Zaczęło się od wyjazdu na narty na Słowację...
Mieszkaliśmy w drewnianym domu z grubych bali. Atmosfera fantastyczna, super ekipa, klimat niezapomniany i widok z okna...
Jak się to wszystko poskładało siadło nam na psychikę tak, że wiedzieliśmy jedno - PRZYJDZIE CZAS, ŻE ZAMIESZKAMY W DOMU Z BALI!!!
I tak nas od wtedy drążyło, drążyło...
Później wybraliśmy się w Gorce, gdzie przy jednaj z chat w środku pola dwóch ludzi wycinałodom z drewna. Podeszliśmy, porozmawialiśmy i opowiedzieliśmy im o naszym marzeniu. Panowie kazali jechać do wsi i obejrzeć już gotowe produkty. Coś pięknego. Choroba stała się przewlekłą i nieuleczalną, ale wszystko miało jeszcze potrwać długi czas... A tak wygląda nasz pierwowzór z Gorców
A dlaczego z "BAJI"
Kajtek - nasz 3 letni synek jeszcze nie mówi "R" i "L". Zamiast tego wypowiada "J"... (o ciąży żoneczki dowiedzieliśmy się krótko po tym jak podczas wizyty na już naszej działce wyladował nam bocian!!!)
Ale gdzie stawiać? Zaczęło się szukanie, jeżdżenie. Założyliśmy sobie, że będzie to szeroko rozumiana okolica Poznania i nasz wzrok padł na Puszczę Zielonkę.
Tak zostało - tam kupiliśmy działkę w kwietniu 2004 i się zaczęło...
Tak wygląda nasza okolica z lotu "locolota"
(zdjęcia autorstwa Pawła Młodkowskiego, prawa autorskie zastrzeżone, kopiowanie i wykorzystywanie za zgodą autora www.locolot.pl)
![]()




dom z drewna. Podeszliśmy, porozmawialiśmy i opowiedzieliśmy im o naszym marzeniu. Panowie kazali jechać do wsi i obejrzeć już gotowe produkty. Coś pięknego. Choroba stała się przewlekłą i nieuleczalną, ale wszystko miało jeszcze potrwać długi czas... A tak wygląda nasz pierwowzór z Gorców

Odpowiedź z Cytatem
, no to za telefon i do Pana z ułożoną historią jak to konieczne jest żebyśmy mieli jak najszybciej, bo trzeba zamawiać drewno, a jak się spóźnimy to możemy się nie wyrobić z początkiem robót w tym roku itd itp. Pan odebrał, wyjaśniłem o jaki projekt chodzi a on na to, że już wydał decyzję
Ale fakt faktem rozpatrzył w 2 dni! Wszystko rzucone na szalę, załatwianie papierów. Udało się w miarę szybko i uzupełniliśmy braki. Kolejny telefon do Pana za 2 dni (wszystko działo się w ciągu 2 tygodni przed świętami)- rozpatrzył!!!, ale jest problem, bo mamy projekt oczyszczalni przydomowej (zresztą tak jak inni już mieszkający w sąsiedztwie) a w Miejscowym Planie Zagospodarowania ma być zbiornik bezodpływowy!#%$*&!!!
No, ale tam raczej budowała inna firma?! Mam nadzieję, że to tylko takie wrażenie tych co to nie są przekonani... Ale tam gość jednak ocieplał od wewnątrz.




















































































[/img]









[/img]

















) jest SUPER !








