dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
Strona 1 z 3
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 58

Temat: KOZY

  1. #1

    Domyślnie KOZY

    KTO wie gdzie sie w tym kraju kupuje kozy!! mam je zamiar potraktowac jko kosiarki na swoim terenie
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

  2. #2

    Domyślnie

    Jesli masz siano, to ok. Rano musza dostac siano z wodą, aby wytworzyć w komorze żoądka pianę, niezbędną do trawienia. Dopiero potem mogą się paśc.

  3. #3

    Domyślnie

    Mam 3ha do wykoszenia ,siano to nieproblem ,juz je wypalam , Pytanie bylo Gdzie kupic?????????????????????????
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

  4. #4

    Domyślnie

    Pytanie bylo Gdzie kupic?????????????????????????
    Wszędzie. Zacznij od Allegro.
    Najprościej kupić jakąś gazetę ogloszeniową w Twoim regionie, albo lokalny tygodnik i poszukać ogloszen.
    Znajdź przez net najbliższą kozią fermę - są w calej Polsce.
    Pamiętaj, żeby nie brać koziolków, tylko kózki.
    W lokalnej ARMiR spróbuj dopytac o zarejestrowane stada. W ODR mają na 100 proc. doradcę od kóz i owiec, może da kontakt na sensowne stado

  5. #5

    Domyślnie

    co to jest ODR??? czy kozy trzeba doic codziennie??
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

  6. #6

    Domyślnie

    Ośrodek Doradztwa Rolniczego.
    Powinno się doić, jesli mleczne. Codziennie powinno się im dawać suche siano (czyli skladowane nie krócej niż3 tygodnie po pokosie w stodole). Powinny miec dostęp do czystej wody, obcinanne co kilka tygodni kopyta, lizawkę solną.
    Szczepienie p-ko motylicy wątrobowej 2 x w roku.
    Stado rejestrujesz w ARMiR, przysluguje doplata (groszowa).
    Z arealu 3 h wyżywisz chyba 11 kóz z przychówkiem, jeśli dobrze pamiętam przeliczniki...

    Nie wiem, skąd jestes, ale poszukaj gospodarstw agroturystycznych z kozami w okolicy, może będą mieli jakieś na zbyciu, Teraz już trochę po sezonie, raczej w czerwcu się kupuje

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Napisał szklanka literatka
    Ośrodek Doradztwa Rolniczego.
    Powinno się doić, jesli mleczne. Codziennie powinno się im dawać suche siano (czyli skladowane nie krócej niż3 tygodnie po pokosie w stodole). Powinny miec dostęp do czystej wody, obcinanne co kilka tygodni kopyta, lizawkę solną.
    Szczepienie p-ko motylicy wątrobowej 2 x w roku.
    Stado rejestrujesz w ARMiR, przysluguje doplata (groszowa).
    Z arealu 3 h wyżywisz chyba 11 kóz z przychówkiem, jeśli dobrze pamiętam przeliczniki...

    Nie wiem, skąd jestes, ale poszukaj gospodarstw agroturystycznych z kozami w okolicy, może będą mieli jakieś na zbyciu, Teraz już trochę po sezonie, raczej w czerwcu się kupuje
    Dzieki za wszystkie informacje! Posiadlosc mam w Krzeczowie kolo Wielunia .Ja kombinuje inaczej na wiosne kupic na jesieni sprzedac ,czy taki system jest mozliwy,niebardzo mam ochote bawic sie w rolnika. Pozdrawiam Waldi P.S. skad tak dobrze znasz ten temat???
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Napisał waldibmw
    skad tak dobrze znasz ten temat???
    Jestem rolnikiem (także)

    Możesz w maju-czerwcu kupić mlode kózki, wypasac stado przez lato (wtedy nie musisz doic, bo jeszcze nie mają mleka), sprzedajesz jesienią, ale jeśli późną, to już zakocone. Kozla bez problemu znajdziesz w okolicy, ruję u kóz latwo rozpoznac. Wizyta u reproduktora kosztuje grosze.
    Jeśli masz takie chwilowe stado, to nie kupuj koziolków (smród!) i nie musisz rejestrowac stada w ARMiR ani kolczykować Lepiej do odsprzedaży kupić kozy mleczne - latwiej sprzedać.
    Zobacz, w kazdym serwisie ogloszeniowym stada kóz:
    http://ale.gratka.pl/kategoria/kozy.html?r=6

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Napisał szklanka literatka
    Cytat Napisał waldibmw
    skad tak dobrze znasz ten temat???
    Jestem rolnikiem (także)

    Możesz w maju-czerwcu kupić mlode kózki, wypasac stado przez lato (wtedy nie musisz doic, bo jeszcze nie mają mleka), sprzedajesz jesienią, ale jeśli późną, to już zakocone. Kozla bez problemu znajdziesz w okolicy, ruję u kóz latwo rozpoznac. Wizyta u reproduktora kosztuje grosze.
    Jeśli masz takie chwilowe stado, to nie kupuj koziolków (smród!) i nie musisz rejestrowac stada w ARMiR ani kolczykować Lepiej do odsprzedaży kupić kozy mleczne - latwiej sprzedać.
    Zobacz, w kazdym serwisie ogloszeniowym stada kóz:
    http://ale.gratka.pl/kategoria/kozy.html?r=6
    czy kozy musza miec jakies pomieszczenie???
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

  10. #10

    Domyślnie

    Muszą mieć pomieszczenie, oświetlone oknem, szczelne od wiatru i deszczu.
    Nie powinny się paść na mokrej lące i jeść mokrej paszy.
    Powierzchnie minimalną obórki określają przepisy.
    Jako ściólkę stosuje się slomę (ale slomę, nie siano!)
    Najprościej na pastwisku przywiązać je do palików, z dala od drzew owocowych (bo uwielbiają liście drzew i krzewów owocowych)
    Kozy są bardzo inteligentne, sprytne i towarzyskie. Sympatyczne zwierzęta. Warto pamiętac, że boją się dużych przedmiotów i zmian w otoczeniu, np. powieszona na plocie kurtka, inaczej niż zwykle zaparkowany samochód mogą je wystraszyć.
    Jak będziesz się przymierzal do kupna to daj znac - doradzę.
    Jeśli dobrze pamiętam jakiś podręcznik o hodowli kóz napisal dawno temu R. Kopański (znany specjalista od królików ). Na pewno warto go kupić jeśli jest wznowienie, ale teraz kozy są bardzo modne, więc z pewnościa pojawily się nowsze popularne książeczki, bo jest duże zapotrzebowanie.
    Kilka lat temu kupno rasowej kozy bylo problemem. Teraz można przebierać w rasach i rozmiarach.

  11. #11
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) KOMTUR MAZURSKI - napisał "Wrócę"... Avatar tomek1950
    Zarejestrowany
    Jul 2002
    Posty
    14.241
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    247

    Domyślnie

    Szklanka, pytanie na temat kóz. być może głupie. Czy koza, lub parę kóz może służyć za kosiarkę? Chwastów dorodnych mam dużo, a teren nierówny.
    I jeszcze jedno, ile takie zwierzę kosztuje. (W chwili kiedy się kupuje, bo sprzedaje się pewnie taniej)

  12. #12

    Domyślnie

    Cytat Napisał tomek1950
    Szklanka, pytanie na temat kóz. być może głupie. Czy koza, lub parę kóz może służyć za kosiarkę? Chwastów dorodnych mam dużo, a teren nierówny.
    I jeszcze jedno, ile takie zwierzę kosztuje. (W chwili kiedy się kupuje, bo sprzedaje się pewnie taniej)
    Pytanie b. sensowne. Bardzo ladnie koszą, wolą oset od szlachetnych traw, koniczynkę też skubną, ale oset kochają niczym Klapouchy z Kubusia Puchatka.
    Jako naturalne kosiarki pomagają w rekultywacji zaniedbanych ląk i różnych neużytków. Kiedyś wysokie rośliny byly wyjadane przez sarny, a na terenach rolniczych przez krowy. Ale to byly inne krowy, żyjące sobie pod golym niebem i dające niewiele bardzo tlustego mleka. Dzisiejsze rasy nie wychodzą z obory i nie potrafią strawić świeżej ląkowej zieleniny. Ląki się degradują, zarastają trzcinowatym śmieciem, wiele gatunków zwierząt, ptaków i owadów traci naturalne środowisko. Można albo intensywnie kosić, albo wpuścić przeżuwacze.
    Kozy powinno sie mieć co najmniej dwie - jedna zawsze czuje sie samotna, to stadne zwierzęta. Ceny różne, zależnie od wieku (im mlodsze tym tansze) i rasy oraz regionu. Za 50-70 zl można fajną kózkę kupić, ale raczej nierasową
    Kozy są b. towarzyskie i czasem wystarczy im towarzystwo innych gatunków, np koni. Dlatego do stajni z pojedynczym koniem wstawia się stanowisko dla kozy, żeby koń nie glupial z samotności i np. nie zaczynal "tkać" (jesli wiecie, o co chodzi).
    Kozy są tanie w utrzymaniu, warto je chować jeśli mieszka się na wsi na stale i warto mieć kozę mleczną o dobrym jakościowo mleku (bez specyficznego zapachu). Serki kozie są super! Tomku, zwlaszcza z perspektywą winnicy tak sobie kojarzę... Podpuszczki można dziś kupić bez problemu, więc na domowy użytek można robić naprawdę dobre sery
    Technika dojenia kóz jest nieco inna, niż krów, ale to drobiazgi. Ściólkę z obórki wraz z obornikiem wygarnia się kilka razy w roku i kompostuje. Powstaje nawóz ogrodniczy naprawdę wysokiej klasy Pod winorośle

  13. #13
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) KOMTUR MAZURSKI - napisał "Wrócę"... Avatar tomek1950
    Zarejestrowany
    Jul 2002
    Posty
    14.241
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    247

    Domyślnie

    Szklaneczko, to ja Cię zapraszam do komturiibyś poprowadziła szkolenie. Techniki dojenia kompletnie nie znam, ale konie to też mam zamiar mieć. Polskie (tzw tarpany) tylko, że one nie wymagają stajni. Kozy, kóz, też jeszcze nie mam. Szkolić się jednak mogę.
    Soki z winnicy to chyba dopiero za rok.

  14. #14

    Domyślnie

    Tomku, to ja Cię zaproszę do siebie, na miejscu podszkolę
    Chociaż palam szczerą chęcią zobaczenia slynnej Komturii, raczej nie opuszczę wlasnej chalupy.
    Eh, ciężka dola chlopo-robotnika... Przywiązanie do ziemi i zakladu pracy jednocześnie

    Tomku, konik bilgorajski? A myślaleś o kucach felińskich? Nasze, odwiecznie prapolski efekt dzialan hodowlanych lubelskiej Akademii Rolniczej? Klasyczne kuce, czyli nie więcej niż 148 cm w klębie.
    No, ale mędrkować nie będę, bo się na tym nie znam i koni nie trzymam. Moi chlopcy chcieli konie pod siodlo. Rejtanem się polożylam i nie dalam kupić. Po pierwsze trzeba by stajnię zbudować (stajnia=gzy ), po drugie gnój wyrzucać, po trzecie szczotkować i rozczyszczać (już widzę kolejkę chętnych do prac stajennych ), a po kolejne - chlopcy moi są slusznego wzrostu i wymagają raczej perszeronów Jak chcą pojeżdzić, to wypad do ośrodka jeździeckiego.
    Tomku, czy do chowu koników polskich są jakieś programy pomocowe? Zanim się zdecydujesz to popytaj, bo przy niektórych rasach zwierząt można dostać doplaty do zakupu stada i utrzymania (np bydlo czerwone, ale może rodzime rasy koników tez są czymś objęte). Wtedy jest szansa na stalą opieke fachową i doradztwo To się stale zmienia, kiedyś byly takie programy przywrócenia tradycyjnych ras kur, czyli zielononóżek. Teraz już chyba nie, bo zielononóżki są trendy

  15. #15
    REKORDZISTA FORUM (10 tysięcy postów!) KOMTUR MAZURSKI - napisał "Wrócę"... Avatar tomek1950
    Zarejestrowany
    Jul 2002
    Posty
    14.241
    Wpisy w Dziennikach Budowy
    247

    Domyślnie

    Jakiś rok temu odwiedziłem chodowlę konika polskiego niedaleko Rucianego. prowadzi ją weterynarz, więc człek fachowy. Konik polski popularnie zwany tarpanem nie toleruje stajni. W stajni choruje. To rasa odtworzona, bardzo prymitywna. Nawet w nawiększe mrozy stoją na powietrzu. Litościwy weterynarz zbudował im wiatę by mogły się schronić zimą przed wiatrem i zamiecią. Koniki stały obok. Wygrzebywały ze śniegu jakieś badyle i były zadowolone z życia. Dokarmiał je sianem.
    O ile pamiętam linię hodowlaną prowadzi Olsztyn (AR ? ) nie pamiętam.
    Hodowcy mają obowiązek zgłaszać która klacz z którym ogierem.
    Są jakieś dotacje, a przynajmniej były.
    Prędzej kozę sobie kupię. Koniki to marzenie Komturowej. Ja człek dość wysokiej postury, a nie daj Boże w zbroji i kopią jak bym wyglądał na takim kucu?
    A zięć który ma prawie 2 m wzrostu, to chyba nogami po ziemi by szurał w galopie.
    Zaproszenie do "komturii" zawsze aktualne, a do Ciebie chętnie się kiedyś wybiorę.
    Jam człek miastowy i o wszelkich "gadzinach" wiem niewiele.
    Mieliśmy nadzieję osiąść już tej jesieni w komturii i latem wnuki podejmować, aliści ZUS pokrzyżował nam plany.
    Tak więc na teorię związaną z "gadziną" mam jeszcze trochę czasu. O praktyce nie wspomnę. Jak rozpoznać, że kozie już zrobiła się piana, i że ta piana to nie jest wścieklizna?

  16. #16

    Domyślnie

    Cytat Napisał tomek1950
    Jak rozpoznać, że kozie już zrobiła się piana, i że ta piana to nie jest wścieklizna?
    Tego nie widac, piana robi się w jednej z komór żolądka. wystarczy rano jako pierwszy posilek dac suche siano i wodę do popicia. Jak zje, to może już jeść zielone chwasty albo inne pasze
    Ważne, żeby na pierwsze śniadanko bylo sianko
    To jest niezbędne do trawienia (wlaściwe enzymy) bo inaczej po zielonej paszy kozucha moglaby dostac wzdęcia (bez natychmiastowej pomocy jest śmiertelne).
    Przy wzdęciu trzeba przebić trokarem powloki brzuszne i ewakuowac nagromadzony gaz Ale to ekstremalne sytuacje i nikomu nie życzę takich przygód...
    Kozki najlepiej miec caly rok, pohodować sobie wlasne, od malego. Chlopcow się sprzedaje, a dziewczęta zostawia i przerabia mleko na serki. Śmietana nie wychodzi (inny rozklad tluszczu, niż w mleku krowim), ale twarożki są świetne.

  17. #17

    Domyślnie

    Cytat Napisał waldibmw
    Cytat Napisał szklanka literatka
    Cytat Napisał waldibmw
    skad tak dobrze znasz ten temat???
    Jestem rolnikiem (także)

    Możesz w maju-czerwcu kupić mlode kózki, wypasac stado przez lato (wtedy nie musisz doic, bo jeszcze nie mają mleka), sprzedajesz jesienią, ale jeśli późną, to już zakocone. Kozla bez problemu znajdziesz w okolicy, ruję u kóz latwo rozpoznac. Wizyta u reproduktora kosztuje grosze.
    Jeśli masz takie chwilowe stado, to nie kupuj koziolków (smród!) i nie musisz rejestrowac stada w ARMiR ani kolczykować Lepiej do odsprzedaży kupić kozy mleczne - latwiej sprzedać.
    Zobacz, w kazdym serwisie ogloszeniowym stada kóz:
    http://ale.gratka.pl/kategoria/kozy.html?r=6
    czy kozy musza miec jakies pomieszczenie???
    Dzieki za wszystkie rady,na wiosne atakuje,wstyd przyznac z wyksztalcenia jestem lek.wet.,ale to tylko stosowny dokument,pozdrawiam Waldi
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

  18. #18

    Domyślnie

    Przy wzdeciu niemozna poprostu przesadowac ,tak jak np.konia ?? i wlac stosowne leki? np. C2H5oh
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

  19. #19

    Domyślnie

    Cytat Napisał waldibmw
    Przy wzdeciu niemozna poprostu przesadowac ,tak jak np.konia ?? i wlac stosowne leki? np. C2H5oh
    Teoretycznie. W praktyce malo skuteczne
    C2H5oh naród chetnie stosuje, starsi weterynarze też Równie skuteczne jest wiązanie czerwonej tasiemki na pęcinie
    Po mojemu najskuteczniej zastosować najpopulariejszy lek następująco:
    odlać trochę do naczynia, wysterylizować w tym szybko rurkę slużącą za trokar, przebić dól glodowy spuszczając gaz, a resztę leku samemu przyjąć doustnie w intencji zdrowia kozki


    wstyd przyznac z wyksztalcenia jestem lek.wet.,ale to tylko stosowny dokument,pozdrawiam Waldi
    Nie wstyd, weterynarze po studiach niewiele wiedzą o kozach. To kwestia praktyki Jako weterynarz będziesz mial latwiej, bo w lot pojmiesz niuanse...

  20. #20

    Domyślnie

    Jeszcze raz dzieki! Chetnie wpadlbym do Ciebie na szkolenie namiejscu, toby uproscilo temat ...
    Poza pieniedzmi,w zyciu trzeba miec jeszcze szczescie...(W.Roszkowski) Lubie wszystkie kobiety ,a zwlaszcza te niezabardzo ulegle

Strona 1 z 3

Tagi dla tego tematu

Zwiń / Rozwiń Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •  
  • BB Code jest aktywny(e)
  • Emotikonyaktywny(e)
  • [IMG] kod jest aktywny(e)
  • [VIDEO] code is aktywny(e)
  • HTML kod jest wyłączony