PDA

Zobacz pełną wersję : PRZETWORY NA ZIMĘ



Strony : 1 [2]

mayland
06-10-2008, 12:23
Ja poproszę o przepis na buraczki, takie z papryką w formie sałatki oraz na drugie buraczki takie zasmażane, pasteryzowane z chrzanem, takie które można przechować. No nie mam dobrego przepisu na nie i kropka :(

mayland
06-10-2008, 12:24
I jeszcze mam pytanie i prosbę o jakies sałatki gotowe do spożycia po odkręceniu słoiczka z warzyw dostepne o tej porze roku. Ogórków praktycznie juz nie ma :-? Z czego innego, no oprócz buraczków można zrobić sałatki wekowane?

Wciornastek
06-10-2008, 12:36
I jeszcze mam pytanie i prosbę o jakies sałatki gotowe do spożycia po odkręceniu słoiczka z warzyw dostepne o tej porze roku. Ogórków praktycznie juz nie ma :-? Z czego innego, no oprócz buraczków można zrobić sałatki wekowane?

Praktycznie ze wszytskiego. U mnie kiedys robiliśmy taka sałatke:
Grzyby lesne, kapusta, resztki pomidorów, troche marchewek (te niewyrosniete), seler, cebula lub por, pietruszka, kalafiory lub brokuły proporcje ile czego jest :wink: Wszystko zalewane octowa zalewą taką co na 1 litr 1/4 szklanki octu, dosalone i pocukrzone do smaku.
Mozna dorzucic pieprzu zile angielskie i- wszystkie klasyczne przyparwy do octu.
Mozna tez zrobic z dodatkiem kiszonej kapusty wtedy dolewamy tylko słonej wody i pasteryzujemy.

PS. Orzechy stopniowo zbieram i suszę

gabula
06-10-2008, 15:35
[quote="mayland"]Ja poproszę o przepis na buraczki, takie z papryką w formie sałatki


3 kg buraków ugotować i zetrzeć
1/3 kg papryki
3 duże cebule
25 dkg cukru
1/4 l octu
1/2 łyżeczki soli
Paprykę i cebulę pokroić, wymieszać z buraczkami i resztą składników,nałożyć do słoiczków i pasteryzować 20 minut. Smacznego!
:P
Przepis wypróbowany, robię go od lat.

mayland
06-10-2008, 16:21
Ooo dziękuję! Ale szybko :o
Idę skrobać te buraki :roll: W rękawiczkach 8)

DPS
06-10-2008, 20:19
Ja robię taką mieszanką warzywną:

biorę 2 kg warzyw mieszanych: kolorowa papryka, kalafior, brokuł, mała cebulka, oliwki, marchewka, ząbki czosnku, świeży koperek.
Robię zalewę: 7 szklanek wody, 1 szkl. octu, kilka ziaren pieprzu i ziela ang., łyżka soli, 7 łyżek cukru, łyżeczka gorczycy, liść laurowy.
o i kalafior i brokuł idą do blanszowania, ząbki czosnku kroję wzdłuż na połowę, a paprykę na paski, marchewkę też jakoś tam. Układam warstwami w słoikach i zalewam gorącą marynatą. Na wierz sypię trochę koperku i daję po łyżce oliwy lub oleju. Apertyzuję 15-20 minut. Mniam! :D

mayland
07-10-2008, 15:44
Zrobiłam 6kg buraczków :o Bardzo mi smakują. Dobre proporcje, słodko-kwaśne.
Dziękuję raz jeszcze za przepis.

Chciałam dzisiaj kupić czerwoną kapustę. Obeszłam cały targ i nikt nie miał czerwonej :evil: Nie wiem czemu. Wyszła z mody czy jak? :roll: Musze jechać na jakiś wiekszy to może dostane jaką główkę :roll:

I zabrakło mi słoików :lol: Ale mam dostać wieczorem dostawę od siostry która w tym roku nic nie wekuje :wink:

gabula
07-10-2008, 16:15
Cieszę się że buraczki smakują :D ale później są jeszcze lepsze kiedy aromat papryki "przegryzie" się z resztą.

A może ktoś ma fajny przepis na sałatkę z kapusty pekińskiej na zimę? Byle nie był zbyt skomplikowany,bo ja leniwa jestem :oops: 8)

Arctica
18-10-2008, 11:57
Dziewczynki kochane (jak nie tylko dziewczynki to przepraszam :wink: ). Potrzebuję przepis na coś dobrego z gruszek. Żeby nie było tak łatwo to nie mogą być one w occie. Znalazłam sporo przepisów na konfitury gruszkowe, ale we wszystkich jest strrrrrrrrrrasznie dużo cukru. Ze słodkości to mi mój żon wystarczy, a gruszki mogły by mieć smak gruszek a nie cukru.
Przepraszam za marudzenie i z góry dziękuję za pomoc.

DPS
18-10-2008, 16:25
Najprostsza metoda na wszystkie dżemy owocowe: przesyp obrane i pokrojone gruszki "trochą" cukru, zostaw na noc, następnego dnia przesmaż, dodając tyle cukru, ile uznasz za stosowne. Jeśli przesłodzisz, dodaj sok z cytryny lub kwasek cytrynowy. Chochlą zbierz nadmiar płynu (będzie świetny syrop na kompociki i napitki), resztę włóz w słoiki i apertyzuj 20 minut. Smacznego! :wink:

jamles
19-10-2008, 12:38
PS. Orzechy stopniowo zbieram i suszę
ja wożę od teściowej :lol: .... obrodziły, chyba będzie ostra zima :roll:

a opieńki to się robi jak podgrzybki :roll: ..... też obrodziły, a w życiu nie zbierałem :oops:

DPS
19-10-2008, 14:59
Normalnie, Jamlesiku, jak wszystkie grzybki. :D
Smażone, duszone, z cebulką, w śmietanie...
Mniam! :D

Arctica
20-10-2008, 15:43
resztę włóz w słoiki i apertyzuj 20 minut. Smacznego! :wink:

a nie da rady przełożyć gorącego do słoików, szybko zakręcić i do góry dnem? Robiłam tak z marmoladką jabłkową i wszystkie się zawekowały :D .

DPS
20-10-2008, 22:41
Hmmm...
Są różne szkoły na ten temat.
Ja to z jakiejś starej szkoły jestem i w te "nowomodne wymysły" jakoś nie mogę uwierzyć. :wink: :lol:
Ale jesli uważasz, że chwyci - na Twoją odpowiedzialność, toż to Twoje słoiczki. :wink: :D
Ja tam zawsze gotuję, ale każdy ma swoje metody. :D

lump praski
21-10-2008, 14:35
Mam pytanie....posrednio dotyczace przetworow bo zamrazania.

Jak zamrozic pierogi, zeby przy podgrzewaniu bylo jak najmniej strat ? Ostanio ugotowalam,. przelwalam zimna woda , poczekalam jak wystygna, zamrozilam - i duzo sie rozkleilo przy wrzuceniu na goraca wode.

elutek
21-10-2008, 17:08
Mam pytanie....posrednio dotyczace przetworow bo zamrazania.

Jak zamrozic pierogi, zeby przy podgrzewaniu bylo jak najmniej strat ? Ostanio ugotowalam,. przelwalam zimna woda , poczekalam jak wystygna, zamrozilam - i duzo sie rozkleilo przy wrzuceniu na goraca wode.

ja zamrażam surowe -
układam tak, aby się nie dotykały /na tackach/ i zamrażam
nie rozklejają się :)

lump praski
22-10-2008, 16:12
Aha, dziekuje , sprobuje. Czy surowy , domowy makaron, tez mozna zamrozic ?

Mroze co sie da , lacznie z chlebem. 8)

DPS
22-10-2008, 19:47
A po cóż chcesz mrozić surowy makaron? :o
Po prostu porządnie go wysusz i przechowuj w lnianym albo płóciennym worku w ciepłym i suchym miejscu, żeby nie zwilgotniał, potem rzucasz na wrzątek i gotujesz jak sklepowy, tylko trochę dłużej. :D

lump praski
24-10-2008, 01:40
Dziekuje...no, wlasnie, wiedzialam, ze cos sie robi z makaronem, ale nie wiedzialam co......gdzies mi dzwonilo. 8) 8)

Moja ciotka wekuje tak zupy dla mnie - tzn wlewa je bardzo gorace do sloika , zakreca i przewraca...jak na razie nie bylo strat. 8) Aha, one musza wystygnac bedac w tej przewroconej pozycji. :D

JANINKI-AMORKI82
24-10-2008, 09:13
Mam pytanie....posrednio dotyczace przetworow bo zamrazania.

Jak zamrozic pierogi, zeby przy podgrzewaniu bylo jak najmniej strat ? Ostanio ugotowalam,. przelwalam zimna woda , poczekalam jak wystygna, zamrozilam - i duzo sie rozkleilo przy wrzuceniu na goraca wode.

ja zamrażam surowe -
układam tak, aby się nie dotykały /na tackach/ i zamrażam
nie rozklejają się :)

jak się gotuje pierogi w wodzie z dodatkiem oleju lub oliwy i studzi się je tak jak napisała elutek - żeby się nie dotykały, to potem w zamrażalniku już się nie posklejają (można tez po ugotowaniu troszkę skropić tłuszczem).

elutek
04-11-2008, 11:27
a ja wczoraj zakisiłam kapustę :D

kupuję na targu taką poszatkowaną, w workach - na noc wysypuję do wanny 8)
dodaję kilka startych marchewek i sól, mieszam i zostawiam do rana
rano jest jej co najmniej o połowę mniej, odciskam z soku i napełniam słoiki
trzeba bardzo mocno ubić w tych słoikach i nie zamykać od razu, tylko przez
2-3 dni przekłuwać długim widelcem /żeby "gazy" odeszły :wink: /
i przez te 2-3 dni słoiki stoją w dużej plastikowej misce bo pianka wypływa :)

po odejściu gazów i pianki wycieram dokładnie słoiki i zamykam
/mam takie z gumką - do kapusty rewelacja/
każda kupna kapusta się chowa... mniam, szczególnie w wigilijnych pierogach :)
i noworocznym bigosiku też, mniam :)

Wciornastek
04-11-2008, 11:44
a ja wczoraj zakisiłam kapustę :D

kupuję na targu taką poszatkowaną, w workach - na noc wysypuję do wanny 8)
dodaję kilka startych marchewek i sól, mieszam i zostawiam do rana
rano jest jej co najmniej o połowę mniej, odciskam z soku i napełniam słoiki
trzeba bardzo mocno ubić w tych słoikach i nie zamykać od razu, tylko przez
2-3 dni przekłuwać długim widelcem /żeby "gazy" odeszły :wink: /
i przez te 2-3 dni słoiki stoją w dużej plastikowej misce bo pianka wypływa :)

po odejściu gazów i pianki wycieram dokładnie słoiki i zamykam
/mam takie z gumką - do kapusty rewelacja/
każda kupna kapusta się chowa... mniam, szczególnie w wigilijnych pierogach :)
i noworocznym bigosiku też, mniam :)

Tez robie w słoikach chyba,ze na ogrodzie jest bardzo dużo kapusty to wtedy w beczułce.. Mozna dodac do kapysty kawałki chrzanu, nasiona kolendry lub kminku.
Ja robie w tzw twistach tj. tych zwykłych zakrecanych. Nie trzeba wcale nakłuwac widelcem. Początkowo tylko sloiki powinny byc lekko zakrecone. Dobrze pod nakretkę włozyc kawałek głąba kapuscianego żeby doduszało całość. Gdy kapusta osiagnie własciwa kwasowośc zamykam i pasteryzuje przez 5 min od zagotowania.

elutek
04-11-2008, 11:54
a ja wczoraj zakisiłam kapustę :D

kupuję na targu taką poszatkowaną, w workach - na noc wysypuję do wanny 8)
dodaję kilka startych marchewek i sól, mieszam i zostawiam do rana
rano jest jej co najmniej o połowę mniej, odciskam z soku i napełniam słoiki
trzeba bardzo mocno ubić w tych słoikach i nie zamykać od razu, tylko przez
2-3 dni przekłuwać długim widelcem /żeby "gazy" odeszły :wink: /
i przez te 2-3 dni słoiki stoją w dużej plastikowej misce bo pianka wypływa :)

po odejściu gazów i pianki wycieram dokładnie słoiki i zamykam
/mam takie z gumką - do kapusty rewelacja/
każda kupna kapusta się chowa... mniam, szczególnie w wigilijnych pierogach :)
i noworocznym bigosiku też, mniam :)

Tez robie w słoikach chyba,ze na ogrodzie jest bardzo dużo kapusty to wtedy w beczułce.. Mozna dodac do kapysty kawałki chrzanu, nasiona kolendry lub kminku.
Ja robie w tzw twistach tj. tych zwykłych zakrecanych. Nie trzeba wcale nakłuwac widelcem. Początkowo tylko sloiki powinny byc lekko zakrecone. Dobrze pod nakretkę włozyc kawałek głąba kapuscianego żeby doduszało całość. Gdy kapusta osiagnie własciwa kwasowośc zamykam i pasteryzuje przez 5 min od zagotowania.

