Witam.
Pytanie moje dotyczy cięcia glazury.Otóż jakimi narzędziami tnie się płytki ceramiczne i jak ciąc idealnie równe krawędzie no i żeby oczywisci nie pękało.Bardzo proszę o kilka wskazówek od podstaw gdyż nie jestem doświadczony.
Pozdrawiam!
Przecinarką z tarczą diamentową. Widziałem wczoraj w Praktikerze taką No Name za 159 zł.
Przecinarkę odłożyłem na bok i tnę kątówką z tarczą diamentową.To znaczy nacinam lekko i łamię.Po linii prostej w/g deski.Nawet otwory wycinam kątówką nacinając kwadrat lub sześciokąt.Idzie jak po maśle.Tylko trzeba uważać bo kątówka to niebezpieczne narzędzie.
JEŚLI CHCESZ ABY BYŁO ZROBIONE DOBRZE,ZRÓB TO SAM.
Hej
katowka sie fajnie tnie ale troszke kurzy!! Zwlaszcza ja sie tnie gres lub cos twardszego.
Przecinarka nawet najtansza z supermarketu do dosc dobre rozwiazanie o ile sie wymieni tarcze na jakas "profi"
Ma jeszcze jadna wade. Po kilku robotach dostala bicia i teraz strasznie odpryskuje.
Pozdrawiam
Kładziemy z pasją
Tak,szlifierka kątowa z tarczą do kamienia.
Otwór bardzo prosto.Nacinam po kwadracie lub pięcio,szściokącie po stronie glazury.Linie nacięcia powinny się stykać.Następnie nacinam od dołu aż do przecięcia na wylot (z dołu nie musi być aż tak ładnie).I lekko wybijam środek od strony glazury.Najlepiej przećwiczyć.No i uważać przy kątówce.
JEŚLI CHCESZ ABY BYŁO ZROBIONE DOBRZE,ZRÓB TO SAM.
Witam ponownie pisze w mojej sprawie.Jestem juz po pierwszych pracach no i...ciąłem szlifierka z tarczą diamentowa i pojawil sie ogromny problem otóż cięło sie dobrze i miękko ale bardzo odpryskiwały brzegi glazury w miejscu cięciaJak mam to zrobić aby nie odpryskiwało bo tak uciata płytka nie nadaje sie do ułożenia!I teraz zastanawiam się bo chciałem kupic przecinarkę tarczową stołową no ale pewnie problem bedzie ten sam bo zasada działania ta sama.Więc co ja zle robię???A czy lepsza będzie maszynka ręczna do cięcia płytek??
Nie wiem po co te tarcze katówki itp jak są do tego przecinarki. Zarysowuję sie ostrzem płytkę i łamie dźwignią. Do kółek jest coś ala cyrkiel z ostrzem. Linie sa proste nie powyszczerbniane nie ma kurzu i hałasu. Nie wierzę że nie znacie tych sprzętów. Chyba że chodzi o jakies skomplkowane kształty. Wtedy zarysować widią,diamentem i odgryzać kombinerkami.
Są tarcze i tarcze.
Nie wszystkie dobrze tną.
Nie trzeba mocno dociskać tylko lekko naciąć i złamać płytkę.
Płytkę kładzie się na desce linią cięcia na brzegu deski.
Drugą deską przyciska się nogą (nie ręką bo po palcach) i wzdłuż niej się nacina.
Przy cięciu po przekątnej (układanie w caro), rogi się przecina na wylot żeby przy łamaniu pęknięcie nie poszło w bok.
Jeśli krawędź jest poszarpana to można wyrównać bokiem tarczy.
Dobrze mieć okulary na odpryski.
JEŚLI CHCESZ ABY BYŁO ZROBIONE DOBRZE,ZRÓB TO SAM.
To ja mam pytanie chemiczne![]()
Kładę glazurę w kuchni. Problemów z cięciem i układaniem nie mam, sporo ułozyłem w stanie wojennym jak byłem bez pracy. Teraz kładę u siebie, i kawałek, trochę ponad 0,5 m2, muszę przykleić w kuchni na płycie KG. Jakiego kleju użyć? Help, Hilfe, pomocy!!!![]()
ciecie - maszynka do glazury - godne polecenia sa te z prowadnicami na łozyskach ; otwory - robimy pierwsze wgrzyzienie dobrym wiertełkiem ( np. do szkła) , potem małym - np. 5 robimy otworek (polecam wkrętarke lub wiertarkę na najnizszych obrotach) i robimy dziure koronkami ( do kupienia w markecie za smieszne pieniadze)
klej - atlas plus - tylko koniecznie zagruntuj ..
żeby nie bylo odprysków lakieru na plytce,najlepiej ciąc plytki wózkiem ,lożyska wskazane,cena ok 200 zl,kątówką zawsze bedzie odprysk,tak samo wodną,..chyba ze użyjesz maszyny za 10.000 zl do cięcia piaskowca...żartowalem.
pozdrawiam i zyczę powodzenia
front
Tu była reklama [Regulamin Forum, pkt 2.4.c]
To ja się podczepię z pytaniem które padło ale poproszę o dokładna analizę.
Tnę kafelki piłą z tarczą diamentową od spodu moczona w wodzie.
Na brzegach płytki zawsze są minimalne odpryski a tuż przy końcu cięcia płytka pęka nie zawsze prosto do końca. Co jest tego powodem??
Zła tarcza ?? (testowałem już 2)
To że tarcza jest w stole a nie od góry na prowadnicy ?? (może lepiej jest jak płytka jest nieruchoma a posuwamy tarczę nad płytką - chyba rada poprzednika)
Małe obroty??
Nie chcę kupować innej maszynki do cięcia tylko po to by się przekonać że winą jest np tarcza. Maszynki ręcznej nie stosuje bo tu zawsze miałem problemy z dokładnym łamaniem zwłaszcza małych elementów.
Liczę na waszą pomoc
Jeśli się tnie płytki szlifierką kątową to dobrze podłożyć kawałek styropianu (5-10cm) pod płytkę... nie drży na "twardym" i wyłapuje dużo pyłu.
Jeśli płytka pęka przed dojechaniem do końca to należy wstępnie końcówkę naciąć nawet po wierzchu i wtedy pęknie po linii.
do cięcia dokładnego używać tylko tarczy pełnej... segmentowej czy turbo do zgrubnego na przykład jeśli krawędź będzie schowana pod cokolikiem...
są płytki których nawet najlepszą maszynką z rysikiem nie można złamać... niestety...
jeśli tarcza diamentowa przestała "ciągnąć"... diamenty się wykruszyły to dobrze przejechać taką tarczą na jakimś materiale ściernym.... piaskowiec lub osełka...
do szlifowania bocznego używać specjalnych tarczy lub mieć inną niż do cięcia...
Jeśli wiesz jak będzie leżała ostatnia płytka możesz położyć pierwszą!!!
no i ostatnia cenna rada! Do cięcia płytek kupić szlifierkę za 25zł i ją później wyrzucić niż kupić Boscha.... i go później też wyrzucić! Pył z płytek jest zabójczy dla maszyny!!! Nawet dla Boscha!
![]()
![]()
![]()
...ale młyn! Już dawno tak ciężko nie szło!
będę 25-26.07 a o telefon pytajcie wujka Googla.On wie wszystko
a powiedzcie mi czym to uciąć?
http://img529.imageshack.us/my.php?i...lteredmke0.jpg
Witam!
Nie zrobię raczej kariery na tym forum :) , ale postanowiłem zarejestrować się i dopisać do tego wątku, bo ostatnio sam miałem kłopot z wycinaniem płytek ceramicznych i właśnie tu, wśród dziesiątek wyguglowanych stron, znalazłem najciekawsze porady...
... z których zresztą nie skorzystałem ;) Rzecz w tym, że mieliśmy do opłytkowania tylko dwie niewielkie ściany w WC, więc chodziło nam o rozwiązanie możliwe tanie i proste: do przycięcia było poniżej 10 płytek.
Akurat w dzień po internetowych poszukiwaniach wpadł do nas krewny i pokazał, jak łatwo można odłupywać / odszczypywać płytkę po kawałku za pomocą obcęgów -- w ten sposób da się wykrawać na jej brzegu dowolnej wielkości otwory. Wbrew temu, czego np. ja bym się spodziewał, płytka daje się w ten sposób odkruszać w sposób dość kontrolowany. Aby zminimalizować ryzyko pękania głębiej niż chcemy, należy jednak koniecznie zarysować obrys pożądanego otworu (wcięcia) rysikiem do glazury. Jeśli chodzi o technikę "szczypania", należy łapać obcęgami małe porcje płytki, silnie zaciskać je w obcęgach i odłamywać wykorzystując rączki obcęgów jako dziwignię (nie odcinać zębami obcęgów). Jeśli mamy odpowiednie dojście, możemy przychwytywać fragment płytki całą długością krawędzi obcęgów i odłamywać ją -- cienkimi! -- paseczkami. Jeśli nie, chwytamy płytkę kącikiem obcęgów i odgryzamy małymi wrąbkami.
Trochę jest z tym zabawy, ale jeśli do wykrojenia mamy tylko kilka płytek, jest to chyba całkiem niezły patent. Nie miałem żadnych problemów z pękaniem szkliwa, czy czymś takim -- może to zależy od płytek: moje to Cersanit Murcia.
Do zwykłego dzielenia płytek wzdłuż linii prostych użyłem metody łamania wzdłuż linii zarysowanej uprzednio rysikiem -- zdała ona egzamin, choć ze dwa razy limia pęknięcia odbiegła minimalnie od tej zarysowanej: za każdym razem pęknięcie poszło nieco "zbyt płytko" (na szczęście :) przy jednym z końców; przypuszczam, że mogło to być winą niedoskonałości drucika, który podkładałem pod płytki dla ich złamania.
Na koniec, żeby nie być gołosłownym, zapraszam do rzucenia okiem na zdjęcia płytki poddawanej opisanej obróbce.
http://foto.onet.pl/ente0,x0s8gcxss7c0,u.html?V=1
Widoczne dobrze na 2-gim zdjęciu pęknięcie na brzegu płytki wykraczające poza obrys zamierzonego wycięcia jest wynikiem prób wyszczypywania płytki bez wcześniejszego zarysowania granicy wycięcia rysikiem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim glazurującym, szczególnie tym początkującym :)
Metody są... ale niestety poza zasięgiem amatorów... są porządne maszyny do cięcia glazury - tarczami diamentowymi na mokro a i te potrafią jeszcze nie dać idealnej krawędzi. Ale są maszyny do hydrodynamicznego cięcia i te dopiero potrafią cuda! Ale niestety poza zasięgiem glazurników - rzemieślników. Czasem trzeba się podeprzeć się taką firmą usługowo... np. zlecić wykonanie otworów w super twardych płytkach...
...ale młyn! Już dawno tak ciężko nie szło!
będę 25-26.07 a o telefon pytajcie wujka Googla.On wie wszystko
Słuchajcie koledzy!Utworzyłem ten temat 1 kwietnia b.r. i jeszcze wtedy nie miałem pojęcia o cięciu glazury.Szukałem dobrych narzędzi i rozwiązań...Najpierw korzystałem z przecinarki elektr. do cięcia na mokro. Doszedłem do dorbej wprawy na tyle ze odpryski były minimalne ale jednak były. Teraz korzystam przeważnie z przecinarki ręcznej ale na łożyskach. Super cięcie i zadnych odprysków nawet na twardym gresie! Tylko warunek jeden - niech będzie to naprawde dobra przecinarka i tylko na łożyskach! Powodzenia!
Witam !
Mam zamiar kupić sobie maszynkę do cięcia glazury. Myślę nad maszynką firmy Kaufmann z serii Topline:
Dane:
długość cięcia 630mm, kółko 22mm, na łożyskach
Cena tej maszynki to średnio 900 zł.
Możecie napisać czy warto taki sprzęt kupić ? A może za te pieniądze można dostać lepszy sprzęt ?
Czekam na wasze opinie...
Do cięcia glazury nie potrzebny ci az tak drogi sprzęt , chyba że potem założysz firmę budowlana .Do ciecia glazury wystarczy każdy sprzęt w granicy do 100zł.
Natomiast ciecie terakoty to inna melodia , nieraz i dobrymi przecinarkami nie przetniemy i będzie potrzeba ze skorzystania z odpowiedniej firmy.
Warto nad tym pomyśleć. Jak kupisz sobie taką maszynie nie jeden będzie chciał od ciebie pozyczyc. Uwierz będziesz wspaniałym sąsiadem, sam chciałbym znać takiego.
Żadna reklama. Po prostu lubie wydać raz większe pieniądze na dobry sprzęt niż dwa razy albo i więcej na jakiś bubel.
Ta maszynka powyżej według zapewnień producenta tnie płytki do 16 mm grubości więc z podłogowymi nie powinno być problemu a takich płytek będę najwięcej układał.
Proszę was o jakieś porady w zakupie odpowiedniej maszynki (na pieniądzach nie śpie) ,bo w ciągu 5 dni muszę podjąć decyzje.
Ps. jak miałem jakiś czas temu jakiś badziew za ok. 100 zł to nożyk ciął krzywo i nawet płytki nie szło przełamać więc sami rozumiecie.
Nasz glazurnik miał maszyny do cięcia glazury - tarczami diamentowymi na mokro, ale i tak po docięciu - chodzi o krawędzie pod kątem45 st. na krawędziach i załamaniach ścian, szlifował każdą płykę ręcznie drobnym papierem ściernym.
Nawet po takiej super maszynie odpryski się zdarzały, poza tym taka wyszlifowana płytka zupełnie inaczej wygląda niż po cięciu. Byłam zaskoczona, bo myślałam że to szybka robota, bzyyyk i już a tu. Teraz wiem dlaczego płaciłam tyle kasy
za wyszlifowanie krawędzi.
Widziałam potem w łazienkach zafugowane krawędzie bez szfifowania papierem i niestety drobniutkie odpryski fuga uwidacznia, szczególnie jak odbiega kolorem od płytki.
master1
jak najbardziej, jesli zalezy Ci na szybkim i w miare dokladnym cieciu to maszynki takiej konstrukcji beda najlepszym wyborem, szeroka i gruba prowadnica pozwala na precyzjne prowadzenie nozyka i nie ugina sie tak przy lamaniu jak np te wykorzystujace jedna czy dwie rury lub jakies ksztaltowniki, osobiscie uzywam tego:
http://www.trades-direct.co.uk/modul...tolitpiumaevo2
i jestem wiecej niz zadowolony, niestety trzeba sie liczyc z duzym wydatkiem, ale z drugiej strony tniesz kilka razy szybciej i z wieksza dokladnoscia niz jakims badziewiem wiec szybko Ci sie to zwroci
Wiesz ja kiedyś też kochałem narzedzia tak że zabiłbym ojca jak mi coś ruszył ,
były drogie , ale to nie znaczy że tańsze były gorsze . Na szczęście długa i kosztowna budowa wyleczyła mnie z takich głupot i odrobina rozsądku , zawsze sie przyda . Ostatecznie , jak sie postarasz , to zawsze można znaleźć lepszy sprzęt
zawsze możesz poczekać.
chcesz przez to powiedziec ze na nastepnej budowie gwozdzie wbijalbys kamieniem? nie wiem czym zajmujesz sie zawodowo ale czys jest kierowca czy informatykiem sadze ze wolalbys pracowac na sprzecie ktory stworzy Ci komfort zamiast problemow... szambo rownie dobrze mozna wybierac wiadrami, po co zaraz kupowac pompe
Dobrze, rozwinę moją wypowiedź... zalety tej maszynki to sztaba prowadząca a nie rurka(sztywność) stolik łamacza a nie guma czy inny podatny materiał, dobry kątownik do skosów. Wady: rączka, gniazda łożysk, łamacz to plastik a w profesjonalnych maszynkach tego się unika... zawsze może coś spaść, uderzyć, przewrócić się i ułamać. Dobra maszynka musi kosztować pow 1000zł i wtedy ma sztabę (lub 2 sztaby!) wózek z łożyskami - wszystko metalowe, stolik łamacza, łamacz czasami 2 łamacze ( drugi taki przekładany kabłąk do łamania dużych i grubych płytek lub w caro) odpowiednią długość ( duże płytki w caro lub prostokątne dużego formatu) i takimi maszynkami można ciąć gresy nawet te castoramowe (cienkie ale z żebrami od spodu! ...pękają jak chcą! Ale kosztuję 16zł/m2!) gresy porcelanowe, i inne "trudne" płytki nawet na wąskie paski. Zwykłe płytki na ścianę to tnie się nawet taką maszynką za 49.99zł... żadna filozofia (tu decyduje tylko precyzja wózka bo 1mm to już pół fugi 2mm a 1/3 fugi 3mm!!!). Czasem szybciej jest zrobić rysę przy linijce ręcznym rysikiem a złamać na kancie stołu niż ustawiać w maszynce.Napisał hipolitt kwass
A płytki "kuchenne" 10x10cm to obowiązkowo rysikiem i łamać w rękach.
I jeszcze mała uwaga: są takie rodzaje płytek których nie da się złamać w wyznaczonym miejscu nawet najlepszą i najdroższą maszynką! ...miałem płytki 20x20cm 4 klasa ścieralności zdobione były wiórkami metalowymi. Te wiórki były w całej masie płytki i wystarczyło że rysa szła przez wiór a w tym miejscu łamała się gdzie chciała. Na takie okazje to tylko piła diamentowa do płytek!
hmmm... przyjrzałem się bliżej tej maszynce... czy rączka to odlew metalowy czy plastik? bo jeśli metal to ok. nie mam zastrzeżeń... a widziałem już takie ustrojstwo z plastikiem...![]()
...ale młyn! Już dawno tak ciężko nie szło!
będę 25-26.07 a o telefon pytajcie wujka Googla.On wie wszystko
rom-kon, nie musisz mnie instruowac, przerobilem kilka maszynek do szybkiego ciecia a teraz uzywam tej, fakt, wyglada jak zabaweczka ale kolorowe elementy to nie plastik tylko lakier, i uwierz ze ma ona wiele plusow, linial 63cm z dokladna 1mm podzialka, wystarczy przylozyc plytke, mozliwosc ustawienia go pod kazdym katem [oznaczone co 15stopni], i najwazniejsze to budowa lamaka, jest to jeden odlew z dwoch stron dokladnie przylegajacy do polerowanego plaskownika 0,8x4,5cm, wiec nie ma mozliwosci zeby w trakcie ciecia kolko noza zeszlo z linii prostej a w trakcie lamania gresu cos sie wygielo niezaleznie w ktorym miejscu lamiesz [bo bywa ze zlamac musisz na srodku maszynki jesli nie masz czasu tego robic na krawedzi np stolu], lozyska sa tylko z gory i dolu, dodatkowo jest to tak skonstruowane ze kolkiem nigdy nie udezysz w jakakolwiek czesc maszynki, korpus jest z odlewany z aluminium, reszta to stal, plastikowe sa tylko zakretki kontrujace, g woli scislosci lamak ma dwie stopki, mniejsza faktycznie jest z bardzo mocnego tworzywa stosowana do lamania np mozajki, na stonie Montolitu mozesz sobie obejrzec jak pracuje sie takim sprzetem http://www.montolit.com/schedaprod.aspx?fam=A03MP50 kliknij video... a nastepnym razem nie sadz po pozorach![]()
...po obejrzeniu filmu całkiem inaczej patrzę na tą maszynkę... nawet i cena aż tak nie odstrasza... A co do przerobienia maszynek.... to też parę mam za sobąkiedyś miałem dwie... jedna pięknie zarysowywała a druga cudownie łamała! Gdyby tak zrobić z tych dwóch jedną... ehhh to były czasy... dobrej maszynki w Polsce za żadną kasę nie szło dostać!
...ale młyn! Już dawno tak ciężko nie szło!
będę 25-26.07 a o telefon pytajcie wujka Googla.On wie wszystko
master1, odradzam kaufmana, im narzedzie prostsze tym trwalsze a spojz ile tam jest srubek przy wozku, dziwnych dzwigienek, wszystko z czasem pewnie zacznie nabierac luzow i straci na precyzji, na Twoim miejscu wybralbym juz walmera, jest duzo tanszy (na allegro trafisz w granicach 250zl i wart jest tych pieniedzy a za roznice kup sobie cos stacionarnego do ciecia chlodzonego woda i jestes gosc), ma prostokatne sztaby zamiast okraglych rur czy pretow, spokojnie tym dluzszy czas popracujesz
@hipolitt kwass teraz to już zgupiałem co wybrać
Chociaż faktycznie jest w tym Kaufmannie śrubek trochę ....
Co mi się podoba w Kaufmannie to, że jest metalowy i ma fajny patent z uginającą się podłogą podczas łamania płytki.
Z drugiej strony w tym Walmerze niepokoi mnie - " mocowanie prowadnic, stopka oraz obudowa łożysk wykonane z plastiku z domieszką włókna szklanego"
Jest tu plastik i nie wiadomo jak to w praktyce będzie się zużywać ?
Noże są tego rodzaju:
Jak wygląda dostępność w sklepach tego rodzaju noży i jak grube płytki on tnie ?
Ps. cena przekonuje mnie coraz bardziej do tego Walmera (mogę mieć go za 320 zł - wersja 80cm)
master1, z tego co pamietam, bo ogladalem ale nie uzywalem, to walmer na lozyskach tez ma amortyzowany blat jak w kaufmanie (co z reszta widac na zdjeciach), plastikowe elementy faktycznie sa jego slaba strona ale nie powinny przysporzyc Ci problemu (przysiaglbym ze widzialem gdzies takie same z metalem zamiast plastiku), zdaje sie castorama i leroi-merlin maja te maszynki w sprzedazy i tam nozyki powinienes dostac bez problemu, jak nie to allegro, nie wiem jak grube tnie to plytki, mi nie trafil sie nigdy gres grubszy niz centymetr
Witam.
Kupiłem ręczną maszynkę Walmera 80 cm i widać, że jest to solidny sprzęt.
Ostatnio ciąłem nią terakotę grubości 8mm i spisała się rewelacyjnie.
Paski szerokości 1 cm mogłem uciąć bezproblemowo z płytki 33x33 cm i spokojnie dały się na maszynce przełamać tak jak linia cięcia szła. Maszynka jest łożyskowana więc myślę, że posłuży mi długi czas.
Dodatkowo kupiłem elektryczną przecinarkę do glazury Dedra i również spisuje się bardzo dobrze ( tarcz jedynie nie jest najwyższych lotów - małe odpryski szkliwa, ale zawsze można wymienić na lepszą).
fajny sprzet do cięcia glazury ma firma www.rubi.com
Potrzebujesz połozyć płytki, zrobić łazienkę itp. pisz na PW.
Witam
Krótka lista, w tej chwili potrzebuję ułożyć około 10m2 kafli podłogowych, za rok cały dom od nowa. Poniżej dwa modele, co wybrać (tylko z nw.)?
przecinarkę ręczną mogę kupić za ok. 100zł, lub za ok. 350zł przecinarkę elektryczną
DOKŁADNIE NAJLEPSZY SPRZĘT NA RYNKU-POSIADAM MODEL 63 P2. DO SZLIFOWANIA KRAWĘDZI KUPIŁEM TARCZE DO SZLIFIERKI http://www.montolit.com/schedaprod.aspx?fam=D27PE50Napisał hipolitt kwass
CENA TO OKOŁO 200ZŁ
Strona główna
Strona główna
Dzienniki budowy
Grupy budujące
Użytkownicy
Zakupy
Wyszukiwanie
RSS
Widżet
Mapa strony
O wydawnictwie
Redakcja Forum
Reklama
Płatny profil
Regulamin
Muratordom
Archiwum murator.pl
Projekty murator.pl
Tuznajdziesz.pl
Muratorfinanse.pl
Urzadzamy.pl
Wymarzonyogrod.pl
Muratorplus.pl
Informatoryonline.pl
Architekturamurator.pl
Podroze.pl
Zagle.com.pl
Poradnikzdrowie.pl
Dlarodzinki.pl
Dzieckozakupy.pl
Rolnictwoonline.pl
Jestem.pl
Se.pl
Murator
Dobre wnętrze
M jak Mieszkanie
Moje mieszkanie
Podróże
Żagle
Zbuduj dom
Architektura
Zdrowie
M jak Mama