dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 22

Temat: Wyburzenie czesci sciany nosnej

  1. #1

    Domyślnie Wyburzenie czesci sciany nosnej

    Witam!
    W nowo zakupionej kawalerce mam sciane (blok z roku 68 ) nosna o grubosci ok 20cm z betonu (robilem duzo dziur na wylot i naciec na glebokosc 7cm, wykulem futryne i na zbrojenia nie natrafilem czy to mozliwe ze jest niezbrojona? Sprawa polega na tym ze wejscie do kuchni to zaledwie 60cm szerokosci i potrzebuje poszerzyc to wejscie o ok. jeden metr w lewo i 30cm w prawo. Zaopatrzylem sie w szlifierke 230mm oraz tarcze do ciecia betonu (diamentowa niesegmentowa) narysowalem na sciane linie ciecia i nacialem ja na maksymalna glebokosc (na razie) z jednej strony na jaka pozwolila mi szlifierka (ok 7cm), zabawa przednia po 5 minutach ciecia nie widzialem nic w odleglosci 1 metra - maska, okulary, sluchawki oczywiscie sa). Teraz mam zamiar naciac ja z drugioe strony dokladnie w tych samych miejscach i... wyburzyc. Zmiany konstrukcyjne nie bedzie duzej poniewaz na gorze zostawiam fragment 50cm sciany od sufitu w poziomie wiec nie potrzebuje zadnych belek podporowych bo szeorkosc otworu do kuchni bedzie jakies 1,80m i kawal sciany nosnej pozostaje na srodku mieszkania po lewo od otworu, wiec nie potrzebuje na to zadnych papierkow prawda? Mam prosbe do Was o fachowa porade na temat wyburzenia teko kawalka co juz nacialem. Czytalem ze powinienem obok tych naciec zrobic kolejny na taka szerokosc aby zmiescil sie mlot wyburzeniowy i wykuwac pozniej na okolo z jednej strony srodek sciany ktory nie zostal przeciety. Co do mlota zastanawiam sie nad zakupem jednego z tych narzedzi:
    http://www.allegro.pl/item467994928_...tec_2300w.html
    lub:
    http://www.allegro.pl/item461104515_...aniej_hit.html
    interesuje mnie tez ten sprzet ale cos nie moge uwierzyc ze ma on sile 6,5J:
    http://www.allegro.pl/item461093555_..._hit_ferm.html

    Sprzet wybieram tani poniewaz interesuje mnie tylko wyburzenie tej sciany oraz poprowadzenie instalacji elektrycznej (uprawnienia posiadam) i pozniej albo go sprzedam (jak jeszcze bedzie sprawny) albo bedzie lezal bo nie bedzie mi potrzebny juz a mieszkanie ma tylko 27m wiec nie bedzie za duzo pracy. Ktory sprzet do tego celu byscie wybrali? Czy dobrze opisalem sposob rozbiorki tego kawalka sciany? Czy musze wsadzic jakas belke metalowa na gorze? Co do instalacji elektrycznej... nacinac po bokach rowka i wykuwac czy od razu takim mlotem wykuwac? Scianki dzialowe sa chyba z jakiegos pustaka poniewaz sa miekkie i wiercac wydostaje sie czarny lub ciemnoszary pyl.

  2. #2

    Domyślnie

    Młot Ci niepotrzebny - ponacinaj kątówką i zdemontuj po kawałku. Jeśli ściana jest nośna to danie nadproża z profilu stalowego może być konieczne - ale aby ustalić co trzeba musiałby to jakiś fachman obejrzeć na miejscu.

  3. Wylewanie posadzki epoksydowej w garażu – 5 najczęstszych niedociągnięć wykonawców Pielęgnacja i renowacja drewnianej podłogi Posadzki żywiczne w salonie. Zobacz, jak profesjonalnie wykonać podłogę z żywicy Cena schodów: schody prefabrykowane czy budowa schodów betonowych?
  4. #3

    Domyślnie

    W młot będę musiał się wyposażyć ponieważ po dwóch stronach mogę tylko naciąć szlifierką na głębopkość ok 7cm, a ściana ma 20cm więc jak ją ponacinam na kawałki powiedzmy 50cm x 50cm to sądzisz że młotkiem (typu Adaś 15kg) wyburze je?

  5. #4
    Lider FORUM (min. 2800) Avatar robert skitek
    Zarejestrowany
    Jul 2004
    Skąd
    Mikołów
    Posty
    4.305
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    141

    Domyślnie

    człowieku, i ty masz uprawnienia? nawet nieważne w jakiej specjalności... przecież to skrajna nieodpowiedzialność!

    Po pierwsze na takie coś potrzebujesz pozwolenie na budowę.
    Po drugie bez obejrzenia tego przez chociażby technika budowlanego, który ma jako takie pojęcie o statyce, bierzesz się za wycinanie ściany nośnej?
    W 95% przypadków pewnie nic się nie stanie, ale jeśli masz pecha (niekorzystny dla Ciebie rozkład obciążeń -np kilka, kilkanaście kondygnacji nad Tobą, obciążenie punktowe ściany itp), Twoje działania mogą mieć bardzo poważne skutki...
    architekt - tak dla jasności
    architekta dom z prześwitem: blog, dziennik+komentarze
    już nie kawalerka...
    dom 234m2 (w tym garaż 38m2); Ytong 20-30cm + 15-20cm EPS 0,31 (U=0,12-0,15), podłoga 15cm EPS, stropodachy odwrócone 20cm XPS (U=0,16), ogromne okna 3-szybowe Ug= 0,6, Ucw= 0,8 -1,2; went.mech. z odz. ciepła; EP= 81,9 kWh/(m2rok) EK = 27,3 kWh/(m2rok); systemy kapilar w podłogach i ścianie garażu, PCi IVT HE C11, odwierty ca 180mb. Działa i mierzymy.

  6. #5

    Domyślnie

    Spokojnie zanim sie za to zabrałem troche popytałem i poczytałem i nie jestem jedna z tych osob na forum ktorzy nie znaja sie kompletnie na tym a "porywaja sie motyka na slonce" byleby by tylko nie dac zarobic fachowcom. Wiem ze jestem w stanie to sam zrobic.
    Nade mna sa dwa piętra, wycinam tylko metr (z 3m) z prawej strony zostawiajac na górze 50cm od sufitu (tak robia w bloakch jesli korytarz na klatce schodowej jest duzy, na suficie tworzy sie wtedy podpory w ksztalcie litery T patrzac na sufit). Wycinka ta jest czesto stosowana w pokojach przechodnich do kuchni bez zadnych belek na gorze.

  7. #6
    Lider FORUM (min. 2800) Avatar robert skitek
    Zarejestrowany
    Jul 2004
    Skąd
    Mikołów
    Posty
    4.305
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    141

    Domyślnie

    to "coś" to jednak za mało...
    owszem, nadproża (ten kawałek ściany nad otworem) stosuje się... tylko też zbroi tak, aby pręty oparły się na podporach z boku. Ty zwiększając ten otwór z dwóch stron powodujesz, że tak naprawdę ten kawałek ściany z nadprożem wisi sobie w powietrzu... lepiej żeby nie spadł Ci kiedyś na głowę.

    acha! i wcale nie sugeruję, żebyś w takim razie wyciął to do stropu!
    architekt - tak dla jasności
    architekta dom z prześwitem: blog, dziennik+komentarze
    już nie kawalerka...
    dom 234m2 (w tym garaż 38m2); Ytong 20-30cm + 15-20cm EPS 0,31 (U=0,12-0,15), podłoga 15cm EPS, stropodachy odwrócone 20cm XPS (U=0,16), ogromne okna 3-szybowe Ug= 0,6, Ucw= 0,8 -1,2; went.mech. z odz. ciepła; EP= 81,9 kWh/(m2rok) EK = 27,3 kWh/(m2rok); systemy kapilar w podłogach i ścianie garażu, PCi IVT HE C11, odwierty ca 180mb. Działa i mierzymy.

  8. #7

    Domyślnie

    Ok więc planowałem własnie wpuścić nadproże w postaci belki z dwoch zespawanych profilów aluminiowych z blachy o grubości 4mm i wpuścić ją po bokach w pozostałą część tej ściany. Ale rozglądająć się za tym rozwiązaniem w podobnych tego typu mieszkaniach ludzie mają przez firmy budowlane powycinane te odcinki ścian aż do samego sufitu i to z pełną dokumentacją bez żadnych dodatkowych belek w postaci nadproży. W zbliżającym się tygodniu przyjdzie do mnie specjalista w tej sprawie ale chciałbym zasięgnąć Waszej opinii w tej sprawie oraz Twojej Robert, za które wielkie dzięki!

  9. #8
    Lider FORUM (min. 2800) Avatar robert skitek
    Zarejestrowany
    Jul 2004
    Skąd
    Mikołów
    Posty
    4.305
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    141

    Domyślnie

    swoją już powiedziałem - niech to zobaczy konstruktor, przeanalizuje układ statyczny budynku, wstawi belki stalowe (nie aluminiowe).
    a czy to zrobisz zgodnie z prawem nie moja sprawa...
    architekt - tak dla jasności
    architekta dom z prześwitem: blog, dziennik+komentarze
    już nie kawalerka...
    dom 234m2 (w tym garaż 38m2); Ytong 20-30cm + 15-20cm EPS 0,31 (U=0,12-0,15), podłoga 15cm EPS, stropodachy odwrócone 20cm XPS (U=0,16), ogromne okna 3-szybowe Ug= 0,6, Ucw= 0,8 -1,2; went.mech. z odz. ciepła; EP= 81,9 kWh/(m2rok) EK = 27,3 kWh/(m2rok); systemy kapilar w podłogach i ścianie garażu, PCi IVT HE C11, odwierty ca 180mb. Działa i mierzymy.

  10. #9

    Domyślnie

    Ehh jaka glupote strzelilem oczywiscie chodzilo o porzadne profile stalowe nie aluminiowe, ktore w polaczeniu wytrzymuja na takim podparciu bokach (30cm) ciezar ponad 1 tony (sprawdzone!)

  11. #10

    Domyślnie

    Odgrzewam stary temat bo głupot takich napisałem, że aż szkoda to czytać ponownie, ale piszę aby ustrzec innych przed podobnymi robotami bez porady architekta.
    Sprawa wyglądała tak:
    Na początku sądziłem, że to ściana z suporexu później jak się okazało po nawierceniu że to żelbeton gdzie co prawda zbrojenia nie było za dużo ale blok budowany z tzw. "wielkiej płyty" i twardy jak cholera. W dodatku okazało się, że to ściana nośna, reszta z działowych przeważnie jest z suporexu bądź cegieł. Więc po przemyśleniu sprawy i wzięciu sobie na poważnie słów Roberta zasięgnąłem opinii architekta. Jak z nim porozmawiałem o przebudowie to śmiać mi się chciało z głupoty jaką był pomysł wstawienia przeze mnie nadproża w postaci profilu o grubości (!) 4mm . Jakby cokolwiek się stało profile złamały by się jak zapałka. Po za tym strop przecież składa się z płyt o szerokości 1m wiec idealnie jedna płyta wychodzi w miejscu gdzie chciałem wyrzucić ścianę i w dodatku opiera krawędzią na tej ścianie . Bez nadproża nie da rady wycinać nawet pół metra ściany nośnej zwłaszcza w takich przypadkach. Zrobiłem projekt mieszkania w AutoCADzie i przekazałem go architektowi. Po obliczeniach wyszło na to, że nadprożem mają być dwa dwuteowniki (!) 200mm skręcone ze sobą co 300mm śrubami fi 20 i wpuszczone po bokach na głębokość min. 300mm. Dodatkowo na rantach wyburzonej ściany należało zastosować kątowniki 100x50x4mm i przykręcić je do niej na całej wysokości pod nadprożem. Oczywiście całość nie odbędzie się bez podstemplowania sufitów w kuchni jak i pokoju. Pod nadprożem dodatkowo należało zrobić poduszki z betonu B20 o grubości min 50mm.
    Więc wyszło wtedy na jaw że nie miałem kompletnie żadnego pojęcia do czego chciałem się zabrać.
    Wyburzenie takiej ściany to też nie była drobnostka. Tak jak wcześniej pisałem naciąłem ścianę na krawędziach jej wyburzania. Pyłu mnóstwo koniecznie trzeba zakładać maski i to porządne, a nie takich za złotówkę w hipermarketach. Tu w zupełności sprawdziła się tarcza najprostsza diamentowa niesegmentowa za 30zl bo takie do cięcia żelbetonu kosztują powyżej 200zł. Nacięcia takie bardzo ułatwiły wyburzanie no i dzięki temu miałem płaskie krawędzie po wyburzeniu.
    Co do samego wyburzania. Na początku chciałem kupić z allegro coś co miało 6J uderzenia. Dobrze że tego nie zrobiłem tylko pojechałem do wypożyczalni. Po krótkiej rozmowie z właścicielem dostałem młocik BOSCH'a o sile 25J myślałem ze tym rozniosę całą ścianę w kilka godzin. Nic bardziej mylnego. Jeśli ktoś z Was ma blok z tzw. "wielkiej płyty" musi się uzbroić w cierpliwość przy wyburzaniu. Zajęło mi to trzy dni wyburzania po 4-5 godzin, a gruzu wyszło ponad 1300kg z takiego małego kawałka ściany Na szczęście zbrojenia nie było aż tak dużo wiec bo wyburzeniu dużego otworu kucie powyżej było łatwiejsze bo grube kawałki same spadały, a nie wisiały na zbrojeniu. Potem załatwienie przyczepki i znoszenie całego gruzu z drugiego piętra...

    Także zanim się ktokolwiek zabierze za wyburzanie ściany nośnej niech wie co go czeka. Powodzenia dla wszystkich, którym jeszcze się chce coś wyburzać w swoim mieszkaniu bo ja już na taką robotę sam bym się nie zdecydował. Pozdrawiam!

  12. #11
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) NAJPOŻYTECZNIEJSZY FORUMOWICZ od ZAWSZEFORUMOWICZ WIELKI SERCEM Avatar Nefer
    Zarejestrowany
    Dec 2005
    Posty
    34.585
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    2766

    Domyślnie

    Na jakiekolwiek zmiany w ścianie nośnej w bloku potrzebujesz POZWOLENIA i spółdzielni i przeliczenia konnstruktora.
    Boże chroń od takich sąsiadów..
    Dziennik
    Kołmentarze,
    Stefkowa Aukcja
    Nalewki - nowe hobby
    Suma inteligencji na świecie jest stała, ale liczba ludności ciągle rośnie.

  13. #12

    Domyślnie

    Oczywiście, że tak. Nie dopisałem ale, całe wyburzanie odbyło się zgodnie z prawem budowlanym, otrzymałem pozwolenie od spółdzielni oraz od Urzędu Miasta i prowadzony jest normalnie dziennik przez kierownika budowy.
    A dlaczego ma chronić przed takimi sąsiadami?

  14. #13

    Domyślnie

    Cytat Napisał Beens
    Oczywiście, że tak. Nie dopisałem ale, całe wyburzanie odbyło się zgodnie z prawem budowlanym, otrzymałem pozwolenie od spółdzielni oraz od Urzędu Miasta i prowadzony jest normalnie dziennik przez kierownika budowy.
    A dlaczego ma chronić przed takimi sąsiadami?
    No i proszę, porównaj to z pierwszym twoim postem...
    Wypijmy zatem, wypijmy do dna
    Za pokręconą nić DNA



    Tu była reklama...

  15. #14

    Domyślnie

    Wiem , aż mi wstyd
    Dlatego opisałem całe wyburzanie od podstaw tak jak to powinno przebiegać żeby nikt się do tego nie zabierał tak jak ja chciałem. Pozdrawiam!

  16. #15
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    awas

    Zarejestrowany
    Feb 2010
    Posty
    2

    Domyślnie

    Ludzie to są jednak odważni. Ostatnio też w kawalerce na drugim piętrze w 4 piętrowym bloku z 68 roku o ścianach zewnętrznych i nośnych z cegły musiałem wyburzyć ścianę działową między kuchnia a łazienką bo była krzywa i nie trzymała kąta prostego ze ścianą nośną. Stawiałem ją od nowa z siporeksu i nawet wtedy miałem cykora.
    Wynikało to z tego że ściana choć nie była nośna zrobiona z cegły dziurawki, to stała w poprzek płyt stropowych. Po jej usunięciu do narożnika jedna z płyt nie jest teraz podparta na scianie z innego matriału. Oczywiście zamiast cegły jest tam teraz ściana z bloczków siporeksowych grubości 80 mm.
    Płyty stropowe mają około 5 metrów długości – przez całą szerokość mieszkania i metr szerokości. Ścianka działowa między kuchnią, a łazienką jest w odległości 2 metrów od ściany nośnej. I nadal się zastanawiam czyta nowa ścianka nie zacznie pękać, czy strop się nie może ugiąć? W końcu bloczki siporeksowe mają chyba inną wytrzymałość na ściskanie niż cegły.

    Dalej chcę zrobić przejście - normalne drzwi w scianie działowej z cegły dziurawki między kuchnią a pokojem. Ta sciana stoi wzdłuż płyt stropowych. I też mam pewne obawy. Zakładam że ściana działowa jaka by nie była, działa chyba trochę jak stemple klinujące strop na wszystkich piętrach w pionie. Dlatego robienie w nich otworów czy wymiana budzi moje obawy. Czy słusznie?

  17. #16

    Domyślnie

    no ja mam akurat wszystkie ściany nośnie prostopadle do płyt stropowych, a pozostałe ściany są z suporexu 8cm i miałem taką ściankę między kuchnią a pokojem jak dobrze się ja naciśnie to czuć że się rusza założyłem na nią siatkę i zaciągnąłem kilka razy klejem elastycznym, odbudowywać mi się nie opłaca, a szawki spokojnie na tym zawieszę z odpowiednimi kołkami do suporexu. Teraz po tych zabiegach jest o wiele lepiej. Od architekta się dowiedziałem, że jak ktoś stawia sobie w pokoju ścianki działowe z kartongipsu dzieląc go na dwa to już musi mieć na to pozwolenie o zgłaszać normalnie od urzędu miasta...
    Nie masz podparcia na ścianie nośnej końców płyt stropowych? Coś mi się nie chce wierzyć, że płyta stropowa oparta jest końcem tylko na ściance działowej z dziurwaki. Stosuje się ją tylko do działowych lub do stropów Kelina co tutaj na pewno nie wchodzi w grę.
    Co do otworu, szeroki będzie? bo jeśli zwykła 80tka moim zdaniem, zastosuj nadproże z dwuteownika i możesz spać spokojnie, zrób pod nim poduszki zaprawą cementową (1:3) i będzie więcej niż trzeba. Rozmawiałem w spółdzielni, a propo identycznego przejścia, kierownik techniczny powiedział mi że spokojnie, jeśli to jest ściana działowa mogę wycinać otwór, a nadproże zastosować tylko po to żeby mi bloczki na głowę nie pospadały jak będę przechodził bo na strop to nie ma wpływu. Naszkicuj może rozkład ścian w tym mieszkaniu i przedstaw tutaj to może któryś z kolegów architektów się wypowie a ja postaram się spytać swojego.

  18. #17
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    awas

    Zarejestrowany
    Feb 2010
    Posty
    2

    Domyślnie

    Tak żle nie jest. Oczywiście płyty stropowe opierają się na scianach nośnych budynku tj scianie środkowej nośnej (dzielącej cały blok po dłuższej osi symetrii) i ścianie zewnętrznej.

    Ścianka działowa którą burzyłem i stawiałem na nowo była pionowa (w miarę) tylko nie trzymała kąta prostego z jedną ze scian zewnętrznych - to była ścianka oddzielająca kuchnie od łazienki - co powodowało że łazienka i kuchnia nie były prostokątne i na przykład ustawienie wanny przy ścianie oraz blatu w kuchni było problematyczne. Odchylenie od kąta prostego było takie że różnica na dłuchości 1,5 metra wynosiła 8 cm czyli zamiast prostokąta były pomieszczenia w kształcie trapezu.
    Te pomieszczenia sa bardzo małe kuchnia ma 2 na 2,5 metra a łazienka 1,5 na 2,1metra wiec te 8 centymetrów odchyłu to naprawdę dużo i trudno to było zniwelować.

    Moja obawa dotyczyła tego że ścianka między kuchnią a łazienką stoi w poprzek płyt stropowych. Zastanawiałem się jak bardzo je podtrzymuje i czy wymiana cegły na scianke z siporexu nie spowoduje że obciażona płyta stropowa (mam nad soba jeszcze dwa pietra) może się ugiąć.

    A scianka w której chce zrobić otwór drzwiowy stoi wzdłuż płyty stropowej.

    Ponadto mam zamiar usunąć metalowe futryny drzwi do pokoju i kuchni - one tez sa w sciance działowej z cegły dziurawki stojącej w poprzek płyt stropowych.

    Te ściany działowe z cegły dziurawki są takie, że jak zamykam okno w kuchni to dzwoni mi szyba w drzwiach od pokoju. Tak samo kiedy zamykam drzwi wejściowe. Lekkie pukniecie w srodek którejkolwiek ze ścian działowych odzywa się długim odgłosem. Nabrałem przekonania że rezonas moze przenosić sie przez nierówno oobciążony strop i te ścianki działowe moga stanowić jakieś usztywnienie-odciążenie konstrukcji stropu w przestrzeni pomiędzy ścianami nośnymi na których opiera się strop. Działają tak jak stempel podtrzymujacy płytę stropową w połowie jej długości.

    Ale nie wiem, może mam już jakąś fobie na tym punkcie?

  19. #18
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania
    muratorium

    Zarejestrowany
    Aug 2011
    Skąd
    Kraków
    Kod pocztowy
    31-111
    Posty
    1

    Domyślnie Strach się bać

    Wątek stary ale warty odświeżenia, bo jako pierwszy pojawia się pod hasłem "wyburzenie ściany nośnej". Też się nad czymś takim zastanawiałem, ale po zobaczeniu tego - http://generalnyremontdomu.blogspot....iagu-albo.html - odeszła mi ochota. To nie zabawa dla majsterkowiczów i dobrze, że autor wątku zdał sobie z tego sprawę

  20. #19

    Domyślnie

    Ryzykant z Ciebie. Ty błąd zrozumiałeś i w porę naprawiłeś ale ilu jest takich, co wyburzają nie mając pojęcia czy to ściana działowa, nośna czy jaka. Ja nawet z pozwoleniami nie odważyłbym się na wyburzanie ściany nośnej bo Ci, co się pod papierami podpisują też się mylą.
    W dużym pokoju w bloku z wielkiej płyty drzwi mam 70cm bo żeby wsadzić 80 trzeba by poszerzyć otwór o 4cm. Ściana nośna o grubości 15cm. Niby ostatnie piętro ale i tak się nie zdecydowałem na poszerzanie.
    W całym mieszkaniu wymieniam instalację i zanim się za to zabrałem poczytałem trochę o wymianie instalacji w wielkiej płycie. Trafiłem na jakimś forum (może i tutaj) na opisaną historię, jak to facet na przewód do żyrandola bruzdę robił 2 x 2cm. Skończyło się na tym, że po jakimś czasie strop pękł właśnie na tej bruździe. Sąsiadowi z góry parkiet zaczął się wybrzuszać. Przyszła kontrola i zarządziła - pokoje nad i pod pękniętym stropem wyłączone z użytkowania a sprawca nadal za te pokoje płaci czynsz. Ktoś dobrze to porównał, że taka bruzda w wielkiej płycie to jak rysa na szkle. Przy jakichkolwiek napięciach szyba pęka właśnie na rysie. Dlatego ja żadnych bruzd nie robiłem. Przewody puszczałem na łączeniach płyt, w narożnikach, przy podłodze na łączeniu płyty z wylewką, między ścianą a ościeżnicą - ale nie w bruzdach. Efekt jest taki, że i tak nikt przewodów nie widzi, a ja śpię spokojnie.
    P.S. 3 dni kucia po 5 godzin? Sąsiedzi mówią Ci nadal "dzień dobry"? Ja dziurki pod kołeczek na obrazek nie mogę wywiercić bez darcia się sąsiadki z dołu, że na policję zadzwoni

  21. #20
    Banned
    pracownia

    Zarejestrowany
    May 2010
    Skąd
    Poznań
    Kod pocztowy
    61-655
    Dzielnica
    MURAWA 36 / NAROŻNIK SŁOWIANSKIEJ
    Posty
    46

    Domyślnie

    Coż mam podobny - problem, a moze nawet rzecz nie do przeskoczenia.
    Blok 11piętrowy - kawalerka na 5 pietrze i chciałbym wyburzyć ściane nośną oddzielającą kuchnie z pokojem ( zrobic aneks ) wzglednie chociaz poszerzyć otwór drzwiowy ( wejście z pokoju do kuchni ) ale o ...80-100cm. W Spółdzielni nie wyrazili zgody - to zrozumiałe. ewentualnie tylko gdy projektant - architekt przeprojektuje wzmocnienia czy tym podobne.
    Orientujecie się może jakiego rzędu sa to koszty ( przeprojektowania )
    Wiem że w takim samym - sąsiednim bloku ktoś zrobił 7 lat temu samowolke na 6 pietrze i blok stoi ale ja nie chce być w TVN w programie UWAGA.
    Albo cela nr..

Strona 1 z 2

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony