+ Odpowiedz na ten temat
Strona 44 z 44
Pokaż wyniki od 2.581 do 2.604 z 2604

Temat: Węgiel brunatny pod Legnicą a nasze domy

  1. #2581
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Cytat Napisał jarek_bolo
    Do tego doszło, że do Brukseli na skargę latają ludzie zainteresowani niewykorzystywaniem surowców naturalnych jakie mamy w Polsce???

    Przecież to jest normalnie zdrada stanu.

    Bruksela wam zabroni, ale jak już się zintegrujemy odpowiednio (czytaj Wrocław wróci do Niemiec), to myślicie, że Niemcy nie położą łapy na tych złożach??

    Albo inna droga. Wystarczy, że PGE będzie sprzedane do jakiegoś niemieckiego RWE, albo Francuskiego EDFu i nagle Bruksela przestanie troszczyć się o środowisko w okolicach Legnicy.
    Proponuje zaznajomić z ze szczegółami problemu i protestu a nie pobieżnie. Wrocław będzie niemiecki? to może Kraków wróci do Austro-Węgier?

  2. #2582
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Tak własnie wygląda w Polsce "bezpieczeństwo energetyczne" czyli PRYWATA!!!! wszystkich tych co trąbią o nim - tak samo całej branzy węglowej , energetycznej. Każdy chce po prostu kasiorę wydoić z głupiego narodu strasząc i oszukując:

    Grunt pod elektrownię jądrową sprzedany

    Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna sprzedała grunt w okolicach Żarnowca, na terenie którego ma być zlokalizowana elektrownia jądrowa, powiedział w rozmowie z radiem PIN prezes Polskiej Grupy Energetycznej Tomasz Zadroga.
    W rozmowie z radiem prezes Zadroga ujawnił, że mimo iż władze strefy ekonomicznej wiedziały, że PGE jest zainteresowane zakupem tego terenu, a spółka czekała na decyzję resortu gospodarki w sprawie lokalizacji elektrowni jądrowej oraz uporządkowanie stanu prawnego gruntów, to podjęły decyzje o sprzedaży.

    Grunty w okolicach Żarnowca wykupiła spółka zależna Energi - Energa Invest- podał serwis internetowy "Rzeczpospolitej
    Za to powinien się zabrać Prokurator, bo za chwilę okaże się że budżet dopłąci do interesu już na etapie zakupu gruntu.
    A pod Legnicą to będzie inaczej???

  3. #2583

    Domyślnie

    Pod Legnicą to ja im sprzedam pare hektarów jak będą chcieli

  4. #2584
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar jarek_bolo
    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Skąd
    Kleszczów, pow. bełchatowski
    Kod pocztowy
    97-410
    Posty
    34

    Domyślnie

    Cytat Napisał YreQ
    Za to powinien się zabrać Prokurator, bo za chwilę okaże się że budżet dopłąci do interesu już na etapie zakupu gruntu.
    A pod Legnicą to będzie inaczej???
    Sprawidziłem kto w zarządzie siedzi tej strefy... Pani Teresa Kamińska, minister w rządzie Buzka. Czyli środowisko lodziarzy z PO, ale to tak nawiasem tylko.

  5. #2585
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Elektrownie jądrowe przyszłością energetyki w Wielkiej Brytanii

    Jak poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”, koszt realizacji kolejnego etapu likwidacji przestarzałych brytyjskich elektrowni jądrowych i utylizacji pozostałych po nich odpadów wyniesie 2,8 miliarda funtów.
    Za około 1,5 miliarda funtów w elektrowni w Sellafield ma być zakończony program redukcji ilości składowanych tam wysokoaktywnych odpadów ciekłych.

    Powszechnie uważa się, że likwidacja przestarzałych elektrowni i utylizacja odpadów radioaktywnych jest warunkiem przekonania opinii publicznej do budowy na Wyspach bezpiecznych elektrowni jądrowych nowej generacji.

    Brytyjski rząd i konserwatyści są zgodni co do tego, że budowa nowych elektrowni jądrowych ma kluczowe znaczenie dla zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Wielkiej Brytanii i zmniejszenia emisji CO2.

    W Wielkiej Brytanii znajduje się obecnie 19 elektrowni jądrowych wybudowanych wkrótce po II wojnie światowej
    http://www.cire.pl/item,46128,1,0,0,...-brytanii.html

  6. #2586

    Domyślnie

    tak, tak.....porównajmy możliwości biednego kraju - Polski, z możliwościami UK....
    BOHO
    Warszawa

  7. #2587
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Cytat Napisał BOHO Zobacz post
    tak, tak.....porównajmy możliwości biednego kraju - Polski, z możliwościami UK....
    "Czemuś biedny boś głupi, czemuś głupi boś biedny..."

    A tak na poważnie, to mam informacje nieoficjalne, które dotarły do KGHM z Warszawy, że kopalnia węgla brunatnego pod Legnicą nie zostanie uruchomiona. Jednakże z oficjalnym komunikatem w tej sprawie wstrzymują się, ponieważ zbyt wiele pieniążków zostało wydanych na wszelkiego rodzaju opracowania i ktoś mógłby ponieść konsekwencje niegospodarności.
    Pozostanie jeszcze wywalczenie niewprowadzania ochrony złoża.
    Jak na razie budownictwo w regionie funkcjonuje i mieszkańcy otrzymują w normalnym trybie pozwolenia na budowę i rozpoczynają budowy na terenie złoża. Spowolnienie spowodowane jest raczej trudnościami kredytowymi potencjalnych inwestorów.

  8. #2588

  9. #2589
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Ruszlewicz: Największym zagrożeniem dla przyrody są ludzie
    21.04.2010. Radio Elka
    Ochrona środowiska i wpływ działalności człowieka na przyrodę ma ogromne znaczenie w podejmowaniu inicjatyw inwestycyjnych, szczególnie na obszarach chronionych Natura 2000. Andrzej Ruszlewicz, przyrodnik, wyjaśnia jakie wyjątkowe walory środowiskowe znajdują się na obszarach między Lubinem a Głogowem.

    Obszary przyrodnicze w Zagłębiu Miedziowym mają zadziwiająco wiele unikatowych walorów środowiska naturalnego, chronionego prawem Natura 2000. Jest tu nowy obszar, który powstał dzięki inicjatywie Gminy Wiejskiej Lubin. - Na terenie Rezerwatu Przyrody Zimna Woda występują przyrodnicze unikaty. Jest to jedyny obszar, gdzie zachowały się stare lasy, gdzie są duże wysięki wody. Największym unikatem jest jednak chrząszcz pachnica dębowa, który żyje w starych, spróchniałych drzewach…Okazało się, że jest to jedno z niewielu miejsc znanych naukowcom, w takich naturalnych warunkach, kiedy ten chrząszcz się rozwija – mówi gość Rozmów Elki. Obszar lasów siedliskowych znajduje się na terenie złóż węgla brunatnego.

    Przyrodnicy są zaniepokojeni tym, jaki wpływ będzie miała na naturę planowana kopalnia odkrywkowa, która ma zająć teren źródliska. - Podstawowym kryterium, czy można coś zrobić czy nie, jest ocena oddziaływania na obszary Natura 2000. Taka ocena będzie musiała być przeprowadzona nie tylko dla tego obszaru. Drugi obszar w centrum wydobycia to jest Pątnów Legnicki. Tam jest chroniona z kolei populacja motyla, który tam szczególnie licznie występował – mówi Ruszlewicz.

    Innym cennym obszarem Natura 2000 są tereny wokół Odry. Andrzej Ruszlewicz nazywa ten obszar dżunglą w naszej części Europy. - Tam najcenniejsze są lasy łęgowe, lasy, które rozwijają się w tych miejscach gdzie rzeka naturalnie wylewała, tam się ukształtowały takie zbiorowiska, które mają cechy zbliżone do bardzo naturalnych lasów pierwotnych. Żadne inne zbiorowiska nie są tak bogate.


    Przyrodnik zwraca uwagę, że największym zagrożeniem dla przyrody są ludzie. - Ciągle myślimy, że mamy tą ziemię do tego, żeby w nieograniczony sposób, niepohamowany sposób z niej korzystać…natomiast naszym pragnieniem jest, żeby przed każdą inwestycją zastanowić się, czy może być zrealizowana taki sposób, żeby jak najmniej szkodzić środowisku, przyrodzie – apeluje Ruszlewicz

    http://miedziowe.pl//content/view/41692/459/

    Przypominam, że obszary Natury 2000 - Zimna Woda, Pątnów Legnicki i Łęgi Odrzańskie chronione prawem unijnym podobnie jak Rozpuda, znajdują się w obszarze planowanej kopalni pod Legnicą - w zakresie jej oddziaływania.
    Ostatnio edytowane przez YreQ ; 23-04-2010 o 16:44

  10. #2590
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Strategia energetyczna: Polska posiada gigantyczne, największe w Europie, zasoby węgla brunatnego
    Jerzy Chromik - Trybuna Górnicza
    2010-04-21 06:00:00


    Na wykładach w Akademii Górniczo-Hutniczej prof. Zbigniew Kasztelewicz przekonuje swoich studentów, że światem będzie rządziła energia. Dalej dowodzi, że prawdziwie suwerenne będą te kraje, które posiadają własne zasoby surowców energetycznych.

    Polska ma taki skarb. W ocenie prof. Kasztelewicza są nim gigantyczne, największe w Europie, zasoby węgla brunatnego. Przy obecnym poziomie wydobycia (około 59 mln ton rocznie), zasoby zalegające w złożach możliwych do wydobycia, mogą zapewnić produkcję tego paliwa jeszcze przez przeszło 500 lat. Naukowiec z AGH uważa jednak, że optymalną ofertą energetyczną dla Polski na XXI wiek byłoby zagospodarowanie nowych złóż i zwiększenie za około 30–40 lat wydobycia węgla brunatnego do poziomu 100–120 mln ton rocznie z utrzymaniem go przez co najmniej 100–120 lat.

    Z decyzjami nie można zwlekać

    Urzeczywistnienie takiej oferty wymagałoby jednak zarysowania nowej strategii energetycznej dla Polski, z określeniem potrzeb kraju w tej dziedzinie na przynajmniej następnych 30–50 lat. Ale z decyzjami nie można zwlekać za długo. Proces badania nowych złóż do momentu wydobycia pierwszych ton trwa bowiem zwykle 15–20 lat.

    Tym bardziej, że bez perspektywicznych inwestycji odtworzeniowych, utrzymanie produkcji w istniejących zagłębiach na obecnym poziomie jest możliwe tylko przez mniej więcej 15 lat. Przez następnych 10–15 lat musiałoby spaść do poziomu 20–30 mln ton rocznie, natomiast w około 2040 roku trzeba by się już liczyć z całkowitym wygaśnięciem produkcji.

    Oto zakończenie działalności kopalni „Adamów” przewiduje się po roku 2023. Eksploatacja w kopalni „Bełchatów” ma trwać do 2038 roku. Za 16 lat zapoczątkowane zostanie stopniowe zmniejszanie dostaw węgla do energetyki z kopalni „Konin”. W 2040 r. i jej zasoby zostaną wyczerpane. W kopalni „Turów” stabilne wydobycie 9–13 mln ton rocznie będzie się utrzymywało do 2048 roku.


    Pomysły drogie i egzotyczne

    Środowisko ludzi, związanych z górnictwem węgla brunatnego, przekonuje, że bez inwestycji w energetykę konwencjonalną Polsce grozi niedobór energii elektrycznej. I to bez względu na to, czy powstaną elektrownie atomowe i dziesiątki farm wiatrowych.

    – Złoża węgla kamiennego kurczą się, a jego wydobycie, co związane jest z rosnącą głębokością eksploatacji, staje się coraz droższe. Jednocześnie mamy największe w Europie zasoby węgla brunatnego. Uzyskiwana z niego energia jest nawet trzykrotnie tańsza od alternatywnych paliw. Przy tym dziś można już eksploatować i spalać węgiel brunatny nie tylko tanio, ale i czysto. Tymczasem zanosi się na to, że za 20–30 lat ograniczymy jego produkcję. Toteż już dziś trzeba podejmować decyzje, bo inaczej za kilkanaście lat wydobycie wyraźnie zacznie spadać – mówi prof. Tadeusz Słomka, prorektor AGH.

    Skarb trzeba chronić

    Zdaniem prof. Słomki, traktowanie energetyki jądrowej i odnawialnej jako alternatywy dla konwencjonalnej należy włożyć między egzotyczne pomysły. Energia z węgla brunatnego jest dwu-, trzykrotnie tańsza od odnawialnej. Przy tym mało kto ma świadomość, że zastąpienie jednej tylko elektrowni w Bełchatowie, wymagałoby np. postawienia 15 tys. wiatraków i taka farma rozpościerałaby się na powierzchni trzech województw. Także na wyliczenia, obiecujące tanią energię jądrową, prof. Tadeusz Słomka spogląda z wielkim niedowierzaniem.

    Aby móc myśleć o wykorzystaniu w przyszłości posiadanego przez Polskę skarbu, konieczne jest zabezpieczenie dostępu do strategicznych zasobów węgla brunatnego. Chodzi zwłaszcza o ochronę obszarów jego występowania przed dalszą zabudową infrastrukturalną, niezwiązaną z energetyką. Wymaga to ujęcia ich w koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju oraz miejscowych planach zagospodarowania. Dotyczy to zwłaszcza złóż węgla brunatnego „Legnica”, „Gubin” oraz satelickich złóż czynnych kopalń.
    http://www.nettg.pl/Artykuly/Raporty...atnego,29396,2

    A ci na AGH znowu swoje z uporem maniaka... Tu konferencja, tam wykładzik, tu artykulik, tam referacik... a kasiorka wpływa na konto . Nie ważne, że z kopalni nici

  11. #2591
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Pęcław: Kolejna gmina przeciw odkrywce pod Legnicą

    W dalszym ciągu z różnych stron, jako mieszkańcy gmin zagrożonych budową odkrywkowej kopalni węgla brunatnego, otrzymujemy nowe wyrazy wsparcia i solidarności – mówi Janusz Łucki, rzecznik gminy Lublin

    Mieszkańcy protestują tam przeciw rządowym planom budowy nowej odkrywki węgla brunatnego

    Rada Gminy Pęcław przyjęła stanowisko w sprawie planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego wyrażając swój sprzeciw wobec inwestycji. Tym samym Pęcław dołączył do gmin Lubin, Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinwa i Prochowice, w których mieszkańcy w referendum 27 września 2009 r. powiedzieli zdecydowanie „nie” dla nowej kopalni odkrywkowej.

    W stanowisku radnych gminy Pęcław czytamy: „... Nieobliczalne konsekwencje takiego kroku spowodują zarówno powolne zamieranie lokalnych samorządów, jak i drastyczny wzrost społecznego niepokoju w całym, liczącym kilkaset tysięcy mieszkańców, regionie. Plan ten również jest przedmiotem naszego protestu (…). Dalsze lekceważenie, wyrażonej w najbardziej demokratyczny sposób woli obywateli, forsowanie bez oglądania się na skutki społeczne i środowiskowe budowy kopalni węgla brunatnego, stoi w rażącej sprzeczności z odrodzoną w 1990 r ideą samorządności. Zanim będzie za późno, jeszcze raz wzywamy do uznania wyników referendum, odstąpienia od planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego oraz niewprowadzania ochrony złoża.”

    Przypomnijmy, że w okolicach Legnicy są największe złoża węgla brunatnego w Europie, łącznie z rejonem Gubina szacowane na nawet 40 mld ton. A obecnie udostępnione złoża tego surowca starczą na maksymalnie 40 lat. A to właśnie z węgla brunatnego produkuje się w Polsce ok. 35 proc. energii elektrycznej (największa elektrownia, zaopatrująca prawie 20 proc. Polski to PGE Elektrownia Bełchatów – zasilana właśnie węglem brunatnym z PGE Kopalni Bełchatów).
    http://www.rp.pl/artykul/309904,4659...d_Legnica.html

  12. #2592
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Pęcław solidarny z przeciwnikami odkrywki

    Pęcławscy radni przyjęli stanowisko w którym wyrażają swoją dezaprobatę w sprawie planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego. To kolejna gmina, która jest przeciwna odkrywce.
    Rada gminy Pęcław przyjęła stanowisko w sprawie planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego wyrażając swój sprzeciw wobec inwestycji. Tym samym Pęcław dołączył do gmin Lubin, Kunice, Miłkowice, Ruja, Ścinawa i Prochowice, w których mieszkańcy w referendum 27 września 2009 roku powiedzieli zdecydowanie „nie” dla kopalni odkrywkowej.

    W stanowisku radnych gminy Pęcław czytamy: „... Nieobliczalne konsekwencje takiego kroku spowodują zarówno powolne zamieranie lokalnych samorządów, jak i drastyczny wzrost społecznego niepokoju w całym, liczącym kilkaset tysięcy mieszkańców, regionie. Plan ten również jest przedmiotem naszego protestu (…). Dalsze lekceważenie, wyrażonej w najbardziej demokratyczny sposób woli obywateli, forsowanie bez oglądania się na skutki społeczne i środowiskowe budowy kopalni węgla brunatnego, stoi w rażącej sprzeczności z odrodzoną w 1990 r ideą samorządności. Zanim będzie za późno, jeszcze raz wzywamy do uznania wyników referendum, odstąpienia od planów budowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego oraz niewprowadzania ochrony złoża.”
    http://fakty.lca.pl/legnica,news,213..._odkrywki.html

  13. #2593
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Biuro RPO bezradne wobec odkrywki
    2010-04-29 09:54:32
    Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich nie może podjąć formalnych działań w sprawie planowanej odkrywki węgla brunatnego pod Legnicą – podała „Rzeczpospolita”..
    Komitet społeczny „STOP Odkrywce” zwrócił się pod koniec marca do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o interwencję. Samorządy spod Legnicy protestują przeciwko planom budowy na ich terenie nowej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego.

    „Biuro RPO uzasadnia swoje stanowisko faktem, iż program polityki energetycznej ma postać uchwały, w związku z czym nie jest aktem prawnym powszechnie obowiązującym. W przypadku uchwalenia odpowiednich ustaw będzie możliwe ich zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego po uprzednim zbadaniu przez RPO pod kątem naruszenia przez nie praw i wolności obywatelskich” – podaje Rzeczpospolita.
    http://fakty.lca.pl/legnica,news,213..._odkrywki.html

    Czyli gdzie może sobie Komitet Sterujący wsadzić swoją Politykę Energetyczną zachwalaną na stronach PPWB? Proponuję zgadnąć.

  14. #2594
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Zgazowanie niemożliwe. Tylko odkrywka
    2010-05-14 12:03:23
    Złoża legnickie nie spełniają warunków do podziemnego zgazowania z uwagi na grubość pokładu i jego rozczepienie na dwie lub trzy ławy – powiedział nam profesor Jerzy Bednarczyk z Poltegor - Instytut.

    Poltegor – Instytut jest naukową jednostką, która zajmuje się między innymi badaniem tego, czy i gdzie będzie można przeprowadzać podziemne zgazowanie złóż węgla brunatnego w Polsce. Taka metoda byłaby do zaakceptowania przez protestujących samorządowców, którzy o metodzie odkrywkowej nie chcą nawet słyszeć.

    „Wyniki badań "Poltegor - Instytutu" wskazują, że złoża nie spełniają warunków do podziemnego zgazowania z uwagi na grubość pokładu węgla od 20 - 40 metrów i jego rozczepienie na dwie lub trzy ławy” – czytamy w przesłanym do naszej redakcji komunikacie.

    - Złoża legnickie mogą być eksploatowane tylko odkrywkowo, jeśli uwzględnić obecny stan rozwoju technologii – tłumaczy prof. dr hab. inż. Jerzy Bednarczyk z "Poltegor - Instytut".

    Według naukowca być może będzie istniała możliwość zgazowania złoża w rejonie Lubin - Ścinawa - Głogów. Wymaga to jednak dalszych badań którymi prawdopodobnie zajmie się KGHM.

    Poltegor - Instytut przygotowuje obecnie eksperyment zgazowania podziemnego złoża węgla brunatnego w województwie lubuskim, który zostanie przeprowadzony w roku 2011.
    http://fakty.lca.pl/legnica,news,216..._odkrywka.html

  15. #2595

    Domyślnie

    do: YreQ

    Przepraszam, że w tym miejscu piszę, ale ma Pan zapchaną skrzynkę.

    Przeczytałem Pana post o wykonaniu podbitki z malowaniem w okolicach Legnicy za 22 zł/m2.
    Czy może mi Pan dać namiar na wykonawcę podbitki?
    Z góry dziękuję.

  16. #2596
    WITAJ, nim zapytasz, poszukaj odpowiedzi
    malumalu

    Zarejestrowany
    Oct 2009
    Posty
    8

    Domyślnie Lubin: Co gotuje marszałek na legnickim węglu?

    Ledwie minęła wyborcza wrzawa, marszałek przesłał gminom do konsultacji projekt zmian w planie zagospodarowania przestrzennego Dolnego Śląska. Dokument wzbudza wściekłość w regionie legnickim...
    http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/...?kategoria=645

  17. #2597

    Domyślnie marszałek gotuje nam wakacyjną niespodziankę

    Rzeczywiście do gmin trafił dokument zmian Planu zagospodarowania przestrzennego tekst do wglądu na stronie poniżej zapraszam do dyskusji

    Włodarze gminni już się szykują na batalię

    Na stronie Kunice.pl proszę wejść na baner STOP ODKRYWCE gdyby link się nie otwierał

    ważne dokumenty to PZPWD_2010.pdf

    http://www.kunice.pl/index.php?optio...d=21&Itemid=17

    http://www.wbu.wroc.pl/index.php?str...nia&jakie=tok&


    Bądźmy czujni i nie dajmy się zagadać przez węglowe lobby
    Niiech nie zaczyna bitwy ten co wie, że nie wygra wojny
    dedykacja od komitetu protestacyjnego dla komitetu sterującego

  18. #2598
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Gminy łączą siły
    10.08.2010. Radio Elka
    Lubin. Przedstawiciele gmin górniczych spotkają się w piątek w Lubinie, by dyskutować nad problemem odkrywkowych kopalni węgla czy wspierać się w walce przeciw inwestycjom, które zagrażają nie tylko środowisku, ale też rozwojowi tych gmin.

    Konferencję organizuje Eko-Unia, stowarzyszenie z Wrocławia, które pomaga gminom w szukaniu dogodnych rozwiązań jeśli chodzi o politykę energetyczną i obserwuje prace nad projektem zmian w prawie geologicznym i górniczym.
    - Zapisy tej ustawy mają wprowadzić zarówno ochronę złoża jak i odebranie gminom podatków od urządzeń w wyrobiskach górniczych - mówi Irena Rogowska wójt gminy Lubin - dlatego będzie to spotkanie nie tylko naszego terenu, ale w ogóle gmin górniczych, będą przedstawiciele Górnego Śląska, też z terenów północnych, gdzie przygotowywana jest kopalnia odkrywkowa.

    Gminy ustalą strategię współpracy i dalszy plan działania. Do 25 sierpnia mają bowiem czas na złożenie uwag do planu zagospodarowania przestrzennego dla Dolnego Śląska, które zaproponował marszałek województwa.
    Piątkowa konferencja jest spotkaniem roboczym przed dużym zjazdem, który odbędzie się we wrześniu w Zielonej Górze.
    (mon)
    http://miedziowe.pl//content/view/43763/78/

  19. #2599
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Przeciwnicy odkrywki spotkali się w Lubinie2010-08-13 15:45:28
    W Lubinie obradowali szefowie gmin leżących na złożach węgla brunatnego i działacze stowarzyszeń sprzeciwiających się planom budowy odkrywkowych kopalni.


    Było to pierwsze spotkanie robocze gmin górniczych, mające za cel wypracowanie strategii współpracy gmin, zaprezentowania dotychczasowych działań w tym zakresie, ustalenie dalszego planu działania oraz możliwych wspólnych przedsięwzięć i inicjatyw. Wzięli w nim udział przedstawiciele Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA oraz Greenpeace Polska.

    - Chcemy wesprzeć gminy w tworzeniu skutecznego lobbingu zarówno na poziomie krajowym jaki i regionalnym na rzecz zmian w Ustawie Prawo geologiczne i górnicze - zmian, które zabezpieczały by ich interesy – mówiła Ewa Leś, wiceprezes stowarzyszenia.

    Gospodarzem spotkania był Społeczny Komitet „STOP odkrywce” w skład którego wchodzi sześć miedziowych gmin walczących z planami budowy kopalni węgla brunatnego w naszym regionie.

    We wrześniu radni sejmiku będą omawiać projekt Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla Dolnego Śląska, gdzie mówi się o wprowadzeniu ochrony złóż. Wtedy na naszym terenie staną wszelkie inwestycje. Nie zgadzamy się na to. Napisaliśmy już negatywną opinię i czekamy na termin konsultacji społecznych, by wyrazić swój sprzeciw – powiedziała Irena Rogowska, wójt gminy Lubin, która stoi na czele komitetu.

    Wójtowie i burmistrzowie z byłego województwa legnickiego postanowili połączyć siły z innymi samorządami zagrożonymi odkrywką oraz organizacjami ekologicznymi i w ten sposób utworzyć ruch krajowy „Stop Odkrywce”. Jego zjazd ma się odbyć jeszcze we wrześniu w Zielonej Górze.
    http://fakty.lca.pl/legnica,news,228...w_Lubinie.html

  20. #2600
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Biznes czy przekleństwo

    Kopalnie węgla brunatnego to uciążliwi sąsiedzi. Kojarzą się z przesiedleniami i zmianami w krajobrazie. Z drugiej strony dają potężne wpływy do budżetów gmin, w których działają

    Samorządowcy z okolic Lubina i Legnicy liczą, że Unia Europejska pomoże zablokować zbliżającą się gigantyczną inwestycję. Będzie ona wartościowo porównywalna do budowy elektrowni atomowej. Chodzi o kombinat górniczo-energetyczny koło Legnicy, który mają tworzyć kopalnia węgla brunatnego i dwie elektrownie. Całość miałaby kosztować ok. 35 mld zł. Byłaby to więc jedna z największych nowych inwestycji w energetyce i górnictwie nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

    Sprawą protestu samorządowców europosłowie mają się zająć po wakacjach. W miniony piątek samorządowcy spod Legnicy spotkali się z ekologami i ustalili, że będą pilnować, czy nowa inwestycja powstanie zgodnie z prawem. Mieszkańcy boją się, że stracą nowo wybudowane domy, że gmina Ruja, część gmin Kunice, Miłkowice czy gminy wiejskiej Lubin – leżące na terenie planowanej odkrywki – znikną pod ziemią, bo węgiel zalega tam na głębokości ok. 200 m.

    Inaczej jest ok. 200 kilometrów dalej, w okolicach działającej od ponad 50 lat kopalni Adamów w Turku. Tam głębokość odkrywki sięga ok. 80 m, a po jej wyczerpaniu teren jest rekultywowany. Np. w wielkim dole powstaje... jezioro. Tak jest w Przykonie, gdzie pokopalniany zbiornik wodny z wyspą, plażą i warunkami do windsurfingu jest główną atrakcją okolicy.

    W okolicach Turku trudno znaleźć ludzi narzekających, że mieszkają obok kopalni węgla brunatnego. Nawet jeśli musieli się z jej powodu przeprowadzać.


    Goniąc kormorany

    Gdy kopalnia Adamów skończyła eksploatację w Przykonie, w miejscu odkrywki stworzyła jezioro z odfiltrowanej wody. Laik nie pozna, że to sztuczny zbiornik w dole po węglu. Zdradza to tylko widoczna na horyzoncie koparka pracująca na kolejnej odkrywce – waży 1800 ton, a gdy się porusza, to z prędkością 8 m na minutę.

    – Widzi pani wyspę na środku jeziora? Kopalnia posadziła tam duże drzewa, a paradoksalnie trzeba je będzie wyciąć, bo do osadzenia się tam szykują się kormorany, które zniszczą nie tylko te drzewa, ale i sąsiednie – opowiada Wiesław Siera z kopalni Adamów.

    A szkodliwość kopalni dla środowiska?

    – Nie da się ukryć, że metoda odkrywkowa jest inwazyjna, ale po zakończeniu eksploatacji rekultywujemy obszar. I to tak, że będzie mógł być włączany do Natury 2000 – przekonuje Dariusz Orlikowski, prezes Kopalni Węgla Brunatnego Adamów.

    – Rekultywacja to proteza przyrodnicza – irytuje się Irena Rogowska, wójt gminy wiejskiej Lubin, której 60 proc. może zniknąć, jeśli rząd podejmie decyzję o budowie na tym terenie kompleksu górniczo-energetycznego. – Widzieliśmy straszliwe skutki eksploatacji kopalni, w tym zbiorniki poodkrywkowe. Owszem, przejrzyste, ale to tablica Mendelejewa – dodaje Rogowska.

    W Adamowie zaprzeczają. – Gdyby tak było, nie mogliby się w niej kąpać ludzie, nie zezwoliłby na to sanepid – mówi Wiesław Siera. Dodaje, że gdy nie było pokopalnianego akwenu, mieszkańcy Turku do najbliższego mieli 50 km. Teraz w swojej okolicy będą mieć ich kilka, po odkrywkach, m.in. Władysławów.


    Węgiel zablokuje budowę

    Wydobycie węgla brunatnego w Polsce w pięciu kopalniach wynosi ok. 60 mln ton rocznie. Moc elektrowni opalanych tym paliwem to ok. 9 tys. MW, a produkcja energii elektrycznej z niego przekracza 50 TWh rocznie (jedna trzecia udziału w rynku). Udostępnione złoża się kończą i bez nowych za ok. 20 lat paliwa zacznie brakować.

    – Wolelibyśmy znać prawdę, choćby najstraszniejszą, a nie tylnymi drzwiami otrzymać groźbę całkowitego blokowania inwestycji – mówi Zdzisław Tersa, wójt gminy Kunice, której niemal 60 proc. leży na legnickim złożu.

    Marszałek województwa dolnośląskiego oczekuje od gmin uwag do planu zagospodarowania przestrzennego regionu. Zmiany mają umożliwić prawną ochronę legnickich złóż węgla brunatnego przed dalszą zabudową. – To oznacza blokadę inwestycji, a więc powolny upadek gmin bez względu na to, czy kopalnia będzie, czy nie – mówi wójt Rogowska.

    – Dlaczego chcą zablokować całość złoża, skoro kopalnia, jeśli powstanie, to najpewniej tylko na jego części? – pyta wójt Tersa.

    – W latach 70. legnickie złoże miało zapisaną ochronę na dziewięć lat. Gmina była wtedy na krawędzi upadku. Ważyły się losy, czy ruszy złoże legnickie, czy bełchatowskie (chodzi o dzisiejszą kopalnię PGE Bełchatów – red.) i wybrano to drugie – opowiada wójt Rogowska.

    Mieszkańcy okolic Lubina nie chcą rozmawiać o ewentualnej inwestycji. Pokazują nowe domy pod Lubinem, gdzie kilka lat temu za ar płacili 10 – 12 tys. zł. Jedna z mieszkanek wyprowadziła się z okolic Bełchatowa, bo miała dość kopalni. O tym, że miałaby być sąsiadką kolejnej, nie chce nawet słyszeć.

    – W mojej gminie już dziś inwestorzy wahają się, czy kupować grunty. Boją się, że zainwestują, a za chwilę ktoś ich wyrzuci. A nie ma z kim rozmawiać, bo nie wiadomo, kto byłby potencjalnym inwestorem odkrywki – mówi Andrzej Holdenmajer, burmistrz Ścinawy (35 proc. tej gminy leży na legnickim złożu).


    Domy i drogi znikną

    Kopalnia Adamów w ciągu 50 lat istnienia wywłaszczyła ludzi z ok. 5 tys. ha. – Nigdy przymusowo – zaznacza prezes Orlikowski.

    Stanisława i Jan Budynkowie od trzech lat mieszkają w nowym domu w Turku. – Jak usłyszeliśmy, że mamy się wyprowadzać, pierwsza reakcja była na „nie”, ale co robić? Przecież musi być kopalnia, żeby był prąd. Po trzech latach dobrze nam w nowym domu – opowiada pani Stanisława.

    Dom Kazimierza Zięby w Kwiatkowie jeszcze stoi. Tam dopiero powstanie odkrywka. Ale on mieszka już w pobliskim Koźminie. – Wyszedłem na tym dobrze – przyznaje. Gdy padła propozycja przesiedlenia, nie chciał o tym słyszeć. – Ale bez kopalni nie byłoby tu życia ani pracy – mówi. Kopalnia Adamów jest jednym z głównych pracodawców w okolicy. Zatrudnia 1700 osób. Drugie tyle elektrownia Adamów, dla której kopalnia ta dostarcza paliwo.

    – Na złożu legnickim docelowo będzie trzeba wysiedlić 20 tys. ludzi, a może więcej. I nie chce nam się wierzyć w nowe miejsca pracy, bo gdyby weszła tu Polska Grupa Energetyczna, to ze swoimi ludźmi, np. z Turowa, gdzie kończy się złoże – mówi wójt Rogowska.

    Przeciwko odkrywce jest też gmina Prochowice. Tam planowane jest gigantyczne zwałowisko ziemi, która teraz pokrywa złoże. – Zostalibyśmy odcięci od Legnicy czy Lubina, bo istniejące drogi zlikwidowano by. – mówi Halina Kołodziejska, burmistrz Prochowic.

    Odkrywka to nie tylko teren wydobycia węgla oraz zwałowiska. To także tzw. lej depresyjny – teren, na którym grunty wysychają wskutek obniżenia poziomu wód podziemnych. Objąłby on również miasta Legnicę i Lubin. Przyczyną powstawania leja jest działalność kopalń.

    – Pojezierze Kunickie zniknie, jeśli powstanie odkrywka – mówi wójt Tersa. Podobnych argumentów wobec odkrywki Tomisławice należącej do kopalni Konin używają ekolodzy. Ich zdaniem zagrozi ona jezioru Gopło. Choć inwestycja ma wszelkie krajowe zgody, przygląda się jej Komisja Europejska.

    – Lej depresyjny na naszym terenie może mieć średnicę 35 km. To będzie pustynia – mówi Irena Rogowska. Spory lej wytworzyła kopalnia Adamów. Jednak w okolicy rośnie mnóstwo drzew. – W miejsce każdego wyciętego musimy bowiem zasadzić nowe tam, gdzie wskaże gmina – mówi prezes Orlikowski.


    Kto na tym zyska

    Prezes Orlikowski pokazuje dane z I półrocza. – Z samych podatków do gminy Przykona wpłaciliśmy 4,3 mln zł, do gminy Brudzew 3,2 mln zł, do gminy Władysławów 1,6 mln zł i 0,7 mln zł do Turku – wylicza. – Dodatkowo jest jeszcze opłata eksploatacyjna za każdą wydobytą tonę. Do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska wpłaciliśmy 1,5 mln zł, do Przykony 1,6 mln zł, do gminy Brudzew 0,4 mln zł, a do Władysławowa 0,2 mln zł.

    Efekt? W Przykonie np. szkoła to jeden z najnowocześniejszych obiektów w okolicy. To nie przekonuje mieszkańców okolic Lubina i Legnicy. – Od 2003 r. w gminie Kunice wydano 666 decyzji o warunkach zabudowy. Ludzie pobrali kredyty na nowe domy. Co mamy im powiedzieć? Jak planować politykę mieszkaniową? – pyta wójt Tersa.

    – W ubiegłym roku ponad 90 proc. mieszkańców sześciu gmin w referendum powiedziało odkrywce „nie”. Chcielibyśmy, by było to wiążące dla władz państwowych, dlatego zabiegamy, by przyjechał do nas wicepremier Waldemar Pawlak. Jeszcze w lutym obiecał, że tak zrobi – mówi Rogowska.

    Złożami legnickimi jest zainteresowana PGE. Miała podpisany list intencyjny z KGHM, jednak koncern się wycofał i bada zgazowanie węgla. – Tej technologii kibicujemy. Nie jesteśmy przeciwnikami węgla, tylko odkrywki – tłumaczy wójt Rogowska, która od listopada 2009 r. stoi na czele społecznego komitetu STOP Odkrywce.

    Tyle że ze zgazowaniem węgla na głębokości ok. 200 m może być problem. Badania w Azji na głębokości 600 m spowodowały osuwanie gruntów.

    Niewykluczone, że złożem zainteresuje się zagraniczny inwestor. PGE bowiem chce też budować kopalnię w rejonie gmin Gubin i Brody. Kupiła od kopalni Konin spółkę PWE Gubin, która ma koncesję na rozpoznanie złoża szacowanego na ok. 1,6 mld ton.

    Mieszkańcy „brunatnych” gmin czekają na wieści z Brukseli. Swoimi problemami chcą też zainteresować premiera i prezydenta.
    http://www.rp.pl/artykul/309904,5245...eklenstwo.html

  21. #2601

    Domyślnie

    Ptaszki ćwierkają, że podobno w Ścinawie i Prochowicach zawiązał się społeczny komitet popierający odkrywkę . Słyszeliście coś o tym?
    Blog górnika odkrywkowego:
    http://odkrywkowy.blogspot.com/

  22. #2602

  23. #2603
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Cytat Napisał czopex Zobacz post
    Ptaszki ćwierkają, że podobno w Ścinawie i Prochowicach zawiązał się społeczny komitet popierający odkrywkę . Słyszeliście coś o tym?
    Zawsze się ktoś znadzie "inny". Troszkę szumu i g... do powiedzenia i zrobienia.
    Referendum o wysokiej frekwencji chyba jasno pokazało stosunek do inwestycji, więc proponuję się nie podniecać pseudorolnikiem-strażakiem z Zaborowa. Osoby promujące kopalnie w regionie próbują tutaj zaistnieć w mediach i na tapecie od dawna, nawet przed referendum się ujawniały. To jest wypowiedź pana Barylaka sprzed referendum. Jak ona brzmi po ogłoszeniu wyników referendum?
    "Marek Barylak, mieszkaniec Zaborowa
    Nie każdy jest przeciwko kopalni. Myślę, że referendum da szansę wypowiedzenia się tej milczącej dotąd większości, która myśli racjonalnie i dostrzega w węglu nadzieję na rozwój, miejsca pracy. (...) "
    http://legnica.naszemiasto.pl/wydarzenia/1026304.html

    Myślisz czopex, że to "stowarzyszenie" może być bardzo dobrym partnerem Komitetu Sterującego do wdrożenia koncepcji wysiedlenia 20 tys ludzi?
    Ostatnio edytowane przez YreQ ; 28-08-2010 o 19:35 Powód: bo tak

  24. #2604
    Lider FORUM (min. 2800)
    YreQ

    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    3.892
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    207

    Domyślnie

    Stop odkrywce
    Adam Maksymowicz - nettg.pl
    2010-08-29 14:49:58

    Stale żywa w tym regionie tradycja historycznej bitwy z Tatarami na Legnickim Polu w 1241 roku zyskuje całkiem nowy i współczesny wymiar. Tak, jak wtedy, tak i teraz miejscowa ludność jest przerażona skalą spodziewanej dewastacji i nieodwracalnych zniszczeń. Tym razem mają tego dokonać odkrywkowe kopalnie węgla brunatnego. Rząd powoli i systematycznie przygotowuje odpowiednie decyzje w tej sprawie. Być może, że wobec gwałtownego rozwoju programu budowy elektrowni atomowych zechce on wycofać się z tego rodzaju pomysłów. Na razie jednak od strony formalnej trwają procedury, kompletuje się potrzebne do tego dokumenty, decyzje i opinie o charakterze strategicznym, logistycznym i informacyjnym. Żadnych decyzji o budowie odkrywki jeszcze nie ma. Miejscowa społeczność stale jednak protestuje. Nie zgadza się na opuszczenie swoich dobrze zagospodarowanych obiektów, zakładów i domów. Na czele protestów stoją miejscowi działacze samorządów wspierani przez lokalnych posłów. Powstał Społeczny Komitet „Stop Odkrywce”.


    Sojusznicy


    Ekolodzy są nowymi sojusznikami przeciwników legnickiej odkrywki. Kilka dni temu w Domu Kultury „Muza” w Lubinie „Eko – Unia” i „Greenpeace” spotkali się w celu skoordynowania swoich protestów z Komitetem „Stop Odkrywce”. Jego uczestników zbulwersowała wiadomość, że marszałek województwa dolnośląskiego przesłał miejscowym gminom do zaopiniowania projekt zmian w planie zagospodarowania przestrzennego Dolnego Śląska. Gminy mają 40 dni na zgłaszanie uwag i wniosków. Wbrew woli mieszkańców, którzy w referendum wypowiedzieli się przeciw odkrywce, marszałek chce wprowadzić ochronę tutejszych złóż węgla brunatnego. Decyzje w tej sprawie mają zapaść bardzo szybko. Chcąc się przeciwstawić podjętej procedurze burmistrzowie i wójtowie z podlegnickich gmin zapowiadają, że zrobią wszystko, aby do tego nie dopuścić. Decyzja o ochronie złóż węgla brunatnego oznaczać będzie zakaz wydawania zezwoleń budowlanych na tym terenie. W tej sytuacji tracą wartość handlową wszystkie domy i obiekty znajdujące się na tym terenie. Dlatego lubińsko – legnicka organizacja „Stop Odkrywce” zaczyna budzić zainteresowanie wszystkich gmin górniczych, na terenie, których znajdują się złoża węgla brunatnego. Omawiano także zapisy projektu prawa geologicznego i górniczego, który w znacznej części ogranicza wpływy samorządów na inwestycje górnicze. Gminy chcą być jednym z partnerów w dyskusji nad jego treścią. W nadchodzących miesiącach planowane są kolejne obrady tego gremium.


    KGHM Polska Miedź


    Lubińsko – legnicki, a nawet szerzej jeszcze głogowsko – ścinawski węgiel brunatny zalega w obszarach górniczych aktualnie eksploatowanych złóż rud miedzi. Eksploatacja złoża miedzi prowadzona jest poniżej jednego tysiąca metrów głębokości. Pokłady węgla brunatnego zalegają do głębokości ok. 200 metrów i nie mają żadnego połączenia naturalnego ze złożami rud miedzi. Dlatego złoża te mogą być wybierane w sposób całkowicie od siebie niezależny. Jeszcze za czasów PRL rozpatrywano skojarzoną gospodarkę tymi surowcami. Jednym z pomysłów było składowanie szlamów poflotacyjnych KGHM w wyrobisku węgla brunatnego. W ten sposób składowisko mając naturalne nieprzepuszczalne podłoże i znajdując się poniżej powierzchni terenu przestawało być jakimkolwiek zagrożeniem dla otaczających je wiosek, miast i miasteczek. Pomysł ten miał też wraz z wyczerpywaniem się złoża rud miedzi przesunąć zatrudnienie z KGHM do nowego przemysłu węgla brunatnego i energetyki. Ostatnio wszystkie te projekty przy poparciu społecznym zostały przez KGHM jednocześnie odrzucone i zarzucone. Jest to o tyle dziwne, że w firmie tej nadal względnie większościowym udziałowcem jest Skarb Państwa, a przecież inicjatorem budowy odkrywki węgla brunatnego na tym terenie jest rząd RP. KGHM jest pewne, że złoża wystarczy na jeszcze długie dziesiątki lat, a trudności termiczne, gazowe i wszelkie inne związane z eksploatacją pokona bez żadnych problemów. Mając takie perspektywy nie jest on zainteresowany sporami prowadzonymi wokół wątpliwych efektów energetycznych związanych z eksploatacją miejscowych złóż węgla brunatnego. Trzeba przypomnieć, że jest to największe złoże węgla brunatnego w Europie o zasobach ok. 15 miliardów ton. Swoją wielkością odpowiada ono wszystkim razem wziętym polskim złożom tego surowca. Stąd zainteresowanie jego eksploatacją w jakiś sposób zawsze będzie podejmowane przez rządowe, a nawet międzynarodowe konsorcja i koncerny energetyczne.


    Odwrotne skutki


    Im większe są naciski na uświadomienie względnych korzyści z eksploatacji tego złoża, tym bardziej też rośnie determinacja jego przeciwników. Sięgają oni po wszystkie argumenty przemawiające za pozostawieniem w spokoju terenów, na których aktualnie mieszkają. Wobec argumentów prezentowanych przez administracje państwową i przemysł górnictwa węgla brunatnego stanowiska obu stron zamiast przybliżać się do porozumienia, to coraz bardziej oddalają się od siebie. Powtarzane bez żadnego umiaru i kółko te same uzasadnienia ekonomiczne i energetyczne wywołują coraz większy opór. Po prostu sztywna polityka rządowa w tej sprawie wywołuje skutki całkowicie odwrotne od zamierzonych. Opór zamiast maleć narasta. Mało tego, obejmuje on coraz większą skalę przechodząc z lokalnego protestu na sprzeciw ogólnokrajowy. Jeżeli nadal rząd nie zmieni swojej polityki, a wszystko na wskazuje, to protest ten wkrótce będzie miał też znaczenie międzynarodowe. Pod jego naciskiem rząd raz na zawsze będzie musiał porzucić swoje pomysły eksploatacji tutejszych złóż węgla brunatnego. W rządowym uporze można dostrzec niebezpieczne próby przeprowadzenia swojej woli „na siłę”. Do nikogo z decydentów nie przemawia potrzeba szerokiej i kompetentnej informacji zawodowej na ten temat. Mam tu na myśli liczne wydawnictwa popularno – naukowe, broszury, książki, foldery, informatory, filmy, dyskusyjne gremia itp. Wszystko to bez namawiania kogokolwiek do czegokolwiek. Wiadomo jednak, że podniesienie stanu wiedzy na temat tych złóż przyczyni się do podniesienia dyskusji na ten temat na trochę wyższy poziom. Rząd twierdzi, że na akcje takie nie ma pieniędzy. Tymczasem na tego właśnie rodzaju akcje przekonania Polaków do energii atomowej wyasygnowano tylko 700 milionów złotych! Czy ludzie z Legnicy, Lubina i Głogowa nie zasługują na podobny szacunek, jak ci, na których terenie mają stanąć nuklearne siłownie? Te proporcje winne być w jakiś sposób wyrównane.


    Skargi


    Lokalne samorządy działające w rejonie legnickiego złoża węgla brunatnego są zdeterminowane do uzyskania rządowej decyzji o wycofaniu się z jego eksploatacji. Nie czekają one biernie na rozstrzygnięcie, które coraz bardziej przesuwa się w czasie. Piszą wszędzie, gdzie to możliwe, petycje, apele i sporządzają inne tego rodzaju dokumenty. Jednym z nich jest skarga napisana w styczniu do Parlamentu Europejskiego, który skierował ją do rozpatrzenia przez Komisję Europejską. Instytucje te mają wyjaśnić, czy miało miejsce w tej sprawie złamanie prawa unijnego. Na razie nie ma jeszcze ich oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Znając jednak unijną „wrażliwość” na wszystkie ekologiczne postulaty należy się spodziewać, że stanowisko unijne będzie zgodne ze zdaniem mieszkańców i reprezentujących ich samorządów. Podobne wystąpienie zostało skierowane na ręce Rzecznika Praw Obywatelskich. Otrzymał je na krótko przed katastrofą smoleńską, w której zginął wraz z wszystkimi osobami towarzyszącymi parze prezydenckiej. Podpisani pod listem wójtowie i burmistrzowie domagają się zmian w przyjętym przez rząd dokumencie pt. „Polityka energetyczna Polski do roku 2030”. Żądają oni wykreślenia z niej planów eksploatacji złoża węgla brunatnego „Legnica”. Uważają oni, że jest to tym bardziej uzasadnione, że jeszcze przed przyjęciem tego dokumentu przez Radę Ministrów w gminach tych odbyły się referenda. Ich wynik jednoznacznie był przeciwny wszelkim planom górnictwa odkrywkowego na tych terenach. Wzywają oni władze RP do poszanowania jego wyników.


    Napięta sytuacja


    Teraz każdy ruch branży związanej z budową odkrywki powoduje, że sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Mieszkańcy tych terenów zdają sobie sprawę, że póki w oficjalnych dokumentach tereny te są uznane za możliwe do budowy odkrywkowej kopalni, to stale wisi nad nimi przysłowiowy „miecz Demoklesa”. Po prostu nie mogą oni spać spokojnie. Rząd uchyla się od pozytywnego podjęcia zgłaszanych postulatów. Czas najwyższy, aby problem ten był rozwiązany w sposób wszystkich satysfakcjonujący. Trzeba szukać kompromisu, a nie konfrontacji. Jest to zadanie realne i możliwe. Potrzeba tylko dobrej woli.

    http://www.nettg.pl//Artykuly/Analiz...krywce,30132,1

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 44 z 44

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
FORUM:

Strona główna

Strona główna

Dzienniki budowy

Grupy budujące

Użytkownicy

Zakupy

Wyszukiwanie

RSS

Widżet

Mapa strony

MURATOR S.A.:

O wydawnictwie

Redakcja Forum

Reklama

Płatny profil

Regulamin

Copyright: © Murator S.A.