ja nie pasteryzuję i dobra jest, czasem i 2 lata postoi i dobra :)
a kminku to u mnie nie lubią... :roll:
przekłuwam tym widelcem kilka razy dziennie - tak mi ktoś kiedyś poradził - że ta
gorycz z kapusty szybciej wyjdzie - no i tak robię, od wielu lat już :D
jak widać, nawet przy kiszeniu kapusty każdy ma swoje sprawdzone sposoby :)

Chef Paul
04-11-2008, 15:41
... swojej kapuchy również
nie kłuję,
ale obiecuję,
że spróbuję
:) ;)

pozdrawiam smakowicie

ps - niezamierzenie częstochowskie się wymskło :lol:

elutek
04-11-2008, 16:21
żeby nie było, że kłuję bez sensu :roll: :wink: oto co znalazłam w moich domowych źródłach:

"... ostro zakończonym drążkiem trzeba w kilku miejscach przebić kapustę do dna,
aby umożliwić ujście wytworzonym gazom i gorzkim olejkom..."
/"Przetwory w gospodarstwie domowym" K. Pyszkowska/

"... w pierwszych dniach fermentacji wytwarza się dużo gazów, które powodują
powstawanie piany na powierzchni soku. Aby ułatwić ich ujście, przebija się ubitą
kwaszonkę w kilku miejscach cienkim, dobrze wymytym kijem, aż do dna...
w pierwszym okresie kwaszenia przebijanie należy kilkakrotnie powtarzać, np.
codziennie wieczorem. Kwaszonka zyskuje wtedy na smaku i zapachu"

/"Warzywa kapustne w naszym jadłospisie" B. Jacórzyński/

DPS
04-11-2008, 17:41
My kisimy w dużej beczce, byłoby trochę ciężko przebić się nawet ostrym kijem do dna. :lol:
W tym roku kisiliśmy nawet nie kupowaną szatkowaną, tylko wyłącznie własnego chowu. :D
Rany, już mi ślinka leci... :wink:

elutek
04-11-2008, 18:42
My kisimy w dużej beczce, byłoby trochę ciężko przebić się nawet ostrym kijem do dna. :lol:
W tym roku kisiliśmy nawet nie kupowaną szatkowaną, tylko wyłącznie własnego chowu. :D
Rany, już mi ślinka leci... :wink:

depesia, wszystko przez Ciebie :evil: :wink: czytam i czytam w necie o tym kiszeniu
kije /zwane również drążkami/ owszem są, nawet do przebijania kapusty w beczce :roll:

a "własnego chowu" to ja chyba tylko dzieci mogę mieć 8) :wink:

DPS
04-11-2008, 22:15
No co, no co... :oops:
Se zobacz, jak nie wierzysz... :oops: :lol:

http://www.chefpaul.net/images/DpSblog.jpg (http://wmwampol.com/DpS/)

elutek
05-11-2008, 07:26
No co, no co... :oops:
Se zobacz, jak nie wierzysz... :oops: :lol:

http://www.chefpaul.net/images/DpSblog.jpg (http://wmwampol.com/DpS/)

no no no ślicznie :D szczególnie te jesienne kolory - CUDO
tylko nie wiem, w co ja nie wierzę? :roll:

Wciornastek
05-11-2008, 08:21
[
a "własnego chowu" to ja chyba tylko dzieci mogę mieć 8) :wink:

No wiesz własnego chowu to nie tylko dzieci są lepsze :wink:

A kapusta to w szczególności odczuwa (znaczy się odpowienią pielegnacje) szczegónie ta ekologiczna :D

elutek
05-11-2008, 08:36
[
a "własnego chowu" to ja chyba tylko dzieci mogę mieć 8) :wink:

No wiesz własnego chowu to nie tylko dzieci są lepsze :wink:

A kapusta to w szczególności odczuwa (znaczy się odpowienią pielegnacje) szczegónie ta ekologiczna :D

"odpowiednia pielęgnacja" i "własny chów" - wszystko się zgadza :D
- trzeba "tylko" mieć miejsce :lol:
u mnie starczyło na dzieci, na kapustę już nie... :( :lol: :wink:

ale marzy mi się, baaardzo, życie i praca na prawdziwej wsi, duży ogród, duży sad,
własne warzywa i owoce, kury, kaczki, psy i koty :)
i swojskie przetwory i własna kiełbaska i masło i konfitury i...itp. itd.

mam nadzieję, że kiedyś moje marzenie się spełni...

amalfi
15-02-2009, 01:56
Podnoszę wątek. Ja od jakiegoś czasu robię coś takiego:

http://img7.imageshack.us/img7/5637/pomidorkiwi7.jpg (http://imageshack.us)
http://img7.imageshack.us/img7/pomidorkiwi7.jpg/1/w440.png (http://g.imageshack.us/img7/pomidorkiwi7.jpg/1/)

DPS
15-02-2009, 18:28
Oooo, nie tylko pysznie ale i pieknie wygląda! :D
Co to - kiszone pomidorki i ogórki?
Przepis proszę. :D :wink:

cieszynianka
16-02-2009, 00:24
Ja też proszę :D

amalfi
16-02-2009, 08:53
To kiszone pomidorki, których zasmakowałam na Ukrainie.
Robi się je tak samo jak ogórki, tylko przed włożeniem do słoika pomidorki trzeba delikatnie nakłuć wykałaczką ze trzy razy, aby skórka nie pękała. No i z tego samego powodu trzeba bardzo ostrożnie pasteryzować (15 minut nie dopuszczając do wrzenia.
Dla pewności dodam:
Składniki:
małe pomidorki (dowolna ilość), wychodzi ok. 2 kg na 4 duże słoiki
czosnek (1-2 ząbki na słoik)
koper do kiszonek
liście porzeczki lub wiśni (po listku na słoik)
świeży chrzan
ziele angielskie, 2 ziarna na słoik
pieprz, 1-2 ziarenka na słoik
liść laurowy
sól

wykonanie:
przygotować zalewę w proporcjach 2 łyżki soli na litr wody, zagotować
umyć dokładnie pomidory i delikatnie zrobić po 3 nakłucia wykałaczką
kłaść pomidory do słoików jak ogórki wraz z przyprawami
zalać gorącą zalewą
odwracać do góry dnem, aby się zassały, ale bezpieczniej jest pasteryzować ze względu na małą ilość płynu

Pomidory można również kisić w kamiennym garnku jak ogórki.

Wyglądają naprawdę pięknie na półce. A w takiej kuchni jak ma dompodsosnami, to już bajka.

DPS
16-02-2009, 10:10
Dziękuję pięknie. :D

Przepis na pewno wykorzystam w tym roku, bo bardzo ciekawa jestem smaku. :D
No i naprawdę pieknie to wyglada. :D

amalfi
16-02-2009, 11:23
Takie pomidorki to właściwie sam smak zaklęty w skórce. W środku prawie nic nie zostaje. Gryziesz, pomidor pęka i smak sie rozlewa po buzi. Nie da się ich tak jak ogórki kroić na kanapki. Ale smak niepowtarzalny.

cieszynianka
16-02-2009, 14:08
Też dziękuję za przepis, na pewno wypróbuję :D

amalfi
17-02-2009, 11:27
Polecam również sos pomidorowy. Używam jako bazę do różnej maści klusek i zupy pomidorowej.

http://img249.imageshack.us/img249/1347/soikzsosempomidorowymmx7.jpg (http://imageshack.us)
http://img249.imageshack.us/img249/soikzsosempomidorowymmx7.jpg/1/w320.png (http://g.imageshack.us/img249/soikzsosempomidorowymmx7.jpg/1/)

Wiem, że fachowcy (jak np. nasz Chef Paul) będą kręcić nosem na te pestki w sosie, ale przyznam, że lenistwo wzięło górę i nie chciało mi się przecierać. W tym roku jednak chyba to zrobię, bo brzydko to wygląda.

DPS
17-02-2009, 21:21
Pestki to nie tylko kwestia estetyki, one również bardzo znacząco zmieniają smak.
Sosik tez piękny, a jak robisz?

amalfi
17-02-2009, 21:42
Ten jest z czosnkiem i bazylią. Smażę na oliwie czosnek z praski plus bazylia. Dodaję do tego pomidory obrane ze skóry i drewnianą łyżką rozdrabniam. Smażę, aż zrobi się prawie jednolita masa. Można, o czym pisałam przetrzeć przez sitko pomidorki. Jak woda odparuje, wlewam gorący sos do słoików i na wszelki wypadek pasteryzuję.
Osobiście nie przepadam za bazylią, więc robię też z samym czosnkiem albo same pomidory (zawsze przesmażone na oliwie). W małych słoiczkach robię sos do pizzy: pomidory z oregano. Wszystko robi się tak samo i w sumie na oko, bo zawsze można dosmaczyć.
W zimie jest to rewelacyjny wynalazek, bo ani gotowce ani zimowe pomidory nie mają smaku tych z lata. Kilka łyżek takiego sosu dodanych do pomidorówki i już w kuchni pachnie inaczej. polecam.

DPS
18-02-2009, 10:44
Ja też taki sosik robię, najczęściej wersję z oregano. :D
A pomidorów zimą w ogóle nie kupuję - szkoda mi wydawać pieniądze na te pseudo pomidory - bo ani smaku ani zapachu to one nie mają. Czerwona woda jakaś. :-?
Wolę poczekać na swoje gruntowe, wygrzane w słońcu, ekologiczne, dojrzałe w swoim czasie - wtedy tak pięknie pachną i tak smakują - ech... :roll: :D

Chef Paul
18-02-2009, 12:57
Polecam również sos pomidorowy. Używam jako bazę do różnej maści klusek i zupy pomidorowej.
...
Wiem, że fachowcy (jak np. nasz Chef Paul) będą kręcić nosem na te pestki w sosie, ale przyznam, że lenistwo wzięło górę i nie chciało mi się przecierać. W tym roku jednak chyba to zrobię, bo brzydko to wygląda.
Droga amalfi
... otóż nosem kręcił nie będę :wink: ... uwielbiam zdrową kuchnię domową i ją propaguję (i o tym jest głównie cała moja witryna i blog) najbardziej liczy się we wszystkich naszych przetworach i potrawach smak ... później pomysł i inwencja a na samym końcu wygląd, to prawda, że jemy również oczami, ale nie to jest najważniejsze (przynajmniej dla mnie) ... kuchnia domowa to nie restauracja, przecież na codzień nie wysilamy się z jakimiś specjalnymi dekoracjami na talerzu ... stosuję to praktycznie tylko w przypadkach kiedy gotuję komercyjnie, ponieważ takie są współczesne wymagania.
Kiedy mieszkałem w Polsce, również robiłem zapas do spiżarni, latem zbieranych pomidorków (a trochę tego było, co roku około 100 litrów pomidorów, tyleż samo pasteryzowanych w solance grzybów, ogóraski, papryka, itd)
http://www.chefpaul.net/spizarnia/Lima3.jpg

... pytanie czysto retoryczne:
Czy to ładnie wygląda ?
http://www.chefpaul.net/food/sledzieSM.jpg
NIE ... a wiecie jak smakują, śledzie smażone, ... marynowane w octowej zalewie z cebulką ? :P

pozdróweczka spiżarniane http://www.chefpaul.net/smiles/food14.gif


ps - pestki z pasteryzowanych pomidorów, w niewielkim stopniu zmieniają smak tychże, ... jeżeli widok ich w sosie budzi Wasze sprzeciwy natury estetycznej, można gotowy półprodukt przetrzeć przez sito, ... w mojej kuchni ten problem jest po prostu usuwany przy pomocy blendera :) :wink:

amalfi
19-02-2009, 10:36
Dzięki Chef Paul za wyczerpującą odpowiedź. :)

Przy okazji poproszę o przepis na te śledzie, bo śledzie uwielbiam, a robię tylko tradycyjne (mój patent, to ziele angielskie mielone do tych śledzi) i sałatkę śledziową z marynowanymi pieczarkami. Reszta nie bardzo mi smakuje. Ale takich, jakie zamieściłeś w poście powyżej jeszcze nie jadłam.

DPS
03-05-2009, 20:24
A ja już rozpoczęłam sezon przetwórstwa. :D
Zaczęłam od 121 słoiczków syropu z mniszka - częśc na miodzie, a część na miodzie i karmelu. 8)
Tak wyglądją moje syropki:

http://www.chefpaul.net/cpwservices/DpS/wp-content/uploads/2009/05/p5030086.jpg

mbz
04-05-2009, 09:09
DPS - a czemu one takie ciemne? Moja mama robi takie syropki i one jasnozolte sa. Chyba od rodzaju miodu to zalezy, tak?

DPS
05-05-2009, 18:54
Wpływ ma rodzaj miodu, długośc gotowania (im dłużej gotowane, tym ciemniejsze) no i oczywiście obecność karmelu - jest ciemny. A do tego wszystkiego zdjęcie, jak to często bywa, przekłamuje trochę kolory - w rzeczywistości nie sa aż tak bardzo ciemne jak na zdjęciu. Mają kolor nieco mocniejszej herbaty. :wink:

monia77w1
05-05-2009, 19:00
DPS a jak długo gotujesz syrop z mniszka?
I czy gęsty jest jak nalewasz do słoików bo własnie robię ale chyba jakiś rzadki mi wyszedł :roll:

mbz
05-05-2009, 21:59
Hmm, to chyba moja mama cukru nie karmelizuje do tego. Monia i jej wychodzi taki raczej rzadki, jak sok.

monia77w1
05-05-2009, 22:42
Mój wyszedł właśnie taki rzadki jak sok a liczyłam, ze będzie gęsty :roll:

DPS
06-05-2009, 09:04
Ja gotuję długo, czasem przez 2 dni i koniecznie bez przykrywki, żeby odparowywał. Potem jak jest zimny to tak fajnie gęstnieje w słoiku.
Dopóki ciepły to i tak dość płynny będzie, dopiero potem zgęstnieje. :D

monia77w1
06-05-2009, 18:29
Depesiu wczoraj się ostro wkurzyłam na mój miodek, który gotował się z 5 godzin i nie przelałam go do słoików a dzisiaj przychodzę z pracy a tu niespodzianka. Miodek jest gęsty :D

DPS
06-05-2009, 21:57
No widzisz, mówiłam. :lol:
Możesz go podgrzać lekko, nie gotuj już, tylko tyle, żeby zrobił sie bardziej płynny i dał sie przelac do słoiczków. Potem znowu zgęstnieje. :wink: :D

ewusia
27-05-2009, 16:57
DPSia :) sezon truskawek się zaczął, przepisik na prosty dżemik jakiś albo konfoturke masz na pewno, coby się nie narobić a mieć :D zapodasz? plissssssss.... :roll:

DPS
29-05-2009, 17:13
Ewusia, już był na wątku, ale możesz skorzystać z przepisu na moim blogu, jest tutaj. (http://www.chefpaul.net/cpwservices/DpS/?p=42#respond) :D

Dziewczyny, zapraszam też na rzodiewki w curry, bardzo ciekawa i smaczna rzecz, skutek pomieszania przepisu Froszki i moich rzodkiewek. :wink: :lol:
Tutaj. (http://www.chefpaul.net/cpwservices/DpS/?p=347&cpage=1#comment-124)

Smacznego! 8) :D

DPS
12-06-2009, 22:33
Dzisiaj zaczęłam dżemy truskawkowe robić.
Co prawda ja robię wg starego przepisu, ale pomyślałam, że wkleję przepis na dżem truskawkowy wg Macieja Kuronia - bardzo prosty, ciekawy przepis, chyba w przyszłym roku wypróbuję, jak miodku kupię. :wink:

Dżem truskawkowy

Składniki:
1 kg truskawek
2 szklanki miodu (np. akacjowego)
25 ml spirytusu

Sposób przyrządzania:


Truskawki płuczemy, osączamy i obieramy szypułki, następnie kroimy na połówki nierdzewnym nożem. W rondlu podgrzewamy miód i pokrojone truskawki do momentu aż cała masa zgęstnieje. Temperatura nie powinna przekraczać 40-45 stopni C, żeby nie tracić walorów odżywczych. Tak przygotowane truskawki mieszamy z kilkoma łyżkami spirytusu i przekładamy do wyparzonych słoiczków, szczelnie zamykamy i ustawiamy do góry dnem aż ostygną.

Smacznego!

madd
14-07-2009, 17:38
Mama zrobiła ten dzem i nie wyszesl fajny - za wodnisty i jakis nie bardzo....
No coz - nie ma to jak przepisy babcine, sprawdzone jednak.

nastka79
20-07-2009, 09:07
Zrobiłam w weekend 15 słoiczków dżemu wiśniowego. Tylko z cukrem żelującym. Najgorsze to pestkowanie :-? . Do tego 13 dużych słoików kompotu. A wiśni nadal pełno. Jedno wiadro jeszcze przepuszczę przez sokownik, ale co dalej?

magpie101
20-07-2009, 10:38
Ja do tej pory zrobilam 10 kg wisni drylowanych w cukrze, 10 l jagod w cukrze, kurki w solance robie codziennie, bo miejscowi nam przynosza i tanio sprzedaja. W tym roku bierzemy tylko kurki i prawdziwki, poniewaz podgrzybki mamy jeszcze od zeszlego roku, a kurka w zapiekankach w piekarniku jest pyszna.
Od wczoraj zaprawiam ogorki najpierw kiszone, potem w occie.

Jadlam kiedys takie platy z ogorkow (obrane ze skorki) w zalewie slodko-kwasnej z oliwa, ma ktos moze przepis na takie cos ale bez papryki.

Ew-ka
20-07-2009, 15:06
czy tu ktoś robił leczo do słoików ? zrobiłabym kilka słoików ,ale nie wiem czy sie przechowa i czy dobrze smakuje :roll:

dps-ia robiłas ???? :wink:

DPS
20-07-2009, 17:29
Ja nie, ale skoro Zeljka robi taki genialny sosik leczopodobny i trzyma się jak głupi, a smakuje jak niebo, to chyba będzie się trzymać, nie? Musisz spróbować, inaczej się nie dowiemy... :wink:

Ew-ka
20-07-2009, 19:30
Ja nie, ale skoro Zeljka robi taki genialny sosik leczopodobny i trzyma się jak głupi, a smakuje jak niebo, to chyba będzie się trzymać, nie? Musisz spróbować, inaczej się nie dowiemy... :wink:
jest tu gdzies przepis od Zelijki ? :roll:

gabula
20-07-2009, 22:51
Ja robię co roku leczo do słoików i cała zimę mamy pyszne jedzonko, oczywiście nie dodaję wędliny ani mięsa tylko same warzywa, pychaaa :P

magpie101
21-07-2009, 16:50
Przejrzalam dokladnie watek i chyba sie skusze na ogorki po meksykansku.
Tylko pisze w przepisie zeby gotowac 5 minut, a na innych forach ten sam przepis jest bez gotowania.

DPS
21-07-2009, 20:55
Ew-ka - przepisu Zeljki tutaj nie ma, ale poszukam u siebie na komputrze, jak znajdę to wrzucę. :wink:
Magpie - nie pomijaj gotowania, bez gotowania może Ci się to wszystko zepsuć. :roll:
Krótko, ale trzeba. :wink:

Ew-ka
21-07-2009, 22:00
Ew-ka - przepisu Zeljki tutaj nie ma, ale poszukam u siebie na komputrze, jak znajdę to wrzucę. :wink:
:

dzieki Depesiu .....zrobie po swojemu tylko nie wiem jak długo gotowac słoiki ?
20minut wystarczy? i dawac cebule ....moze lepiej bez :roll:

DPS
21-07-2009, 22:26
Na pewno bez cebuli, bo potem smierdziałoby to nieziemsko. :wink: :lol:

Znalazłam Zeljkowy sosik pyszny. 8)

Proszę bardzo:


Depsia przepis dokładny nie mam.
Robię wszystko na oko.
Paprykę trzeba umyć i piec w piekarniku, obracając cały czas aby ze wszystkich stron się upiekła dobrze. Upieczona włożyć i zostawić w przykrytym garnku aż ostygnie. Potem obrać ze skory, przemielić, albo drobno posiekać.
Teraz do tego dodać taka sama ilość pomidorów bez skorki (może być z puszki). Wszystko drobno posiekane. Do tego dowalić pęczek pietruszki i to zielone od młodego selera, dużo czosnku, doprawić do smaku, jak chcesz ostre dodać ostra paprykę, jak nie to nie. To podgotować trochę, włożyć do umytych i sparzonych słoików, zamknąć i jeszcze raz gotować w słoikach aby się pozamykało.
Można tez dodać do tego ugotowane warzywa jak do sałatki - marchew, pietruszka i seler, i zeszklona cebulkę, ale to już ta druga wersja.
Depsia jak bedziesz papryke piekla to nie przejmuj sie jesli zrobi sie taka czarna skora. Wazne aby nie przypalic tego srodka. A piec trzeba na mocnym "ogniu" tak z 220 jak nic i dosyc dlugo, sama nie wiem ale z 40min albo i wiecej...
Ciagle przekrecajac aby ze wszystkich stron sie upiekla.
To, ze potem musi byc w przykrytym garnku, albo nawet w siatce zawiazanej, to dlatego, ze ta skora potem latwiej odchodzi.
Jesli nie odchodzi, to znaczy, ze za krotko pieklas. Papryka musibyc miekka nie twardawa.
Potem pod koniec ciezko nawet przekrecac bo sie miekka robi i peka czasami.
Ja pieke na duzej plaskiej blaszce, na spodzie daje folie Al, bo papryka puszcza sok i jak to sie zapiecze, ciezko potem myc, a tak folie wywalasz i juz.

:lol:

magpie101
27-07-2009, 12:43
U mnie teraz na tapecie korniszony i kurki oczywiscie jak zwykle.

ambroma
27-07-2009, 21:46
A propos przetworów na zimę przypomniało mi się jak wiele lat temu mój mały synek widząc jak upycham ogorki do słoików spytał mnie co robię?
Ja na to,że przetwory na zimę. A on na to: a w zimie sklepy są zamkniete :o :o :wink: :wink:
Pragnę nadmienic, że były to czasy kiedy faktycznie w sklepach niewiele było, czy to zima czy latem :cry: :cry:

madd
28-07-2009, 19:23
Sałatke wielowarzywna z pierwszej strony zrobilam. Całkiem fajna.
Teraz jeszcze mizeria z ogórków, ogory kiszone, ogóry w occie, papryczka itp i mogę całą zimę z domu nie wychodzić.
No i dla rozgrzewki wisnie zalałam spitytusem (10 litrów poszło :roll: :roll: :roll:).
Chłop się z tego osttniego przetworu najbardziej cieszy....[/list]

BetaGreta
29-07-2009, 19:36
I po co ja tu zaglądałam :roll:
Miałam tradycyjnie ukisić ogórki a po przeczytaniu wątku zrobię z chili. Już czekają posolone :P

Z dużych ogórków robię tarte na zupę.
Bardzo prosty i szybki przepis.
Ogórki ścieram na grubej tarce, wkładam do słoików, do każdego łyżka soli, ząbek czosnku i gałązka kopru.

Będę robić jeszcze marynowaną fasolkę szparagową.
Zrobię na próbę bo jeszcze sama z tego przepisu nie robiłam :roll:
Kupiłam po pół kilo zielonej i żółtej.
Sparzyłam we wrzącej wodzie.
Na zalewę potrzeba ocet i wodę w stosunki 5:1 oraz po 1 łyżeczce cukru i 1/2 łyżeczki soli na szklankę octu. Zagotować.
Do każdego słoika trzeba włożyć gałązkę kopru i ząbek czosnku a następnie dość ciasno układać fasolkę.
Zalać gorącą zalewą. Zakręcić słoiki i postawić na wieczku.
Podobno dobre są po 2 tygodniach.
Jak sprawdzę to Wam napiszę jak smakowała.

BetaGreta
30-07-2009, 11:48
2/ KAPUSTA PO TURECKU
- 1 kg białej kapusty
- 1 szkl. octu winnego
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 papryczki chili
- sól
Zagotować i ostudzić pół litra wody. Wziąć zewnętrzne, najtwardsze liście kapusty, blanszować 3 min., przelać zimną wodą, osączyć. najpierw pokroić liście niegotowane, następnie te blanszowane. Jedne i drugie umieścić w słoiku. Dodać czosnek (obrany, w ząbkach) i pokrojoną papryczkę chili. Na koniec ocet wymieszać z przegotowaną zimną wodą, doprawić solą. Zalać kapustę, zakręcić słoik i odstawić na 2 tygodnie do ciemnej i chłodnej piwniczki. Po tym czasie - MNIAM!!! :D

Czy ta kapusta bez pasteryzowania?
Dostałam dwie główki i chyba jedną przerobię na próbę.
A do czego później używasz tej kapusty? Czy to może być dodatek do drugiego dania?
I jeszcze jedno. Ile dać soli?

e-Mandzia
30-07-2009, 15:56
Po przeczytaniu wszystkiego - będę szaleć w słoikach :D

Mam pytanie, czy może ktoś z Was wie, jak się robi suszone pomidory w zalewie ?

A jak suszyć pomidory ? jak grzyby ? :roll:
Tak się przyglądałam tym gotowcom ze sklepu i wydaje mi się, że miąsz należy usunąć (wykorzystać np. na przecier), ale ... no nie mam pojęcia :roll:

Chef Paul
30-07-2009, 18:57
Po przeczytaniu wszystkiego - będę szaleć w słoikach :D

Mam pytanie, czy może ktoś z Was wie, jak się robi suszone pomidory w zalewie ?

A jak suszyć pomidory ? jak grzyby ? :roll:
Tak się przyglądałam tym gotowcom ze sklepu i wydaje mi się, że miąsz należy usunąć (wykorzystać np. na przecier), ale ... no nie mam pojęcia :roll: pomidory suszy się na słońcu a marynuje w oleju z kaparami (można przedtem zaprawić octem winnym) ... napiszę więcej w przyszłym tygodniu
pozdrówka smaczne

DPS
30-07-2009, 22:18
2/ KAPUSTA PO TURECKU
- 1 kg białej kapusty
- 1 szkl. octu winnego
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 papryczki chili
- sól
Zagotować i ostudzić pół litra wody. Wziąć zewnętrzne, najtwardsze liście kapusty, blanszować 3 min., przelać zimną wodą, osączyć. najpierw pokroić liście niegotowane, następnie te blanszowane. Jedne i drugie umieścić w słoiku. Dodać czosnek (obrany, w ząbkach) i pokrojoną papryczkę chili. Na koniec ocet wymieszać z przegotowaną zimną wodą, doprawić solą. Zalać kapustę, zakręcić słoik i odstawić na 2 tygodnie do ciemnej i chłodnej piwniczki. Po tym czasie - MNIAM!!! :D

Czy ta kapusta bez pasteryzowania?
Dostałam dwie główki i chyba jedną przerobię na próbę.
A do czego później używasz tej kapusty? Czy to może być dodatek do drugiego dania?
I jeszcze jedno. Ile dać soli?

Napisałam na PW, ale powtórzę się - nie potrafię okreslić ilości soli... U każdego to jest inaczej, trzeba wypróbować pierwszy raz i potem ewentualnie dodać więcej albo dać mniej tej soli.
Przepis mówi, żeby nie gotowac słoików, ale ja tam jakas nieufna albo starej daty, nie wierzę w takie cuda i krótko gotuję.
Pewnie, że może to być dodatek do drugiego, będzie też świetną przekąską dodatkową do innych posiłków, podana w miseczce - każdy sobie nabierze, nawet do śniadania czy kolacji mozna ją tak podać jako dodatkowy smaczek. :D

BetaGreta
30-07-2009, 23:08
Dzięki DPS, przeczytałam Twoją wiadomość.
Pewnie więcej w tym roku nie będę robić już tej kapusty ale jak mi posmakuje to zrobię w przyszłym roku. Jeśli tak radzisz to podgotuję ją. A krótko tzn. ile minut?
W tym roku robię po troszkę bo nie mam gdzie przechowywać przetworów ale jak już będę miała spiżarkę to poszaleję :wink:

DPS
31-07-2009, 07:24
Krótko tzn. około 10 minut.
Trzymam kciuki, żeby pyszne wyszło. :D

e-Mandzia
31-07-2009, 10:38
pomidory suszy się na słońcu a marynuje w oleju z kaparami (można przedtem zaprawić octem winnym) ... napiszę więcej w przyszłym tygodniu
pozdrówka smaczne

dzięki serdeczne Szefie, będę czekała.

mbz
31-07-2009, 22:36
Będę robić jeszcze marynowaną fasolkę szparagową.
Zrobię na próbę bo jeszcze sama z tego przepisu nie robiłam :roll:
Kupiłam po pół kilo zielonej i żółtej.
Sparzyłam we wrzącej wodzie.
Na zalewę potrzeba ocet i wodę w stosunki 5:1

Chyba 1:5? :lol:

BetaGreta
31-07-2009, 22:41
Będę robić jeszcze marynowaną fasolkę szparagową.
Zrobię na próbę bo jeszcze sama z tego przepisu nie robiłam :roll:
Kupiłam po pół kilo zielonej i żółtej.
Sparzyłam we wrzącej wodzie.
Na zalewę potrzeba ocet i wodę w stosunki 5:1

Chyba 1:5? :lol:

Sprawdziłam jeszcze raz przepis, który dostałam i mam napisane "Zagotowac garnek octu z woda w proporcji 5 czesci octu, 1 czesc wody, na kazda szklanke octu dodac 1 lyzeczke cukru i 1/2 lyzeczki soli. "

Ja jestem nowicjuszka w przepisach więc się nie znam.
Myślisz, że powinno być odwrotnie?

mbz
31-07-2009, 22:46
Hmm, teraz sama zwatpilam - moze nasza ekspertka DPS-ia podpowie?

magpie101
31-07-2009, 23:14
Na pewno odwrotnie. Na taka ilosc octu jest za malo cukru, a na szklanke octu, 5 wody daje sie wlasnie tyle cukru do zalwy octowej.

DPS
02-08-2009, 12:46
Dopiero dzisiaj zajrzałam.
Z tym octem to bankowo dziewczyny mają rację, 5 części wody i 1 część octu.
Nikt nigdy nie robi zapraw z czystym prawie octem, bez wody - to by było niejadalne. :wink:
Mam nadzieję, że wyszło i smaczne będzie! :D

e-Mandzia
03-08-2009, 08:41
OGORKI PO MEKSYKANSKU:

2,5 kg ogorkow,
1,5 szklanki octu,
1 lyzeczka sypkiej "Chili",
4 plaskie lyzki soli,
1/2 kg cukru,
8 lyzek oleju/ oliwy
1 1/2 glowki czosnku

Ogorki pokroic na cwiartki i posolic- odstawic na 2-3 godziny. Odlac wode. Olej/ oliwe zagotowac. Ogorki ( po odlaniu wody) posypac chili, zalac goracym olejem/ oliwa, nastepnie dodac ugnieciony czosnek i zagotowany z cukrem ocet. Wszystko wymieszac, odstawic na 2 godziny.
Pozniej gotowac ok. 5 minut sloiki.

Ogorki sa fantastyczne w smaku, ostre, a zarazem troche slodkawe, super pasuja do mies, ale nie tylko, ja np. lubie je zawijac w posmarowany keczupem plasterek sera zoltego :roll: :-? :D

Zrobiłam, ale dodałam wody i oleju, bo te 8 łyżek nie wystarczyło aby zalać chociaż jeden słoik - chyba jakiś błąd się wkradł w te proporcje :roll: - póki co wyglądają pięknie, nie wiem jeszcze jak smakują, ale dam znać.

e-Mandzia
03-08-2009, 08:49
Zrobiłam jeszcze czosnek po babcinemu - niktspecjalny dziękuję za przepis i ogórki w zalewie musztardowej wg przepisu DPS-i - też dziękuję, ale mam pytanie, oddzieliła mi się musztarda :-? - czy coś źle zrobiłam ?

DPS
03-08-2009, 17:58
Hm, nie wiem w sumie, ja zwykle robie tak, że do tej musztardy powoli dodaję wszystkie składniki zalewy i zawsze starannie mieszam. :roll:
Może nic nie będzie tym ogórkom - po prostu za jakies 2 tygodnie otwórz jeden ze słoiczków, wtedy będzie wiadomo, czy się udały i czy oddzielenie się musztardy wpłynęło na nie jakoś szczególnie niekorzystnie.
Myślę, że nawet z tą oddzieloną powinno być OK, w końcu wszystkie składniki zalewy tam są i wszystkie wnikają w ogórki, prawda? :wink:

agnieszkakusi
03-08-2009, 18:07
ja robiłam w zeszłym roku i też oddzieliła mi się musztrada. W smaku były ok, ale wygląd w słoiku nie bardzo.

BetaGreta
03-08-2009, 18:15
Dopiero dzisiaj zajrzałam.
Z tym octem to bankowo dziewczyny mają rację, 5 części wody i 1 część octu.
Nikt nigdy nie robi zapraw z czystym prawie octem, bez wody - to by było niejadalne. :wink:
Mam nadzieję, że wyszło i smaczne będzie! :D

No to będę miała problem :lol:
I tu się sprawdza powiedzenie iż człowiek uczy się na błędach.
Dobrze że dużo tego nie zrobiłam :lol:



Zrobiłam, ale dodałam wody i oleju, bo te 8 łyżek nie wystarczyło aby zalać chociaż jeden słoik - chyba jakiś błąd się wkradł w te proporcje - póki co wyglądają pięknie, nie wiem jeszcze jak smakują, ale dam znać.

Ja robiłam wg przepisu co prawda miałam 2 kg ogórków. Wodę po posoleniu odlewałam ale potem jak stały jeszcze te dwie godziny w zalewie to zaś puściły sok i wystarczyło na wszystkie słoiki. Nie pływają w tej zalewie ale są dość mokre.

magpie101
03-08-2009, 22:44
A ja dzisiaj znowu robilam wiadro kurek w solance, a jutro z koncowki ogorasow bede dopiero robic te w chilli i pikle w occie.

DPS
04-08-2009, 07:01
Zróbcie te ogórki słupki - pyszne są, robię trzeci rok.
I my, i goście bardzo lubimy. :D

magpie101
04-08-2009, 11:22
DPS mowisz o tych slupkach, o ktorych pisalam wyzej na ostro, bo juz zglupialam, a dzisiaj bede robic wieczorem :roll: .

e-Mandzia
04-08-2009, 11:39
Hm, nie wiem w sumie, ja zwykle robie tak, że do tej musztardy powoli dodaję wszystkie składniki zalewy i zawsze starannie mieszam. :roll:
Może nic nie będzie tym ogórkom - po prostu za jakies 2 tygodnie otwórz jeden ze słoiczków, wtedy będzie wiadomo, czy się udały i czy oddzielenie się musztardy wpłynęło na nie jakoś szczególnie niekorzystnie.
Myślę, że nawet z tą oddzieloną powinno być OK, w końcu wszystkie składniki zalewy tam są i wszystkie wnikają w ogórki, prawda? :wink:

Wczoraj otworzylismy słoik - pychoooooota, pychota, dzięki jeszcze raz za przepis :D

Ew-ka
04-08-2009, 23:35
do zimowego spozycia robię również :
-wiśniówkę
-malinówkę
-imbirówke
-kawówkę
-czarnoporzeczkówkę
-cytrynówkę ( ale tę mozna zawsze :wink: )
jesienią zrobie pigwówke -nigdy nie robilam ,ale piłam i jest ...pyszna :D

jak macie sprawdzine przepisy ....to ja poprosze bo ogarnął mnie szał nalewek :lol:

cieszynianka
05-08-2009, 01:27
Przepis sprawdzony, robię od kilku lat (kto nie lubi bardzo słodkich nalewek może zmniejszyć ilość cukru).

LIMONIADA

4 limonki
0,5 l spirytusu
0,5 kg cukru
1,5 l wody

Iimonki ( muszą być ciemnozielone !!! ) dokładnie umyć. Cienko obrać zieloną skórkę i wrzucić ją do słoja. Wycisnąć sok do słoja, resztę wyrzucić. Spirytus też wlać do słoja. Słój zakręcić, odstawić na 2 tygodnie. Co jakiś czas słojem potrząsać, jeszcze nie próbować . Po 2 tygodniach zagotować wodę z cukrem, ostudzić, połączyć z odcedzoną zawartością słoja. Przelać do butelek i cieszyć się produktem.

SMACZNEGO!!!

Tu były przepisy Forumowiczów na te pyszności:

http://forum.muratordom.pl/spirytus-sposoby-zamiany-w-dobry-trunek,t125290.htm?highlight=zmiana%20alkoholu%20t runek

http://forum.muratordom.pl/przepis-na-dobra-gorzalke,t45982.htm?highlight=zmiana%20alkoholu%20 trunek
:wink:

magpie101
05-08-2009, 12:35
cieszynianka dzieki Ci dobra kobieto za przepis, zrobie na pewno, bo ja takie slodkie babskie likiery lubie.
Napisz prosze jak dlugo moze stac taka nalewka poprzelewana do butelek.

Wczoraj zrobilam pikle, znowu kurki, a ogorki w chilli stoja w zalewie i dzisiaj bede gotowac. Postanowilam tez zrobic ogorki na mizerie (musze dokopac sie do przepisu), bo nasze ogorki jak jemy to nic sie nie odbija, a kupne jak zjemy to jestesmy potem chorzy tzn. meczy nas cos na zoladku.
Przez te przetwory zielen zapuszczona kolo domu, bo nie mam kiedy chwastow powyrywac :roll: .

e-Mandzia
05-08-2009, 14:37
do zimowego spozycia robię również :
-wiśniówkę
-malinówkę
-imbirówke
-kawówkę
-czarnoporzeczkówkę
-cytrynówkę ( ale tę mozna zawsze :wink: )
jesienią zrobie pigwówke -nigdy nie robilam ,ale piłam i jest ...pyszna :D

jak macie sprawdzine przepisy ....to ja poprosze bo ogarnął mnie szał nalewek :lol:

To chyba ze krzynkę spiritusa poczeba :D

cieszynianka
06-08-2009, 01:11
cieszynianka dzieki Ci dobra kobieto za przepis, zrobie na pewno, bo ja takie slodkie babskie likiery lubie.
Napisz prosze jak dlugo moze stac taka nalewka poprzelewana do butelek.

:roll: .

Tak długo, jakdługo dasz radę upilnować :lol: :lol: :lol:

e-Mandzia
06-08-2009, 13:35
Wczoraj robiłam ogórki kiszone :D

magpie101
06-08-2009, 13:58
Podam przepis na ogorki-mizerie bez dodatku wody, bo takie bede robic w sobote.

Mizeria na zime:
-1,20 kg ogórków obranych
-1 łyżka soli
-1 łyżka kopiata cukru
-kilka ziaren pieprzu /zmielonych/
-5 dkg octu

Ogorki poszatkowac, dodac sol,cukier, pieprz i ocet.
Wymieszac, napelniać sloiki, pasteryzowac 5 min.

Ew-ka
06-08-2009, 14:06
do zimowego spozycia robię również :
-wiśniówkę
-malinówkę
-imbirówke
-kawówkę
-czarnoporzeczkówkę
-cytrynówkę ( ale tę mozna zawsze :wink: )
jesienią zrobie pigwówke -nigdy nie robilam ,ale piłam i jest ...pyszna :D

jak macie sprawdzine przepisy ....to ja poprosze bo ogarnął mnie szał nalewek :lol:

To chyba ze krzynkę spiritusa poczeba :D
spirol jest w wisniowce i malinowce ...reszta jest na wódzie :lol:

e-Mandzia
06-08-2009, 14:08
spirol jest w wisniowce i malinowce ...reszta jest na wódzie :lol:

Też mi się podoba :D

DPS
06-08-2009, 20:22
DPS mowisz o tych slupkach, o ktorych pisalam wyzej na ostro, bo juz zglupialam, a dzisiaj bede robic wieczorem :roll: .
Kurczę, przepraszam, nie mam czasu czytać nawet i dopiero dzisiaj na moment tutaj zajrzałam.
Ja bardzo polecam te słupki:

OGÓRKI "SŁUPKI"

4 kg ogórków > pokrojone w ćwiartki (nie obierane)
3 szt. papryki (mieszana czerwona i żółta) > pokrojona w kostkę
4 cebule > pokrojona w piórka (ale nie małe)
wszystkie składniki wkładam w solankę: 9 szklanek wody + szklanka grubej soli kamiennej - zostawiam na 4 godziny, mieszam od czasu do czasu.

Po 4 godzinach odlewam sok. Robię zalewę:
8 szklanek wody + 4 szklanki octu 10% + 6 szklanek cukru + liście laurowe (połamane)+ ok. 40 ziarenek ziela angielskiego.
Napełniam słoiki ogórkami i wlewam gotującą się zalewę> staram się żeby w każdym słoiku było wszystko, zamykam słoiki.
Pasteryzuję 10 minut w kociołku, wyjmuję odwracam i góry dnem, a jak wystygną do spiżarki.

Przepis nie jest mój, chyba matka załozycielka wątku go podała, ale bardzo polecam, sprawdzałam wielokrotnie, znakomity!
Tylko troszkę zmieniłam proporcje zalewy.
Wersja moja: zalewa 1:6 + 2,5 szklanki cukru (znaczy 1 szkl. octu, 6 szkl. wody, do tego 2,5 szkl. cukru). :D

Tak w ogóle to sporo przepisów ze zdjęciami jest na moim blogu, wejście w stopce, kategoria Sosnowa spiżarenka. 8)
Początkującym chomikom spiżarnianym na pewno będzie łatwiej. :D

DPS
06-08-2009, 20:27
I jeszcze:


Kureczki do pomidorów!
Podaję przepis:
Kurki obgotować( króciutko,wrzucam na wrzątek i czekam tylko aż ponownie sie zagotują)
1/2 kg cebuli posiekać,zeszklić na 1 szkl.oleju z zielem ang,.listkiem laurowym i ziarnistym pieprzem.Następnie dodać 1 szkl. wody,1/2 szkl. octu,7 łyzek przecieru pomidorowego,7 łyżek cukru,sól.Zalewę zagotować,dodać kurki,wkładać do słoików i pasteryzować 15-20 min.Miodzio Ille słoików bym nie zrobiła,w styczniu juz nic nie ma...Mozna tak robic wszystkie blaszkowe i maślaczki.Robilam tez podgrzybki,ale nie sa tak dobre jak kurki czy np. opieńki.
:D

Agnieszka.d7
07-08-2009, 08:49
Magpie101 może ja jestem głupia, :oops: ale napisz ile to jest 5 dkg octu :oops: :oops: :oops: to dziś wyprubuję przepis na mizerie

magpie101
07-08-2009, 08:59
Magpie101 może ja jestem głupia, :oops: ale napisz ile to jest 5 dkg octu :oops: :oops: :oops: to dziś wyprubuję przepis na mizerie

Zwaze pozniej to Ci napisze, bo sama nie wiem :roll: :P .

gabula
07-08-2009, 16:06
Magpie101 może ja jestem głupia, :oops: ale napisz ile to jest 5 dkg octu :oops: :oops: :oops: to dziś wyprubuję przepis na mizerie

5 dkg octu to 50 ml :wink:

Agnieszka.d7
07-08-2009, 23:02
Dzięki :lol:

jea
07-08-2009, 23:05
nie ma jak blondi...

DPS
08-08-2009, 06:47
Królik, Ty nie bądź taki złośliwy, marchewką się zajmij. :wink: :lol:
Do mnie na słoiki drugi rok jedziesz, niecnoto. :evil:

mbz
08-08-2009, 20:42
OGORKI PO MEKSYKANSKU:

2,5 kg ogorkow,
1,5 szklanki octu,
1 lyzeczka sypkiej "Chili",
4 plaskie lyzki soli,
1/2 kg cukru,
8 lyzek oleju/ oliwy
1 1/2 glowki czosnku

Ogorki pokroic na cwiartki i posolic- odstawic na 2-3 godziny. Odlac wode. Olej/ oliwe zagotowac. Ogorki ( po odlaniu wody) posypac chili, zalac goracym olejem/ oliwa, nastepnie dodac ugnieciony czosnek i zagotowany z cukrem ocet. Wszystko wymieszac, odstawic na 2 godziny.
Pozniej gotowac ok. 5 minut sloiki.

Ogorki sa fantastyczne w smaku, ostre, a zarazem troche slodkawe, super pasuja do mies, ale nie tylko, ja np. lubie je zawijac w posmarowany keczupem plasterek sera zoltego :roll: :-? :D

Zrobiłam, ale dodałam wody i oleju, bo te 8 łyżek nie wystarczyło aby zalać chociaż jeden słoik - chyba jakiś błąd się wkradł w te proporcje :roll: - póki co wyglądają pięknie, nie wiem jeszcze jak smakują, ale dam znać.

Chyba nie ma bledu, zwlaszcza, ze po odlaniu wody z ogorkow, jak dodaje sie przyprawy, te 8 lyzek oleju, to dolewa sie tez 1,5 szklanki octu z cukrem. No i po odstaniu 2 godzin, to tak jak pisala DPS, troche sie tego plynu znowu nazbiera.

magpie101
08-08-2009, 20:56
OGORKI PO MEKSYKANSKU:

2,5 kg ogorkow,
1,5 szklanki octu,
1 lyzeczka sypkiej "Chili",
4 plaskie lyzki soli,
1/2 kg cukru,
8 lyzek oleju/ oliwy
1 1/2 glowki czosnku

Ogorki pokroic na cwiartki i posolic- odstawic na 2-3 godziny. Odlac wode. Olej/ oliwe zagotowac. Ogorki ( po odlaniu wody) posypac chili, zalac goracym olejem/ oliwa, nastepnie dodac ugnieciony czosnek i zagotowany z cukrem ocet. Wszystko wymieszac, odstawic na 2 godziny.
Pozniej gotowac ok. 5 minut sloiki.

Ogorki sa fantastyczne w smaku, ostre, a zarazem troche slodkawe, super pasuja do mies, ale nie tylko, ja np. lubie je zawijac w posmarowany keczupem plasterek sera zoltego :roll: :-? :D

Zrobiłam, ale dodałam wody i oleju, bo te 8 łyżek nie wystarczyło aby zalać chociaż jeden słoik - chyba jakiś błąd się wkradł w te proporcje :roll: - póki co wyglądają pięknie, nie wiem jeszcze jak smakują, ale dam znać.

Chyba nie ma bledu, zwlaszcza, ze po odlaniu wody z ogorkow, jak dodaje sie przyprawy, te 8 lyzek oleju, to dolewa sie tez 1,5 szklanki octu z cukrem. No i po odstaniu 2 godzin, to tak jak pisala DPS, troche sie tego plynu znowu nazbiera.

Tez robilam i z podanych skladnikow bylo tyle zalewy, ze wszystkie sloiki mam zalane do pelna bez dodatku wody.

monka
17-08-2009, 10:17
Podam przepis na ogorki-mizerie bez dodatku wody, bo takie bede robic w sobote.

Mizeria na zime:
-1,20 kg ogórków obranych
-1 łyżka soli
-1 łyżka kopiata cukru
-kilka ziaren pieprzu /zmielonych/
-5 dkg octu

Ogorki poszatkowac, dodac sol,cukier, pieprz i ocet.
Wymieszac, napelniać sloiki, pasteryzowac 5 min.

magpie zrobiłam mizerię według Twojego przepisu.
Powiedz mi tylko jak ją jadacie? Samą czy ze śmietaną jak tradycyjną?

magpie101
17-08-2009, 10:46
Podam przepis na ogorki-mizerie bez dodatku wody, bo takie bede robic w sobote.

Mizeria na zime:
-1,20 kg ogórków obranych
-1 łyżka soli
-1 łyżka kopiata cukru
-kilka ziaren pieprzu /zmielonych/
-5 dkg octu

Ogorki poszatkowac, dodac sol,cukier, pieprz i ocet.
Wymieszac, napelniać sloiki, pasteryzowac 5 min.

magpie zrobiłam mizerię według Twojego przepisu.
Powiedz mi tylko jak ją jadacie? Samą czy ze śmietaną jak tradycyjną?

Robilam ja pierwszy raz ale zima zamierzam odlac sok i zrobic ze smietana tak jak w sezonie, sama jestem ciekawa jak to bedzie smakowac.

A ja wczoraj robilam swoja marchewke krojona w kostke w zalewie:
-1 litr wody
-3 dkg cukru
-2 dkg soli
Marchewke zalac goraca zalewa i gotowac 50 minut. Zima podgrzac z maselkiem i doprawic.

BetaGreta
26-08-2009, 10:30
Dostałam trochę śliwek ale są miękkie i nie wiem co z nich zrobić.
Może jakiś sos?
Poproszę o sprawdzony przepis.

DPS
26-08-2009, 22:18
Proszę bardzo. (http://www.kuron.com.pl/przepisy/art1841.html)
Polecam, znakomite, pamietaj o próbie niespadania z łyżki - do dzisiaj stosujemy w domu, przepyszne są. :D

BetaGreta
26-08-2009, 22:34
Proszę bardzo. (http://www.kuron.com.pl/przepisy/art1841.html)
Polecam, znakomite, pamietaj o próbie niespadania z łyżki - do dzisiaj stosujemy w domu, przepyszne są. :D

Dzięki.
Myślałam co prawda o jakimś sosie do mięs, bo u mnie nikt nie chce jeść ani dżemów ani konfitur :(

DPS
27-08-2009, 07:22
Spróbuj na tej samej stronce poszukać przepisów autorstwa Macieja albo Chefa Paula - one są zawsze niezawodne. 8)

BetaGreta
28-08-2009, 12:23
Zrobiłam z tego przepisu:
http://www.kuron.com.pl/przepisy/art888.html
Sos w smaku jest pyszny. Tylko po pasteryzacji obróciłam słoiczki do góry dnem i trochę (naprawdę nieznacznie) tego sosu przeleciało na zewnątrz. Czy coś źle zrobiłam? Nie wiem czy sos się przechowa :roll:

DPS
28-08-2009, 16:56
Po zagotowaniu słoiczków nie odwracamy do góry dnem. Jeżeli coś przeleciało, to znaczy, że słoik nie trzymał. Odkręć wszystkie, które puściły, przetrzyj dokładnie do czysta gwinty na słoikach, wymyj nakrętki i wszystkie jeszcze raz zakręć i zagotuj 15 minut. Upewnij się, że nakrętki są właściwe (tzn. że i gwint i zakrętka są na taką samą ilość zaczepów, niektóre są na 6, a niektóre na 4), np. ta

tutaj (http://sklep-masarski.pl/product_thumb.php?img=images/nakretka.jpg&w=80&h=80)

jest na 4.
Po zagotowaniu nie odwracaj słoików, pozwól im wystygnąć, będzie OK.
Powodzenia!!!

O, tutaj wyraźnie widać 4 zaczepy na zakrętce:

http://a.swistak.pl/003/875/3875438_1024.jpg

i to się musi zgadzać z tymi wystającymi częściami gwintu na słoiku:

http://www.wgm.com.pl/Files/image/preformy_sloiki.jpg

Jeśli gwint jest na 6, a nakrętka na 4, to doopa, nie będzie trzymało. :wink:

BetaGreta
28-08-2009, 19:36
Dzięki!
Nakrętki na pewno były dobrze dopasowane.
Ale zrobię tak jak mi napisałaś.
Nie wiem czemu ale myślałam, że zawsze trzeba odwrócić do góry dnem :roll:

DPS
28-08-2009, 21:43
Bo to działa na takiej zasadzie, że po podgrzaniu w słoiku tworzy się wyższe ciśnienie i ono utrzymuje nakrętkę na swoim miejscu i nie puszcza. :wink:
Słoik odwracamy do góry dnem, jeśli do zimnego, czystego słoika nakładamy gorące (ważne!) przetwory. Wtedy, po odwróceniu do góry dnem, także wytworzy się takie ciśnienie i nie trzeba będzie zagotowywać słoika.
Chociaz przyznam, że jakoś nie mam zaufania do tej odwracanej metody i wszystkie słoiki po prostu apertyzuję (zagotowuję znaczy się). :D

monia77w1
28-08-2009, 21:56
A moze pokrywka była krzywa?

madd
05-09-2009, 12:57
No. Przetarlam 10 kg pomidorow i zrobilam przecier. tera sie biore za zielone pomidorki. Jeszcze papryczka w przyszlym tygodniu i zadna wojna mi niestraszna. :wink:

DPS
06-09-2009, 19:39
A jak robisz paprykę, tradycyjnym sposobem czy masz może jakiś przepisik fajny?
Ja od jutra walczę ze śliwkami, własnie zaczęły u nas dojrzewać.
No i cukinia słodko-kwaśna czeka na wykonanie. :D

madd
07-09-2009, 09:59
Papryczka normalnie
3.5 litra wody, pol litry octu, 12 lyzek cukru i 6 lyzek soli + ziele angielskie i lisc laurowy. Wychodzi pychotka

DPS
07-09-2009, 20:12
No i zamiast cukinii słodko - kwaśnej zrobiłam cukinię w musztardzie. :lol:
Oprócz tego zaczęłam konfiturę śliwkową, zrobiłam i jutro będę apertyzować śliwkowy chutney, no i eksperymenta prowadzę.
Jak się coś uda, to napiszę, trzeba jednak ze dwa tygodnie poczekać.
Samą ciekawość mnie żre, co mi wyjdzie. :lol:

cieszynianka
12-09-2009, 01:38
Szukałam, ale nie znalazłam :roll: przepisu na chrzan do słoików. Jakoś się rozpędziłam i sporo mi go zostało. Szkoda wyrzucić, więc pomysłałam, że go wpakuję w słoiki, niestety nie mam sprawdzonej receptury, a szkoda by było nadaremnie płakać podczas tarcia, gdyby miał się nie przechować.

Jeśli ktoś zna dobry sposób to proszę o poradę :D

magpie101
12-09-2009, 10:48
Szukałam, ale nie znalazłam :roll: przepisu na chrzan do słoików. Jakoś się rozpędziłam i sporo mi go zostało. Szkoda wyrzucić, więc pomysłałam, że go wpakuję w słoiki, niestety nie mam sprawdzonej receptury, a szkoda by było nadaremnie płakać podczas tarcia, gdyby miał się nie przechować.

Jeśli ktoś zna dobry sposób to proszę o poradę :D

Chrzan zawsze robil moj tesc śp ale przepisu nie znam, wiem ze sloikow na pewno nie gotowal, a chrzan stal tak do okolo 3 msc, bo on robil na biezaco nawet zima wykopywal jak mrozu nie bylo i na swiezo robil.

cieszynianka
12-09-2009, 21:59
Szukałam, ale nie znalazłam :roll: przepisu na chrzan do słoików. Jakoś się rozpędziłam i sporo mi go zostało. Szkoda wyrzucić, więc pomysłałam, że go wpakuję w słoiki, niestety nie mam sprawdzonej receptury, a szkoda by było nadaremnie płakać podczas tarcia, gdyby miał się nie przechować.

Jeśli ktoś zna dobry sposób to proszę o poradę :D

Chrzan zawsze robil moj tesc śp ale przepisu nie znam, wiem ze sloikow na pewno nie gotowal, a chrzan stal tak do okolo 3 msc, bo on robil na biezaco nawet zima wykopywal jak mrozu nie bylo i na swiezo robil.

Może ktoś z rodziny pamięta :roll:

DPS
13-09-2009, 17:55
Zetrzyj chrzan na drobnej tarce i dodaj trochę soku z cytryny lub kwasku, żeby nie ściemniał, wymieszaj dobrze. Do smaku dodaj sól (np. 1 łyżeczkę do 30 dag startego chrzanu), ocet (też chyba 1 łyżeczka będzie dobrze na te 30 dag), można też troszkę cukru. Zapakuj ściśle do słoików i odłóż do lodówki, możesz trzymać max do 3 miesięcy.

cieszynianka
13-09-2009, 22:06
Zetrzyj chrzan na drobnej tarce i dodaj trochę soku z cytryny lub kwasku, żeby nie ściemniał, wymieszaj dobrze. Do smaku dodaj sól (np. 1 łyżeczkę do 30 dag startego chrzanu), ocet (też chyba 1 łyżeczka będzie dobrze na te 30 dag), można też troszkę cukru. Zapakuj ściśle do słoików i odłóż do lodówki, możesz trzymać max do 3 miesięcy.

Bardzo Ci dziękuję, jutro wykonam według zaleceń :wink:

Chef Paul
14-09-2009, 04:42
http://www.chefpaul.net/PdfKon/SwietaWielkiejNocy.pdf ... tutaj Koleżanko znajdziesz również bardzo dobry (moim zdaniem) sos chrzanowy ... można go przechowywać w lodówce przez kilka tygodni (najlepszy jednak jest kilkudniowy) :)
Smaczne pozdrówka

cieszynianka
14-09-2009, 23:13
http://www.chefpaul.net/PdfKon/SwietaWielkiejNocy.pdf ... tutaj Koleżanko znajdziesz również bardzo dobry (moim zdaniem) sos chrzanowy ... można go przechowywać w lodówce przez kilka tygodni (najlepszy jednak jest kilkudniowy) :)
Smaczne pozdrówka

Dziękuję :D

DPS
19-10-2009, 20:10
Dżem pomarańczowo - cytrynowy z dyni popełniłam! :lol:
Pamiętacie, kiedyś w PRL-u takie ersatze dyniowe masowo produkowali na święta. :lol:
Ten (http://wmwampol.com/DpS/) to nie ersatz, to najprawdziwsza dynia, ale bardzo smaczna.
Polecam! :D

BetaGreta
16-06-2010, 10:48
Podciągam wątek, bo po zmianach o nim zupełnie zapomniałam.
Mam nadzieję, że i w tym roku uda mi się zrobić jakieś przetwory.

iza mama gabora
28-07-2010, 21:49
Ja już parę słoiczków czarnej porzeczki mam za sobą.Aha,i parę dużych z buraczkami/botwinką też własną :)Truskawki zamroziłam.A teraz jestem na etapie jagód.Pozdrawiam

nastka79
29-07-2010, 10:54
Ja też mam już za sobą botwinkę, ale zamroziłam, ciekawe jaka będzie po rozmrożeniu. Zaczęłam też kisić ogórki - mam już chyba 12 słoików. Niedługo zaczną się pomidory, to przecier trzeba będzie robić.

iza mama gabora
29-07-2010, 11:52
nastka79 czytałam gdzieś kiedyś,że właśnie mrożona botwinka jest lepsza od tej wekowanej ale ja zawsze robiłam i robię do słoików z powodu zbyt małego zamrażalnika :(

nastka79
31-07-2010, 20:22
nastka79 czytałam gdzieś kiedyś,że właśnie mrożona botwinka jest lepsza od tej wekowanej ale ja zawsze robiłam i robię do słoików z powodu zbyt małego zamrażalnika :(

Po zamrożeniu botwinki mam ten sam problem z fasolką szparagową ;)

nastka79
03-08-2010, 07:58
Fasolki 5 porcji zblanszowanej udało się upchać :). Wczoraj zrobiłam 9 słoików lecza z kabaczka.

iza mama gabora
04-08-2010, 18:33
Fasolki 5 porcji zblanszowanej udało się upchać :). Wczoraj zrobiłam 9 słoików lecza z kabaczka.

Czy z cukinii? ;)przepraszam,musiałam :)
Po co blanszujesz fasolkę?Robi się jej trochę mniej?pytanie na poważnie :)

nastka79
05-08-2010, 08:29
Czy z cukinii? ;)przepraszam,musiałam :)
Po co blanszujesz fasolkę?Robi się jej trochę mniej?pytanie na poważnie :)

Podobno mniej gumowata się robi po rozmrożeniu jak wcześniej zblanszowana jest. Ale i tak wiadomo, że świeża najlepsza. Tylko my już mamy trochę dość fasolki, bo obrodziła obficie w tym roku :). Leczo z tego żółtego ;).

Gosia i Piotr
05-08-2010, 12:33
Blanszuje się żeby kolorek utrzymało i tzw. smrodek uciekł.

A ja mam z 50 słoików korniszonów i trochę soków z czarnej porzeczki i trochę kompotów z wiśni.

A oto moje korniszonki (przepis od teściowej), którymi zajadamy się całą zimę i co roku braknie do wiosny, mimo że robię ich bardzo dużo.

KORNISZONY TEŚCIOWEJ;)

Zalewa:
1 litr wody
1 łyżka soli
2 łyżeczki kwasku cytrynowego
3 łyżki octu
3/4 szklanki cukru
koper
gorczyca
chrzan
liść laurowy
czosnek

Zalewę gotujemy i zalewamy ogórki upchane w słoikach i pasteryzujemy, np. w piekarniku do tzw. zielonych smug.
Wyciągamy, odwracamy do góry dnem i czekamy aż ostygną.
Potem odwracamy, naklejamy nalepki i do spiżareczki na zimowe czasy.

Smacznego!!!

P.s. W moim przeliczniku zalewa z 3 litrów wody wystarcza na 8 słoików litrowych ułożonych ogórków.

Zalewą tą zalewam również malutką cukinię oraz patisonki - pychotki:rolleyes:

amalfi
06-08-2010, 08:51
Mam już pierwsze grzybki :)
http://img709.imageshack.us/img709/221/grzyby.jpg (http://img709.imageshack.us/i/grzyby.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Roksi01
09-08-2010, 18:55
Ja fasolkę kładę do słoików. Jest naprawdę dobra.
Fasolkę bardzo ciasno układam w litrowych słoikach i zalewam gorącą zalewą, czyli gotuję 5 szkanek wody (1 l 250 ml) z 2 płaskimi łyżkami soli. Następnie pasteryzuję około 1 godziny. Taka fasolka świetnie nadaje się na zupę, leczo lub z bułką tartą.

dode
10-08-2010, 09:50
a robiłyście dżem z cukinii?
Przetestowałam w tym sezonie już kilka wariantów z dodatkiem wszelakich galaretek owocowych ( pomarańczowa, brzoskwiniowa, agrestowa), ale najbardziej smakuje mi własny wymysł czyli zrobiona na t.zw szarlotkę :)

2,5 kg cukinii ( obranej i wydrążonej)
700 g cukru
3 łyżki kwasku cytrynowego
cynamon, goździki
(ew. cukier waniliowy i zapach waniliowy)
żelfix

cukinię zetrzeć na tartce z dużymi oczkami (przepuszczam przez maszynkę z nasadką z dużymi oczkami)
zasypać cukrem i kwaskiem cytrynowym, odstawić na 2-3 godz.
gotować z cynamonem i goździkami na wolnym ogniu aż zmięknie ( min. 1/2 godz.)
dodać żelfix, pogotować jeszcze chwilę i gotujące się składać do słoiczków.

Nie wiem niestety jak jest z trwałością, bo to mój pierwszy sezon. Przy użyciu większej ilości cukru jest koszmarnie słodkie, a z galaretkami czuje te galaretki i trochę mi to przeszkadza.
Zrobiłam 5 rzutów, wyszło mi ponad 30 słoiczków, z których połowę rozdałam :).
Serdecznie polecam

amalfi
20-08-2010, 01:31
Czy ktos z Was robił maślaki z papryką? Jadłam kiedyś u znajomej, z która już nie mam kontaktu i nie znam przepisu, a były pyszne.

iza mama gabora
20-08-2010, 13:23
Zdawam kolejną relację z przygotowań do sezonu zimowego :)
pikle z ogórków
pikle z cukinii
dżem z cukinii (ale dodałam do niego też agrest)
ketchup
sałatka szwedzka
buraczki w talarkach w occie
buraczki starte na tzw.miazgę (do podsmażania lub jako dodatek do chrzanu)
maślaki w occie
a dziś...
przypomniałam sobie o mirabelkach:o i poczyniłam z nich kompot.Mirabelki rosną za naszym płotem odkąd tu mieszkamy a ja przypomniałam sobie o nich dopiero teraz :oops: Jeszcze trochę ich zostało na drzewkach,poczekam aż dojrzeją i dorobię se, a co! :)

niktspecjalny
21-08-2010, 09:39
Zdawam kolejną relację z przygotowań do sezonu zimowego :)
pikle z ogórków
pikle z cukinii
dżem z cukinii (ale dodałam do niego też agrest)
ketchup
sałatka szwedzka
buraczki w talarkach w occie
buraczki starte na tzw.miazgę (do podsmażania lub jako dodatek do chrzanu)
maślaki w occie
a dziś...
przypomniałam sobie o mirabelkach:o i poczyniłam z nich kompot.Mirabelki rosną za naszym płotem odkąd tu mieszkamy a ja przypomniałam sobie o nich dopiero teraz :oops: Jeszcze trochę ich zostało na drzewkach,poczekam aż dojrzeją i dorobię se, a co! :)

a robiłaś pieczarki w occie???Dobrze ,że szef nie robi takich przetworów i rzadko tu zagląda to i się nie wypowie,Znalazłem trochę kokoszek w lesie,kupiłem właśnie pieczarek,kupiłem 3 szt czerwonej papryki.Zalewa jeden do sześciu z trzema łyżkami cukru.Podgotowałem pieczarki i kurki w lekko osolonej wodzie.Wystudziłem.Włożyłem do zalewy i zagotowałem.Do słoika wkładałem pociętą paprykę i wlewałem gorące grzyby razem z zalewą na paprykę.Na górę do każdego słoika po łyżeczce oleju.Zakręciłem i odwracałem do "góry nogami".

amalfi
21-08-2010, 09:45
Ja zrobiłam pieczarki w zalewie octowej, bo ich używam do sałatki śledziowej. Robiłam pierwszy raz (zawsze kupowałam gotowce) i chyba coś nie tak, bo są dosyć ciemne. Może pieczarek nie trzeba obgotowywać? Bo po obgotowaniu zrobiły się takie ciemne i w przeciwieństwie do grzybów leśnych w zalewie nie zbielały. Nie wiem...

niktspecjalny
21-08-2010, 10:13
Zaskoczyłaś mnie tym kolorem pieczarek.Te co kupiłem były twarde i nie rozwinięte.Są białe w słoikach a przecież je gotowałem w soli a potem ,krótko w zalewie.

Dorfi
21-08-2010, 13:33
Chociaz przyznam, że jakoś nie mam zaufania do tej odwracanej metody i wszystkie słoiki po prostu apertyzuję (zagotowuję znaczy się). :D
Co roku ją stosuję i nic mi się jeszcze nie zepsuło.
Natomiast przy pasteryzowaniu często mi się słoiki nie zamykają i wieczko robi "klik klik".

magpie101
27-08-2010, 21:55
U nas w tym roku ogrodek mizerny (wszystko spalone sloncem) ale i tak spizarka pelna :), a zrobilam:
-czarna porzeczka w cukrze
-jagody w cukrze
-maliny w cukrze
-kurki w soli (mam okolo 50 sloikow)
-podgrzybki w soli
-ogorki kiszone
-ogorki chili
Ogory w occie zostaly od zeszlej zimy, wiec odpadla mi robota. Zreszta tak malo mielismy ogorkow, ze nie bylooby z czego zrobic w tym roku.
Teraz mrozilam natke pietruszki i koperek oraz regularnie mroze maliny.
Planuje jeszcze sosy z pomidorow i papryki takie odparowane zrobic jako dodatek do miesa drobiowego.

monia77w1
27-08-2010, 22:01
W tym roku robię:
- ogórki kiszone
- ogórki konserwowe
- paprykę
- przecież z pomidorów
- jabłka na szarlotkę
- sałatkę z buraczków i szwedzką.
Z zesz łego roku zostało mi pełno dżemów więc w tym roku odpuszczam sobie.
No i oczywiscie sok z malin.

aka z Ina
27-08-2010, 23:30
no to tera widzę dlaczego Madzia nie ma czasu na uzupełnianie dzienniczka swego:wiggle:

amalfi
27-08-2010, 23:49
Teraz też pewnie zamiast tu z nami gadać, zakręca jakieś frukty ;)

amalfi
27-08-2010, 23:51
Zaskoczyłaś mnie tym kolorem pieczarek.Te co kupiłem były twarde i nie rozwinięte.Są białe w słoikach a przecież je gotowałem w soli a potem ,krótko w zalewie.

Ja też kupiłam malutkie i robiłam jak inne grzyby, które nawet jak w gotowaniu ściemnieja, to potem w słoikach robią się jasne. Nie wiem czemu tak sie stało. W sumie to bez różnicy, bo ja takich pieczarek używam do sałatki śledziowej, więc kolor nie jest ważny (sałatka z pomidorami).

nastka79
08-09-2010, 09:58
U mnie gotowe:
- buraki
- ogórki kiszone
- przeciery pomidorowe
- brzoskwinie w cukrze
- grzybki w occie
- jabłka do szarlotki

Teraz zamierzam trochę grzybów pomrozić.

magpie101
10-09-2010, 14:59
Ja wczoraj zaprawialam kolejne wiadro podgrzybkow w soli, a prawdziwki do suszenia.
U mnie w tym roku w przetworach kroluja kurki i grzyby suszone :).

Mam tez caly sloik posuszonych pomidorow, pokrojone w plastry, posypane czyms zielonym (nie wiem czym, bo maz robil - zobaczylam juz gotowe) i na jedna noc do suszarki.
Tak przy okazji to chcialam napisac, ze suszarka to rewelacyjne urzadzenie!!! Wieczorem pokrojone grzybki wkladamy do suszarki, a rano juz suche do pojemnika na zime chowam. Do tego grzyby suszone w suszarce maja piekny jasny kolor, jak kiedys suszylam na nitce to byly ciemne i suszenie trwalo nawet 2 tygodnie.

mbz
10-09-2010, 18:24
Nastka - jak robilas te brzoskwinie w cukrze - to taki dzem czy marmolada? (ja lajkonik przetworowy jestem :D )

A przy okazji podziwiam Was dziewczyny!!! Ja to bym moze i zrobila co nieco, tylko u mnie chlopaki jakos nie bardzo chca to potem jesc :(
A po ostatnich akcjach to sie zaczelam grzybow bac.

krzychu1975
15-09-2010, 20:44
U mnie grzybki już się suszą, na święta będą do farszu do pierogów z kapustą, mmm już mi ślinka cieknie na samo wspomnienie :D

G.N.
16-09-2010, 09:16
U mnie ogórki kiszone, suszone pomidory w oliwie. leczo i sok malinowy już zrobione.
Ostatnio popełniłem taki sos z papryki:
"3 kg papryki słodkiej, 30 dkg papryki chili, zemleć gotować 15 min. Dodać ½ kg cukru, ½ szklanki oliwy, 1,5 szklanki octu, 60 dkg przecieru pomidorowego 30%, 2 główki czosnku, 2 łyżeczki ziela angielskiego, 8-10 liści laurowych, 2 łyżki soli. Gotować jeszcze przez 15 minut. Przelać do słoików, pasteryzować 20-30 minut.
PS. We własnym dobrze pojętym interesie chilli obierać i kroić w rękawiczkach gumowych."
Do zrobienia został sok jabłkowy i buraczki z papryką:
"3 kg buraków, 6 papryk, 3-4 cebule
Zalewa:
1/2 szklanki octu 10% 1 szklanka wody,
15 dkg cukru, 1 łyżeczka soli
Buraczki ugotować i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Paprykę i cebule pokroić w kostkę. Zalewa: Wszystkie składniki zalewy dać do dużego garnka i zagotować.Na gotującą się zalewę wsypać paprykę i cebulę. Gotować 10 minut.Następnie dać buraczki i wszystko zagotować. Wkładać do słoików pasteryzować 15-20 min."

Noo i nie zapominajmy o nalewkach. Malinowa, jeżynowa, wiśniowa i orzechowa stoją. Musze nastawić jeszcze żurawinową i cynamonową, może jeszcze pigwę i cytrynówkę. Jak by nie patrzeć to na zimę nader istotne przetwory.

magpie101
17-09-2010, 11:20
Pierwszy raz robilam w tym roku prawdziwki w soli, bo tyle ich bylo (zawsze tylko suszylam), ciekawa jestem jak beda smakowac smazone z cebulka?

iza mama gabora
17-09-2010, 22:36
W jakiej cenie u Was papryka?Kupiłam dziś po 4.50/kg i wydaje mi się,że będą to dość drogie weki :confused: Jak myślicie? Moja,gruntowa papryka nie dopisała :(

magpie101
18-09-2010, 12:47
W jakiej cenie u Was papryka?Kupiłam dziś po 4.50/kg i wydaje mi się,że będą to dość drogie weki :confused: Jak myślicie? Moja,gruntowa papryka nie dopisała :(


U nas (dolnoslaskie) po 4 zl, w promocji w eko widzialam po 3 zl. W ogrodku papryka nam dopisala :).

amalfi
23-09-2010, 02:14
No własnie, papryke z miodem mialam robić i zapomniałam. :o

Muszę przemyśleć zakup suszarki ze wzlędu na pomidory.

jamles
23-09-2010, 08:29
..........Moja,gruntowa papryka nie dopisała :(


............. W ogrodku papryka nam dopisala :).
moja niestety wzięła wzór od tej z izowego ogrodu :(
na pomidorach zaraza :mad:
a ponieważ się nie znam to do czego te suszone pomidory :rolleyes::oops:

amalfi o drugiej w nocy też bym zapomniał o miodzie do papryki;)

Andzia84
23-09-2010, 11:44
Amalfi jak Ty to zrobiłaś, że Twoje grzybki w słoikach są takie ładne jaśniutkie? Moje mi zawsze ciemnieją :(, potem od octu trochę jaśnieją ale nigdy nie są takie ładne (masz biały trzonek i ciemną czapkę, a ja mam zawsze trzonek i czapkę w tym samym kolorze-takim jakimś różowawym :((( Ale grzybki na pewno dobre nazbierałam ;)
A może to kwestia przepisu..hmm. Ja robię w takiej słodkiej zalewie. Ale wszyscy moi znajomi je uwielbiają i się dziwią bo są "inne niż wszystkie" :D

Przepis:
gorczyca, kulki pieprzu, listek laurowy, a dla ozdoby-marchewka i cebulka (dobrze, że to nie robi się różowawe ;)

zalewa:
1 szkl. octu
2 szkl. wody
1 łyzka soli
10 łyżek cukru

oczywiście zalać gorącą zalewą i zapasteryzować.

Andzia84
23-09-2010, 11:44
A i zapomniałam-grzyby najpierw odgotowuję (trzymam na małym ogniu jakieś 10 min)

amalfi
23-09-2010, 22:31
Jakoś zawsze mi w słoikach jaśnieją. Nie wiem od czego to zależy, bo po wyjęciu z gara po obgotowaniu są ciemne.
Zawsze robie wg. takiego przepisu:
3 szklanki wody
1 szklanka octu 10%
3 łyżeczki cukru
1,5 łyżeczki soli
kilka ziaren pieprzu
kilka ziaren ziela angielskiego
kilka liści laurowych
cebula pokrojona w krążki

Jamles, to jedyna godzina, w której moge pomyśleć o miodzie, papryce i innych głupotach ;)

magpie101
24-09-2010, 10:27
A ja Wam powiem od czego zalezy, ze grzyby ciemnieja :).

Po obraniu obgotowuje tez 10 minut i od razu jak w garze zaleje grzyby woda dodaje na duzy garnek 4 lyzki duze soli. Po odcedzeniu zciemnieja ale po wlozeniu w sloiki beda zolciutkie. Kiedys zapomnialam posolic wode i wszystkie w sloikach byly ciemne.
Dodatkowo jak grzyby zaczna sie gotowac to skrecam gaz i lyzka zbieram powstajaca piane na wierzchu gara (to tez duzo pomaga)

amalfi
24-09-2010, 11:09
Będę dzisiaj kisić pomidory, bo własnie odkryłam w samochodzie męża torbę zielonych i czerwonych. Kupił i oczywiście zapomniał. :mad: Dobrze, że sie dziś zamieniliśmy samochodami, bo by marmolada była.

amalfi
24-09-2010, 17:33
No i próbka:

http://img829.imageshack.us/img829/7585/kiszonepom2.jpg (http://img829.imageshack.us/i/kiszonepom2.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

monia77w1
24-09-2010, 21:28
U mnie jeszcze sos słodko-kwaśny i grzybki i na tym koniec w tym roku.

G.N.
26-09-2010, 21:33
Nie do końca wiem czy to pod przetwory podpada. Ale tak sobie w sobotę wędziłem
http://img210.imageshack.us/img210/8321/dscf4747.th.jpg (http://img210.imageshack.us/i/dscf4747.jpg/) http://img178.imageshack.us/img178/7476/dscf4741.th.jpg (http://img178.imageshack.us/i/dscf4741.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

ellik
27-09-2010, 14:24
A ja się tylko pochwalę, że skorzystałam z przepisu i zrobiłam ogórki-słupki :) Wyszły super!!! Pychotka! Teraz muszę się wczytać dogłębniej w ten wątek, bo się rozochociłam ;)

nastka79
28-09-2010, 13:34
Nastka - jak robilas te brzoskwinie w cukrze - to taki dzem czy marmolada? (ja lajkonik przetworowy jestem :D ).
Robiłam w takim cukrowym syropie. Bardziej jak kompot może...

dode
28-09-2010, 13:39
to pewnie tak jak ja gruszki. Idealne na deser do budyniu czekoladowego :).

nastka79
28-09-2010, 14:07
to pewnie tak jak ja gruszki. Idealne na deser do budyniu czekoladowego :).

No ja moje brzoskwinie też czasem z budyniem czekoladowym ;)

amalfi
02-10-2010, 00:46
Dzisiaj marynowałam rydze. Ponieważ nie chodzę na grzyby z dwóch powodów: nie znam się na nich i nie mam czasu, to zamówiłam u znajomego zbieracza. Ale mam pytanie: czy ktoś zna rydze łakowe, które są zielone, a nie rude?

Iza_K
02-10-2010, 13:37
A propo grzybów, ja do gotowania wlewam trochę octu i one wtedy są bielutkie i nie ciemnieją:wiggle:

Arctica
15-07-2011, 22:13
Co mam zrobić z tonami cukinii?????

monia77w1
15-07-2011, 22:23
Nareszcie wątek został odgrzebany:)
U mnie już zrobiony dżem z truskawek i brzoskwiń oraz jagody.
A co do cukuni kiedyś próbowałam robic z niej różne przetwory ale jakoś mi nie podchodzą.
Zdecydowanie wolę zamrozić a potem 10 m i pyszny krem z cukuni gotowy.
A może leczo? Chociaż papryka jeszcze trochę droga.

monia77w1
15-07-2011, 22:33
Arctica wbij sobie w google cukinię.
Pierwsza strona z brzegu i trochę pomysłów:
http://www.smaczny.pl/forum/index.php?/topic/2618-co-mozna-zrobic-z-kabaczka-i-cukini/

Arctica
20-07-2011, 18:28
No odkopałam bo czas ku przetworom sprzyjający, ogórów narosło i ta cukiniaaaaa!!!!

Robiłam ją tak jak ogórki konserwowe w słupkach, ale jeszcze nie próbowałam, robiłam też dżem pomarańczowy z cukinii, gdzieś w necie właśnie przepis znalazłam, i mi nawet smakuje. Już widzę parę zastosowań dla niego. Naleśniki, ciasta...
A ta cukinia po odmrożeniu nie robi się błotnista???

monia77w1
20-07-2011, 20:10
Ja używam jej wyłącznie do zupy i wogole nie traci na smaku.

SAVAGE7
21-07-2011, 16:12
z przetworów to najbardziej lubię naleweczki i winko. jeden balonik już stoi z czarnej porzeczki a drugi sangria wieloowocowa. na dłuuugie zimowe wieczory jak znalazł.

Gosia i Piotr
24-07-2011, 16:34
Czekodżem i ketchup, to to co ja robię z moimi tonami cukinii.

cieszynianka
24-07-2011, 19:09
Czekodżem i ketchup, to to co ja robię z moimi tonami cukinii.

A co to?

Rynka
25-07-2011, 11:19
Witam
Moje propozycje na cukinię:
- sos cukiniowo-paprykowy
- sałatka cukiniowa (cukinia, papryka,marchewka,cebula, czosnek)
- w słodko-kwaśnej zalewie
- marynowana
i kolorowa sałatka (żółta, zielona cukinia, papryka, marchewka)

Jeśli kogoś interesuje jakiś przepis proszę pytać :)

Gosia i Piotr
25-07-2011, 17:04
Przepis na czekodżem wzięłam stąd:
http://wegetarianka.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?578813 (http://forum.muratordom.pl/redirector.php?url=http%3A%2F%2Fwegetarianka.blox. pl%2Fhtml%2F1310721%2C262146%2C21.html%3F578813)
Za co bardzo dziękuję autorce, bo rewelacja.

Natomiast ketchup robię tak:
1 1/2 kg cukinii obranej i wypestkowanej
1/2 kg cebuli
Cukinie zetrzeć na grubych oczkach ,cebule drobniutko pokroić lub zetrzeć,zasolić garścią soli na 6 godzin nie odciskać.
Następnie dodać 1/4 kg cukru,1 szklankę octu gotować 20 minut.
Potem dodać 1 łyżeczkę papryki słodkiej 1 łyżeczkę papryki ostrej ,1 łyżeczkę pieprzu, 1 łyżeczkę curry, 20 dag koncentratu pomidorowego.
Gotować wszystko 15 minut.Wkładać do słoików i pasteryzować ok 10 minut.

Włodek W.
26-07-2011, 19:43
Na zime proponuję zrobic nalewke orzechową .
Jest teraz dobry czas na zbiory orzechowe.
1litrr wodki ze spirytusu.ok.0.5kg zielonych orzechów.garstkę gozdzików i troche cynamonu w kawałku (2-3 laski)
Pokroić orzechy w plastry,zalac wódką dosypac gozdziki,cynamon. zamaknać w słoikach potrzasac co pare dni (raz na tydzień )
na jesieni lekarstwo jak znalazł,zaden robak nie przeżyje.Dolegliwosci zołądkowe mjają.
Popijac w kroplach(20-30) przez dwa tygodnie
Ciekawe .,czy podajac taką recepturę,
Czy to jest porada lekarska, czy tylko stary sposób babuni?

cieszynianka
26-07-2011, 22:44
[FONT=Arial][SIZE=3]Przepis na czekodżem wzięłam stąd:
http://wegetarianka.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?578813 (http://forum.muratordom.pl/redirector.php?url=http%3A%2F%2Fwegetarianka.blox. pl%2Fhtml%2F1310721%2C262146%2C21.html%3F578813)
Za co bardzo dziękuję autorce, bo rewelacja.


Dzięki za info. Na tej stronie spodobał mi się przepis na ogórki "curry". Może wypróbuję :)

amalfi
27-07-2011, 11:06
A robicie coś z dyni? Takie ładne dynie widziałam wczoraj. Bo że sie robi w occie to wiem. A jakieś inne pomysły?

Gosia i Piotr
27-07-2011, 11:48
Ja mrożę startą na tarce i poporcjowaną w woreczki. Potem w zimie robię z niej pyszne korzenne ciasto dyniowe o takie: http://www.wielkiezarcie.com/recipe36935.html (http://forum.muratordom.pl/redirector.php?url=http%3A%2F%2Fwww.wielkiezarcie. com%2Frecipe36935.html)
Ciasto jest pyszniutkie i bardzo długo wilgotne, choć nie zawsze można to sprawdzić, bo znika migiem.

amalfi
14-08-2011, 00:01
Mała rzecz, a cieszy. :)
http://i54.tinypic.com/mv2rrb.jpg
http://i56.tinypic.com/2wcdztf.jpg

amalfi
30-08-2011, 10:05
Kiszone pomidorki i malinki do naleśników (i nie tylko):

http://i55.tinypic.com/2qkug54.jpg

amalfi
30-08-2011, 10:08
I jeszcze troche ogórków:
http://i53.tinypic.com/1zdniqh.jpg

Czy ktoś mi może powiedzieć, czemu mi od jakiegoś czasu pleśnieją ogórki w kamiennym garnku? Jakieś trzy ostatnie nastawienia mam z peśnią. Czy już za późno na takie kiszenie?

amalfi
03-09-2011, 00:06
Dziś doszło leczo w słoikach. Zastanawia mnie ile taka potrawa może postać? Zwykle po pół roku, jak nie "pójdzie", wywalam. A jak jest u Was? W gotowcach mamy datę ważności, którą jakoś obliczają, a w takich domowych przetworach?
http://i53.tinypic.com/14uf4ht.jpg

Iza_K
04-09-2011, 19:01
A dajesz je do słoików z kiełbasą??
U nas się robi bez kiełbasy i dopiero przed podaniem wkraja się do garnka kiełbasę. Ogólnie to leczo długo u nas nie stoi, najwyżej 3 miesiące, ale w lodówce.

Ew-ka
06-09-2011, 18:26
A dajesz je do słoików z kiełbasą??
U nas się robi bez kiełbasy i dopiero przed podaniem wkraja się do garnka kiełbasę. Ogólnie to leczo długo u nas nie stoi, najwyżej 3 miesiące, ale w lodówce.
.....ja nie daję też cebuli .....przesmażam ją z kiełbaską i zalewam leczem ze słoika :yes:

alfa36
07-05-2012, 22:15
A może ktos z Was robi syrop z mniszka? Ja zrobiłam ale chyba cos nie tak, bo syrop / miód jest ciemny i smakuje, jak karmel....

G.N.
09-05-2012, 09:48
Syrop z mniszka? Mi się nie chce ale rodzice co roku robią. Kwiatki po zebraniu (same "łebki" bez ogonków) rozkłada się na białym papierze na 15-30 min żeby wyszły z nich owady. nie do końca wiem czemu to działa, ale działa. Wcześniej gotuje się syrop 1 litr wody, 1 cytryna, 3 szklanki (ok 75 dkg) cukru. Przestudzonym syropem zalewa się "odrobaczone" kwiatki i powinny postać 4-5 dni do tygodnia. Zlać i gotowe. Opcjonalnie można zapasteryzować, choć jeśli się trzyma w miarę chłodnym miejscu to nawet surowy się nie psuje. Ważne żeby nie zostały żadne "śmieci" bo od nich będzie się psuł.
Kolor wychodzi jak jasny miód np akacjowy, smak jak dla mnie mdły (gorszy tylko z kwiatów czarnego bzu :sick:)

PS. Co do leczo ostatnio wyciągnąłem z piwnicy takie z 2009 i było całkiem dobre. Troszkę kolory mu zbladły,ale poza tym ok.

1domatorka
13-09-2012, 12:10
Moja mama robi ten miód z mniszka ale mnie to nie za bardzo smakuje, choć podobno jest bardzo zdrowy :) .

Ja w tym roku dostaję sporo jabłek, więc robię różne kombinacje z jabłkami :)
Polecam znaleziony na blogu u pani Tereski pyszny dżemik jabłkowo ananasowy :

kilogram jabłek
1 puszka ananasów 350 g
1 Cukier żelujący 3:1 Dr. Oetkera
szczypta kwasku cytrynowego

Jabłka dokładnie myję, obieram, wycinam gniazda nasienne i kroję w kostkę. Ananasa odsączam z zalewy i kroję na niewielkie cząstki. Owoce przekładam do garnka, dodaję cukier żelujący i kwas cytrynowy. Całość zagotowuję często mieszając, a następnie na małym ogniu gotuję do miękkości. Dżem nakładam do pełna do wyparzonych słoików, zamykam i układam do góry dnem na 5minut.
Jeżeli jabłka są mało soczyste, do pokrojonych owoców można dodać zalewę z ananasów, co podkreśli smak dżemu.

agalind
13-09-2012, 12:17
A robicie coś z dyni? Takie ładne dynie widziałam wczoraj. Bo że sie robi w occie to wiem. A jakieś inne pomysły?

Kroję w kostkę, mrożę surowa a potem zupa, naleśniki czy tarta jak znalazł:)

Amalfi od dziś jesteś moim guru przetworów:jawdrop:

gahan
14-09-2012, 13:32
Gdzieś wyczytałam,że można kisić jabłka, tak jak ogórki czy buraczki, tylko z innymi dodatkami. Zewsząd się słyszy jakie to kiszonki są dobre. Ale nigdy jabłek w takiej wersji nie jadłam. Temat mnie zainteresował, bo mam sporo jabłek.
Miałyście z czynienia z taką wersją jabłek?

amalfi
14-09-2012, 14:42
Z powodu licznych wyjazdów nie zrobiłam w tym roku ogórków w słoikach. Czy naprawdę już jest za późno?????? :(

G.N.
16-09-2012, 14:55
....Czy naprawdę już jest za późno?????? :( Niby czemu za późno? Ogórki są, jeśli chodzi o kiszone to, koper jest, czosnek, chrzan, słoiki, sól i woda raczej całorocznie dostępne, liście z dębów też jeszcze nie spadły. Nic więcej nie jest potrzebne. Na konserwowe podobnie wszystkie składniki do dostania.
Pewnie za ogórki zapłacisz trochę więcej niż w szczycie sezonu ale poza tym nie widzę przeciwwskazań