dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 1 z 4
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 75

Temat: Samodzielne lutowanie miedzi

  1. #1

    Domyślnie Samodzielne lutowanie miedzi

    Witam
    Zapewne niejeden z Was z braku dostępu do fachowców
    no i pieniędzy wykonał samodzielnie instalację - podłączenie
    grzejników, rodzdzielacza do rurek miedzianych.
    I tutaj mam prośbę proszę o możliwe sugestie na co zwrócić uwagę
    przy lutowaniu, np jak obrabiać końcówki rurek, ile je podgrzewać,
    czy wcześniej wytrawiać je czymś?
    No i jeszcze jedna kwestia - palnik i butla, tzn. jaki komplecik
    najlepiej się sprawdzi przy takiej jednorazowej robocie.
    Czy wystarczy palnik i butla na naboje jednorazowe, czy lepiej
    na dużą butle np taką jaką są ogrzewane kuchnie gazowe, na
    co zwrócić uwagę przy kupowaniu takiego palnika?

  2. #2
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar jabko
    Zarejestrowany
    May 2003
    Posty
    5.428
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    201

    Domyślnie

    Obcinarka (podróbka orginału wykonana przez tatusia)
    Czyscik do kupienia w każdym sklepie
    Czyścić porządznie (piszczy)
    Pasta pędzelkiem
    Złożyć, przekręcić
    palnik i mała butla 2kg
    Grzać
    po zmianie koloru pasty na "cynowy) odczekać pare sekund i nałożyć lut

    Trójnik musisz złożyć cały i lutować na raz.
    Grzej zawsze od dołu.
    yyyy nie wiem co jeszcze
    Ogromnie lubię kobiety, zwłaszcza te piękne i uległe.
    Dzienik JABKA
    Komentarze

  3. Zapowietrzone grzejniki w domu – przyczyny zapowietrzania się instalacji centralnego ogrzewania Zapowietrzony kaloryfer – jakie mogą być skutki powietrza w instalacji centralnego ogrzewania Zapowietrzona instalacja centralnego ogrzewania: jak prawidłowo odpowietrzyć grzejnik? Czy można połączyć kocioł na paliwo stałe z ogrzewaniem podłogowym?
  4. #3

    Domyślnie

    tak jak pisze poprzednik, nie jest to takie skomplikowane. Napewno sobie poradzisz

  5. #4
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar am00
    Zarejestrowany
    Apr 2003
    Posty
    1.499
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    51

    Domyślnie

    Robiłem sam instalację z miedzi ale wodną. Tzw lutowanie miękkie. Wystarczył palnik na naboje za 50zł, nożyk do cięcia rurek (takie imadełko) z blaszką trójkątną do kalibrowania końcówek za 10zł, wata metalizowana do czyszczenia końcówek, pasta lutownicza, cyna w postaci drutu, pasta z cyną do trudnych połączeń (droga). Wejdź na strony producentów past i akcesoriów do lutowania tam powinny być instrukcje.

    Na przykład:
    http://www.castorama.pl/porady/narze...ie-gazowe.html
    Łowca krokodyli raz się w życiu myli!
    Zaległy dziennik - galeria
    Komentarze

  6. #5

    Domyślnie

    Po obcięciu rurki ograduj wewnętrzną powierzchnię - usuń ewentualne zadziory.
    Smaruj pastą tylko zewnętrzną powierzchnie rurki, nie smaruj wnętrza kielichów.
    Zachowaj czystość.
    Potrenuj sobie na kawałkach rurki i złączkach - złączki są na szczęście tanie.

  7. #6

    Domyślnie

    Czyli po posmarowaniu rurki i zlączki pastą
    trzeba je wygrzać, a dopiero potem nakładać cynę?
    A są palniki które pasują od razu na dużą butlę, taką jak w kuchni?

  8. #7
    ELITA FORUM (min. 1000) Avatar am00
    Zarejestrowany
    Apr 2003
    Posty
    1.499
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    51

    Domyślnie am00

    Pewnie są tylko po co przepłacać. Palnik na naboje jest najtańszy i bardzo poręczny. Jednorazowy nabój o pojemności chyba 300ml kosztuje 5zł i nie wiem czy zużyjesz dwie sztuki. Też się rozgladałem za palnikami, bo mam butle turystyczne, ale wszystkie inne były zdecydowanie droższe.
    Łowca krokodyli raz się w życiu myli!
    Zaległy dziennik - galeria
    Komentarze

  9. #8

    Domyślnie

    Zużycie gazu rzeczywiście nie jest zbyt duże. Ja kupiłem butlę (chyba 1 kg) turystyczną, cena ok 70 PLN do tego palnik "tani" którego ceny nie pomnę (chyna 60-70 PLN)
    Grzać trzeba tak długo, aż cyna przyłożona do elementów stopi się sama i "wsiąknie" w szczelinę. Musisz popróbować. Cyny wchodzi niewiele. Jak dasz za dużo to robią się "gile". Jeżeli gil spłynie wnętrzem rurki to może utrudnić nałożenie elementu z drugiej strony (szczególnie dotyczy mufek).
    Jeżeli nie masz dwóch lewych rąk to na 100% dasz radę. Ja zrobiłem całą naprawdę dużą instalację sam (po raz pierwszy) włącznie z montażem kotła i wszystkie luty były OK (próba ciśnieniowa na 3 bary). Jedyne przecieki miałem na połączeniach skręcanych (teflon)
    Od 17.12.2007 na swoim

  10. #9
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar jabko
    Zarejestrowany
    May 2003
    Posty
    5.428
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    201

    Domyślnie

    Cytat Napisał piejar
    ...
    Grzać trzeba tak długo, aż cyna przyłożona do elementów stopi się sama i "wsiąknie" w szczelinę. Musisz popróbować. Cyny wchodzi niewiele. Jak dasz za dużo to robią się "gile". Jeżeli gil spłynie wnętrzem rurki to może utrudnić nałożenie elementu z drugiej strony (szczególnie dotyczy mufek).
    ...
    Próbować ??
    Pasta zmienia kolor i jużwie że ma odpowiedniątemperaturę. Czeka kilka sekund i przykłada cyne. Co tu próbować ??
    A w mufkę wkłada się rurę z obu stron i dopiero się lutuje.
    Ogromnie lubię kobiety, zwłaszcza te piękne i uległe.
    Dzienik JABKA
    Komentarze

  11. #10

    Domyślnie

    lutowac bez problemu
    cyne trzymac tak dlugo : lutowanie pozione ,pokaze sie kropelka cyny na dole ,
    lutowanie pionowe. pokaze sie obraczka z cyny
    powodzenia

  12. #11

    Domyślnie

    Cytat Napisał jabko
    Pasta zmienia kolor i jużwie że ma odpowiedniątemperaturę.
    Napisz jeszcze koledze jaka to pasta co zmienia kolor. Ja używałem żelu i on koloru nie zmieniał.
    Od 17.12.2007 na swoim

  13. #12
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar jabko
    Zarejestrowany
    May 2003
    Posty
    5.428
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    201

    Domyślnie

    A choćby pasta SnCu3.
    ma nie tylko topnik.
    Po dogrzaniu do odpowiedniej temperatury pasta z brudnoszarego zmienia kolor na srebrny (jak roztopiona cyna). Wtedy dokładamy trochę cyny ze szpulki i po sprawie.
    Ogromnie lubię kobiety, zwłaszcza te piękne i uległe.
    Dzienik JABKA
    Komentarze

  14. #13

    Domyślnie

    Cytat Napisał jabko
    A choćby pasta SnCu3.
    ma nie tylko topnik.
    Po dogrzaniu do odpowiedniej temperatury pasta z brudnoszarego zmienia kolor na srebrny (jak roztopiona cyna). Wtedy dokładamy trochę cyny ze szpulki i po sprawie.
    Dlatego zmienia kolor bo zawiera opiłki cyny, które się topią i tak to wygląda.

  15. #14
    OLIMP FORUM - oświecona góra rankingu... Avatar jabko
    Zarejestrowany
    May 2003
    Posty
    5.428
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    201

    Domyślnie

    Cytat Napisał krzysztofh
    Dlatego zmienia kolor bo zawiera opiłki cyny, które się topią i tak to wygląda.
    Naprawdę ??

    To chyba logiczne. Napisałem ze zawiera nie tylko topnik i że trzeba dodać "trochę" cyny.
    Ale bravo Sherlocku

    Wydaje mi się że lepiej stosować pasty niż same topniki właśnie dlatego że wiemy kiedy trafiliśmy w punkt "G"
    Ogromnie lubię kobiety, zwłaszcza te piękne i uległe.
    Dzienik JABKA
    Komentarze

  16. #15

    Domyślnie

    jabłko nie naskakuj tak na mnie od razu. Wiem, że Ty wiesz, ale czy wiedzą inni? I po co ta ironia.
    Przy uchwyceniu właściwego punktu lutowania pomocna jest także obserwacja płomienia, który powinien zacząć robić się nieco zielonkawy (tlenki miedzi) to znak że temperatura miedzi, nie tylko lutu jest właściwa.
    A swoją drogą nałożenie pasty na wewnętrzną powierzchnię złączki pomaga w odtłuszczeniu jej powierzchni, tylko trzeba to robić z umiarem nie nakładając dużo, tylko aby pasta miała kontakt z oczyszczoną powierzchnią. Na ogół nałożenie pasty na powierzchnię rury na zewnątrz wystarcza, jak się po nałożeniu złączki ją nieco pokręci, ale nie zawsze się da wykonac te ruchy.

  17. #16
    Lider FORUM (min. 2800) NAJLEPSZY DORADCA NA TYM FORUM!!! Avatar sebo8877
    Zarejestrowany
    Nov 2005
    Skąd
    Głogów Młp
    Kod pocztowy
    36-060
    Dzielnica
    Zabajka
    Posty
    4.323

    Domyślnie

    Polutujesz bez obaw. Najpierw złoz el na sucho - potem wyczyśc porządnie (uwaga na wszelakie śmieci, kurze i pisaki - tego ni emoz e być na połęczeniu.
    Posmarować obie strony łaczonego elementu (zewnętrzne) włozyc i przekręcić - grzać do połączenia - topnik zacznie na wstępie robic sie srebrny - potem traci połysk - tedy przykładasz cyne która zotaje wciągnięta w połączenie. Cyna objeżdżasz człay obwód łaczonych elementów.

    Tu troche teorii o topnikach

    http://www.instalator.pl/archi/mi9(61)/66.pdf
    http://www.instalator.pl/archi/mi9(61)/67.pdf

    Prosta sprawa dasz radę

    Sebo8877
    Już niedługo już niebawem u siebie...

  18. #17

    Domyślnie

    Witam, okazało sie ze piecyki Vaillanta ( mój Turbomax ) maja zasilanie i powrót CO jako bardzo dziwną złączke przeznaczoną do miedzi. No i musze to polutować, chce zrobić kawałek z kolankiem i jeszcze na koncu złączke z gwintem. W związku z tym mam pare pytań.

    Teorie wyszukałem i wszystko mi się zgadza, jedynie polecana przez wszystkich pasta z cyna, wyczytałem ( na stronach http://www.nibco.com.pl/porady_wyk_miedz.html ), że takiej nie można używac przy łączeniu złaczek z mosiądzu lub brązu. Jako że to przyłączenie przy kotle to nie miedz, oraz ta złaczka z gwintem tez nie, więc pewnie to mosiądz albo brąz, czy zatem zastosować sam topik ?

    No i na koniec, jako że to przyłączenie do pieca jest dla mnie bardzo cenne, wręcz unikalne, czy w przypadku spaprania tego połączenia jest możliwość rozłączyć połączenie bez uszkodzenia przyłączenia ? Chyba nawet, z tego co pamiętam, to ta złączka jest wkręcana i jak ją polutuje to bede musaił całą rurką kręcić, czy jest więc możliwość podgrzania rury posmarowanej topnikiem osobno, a potem włożenia w tą złączkę, tak by było chyba najwygodniej, bo troche bym się bał palnikiem tak przy piecu !

  19. #18

    Domyślnie

    Cytat Napisał Lharhard
    Witam, okazało sie ze piecyki Vaillanta ( mój Turbomax ) maja zasilanie i powrót CO jako bardzo dziwną złączke przeznaczoną do miedzi. No i musze to polutować, chce zrobić kawałek z kolankiem i jeszcze na koncu złączke z gwintem. W związku z tym mam pare pytań.

    Teorie wyszukałem i wszystko mi się zgadza, jedynie polecana przez wszystkich pasta z cyna, wyczytałem ( na stronach http://www.nibco.com.pl/porady_wyk_miedz.html ), że takiej nie można używac przy łączeniu złaczek z mosiądzu lub brązu. Jako że to przyłączenie przy kotle to nie miedz, oraz ta złaczka z gwintem tez nie, więc pewnie to mosiądz albo brąz, czy zatem zastosować sam topik ?

    No i na koniec, jako że to przyłączenie do pieca jest dla mnie bardzo cenne, wręcz unikalne, czy w przypadku spaprania tego połączenia jest możliwość rozłączyć połączenie bez uszkodzenia przyłączenia ? Chyba nawet, z tego co pamiętam, to ta złączka jest wkręcana i jak ją polutuje to bede musaił całą rurką kręcić, czy jest więc możliwość podgrzania rury posmarowanej topnikiem osobno, a potem włożenia w tą złączkę, tak by było chyba najwygodniej, bo troche bym się bał palnikiem tak przy piecu !


    Witam . Powiem tak, że jeśli miałbym się trzymać ściśle tego co pisze nibco to lutowanie miedzi było by tak pracochłonne i trudne że mało kto robiłby instalacje z miedzi. Twierdzę tak dlatego, że pewnego razu czytałem "instrukcję" dotyczącą montażu miedzi wydaną przez nibco i pisali tam aby przed wykonaniem każdego połączenia mierzyć końcówke rury z zewnątrz potem złączkę wewnątrz , różnica daje nam szerokość szczeliny kapilarnej i z tabelki odczytać czy szczelina jest w normie czy za mała lub za duża. Teoria teorią ale czy na budowie ktoś to robi? gdybym miał tak robić to za punkt trzeba by policzyć chyba z 500 zł tak że nie trzymaj się ściśle teorii.

    A z praktyki; Złączki z brązu i z mosiądzu lutuj na miękko pastą , jesteś amatorem to łatwiej będzie ci zobaczyć jak ktos napisał punkt G stosując paste bo sam topnik nie zmienia koloru chyba że przegrzejesz i się spali ale wtedy to już klops. Przy paście zobaczysz moment w którym pasta zasrebrzy sie (roztopi się zawarta w niej cyna).
    Problem złączek z mosiądzu występuje przy lutowamiu twardym nie miękkim i podejrzewam że zadużo poczytałeś i poknociło Ci sie z tym , że topnik należy zastosować lutując miedz ze złączkami mosiężnymi i z brązu ale w lutowaniu twardym (nie musi się stosować topnika w połączeniu miedz-miedz przy zastosowaniu lutu z dodatkiem fosforu)
    i co do ostatniego połaczenie wyglada w ten sposób ; obcięcie, wygradowanie, wyczyszczenie, posmarowanie tylko rury po zewnętrznej stronie, złozenie i ew. wytarcie nadmiaru pasty, zlutowanie i na koniec wyczyszczenie z resztek pasty.
    jakies grzanie potem smarowanie itp. tylko na własna odpowiedzialność.
    Co do poprzednich postów ; nie wolno smarować kielicha wewnątrz bo nadmiar pasty jest w momęcie wkładania rury w złączkę wpychany do środka potem w trakcie lutowania zasysa cynę do wewnątrz rury tworzą tam nacieki. W trakcie przepływu cieczy za tymi naciekani powstają zawirowania które mogą doprowadzić do wypłukania w tym miejscu miedzi czyli mamy dziurę.
    I jeszcze ktoś napisał żeby obserwować płomień że powinien być zielonkawy (tlenki miedzi)
    i tu się nie zgodzę bo wtedy temperatura jest już za wysoka pasta zacznie się przypalac i połączenie jest na słowo honoru, a po to dajeny pastę żeby nie powstawały tlenki które w tym przypadku są szkodliwe dla połączenia. poczytaj jeszcze tu http://www.isko.pl/porady/lutowaniei...dqe#polaczenia
    Wybaczcie że tyle napisałem ale lubię takie tematy.

  20. #19

    Domyślnie

    Cytat Napisał Lharhard
    Chyba nawet, z tego co pamiętam, to ta złączka jest wkręcana i jak ją polutuje to bede musaił całą rurką kręcić, czy jest więc możliwość podgrzania rury posmarowanej topnikiem osobno, a potem włożenia w tą złączkę, tak by było chyba najwygodniej, bo troche bym się bał palnikiem tak przy piecu !
    Żeby nie kręcić całym domem zastosuj po prostu złączkę śrubunkową lub zawór śrubunkowy. Do Twojego cennego elementu dolutowujesz odcinek rurki a na jego końcu dajesz pierwszą część złączki śrubunkowej. Drugą część łączysz z resztą instalacji. Cenną złączkę wkręcasz wraz z dolutowanym ogonkiem i skręcasz na śrubunku z resztą domu. Jak dasz w to miejsce zawór zamiast złączki to przy okazji masz odcięcie.
    Od 17.12.2007 na swoim

  21. #20

    Domyślnie

    Dziekuje za rady, jeszcze takie pytanie jak sie lutuje kolanko to musi ono być zlutowane na raz oba końce, tzn jeśli zlutujemy pierw jedną część kolanka, a potem bedziemmy lutować drugą to mozemy roztopić wcześniejsze połączenie ?

Strona 1 z 4

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony