PDA

Zobacz pełną wersję : podniesienie terenu o 40cm - POMOCY !!!!



@nia
17-07-2006, 11:38
Mam do Was pytanie - wyczytałam gdzieś na forum, że można podnieść teren własnej działki do 40cm bez dodatkowych pozwoleń.
Czy ktoś wie skąd pochodzi taki przepis?

Mam zamiar podnieść teren swojej działki właśnie o ok.40cm w stosunku do stanu obecnego - na co sąsiadka nie wyraża zgody. W przyszłości droga przed naszą działką będzie utwardzana i znajdzie się właśnie ok.40 cm wyżej niż obecny teren działki. Żeby więc uniknąć zalewania chcemy podnieść teren.

Oczywiście planuję taki fundament pod ogrodzenie aby ziemia nie przesypywała się do żadnego z sąsiadów.

Czy ktoś może mi poradzić jak to załatwić??

Dakot
17-07-2006, 13:24
skąd masz informacje o podniesieniu drogi ??
Jeżeli nie ma tego w planie , a budynki są posadowione na wysokości przewidzianej w planie to wykonując drogę należy się dostosować do istniejącej zabudowy. Z tego co piszesz są sąsiednie zabudowania - nie można podnieść im drogi o 40 cm co spowodowałoby nierzadko zalewanie garażu, ogrodu. W tych sytuacjach z mojego doświadczenia ( jestem geodetą ) następuje wywożenie ziemi z drogi w takiej ilości która pozwoli na zostawienie poziomu drogi na podobnej wysokości jak ta przed utwardzeniem. Zwracaj uwagę na plan i warunki - bierz co się da na piśmie z urzędu - zawsze będziesz górą - niekoniecznie na górze. :roll:

maro74
17-07-2006, 23:45
Dakot nie wiem czy masz rację ja mam podobny przypadek u mnie na działce studzienka kanalizacyjna jest na wysokości "x" według planu a na ulicy oddalona o jakies 4m jest 50 cm wyżej od mojej i jak się dowiadywałem w gminie są to wysokości docelowe. Drogi jeszce nie ma. Z kolei @nia nie powinnaś się przejmować zalewaniem bo przy takiej różnicy nie ma o tym mowy. Za kilka dni wrzuce ci fotkę sąsiada mojej ciotki który jest poniżej poziomu drogi chyba o około 2m (serio) i nie narzeka że go cos zalewa

Dakot
18-07-2006, 08:33
maro74 - ja równiez znam przypadki gdzie ppp budynku było niżej usytuowane aniżeli poziom drogi( nawet poniżej metra ). Dlatego piszę o sprawdzeniu w planie. Jeżeli plan nie przewiduje podniesienia drogi to gdyby gmina lub inny zarządca taką decyzję podjął po wybudowaniu budynków ( zgodnie z planami) to właściciele takich działek mogliby żądać odszkodowania za utracone wartości swoich działek ( rzeczoznawca prawdopodobnie wyceniłby na niższą kwot budynek "schowany" za drogą ) , a tego urzędy boją się jak ognia.

Pawson
18-07-2006, 08:45
a sasiadka co sie nie zgadza jak ma sama ?? tak jak ty teraz czy wyzej/ nizej

poza tym jesli chcesz podnosic ziemie zrob najpierw mur z drazliwej strony a pozniej syp ziemie ... wtedy to juz nie jej sprawa bo jej dzialki nie bedzie zalewalo. na wlasniej skorze sprawdzilem ze urzedy maja to w d-pie byle by nie zalewac dzialek sasiednich

@nia
18-07-2006, 10:13
wpierw chcę zrobić ogrodzenie (po swojej stronie działki), którego fundament będzie taki, że na pewno nic nie będzie się przez niego przesypywało do sąsiadki, i dopiero wtedy chcę zabrać się za podnoszenie terenu...
niestety sąsiadka nie przyjmuje tego argumentu...
nie podoba się jej, że mój dom ma wyżej fundamenty niż jej...

Dakot
18-07-2006, 10:18
Zanim zaczniesz cokolwiek robić sprawdź czy poziom posadowienia parteru masz zgodnie z planem zagospodarowania . Jeżeli jest zgodny to twoje na wierzchu. Natomiast jezeli uniosłaś poziom powyżej tego w projekcie to taka kłótnia z sąsiadką bedzie miała przykre konsekwencje.

Pawson
18-07-2006, 10:59
sprawdz jaki masz podany poziom zero domu w dokumentach co skladalas do pozwolenia (nam kazali podawac)

ale ja nie widze niebezpieczenstwa... moze dla wlasnego spokoju zadzwwon do nadzoru budowlanego i sie spytaj jak to wyglada

co ja obchodzi poziom twojego domu ... ostatecznie mozesz zrobic przy granicy poziom taki jak ma sasiadka a dom na gorce i spadek do ogrodzenia z nia ...

@nia
18-07-2006, 12:27
mam do Was jeszcze jedno pytanie bezpośrednio związane z tym tematem...
czy w granicy własnej działki - mogę sobie postawić od strony sąsiada dowolne ogrodzenie (oczywiście nie przekraczające 2,20 - zgodnie z prawem)??

Dakot
18-07-2006, 18:27
Jest jeszcze przepis o ażurowym ogrodzeniu - nie wiem dokładnie ile ale jakiś procent ogrodzenia powinien być ażurowy.

maro74
20-07-2006, 00:08
Zamieszczam obiecane fotki na których działka jest ponizej poziomu drogi o jakieś 1,8m.
http://foto.onet.pl/upload/28/71/_617132_n.jpg
http://foto.onet.pl/upload/5/46/_617133_n.jpg

Jak widać murek oporowy nie pozwala na zalewanie niezaleznie jaki duża
jest różnica terenu

Corwin
22-07-2006, 08:36
Współczuję ci. Mam dokładnie ten sam problem, przy czym ja chcę podnieść swój teren o 30 cm. I też sąsiad się nie zgadza bo obawia się zalewania. Niestety często "zalewanie" to przykrywka dla kompleksów sąsiada (nie chce, żebyś była "wyżej" od niego). I tu żadne argumenty nie pomogą.
Z tego co mówił mi mój ogrodnik tego typu ludziom prędzej czy później zacznie coś przeszkadzać na twojej działce. A to drzewo rzuca cień na jego działkę, a to wiatr zwiewa liście/igły, a to nie pielisz chwatów i jego działka z tego powodu jest "zagrożona".

Jeśli wykonasz podniesienie z gruntu przepuszczalnego to o zalewaniu absolutnie nie może być mowy. Polecam prosty eksperyment. Nalej do talerza wodę. Wstaw do środka gąbkę (suchą). Poziom wody podniesie się czy opadnie?
Jeśli ten eksperyment nie przekona sąsiadki to możesz zrobić mały model - ogrodzić folią maluśki kawałek twojej działki (np. 50 x 50 cm).
Następnie nalej tam wody (tak z 1 cm). Potem zrób to samo tylko podziel ten kawałek na 2 części i do jednego nasyp przepuszczalną ziemie. Efekt mówi sam za siebie.

Uwaga: jeśli uzyjesz niewłaściwej ziemi (z domieszką gliny) to wtedy twoj sąsiad będzie miał słuszne pretensje!!! Woda musi wsiąkać w nasypaną warstwę ziemi, żeby dojść do warstwy pierwotnej.

Kuba

dusia2006
22-07-2006, 15:26
aniu, to nie może być tak jak piszesz, zprawdź w gminie, powinno być kopane koryto pod drogę, a poniżej przykładowy przetarg


Nazwa zamówienia "Przebudowa drogi - położenie nawierzchni asfaltowej w Roźniątowie ul. Krótka"
Opis przedmiotu zamówienia Zamówienie polegać będzie na przebudowie ulicy Krótkiej w Rożniątowie, a w szczególności na położeniu nawierzchni z mieszanki mineralno-bitumicznej oraz wykonaniu ścieku z elementów betonowych.
Wielkość/zakres zamówienia Zakres zamówienia obejmuje w szczególności:
wykonanie koryta na głębokości 40 cm (powierzchnia ok. 401 m2);
wykonanie podbudowy dolnej (grubość ok. 20 cm) oraz górnej (grubość ok. 10 cm);
wykonanie nawierzchni jezdni z masy asfaltowej na powierzchni ok. 363 m2 (warstwa wiążąca 4 cm, warstwa ścieralna 3 cm);
wykonanie ścieku z elementów betonowych o grubości 15 cm (długość ok. 88 mb)
pełną obsługę geodezyjną,
zapewnienie kierownika budową tj. osoby z uprawnieniami budowlanymi z specjalności drogowej,
wykonanie tymczasowej zmiany organizacji ruchu

suwalek
03-07-2007, 16:06
Rzeczpospolita z 03.07.2007r.:

PRAWO CYWILNE
Przed zalewaniem posesji może ochronić sąd i burmistrz

Właściciel działki, która jest zalewana po przebudowie sąsiedniej nieruchomości, może wnieść sprawę do sądu cywilnego o ochronę swojej własności

Tak uznał Sąd Najwyższy w uchwale z 27 czerwca 2007 r. Zastrzegł jednak, powołując się na art. 29 ust. 3 -Prawo wodne z 2001 r., że nie można się na tej drodze domagać przywrócenia stanu poprzedniego ani wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. To może, stosownie do wskazanego przepisu w decyzji administracyjnej nakazać wójt, burmistrz lub prezydent miasta.

Złe skutki miała dla nieruchomości Renaty R. przebudowa asfaltowego chodnika przylegającego do jej budynku mieszkalnego. Po położeniu na nim kostki brukowej woda opadowa, zamiast spływać na jezdnię, zaczęła przedostawać się przez zasypane okienko do piwnicy budynku i powodować podmakanie ściany. Po interwencjach w powiatowym zarządzie dróg, który obecnie administruje drogą i chodnikiem, Renata R. wniosła przeciwko niemu sprawę do sądu. Próby poprawienia źle wyprofilowanego chodnika nie dały bowiem oczekiwanego rezultatu. Właścicielka domagała się, by sąd nakazał administratorowi taką przebudowę chodnika, żeby odprowadzał wodę w kierunku jezdni.

Sąd I instancji uwzględnił to żądanie. Wadliwość chodnika stwierdził w swej opinii biegły powołany przez sąd.

Z wyroku niezadowolone były obie strony. Renata R. w apelacji domagała się nakazania zarządcy także zamurowania okienka piwnicznego w sposób eliminujący przecieki.

Sąd II instancji powziął wątpliwość natury zasadniczej: czy wobec unormowania zawartego w art. 29 ust. 3 prawa wodnego i przewidzianej w nim drogi administracyjnoprawnej właściciel gruntu dotkniętego szkodliwym oddziaływaniem sąsiada, który zmienił stosunki wodne na swoim gruncie, może wystąpić na drogę sądową. Z takim pytaniem prawnym zwrócił się do SN. We wskazanej uchwale SN uznał, że właściciel może wystąpić na drogę sądową o ochronę swej własności. Sąd jednak nie może nakazać tego, co w decyzji administracyjnej może nakazać wójt, burmistrz lub prezydent miasta na podstawie art. 29 ust. 3 prawa wodnego.

W uchwale SN nie wskazał, na czym mogą polegać środki ochrony, jaką może przyznać sąd. Trzeba poczekać na pisemne jej uzasadnienie (sygn. II CZP 39/07).
i.l.

Nie wolno zmieniać stosunków wodnych

Właścicielowi gruntu nie wolno zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu źródeł ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Art. 29 prawa wodnego zakazuje mu też odprowadzenia innych wód i ścieków na grunty sąsiednie. Obciąża ponadto właściciela obowiązkiem usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie przypadkiem lub wskutek działania osób trzecich, jeśli zmiany te szkodzą gruntom sąsiednim.

tuuska1
03-07-2007, 18:38
Sasiad moich rodziców podniósł teren o około 70 cm nie pytając nikogo o zgodę , rodzicom to zresztą nie przeszkadzało. Problem zrobił sie po około dwóch latach- ogrodzenie sasiadów zaczęło sie przechylać. Nawieziona ziemia zaczęła "wypychać " żle zrobiony fundament ogrodzenia ( prawie nie wkopany) , na nizej połozoną działkę rodziców. Ot- konflikt gotowy. Teraz moi rodzice nie mogą uprawiać pola ( teren rolniczy), ani przeorać ziemię przy granicy bo sasiedzi krzyczą aby odsunąć sie od ich walącego sie ogrodzenia. choć nikt go nie dotyka.