dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 1 z 2
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 22

Temat: Jak "u?mierci?" niechciane drzewo?

  1. #1

    Domyślnie Jak "uśmiercić" niechciane drzewo?

    Witam, mam kłopot z dwoma starymi śliwami. Mianowicie chciałbym je podlać jakim środkiem, żeby uschły, po czym przyciąć gałęzie i puścić na nie winorośl. Czy znacie jakiś godny polecenia sposób aby przestał rosnąć? Pozdrawiam

  2. #2

    Domyślnie

    Winorośl można puscic na nie bez zasuszania.Ale jak juz sie ktos uprze to może ponawiercać pień dużym wiertłem skierowanym skośnie w dół i w te otwory wlewac stężony randap.Powtarzać kilka razy.
    Drzewo uschnie ale długo nie postoi.Szybko zgnije.

  3. Przepis na kamienny grill Te prace ogrodowe musisz zrobić wiosną, aby mieć piękny ogród Rośliny cebulowe: kiedy sadzić cebule tulipanów, narcyzów, hiacyntów... Podgrzewanie wody w odkrytym basenie. Jak wykorzystać do tego celu energię słoneczną?
  4. #3
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar Bard13
    Zarejestrowany
    Sep 2003
    Posty
    1.609
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    44

    Domyślnie

    Jak chcesz śliwy na słupki przerobić, to okoruj je wokół pnia na szerokość ok 25 cm.
    Drzewo bez kory obumiera.

  5. #4
    ELITA FORUM (min. 1000)
    Honorata

    Zarejestrowany
    Jul 2003
    Posty
    1.407
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    6

    Domyślnie

    a duże, taka upierdliwa wielka topola na przykład, jak jej zaszkodzic, zeby wydzial drog i mostow doszedl do wniosku ze faktycznie grozi zawaleniem i trzeba ja sciac, a nie widzial "naszej pomocy"?
    GG 6977024
    Mieszkamy u siebie w Dobrej od grudnia 2005 -jest suuuper, ale nie mam netu!http://tickers.baby-gaga.com/t/squsq...y+child+is.png

  6. #5
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar Bard13
    Zarejestrowany
    Sep 2003
    Posty
    1.609
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    44

    Domyślnie

    Cytat Napisał Honorata
    a duże, taka upierdliwa wielka topola na przykład, jak jej zaszkodzic, zeby wydzial drog i mostow doszedl do wniosku ze faktycznie grozi zawaleniem i trzeba ja sciac, a nie widzial "naszej pomocy"?

    A ile lat ma topola?

    Nie pamiętam dokładnie, ale chyba powyżej 10 lat kasuje się je z definicji, bo pruchnieją od środka i nie trzeba zgody.

    Ale bym to sprawdził

  7. #6
    ELITA FORUM (min. 1000)
    Honorata

    Zarejestrowany
    Jul 2003
    Posty
    1.407
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    6

    Domyślnie

    ochocho, napewno ma ponad 10 lat, jeżeli jest jeszcze jakis przepis na to, to serdecznie prosze o jego podanie, u nas nie kasuja z definicji, niestety!
    ale jak im zasunę paragrafem!
    GG 6977024
    Mieszkamy u siebie w Dobrej od grudnia 2005 -jest suuuper, ale nie mam netu!http://tickers.baby-gaga.com/t/squsq...y+child+is.png

  8. #7

    Domyślnie

    Jesienią udało mi się zlikwidować krzak (dorodny), którego sąsiad nie chciał usunąć mimo, że zasłaniał mi 1/3 okna. Podlewałam krzak 3 razy: 2 razy wodą z dużą ilością soli kuchennej (ile się tylko da rozpuścić) i raz wrzątkiem. Z tą solą to tylko bym się zastanowiła czy nie zaszkodzi jakimś innym roślinom po sąsiedzku. Na drzewo pewnie będzie potrzeba więcej zachodu. Ale skutkuje! Krzak na wiosnę próbował wypuścić listki, ale wyglądały jak poparzone i w końcu przestały rosnąć.

  9. #8

    Domyślnie

    A może by tak taki roztwór soli nie wlewać do gleby tylko w te ponawiercane otwory w drzewie? Może mniej się zaszkodzi środowisku? (zasolenie gleby, itp).

  10. #9

    Domyślnie

    Kwas z akumulatora-niezawony i nie do udowodnienia

  11. #10
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Avatar Wowka
    Zarejestrowany
    Mar 2002
    Posty
    5.889

    Domyślnie

    Cytat Napisał Agnieszek
    Jesienią udało mi się zlikwidować krzak (dorodny), którego sąsiad nie chciał usunąć mimo, że zasłaniał mi 1/3 okna. Podlewałam krzak 3 razy: 2 razy wodą z dużą ilością soli kuchennej (ile się tylko da rozpuścić) i raz wrzątkiem. Z tą solą to tylko bym się zastanowiła czy nie zaszkodzi jakimś innym roślinom po sąsiedzku. Na drzewo pewnie będzie potrzeba więcej zachodu. Ale skutkuje! Krzak na wiosnę próbował wypuścić listki, ale wyglądały jak poparzone i w końcu przestały rosnąć.

    Jakie piękne wzajemnoąsiedzkie odniesienia....
    Wchodziłaś na jego teren?
    Zbudowałem..... mieszkam.... czas odpocząć... co też i jak widzicie czynię

  12. #11

    Domyślnie

    Cytat Napisał Wowka
    Cytat Napisał Agnieszek
    Jesienią udało mi się zlikwidować krzak (dorodny), którego sąsiad nie chciał usunąć mimo, że zasłaniał mi 1/3 okna. Podlewałam krzak 3 razy: 2 razy wodą z dużą ilością soli kuchennej (ile się tylko da rozpuścić) i raz wrzątkiem. Z tą solą to tylko bym się zastanowiła czy nie zaszkodzi jakimś innym roślinom po sąsiedzku. Na drzewo pewnie będzie potrzeba więcej zachodu. Ale skutkuje! Krzak na wiosnę próbował wypuścić listki, ale wyglądały jak poparzone i w końcu przestały rosnąć.

    Jakie piękne wzajemnoąsiedzkie odniesienia....
    Wchodziłaś na jego teren?
    Mi właśnie sąsiad załatwił 25 srebrnych świerków, bo zasłaniały mu las, łamiąc im czubki ale widzę, że nie jestem przypadkiem odosobnionym
    -----------------------------------------------------
    Buduj lub remontuj, a garb Ci sam urośnie...

  13. #12

    Domyślnie

    Ręce i nogi opadają.
    Ludzie życie jest krótkie ,nie szkoda go wam na takie rzeczy.

  14. #13

    Domyślnie

    Cytat Napisał Daniel Starzec
    Ręce i nogi opadają.
    Ludzie życie jest krótkie ,nie szkoda go wam na takie rzeczy.
    a czy Ty byś przeszedł do porządku dziennego jakby Ci ktoś zniszczył coś nad czymś pracowałeś kilka lat żeby to coś ładnie wyglądało (nie mówiąc już o kosztach)

    no chyba, że Ci chodziło o to, czy nie szkoda czasu na te śliwy
    -----------------------------------------------------
    Buduj lub remontuj, a garb Ci sam urośnie...

  15. #14

    Domyślnie

    Myślę, że rozlany wczesną wiosna litr randapu załatwi każde drzewo, a i widać śladów nie będzie.
    Dla dżentelmena... luźne szelki.

  16. #15

    Domyślnie

    Słuchajcie, nie zawsze da się dogadać z sąsiadami, mimo najszczerszych chęci. Mieszkanie w bloku, obok kilkudziesięciu innych osób zobowiązuje. Staram się nie być uciążliwą sąsiadką, nie słucham głośno muzyki, moje dwuletnie dziecko nie wrzeszczy od rana wniebogłosy, nie robimy małżeńskich awantur na całe podwórko, imprezy są spokojne, itd... Ale nie trawię, kiedy ktoś uważa, że kupił wraz ze swoim mieszkaniem cały blok, jemu należą się wszystkie przywileje, a sąsiedzi mieszkający obok (to o nas) to młode szczawie, których nie należy pytać o zdanie (nie wspominając o zgodzie) na temat grodzenia części tarasu wspólnego. W taki oto sposób, pewnego pięknego dnia, po przyjściu z pracy przed oknami mojego dużego pokoju (w odległości ok 1,5 m) wyrósł piękny zagajnik krzaczków i iglaczków. Sąsiad patrząc mi prosto w oczy wyjaśnił, że robi to przecież także i dla nas, bo będziemy mieli piękny widok z okna! A poza tym roślinki ogrodnik specjalnie wybrał niskie, żeby nam nie zasłaniać słoneczka. Następnego lata te "maleńkie" krzaczki urosły do wysokości 1,5 m, a tuje dziś sięgają spokojnie pierwszego piętra. Dlatego krzak rosnący dokładnie na wprost mojego okna unicestwiłam, taki sam w innym kącie dzisiaj również ma wymiary 2x2m. Nie jest więc karzełkiem, ale niech już sobie rośnie. Moje uwagi na temat niestosowności sadzenia takich krzepkich roślin na tarasie w bloku zbywane były odpowiedzią, że "jesienią będą krótko przycięte". Tylko że mnie to nie satysfakcjonowało, więc wzięłam inicjatywę w swoje ręce. Nie opisuję tu detali, ani innych drobnych sytuacji, które jednak wpływają na całokształt. I tak jak napisałam na wstępie: nie zawsze udaje się dogadać z sąsiadami.

  17. #16
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu...
    kroyena

    Zarejestrowany
    Jun 2004
    Posty
    8.114
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    84

    Domyślnie

    Pod przepisy to nie podlega bo to drzewka w pełni owocowe.
    Nie koruj bo męczysz niepotrzebnie drzewka.
    Teraz już trochę późno. Chyba, że się uda. Nakup Randup'u i spryskaj wszystko co zielnone na drzewkach. Powinno wyciąć wszystko i szkielet z korzeniami zostawić.
    Musisz się liczyć z tym, że będą cię dwa takie szkielety straszyły, aż nie obrosną winoroślą.
    I tak do piachu, i tak do piachu, tylko pytanie w jakim stylu?
    legendus
    legendus komentarium

  18. #17

    Domyślnie

    Dzięki serdeczne za wszystkie porady.
    Pozdrawiam wszystkich

  19. #18
    ELITA FORUM (min. 1000)
    abromba

    Zarejestrowany
    Sep 2004
    Posty
    1.705
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    58

    Domyślnie

    Czy idąc tym tokiem rozumowania wkrótce na Forum pojawią się tematy jak otruć psa i kota sąsiadów? a może i samych sąsiadów?

  20. #19
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu...
    kroyena

    Zarejestrowany
    Jun 2004
    Posty
    8.114
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    84

    Domyślnie

    abromba jak dobrze poczytasz to takie wątki już dawno istnieją.
    I tak do piachu, i tak do piachu, tylko pytanie w jakim stylu?
    legendus
    legendus komentarium

  21. #20

    Domyślnie

    Cytat Napisał Honorata
    a duże, taka upierdliwa wielka topola na przykład, jak jej zaszkodzic, zeby wydzial drog i mostow doszedl do wniosku ze faktycznie grozi zawaleniem i trzeba ja sciac, a nie widzial "naszej pomocy"?
    Muszę cię zmartwić ale w Łodzi na wycięcie wszystkiego co ma więcej niż trzy lata (drzewa i krzewy) oprócz owocowych trzeba mieć zezwowlenie. Podobno teraz zamiast płacić za zezwoelenie można w zamian posadzić kilka drzew. Ale żeby sprawdzić możesz zadzwonić incognito do wydziału ochrony środowiska UM.

Strona 1 z 2

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony