dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 24 z 24
Pokaż wyniki od 461 do 473 z 473
  1. #461

    Domyślnie

    Cytat Napisał aga1401
    a dlugo jeszcze ta szkola Perloweczko?
    my czekamy nadal za papierami z urzedu pracy.chyba do lata sie przeciagnie.ale lecimy na maly urlopik w maju.juz sie ciesze
    ojjojoj tylko 5 -6 latek

  2. #462
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar m.dworek
    Zarejestrowany
    Jul 2005
    Posty
    1.766
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    2

    Domyślnie

    odswiezam watek
    dawno nikt nic nie napisal
    Ostatnio edytowane przez m.dworek ; 16-11-2014 o 19:59

  3. #463
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) FORUMOWICZ WIELKI SERCEM
    jedrek244

    Zarejestrowany
    Jul 2012
    Posty
    295

    Domyślnie

    Ja wracam z Warszawy do Lublina po prawie 6 latach i jest trochę stresu
    z poukładaniem wszystkiego, a co mówić jak wracacie ze stanów albo UK

  4. #464

    Domyślnie

    Zgadzam się w 100%

  5. #465
    Moderator MODERATOR FORUM Avatar panfotograf
    Zarejestrowany
    Oct 2008
    Skąd
    ZDUŃSKA nieWOLA
    Posty
    1.707

    Domyślnie

    Ja wróciłem 10 lat temu i była to jedna z ważniejszych, dobrych decyzji.
    Już się zbudowałem ... i już mieszkam

  6. #466

    Domyślnie

    Witam
    Podłączę się do tematu.
    Obecnie mija 12 rok mojego pobytu w szkocji. Jeszcze 5 i wracam z żoną do polski. Działka już jest a właściwie dwie, tutaj w szkocji posiadam dom i bar (mój lokal) Dawniej nie zamierzałem wracać ale obecnie gdy nic już mnie nie trzyma ponieważ brak kredytu itp to postanowiłem za kilka lat sprzedać nieruchomości i wrócić. Praca się znajdzie bo jak to mówią jak ktoś chce to pracować będzie. Zresztą dawniej też nigdy nie miałem problemu ze znalezieniem pracy. Tym bardziej że już nie będę miał ciśnienia o tym aby się dorobić, to już mam za sobą. Myślę że każdy z nas trochę tęskni za krajem. Obecne miejsce w którym mieszkam to tragedia pogodowa, nawet nie mogę sobie pozwolić na posiadanie psa. Szkoda zwierzaka, wiecznie pada deszcz. Marzę o powrocie do kraju w którym może przez 30 dni w roku leje przez caly rok bo tak mniej więcej to wygląda w polsce. Nie tak jak tutaj, 30 dni w roku to tutaj nie pada a 20 dni to swieci słońce.
    Tak więc decyzja podjęta i jeśli ktoś też wraca to powodzenia.

  7. #467
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar mariober
    Zarejestrowany
    Nov 2014
    Skąd
    zagranica
    Posty
    268

    Domyślnie

    Ja planuje za rok z Norwegii pogoda też jest jednym z powodów , będąc tutaj uważam że Polska należy do ciepłych krajów . Postaram się promować budowę domów szkieletowych

  8. #468
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar wayne2mike
    Zarejestrowany
    Nov 2015
    Skąd
    Wtelno
    Kod pocztowy
    86-011
    Posty
    193

    Domyślnie

    5 lat spędziłem w Irlandii, pogoda również deszczowa, latem jak świeciło słońce to i tak siedzieliśmy w domu, i powiem wam, że po powrocie ciężko było przestawić się na życie w Polsce mimo tylko paru lat. Nie ma co ukrywać, ale tutaj trzeba więcej kombinować by żyć godnie

  9. #469

    Domyślnie

    Witam,

    Gdy skonczylem szkole srednia i zdalem mature to postanowilem wyjechac zarobic na auto do NL .

    Poczatkowo mialo to byc pare miesiecy a obecnie leci juz 7 rok.

    Jesli chodzi o kwestie finansowe to w NL stac mnie na wynajecie mieszkania w nowym budownictwie oraz na godne zycie jednak od kiedy jestem zameldowany , mam auto na hol rejst i mieszkam jak czlowiek ze swoja 2 polowka w 80 metrowym mieszkaniu to odkladam 2 razy mniej niz bedac samemu i mieszkajac na firmowym pokoju .

    Na stala umowe w NL nie ma prawie szans wiec jesli w przyszlym roku nic sie nie zmieni to po 8 latach emigracji wracamy do PL.

    Troche obawiam sie tego powrotu poniewaz w NL pracuje w biurze w HR mimo ze nie mam mgr a w pl znajac zycie bede musial zaczynac od zera ...

    Jednak mimo tego strachu mam nadzieje ze nie bede zalowac tego powrotu

  10. #470
    WITAJ, czytaj i pytaj... :)
    Reallondoner

    Zarejestrowany
    Jan 2017
    Skąd
    Siedlce
    Kod pocztowy
    08-101
    Posty
    2

    Domyślnie

    Ja wrocilem do Polski w polowie 2015 roku po 11 latach w Anglii. To byl dobry wybor, nie zaluje go ani na chwile.
    Wieksze zarobki nie sa w pewnym momencie jedynym kryterium oceny komfortu. Priorytety sie zmieniaja: rodzina i komfort zycia, spokoj i mniejsze zagrozenie sa duzo wazniejsze.
    Poza tym zycie nie mknie tak do przodu i nie ucieka przez palce jak w Anglii. Warunki w Polsce tez sie poprawily.
    Latwo przestawic sie nie bylo, ale nie zajelo to tez az tak dlugo, raptem z 3-4 miesiace.
    Teraz mam zamiar prowadzic swoja dzialalnosc w Polsce, poki co pracuje na etacie.

  11. #471
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    maciuspala

    Zarejestrowany
    Jul 2016
    Skąd
    Brzesko
    Kod pocztowy
    32-800
    Posty
    288
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    1

    Domyślnie

    Ja po 3 latach w Irlandii Północnej wróciłem w marcu do Polski.To był bardzo dobry wybór i z perspektywy tych 9 miesięcy spędzonych w kraju traktuje ten wyjazd jak sen...zły sen.W Irlandii bylem nikim szeregowym pracownikiem w fabryce i zwykłym szaraczkiem polaczkiem poniewieranym przez iroli.Zarobki kiepskie(wystarczające do godnego życia ale nie do odkładania), praca nudna dobrze że przynajmniej na moim dziale 80% to Polacy i Słowacy.Po 3 latach ledwo odłożyłem na działkę i fundamenty a dorobiłem bólu pleców i wypadku w pracy który przyspieszył moją decyzję o powrocie.Kraj piękny ale ciężko go zwiedzać jak zimno i ciągle leje więc dzień mijał w pracy a potem przed tv.
    Po powrocie syn przestał chorować wreszcie może biegać swobodnie na podwórku i ma przy sobie całą rodzinę za którą tęsknił.
    Teraz z pracą nie jest źle jak się jest fachowcem to pracy nie brakuje.Ja od powrotu nam już 3 pracę bo w 2 poprzednich coś mi nie pasowało to zmieniłem.
    Podsumowując nie ma co żałować że mieszkam w Polsce.Już bym nie wrócił na wyspy.

  12. #472
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100) Avatar igor89
    Zarejestrowany
    Dec 2016
    Skąd
    ~Brzesko
    Dzielnica
    wieś
    Posty
    151

    Domyślnie

    @maciuspala to co konkretnie robiłeś i ile zarabiałeś że po 3 latach jednak odłożyłeś na tą działkę i fundamenty te 70-80tyś. zł?? domniemam że w tym czasie na utrzymaniu miałeś nie tylko siebie ale też rodzinę. Ta kwota o której piszesz w innym wątku to nie jest moim zdaniem tak mało, chyba że czegoś nie wiem i jestem niedoaktualizowany w kwestii zarobków za granicą na tych czy innych stanowiskach...choć sam pracuje też za granicą, to ciekaw jestem gdzie i przy jakiej pracy tyle można odłożyć (ta kwota jest akurat bliższa mojemu planowi budowlanemu), bo nawet w Polsce będąc szeregowym pracownikiem jednak nie ma na to szans, a zwłaszcza jak domek czy jakąkolwiek większą inwestycję za kilkadziesiąt tyś. zł podejmuje się samodzielnie, żaden bank chyba nie da takiego kredytu jednej pracującej osobie, zwłaszcza jak nie ma konkretnej pozycji zawodowej (specjalista wysokiej klasy, o odpowiednim poziomie dochodów itp.). Tak mi się wydaje przynajmniej.
    Ostatnio edytowane przez igor89 ; 30-03-2017 o 15:40

  13. #473
    FORUMOWICZ to brzmi dumnie (min. 100)
    maciuspala

    Zarejestrowany
    Jul 2016
    Skąd
    Brzesko
    Kod pocztowy
    32-800
    Posty
    288
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    1

    Domyślnie

    W Irlandii Północnej zarabialem tyle żeby do następnego piątku wystarczyło.Kasa się odłożyła tylko i wyłącznie z Tax credit które całe zakładałem łącznie z Chile Benefit.W dodatku wypadek w pracy przyniósł mi po ponad roku walki z prawnikami sporą kwotę która mocno podbudowala mój budżet.
    Za granicą byłem tylko pakowaczem mebli za 7 funtów bo i tak więcej ciężko było wyciągnąć(Polski manager miał 4lata 7,20 potem jak ludzi nie było do roboty to £9 -a irlandzki odpowiednik miał minimum£ 12 )
    Nadmienię iż żyłem tam z rodziną w godziwych warunkach i raczej bardzo nie oszczedzalismy, wyjechałem z 30 kg walizka a wróciliśmy z 1 toną wyposażenia w 50%przewidzianego na nowy dom.
    Także dalej podtrzymuje że kasy nie ma chyba że mieszkaliśmy w 3 rodziny w domu i na niedzielę skrzydełka jeśli.
    Teraz w kraju jestem kierownikiem jednego z 7 oddziałów bardzo dużego składu budowlanego i jeśli podolam obowiązkom raczej z kredytem problemów miał nie będę.
    Ostatnio edytowane przez maciuspala ; 03-04-2017 o 19:21

Strona 24 z 24

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony