PDA

Zobacz pełną wersję : Kocioł na paliwo stałe a zamknięta instalacja co..??



ja budowniczy
02-05-2006, 19:26
Witam,
mam pytanie, czy ktoś zna może jakiś kocioł na paliwo stałe, który można zamontować jako rezerwowy, w zamkniętej instalacji?? Czytałem gdzieś, chyba w Muratorze, że większość takich kotłów jest nieprzystosowana, a większość znaczy chyba że jednak nie wszystkie...??? taką mam przynajmniej nadzieję, że jakieś przystosowane istnieją .. Nie chcę instalować "zwykłego" kotła, mimo iż instalatorzy których pytaliśmy, z wielką ochotą by nam zamontowali jakikolwiek kocioł, twierdząc że wystarczy dać zawór i będzie ok.. Mamy jednak duże wątpliwości co do tego ok, i jesli nie znajdziemy odpowiedniego kotła, tudzież jakichś prawidłowych rozwiązań, zrezygnujemy z pomysłu dodatkowego pieca. Wiem, że jest norma , która dopuszcza używanie kotłów na paliwo sta łe winstalacjach zamkniętych, w sytuacji gdy są one do tego odpowiednio przystosowane i mają aprobaty techniczne. Wiem też ze prawo zabrania, ale jesli norma dopuszcza...to stąd moje pytanie, czy może ktoś zna taki kociołek???
Pozdawiam
Sebastian

Janussz
02-05-2006, 19:42
Uczę się budować - niestety na swoich błedach..

Nie zrób następnego.
Żadna PN nie dopuszcza takiego rozwiązania, a prawo zabrania jak zresztą sam piszesz.
Możesz zrobić instalację w układzie zamkniętym, ale kocioł musi pracować w układzie otwartym. Przez wymiennik.

ja budowniczy
02-05-2006, 20:06
Januszz
PN-EN-303-5 - podają tą normę w Muratorze z Nr 3 z 2006 roku :) opisują ją we wrześniowym numerze z 2004 roku, tyle ze na razie nie mam tego numeru.
A co do błedów, to właśnie nie chcę ich popełniac, stad moje pytanie ;)

ADAMOS48
02-05-2006, 20:22
Wyszedł rygorystyczny przepis kategorycznie zabraniający stosować układ zamknięty do kotłów na paliwa stałe , po serii wybuchów i naciągania polskiego prawa przez kotły Wiadrusa ,

ja budowniczy
02-05-2006, 20:39
Rozumiem, wiec damy sobie spokój z kociołkiem na wszystko, w takim razie niepotrzbnie przerabialismy plany zeby dostawic legalnie dodatkowy komin... eh.... ale zawsze nadzieja ze "kociołki przyszłości" będą do układów zamkniętych przystosowane, a wtedy juz bedziemy mieli gotowy komin ...

ADAMOS48
02-05-2006, 20:46
Dlaczego upierasz się przy układzie zamkniętym?

ja budowniczy
02-05-2006, 20:48
hm, instalator sie upiera... podobno nie za dobrze jest dawac układ otwarty, ja na instalacji c.o. specjalnie sie nie znam, a z tego co wiem od tych co robili ogrzewanie, to wszyscy dawali ukłąd zamknięty...

ADAMOS48
02-05-2006, 20:53
Wiem wszyscy wiedzą ,a i tak 3,4 istalacji jest wykonywana na układzie zakniętym

03-05-2006, 00:16
a mam pytanie
czy kosztowna jest taka impreza z wymiennikiem zeby mozna było kociołek na paliwo stale podlaczyc do zamkn inst.

Janussz
03-05-2006, 00:55
Januszz
PN-EN-303-5 - podają tą normę w Muratorze z Nr 3 z 2006 roku :) opisują ją we wrześniowym numerze z 2004 roku, tyle ze na razie nie mam tego numeru.
A co do błedów, to właśnie nie chcę ich popełniac, stad moje pytanie ;)
I dobrze, że pytasz.
Ja z racji wykonywanego zawodu mam (i znam) tę cytowaną przez Ciebie Normę.
Jeżeli ktoś podawał ją w Muratorze, to albo nie czytał jej dokładnie, albo może Ty źle zrozumiałeś.
Wierz mi. Kocioł na paliwa stałe nie ma prawa w Polsce pracować w układzie zamkniętym.
A instalatorzy? Upierają się przy tym, bo im łatwiej(prościej) zrobić układ zamknięty.
Rada. Zmień instalatora.

Yamaha
03-05-2006, 08:49
A jak duze mogą być straty na takim wymienniku płytowym?

edi_grzes
03-05-2006, 11:15
zastosuj wymiennik straty niewielkie i układ zamkniety mozliwy

ja budowniczy
03-05-2006, 11:53
znaczy ze jesli zastosuje sie wymiennik, to mozna dac uklad zamknięty, co nie bedzie niebezpieczne, ale tez nie bedzie zgodne z prawem... co do prawa jakos mnie nie martwi :oops: ale chcialbym uniknąć za wszelką cenę potencjalnych niebezpieczenstw
Instalator twierdzi ze z wymiennikiem jest duzo zachodu, drogo(??) i efekt niepewny.. Ale jesli twierdzicie ze to zdaje egzamin, a sadze ze znacie sie na rzeczy, zwlaszcza Januszz, to tak zrobie. Zresztą, nawet jesli drozej, to i tak nie ma znaczenia jesli idzie o bezpieczenstwo uytkowania.
Nie znam sie nijak na instalacji, wiec prosze, wytlumaczcie mi normalnym językiem na czym to polega, to podlączenie kotla z wymiennikiem, zeby mi jakiejs lipy ten czy inny instalator nie odstawil wmawiając ze tak musi byc..
pozdrawiam z nadzieją na odpowiedz
Sebastian

VPS
03-05-2006, 12:57
Zobacz zdjęcia kocioł +wymiennik (http://foto.icp.pl/displayimage.php?album=245&pos=0)

edi_grzes
03-05-2006, 13:11
twoj piec bedzie w układzie otwartym wymiennik spowoduje wymiane ciepła pomiedzy kotlem a instalacja c.o instalacja bedzie w układzie zamknietym tak najprosciej ci to wytłumacze i jest to zgodne z prawem i bezpieczne

03-05-2006, 13:19
poprosze oznaczenia (strzałeczki ) do fotki

celina11
04-05-2006, 17:27
prawo prawem w polsce wiele praw i przepisów ustalają ludzie typu Lepper czy Beger prawo jest ważny ale pomyśl nad takim rozwiązanie : do pieca na paliwo stałe podłącz do obiegu nad piecem naczynie przeponowe z grupą bezpieczeństwa 3 bary w instalacji ciśnienie 1 - 1,5 bara do pieca zamontuj czujnik temperatury wody ktury reguluje jednocześnie przepustnice dopływu powietrza do komory spalania do tego jeszcze pompa obiegowa jedna lub dwie i myślę że będzie dobrze rury miedziane i grzejniki stalowe wytrzymują 6-10 barów ciśnienie takie rozwiązanie pracuje już 4 lata na budynek idzie woda 60 st. i w ostatnią zimę spalone było 6,5 metra sześciennego drzewa.

Majka
04-05-2006, 17:32
prawo prawem w polsce wiele praw i przepisów ustalają ludzie typu Lepper czy Beger prawo jest ważny ale pomyśl nad takim rozwiązanie : do pieca na paliwo stałe podłącz do obiegu nad piecem naczynie przeponowe z grupą bezpieczeństwa 3 bary w instalacji ciśnienie 1 - 1,5 bara do pieca zamontuj czujnik temperatury wody ktury reguluje jednocześnie przepustnice dopływu powietrza do komory spalania do tego jeszcze pompa obiegowa jedna lub dwie i myślę że będzie dobrze rury miedziane i grzejniki stalowe wytrzymują 6-10 barów ciśnienie takie rozwiązanie pracuje już 4 lata na budynek idzie woda 60 st. i w ostatnią zimę spalone było 6,5 metra sześciennego drzewa.

Celina, prokurator za Tobą się ogląda :roll: No i ksiadz kwaterke wybiera :wink:

1950
04-05-2006, 19:18
Majka, - Celina, to następna nawiedzona,
z tych co to mówią, że prawo jest po to, żeby je łamać,

ech...


stracona bezpowrotnie :cry:

Mały
05-05-2006, 17:32
prawo prawem w polsce wiele praw i przepisów ustalają ludzie typu Lepper czy Beger prawo jest ważny ale pomyśl nad takim rozwiązanie : do pieca na paliwo stałe podłącz do obiegu nad piecem naczynie przeponowe z grupą bezpieczeństwa 3 bary w instalacji ciśnienie 1 - 1,5 bara do pieca zamontuj czujnik temperatury wody ktury reguluje jednocześnie przepustnice dopływu powietrza do komory spalania do tego jeszcze pompa obiegowa jedna lub dwie i myślę że będzie dobrze rury miedziane i grzejniki stalowe wytrzymują 6-10 barów ciśnienie takie rozwiązanie pracuje już 4 lata na budynek idzie woda 60 st. i w ostatnią zimę spalone było 6,5 metra sześciennego drzewa.
Czasem zastanawiam sie nad głupotš ludzi narażajšcych swoich bliskich...bo ich samych jakoœ mi nie szkoda.

karol 111
05-05-2006, 21:58
Ten sam piec w polsce nie może pracować w układzie zamkniętym /z naczynkiem przeponowym i zaworami bezp./ a zaraz po drugirj stronie Bałtyku już wszystko jest ok i piec nie wybuchnie .. dziwne prawda ?
Jeśli jest ktoś /a nie tylko słyszał /komu wybuchła taka zabezpieczona instalacja to niech się odezwie i powie nam parę słów co zawiodło.

1950
05-05-2006, 22:27
chcesz się dowiedzieć, poszukaj, dużo o tym na forum

jkrzyz
06-05-2006, 00:12
Ten sam piec w polsce nie może pracować w układzie zamkniętym /z naczynkiem przeponowym i zaworami bezp./ a zaraz po drugirj stronie Bałtyku już wszystko jest ok i piec nie wybuchnie .. dziwne prawda ?

Przypuszczam, że po drugiej stronie bałtyku ludzie po prostu z mniejszą nonszalancją podchodzą do życia i zdrowia bliźnich.
U nas jest sporo "pożal się Boże instalatorów", którzy z lenistwa albo niewiedzy wstawiają ludziom do domu bombę.
W sumie nawet instalacja wykonana zgodnie z przepisami potrafi spowodować zagrożenie.
Tak przy okazji, ile osób ma zasilanie awaryjne do pomp obiegowych?

pegaziatko
06-05-2006, 07:54
jest wiele krajów w europie gdzie można stosować kotły stałopalne w instalacjach co typu zamknietego. Są to kraje gdzie istnieje tzw kultura techniczna i instalacjami zajmują się tam ludzie którzy się na tym znają a nie byle frajer co nauczył się lutować i już jest wielkim instalatorem. Dodatkowo jak tam mówi się że prawo zabrania to nikt nie pyta jak to obejść ani tym bardziej że ma to prawo gdzieś.
A co do możliwości technicznych to jeżeli kocioł stałopalny ma być podłączony do instalacji zamknietej to należy zastosować zbiorniki buforowe które przejmą energię cieplną z kotła w przypadku odcięcia kotła od instalacji. Istnieją też kotły stałopalne posiadające dodatkową węzownice do której podłączona jest zimna woda poprzez zawór termostatyczny i w przypadku przekroczenia temperatury zawór się otwiera i wężownica zchładza kocioł.
Chciałbym jednak zobaczyć czy u nas ktoś by zrobił dodatkowy zasobnik o poj 1000 l tylko po to by chronić instalację. To są tzw polskie oszczędności po co stosować skoro kotłowni nie widać a ciepło przecierz będzie.
Płakać mi się chce gdy widzę ludzi budujących 250m2 dom w warszawie mających po 2-3 samochody o wartości 50kzł każdy a kupujący najtańszy kocioł bo przecierz trzeba oszczędzać

Mały
06-05-2006, 08:17
jest wiele krajów w europie gdzie można stosować kotły stałopalne w instalacjach co typu zamknietego. Są to kraje gdzie istnieje tzw kultura techniczna i instalacjami zajmują się tam ludzie którzy się na tym znają a nie byle frajer co nauczył się lutować i już jest wielkim instalatorem. Dodatkowo jak tam mówi się że prawo zabrania to nikt nie pyta jak to obejść ani tym bardziej że ma to prawo gdzieś.
A co do możliwości technicznych to jeżeli kocioł stałopalny ma być podłączony do instalacji zamknietej to należy zastosować zbiorniki buforowe które przejmą energię cieplną z kotła w przypadku odcięcia kotła od instalacji. Istnieją też kotły stałopalne posiadające dodatkową węzownice do której podłączona jest zimna woda poprzez zawór termostatyczny i w przypadku przekroczenia temperatury zawór się otwiera i wężownica zchładza kocioł.
Chciałbym jednak zobaczyć czy u nas ktoś by zrobił dodatkowy zasobnik o poj 1000 l tylko po to by chronić instalację. To są tzw polskie oszczędności po co stosować skoro kotłowni nie widać a ciepło przecierz będzie.
Płakać mi się chce gdy widzę ludzi budujących 250m2 dom w warszawie mających po 2-3 samochody o wartości 50kzł każdy a kupujący najtańszy kocioł bo przecierz trzeba oszczędzać
Zgadzam się w 100%.
Cały czas mam jednego klienta w pamięci, który wybudował sobie i małżonce dom wielkoœci 280m2 z potężnš piwnicš.W zamyœle kocioł Viessman Vitogas z zasobnikiem na gaz ziemny, a dodatkowo (a raczej podstawowo)...miałówka (bo panie taniej).I to taka najtańsza...

jkrzyz
06-05-2006, 12:37
W sumie każdy może swoje pieniądze wydawać jak chce.
Jeśli za złotymi drzwiami trzyma chałdę węgla to jego sprawa i innym nic do tego.
Inna sprawa to "fachowcy", którzy nieświadomym zagrożenia ludziom wciskają kit, że "dobrze będzie" a na zwrócenie uwagi, że tak jak oni wymyślili jest źle odpowadają że "jakieś bzdury klient wymyśla" i że "on już takie instalacje robił, to wie".
Dobrze jak się takiego wyczuje przed zapłaceniem, ale w końcu nie można znać się na wszystkim. Dlatego forum jest trudne do przecenienia :)

Mały
06-05-2006, 13:14
Racja każdy może wydawać kasę jak chce i na co chce.
Mi się po prostu œmiać chce jak klient opowiada jak mało ma już kasy na wykończenie domku (prawie pałacyku), a jednoczeœnie szuka na gwałt najdroższej wanny z masażem czy też œrednio potrzebnego aczkolwiek zaj...drogiego inszego gadżetu.
A co do takich fachowców - sami im na to pozwalamy - brak jakiejkolwiek wiedzy w temacie budowy(sami wszystko wiedzš najlepiej tzw "złote ršczki"), brak własnej firmy(a my wszyscy bulimy na ich kuroniówkę i ubezpieczenie społeczne) i dobry bajer(panie ja to robię i wiem).
I w końcu wszyscy płaczemy jak to jest Ÿle w tym kraju...jednoczeœnie sami do tego dšżšc.

a_kacper
06-05-2006, 16:53
Apropo "zamkniętego układu CO"
to mam takie pytanko?
Co się dzieję jak zabraknie prądu i pomki CO nie działają? Czy grawitacja sama da rade?

Osobiście mam układ otwarty i piec na paliwo stałe i wszystko jest OK.

1950
06-05-2006, 18:01
Apropo "zamkniętego układu CO"
to mam takie pytanko?
Co się dzieję jak zabraknie prądu i pomki CO nie działają? Czy grawitacja sama da rade?

Osobiście mam układ otwarty i piec na paliwo stałe i wszystko jest OK.

to czy ogrzewanie będzie pracować grawitacyjnie, zależy od średnic rur,
jeżeli masz robione jako ogrzewanie pompowe, to raczej średnice Ci nie zapewnią ogrzewania grawitacyjnego

1950
06-05-2006, 18:03
Majka, - to następna nawiedzona,
z tych co to mówią, że prawo jest po to, żeby je łamać,

ech...


stracona bezpowrotnie :cry:

chciałem przeprosić Majkę za niezbyt fortunnie sformułowany post.
miało być:
Majka, - Celina, to następna nawiedzona,
z tych co to mówią, że prawo jest po to, żeby je łamać,

dwitek
06-05-2006, 23:36
Oczywiście, że w Polsce można stosować kotły na paliwa stałe w układzie zamkniętym. Określa to wspomniana już wcześniej norma PN-EN-303-5.
Instalacja taka musi być wyposażona w układ zabezpieczający przed wrostem temperatury/cisnienia kotła.
Generalnie stosuje się dwa rozwiązania. Pierwsze - tańsze: spirala schładzająca (ja będę właśnie to stosował u siebie ze względu na brak miejsca na drugie rozwiązanie). Drugie to wspomniany zbiornik buforujący. To drugie rozwiązanie jest sporo droższe, zajmuje więcej miejsca w kotłowni, ale jest ekonomiczniejsze w przypadku zadziałania.

Zadaniem spirali schładzającej (montowanej na powrocie do kotła) jest po przekroczeniu dopuszczalnej temp. otworzenie zaworu z zimną (miejską) wodą, która wychładza nam powracającą wodę do kotła, czym obniża jego temperaturę. Jest to rozwiązanie stosunkowo proste i tanie. Jednak wadą jego jest, iż zgromadzona (nagrzana woda) energia jest bezpowrotnie tracona (idzie w kanalizację).

Drugie rozwiązanie, zdecydowanie kosztowniejsze i zajmujące sporo miejsca w kotłowni to zbiornik buforujący (zalecana objętość to ok. 1000l). W razie przekroczenia temperatury max, zawór bezpieczeństwa przełącza obieg kotłowy z grzejników na grzanie tego 1000l zimnej wody, co powoduje znaczny odbiór ciepła na wiele godzin, pozwalając na wypalenie się zasypu kotła. A po schłodzeniu kotła te nagrzane 1000l jest przełączane na grzanie grzejników - a więc nie tracimy uprzednio zgromadzonej energii.

Tak to ma być w teorii. W praktyce będę mógł się przekonać za 1-2 lat, bo w planach mam zamiar też mieć kocioł na drzewo, pracujący w instalacji zamkniętej ze spiralą schładzającą.

1950
07-05-2006, 08:12
to może jeszcze poszukaj i dowiedz się, czy Twoje przekonanie, jest zgodne z prawdą,

dwitek
07-05-2006, 09:38
to może jeszcze poszukaj i dowiedz się, czy Twoje przekonanie, jest zgodne z prawdą,

A czemu miało by nie być. Zwróć uwagę jeszcze, że wielu producentów, jeśli nie stosujesz takiego rozwiązania lub masz układ otwarty daje gwarancję na kocioł np. 2 lata. Jeśli jest układ zabezpieczenia kotła przed wzrostem temp. to gwarancja często wynosi wtedy np. 5 lat.

Więc coś w tym jest.

geguś
07-05-2006, 09:44
Witam :)
A jak duży bufor potrzebny jest dla kotła na groszek? Wszak palenisko ma małe.

dwitek
07-05-2006, 10:04
Witam :)
A jak duży bufor potrzebny jest dla kotła na groszek? Wszak palenisko ma małe.

Z tego co wyczytałem w internecie, powinno się to liczyć ze wzoru:

Minimalna objętość zbiornika oblicza się według wzoru podanego w normie EN 303-5:

VSp = 15 TB * QN [ 1 -0,3 (Q H / Q min ) ]

VSp . pojemność zbiornika akumulacyjnego w litrach
TB . czas spalania w h
QN . nominalna moc cieplna w kW
Q H. Obciążenie cieplne budynku w kW
Q min. minimalna moc cieplna w kW

A w praktyce ma to wyglądać ponoć tak:
kocioł <20kW - min. 700 litrów zbiornik
kocioł 20-24kW - min. 1000 litrów

geguś
07-05-2006, 10:34
Witam :)


A w praktyce ma to wyglądać ponoć tak:
kocioł <20kW - min. 700 litrów zbiornik
kocioł 20-24kW - min. 1000 litrów

:o
Sporo tego wychodzi, choć nie liczyłem. Ale czy napewno taki kocioł na groszek jest w stanie nagrzać baniak 700l, zakładając nie wiem jakie ekstremalne warunki?

celina11
07-05-2006, 11:52
nigdy nie mówię że prawo jest po to żeby je łamać może nie jest to genialne rozwiązanie i nie ja go wydumałem bo daleko mi do tego tylko napisałem to po rozmowie z miejscowym instalatorem który to uważa się za mądrego między innymi zamieściłem ten opis aby sprawdzić reakcję, niektóży są na prawdę agresywni moim zdaniem osobistym to do tego rozwiązania jeżeli dołączyć naczynie przelewowe żeby przy paliwie stałym mieć otwarty obieg a przy gazie zamknięty było by wszystko ok niech ludzie typu 1950, mały czy majka nie będą tacy agresywni to nie był naprawdę mój pomysł

dwitek
07-05-2006, 12:37
Witam :)


A w praktyce ma to wyglądać ponoć tak:
kocioł <20kW - min. 700 litrów zbiornik
kocioł 20-24kW - min. 1000 litrów

:o
Sporo tego wychodzi, choć nie liczyłem. Ale czy napewno taki kocioł na groszek jest w stanie nagrzać baniak 700l, zakładając nie wiem jakie ekstremalne warunki?

Tu nie chodzi o nagrzanie baniaka z 700 czy 1000 litrów wody. Tu chodzi o to, że jeśli zasypałeś właśnie do pełna piec, a na piecu np. 80C, wszystkie termostaty się zamknęły, a piec zaczyna się coraz bardziej rozpalać i ma w obiegu kilka(-naście) litrów wody, to jej zagotowanie nastapi moment. Inna sytacja - gdy zabraknie prądu i "stanie" pompa cyrkulacji wody grzewczej. Ten wspomniany bufor ok. 1000 litrów wody, ma za zadanie przejąć zgromadzoną w kotle energię cieplną, aby nie dopuścić do zagotowania wody. To jest zabezpieczenie - podstawowy cel stosowania bufora akumulacyjnego. A jeśli w przypadku jego zadziałania, woda w buforze będzie miała odpowiednią temp. to może być na jakiś czas użyta do zasilania grzejników.

Przy sprzyjających warunkach (umiejętność palenia w piecu - wyczucia pieca, braku kiedykolwiek dłuższego zaniku napięcia itd.) może być tak, że woda znajdująca się w tym buforze nie zostanie nigdy zagrzana.

Dlatego też to jest drugi w kolejności powód (pierwszy brak miejsca w kotłowni), że raczej będę skłaniał się ku zdecydowanie tańszej spirali schładzającej.

a_kacper
07-05-2006, 12:42
Co powiecie na takie rozwiązanie...
Wpadłem na pomysł żeby do pompki do CO podłączyć UPSa ale jak widze nie tylko ja na taki pomysł wpadłem:

http://www.allegro.pl/item100344367_ups_orvaldi_520pl_33ah_podtrz_dla_pi eca_co_8_10h_.html

Wydaje mi się że to jest genialne rozwiązanie dla tych u których CO nie działa w sposób grawitacyjny.
Co o tym myślicie?

jkrzyz
07-05-2006, 13:53
Jedna uwaga dot. UPS-ów. Tanie są gorsze od ich braku, to znaczy awarie tanich UPSów częściej powodują problemy niż brak zasilania.
Oczywiście nie mówię o sytuacji kiedy awarie sieci energetycznej zdarzają się raz w tygodniu. To co napisałem to doświadczenia w Warszawy, gdzie brak prądu zdarza sie dość sporadycznie.
Mam do czynienia z zasilaczami awaryjnymi z racji zawodu i generalnie nawet przyzwoity UPS starcza na parę lat, potem zaczynają się schody.
Na przykłąd ostatnio: UPS APC, po około czterech latach wymagał wymiany akumulatorów. Nowe starczyły na rok. APC to jeden z bardziej uznanych producentów UPSów do serwerów.
A teraz coś z zupełnie innej beczki. Należy pamiętać, że każde zabezpieczenie wymaga regularnego kontrolowania, czy jest skuteczne.
Jeśli jest UPS, to trzeba co jakiś czas wyciągnąć wtyczkę z gniazdka i sprawdzić, czy podtrzymuje zasilanie dostatecznie długo.
Nie działające zabezpieczenie jest gorsze od braku zabezpieczenia, bo daje złudne poczucie bezpieczeństwa.
Mój znajomy miał kominek z płaszczem wodnym. W instalacji nie miał UPSa do pompek obiegowych, a w zbiorniku przelewowym zawór uzupełniający, który nie działał. Instalacja była zgodna z przepisami, ale to nie wystarczyło i musiał remontować salon i kominek.
Teraz zainstalował UPSa i nie pali jak wychodzi z domu, godząc się na to, że czasem wraca do zimnego.
Jeśli macie automatykę, to musicie sprawdzać co jakiś czas, czy jeszcze działa. To samo dotyczy układów pasywnych.

Pozdrawiam.

a_kacper
07-05-2006, 14:46
No właśnie to jest minus ogrzewania domu z kominków że wychodząc z domu trzeba wygaszać w kominku:(
Myślałem że ten UPS ułatwi życie no ale nadal ryzyko jest...
wiec znowu zaczalem sie zastanawiac!
A moze ktos z Was ma takiego UPSa do pompki CO?
Pozdrawiam

Mały
07-05-2006, 18:23
nigdy nie mówię że prawo jest po to żeby je łamać może nie jest to genialne rozwiązanie i nie ja go wydumałem bo daleko mi do tego tylko napisałem to po rozmowie z miejscowym instalatorem który to uważa się za mądrego między innymi zamieściłem ten opis aby sprawdzić reakcję, niektóży są na prawdę agresywni moim zdaniem osobistym to do tego rozwiązania jeżeli dołączyć naczynie przelewowe żeby przy paliwie stałym mieć otwarty obieg a przy gazie zamknięty było by wszystko ok niech ludzie typu 1950, mały czy majka nie będą tacy agresywni to nie był naprawdę mój pomysł
A kto tu jest agresywny? Po prostu szybko reagujemy na ludzką głupotę - Twoje słowa " zrób tak..." po czym propozycja wykonania sobie bomby w domku...
Równie dobrze możesz napisać "masz malucha , zrób tak - nalej v-powera i jeździj 130 po mieście. Ja tak robię i jest dobrze". Panimajesz o co chodzi?
Skoro niedouczony hydraulik tak zrobił to nie znaczy że powinienes namawiać ludzi do tego typu rzeczy.
Pozdrawiam

mariobros35
07-05-2006, 19:02
Oczywiście, że w Polsce można stosować kotły na paliwa stałe w układzie zamkniętym. Określa to wspomniana już wcześniej norma PN-EN-303-5.
Instalacja taka musi być wyposażona w układ zabezpieczający przed wrostem temperatury/cisnienia kotła.
Generalnie stosuje się dwa rozwiązania. Pierwsze - tańsze: spirala schładzająca (ja będę właśnie to stosował u siebie ze względu na brak miejsca na drugie rozwiązanie). Drugie to wspomniany zbiornik buforujący. To drugie rozwiązanie jest sporo droższe, zajmuje więcej miejsca w kotłowni, ale jest ekonomiczniejsze w przypadku zadziałania.

Zadaniem spirali schładzającej (montowanej na powrocie do kotła) jest po przekroczeniu dopuszczalnej temp. otworzenie zaworu z zimną (miejską) wodą, która wychładza nam powracającą wodę do kotła, czym obniża jego temperaturę. Jest to rozwiązanie stosunkowo proste i tanie. Jednak wadą jego jest, iż zgromadzona (nagrzana woda) energia jest bezpowrotnie tracona (idzie w kanalizację).

Drugie rozwiązanie, zdecydowanie kosztowniejsze i zajmujące sporo miejsca w kotłowni to zbiornik buforujący (zalecana objętość to ok. 1000l). W razie przekroczenia temperatury max, zawór bezpieczeństwa przełącza obieg kotłowy z grzejników na grzanie tego 1000l zimnej wody, co powoduje znaczny odbiór ciepła na wiele godzin, pozwalając na wypalenie się zasypu kotła. A po schłodzeniu kotła te nagrzane 1000l jest przełączane na grzanie grzejników - a więc nie tracimy uprzednio zgromadzonej energii.

Tak to ma być w teorii. W praktyce będę mógł się przekonać za 1-2 lat, bo w planach mam zamiar też mieć kocioł na drzewo, pracujący w instalacji zamkniętej ze spiralą schładzającą.
Co do spirali schładzającej to zastanawiałeś się co będzie gdy zabraknie wody w sieci wodociągowej np na skutek awarii lub co się często zdaża na skutek braku zasilania w energię elektryczną stacji hydroforowej która obsługuje twoją dzielnicę.To wtedy będziesz miał w domu bąbę w postaci pieca.

dwitek
07-05-2006, 19:43
Oczywiście, że w Polsce można stosować kotły na paliwa stałe w układzie zamkniętym. Określa to wspomniana już wcześniej norma PN-EN-303-5.
Instalacja taka musi być wyposażona w układ zabezpieczający przed wrostem temperatury/cisnienia kotła.
Generalnie stosuje się dwa rozwiązania. Pierwsze - tańsze: spirala schładzająca (ja będę właśnie to stosował u siebie ze względu na brak miejsca na drugie rozwiązanie). Drugie to wspomniany zbiornik buforujący. To drugie rozwiązanie jest sporo droższe, zajmuje więcej miejsca w kotłowni, ale jest ekonomiczniejsze w przypadku zadziałania.

Zadaniem spirali schładzającej (montowanej na powrocie do kotła) jest po przekroczeniu dopuszczalnej temp. otworzenie zaworu z zimną (miejską) wodą, która wychładza nam powracającą wodę do kotła, czym obniża jego temperaturę. Jest to rozwiązanie stosunkowo proste i tanie. Jednak wadą jego jest, iż zgromadzona (nagrzana woda) energia jest bezpowrotnie tracona (idzie w kanalizację).

Drugie rozwiązanie, zdecydowanie kosztowniejsze i zajmujące sporo miejsca w kotłowni to zbiornik buforujący (zalecana objętość to ok. 1000l). W razie przekroczenia temperatury max, zawór bezpieczeństwa przełącza obieg kotłowy z grzejników na grzanie tego 1000l zimnej wody, co powoduje znaczny odbiór ciepła na wiele godzin, pozwalając na wypalenie się zasypu kotła. A po schłodzeniu kotła te nagrzane 1000l jest przełączane na grzanie grzejników - a więc nie tracimy uprzednio zgromadzonej energii.

Tak to ma być w teorii. W praktyce będę mógł się przekonać za 1-2 lat, bo w planach mam zamiar też mieć kocioł na drzewo, pracujący w instalacji zamkniętej ze spiralą schładzającą.
Co do spirali schładzającej to zastanawiałeś się co będzie gdy zabraknie wody w sieci wodociągowej np na skutek awarii lub co się często zdaża na skutek braku zasilania w energię elektryczną stacji hydroforowej która obsługuje twoją dzielnicę.To wtedy będziesz miał w domu bąbę w postaci pieca.

Akurat w mojej sytuacji jest to prawie nierealne.

Ale fakt, jeśli ktoś jest na coś takiego narażony, to wtedy bezpieczniejszy może być zbiornik buforowy.

Choć równie dobrze do tej spirali może być podłączona deszczówka, studnia, oczywiście z zabezpieczeniem na wypadek zaniku zasilania dla np. hydroforu.

A jak się ma już wydać kupę pieniędzy na zabezpieczenia i sam piec, to trzeba to wszystko skalkulować, bo inwestycja może się nigdy nie zwrócić w porównaiu z gazem.

geguś
07-05-2006, 19:53
Witam :)



Tu nie chodzi o nagrzanie baniaka z 700 czy 1000 litrów wody. Tu chodzi o to, że jeśli zasypałeś właśnie do pełna piec, a na piecu np. 80C, wszystkie termostaty się zamknęły, a piec zaczyna się coraz bardziej rozpalać i ma w obiegu kilka(-naście) litrów wody, to jej zagotowanie nastapi moment.
Pewnie tak, ale ja mam na myśli kocioł na groszek z podajnikiem.
Jak nie ma prądu to i podajnik nie pracuje.

Można mieć też tak, że podajnik pracuje ale pompa wody padła. Ale od czego są zawory zwrotne?

Wszyscy wiemy jakie duże jest palenisko w takim kociołku. I o to mi chodzi czy aż 700l jest potrzebne do takiego układu.

Interesuje mnie tylko i wyłącznie sprawa techniczna takiego rozwiązania, sprawy przepisowe znam.

karol 111
07-05-2006, 21:00
Ja mam takiego UPS tyle że własnej roboty :oops:
max moc 150 W przy akumulatorze 84 ah pompa co pracuje 8h po powrocie zasilania akumulator ładowany jest przez jakieś kolejne 8h
w tym sezonie grzewczym pracował awaryjnie dwa razy i dwa razy celem kontroli

a_kacper
07-05-2006, 21:04
karol 111 jeżeli możesz to podziel się z nami swoją pomysłowościa.
Jak wykonałeś, jak się przełącza w przypadku braku energii i czy napotkałeś jakieś problem podczas użytkowania??? Fotki, rysunki mile widziane:)
Pozdrawiam

karol 111
07-05-2006, 21:36
fotki pstryknę jak będe miał chwilkę co do przełączania to po prostu przekażnik z 4 sekcjami styków zasilany prosto z sieci
przetwornica niestety nie do końca sinus /raczej trapez/ pompka pracuje tylko trochę brzęczy blok prostownika zaciągnięty pisma Elektronika dla wszystkich/ ładowanie impulsowe/
problemy na początku bardzo grzał się prostownik zwłaszcza transformator ale zamontowałem wentylator /taki jak w zasilaczu komputera /i jest ok.

majki
08-05-2006, 10:02
Cześć
Też myślę o tym żeby w instalacji c.o. dołożyć w przyszłości pieć na węgiel/drzewo. Kotłem podstawowym będzie coś w stylu kotła turbo, czy zwykłego dwufunkcyjnego na gaz. Ale ponieważ mam dostęp do drzewa w dużych ilościach, myślałem, żebu czasem napalić w piecu - tak, taniej :)
No i w końcu się da czy nie da ? U moich rodziców jest też piec gazowy w układzie z kotłem na węgiel i jak palą w piecu, to ręcznie "odcinają" odpływ i dopływ do pieca gazowego zaworami i palą normalnie. Nie ma żadnych zabepieczeń. Czyli jest źle ? :-?
Czy po prostu nie ma jakiegoś rozwiązania ( oprócz tych zbiorników na 1000 l ) żeby dwa takie piece pracowały razem. I to jeszcze jak myślałem w stylu : wygasa w piecu węglowym, załącza się piec gazowy :D
Może mi ktoś odpowiedzieć ?
Dzięki i pozdrawiam, Majki

Majka
08-05-2006, 10:30
Cześć
Też myślę o tym żeby w instalacji c.o. dołożyć w przyszłości pieć na węgiel/drzewo. Kotłem podstawowym będzie coś w stylu kotła turbo, czy zwykłego dwufunkcyjnego na gaz. Ale ponieważ mam dostęp do drzewa w dużych ilościach, myślałem, żebu czasem napalić w piecu - tak, taniej :)
No i w końcu się da czy nie da ? U moich rodziców jest też piec gazowy w układzie z kotłem na węgiel i jak palą w piecu, to ręcznie "odcinają" odpływ i dopływ do pieca gazowego zaworami i palą normalnie. Nie ma żadnych zabepieczeń. Czyli jest źle ? :-?
Czy po prostu nie ma jakiegoś rozwiązania ( oprócz tych zbiorników na 1000 l ) żeby dwa takie piece pracowały razem. I to jeszcze jak myślałem w stylu : wygasa w piecu węglowym, załącza się piec gazowy :D
Może mi ktoś odpowiedzieć ?
Dzięki i pozdrawiam, Majki

WYMIENNIK PŁYTOWY

rafałek
08-05-2006, 10:44
Każdy siedzi i kombinuje co by zrobić by zabezpieczyć swoją bombę. Ale przecież wystarczy poczytać DTR kotła. Co jest tam napisane? Jesli stoi jak byk, że ma pracować w instalacji otwartej to po co na siłę robić w zamkniętej i suzkać obejść problemu. Kiedyś łądnie to było opisane jak każdy wzrost ciśnienia wpływa na połączenia w kotle - tym bardziej jeśli kocioł nie jest ciśnieniowy. Naczynie przeponowe ma przejmować wzrost ciśnienia, ale co będzie jak zawiedzie? Czy przy takim naczyniu wzrostu ciśnienia nie ma? Jak nawet takie małe wzrosty wpływają na połączenia kotła?

Tak więc jeśli się ktoś chce bawić w ukłądy zamknięte to niech robi to na kotłąch które to wyraźnie dopuszczają. W razie czego krąg winnych się redukuje.

Osobiście nie polecam. Mam układ z wymiennikiem i jestem bardzo z niego zadowolony.

majki
08-05-2006, 10:45
OK, więc drążmy dalej - ktoś ma / stosuje ? Jak się sprawdza ?
Czy może zadziałać automatyka, o której pisałem : "dopala" sie piec węglowy załącza się piec gazowy ?
Majki

rafałek
08-05-2006, 10:53
Czy może zadziałać automatyka, o której pisałem : "dopala" sie piec węglowy załącza się piec gazowy ?
Majki

Ale po co wielka automatyka. Sąsiad ma gazówkę i kominek i bez wielkiej automatyki jak wygasa kominek i w domu robi się poniżej zadanej temperatury top załącza się gazówka. Przecież do tego nie potrzeba jakiś "dodatków".

Majka
08-05-2006, 10:56
Czy może zadziałać automatyka, o której pisałem : "dopala" sie piec węglowy załącza się piec gazowy ?
Majki

Ale po co wielka automatyka. Sąsiad ma gazówkę i kominek i bez wielkiej automatyki jak wygasa kominek i w domu robi się poniżej zadanej temperatury top załącza się gazówka. Przecież do tego nie potrzeba jakiś "dodatków".

dokładniej. Ale u nas czujnik jest w kotłowni. Jak temperatura w obiegu otwartym spadnie ponizej zadanej włącza się kocioł. Oczywiście, że kontroluje to jeszcze czujnik temperatury na korytarzu parteru.

majki
08-05-2006, 12:32
Czyli rozumiem, że się sprawdza.
A tak przy okazji - jakie macie piece na paliwo stałe i czym palicie ?
Zauważacie oszczędności paląc np. węglem ?
Majki

Majka
08-05-2006, 12:39
mój piec na paliwo stałe to kominek z płaszczem wodnym. Palimy drewnem :wink:

a_kacper
08-05-2006, 19:50
Co można dolać do wody do CO w systemie otwartym?
Ja myślałem żeby dolać "koncentrat petrygo/borygo" do chłodnic samochodowych!!!
Po pierwsze nie będzie się osadzał kamień na wszystkich elementach od wewnątrz np. piec, grzejniki, rurki...
A po drugie w przypadku awarii lub dłuższego wyjazdu nie trzeba się bać że zamarznie nam woda w CO. Wystarczyłoby jakby woda nie zamarzała przy temp. -10C

Mały
08-05-2006, 20:11
Co można dolać do wody do CO w systemie otwartym?
Ja myślałem żeby dolać "koncentrat petrygo/borygo" do chłodnic samochodowych!!!
Po pierwsze nie będzie się osadzał kamień na wszystkich elementach od wewnątrz np. piec, grzejniki, rurki...
A po drugie w przypadku awarii lub dłuższego wyjazdu nie trzeba się bać że zamarznie nam woda w CO. Wystarczyłoby jakby woda nie zamarzała przy temp. -10C
A co za różnica czy w mrozie układ będzie otwarty czy też zamknięty?
A co do dolania to Ergolid, a nie Borygo.

a_kacper
08-05-2006, 20:49
Z tego co się oriętuje to do układu otwartego łatwiej jest co kolwiek dolać bo jest wlew w naczynku wyruwnawczym(zbiorczym) w przypadku układu zamkniętego wszystko jest szczelne i podciśnieniem.No ale może się myle.

A co do tego Ergolid`u to kosztuje on ok. 7-9zł za litr i nie rozcięcza się go z wodą...
A np. taki:
KONCENTRAT OCHRONNY DO CHłODNIC -PARAFLU 11 -1L koszuje 17zł za litr. Tylko że można rozcięczać go z wodą, przy stosunku 1:1 ma takie właściwości:
- zamarzaniem (do temp. powietrza - 38 stopni C)
- tworzeniem się osadu wapiennego
- korozją metalowych elementów układu chłodzenia (żeliwo, aluminium, miedź)
Wydaje mi się że do układu CO można mieszać w stosunku 1:3 a nawet 1:4 wiec koszt napełnienia całej instalacji będzie sporo tańszy.
No ale mogę się znowu mylić:)[/quote]

Mały
08-05-2006, 20:52
Paraflu - jest to oryginalny płyn do Fiatów.
Napisałeś "...(żeliwo,aluminium,miedź)..." a stal? A ocynk?
Może lepiej dowiedz się u producenta czym różni się zastosowanie tego czy owego?

a_kacper
08-05-2006, 21:05
ojej przecież ja nikogo nie namawiam do zastosowania tej mieszanki w swoim układzie CO. Bo to indywidualna sprawa i ryzyko z tym związane...
Pytałem tylko o Wasze opinnie.
I cieszę się że jest jakis odzew:)

vitobieda
09-05-2006, 11:05
Wyszedł rygorystyczny przepis kategorycznie zabraniający stosować układ zamknięty do kotłów na paliwa stałe , po serii wybuchów i naciągania polskiego prawa przez kotły Wiadrusa ,

A co to znaczy "naciagania polskiego prawa przez kotły Wiadrusa
"???

Krzysiek.
09-05-2006, 12:52
Witam wszystkich piszących .....
Planuję u siebie połączony układ otwarty z zamkniętym. Jak wysoko nad wymiennikiem musi być naczynie wzbiorcze układu otwartego? Czy może być tuż nad nim czy dużo wyżej??
Pozdrawiam

rafałek
09-05-2006, 12:55
Witam wszystkich piszących .....
Planuję u siebie połączony układ otwarty z zamkniętym. Jak wysoko nad wymiennikiem musi być naczynie wzbiorcze układu otwartego? Czy może być tuż nad nim czy dużo wyżej??

U mnie jest pod samym sufitem, ale wyżej byłoby lepiej.

Krzysiek.
09-05-2006, 13:13
Dzięki rafałek,
ale jak wyżej ? kotłownię będę miał w piwnicy więc naczynie dać nad poddaszem? no i jaki wpływ ma wysokość naczynia nad wymiennikiem na prace układu? pozdrawiam i liczę na pomocne informacje :)

pegaziatko
09-05-2006, 13:14
dwitek
niestety jesteś w błędzie. Zgodne z obowiązującymi przepisami jakim jest "rozporządzenia ministra infrasturktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie" Dz. U. 02.75.690 par.133 pkt.7 mówi wyraźnie zabrania się zasilania z kotła na paliwo stałe instalacji ogrzewczych wodnych systemu zamknietego, wyposażonych w przeponowe naczynia wzbiorcze. I tego się trzymajmy
Cytowana przez ciebie norma tak jak i wszystki pozostałe normy stanowią tylko wytyczne i nie mają żadne mocy prawnej

rafałek
09-05-2006, 13:25
Dzięki rafałek,
ale jak wyżej ? kotłownię będę miał w piwnicy więc naczynie dać nad poddaszem? no i jaki wpływ ma wysokość naczynia nad wymiennikiem na prace układu? pozdrawiam i liczę na pomocne informacje :)

Im wyżej tym masz większe ciśnienie w układzie. U mnie przy naczyniu pod sufitem niekiedy są kłopoty z zastartowaniem pompy (objawia się to stukotem). Problem mija gdy przestawię zawór trójdrożny tylko na wymiennik (większe opory). Wnioskuję po tym, że jeśli naczynie byłoby wyżej (np na poddaszu) to wraz ze wzrostem wysokości słupa wody podnoszę ciśnienie w ukłądzie i elininuję problem. Zjawisko nie pojawia się u mnie zawsze ale niekiedy i nie jest kłopotliwe. Rozważam po ociepleniu poddasza przeniesienie tam naczynia wzbiorczego.

Majka
09-05-2006, 13:33
Dzięki rafałek,
ale jak wyżej ? kotłownię będę miał w piwnicy więc naczynie dać nad poddaszem? no i jaki wpływ ma wysokość naczynia nad wymiennikiem na prace układu? pozdrawiam i liczę na pomocne informacje :)

Im wyżej tym masz większe ciśnienie w układzie. U mnie przy naczyniu pod sufitem niekiedy są kłopoty z zastartowaniem pompy (objawia się to stukotem). Problem mija gdy przestawię zawór trójdrożny tylko na wymiennik (większe opory). Wnioskuję po tym, że jeśli naczynie byłoby wyżej (np na poddaszu) to wraz ze wzrostem wysokości słupa wody podnoszę ciśnienie w ukłądzie i elininuję problem. Zjawisko nie pojawia się u mnie zawsze ale niekiedy i nie jest kłopotliwe. Rozważam po ociepleniu poddasza przeniesienie tam naczynia wzbiorczego.

naczynie wzbiorcze montuje się w najwyższym miejscu instalacji otwartej 8) a nie całego układu.

Krzysiek.
09-05-2006, 14:00
Majka, właśniie rafałek tak zrobił jak piszesz ale ma małe problemy 8) , więc może jednak warto wynieść naczynię wyzej

rafałek
09-05-2006, 14:04
Dokłądnie - różnica poziomów między pompą ukłądu otwartego a naczyniem to coś ok 1,5-1,8m i niekiedy to trochę mało.

Majka
09-05-2006, 14:15
Dokłądnie - różnica poziomów między pompą ukłądu otwartego a naczyniem to coś ok 1,5-1,8m i niekiedy to trochę mało.

może problem jest w czymś innym, u nas naczynie wzbiorcze jest nad kominkiem, w wymiennik w piwnicy - żadnych stukotów. Przydałby sie dobry instalator :roll:

rafałek
09-05-2006, 14:31
A pompka gdzie?

Majka
09-05-2006, 14:33
na dole przy wymienniku. Odleglość pomiedzy naczyniem wzbiorczym a pompą to jakieś 2,8m

rafałek
09-05-2006, 14:35
na dole przy wymienniku. Odleglość pomiedzy naczyniem wzbiorczym a pompą to jakieś 2,8m

I tu maqsz odpowiedź - masz o 1m więcej słupa wody niż ja czyli na pompie masz większe ciśnienie.

Majka
09-05-2006, 14:39
na dole przy wymienniku. Odleglość pomiedzy naczyniem wzbiorczym a pompą to jakieś 2,8m

I tu maqsz odpowiedź - masz o 1m więcej słupa wody niż ja czyli na pompie masz większe ciśnienie.

bardzo możliwe. Czy Ty masz ogrzewane poddasze? Bo jak nie, to naczynie moze zamarznąć :roll:

Mały
09-05-2006, 14:50
Co do wysokoœci naczynka- zalezy przede wszystkim od pompy. Np Grunfos pójdzie prawie w poziomie a nowe LFP musi mieć te min. 1m.
Temat przerabiałem już.
Co do strychu i naczynka po prostu wystarczy je ocieplić i dodatkowo prawidłowo wykonac układ (będzie się nagrzewało grawitacyjnie i niegdy nie zamarŸnie).

rafałek
09-05-2006, 14:54
Mam LFP - może to jest powodem. Dzięki Mały za sugestię.

Mały
09-05-2006, 15:00
Mam LFP - może to jest powodem. Dzięki Mały za sugestię.
A własnie dziœ zauważyłem baner w Bimsie "nowe pompy brotje cp43!" jak myslisz cóż to za cudo...?
CP43... czyli po prostu Myson czy Turdus jak go zwał...a może Watts czy inny shit.
W mordę czyżby Brotje na psy schodził?

mariobros35
09-05-2006, 20:34
niewiem mały ja też zauważyłem ten baner w Szczecińskim bimsie może to jakaś ogulnokrajowa akcja reklamowa :lol: :lol: :lol:

ADAMOS48
09-05-2006, 21:15
Walczę z chińszczyzną ,gdzie tylko mogę i jest to uzasadnione .Pompy turdus czy jak je zwał mają 3 letnią gwarancję i wiele firm wkłada do swoich kociołków i o dziwo chodzą .Wniosek intalować i nie przejmować się ,a gdy się po 3 latach zepsuje to kupić nową i tak zostanie jeszcze ,gdyby kupiono Grundfosa.

MarzannaPG
08-06-2006, 21:17
Przeczytałam ten wątek i ponieważ nie wszystko ogarniam rozumem :oops: zadam po prostu pytanie: CZY JA MAM DOBRZE ZROBIONĄ INSTALACJĘ?
Piec jest na drewno więc instalacja otwarta, naczynie wzbiorcze na strychu, grzejniki też w otwartej. No, właśnie - czy to nie grozi mi szybszym zużyciem grzejników? Najpierw instalator coś gadał, że grzejniki będą w zamkniętym systemie a potem stwierdził, że całość w otwartym. To jak to jest?

Janussz
08-06-2006, 21:37
Nie spotkałem jeszcze takiego, który by powiedział: miałem instalacje w systemie otwartym i w związku z tym szybciej zgniły mi grzejniki.
Raczej są tego typu gadki: panie mam grzejniki już dwadzieścia lat. Trzeba wymienić na nowe, ładniejsze, wydajniejsze,......
Przestań o tym myśleć. Jest oki :lol: .

bmadej
08-06-2006, 22:22
Posiadam kondensat + kocioł na paliwo stałe na układzie otwartym podpięte na wymienniku płytowym. Róznica wysokości miedzy wymienikiem a naczyniem ok 1m ale pompy Grunfosa na razie dają radę...

Chciałbym zapytać o zasady i praktyki izolowania układu otwartego przed oddawaniem ciepła w kotłowni na równi z wymiennikiem. Czy można w pełni bezpiecznie zaizolować coaloś układu łącznie z naczyniem?

Wojtek86
06-08-2006, 20:32
Witam,

Z góry przepraszam za moje laickie pytanie, ale jestem zielony w tej kwestii dlatego też pytam.

Na jakiej zasadzie działa zabezpieczający wymiennik ciepła? Wiem, że służy do zabezpieczenia przy połączeniu instalacji zamkniętej z otwartą, ale nie wiem jak działa. Inne pytanie to czy z racji założenia takiego wymiennika wynikają jakieś minusy? (straty ciepła itp.)

pozdrawiam
Wojtek

Mansta
06-08-2006, 20:58
Witam
Jestem na etapie budowy domu do stanu surowego. Potrzebuję pomocy!!!
Żona boi się gazu więc musimy wybrać jakieś inne rozwiązanie na ogrzewanie. Proszę o sugestie i opienie. Generalnie stawiamy na eko-groszek, proszę o opinie i rady, jaki piec, jaki producnt...

Za wszystkie rady i opienie z góry dziękuję!!!

Wojtek86
06-08-2006, 22:41
Witam
Jestem na etapie budowy domu do stanu surowego. Potrzebuję pomocy!!!
Żona boi się gazu więc musimy wybrać jakieś inne rozwiązanie na ogrzewanie. Proszę o sugestie i opienie. Generalnie stawiamy na eko-groszek, proszę o opinie i rady, jaki piec, jaki producnt...

Za wszystkie rady i opienie z góry dziękuję!!!

W jakim celu napisałes 3 identyczne posty w 3 różnych postach??

Mały
06-08-2006, 22:44
Witam
Jestem na etapie budowy domu do stanu surowego. Potrzebuję pomocy!!!
Żona boi się gazu więc musimy wybrać jakieś inne rozwiązanie na ogrzewanie. Proszę o sugestie i opienie. Generalnie stawiamy na eko-groszek, proszę o opinie i rady, jaki piec, jaki producnt...

Za wszystkie rady i opienie z góry dziękuję!!!
A skądeście? :wink:

Mansta
07-08-2006, 18:39
Witam
Jesteśmy z Trójmiasta a budujemy się na jego obrzeżach.