dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 743 z 968
Pokaż wyniki od 14.841 do 14.860 z 19344
  1. #14841

    Domyślnie

    Cytat Napisał Myjk Zobacz post
    ... Druga opcja jest taka, że palę bez zmniejszania paleniska z piekłem w domu -- co z kolei przez słaby ciąg znowu będzie powodować "podwójne" kopcenie (nie dosyć że więcej paliwa, to jeszcze przytka PW).
    Jeśli masz przewymiarowany kociołek, to może spalanie kroczące by się u ciebie sprawdziło. Na forum info-ogrzewanie rozwinęła się niedawno dyskusja o tym. W trakcie dyskusji doszła też jeszcze inna, nietypowa metoda:
    http://forum.info-ogrzewanie.pl/topi...

  2. #14842
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    Mario1969/1

    Zarejestrowany
    Sep 2013
    Skąd
    Wałbrzych
    Kod pocztowy
    58-300
    Posty
    236

    Domyślnie

    Witam,
    ja skończyłem już z eksperymentami. Nie udało mi się jedynie dopalić koksików z Węgla Marcel.
    Po ostatnim paleniu zostało ich aż 75 dkg i podobnie było do tej pory. Palenisko obłożone cegłą szamotową w kształcie litery L z podwójnym daszkiem szamotowym w sumie 11 cegieł połówek. Wymiary paleniska szer.18 gł.22 wysokość 21 (niecałe 8,5 litra). Załadunek 5,5 kg węgla i ok 70 dkg koksików. Jako że wcześniej za szybko mi odgazowywało i był mały dymek, więc zasyp został ułożony następująco: Kartonik na 3/5 rusztu, ok 7-8 cm węgla, kartonik na 3/5, 7-9 cm węgla, kartonik i na wierzch koksiki z poprzedniego palenia, i 0,6 kg rozpałki na koniec palenia dorzuciłem lipny klocek widocznie mało wysuszony bo wymiennik rano suchy ale szklisty. Przez czas koksowania (ok 3,5 -4 godzin) klapka popielnika uchylona na grubość zapałki, a KPW Max. PO odgazowaniu 4,5h miarkownik na 50 st.C
    Wynik: w fazie rozpalana jakieś tam obłoczki pary. W fazie koksowania wyglądało tak samo (zdjęcie). Po 5 godzinach absolutnie nic.
    Rozpaliłem ok 12 przy temp zew.11. O 12.20 włączyła się pompa nastawiona na ok 40stC Temperatury wahała się w czasie odgazowywania od 43-52. Nie wiem o której tak naprawdę wygasło bo o 23.30 było 48 na kotle i dorzucałem tego kloka, którym nomen- omen zapaprałem sobie wymiennik.
    Paliło się nie mniej niż 12 godzin ( zawyżając o to drewno 0,48 kg/h i bez znania czasu wyłączenie się pompy myślę, że działała co najmniej do 0,40 ), po paleniu pozostało 75 dkg koksików, a w lokum właśnie o 23.30 od 22-28 st C. Teraz tj 17.00 w chałupie 19-23 nowy wkład 5,2 kg węgla i 80 dkg koksu przygotowane do odpalenia (zdjęcie).
    Pytanie jak dopalać koksiki stosunek PG/PW ?
    Pozdrawiam
    Mariusz
    Załączone zdjęcia Załączone zdjęcia Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	20140106_125213.jpg
Wyświetleń:	324
Rozmiar:	93,3 KB
ID:	233772   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	20140107_170402.jpg
Wyświetleń:	458
Rozmiar:	95,4 KB
ID:	233773  
    Ostatnio edytowane przez Mario1969/1 ; 07-01-2014 o 18:08

  3. #14843
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar ordy
    Zarejestrowany
    Apr 2013
    Skąd
    Rzeszów okolice
    Posty
    151

    Domyślnie

    Mario, u siebie mam palenisko obłożone z płytek (3cm) szamotowych z trzech stron. U mnie to pomogło dopalać koksiki. Wcześniej zostawało sporo tego. Szamot podwyższa skutecznie temp. paleniska, najlepiej jak jest z trzech stron. Oczywiście chodzi o spalanie koksu bo w kwestii gazowania węgla może przynosić niepożądany efekt.
    Oprócz szamotu, koksiki potrzebują nadmiaru PG, czyli można bardziej odchylić klapkę (u siebie mam śrubę rzymską), czasem ustawiam takie średnie uchylenie klapki PG aby nie ingerować w kocioł. Koksiki nie lubią przymykania klapy PG, po prostu mogą się już na tyle ponownie nie "obudzić" i nie uzyskasz z nich już tej energii. Taka natura koksu.

    P.S też palę Marcelem, ach... zachciało mi się dobrego węgla . Z silnym gazowaniem radzę sobie dając więcej kartonów "z biedronki" na rozpałkę i sypię 1/4 szklanki popiołu na górę zasypu. Spowalnia to gazowanie, temp spalin zmniejsza się do 120* a nie jak wcześniej 180* przy gazowniu.

    edit: dodam jeszcze że mam ruszt wodny, ale "nie taki diabeł straszny jakim go malują"
    ruszt wodny w ogóle nie przeszkadza a powiem śmiało że pomaga odprowadzać ciepło z rozpalonego czerwonego koksu, aż woda syczy u dołu kotła. W pewnym stopniu rekompensuje zasłonięte ścianki kotła.
    Ostatnio edytowane przez ordy ; 07-01-2014 o 19:24

  4. #14844
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar cysiokysio
    Zarejestrowany
    Jan 2012
    Skąd
    Justynów
    Kod pocztowy
    95-020
    Posty
    745

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kris18 Zobacz post
    Zawsze mogę zdjąć jeden rząd cegieł i pewnie szybciej będzie dogrzewał, jeśli przyjdą mrozy to i tak będę musiał dać
    kociołkowi więcej mocy ale póki co wszystko jest w fazie testów.
    Na razie jest ok, dym z konina jest powiedział bym znikomy ale nie mgiełka
    boję się tylko tego ,że w nocy jak go zasypie i nie będę rusztował to może się zadusić

    Z tą dużą szczeliną to Możesz mieć rację, może to jest przyczyna tak wolnego rozpędzania się kotła?
    DS

    Jak ta szczelina jest mniejsza niż 3cm to postaw na niej połówkę cegły 3cm z wyciętymi kwadratami o boku np 3cm
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	cegła.JPG
Wyświetleń:	46
Rozmiar:	18,3 KB
ID:	233800

    Paliłem różnymi węglami i przydusić ogień udało mi się tylko miałem i drobnym groszkiem. Jak palisz minimum drobnym orzechem to nie masz co się martwić
    Ostatnio edytowane przez cysiokysio ; 07-01-2014 o 19:55
    Jak taniej palić w kotle zasypowymEkonomiczne spalanie węgla kamiennego

  5. #14845
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar Remigiusz.
    Zarejestrowany
    Oct 2011
    Skąd
    Strzyżów
    Kod pocztowy
    38-100
    Posty
    118

    Domyślnie

    Chciałem dodać kolejny filmik jaki udało mi się nakręcić, jak pali znów inny sąsiad. nie widać drogi, domów koszmar

    http://www.youtube.com/watch?v=QuKhYV_eqI0

    C.O.: DEFRO Optima Komfort 15kW, Miarkownik ciągu Honeywell, Zawor 4D ESBE, Grawitacja & Pompy, stalowo żeberkowe kaloryfery
    C.W.U.: Taurus OG 150l
    DOM ~115m²: 45cm cegla + pustaki betonowe, 5 komorowe okna plastikowe, Piwnica + 2 pietra, poddasze nieużytkowane
    KOMIN: Murowany z cegły 140x170mm, 12m wysoki

  6. #14846

    Domyślnie

    Dodaj link do filmu jak prawidłowo powinno się rozpalać w kotle co by inni na YT jakieś nauki z tego wyciągnęli.
    Sam bym coś nakręcił gdybym miał kamerę z HD bo telefonem to nic nie widać.
    Logica 20-27kW DS (nadmuch ~100),common air zatkane, klapy dolne odsunięte, ST-81 zPID dmuchawa z C = 2 mikro farady zawór 4D, czujnik spalin wpięty za regulator ciągu, powód -> fałszywe temp. spalin. CWU 23kW ; Pompa CO 25-55 /~1,2 bieg , start 56 stopni. Próg wygaszania 56 stopni. Czas wyga. 7 min. Pochylony ruszt!! Klapka went. bez przerwy. CO zad. 80 (Spięty powrót z zasilaniem)

  7. #14847
    SYMPATYK FORUM (min. 10)
    zeluzg

    Zarejestrowany
    Dec 2012
    Skąd
    Zielona Góra
    Posty
    62

    Domyślnie

    no to ładnie przynajmniej widać , że pali. Bo u mnie to niektórzy myślą, ze gaz założyłem

    ale to tylko nie u ciebie. Ja mieszkam w okolicy gdzie jest zagłębienie terenu. Wieczorem nie ma czym oddychać przy bezwietrznej pogodzie.
    Ostatnio edytowane przez zeluzg ; 07-01-2014 o 22:34

  8. #14848

    Domyślnie

    Najgorzej jest przy rozpalaniu,potem zazwyczaj nie ma problemu,.

  9. #14849
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    Mario1969/1

    Zarejestrowany
    Sep 2013
    Skąd
    Wałbrzych
    Kod pocztowy
    58-300
    Posty
    236

    Domyślnie

    Cytat Napisał ordy Zobacz post
    Mario, u siebie mam palenisko obłożone z płytek (3cm) szamotowych z trzech stron. U mnie to pomogło dopalać koksiki..
    Jak obłożyłem z 3 stron to kopciło i zostało mi 1.1 kg koksików, a zasyp 7 kg zakończył palenie po 9,5h, Dużego wyboru węgla nie miałem Marcel za 730 lub Chwałowice za bodajże 700". Mam jeszcze 150 kg jakiegoś wungla i faktycznie spala się na amen, jednak stało-palność to 15- 20% krótsza. Być może niedopalanie koksików to wina niskiego prowadzenia kotła, jednak trzeba by było pilnować i łazić po lochach. koksiki jednak są u mnie panaceum na początkowe dymienie przy rozpalaniu a robię to względnie szybko (max 30min.) do osiągniecia 50stC Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez Mario1969/1 ; 07-01-2014 o 23:01

  10. #14850
    ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Avatar Last Rico
    Zarejestrowany
    Jan 2006
    Posty
    2.034

    Domyślnie

    Cytat Napisał jacet100 Zobacz post
    (...)Skoro koks jest niewiele droższy, to uważam że warto nim palić. Nie smoli, więc nie zatka komina. Wysuszy komin. Jest łatwiejszy do spalenia, nie wymaga KPW. Można dosypywać bez wygaszania więc mniej godzin spędzonych w kotłowni. Poza tym z tony węgla nie uzyskamy tony koksu spalając węglowodory za free. Węgiel straci na wadze po wypaleniu węglowodorów. Często te węglowodory są kłopotliwe w spalaniu (cały ten wątek jest przecież o tym) więc wolę mieć tonę koksu do spalenia. Bez węglowodorów i bez dymienia
    Muszę tu trochę więcej napisać, bo mimo że koks ma zalety, ma również
    i wady. Niezaprzeczalną zaletą jest czystość tego paliwa, a co dalej?

    Jedną z głównych cech koksu jest tzw. reaktywność. Jest to cecha która,
    określa zdolność (łatwość) chemicznego reagowania koksu z gazami oraz
    wodą - oczywiście w podwyższonych temperaturach. Nas tutaj interesuje
    właściwie podatność na reakcję z tlenem, czyli spalanie węgla zawartego
    w koksie. Trzeba jednak pamiętać że koks może zawierać w sobie nie tylko
    węgiel i popiół. Ważne jest to, co pozostaje w koksie po całym procesie.

    To co w koksie siedzi, zależy od rodzaju węgli użytych do jego produkcji
    (zwykle to są mieszanki węgli), temperatury procesu - oraz czasu samego
    koksowania. Widać z tego że koks, może bardzo różnić się między sobą.

    Są zasadniczo dwa rodzaje koksu (jest też trzeci, ale tu nieistotny).
    Jest więc koks metalurgiczny i opałowy.

    Do naszych celów, kupowany powinien być wyłącznie koks opałowy, ale
    w życiu, nie wszystko jest tak jak powinno być i często bywa, że nadwyżki
    koksu metalurgicznego - lądują na składach opału. Czym różnią się oba
    rodzaje koksu? Zasadnicza różnica polega na stopniu zasiarczenia, oraz
    co najważniejsze, na ilości pozostałych części lotnych węgla kam.
    czyli węglowodorów.

    Otóż ten ostatni czynnik potrafi przysporzyć nam problemów ze spalaniem
    w domowych kotłach. Koks albo się pali ostro, albo wcale... Kocioł z koksem
    (uwaga, koks handlowy a nie nasz) nie potrafi przysypiać. Potrzebuje więc
    ciągłego napowietrzania. Jeśli sterownik czy miarkownik zamknie powietrze
    na niedługi nawet czas, koks już nie ruszy.

    Ta cecha w domowych warunkach jest bardzo niewygodna, praktycznie
    uniemożliwia automatyzowanie procesu spalania, zmusza domowników
    by temperaturę - regulowali przez stałe dosypywanie paliwa małymi porcjami.
    Nie wszyscy mogą to robić z różnych powodów. Dodatkowo, koks zajmuje
    więcej miejsca w składowaniu (jest lżejszy od węgla), a jednocześnie mniej
    go wchodzi do kotła (wagowo mniej).

    No dobrze, to dlaczego skoksowany świeżo węgiel w moim kotle nie gaśnie?
    Klapa PG zamyka się i otwiera, wtedy koks łatwo budzi się i znowu rozpala.
    Dlatego właśnie, że nasz koks jest koksowany w niższych temperaturach niż
    koks w przemysłowych bateriach koksowniczych - i nawet po skoksowaniu,
    dalej zawiera w sobie pewną ilość węglowodorów. To one ułatwiają ponowny
    zapłon uśpionego zasypu.
    ------------------------------

    Teraz ekonomia.
    Z 1000 kg skoksowanej mieszanki węglowej otrzymujemy około 650 kg koksu.
    Węgiel kamienny typ 31 (płomienny) i 32 (gazowo-płomienny) czyli węgle
    najbardziej polecane do naszych potrzeb, mogą mieć więc nawet 35% części
    lotnych i więcej, (w suchej masie bez popiołu). To dużo. Jak widać poniżej
    węglowodory mają wyższą wartość opałową od koksu.

    koks ===== 26,5 do 29,5 MJ/kg
    węglowodory == 41 do 45 MJ/kg

    Można powiedzieć, że lepszy (energetycznie) jest kilogram węglowodorów,
    niż kilogram koksu. Jeśli więc mam kupić te 30% wagowo opału w podobnej
    cenie, to wybieram węglowodory bo są wyraźnie bardziej energetyczne.
    beton wiąże ludzi...

  11. #14851
    ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Avatar Last Rico
    Zarejestrowany
    Jan 2006
    Posty
    2.034

    Domyślnie

    Andrzeju 1962, po pierwsze staraj się na początku raczej nie używać węgla
    z Marcela, to bardzo kaloryczny węgiel ale dość trudny. Weź coś lżejszego.
    KPW - ogólnie natlenia zasyp od góry, zatem wpływa na dopalanie części
    lotnych (węgla pierwiastkowego C uwalnianego z zasypu również). Wg.
    opinii kolegów pomaga przy rozpalaniu. Chciałbym żebyś swoją KPW lekko
    zmodyfikował gdyż konstrukcja kotła tego wymaga. Otóż w twoim kotle ciąg
    ustawiony jest "od drzwi do pleców", zatem PW pójdzie "z prądem" ciągu
    a to niedobrze bo nie będzie się skutecznie mieszać z niedopałem gazowym.

    Trzeba na koniec KPW założyć odwracacz ciągu - czyli blachę stalową
    w kształcie dachu od stodoły, z bocznymi zastawkami. Założyć ją w taki
    sposób, by powietrze z KPW było kierowane na lewo do tyłu i na prawo
    do tyłu (czyli pod prąd gazu w kotle). Nie przejmuj się otworem w drzwiach,
    zawsze możesz go łatwo zablokować kawałkiem blachy na silikon - gdyby
    usprawnienie ci się nie spodobało.

    Doprowadź kocioł do dużej szczelności i spróbuj trochę popalić od góry,
    teraz nic z szamotem nie rób. Kocioł ma niezbyt rozbudowany wymiennik,
    więc może się okazać że obejdzie się bez szamotu.

    Stanowczo odradzam wypalanie komina. Temperatury są niszczące. Komin
    czyści się wył. mechanicznie. Jeśli zaczniesz spalać czysto, złogi z czasem
    same się wytlewią i odpadną.
    beton wiąże ludzi...

  12. #14852
    ELITA FORUM (min. 1000) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Avatar Last Rico
    Zarejestrowany
    Jan 2006
    Posty
    2.034

    Domyślnie

    Andrzeju, tak działa odwracacz ciągu, gazy spalinowe wylatują z silnika jak
    z KPW. Kiedy samolot wyląduje i pędzi po pasie - włącza się odwracacze
    ciągu i struga spalin kierowana jest w przeciwną stronę. Samolot hamuje.
    Linkuję tylko po to, aby pokazać sposób przekierowania strugi.
    http://www.youtube.com/watch?v=yz3AC93DvDo
    ---------------------
    -----------
    ---

    Cytat Napisał Kris18 Zobacz post
    Witam Wszystkich serdecznie a w szczególności założyciela tego wątku Last Rico!!!
    Po długich "walkach" z moim Moderatorem mam nadzieję ,że osiągnąłem to co chciałem
    Najpierw chciałem podziękować kolegom cysiokysio, grabpa58 i Ramzeus z ostatnimi dwoma często gadałem przez tel
    ale kto pyta nie błądzi wielkie dzięki Panowie!!!
    zamiast zaśmiecać "głupimi" pytaniami ten wątek wolałem rozwiązanie telefoniczne
    No cześć Kris 18, bardzo się cieszę - że koledzy dzielą sie swoją wiedzą.
    Miło czytać takie info. O to chodzi, właśnie o to chodzi żeby wzajemnie sobie
    pomagać i kraj nasz cudny - wspólnie i nieustannie oddymiać. Wyjdzie to na
    zdrowie naszym płucom i naszym kieszeniom. Ja też dziękuję pomocnym
    kolegom, przecież nic nie musieli, a jednak pomogli. Dzięki koledzy!
    Fajnie że jesteś zadowolony.
    beton wiąże ludzi...

  13. #14853

    Domyślnie

    Przypadkiem trafiłem na informacje o metodzie palenia od góry z ... RPA. Znanej tam jako metoda 'basa njengo magogo', tzn. 'rozpalaj metodą babciną' bo taka jedna babka była twarzą kampanii promującej tę metodę.

    Jest reportaż o tym (angielskie napisy). Na wstępie mamy opisaną sytuację: ludzie mieszkają w barakach na obrzeżach miasta. W tle dymiące kominy elektrowni. Ludzie chorują od młodych lat na astmę, cierpią na choroby oczu i częste zwykłe choroby dróg oddechowych. Ale nie od tego, co na horyzoncie wypuszcza elektrownia, tylko od dymu z węgla używanego do gotowania i ogrzewania. Normy zapylenia wg WHO mają przekroczone tak 10-krotnie (skąd my to znamy? Kraków?). 10 lat temu zaczęto uczyć ludzi rozpalania od góry w tych ich pieco-wiadrach (metoda tam nazwana "szkocką"). Potem głównie opisują niedociągnięcia i problemy w trakcie kampanii, np. że wielu ludziom nie wytłumaczono dobrze jak to robić i myśleli, że całe wiadro węgla musi się zająć, aby mogli na wierzchu postawić garnek i coś ugotować.

    Jest nawet porównanie emisji zanieczyszczeń ze spalania węgla tradycyjnie i od góry. Mniej dymu i pyłów, mniej tlenku węgla. Oczywiście to specyficzne paleniska i zastosowanie, ale daje jakiś pogląd.


    ---

    Jeszcze wspomnę, że w takim dość niszowym czasopiśmie "Otwarta innowacja" ukazał się mój artykulik o czystym paleniu węglem.

  14. #14854
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    Mario1969/1

    Zarejestrowany
    Sep 2013
    Skąd
    Wałbrzych
    Kod pocztowy
    58-300
    Posty
    236

    Domyślnie

    Cytat Napisał Mario1969/1 Zobacz post

    Teraz tj 17.00 w chałupie 19-23 nowy wkład 5,2 kg węgla i 80 dkg koksu przygotowane do odpalenia (zdjęcie).
    Pytanie jak dopalać koksiki stosunek PG/PW ?
    Pozdrawiam
    Mariusz
    Po dzisiejszym zakończeniu zasypem z powyższego cytatu pozostało mi jeszcze więcej koksików 1,15 kg (zdjęcie).
    Rezultat: 1,14kg świeżych minus 0,8kg z pozostałego palenia = 34 dkg wyprodukowanych z ok 0,5 kg węgla 5,2-0,5=4,7 kg . i 2kg suchego twardego drewna
    Czas palenia Od godz 21.45 tj osiągnięcia zadanej temp.45 przy uchylenie klapki 1,5mm , przy miarkowniku 50sctC zapiętym o 23,30 do dogasających koksików i wyłączenia pompy (ustawienie końcowe 45 st C) czyli do 10.00 tj 12h i 15 minut.
    4,7kg :12,25 = 0,39 węgla /h plus 0,17 drewna/h w 2 porcjach.
    Temperatura teraz w mieszkaniu 22-24 na zewnątrz nocą było 4 teraz jest niecałe 8. Na Kotle 35stC w tej chwili
    Da rady ogrzać mieszkanie 60m2 nie marznąć przy obecny temperaturach za 4zł na dobę
    pozdrawiam
    Mariusz
    Załączone zdjęcia Załączone zdjęcia Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	20140108_103651.jpg
Wyświetleń:	483
Rozmiar:	94,4 KB
ID:	233897  
    Ostatnio edytowane przez Mario1969/1 ; 08-01-2014 o 12:16

  15. #14855
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Avatar Dikij.Petia
    Zarejestrowany
    Nov 2013
    Skąd
    Kedzierzyn-kozle
    Posty
    372

    Domyślnie

    Cytat Napisał Kris18 Zobacz post
    Palnik odsunąłem od tylnej ściany kotła 2-3cm i PW jest z popielnika.

    p.s strasznie wolno się kociołek rozpędza już prawie 2 godz. dochodzi do temp. 48C, wcześniej było o połowę szybciej, ale teraz mam strasznie dużo szamotu, po 12cm z prawej i lewej strony kotła.
    Witam.
    Moja pierwsza konstrukcja też tak wyglądała. Paliło się, tak jak u Ciebie. Wolno nabierało temperaturę i dymiło.Potem było jeszcze dużo różnych,. Teraz spalam bezdymnie. Na takim czymś.
    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	palnik21.jpg
Wyświetleń:	441
Rozmiar:	78,0 KB
ID:	248525Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	IMG_2404.jpg
Wyświetleń:	520
Rozmiar:	17,2 KB
ID:	248555
    Dodam jeszcze, że wygląda to prymitywnie, a na prawdę, to każdy szczegół ma znaczenie.
    Ostatnio edytowane przez Dikij.Petia ; 15-03-2014 o 17:20
    Dom ponad 200m² cegła pełna 50cm+10cm styropian, góra 20cm wełna+5cm styropian

  16. #14856

    Domyślnie

    Cytat Napisał Dikij.Petia Zobacz post
    Witam.
    Moja pierwsza konstrukcja też tak wyglądała. Paliło się, tak jak u Ciebie. Wolno nabierało temperaturę i dymiło.Potem było jeszcze dużo różnych,. Teraz spalam bezdymnie. Na takim czymś.
    Załącznik 233940Załącznik 233941
    Dodam jeszcze, że wygląda to prymitywnie, a na prawdę, to każdy szczegół ma znaczenie.
    Last Rico dzięki za dobre słowo!

    Dikij.Petia
    słowa uznania za Twój palnik, widziałem go już wcześniej i się też nad taką konstrukcją zastanawiałem
    ale zasugerowałem się palnikiem Ramzeusa i powiem ,że na razie jestem zadowolony.
    Dzisiejszej nocy opał w kotle się przydusił i temp. spadła do 29C ale spodziewałem się tego.
    Ująłem szamotu po kilka cegieł (6cm) z lewego i prawego boku pieca co za tym idzie zwiększyło się palenisko.(miałem po 12cm z każdego boku)
    Na razie jest ok, z komina wydobywa się prawie niewidzialny dymek, tak więc palnik działa, temperatura nie za szybko wzrasta i
    utrzymuję się od kilku godzin, nie dusi się i nie fuka jak wczoraj .

    Kilka mm uchyliłem KPW, która mi została po paleniu od góry,
    zobaczę czy coś to da, mam na myśli "czystą" komorę załadunkową.

    Teraz pozostaje mi po eksperymentować z różnymi gatunkami węgla i ekonomią spalania bo ekologia już jest

    Także na razie sprawdza się ta "przeróbka" na DS.
    Ostatnio edytowane przez Kris18 ; 08-01-2014 o 17:33

  17. #14857

    Domyślnie

    A co daje taki kształt i pochylenie tej płytki? Ja mam prostokątny otwór, pionowo. Taki czy inny kształt wynika z metody prób i błędów czy ma to jakiś logiczne wyjaśnienie przez co mógłbym to zastosować u siebie?
    Dom: 185m2 Ogrzewane 120m2
    Kocioł: MPM Uniwersal "GS" + Bufor 1000l z wężownicą CWU
    Ogrzewanie: Mieszane: Dół-podłogówka /\ Góra-grzejniki
    Koszt ogrzewania:

    2015/2016 800zł - temp wew. ~15st.C (
    2016/2017 - Się okaże

  18. #14858
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Avatar Dikij.Petia
    Zarejestrowany
    Nov 2013
    Skąd
    Kedzierzyn-kozle
    Posty
    372

    Domyślnie

    Cytat Napisał drozdii Zobacz post
    A co daje taki kształt i pochylenie tej płytki? Ja mam prostokątny otwór, pionowo. Taki czy inny kształt wynika z metody prób i błędów czy ma to jakiś logiczne wyjaśnienie przez co mógłbym to zastosować u siebie?
    Forma otworu nie ma większego znaczenia, aby tylko nie długi i wąski, gaz musi się zebrać do kupy, żeby wszystko się dopalało ,szczególnie ważne jest to przy pracy z małą mocą. Półokrąg, bo mniejsze szanse pęknięcia płytki. Ta płytka jest dyszą palniku, zazwyczaj dysze są okrągłe Ważne jest pole przekroju dyszy, bo od tego zależy prędkość przelotu gazów -temperatura płomieni. Ja mam ok. 40cm², co daję ok. 10kW mocy maksymalnej. Kiedy gaz spala się za płytką, to stwarza się podciśnienie, które zasysa nową porcje gazów z dużą prędkością. Płytka stoi pod kątem ok.80°, a także jest przesunięta od płaszczyzny górnej grodzi, żeby przypadkiem opał nie zablokował dyszy. Jeszcze, dzięki przesunięciu, mamy komorę przed dyszą, gdzie mieszają się gazy palne z PW i wstępnie się zapalają. Za dyszą po bokach mamy dwie komory, w których powstają wiry. Płomień przelatuję przez dyszę mocno przyspieszając i za pośrednictwom płytki, która stoi z tyłu, zmienia kierunek, rozdzielając się na dwie części i przechodzi w wiry, a dzięki sile odśrodkowej nie leci do góry, tylko wiruję w szamotowym palniku, dzięki czemu znacznie się wydłuża droga spalin i nawet przy pracy z dużą mocą płomień zostaję w palniku, a nie leci do czopuchu. Po przez powstanie wirów nie ma potrzeby w dużej ilości powietrza wtórnego, bo cały tlen jest dokładnie wypalany, a spalanie jest idealnie czyste, dopóki przez dyszę przechodzi płomień. Płytka z góry przed dyszą przesuwa węgiel w stronę drzwiczek i pod płytką mamy wolny kawałek rusztu, z którego idzie powietrze wtórne, nie musimy nic kombinować i możemy dawkować PW i PG jedną klapą popielnika. Ważna jest szerokość otworu dyszy względnie szerokości płytki, żeby w komorach po bokach za dyszą mogli się formować wiry ma być tam trochę miejsca.
    Wysokość górnej grodzi reguluje ilość palącego się węgla. Szczególnie to jest ważne w przypadku węgla koksującego się. Obniżając grodź, zwiększamy przepływ powietrza przez dolną warstwę żaru, podnosząc jego temperaturę i znacznie polepszając warunki spalania.
    Dolna płytka musi iść pod kątem od rusztu, bo wtedy dobrze dotleniamy i rozgrzewamy dolną warstwę żaru przy ruszcie, i przez ten żar zasysa się mocno rozgrzane powietrze, polepszając warunki spalania.
    Tyle się dowiedziałem, obserwując pracę własnego kotła. Możliwe, że w czymś się mylę.

    Dodam jeszcze, że wprowadzając te wszystkie zmiany, znacznie zmniejszyłem zużycie węgla. Przy temperaturze zewnętrznej dzień +8 noc +3, spalam 5-8 kg węgla (kaloryczność 30MJ) na dobę, w domu 20-23°C. Dom 200 m²
    Ostatnio edytowane przez Dikij.Petia ; 16-03-2014 o 02:00
    Dom ponad 200m² cegła pełna 50cm+10cm styropian, góra 20cm wełna+5cm styropian

  19. #14859
    STAŁY BYWALEC (min. 300) Avatar Dikij.Petia
    Zarejestrowany
    Nov 2013
    Skąd
    Kedzierzyn-kozle
    Posty
    372

    Domyślnie

    Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	IMG_2335.jpg
Wyświetleń:	572
Rozmiar:	97,3 KB
ID:	233950
    Tak wygląda wymiennik. Poziome płaszczyzny nie zarastają sadzą, już ot dawna ich nie czyszczę, tylko co jakiś czas oddzieram po trochę smoły z dawnych czasów Tylko na boczne i przednie cały czas lepi się popiół. Nie wiem , może u wszystkich dolniaków tak wygląda wymiennik, tylko wcześniej codziennie musiałem sczyszczać parę milimetrów sadzy.
    Ostatnio edytowane przez Dikij.Petia ; 09-01-2014 o 14:38
    Dom ponad 200m² cegła pełna 50cm+10cm styropian, góra 20cm wełna+5cm styropian

  20. #14860

    Domyślnie

    Cytat Napisał Dikij.Petia Zobacz post
    Forma otworu nie ma większego znaczenia, aby tylko nie długi i wąski, gaz musi się zebrać do kupy, żeby wszystko się dopalało ,szczególnie ważne jest to przy pracy z małą mocą. Półokrąg, bo mniejsze szanse pęknięcia płytki. Ta płytka jest dyszą palniku, zazwyczaj dysze są okrągłe Ważne jest pole przekroju dyszy, bo od tego zależy prędkość przelotu gazów -temperatura płomieni. Ja mam ok. 40cm². Kiedy gaz spala się za płytką, to stwarza się podciśnienie, które zasysa nową porcje gazów z dużą prędkością. Płytka stoi pod kątem, zgodnie z kierunkiem ruchu gazów, a także jest przesunięta od płaszczyzny górnej grodzi, żeby przypadkiem opał nie zablokował dyszy. Jak spalałem węgiel 34, który ma krótki płomień, to musiałem postawić płytkę praktycznie pionowo, bo często płomień nie dosięgał dyszy i było trochę dymu. Jeszcze, dzięki przesunięciu, mamy komorę przed dyszą, gdzie mieszają się gazy palne z PW. Wysokość górnej grodzi reguluje ilość palącego się węgla. Szczególnie to jest ważne w przypadku węgla koksującego się. Obniżając grodź, zwiększamy przepływ powietrza przez dolną warstwę żaru, podnosząc jego temperaturę i znacznie polepszając warunki spalania.
    Dolna płytka musi iść pod kątem od rusztu, bo wtedy dobrze dotleniamy i rozgrzewamy dolną warstwę żaru, i przez ten żar zasysa się mocno rozgrzane powietrze, polepszając warunki spalania.
    Tyle się dowiedziałem, obserwując pracę własnego kotła. Możliwe, że w czymś się mylę.

    Dodam jeszcze, że wprowadzając te wszystkie zmiany, znacznie zmniejszyłem zużycie węgla. Przy temperaturze zewnętrznej dzień +8 noc +3, spalam 5-7 kg węgla (kaloryczność 31MJ) na dobę, w domu 20-23°C. Dom 200 m²
    Wielki szacun dla Ciebie Kolego, widać ,że sporo czasu poświęciłeś aby mieć taką wiedzę
    no i piękny wynik w kwestii ekonomi spalania!

    p.s dziś zakupiłem 700kg węgla piast gruby orzech 27-28 MJ i zmieszałem go z 500 kg węgiel pokój koksujący ponad 30 MJ,
    pierwszy zasyp poszedł , na razie pali się super, dym z komina minimalny, temp. na piecu non stop taka sama przez kilka godzin
    pozdr.

Strona 743 z 968

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony