
Kenji Dlaczego tylko latem? Zalane glikolem działaja cały rok.
Zobacz kolektory Hewalex 1100 zl/2m2.

Te na zdjęciach nie mają szyb ani żadnych innych osłon. Wychłodzą się zanim zdążą cokolwiek oddać do rury.

Stalker Greg
21-01-2009, 18:19
Kenji, oczywiście że są przykryte szybą. Na tej stronce gość oferuje jedynie absorbery do samodzielnej budowy kolektora. Jeśli bierzsz sie za budowe przeczytaj to: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic482463.html

numerek
23-01-2009, 08:30
witam
co powiecie na takie bojlery do solara ?
to to jest dedykowane wlaśnie do układów solarnych ,zrobione z nierdzewki ale niestety ma 1 wężownice
za to o dużej wydajności
wiadomo -nierdzewka czyli wieczne

o ile dobrze pamiętam to cena ok 2500 zł brutto -chyba niewiele jak się zobaczy ceny na allegro
pojemnośc to koło 500 L
jest tego do sprzedania jeszcze ok 10 szt
aby uprzedzić zarzuty -nie jestem handlarzem !
budoję swój własny solar i po długich poszukiwaniach znalazłem to -wyprzedaż magazynu :)
jak mi powiedział gość to w zasadzie cena złomu +2 zł/kg
ja kupiłem i jestem zadowolony zarówno z ceny jak i jakości :)
tylko bedę musiał dołożyć jeszcze wężownice którą mam nadzieję jeszcze dokupić -gość ma poszukać w magazynie czy jeszcze są -bo wiele pojechało na złom ... jak będzie to obiecał że dołoży za "flaszkę" :)
http://images41.fotosik.pl/52/cccdede6780f3c92m.jpg (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cccdede6780f3c92.html)

samir
23-01-2009, 13:04
Fajna sprawa ja za swój stalowy 750l zapłaciłem niewiele mniej i to bez wężownic wewnątrz. Szkoda że do Gdyni mam 650 km (no i ten transport) :cry:

marcin_u
02-02-2009, 20:57
Posiadam boiler z płaszczem 150l i instalacje CO otwarta na kocioł na paliwo stałe. chciałbym zrobic solar ktory miałby dziłac tylko od wiosny do jesieni jak nie pale w piecu.
Czy do takiego układu mogę podłaczyc solar ktory zrobie samodzielnie i bedzie w nim płyneła ta sama woda CO w układzie co a nie jakis glikol?
czy lepiej jest zamontowac solar na dachu (strona zach,lekko na południe) i napedzac to pompka obiegowa do CO czy moze lepiej dac na ziemi(mozliwosc obrotu do słonca i niech sobie działa grawitacyjnie?

jwbrzezinski
03-02-2009, 12:12
Dla aluminium:
Piaskowanie szkłem (grubym).
Potem trawienie w ciepłej zasadzie potasowej z odpowiednimi dodatkami (czy nie chlorek sodu?).
Odtłuszcza i niewyobrażalnie rozwija powierzchnię.
Kąpiel w roztworze kwachu (azotowy chyba)
Utlenia powierzchnię
Kąpiel w roztworze czarnego barwnika aluszwarc611.
Kąpiel we wrzątku zamykająca pory tej warstwy utlenionej i nasączonej pigmentem.
Suszenie.

i - jest!

Adam M.


polecam link http://anodowanie.of.pl/ - jest tam wszystko dość łopatologicznie opisane.... trochę to niebezpieczne :o

adam_mk
03-02-2009, 12:32
Z marszu to się tego nie robi. Trzeba jakie takie pojęcie mieć, to niebezpieczeństwo nie jest duże.
Ludzie to robią i żyją.
Ale - fakt!
Myśleć przy tym trzeba!!!
Adam M.

kolektor1
07-02-2009, 01:05
Witam.
Zastanawiacie się jak przymocować rurkę do blaszki a nie prościej zrobić rurkę z tej samej blaszki i ją zszyć na calej dlugości? Bądzie rurka iblaszka z jednego kawałka. Jak naładuję bateryjki do aparatu podeślę fotkę.
pozdrawiam

adam_mk
07-02-2009, 09:29
Są takie technologie.
Tworzy się meander pomiędzy dwoma płatami łączonego materiału i rozdmuchuje go pod ciśnieniem.
W domu raczej mało realne.

Zastanówmy się przez chwilę! O czym my tu dyskutujemy?
Zastanawiamy się - jak skutecznie domowymi metodami symulować zaawansowane technologie!
Solar robiony "tymi ręcami" w domowym warsztacie będzie działał, bo działa nawet zwykła butelka zostawiona w nasłonecznionym samochodzie.
Trzeba będzie jakie takie wydajności okupić zwiększeniem jego powierzchni a nie wprowadzeniem kosmicznych technologii!

Solary się nie opłacają - to zdanie większości.
Solary działają - to też zdanie większości.

Jak może się nie opłacać coś , co działa sprawnie?
Jeżeli chcemy je mieć - to trzeba je sobie kupić lub zrobić.
Te robione będą nieco większe a efekt wcale nie gorszy!

Adam M.

jwbrzezinski
07-02-2009, 11:51
Odnośnie umieszczania miedzianej rurki w alu, to znalazłem dzisiaj całkiem przypadkiem taki oto profilek:

http://img13.imageshack.us/img13/8676/20090207003xi1.th.jpg (http://img13.imageshack.us/my.php?image=20090207003xi1.jpg)

To taki profil do układania kafelków, zakończony ładnym, wyprofilowanym zaokrągleniem - dostępne chyba w różnych rozmiarach. Może takie coś by się nadało, wygląda że dość łatwo byłoby wpasować tam rureczkę z Cu. Koszt ok 20 zł za 3 m w Briko.

Adamie co o tym sądzisz, nada się??

KrzysztofLis2
07-02-2009, 12:07
No dobra, ale jak z tym profilem połączysz absorber? Rzeczywiście sprawę ułatwi, ale wcale nie aż tak bardzo.

adam_mk
07-02-2009, 12:17
Dla mnie TEN profil jest zbyt ażurowy i stanowczo zbyt drogi.
Są lepsze.
Pisałem. Będę pokrywał całą ścianę domu (10 x 15m) solarami. Powietrznymi w większości ale też i cieczowymi. To struga ciepła w szczycie rzędu 150kW.
Nawet jak skubnę ledwo połowę tej mocy (a da się lepiej) to i tak będę mocno wygrany.
W tej sytuacji muszę mieć kolosalny i "szybki" zbiornik na tę sporadycznie pojawiającą się moc. Jedna większa chmurka moduluje ten strumień o 50-70%.
Jeżeli po uśrednieniu ma mi jej wystarczyć, to projektowany system musi być bardzo elastyczny w swym działaniu.

Wyszukałem profil, który jak mi się wydaje, lepiej by się sprawdzał.
Poszukam fotki lub zrobię nową i wrzucę.
Adam M.

Staska
07-02-2009, 20:04
Witam!

Bardzo ciekawy temat. Wykonując ogrzewanie podłogowe w suchym jastrych użyłem następujących "profili" wykonanych z aluminium 0.5 mm domowa prasą:

http://img150.imageshack.us/img150/7394/profilpodlogazb9.jpg

Idea nie moja, wzięta z :http://www.builditsolar.com/Experimental/RadFloor/PressPlates.htm Także tam jest i kolektor wykonany z podobnego profila. Może warto takie toto użyć w domowym wodnym kolektorze ? I czy można dla "low tech" wariantu, działającego tylko latem, cyrkulować wodę z bojlera, bez dodatkowego wymiennika ? Kolektor planuję z rurki miedzianej, ciśnienie wytrzyma bez problemu.

Stanisław

kolektor1
07-02-2009, 22:00
Witam.
A czy coś takiego nie rozwiązuje wielu problemów? Można to wykonać na takiej maszynce jak zaprezentował kolega Stasek, cyna jest czysta więc wytrzymuje ok.280 stopni, ciśnienie ok. 8 atm.
http://img9.imageshack.us/img9/4631/blaszka1ii9.th.jpg (http://img9.imageshack.us/my.php?image=blaszka1ii9.jpg)
http://img291.imageshack.us/img291/5751/blaszka2nm9.th.jpg (http://img291.imageshack.us/my.php?image=blaszka2nm9.jpg)
pozdrawiam

KrzysztofLis2
07-02-2009, 22:02
Na pewno jest to lepsze rozwiązanie, niż umieszczenie w tym rowku rurki. Kłopot możesz mieć tylko z uszczelnieniem tego, ale też bez przesady. :)

kolektor1
07-02-2009, 22:11
Witam.
Zaręczam, że nie ma klopotu.
pozdrawiam

Staska
08-02-2009, 11:19
A cena miedzi ? Na dwu-trzy metrowy kolektor może i nie drogo będzie, ale jeżeli ciut większy to koszty wzrosną. Ja to rozważałem użycie zwykłej pasty ciepło przewodzącej. U nas tak z ~1kg pasty to koszt ~100 złotych. Musiało by starczyć na dużo kolektorów. Choć tu już pisaliście o pastach zrobionych we własnym zakresie. W mojej praktyce taka pasta wytrzymuje 100 stopni bez problemu.

Odnośnie lutowania, to prościej dolutować dodatkową płytkę do zakrycia wgłębienia. Ale, to będzie bardziej złożone w porównaniu z gotową trąbką + obowiązkowe użycie miedzi

kolektor1
08-02-2009, 17:06
Witam.

A cena miedzi ? Na dwu-trzy metrowy kolektor może i nie drogo będzie, ale jeżeli ciut większy to koszty wzrosną
Jeden prezentowany pasek ma wymiary: 170 cm długość i 13,8 cm szerokość.
Waga polutowanego to 400g Cena miedzi to ok.25-30zł netto.
Znam gościa, który ma na zbyciu 350szt, miały być użyte do kolektorów próżniowych.
pozdrawiam

Staska
08-02-2009, 17:41
Witam

No to mamy kwadrat za 24/0.22 = 113 zł. I to jak pan mówi cena okazyjna. Aluminium 0.5 mm to do 25-30 zł. + 5-7 metrów rurki po 8-9 zł. 40-63zł. Więc cena ogółem 65-93 zł. U mnie wychodzi taniej. Jeżeli rurka Pex, to cena ogółem dodatkowo na 20-30 zł mniejsza, ale i wydajność spadnie. Więc dla małego kolektora to różnica nie znaczna, dla dużego znaczna...

Stanisław

marcin_u
08-02-2009, 18:31
Posiadam boiler z płaszczem 150l i instalacje CO otwarta na kocioł na paliwo stałe. chciałbym zrobic solar ktory miałby dziłac tylko od wiosny do jesieni jak nie pale w piecu.
Czy do takiego układu mogę podłaczyc solar ktory zrobie samodzielnie i bedzie w nim płyneła ta sama woda CO w układzie co a nie jakis glikol?
czy lepiej jest zamontowac solar na dachu (strona zach,lekko na południe) i napedzac to pompka obiegowa do CO czy moze lepiej dac na ziemi(mozliwosc obrotu do słonca i niech sobie działa grawitacyjnie?

moze ktos sproboje mi cos doradzic?

Staska
08-02-2009, 18:44
Mam podobny problem. Na ile wiem, to wymiennika od zwykłego bojlera nie wystarcza. Jedyna możliwość to dodatkowy obieg wody użytkowej w kolektorze. Ale wtedy kolektor musi wytrzymać ciśnienie sieci wodnej + kolektor tylko na temperatury dodatnie.. :(

marcin_u
08-02-2009, 18:57
Mam podobny problem. Na ile wiem, to wymiennika od zwykłego bojlera nie wystarcza. Jedyna możliwość to dodatkowy obieg wody użytkowej w kolektorze. Ale wtedy kolektor musi wytrzymać ciśnienie sieci wodnej + kolektor tylko na temperatury dodatnie.. :(

czyli jedyne wyjscie to puscic w obieg kolektora cwu??

kolektor1
08-02-2009, 19:23
Witam.

No to mamy kwadrat za 24/0.22 = 113 zł. I to jak pan mówi cena okazyjna. Aluminium 0.5 mm to do 25-30 zł. + 5-7 metrów rurki po 8-9 zł. 40-63zł. Więc cena ogółem 65-93 zł. U mnie wychodzi taniej. Jeżeli rurka Pex, to cena ogółem dodatkowo na 20-30 zł mniejsza, ale i wydajność spadnie. Więc dla małego kolektora to różnica nie znaczna, dla dużego znaczna...
Myślę, że kolega Staska przy kalkulacji nie bierze wszystkich czynników.
Załóżmy czysto hipotetycznie, że z takiego absorbera jak zaprezentowałem uzyskamy jakiś uzysk energetyczny, to aby uzyskać to samo z takiego jak kolega preferuje trzeba użyć o połowę większą powierzchnię. Ale żeby był to kolektor trzeba również wziąć pod uwagę zwiększoną powierzchnię: szyby, ramy na boki kolektora, wełny mineralnej, itp. O pracy nie wspomnę.
A tak na oko użycie Pexa z powoduje pięciokrotne zwiększenie powierzchni.
pozdrawiam

Staska
08-02-2009, 19:40
W tym to Pan niema racji. Na tym samym builditsolar.com, było porównanie kolektorów z wymiennikiem al cu (płyty aluminium, rurka cu) i al pex (płyta aluminium i rurka PEX). Rużnica była 14 %.

http://www.builditsolar.com/Experimental/PEXCollector/SmallPanelTests.htm

kolektor1
08-02-2009, 20:45
Witam.

W tym to Pan niema racji. Na tym samym builditsolar.com, było porównanie kolektorów z wymiennikiem al cu (płyty aluminium, rurka cu) i al pex (płyta aluminium i rurka PEX). Rużnica była 14 %.
Wydaje się nieprawdopodobne, ale sprawdzę.
pozdrawiam

j-j
15-03-2009, 15:50
W związku z tym że mam plany co do solara własnymi rękoma zrobic to pytanko:

jaki zasobnik byłby lepszy pionowy z wężownicą spiralna czy dwupłaszczowy poziomy?
Wydawałoby się że spiralna bo powoduje większą konwekcję w samym zbiorniku (wężownica jest na dole) a więc i lepszą wymianę.
Natomiast w dwuplaszczowym w pewnym momencie górna połowa wymiennika (plaszcza) "osłabi" wymianę ciepła bo będzie miała gorszy (mniejszy) współczynnik przejmowania od dolnej części (ciepła woda w gorze zbiornika będzie prawie nieruchoma a więc prawie prawie brak konwekcji).

I jak samemu dokonać czernienia miedzi? A jesli nie samemu to skąd i jak to.
Na chemii sie totalnie nie znam.

pzdr

KrzysztofLis2
15-03-2009, 16:25
jaki zasobnik byłby lepszy pionowy z wężownicą spiralna czy dwupłaszczowy poziomy?
Pionowy, bo pozwala na zachowanie układu warstwowego.

kolektor1
15-03-2009, 17:07
Witam.

Pionowy, bo pozwala na zachowanie układu warstwowego.
To na pewno, zawsze pionowy, Są również pionowe z płaszczem. Ja stosuję zasadę: taki, który ma większą powierzchnię wymiany. Przelicz czy wężownica czy płaszcz ma większą pow. wymiany.
pozdrawiam

j-j
15-03-2009, 17:18
Witam.

Pionowy, bo pozwala na zachowanie układu warstwowego.
To na pewno, zawsze pionowy, Są również pionowe z płaszczem. Ja stosuję zasadę: taki, który ma większą powierzchnię wymiany. Przelicz czy wężownica czy płaszcz ma większą pow. wymiany.
pozdrawiam

Własnie z tych które chcę wybrać płaszcz ma większą (1,1 m a spiralny ma 0,9 m2) ale jest poziomy.
Jednak obawiam sie właśnie czy poprzez to co opisałem wyżej ta większa powierzchnia w rzeczywistości niewiele da a nawet przez takie położenie pogorszy wymianę.

Jest to o tyle dla mnie istotne bo jesli chodzi o dopasowanie do pomieszczenia to idealnie wpasowuje mi sie niestety poziomy ale chcę do niego podłączyć solar więc musze brać również pod uwagę skuteczność wymiany ciepła stąd mam ten dylemat :(.

pzdr

KrzysztofLis2
15-03-2009, 17:44
Własnie z tych które chcę wybrać płaszcz ma większą (1,1 m a spiralny ma 0,9 m2) ale jest poziomy.
Jednak obawiam sie właśnie czy poprzez to co opisałem wyżej ta większa powierzchnia w rzeczywistości niewiele da a nawet przez takie położenie pogorszy wymianę.
Dokładnie.

Moc wymiennika to iloczyn powierzchni, różnicy temperatur i współczynników wymiany ciepła. A różnicę temperatur będziesz miał większą przy spirali umieszczonej na dnie pionowego zbiornika -- niski poziom temperatur w tamtym miejscu pozwala ładować zasobnik nawet niskotemperaturowym ciepłem.

j-j
15-03-2009, 18:21
No właśnie, czyli dupa musi byc wężownica czyli pionowy :(.
Dzięki bardzo.

pzdr

henieck
20-03-2009, 20:23
Przewymiaruj! Skompensuj niedoskonałość powierzchnią. Dorób ze 2m2 do tego co oferują te "wysokiej klasy".

- kompensowanie powierzchnią daje jakieś wyniki tylko w sezonie letnim. Przy niższych temperaturach i niskich uzyskach energetycznych można nadrobić tylko dobrą konstrukcją kolektora - stąd powstanie próżniowych, które w warunkach wiosny i jesieni lepiej działają od płaskich a co ciekawe kolektory płaskie przy małych różnicach temperatur jak np w lecie mają trochę większą sprawność niż próżniowe).
zastanawiam się jaka instalacja solarna ma sens i dochodzę do wniosków, że firmowe instalacje ze względu na wysoki koszt bardzo długo się zwracają i gdyby patrzeć tylko w wąskim kontekście to ekonomicznie mało się kalkulują a poza tym i tak dają w miarę dobre efekty tylko przez kilka letnich miesięcy w roku.
Natomiast moją uwagę zwrócił pomysł koncentrowania wiązki promieniowania na jednym dobrym, firmowym kolektorze za pomocą kilku luster. Przy odbiciu szklanym lustrem traci się jakieś 20% energii - ale za to można skupić wiązkę z wielu luster w jednym miejscu i mieć wysoką temperaturę na kolektorze nawet przy słabym promieniowaniu, kiedy zwykłe kolektory już dają jedynie kilkustopniowe, wstępne podgrzanie cwu. Lustra są nieporównywalnie tańsze niż kolektory i zrobienie potężnej powierzchni np 20 mkw byłoby proste i taniutkie gdyby nie fakt, że słońce ciągle zmienia swoją pozycję :(
20mkw wystarczyłoby do ogrzewania niejednego domku w okresach przejściowych +cwu dla 2-3 osób przez prawie cały rok - a to już byłoby coś konkretnego, o co warto by powalczyć i zainwestować poważniejsze kwoty. Natomiast w lecie dawałoby to potężną nadwyżkę mocy grzewczej i możnaby w przydomowym basenie mieć "gorące źródła" :) gdyby tylko zdołać efektywnie odebrać ciepło - albo wykorzystać nadmiar mocy dla sąsiadów albo do celów schładzania pomieszczeń - na takiej samej zasadzie jak działa lodówka strumienicowa, która zamiast sprężarki mechanicznej ma grzałkę elektryczną albo gazową jak w przypadku niektórych zachodnich lodówek dedykowanych do domków letniskowych... przykład: http://www.wentylacja.com.pl/technologie/technologie.asp?ID=7260, Ewentualnie w przypadku nadmiaru mocy można po prostu odwrócić cześć luster - i taka opcja byłaby wręcz niezbędna, bo różnica pomiędzy latem z zimą jest ogromna i kolektor skupiający, który ładnie działa w zimie - w lecie wytworzyłby kilkaset stopni i topił większość tego co znalazłoby się w punkcie jego skupienia.
Pewien Amerykanin pociągnął temat i zrobił potężny heliostat sterowany komputerowo i moim zdaniem to podejście, niezależnie jak sterowane zdecydowanie ma przyszłość http://www.redrok.com/main.htm. Trochę trudno się nawiguje na tej stronie ale nie zmienia to faktu, że jest tam kopalnia informacji.
Reasumując taka instalacja musiałby się składać z jednego kolektora zwróconego na północ i wielu luster, które czynnie skupiałyby na nim promieniowanie z dużej powierzchni (np 10:1, czy więcej). Każde lustro musiałoby być aktywnie pozycjonowane względem słońca w zakresie wschó-zachód i dobrze by było , gdyby też reagowało na wysokość słońca nad horyzontem. Gdyby ktoś wymyślił dobry patent na tanie i proste sterowanie to byłby to przebój - np tak jak dawniej popularne były pozycjonery do anten satelitarnych zrobione z silnika do wycieraczek malucha - prymitywne ale działały :). Dodatkowy problem jest w tym, że nie można zastosować zwykłego trackera od baterii słonecznej - ponieważ lustro heliostatu jako, że odbija promieniowanie musi pokonywać połowę kąta o jaki zmienia się położenie słońca. W praktyce realizuje się to różnie za pomocą elektroniki - np wpisuje do pamięci komputera całą roczną tabelę położenia słońca - albo ustawia się na silniku z przekładnią dającą 1 obrót na dobę, albo różne inne trackery i pozycjonery (pod powyższym linkiem są gotowe odnośniki do wielu niesamowitych rozwiązań zgromadzonych w amerykańskim biurze patentowym...) Reasumując lustro przytnie każdy szklarz, zrobienie jakiegoś taniego i solidnego stojaka na lustro to nie problem dla żadnego kowala - ale nad jakimiś rozwiązaniami odnośnie taniego, prostego i skutecznego pozycjonowania (w tym np łożyskowanie, napęd, ustalenie pozycji lustra i zarządzanie temperaturą i jeszcze żeby wiatr tego nie zdmuchnął) to już trzeba trochę pomyśleć i zastosować współczesne technologie (chociaż widziałem też rozwiązanie hydrauliczne, gdzie wyciekająca woda z wiadra powodowała zmianę wagi i jakoś kręciła lustrem heliostatu :)
Jakkolwiek nawet ci, którzy mają domowej roboty kolektor z kaloryfera mogą tanio zwiększyć jego uzysk ustawiając na sztywno lustra tak, żeby chociaż przez godzinę dziennie skupiały słońce - na zasadzie, że nawet popsuty zegarek raz na dobę pokazuje dobrze godzinę :) - albo np na działce można lustrem co kilkanaście minut sterować ręcznie (a dobierając małe odległości od lustra do kolektora -znacznie rzadziej)...
Wreszcie można zaprojektować kolektor-heliostat tak, żeby maksymalizować uzysk przy stacjonarnej konstrukcji albo wyeliminować potrzebę obracania względem jednej z osi. Wówczas najczęściej kolektor jest w postaci pojedynczej rury, na której skupia się słońce ze zwierciadła - a samo zwierciadło ma kształt półwalca (a nie okrągłej czaszy skupiającej do punktu).

KrzysztofLis2
21-03-2009, 08:11
Lustra są nieporównywalnie tańsze niż kolektory i zrobienie potężnej powierzchni np 20 mkw byłoby proste i taniutkie gdyby nie fakt, że słońce ciągle zmienia swoją pozycję :(
20mkw wystarczyłoby do ogrzewania niejednego domku w okresach przejściowych +cwu dla 2-3 osób przez prawie cały rok - a to już byłoby coś konkretnego, o co warto by powalczyć i zainwestować poważniejsze kwoty.
W zimnych miesiącach kolektory mają uzysk przede wszystkim z promieniowania rozproszonego, którego za wiele lustrami nie skoncentrujesz.


wykorzystać nadmiar mocy dla sąsiadów albo do celów schładzania pomieszczeń - na takiej samej zasadzie jak działa lodówka strumienicowa, która zamiast sprężarki mechanicznej ma grzałkę elektryczną albo gazową jak w przypadku niektórych zachodnich lodówek dedykowanych do domków letniskowych... przykład: http://www.wentylacja.com.pl/technologie/technologie.asp?ID=7260
Po naszemu to się nazywa "chłodziarka absorpcyjna". Też o tym myślałem, tym bardziej, że można takie urządzenie całkiem łatwo zrobić na własną rękę. Nie będzie ono działać w trybie ciągłym, tylko cyklicznie, ale raz dziennie można nim wyprodukować kilka kilogramów lodu.

adam_mk
21-03-2009, 22:24
Pomysł dobry, tylko....
Firmę by trzeba na jakie 6 miesięcy olać i przestawić na TO zadanie...
A jak warsztat przydomowy - to ze 4 lata babraniny...
A zlecić?
Koszt by był niemiły....
Adam M.

henieck
22-03-2009, 14:30
W zimnych miesiącach kolektory mają uzysk przede wszystkim z promieniowania rozproszonego, którego za wiele lustrami nie skoncentrujesz.

- jakkolwiek zawsze (poza całkwitą mgłą) jest też trochę promieniowania skupionego (równoległego) i przy dużej powierzchni heliostatu byłyby może nie spektakularne ale całkiem istotne uzyski. Poza tym jak nie ma słońca to każdy kolektor nie pracuje.

http://www.wentylacja.com.pl/technologie/technologie.asp?ID=7260[/quote]
Po naszemu to się nazywa "chłodziarka absorpcyjna".

- w tym przykładzie nie jest to absrbcyjna tylko strumienicowa (jet pump). Różnicę ciśnienia wywołuje para pod ciśnieniem w strumienicy (taka "trąbka" na rysunku działa tak samo jak laboratoryjna wodna pompka próżniowa) - a w absorpcyjnych wykorzystuje się zjawisko pochłaniania par czynnika chłodzącego przez jakąś inną substancję. Najczęściej amoniak jest pochłaniany przez wodę. Być może widziałeś przykład opublikowany w "Home Power Magazine - Issue 053 - How To Build A Solar Icemaker.rar" (plik dostępny przez p2p) - tam jest dość fajny koncentrator, który może nie ekstremalnie wydajny ale wymaga jedynie sezonowego ustawiania. Gdyby jeszcze rura kolektora była osłonięta rurą szklaną to taki mógłby nawet skutecznie działać gdy robi się chłodniej. W tym przykładzie chłodzenie odbywa się na wahadłowej zasadzie pochłaniania amoniaku w stałym chlorku wapnia, który jest umieszczony w kolektorze. Niestety nie da rady tego zrobić z rurek miedzianych, bo reagują z amoniakiem, poza tym w przypadku rozszczelnienia większej instalacji z amoniakiem byłaby totalna katastrofa. Amoniak odpada ale jest inne dość dobre rozwiązanie - woda jako czynnik chłodzący (bardzo wysokie ciepło parowania) pochłaniana w bromku litu, ewentualnie w chlorku litu czy chlorku wapnia. Instalacje z bromkiem litu stosuje się w przemyśle do robienia wody lodowej, więc jest to działająca, prosta technologia. Wszystko nietoksyczne i zrobienie wahadłowego układu byłoby proste jak w tym przykładzie z "Home Power Magazine". Minus taki, że nie da się osiągnąć temperatur pomiżej 0 stC (chyba, że będzie roztwór soli w wodzie ale to nie wiem)

Też o tym myślałem, tym bardziej, że można takie urządzenie całkiem łatwo zrobić na własną rękę. Nie będzie ono działać w trybie ciągłym, tylko cyklicznie, ale raz dziennie można nim wyprodukować kilka kilogramów lodu.[/quote]

- dlatego napęd strumienicowy pod tym jednym względem jest lepszy bo im bardziej grzeje słońce tym bardziej system chłodzi a w przypadku wahadłowej absorpcji system dopiero chłodzi po regeneracji czyli po upale - co też może mieć jakieś zastosowanie. Wahadłowa absorbcja wydaje mi się najprostszyjm rozwiązaniem w zasięgu amatorskim. Natomiast absorpcyjny układ do działania ciągłego jest na tyle skomplikowany, że raczej w większości nie warty zachodu.

Mam jeszcze takie przemyślenia, że równie prostym układem do schładzania czy klimatyzacji jest baniak w którym rozpryskuje się woda (np z ciśnienia sieci wodociągowej kilka maleńkich dysz dobrze rozpylających) i para wyciągnięta do atmosfery bez ponownego skraplania za pomocą jakiejś pompki próżniowej i może zawór, żeby pompka mogła pracować cyklicznie. Zużywałoby to tyle wody co + - spłukanie kibla, na całkowitym pominięciu cyklu sprężania na logikę możnaby zaoszczędzić sporo energii w porównaniu z fabrycznym urządzeniem, a na pominięciu skraplacza możnaby zaoszczędzić robienia 1/3 instalacji. W zależności od użytej pompki możanby w baniaku zjechać nawet do prawie 0 st C. Gdyby mieć pompkę próżniową pracującą z wodą możnaby całość bardzo łatwo zrobić z dostępnych materiałów hydraulicznych, w najprostszej wersji kilka rurek, stary bojler i jakaś pompka próżniowa (z tym największe wyzwanie, chociaż do uzmysłowienia sobie możliwości wystarczyłby stary agregat z urządzenia chłodzącego). Dodatkowo schłodzoną wodę w broilerze możnaby cyrkulować przez wymienniki ciepła... Jakkolwiek z chłodzeniem solarnym to już nie ma nic wspólnego.

Wracając do heliostatu to do sterowania nim jednak wystarczyłby bardo prosty zwykły tracker – ale zamiast bezpośrednio na słońce musiałby być skierowany na odbicie słońca w lustrze (na lustro) i umieszczony na linii pomiędzy lustrem a kolektorem. Proste i jakże skuteczne. To mogą być bardzo proste układy do łatwego powielenia w zasięgu każdego początkującego amatora elektronika, tym bardziej, ze sprawdzone schematy są dostępne w sieci. Do eksperymentów ze swoim prototypem można użyć np. siłowników szyb samochodowych – używany np za 50zł na Allegro. Jest tam gotowa przekładnia ślimakowa i może też wyłączniki krańcowe... Odkąd każde lustro mimo innego indywidualnego położenia ma do pokonania taki sam kąt – można by użyć jednego mocniejszego siłownika do sterowania większą grupą. Gdyby os obrotu nie była pionowa tylko pochylona na północ to za jednym zamachem jeden siłownik sterowałby w 2 płaszczyznach i tylko okresowo trzeba by to kompensować (gdyby kolektor w pionie był trochę większy od samych luster to odbyłoby się to bez strat z powierzchni).

Co do argumentu, że projekt jest pracochłonny – to się zgadzam ale najbardziej pracochłonne byłoby opracowanie sensownego prototypu obrotowego lustra, żeby było optymalnie proste, niezawodne i możliwe później do wielokrotnego powielenia z dostępnych półproduktów i materiałów. Myślę, że zrobienie sensownego pierwszego obrotowego stojaka zajmie tyle samo czasu i innych zasobów co potem kilkukrotne powielenie go. Heliostat ma też tę zaletę, że działa (z mniejszą mocą) nawet gdy jest niekompletny (mało luster) a z biegiem czasu można by zwiększać jego moc dostawiając kolejne zwierciadła...

Oto przykład realizacji:

http://www.youtube.com/watch?v=RSjefWkZAzI

Co do przechowywania energii to przeglądając patenty usa natknąłem się na ciekawy zasobnik niskotemperaturowy. W skrócie baniak z ZIMNĄ wodą jako zasobnik ciepła. W pochmurne dni ciepło wyciąga się z niego za pomocą pompy ciepła (dalej ochładzając wodę) a gdy zaświeci słońce podgrzewa się go np. z 5 do 30 st. C i dzięki temu samo odbieranie ciepła z kolektora za pomocą zimnej wody jest efektywniejsze, są bardzo małe straty w czasie przechowywania, możliwość bardzo długiego przechowywania. Jeśli się wykorzysta jeszcze dodatkowo zamarzanie wody to dzięki bardzo wysokiemu ciepłu topnienia wody można w takim baniaku zmagazynować relatywnie bardzo dużą ilość ciepła (ilość ciepła potrzebna do samego rozmrożenia lodu jest taka sama jak do podgrzania wody o wiele stopni (dokładnie nie pamiętam ile - ale zaskakująco dużo). To samo działa w drugą stronę – żeby zamrozić wodę trzeba z niej "wyciągnąć" ogromne ilości ciepła i można to przekierować za pomoca pompy ciepłą na np. ciepłą wodę użytkową. Podsumowując mimo, że solar z pompą ciepła zdaniem wielu z punktu widzenia ilości ciepła to raczej ekonomicznie nieuzasadnione rozwiązanie – to z punku widzenia przechowywania energii „solarnej” łączenie tych technologii nabiera nowego sensu.

KrzysztofLis2
22-03-2009, 14:51
w tym przykładzie nie jest to absrbcyjna tylko strumienicowa (jet pump).
Ha, rzeczywiście!

Przyzwyczaiłem się do tego, że jak chłodziarka jest pędzona ciepłem, to jest to chłodziarka absorpcyjna, a tu takie zdziwienie. :)


Być może widziałeś przykład opublikowany w "Home Power Magazine - Issue 053 - How To Build A Solar Icemaker.rar" (plik dostępny przez p2p) - tam jest dość fajny koncentrator, który może nie ekstremalnie wydajny ale wymaga jedynie sezonowego ustawiania.
O właśnie o tym myślałem. :)


Wahadłowa absorbcja wydaje mi się najprostszyjm rozwiązaniem w zasięgu amatorskim. Natomiast absorpcyjny układ do działania ciągłego jest na tyle skomplikowany, że raczej w większości nie warty zachodu.
Z drugiej strony nie sądzę, by to, co mam w kempingowej lodówce napędzanej gazem i prądem rzeczywiście było takie bardzo trudne do zbudowania w amatorskich lub półamatorskich warunkach.


Mam jeszcze takie przemyślenia, że równie prostym układem do schładzania czy klimatyzacji jest baniak w którym rozpryskuje się woda (np z ciśnienia sieci wodociągowej kilka maleńkich dysz dobrze rozpylających) i para wyciągnięta do atmosfery bez ponownego skraplania za pomocą jakiejś pompki próżniowej i może zawór, żeby pompka mogła pracować cyklicznie.
Ja do klimatyzacji czytałem o takim patencie:
* gorące i wilgotne powietrze osuszasz "prysznicem" z solanki,
* gorące i suche powietrze chłodzisz i nawilżasz "prysznicem" ze zwykłej wody.


Jakkolwiek z chłodzeniem solarnym to już nie ma nic wspólnego.
Najprostsze chłodzenie solarne o jakim czytałem, to GWC podpięty do tzw. komina słonecznego. Ale za dużo chłodu to rozwiązanie takie nie wygeneruje.

samir
25-03-2009, 09:44
Co do przechowywania energii to przeglądając patenty usa natknąłem się na ciekawy zasobnik niskotemperaturowy. W skrócie baniak z ZIMNĄ wodą jako zasobnik ciepła. W pochmurne dni ciepło wyciąga się z niego za pomocą pompy ciepła (dalej ochładzając wodę) a gdy zaświeci słońce podgrzewa się go np. z 5 do 30 st. C i dzięki temu samo odbieranie ciepła z kolektora za pomocą zimnej wody jest efektywniejsze, są bardzo małe straty w czasie przechowywania, możliwość bardzo długiego przechowywania. Jeśli się wykorzysta jeszcze dodatkowo zamarzanie wody to dzięki bardzo wysokiemu ciepłu topnienia wody można w takim baniaku zmagazynować relatywnie bardzo dużą ilość ciepła (ilość ciepła potrzebna do samego rozmrożenia lodu jest taka sama jak do podgrzania wody o wiele stopni (dokładnie nie pamiętam ile - ale zaskakująco dużo). To samo działa w drugą stronę – żeby zamrozić wodę trzeba z niej "wyciągnąć" ogromne ilości ciepła i można to przekierować za pomoca pompy ciepłą na np. ciepłą wodę użytkową.....

Ten temat dosyć szeroko opisał Adam w wątku "grzanie lodem" z tego co pamiętam to tak tona lodu na dobę potrzebna do ogrzania domu i to też niskotemperaturowo (podłogówka).
Sam szukam rozwiązań dotyczących długoterminowego przechowywania energii z solarów ale nic sensownego ekonomicznie dla pojedyńczego domu nie znalazłem.
Wszystkie rozwiązania wiążą się z dużymi nakładami na inwestycje.
Chociaż dwa wątki z tego tematu są ciekawe a mianowicie akumulacja w gruncie oraz jak wspomniałeś w wodzie. Te rozwiązania ze względu na ilości energii jakie trzeba zgromadzić dają jakąś nadzieję (tylko znowu koszty?).

adam_mk
26-03-2009, 08:14
Właśnie... Te koszty....

Dlatego ja staram się zastosować to, czego mam sporo.
Powietrze, "te ręce" i dostępną wiedzę.
Sam materiał cenowo zwykle nie zabija.
Mam do pomocy w zaopatrzeniu lokalną "hurtownię" - składowisko złomu.
Tam naprawdę dość często leżą gotowe półprodukty potrzebnych podzespołów.

Zamrożenie 1 tony to konieczność "wyssania" z wody około 93kWh energii (ciepła) inaczej po prostu - lodu nie będzie!
To da się zrobić dobrze dobraną pompą ciepła (coś w rodzaju łuskarki do lodu) w czasie rzeczywistym.
Problemem wtedy staje się ten superekologiczny odpad jakim jest lód. Konkretnie - kasza lodowa. Z obliczeń wychodzi jej (dla 1m3/na dobę) około 0,7 LITRA na minutę.

Jak dobrze się sprawy poukładają to w tym roku zacznę to wszystko do kupy składać z klocków, jakie czekają na montaż i będą fotki....
Pozdrawiam Adam M.

kenji
06-04-2009, 09:35
Akcja solar ruszyła. Dzisiaj odbyło się pierwsze cięcie i gięcie blachy.

Zdecydowałem się zrobić panel testowy w pełnym wymiarze tj 1x2m.

chrobry
06-04-2009, 19:28
Witam!

Bardzo ciekawy temat. Wykonując ogrzewanie podłogowe w suchym jastrych użyłem następujących "profili" wykonanych z aluminium 0.5 mm domowa prasą:

http://img150.imageshack.us/img150/7394/profilpodlogazb9.jpg

Idea nie moja, wzięta z :http://www.builditsolar.com/Experimental/RadFloor/PressPlates.htm Także tam jest i kolektor wykonany z podobnego profila. Może warto takie toto użyć w domowym wodnym kolektorze ? I czy można dla "low tech" wariantu, działającego tylko latem, cyrkulować wodę z bojlera, bez dodatkowego wymiennika ? Kolektor planuję z rurki miedzianej, ciśnienie wytrzyma bez problemu.

Stanisław


Witam !

Bardzo spodobał mi się pomysł j.w. Od jakiegos czasu zastanawiam sie jak wykonać absorber i chyba juz wiem. Poradźcie tylko jaka to powinna być blacha aby dobrze się profilowała ? Wiem, że aluminiowa ale jakiej grubości ?
Czy kładąc rurkę miedzianą w takie lamele powinno się dodatowo wykonać łączenie tych elementow lutem lub pasta ?

Staska
07-04-2009, 08:59
Blacha aluminiowa 0.5mm, aliuminium możliwie miękkie ( w hurtowni powiedzą który stop jest miękki)

Aliuminimum Pan nie zlutuje. Ale dowolny silikon/pasta silikonowa termoprzedząca jak najbardziej.

kenji
07-04-2009, 09:12
No u mnie akurat absorber będzie zrobiony z blachy miedzianej. Grubość 0,8mm (chciałem 0,5 ale akurat nie mieli). W drugim panelu zastosuję blachę o mniejszej grubości. Zobaczymy czy będzie jakaś różnica. Jeśli nie to następne dwa będę robił z blachy 0,5 bo po co przepłacać.

Zastanawiam się tylko jakie rurki wcisnąć na wężownicę. Myślę albo nad fi-15 albo fi-18mm. Koledzy może coś poradzicie?


Mam też jeszcze jeden problem. Tutaj też mam pytanie do lepiej obeznanych w temacie: chodzi mi o łączenie paneli. Czy rurę ciągnąć szeregowo od jednego do drugiego solara, czy z każdego schodzić indywidualnie do rury powrotnej? Wydaje mi się, że rozwiązanie pierwsze ma tą przewagę, że uzyskuję wyższą temperaturę glikolu (co akurat latem może być wadą), rozwiązanie drugie to niższa temperatura i mniejsze ryzyko zagotowania się instalacji.
Co sądzicie o tym?

KrzysztofLis2
07-04-2009, 11:24
Czy rurę ciągnąć szeregowo od jednego do drugiego solara, czy z każdego schodzić indywidualnie do rury powrotnej? Wydaje mi się, że rozwiązanie pierwsze ma tą przewagę, że uzyskuję wyższą temperaturę glikolu (co akurat latem może być wadą), rozwiązanie drugie to niższa temperatura i mniejsze ryzyko zagotowania się instalacji.
Co sądzicie o tym?
Ja bym jednak szedł w kierunku możliwie niskiej temperatury wody (glikolu) na wyjściu z kolektora (kolektorów), bo to daje niższą temperaturę odbioru ciepła w kolektorze a więc i jego wyższą sprawność.

kenji
07-04-2009, 12:49
Też się skłaniam ku temu rozwiązaniu. Tak samo jak do zastosowania rurki fi-18 na wężownicę.

Co sądzicie o wykorzystaniu takiej płyty jako dolnej izolacji, pod absorberem.
http://www.allegro.pl/item600988915_plyta_welna_kominkowa_30mm_16_38_zl_ szt.html

KrzysztofLis2
07-04-2009, 17:17
Też się skłaniam ku temu rozwiązaniu. Tak samo jak do zastosowania rurki fi-18 na wężownicę.
Na wężownicę, czy na "harfę"? :)

kenji
07-04-2009, 18:36
Mam dostęp do giętarki do rur wraz z obsługą :D więc będzie wężownica. W harfie jest za dużo lutowania, a ja muszę się tutaj posiłkować fachowcem, a to już są $$$$.

Po świętach założę obiecaną stronę z fotostory z budowy. Na razie została pocięta i wygięta blacha aluminiowa. Z tak powstałych kątowników będzie zrobiona rama solara. Teraz szukam jakiegoś odpowiedniego ceownika żeby zrobić pakiet szybowo-poliwęglanowy.

kenji
16-04-2009, 12:33
Prace nad kolektorem z wolna posuwają się naprzód. Na razie jestem na etapie wyboru oszklenia.

Górną warstwą będzie poliwęglan z uwagi na jego wytrzymałość mechaniczną. Co do dolnej to myślałem o szkle, ale szyba okienna 3mm to jest jakieś 7,5kg/m2 Czyli dla całego solara wyjdzie jakieś 15kg Dużo, prawie połowa zakładanej wagi kolektora. W tej chwili "obliczeniowo" jestem na poziomie 18,5kg.
Zastanawiam się czy zamiast drugiej szyby można zastosować akryl PMMA. Niestety nie mogę nigdzie znaleźć jego charakterystyk (mam tylko podstawowe dane fizyczne). Cenowo jest na poziomie szkła, za to wagowo wychodzi go mniej. Co o tym sądzicie?
Szkło hartowane odpada. Raz to waga a dwa że za m2 fachowiec zażyczył sobie 250zł :o


Mam też problem pt. czernienie miedzi. Niestety w Poznaniu i okolicach nie mogę znaleźć żadnej firmy która by się tego podjęła... Pozostaje mi zatem wymalować absorber czarną farbą. Mam taką silikonową o odporności termicznej 400stC. Powinna wytrzymać warunki panujące w solarze, tylko przez to osłabi się sprawność absorbera...

jwbrzezinski
16-04-2009, 13:09
Szkło hartowane odpada. Raz to waga a dwa że za m2 fachowiec zażyczył sobie 250zł :o


Popytaj o szkło solarne - z tego co wyczytałem jest dość mocne i dobrze przepuszcza słoneczko :wink:
Z tego co pamiętam w hurtowni gość chciał 50 zł za m2.
Wrzuć od czasu do czasu jakieś zdjątka, bo to bardzo interesujący wątek :wink:

kenji
17-04-2009, 07:33
Popytam jeszcze o to szkło, ale to mi nie rozwiązuje problemu wagi. Absorber waży jednak swoje. Podczas obróbki uda mi się zgubić 1-2kg

kenji
17-04-2009, 14:50
Czy ktoś zna firmę wykonującą usługę czernienia miedzi?

adam_mk
17-04-2009, 16:05
Dziadek Google? :roll:

Adam M.

jwbrzezinski
17-04-2009, 20:50
Adamie, a jak tam Twoje prace nad solarem? Jakieś postępy, które dałoby się sfotografować ?? :P

adam_mk
18-04-2009, 08:15
Prędzej chyba powstanie "klasyczny" solarek mojego kumpla...
Wrzucę fotki, jak będą.
Ja stawiam solar 150kW.
Muszę uporać się z kwitologią budy, którą remontuję...
Adam M.

kenji
18-04-2009, 10:40
Fotki będą w przyszłym tygodniu. Na razie postęp prac wygląda następująco:

- zakupiłem blachę Al 1,5mm
- zakupiłem blachę Cu 0,8mm

Z blachy Al zostały wycięte i powyginane kątowniki z których będzie zbudowana rama solara.
Tyle już zostało zrobione.

Teraz czekam aż dojdzie do mnie zamówiona miękka rura Cu fi-18. Następnie będzie z niej wyginana meandra.
W międzyczasie w kątownikach zostaną wybite dziury (na przejście rury) i całość zostanie pospawana w zgrabną ramę.
Następnie z blachy miedzianej będą wytłaczane lamele. Zdecydowałem się na taki układ jak na tym zdjęciu http://bezakcyzy.republika.pl/Grafika/lamela04a.jpg
Dam je do piaskowania najpierw.

Z tą różnicą, że u mnie meandra nie będzie lutowana a wyginana z jednego odcinka rury (przynajmniej takie jest założenie, zobaczymy co z tego wyjdzie).
Dalej to już zaczynają się schody...
- nie znalazłem firmy która by mi poczerniła miedź. Więc będę działał samemu... Za radą Adama sięgnąłem do zapomnianej części swojej biblioteczki i odkurzyłem książkę S.Sękowskiego "Galwanotechnika domowa" (którą kupiłem jako wycofaną z biblioteki szkolnej jakieś 15 lat temu :D )

- pokrycie solara - pierwsza warstwa to poliwęglan, druga to najprawdopodobniej akryl odporny na UV albo szkło okienne bo sąsiad para się wymianą okien i mogę je mieć za free.

Jak już całość prowizorycznie złożę "do kupy" to przed ostatecznym montażem elementy aluminiowe pójdą na malarnię proszkową by zyskać ładny czarny kolorek.

Stalker Greg
18-04-2009, 13:31
kenji zrobiłes kosztorys tak wykonanego kolektora? Ile wyjdzie za kolektor 1x2m? Ja liczyłem dla blachy Cu 0,58 mm i rurki fi 12 i było ok 700zł/2m2 Przy cenie firmowego kolektora w okolicy 1000zł, własna budowa nie ma raczej sensu.

kenji
18-04-2009, 15:02
Robiłem kosztorys. Wychodzi mi mniej więcej tyle ile za kupny kolektor. No, może nieco taniej. Na allegro najtańsze widziałem po 1200 zł. Ja myślę, że zamknę się w kwocie +/- 900 zł
Ekonomicznego sensu to faktycznie nie ma w tym momencie. Ot zostaje własna satysfakcja.

Stalker Greg
18-04-2009, 21:42
Właśnie dlatego ja swój kolektor zbuduje na wzór tego:
http://www.builditsolar.com/Experimental/PEXColDHW/Overview.htm
jego koszty zwracają się w 3 lata.

giver3
21-04-2009, 08:32
Witam wszystkich.

Mam pytanie do znawców.
Czy da się w domowych warunkach zahartować szkło?
Przydało by się takie hartowane do solara.

Pozdrowienia

kenji
21-04-2009, 08:45
Zapomnij, chyba że masz piekarnik lub inny piec dający ok 600st C, no i potem trzeba to jeszcze potraktować zimnym powietrzem pod ciśnieniem.

kenji
21-04-2009, 09:07
Parę postów wyżej była mowa o kosztach. Na tą chwilę jestem na poziomie kosztów 635 zł. Ale jeszcze nie mam wężownicy. Także dojdzie pewnie ze 150zł no i muszę go jeszcze jakoś ocieplić.

Myślę, że zamknę się w cenie 900 zł za cały solar. Jeśli do tego doliczymy własną pracę to faktycznie wychodzi że budowa solara to raczej zabawa niż realna oszczędność.

Zastanawiam się gdzie szukać oszczędności przy budowie następnego.
Na pewno można nieco odchudzić absorber. Zyskamy jakieś 3kg (czyli +/- 90zł). Ewentualnie pójść w kierunku absorbera z aluminium, wtedy zyskamy sporo na wadze i na kasie.
Można jeszcze zaoszczędzić na obudowie tzn. zamiast aluminium dać płytę OSB, ale to będą groszowe oszczędności i straci się na walorach wizualnych ;).

IRENEUSZ KUBIK
21-04-2009, 10:41
witam

"giwer3" zapomnij o zahartowaniu szkła domowym sposobem
co nieco się na tym znam i nie ma takiej możliwości
niestety do tego potrzebny jest piec który nagrzewa szkło równo na całej powierzchni i później szkło jest schładzane -szybko schładzane im cieńsze tym szybciej musi być schładzane.

KrzysztofLis2
21-04-2009, 12:27
Można jeszcze zaoszczędzić na obudowie tzn. zamiast aluminium dać płytę OSB, ale to będą groszowe oszczędności i straci się na walorach wizualnych ;).
Akurat to, z czego zrobiony jest tył obudowy, nie ma wpływu na walory wizualne.

kenji
21-04-2009, 13:04
Można jeszcze zaoszczędzić na obudowie tzn. zamiast aluminium dać płytę OSB, ale to będą groszowe oszczędności i straci się na walorach wizualnych ;).
Akurat to, z czego zrobiony jest tył obudowy, nie ma wpływu na walory wizualne.
Bardziej mi chodziło o boki. Z tyłu będę miał cienką plexe.

KrzysztofLis2
21-04-2009, 13:50
Ja raczej pójdę w drewno czy OSB z odzysku, bo jakoś swobodniej czuję się przy pracy w drewnie niż przy pracy w metalu, ale to chyba przede wszystkim kwestia gustu.

docent161
21-04-2009, 13:55
Również podpinam się pod temat

kenji
21-04-2009, 14:21
Ja raczej pójdę w drewno czy OSB z odzysku, bo jakoś swobodniej czuję się przy pracy w drewnie niż przy pracy w metalu, ale to chyba przede wszystkim kwestia gustu.

Mi też swobodniej pracuje się w drewnie, ale w moim wypadku solary będą wisiały od strony frontowej, więc muszę też patrzeć na estetyke (bo mi żona spokoju nie da...).

adam_mk
22-04-2009, 05:55
A ja... odpuściłem wogóle sobie tylną ściankę!
Buduję je bezpośrednio na ścianie a nie w warsztacie.
Dno (tył) wykładam matą lamelową mocowaną do muru.
Zostają ramki i przód.
Adam M.

marcin_u
26-04-2009, 21:54
mam wymiennik 2 plaszczowy(140l) podlaczony do kotła na paliwo stałe. chciałbym zrobic sobie solara który miałby chodzic tylko latem zeby nie palic w kotle dla potrzeb CWU. Jak podłaczyc solara do takiego wymiennika?

adam_mk
27-04-2009, 05:51
Daj fotkę albo rysunek tego wymiennika dwupłaszczowego 140l.
Pomyślimy.
Spory ten wymiennik.
Adam M.

Dudniczenko
27-04-2009, 12:26
Adamie czy rurki alu/pexa między krokwiami mogą stać się skutecznym solarem.
Warstwa w przekroju dachówka/folia paroprzepuszczlana/rurki alupex/wełna mineralna/folia/kartongips

Połać dachu skierowana na południe, kąt nachylenia 35 stopni.

Latem pod tą dachówką temp. dochodzi chyba do ok 70 stopni a dodatkowo dachówka dobrze ciepło kumuluje.
Powierzchnia do wykorzystania pod dachem ok. 50 m2.
Czy nie będzie problemu pompowania cieczy na taką wysokość.
Solar do wykorzystania np do podgrzewania wody w basenie.
Czy to ma sens?
Pozdrawiam i zapraszam na grilla.

mpoplaw
27-04-2009, 12:54
Jak podłaczyc solara do takiego wymiennika?
ja bym to podłączył bezpośrednio trójnikiem do płaszcza wodnego, a sterowanie zrobił zaworami, gdy wyłączam kocioł zamykam dopływ od kotła a otwieram od solara, jeśli ten trójnik będzie wpięty przed pompą to nawet dało by się wykorzystać tą pompę do tłoczenia wody w solarze, problem będzie tylko z tlenem i korozją, każdy sezon to nowa woda w solarze i jednocześnie w kotle, może to przyspieszyć zużycie, chyba że by wlać tam coś niezamarzającego i nigdy nie spuszczać

bo zawsze można dać drugi dodatkowy zbiornik tylko dla solara przez który szła by sobie woda zanim wpadnie do właściwego, albo połączony z tym pierwszym gruba rurą i poprzez grawitację automatem będzie grzać ten pierwszy

czy rurki alu/pexa między krokwiami mogą stać się skutecznym solarem
http://forum.muratordom.pl/kolektor-sloneczny-economic,t139590.htm

marcin_u
27-04-2009, 15:27
Daj fotkę albo rysunek tego wymiennika dwupłaszczowego 140l.
Pomyślimy.
Spory ten wymiennik.
Adam M.

taki mam wymiennik http://kotly.com/product_info.php?cPath=30_32&products_id=1416

adam_mk
27-04-2009, 18:02
Myślę, że wiem, co masz na rozumie...
Nazwali to "dwupłaszczowy".... No, można...

Tam, gdzie jest zazwyczaj obieg CO trzeba by wpuścić glikol z solara. Woda użytkowa normalnie. Sprawność przemiany taka sobie. Skuteczność też taka sobie. Pojemność glikolu koszmarnie wielka...
Dlaczego?
Bo on się nie urodził do takiego celu jak solar...
Do tego.. LEŻY!
Tam nie ma szans na poprawne uwarstwienie termiczne czegokolwiek.
Generalnie - można, tylko po co?
Lepsze są rozwiązania systemowe, dedykowane.
To jest pod "podkowę" lub CO.

Ten solar pod dachówką...

Termometr jaki bym tam wstawił i poobserwował kilka dni co pokazuje.
Może być dobrze a może nie. Tam jest szczelina wentylacyjna.
Jej zadaniem jest robić "przeciąg" pod tymi dachówkami.
Co będzie jak zakłócimy ten proces? Trzeba by pomyśleć.
Te rurki w porównaniu z otaczającym powietrzem będą zimne! Przekroczenie punktu rosy bardzo prawdopodobne. Będą całe godziny, kiedy z tych rurek będzie się lała woda na.. czy w.. czy pod tę folię a w watę...
Może się mylę?
Nie wiem.
Rurki nad folią ułożyć TERAZ się raczej bez zdejmowania dachu nie da...
Nie wiem, czy bym to robił POD folią...
Lepiej chyba w ogrodzie postawić kilka pomalowanych na czarno kaloryferów.
Alupexu też darmo nie dają...
Mocno przewymiarowany i niskobudrzetowy a samorobiony, choć nie idealny solarek wydaje mi się tu lepszym rozwiązaniem.
Na zimę da się go do garażu wepchnąć i niech czeka na następny sezon..
Adam M.

Dudniczenko
28-04-2009, 08:43
niestety znowu masz rację
punkt rosy pod dachówką nie wchodzi w rachubę
może faktycznie stacjonarny solar do tego celu będzie nalepszy

ppiszc
07-05-2009, 11:25
A co myslice o takim pomysle:
np: 4 czase od anten sat (80-90cm srednicy) jako elementy skupiajace (trzeba by pokryc lutrem i jakos zabezpieczyc). Najlepiej zeby to byly anteny offsetowe (element nagrzewany nie bedzie wtedy zaslanc slonca).
I teraz element ktory sie ma nagrzewac bedzie maly a co za tym idzie latwiej go wykonac jak i zaizolowac. Do calosci by trzeba dodac sterownik ktory dokladnie pozycjonyje wzgledem slonca (jakis uklad sledacy polozenie slonca).
Porownujac powierzchnie to z anten 90cm bysmy mieli ~2.5mkw kolektora.
No i najwazniejsze ze ten kolektor mozna latem na czas urlopu wylaczyc (przekrecamy w inna strone niz slonce), natomiast zima zawsze maxymalizujemy zyski (zawsze najlepsze polozenie wzgledem slonca dzieki ukladowi sledzacemu slonce). Nie wiem jak beda wygladaly straty w takim ukladzie ale na pewno mala puszke ktora odbiera cieplo jest latwiej zaizolowac niz caly kolektor (chodzi mi o uzycie solara zima).
No i pozostaje jeszcze aspekt ze taka konstrukcja zajmuje wiecej miejsca (bardziej nadaje sie p[rzed dom niz na sciane domu) i bardziej egzotycznie wyglada :).
Aha problem jaki widze zima to ze padajacy snieg moze zakleic skutecznie taki kolektor (czasza anteny sie nie rozgrzewa wiec snieg nie bedzie topnial).

Pzdr,
ppiszc

samir
07-05-2009, 12:08
Witam
Załóżmy, że przebrniesz przez problemy konstrukcyjne i czasza wraz z pozycjonerem będzie prawidłowo funkcjonować. Będzie to układ do zamiany szklanki wody w parę i co dalej? Na kempingu może by się przydał ale zbyt duże koszty do uzykanego efektu.

arturromarr
07-05-2009, 13:50
Największy problem by był ze śledzeniem słońca, napędy, elektronika itp, dlatego trudna realizacja, ale sama koncepcja jest dobra bo jest coś podobnego stosowane tylko w formie półwalców a nie czasz: kilka rurek próżniowych rozstawionych co np. pół metra z za nimi zwierciadła z zagiętej parabolicznie blachy.
Wystarcza znacznie mniej rurek próżniowych dla tej samej efektywności, ale dochodzi problem kierowania kolektora w stronę Słońca
Zaletą takiego ruchomego systemu jest na pewno łatwość sterowania mocą.

ppiszc
07-05-2009, 15:24
Największy problem by był ze śledzeniem słońca, napędy, elektronika itp, dlatego trudna realizacja, ale sama koncepcja jest dobra bo jest coś podobnego stosowane tylko w formie półwalców a nie czasz: kilka rurek próżniowych rozstawionych co np. pół metra z za nimi zwierciadła z zagiętej parabolicznie blachy.
Wystarcza znacznie mniej rurek próżniowych dla tej samej efektywności, ale dochodzi problem kierowania kolektora w stronę Słońca
Zaletą takiego ruchomego systemu jest na pewno łatwość sterowania mocą.

Zakladam ze wlasnie z napedem nie bedzie az takich problemow (naped srobowy w 2 plaszczyznach - mozna uzyc 2 pozycjonerow od anten sat). Sterowanie - zakladam ze dam sobie rade (raczej to bedzie rozwiazanie na jakims ATMEGA Atmela).
Nurtuje mnie jakie inne moga byc problemy (z softem/elektornika samemu dam rade). Dla powierzchni ~4mkw wychodzi mi talerz o srednicy 2.25m (juz troche drogi no ale tylko 1 szt). No i faktycznie przy talerzu o srednicy 2m to juz na pewno bedzie uklad do szybkiego odparowywania szklanki wody.

Pzdr,
ppiszc

mpoplaw
08-05-2009, 06:15
było już coś takiego przetestowane w praktyce w Australii, i stwierdzono że przy powierzchni skupiającej większej niż 2x odbiornik woda gotuje się bardzo szybko, po zastąpieniu wody olejem uzyskano temperatury +700 stopni co okazało się bardzo dobre do wytwarzania prądu
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/64/Dish_Stirling_Systems_of_SBP_in_Spain.JPG/250px-Dish_Stirling_Systems_of_SBP_in_Spain.JPG

w Niemczech zamiast układu podążającego za słońcem zastosowano po prostu kilka luster odbijających promienie słońca pod rożnymi kątami, dzięki czemu układ się samo reguluje kosztem zmniejszenia sprawności

a z kolei amerykanie regulują się w jednej płaszczyźnie co zapewnia maksymalną sprawność przy minimalnych nakładach
http://ecoportal.com.pl/images/stories/Ania/aaa/elektrownie_termiczno-solarne_to_tasza_energia_soneczna_d.jpg

kenji
08-05-2009, 07:13
Hmmm tylko jak to się ma do stwierdzenia "własnymi ręcami" i do kosztów?

Viszna
08-05-2009, 10:32
Polecam temat na elektrodzie
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic482463-450.html
(w 4 poście od góry już są fotki)
-tam testowali takie solary z anten "własnymi ręcami" robione
na którejś stronce jest nawet filmik jak w czasie testów się zachowuje

pozdrawiam
Piotr W.[/url]

tak123
13-05-2009, 12:13
Witam.
Jaka byłaby sprawność kolektora z powietrzem jako absorber? Wyobraźmy sobie płaską szklarnię o wygmiarach panelu, przez szybę słońce wpada do środka i oświetla czarne dno, nad którym biegną co ileś centymetrów rury miedziane z cieczą. Jak się ma efekt cieplarniany robiony przez szybę, która wpuszcza promieniowanie do środka, ale z powrotem już nie wypuszcza tyle, ile wpuściła do skuteczności kolektora z blachą absorbującą zamiast absorbującego powietrza? Ma to sens, czy głupio myslę?
Krzysztof.

kenji
13-05-2009, 13:26
Powiem tak: moja dalsza rodzina ma zbudowaną małą szklarnię (2x2m), której dach stanowi solar powietrzny. Z tego solara pod powierzchnię szklarni jest tłoczone ogrzane powietrze. Powietrze ogrzewa złoże kamieni znajdujące się pod podłogą szklarni. Po zachodzie słońca te kamienie oddają ciepło do szklarni.
Jaka jest tego sprawność nie mam pojęcia. Jak twierdzi wuja "pomidory same wychodzą przez drzwi" więc chyba nie jest tak źle.
Ale zaznaczam, że nie widziałem tego cuda, znam tylko z opisu.

KrzysztofLis2
13-05-2009, 13:29
Kolektory powietrzne są lepsze, niż cieczowe. Bo żeby kolektor powietrzny mógł podgrzewać pokój, temperatura czynnika (powietrza) może mieć już 25*C. A im niższa temperatura czynnika roboczego, tym niższe straty ciepła z kolektora i tym wyższa jego sprawność.

Ale nie wiem akurat czemu na suficie tej szklarni jest kolektor. Zdaje mi się, że lepiej byłoby go zbudować tak, by nie zacieniał szklarni... Czyli obok. :)

tak123
13-05-2009, 13:39
Chodzi mi o kolektor ogrzewający wodę nagrzanym powietrzem ale bez absorbera "wielkopowierzchniowego", który jest trudny do zrobienia. A gdyby wlać do środka luzem szklankę wody, która by odparowywała i skraplała się cyklicznie na rurkach...?

KrzysztofLis2
13-05-2009, 14:02
A to powietrze to się będzie ogrzewać od czego?

tak123
13-05-2009, 14:37
Od słońca wnikającego do wnętrza kolektora ( który jest miniaturową szklarnią), w którym biegną rurki miedziane. Rurki nie są przymocowane do metalowego absorbera, bo go nie ma. Słońca wniknie tyle samo, co do normalnego kolektora, powietrze wewnątrz też nagrzeje się tak samo. Zastanawiam się, jak skutecznie odebrać ciepło od tego powietrza. Jak rozmieścić rurki względem konwekcji powietrza, upchać je gęściej, czy dać kawałek radiatora u góry... Szklanka wody luzem, o ile nie ulotni się szybciej niż raz dziennie, zrobi heat-pipe. Nie wiem, czy myślę z sensem, czy bredzę?

KrzysztofLis2
13-05-2009, 17:09
Od słońca wnikającego do wnętrza kolektora ( który jest miniaturową szklarnią), w którym biegną rurki miedziane. Rurki nie są przymocowane do metalowego absorbera, bo go nie ma. Słońca wniknie tyle samo, co do normalnego kolektora, powietrze wewnątrz też nagrzeje się tak samo. Zastanawiam się, jak skutecznie odebrać ciepło od tego powietrza. Jak rozmieścić rurki względem konwekcji powietrza, upchać je gęściej, czy dać kawałek radiatora u góry... Szklanka wody luzem, o ile nie ulotni się szybciej niż raz dziennie, zrobi heat-pipe. Nie wiem, czy myślę z sensem, czy bredzę?
Bredzisz. :)

Postaw słoik z powietrzem na słońcu i zobacz, jak nagrzeje się od tego słońca to powietrze. Nie nagrzeje się prawie wcale.

Absorberem w Twoim kolektorze będzie po prostu druga jego ścianka -- ta oświetlona przez słońce, pomalowana na czarno. Od niej nagrzeje się powietrze.

Skutecznie odebrać ciepło od powietrza jest trudno. M.in. dlatego powietrze wykorzystuje się do budowy materiałów izolacyjnych, np. ceramiki poryzowanej. Rezygnacja z absorbera z metalu czy dowolnego innego materiału nie ma sensu...

mpoplaw
13-05-2009, 17:12
u mnie w ogrodzie zimowym jest biała ściana, na podłodze terakota jasnobrązowa, a jak zaświeci słońce to mam teraz temperatury +30, KrzysztofLis2 jak to wytłumaczysz ??

PS zastanawiałem się już nawet nad podłączeniem tam powietrznej PC, niestety ceny wydajnych konkretnych urządzeń mnie zmroziły

KrzysztofLis2
13-05-2009, 17:51
u mnie w ogrodzie zimowym jest biała ściana, na podłodze terakota jasnobrązowa, a jak zaświeci słońce to mam teraz temperatury +30, KrzysztofLis2 jak to wytłumaczysz ??
Widać kolor a selektywność powierzchni to dwie różne rzeczy.

:)

A tak na poważnie, to pewnie słońce podgrzewa i powietrze, ale odbywa się to znacznie wolniej, niż wtórne nagrzewanie powietrza od gruntu, Twojej podłogi, absorbera w kolektorze.

kubson112
13-05-2009, 20:40
Z góry przepraszam jeżeli zbaczam z tematu.
Mam prośbe. Nie bardzo wiem jak obliczyc wymagana powierzchnię absorpcji.

1.Korzystam ze wzoru:

(zapotrzebowanie na ciepło do c.w.u [kwh/dobę])/(sprawnośc*średnie dzienne nasłonecznienie [kWh/dobę])

Chcę żeby kolektor działał przez cały rok. Mam wstawiac dzienne średnie naslonecznienie dla kazdego miesiąca?? I potem jakąs średnia. Wychodzą jakieś głupoty bo nasłonecznienie sie różni w okresie letnim i zimowym.

2. gdzieś na internecie znalazłem coś takiego:

Powierzchnia absorpcyjna kolektorów z uwzglednieniem nasłonecznienia w czasie całego roku
A = [0,3 x 2880 kWh x 365 ] / [0,6 x 990 kWh/m2x 1,09] = 487 m2

Powierzchnia absorpcyjna kolektorów z uwzglednieniem nasłonecznienia w okresie półrocza zimowego
A = [0,3 x 2880 kWh x 365 x 0,5] / [0,6 x 223 kWh/m2x 1,09] = 1080 m2

Powierzchnia absorpcyjna kolektorów z uwzglednieniem nasłonecznienia w okresie półrocza etniego
A = [0,3 x 2880 kWh x 365 x 0,5] / [0,6 x 766 kWh/m2x 1,09] = 314 m2

28880 to zapotrzebowanie na c.w.u, 365 to ilosc dni, 990 nasłonecznienie, 0,6 sprawnosc, a nie wiem co to za wielkości 0,3 i 1,09 nie jest tam to wytłumaczone.

Sorki jeśli zagmatwałem, mam nadzieje że ktos mnie zrozumie i pomoże.

KrzysztofLis2
14-05-2009, 12:33
Wychodzą jakieś głupoty bo nasłonecznienie sie różni w okresie letnim i zimowym.
No pewnie, że wychodzą głupoty, bo kolektor odpowiedni na zimę będzie dużo za duży na lato i odwrotnie.

kubson112
14-05-2009, 13:40
Wychodzą jakieś głupoty bo nasłonecznienie sie różni w okresie letnim i zimowym.
No pewnie, że wychodzą głupoty, bo kolektor odpowiedni na zimę będzie dużo za duży na lato i odwrotnie.

To oczywiste, w takim razie wyliczoną powierzchnie absorpcji w okresie letnim dzielę przez powierzchnię absorpcyjną wybranego próżniowego kolektora i dobieram ilośc sztuk. W zimie bedzie działał gorzej, rzecz jasna, dlatego mysłałem że da się to jakoś uśrednic tak żeby nie było za dużo dla lata, albo za mało dla zimy :) Czasem takie proste i podstawowe pytania są najwazniejsze. Dzięki za pomoc. PS: Dopiero zgłębiam temat więc wybaczcie za poziom zadawanych pytań. :D

tomaszbrejwo
16-05-2009, 11:39
Myślę, że wiem, co masz na rozumie...
Nazwali to "dwupłaszczowy".... No, można...

Tam, gdzie jest zazwyczaj obieg CO trzeba by wpuścić glikol z solara. Woda użytkowa normalnie. Sprawność przemiany taka sobie. Skuteczność też taka sobie. Pojemność glikolu koszmarnie wielka...
Dlaczego?
Bo on się nie urodził do takiego celu jak solar...
Do tego.. LEŻY!
Tam nie ma szans na poprawne uwarstwienie termiczne czegokolwiek.
Generalnie - można, tylko po co?
Lepsze są rozwiązania systemowe, dedykowane.
To jest pod "podkowę" lub CO.

Ten solar pod dachówką...
Proszé napisac dlaczego lepiej instalowac solar na scianie a nie na dachu?Dziéki za odpowiedz
Termometr jaki bym tam wstawił i poobserwował kilka dni co pokazuje.
Może być dobrze a może nie. Tam jest szczelina wentylacyjna.
Jej zadaniem jest robić "przeciąg" pod tymi dachówkami.
Co będzie jak zakłócimy ten proces? Trzeba by pomyśleć.
Te rurki w porównaniu z otaczającym powietrzem będą zimne! Przekroczenie punktu rosy bardzo prawdopodobne. Będą całe godziny, kiedy z tych rurek będzie się lała woda na.. czy w.. czy pod tę folię a w watę...
Może się mylę?
Nie wiem.
Rurki nad folią ułożyć TERAZ się raczej bez zdejmowania dachu nie da...
Nie wiem, czy bym to robił POD folią...
Lepiej chyba w ogrodzie postawić kilka pomalowanych na czarno kaloryferów.
Alupexu też darmo nie dają...
Mocno przewymiarowany i niskobudrzetowy a samorobiony, choć nie idealny solarek wydaje mi się tu lepszym rozwiązaniem.
Na zimę da się go do garażu wepchnąć i niech czeka na następny sezon..
Adam M.

tomaszbrejwo
16-05-2009, 11:42
[quote="adam_mk"]Myślę, że wiem, co masz na rozumie...
Nazwali to "dwupłaszczowy".... No, można...

Tam, gdzie jest zazwyczaj obieg CO trzeba by wpuścić glikol z solara. Woda użytkowa normalnie. Sprawność przemiany taka sobie. Skuteczność też taka sobie. Pojemność glikolu koszmarnie wielka...
Dlaczego?
Bo on się nie urodził do takiego celu jak solar...
Do tego.. LEŻY!
Tam nie ma szans na poprawne uwarstwienie termiczne czegokolwiek.
Generalnie - można, tylko po co?
Lepsze są rozwiązania systemowe, dedykowane.
To jest pod "podkowę" lub CO.

Ten solar pod dachówką...
Proszé napisac dlaczego lepiej instalowac solar na scianie a nie na dachu?Dziéki za odpowiedz ,czy moze byc to uklad grawitacyjny czy musi byc wymuszony?

adam_mk
16-05-2009, 13:36
"Proszé napisac dlaczego lepiej instalowac solar na scianie a nie na dachu?Dziéki za odpowiedz ,czy moze byc to uklad grawitacyjny czy musi byc wymuszony?"

Jak ludziska już wywalą kupę kasy za jakąś chininę markowaną zachodem - to MUSZĄ od razu mieć z tego wrzątek....
Wtedy ustawiają solar OPTYMALNIE do słoneczka. To znaczy - pochylony pod odpowiednik kątem, aby "brał" jak najwięcej.
Tyle, że to optymalizacja MAŁEGO solarka na lato.
Wtedy widać, że to w ogóle działa.
Postawienie sporego solara pionowo na ścianie powoduje jego nieoptymalne ustawienie NA LATO, ale w związku z sezonową zmianą "wysokości słoneczka na niebie" dla wiosny i jesieni jest to lepiej. Latem i tak słoneczka dużo i nieoptymalny układ wręcz pomaga, bo się całość nie gotuje.

Grawitacyjnie byłoby najlepiej, tylko JAK postawić spory zbiornik POWYŻEJ solara?
Bywa trudne lub niewykonalne nawet.
Jak gdzie.
Ja warunki na to mam i tak u mnie będzie to działało.
Jak warunków nie ma to zostaje termometr różnicowy i pompka - czyli obiegi wymuszone. Wtedy zbiornik może być i w piwnicy.

Adam M.

tomaszbrejwo
16-05-2009, 17:05
Wielkie dzieki za odpowiedz, u mnie budynek postawiony jest szczytem do poludnia jest to sciana 8m x 7,5m tak wiec pole do popisu jest.Mam jeszcze jedno pytanko: czy rurki lepiej bedzie wyginac czy tez lutowac? oraz po za pompka jakie sterowanie byloby potrzebne?
PS. Mieszkam obecnie w Pln Irlandii (Ulster) i dostrzeglem bardzo wiele instalacji solarnych do cieplej wody, -a przeciez jak tu nie pada kilkanascie razy dziennie to znaczy ze jest susza Pozdrawiam i z gory dziekuje za porade

adam_mk
16-05-2009, 19:16
Wygląda na to, ze też masz dobre warunki do... grawitacyjnej samoregulacji!!!

Ja zrobiłbym tak:
Układ harfy z bardzo wielu możliwie długich rurek, za to dość cienkich.
Zebrać je razem w rurę zbiorczą i na górze i na dole (będą dwie o "przyzwoitej" średnicy).
Górę solidnie zamocować a dół tej harfy ułożyć na jakim ślizgu/saneczkach dla kompensacji wydłużeń termicznych.
Całą harfę wstawić w skrzynkę budowaną WPROST NA ŚCIANIE DOMU i przykryć jaką szybą (czy kompaktem, czy co lubisz).
Skrzynkę przed zabudową harfy wymościć wełną mineralną z pokryciem folią aluminiową (takie lustro/odblask).
Wyprowadzenia wcisnąć na strych.
Tam zaś....
Postawić małe (tak z10 do 20 literków) naczynie będące piecykiem/wymiennikiem.
Wewnątrz niego dać wężownicę solara "prawie do wypełnienia" tego naczynia.

Solarek na glikolu. W tej wężowniczce glikol grzałby wodę użytkową.
Obieg glikolowy chodziłby grawitacyjnie i optymalnie. Samoczynnie.
Wystarczy, że pojawi się trochę słoneczka.
Zacznie sam o wschodzie a skończy o zachodzie. Tym intensywniej im więcej bezpośredniego nasłonecznienia.

Dopiero tego wymiennika na strychu pilnowałby jakiś termostat przepychający jaką pompką porcje ogrzanej wody do dużego baniaka gdziekolwiek stojącego.

Nawet coś podobnego tu gdzieś rysowałem...

Adam M.

jwbrzezinski
16-05-2009, 20:27
Adamie, a czy mógłbyś doprecyzować:
1. dość cienkich = fi ???
2. przyzwoitej średnicy = fi ???
Takie dokładniejsze dane to jakoś lepiej mi to wszystko obrazują :wink:

adam_mk
16-05-2009, 21:32
A tak ze 40 sztuk fi 4 do 5 i ze 2 metry każda (jak jest gdzie to i 4m).
A przyzwoita średnica? To tak ze 3/4"
Coś koło 22-25mm.

Tworzy się coś jak gęsty płotek.
To lusterko oświetla rurki z jakimś kawałkiem (paskiem) absorbera z obu stron.
Wprost i przez odbicie...

Jest tu gdzieś rysunek...
Adam M.

jwbrzezinski
16-05-2009, 21:57
No to jeszcze pytanie pomocnicze :wink:
jak polutować fi 4 lub 5 z 3/4" - są jakieś gotowe złączki ??

adam_mk
17-05-2009, 06:46
3/4 ze ścianką około 1,5.
Przewiert na wylot o średnicy wewnętrznej tej fi 4-5.
Potem nawiercamy tak na 1mm średnicę zewnętrzną w tej 3/4.
Tworzy się coś w rodzaju gniazda.
Palnik i twardy lut.
Solary powinny być lutowane lutem twardym!
Jak się podgotuje, to mu ciśnienie skoczy. Ma to wytrzymać.
Adam M.

tomaszbrejwo
17-05-2009, 08:19
Wygląda na to, ze też masz dobre warunki do... grawitacyjnej samoregulacji!!!

Ja zrobiłbym tak:
Układ harfy z bardzo wielu możliwie długich rurek, za to dość cienkich.
Zebrać je razem w rurę zbiorczą i na górze i na dole (będą dwie o "przyzwoitej" średnicy).
Górę solidnie zamocować a dół tej harfy ułożyć na jakim ślizgu/saneczkach dla kompensacji wydłużeń termicznych.
Całą harfę wstawić w skrzynkę budowaną WPROST NA ŚCIANIE DOMU i przykryć jaką szybą (czy kompaktem, czy co lubisz).
Skrzynkę przed zabudową harfy wymościć wełną mineralną z pokryciem folią aluminiową (takie lustro/odblask).
Wyprowadzenia wcisnąć na strych.
Tam zaś....
Postawić małe (tak z10 do 20 literków) naczynie będące piecykiem/wymiennikiem.
Wewnątrz niego dać wężownicę solara "prawie do wypełnienia" tego naczynia.

Solarek na glikolu. W tej wężowniczce glikol grzałby wodę użytkową.
Obieg glikolowy chodziłby grawitacyjnie i optymalnie. Samoczynnie.
Wystarczy, że pojawi się trochę słoneczka.
Zacznie sam o wschodzie a skończy o zachodzie. Tym intensywniej im więcej bezpośredniego nasłonecznienia.

Dopiero tego wymiennika na strychu pilnowałby jakiś termostat przepychający jaką pompką porcje ogrzanej wody do dużego baniaka gdziekolwiek stojącego.

Nawet coś podobnego tu gdzieś rysowałem...

Adam M. Adamie ,zastanawia mnie sprawa "zagotowania" wody w naczyniu "piecyk-wymiennik" wtedt cisnienie wzrosnie bardzo i rozsadzi zbiornik nie mowiac o calym solarze .Co myslisz na ten temat? ,moze jakies naczynie rozszezalne ,a moze masz inny patent.Druga sprawa czy glikol nie "wrabie" naczynia rozszezalnego (mysle o takim kupnym).Prosze o jakis szkic tego piecyka- wymiennika bo nie bardzo mam pomysl jak to wyglada.
Tomek B.

tomaszbrejwo
17-05-2009, 08:32
Wygląda na to, ze też masz dobre warunki do... grawitacyjnej samoregulacji!!!

Ja zrobiłbym tak:
Układ harfy z bardzo wielu możliwie długich rurek, za to dość cienkich.
Zebrać je razem w rurę zbiorczą i na górze i na dole (będą dwie o "przyzwoitej" średnicy).
Górę solidnie zamocować a dół tej harfy ułożyć na jakim ślizgu/saneczkach dla kompensacji wydłużeń termicznych.
Całą harfę wstawić w skrzynkę budowaną WPROST NA ŚCIANIE DOMU i przykryć jaką szybą (czy kompaktem, czy co lubisz).
Skrzynkę przed zabudową harfy wymościć wełną mineralną z pokryciem folią aluminiową (takie lustro/odblask).
Wyprowadzenia wcisnąć na strych.
Tam zaś....
Postawić małe (tak z10 do 20 literków) naczynie będące piecykiem/wymiennikiem.
Wewnątrz niego dać wężownicę solara "prawie do wypełnienia" tego naczynia.

Solarek na glikolu. W tej wężowniczce glikol grzałby wodę użytkową.
Obieg glikolowy chodziłby grawitacyjnie i optymalnie. Samoczynnie.
Wystarczy, że pojawi się trochę słoneczka.
Zacznie sam o wschodzie a skończy o zachodzie. Tym intensywniej im więcej bezpośredniego nasłonecznienia.

Dopiero tego wymiennika na strychu pilnowałby jakiś termostat przepychający jaką pompką porcje ogrzanej wody do dużego baniaka gdziekolwiek stojącego.

Nawet coś podobnego tu gdzieś rysowałem...

Adam M. Adamie ,zastanawia mnie sprawa "zagotowania" wody w naczyniu "piecyk-wymiennik" wtedt cisnienie wzrosnie bardzo i rozsadzi zbiornik nie mowiac o calym solarze .Co myslisz na ten temat? ,moze jakies naczynie rozszezalne ,a moze masz inny patent.Druga sprawa czy glikol nie "wrabie" naczynia rozszezalnego (mysle o takim kupnym).Prosze o jakis szkic tego piecyka- wymiennika bo nie bardzo mam pomysl jak to wyglada.
Tomek B.
Jeszcze raz ja.Zle cie zrozumialem, chodzilo mi o cisnienie panujace w samej wezownicy solara po wzroscie cisnienia (temperatury)- obawiam sie ze to sie chyba rozsadzi ,dzieki za odpowiedz

adam_mk
17-05-2009, 08:45
Pomyśl...
Mechanizm, jaki tu można wprowadzić jest taki:
KAŻDA różnica temperatur pomiędzy dołem a górą solara ruszy konwekcję.
Wtedy do tego mało pojemnego wymiennika glikol-woda zacznie sie transport ciepła.
Pilnując temperatury tego kociołka i porcjami wymieniając w nim zład (sterowanie termostatem) NIGDY nie dopuścisz do zagotowania solara (glikolu).
Nie będzie dużych ciśnień.
A jak zagotujesz - to solar MA JE ZNIEŚĆ!
Wszystkie rury miedziane w handlu spokojnie znoszą do 50 atmosfer (Bar). Tak są produkowane.
Jest jeszcze odpowietrznik, naczynie wzbiorcze i kilka innych typowych rozwiązań, które tam mają być zamontowane...
Adam M.

http://img32.imageshack.us/img32/5243/ukadsolara.jpg
A.M.

tomaszbrejwo
17-05-2009, 10:47
super dzieki.Ja znalazlem troche zdjec na temat ale nie potrafie ich wsadzic na forum(mam je w kompie moge wyslac na e-maila)
Pozdrowionka Tomek B

adam_mk
17-05-2009, 11:30
Daj na emilka.
Chętnie poogladam.
Adam M.

Teves
17-05-2009, 11:53
Pomyśl...
Mechanizm, jaki tu można wprowadzić jest taki:


W sama porę !!! bo juz miałem jechac z rurami od solar na drugą strone chałupy :) to sie znów mój hydraulik zdziwi . A jakby tak zrównoleglić ten zbiornik z kotłem gazowym i jechac do bufora na tym samym obwodzie?

Piotr

tomaszbrejwo
17-05-2009, 16:10
Pomyśl...
Mechanizm, jaki tu można wprowadzić jest taki:


W sama porę !!! bo juz miałem jechac z rurami od solar na drugą strone chałupy :) to sie znów mój hydraulik zdziwi . A jakby tak zrównoleglić ten zbiornik z kotłem gazowym i jechac do bufora na tym samym obwodzie?

Piotr
Tez tak pomyslalem jakby to wszystko polaczyc w jeden system to moglo by byc ciekawie ....? ciekawe co na to Adam?

adam_mk
17-05-2009, 22:23
Pomysł prawie dobry, ale... słabo to widzę... :cry:
Ciśnienie nie problem.
Problem to PARCIE.

Powiedzmy, że jest tam z typowe 3at (Bar, kg/cm) .
Co wtedy? (piec gazowy lubi jak tyle jest w sieci wodociągowej).
Na nasz buforek, na każdy metr jego powierzchni zadziała siła rzędu 30 000 kg. To 30 ton. I tylko na metrze, a powierzchni to on musi mieć sporo więcej, jak ma działać! Nie da się 1m2 zamknąć 1 tony wody.
Tona to 1m3 co znaczy 6m2 powierzchni (lub coś koło tego).
To zrobiłoby tak ze 180 ton nacisku na powierzchnię tego buforka grzanego i chłodzonego, grzanego i chłodzonego....
Spawy wytrzymają?

Trzeba by mieć dennice! Takie wypukłe dekle do zamknięcia walca buforka.
O tych wymiarach nie są tanie.

Spawy też powinny być naprawdę porządne!

Nie da się?
ALEŻ SKĄD! DA SIĘ!
Lata całe przy takich beczółkach pracowałem!
Tyle, że w domowym warsztacie robione nie były...

Dlatego raczej ten układ otwarty i wymiennik po drodze do pieca...
Adam M.

Teves
17-05-2009, 22:44
Coś się nie zrozumieliśmy -kocioł grzeje bufor przez wężownicę albo przez wymiennik płytowy. Kocioł i obwód solara za zbiornikiem łaczymy równolegle wiec ciepło do bufora tłoczy albo kocioł albo węzownica z naczynia posredniego od solara. System bedzie działał o.k. ale tylko gdy mamy te 60C z baniaczka za solarem, nie da się łapac ciepła niskotemperaturowego z solara, bo wężownica od kotła nie w tym miejscu bufora siedzi. Jeśli baniaczek i bufor mająbycw obiegu otwartym to..... wyglada na to ze chcesz wsadzić węzownice solarną do naczynia wzbiorczego i jeszcze zamieszac w tym naczyniu pompą - nie wiem co naczynie na to ale można probowac.

Piotr

adam_mk
17-05-2009, 23:38
No, to nieporozumienie się zrobiło...
Kociołek przez wężownicę lub wymiennik to będzie o.k.
Adam M.

jwbrzezinski
20-05-2009, 12:18
3/4 ze ścianką około 1,5.
Przewiert na wylot o średnicy wewnętrznej tej fi 4-5.
Potem nawiercamy tak na 1mm średnicę zewnętrzną w tej 3/4.
Tworzy się coś w rodzaju gniazda.
Palnik i twardy lut.
Solary powinny być lutowane lutem twardym!
Jak się podgotuje, to mu ciśnienie skoczy. Ma to wytrzymać.
Adam M.

Adamie, a jaki konkretnie typ lutowia polecasz - pytam bo nie mam doświadczenia, a chętnie się pobawię :P

adam_mk
20-05-2009, 16:28
Jest tego od groma.
Zwykły do miedź-miedź. Takie prostokątnego przekroju druty.
Miedź, fosfor i jeszcze coś tam.

"Lut twardy do miedzi" jak powiesz to dadzą ten właściwy.

Adam M.

jwbrzezinski
20-05-2009, 19:18
hmm, no właśnie dlatego pytałem jaki, bo jest tego od groma :wink:

arturromarr
21-05-2009, 10:31
...Zastanawiam się gdzie szukać oszczędności przy budowie następnego.
Na pewno można nieco odchudzić absorber. Zyskamy jakieś 3kg (czyli +/- 90zł). Ewentualnie pójść w kierunku absorbera z aluminium, wtedy zyskamy sporo na wadze i na kasie.
Można jeszcze zaoszczędzić na obudowie tzn. zamiast aluminium dać płytę OSB, ....
Ja robię obudowę z płyty OSB 12mm i profili U 75mm do GK.
Absorber z płyty alu 0.5mm i miedziana wężownica.
Chcę aby był maksymalnie tani nawet niewielkim kosztem sprawności (malowane alu pewnie gorsze od czernionej miedzi) bo tylko wtedy ma szansę się szybko zwrócić, w innym przypadku to lepiej sobie odpuścić i kupić na alledrogo za 1200.
Najbardziej nie daje mi spokoju czym pokryć absorber, żeby maksymalnie wycisnąć ciepło domowym i niedrogim sposobem.
Ponieważ płyta będzie alu to zastanawiam się czym ją przykleić do rurek, jakie kleje dobrze przewodzą ciepło?
Mam pomysł dodania zwijanej rolety pod szybą jako systemu zabezpieczającego przed przegrzaniem.

jwbrzezinski
21-05-2009, 10:49
Ostatnio bawiłem się w klejenie blachy mosiężnej z pleksą - stosowałem klej MS Polimerowy Dan Bravena - nie wiem jak przewodzi ciepło ale trzyma zaje.... :D
Po zaschnięciu tworzy się elastyczna powłoka (piszą że stale elastyczna) coś jakby guma. Problemem może byc odporność na wysokie temperatury :cry:
Trzeba zerknąć do karty katalogowej

arturromarr
21-05-2009, 13:46
jakaś firma robi preparat czerniący metale, ciekawe jakie parametry i cena.
http://www.czernienie.pl/?pid=2

kenji
02-06-2009, 11:06
Jeśli chodzi o mnie to robota stanęła. Jako że nie znalazłem nikogo kto by mi wyczernił miedź postanowiłem zrobić to samemu. Za radą nieocenionego Adama, zaglądnąłem do leżącej gdzieś na półce książki Galwanotechnika domowa autorstwa mistrza Stefana Sękowskiego. Tam jak wół jest napisane, że wyczernić miedź można na sposób:

Miedź bardzo łatwo, ładnie i trwale daje się barwić na kolor czarny. Najpopularniejszym sposobem czernienia miedzi jest tzw. opalanie. Jeśli masz zamiar je wykonać, to musisz na początku sporządzić roztwór o składzie:

NAJPROSTSZY SPOSÓB CZERNIENIA MIEDZI

Woda 100 ml,
Azotan miedziowy Cu(NO3)2 20 g,
Azotan srebrowy AgNO3 0,2 g.

Roztwór ten przygotuj w następujący sposób: W 80 ml wody destylowanej rozpuść azotan miedziowy, a osobno w 20 ml wody destylowanej - azotan srebrowy. Bezpośrednio przed czernieniem oba te roztwory zlej razem, wymieszaj i umoczoną w nim szmatką zwilżaj powierzchnie odpowiednio przygotowanych przedmiotów miedzianych. Po zwilżeniu całego przedmiotu, opala się go nad ogniem (np. świecącym płomieniem palnika). Początkowo przedmiot ogrzewaj powoli, następnie zaś nad silnym płomieniem. Ogrzewać należy tak długo, aż występujące początkowo zabarwienie zielone przybierze kolor czarny.

Po ostygnięciu przedmioty oczyść miękką szczotką drucianą, a jeśli cała ich powierzchnia nie uzyskała równomiernego koloru czarnego, zwilż je roztworem ponownie i znów opal.

Na zakończenie, tym razem wyjątkowo bez mycia, lecz po wyszczotkowaniu, przedmioty lekko przetrzyj oliwą lub wazeliną.

Udało mi się w Poznaniu znaleźć firmę sprzedającą odczynniki. Koszt tych materiałów na 1l roztworu wynosi niecałe 45zł

Teraz potrzebuję tylko trochę czasu. No i muszę jeszcze miękką rurę Cu kupić.

meryts
08-06-2009, 12:07
Witam!
Skończyłem wlaśnie budowę domu.
Zrobiłem sobie ogrzewanie CWU na eko groszek , ale troche męczoce jest i tak myślę czy nie zrobić na garażu powieżchnia prawie płaska 50 m2 układu do przejmowania energi słonecznej z węża ogrodowego.
Nie wiem czy ma to szanse działać, jeśli reszta będzie tak jak zwycznajowo , zbiornik , pompa oraz sterownik.
Myslę ,że tak duża powieżchnia to żlapie tyle ciepła co solar .
Ale nie wiem po co są szyby z solarach z rurkami w środku , pomagają w kompensacji czy jak ?
Może taki wąz też dać za szybę .
Ma ktoś jakieś podobne doświadczenie ?
Pozdrawiam
AP

kenji
08-06-2009, 12:32
Poczytaj ten temat od początku.

włodzimierz kaczmarek
09-06-2009, 21:44
Witam
Też mnie bierze na solary.Mam niestety zbiornik 500 L z jedną wężownicą podłączony do pieca wszystkopalnego, i teraz dylemat, czy kupić następny z jedną wężownicą i do niego podpiąć solary a obydwa zbiorniki połączyć szeregowo, czy z dwoma wężownicami i wtedy do kolektora i do pieca i obydwa w szereg.Z dwoma jest niestety dużo droższy ,więc czy musi być ?

adam_mk
10-06-2009, 06:51
Co szeregowo chcesz spiąć?
Te baniaki, jak już, to bym równolegle spiął...
Adam M.

meryts
10-06-2009, 09:05
Witam serdecznie ,
Przeczytałem już dość sporo na temat grzania CWU na tym forum i nie tylko, widzę ,że pomysł z wężem jest raczej słaby i bedzie działał jedynie przy mocnym słońcu więć chyba jednak zrobie kolektor ale mam dwa pytanak :
1. Mam podobmy problem jak przedmówca, posiadam już zbiornik na wodę Galmet o pojemności 250 litrów (prawie nowy) ale beż obiegu na grzanie solarami i nie wiem czy wymienić go na nowy odpowiedni model czy może dołożyć kolejny.
2. gdzieś na forum ktoś zamieścił artykuł z czasopisma aura i tam kolejne kroki budowy kolektora są opisane . Do budowy zastosowano rurki miedziane miękkie , które można wyginać z rękach . Bardzo mi to by odpowiadało gdyż nie mam lutownicy do miedzi i nigdy tego nie robiłem .
Tylko czy taki miekka miedz będzie dość odporna na wysokie temperatury

Proszę o radę
AP

adam_mk
10-06-2009, 14:13
:roll:
"nie mam lutownicy do miedzi i nigdy tego nie robiłem . "

Odpuść...
Zacznij od czegoś mniejszego...
Tu NAPRAWDĘ nie należy stosować prowizorki.

Rura wytrzyma. Ma atest na 50 bar (atmosfer).
Złączka lutowana na miękko rozjedzie się przy jednej at na ciepło...
Adam M.

włodzimierz kaczmarek
10-06-2009, 21:13
Witam
Adamie,niebardzo rozumiem połączenia dwóch zbiorników równolegle,przecież woda wypływała by z jednego ciepła a z drugiego(nie ogrzewanego) zimna,czyli do kurka-letnia. Przy połączeniu szeregowym ciepła przepływa do drugiego i się z niczym nie miesza-z drugiego wypływa tez ciepła.

Chodziło mi tez o to czy kupująć drugi zbiornik lepszym rozwiązaniem jest by miał jedną czy dwe wężownice (jeden solar a druga CO).

http://img132.imageshack.us/img132/1746/schowek01wve.jpg

włodzimierz kaczmarek
10-06-2009, 21:34
znalazłem coś co się przyda początkującym
http://www.scribd.com/doc/15853564/Solar-Thermal-PL

adam_mk
10-06-2009, 23:44
Nawywijałeś cudów!

Piec stałopalny nie może pracować w układzie zamkniętym!
Odwróć sobie te beczki logicznie.
Zład w beczkach a CWU w rurce. Przepływowo.
Wtedy beczki równolegle.
Dół z dołem a góra z górą.
Rurami tak ze 2"

Do tego naczynie wzbiorcze/bezpieczeństwa.
Adam M.

włodzimierz kaczmarek
12-06-2009, 21:00
Odwróć sobie te beczki logicznie.
Zład w beczkach a CWU w rurce. Przepływowo.
Wtedy beczki równolegle.
Dół z dołem a góra z górą.

Hm................
Może mi ktoś z doświadczonych kolegów doradzić co należy zrobić żeby grzać wodę solarami dla 6-cio osobowej rodziny jeśli już posiadam zbiornik 500 L z jedną wężownicą podłączony do pieca CO ?
Pozdrawiam łapiących ciepełko

Teves
13-06-2009, 07:25
Wymiennik płytowy ?

Piotr

meryts
15-06-2009, 13:21
Witam wszystkich.

Muszę powiedzeić, iż Pan Adam nie zbyt konstruktywne uwagi ostatnio wnosi ale pewno się zmęczył juz durnymi pytaniami.

Idę dziś kupić miedziane rurki na solar tylko znalazłem szybę balkonową wyniary 210 x 71 myślicie ,że bedzie dobra na osłonę sorara , jest podwojna więć mocna .

Pozdrawiam
AP

adam_mk
15-06-2009, 15:08
I dość mocno "tnie" podczerwień...
Dla domowego solara na lato - bardzo dobra, tylko trochę ciężka.
Obudowa powinna być dość solidna.
Pomyśl zanim ją w tę solidną obudowę wstawisz o problemie wydłużeń termicznych.
Trzeba rozważać od -30 do +160stC.
To dość sporo....
Adam M.

meryts
16-06-2009, 07:04
Witam serdecznie :)

Kolego Adamie , może i zamieszczone przeze mnie opisy wskazywały na, lakonicznie mówiąc "lewe łapy" ale spoko tak zle nie jest , pracowałem swojego czasu jako mechanik samochodowy natomiast z instalacjami CO nie miałem wiele wspólnego przed budową domu teraz mnie te tematy znacznie bardziej ineteresują.

Mam jeszcze takie pytanie , gdzieś na forum czytałem,że najlepiej rurki ułożyć poziomo potrząc z góry . Ja mam blachę która posiada takie milimetrowe przetłoczenia o szerokości 10 mm rozstawione co 10 cm. Przetłoczenia biegna wzdłuż dłuższej krawędzi . Więc pomyslełem ,że może w nich mogę :puścić" rurki ale bedą przebiegały pionowo partząc od góry.
Jeśli ułoże je prostopadle to będzie mniejsza powieżchania styku rurek z blachą gdyż na przetłoczeniach nie bedą się stykały co spowoduje znaczne obiżenie możliwości przepływu ciepła a chyba taka bezpośraenia jest lepsza niż konwekcja poprzez powietrze.

Tak jeszcze myślę o tym co powiedziałeś, że jest to dość cieżkie , może rozdzielić szyby i zrobić dwa soalrki :lol:

Zamówiłem już bojler galmet , któy posiada możliwość podłaczenia sorarów , to chyba jest najprostsze rozwiązanie mojego porzedeniego tematu.
Oby pogoda się poprawiła bo sam boiler 2500 PLN ale zobaczymy .

Pozdrawiam

Adam P

adam_mk
17-06-2009, 06:24
Poczytaj o układzie harfowym do tego solara...
Taki Ci właśnie wychodzi...
(ja sobie też taki stawiam)

Rozdzielanie tych szyb nie jest łatwe...
Można jedną stracić.
Na pewno straci się ze 30% na parametrach.
Ale zyska 100% na powierzchni.
Czyli - byłoby z 70% lepiej.
Tyle, ze odpadnie ze 2 miesiące z roku (przez pokrycie pojedyncze).

Musisz sam zdecydować.
Adam M.

meryts
17-06-2009, 08:06
Witam :)
Dziękuje za wszystkie wskazówki będą bardzo cenne .
Mam jeszcze jeden dylemat , jaka powinna być optymalna odległość szyby od powierzchni absorbcyjnej. Czytałem gdzieś, że około 2 cm .
Pozdrawiam
Adam P.

adam_mk
17-06-2009, 09:57
Moim zdaniem taka, aby nie wychładzało wnętrza drogą przewodnictwa.
Czyli - nie powinna leżeć na absorberze.
Przy dowolnie powyginanym panelu (w granicach rozsądku) te 2cm byłoby bardzo o.k.
Adam M.

włodzimierz kaczmarek
21-06-2009, 11:49
Przy budowie kolektorów mówi się o ich szczelności, czy pokrycie szybą włożoną w typową uszczelkę do szyb jaką stosuje się np.w kabinach ciągników rolniczych(takie H ) jest dość szczelne ?
Była by łatwa budowa, bo na boki profile KG, spód blacha, szyba w uszczelce i gotowe,co myślicie ?

adam_mk
21-06-2009, 14:03
Jak konstrukcja nie high-end to może być.
Powinno się sprawdzić.
Adam M.

meryts
25-06-2009, 10:06
Witam wszystkich,

Adam mam prośbę czy możesz rzucić okiem na moją konstukcje , trochę udało się mi juz zrobić , może coś doradzisz ?

Oczywiście w najwyższym pkt chce zrobić odpowiecznik.

Pozdrawiam
Adam P.

http://foto0.m.onet.pl/_m/015a648170f6618b5a3918411c126168,10,19,0.jpg

http://foto3.m.onet.pl/_m/d0dc58d41217b0170d0b7586b838da7f,10,19,0.jpg

KrzysztofLis2
25-06-2009, 12:40
Mnie się te nity nie podobają, jakoś nie mogę się przekonać do nitowania jako metody na zapewnienie dobrego kontaktu między wymiennikiem ciepła (rurką) a absorberem (blachą).

Czy to śruby są?

I te gumowe przekładki jeszcze...

meryts
25-06-2009, 13:47
Nitowałem jedynie obudowę , jeśli chodzi o połącznie na powierzchni wymiennika dałem sruby samowkręcającej .

Dzięki za uwage :)

Pozdrawiam

adam_mk
26-06-2009, 06:08
Witaj
Chyba widzę błąd...
Nie wiem jak poważny.

Te rurki są zamocowane na sztywno?
Kolektor pracuje od -30 do +160stC
MUSI "pracować" swą długością. Wydłużać się termicznie...
Bez możliwości swobodnego wydłużenia się będzie się wyginał...

Adam M.

meryts
26-06-2009, 08:27
Witam ,
Rury są przymocowane do powierzchni blachy za pomocą połówek opasek , są to metalowe opaski , które w miejscu styku z rurą posiadają gumowe wkładki (w przypadku mojego kolektora gumowe opaski jedynie z góry rury).
Mogę to jakoś poprawić ,ale wydawało mi się ,że opaski metalowe z gumową powierzchnią zapewniją odpowiednią elastyczność.

zastosowałem połówki z tego

http://www.zareba.pl/img/cat/zw/43-2/01.jpg


Jeśli tak jest nie za bardzo co zastosować .

Pozdrawiam

Adam P

adam_mk
26-06-2009, 09:44
Ja nie o tym... :roll:

I rura i blacha (absorber), jeżeli z podobnego lub takiego samego materiału - to rozszerzają się "wspólnie" i tak samo (prawie tak samo).
Podstawa - nie!
Jak zamocujesz i początek i koniec (w dowolnym kierunku) - to mogą być schody...

(wiesz czemu schody? :lol:
Jeden groszek do drugiego: Uważaj, schody!
Drugi do pierwszego : wiem, wiem, wiem, wiem, wiem..... :lol: )
Adam M.

tak123
02-07-2009, 12:04
Witajcie.
Zrobiłem sobie próbny kolektor z grzejnika 0,48m2. Ze wstępnych, bardzo niedokładnych pomiarów wynika, że przy zachmurzeniu od 30 do 70 % ( na oko, ocenianym co godzina jako procent chmur na czystym niebie ) ale takim mglistym, że Słońce prześwieca, nawet jak jest chmura, ma ok. 180 W między godzinami 10 -14. Panel jest zorientowany na południe, przykryty najtańszą szybą, zaizolowany od spodu i pomalowany na czarno matową farbą. No i właśnie:
www.cieploprojekt.pl/pobierz3.php?id=3
http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/solar/kolektor2.html
W obu artykułach są m. in. uwagi na temat absorbenta. Wynika z nich, że pokrycie czarna farbą jest bez sensu, ponieważ jest kompletnie nieselektywne.

arturromarr
03-07-2009, 08:11
No właśnie to jest sedno sprawy.
Sporo ludzi buduje kolektorki, ale sprawę absorbera omija szerokim łukiem, tymczasem z danych wszędzie publikowanych wynika, że takie najczęściej malowane powierzchnie dają znikomą sprawność.
Wszędzie szukam jak domowym sposobem zrobić w miarę zadowalający absorber, ale nic nie mogę znaleźć.
Zacząłem składać swoje solary, ale pracę wstrzymałem, bo nie chcę pomalować ich byle czym i uzyskać efekt przykrycia połowy dachu taki jakbym kupił jeden fabryczny solarek.
Musi być jakiś sposób na jakiś amatorski absorber, może ma ktoś jakąś wskazówkę albo trop na jakieś informacje chociaż?

PS:
Ciekawostka z netu (a może kolektor niskotemperaturowy)?
"Na rysunku wcześniej pokazano (wg badań Ośrodka Badań Nuklearnych w Saclay) wykres zmienności mocy cieplnej kolektorów pokrytych czarnym chromem oraz czarną farbą w zależności od średniej temperatury podgrzewanej wody oraz strat cieplnych tylnej ściany kolektora.

Z wykresu wynika, że uzyskiwana moc cieplna kolektora pokrytego farbą, przy średniej temperaturze wody do ok. 30°C, jest większa niż moc kolektora pokrytego czarnym chromem.

Natomiast przy wyższej temperaturze wody zaznacza się przewaga powłok selektywnych, która szybko rośnie i np. przy średniej temperaturze wody wynoszącej 70°C moc cieplna kolektora z pokryciem selektywnym jest prawie o 50% większa od mocy kolektora pokrytego farbą.

Badania kolektorów z powłoką z farby (3M) oraz z powłoką selektywną (czarny chrom) wykazały, że np. przy różnicy temperatury między czynnikiem roboczym a powietrzem wynoszącej 60 K dla kolektora pokrytego farbą progowa wartość nasłonecznienia wynosi 400 W/m2, natomiast dla kolektora pokrytego czarnym chromem 320 W/m2.
Przy gęstości strumienia ciepła 600 W/m2 moc kolektora selektywnego jest ok. 63% większa od mocy kolektora pokrytego czarną farbą. Powłoki selektywne na bazie związków metali są ok. 50 razy droższe od powłok lakierniczych. Dlatego dobór rodzaju powłoki powinien być poprzedzony analizą ekonomiczną.

Pokrywanie stalowych kolektorów niskotemperaturowych, np. do podgrzewania wody basenowej w lecie, tlenkami metali jest ekonomicznie nieuzasadnione. Tańszym rozwiązaniem jest odpowiednie zwiększenie pola powierzchni kolektorów."

kenji
03-07-2009, 09:18
Ja robię absorber z blachy miedzianej. Będę ją barwił chemicznie na czarno. Testy na małej powierzchni wyszły obiecująco. Odczynniki nie są drogie i można je bez problemów kupić. Na razie mój solar to kilka kątowników aluminiowych, jeszcze nie pocięta blacha miedziana i wełna kominkowa leżące gdzieś w schowku. Na razie brak czasu. Plany są ambitne chcę zrobić 8-10m2 solara.

arturromarr
03-07-2009, 09:33
Napisz coś więcej o metodzie barwienia.
Czy robiłeś jakieś próby porównawcze z innymi materiałami?

adam_mk
03-07-2009, 10:21
Widzę, że odkrywacie ze zdumieniem to, co tu już ze 20 razy drobiazgowo opisano :lol: :lol: :lol:
Adam M.

arturromarr
03-07-2009, 10:25
Ale czy tą miedź tak trudno poczernić, żeby selektywność była zadowalająca?
Technicznie powinno się dać bo można podzielić płaszczyznę na lamelki np 15cm szerokie, wtedy nie byłyby to już wielkie gabaryty.

kenji
03-07-2009, 10:42
Odsyłam do książki "Galwanotechnika domowa" autorstwa Stefana Sękowskiego.

Adamie: nie zaprzeczam że pomysł z tą książką pochodzi od Ciebie ;) ja nie odkrywam tylko testuję

arturromarr
16-07-2009, 13:00
Ponieważ od dłuższego czasu kolektory nie dają mi spać, po przeanalizowaniu danych wymyśliłem pewne rozwiązanie zastępcze. Szukając wszystkiego o amatorskich kolektorach i doszedłem do wniosku, że selektywny absorber to w domowym warsztacie mrzonka.
Na szczęście sytuacje ze zwykłymi farbami nie jest tragiczna trzeba tylko zmienić koncepcję systemu.
Selektywność jest ściśle związana z temperaturą. Fabryczne powłoki absorpcyjne mają dobry ten parametr nawet w wysokich temperaturach i to jest ich zaleta, podczas gdy farby i lakiery zaczynają wtedy emitować dużo ciepła. Jednak inaczej jest w niższych temp 30-50 stopni są już dosyć zbliżone i można wykorzystać ten zakres. Ciekawostką może być że farby często mają w niskich temp. wyższą selektywność od fabrycznych powłok,dlatego drogie wysoko-selektywne powłoki często niewiele korzyści dają np. przy bezpośrednim podgrzewaniu basenów.
Reasumując jeśli zbudować system który pracuje na temp 45-50 stopni (jest to już temp. wody użytkowej) to będzie miał zbliżoną sprawność jak fabryczne z tą różnicą, że potrzeba większych zbiorników by zmagazynować tą samą ilość ciepła bo temp. będzie niższa.
Możemy sobie wyobrazić, że mamy dwa systemy jeden fabryczny i drugi nasz (ta sama powierzchnia, zbiorniki po 100 l.) ponieważ na początku mają podobną sprawność to prawie równocześnie ogrzewają wodę do 45 stopni. Później kolektor z wysoko-selektywną powloką " ładuje" zbiornik dalej do ponad 90 stopni natomiast nasz się męczy i grzejąc do 50-60 stopni zaczyna tyle samo ciepła oddawać co przyjmować. Jednak możemy wtedy podłączyć drugi chłodny zbiornik i wrócić do wysokiej sprawności . W tym czasie kiedy fabryczny ogrzeje ten jeden do ponad 90 stopni my będziemy mieli dwa ogrzane do 45-50 co przecież nadaje się już do użytku. Wadą jest potrzeba większej ilości zbiorników i automatyka przełączająca.
Przy pracy na niższych temp. nie możemy mieć jednego dużego zbiornika bo w pochmurniejsze dni dogrzał by np tylko do 35 stopni co jest za mało do używania, a tak jest większa pewność , że chociaż jeden zbiornik będzie miał odpowiednią temperaturę. Przy kolektorach fabrycznych nie m a tego problemu bo mniejszą ilość wody szybciej nagrzeją do wymaganej z punktu widzenia użytkowania temperatury.
Czyli jeśli normalny kolektor rozgrzewa 200 litrów do powiedzmy 90 stopni to nasz amatorski może w tym samym czasie rozgrzać 400 litrów do 45 stopni.
Z punktu widzenia użytkownika woda taka nadaje się do użytku, porostu nie miesza się jej już z zimną dla uzyskania odpowiedniej temperatury. Z założenia nie możemy przekraczać 50 stopni bo kolektor tak naprawdę zaczyna świecić tylko dostarczać mu nowej chłodnej wody do ogrzania. Myślę że najlepiej jest mieć kilka mniejszych zbiorników i ogrzewać je kolejno do tej temperatury. Konieczny jest wtedy system sterujący i zawory , ale kiedy kolektor ogrzeje wodę i tak naprawdę przestaje być sprawny jest przełączany na kolejny zbiornik, w miarę szybko mamy ogrzany pierwszy zbiornik i nie musimy czekać aż ogrzeje się cała ilość a przy takich niższych temperaturach w mniej słoneczny dzień moglibyśmy nie uzyskać zadowalającej temp.
Podejście to coraz bardziej mi się podoba i chyba zamiast śnić o powłoce selektywnej zrobię malowane farbą kolektory i kilka zbiorników które po osiągnięciu temperatury nadającej się do użytku będą się przełączać.
Wydaje mi się to dobra alternatywa dla amatorskiej instalacji, tylko trzeba mieś tanie zbiorniki, albo zrobić je jakoś własnymi siłami (stare bojlery), ale wkońcu jak "zrób to sam" to "zrób to sam".

Pozdrawaim i ciekaw jestem wyników jakie uda mi się osiągnąć.

NJerzy
16-07-2009, 18:53
Zbiornik wystarczy jeden, taki z prawidłowym uwarstwieniem temperatury - czyli na dole wężownica sorara, nad nią odwrócony lejek - Adam_mk pokazywał tu gdzieś schematy.

adam_mk
17-07-2009, 07:00
:lol:
Byłeś szybszy!

Zbiornik typu pionowa rura z rozdziałem warstwowym (lub kilka) rozwiązuje ten problem bez przełączania.

Adam M.

arturromarr
18-07-2009, 22:56
No właśnie nie, nie zrozumieliśmy się. :)
Jeśli porównywać zestaw amatorski z fabrycznym np 300 l. to my potrzebujemy 600-800 l.
Kto wykona taki zbiornik rurowy i będzie miał go gdzie postawić?
Poza tym ogrzanie nawet pewnej warstwy do 50 stopni w takim zbiorniku w gorszy dzień będzie trwało wieki albo nie doczekamy się bo warstwy wymieniają ciepło między sobą a kolektor mając jakiś przyrost temperatury pomiędzy we-wy zasysa ciągle najchłodniejszy czynnik z dna.
Jednak kiedy w danej chwili grzejemy pojedynczy mniejszy odizolowany od reszty zbiornik to mamy szansę szybko go ogrzać, słońca jest więcej, przełączamy się na kolejny.
W maksymalnie słoneczny dzień podział zbiornika na mniejsze nie przydaje się, ale przecież "nie zawsze jest niedziela" :)
W pojedynczym zbiorniku nigdy nie dzieje się tak, że od razu powstaje warstewka gorącej wody i poszerza się wraz z dostarczaną energią.

samir
19-07-2009, 10:01
Wydaje mi się to dobra alternatywa dla amatorskiej instalacji, tylko trzeba mieś tanie zbiorniki, albo zrobić je jakoś własnymi siłami (stare bojlery), ale wkońcu jak "zrób to sam" to "zrób to sam".

Witam

Większość ludzi stara się maksymalnie uprościć sobie zadanie ale kolega chyba należy do tej mniejszości :wink:
Zbiorniki warstwowe jak sama nazwa wskazuje potrafią gromadzić energię w warstwach wody nie mieszając się (wspaniała zaleta H2O). Odpowiednia konstrukcja takiego zbiornika pozwala korzystać z takiego uwarstwienia ładując, rozładowując poszczególne strefy wedle potrzeb. Sam użytkuje zbiornik 750l od zeszłego roku i jestem z niego zadowolony bo sprzęga on funkcje zbiornika solarnego, bufora c.o oraz jest przepływowym podgrzewaczem c.w.u.
Dzięki swojej konstrukcji przyjmuje on medium o różnej temperaturze powiększając odpowiednią warstwę. Szybkość nagrzewania odpowiedniej warstwy jest wręcz natychmiastowa więc i gotowość do odbioru nie trwa długo. Bufor własnoręczne wykonany opisywałem na tym forum oraz na "elektrodzie"
pozdrawiam

NJerzy
19-07-2009, 11:26
No właśnie nie, nie zrozumieliśmy się. :)
Jeśli porównywać zestaw amatorski z fabrycznym np 300 l. to my potrzebujemy 600-800 l.
Kto wykona taki zbiornik rurowy i będzie miał go gdzie postawić?

No, ja sobie zrobiłem 1000 l i na jego postawienie wystarczył 1m2




Poza tym ogrzanie nawet pewnej warstwy do 50 stopni w takim zbiorniku w gorszy dzień będzie trwało wieki albo nie doczekamy się bo warstwy wymieniają ciepło między sobą ......

No jednak nie wiesz jak to działa. Ciepła woda "pływa" po zimnej. Jeśli na górę zbiornika jednym króćcem wpuszczę wodę o temp. 50C to innym mogę pobierać minimalnie tylko zimniejszą - 45-48C.
Uwarstwienie temperatury wynika z właściwości wody, a konstrukcja zbiornika musi jedynie to wykorzystać.

Jeśli jest dzień bez słońca to żadnym sposobem nie naładujesz bufora - ale jeśli i bufor i solar są wystarczająco duże to powinno w buforze być sporo ciepłą z dni poprzednich, słonecznych. Ja mój bufor rozgrzewam raz na tydzień do 50-55C i to wystarcza by mieć w kranach ciepłą wodę zawsze.

arturromarr
19-07-2009, 21:04
Chyba faktycznie nie wiem jak to działa, możecie dać linka do tego opisu na elektrodzie?

adam_mk
19-07-2009, 21:17
:o
tu też jest sporo o tym...
Adam M.

NJerzy
19-07-2009, 23:21
http://forum.muratordom.pl/jak-to-sie-robi-czyli-bufor-ciepla,t89352.htm?highlight=bufor%20ciep%B3a

arturromarr
20-07-2009, 07:49
Dzięki za linka.
Jednak dokładnie tak sobie to wyobrażałem i stwierdzam, że nie zastępuje to kilku mniejszych zbiorników w takiej postaci , musiał by być układ regulując przepływ lub być ruchoma wężownica i lejek.
Taki bufor warstwowy ogrzewa zawsze najchłodniejszą wodę, której jeśli nie jest "nabity" ma po dostatkiem. Podczas mniejszej ekspozycji Słońca, kiedy jesteśmy dla przykładu uzyskać połowę wydajności systemu taki bufor będzie do końca miał na wejściu wężownicy chłodną wodę i podgrzeje ją tyle ile pozwoli mu kolektor.
Mając w obiegu mniejszy zbiornik kolektor początkowo pobiera chłodną wodę, ale z czasem zbiornik się ogrzewa i na wejściu do niego jest coraz cieplejsza i w ten sposów dysponując pewnym przyrostem temperatury (zależność prędkości przepływu, sprawności kolektora i nasłonecznienia) jest w stanie dobić zbiornik do maksymalnej temperatury.
Przy zbiorniku warstwowym musiałby by być układ regulacji przepływu który gwarantował by podgrzewanie zawsze do np. 50 stopni, ale i tak nie sądzę, by warstwy częściowo nie mieszały się podczas pracy pomp, czy nawet poprzez ścianki zbiornika który najczęściej jest stalowy, a to w rozumieniu utrzymania stałej temperatury tylko części wody jest stratą.
Dla mnie zrobienie automatyki przełączającej zbiorniki jest tak samo pracochłonne co utrzymującej przepływ w funkcji temperatury a że mniejsze zbiorniki łatwiej mi zdobyć i ustawić na niedużej wysokości stryszku to będę szedł w tym kierunku.

adam_mk
20-07-2009, 07:59
Jak wiele takich instalacji "prowadziłeś"?
Masz ciekawe obserwacje, które mnie się nie potwierdzają!
Krzywa grzania w opisywanym przez Ciebie przypadku nie jest prostą linią!!!
Czas pełnego grzania dąży asymptotycznie do nieskończoności...

Jak wzmocnisz stropy pod te zbiorniki?
Punktowy nacisk nogi takiego to sporo ponad 10 ton, jak szacuję...
A i masa pełnego mała nie będzie.
O kilku nie mówiąc...
Rozumiem - że stalowa płyta w stropie? Tak 1cm grubości?
Adam M.

arturromarr
20-07-2009, 08:36
Ja nie atakuje koncepcji zbiornika warstwowego, którego sama istota jest słuszna.
Ja po prostu zaproponowałem inną koncepcję instalacji solarnej w której on nie do końca się sprawdzi.
Chodzi o to by czynnik grzewczy z założenia pracował na niskiej temperaturze 40-50 stopni co stwarza wiele ograniczeń bo jest to wartości na granicy jaka nadaje się do użytku.
Jeśli wężownica będzie miała 40-50 stopni to bardzo trudno będzie jej ogrzać nawet warstwę w dużym zbiorniku (np 600-800 l.) do tej temperatury.
Ścianki zbiornika pomagają wymieniać ciepło pomiędzy warstwami a zrobienie tak dużych zbiorników pionowych nastręcza trudności.
Obydwa rozwiązania będą działać (zwykły bufor też :) ), ale wydaje mi się na tym etapie, ze warstwowy zbiornik lepiej sprawdzi się z kupnymi wysoko-selektywnymi (czyli: wysokotemperaturowymi) kolektorami.

PS:

Jak wzmocnisz stropy pod te zbiorniki?
Punktowy nacisk nogi takiego to sporo ponad 10 ton, jak szacuję...

No właśnie rozproszenie ciężaru na mniejsze zbiorniki pozwala uniknąć takich nacisków, każdy strop ma dopuszczalne obciążenie jednostkowe, a w ten sposób rozkładam obciążenie na dużą powierzchnie i mieszczę się w jego zakresie.

NJerzy
20-07-2009, 08:47
....
Przy zbiorniku warstwowym musiałby by być układ regulacji przepływu który gwarantował by podgrzewanie zawsze do np. 50 stopni,

To się nazywa termostat różnicowy - jest elementem niezbędnym w każdej instalacji z kolektorem słonecznym :-)




.... ale i tak nie sądzę, by warstwy częściowo nie mieszały się podczas pracy pomp,..

A ja mam bufor i wiem że się nie mieszają.

Obejrzyj sobie u kogoś działający układ, zobacz bufor który ma u góry 70C a na dole 20C, zobacz jakie są temperatury w podłączonych do bufora urządzeniach, i nie wymyślaj komplikacji które nie istnieją.

adam_mk
20-07-2009, 08:49
Tak, ale...
Jak zbudujesz zbiornik bardzo SELEKTYWNIE i PRECYZYJNIE uwarstwiający wodę w zależności od jej temperatury - to Twoje zastrzeżenia tracą podstawy.
Ten lejek rozwiązuje ten problem.
Możesz mieć pod szczytem z 10cm wrzątku grzanego solarnie a w reszcie zbiornika +10 i też będzie dobrze.
Każdemu, kto pokaże mi, że umie zagotować szklankę wody palnikiem tlenowo-acetylenowym grzejąc jej powierzchnię od góry oddam moją ukochaną Sierkę!
Adam M.

arturromarr
20-07-2009, 09:32
Zgadzam się z Wami.
Tyle, że ja chcę mieć temperaturę na wylocie kolektora czasem pewnie tylko 40 stopni i zbiornik np 800 litrów.
Nawet jeśli miałbym gdzie ustawić tak wielką rurę i z czego ją zbudować to sądzę, że jest jakaś różnica pomiędzy temperaturą na wylocie waszych kolektorów a górą zbiorników na którą ja nie mogę sobie pozwolić bo woda np 35 stopni na nic mi się zda. Nieduży zbiornik kiedy będzie w obiegu ta sama woda jestem w stanie dobić do temperatury kolektora 40-50 stopni.
Nie wymyślam problemów tylko zwracam uwagę na pewne kłopoty wynikające z postawionych założeń (niska temperatura i dużo czynnika). Wasze zbiorniki są mniejsze i pracują na wyższych temperaturach skoro piszesz o 70 stopniach.
Jeszcze raz się zgadzam, że to działa , przecież nie podważam prostych zasad fizyki, tylko : nie zawsze jest miejsce i wytrzymała powierzchnia , żeby postawić rurę o pojemności 800 l. , taka pojemność to bez względu na mechanizmy olbrzymia bezwładność i w gorsze dni uzyskam mniej ciepłej wody niż w małym zbiorniczku. Czy podczas ładowania zbiornika (czyli np dół 20 stopni, góra 70) ciecz z kolektora ma 70 stopni czy więcej? Przy niskich temperaturach pojedyncze stopnie mają duże znaczenie. Ja muszę nawet w dzień kiedy jest mało Słońca jakąś ilość wody ogrzać do granic możliwości kolektora czyli ok 50 stopni a mały zbiornik daje szansę. Dla kolektora selektywnego rozgrzać się o 10 stopni więcej niż temperatura potrzebna do użytku i skuteczne przekazywanie wtedy ciepła to nie problem, nisko temperaturowy kolektor musi zadowolić się temperaturą praktycznie na poziomie temperatury wody docelowej.
Inna sprawa to , ze mając pojedynczy mały zbiornik mogę puścić przez kolektor duży przepływ (nie ograniczając do zadanej temperatury), czyli w pierwszej fazie kolektor jest chłodny i stopniowo się rozgrzewa wraz z wodą w zbiorniku, daje nam to efektywniejszą pracę, gdyż długi czas pracuje przy największej swojej selektywności (przy końcowych 50 stopniach ma już sporo niższą od kolektorów fabrycznych), a większe różnice temperatur poprawiają sprawności.
JA nikogo nie przekonuję, tylko chcę pokazać, że w proponowanym rozwiązaniu są trochę inne priorytety i trzeba zmienić sposób myślenia.
Wiadomo, że jedno i drugie będzie działać i rozprawiamy bardziej o szczegółach, które dowiedzie tylko praktyka (trzeba by zrobić dwa porównywalne systemy amatorskie z tymi samymi kolektorami i różnymi akumulatorami) Różnice pewnie były by niewielkie (może już nie ma o tym sensu dalej pisać) a ja i tak nie mam miejsca na jeden wielki (wysoki), ciężki zbiornik i łatwiej mi wykonać kilka mniejszych (ze zwykłych bojlerów) i małą automatykę przełączającą.

PS:
W całej tej dyskusji zatracił się sens tego co napisałem, czyli że można zrobić kolektor amatorsko z zadowalającą sprawnością tylko trzeba przejść na niższe temperatury i co jest tego konsekwencją zagwarantować więcej czynnika.
Zbiornik taki czy inny nie ważne, byle nie jeden wielki cały do ogrzania.
Mama nadzieję jak najszybciej (ponieważ budowa wre to pewnie przyszły sezon niestety) wykonać taką instalację i opomiarować ją, wykonać obliczenia i ustalić sprawności. wtedy zobaczymy czy teza i informacje o selektywności farb w niskich temperaturach są słuszne, oby.

Pozdrawiam wszystkich kolektorowców.

mario_k
20-07-2009, 11:37
Każdemu, kto pokaże mi, że umie zagotować szklankę wody palnikiem tlenowo-acetylenowym grzejąc jej powierzchnię od góry oddam moją ukochaną Sierkę!
A ile ich masz bo jak będzie nas dziesięciu to..... :D :D :D

adam_mk
20-07-2009, 21:41
Zrób test :lol:
W szkole Ci tego nie pokazywali? :o
Bo mnie - tak!
Adam M.

NJerzy
20-07-2009, 22:47
Ad. arturromarr
Jeśli nie masz miejsca na jeden duży bufor możesz postawić kilka mniejszych i połączyć, żadnej automatyki do tego nie trzeba.
Aby dojść do właściwych wniosków to zapomnij o temperaturze, a skoncentruj się na cieple.

samir
21-07-2009, 07:42
Zgadzam się z Wami.
Tyle, że ja chcę mieć temperaturę na wylocie kolektora czasem pewnie tylko 40 stopni i zbiornik np 800 litrów........


Jednym słowem (bo dużo piszesz) chcesz gromadzić energię niskotemperaturowo bo przy takiej Twój kolektor ma najwyższą sprawność (przynajmniej tak to zrozumiałem) a podwyższać temperaturę w momencie gdy będzie taka możliwość ze sprawniejszego źródła.
Myślę, że taką funkcję można nadal rozwiązać na jednym zbiorniku.
Jeśli mają być dwa źródła to i dwie wężownice ta niskotemperaturowa na dole a wysokotemperaturowa w górnej części jak wysoko to zależy ile wody chcesz dogrzewać. Działać to będzie tak ,że zbiornik będzie ładowany z dolnego wymiennika do temp. granicznej kolektorów niskotemperaturowych (oczywiście przez lejek) a dogrzewany w miarę możliwości przez górny wymiennik do wyższej temp. Takim sposobem górna część zbiornika będzie miała szybko dostępną pewną obiętość najcieplejszej wody do wykorzystania a reszta pojemności będzie akumulatorem dla gromadzenia energii z kolektorów niskotemperaturowych.

arturromarr
21-07-2009, 10:31
Nic nie chcę podgrzewać (podczas jako takiego nasłonecznienia oczywiście).
Na tym polega cały dyskomfort, że maksymalna temperatura na jakiej będzie pracował kolektor musi praktycznie z jak najmniejszą możliwie stratą dotrzeć do kranu, dlatego zaproponowałem inne rozwiązanie.
Jak zrobię, opomiaruję i będę miał wyniki to pogadamy, póki co chyba nie ma co "bić piany" bo to cały czas jest " słowo przeciw słowu".
Koncepcja niskotemperaturowa jest jak dla mnie jedyną alternatywą dla zestawów fabrycznych, choć wymaga odmiennego podejścia do tematu i zwrócenia uwagi na inne szczegóły (a tam zwykle tkwią problemy).
Robienie malowanego solara i łączenie go z klasyczną instalacją i uzyskanie 30-40% sprawności, przy dzisiejszych cenach paneli mija się z celem i ekonomią.
Inna sprawa to częste opinie że te najtańsze solary też mają kiepskie sprawności i trwałość, ale tego nie jestem pewien.

samir
21-07-2009, 13:34
Nie ma sprawy, podyskutujemy w przyszłym roku jak uruchomisz instalację,
powodzenia.
pozdrawiam

arturromarr
23-07-2009, 07:51
Pogadać to możemy już. :)
Ostatnio kupuję co jakiś czas rożne farby do testów.
Rywalizacja systemem pucharowym, bo nie chce mi się bawić wszystkimi próbkami.
Proces badawczy zaczyna się od zdobycia puszki po piwie (całkiem przyjemny fragment) malowanie, wysychanie, zalewanie wodą i porównanie temperatur po ekspozycji na Słoneczku.

ubek
30-07-2009, 11:57
Pogadać to możemy już. :)
Ostatnio kupuję co jakiś czas rożne farby do testów.
Rywalizacja systemem pucharowym, bo nie chce mi się bawić wszystkimi próbkami.
Proces badawczy zaczyna się od zdobycia puszki po piwie (całkiem przyjemny fragment) malowanie, wysychanie, zalewanie wodą i porównanie temperatur po ekspozycji na Słoneczku.

Dobre. Naukowcy to dopiero w swoich labolatoriach mogą się wykazac :)

meryts
03-08-2009, 06:56
Witam wszystkich ,

zrobiłem kolektor fotki i kilka słów też na stronie 11.

Szybę wstawiłem 215x75 cm taką z nowego okna balkonowego, podwójna.

W piątek dopiero wystawiłem go na dach i ...

Szok szyba nie wytrzymała temperatury i ta która jest od śtodka pękła w 4 miejscach .

Mimo pękniętej od środka szyby , temp powietrza w kolektorze wczoraj doszła do 115 stopni C.

Dziś podłączę do boilera .

Boiler kupiłem z Galmetu 300 l. i powiem wam świetny.

Posiada spiralę górną , do której teraz mam podłączony piec gazowy i tyklo górnej części zbiornika jest grzana do temp 40 stopni i mierzona temp przez kocioł gazowy.

W dolnej części kolejna spirala( gdzie będą grzały kolektory) temp jest 20 stopni.

Woda nawet przez cały dzień u góry ciepła a na dole ziman , różnica 20 stponi.

Pozdrawiam
Adam

arturromarr
03-08-2009, 07:54
Szyby zespolone "strzelają", już to kiedyś ktoś przerabiał.
Prawdopodobnie gaz się w środku rozgrzewa i rozsadza szyby.
Myślę, że pojedyncza szyba wystarcza skoro tak są też produkowane kolektorki, bo z dwiema to trzeba by je chyba lekko rozszczelnić a wtedy pojawia się kłopot z czyszczeniem.
W temacie przeszklenia interesuje mnie czy można z powodzeniem użyć pleksi.
Ma ktoś takie tworzywo na swoim kolektorku, jak się to sprawuje?

adam_mk
03-08-2009, 08:56
Nie każda pleksa podchodzi...
Niektóra nie lubi UV.
Myślałem o poliwęglanie na zewnątrz i szybie wewnątrz.

Szkło znosi dobrze temperaturę.
Poliwęglan - kamienie z procy syna sąsiada... :lol: (i grad...)
(Poliwęglan lity! Wygląda jak szyba szklana)

Szkło tnie podczerwień.
Zadziwiające - ale dość mocno!
Poliwęglan i pleksa tego nie robią.
Podczerwieni jest tak 46% w widmie. Nawet w pochmurny dzień działa...
(te obliczeniowe, letnie 400W na 1mb rury/konstrukcji stalowej).
Cienka szyba dożo nie zetnie.

Myślałem o szybie 3 + 3 lub 4 poliwęglanu...
Pozdrawiam Adam M.

arturromarr
04-08-2009, 08:27
No właśnie ze względu na duży udział podczerwieni w widmie, odporność na grad i lekkość, myślę o jakiejś szybie z tworzywa.
Tylko jak to zniesie temperaturę, może są jakieś różne typy i któryś by się nadawał.
Nikt naprawdę nie ma pleksi na swoim kolektorku, żeby się podzielić doświadczeniami?

Jani_63
05-08-2009, 12:38
Witam
Lepszy od PLEXI (PMMA) jest poliwęglan. Przy prawie takiej samej przejrzystości (różnica 2-3% na korzyść PLEXI), poliwęglan ma lepsze właściwość termiczne.
Dla poliwęglanu wynoszą:
- max. temperatura użytkowa (krótkotrw.) - 135 oC
- max. temperatura użytkowa (długotrw.) - 120 oC
- odporność na odkształcanie cieplne A - 130 oC
- odporność na odkształcanie cieplne B - 140 oC
- temperatura topnienia - 230 oC
- przepuszczalność światła przy grubości płyty 3-4mm - 89 - 90%,

Dla PLEXI (PMMA) wygląda to tak:
- temperatura mięknienia - 105 -115 oC
- maks. temperatura trwałości kształtu - 80 - 85 oC
- przepuszczalność światła na poziomie - 92%,
Przy pracy ciąglej kolektora nie powinno być problemów. Gorzej w momencie przegrzania. Pokrycie od absorbera oddziela poduszka powietrzna, a to on uzyskuje największa temperaturę. Można ewentualnie próbować zwiększyć odległość od absorbera, albo pójść droga Adama_mk. Nie wiem, tak na razie kombinuję :D

kolektor1
10-08-2009, 20:51
Witam.
Ani polwęglan, ani plexa nie nadają się na pokrycie kolektora.
Plexa po jednym roku staje się krucha jak ciastko, polwęglan po trzech latach.
Zmatowienie obydwu tworzyw następuje już po roku i przenikalność spada do 70%. Przećwiczylem obydwa tworzywa. Na razie nic lepszego jak szkło nie wymyślono, wystarczy 3mm hartowanej szyby i problem z głowy.
pozdrawiam.

adam_mk
10-08-2009, 21:24
Rozumiem, bo praktyka to praktyka...
Ale...
Głowiłem się z czego są te szyby przy drogach szybkiego ruchu i wyszło mi, że poliwęglan...
Stoją latami...
Wyglądają jak szkło.
Adam M.

kolektor1
10-08-2009, 21:43
Witam.

Głowiłem się z czego są te szyby przy drogach szybkiego ruchu i wyszło mi, że poliwęglan...
Stoją latami...
Wyglądają jak szkło.
Tak to poliwęglan, tylko stoi pionowo nie jest narażony na wysokie temperatury i ma grubość około centymetra. Są poliwęglany o twardości zbliżonej do szkła ale te kosztują majątek.
pozdrawiam.

adam_mk
10-08-2009, 21:55
Kumam! :lol:
Majątek mamy przy drogach a nie na drogach!
:lol:
Adam M.

Jani_63
10-08-2009, 22:05
Z praktykiem ciężko polemizować, to fakt.
U nas dróg szybkiego ruch tak jakoś ubogo :(,wiec i te ekrany za długo nie stoją, niestety. :)
Ale niejeden hipermarket obchodził już szumnie swoje 10-te urodziny, a zadaszenia przed wejściem są właśnie z poliwęglanu. I po zimie owszem są brudnawe, ale nie mętnieją. Może u Ciebie właśnie nastąpiło przegrzanie i stąd takie objawy. Producenci dają przecież 10 lat gwarancji pod warunkiem ze strona z filtrem UV jest po właściwej stronie słońca :D

adam_mk
10-08-2009, 22:13
Jak poliwęglan byłby od zewnątrz - to nigdy nie zobaczyłby temperatury absorbera.
A wewnętrzne szkło ma to .. no, gdzieś!
Dlatego akurat tak kombinowałem.
Od wewnątrz to ani pleksa ani poliwęglan na długo by nie starczyły.
To wiem!
Adam M.

Jani_63
10-08-2009, 22:31
Istnieje jeszcze opcja takiej hybrydy cieczowo-powietrznej (chyba wspominałeś nawet o tym Adamie). W takim solarze temperatura tez nigdy by nie osiągnęła tak wysokiej temperatury żeby zaszkodzić poliwęglanowi. Byłby chłodzony strugą powietrza od wewnątrz. Ale to inna bajka i ciekawe jakby się to sprawdziło w praktyce. :D

mpoplaw
11-08-2009, 05:20
w ogrodzie zimowym mam od jakiś 15 lat płyty trapezowe typu PET, tanie, lekkie, bardzo odporne mechanicznie, nie matowieją, bardzo silnie przepuszczają ciepło
http://www.magaplex.pl/images/menu10_04.gif
problem w tym że u mnie w ogrodzie zimowym temperatura maksymalna +50 co by było gdyby zwiększyć ją do +110 ??

arturromarr
12-08-2009, 08:06
Trochę mnie zmartwiliście tymi poliwęglanami, bo już myślałem, że się nada.
Ciągle nie jestem przekonany, że nie bo jest to materiał dosyć popularny, od szyb w małych budkach po helikoptery, choć faktycznie czynnikiem destrukcyjnym może tu być temperatura.
Robienie dwóch szyb, jednej szklanej i drugiej sztucznej, chyba mija się z celem, bo lepiej dać ciut grubszą szklaną i nie przejmować się matowieniem.

Kiedyś widziałem takie stare fabryczne lekko zmatowione kolektory, czyżby stosowali jednak w produkcji sztuczne szkło?
Jakby to wytrzymywało kilka lat, to może by warto jednak w to pójść, dając ze 3mm nie powinno być drogie.

Jani_63
12-08-2009, 14:32
Płyty komorowe są rzeczywiście tanie ale się nie nadają.
Poliwęglan lity przy 3mm grubości to już około 115 zeta za m2

adam_mk
15-08-2009, 09:32
Wołami i raz jeszcze!!! :lol:

Czemu organiczne na zewnątrz?

A widzieliście te gradziny wielkości kluski śląskiej co je pokazywali w TV? :lol:
(Ja je u kumpla widziałem w naturze).
A syn sąsiada już dorósł i porzucił procę?
A co, jak jego dzieci dorosły do procy?...

Potrzebna jest naprawdę spora odporność mechaniczna na udary.
Szkło hartowane dobre, ale chyba droższe od poliwęglanu...
(Jak sprawdzałem - to szkło solarne tanie, tną na wymiar - ale zahartuj sobie we własnym zakresie!!! - i tu jest problem!).

Adam M.

Jani_63
15-08-2009, 17:55
Mistrzu Adamie
mnie się poliwęglan strasznie podoba, choć na razie tylko teoretycznie bo nie posiadam własnego domku. Więc tylko rozważam na przyszłość.
Twoja koncepcja zastosowania poliwęglanu w tandemie z szybą
jest bardzo ciekawa, i wybiegająca w przyszłość (syn sąsiada z procą :lol:).
Zastosowanie układu zespolonego poliwęglan-szyba jest niemożliwe ze względu na różną rozszerzalność cieplną.
Ciekawi mnie jak ten problem rozwiązałeś?

Jani_63

adam_mk
15-08-2009, 18:05
"Zastosowanie układu zespolonego poliwęglan-szyba jest niemożliwe..."
:o :o :o
Czemu?
Był jakiś zakaz?! :o
ROBI się ten kompakt samemu....
Nie umiesz listewki wepchnąć pomiędzy szybę szklaną i poliwęglanową?
WSZYSTKIE kompakty muszą być hermetyzowane? (wtedy ponoć pękają).

Widuję poliwęglan przy drogach od dawna...
Jak mu jaki debil gwoździem nie wydrapie nazwy lokalnego klubu piłkarskiego , kogo kocha, lub gdzie ma różne służby porządkowe - to jest stale przeźroczysty.
Do tego stopnia - że mu jastrzębie naklejają, żeby sobie wróble dzioba nie rozbijały...
Adam M.

Jani_63
15-08-2009, 20:07
"Do tego stopnia - że mu jastrzębie naklejają, żeby sobie wróble dzioba nie rozbijały...
Adam M.

Uśmiałem się bo mi się przypomniało że kiedyś miałem takich sąsiadów.
Pan Jastrzębski i Wróbel. Nie lubili się, wiec można powiedzieć
że się dziobali :lol: :lol: :lol:
A poważnie:
Taki układ niehermetyczny to po jakimś czasie syf w środku. Poza tym to wszystko "jeździ" względem siebie, bo do rozważań dołożyłbym jeszcze naprężenia na styku rama - poliwęglan.
Na pewno już to rozważałeś.
Mamy wiec układ rama poliwęglan - szyba.
Wszystko o innej rozszerzalności cieplnej.
Sama dyletacja może nie wystarczyć.
Czy uszczelki EPDM dedykowane do poliwęglanów sobie z tym poradzą?
Przykrycie solara musi być jak najszczelniejsze ze względu na możliwość zalegania wilgoci, np topniejący śnieg.
Trzeba to dobrze spasować i ścisnąć.
Da radę?

adam_mk
15-08-2009, 20:44
Jakby Ci to tak prosto a dokładnie....

Planuję pionowe... Na ścianie...
Ustawione nieoptymalnie na lato ale rozszerzające skuteczność na okresy przejściowe...
Śnieg więc nie zalegnie.
Tzw. syf nie straszny. Obojętne czy bezpośrednie czy rozproszone - to jednak promieniowanie.
Są też matowe pokrycia - i działa...

Nie trzeba dokładnie ściskać.
Na tyle - żeby było solidne i nie latało w ramkach.
Adam M.

Jani_63
15-08-2009, 21:23
Fakt, wspominałeś wcześniej :oops:
Kilka Twoich postów przeczytałem, i teraz przypominam sobie że była mowa o dojść sporej powierzchni. Nie skojarzyłem tylko że wszystko ma być na ścianie.
Myślałem że cześć będzie w "tradycyjnym" miejscu :D .
Teraz rozumiem Twój "paniczny strach" przed "szlojdrem" :lol: :lol: :lol:

Dla niewtajemniczonych "szlojder" to właśnie PROCA

Jani_63

Jani_63
15-08-2009, 21:24
Fakt, wspominałeś wcześniej :oops:
Kilka Twoich postów przeczytałem, i teraz przypominam sobie że była mowa o dojść sporej powierzchni. Nie skojarzyłem tylko że wszystko ma być na ścianie.
Myślałem że cześć będzie w "tradycyjnym" miejscu :D .
Teraz rozumiem Twój "paniczny strach" przed "szlojdrem" :lol: :lol: :lol:

Dla niewtajemniczonych "szlojder" to właśnie PROCA

Jani_63

adam_mk
15-08-2009, 23:57
Ja! Jo to wiym.
Jo żech jest stond, kaj szlojdry noszom...
Adam M.

Jani_63
16-08-2009, 01:35
Tyż recht!!!
To my sie pogodali :lol: :lol: :lol:

Kiedyś próbowałem napisać wypracowanie koleżance w naszej gwarze,
ale to trudniejsze niż by się mogło wydawać.
Łatwiej się mówi niż pisze.
Ale tak ma 40% obywateli USA.

Ale wróćmy do konkretów :)

Jani_63

bronek_64
05-09-2009, 14:34
Jestem nowy na tym forum i mam pytanie.Mam miedziane rurki przylutowane na miedzianej blasze, czym je pomalować aby absorbowały jak najwięcej ciepła?

adam_mk
07-09-2009, 08:54
Wypadałoby to poczernić...
Czerń na miedzi robi się dość łatwo, ale potrzeba wanna (kąpiel w chemii) gdzie mogłoby się to zmieścić.
Albo - czarna matowa farba na dobrze odtłuszczone powierzchnie...
Pistolet i kompresor wystarczy.
Efekt nieco tylko gorszy niż pokrycie wysokoselektywne.
Pokrycia wysokoselektywne pokazują co umieją dopiero w warunkach ekstremalnych.
90% czasu łazi to tak samo jak pomalowane farbą...
Pozdrawiam Adam M.

yankowsky
24-09-2009, 20:29
Wypadałoby to poczernić...
Czerń na miedzi robi się dość łatwo, ale potrzeba wanna (kąpiel w chemii) gdzie mogłoby się to zmieścić.
Albo - czarna matowa farba na dobrze odtłuszczone powierzchnie...
Pistolet i kompresor wystarczy.
Efekt nieco tylko gorszy niż pokrycie wysokoselektywne.
Pokrycia wysokoselektywne pokazują co umieją dopiero w warunkach ekstremalnych.
90% czasu łazi to tak samo jak pomalowane farbą...
Pozdrawiam Adam M.

a gdybym rurki miedziane pomalował w malarni proszkowej na czarny kolor,
grubość takiej farby jest niewielka, solidnie się trzyma i zabezpiecza Cu przed patynowaniem
jak by wyglądała jej selektywność?

dysponuję tigiem [origotig esab 3000 ac/dc oraz zdolnościami spawania np. rurek aluminiowych średnica 8 mm ścianka 1mm - typowe w klimatyzacji w samochodach] oraz malarnia proszkową. czy widzisz mozliwosci zbudowania solara lepszej jakosci od metody typowo garażowej? [bez urazy budowania w garażach, sam buduję w kurnikach a dokładnie 13 kurnikach]

dziekuję za odpowiedzi

a. jankowski

KrzysztofLis2
24-09-2009, 20:58
dysponuję tigiem [origotig esab 3000 ac/dc oraz zdolnościami spawania np. rurek aluminiowych średnica 8 mm ścianka 1mm - typowe w klimatyzacji w samochodach] oraz malarnia proszkową. czy widzisz mozliwosci zbudowania solara lepszej jakosci od metody typowo garażowej?
A jesteś w stanie np. przyspawać rurkę do blachy aluminiowej? Bo moim zdaniem największe straty są właśnie na kiepskim montażu blachy absorbera do rurki wymiennika.

pikus123
29-09-2009, 20:46
moze ktos mi pomoze... mam pare pytan:
1. czy mozna zaczac montaz solaru od zamontowania solaru na dachu bez podlaczenia do zbiornika?
2. jakie bylyby najlepsze przekroje rur zbiornik - solar
3. czy mozna stosowac polsrubunki w zborniku czy trzeba kompletne srubunki?
4. w ktorych miejscach najlepiej montowac zawory przelotowe?
5. czy po zamontowaniu calosci nalezy przeprowadzic probe cisnieniowa powietrzem i do ilu atmosfer czy naplniac od razu plynem?

kupilem salar biawar comfort prozniowy
dziekuje:)

yankowsky
30-09-2009, 15:07
dysponuję tigiem [origotig esab 3000 ac/dc oraz zdolnościami spawania np. rurek aluminiowych średnica 8 mm ścianka 1mm - typowe w klimatyzacji w samochodach] oraz malarnia proszkową. czy widzisz mozliwosci zbudowania solara lepszej jakosci od metody typowo garażowej?
A jesteś w stanie np. przyspawać rurkę do blachy aluminiowej? Bo moim zdaniem największe straty są właśnie na kiepskim montażu blachy absorbera do rurki wymiennika.

jaką rurkę masz na myśli? miedź? raczej trudno pospawać miedź z aluminium w innym przypadku jest to możliwe ( czyli miedź + miedź lub alu + alu)

KrzysztofLis2
30-09-2009, 20:38
jaką rurkę masz na myśli? miedź? raczej trudno pospawać miedź z aluminium w innym przypadku jest to możliwe ( czyli miedź + miedź lub alu + alu)
Myślę, że rurka alu + materiał absorbera z alu pospawane porządnie dadzą lepsze parametry przekazywania ciepła do czynnika roboczego, niż kiepsko zmontowane miedź + miedź.

j-j
22-11-2009, 10:24
kontynuacja z:
http://forum.muratordom.pl/post3807314.htm#3807314

Kawiton, z tym kolektorem to nie masz go podpiętego normalnie bezpośrednio do inst. cwu tylko przez wymiennik?
I rozumiem że na zimę napelniasz go ergolidem i dalej korzystasz w miarę możliwości? Czy próbowaleś go używać też latem aby nie bawić się w napełnianie i spuszczanie? Jaki efekt?

pzdr

jjawiton
22-11-2009, 11:48
kontynuacja z:
http://forum.muratordom.pl/post3807314.htm#3807314

Kawiton, z tym kolektorem to nie masz go podpiętego normalnie bezpośrednio do inst. cwu tylko przez wymiennik?
I rozumiem że na zimę napelniasz go ergolidem i dalej korzystasz w miarę możliwości? Czy próbowaleś go używać też latem aby nie bawić się w napełnianie i spuszczanie? Jaki efekt?

pzdr
Tak napisałeś , że można zgłupieć :), masz na myśłi chyba zimę . To mogłoby działać zimą ,gdyby taras był w pionie :), bo słońce jest nisko.
Do rzeczy , to jest proste jak cep- rura od wodociągu idzie bezpośrednio !!pod czarnym gresem na tarasie , nie ma żdnych wymienników.Woda płynie bezpośrednio ciepła np 42 st przez 10 min-15min przez następne 10 min35 st. Po jakieś pół godzinie taras schłodzi sie , to trzeba poczekać z 10min jak jest słońce i z pół godziny jak jest po zmroku, by beton oddał ciepło.
10 min to wystarczy by wykompać się pod natryskiem lub pozmywać naczynia .
Odłączyłem rurę z tarasu od wody ( z wiadomych przyczyn - zima) i wpompowałem ergolit eko bo jest nieszkodliwy i to miałem pod ręką - przygotowuje sie do solara na rogu budynku . Kolektor prawie pionowy będzie wędrował od wschodu do zachodu cały rok i wtedy rzczywiście będzie ogrzewał ergolit-eko lub sam glikol propylenowy w wymienniku -buforze 120l.

j-j
22-11-2009, 13:55
Kawiton, dalej niemkumam, w betonie masz teraz rurę z ergolidem i ją podepniesz pod solar i potem do wymiennika do podgrzania cwu??

pzdr

jjawiton
22-11-2009, 16:45
Kawiton, dalej niemkumam, w betonie masz teraz rurę z ergolidem i ją podepniesz pod solar i potem do wymiennika do podgrzania cwu??

pzdr
:) ty kumaty facet jesteś , tylko za szybko kombinujesz by u siebie to zrobić :)
Oddziel taras od solara . On ma pracować tylko latem bez zadnych pompek i buforów. Zero prądu . Po prostu ciśnienie wodociągowe przepycha się przez taras grący i masz za darmo ciepłą wodę . Nie będę go łączył z solarem.
Zdał egzamin. Taras i tak musiałem pokryć gresem , więc przy okazji wyłożyłem go rurką . Rurka już była -200 zł i glazurnik 400 zł - gres dokupiłem 10 zł/m2x 14m2=280 zł . Oczywiście trzeba dodać beton na taras i styropian pod niego ale to robiłem parę lat wcześniej.
To że napełniłem ergolitem , to przypadek , gdybym miał sprężarkę to wydmuchałbym wodę z rurki na zimę , ale napełmnienie ergolitem jest pewniejsze.
Pomysł wykorzystania rurki z tarasu do bufora może też jest niezły , bo chyba Ty tak kombinujesz , ale to trzeba pompkę i prąd do niej .

Jani_63
22-11-2009, 19:53
IMHO taki kolektor tarasowy latem może mieć podobną sprawność, a nawet większą, niż układ rurek umieszczonych po połacią dachu,
trochę niesłusznie nazywanym "solarem dla ubogich".
Połączenie tych dwóch układów do nabijania ciepłem bufora powinno dać całkiem przyzwoite rezultaty.
Oczywiście tylko w porze gorącej.

Kolektor tarasowy ze względu na to, ze jest pod katem 0 st ma praktycznie znikomą sprawność w okresie zimowym,
o czym zresztą wspomniał kawiton.

Jeśli tylko będziemy mieli możliwość zmagazynowania dojść dużej ilości zładu
"nabitej" do średnich temperatur, to możemy tanim kosztem uzyskać wydajny układ do uzyskiwania CWU w porze ciepłej.

Jani_63

Amorphis
02-12-2009, 13:41
Chciałbym rozważyć taki tarasowy kolektor przeniesiony na dach (zaprojektowany w czasie budowy domu typu kostka gierkowska tylko w nowoczesnym rozwiązaniu). W lato zrozumiałe wszystko, pobieramy i gdzieś to magazynujemy albo na bieżąco zużywamy w kranie ale niepokoję się o zimę. W sumie łatwo będzie spuścić wszystko, bo spłynie grawitacyjnie przy lekkim pochyleniu dachu jaki planuję. Nurtuje mnie jak najlepiej wykonać przekrój takiego dachu żelbetowego przy założeniu, że będzie gruba izolacja termiczna i jakaś hydroizolacyjna. Wychodzi na to, że będzie trzeba lać drugą wylewkę na wierzch :roll:

Czyli od dołu można by chyba tak:
beton ze zbrojeniem jako dach
styro
folie
wylewka z rurkami
papa lub blacha lub coś czrnego wodoodpornego

Ewentualnie dach z belek drewnianych
OSB?
styro
folie
wylewka z rurkami
papa lub czarna blacha

Ktoś widzi to lepiej/inaczej?
Jak rozsądnie przeprowadzić rurki przez dach, aby nie narażać ich na zniszczenie przy dużych na dachu rozpiętościach temperatur?

Jani_63
02-12-2009, 14:42
Jak chcesz spuszczać wodę na zimę, to może składać cały kolektor.
Wyjdzie najtaniej jak rozłożysz tylko na lato czarny wąż przez który będziesz przepuszczał wodę.
Wydajność od czerwca do sierpnia gwarantowana.
Po co się babrać w jakieś dodatkowe wylewki.

Jani_63

Amorphis
02-12-2009, 16:03
Nie, popatrz Jani na swój podpis, pasuje tu jak ulał :lol:
Składanie, rozkładanie, przechowywanie, możliwe zniszczenia w trakcie... leniwy jestem :)

mpoplaw
02-12-2009, 16:25
Ktoś widzi to lepiej/inaczej?
ja u siebie mam dachówkę ceramiczną w kolorze antracyt i mam taki pomysł
http://forum.muratordom.pl/post3580825.htm#3580825

Jani_63
02-12-2009, 18:06
Amorphis jak chcesz mieć taka instalacje zrobiona raz a dobrze na lata,
to zastosuj układ warstw jaki występuje dla dachu odwróconego.
-Strop
-Izolacja przeciwwilgociowa
-Ocieplenie
-Geowłóknina
-Warstwa żwiru
-Warstwa czynna dla roślinności - warstwa obciążająca
Ale nie musi to być dach zielony.

Warstwę obciążającą ułóż z płyt betonowych.
Najlepiej żeby były czarne dla lepszej absorpcji promieni.
Rury wyprowadź w bok przez attykę żeby nienaruszać izolacji.
Taki kolektor będzie działał i tak tylko w porze cieplej, bo kat pochylenie 0 st
wyklucza praktycznie zyski energetyczne zimą.

Jak dobrze pomyślisz to zyskasz dodatkowo taras wypoczynkowy na dachu :)

Jani_63

Amorphis
02-12-2009, 19:51
Nie przekonuje mnie hydroizolacja pod ociepleniem (coś tam niby styro nasiąka) wolałbym nad, ale gdzieś to już było wyjaśniane, na forum też, muszę się dokształcić. Kąt nachylenia jakiś tam niewielki planuję w celach odwodnieniowych, tylko, że chyba będzie to w stronę północy, choć dla solara tarasowego dachowego lepiej byłoby oczywiście odwrotnie. Chyba zrezygnuję całkiem, za duże koszty, taniej wyjdzie Adamową samoróbkę kolektora płaskiego szerszego niż wyższego postawić na dach. Choć ten taras zielony mnie kusi... ojjjj kusi. Tylko, że jeden zdylatowany taras nie zielony będzie nad garażami :/

Jani_63
02-12-2009, 22:29
Nie przekonuje mnie hydroizolacja pod ociepleniem (coś tam niby styro nasiąka)...

Na dachy odwrócone nie daje się styropianu tylko płyty z polistyrenu ekstrudowanego, inaczej XPS.
Mają inne właściwości.

Jani_63

Jani_63
24-12-2009, 10:29
Niech się spełnią świąteczne życzenia,
te łatwe i trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku,
niech się spełnią w Nowym Roku !

http://www.gify.liq.pl/www/linie/linie_www_gify_liq_pl%20(387).gif

ludwik.mech
27-12-2009, 22:05
Witam, chciałem powrócic do tematu poliwęglanu, stosuje go w pracy jest ekstra materiałem, jest bardzo odporny na uderzenia, można go wyginać na zimno, wiercić otwory, ciąć, ale ma taką wadę że jest bardzo miękki, w pracy mamy go cale dziesiątki metrów kwadratowych w różnych maszynach w roli osłon, i wszystkie im są starsze tym bardziej matowe, nawet przetarcie czystą szmatką powoduje lekkie zarysowania.

Jani_63
27-12-2009, 22:30
A jesteś pewien że to poliwęglan, a nie PMMA ?

ludwik.mech
27-12-2009, 22:55
na milon procent, kolega który go zamawia z hurtowni zawsze zamawia poliwęglan, na foli którą zrywamy po docięciu też jest napisane co to za materiał.
plexi jest twardzsze ale kruche jak szyba z cukru.

kolektor1
01-01-2010, 19:31
Witam.
A nie przyszło Wam do głowy, że kolektorze wykorzystuje się efekt szklarniowy?
pozdrawiam.
Witold

Mr_Mabram
14-01-2010, 21:49
A czy myślał ktoś o tym żeby wbudować sobie solar w szczyt? Największy problem to... jak zrobić trójkątną "harfę"? :(

Jani_63
14-01-2010, 22:41
Po co harfa? Zrób meander.

HenoK
15-01-2010, 07:32
A nie przyszło Wam do głowy, że kolektorze wykorzystuje się efekt szklarniowy?Jakoś na to nie wpadliśmy. :lol:

kolektor1
15-01-2010, 15:15
Witam.
HenioK napisał:

kolektor1 napisał:
A nie przyszło Wam do głowy, że kolektorze wykorzystuje się efekt szklarniowy?
Jakoś na to nie wpadliśmy.
A to tak dla podtrzymania tematu czy inna głębsza myśl?
pozdrawiam.
Witold

HenoK
15-01-2010, 17:34
A to tak dla podtrzymania tematu czy inna głębsza myśl?
Głębsza myśl byłaby wtedy, gdybyś rozwinął ten temat "efektu szklarniowego" w kolektorach słonecznych.
Może masz na ten temat jakieś głębsze przemyślenia?

Jani_63
15-01-2010, 18:20
A to tak dla podtrzymania tematu czy inna głębsza myśl?
Głębsza myśl byłaby wtedy, gdybyś rozwinął ten temat "efektu szklarniowego" w kolektorach słonecznych.
Może masz na ten temat jakieś głębsze przemyślenia?
Na przykład intensyfikacja tego efektu w kolektorach solarnych dedykowanych do pracy w okresie zimowym, szczególnie w instalacjach rozbudowanych, które mogą wspomagać ogrzewanie niskotemperaturowe (płaszczyznowe). :wink: 8)

perm
23-01-2010, 09:45
Ma ktoś może pomysł jak wykorzystać blaszany dach dwuspadowy z jedną połacią od południowego zachodu? 100m2 blachy (z jednej strony) nagrzewać się pewnie będzie bardzo. Jakieś rurki z glikolem do tego? Jak to przymocować? Spawać? Z czego to ewentualnie? I do czego? CWU? CO? Nie jestem zwolennikiem wydawania pieniędzy na ekologię tylko dlatego że to modne. Chciałbym mieć z tego jakiś zysk teraz czy w przyszłości. Warto się wogóle w to bawić? Jakieś linki jeżeli temat był też mile widziane, bo coś znaleść nie mogę. :(

Jani_63
23-01-2010, 11:49
Przeczytaj ten na początek wątek http://forum.muratordom.pl/viewtopic.php?p=3941627#3941627
Poszukaj sobie Googlarką materiałów o rozwiązaniach ISOMAX
:wink:

perm
23-01-2010, 12:01
Przeczytaj ten na początek wątek http://forum.muratordom.pl/viewtopic.php?p=3941627#3941627
Poszukaj sobie Googlarką materiałów o rozwiązaniach ISOMAX
:wink:
O właśnie, tak myślałem ze ktoś tu już pewnie o tym pisał ale cos tu znaleść...
Dzięki.

akagi66
13-07-2010, 09:27
mnie zastanawia prostsza idea a gdyby tak wykorzystać po prostu chłodnicę samochodową ? Powierzchnia pochłaniania ciepła jest bardzo duża, chłodnice są z aluminium - chyba same zalety?
I jeszcze jedno na moim stryszku jest nawet wiosną 50 C - może by tam wstawić kilka takich chłodnic plus rurki plus pompkę a całość wpiąć do bojlera ? Mój kolega w Zakopanym grzeje dom wiosną i jesienią przy pomocy wentylatora w kominie wentylacyjnym - koniec komina na stryszku... Tam też jest mnóstwo ciepła - w sumie prawie gotowy solar...

niktspecjalny
13-07-2010, 14:29
Chętnie podpytam jak Ci się udało to podłączenie.Masz 50 stC na stryszku i chcesz aby te chłodnice zagrzały wodę w bojlerze.Płyn -glikol w solarach próżniowo rurowych osiąga temp. rzędu 100stC i więcej.Woda w ZCWU nagrzewa się do np.60 stC, a ty z 50 stC chcesz zrobić .....ile????????.

Jani_63
13-07-2010, 14:46
mnie zastanawia prostsza idea a gdyby tak wykorzystać po prostu chłodnicę samochodową ? Powierzchnia pochłaniania ciepła jest bardzo duża, chłodnice są z aluminium - chyba same zalety?
I jeszcze jedno na moim stryszku jest nawet wiosną 50 C - może by tam wstawić kilka takich chłodnic plus rurki plus pompkę a całość wpiąć do bojlera ?
To się nie może udać.
Chłodnica jest dedykowana do zupełnie innych warunków pracy (temperatury mediów, przepływy mediów).

Jak w to zaangażujesz dużo czasu i pomyślunku to uda Ci się stworzyć (ale jakim kosztem?) układ który "podbije" o kilka stopni temperaturę wody, ale bojlera tym nie zagrzejesz.
Niestety na tym kończą się zalety Twojego pomysłu. ;)

akagi66
13-07-2010, 14:49
a napisałem że będzie tam glikol ? a gdyby tamtędy po prostu przepuścić wodę ? W końcu normalny przepływ w takiej instalacji może być mały a ciepełka pod dachem aż szkoda ...

niktspecjalny
13-07-2010, 14:51
akagi66 czy Ty rozumiesz o czym piszesz???

akagi66
13-07-2010, 14:57
czyli pozostaje przepompować ciepłe powietrze ze stryszku na podgrzewanie domku ... Szkoda. Mam 150 m2 dachu , z wywiewów leci od wiosny gorące powietrze.

akagi66
13-07-2010, 15:00
akagi66 czy Ty rozumiesz o czym piszesz???

nie unoś się - po prostu się zastanawiam się - w końcu takie poddasza są nieźle nagrzane przez sporą część roku. I to ciepło po prostu się marnuje

niktspecjalny
13-07-2010, 15:01
Sie uparłeś....Zbierz to powietrze w okresie lata do kupy a potem wykorzystaj w okresie zimowym...ech...bo o taką idee chyba Ci idzie???

niktspecjalny
13-07-2010, 15:03
Ja dla przykłady takie powietrze wypompowuje kominkami by na poddaszu w pokojach było chłodno...ot i wsio

akagi66
13-07-2010, 15:04
a pisałem coś o okresie zimowym ? U kolegi widziałem taki nawiew w zeszłym roku - wiosną i jesienią daje mu całkiem sporo ciepła za cenę prądu z wentylatora. Co do podgrzewania wody to nie upieram się. Jak bym miał pomysł jak tro zrobić to bym zrobił a nie zastanawiał się na forumie

niktspecjalny
13-07-2010, 15:07
Napisałem Ci wyżej ...chętnie podpytam jak Ci to wyszło.Chcesz sie podgrzewać w jakim okresie....???Nima słońca nima ciepełka.Co ty na to??????