Witam,

Mam nadzieję, że tam jest w dobry dziale. Otóż przejdę do konkretów.

Dwa lata temu zakupiłem mieszkanie, w którym został przeprowadzony remont generalny. W tym roku zauważyłem pojawienia się grzyba na narożniku ścian. Zgłosiłem ten fakt do administracji budynku oraz ubezpieczyciela.
Administracja miała przyjść na oględziny, ale woleli przysłać pracownika ze słoikiem zawierającym jakiś nie znany specyfik który opaprał fragment ściany i powiedział, że jak się znów pojawi to prosi dzwonić. Rzeczoznawca który przyjechał z TU stwierdził, ze przyczyną jest zła dylatacja budynku, porobił zdjęcia (przed jego wizyta zdemontowałem meble tym samym okazało się, że grzyb jest na całym narożniku). Pani likwidująca szkodę po stronie TU wysłała do administracji budynku pismo z prośbą o potwierdzenie przyczyny zalania. Oczywiście administracja odpowiedziała, że nie wie nic o wystąpieniu zalania, a TU odpowiedziało na zgłoszenie odmową. Dodatkowo podczas rozmowy zwracałem osobie likwidującej uwagę, że administracja budynku została poinformowana pojawieniu się grzyba, a nie o zalaniu.


Poniżej zamieszczam odpowiedź TU.

Szanowny Panie,

W imieniu PZU SA informuję, że po rozpatrzeniu zgłoszonych roszczeń nie może zostać przyznane odszkodowanie.

Zgodnie z postanowieniami § 4 ust. 1 ogólnych warunków grupowego ubezpieczenia budynków i lokali mieszkalnych dla kredytobiorców kredytów hipotecznych udzielanych przez ING Bank Śląski S.A. ustalonych uchwałą nr UZ/290/2012 Zarządu PZU SA z dnia 24 września 2012 r. ze zmianami ustalonymi uchwałą nr UZ/59/2013 z dnia 4 marca 2013 r. oraz uchwałą nr UZ/111/2014 z dnia 5 maja 2014 r. PZU SA odpowiada za szkody powstałe w następstwie zdarzeń losowych w postaci: ognia, piorunu, powodzi, śniegu i lodu, zalania, opadu, gradu, huraganu, eksplozji, osuwania się ziemi, zapadania się ziemi, lawiny, upadku statku powietrznego, uderzenia pojazdu, huku ponaddźwiękowego, trzęsienia ziemi, dymu i sadzy, upadku drzew lub masztów, aktów terroryzmu, przepięcia, dewastacji, akcji ratowniczej prowadzonej w związku ze zdarzeniami ubezpieczeniowymi objętymi ochroną ubezpieczeniową.

Ponadto w myśl § 5 ust. 2 pkt. 2 powołanych ogólnych warunków ubezpieczenia PZU SA nie odpowiada za szkody powstałe wskutek systematycznego zawilgocenia pomieszczeń z powodu nieszczelności instalacji wodnej, centralnego ogrzewania lub kanalizacyjnej, klimatyzacji lub niewłaściwej wentylacji pomieszczeń, a także kondensacji na powierzchni rur lub ścian wilgoci zawartej w powietrzu.

Ustalenia likwidacyjne wykazały, iż przedmiotowa szkoda powstała wskutek zdarzenia, które zostało wyłączone z ochrony ubezpieczeniowej. W konkretnym przypadku, podczas przeprowadzonych oględzin nie stwierdzono śladów zalania, a jedynie zagrzybienie, zawilgocenie pomieszczenia.

Z uwagi na powyższe nie mamy podstaw do wypłaty odszkodowania i oddalenie roszczeń znajduje w pełni uzasadnienie.

Spełniając ustawowy obowiązek informuję, że w przypadku braku akceptacji stanowiska ubezpieczyciela istnieje możliwość dochodzenia roszczeń także na drodze sądowej.


Czy ktoś z Was miał podobną sytuację? Gdzie dochodzić zwrotu kosztów związanych z ponownym remontem tego pomieszczenia?