PDA

Zobacz pełną wersję : KUPNO MIESZKANIA O CZYM NIE MOGĘ ZAPOMNIEĆ?



NAWAR
19-02-2006, 22:51
CHCĘ KUPIĆ MIESZKANIE W BLOKU.
CO I GDZIE POWINIENEM SPRAWDZIĆ?
CZEGO MAM UNIKAĆ? CO I U KOGO MUSZE PODPISAĆ?
PROSZĘ O POMOC BO PODOBNO MOŻNA KUPIĆ MIESZKANIE OD OSOBY NIE BEDĄCEJ WŁAŚCICIELEM, LUB MIESZKANIE OBCIĄŻONE HIPOTEKĄ.
A CHYBA NIKT NIE LUBI BYĆ NABITYM W BUTELKĘ :-?

Pajak_Tom
20-02-2006, 18:10
Witam
Napewno sprawdz w spóldzielni czy mieszkanie nie jest zadłużone - kto jest włascicielem - sprawdz czy mieszkanie ma założoną ksiegę wieczystą - jak tak to sprawdz w sądzie czy jest ustanowiona jakaś hipoteka.
W urzedzie miasta - ile osób jest zameldowanych w tym lokalu
Ja kupywałęm za posrednictwem biura nieruchomości - bo akurat tak wyszło - ale samemu tez nie jest to wielka sprawa tylko troszke latania.

umowe kupna sprzedazy - napewno u notariusza bedzie to pewniejsze.
Jeżeli bedziesz zaciągał kredyt nie obejdzie się bez umowy przedwstepnej

Co do kosztów mozna sprawdzić na jakis stronach ile to wynosi i jest tam wiele porad
http://www.gratka.pl/dom/info_archiwum.phtml?id=31&m=2&mm=1
http://dom.gazeta.pl/prawo/0,65546.html
Zycze powodzenia
Tom

NAWAR
20-02-2006, 19:44
DZIEKUJĘ BARDZO :)
PRZYNAJMNIEJ WIEM OD CZEGO ZACZĄC
pOZDRAWIAM

Mufka
20-02-2006, 21:10
w ksiegach wieczystych sprawdz czy nie ma np jakiejs sluzebnosci cywilnej (ja np mialam), sprawdz czy nie ma zaleglosci na licznikach (gaz, woda, prad)

marzena i jacek
22-02-2006, 21:31
Jeżeli to jeszcze możliwe nie dopuść do ściągnięcia liczników.Ja miałam pościągane i musiałam czekac na założenie i ponosić dodatkowe koszta związane z zakładaniem nowych liczników, a wystarczyło zmienic tylko najemce i byłoby szybciej i taniej!
marzena i jacek

NAWAR
22-02-2006, 22:33
DZIĘKI ZA WSZYSTKE INFORMACJE
MAM NADZIEJE ZE NIE POMINE NICZEGO I... BEDZIE DOBRZE
POZDRAWIAM

jaFIGA
27-02-2006, 12:18
wydaje mi sie ze aby sprawdzic ksiegi wieczyste nie musisz latac sam sprzedajacy powinni przedstawic ci wyciag z ksiag wieczystych ze wszytkim czterema dzilami o adresiie nieruchomosci o wlascicelu o zadluzeniach i o tym czy ktos nie ma roszczen do danego mieszkania i ile osob jest w nim zameldowanych tylko musiasz zwrocic uwage czy wyciag z ksiag wieczystych jets aktualny tzn z data tego dnia w ktorym ogladasz ksiege bo np sparzed 2 tygodni bedzie nieaktualne gdyz wlasciciele moga to mieszkani zastawic i beda klopoty. ja wlasnie koncze transakcje kupna mieszkania trafilismy na fajnych ludzi i naprawde nie bylo problemu smai wyciag z ksiag zrobili:)

giggle
21-04-2006, 09:17
w ksiegach wieczystych sprawdz czy nie ma np jakiejs sluzebnosci cywilnej (ja np mialam), sprawdz czy nie ma zaleglosci na licznikach (gaz, woda, prad)

co to znaczy :służebnośc cywilna??? i czy sąd czy spółdzielnia poda mi jakies informacje o mieszkaniu, o którym chcę cos wiedzieć? Czy mam się tam udać z właścicielem???

Mufka
21-04-2006, 10:02
sluzebnosc cywilna to taki zapis ktory daje jakiejs osobie dozywonie prawo do uzytkowania mieszkania, badz pokoju , taka osoba ma tez niezbywalne prawo do korzystania z lazienki i kuchni, polecam tez watek remont kamienicy, tam kobieta niechcaco kupila mieszkanie z lokatorami, ktorzy ani mysla sie wyprowadzic... Koszmar
I nie wierz sprzedajacemu wypis mozna sfałszowac sam sprawdz ksiegi wieczyste bedziesz pewny

NAWAR
21-04-2006, 18:33
Dzięki.
W prawdzie do tranzakcji nie doszło, ale wiedzy nigdy za wiele ;)
Pozdrawiam

giggle
21-04-2006, 19:58
dzięki za odpowiedź czyli można sobie tak sprawdzić coś o czyimś mieszkaniu ?? :)

Mufka
21-04-2006, 21:40
Oczywiscie dostep do Ksiag wieczystych jest powszechny i nieograniczony, kazdy moze isc i zobaczyc co jest tam wpisane

_marcin_
19-05-2006, 23:49
Oczywiscie dostep do Ksiag wieczystych jest powszechny i nieograniczony, kazdy moze isc i zobaczyc co jest tam wpisane

Za jedyne 30 pln lu 60 dla wyjątkowo ciekawych + 2,5 pln opłaty w kasie... :D

Redakcja
18-07-2006, 16:46
Dopisaliśmy ankietę, podbijamy ciekawy temat. Redakcja

ania
18-07-2006, 17:25
Warto pamiętać o adnotacji w akcie notarialnym o przeniesieniu numeru na nowego właściciela. Bez tego tepsa nie chce "przepisać" numeru i trzeba ścigać sprzedającego, żeby się pofatygował osobiście.

Jadziek
18-08-2006, 13:31
Oczywiscie dostep do Ksiag wieczystych jest powszechny i nieograniczony, kazdy moze isc i zobaczyc co jest tam wpisane

Za jedyne 30 pln lu 60 dla wyjątkowo ciekawych + 2,5 pln opłaty w kasie... :D
za wglad do ksiegi wieczystej nic nie placilem, czasami nawet telefonicznie uzyskiwalem potrzebne dane

smejda
23-01-2007, 13:40
a wiecie może ile kosztuje ponowne podłączenie prądu? (ściągnięty licznik)

poza tym: kupuję mieszkanie od gminy (przetarg), kto powinien zapłacić za notariusza? sama muszę wystapić o założenie księgi wieczystej czy może gmina powinna coś robić w tym zakresie?

kapselek
26-01-2007, 01:00
Nie będę zakładać nowego tematu tylko się podłączę jeśli mi wolno ;) zamierzam kupić mieszkanie w bloku w tym roku, ale nie docelowe tylko takie "pierwsze" ("my som młode i na dorobku" ;)) i też chcę przed się wywiedzieć żeby potem nie płakać ;)
Przy zakupie mieszkania w bloku -
1. jakie powinno sie kupić? jakie się opłaca a jakie nie i czy kazde wolno? ograniczenia są? czy nie będzie problemu ze zbyciem tego póżniej? chodzi mi określenia typu: spółdzielcze / lokatorskie / własnościowe/ własność hipoteczna? i co to w ogóle znaczy jak są takie informacje przy ofertach mieszkań i jak to sprawdzić? w księgach wieczystych? w aktach spółdzielni? - ...troche mnie to przeraża... :/
2. Jeśli wezmę kredyt [tzn wezme bo musze, nie dam rady bez tego] to gdzie najlepiej i ile mniej więcej jest czasu na spłate - widełki od do? 10 lat 4?? 30?
3. Co powinno wzbudzić moje podejrzenie że ktoś mnie usiłuje oszukać - tak na starcie? brak dokumentów? za niska cena? co może wyglądać "podejrzanie" i lepiej sobie od razu odpuścić?
4. Czy są jakieś zasady że któreś koszty zawsze ponosi kupujący a któreś sprzedajacy ?
5. Lepiej kupić nowe [developerzy i takie tam] czy z rynku wtórnego? Czy na ogół rzeczywiście jest tak że nowe to będzie droższe a starsze tańsze a nawet jesli w porównywalnej cenie to wśród starszych za tę samą cenę znajdę większy metraż?

z gory dzieki za odpowiedzi

Oregano
24-02-2007, 20:56
CHCĘ KUPIĆ MIESZKANIE W BLOKU.
CO I GDZIE POWINIENEM SPRAWDZIĆ?
CZEGO MAM UNIKAĆ? CO I U KOGO MUSZE PODPISAĆ?
PROSZĘ O POMOC BO PODOBNO MOŻNA KUPIĆ MIESZKANIE OD OSOBY NIE BEDĄCEJ WŁAŚCICIELEM, LUB MIESZKANIE OBCIĄŻONE HIPOTEKĄ.
A CHYBA NIKT NIE LUBI BYĆ NABITYM W BUTELKĘ :-?

Uważaj na agentów nieruchomości. Ich informacje nie zawsze są dokładne :-? Bardzo czesto utrzymują, że interesujące nas mieszanie ma "niskie koszta utrzymania", albo, że jest "bezczynszowe", bo opłacasz tylko koszta
"realne" ustalone przez wspólnotę mieszkaniową ale nie podaja konkretów... Ostatnio moja siostra zwiedziła kilka takich "bezczynszowych" mieszkań i w każdym z nich dowiadywała się od właściciela, że jednak istnieją koszta utrzymania, czyli jak zwał tak zwał - czynsz 600-700 zł plus standardowe opłaty; woda gaz, prąd... :wink: Moja rada: zadawaj szczegółowe pytania, oglądaj każdy fragment lokalu, rozmawiaj z ludźmi mieszkającymi w bloku. A porady prawnika zawsze w cenie :)

jacekp71
11-03-2007, 19:42
dotychczasowy wynik ankiety nie pozostawia zludzen ....

do tego warto za tymi tematami pochodzic samemu i popytac, potwierdzic, poczytac, poweszyc ;-)
w tym zakresie "smierc posrednikom" ;-) !! .... nawet jesli sa ubezpieczeni ....

Oregano
12-03-2007, 19:23
dotychczasowy wynik ankiety nie pozostawia zludzen ....

do tego warto za tymi tematami pochodzic samemu i popytac, potwierdzic, poczytac, poweszyc ;-)
w tym zakresie "smierc posrednikom" ;-) !! .... nawet jesli sa ubezpieczeni ....

Popieram w całej rozciągłości :)

el-ka
17-08-2007, 22:43
Sprzedający sam powinien przedstawić wypis z ksiąg wieczystych (dział 3 i 4 piwnny być nie obciążone - czyli bez wpisów), akt notarialny własności oraz zaświadczenie spółdzielni o niezaleganiu z opłatami. Jeśli nie masz zaufania, to wszystkie te dokumenty mozna sprawdzić - dostep do nich nie jest ograniczony. Ponadto jeśli sprzedający ma działaność gospodarczą, to możesz domagać sie zaświadczeń o niezaleganiu z US i ZUS, ponieważ te instytucje mogą dochodzić zaległości nawet po sprzedaży nieruchomości. Prąd, gaz załatwia się wspólnie w dniu sprzedaży (spisując wspólnie stan liczników i odwiedzając te instytucje) - robi się to p r z e d zapłaceniem, przy zaległościach możesz wtedy je spłacić i odtrącić z kwoty.

aa***a
09-09-2007, 14:10
Kupując mieszkanie i tak się korzysta z pomocy fachowca,lecz mieszkanie to nie tylko dobra lokalizacja, z czego został zbudowany budyne, okolica, lecz LUDZIE!!!!!!!-SĄSIEDZI!!!!!
Trzeba przyjść kilka razy o różnych porach i posłuchć jak głośne jest życie w otoczeniu gdzie będziece mieszkać. Kto mieszka obok, pod i nad Wami, jakie menty zamieszkują budynek, oglądać ludzi i rozmawiać wyłapując najistotniejsze i ważne informacje.
Poczytajcie posty o uciążliwych sąsiadach, przepisy i prawne aspekty kupna tak jak pisałam powyzej zostawcie fachowcom, lepiej im dać zarobić aniżeli potem przepłacać,... :wink: mama

malgos2
17-03-2008, 20:52
CHCĘ KUPIĆ MIESZKANIE W BLOKU.
CO I GDZIE POWINIENEM SPRAWDZIĆ?
CZEGO MAM UNIKAĆ? CO I U KOGO MUSZE PODPISAĆ?
PROSZĘ O POMOC BO PODOBNO MOŻNA KUPIĆ MIESZKANIE OD OSOBY NIE BEDĄCEJ WŁAŚCICIELEM, LUB MIESZKANIE OBCIĄŻONE HIPOTEKĄ.
A CHYBA NIKT NIE LUBI BYĆ NABITYM W BUTELKĘ :-?

Jesli kupujesz mieszkanie na kredyt, bank przeswietli nieruchomosc. Dobrze jest wybrac takiego notariusza, ktory sprawdza ksiege wieczysta przed sama transakcja (notariusze maja w nie wglad przez internet, ale nie wszyscy sprawdzaja, bo nie chca brak odpowiedzialnosci za sprawy wynikle w ostatniej chwili). Nie ma co straszyc zameldowanymi osobami. U notariusza sprzedajacy oswiadcza, ile osob jest zameldowanych i ze sie wymelduje po sprzedaniu mieszkania. Jesli tego nie zrobi, oswiadczyl nieprawde, wiec mozna z tym isc do sadu. A prawda jest taka, ze jezeli ktos bardzo Cie chce oszukac to i tak to zrobi. Mozna dosc prosto sprzedac mieszkanie dwa razy - zanim notariusz wysle papiery do sadu, zanim wnioski wplyna do ksiegi mozna sprzedac mieszkanie kilka razy i uciec - niech sie bija. Dlatego trzeba tez ufac wlasnej intuicji co do sprzedawcow.

78adi
18-03-2008, 10:43
A jak wygląda sytuacja z mieszkaniem spółdzielczym własnościowym bez KW? Jest wogóle taka sytuacja możliwa? Co wtedy? Nic nie da się sprawdzić?

OK
18-03-2008, 11:03
Sprawdzasz w Spółdzielni - kto jest właścicielem, czy nie ma zaległości (albo jakie są). Sprzedający powinien dostarczyć zaświadczenie. Na podpisanie umowy zaświadczenie z urzędu meldunkowego o tym, że nikt nie jest zameldowany - a nie jak w poście wyżej oświadczenie, że się wymeldują.
Ja kupowałam z KW (sprzedawałam też) i w obu przypadkach notariusz wymagał przy umowie końcowej zaświadczenia, że w lokalu nikt nie jest zameldowany.

malgos2
18-03-2008, 13:47
Sprawdzasz w Spółdzielni - kto jest właścicielem, czy nie ma zaległości (albo jakie są). Sprzedający powinien dostarczyć zaświadczenie. Na podpisanie umowy zaświadczenie z urzędu meldunkowego o tym, że nikt nie jest zameldowany - a nie jak w poście wyżej oświadczenie, że się wymeldują.
Ja kupowałam z KW (sprzedawałam też) i w obu przypadkach notariusz wymagał przy umowie końcowej zaświadczenia, że w lokalu nikt nie jest zameldowany.

A jak ja kupowalam sprzedajaca wymeldowala sie po wyjsciu od notariusza i wlasnie zapis o tym, ze sie wymelduje byl w akcie notarialnym. A co gdybym ja jej nie zaplacila?

matilda
26-06-2008, 22:17
Myślę, że sąsiedzi są bardzo ważnym czynnikiem, na który trzeba zwracać uwagę.
Sama miałam nieprzyjemność mieszkać obok takich ludzi, którzy znacznie uprzykrzyli mi życie, co przełożyło się na pracę i życie osobiste.

alan2
17-07-2008, 01:43
Mozna sie pokusic o analize przyszlej wartosci mieszkania (tzn. czy dany rodzaj budownictwa bedzie drozal, czy dzielnica jest perspektywiczna).
Wprawdzie to trudna dzialka, ale nie inwestowalbym duzych pieniedzy w mieszkanie w bloku, bo ludzie powoli migruja, wraz z bogaceniem sie, do innych rodzajow budownictwa.

kikaiwona
07-09-2008, 21:33
A jak ja kupowalam sprzedajaca wymeldowala sie po wyjsciu od notariusza i wlasnie zapis o tym, ze sie wymelduje byl w akcie notarialnym. A co gdybym ja jej nie zaplacila?[/quote]

Po podpisaniu umowy u notariusza nie ma takiej możliwości, abyś nie zapłaciła. To znaczy, jeśli nie zapłacisz, natychmiast masz sąd na głowie i egzekucję płatności. Ewentualnie sprzedający może z tobą tą umowę rozwiązać, jeśli zechce, zatrzymac zadatek i sprzedać komuś innemu.

malgos2
07-09-2008, 23:51
Po podpisaniu umowy u notariusza nie ma takiej możliwości, abyś nie zapłaciła. To znaczy, jeśli nie zapłacisz, natychmiast masz sąd na głowie i egzekucję płatności. Ewentualnie sprzedający może z tobą tą umowę rozwiązać, jeśli zechce, zatrzymac zadatek i sprzedać komuś innemu.

Nie placilam zadatku, a sprzedajacy nie moze nic rozwiazac, bo w momencie podpisania aktu mieszkanie jest moje. Chodzilo mi o to, ze w Polsce demonizuje sie sprawe "zameldowania". Zameldowanie nie daje prawa do zamieszkania jak sie powszechnie sadzi. Nie jest tytulem do lokalu. Prawnik powiedzial mi, ze jest to "kwestia wtorna". Oczywiscie, jest problematyczne, jesli rzeczywiscie mieszka tam rodzina z malymi dziecmi, starsi, inwalidzi itd., ale wymeldowanie osoby, ktora de facto mieszka gdzies indziej jest tylko kwestia czasu. Wiem, bo to przechodzilam. Dzwonia z urzedu miasta do sasiadow, zeby sie dowiedziec, jak jest naprawde i jesli ktos dawno sie w mieszkaniu nie pojawil to moze sobie byc zameldowany - mozna go zawsze wymeldowac. Tylko tyle. A najwazniejsze, zeby miec intuicje w stosunku do ludzi, bo jesli ktos nas chce zrobic na szaro to zrobi obojetnie, jak jestesmy ostrozni. Zanim notariusz wysle odpis do sadu sprzedajacy moze sprzedac mieszkanie co najmniej dwa razy i na to juz nic nie poradzimy.

kikaiwona
08-09-2008, 03:47
O rany! To w moim rodzinnym mieście, w czasie, gdy rynkiem rzadzą sprzedający znalazł się ktoś, kto nie chciał zadatku? No chyba, że kupiłaś za gotówkę, bo inaczej to byłby fenomen :-).

Hmmm, powiem szczerze, że poddałaś ludziom świetny pomysł na przekręt: w tydzień sprzedać kilka razy jedno mieszkanie, np. za 500 tys. razy kilka razy i natychmiast wyemigrować... - gratulacje!

A mnie chodziło tylko o to, że po podpisaniu aktu notarialnego żadna ze stron nie może się wycofać: ty musisz zapłacić, a sprzedający musi ci sprzedać. Jeśli któreś z was nie dotrzymuje warunków umowy notarialnej ma na głowie od razu sądową egzekucję tej umowy.

malgos2
08-09-2008, 04:20
O rany! To w moim rodzinnym mieście, w czasie, gdy rynkiem rzadzą sprzedający znalazł się ktoś, kto nie chciał zadatku? No chyba, że kupiłaś za gotówkę, bo inaczej to byłby fenomen :-).

Hmmm, powiem szczerze, że poddałaś ludziom świetny pomysł na przekręt: w tydzień sprzedać kilka razy jedno mieszkanie, np. za 500 tys. razy kilka razy i natychmiast wyemigrować... - gratulacje!

A mnie chodziło tylko o to, że po podpisaniu aktu notarialnego żadna ze stron nie może się wycofać: ty musisz zapłacić, a sprzedający musi ci sprzedać. Jeśli któreś z was nie dotrzymuje warunków umowy notarialnej ma na głowie od razu sądową egzekucję tej umowy.

Nie kupowalam za gotowke, 100% z kredytu. Widzisz, jaki ten Krakow przereklamowany... :roll: Nie dalam sie wyrolowac agentowi nieruchomosci, a sprzedajacym zalezalo na czasie, bo sami tez kupowali za moja kase nastepne mieszkanie. Fakt, ze decyzje o przyznaniu kredytu mialam dosc szybko, chociaz nie za szybko. Uparlam sie, zeby nie dawac zadatku i nie dalam. Nie targowalam sie tez co do ceny.

Jak kto chce zrobic przekret, to zawsze moze i chyba ci, co chca go zrobic, wiedza o zwyczajach notariuszy doskonale. Zameldowanie im do tego niepotrzebne. Ja natomiast poszlam do takiego notariusza, ktory przed podpisaniem aktu wchodzil w ksiegi, chociaz o tym nikomu przed podpisaniem aktu nie mowil. Podzwonilam sobie po Krakowie i popytalam, czy sprawdzaja ksiegi sami przez internet, czy opieraja sie na tym, co sprzedajacy przynosza i poszlismy do tego, ktory sprawdzal.

No i ja sie zgadzam z Toba co do aktu - tak jest, jak piszesz. Dlatego swiete slowo "zameldowanie" mnie nie rusza. :P

IZA30
14-10-2009, 12:18
SĄSIADÓW SĄSIADÓW SĄSIADÓW
JA kupiłam przepiekne mieszkanie ale moim najwiekszym błędem było własnie to,że nie zrobilismy rozeznania co za ludzie tu mieszkają...
teraz po prawie 2 latach GŁOWA MAŁA....
z dwoma rodzinami już sie nie odzywam i myślę o budowie domu,bo mam juz dosć tych przekletych ludzi...

monia_k16
19-11-2010, 10:30
Witam!
Kupiłam mieszkanie na początku września 2010. Niby wszystko ok ale wyszedł problem. Kto pokrywa koszty centralnego ogrzewania.
1. Na mieszkanie wzięliśmy kredyt hipoteczny - jest prześwietlone przez bank
2. Nie była prowadzona księga wieczysta dla tego mieszkania
2. Właścicieli mieli przydział lokalu, dostali zaświadczenie o niezaleganiu w Spółdzielni

No i wszystko byłoby dobrze tylko 2 tyg temu przyszło rozliczenie kosztów ogrzania mieszkania z poprzedniej zimy. Poprzedni lokatorzy powinni zapłacić 460zł. Podzielniki ciepła były spisane przez wydaniem zaświadczenia o nie zaleganiu z płatnościami. Rozliczenie kosztów jest dopiero teraz. Jest wystawione na poprzedniego właściciela, bo w końcu poprzedniej zimy to on zużywał te ogrzewanie. Spółdzielnia mówi teraz, ze jeśli w akcie notarialnym nie było napisane ze sprzedający ponosi te koszty to ponosimy je my. Dla mnie to jakaś abstrakcja, ponieważ to jest ich zużycie, a to wina spółdzielni ze od razu nie rozliczają CO. Gdzie leży prawda. Mieszkanie kupiliśmy w sezonie między grzewczym, jak weszliśmy mieszkać my rozpoczęło się nowe naliczanie.

M K
19-11-2010, 20:18
monia-k16 w takim wypadku musisz zapłacić.
Kupiłaś mieszkanie i z dniem podpisania aktu notarialnego ( chyba, że w akcie wpisany jest inny termin) ponosisz wszystkie ciężary i opłaty związane z tą nieruchomością. Trzeba było zrobić dodatkowy zapis w akcie notarialnym, kto pokrywa ewentualną niedopłatę lub odbiera nadpłatę za c.o.
Teraz to marne żale.
A żaliłabyś się również, jakby była nadpłata?

amerise
12-08-2012, 12:56
Witam,

Wspólnie z żoną upatrzyliśmy sobie mieszkanko w atrakcyjnej cenie. Jako, iż po raz pierwszy będziemy kupować mieszkanie prosimy o wskazówki na co mamy zwrócić uwagę w sytuacji, którą mam zamiar Państwu przedstawić.

Mieszkanie jest spółdzielcze własnościowe. Właścicielem mieszkania jest starsza Pani, która trafiła do domu opieki społecznej. Podobno mieszkanie to zostało ujęte w testamencie na jej syna. Jako, iż syn chce wcześniej sprzedać ten lokal, załatwił sobie pełnomocnictwo. Nie znamy tych osób, nie wiemy czy matka z chwilą podpisania pełnomocnictwa była poczytalna. Pełnomocnictwo było spisane przez notariusza, więc on chyba z urzędu powinien wiedzieć co i jak.

Mieszkanie nie ma Księgi Wieczystej. Czy w związku z tym istnieje ryzyko jakiś długów czy hipoteki? Opłaty zrobione są do końca sierpnia, a w najbliższym czasie idziemy razem z właścicielem (pełnomocnikiem) do spółdzielni żeby sprawdzić czy nie ma innych zadłużeń.

Wiemy, że to mieszkanie jest również sprzedawane przez pośrednika nieruchomości, jednak my znaleźliśmy tę ofertę bez pomocy osób trzecich. Czy pośrednik ma obowiązek dopilnowania, ażeby nie było żadnego oszustwa itp.?

Czy przed zakupem mieszkania mamy coś jeszcze sprawdzić? Coś radzicie? Jak oceniacie taką sytuację?

Z góry dziękujemy za odpowiedź.

J&T

s_gorski
01-09-2014, 13:12
W pierwszej kolejności trzeba dowiedzieć się czy mieszkanie nie jest przypadkiem zadłużone i najlepiej sprawdzić to samemu:D

SantaEdyta
01-09-2014, 13:58
Należy pamiętać, że notariusz nie ponosi odpowiedzialności jeśli pełnomocnictwo zostało podpisane nie do końca z przepisami prawa. W tym konkretnym przypadku warto dokładnie sprawdzić stan faktyczny oferowanego mieszkania.

kowalt
16-09-2014, 09:15
To jest właśnie wkurzające - notariusz to tylko taki figurant który inkasuje kasę. Gdyby prawo było bardziej restrykcyjne to można by było kupować i sprzedawać mieszkania na zasadzie umowy kupna-sprzedaży.