PDA

Zobacz pełną wersję : Jotul slabo grzeje albo nie wiem co...



drahma
06-12-2006, 09:04
witam!prosze o porade wszystkich specow od kominkow.Mam parterowy murowany dom z cegly,nie ocieplony jeszcze styropianem,powierzchnia 98metrow kw.grubosc muru jakies 0,5 metra.Postanowilem sobie ze ogrzeje to wszystko kominkiemz wymuszonym DGP,postawilem na jakosc-kupilem jotula panorame 18,podobno moze ogrzac dom 200metrowy.Firma rozprowadzila po strychu rury ,najdluzsza moze ma z 10 metrow.Jest aparat nawiemny az 600m3/h.Ciagle pracuje,pompuje to cieplo i nic..Ciagle chlodno,pale juz 3 tydzien.Przez boczne otwory na kratki w czopuchy widac ze rura prowadzaca do aparatu nawiewnego wisi nad samym wkladem,rzeczywiscie kiedy wlozyc tam reke czuc jak gorace powietrze jest zasysane jak z odkurzacza.Temperatura przy ciaglym paleniu w domu po 3 dniach palenia osiaga15-16 stopni-kiedy na dworze nie ma jeszcze mrozow!Nigdzie nie pracuje jeszcze i dokladam co 1,5-2godziny drewno bo po tym czasie nie ma juz plomieni,a kiedy jest sam zar w kominku to kiepsko leci to cieplo z rur w suficie.Nie wyobrazam sobie dokladania raz na 8 godzin.Drewno-brzoza roczna polupana na kawalki 40cm szerokosci 8cm.jak upchne drewno w kominek to spali sie to w ciagu1,5-2 godzin.Poradzcie co robic.Jest 7 pomieszczen.rury doprowadzajace cieple powietrze zamontowane w suficie.Boje sie co bedzie jak przyjda mrozy...

FREDY
06-12-2006, 09:25
Musisz mieć fatalnie ocieplony dom. Przy tak małej powierzchni 98m2 powinien być ukrop. Przy takich temperaturach jakie są obecnie - okoo 10C prawie wogóle nie trzeba grzać. Piszesz że masz 0.5metrowe ściany, napisz z czego? Może masz jakieś nieszczelności w oknach czy drzwiach? :cry: :o

JANK
06-12-2006, 09:25
Coś mi się wydaje, że musisz zmienić drewno. Non stop palenia przez trzy dni to powinieneś w domu mieć saunę :-?

FREDY
06-12-2006, 09:27
I jeszcze jedno -to nie chodzi o to jaki masz kominek czy to jest Jotul czy inny bezmarkowy. Może nie umiesz palić w kominku?
Po rozpaleniu zamykaj wszystkie przepustnice czyli wlot powietrza na dole kominka i górną zasuwę. Musisz doprowadzić do powstania żaru - który jest najbardziej skuteczny energetycznie.

drahma
06-12-2006, 09:45
dolna zasuwe pod drzwiczkami zamykam,ale kiedy zamkne zasuwe nad drzwiczkami ogien przygasa,no chyba ze juz sie naprawde mocno kotluje to wtedy sie pali.mam nowe okna ,szczelne z pcv pieciokomorowe,na stropie mam dodatkowa wylewke a pod nia byl dany styropian .mur jest z cegly i ma w srodku wolna przestrzen powietrzna,calosc ma 50 cm,tak ze patrzac z boku jest cegla na 14 cm potem szczelina w murze i 25 cm cegly .wlasnie bylem w domu rozpalic w kominku-wczoraj napalilem kolo 22 i bylo 15 stopni,a teraz jak poszedlem to jak dobrze rozgrzebalem to byl jeszcze zar,ale w domu tylko 13 stopni..co robic?

ubek
06-12-2006, 13:41
Masz jeszcze szyber - taką przepustnicę do komina - Zamknij ją jak się rozpali. Wygląda na to że całą energią kominka grzejesz przestzreń nad Twym domem

drahma
06-12-2006, 14:37
mozliwe.ale gdzie jest regulacja do szybra?wydaje mi sie ze w moim jotulu jest tylko regulacja powietrza z pomieszczenia pod drzwiczkami i regulacja doplywu powietrza z zewnatrz nad drzwiczkami po prawej stronie..

areq
06-12-2006, 14:38
Przy takiej powierzchni nie trzeba wcale domykać szybra,zamykać kratek itp... przecież jak w 4-5 godz nachajcujesz drewnem to musi być temperatura...16 stopni? ..przy tych temperaturach zewnętrznych nie grzejąc w ogóle lub grzejąc minimalnie, po godzince dziennie powinno być 13-15stopni.
U mnie ,co prawda dom ocieplony kubatura 380m3 tylko parter 140m2, jak włożę 3 kawałki dębiny na rozpalone "drewienka" temperatura skacze z 20-21 na 23-24stopnie i trzyma minimum do 3-4 w nocy (testowane na sobotnich nasiadówach nocnych :D )

siwy z gosławic
06-12-2006, 14:45
Tak poczytałem i tylko jedno przychodzi mi do głowy.

Masz dach w domu ????


ja nie mam żadnych rozprowadzeń, temp w domu 10C a po całym dniu palenia (świeżą czereśnią) miałem już 20C a na górze 17C. W nocy nie paliłem i rano było po 15C. Czyli dom w jeden dzień nagrzał się o 5C.

sowa68
06-12-2006, 14:55
Przez boczne otwory na kratki w czopuchy widac ze rura prowadzaca do aparatu nawiewnego wisi nad samym wkladem,rzeczywiscie kiedy wlozyc tam reke czuc jak gorace powietrze jest zasysane jak z odkurzacza.

Jak to "wisi" i mozna "wlozyc reke" ?! Powinna wychodzic z dystybutora, tzn. blaszanej obudowy wkladu. Inaczej zaciaga gorace ale i zimne z pomieszczenia. Tam jest normalnie nawet 100 stopni, jesli mozesz tam wlozyc reke, to znaczy zimne jest zaciagane.


Drewno-brzoza roczna polupana na kawalki 40cm szerokosci 8cm.jak upchne drewno w kominek to spali sie to w ciagu1,5-2 godzin.

Brzoza jest stosunkowo kiepska (najlepsze twarde drewno jak dab, buk, grab) a juz pocieta na galazki 8cm to jak palic zapalkami. Musza byc grube polana ok. 15cm (ja daje nawet grubsze). Dolny naplyw powietrza w drzwiczkach tylko do samego rozpalania. Kominek zaladowany grubymi polanami i gdy juz ogien dobrze buzuje zamykamy rowniez doplyw u gory. 6-8 godzin musi wytrzymac. Obecnie masz raczej spalarnie drewna - wiekszosc ciepla idzie w komin.

I jeszcze jedna kwestia - czy masz doprowadzone powietrze do spalania z zewnatrz (szczelna rura)? Jesli nie, to przy takim trybie spalania drewna jaki masz obecnie twoj kominek niewiele sie rozni od otwartego. Chlodne powietrze jest zaciagane przez wentylacje i wychladza dom. Sprawdz kierunek ciagu w kratkach wentylacyjnych.

drahma
06-12-2006, 15:00
az mi sie wierzyc nie chce..moja zona jest juz zalamana bo tyle pieniedzy poszlo na inwestycje a tu ciagle zimno.myslalem ze to normalne ale jak piszecie o temperaturach 20 st. w jeden dzien..pozazdroscic.dach mam-zbite deski na nich papa potem folia a na koncu nowa blachodachowka,czyli ok.strop tez ocieplony.ale moze to wina komina?przekroj 14 na 27 prostokatny.ale wydaje mi sie ze ciag ma calkiem niezly


o co chodzi?????(podeslalbym fotki ale nie wiem jak)[/list]

drahma
06-12-2006, 15:04
a moze wlasnie cos z wentylacja jest nie tak?w kuchni(po drugiej stronie kominka)jest kratka wentylacyjna i slychac swist i szum jakby wialy jakies wiatry w wentylacyjnych przewodach

ubek
06-12-2006, 15:09
I jeszce jedna kwestia - czy masz doprowadzone powietrze do spalania z zewnatrz (szczelna rura)? Jesli nie, to przy takim trybie spalania drewna jaki masz obecnie twoj kominek niewiele sie rozni od otwartego. Chlodne powietrze jest zaciagane przez wentylacje i wychladza dom. Sprawdz kierunek ciagu w kratkach wentylacyjnych.
Eeee - ja mam rure fi 160 bez regulacji otwarta cały czas na 100% i nie wychładza.

sowa68
06-12-2006, 15:15
a moze wlasnie cos z wentylacja jest nie tak?w kuchni(po drugiej stronie kominka)jest kratka wentylacyjna i slychac swist i szum jakby wialy jakies wiatry w wentylacyjnych przewodach

To bedzie tylko objaw. Przyczyna to prawdopodobnie (chociaz az trudno uwierzyc) brak dystrybutora i brak doprowadzenia powietrza z zewnatrz do spalania bezposrednio do kominka (dwa otwory od gory z przodu wkladu - cecha charakterystyczna Jotuli - ale normalnie zakrywa je dystybutor i sa niewidoczne).

U mnie w pierwszej wersji zrobiono "maly" blad - byl bypass w razie braku zasilania bez przepustnicy zwrotnej. Efekt - turbina tak zaciagala powietrze tym bypassem, ze po rozpaleniu robilo sie w kuchni zimno "jak w psiarni". A to bylo tylko 400m3/h. Jesli masz 600m3/h to przy kubaturze twojego domu pelna wymiana powietrza jest raz na pol godziny. Nawet Jotul 18 moze nie dac rady tego ogrzac.

drahma
06-12-2006, 15:32
powietrze jest doprowadzane(tak mi sie wydaje,nie bylo mnie przy montazu)dwie rury widac i sa na gorze wkladu,rura 100 wystaje na zewnatrz,jest pod podloga

sowa68
06-12-2006, 15:56
powietrze jest doprowadzane(tak mi sie wydaje,nie bylo mnie przy montazu)dwie rury widac i sa na gorze wkladu,rura 100 wystaje na zewnatrz,jest pod podloga

Sa w tym dwie rzeczy: dobra - masz to doprowadzenie z zewnatrz. Zla - nie masz blaszanego dystrybutora nad wkladem i twoja turbina tloczy nie gorace, ale co najwyzej letnie powietrze, a takim nie ogrzeje sie domu. To powazny blad w sztuce i trzeba to reklamowac.

W dodatku turbina jest chyba zle dobrana i zaciaga powietrze przez wentylacje. Jesli ja wylaczysz (zmniejszysz obroty) powinno sie zrobic cieplej (!) przynajmniej w salonie i otoczeniu. Trzeba tez zapewnic powietrzu latwa mozliwosc powrotu, czyli np. kratki u dolu drzwi do innych pomieszczen lub wrecz otwarte - cieplo rozejdzie sie samo, chociaz troche trudniej.

Jedno ostrzezenie, mozesz nie miec wystarczajacej ilosci otworow w obudowie (jesli byly projektowane pod obieg wymuszony, chociaz trudno tu mowic o sensownym projekcie). U mnie brak odpowiedniego chlodzenia kominka skonczyl sie peknieciem wkladu. Tak, czy inaczej cos musisz z tym zrobic, bo takze teraz sam kominek moze nie byc odpowiednio chlodzony.

No i zmien sposob palenia w kominku: grubsze polana i zamykanie doplywu powietrza po dobrym rozpaleniu.

drahma
06-12-2006, 16:25
zawsze sie uzywa dystrybutora?ktos mi powiedzial ze dystrybutor jest dobry na grawitacyjny obieg a na turbine mozna go nie uzywac .ale rzeczywiscie sam sie zastanawialem nad tym ze gdyby to ogrzane powietrze bylo zamkniete w szczelnej komorze dystrybutora to temperatura w rurach bylaby wyzsza.ciekawe ile zaplace za dystrybutor,poza tym trzeba rozebrac cala obudowe czopucha i budowa nowej..no ale jak mus to mus

drahma
06-12-2006, 16:54
poza tym w dystrybutorze sa otwory na kilka rur odprowadzajacych gorace powietrze,a u mnie jest jedna glowna prowadzaca od kominka do turbiny,dopiero za turbina sa rozgalezienia i trojniki

drahma
06-12-2006, 18:21
rozmawialem wlasnie z czlowiekiem obeznanym z kominkami i powiedzial ze jesli jest obieg wymuszony to dystrybutor nie jest konieczny .juz nic nie rozumiem..

zezo
06-12-2006, 19:35
drahma
nie jestem specem od kominków, nawet jeszcze z takim specem nie rozmawiałem, ale sporo już przeczytałem na ten temat, mnie osobiście nie interesuje wymuszone DGP mam zamiar robić grawitacyjne, ale powiem tak,
w twoim przypadku dystrybutor nie jest konieczny.
Dziwne trochę że taki kominek słabo grzeje. Jakie mogą być powody słabego grzania??
Wg mnie tak, zła izolacja termiczna kominka i pozostałego orurowania z turbiną włącznie, ale bardziej prawdopodobne jest to że turbina zasysa i wydmuchuje za szybko powietrze, które nie zdąży się ogrzać w komorze kominka.
Wydaje mi się że masz trochę dziwny ten układ, turbina bez regulacji??
Jak czytałem o wymuszonym DGP to regulacja była, ale pewny nie jestem, tak jak piszę żaden ze mnie fachowiec, proponuję zapytać fachowców.
Na forum forest-natura oraz darek B pisali mądre i cenne uwagi, pewnie się i tutaj odezwie ktoś z nich, poczekaj.

Pozdrowionka

sowa68
06-12-2006, 19:36
rozmawialem wlasnie z czlowiekiem obeznanym z kominkami i powiedzial ze jesli jest obieg wymuszony to dystrybutor nie jest konieczny .juz nic nie rozumiem..

Mysle ze twoj przyklad pokazuje, ze jednak jest konieczny. U mnie z kratki do pokojow wydmuchiwane jest powietrze o temperaturze nawet powyzej 90 stopni. Jak jest u ciebie?

Moim zdaniem wiekszosc ciepla, ktore wytwarza twoj kominek nie jest zaciagane przez turbine i gromadzi sie pod sufitem w salonie (tam nie masz mieszania) i powoli ogrzewa poddasze. Wystraczy wylaczyc turbine na 30 minut aby sie przekonac, czy zaciaga powietrze przez wentylacje albo zatkac te kratke w kuchni (wtedy pociagnie przez lazienke ale slabiej, bo sa drzwi)

Dustrybutor to groszowa sprawa w porownaniu z reszta instalacji i robi sie je "na miare". U ciebie moglby miec np. tylko dwa otwory (turbina + bypass w razie awarii pradu). Mozna i bez, ale w "dystrybucji" chodzi chyba o to, aby kierowac gorace powietrze tam, gdzie chcemy. Inaczej po co taka wydajna turbina?

Jak pisalem wyzej przy powierzchni jaka masz wystarczy otworzyc wszystkie drzwi i cieplo samo sie rozejdzie i bez turbiny (chociaz nie wszedzie idelnie i rownomiernie).

Coz, musisz to sam przemyslec. Ja np. mam teraz niewielkie wentylatory koncowe w kazdym pomieszczeniu i moge sterowac nimi oddzielnie, ale kosztem wiekszego halasu. Ogrzewam sie kominkiem 5 rok i przeszedlem juz chyba wszystko: od wyziebionej kuchni (cos jak u Ciebie) na poczatku, przez spalona turbine, po pekniety wklad i rozbieranie calosci. Mam doswiadczenie ;)

drahma
06-12-2006, 19:57
nie watpie w to :wink: zgadzam sie z sufitem w salonie-rzeczywiscie tam pod sufitem jest bardzo goraco,wrecz ukrop,a dowiedzialem sie o tym przypadkowo-wchodzilem na drabinke do kinkietow,ale co z tym zrobic?po co zatkac kratki wentylacyjne?drzwi narazie nie mam wogole wiec z tym nie ma problemu

piotrul
06-12-2006, 20:09
pies jest pogrzebany w umiejscowieniu tej rury do DGP masz ja po prostu za nisko, jak sam napisałeś wisi nad samym wkładem a powinna być "nieco" wyżej. Ciepłe powietrze musi sie najpierw "opłynąć" wkład w celu nagrzania i dopiero byc wciągnięta prez DGP, a tak nawet nie ma na to szansy bo dgp ciągnie przez kratki. Doraźnie zasłoń kratki i jak możesz to podciagnij "pan ta rura" do góry i wtedy zobacz co się dzieje. Normalnie ta rura powinna być +- 10 cm ponizej kratek wylotowych ale całość powinna być jakieś 50-70 cm nad wkładem
Wentylacja nie ma tu nic do rzeczy, przynajmniej nie wprost.

siwy z gosławic
06-12-2006, 20:27
Chyba wymyśliłem :)
Nie widząc twojego kominka to możemy tylko zgadywać ale podstawowe pytanie brzmi.

Czy masz wlot powietrza pod kominek wewnątrz domu czy tylko z zewnątrz ??

Bo jezeli zrobili Ci doprowadzenie powietrza z zewnątrz a obudowa kominka jest szczelna to do obudowy dostaje się tylko zimne powietrze z zewnątrz i kominek nie da rady zagrzać go. I przy -20C możesz mieć w domu 5C. Z zewnątrz powinno dostawać się tylko tyle powietrza ile potrzebują kanały wentylacyjne i kominy a reszta powietrza w kominku powinna być zasysana z domu.

Panowie przecież przy dzisiejszych temperaturach zewnętrznych i takim paleniu (nawet gazetami) to w takim domu powinna robić się sauna. No chyba że ten dom masz na syberii ale tam też jest ciepło bo nawet niedzwiedzie nie poszły spać na zimę

sowa68
07-12-2006, 08:33
pies jest pogrzebany w umiejscowieniu tej rury do DGP masz ja po prostu za nisko, jak sam napisałeś wisi nad samym wkładem a powinna być "nieco" wyżej.

Rzeczywiscie, podniesienie tej rury moze rowniez pomoc i jest latwe do zrobienia.


Wentylacja nie ma tu nic do rzeczy, przynajmniej nie wprost.

Moze, jesli jest przez nia zaciagane powietrze z zewnatrz i prze caly salon ("kuchnia na wprost kominka") pedzi w strone wkladu. No, ale to latwo sprawdzic. W takiej sytuacji gorace powietrze spod sufitu nie ma szansy opasc i ogrzac strefy blizej podlogi.

drahma
07-12-2006, 08:46
ale jak to sprawdzic?jak sie dobrze pali obserwowac kratki wentylacyjne np w kuchni? czy zasysaja albo tlocza powietrze?

piotrul
07-12-2006, 08:56
Panowie przecież przy dzisiejszych temperaturach zewnętrznych i takim paleniu (nawet gazetami) to w takim domu powinna robić się sauna. No chyba że ten dom masz na syberii ale tam też jest ciepło bo nawet niedzwiedzie nie poszły spać na zimę
SSiwy z gosławic ma rację. W taj chwili jak podkładam 4 polana i zakręcam dopływ powietrza na max to i taj jest za dużo.
Szukaj przyczyny nie w samym wkładzie ale w jego obudowie, jak się pali to wkład się nagrzewa zacznij tak jak ci radziłem od tej rury i kratek.

sowa68
07-12-2006, 09:00
ale jak to sprawdzic?jak sie dobrze pali obserwowac kratki wentylacyjne np w kuchni? czy zasysaja albo tlocza powietrze?

Tak, zblizyc zapalona swieczke/zapalniczke do kratki. Przy prawidlowym ciagu plomien powinien sie pochylac w strone kratki. Jesli turbina zaciaga tamtedy chlod to plomien sie odchyli od kratki a ped powietrza wrecz Ci go zdmuchnie.

drahma
07-12-2006, 12:50
a moze to wina tego ze rura spalinowa wchodzi zaraz za wkladem nieco powyzej niego w sciane??po kilku godzinach palenia sciana w kuchni jest tak nagrzana ze trudno na niej utrzymac reke.moze za nisko ja wyprowadzil kominkarz i cale cieplo wchodzi od razu w komin?gdyby rura spalinowa wiodla przez caly czopuch i wchodzila w sciane dopiero pod sufitem temperatura zaciagana przez rure dgp bylaby wyzsza?

wbrat
07-12-2006, 12:51
Nie bardzo rozumiem jak niby turbina ma zaciągać powietrze z zewnątrz. Przecież ona chodzi w obiegu zamkniętym: zaciąga z domu i wywala do domu - więc powietrza w domu nie ubywa. Kratkami co najwyżej może zaciągać sam kominek.

Chciałbym pomóc, ale... mam podobny problem. Kominek 15kW, po kilkugodzinnym paleniu temp. w salonie wzrasta z 11`C do 21`C ale na poddaszu maksymalnie o jeden-dwa stopnie. Mam DGP :-?.

sowa68
07-12-2006, 13:10
Nie bardzo rozumiem jak niby turbina ma zaciągać powietrze z zewnątrz. Przecież ona chodzi w obiegu zamkniętym

Oj moze, moze. Nie powinna, ale moze, o czym sie przekonalem we wlasnym domu. 600m3/h wytwarza juz niezle podcisnienie w salonie. Jesli powietrze "uzna", ze latwiej je wyrownac zaciagajac z pobliskiej kratki wentylacyjnej (przynajmnije czesc), niz ciagnac je z odleglosci 10 metrow z innych pomieszczen (tam moze wypychac jakas inna kratka) to niewiele poradzisz. Trzeba sie ratowac przepustnicami zwrotnymi lub przymykaniem wentylacji.

To tylko hipoteza, ale latwa do sprawdzenia.

Śliwiok
07-12-2006, 14:41
a moze to wina tego ze rura spalinowa wchodzi zaraz za wkladem nieco powyzej niego w sciane??po kilku godzinach palenia sciana w kuchni jest tak nagrzana ze trudno na niej utrzymac reke.moze za nisko ja wyprowadzil kominkarz i cale cieplo wchodzi od razu w komin?gdyby rura spalinowa wiodla przez caly czopuch i wchodzila w sciane dopiero pod sufitem temperatura zaciagana przez rure dgp bylaby wyzsza?


Moim zdaniem jest to główna przyczyna Twojego problemu. Rura odprowadzająca spaliny oddaje bardzo dużo ciepła. Są nawet specjalne radiatory do szybszego odbioru ciepła z takiej rury.
Im dłuższa rura w przestrzeni nadkominkowej tym więcej ciepła odbierzesz ze spalin i ciepło nie idzie w komin.
Mam podobnie i też planuję to zmienić.

Pozdrawiam,

sowa68
07-12-2006, 14:57
a moze to wina tego ze rura spalinowa wchodzi zaraz za wkladem nieco powyzej niego w sciane??po kilku godzinach palenia sciana w kuchni jest tak nagrzana ze trudno na niej utrzymac reke.

Hmm? Czy slusznie sie domyslam, ze nie dosc, iz nie masz dystrybutora, to nie masz rowniez izolacji odzielajacej wklad od scian wokol (welna z folia odbijajaca) ?! Oczywiscie przy twoim sposobie palenia (zawsze duzy plomien) duzo ciepla idzie w komin, ale zeby az tak sie rozgrzewal? Musisz przytlumic te plomienie i pozwolic aby drewno sie zarzylo. Plomienie powinny byc niewysokie - niebieskawe (zgazowanie drewna).

Mam dokladnie taki kominek jak Ty i rowniez nisko podejscie do komina, ale to nie powinien byc problem. Wiekszosc ciepla ma oddawac wklad, komin (spaliny) juz tylko niewielka czesc.

drahma
07-12-2006, 15:24
a ty masz dystrybutor?czopuch jest dookola obity w srodku warsta welny i na to blyszczaca folia aluminiowa.nie ma na kominowej scianie tego bo komin jest z boku kominka,ale czopuch jest dobrze izolowany,nie czuc ciepla gdy sie go dotknie.
dzisiaj juz nie pale po calej nocy palenia w domu temperatura w pomieszczeniach kolo kominka podniosla sie o 0,5 stopnia14 stopni z 13,5.plomienie byly niebieskie ,doplyw powietrza przymkniety,caly nabity wklad drewnem a rano byl zarzacy sie popiol.szukam dalej przyczyny,termometr jest dobry wiec nie wiem o co chodzi

sowa68
07-12-2006, 17:16
a ty masz dystrybutor?

Tak mam, a mimo to obie sciany (kominek w rogu pokoju) oraz oczywiscie czopuch sa zaizolowane. Rozumiem, ze u ciebie jedna sciana (kominowa) jest nie izolowana i to wlasnie ona jest tak rozgrzana? Najprawdopodobniej bezposrednio przez promieniowanie od kominka, a tylko czesciowo od komina. U mnie, chociaz mam dystrybutor (dodatkowa przegroda) gdy sie pali to w czopuchu jest tak goraco, ze nie ma szans na wlozenie reki bez oparzenia. U ciebie sie daje, bo przez kratki dystrybutor ssie powietrze z salonu, ale to nie znaczy, ze kominek nie rozgrzewa scian samym promieniowaniem troche nizej.

Sprawdziles, w jakim kierunku dziala wentylacja?

siwy z gosławic
07-12-2006, 19:29
Ja nie mogę tego pojąć.
Prześlij mi zdjęcia.
goslawice@interia.pl
na raz max 5 MB. bo więcej skrzynka nie przepuści.

Heliodor
07-12-2006, 22:10
Jeśli 600m3/h -dom nie ma prawa być ciepły za szybko wymienia się powietrze.
Zrób taki eksperyment: wyłącz DGP ,napal w kominku i otwórz drzwiczki-zrób z niego kominek otwarty.U nas jest tak: dom ma kubature ponad 1000m3,sześcian,ocieplpny ełną,ściana trzójwarstwowa.Mamy jotula 600 niby moc 15kW.Piwnica bez ogrzewania w tym roku,bo jest w niej i bez tego 16-17 stopni.W garażu 14.Parter ma 140m2 i tu w salonie stoi jotul jest to wersja z gilotyną często palimy w nim jak w otwartym.Żeliwo bardzo się nagrzewa nie sposób przy nim siedzieć chyba,ze w odległości 3,5-4m.Nie zrobiliśmy DGP,bo kominek jest w samym sercu domu .Jedynie grawitacyjnie ciepło idzie jednym kanałem do bawialni dzieci i tam rozczłonkowane jest na dwa wyloty.Na dole jest tej jesieni minimum 22 stopnie.Po nocy o 6 rano temp spada o pół stopnia.W bawialni 23-24 ,ciepło rozchodzi się do sypialni przez otwarte drzwi i tam jest po 20-21 stopni.Ciekawstka: jedna z sypialni przylega do komina i jest wymurowana z pełnej cegły.Jest to komin z trzema dymowymi przewodami-bo mamy też kominek otwarty w gabinecie Męża na parterze.Sciana owa jest ciepła i od strony sypialni i od bawialni,bo tam są wyloty grawitacyjne.Cały dzień ta ściana oddaje ciepło jak stary stary piec kaflowy;)W każdym razie mając takie rozwiązanie ogrzewamy dom po podłogach bez piwnicy 280m2.A bywa tak,że proszę Męża ,żeby nie palił ,bo się wysuszamy,przypiekamy.Dzisiaj np odpalił kominki po 18.Acha oa pomieszczenia mamy wysokie 3m parter,2,8 piętro.Zatem to co się dzieje u Ciebie to jakiś kosmos.Podpowiadam wypróbuj bez DGP.

Zdun Darek B
08-12-2006, 19:23
Pierwsze pytanie : Kto montował ten kominek ? Jaka jest faktyczna wilgotność drewna ? Jak jest podłączone powietrze zewnętrzne [ to do spalania ] do wkładu czy do obudowy ? Kilka odpowiedzi jeśli można : 1 wentylator 600m jest zbyt wielki - niestety bzdura ; 2 palenie musi być stłumione aby dobrze grzało - niestety bzdura [ przy paleniu w ustawieniu max w domu powinna być SAUNA ] ;3 płaszcz jest konieczny aby dobrze grzało - niestety bzdura [ dodatkowy płaszcz z blachy ma zmniejszyć kubaturę wokół wkładu i przyspieszyć ruch ciepłego powietrza w systemach grawitacyjnych ] . Widziałem takie "razy" z doprowadzeniem powietrza rurą fi 100 do obudowy kominkowej i wtedy wentylator pompuje tyle zimna że wkład nie ma szans na ogrzanie domu. Jeśli jest tak jak podejrzewam to przy mrozach rzędu - 15 stopni C wkład może pęknąć !!!! Paleniska z żeliwa są mało odporne na szok termiczny [ poczytajcie instrukcje montażu np Tarnava ] . Z tego powodu do domków rekreacyjnych lepsze są wkłady stalowe . [/code]

Zdun Darek B
08-12-2006, 19:33
Przy prawidłowym wybudowaniu całego kominka można bez izolowania wełną , bez płaszczy blaszanych mieć dobrze ogrzany dom . Ciepła starczy na ogrzanie powietrzem plus na kumulacje w obudowie. " Ciepła obudowa " nagrzewa się stopniowo , wcześniej działa DGP [ bez lub z wentylatorem] . Niestety żyjemy w kraju gdzie kominki budują wszyscy , a obudowy z gołej płyty gipsowej lub wkłady "szczelnie obłożone wełna mineralna " są niestety dość często spotykane .

piotrul
08-12-2006, 21:24
Pierwsze pytanie : Kto montował ten kominek ? Jaka jest faktyczna wilgotność drewna ? Jak jest podłączone powietrze zewnętrzne [ to do spalania ] do wkładu czy do obudowy ? Kilka odpowiedzi jeśli można : 1 wentylator 600m jest zbyt wielki - niestety bzdura ; 2 palenie musi być stłumione aby dobrze grzało - niestety bzdura [ przy paleniu w ustawieniu max w domu powinna być SAUNA ] ;3 płaszcz jest konieczny aby dobrze grzało - niestety bzdura [ dodatkowy płaszcz z blachy ma zmniejszyć kubaturę wokół wkładu i przyspieszyć ruch ciepłego powietrza w systemach grawitacyjnych ] . Widziałem takie "razy" z doprowadzeniem powietrza rurą fi 100 do obudowy kominkowej i wtedy wentylator pompuje tyle zimna że wkład nie ma szans na ogrzanie domu. Jeśli jest tak jak podejrzewam to przy mrozach rzędu - 15 stopni C wkład może pęknąć !!!! Paleniska z żeliwa są mało odporne na szok termiczny [ poczytajcie instrukcje montażu np Tarnava ] . Z tego powodu do domków rekreacyjnych lepsze są wkłady stalowe . [/code]
Zgadzam się w całej rozciągłości.
1Jak mam np wentylator 600 i jakoś "piec" nadąża.
2.Tłumienie jest po to żeby zmniejszyc temp. i oszczedzać paliwo.
3.nie mam doprowadzenia powietrza z zewnątrz i jakoś żyję (bez wychładzania domu przez wentylacje) mam lekko rozszczelnione drzwi od tarasu kolo kominka i nie narzekam.

drahma
08-12-2006, 22:24
sprawdzalem wentylacje-w porzadku,plomien zapalki odchyla sie w strone kratki.przyszla mi do glowy mysl ze moze cieplo jest zaciagane przez wentylacje w komin .kiedy napale w kominku slychac w wentylacji jakby wiatr swiszcze w kanalach..

siwy z gosławic
09-12-2006, 18:59
Ja tydzień nie ogrzewam domu i mam temp. 14C a Ty jarasz jak w " hucie " i też masz tyle.
Wzywaj tego fachowca i niech to naprawia.
A jak sam to zrobiłeś to podaj nam wymiary (średnicę) rury doprowadzającej powietrze z zewątrz i z wewnątrz do obudowy kominka.
Widzę że DarekB zna się na żeczy i coś zardzi.

ps.
moja teoria jest taka że wentylator zasysa powietrze z zewnątrz i nie ma szans aby je ogrzać.

jackus
12-12-2006, 10:49
Drahma,
Byłem w analogicznej sytuacji:
- dom parterowy ok.90 m.kw. - ściana U220 + 12 cm styr.
- wkład Jotul Harmony ( moc znamionowa 7kw.)
- obudowa z płyty izolacyjnej (30mm grubości) na stelażu z profili alu.
- DGP z turbiną o wydajności ok. 470 m3
- ogrzewam 6 pomieszczeń + salon z kuchnią bezpośrednio
- ten wkład nie ma możlwości doprowadzenia powietrza do spalania bezpośrednio z zewnątrz
- temp w salonie bez względu na tem zewn. 21-26 stopni C.
- w dalszych pom. 18-20 stopni C.
Obudowę + rozprowadzenie wykonanałem samodzielnie
Paląc "mokrym" nie wysezonowanym grabem miałem kłopoty z utrzymaniem temperatury rzędu 18 stopni C.

Być może w Twoim przypadku pomoże zastosowania kratki z żaluzją.
Można ją zamykać podczas pracy turbiny. Dzięki temu powietrze będzie zasysane spod wkładu.

ewa i aleksander
12-12-2006, 11:12
No to jaki ma miec przekroj rura doprowadzajaca powietrze z zewnatrz?
Ktos nawet napisal ,ze moze jej nie byc.Czy to prawda?

drahma
13-12-2006, 08:51
coraz gorzej!wczoraj po calym dniu palenia temperatura utrzymywala sie w okolicach 13-14 stopni,a pod wieczor skoczyla-do 15 stopni!szalenstwo!po napakowaniu do wkladu solidnej dawki drzewa na noc rano byl zar,ale w domu 12,5 stopnia.dom jest szczelny,ma okna i dach.kominkarz ktory wykonal robote "sciemnia"i odklada spotkanie z tygodnia na tydzien ,tlumaczac to ciaglymi wyjazdami

drahma
13-12-2006, 08:57
czy fakt ze drewno jest niewysezonowane ma wplyw az taki na cieplote??wydaje mi sie ze po prostu wiecej takiego drewna trzeba spalic,czesciej dokladac i bedzie wiecej popiolu.kupilem drewno "sezonowane"(sprzedawca zapewnial ze jest)mnostwo kawalkow ma na brzegach bialawy nalot plesniowy,a z niektorych kawalkow podczas palenia wydobywa sie niewielka ilosc piany i drewno"syczy"charakterystycznie co wskazuje ze niezupelnie jest suche albo sezonowalo pod golym niebem.oczywiste jest ze najlepiej byloby kupic drewna pierwsza klasa wysezonowanego 2 lata,tyle ze takiego dreqwna po prostu nie ma.szukam od ponad miesiaca i nic.na przyszly sezon nie bedzie problemu bo sam sobie wysusze ale co zrobic teraz?

Heliodor
13-12-2006, 09:01
A czy próbowałeś palić bez DGP?Zostawiając drzwiczki kominkowe otwarte?

drahma
13-12-2006, 09:26
tak,bardzo szybko drzewo sie spala.ale palilem tak caly dzisiejszy ranek,na pewno w salonie jest cieplo..

Heliodor
13-12-2006, 10:32
Pootwieraj drzwi może i reszcie domu trochę ciepła się dostanie.Żeliwo jotula jest w stanie nagrzac się niesamowicie.W naszym drugim kominku otwartym mamy szamot i szamot nie jest w stanie sie tak nagrzać jak owo żelastwo.

Heliodor
13-12-2006, 10:33
Acha a brzoza spala się szybko,dąb zwęgla się i daje dużo więcej ciepła.Mam też mieszankę i na osobnej kupce jesion i ten też nieźle grzeje.ALe królem kalorii jest dąb.

drahma
13-12-2006, 10:54
w domu nie ma drzwi jeszcze ,sa tylko futryny.zauwazylemze pod sufitem gromadzi sie najwiecej ciepla.na wysokosci glowy czlowieka jest okolo 13-14 stopni,a pod sufitem(!!!)33stopnie.

Zavadcoff
13-12-2006, 12:19
A może problem tkwi w złej (lub braku) izolacji podłogi?

jackus
13-12-2006, 12:59
drahma
jeżeli drewno dorzucane do rozpalonego kominka syczy i wydziela jak piszesz pianę to jest totalnie mokre (pewnie ścięte kilka tyg temu)
W takiej sytuacji znaczna część energii skumulowanej w drewnie jest pożytkowana na odparowanie wody a dopiero później oddawana na zewnątrz.

Krąży obiegowa opinia, że brzoza pali się "żywym" ogniem nawet zaraz po ścięciu. Tylko wtedy uzyskujesz efekt czysto estetyczny ( w końcu płomień w koinku to duża frajda).

Nie doczytałem w poprzednich postach czy powietrze pod wkład jest zasysane z zewnątrz czy z salonu?
Jeżeli z zewnątrz to bryndza, w ten sposób sprawność DGP znacznie maleje.
Mój jotul nie daje możliwości doprowadzenia powietrza do spalania bezpośrednio do wkładu ( poprzez króciec ) i na początku doprowadziłem powietrze z zewnątrz w okolicę wkładu. Taki układ wykazywał podobną skuteczność co Twój. Ostatecznie zapewniam odpowiednią ilość powietrza poprzez uchylone bądź rozszczelnione okna i wszystko gra.
Grzeję tak już 3 sezon. W styczniu i lutym 2006 temp. na zewnątrz spadała kilka razy do - 30 stopni C. i nie miałem problemów z utrzymaniem komfortu cieplnego. Dodam, że kominek jest jak narazie jedynym źródłem ciepła.

F_16
13-12-2006, 15:27
Witam,
Czy rury rozprowadzające gorące powietrze sa dobrze zaizolowane termicznie? Może grzejesz nie ocieplony strych?

Czy powietrze do spalania z zewnątrz jest doprowadzone szczelnie do wkładu? Jeżeli nie, to może grzejesz wkładem i rozprowadzasz po pomieszczeniu zimne powietrze z zewnątrz? wóczas chyba lepiej zrezygnować z doprowadzenia powietrza z zewnątrz.

Czy wyloty powietrza z DGP nie są umiejscowione blisko wywiewnych kratek wentylacyjnych? Jeżeli tak, to może spróbuj dla testu zostawic otwarte kratki tylko w łazience i kuchni?

ZaKontyK
13-12-2006, 15:30
JACKUS
"...na początku doprowadziłem powietrze z zewnątrz w okolicę wkładu. Taki układ wykazywał podobną skuteczność co Twój. Ostatecznie zapewniam odpowiednią ilość powietrza poprzez uchylone bądź rozszczelnione okna i wszystko gra. "

Czegoś nie "kumam". Jaka jest różnica wg Ciebie w doprowadzaniu powietrza otwartym oknem a oddzielną rurą. Jedno i drugie można przecież w odpowiednim momencie zamknąć. Dostarczanie powietrza rurą, jednak, nie wychładza pomieszczenia (wydaje mi się) i czyni je wydajniejszym. Jeśli owe "dostarczanie" jest "za wydajne" przymykamy rurę.

jamles
13-12-2006, 15:55
... najlepiej byloby kupic drewna pierwsza klasa wysezonowanego 2 lata,tyle ze takiego dreqwna po prostu nie ma.szukam od ponad miesiaca i nic.na przyszly sezon nie bedzie problemu bo sam sobie wysusze ale co zrobic teraz?
może kup brykiety?

Acent
13-12-2006, 18:15
drahma
jeżeli drewno dorzucane do rozpalonego kominka syczy i wydziela jak piszesz pianę to jest totalnie mokre (pewnie ścięte kilka tyg temu)
W takiej sytuacji znaczna część energii skumulowanej w drewnie jest pożytkowana na odparowanie wody a dopiero później oddawana na zewnątrz.

Krąży obiegowa opinia, że brzoza pali się "żywym" ogniem nawet zaraz po ścięciu. Tylko wtedy uzyskujesz efekt czysto estetyczny ( w końcu płomień w koinku to duża frajda).

Nie doczytałem w poprzednich postach czy powietrze pod wkład jest zasysane z zewnątrz czy z salonu?
Jeżeli z zewnątrz to bryndza, w ten sposób sprawność DGP znacznie maleje.
Mój jotul nie daje możliwości doprowadzenia powietrza do spalania bezpośrednio do wkładu ( poprzez króciec ) i na początku doprowadziłem powietrze z zewnątrz w okolicę wkładu. Taki układ wykazywał podobną skuteczność co Twój. Ostatecznie zapewniam odpowiednią ilość powietrza poprzez uchylone bądź rozszczelnione okna i wszystko gra.
Grzeję tak już 3 sezon. W styczniu i lutym 2006 temp. na zewnątrz spadała kilka razy do - 30 stopni C. i nie miałem problemów z utrzymaniem komfortu cieplnego. Dodam, że kominek jest jak narazie jedynym źródłem ciepła.
Po to sięmontuje przepustnicę na doprowadzeniu żeby nie uchylać drzwi.

drahma
13-12-2006, 21:44
a czy ktos pali brykietami?i jak sie to sprawdza?a cena?

wbrat
14-12-2006, 09:09
a czy ktos pali brykietami?i jak sie to sprawdza?a cena?

O ile mi wiadomo, to nie w każdym kominku można palić brykietami...

lonly
14-12-2006, 10:25
Pytanie: Czy masz docieplone i szczelne poddasze bo w Twoim opisie tego nie wyczytałem. Jezeli masz pod sufitem w salonie 33 C a generalnie temp 13-14 C to gdzieś to ciepło ucieka zamiast zostawać w domku.

drahma
15-12-2006, 07:45
na gorze mam strych,nieuzytkowany,ale strop jest gruby,w lecie wylalem dodatkowa warstwe wylewki na 4 cm styropianu.fakt faktem ze rury leza na posadzce na strychu,a tam jest zimno.rury sa standardowe ,ocieplone ,z folii aluminiowej.podsylam zdjecia:
http://images1.fotosik.pl/302/cf94c65dd6a29c86.jpg
http://images4.fotosik.pl/248/b67b16603a38da48.jpg
http://images4.fotosik.pl/249/27a184ce55b93b31.jpg

F_16
15-12-2006, 09:19
w domu nie ma drzwi jeszcze ,sa tylko futryny.zauwazylemze pod sufitem gromadzi sie najwiecej ciepla.na wysokosci glowy czlowieka jest okolo 13-14 stopni,a pod sufitem(!!!)33stopnie.

Witam,
u mnie było dokładnie tak samo na poddaszu - chłodno, gdy stałem na podłodze i gorąco pod płytami G-K, gdy wszedłem na drabinkę. Sytuacja zmieniła się radykalnie, gdy zamontowałem i zamknąłem kratki wentylacyjne w pokojach (została otwarta w łazience, tam, gdzie z kolei mam zamknięty anemostat DGP). Przy otwartych kratkach, nagrzane powietrze, nawiewane z góry, pozostaje przy suficie i jest "po najkrótszej drodze" wyciagane kanałami wentylacyjnymi poza budynek. Nagrzane powietrze powinno wracać pod kominek (przebywając długą drogę po całym domu od wylotów DGP), skąd ponownie powinno być rozprowadzane. Nieszczelne (o ile takie jest) doprowadzenie powietrza z zewnątrz jest dodatkowym czynnikiem wychładzającym. Wówczas lepiej zatkać doprowadzenie powietrza z zewnątrz i n.p. rozszczelnić okno.
Przy ogrzewaniu DGP dobrze jest mieć zamontowane drzwi z pozostawioną szparą przy podłodze (bez progu) lub z otworami, by zapewnić cyrkulację powietrza w całym domu.
Rury, które widać na zdjęciu, są dość marnie ocieplone. Chcąc utrzymać niskim kosztem +20 st. C w domu przy n.p. -20 st. C na zewnątrz (różnica 40 st. C), ocieplamy dom grubymi warstwami ocieplenia. Pokazane rury mają 2- 3 cm dość luźno rozmieszczonej wełny (widziałem takie rury - nie zastosowałem) przy dużo wiekszej różnicy temperatur (powiedzmy -10 na strychu i +80 w rurach). Powietrze ma małe ciepło właściwe i przy dużych mrozach będzie szybko się wychładzać, zanim dotrze do wylotów.
U mnie sa położone rury spiro ocieplone oddzielnie kupioną porządną wełną 5 cm z warstwa folii aluminiowej, a przede wszystkim rury są rozprowadzone pod ociepleniem poddasza (ociepliłem wzdłuz krokwi do szczytu dachu 27 cm wełny).

drahma
15-12-2006, 10:15
czegos nie rozumiem..przeciez w wiekszosci mieszkan z DGP anemostaty z nadmuchem montuje sie w sufitach.Rownie czesto przy suficie sa kratki wentylacyjne.. i to cieplo nie ucieka przez kratki wentylacyjne.poza tym pozatykalem szczelnie wszystkie kratki w domu .na dworze jest 5 stopni na plusie,wiec to powietrze w rurach nie wychladza sie za bardzo jak narazie,w domu mam 16 stopni przy ciaglym paleniu mimo wszystko,wczoraj pod wieczor na koncu salonu uzyskalem 17 stopni-to juz chyba rekord zyciowy mojego kominka,wyryje mu to na czopuchu
wklad jotula nie jest za bardzo przystosowany do zaciagania duzych ilosci z pomieszczenia,tylko z zewnatrz.otwor pod drzwiczkami jest bardzo maly,sluzy tylko pomoca przy rozpalaniu czy ewentualnej poprawie zlego ciagu w kominie
dzis moze w koncu przyjedzie majster ktory to wszystko zrobil ,zobaczymy co powie

Mice
15-12-2006, 10:28
czegos nie rozumiem..przeciez w wiekszosci mieszkan z DGP anemostaty z nadmuchem montuje sie w sufitach.Rownie czesto przy suficie sa kratki wentylacyjne.. i to cieplo nie ucieka przez kratki wentylacyjne.poza tym pozatykalem szczelnie wszystkie kratki w domu .na dworze jest 5 stopni na plusie,wiec to powietrze w rurach nie wychladza sie za bardzo jak narazie,w domu mam 16 stopni przy ciaglym paleniu mimo wszystko,wczoraj pod wieczor na koncu salonu uzyskalem 17 stopni-to juz chyba rekord zyciowy mojego kominka,wyryje mu to na czopuchu
(jesli idzie) odłącz część systemu DGP i zostaw tylko 3-4 wyloty (i najlepiej w pomieszczeniach gdzie nie ma kratek wentylacyjnych), bo na zdjęciu jest ich dużo. Może być tak, że ciepłego powietrza jest zbyt mało w stosunku do kubatury (zbyt mała wydajność wentylatora DGP + wychaładza się po drodze + ucieka przez wentylację). W przypadku automagicznego :wink: uciekania chyba tylko metodą minera idzie dojść do tego co się dzieje. Po takim teście i pomiarach będziesz wiedział jaka temp. jest na wylocie z DGP i czy ma szanse ogrzać powietrze wewnątrz domu do tych 20stC. Inna sprawa, że rozmieszczenie anemostatów z ciepłym powietrzem w suficie jest średnio szczęśliwe, chyba, że wentylator jest mocny i dmucha powietrze w dół dość mocno. Inaczej będzie tak jak piszesz 33stC pod sufitem a w nogi "chłodnawo".

siwy z gosławic
15-12-2006, 14:44
artysta rozkładał Ci te rury :D
nie szkoda stychu ?

siwy z gosławic
15-12-2006, 14:49
artysta rozkładał Ci te rury :D
nie szkoda stychu ?

wlot powietrza wewnętrznego pod kominek jest za mały, chyba ze sa jeszcze kratki za kominkiem i w tej wnęce po prawej.

ja wczoraj od 12 do 19 spaliłem klocek fi 20 i długi na 45 cm przerąbany na 3 kawałki. Temp z 15,8 podniosła się do 17,6 na 120m2
[/quote]

lonly
18-12-2006, 08:31
Moim zdaniem przy takiej ilości rur na strychu ( w dodatku nieocieplonym) masz duże straty ciepła. Wątpliwości budzi też sposób rozprowadzenia. Dużo kątów prostych = duże staraty sprężu. Korzystniej chyba było by rozprowadzić na zasadzie gwiazdy. Spróbuj ociepić te rury dodakową warstwą wełny. Dodatkowo masz mokre drewno jeżeli syczy jak piszesz. Większość energii z palenia zużywana jest na odparowanie wody z drewna a nie na grzanie. Problemem jest też jak to powietrze z zewnątrz jest podłączone bo jeżeli nie bezpośrednio do kominka to dodatkowo zaciąga zimne i wychładza pomieszczenia. I to są przyczyny małej sprawności Twojej instalacji.

wbrat
18-12-2006, 09:38
Korzystniej chyba było by rozprowadzić na zasadzie gwiazdy.


Możesz to rozwinąć, bo nie bardzo sobie to wyobrażam a też próbuje rozwiązać problem niskiej skuteczności DGP (ale u mnie tylko na poddaszu).


ps. ja bym problemu w samym DGP u Drahmy nie szukał, skoro po całym dniu grzania temperatura nie za bardzo wzrsasta nawet w pomieszczeniu z kominkiem. (u mnie jest problem z DGP - w salonie po 3-4 godzinach palenia z 13st. robi się 22, ale na poddaszu z 11st. temp. wzrasta o 1-2st.).

Ja bym stawiał raczej na mokre drewno. U siebie też palę mokrym i zauważyłem, że muszę palić ok.2 godzin z zupełnie otwartym szybrem (a często nawet z wysuniętą szufladą na dole) przy okazji spalając sporo drewna tak, żeby uzyskać we wkładzie taką temperaturę, że potem już jest dla niego prawie bez różnicy czy drewno jest mokre czy suche (po takim 2 godzinnym wygrzaniu wkładu problemem jest jedynie dorzucanie drewna, bo temperatura jest tak wysoka, że parzy w ręce jak się je zbiży do otwartego wkładu).

drahma
18-12-2006, 12:43
byli u mnie ludzie instalujacy kominek.zgodnie stwierdzili ze wklad uzyskuje za male temperatury.stawali blisko szyby i mowili ze temperatura po calym dniu palenia powinna byc o wiele wyzsza.zdziwienia nie ukrywali gdy mozna bylo wlozyc reke do czopucha.diagnoza:piec nie osiaga takich temperatur jak powinien,kazali przyjechac do siebie do firmy bym sprawdzil jakie goraco powinno bic od kominka.wydaje mi sie ze maja racje,kazali palic absolutnie suchym drewnem,nie "syczacym"i najlepiej grabem debem lub bukiem.a powietrze z zewnatrz jest szczelnie doprowadzone do wkladu

piotrul
18-12-2006, 12:45
Rury wg mnie są rozprowadzone prawidłowo i nie widzę tam kątów prostych. Wszystko jest rozdzielane przez trójniki "Y".

drahma
18-12-2006, 12:46
wbrat-brawa za trafna odpowiedz.poza tym kominkarze doradzali by ocieplic welna mineralna rury na strychu.a tam gdzie najbardziej wieje z anemostatow przykrecic nieco by do pomieszczen mniej nagrzanych powietrze rownomiernie docieralo
teraz dalej bezskutecznie poszukuje suchego drewna..

piotrul
18-12-2006, 12:51
Spróbuj kontrolnie napalic np. sosną lub świerkiem nawet mokrym (nie namawiam do palenia ciagłego, chociaz ja w tym sezonie palę właśnie sosna) bo mokre "łatwiej" sie pali niż mokry buk itp. jak zapakujesz cały wkład to dość szybko odparowuje wode i dalej powinno być aż za gorąco :wink:

drahma
18-12-2006, 12:58
ok sprobuje.gdyby ktos mial dowolne ilosci suchego drewna to chetnie kupie
:wink:

lonly
18-12-2006, 15:18
Korzystniej chyba było by rozprowadzić na zasadzie gwiazdy.


Możesz to rozwinąć, bo nie bardzo sobie to wyobrażam a też próbuje rozwiązać problem niskiej skuteczności DGP (ale u mnie tylko na poddaszu).


Na zasadzie gwiazdy miałem na myśli rozprowadzenie (w tym przypadku) wyprowadzenie z turbiny do skrzynki rozdzielczej i rozdzielenie np. na głównych 5 ramion i ewentualne na końcach rozdzielenie trójnikami blisko siebie leżacych otworów. Moim zdaniem w ten sposób jak zrobiono wydlużają się znacznie odległości do najdalszych anemostatów powodujac niepotrzebne straty ciepła i nierównomierne nagrzewanie pomieszczeń. W tym przykładzie np. prawe górmne rozprowadzenie powoduje, że pierwszy anemostat musi być dość mocno przykręcony żeby ciepłe powietrze turbina przepchneła dalej w przeciwnym wypadku tu będzie goraco a w pomieszczeniach gdzie rura ma do obsłużenia jeszcze 3 anemostay będzie mniejszy nadmuch i chłodniej. Układ w gwiazdę powoduje w miarę równomierne ciśnienie na wylocie na wszyswtkich ramionach. Jeżeli sie mylę to mnie sprostujcie :lol:

jajmar
18-12-2006, 16:53
byli u mnie ludzie instalujacy kominek.zgodnie stwierdzili ze wklad uzyskuje za male temperatury.stawali blisko szyby i mowili ze temperatura po calym dniu palenia powinna byc o wiele wyzsza.zdziwienia nie ukrywali gdy mozna bylo wlozyc reke do czopucha.diagnoza:piec nie osiaga takich temperatur jak powinien,kazali przyjechac do siebie do firmy bym sprawdzil jakie goraco powinno bic od kominka.wydaje mi sie ze maja racje,kazali palic absolutnie suchym drewnem,nie "syczacym"i najlepiej grabem debem lub bukiem.a powietrze z zewnatrz jest szczelnie doprowadzone do wkladu

Nie wiem czy w drewnie tkwi problem.
Mam wkład podłączony do komina nie obudowny, palę w nim głownie odpadkami z budowy. Troche mam śliwy która została wycięta w ubiegłym roku na jesieni, i leży cały czas pod chmurką niczym nie przykryta, z większosci kawałków tez syczy woda/soki ale do wkładu po godzinie palenia cięzko podejśc, cieplutko robi sie dośc szybko w całym salonie, wieć teorie ze to wina drewna wg mnie sa nie do konca prawdziwe. Rozumiem ze zucie mokrego bedzie wiekszego niż suchego.

wbrat
18-12-2006, 19:11
Nie wiem czy w drewnie tkwi problem.
Mam wkład podłączony do komina nie obudowny, palę w nim głownie odpadkami z budowy. Troche mam śliwy która została wycięta w ubiegłym roku na jesieni, i leży cały czas pod chmurką niczym nie przykryta, z większosci kawałków tez syczy woda/soki ale do wkładu po godzinie palenia cięzko podejśc, cieplutko robi sie dośc szybko w całym salonie, wieć teorie ze to wina drewna wg mnie sa nie do konca prawdziwe. Rozumiem ze zucie mokrego bedzie wiekszego niż suchego.

To ja się poddaje. Zostaje jedno wyjaśnienie: mamy do czynienia z magią, albo Drahma robi sobie z nas jaja paląc w kominku zimne ognie... :o

drahma
18-12-2006, 19:57
aj!jakbym smial sobie jajca robic z tak szacownego forum?zrobie tak:pozakladam drzwi,poprzykrecam anemostaty tam gdzie najbardziej wieje,i poobkrecam wszystkie rurywelna mineralna,ale przedewszystkim poszukam suchego debu lub graba i wtedy zobaczymy :-?
mam pytanie jeszcze do wlascicieli jotula 18 panorama-gorna zasuwa nad drzwiczkami sluzy do regulacji powietrza do nawiewu na szybe?
pozdrawiam wszystkich ktorym nie udalo sie jeszcze osiagnac magicznej bariery 20 stopni celsjusza :wink:

siwy z gosławic
18-12-2006, 20:40
Dlaczego dębu ?
Największą wydajność cieplną ma brzoza.
Zrób tak.
Idz na zewnątrz i zatkaj rure dolotową powietrza do kominka.
Pal w kominku i musi temp. rosnąć

drahma
19-12-2006, 07:42
zatkac? :o a powietrze do spalania to skad wklad zaciagnie?z pomieszczenia w ktorym stoi?nie za maly otwor pod drzwiczkami?jesli to cos da..dobra

wbrat
19-12-2006, 08:01
zatkac? :o a powietrze do spalania to skad wklad zaciagnie?z pomieszczenia w ktorym stoi?nie za maly otwor pod drzwiczkami?jesli to cos da..dobra

Ja nie mam szczelnego połączenia rury doprowadzającej powietrze z zewnątrz z wkładem (wkład nie przystosowany do tego) - kończy się ona obok wkładu. Otwór nie jest zamknięty i nie przeszkadza to w ogrzaniu salonu o 10`C w ciągu 4-5 godzin palenia. Więc moim zdaniem nie jest to problem powietrza do spalania. Nie oszukujmy się - jak we wkładzie jest temp. kilkuset stopni (a taka być powinna), to co dla niego za różnica, czy powietrze doprowadzane ma +5 czy +15`C (a przecież póki co mrozów nie było). Nadal obstawiam drewno.

ps. otwór pod drzwiczkami starcza, choć nie w początkowej fazie palenia (zwłaszcza jak drewno jest mokre). Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie ten otwór jest w szufladzie, którą można wysunąć - ja tak robię w pierwszej fazie palenia - wtedy powietrza zaciąga tyle, że proces spalania wygląda jak w piecu hutniczym ;).

drahma
19-12-2006, 08:12
tez chyba obstawiam drewno,no ale poki co narazie sie tego nie dowiem.jotul ma doprowadzenie bezposrednio do wkladu powietrza z zewnatrz.powietrza z pomieszczenia moze zaciagac jedynie przez maly otwor pod drzwiczkami ktory zwykle sluzy tylko rozpalaniu a potem sie go zamyka
http://images2.fotosik.pl/293/f30a904b77c7090a.jpg

mpalys
19-12-2006, 08:49
Tak czytam ten wątek i nie mogę uwierzyć że ten wkład nie nagrzewa takich pomieszczeń. Palę dokładnie takim wkładem 3 sezon i nie mam najmniejszego problemu nawet w największe mrozy. Nie posiadam DGP a jedynie jedną rurę fi 130 wyprowadzoną na korytarz na piętro. Przy obecnych temperaturach spalam około 6 szczap brzozy na dobę Temperatura w domu nie spada poniżej 21.5 stopnia. Drewno kupiłem w lutym tego roku i porąbane najczęściej na pół (średnica ok do 30 cm) suszyło się od tego okresu przykryte tylko od góry.
Proponuje sprawdzić czy zachowane są minimalne powierzchnie otworów doprowadzających chłodne powietrze pod wkład (znajdziesz je tu http://www.jotul.pl/produkt_3.html)
Sprawdź jak wkład grzeje przy wyłączonym DGP (co bedzie gdy braknie prądu)
Na dole jest otwór tylko do rozpalania,
U góry polewej stronie jest wajcha do powietrza do wkładu na szybę (innego nie ma) i tylko nią należy sterować szybkością spalania w kominku.
Jak się wrzuci ze 3 szczapy na raz i to się rozpali do ten marmur co masz powinien być mocno gorący, a w odległości około 1 m od szyby nie da się stać.
Proponuje podjechac do jakiegos sklepu i kupić worek brykietów i nim rozpalić. Wyeliminujesz wtedy mokre drewno i zobaczysz jak grzeje.