+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 60 z 61

Temat: Nasz wymarzony dom z bali

  1. #1
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie Nasz wymarzony dom z bali

    Witamy wszystkich gości!

    Tutaj Aga i Marcin .. szczęśliwi inwestorzy, podejmujący nierówną walkę ze stugłową hydrą zwaną potocznie budową

    Dziennik rozpoczynamy dość późno, gdyż nasza budowa już zaczyna sięgać stropów, ale w miarę możliwości postaramy się przedstawić krótką historie dotychczasowej batalii.

    no to lecimy ..

    dawno dawno temu .. ok, jednak będzie tradycyjnie
    W październiku 2007 zakupiliśmy działkę w okolicy Wrocławia. Już wtedy wiedzieliśmy, że dom będzie wykonany z drewna - innej opcji nie przewidywaliśmy. Aga zaraziła mnie swoją miłością do domów z bali i nawet, kiedy dotarło do nas, ze koszty będą wyższe niż w tradycyjnej technologii (bo wcześniej żyliśmy w błogim przekonaniu, że będzie taniej!) nie zniechęciliśmy się .. po prostu już w głowach ułożyliśmy sobie wszystko: drewniana chałupa, zapach i odgłos pracujących ścian, natura w pełnym wymiarze .. całkowicie zafiksowaliśmy się w tylko tym jednym kierunku i przepadliśmy

    Dobrze, wystarczy tych słodkości. Przyszedł czas zejść na ziemie. Twarde zderzenie z rzeczywistością:
    9 miesięcy trwało bieganie po urzędach i setkach innych instytucji za pozwoleniami, uzgodnieniami, projektami, wnioskami, wyrysami, itp itd W marcu 2009 dostaliśmy upragnione pozwolenie na budowę. W kwietniu rozpoczęliśmy prace na działce od drogi dojazdowej i fundamentów.
    Cieszyliśmy się jak dzieci kiedy już zaczęło się cokolwiek dziać w temacie budowy. Niestety bank szybko ostudził nasz zapał. Załatwiania kredytu w czasie recesji trwało kolejne wieki i już (!) 1 sierpnia dostaliśmy pierwszą transzę ze zbójecko drogiego kredytu na nasze marzenie! Wtedy pozwoliliśmy sobie na wakacje od wszystkich stresów i zmartwień a ostatniego dnia sierpnia czekała nas dostawa pierwszych bali na budowę!!!!! Dalsza część opowieści będzie powstawała na bieżąco, a poniżej postaramy się przedstawić krótką fotograficzną historię postępów na placu boju.

    mamy nadzieję, że nie zanudziliśmy i nie zniechęciliśmy tym przydługim trochę wstępem.
    Za wszelkie niedociągnięcia z góry przepraszamy, ale jesteśmy początkującymi forumowiczami.

    serdecznie wszystkich pozdrawiamy .. a zwłaszcza wszystkich korników, czyli budujących w drewnie
    Aga i Marcin

    PS. Dla komentarzy postaramy się założyć osobny wątek

  2. #2
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Kwiecień 2009.
    Oczyszczanie drogi dojazdowej do działki.
    Pod ostrze siekiery trafiła jabłoń i kilka leszczyn (działka leży w dawnym sadzie owocowym). Drewka przeznaczone będą na pieczenie kiełbasek




    Walka z błotem na drodze dojazdowej .. 'kupa' gruzu idzie dosłownie w błoto i wolę nie pamiętać ile to kosztowało


    Aga podziwia efekty prac geodety na zdjętym humusie.. jeszcze wtedy pogoda dopisywała.


    Wykopki pod fundamenty. Da się nawet zauważyć piękno plecionego zbrojenia


    Pierwszy beton na budowie!


    Czerwiec 2009.
    Drugi beton poszedł na wieniec .. do dziś nie wiemy kto nas na niego naciągnął bardziej: architekty czy murarze


    Lipiec 2009
    Fundamenty tuż przed zasypaniem.


    Sierpień 2009
    Głaskanie chudziaka, czyli ostatnie szlify maestro murarza


    To pamiętne lato ...


    I pewien etap został po sporych trudach osiągnięty! Fundament budowy osiągnięty .. pod czujnym okiem proboszcza z okolicznej wieży


    Początek wakacji.
    Przerwa budowlana .. na śpiewająco Drewno na ognisko z własnej działki, ale zwierzyna na kiju i talerzu nieznanego pochodzenia

  3. #3
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Ostatni dzień wakacji - dla nas przełomowy moment w budowie - jedzie drewno!!!
    Było trochę strachu na drodze, ale poszło zadziwiająco łatwo:


    .. no a jak już dojechało to trzeba było to rozładować:



    Drewnem pachniało w całej okolicy .. chyba nawet w samym Wrocławiu


    Składanie domu - dzień 1.
    Aga przymierza się do kanapy w salonie .. chyba troszkę twardawa


    Drewno zalegało niemalże na całej działce:



    Składanie domu - dzień 2 i 3.
    Ściany rosną w górę ..


    Widok z gabinetu
    [img]ttp://lh3.ggpht.com/_ZK1AlydLGcI/Suiek_TnriI/AAAAAAAAAFE/BWH6pNhbCgU/s512/P9020666.JPG[/img]

    Ręczne robótki w pełnej okazałości .. environment friendly work ..


    Składanie domu - dzień 4.
    Pierwsze posiedzenie w kuchni .. kuchenny zydelek wydaje się być bardzo wygodny


    Efekt czterodniowej ciesielskiej walki:


    .. i gdzie tu się skryć przed nadchodzącą burzą?

  4. #4
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Drugi tydzień prac .. kiedy pogoda była lepiej niż łaskawa dla nas i naszej budowy



    Widok z kotłowni


    A tu kieeeedyś będzie taras, a już za chwilkę balkon


    Inspektor wszelakich kątów


    Inspektor ganku


    .. i kolejny z armii inspektorów - tym razem dostało się stropom

  5. #5
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Trzeci tydzień prac!

    .. i pogoda znów dopisuje budowie, czyli wszelkim pracom z nią związanym.

    Na początek poszło odkopanie fundamentów w celu ich ocieplenia.


    Konstrukcja rośnie z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z minuty na minutę ...


    Kalenica na górze! To był dopiero wysiłek, aby wrzucić ręcznie kilkunastometrowe bale na sam szczyt!
    RESPECT for Staszek team!


    Krokwie idą "pod pędzel". Agę poniosła fantazja i wymyśliła dla nich kolor strażackiej czerwieni. Wyszła "płonąca wiewiórka" (jak twierdzi pomysłodawczyni), ale i tak nam się podoba.






    Końcówka tygodnia przynosi taki oto efekt:

    .. ale ekipa nas zaskoczyła i podobno będzie pracować nawet w sobotę, więc kolejne efekty jeszcze oczekiwane.
    Aga dowiozła na budowę "motywatora" w postaci blachy ciepłego drożdżowca z rabarbarem (od teściowej!), ale nie jesteśmy pewni czy to właśnie to spowodowało ten sobotni zapał.

  6. #6
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    No i skutkiem sobotnich prac stał się zaczątek lukarny!



    .. a Aga musiała wszystko sama sprawdzić dokładnie!


    Ognisko z okazji zakończenia lata .. i to jedyna słuszna odległość dla ognia względem naszej 'drewnianej budki'!


    Czas na jakieś widoki wnętrz.
    Dół:


    Góra, która nieco zbyt przewiewną się wciąż wydaje:

  7. #7
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Czwarty tydzień prac!

    Ważny moment: zawisła wiecha!


    Rozpoczęło się malowanie domu:


    Surowe ściany nabierają ciemnej barwy:

  8. #8
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Coraz więcej kolorów na zewnątrz.


    Dla dociekliwych (z pozdrowieniami dla kala67 ) szczegółowy opis kolorów i farb:
    - po pierwsze primo: wszystko malowane Tikkurila Valtti Base (preparat gruntujący i impregnujący);
    - po drugie primo: bale - Tikkurila Valtti Expert (matowy, półprzezroczysty impregnat z dodatkiem wosku) w kolorze 5072 (orzech);
    - po trzecie primo: krokwie - Tikkurila Valtti Color (matowy, półprzezroczysty impregnat) w kolorze 5059 (Marja); .. tralki też będą w tym kolorze!
    - i w końcu po czwarte primo: deski oblicówki - Tikkurila Valtti Color (matowy, półprzezroczysty impregnat) w kolorze 5066 (Lehti);

    No i nastąpił koniec lata .. to ten ostatni dzień tej pięknej pory roku (ale oby nie ostatni dzień pięknej pogody):

  9. #9
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień piąty .. raczej przestoju niż prac

    W całym tygodniu udało się zaledwie przykryć dach folią (i to tylko tak na szybko, bo się pogoda popsuła) oraz wykonać konstrukcję czołową lukarny:


    Dla ciekawych naszej metody wykonania przedstawiamy zbliżenie bal - pomiędzy balami jest uszczelnienie z wełny owczej.

    .. a te pęknięcia są gratis

  10. #10
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień szósty .. kominowy!

    W końcu coś się ruszyło na budowie .. niewiele, ale zawsze. Początki komina:

    Jak widać po wierzchnim wystroju kierownika letnia pogoda poszła w zapomnienie

    A oto wierzchnie okrycie dla komina [cegła klinkierowa Terca Pomerania]:

    Taka jedna pełna cegiełka waży ponad 4 kg i Aga do dziś czuje każdą z nich w swych bicepsach - kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi przecież heh

    Natomiast dach będzie okryty dachówką z RuppCeramika, model Sirius:

    .. jeśli w końcu doczekamy się dekarzy

    Koniec tygodnia to obowiązkowe porządki domowe a stan prac utknął na takiej fazie:

  11. #11
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień siódmy .. chyba początek zimy już w połowie października!

    Tydzień rozpoczął się burzliwie. Zrobił się nawet mały tłok na dachu - dekarze wraz z 'kominiarzami' toczyli boje .. głównie z warunkami pogodowymi:


    A oto nasz maestro od dachowej orkiestry .. widać od razu, że dyrygowanie ma wrodzone

    Zdjęcie niemal samo mówi: "Joł gołąbeczki. Postawimy ten daszek w cztery dzioneczki!"

    Dachówka systematycznie 'wjeżdża" na dach:


    U nas na budowie trafili się sami twardziele - na dworze niemal mróz, wiatr urywa głowy, deszcz przetacza się falami a mimo to nikt nie przestaje pracować. Szacun!

    UWAGA:
    Polecamy dekarzy gdyby ktoś potrzebował porządnych fachowców: pan Mirek Kędzia wraz z ekipa, tel. 605 663 620 - działa we Wrocławiu i okolicach .. agagaj może chyba potwierdzić fachowość bo też z nimi "walczyli"

  12. #12
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    .. tygodnia siódmego ciąg dalszy .. właściwie to nie było praktycznie żadnego dalszego ciągu, bo deszcz "żondził" na budowie

    Jednego poranka udało się troszeczkę popracować dekarzom z takim oto skutkiem:

    i to już był koniec tego tygodnia.

  13. #13
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień ósmy .. dachowo-okienny

    Na pociechę za poprzedni tydzień ten rozpoczął się przepiękną pogodą:


    Udało się wykończyć sporą część dachu, wraz z kominem i nawet ławeczką dla kominiarza .. i przelotnych lotnych gości


    Pogoda jednak znów się na nas obraziła, ale pomimo przeciwności dekarzom robota paliła się w rękach .. dosłownie:


    W międzyczasie "odwiedziliśmy" nasze przyszłe parterowe ścianki działowe:

    [Stara cegielnia pod Pokojem*]
    *Pokój to taka miejscowość w woj.opolskim

    Deszcz najmniej łaskawie potraktował naszą drogę dojazdową.
    Aga sprawdza stopień twardości gruntu .. albo raczej głębokość


    Yuuppi! Udało się zakończyć dach i od razu dowieźć okna na budowę - w nocy nie spaliśmy spokojnie bo montaż okien rozpoczął się dopiero dnia następnego.
    Ogólne zdenerwowanie jest zrozumiałe, ale żeby od razu z łomem na okna startować!?!


    Gdy w końcu okna z sukcesem "osiadły" w swych ramach, Aga zrobiła opaskową przymiarkę:


    A oto efekt końca tygodniowych prac - dach i okna (parterowe) na swoim miejscu! Nie należy zapominać o eleganckich rynienkach, które na szczęście skutecznie wtapiają się w tło.

  14. #14
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Praca w sobotę to nie najlepszy sposób spędzania weekendu, ale w przypadku prac ekipy pana Staszka nie ma taryfy ulgowej. Dla nas te prace oznaczają czysty "zysk" tym razem w postaci montażu pozostałych okien i drzwi balkonowych. Oczywiście nie zapomnieli o oknie w lukarnie:


    Są ściany, jest dach, są okna .. teraz możemy gwizdać na deszcze i wiatry
    Oznacza to tylko jedno - czas się przenieść z pracami do wewnątrz.
    Prezentujemy stan obecny, czyt. bałaganiarski, wnętrza naszej cha-łupinki:
    panorama parteru:


    panorama poddasza:

  15. #15
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień dziewiąty rozpoczęty!

    A zaczęło się od dużych problemów z dojazdem - czymkolwiek - do budowy. Na szczęście niektórym się udało a efektem tego sukcesu są zewnętrzne opaski na większości okien:


    Po 4-dniowej walce podjazdowej udało się w końcu skoordynować transport cegieł na działkę:

    ..oj sami jeszcze nie wiemy w co się 'pakujemy' decydując się na taki zakup .. efekt oczekiwany wkrótce.

    A w tym miejscu pokusimy się może o mały KONKURS: kto pierwszy zgadnie jakież to zjawisko spotkało nas na budowie? Czy to może atak zimy .. pod dachem?!
    Podpowiedź znajduje się na fotce

    Przewidziane są oczywiście "wypasione" nagrody .. od satysfakcji zaczynając

  16. #16
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień za tygodniem mija a budowa ostatnio niczyja
    ech, coś ostatnio zastój i na budowie i w dzienniku a tu niespodzianie przyszedł tydzień no.10!
    No i zaczęła się jazda .. od małego ataku zimy


    na szczęście potem było już tylko lepiej. Kilka spraw w jednym czasie ruszyło:
    - zaczątek schodów


    - wykończenie lukarny


    - sufit parteru

    czyli defacto pierwsza warstwa podłogi poddasza


    Należy zwrócić uwagę na nietypowy budowlany porządek, ale dotyczy to niestety tylko poddasza .. i niestety zapewne tylko tymczasowo

  17. #17
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Na dobre zakończenie tygodnia rozpoczęła się "murowana" sprawa.
    Rozpoczęcie polegało na zniesieniu materiału na miejsce akcji:

  18. #18
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień jedenasty pod znakiem cegły!

    Po przestudiowaniu zdjęcia można odnieść wrażenie, że taka praca to czysta przyjemność


    Mur pnie się mozolnie w kuchenne wyżyny:


    A w zbliżeniu cała sprawa wygląda tak oto:

  19. #19
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Mijały kolejne dni tygodnia, cegieł w murze przybywało, ale innych postępów na budowie nie było widać. I tak oto cały tydzień przeminął.

  20. #20
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Za to tydzień dwunasty rozpoczął się prawdziwym nalotem różnych ekip.
    Jeszcze nigdy nie widzieliśmy takiego tłoku na działce: cieśle, elektrycy,
    hydraulicy, dostawcy drewna no i jeszcze my do tego wszystkiego
    .. istna budowlana wieża Babel!

    Rozpoczęło się od bardzo bardzo miłego i znaczącego "akcentu" wejściowego:


    A elektrycy nam dokopali .. na szczęście tylko prąd do domu


    W środku natomiast ustawili coś, co w przyszłości będzie chyba centrum energetycznym, z wężowiskiem kabli:


    Hydraulicy nie próżnowali i dzięki temu np. w dolnej łazience mamy już podejścia pod kibelek i umywalkę:

    Poza tym pełno innych rur zaczęło się wić po ścianach.

    Cały czas gdzieś w tle wciąż toczyła się walka z drewnem. Tym razem schody stawiały najzacieklejszy opór:


    Na szczęście ekipa p.Staszka daje sobie radę z każdym zadaniem! Tak oto wyglądają pokonane schody:

    Po walce schody wymagały tylko trochę 'opatrunków' a po stronie ekipy nie było żadnych strat

    Po schodach przyszedł czas na rozkładanie i montaż legarów na stropie:


    Z tego całotygodniowego zamieszania Adze najbardziej przypadł do gustu kącik kulinarny

    Większa część kuchennych przedmiotów wyszła jednak poza tym ujęciem

  21. #21
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Gdy nadszedł weekend naszła nas nieodparta ochota oddalenia się od budowy na jak największą odległość.
    Wybór padł na Szklarską Porębę, a że my zawsze mamy szczęście to okazało się, że wyciąg jest w konserwacji i musieliśmy drałować pod górę na nogach .. czym akurat wcale się nie zmartwiliśmy
    Oto zdobyta pierwsza szrenicka twierdza:


    Droga na szczyt jest naprawdę kulturalna, co jednak nie oznacza, że całkiem łatwa, więc Aga zaopatrzyła się w przydrożnego wspomagacza:


    Na drodze (choć może raczej 'przy' niż 'na') stawały nam nawet zaspy śnieżne


    Tego dnia z samego szczytu Szrenicy roztaczały się niezłe widoki chociaż na fotkach ciężko to dostrzec:


    Zejście niestety skracaliśmy, bo dzień szybko się kurczy o tej porze roku. Śnieżne Kotły i Łabski Szczyt muszą więc poczekać na kolejną okazję, ale nie omieszkaliśmy popodziwiać z daleka:


    Powrót skracaliśmy trasą narciarską, a Aga wypróbowywała różne metody 'zejść'.

    Myślę, że przy odrobinie śniegu taka metoda byłaby znacznie skuteczniejsza

    Cały weekend udało się spędzić na powietrzu, bo w niedziele odkurzyliśmy już trochę zapomniane rowery (chyba ostatni raz w tym roku, bo to już przecież 22 listopad!). Niestety od budowy nie całkiem udało się uciec

    bo chociaż małe, ale porządki należało zrobić!
    [wymieniłem zdjęcie bo ta część naszej dwójki prezentuje się znacznie korzystniej ]

  22. #22
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień 3-nasty!
    Jesienne zniechęcenie dopadło wszystkich więc i w dzienniku nie chciało się pisać
    Tydzień zatem przeminął bez echa w dzienniku, ale przecież nie bez echa na budowie.
    Najważniejsze to rozpoczęcie prac nad ściankami działowymi na górze:


    Jeśli się dobrze wpatrzyć i użyć ździebko wyobraźni można byłoby się już dopatrzyć zarysu podziału poddasza:


    A na dole szaleństwo instalatorskie.
    Elektrycy wiją się kablami po (a może raczej 'w') ścianach:


    .. a te elektryczne węże ciągną się aż do takiej centrali:


    Na budowie jak w jakimś centrum dowodzenia - same centrale: tak się prezentuje ta od podłogówki:


    Koniec tygodnia i zarazem miesiąca (listopada) zastał budowę piękną jesienną pogodą.
    Chałupa w samym centrum ale dookoła pustką świeci:

  23. #23
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Tydzień czternasty w toku.

    Nadal instalatorzy rządzą, ale i oni w końcu muszą kiedyś skończyć! Oto gotowa centrala od podłogówki:


    A kable od ogrzewania poupychane są już po wszystkich kątach:


    .. i w kuchni oczywiście też:


    Na górze ściany działowe nabierają kształtów:



    a od strony korytarza wygląda to tak:


    Dla złapania oddechu od wewnętrznego zaduchu, należy się trochę oddalić od budowy
    .. i spojrzeć na wszystko z bezpiecznej, jesiennej perspektywy:

  24. #24
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Ciąg dalszy tygodnia:
    .. i znów jakieś węże wiją się nam po działce:



    Dziwna ta budowa: raz facet z łomem na okna idzie innym razem z grabiami na pokoje


    Dzięki tym wężom i grabiom na podłogach pojawiła się nam taka oto warstwa wylewki:

  25. #25
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Następnie nastał tydzień 15-nasty!

    Na dole podłogi schną sobie spokojnie - chociaż temperatura za oknami bardziej nadaje się do zamrażania niż suszenia :/ - więc żadnych prac tu nie widać.
    Na górze za to powolutku powstają ściany działowe:
    widok wnętrza pokoju:


    widok zewnętrznych ścian łazienki:


    Prace posuwają się leniwie, a my spędzamy wolny czas na działkowych szaleństwach ze znajomymi.
    Tym razem szaleństwem był badminton na mrozie:

    .. bo gdy katar w nosie zamarza a krew ma gęstość rtęci człowiek wznosi się na wyżyny swych umiejętności

  26. #26
    SYMPATYK FORUM (min. 10)
    szyszunia58

    Zarejestrowany
    Mar 2009
    Posty
    76
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    51

    Domyślnie

    Bardzo fajny dom też chcemy budować dom z bala, ale nie możemy znaleźć odpowiedniej firmy. Prosimy o kontakt do wykonawców waszego domu.
    mstolarczyk5@wp.pl
    605 847 333
    z góry bardzo dziękujemy

  27. #27
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witamy po dluuuuuuuuuuugaśnej noworoczno-świąteczno-zimowej przerwie

    Dużo się działo ogólnie, aczkolwiek na budowie niekoniecznie. I tak całe szczęście, że zima nie odcięła nas całkowicie .. a były takie obawy.
    No cóż trafiła się naprawdę konkretna zima i może właśnie w takim klimacie rozpoczniemy powrót do foto-relacji z budowy:

    Mroźna, śnieżna i piękna ta dolnośląska zima:


    .. śniegu, aż po pachy niemalże:


    .. a i mróz naprawdę konkretny:


    Zdarza się nawet, że zima zawita w gościnę i do wnętrza chałupy:

    .. i już przynajmniej wiadomo, gdzie na wiosnę wyślemy pierwszą ekipę ratunkową
    A trza było posłuchać mądrzejszych od siebie - w tym przypadku maestro dekarza, który ostrzegał przed wrednym i nachalnym w gościnie śniegiem!
    Polak mądry po szkodzie!

    Ogólnie jednak wnętrze wyglądało bardziej kulturalnie:



    Na górze ścianki działowe są już w stanie bardzo zaawansowanym, ale przez to całość wygląda mniej kulturalnie, bo bałaganiarsko:


    Większym zaawansowaniem wykazał się jednak system stróża domowego, który zadziałał precyzyjnie i skutecznie od samego startu:

  28. #28
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Jako, że zima szaleje za oknami, rozpoczęliśmy proces instalacji ocieplenia - niby to rozsądne, a się okaże potem, że znów błyskotliwości "troszkę" jednak zabrakło
    Etap pierwszy to montaż kafli w kotłowni. Kierunek prac nakreślała inwestorka Aga .. własnym palcem wskazującym .. głównie w kierunku fugi


    Etap 2-gi: dostawa niezbędnych elementów .. wcale niemałych:


    Etap 3-ci: jakoś trzeba to wszystko połączyć .. a jak widać poniżej zadanie wcale nie wygląda na proste!


    Etap 4-ty: rozpoczęcie grzania, który właściwie wciąż nie dobiegł szczęśliwego końca, gdyż pompa okazała się być dość odporną materią we współpracy .. chyba zima niezbyt przypada jej do gustu :/

    W takim razie pozostało nam rozwiązanie rezerwowo-tymczasowo-wspomagające, czyli poczciwa kózka od brata:


    Po głębszym zastanowieniu przestaliśmy się jednak dziwić pompie, gdyż okazało się, że w jakiś niejasny sposób pominęliśmy ocieplenia dachu!
    Etap grzania wyprzedził etap ocieplenia dachu - kuriozum! .. i to właśnie tu nasza "błyskotliwość" osiągnęła apogeum !!!

    Na szczęście niezastąpiona agagaj (serdeczne dzięki Aga! Jesteś niezastąpiąna!) znów poratowała nas właściwym kontaktem i już po chwili nasz przyszły salon wypełnił się wełną:

  29. #29
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    No i rozpoczęła się batalia z czasem i wełną szklaną. Oto członkowie silnej "wełnianej" ekipy:



    .. i widać, że wełna może pełnić naprawdę wiele funkcji


    .. a inwestorka potrafi nawet tak niewdzięczną prace troszkę osłodzić [ale słodkości przygotowała jednak Teściowa : -) ]

    Ta praca wymagała nieraz niemalże cyrkowych umiejętności - nie wyłączając z tego samego kierownika prac:




    a z BHP bywało często na bakier - oto zbliżenie:

    .. i nie mam tu na myśli tej pustej już butelki po napoju alkoholowym, która przypadkowo weszła w sam środek kadru : -)

    Niektóre miejsca okazały się naprawdę wredne:


    .. ale bezsprzecznie zwycięzcą w tej kategorii okazał się hol nad schodami - i zaprezentuję tu już tylko mało wymowny efekt końcowy:


    W innych miejscach efekt końcowy wygląda podobnie i można się przekonać, że tej roboty nie da się wykonać bez porządnych konstrukcji nośnych:


    .. a po zakończeniu należało zrobić porządne porządki, co Aga wykonała perfekcyjnie, przy wydatnej pomocy odkurzacza i kilku worków na śmieci:
    Ostatnio edytowane przez mypink ; 29-04-2010 o 00:15

  30. #30
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Po wszystkim pozostało się już tylko cieszyć z efektów pracy i uroków zimy.
    Wpadliśmy więc na pomysł konkursu lotów na śniegu w stylu dowolnym, np.:

    lądowanie telemarkiem:


    start superwoman:


    a na koniec styl dowolny:

  31. #31
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Prace na budowie nie ustają. Efekty przychodzą powolutku ale systematycznie.
    Na końcowy sukces pracuje wiele osób, a kuzynka udowadnia,
    ze kobieta potrafi na budowie radzić sobie nieraz lepiej niż niejeden chłop!


    W międzyczasie wpadł w odwiedziny geolog, aby zrobić badania gruntu pod oczyszczalnię ścieków.
    Do tych prac używał naprawdę dziwacznych dla nas urządzeń:


    Gdy już praca rusza to idzie w takim tempie, że nawet aparat nie nadąża


    I są w końcu efekty. Pierwszym sukcesem jest wykończenie sypialni:



    Następny to pokój "południowy". Tam też do zakończenia brakuje już tylko kilku listewek wykończeniowych:

  32. #32
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Dziś tak szybciutko wrzucę tylko jedną obiecaną fotkę - Aga przy pracy wykończeniowej:

    .. widać chyba od razu ile radości przynosi takie zajęcie, prawda?
    Jeśli się dobrze przyjrzeć to w tle można zauważyć pierwszą warstwę farby na deskach sufitowych. Nie możemy się już doczekać efektu końcowego!

    PS. Ta pewna niepewność w ruchach malarki to lęk wysokości - bo Aga siedzi na rusztowaniach niemalże przy szczycie dachu a te rusztowania wiszą sobie gdzieś nad schodami na górę

    Dopiero teraz widać do czego jest zdolny naprawdę zdeterminowany człowiek!

  33. #33
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    A teraz nadszedł czas na małe podsumowanie.
    Zaczniemy od zeszłego tygodnia.
    Udało się zakończyć kilka ważnych etapów na górze, czyli:

    - po pierwsze primo: pokój południowy:


    - po drugie primo: pokój północny:


    - po trzecie primo: łazienka:



    .. a na zewnątrz zapanowała wspaniała przedwiosenna aura, która całkowicie przegoniła śnieg z działki:


    Z wyżyn humusu całość prezentowała się tak oto:

  34. #34
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    W tym tygodniu udało się skończyć korytarz nad schodami, który już nawet pomalowaliśmy jednokrotnie.
    Rano kolory prezentowały się następująco:


    A dziś był kolejny dzień ciężkich prac na budowie.
    Poranek był bardzo rześki: mroźny ale przepięknie słoneczny:


    Sielanka nie trwała długo i zaczęła się końcowa faza batalii z ociepleniem.
    Dziś padło na pokój nad garażem. Przyjechała niemalże połowa rodziny i licznie obsiadła ustawione rusztowania:


    Prace szły sprawnie i już "po chwili" nakręcaliśmy ostatnie łaty:


    Na koniec przyszła folia, na którą już tylko nabijemy deski. Dzień zakończyliśmy takim stanem pokoju:

  35. #35
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Zakupów przy budowie jest mnóstwo, ale niektóre są wyjątkowo miłe.
    Oto najnowszy, wiosenny nabytek inwestorki Agi:

    .. w sam raz na wiosenne błotko, bo stare gumiaki nie przetrwały próby jesienno-zimowej

    Co do zakupów budowlanych to zabieramy się powoli do wykończeniówki.
    Ostatnio kurier dostarczył 100-kilową "paczuszkę" z liną .. w sam raz do przywiązania jakiegoś okolicznego okrętu

    Na zdjęciu nie ma skali porównawczej, ale ta linka ma jedyne 3 cm średnicy!

    Jeśli chodzi o warunki pracy to zapewniamy czasem nawet miejsca leżące:


    W zamian za wszelkie ponoszone trudy, gospodyni raczy nas swoimi, palce lizać, specjałami ze swojej mobilnej kuchni:

  36. #36
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    W międzyczasie żeńska część mypinków rozrysowała sobie projekt wiejsko- rustykalnej kuchni (te napisy pomocnicze to dla stolarzy, bo meble się już robią )
    Panowie Stolarze aż spod Zakopanego (bo okazało się, że tam taniej!), przyjechali "za darmo" na obmiary (bo akurat byli w okolicy- 300 km od nich do nas ), pozaciągali z góralska, pocmokali (" toż u nas takie cudeńka robio"), pojechali i zabrali się za robotę. Meble mają być na "po świętach" OBY



    A w naszym sąsiedztwie zaczął się wiosenny ruch. Budowlane prace rozpoczął sąsiad (nie wiem, czy to dobrze, czy źle A był taki piękny, dziewiczy widok na pusty sad...)



    Natomiast dzisiaj na budowie ostatni etap wykończeniówki sufitowo-ociepleniowej:
    zamiast listewek-lina (no bo raczej trudno byłoby listewkę powyginać na półokrągło )



    Efekt końcowy całodziennej pracy:



    I z bliższego bliska...


  37. #37
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    I znowu kolejna sobota na budowie, to już powoli zaczyna być monotonne
    Prace idą powolutku, nawet nie za bardzo widać postępy, więc nie ma nowych zdjęć.
    Ale za to nie mogłam się doczekać z oświetleniem i zawiesiliśmy pierwszą lampę- kuchenną
    Tutaj widok nocny...


    ...a tu dzienny

  38. #38
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Kolejny tydzień prac budowlanych w naszej chałupce rozpoczęty:
    Wrócił p. Staszek z ekipą no i zabrał się za kładzenie podłóg
    Jupi! Nareszcie będzie można normalnie chodzić, bo nogi można było połamać na tych legarach!!!


    Panowie ekipa szybko się uwijają z robotą
    Jak tak dalej pójdzie to przed świętami cała góra będzie już "wypodłogowana"


    No! Na stryszku nad garażem właściwie można już zamieszkać
    I znowu ten łom...już gdzieś go kiedyś widziałam?!

  39. #39
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Koniec tygodnia i podłogi w 2/3 części położone
    W chałupie pachnie teraz drewnem jeszcze bardziej niż normalnie, że aż słabo się robi!


    Kontemplowanie przyrody: na naszej wsi cisza, spokój, śpiew skowronka, szum wierzb płaczących... ach!
    Z utęsknieniem czekamy przeprowadzki na wiochę
    Jeno muszę kupić stołeczek, bo nie sięgam do okien


    I jeszcze jedno zdjątko z zachodzącym słońcem
    Trochę jak w dziupli u dzięciołów

  40. #40
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Uff!!! Kolejna pracowita sobota na budowie (gdzie się podziały te wolne soboty, gdy można było spać do południa )
    Dzisiaj akcja budowlana działała na trzy ekipy
    Ekipa nr 1 MALOWANIE STRYSZKU NAD GARAŻEM

    Zanim jednak poszedł w ruch pędzel to najpierw była ryżowa szczotka i woda z szarym mydłem.
    Tak się namachałam, że ręka boli mnie aktualnie jakbym przekopała hektar ziemi

    Ekipa nr 2 MUROWANIE ŚCIANKI KUCHENNEJ ZE STULETNICH CEGIEŁ:
    Ścianka powstaje bardzo powoli, a na efekt końcowy trzeba jeszcze trochę poczekać,
    cegły wyszorować, zaimpregnować i dopiero wtedy będą wyglądały


    Ekipa nr 3 WYKAŃCZANIE SZCZYTU DOMU:
    Po zrobieniu sufitów, u szczytu domu powstał taki stryszek, który oczywiście też trzeba wykończyć, nie ma wyjścia
    Tu też praca idzie bardzo wolno, wełna gryzie nieznośnie, a pleców nie można rozprostować,
    bo stryszek ma jakieś metr trzydzieści wysokości


    No i efekt końcowy po CAŁODZIENNYM malowaniu:
    (aż mnie łupie w ręce na samą myśl ile malowania jeszcze przede mną )


    Tak sobie to wymyśliliśmy, że na wzór skandynawski pomalujemy całe drewno na różne kolory,
    żeby nie wyszło jak w leśniczówce, no więc szalejemy z farbami


    No i jeszcze na sam koniec powiesiliśmy kolejne lampy,
    nic tylko zamieszkać

  41. #41
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Wklejam jeszcze coś na smaczek
    Zachorowaliśmy na tą kozę no i chyba zaczniemy na nią ciułać złotówki,
    zastanawiam się z czego by tu zrezygnować żeby sobie ją kupić

    Miłość jest ślepa i nie zwraca uwagi na przeszkody (patrz cena )

  42. #42
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    W tym tygodniu dokończenie podłóg PRAWIE, bo zabrakło 5 desek
    No i wreszcie powstaje poręcz do schodów

    Tutaj widok z półpiętra...

    ...A tutaj z pięterka


    Zobaczcie kto przyleciał na naszą wichurę
    Teraz wiosna to już w pełni!!!


    No i na koniec zakup do nowej chałupy, należący do kategorii "zbytki"
    Nie mogłam się powstrzymać i upuściłam trochę pieniędzy z "trzynastki"
    I jak Wam się podoba???


    Miał być wzorek lawendowy, ale pelargonia taka wiejska, akurat pasuje do charakteru chałupki

  43. #43
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Powitanko poświąteczne!
    Na budowie trochę przestojów, nic się szczególnego nie dzieje poza malowaniem.
    Po kilku dniach z rzędu (po pracy) spędzonych na drabinie nie mogę patrzeć już na pędzel i puszkę z farbą
    Kolejnym pomysłem na łozdobienie ścian są szablony,
    oto pierwsze efekty


    Zabraliśmy się za malowanie korytarza,
    trochę kolorów ożywiło drewno, a przy okazji zabezpieczyło przed ciemnieniem.
    Tutaj kolor ecru i czekoladowy:


    A tak w ogóle to MIELIŚMY kafelkarza! Trzy tygodnie nas zwodził z przyjazdem,
    już już miał się zabrać do kładzenia kafli, a gdy w końcu dojechał na oględziny to nagle złożył rezygnację!?! Kompletnie nie wiemy o co mu chodzi, ale chyba nie lubi domów z drewna
    Ech, teraz proces poszukiwawczy rusza od nowa
    Ostatnio edytowane przez mypink ; 09-04-2010 o 23:01

  44. #44
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    W chałupce baardzo powolutku, ale wciąż się coś dzieje.
    Tym razem w obroty poszła dolna łazienka, powstały stelaże pod bardzo ważne siedziska w domu


    Kuzyn narzeźbił się wycięć pod bale (zajęło mu to cały dzień), ale i tak trzeba będzie to zlikwidować i podciąć na prosto,
    wzdłuż profilu, bo się "zapomniało", że to dom drewniany i bale będą osiadać, a wtedy płytę szlag trafi
    Tak nawiasem mówiąc to nasza jedyna płyta G-K w całym domu




    No i ostatnimi czasy nasza "ulubiona" czynność, czyli czary mary z farbą
    Tym razem opędzlowujemy sypialnię.
    Człowiek się nad czymś głęboko zamyśli a tu mu znienacka zdjęcie strzelają.


    A poniżej z serii "wygibasy na drabinie"
    Inwestorka wymyśliła sobie, że sypialnia będzie biało-niebieska (już się biała rama łóżka do kompletu u stolarza zbija )

    Attached Images

  45. #45
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witamy posobotnio!
    Na budowie znowu kroczek do przodu. Aktualnie głównie malowanie, murowanie ścianki z cegieł no i OSTATECZNE wykończenie stryszku.
    W sypialni już pomalowane, teraz kolej na linę, tudzież listewki:


    Co te poważne pany mają w zębach, hę?


    Aby pomalować klapę od włazu inwestor wyczyniał cuda na drabinie (i kazał mi ją dodatkowo trzymać )


    Górna łazienka już tylko czeka z niecierpliwością na kafelkarza (obiecał, że będzie za 2 tygodnie, nie wiem czy mu ufać???)


    Na dole ścianki działowe bardzo powoli, ale sukcesywnie pną się w górę:


    A tu prototypy mebli kuchennych???


    W przerwie ekipa budowlana rozpoczęła sezon ogniskowo- kiełbasiany:
    Ostatnio edytowane przez mypink ; 29-04-2010 o 00:09

  46. #46
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Niby nic specjalnego się ostatnio nie dzieje, a jakoś dziwnie na wszystko (czyt.: dziennik budowlany ) wciąż brak czasu!
    Prace idą swoim (raczej wolnym) tokiem, tzn. systematycznie kolorujemy nasze gniazdo + wykończeniówka na poddaszu + mury z cegieł na dole, ale prawdziwy przełom nastąpił dopiero dziś ... na budowę dotarł kafelkarz!!
    Przeżyliśmy lekki szok, gdy wieczorem zobaczyliśmy efekt jednodniowej pracy dwóch ludzi. Oto on w widoku "za dnia":


    .. oraz późnym wieczorem:


    Czyli, że da się położyć prawie 40m2 kafli w jeden dzień?! Teraz tylko czekać dalszych efektów.
    Cała reszta miesiąca ogólnie zapowiada się 'rozrywkowo', więc miejmy nadzieję, że znajdzie się też czas na aktualizacje dziennika.

  47. #47
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Powitanko posobotnie!
    Na budowie teraz szalone tempo. Po ekstremalnie szybkim kafelkarzu na naszą wichurę wpadła totalnie ekspresowa ekipa od oczyszczalni ścieków.
    Zdjęcia zdążyliśmy zrobić rano, przy rozpakowywaniu materiałów...


    ...i lekko po 16-stej, gdy już wszystko było na swoim miejscu, tzn: zbiornik na nieczystości wkopany, rozsączki zamontowane,
    nawet ekipa przemyślała i wykonała zbiór i odprowadzenie deszczówki z rynien do studzienki na środku działki,
    która dodatkowo nawadniać będzie trawnik i roślinki



    Na górze PRAWIE kolejny pokój pomalowany. Kolor: ni to łososiowy, różowy, pudrowy, czy jakiś tam
    W każdym razie "na żywca" wygląda to o wiele lepiej niż na kompjuterze



    A tutaj namiastka mebli, jakie nam znaleziony niedawno, bardzo sprytny i równie szybki stolarz wykonuje, zaznaczam: według projektu
    (tzn. my mu wysyłamy zdjęcie z interesującym nas mebelkiem, a on struga, maluje i przywozi na miejsce za całkiem rozsądną cenę).
    Do krzeseł jest też naprawdę piękny stół, ale niestety nóżka do poprawki A to niebieskie to stoliczki nocne.



    No i wreszcie wiadomość miesiąca: Zrobili nam drogę dojazdową!!! Co prawda daleko jej jeszcze do autostrady, ale przynajmniej,
    NAWET w czasie deszczu można przejechać na dwójce bez żołądka w gardle


  48. #48
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Chwilkę nas nie było, ale to dlatego, że tak nam się ostatnio "powodzi"
    Na szczęście rzeczka w okolicach budowy okazała się niegroźna, ale za to na osiedlu mieliśmy prawdziwą walkę z żywiołem .. dokładnie wyglądało to tak:


    Mamy w bliskiej odległości rzeczkę Widawę, która w normalnym stanie nie przekracza 2m szerokości a od weekendu wygląda tak:


    a z bliska tak:

    Na szczęście udało się opanować żywioł i z tego co wiemy zalało jedynie jeden dom.

    No ale poza walką z potopem udało się jeszcze doglądać budowy. A tam przybyli nowi goście:
    1. łazienkowe ptaszki, odratowane z zapomnianego kąta w osiedlowej kwiaciarni. Poza nowym mieszkaniem ptaszki dostały nowe kolory i nowe życie:


    2. gile na gałązce jarzębiny zamieszkały na klatce schodowej:


    3. ważny element kuchni: stół:


    Na koniec chyba największy smaczek: w naszym przekonaniu udane zdjęcie z serii "w poszukiwaniu inspiracji":

    .. a w zamierzeniach rama lustra łazienkowego
    Ostatnio edytowane przez mypink ; 25-05-2010 o 23:59

  49. #49
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witamy po dłuższej przerwie.
    Trochę się pozmieniało na budowie, więc spełniamy "obowiązek" forumowicza i prezentujemy postępy prac.
    Na początek niemalże gotowe pokoje na piętrze.
    Pokój południowy:


    Pokój północny:


    Na budowie znów pokazał się kafelkarz i zabrał się za łazienki.
    Górna łazienka wygląda dziś tak:


    a z bliższego bliska tak oto:


    Do dolnej łazienki inwestorka wybrała kolory ziemi:


    a dekory musiały oczywiście mieć wzór kwiatowy .. chociaż inwestor nie rozumie tej akurat mody :

  50. #50
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Jeśli zeszliśmy już na dół to nie sposób pominąć najważniejszego .. dojechały w końcu meble kuchenne wraz z agd
    Niestety (prawie) nic nie udaje się tak od razu, więc nie udało się zmontować mebli 'na gotowo'.
    Na dziś mamy tylko namiastkę tego na co czekamy z takim utęsknieniem od jakiegoś już czasu:
    meble w rozsypce:


    .. i już częściowo zmontowane:


    Na końcowy efekt musimy wraz z Wami, mili goście, jeszcze troszkę cierpliwie poczekać

  51. #51
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witamy sobotnio!
    Jak zwykle śpieszymy donieść o kolejnych, mały zmianach dokonanych na budowie po dzisiejszym, pracowitym dniu.
    Przede wszystkim Inwestorka dokonała małego zabiegu z białym stołem i krzesłami, żeby nie raziły tak swoją bielą i wtarła w nie odrobinę wosku.
    Dzięki temu mebelki nabrały efektu szlachetnej patyny i przekonania, że mają co najmniej 50 lat


    Spieszymy też donieść, że pod oknami wewnątrz domu pojawiły się parapety:
    takie nieco skromne, zwykłe, sosnowe, pociągnięte "płonącą wiewiórką"


    Na dole łazienka doczekała się najważniejszego w tym domu siedziska
    No i łazienka prawie, prawie gotowa: (szafka umywalkowa jest zielona, ale tu na zdjęciu jakaś taka czarna wyszła)


    No i jeszcze malutka przymiareczka gadżetów kuchennych:
    okap już wreszcie dojechał, wykończyliśmy też ścianę ceglaną z ukrytą dylatacją pod sprytnym opierzeniem z desek:


    A w drodze na budowę spotkaliśmy uroczą rodzinkę na spacerze. niestety na nasz widok troje małych zwiało gdzieś w krzaki.

  52. #52
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witamy jak co tydzień!
    Z nowości na budowie...
    Przybywa kolorów w górnej łazience:


    No i Panie i Panowie!
    Wyczekana kuchnia, prawie na tip top


    W kredensie to nawet zawiasy przy otwieraniu drzwiczek skrzypią


    A w zlewie to nawet można malutką kąpiel wziąć

  53. #53
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witamy po dłuższej przerwie UU - urlopowo-upałowej
    Niestety budowa wraz z nami miała urlop, więc nie było znacznych postępów. Najwięcej udało się zrobić właśnie dziś.
    Zaczniemy od powstającego wejścia do garderoby:


    Nie licząc włazu na strych, są to pierwsze "drzwi" wewnętrzne w naszej chałupie!

    Z rozpoczętych a nie zakończonych wciąż etapów mamy zaczątek barierki:


    Jeśli już wdrapaliśmy się na górę to zaprezentujemy postępy w dużej łazience:
    - zakończyliśmy malowanie i udało się rozstawić kilka "gratów"


    .. i właśnie dziś zmontowano nam kabino-wannę


    Kącik kąpielowy w zbliżeniu


    Inwestorka tak bardzo zasmakowała w nowym wystroju, że zasiadając na 'tronie' zapowiedziała, że się stamtąd za żadne skarby nie ruszy

    Niestety brak wykończonej elektryki nie pozwala nam w pełni cieszyć się z wszelkich nowości,
    więc powrót do starego gniazdka był nieunikniony.

  54. #54
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Trochę wcześniej przybyło nam dodatkowo kilka nowych "gadżetów".
    Największy w kuchni: lodówka z powyłamywanymi nogami (rzadko kiedy udaje się mieć wszystko w 100%,
    ale żeby sprzedać lodówkę bez nogi to się nie spodziewaliśmy)


    Na ścianach i sufitach zaczęły "czepiać się" lampiony:





    Powyższego zdjęcia proszę nie próbować oglądać pod kątem - jest zrobione jak najbardziej poprawnie pionowo ..
    i tylko ściana jakaś taka "krzywa" (a dokładnie to sufit nad schodami)
    Ostatnio edytowane przez mypink ; 31-07-2010 o 23:36

  55. #55
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Kolejny dzień przynosi kolejne postępy.
    Tych trzech panów z poniższego zdjęcia plus jedna pani, która już nie zmieściła się w kadrze, popełnili deski na balkonie:


    Efekt końcowy, przynajmniej jak dla nas, jest doskonały:

  56. #56
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witamy po drugiej i niestety ostatniej w tym roku przerwie wakacyjnej. Na szczęście udało nam się odpocząć w przyjemnych okolicznościach przyrody. I, a niech tam, pomimo, że jest to dziennik budowlany, pozwolimy sobie wkleić fotki z miejsca wakacyjnej destynacji (może ktoś poznaje, gdzie to??? Kala na pewno).
    Inwestorka "łapie oddech" po trudach budowy:


    Te pyszne owoce rosły niemal na każdym rogu ulicy, więc bezkarnie się objadaliśmy (w myśl zasady: "kradzione nie tuczy" )


    Zachody były piękne (na wschód nie udało się wstać):

  57. #57
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Inwestorka ma jeszcze trochę wolnego, więc OCHOCZO zabrała się do prac budowlanych. Jak się uda, to UWAGA! Za tydzień lub dwa przeprowadzamy się z naszych 50 na 200 metrów!!!
    Elektryk zakończył swoją pracę i pozostawił w ścianach ładne pstryczki i gniazdka w kolorze kremowym, a w nich najprawdziwszy prąd


    Na tej naszej krzywej ceglance niekoniecznie wszystko się spasowało, ale nam i tak się podoba:


    W międzyczasie trzeba było się posilić, więc inwestorka ugotowała PIERWSZY obiad w swojej rustykalnej kuchni


    A Wujek Złota Rączka "ubrał" komin w całkiem przyzwoitą szatę:

  58. #58
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Inwestorka jest wielbicielką wszelakich staroci wyszperanych na pchlim targu, więc w różnych miejscach przybywa gadżetów


    Ukończona jest ścianka z drzwiczkami do garderoby. Całość prezentuje się z daleka tak:


    A z bliska widać, że drzwiczki dostały oryginalne zamykanie w postaci zasuwki (kolor kremowy ze złotą patyną):


    Na koniec z rozpędu deski tarasowe zostały pomalowane drugi raz i aktualnie prezentują się chyba lepiej niż surowe, prawda?

  59. #59
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Witam wszystkich miłych gości naszego dziennika.
    Dziś wypadło, że kronikarzem wydarzeń na budowie jest inwestor.
    A więc armagedon zakończonego właśnie tygodnia (w czwartek przez budowę przewinęło się 6 różnych ekip) rozpocznę od najszybszej akcji, czyli posadzki w garażu. Wpadli niezapowiedziani, posprzątali gratis, nasypali co trzeba, wygładzili i uciekli (po wypłacie oczywiście!), a w trakcie wyglądało to tak:


    W ten sam dzień cykliniarz wykańczał swoją część, a dokładnie gładził schody:


    Największą zadymę zrobiła jednak (chociaż w sumie najmniej brudząca ze wszystkich) ekipa "drzwiowa".
    Przyjechali i na dobry początek rozłożyli się w salonie:


    Kierownik prac szybko wpadł w szał montażu a pistolet był jego najważniejszym orężem w tej walce .. na szczęście szaleństwo było niegroźne bo pistolet był na piankę:


    Chlubą Inwestorki okazały się drzwi do łazienki:


    .. i nie można przy tym pominąć małego detalu niezbędnego w niemalże każdych drzwiach:


    Efekt końcowy na górze prezentuje się następująco:


    .. i z drugiej strony:


    Po zakończeniu góry ekipa przeniosła się na dół.
    Tu okazało się, ze kierownik ma do pomocy cztery bardzo pomocne dłonie (pomijając oczywiście jego niezastąpione dwie osobiste).:


    .. te kolejne przy przy kolejnej 'trumnie':

  60. #60
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mypink
    Zarejestrowany
    May 2009
    Skąd
    Brzezia Łąka
    Posty
    116
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    47

    Domyślnie

    Jak widać większość prac dobiega do szczęśliwego końca, więc naturalnym biegiem porządku przechodzimy do etapu końcowego, czyli wielkiego porządku, lub bardziej sprzątania. My jako inwestorzy mamy tę czynność opanowaną już do perfekcji a ostatnio chyba nawet zbyt nagminnie stosowaną.
    Tym razem jednak z odsieczą do okien nadeszła armia MAMUSIEK i jak się okazało, aby dobrze posprzątać nie wystarczy prozaiczne wyposażenie w postaci wiadra z wodą, trochę płynu i szmaty! Niezbędnik każdego szanującego się zmywacza okien to porządna wyprawka żywnościowa i oczywiście zaprawa przed praca :


    Inwestora przegoniono, żeby się nie plątał i nie przeszkadzał .. i nie podjadał .
    Wylądował naprawdę nisko .. w własnej dziurze pod schody wejściowe (trochę się przy tej robocie rozmazał, bo komary cięły niemiłosiernie i trzeba się było szybko ruszać!):


    Po oknach przyszedł czas na generalne sprzątanie dołu, więc wszystkie kartony i folie zostały wyproszone z wnętrza .. w końcu!!
    Efekt końcowy był dość zadowalający i można było wreszcie zobaczyć jak naprawdę wygląda wnętrze.
    Widok z korytarza na drzwi wiatrołapu (na wprost) i łazienki:


    Widok w przeciwnym kierunku (na gabinet) to chluba inwestora i realizacja jego pomysłu drzwi przesuwnych:


    Najważniejsze (chyba w każdym domu) pomieszczenie po generalnych porządkach i ustawkach prezentuje się tak oto:


    .. i tylko żałować trzeba, że jeszcze nie wszystkie sprzęty działają zgodnie z zaleceniami producenta.
    Wszystko jednak przed nami i wprowadzka naprawdę niedługo!!!

+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony
FORUM:

Strona główna

Strona główna

Dzienniki budowy

Grupy budujące

Użytkownicy

Zakupy

Wyszukiwanie

RSS

Widżet

Mapa strony

MURATOR S.A.:

O wydawnictwie

Redakcja Forum

Reklama

Płatny profil

Regulamin

Copyright: © Murator S.A.