dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 407 z 976
Pokaż wyniki od 8.121 do 8.140 z 19508
  1. #8121

    Domyślnie

    Z tego co piszesz Miałowiec to nic, tylko inwestować w automatykę z dmuchawą i nie przejmować się stratą kominową.
    Też mi tak niektórzy podpowiadali, ale na PRIV bo tutaj jest to niezgodne z trendem
    Palę dołem -DS w kotle o następującym przekroju ZOBACZ.
    Domek: Stary, ceglany. Mury 50 cm nieocieplone. Dach nieocieplony. Powierzchnia ok. 170 m2. Woj. pomorskie.
    Zobacz ile powinieneś spalać- KALKULATOR

  2. #8122
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar Miałowiec
    Zarejestrowany
    Jul 2011
    Skąd
    Legnica
    Kod pocztowy
    59-220
    Posty
    71

    Domyślnie

    Cytat Napisał jacbelfer Zobacz post
    Z tego co piszesz Miałowiec to nic, tylko inwestować w automatykę z dmuchawą i nie przejmować się stratą kominową.
    Też mi tak niektórzy podpowiadali, ale na PRIV bo tutaj jest to niezgodne z trendem
    Gdy 7 lat temu postanowiliśmy kupić nowy kocioł, bo cena koksu szybowała w górę, a mieliśmy kocioł typu camino do koksu. Nie lubił on za bardzo węgla, bo się szybko zasyfiał sadzą i smołą, spadała wydajność. Wybraliśmy kocioł miałowy zębca, bo miał był tani i kocioł był w akurat atrakcyjnej cenie. Poza tym można było w nim palić od góry normalnym węglem i drewnem. Gdy mieliśmy już dość miału, bo ostatnio okazał się dużo mniej kaloryczny od tego, co podane było na składzie, to zainwestowaliśmy w najlepszy węgiel o bardzo dobrych parametrach, jaki można było dostać na składzie - groszek z kopalni Marcel. Musiałem tylko dostosować ustawienia sterownika z fabrycznych ustawień przystosowanych do miału. Po kilku korektach osiągnąłem najlepszą wydajność na tym węglu i minimalnej straty kominowej. Paliłem też groszkiem z Piasta, Retopalem i głównie miałem, ale jeszcze nigdy nie osiągnąłem takiego komfortu i bardzo dobrego wyniku stałopalności, jak na obecnym węglu. Na dobrym miale udało się max. osiągnąć 16-18 godzin, tyle samo na groszku z Piasta, a teraz na groszku z Marcela potrafi dobić do 28 godzin, gdy nie ma przymrozków. Zaletą tego węgla jest, że ma dużą wydajność cieplną przez co trzeba uważać z podawaniem powietrza. Wystarczy, że będzie dostawać się lewe powietrze i zrobi się nam sauna w domu. Myślałem też o przerobieniu kotła żeby wyrzucić dmuchawę i jechać na PW i miarkowniku. Niestety nie mam wejścia na miarkownik i drzwiczki nie mają otworów. Zrezygnowałem z tego pomysłu, jak dowiedziałem się na tym forum, ile nieraz problemów jest z tym PW i nieraz zbyt długie dochodzenie do zadanej. Przy obecnych nastawach sterownika mam komfort na pewno lepszy od niejednego użytkownika kotła, który stosuje PW i miarkownik. Duży plus, że mam czujnik temperatury spalin, który m. in. ogranicza temp. spalin w trakcie rozpalania i podsycania żeby nie było zbyt dużej straty. Aha, jak napisałem wyżej, że ten węgiel ma dużą wydajność cieplną - przydaje się to jeszcze przy stabilizowaniu do temperatury zadanej, po prostu skracając czas działania dmuchawy i tym samym ograniczając stratę kominową.
    C.O. Zębiec KMW 16KW, grawitacja, kaloryfery żeberkowe żeliwne, c.w.u. - 80L, paliwo na sezon 2016/2017 - orzech z KWK "Rydułtowy" (30000Kj/kg), średnia stałopalność ~ 24 - 25h, średnie spalanie węgla - 1,16kg/h, temp. zad.: 56*C, w pokojach: 23*C.
    Dom: 120m2, połowa lat 70 XX wieku, nieocieplone ściany w 90%, nowe okna w 90%, podpiwniczony, parter i I piętro.

  3. #8123
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar Miałowiec
    Zarejestrowany
    Jul 2011
    Skąd
    Legnica
    Kod pocztowy
    59-220
    Posty
    71

    Domyślnie

    Cytat Napisał ZUG Zobacz post
    twój kociołek to już troche inny świat.
    ja nie mam sterownika i dmuchawy.
    wykorzystuje ciąg naturalny gdzie mam klapka PG jest sterowana za pomocą ele.miarkownika oraz mam klapke PW z KPW+D
    a te fukanie nawet przy groszku PIAST potrafi być jak tylko klapkę PG za mało ustawie.
    u mnie musi być min. 1cm w przeciwnym razie węgiel się kisi i gazy się tak zbierają że poważnie fuknie.

    ale przeliczając to u mnie aż takiej tragedii ze stałopalnością niema.
    u siebie nie załduje 30kg ale 20kg z luzem aby jeszcze rozpalić na nim.
    20kg wystarczy na 14godz przy 56stC. ale teraz jak w nocy jest 2-4stC to w domu mam ponad 24stC to jest za ciepło.
    wychodzi 1,43kg/h przy nieocieplonym 172m domu z użytkowym poddaszu nie ocieplonym.

    ale jednak DS są lepsze przy tej metodzie palą czyściej i ekonomiczniej jak te z podajnikiem.
    Przy takiej powierzchni domu, niżej już nie zejdziesz, jak 1,43kg/h i to jest też dobry wynik
    C.O. Zębiec KMW 16KW, grawitacja, kaloryfery żeberkowe żeliwne, c.w.u. - 80L, paliwo na sezon 2016/2017 - orzech z KWK "Rydułtowy" (30000Kj/kg), średnia stałopalność ~ 24 - 25h, średnie spalanie węgla - 1,16kg/h, temp. zad.: 56*C, w pokojach: 23*C.
    Dom: 120m2, połowa lat 70 XX wieku, nieocieplone ściany w 90%, nowe okna w 90%, podpiwniczony, parter i I piętro.

  4. #8124

    Domyślnie

    Cytat Napisał Miałowiec Zobacz post
    Przy takiej powierzchni domu, niżej już nie zejdziesz, jak 1,43kg/h i to jest też dobry wynik
    też mi się tak wydaje.
    dzisiaj zmieniłem technikę rozpalania i przez 5godz jade na samym PW z KPW+D otwarty na 5mm i trzyma mi stabilnie 48stC co
    przy tych temp. nocnych jest akurat i bez dymnie.
    po 5godz temperatura spada i 3/4 wsadu jest już odgazowana (drzwiczki popielnikowe są zimne) i zawieszam miarkownik ustawiony na 49stC i przymykam PW do 1mm co powoduje dalsze odgazowanie 1/4 wsadu (przy samym ruszcie) tak 1.5godz jak już cały zasyp jest odgazowany(drzwiczki popielnikowe są gorące) ale w tym czasie(odgazowywania dolnego 1/4 wsadu) pojawia się niewielkie dymienie i na samej górze zasypu po całej powierzchni są małe płomyki białawo-niebieskie i brak dymienia.
    później zdam relacje ile wyszła stałopalność.
    dodam że moje pierwsze palenie rozpoczęło się przy około 2.5kg/h.

  5. #8125
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar Szponi
    Zarejestrowany
    Oct 2011
    Skąd
    Dobre Miasto
    Posty
    298

    Domyślnie

    Witam,

    Koledzy, czytając Wasze posty podziwiam Was za upór i cierpliwość jaką wkładacie w codzienne rozpalanie kotła od góry, pełen respect . Ja już zrezygnowałem po 5 miesiącach takiego palenia, mimo wszysto jestem pełen podziwu dla Waszej wytrwałości .... i zazdroszczę Wam czasu jaki posiadacie na tego typu palenie. Chciałbym mieć go tyle co Wy.....

    Pozdrawiam
    Pancernik Camino 9,7kW, RCK i komin fi135 - 11m, powierzchnia do ogrzania 46,4m2 w starej nieocieplonej kamienicy.

  6. #8126
    WITAJ, czytaj i pytaj... :)
    madzia777

    Zarejestrowany
    Mar 2012
    Skąd
    waw
    Kod pocztowy
    99-999
    Posty
    6

    Domyślnie Problem z kopceniem w piecu z dmuchawą

    Specyfikacja pieca na stronie:
    http://allegro.pl/show_item.php?item=2124419454
    oraz w załączniku:
    specyfikacja.txtspecyfikacja.txt



    Kilka tygodni temu zakupiłem kocioł 19 kW z dmuchawą o powyższej specyfikacji. Niestety nadal mam problemy z paleniem w nim. Do tej pory używałem kotła starego typu bez dmuchawy i nie było problemu z w miarę czystym spalaniem.

    W tym kotle ilość dymu wydostającego się z komina jest niesamowita a do tego niemal zawsze jest on wywiewany wprost na ulicę w taki sposób, że przechodnie muszą zakrywać twarze aby przebić się przez tą zasłonę dymną. To jest naprawdę poważny problem, który zmusza mnie do palenia o 4-5 rano. Nie chcę psuć życia sąsiadom a kłęby dymy są straszne i wygląda jakbym wypalał śmieci. Do tego ten zapach siarki w domu... wcześniej nie było z tym problemu







    Zdaję sobię sprawę, że wywiewanie dymu do ziemi lub jego przemieszczanie się ku ziemi przy pogodzie bezwietrznej to raczej efekt nadchodzącego niżu czy specyficznej pogody. Wcześniej być może dym też zachodził na ulicę jednak nie zwracałem na to uwagi bo był "zdrowy". Obecnie to są kłęby dymu.

    Czytałem wcześniej wiele stron z tego wątku i próbowałem spalania od góry. Niestety nie chciało się w ogóle palić. Może robię coś nie tak? Testowałem różne warianty, z dmuchawą, bez dmuchawy, z otwieraniem dolnych drzwiczek i bez, z otwieraniem górnego dopływu powietrza na drzwiczkach i bez.


    Dym był taki jak powinien być - zdjęcie poniżej:

    jednak nie chciało się palić...


    Przy rozpalaniu w "normalny", dedykowany dla tego pieca sposób od dołu, czyli:
    - gazeta, drewno, tektura
    - na to trochę węgla i piec z dmuchawą w rozruchu
    - po kilku minutach zasypanie dwoma węglarkami (ok. 22 kg) zostawiam do osiągnięcia zadanej temperatury na ok 40 minut.

    Efekt jest taki:



    Kompletnie nie mam pomysłu w jaki sposób spalać w tym piecu by nie dymiło. Nie chciałbym rezygnować z dmuchawy. Do tego oczywiście interesuje mnie ekonomiczne spalanie w tym piecu a póki co węgla schodzi więcej niż bym sobie życzył.

    Proszę Was wszystkich o jakąś podpowiedź

  7. #8127
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar Miałowiec
    Zarejestrowany
    Jul 2011
    Skąd
    Legnica
    Kod pocztowy
    59-220
    Posty
    71

    Domyślnie

    Ten kocioł spełnia wymagania, co do spalania od góry. Jeśli palisz normalnym węglem (nie miałem) to trzeba dobrać obroty wentylatora, żeby były jak najniższe.
    Druga sprawa - rozpałka musi być odpowiednia, żeby było ognicho, które da radę podgrzać węgiel pod rozpałką; zasyp węgla - gazety - warstwa szczap z iglastego drewna (suche!) i warstewka drobnej frakcji węgla. Dymienie na pewno będzie w pierwszych godzinach, bo szczapy podgrzewają tą warstewkę węgla na górze i na dole. Potem, jak zajmie się warstwa właściwa zasypu to dymienie będzie dużo mniejsze - takie mniej więcej, jak na ostatnim zdjęciu.
    C.O. Zębiec KMW 16KW, grawitacja, kaloryfery żeberkowe żeliwne, c.w.u. - 80L, paliwo na sezon 2016/2017 - orzech z KWK "Rydułtowy" (30000Kj/kg), średnia stałopalność ~ 24 - 25h, średnie spalanie węgla - 1,16kg/h, temp. zad.: 56*C, w pokojach: 23*C.
    Dom: 120m2, połowa lat 70 XX wieku, nieocieplone ściany w 90%, nowe okna w 90%, podpiwniczony, parter i I piętro.

  8. #8128

    Domyślnie Jestem przerażony

    I się pytam po co kupujecie takie kotły . Ludzie teraz kupujemy chociaż dolno - górne jeżeli nie stać nas na dobrego dolniaka . Drogi kolego nasyp z półtora wiadra węgla , na to drewno [ ok 5 cm grubości ] tak żeby węgiel szczelnie był zakryty na to papier i sporo drobnego drewna - podpal . Obroty dmuchawy na max 20 % . Powinno być przyzwoicie . Mnie martwi co innego .

  9. #8129
    ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Avatar Last Rico
    Zarejestrowany
    Jan 2006
    Posty
    2.034

    Domyślnie

    Witojcie ponownie.
    ------------------

    Kolega Kanarek 66
    Ciepło się robi, to i zainteresowanie ogrzewnictwem w sposób naturalny maleje.
    Miło że codziennie czytasz wątek i miło - że coś z niego wyciągnąłeś dla siebie.
    Pozdrawiam.
    ------------------

    Kolega Jerzy 44
    Dziękuję koledze za zwrócenie uwagi na zniknięcie rysunków z serwera. Jeszcze
    dziś (lub też jutro) przerzucę wszystkie brakujące rysunki i zdjęcia na inny serwer.
    Jest ich coś ze 13 szt, uruchomię wszystkie. Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
    ------------------

    Kolega Madzia 777 (Witaj ) napisał cyt:

    ""Kompletnie nie mam pomysłu w jaki sposób spalać w tym piecu by nie dymiło. Nie
    chciałbym rezygnować z dmuchawy. Do tego oczywiście interesuje mnie ekonomiczne
    spalanie w tym piecu a póki co węgla schodzi więcej niż bym sobie życzył.""

    Najpierw wyrażę zadowolenie... że nie chcesz ludziom kopcić prosto w nos, taka
    postawa już jest warta pomocy. Zacznę może od fragmentu podanej przez ciebie
    ulotki autorstwa producenta twojego kotła, cytuję:

    ""- zmniejszyliśmy pojemność wodną w kotłach dzięki czemu woda w instalacji nagrzewa
    się szybciej i równocześnie spala mniej paliwa""

    Pierwsza część tekstu jest prawdziwa, druga już nie. Być może - ten producent zna
    się na spawaniu, ale na zagadnieniach związanych z bilansowaniem ciepła już mniej.
    Nie jest prawdą, że zmniejszenie ilości wody w kotle jest prostą drogą do zmniejszenia
    ilości spalanego paliwa... zwłaszcza w kotłach zasypowych.

    Oczywiście ideałem sprawnego i oszczędnego ogrzewania jest ogrzewanie o zerowej
    bezwładności. Np. ogrzewanie elektryczne, sterownik wydaje komendę dogrzać o 0,2*C
    - włącza grzejniki i prawie natychmiast powietrze nabiera zadanej 22*C. W przypadku
    kotła zasypowego tak się nie da. Rozgrzany zasyp to nie spirala, nie można go ogrzać
    w sekundę... i w sekundę ponownie schłodzić --- i tu właśnie leży całe nieporozumienie.
    Ludzie zachęcani przez branżę - zmieniają pojemne i szorstkie grzejniki żeliwne na
    gładziutkie i "chude" alu, lub stalowe nęceni oczywistym przyszłym oszczędzaniem.

    Taka zmiana wniesie jedynie stratę, pomijając oczywiście modę która jak wiemy rządzi
    się swoimi prawami. Powierzchnie gładkie - źle oddają ciepło. Dobrych radiatorów się
    nie maluje, dodatkowo specjalnie poddaje się je piaskowaniu lub śrutowaniu aby rozwinąć
    im powierzchnię aktywną (oddawania ciepła). Powierzchnie gładkie - dobrze odbijają fale
    elektromagnetyczną (ciepło) - ale promieniują fatalnie.

    Przepraszam, trochę się zapędziłem, już wracamy do twojego dymiącego kotła...
    Jesteś odpowiedzialnym użytkownikiem i palisz w swoim kotle zgodnie z podaną przez
    producenta instrukcją, w końcu kto ma lepiej wiedzieć niż producent ?? Najpierw papier
    - trochę drewna, na to węgiel itd...znamy to. Dym wali z komina... aż w oczy szczypie!!
    Piszesz że nie chcesz rezygnować z dmuchawy, a jednocześnie chcesz spalać węgiel
    ekonomicznie. No i tu pojawia się drugi problem.

    Nie da się ani czysto, ani ekonomicznie spalać paliw tak jak na rysunku nr. 1 tego wątku.
    To niemożliwe. Jeśli chcesz osiągnąć bezdymne i efektywne spalanie... musisz niestety
    zacząć spalać niezgodnie z instrukcją producenta (ubolewam nad tym... ale to prawda).
    Kocioł ma górne napowietrzanie w postaci osobnych kanałów z małymi otworkami,
    powinieneś zrezygnować z tego (zablokować wloty). Proponuję również pożegnać się
    z dmuchawą elektryczną i przejście na ciąg naturalny - jest on przecież za darmo.
    Dorób sobie KPW do drzwi zasypowych i obracaj dym w energię. Powodzenia (i)
    pozdrowienia
    beton wiąże ludzi...

  10. #8130

    Domyślnie

    witam wszystkich
    przy spokojnym rozpaleniu za pomocą PW spokojnie się węgiel od gazowuje i aby cały zasyp 25kg już odgazował
    potrzebuje ponad 6godz.
    Wadą jest że długo dochodzi do temperatury ale jak dom nie jest wychłodzony wcale to nie przeszkadza.
    Mam ustawioną temp. 49stC i w domu mam 23stC w zupełności wystarczy.
    Przy tak spokojnym paleniu 25kg starcza na 18godz trzymania temp.
    dzisiaj zostało mi 2,5kg z koksowanego Marcela (bedzie na nastepny zasyp).
    Także mi to odpowiada i tego typu palenia będe się trzymał oczywiście dopóki znowu coś się będzie działo.

  11. #8131

    Domyślnie

    Witam

    Last Rico
    Nie jest prawdą, że zmniejszenie ilości wody w kotle jest prostą drogą do zmniejszenia
    ilości spalanego paliwa... zwłaszcza w kotłach zasypowych.
    Ale czy to działa również w drugą stronę ? Czy prawdą jest, że zwiększenie ilości wody itd...
    Mam panelowe grzejniki. Czy wymieniając je na żeliwne będę miał oszczędności ?

    Będę teraz kombinował "tak na chłopski rozum".
    Mamy 2 idealnie takie same mieszkania.
    W każdym z nich jest dokładnie ten sam kocioł.
    Przed każdym kotłem stawiam 10 kg węgla.
    W mieszkaniu A mam 50 l wody w instalacji a w mieszkaniu B 250 l wody.
    Systemy kominowe są idealnie takie same, itd...
    Na obydwu kotłach ustawiam temp. 50 st.

    W którym przypadku będzie sprawniejszy system wymiany ciepła ?

    Na "chłopski rozum" mieszkanie A dostanie szybko zastrzyk energii. Ciepłe grzejniki (duża różnica temp.) spowodują szybkie oddawanie ciepła. Ciepło będzie szybko w mieszkaniu po stosunkowo krótkim paleniu- więc strata kominowa będzie niewielka.

    Mieszkanie B wypuści w komin dużo ciepełka zanim osiągniemy zadaną temperaturę.

    Wydaje mi się, że węgiel w mieszkaniu B się szybciej wypali...

    Moja teza jest taka, że im mniej wody w instalacji tym jest ona sprawniejsza, ale mogę się mylić.
    Miedziana rurka, konwektorowe aluminiowe grzejniki w które wchodzi 2 litry wody. To chyba ideał a nie rury 2 '' i 50 żeberek.
    Palę dołem -DS w kotle o następującym przekroju ZOBACZ.
    Domek: Stary, ceglany. Mury 50 cm nieocieplone. Dach nieocieplony. Powierzchnia ok. 170 m2. Woj. pomorskie.
    Zobacz ile powinieneś spalać- KALKULATOR

  12. #8132
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar Szponi
    Zarejestrowany
    Oct 2011
    Skąd
    Dobre Miasto
    Posty
    298

    Domyślnie

    jacbelfer

    Opisany przez Ciebie przypadek z małą ilością wody idealnie ma się do mieszkań super ocieplonych, prawie tę samą myśl napisał Last Rico wyżej mówiąc o grzejnikach elektrycznych. Wg mnie bilans energetyczny wyjdzie prawie to samo.

    Małą ilość wody nagrzejesz szybciej, to fakt niezaprzeczalny, im wyżej ją nagrzejesz tym sprawność odbierania ciepła przez wodę maleję, kocioł przymaka PG i opał zaczyna dymić i produkować gazy które powinny być spalone, a nie będą, bo powietrze się przymknęło.

    Duża pojemność wody, wolniej się nagrzewa, ale sprawność odbierania ciepła z kotła przez wodę lepsza. W komin nikt nie każe puszczać 400C przy rozpędzaniu dużej ilości wody. Utrzymać temp. zalecaną dla bezpiecznego ciągu i tyle. Duża pojemność wodna raczej mija się z celem w mieszkanaich dobrze ocieplnoych.

    Co do oszczędności to ja raczej stawiałbym na układ z dużą ilością wody, bo paliwo w nim spala się z nadmiarem powietrza a nie niedomiarem (kocioł ma co robić) i jeśli miałby być zysk to właśnie ze spalonego gazu.

    ps. Jak to dobrze, że nie uległem modzie i zamówiłem sobie w odlewni grzejniki żeliwne
    Pancernik Camino 9,7kW, RCK i komin fi135 - 11m, powierzchnia do ogrzania 46,4m2 w starej nieocieplonej kamienicy.

  13. #8133
    Lider FORUM (min. 2800)
    Vld

    Zarejestrowany
    Feb 2010
    Skąd
    warszawa
    Posty
    3.103

    Domyślnie

    Cytat Napisał madzia777 Zobacz post

    W tym kotle ilość dymu wydostającego się z komina jest niesamowita a do tego niemal zawsze jest on wywiewany wprost na ulicę w taki sposób, że przechodnie muszą zakrywać twarze aby przebić się przez tą zasłonę dymną. To jest naprawdę poważny problem, który zmusza mnie do palenia o 4-5 rano. Nie chcę psuć życia sąsiadom a kłęby dymy są straszne i wygląda jakbym wypalał śmieci. Do tego ten zapach siarki w domu... wcześniej nie było z tym problemu
    patrz stopka
    R-290 pod strzechy

  14. #8134
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar Musaszi73
    Zarejestrowany
    Jan 2012
    Skąd
    Grajewo
    Kod pocztowy
    19-200
    Posty
    76

    Domyślnie

    Madzia777 też się przeraziłem jak kol.Wezyr tylko troszkę kol. pojechał po bandzie naskakując na nas GSowców. L.R pokazał nam kierunek i możemy palić czysto.Wszyscy wiemy że obecne kotły DS są nie dopracowane.A wracając do tematu,Madzia777 sam sobie odpowiedziałeś,wcześniej miałeś kocioł bez dmuchawy i nie stawiałeś zasłony dymnej.Obawiam się jak dalej będziesz tak generował spaliny zapalisz komin.Zdemontuj dmuchawę,dorób KPWu,naucz się rozpalania od góry i wtedy dołączysz do zadowolonych użytkowników GSów.
    ps.no i poczytaj trochę tego wątku to zrozumiesz gdzie leży zło

    Vld a ty nie kombinuj bo taki NOx to też nic dobrego.

    jackbelfer zrób eksperyment,zagotuj litr wody w czajniku i trzy litry i wszystko jasne
    Ostatnio edytowane przez Musaszi73 ; 31-03-2012 o 23:27
    Kocioł GS Defro Optima Komfort 20.Dmuchawa poszła won,miarkownik Regulus,CWU 120l,brak zaworów 3D 4D.Chata 200m2,komin 11m 23x20cm,brak ocieplenia,okna plastiki,grzejniki żeliwne,obieg CO wymuszony.Palenie w tym sezonie głównie drewnem.

  15. #8135
    Lider FORUM (min. 2800)
    Vld

    Zarejestrowany
    Feb 2010
    Skąd
    warszawa
    Posty
    3.103

    Domyślnie

    Cytat Napisał Musaszi73 Zobacz post

    Vld a ty nie kombinuj bo taki NOx to też nic dobrego.
    powiedziałeś A
    powiedz tez i B

    Opisz co to, kiedy powstaje, od czego zależy i jak z tym walczyć

    nie jednemu ekogroszkowcowi się przyda!
    R-290 pod strzechy

  16. #8136

    Domyślnie

    Cytat Napisał Last Rico Zobacz post
    Ludzie zachęcani przez branżę - zmieniają pojemne i szorstkie grzejniki żeliwne na
    gładziutkie i "chude" alu, lub stalowe nęceni oczywistym przyszłym oszczędzaniem.

    Taka zmiana wniesie jedynie stratę, pomijając oczywiście modę która jak wiemy rządzi
    się swoimi prawami. Powierzchnie gładkie - źle oddają ciepło. Dobrych radiatorów się
    nie maluje, dodatkowo specjalnie poddaje się je piaskowaniu lub śrutowaniu aby rozwinąć
    im powierzchnię aktywną (oddawania ciepła). Powierzchnie gładkie - dobrze odbijają fale
    elektromagnetyczną (ciepło) - ale promieniują fatalnie.
    Maluje, nie maluje, ale z fizycznego punktu widzenia "najjaśniej świeci ciało czarne"
    Wygląda na to, że żeliwo należy potraktować powłokami z solarów wziętymi.

  17. #8137
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar Musaszi73
    Zarejestrowany
    Jan 2012
    Skąd
    Grajewo
    Kod pocztowy
    19-200
    Posty
    76

    Domyślnie

    Cytat Napisał Vld Zobacz post
    powiedziałeś A
    powiedz tez i B

    Opisz co to, kiedy powstaje, od czego zależy i jak z tym walczyć

    nie jednemu ekogroszkowcowi się przyda!
    Vld pozwolę sobie zacytować '' Kotły automatyczne oraz k. dolnego spalania, wytwarzają znaczną ilość trujących
    tlenków azotu (wysoka temperatura spalania w powietrzu - tworzy NOx), a do tego
    z powodu silnego napowietrzania... przyczyniają się one do powstawania zmory
    naszych czasów, czyli niskiej emisji pyłów zawieszonych PM 10 i poniżej 10um.
    Struga PG wyrywa drobne frakcje popiołów lotnych z kotła i unosi je do komina
    - którymi potem jesteśmy zmuszeni wszyscy oddychać''
    Druga sprawa nie wmówisz mi że jako świadomy posiadacz GSa jestem trucicielem,zała.foto,a tak na marginesie mam kol.za płotem z typowym DSem więc mogę sobie porównać co jest wart mój kocioł.Więc jak Cię nie dziwi że wnerwiają mnie twe bezpodstawne posty.Skoro tak lubujesz w swej stopce,to co z DSami i retortciakami toć to też zaraza.Zdelegalizować?
    Załączone zdjęcia Załączone zdjęcia Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	kijjjgy (1).jpg
Wyświetleń:	364
Rozmiar:	21,1 KB
ID:	109108   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	kijjjgy (2).jpg
Wyświetleń:	352
Rozmiar:	31,3 KB
ID:	109109  
    Kocioł GS Defro Optima Komfort 20.Dmuchawa poszła won,miarkownik Regulus,CWU 120l,brak zaworów 3D 4D.Chata 200m2,komin 11m 23x20cm,brak ocieplenia,okna plastiki,grzejniki żeliwne,obieg CO wymuszony.Palenie w tym sezonie głównie drewnem.

  18. #8138

    Domyślnie

    A,że dzisiaj mamy Prima Aprilis to także sobie coś zacytuje:

    Spalanie węgla w kotłach małej mocy jest istotnym źródłem emisji tlenków azotu (NOx) do atmosfery. Emisja NOx z kotłów z automatycznym załadunkiem paliwa jest około 40% wyższa w porównaniu do emisji z załadunkiem ręcznym spalających węgiel (ze względu na charakter procesu spalania - wyższe wartości temperatury spalania w palenisku).

    Cytat z artykułu "Redukcja emisji NOx z wykorzystaniem katalizatorów dla ogrzewnictwa indywidualnego" autorstwa mgr inż. Piotr Kraśko z ICHPW w Zabrzu

  19. #8139
    Lider FORUM (min. 2800)
    Vld

    Zarejestrowany
    Feb 2010
    Skąd
    warszawa
    Posty
    3.103

    Domyślnie

    tak się składa, że nie chce mi się pisać elaboratów w słoneczny kwietniowy poranek, więc ograniczę się do kilku zdań:

    1 "Jednocześnie całkowita emisja zanieczyszczeń z kotów z załadunkiem ręcznym spalających węgiel jest kilkakrotnie wyższa niż z kotów automatycznych"
    2 Górniaki - to nie tylko tój kócioł kol Musaszi73, analogicznie dolniaki, to nie tylko kócioł twojego sąsiada. Problem jest daleko szerszy, to dobrze widać na zdjęciach z postu #8162.
    3 Najprostszą, najtańszą i najlepszą metodą ograniczania emisji NOx w kotłach automatycznych jest prowadzenie kotła na możliwie niskich nadmiarach powietrza. Po ludzku - pilnować, by żar nie cofał się, nie zapadał, a grubość jego warstwy na palniku była właściwa.
    pozdr.
    R-290 pod strzechy

  20. #8140
    DOMOWNIK FORUM (min. 500)
    cruz

    Zarejestrowany
    Jun 2011
    Skąd
    Piekary Śl.
    Kod pocztowy
    41-948
    Posty
    567

    Domyślnie

    Cytat Napisał Vld Zobacz post
    1 "Jednocześnie całkowita emisja zanieczyszczeń z kotów z załadunkiem ręcznym spalających węgiel jest kilkakrotnie wyższa niż z kotów automatycznych"
    Podaj źródło swoich danych, albo jeżeli to z twoich obserwacji to pokaż wyniki swoich badań i opisz ich metodologię.

Strona 407 z 976

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony