dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16

Temat: Problem z tarasem z piaskowca

  1. #1

    Unhappy Problem z tarasem z piaskowca

    W ubiegłym roku firma spod Warszawy wykonała u mnie podjazdy i taras z piaskowca. Do podjazdów z kostki nie mam zastrzeżeń - są zrobione świetnie. Ale na kamieniu naturalnym ekipa nie znała się zupełnie. Żałuję, że dałam się namówić na tak drogi materiał, który w dodatku został źle położony, niezaimpregnowany, a teraz wygląda po prostu paskudnie. Na wiosnę firma zrywa taras i układa go na nowo. Wiedzą, że nawalili, ale wydaje im się chyba, że jedyny problem to fatalne fugi, brak cokołów przy elewacji i nierówności. Tymczasem ja chciałabym, aby ten taras wyglądał ładnie przynajmniej przez pięć najbliższych lat - bez glonów, śladów po zgniłych liściach etc.

    Stąd moje pytanie - czego powinnam żądać i w jakiej kolejności powinno być to wykonane? Czy taka kolejność ma sens:
    1. Zerwanie płyt
    2. Poprawienie podłoża
    3. Ułożenie na nowo płyt
    4. Piaskowanie / szlifowanie kamienia??? (chodzi mi o całkowite oczyszczenie kamienia z brudu)
    5. Impregnacja
    6. Fugowanie (po impregnacji?)

    Czym można zaimpregnować piaskowiec tak, aby nie wnikała w niego woda i brud? Jeśli tak, to czym? Niestety zakładam, że stopień edukacji firmy brukarskiej w zakresie kamienia naturalnego jest nadal znikomy i jeśli nie powiem im, co dokładnie mają robić, nie powinnam spodziewać się cudów.

    Help, please!

    Poniżej zdjęcie tarasu jakieś dwa tygodnie po jego położeniu. Po miesiącu wyglądał strasznie i wówczas dowiedziałam się, że nigdy nie został zaimpregnowany. Firma przyjechała, kamień oczyściła karcherem i następnego dnia zaimpregnowała. Kamień był chyba jeszcze mokry, bo ta impregnacja g..o dała. Teraz taras jest szarawy, z plamami po zgniłych liściach, błocie etc.

  2. #2

    Domyślnie

    A oto fotka - dwa tygodnie po ułożeniu. Bez impregnacji, ale jeszcze bez tragicznie widocznych plam brudu. Choć ich zaczątki już się pojawiają.


  3. #3

  4. #4

    Domyślnie

    Nierówne fugi i dołki to jedno, ale reszta to już wina inwestorki.
    Piaskowiec ma to do siebie, że "ciągnie" brudy. Zanim kupi się jakiś materiał warto pogadać o nim na forum, a nie dopiero po szkodzie.
    Zamiast znęcać się nad ekipą, lepiej od razu położyć coś innego na nieszczęsny taras. Byle nie marmur, bo on też "ciągnie". Pozdrawiam

  5. #5
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar barszczu
    Zarejestrowany
    Dec 2010
    Skąd
    Krosno
    Kod pocztowy
    38-400
    Posty
    60

    Domyślnie

    Jaką gwarancję/rękojmę daje Ci ta firma na taras? Jeśli z 3 lata to po czwartym czyszczeniu i impregnacji może się nauczą.
    Piaskowiec jest "trudny" ale możliwy w utrzymaniu. Wiele zabytków ma schody i tarasy z piaskowca i jakoś się to trzyma i wygląda.
    Jak wynika ze zdjęcia masz ten taras zadaszony, to nie powinno być problemów po prawidłowym zabezpieczeniu go przed siłami natury
    Ja planuję schody wejściowe i bonie z szarego piaskowca o ile taki szary (bez żółtych wstawek) uda mi się zdobyć.

    Pozdrawiam

  6. #6

    Domyślnie

    witam

    Dlatego widać bo jest to piaskowiec jasny.Wszystkie piaskowce ciągną wilgoć i następuje samoczynna naturalna erozja.Piaskowiec układa się jak jest suchy i fuguje się go jak istnieje taka potrzeba dopiero po co najmniej trzykrotnym razie to się widzi po piaskowcu. impregnowanie tzn mokre na mokre.Piaskowce czysci się za pomocą chemiczną , piaskowaniem ,piaskowanie w osłonie wodnej a nawet myjką ciśnieniową z dodatkiem specjalnych środków chemicznych .
    Pozdrawiam

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Napisał blechert.pl Zobacz post
    Nierówne fugi i dołki to jedno, ale reszta to już wina inwestorki.
    Piaskowiec ma to do siebie, że "ciągnie" brudy. Zanim kupi się jakiś materiał warto pogadać o nim na forum, a nie dopiero po szkodzie.
    Zamiast znęcać się nad ekipą, lepiej od razu położyć coś innego na nieszczęsny taras. Byle nie marmur, bo on też "ciągnie". Pozdrawiam
    Po pierwsze primo, inwestorka zaufała projektantce ogrodu. Projektantka chciała, aby było ładnie, no i było. Przez tydzień.
    Po drugie primo, zerwanie tarasu i ułożenie nowego to pod koniec budowy projekt ponad moje finansowe siły. Nie mam budżetu z gumy, aby od ręki poprawiać wszystkie nietrafne wybory. Z niektórymi muszę żyć.

    barszczu, taras jest zakryty tylko częściowo. Reszta odsłonięta, a działka zalesiona, liście lecą z drzew...

    piotrborkowski, dziękuję za odpowiedź!

  8. #8
    SYMPATYK FORUM (min. 10) Avatar barszczu
    Zarejestrowany
    Dec 2010
    Skąd
    Krosno
    Kod pocztowy
    38-400
    Posty
    60

    Domyślnie

    Cytat Napisał Darcy Zobacz post
    taras jest zakryty tylko częściowo. Reszta odsłonięta, a działka zalesiona, liście lecą z drzew...
    musisz po prostu bardzo dbać o ten taras - kilkakrotnie zaimpregnować dobrym środkiem i w miarę często sprzątać z liści itp., czyścić.
    taras co kilka lat (2-3) będziesz musiała zapewne impregnować dodatkowo i pilnować, żeby nie robiły się zielonkawe naloty.
    w moim regionie jest dużo wykończeń z miejscowego piaskowca ciężkowickiego (żółto-szarego) i różnie to wygląda, zależnie od tego jak ludzie dbają.

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Napisał Darcy Zobacz post
    No to jestem zdana na siebie.
    To nic nie pomoże Piaskowiec jest bardzo ładny, ale w swojej wyobrażni trzeba zachować jego wizerunek z jakiegoś zabytkowego miejsca, gdzie leży już kupę lat, a nie z wystawy sklepu..... W obecnej sytuacji, jeśli nadal przy nim obstajesz i ekipa wykonawcza ma go jeszcze raz układać, proponuję, jeśli to możliwe, ułożyć płytki odwrotnie.
    Uzyskasz wtedy dziewiczą powierzchnię, z którą, od nowa, można coś zrobić. Problem jest jednak w tym, że Ty chcesz z piaskowcem zrobić to, co wielu robi z parkietem w mieszkaniu (gruba warstwa lakieru),to znaczy, oddzielić jego powierzchnię, pewną warstwą, od warunków zewnętrznych, liści, brudu itp. Impregnacja to nie malowanie farbą, nie daje powłoki zewnętrznej, ona spełnia zupełnie inne funkcje. Tak do końca, to żaden impregnat nie stworzy tak idealnej bariery zewnętrznej aby powstrzymać brud.Jeśli jednak nadal jesteś za...to szukaj impregnatu o podwyszonej odporności na ścieranie, który będzie w stanie, wytworzyć pewną warstwę ochronną dla piaskowca.
    Pozdrawiam

  10. #10

    Domyślnie

    Muszę być za, bo nie mam wyjścia. Na nowy taras mnie nie stać, a jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.
    Dzięki za rady!

  11. #11

    Domyślnie taras z piaskowca

    Witam
    Zajmuję się układaniem piaskowca od dawna(około 10lat).
    Piaskowiec który Pani posiada polecam na powierzchnie pionowe jak elewacje i ogrodzenia, który po zaimpregnowaniu nie zmienia swojej barwy przez kilkadziesiąt lat.
    Na schodach i posadzkach jasny piaskowiec to pomyłka, ponieważ bardzo szybko robi się szary a jeśli posadzka znajduje się blisko drzew to plamy i glony są nieuniknione. Są klienci którym chodzi właśnie o taki efekt, jeśli jednak chcemy aby piaskowiec pozostał zawsze czysty, to stosujemy gęsty i drobnoziarnisty jak np. czerwony piaskowiec tumliński lub brenna(zielony-niebieski piaskowiec). Nawet bez impregnacji kamień może zachować czystość(naturalnie w miejscach nie zacienionych i daleko od drzew).
    Kamień który Pani posiada jest dodatkowo trudny w czyszczeniu sama myjka nie wystarczy. (Dodatkowo może tylko pogorszyć sprawę)
    Na zdjęciach nie widać w jaki sposób kamień jest zabrudzony. Jeśli kamień wyglądał zaraz po ułożeniu i wyczyszczeniu dobrze, to można spróbować zeszlifować 1-2mm kamienia. Jeżeli to załatwi sprawę kamień trzeba będzie dobrze zaimpregnować(nawet kilka razy), chodzi o dobre zagęszczenie kamienia.
    Około 8 lat temu miałem okazję wykonać posadzkę z podobnego kamienia. Przez pół roku kamień wyglądał dobrze, następnie zaczął robić się szary. Kamień był zaimpregnowany dobrym impregnatem jak na tamte czasy. Ważne że klientowi się podoba. Od tamtej pory jednak proponuje ten kamień tylko na elewacje.
    Posadzkę można zobaczyć na stronie www.stylkam.com w kategorii posadzki.
    Pozdrawiam
    Piotr Gluza

  12. #12
    WITAJ, tu znajdziesz opowiedzi na swoje pytania Avatar karol40
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Pilawa
    Kod pocztowy
    08-440
    Posty
    3

    Domyślnie

    zgadzam się z opinią Piotra jasny piaskowiec się nie nadaje na tarasy zewnętrzne chyba że chcemy aby naturalnie się zestarzał impregnacja kilkukrotna też tu nic nie pomoże są to wyrzucone pieniądze .Jestem kamieniarzem od 18 lat i nie lubię poprawiać po sobie.Proponuje pozostawić go, stary też ma urok.a na pewno poleży dłużej niż najlepszy gres czy klinkier .Pozdrawiam

  13. #13
    SYMPATYK FORUM (min. 10)
    gravit

    Zarejestrowany
    Jan 2010
    Skąd
    Nowy Dwór Mazowiecki
    Kod pocztowy
    05-100
    Posty
    13

    Domyślnie

    Gdy piaskowiec był jeszcze czysty można było położyć na niego impregnat Ager firmy Tenax bardzo drogi lecz nie do zdarcia,impregnowałem nim podjazdy do garażu z piaskowca gdzie często były plamy z oleju silnikowego.
    Z poważaniem

  14. #14

    Domyślnie

    Sympatyczny wykonawca namówił mnie na zadaszony ganek i przedpokój w piaskowcu (posadzki). Firma z dużym stażem i imponującym dorobkiem. Nie dopilnowałem ułożenia schodów - wyszedł jakiś idiotyczny układ fug - poprawili. Nie zrobili wystarczającego spadku na ganku - problem nieduży bo ganek zadaszony, więc kałuże występują rzadko i nie są głębokie. Ale katastrofa to utrzymanie czystości. Nie należę do "putzfrauów" ani nawet do "putzmannów" i sprzątanie nie jest moją ulubioną formą wypoczynku To co mam na podłodze to ma-sak-ra. Na zewnątrz jeszcze pół biedy. Nie próbujcie mieć tego wewnątrz, chyba, że będziecie szorować codziennie systemem: na kolanach wiadro ze szczotą i z proszkiem ixi i co najmniej 10 min. szorowania/m2. W przeciwnym wypadku zadeptuje się tak, że niczym doczyścić się nie da. Czekam na przypływ gotówki i przykrywam gresem, którego nie lubię ale nie widzę innego wyjścia. Katastrofa.
    Przestrzegam.
    jm1964

  15. #15

  16. #16

    Domyślnie

    Ścięliśmy małą brzózkę, która rozsła obok tarasu, więc zniknął problem gnijących liści (rynny też się zapychały). Przyzwyczaiłam się już, że taras nie będzie nigdy idealnie czysty i powoli oswajam się z "urokami" piaskowca. Rzeczywiście poszarzał, ale dla mnie nie jest to problemem - wolę nawet szary niż piaskowo-żółty.

    Niedługo pewnie zrobimy generalne czyszczenie tarasu myjką ciśnieniową, poczekam aż wyschnie i zaimpregnuę jeszcze raz. Pojawiły się też jakieś białe wykwity, które trzeba usunąć. Glonów i zielonego nalotu brak.

    Dziś na pewno zrobiłabym taras z kostki granitowej, ale z piaskowcem też da się żyć.

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony