dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
View RSS Feed

Wszystkie wpisy w Dzienniku

  1. Ciemne chmury nad budową - nie tylko deszczowe

    Miało być pięknie. Tynkarz miał skończyć, a zaraz po nim miał przyjść hydraulik. Mąż więc zadzwonił wczoraj do niego, co by w drugim tygodniu sierpnia zaczął. A tu bach!!! - Hydraulik za dwa tygodnie na jakąś operację idzie!!! Zawisły więc te paskudne ciemne chmury nad naszymi planami, terminami... Bo wiadomo, hydraulik nie zacznie w terminie, to przesunie się wylewanie posadzek. Przesunie się wylewanie posadzek, to przesunie się całe wykańczanie, meblowanie kuchni... Jestem ...
  2. Kawka 4 (nasze cztery kąty :-) )

    Witam gorąco czytelników.

    Po 4 latach walki z BIUROKRACJĄ dotyczących odralnianiem ziemi, walką z geodetą i gminą (podział ziemi na działki) dostaliśmy w grudniu 2010 potrzebne papiery do NOTARIUSZA!

    W lutym otrzymaliśmy już pozwolenie na budowę, a w kwietniu zaczęliśmy budowę naszego domu!
    Szukaliśmy budowlańców i decyzja podjęta - P. Basiński buduję nam trójwarstwową ścianę (ściany z porothermu z wełną w środku).
    tutaj mamy http://www.domywstylu.pl/forum/diary.php?eid=830 ...
  3. podłogówka i gaz

    Od piątku u sprzedawcy czeka piec i zasobnik. Zasobnik jest potężny, więc kotłownia będzie stricte kotłownią - zapakowana urządzeniami na maksa. Zamówiliśmy też centralę do rekuperacji i czekamy na dostawę. Z większych rzeczy do zamówienia pozostało szambo. Rozważałam wzięcie mniejszej pojemności niż w projekcie. Na wszelki wypadek zadzwoniłam do starostwa, a tam odesłali do nadzoru budowlanego. Jeśli zmnieniłabym pojemność, to musiałabym przedłożyć projekt zamienny. ...

    Updated 28-07-2011 at 10:33 by Spirea

    Kategorie
    Dzienniki Budowy na Forum
  4. znowu zjazd w dó?

    Po południu pojechaliśmy "zmonitorować" sytuację. Skręciliśmy z głównej drogi w dojazdową do działki i:



    Nie byliśmy na tyle odważni, żeby przez to przejechać. Spróbowaliśmy na piechotę, w kaloszach oczywiście. Nie dało się. Moje kalosze skapitulowały wcześniej, męża, jak że trochę wyższe, też nie dały rady. Wędkarskich nie mieliśmy, może
    ...
  5. Plusy i minusy...

    Zacznę od minusów:
    prace przygotowawcze (skuwanie gzymsów i części daszku od werandy - robione we własnym zakresie), jakie były w planach jeszcze przed wymianą dachu, w połowie nie będą wykonane. Smuci mnie to troszkę, gdyż miały one, z lekka obniżyć mi koszty robocizny ekipy od dachu. Cóż... skoro nie można to nie można. Majster od dachu uprzedzał mnie, by tego nie robić. Ale, nie wspomniał, dlaczego? Teraz już wiem, dlaczego - skucie gzymsów, mogłoby spowodować ...