PDA

Zobacz pełną wersję : Przesuniecie kuchenki gazowej - samowola



taje
17-07-2006, 20:10
Witajcie,

Pilnie potrzebuje odpowiedzi na dwa nastepujace pytania:

- w jaki najmniej bolesny sposob mozna zalegalizowac samowole budowlana polegajaca na przesunieciu kuchenki gazowej z jednej sciany na druga (w domu jednorodzinnym) bez pozwolenia na budowe/zgloszenia? Z jaka kara w praktyce trzeba sie liczyc?

- czy rezygnacja z kuchenki gazowej i zastapienie jej plyta elektryczna byloby rowniez traktowane jako wymiana instalacji gazowej i wymagaloby pozwolenia na budowe?

yozka1
17-07-2006, 22:43
Ja bym odpuścił te wszystkie pozwolenia. Poprostu przestawiam/likwiduje i już. A kto niby z nadzoru budowlanego będzie miał ochotę przyjść do domu ot tak?

taje
17-07-2006, 22:54
Zakladajac, ze planowana jest przebudowa domu (na ktora trzeba bedzie uzyskac pozwolenie na budowe), mozna sie chyba spodziewac kontroli. Nawet jezeli sama rozbudowa nie ma wplywu na instalacje gazowa, moze ktos (np. kominiarz) bedzie sie chcial przy okazji zainteresowac stanem instalacji gazowej... taka luzna mysl.

yozka1
17-07-2006, 23:03
,....a to co innego! Wtedy już mogą być problemy!

taje
17-07-2006, 23:16
No wlasnie. I co wtedy?

A moze zrezygnowac z gazu i przerzucic sie na plyte elektryczna, jesli rzecz jasna mozna to zrobic bez wiekszych konsekwencji. Zakladam, ze nie mozna juz wrocic do poprzedniego ukladu kuchni i plyta (gazowa czy elektryczna) musi znajdowac sie w nowym miejscu. Czytam Prawo budowlane i coraz mniej rozumiem - kiedy pozwolenie, kiedy zgloszenie a kiedy nic.

Mis Uszatek
18-07-2006, 01:32
Skoro ma być przebudowa, to rozszerz projekt o to, co już zrobiłeś i samo się zalegalizuje.

taje
18-07-2006, 08:34
Architekt sie na to nie zgodzi... Rozbudowa ma dotyczyc innej czesci budynku.

ania
18-07-2006, 08:41
Architekt sie na to nie zgodzi... Rozbudowa ma dotyczyc innej czesci budynku.

Wydawało mi się że rozbudowa dotyczy tego, co chce rozbudować właściciel nieruchomości a nie jego architekt. :-?

taje
18-07-2006, 09:23
Dlugo by tlumaczyc. W skrocie: powiedzmy, ze architekt nie chce legalizowac czegos co sie juz zdarzylo i dotyczy innej czesci budynku niz objeta planem rozbudowy. Na zasadzie: nie moja sprawa, radz sobie sam.

A co z pomyslem zastapienia plyty gazowej plyta elektryczna? Moze to jest pomysl. Czy na to (likwidacja kuchenki gazowej) jest potrzebne jakies pozwolenie?

ania
18-07-2006, 09:36
No to wszystko jasne.

Pomysł z płytą elektr jest o tyle dobry że na zamknięcie kurka i odłączenie kuchenki nie potrzebujesz żadnego pozwolenia.

Mis Uszatek
18-07-2006, 13:24
Odcięcie gazu nie legalizuje samowolki, która już powstała.
Ale ja nie rozumiem, jak można sie dawać wodzić za nos architektowi.

ania
18-07-2006, 15:37
Ale ja nie rozumiem, jak można sie dawać wodzić za nos architektowi.

Widziałeś Misiu - architekt jest Piczek-Zasadniczek i nie ma z nim dyskusji:


architekt nie chce legalizowac czegos co sie juz zdarzylo i dotyczy innej czesci budynku niz objeta planem rozbudowy. Na zasadzie: nie moja sprawa, radz sobie sam.

taje
18-07-2006, 22:31
Odcięcie gazu nie legalizuje samowolki, która już powstała.
Ale ja nie rozumiem, jak można sie dawać wodzić za nos architektowi.

Misiu, dużo by o tym opowiadać ale to opowieść na odrębny wątek...

Coraz bardziej przekonuję się do pomysłu zastąpienia gazu płytą elektryczną. Zgadzam się, że odcięcie gazu nie legalizuje samowolki ale skoro nie będzie już kuchenki gazowej to szansa na odkrycie zmiany w instalacji jest chyba niewielka. A tak na marginesie, z jaką karą należałoby się liczyć, może wiesz?

Mis Uszatek
19-07-2006, 02:06
Jak już koniecznie musisz, to zgłoś wniosek do PINBu o samoukaranie. Ja dostałem ze 200 zł, czy coś.

ania
19-07-2006, 07:53
Taki mandacik to można dostać za prowadzenie prac bez wymaganego zgłoszenia a taje zrobił coś co wymaga pozwolenia na budowę. W jego sytuacji inspektor MUSI wlepić karę w wysokości 500 zł x kategoria obiektu. Nie mam pod ręką tych kategorii ale to na pewno wyjdzie całkiem nieprzyjemna sumka.
Taje, może opiszesz dokładnie co i jak pozmieniałeś, to się znajdzie odpowiednie rozwiązanie. :roll:
Bo samoukarania w twoim przypadku nie polecam.

taje
19-07-2006, 13:57
Hmm, kuchenka zostala przesunieta z jednej sciany na druga (przeciwlegla) w kuchni, a co za tym idzie, rury wychodzace ze sciany zamiast w lewo skrecaja teraz w prawo. Nie ma to wplywu na piec gazowy ani licznik.

Co ciekawe, w oryginalnym projekcie budowlanym, ktorym dysponujemy plyta znajduje sie blizej obecnego (czyli po naszych zmianach) niz zastanego w chwili kupna domu miejsca usytuowania kuchenki. Nie mamy niestety wszystkich papierow a zwlaszcza dziennika budowy (dom 10 letni z rynku wtornego), wiec trudno powiedziec czy nie bylo w trakcie budowy jakichs zmian do projektu zgloszonych w starostwie. Odbior domu byl - mamy na to papiery wiec nikt tej zmiany wtedy nie zakwestionowal. Tak czy siak, w mniejszym czy wiekszym stopniu, jest zmiana wobec tego co jest w papierach.

Teraz coraz powazniej (z roznych wzgledow, nie tylko opisanych powyzej) zastanawiam sie nad odlaczeniem kuchenki gazowej i zastapieniem jej plyta elektryczna. Jesli na to nie trzeba pozwolenia, to jaka jest szansa, ze ktos w przyszlosci bedzie dociekal czy przed odlaczeniem nie bylo jakichs zmian w instalacji w kuchni? Rur doprowadzajacych nie bedzie widac bo beda je zaslaniac meble. Rozwazalabym nawet samoukaranie ale nie chce skonczyc z kara 50 tys zl :roll:

invx
19-07-2006, 20:14
niedramatyzujmy.
Przesunieice kuchenki o na druga sciane o 5m ? moze 6? to jak bys sie postarala to pewnie bys zrobila elastycznym wezykiem dostepnym w marketach.
Przesuniecie kuchenki - jaka to zmiana instalacjie gazowej ? jaka samowolka ?

rezygnowac z gazu bo nie mozna kuchenki przesunac :-?

P.S.
zmien architekta :wink:

ania
19-07-2006, 20:15
Na twoim miejscu zapomniałabym o sprawie. Ryzyko wynosi mniej niż 1%. A nawet jeśli trafi się jakiś wybitnie upierdliwy inspektor to musiałby na głowę upaść, żeby zaczynać taką sprawę.
Zrób kuchenkę jaką chcesz i gdzie chcesz i przestań o tym myśleć. Byle by była 60 cm od okna.

taje
19-07-2006, 21:14
Wielkie dzięki za rady!

tres34
20-07-2006, 12:19
Nie moge, a co kogo interesuje co masz w srodku? Koniecznie chcesz wydac kase, to przelej na moje konto. Juz ja bede wiedzial jak jej nie wydac na takie glupoty.

tres34
20-07-2006, 12:19
Nie moge, a co kogo interesuje co masz w srodku? Koniecznie chcesz wydac kase, to przelej na moje konto. Juz ja bede wiedzial jak jej nie wydac na takie glupoty.

ania
20-07-2006, 12:41
Nie moge, a co kogo interesuje co masz w srodku? Koniecznie chcesz wydac kase, to przelej na moje konto. Juz ja bede wiedzial jak jej nie wydac na takie glupoty.

Tres, ale ta uwaga jest nie na miejscu. :evil:
Czasami w naszym życiu społecznym są sytuacje, że rozmaite "organy" mają prawo interesować się, co masz "w środku" np. jeśli chcesz być kucharzem to nie możesz mieć "w środku" prątków gruźlicy albo pałeczek kiły, prawda? :roll:
Tak samo jest z gazem.

tres34
21-07-2006, 11:31
Nie zgadzam sie z takim podejsciem, nikt i nic nie ma prawa wejsc na twoj teren bez twojej zgody. Ludzie zwykle nie maja odpowiedniej swiadomosci tego i pozwalaja traktowac sie jak lokatorzy lub tymczasowi uzytkownicy. Rozne sytuacje nauczyly mnie twardego trakowania urzedow/instytucji. Nie ma dyskusji z panienka za biurka, jesli jest problem, moja reakcja zwsze jest mocna i po samej gorze. Moze to okropne, ale przynosi w tym kraju dobre rezultaty. Polecam. Pzdr.

21-07-2006, 11:54
Nie zgadzam sie z takim podejsciem, nikt i nic nie ma prawa wejsc na twoj teren bez twojej zgody...

no własnie ... ma prawo, czy nie ma prawa ...?
czy własciciel musi wpuścic do domu inspektora PINB ?

Geno
21-07-2006, 12:09
P R A W O B U D O W L A N E
(Dz. U. z dnia 25 sierpnia 1994 r.)

Art. 88.1. Pracownicy organów państwowego nadzoru budowlanego, do których należy wykonywanie zadań określonych ustawą, mają prawo wstępu na teren budowy, zakładów pracy oraz do obiektów budowlanych.
2. Czynności kontrolne związane z wykonywaniem uprawnień organów państwowego nadzoru budowlanego przeprowadza się w obecności kierownika budowy lub robót, kierownika zakładu pracy lub wyznaczonego pracownika albo w obecności właściciela lub zarządcy obiektu, a w lokalu mieszkalnym w obecności pełnoletniego domownika i przedstawiciela administracji lub zarządcy budynku.
3. W razie nieobecności osób, o których mowa w ust. 2, w uzasadnionych przypadkach, czynności kontrolne mogą być dokonywane w obecności przywołanego pełnoletniego świadka.
Art. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) obiekcie budowlanym - należy przez to rozumieć:
a) budynek wraz z instalacjami i urządzeniami technicznymi,
b) budowlę stanowiącą całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami,
c) obiekt małej architektury,

ania
21-07-2006, 12:12
czy własciciel musi wpuścic do domu inspektora PINB ?

Oczywiście, że nie musi, ale inspektor dysponuje "prawnymi instrumentami przymusu". Za miesiąc wróci z nakazem prok. lub ze zwykłym policjantem i wtedy właściciel nie dość, że musi wpuścić to jeszcze ma gorsze warunki do negocjacji.

21-07-2006, 12:56
Oczywiście, że nie musi, ale inspektor dysponuje "prawnymi instrumentami przymusu". Za miesiąc wróci z nakazem prok. lub ze zwykłym policjantem ....
tu kolejna watpliwość ...
mysle, ze prokurator - w uzasadnionych wypadkach - ma takie prawo
ale czy zwykły policjant moze nam do domu wprowadzac kogo mu sie podoba ?

ania
21-07-2006, 13:27
ale czy zwykły policjant moze nam do domu wprowadzac kogo mu sie podoba ?

Kogo mu się podoba np. swojego wujka to oczywiście nie. :lol:
Ale pamiętajmy, że obaj panowie mają taki papierek z pieczątkami pt. "wszczęcie postępowania takiegotoatakiego".

Z ustawy prawo budowlane wynikają obowiązki kontrolne nałożone na właścicieli nieruchomości oraz przepisy karne za udaremnianie tych czynności organom.
Z ustawy o policji art 14 pkt 2 wynika:
Policja wykonuje również czynności na polecenie sądu, prokuratora, organów administracji państwowej i samorządu terytorialnego w zakresie, w jakim obowiązek ten został określony w odrębnych ustawach
No i z Konstytucji art 50 wynika że nienaruszalność mieszkania jest ograniczona przez przypadki określone w ustawach.

Wszystko to razem daje "organom" narzędzia do ładowania się do naszych mieszkań. Niestety...

retrofood
21-07-2006, 13:37
Witam.


no własnie ... ma prawo, czy nie ma prawa ...?
czy własciciel musi wpuścic do domu inspektora PINB ?

No właœnie. Piszesz, że przebudowa dotyczy innej częœci domu I do tej częœci masz obowišzek dopuœcić nadzór budowlany. Ale nie majš nic do szukania w pozostałej częœci chaty. Bo to by mi przypominało inkasenta elektrowni, który z okazji odczytu stanu licznika, zechce ci sprawdzić czy masz umytš wannę w łazience.
A herbatš nie musisz przecież częstować ich w kuchni. Poza tym w kuchni może przecież w tym czasie przebywać kochanek/kochanka, osoba niezwykle wstydliwa i nie lubišca pokazywać się obcym. Zwykła ludzka sprawa. I nikt nie może cię zmusić, aby otworzyć im kuchenne drzwi.

Na marginesie: kiedyœ na wsi postawiłem wiatę - prowizorkę. No oczywiœcie zaraz na drugi dzień pod...ała mnie do nadzoru uczynna sšsiadka. Inspektor przyjechał podczas mojej nieobecnoœci i poszedł sobie oglšdać ten obiekt razem z ta sšsiadkš. I za parę dni żona (właœcicielka obiektu) dostaje decyzję Powiatowego inspektoratu o wszczęciu postępowania. Alem się uœmiał. Wiatę rozebrałem w cišgu 40 minut, bo była skręcana, a powiatowemu inspektorowi odpisałem, że nawet najgłupszy policjant wie, że dowód naruszenia prawa zdobyty z naruszeniem prawa, nie jest dowodem. A samowolne wejœcie na mój teren jest bezprawiem. I czniam jego decyzję.
Ale szybko zmienili ton!!! Żona dostała powiadomienie, że w cišgu 14 dni nadzór chce przeprowadzić kontrolę działki i aby była obecna w wyznaczonym dniu. Przyjechali, grzecznie zapytali, czy mogš wejœć na działkę. Przeciwskazań nie było. Pooglšdali sobie, żadnej wiaty nie znaleŸli i skończyło się na tym że inspektor od swego powiatowego szefa dostał tak w rzyć (wiem, bo dobrzy ludzie słyszeli, jak przysięgał mi zemstę), że na razie mam spokój.
Nie wiem tylko, czy jeszcze podprowadzić go, że na swoim terenie sporzšdza usługowo projekty zagospodarowania dla indywidualnych inwestorów, co jest absolutnie urzędnikom zabronione.

retrofood
21-07-2006, 13:58
P R A W O B U D O W L A N E
(Dz. U. z dnia 25 sierpnia 1994 r.)

Art. 88.1. Pracownicy organów państwowego nadzoru budowlanego, do których należy wykonywanie zadań określonych ustawą, mają prawo wstępu na teren budowy (podkreœlenie moje)

I otto chodzi. A nic nie piszš o łażeniu po cudzych domach.

Geno
21-07-2006, 14:06
P R A W O B U D O W L A N E
(Dz. U. z dnia 25 sierpnia 1994 r.)

Art. 88.1. Pracownicy organów państwowego nadzoru budowlanego, do których należy wykonywanie zadań określonych ustawą, mają prawo wstępu na teren budowy (podkreœlenie moje)

I otto chodzi. A nic nie piszš o łażeniu po cudzych domach.
do obiektów budowlanych.

ania
21-07-2006, 14:14
P R A W O B U D O W L A N E
(Dz. U. z dnia 25 sierpnia 1994 r.)

Art. 88.1. Pracownicy organów państwowego nadzoru budowlanego, do których należy wykonywanie zadań określonych ustawą, mają prawo wstępu na teren budowy (podkreœlenie moje)

I otto chodzi. A nic nie piszš o łażeniu po cudzych domach.

Piszą.
Czytaj okiem nie bądź ćwokiem. :wink: