+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 60 z 102

Temat: Gajdeczkowy dom z bali

  1. #1
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie Gajdeczkowy dom z bali

    Niniejszym (50) postem i ja zakładam pamiętnik budowy własnych 4 kątów ze skrawkiem własnej ziemi i nieba

    A czynię to w dzień 30 urodzin
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  2. #2
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Mamy już Pozwolenie na Budowę !!!!!!!!!!!!!!!!

    Dodam, że podbite 13 czerwca w piątek

    Ale to chyba na szczęście??
    Z pewnością na szczęście..
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  3. #3
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... CZARNY PAS W WALCE O PRAWA INWESTORA Avatar nitubaga
    Zarejestrowany
    Feb 2008
    Posty
    16.180

    Domyślnie

    serdecznie witamy wśród naszych..........

    dużo pisz, zdjęcia koniecznie konieczne, a na dobry początek projekt domku, może i rzuty???

    no i osobne komentarze, by nie zaśmiecać dziennika.......

    pozdrawiam

  4. #4
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    To na dobry początek



    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  5. #5
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Zgadnijcie, jakie zdanie dzieci powtarzają najczęściej na działce budowlanej...

    Odpowiedź jest prosta: "Maaaama.... Nuuuudzi mi się..."

    Zaczął się robić "ręcami" męża i szwagra domek gospodarczy. Nic nadzwyczajnego... Kilka palet, kilka bloczków, parę kilo wkrętów, jakaś papa, kilka dni dłubania.

    Pomysł na domek powstał w naszych głowach jak błyskawica. A że nas nosi już i wodzi, najchętniej kopalibyśmy już pod ławy, nie czekając na koparkę
    Więc taki domek pozwolił się nam czymś zająć A kosiarkę i inne manele będzie gdzie trzymać w przyszłości, więc pożyteczne przynajmniej zajęcie sobie znaleźliśmy.. .

    Ruszamy prawdopodobnie w przyszłym tygodniu, choć żadna obsuwa już mnie nie zdziwi.
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  6. #6
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Zajefajni sąsiedzi z białego domu od zachodu... POZDRAWIAMY




    Sąsiad od wschodu... heheh... Również pozdrawiamy

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  7. #7
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Domek gospodarczy rodzi się w bólach




    TACZKA BUDOWLANA

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  8. #8
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    PIERWSZA ŁYCHA 21 SIERPNIA




    A to efekty trzech godzin rycia przez koparkowego debeściaka...





    W międzyczasie małżuś machał ławkowcem w celu pomalowania małej chałupki gospodarczej... ALE ŚMIERZDZI TEN IMPREGNAT




    Dzieciaczki na wszystko przygotowane...



    W gotowości bojowej Tylko dlaczego w dwóch różnych butach

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  9. #9
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Następnego dnia ci panowie na budowie...



    I wykopki archeologiczne pod ławy... Całość nadzorowana przez najmłodszego inwestora (moja prawa ręka )...

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  10. #10
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Jeden z najbardziej udanych wykopów... Dodam, że sznurki są ok - tak, tak - są proste




    A teraz PEREŁKA poprostu... Pół metra w tą, czy w tą przecież nie gra roli



    Inwestorkaa nawet nie można porządnie opierniczyć za kiepskie pilnowanie, bo...

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  11. #11
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Pomagam, nie szwędam się tylko pomagam

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  12. #12
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    @^%%$%(&)&@ Fotosik... Co dzień foty coraz większe, a strona bardziej rozciągnięta wrrr... W innych dziennikach podobnie

    UPDATE...
    Najmłodszy potomek zadbał o mój (i tak kiepski) wzrok, powiększając widok w Firefoxie, stąd porozciągane stronki... Od kilku dni czytało mi się znacznie lepiej ze względu na wielkość czcionki. Ale żeby odrazu na Fotosik najeżdżać??..
    Ogólny wielki LOL dla mamy
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  13. #13
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie







    Poprawianie wykopów szalunkami:


    Efekt poprawiania - wykopy wraz ze zbrojeniem przygotowane do zalania... wrrr..


    O, a to zbrojenie w stopach słupów, o którym Panowie Ekipa dowiedzieli się w dzień zalewania ław. Dodam, że wykop jest tylko kilkadziesiąt cm od miejsca dla niego przeznaczonego przez projektanta. Projektu przecież na oczy nie widzieli
    A na co komu projekt...



    W związku z czym, nie mając już ochoty na nich narzekać, zapewniliśmy Ekipie miejscówki w pobliskim rowie z przecudnymi:





    Jak dotarłam na działkę Pan Studniarz już powoli zwijał swój sprzęt, a studnia się czyściła:






    Poprawione już przez nas umiejscowienie słupa:

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  14. #14
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Florek Kociński.
    Nowy kot, bo zabezpieczyliśmy się zawczasu przeciwko klątwie "Nowy domek - nowy potomek"

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  15. #15
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Przed zalaniem ław wrzuciliśmy trochę piniądzorów w wykopy:



    I przypadkiem wpadł mi zapasowy kluczyk do pamiętnika pierworodnej, noszony na czarną godzinę w moim portfelu. Nie chciało mi się wyciągać - zostanie na pamiątkę.



    I pierwszy beton w wykopy z Nowymi Panami Ekipą. POZDRAWIAM!!



    "Żeeeeegluj, żeegluj...."



    Gdzie oni płyną??









    Strunobeton B37
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  16. #16
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Ławy zalane, ale ogólnie pozostało wrażenie ogólnej nędzy i rozpaczy przeplatanej z rozpier....




    Pan Gruszkowy, szybki jak strzała, zostawił ślad kół na studni:




    Na szczęście zniszczenia tylko powierzchowne, więc dawno naprawione.




    Gdy robiłam fotki, najmłodsze pisklę postanowiło wygramolić się z auta, po wcześniejszym zdjęciu kaloszy, wybrać się na błotny spacer w skarpetkach
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  17. #17
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Pierwsza z trzech dostaw zaprawy murarskiej. Kasta pomysłu i wykonania małżonka:


    Ależ się naczekaliśmy na gości, dla których oś Sciany ma jakieś znaczenie




    I używają przyrządów różnych:


    A na dodatek mają wspaniałe poczucie humoru


    Bloczki przyjechały??








    Po pierwszym dniu ciężkiej pracy murarzy (wszystkie narożniki + warstwa dookoła):


    Mówię do małżonka: "Zapomnieliśmy obsikać ław na szczęście..."
    On na to: "Kto zapomniał, ten zapomniał"
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  18. #18
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Nasz fundament pod lekką konstrukcję drewnianą: 8 warstw bloczków na ławach z B37, a wszystko na 1,20 m zamiast na 0,8
    Sprawców jest wielu, więc pozwólcie, że nie będę wymieniać.


    Najbrzydszy element schronu (Maniek nigdy Ci tego nie wybaczę ), choć to tylko ścianka pod komin i ceglaną ściankę podtrzymującą dwa bale stropowe
    Ostatecznie po zasypaniu nigdy jej więcej nie zobacze...


    Taniec radości? A może wiatr tak wiał
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  19. #19
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Inwestor wziął słupy w swoje ręce... Odpowiednie strzemiona, w odpowiednich odstepach, a słup na odpowiednią wysokość, przez co znacznie ułatwione bedzie zalanie betonem.


    Dorobiliśmy się wspólnie odcisków


    Mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć Coś wtedy znalazłam. O efektach wkrótce.


    Budowlane Gajdeczki w komplecie.
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  20. #20
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Najmniejszy wprost uwielbia wkrętarkę. Uwielbia do tego stopnia, że akumulator wystarczał już na wkręcenie zaledwie kilku wkrętów. Tatusiek więc postanowił coś na to poradzić. Za wkrętarką wlecze się stary akumulator od auta, a wkrętarka jest wciąż rześka i rześka
    Nasza działka po bytności na niej syna wyposażonego w to narzędzie wygląda jak po ataku mega zjadliwych dżdżownic



    Zalane słupy w trakcie rozszalowywania.



    Szalunki również są dziełem inwestora. Te śliczne akra to pozostałość po pierwszej ekipie. Nie zgłaszają się (pomimo moich telefonicznych zaproszeń) ani po swoje szalunki, ani w celu rozliczenia za 4 dni wycieńczajacej pracy do południa, ani w celu odliczenia im kosztów na 2 warstwy bloczków, zaprawę murarską, styropian i Izohan. Jak dla mnie rachunek wychodzi na zero... Może oni są podobnego zdania?


    Na dwie ocieplone ściany, przykleiło sie tylko tyle styropianu:


    Więc styropian wrócił, skąd przyszedł...


    Słupy miały być 25x25 cm, ale w związku ze spodziewaną nadwyżką betonu i rozmiarami szalunków - powstały 40x40. Ale jakie pikne, co??
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  21. #21
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Słupy już kończą się paćkać na czarno...


    Początki ocieplenia realizowanego przez inwestorów swoimi własnymi ręcyma:


    Nasza pierworodna zaczyna zęby zjadać na budowie!!!


    No prawie zjadać, bo udało się mleczaka uratować na pączku


    Wieczorem ząb został włożony pod poduszkę zgodnie ze staropolskim zwyczajem, aby Wróżka Zębuszka mogła go zmienić w pieniążki.
    Bladym świtem obudził mnie mężuś buszujący po portfelach, mrucząc coś o kasiorze. Szczerze... Pomyślałam, że coś z jego głową jest niepokolei. Przemęczony i w ogóle Hmmm... Może liczyłam na to, że Wróżka się jednak pojawi?
    Znalazł tylko 20 zeta...
    Rankiem dzieci te dwie dychy przyjęły jednak z okrzykiem niekłamanego zachwytu
    Ja bym złożyła reklamację
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  22. #22
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie



    Ocieplenie baaardzo pomału dobrnęło do końca. Domurował sie także brakujący fragment ścianki fundamentowej.
    Ale żółwie tempo musi odejść w niepamięć.
    Maniek, nasz ulubiony murarz, sam wpadł na pomysł, że załatwi nam pospółkę, zagęszczarkę i koparkę, aby zasypanie fundamentów poszło gładko. Ja nie wiem skąd go wytrzasnęliśmy Ale z tego miejsca wielkie dzięki dla Mańka!!!
    On i jego współpracownicy - murarze to jakiś ewenement w dzisiejszych czasach.
    Robią dobrze, zawsze odbierają telefony, jak obiecują to słowa dotrzymują, a jakby tego było mało - wszystko w przystępnej cenie.
    Także na pewno będę miała ekipę do polecenia...

    Może Mańka ujęło za serce to, że musieliśmy się znowu przeprowadzić??
    Tak, tak... Nasza kolejna przeprowadzka miała być do naszego domu, tymczasem życie lubi płatać figle

    Z przeprowadzką było tak:
    Miesiąc wcześniej dowiedzieliśmy, że musimy opuścić wynajmowane mieszkanie, ale przez blisko miesiąc nie udało nam się znaleźć niczego do wynajęcia. Nie jesteśmy wybredni - w naszej miejscowości niczego nie było!
    W ostatecznym dniu zaczęliśmy wynosić graty. Gdy cięższe rzeczy, typu pralka, lodówka itp. były z pomocą Darka (DZIĘKI DAREK!!!) wytargane na busa, Darkowi przyszło do głowy, że dziadek z bloku naprzeciwko kupił trzy mieszkania nad sobą celem wynajęcia wszystkich trzech. Jedno już zostało wynajęte. Kolejne wykańczało się ze stanu deweloperskiego do stanu zamieszkaniowego.
    Tu rozpoczyna się akcja. Szybkie dryndnięcie do mieszkania, które wykańcza dziadek. Dziadek mówi - tak, będzie do wynajęcia, ale od przyszłego tygodnia... Mąż wskazuje palcem na busa - ale my musimy już!!
    Pada cena. My nie jesteśmy zachwyceni, przełykamy ślinę, patrzymy na siebie na zmianę. OK!!
    WNOSIMY!!!
    Z ust dziadka pada pytanie - a dzieci macie???
    Mamy...
    A ile??
    Chórem (ale szeptem ) odpowiadamy - TRÓJKĘ...
    Cisza....
    Cisza...
    Bicie serc...
    Drżenie rąk...
    Nerwowe tiki...
    Dziadek - ale kaucja będzie 2 tysiące....
    Mąż - a nie da się mniej??
    Dziadek - da się... To tysiąc...
    WNOSIMY!!!

    Tym oto sposobem mieszkamy vis a vis poprzednio wynajmowanego mieszkania i znowu mamy blisko do szkoły, przedszkola, na budowę.
    A ja jak głupia cieszę się z balkonu
    Dzieciaki nie cieszą się z dodatkowego SWOJEGO pokoju, bo i tak przyłażą spać i bawić się do naszego

    MIESZKAMY

    Jest znacznie przytulniej niż pod mostem

    A morał z tej historii pewnie będzie brzmiał jakoś tak:
    "Głupi ma zawsze szczęście"
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  23. #23
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Ale nie o tym miałam....

    W piątek wraz Z Panem Tomaszem pojechaliśmy wybierać okna i drzwi.
    Padło na standar JU-68 dębowe.
    Na tym pewność się kończy, a rozpoczyna się kolorystyczna rozterka pod tytułem:

    D1 klasyczny dąbowy spokojny, ale ciemny


    czy D2 czerwoniasty , ale sporo jaśniejszy i weselszy?



    Będziemy się pewnikiem z tą kolorową zagwozdką zmagać aż do ostatniego dzwonka.

    Dochodzi jeszcze mętlik z dachówkami: jaśniejszy i żywszy brąz karpiówki Koramica, a może matowa brązowa angoba zakładkowej barwionej w masie ceramiki Ruppa?? Oto jest pytanie!

    O tym też nie miałam się rozpisywać...

    Najlepsze zostawiłam sobie widocznie na koniec

    Umowa podpisana, zaliczka na bale wpłacona BĘDZIE DOM!!! BĘDZIE NASZ DOM

    I to całkiem niedługo, bo czymże jest te kilka tygodni w porównaniu z tą wiecznością, którą trwały formalności i gromadzenie pieniąchów??

    Wypełniłam przelew i zaprosiłam małża do tego, jak ważnego, kliknięcia.
    I wiecie co?? On kliknął i mówi: "I co?? Już?? Tyle starania się o dom i to już??"
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  24. #24
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    A czy komuś podobają sie takie drzwi?? Czy tylko nam?



    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  25. #25
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Od ranka siedzę na FM. Zamiast wziąć się za porządki (po przeprowadzce jest tego multum) i w końcu wiedzieć gdzie cukier, a gdzie mydło, ja mam FM przecież.
    Tylko czy mąż zrozumie?? I co dam dzieciaczkom i jemu na obiadek??
    Wiem - forum zapiekane w postach, a na przystawkę wycena z dachówkami w sosie własnym, barwiona w masie

    Bo dodatkowo spływają mailami wyceny dachówek i innych dupereli. Ciągle dzwoni telefon, że pospółka, że koparka. Sama dzwonię po keramzyt, traktor z przyczepą itp.

    UWIELBIAM TO
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  26. #26
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    To teraz na poważnie

    Co byście powiedzieli na dom z bali pomalowany białym transparentnym impregnatem, aby zachować rysunek usłojenia sosny??
    Do tego brązowy dach i brązowe okna. Biel i brąz - klasyka

    Mamy też bezpieczniejszą wersję. Za kilka lat, jak biel się nie sprawdzi lub znudzi, pomalować tą biel brązami tak, aby powstał niejednolity kolor, z jaśniejszymi i ciemniejszymi plamami, ew. różnymi odcieniami brązu...

    Jestem ciekawa Waszych opinii Drogie Forumki i Forumowicze
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  27. #27
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar kruszon11
    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Posty
    1.180
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    357

    Domyślnie

    Cytat Napisał agagaj
    To teraz na poważnie

    Co byście powiedzieli na dom z bali pomalowany białym transparentnym impregnatem, aby zachować rysunek usłojenia sosny??
    Do tego brązowy dach i brązowe okna. Biel i brąz - klasyka

    Mamy też bezpieczniejszą wersję. Za kilka lat, jak biel się nie sprawdzi lub znudzi, pomalować tą biel brązami tak, aby powstał niejednolity kolor, z jaśniejszymi i ciemniejszymi plamami, ew. różnymi odcieniami brązu...

    Jestem ciekawa Waszych opinii Drogie Forumki i Forumowicze
    Pełna akceptacja !!!!!!!!
    My robimy podobnie. Ściany zaimpregnuję traolją bezbarwną, okna mam lekko brązowe, opaski wokół okien będą bardziej brązowe. Powinno w miarę wyglądać. Tylko dach mam czarny......

    Tylko się zastanawiam czy nie będziesz mieć "za ciężko" od tych brązów.

    Swoje efekty przedstawię po najbliższym weekendzie, na który zaplanowana są prace z szarym mydłem i impregnatami.

  28. #28
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Cytat Napisał kruszon11
    Pełna akceptacja !!!!!!!!
    My robimy podobnie. Ściany zaimpregnuję traolją bezbarwną, okna mam lekko brązowe, opaski wokół okien będą bardziej brązowe. Powinno w miarę wyglądać. Tylko dach mam czarny......

    Tylko się zastanawiam czy nie będziesz mieć "za ciężko" od tych brązów.

    Swoje efekty przedstawię po najbliższym weekendzie, na który zaplanowana są prace z szarym mydłem i impregnatami.
    Kruszon ja mam na myśli biel a nie bezbarwny
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  29. #29
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar kruszon11
    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Posty
    1.180
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    357

    Domyślnie

    Cytat Napisał agagaj
    Cytat Napisał kruszon11
    Pełna akceptacja !!!!!!!!
    My robimy podobnie. Ściany zaimpregnuję traolją bezbarwną, okna mam lekko brązowe, opaski wokół okien będą bardziej brązowe. Powinno w miarę wyglądać. Tylko dach mam czarny......

    Tylko się zastanawiam czy nie będziesz mieć "za ciężko" od tych brązów.

    Swoje efekty przedstawię po najbliższym weekendzie, na który zaplanowana są prace z szarym mydłem i impregnatami.
    Kruszon ja mam na myśli biel a nie bezbarwny
    A transparentny to przypadkiem nie oznacza przezroczysty ? Czyli wychodzi, że inaczej bezbarwny....

  30. #30
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Znalazłam kilka dni temu na stronie Honki coś takiego, ale wciąż się waham...








    Ideałem byłyby takie ściany:

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  31. #31
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar kruszon11
    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Posty
    1.180
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    357

    Domyślnie

    Moja Droga, taki odcień drewna uzyskuje się zaraz po oszlifowaniu bali. Po kilku dniach znacznie ciemnieje. To znaczy nabiera żółtego odcienia. Trzeba zaraz po szlifowaniu pojechać środkiem nie przepuszczającym UV. Mi się osobiście nie podoba, wolę bardziej żółty, dla mnie taki bardziej "naturalny".

    A ten ciemniejszy łatwo osiągnąć przecież.

  32. #32
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Te bale są pociągnięte impregnatem w takim kolorze...
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  33. #33
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar kruszon11
    Zarejestrowany
    Sep 2007
    Posty
    1.180
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    357

    Domyślnie

    No to mamy kolejny sposób na bardzo jasne bale

    Ile to się człowiek dowie każdego dnia...

  34. #34
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Wczoraj dzwonił nasz wykonawca, Pan Tomek, z info, że NASZE BALE JUŻ SIĘ ROBIĄ

    Jakoś ciężko mi w to uwierzyć, po wiekach całych wyczekiwania na papierki (formalnościowo-pozwoleniowe i pieniężno-rozliczeniowe) - chyba z 1,5 roku

    Podobno bale robią się na nowych, sterowanych komputerowo maszynach tak, że jakość ich obróbki jest znacznie lepsza
    I podobno warto się było naczekać, bo suma summarum - wyjdzie nam to na dobre

    Ja się cieszę jak %$*&(&%$##@, tylko jak mam uwierzyć w to, że robi się nasz dom??

    Wyłazi teraz ze mnie niedowiarek
    Niby wiem, że marzenia są po to, żeby się spełniały, a cele życiowe, aby do nich dążyć, ale jak to tak??

    TO NAPRAWDĘ SIĘ DZIEJE????? MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ???
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  35. #35
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar Bonde
    Zarejestrowany
    Nov 2006
    Posty
    227
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    81

    Domyślnie

    No super. Pan Staszek właśnie mi mówił, ze niedługo zaczynają kolejną budowę (trochę ci ich jeszcze przytrzymam )

    Kolory polecam wybierać z wzornika Tikkurili - bardzo dobrze oddają realia. Dostaliśmy taki od p. Tomka

    Ja dla nas wybrałbym (i tak zrobiłem) mniej krzykliwe zestawienia, choć przyznam, że te z fotek wyglądają super - trzeba na nie trochę odwagi.

    Trzymam kciuki

  36. #36
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Bonde trzymaj, trzymaj ekipę Musimy skończyć najpierw fundamenty
    Akcję rozpoczynamy dzisiaj o 8... Kopara, 2 zagęszczarki, Maniek do pomocy i cała chmara Gajdeczków
    Jak nasi potomkowie zobaczą te góóóryyyy piachu, z pewnością nie poczują przez cały dzień ani głodu, ani pragnienia, nawet potrzeby fizjologiczne będą mało istotne...

    Zamówiona pospółka do zasypania fundamentów okazała się być drobniutkim piaskiem wymieszanym z gliną. Nawet przemiły gościu, który nam go wykiprował na działkę, stwierdził, że lepiej byłoby poszukać piachu po okolicznych większych budowach. Poza tym w moje obliczenia zapotrzebowania wkradł się niewielki błąd (jakieś 80 ton ), a wczorajszego dnia miły kierowca juz nie dałby rady przywieźć tyle, ile potrzebowaliśmy Cała akcja musiałaby być odsunięta na przyszły tydzień, a to już nam nie w smak było.
    Podskoczyliśmy na nasze boisko sportowe (200 metrów w linii prostej ), całe rozryte przez koparki wszelkiej maści, jako że zmieniać się zaczęło całkiem niedawno w rynek z ratuszem, budynki mieszkalne i usługowe. Po krótkiej rozmowie z koparkowym, kilku transportach, mamy na działce piach za pół ceny, ale rewelacyjnej jakości tym razem. Pan oferował jeszcze wspaniałomyślnie, że zasypie nam te fundamenty, ale innego koparkowego mamy umówionego od tygodnia, i to z zagęszczarką swoją...

    Dodatkowo mamy farta w postaci sympatycznych kolesi z mpecu, którzy zaczęli wykopki na naszej uliczce. Do podłączenia mają tylko jeden domek, ale u nas przewiercą się przez ściany fundamentowe swoją super maszyną, wstawią kolana i całą płytę będziemy mogli spokojnie zalać chudziakiem bez konieczności rozwalania wszystkiego w grudniu, gdy będą nas podłączać do mpecu.

    Bonde do odważnych świat należy
    Kolor Twojego domu ogromnie mi się podoba, ale postanowiliśmy zaszaleć.

    Oczywiście zrobimy małą próbę kolorystyczną i wtedy podejmiemy decyzję, ale na dzień dzisiejszy trzymamy się planu A.
    Plan B jest taki, że jak coś jest pomalowane - zawsze da się przemalować
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  37. #37
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Aukcja charytatywna dla synka naszych znajomych:

    http://www.allegro.pl/show_item.php?item=477419805

    Pomożecie??
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  38. #38
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Domurowany kawałek ścianki fundamentowej (wewnątrz wstawione kilka prętów dla lepszego wiązania muru) pod ścianę z cegły, na której opierać będą się na śrubach dwa bale stropowe. Z 10 centów zabrakłoby do właściwego ich podparcia


    Przepust woda i kanaliza.




    Trzeba ich wszystkich dobrze przypilnować (z mężem włącznie)
    Echhh...






    Góra keramzytu wyląduje za chwilę w fundamentach.



    Na wsypaniu keramzytu zakończyliśmy.
    No nieee... Zakończyliśmy na grillu
    W poniedziałek rozłożymy sobie kanalizę. Przepchamy przez peszle wodę i prund. Rozgarnie się keramzyt, narzuci folię, żeby łatwiej było po tym chodzić i można lać chudziaka.
    Gdy jechaliśmy do domu, zaczął padać deszcz i pada do tej pory. Tak więc nawet pogoda nam sprzyja

    Powoli zaczynamy dochodzić z drugą połówką do tego, że budowa chaty to CIĘĘĘĘŻKA ORKA
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  39. #39
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Przed chwilą dzwonił Pan Tomasz z Natura Dom...

    ŚWIĘTO



    NASZ DOM JEST GOTOWY!!!!!!!

    Leży sobie gdzieś to nasze marzenie drewniane i nie może się, podobnie jak my z nim, doczekać spotkania ze swoimi mieszkańcami przyszłymi...

    Niech odpoczywa sobie po porodzie spokojnie - łatwo z nami nie będzie miało

    Wracając na ziemię: AJAJAJAAAJAJJJJJ.... A my bez chudziaka na fundamentach

    Myśl, myśl, myśl...
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  40. #40
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Przyszedł dzisiaj świstek z Urzędu Gminy.

    Dostaliśmy numer dla naszego domu.

    35

    Co to za numer, ja się pytam! Gdzie ta szczęśliwa siódemka??
    I żeby chociaż jakaś kontrowersyjna 13!
    A gdzie tam - 35.

    Trza się z tym nauczyć żyć - czas start

    Numer numerem...

    Prądownia chce nam podłączyć prąd do przeciwległego rogu działki niż stanie dom. 50 metrów w ta czy w tą...
    Jak już muszą nam zrobić tą wielką łachę, to przynajmniej mogliby pod mordkę podstawić skrzyneczkę.
    No nie jest tak??
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  41. #41
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Nadrabiam zaległości:

    Początek samodzielnie układanej kanalizy...



    Jako smarowidło do łączenia rur posłużyła szminka w kolorze jasny róż (perłowa) najmłodszej Gajdeczki...



    Szkodniki w cuuudnch, słodkich malinach grasują pod koniec listopada...




    Ubijaka na budowę pieczołowicie sobie hodujemy od 2,5 roku...

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  42. #42
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Tu już do końca wsypany i rozgarnięty keramzyt i las rurek...



    Kucie pod rury z mpcu... Pechowo trafiły nam się tak mocne bloczki, że można tylko wykuć zaprawę naokoło bloczka i wypchnąć bloczek z muru..
    Nie było to w naszym obowiązku, a przyjemność ta (trwająca godzinę czasu) powinna się należeć majstrowi z mpecu. Woleliśmy jednak zrobić to samodzielnie, by uniknąć kucia i łatania wszystkiego później, po wylaniu chudziaka i przy wzniesionych z bali ścianach.



    Wsypaliśmy zbyt dużo keramzytu w pozostałej części fundamentu, ale jako że małżonek zrobił to tak starannie, postanowiliśmy juz nie przegarniać keramzytu, a resztę komory uzupełnić piachem. Tam są pomieszczenia gospodarcze, także luzik - nie musi być super ciepełka.



    Zalewanie chudziaka:


    Wszystko na raty - trochę szkoda, ale jest takie powiedzenie: Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło... Zostanie nam kilka tysiaczków na inne potrzebne rzeczy

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  43. #43
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    GODZINA ZERO - CZWARTEK 4 grudnia - ROZŁADUNEK







    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  44. #44
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ PIERWSZY - PIĄTEK
























    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  45. #45
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ DRUGI - PONIEDZIAŁEK





















    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  46. #46
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ TRZECI - WTOREK































    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  47. #47
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie



    I co Wy na ten jasny kolor po prawej??
    To właśnie nasz numer jeden z Tikurilli (5061). Jasny beż, kawa z mlekiem... Będzie dobry?? Kolor drewna nim pomalowany jest trochę zbliżony do naturalnego. Przy tym drewno wygląda na lekko zabrudzone, jakby poszarzałe.
    Ciemniejszy kolor z lewej strony to próbka wyglądu ciemnej powłoki naniesionej na jasną po załóżmy kilku latach. To nasz plan B

    Zdecydowaliśmy się na antracytową dachówkę (już zapłacona, więc się nie romyślimy) i ciemne brązowe okna.
    Trzebaby było jakoś na jasno te bale..
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  48. #48
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ CZWARTY I PIĄTY - PRZERWA (OCZEKIWANIE NA KOLEJNY TRANSPORT DREWNA)





    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  49. #49
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ SZÓSTY - PIĄTEK














    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  50. #50
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ SIÓDMY - PONIEDZIAŁEK

















    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  51. #51
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Taki widoczek zastałam przejeżdżając dzisiaj (DZIEŃ ÓSMY).
    To mój pierwszy dzień, kiedy nie złożyłam wizyty na budowie Panom Ekipie
    I dobrze - jeszcze by pomyśleli, że ich pilnuję tak bardzo




    Mamy zaczątki więźby - aż mi się wierzyć nie chce
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  52. #52
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ DZIEWIĄTY - ŚRODA
















    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  53. #53
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ DZIESIĄTY - CZWARTEK - LEJE JAK Z CEBRA (odwiedzamy budowę w celu zrobienia fotek wyłącznie)... W piątek nie byliśmy wcale na budowie, a Panowie Ekipa w okopach przez cały dzień








    Małżonek przez 3 kolejne dni malował podkładem podbitkę...



    Jak poukładana przeuroczo

    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  54. #54
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ DWUNASTY - SOBOTA

    Lecę na budowę, bo jeszcze nam Panowie Ekipa wiechę powieszą i się zmyją niepostrzeżenie O nie, nie, nie - nie pozwolimy im na to

    Dla odmiany dzisiaj nie leje jak z cebra tylko po prostu leje.
    Z przyjemnością wygoniłabym Panów Ekipę do domu, ale to twardziele są i roboty mają po pachy. Zaraz po skończeniu u nas bali, zaczynają strzechę gdzieś w Bydgoszczy






    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  55. #55
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    DZIEŃ TRZYNASTY - PONIEDZIAŁEK







    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  56. #56
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Przez te świąteczne zawirowania doszczętnie pogubiłam się z moimi rachunkami co do dni spędzonych przez Panów Ekipę na budowie... Niech tam - chatka stoi i przed Sylwestrem rozstaliśmy się z nimi na dłużej.

    Nadbitka gotowa:



    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  57. #57
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie






    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  58. #58

    Domyślnie

    Cytat Napisał agagaj
    Znalazłam kilka dni temu na stronie Honki coś takiego, ale wciąż się waham...








    Ideałem byłyby takie ściany:

    Byłam w tym domu, bo to ten pokazowy w wiosce budowlanej w Urzucie pod Warszawą. Fajny, ale wcale bal nie taki druby, i bardzo drogi. Bardzo nowocześnie uzadzony, ale fajnie zobaczyc drewnaik supernowoczesny a nie skansen
    tez kolor ten ciemniejszy bardziej mi sie podoba

  59. #59
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Mi też ten ciemniejszy

    jareks1972 witam i zapraszam Cię do komentarzy

    Pozdrawiam
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

  60. #60
    DOMOWNIK FORUM (min. 500) Avatar agagaj
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Posty
    980
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    85

    Domyślnie

    Kolejne odśnieżanie domku (a nie było pomysleć i przykryć domu zwykłą zółtą folią ):



    I rozmrażanie :
    dziennikiiiiikomentarze
    Dzieci są takie słodkie, gdy są małe, że ma się je ochotę zjeść.
    Potem się żałuje, że się tego nie zrobiło....

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
FORUM:

Strona główna

Strona główna

Dzienniki budowy

Grupy budujące

Użytkownicy

Zakupy

Wyszukiwanie

RSS

Widżet

Mapa strony

MURATOR S.A.:

O wydawnictwie

Redakcja Forum

Reklama

Płatny profil

Regulamin

Copyright: © Murator S.A.