PDA

Zobacz pełną wersję : zwrot za zalanie z dwóch ubezpieczalni ????



WojcioTJ
27-04-2009, 20:00
Witam!
Sąsiadowi puściła rureczka od ogrzewania i woda bardzo powoli sączyła się po rurach. Z 3 piętra aż do mojego na 1 piętro. Na drugi, piętrze nie wiadomo czy coś jest bo sąsiad ma zabudowane rigipsem.
Czy wie ktoś może z szanownych tu osób czy jest mozliwie uzyskanie "kasy" z dwóch ubezpieczalni. Sąsiad powiedział że zgłosi to u swojej (chyba Generali), a ja bym jeszcze zgłosił u swojej (PZU), czy ktoś już tak robił ????

pozdrawiam "zalanych"

czmirek
27-04-2009, 20:05
a dlaczego chcesz pieniadze od 2-ch ubespieczycieli jesli zalali Cie raz?

WojcioTJ
27-04-2009, 21:09
a dlaczego chcesz pieniadze od 2-ch ubespieczycieli jesli zalali Cie raz?

bo znając stawki zwrotu to pewnie starczy na.... waciki

zbigmor
28-04-2009, 07:53
a dlaczego chcesz pieniadze od 2-ch ubespieczycieli jesli zalali Cie raz?

bo znając stawki zwrotu to pewnie starczy na.... waciki


A skąd znasz te stawki? Z tych przykładów o których ja słyszałem to nie było tak źle.
Jak dla mnie jedynią kwestią jest kwestia prawna. Jeśli możesz pobrać pieniądze z 2 ubezpieczeń (sprawdź umowy ubezpieczeniowe, a przynajmniej tą swoją) to nie ma się nad czym zastanawiać. Głupotą byłoby nie brać. Jeśli nie możesz to ja też nie mam się nad czym zastanawiać.

Kate_Sz
29-04-2009, 12:04
Witam!
Sąsiadowi puściła rureczka od ogrzewania i woda bardzo powoli sączyła się po rurach. Z 3 piętra aż do mojego na 1 piętro. Na drugi, piętrze nie wiadomo czy coś jest bo sąsiad ma zabudowane rigipsem.
Czy wie ktoś może z szanownych tu osób czy jest mozliwie uzyskanie "kasy" z dwóch ubezpieczalni. Sąsiad powiedział że zgłosi to u swojej (chyba Generali), a ja bym jeszcze zgłosił u swojej (PZU), czy ktoś już tak robił ????

pozdrawiam "zalanych"

Ty zgłaszasz w swojej firmie i oni Ci wypłacaja odszkodowanie, a potem dochodzą roszczeń od "winowajcy", czyli od sąsiada (lub jego ubezpieczyciela).

WojcioTJ
29-04-2009, 14:48
Witam!
Sąsiadowi puściła rureczka od ogrzewania i woda bardzo powoli sączyła się po rurach. Z 3 piętra aż do mojego na 1 piętro. Na drugi, piętrze nie wiadomo czy coś jest bo sąsiad ma zabudowane rigipsem.
Czy wie ktoś może z szanownych tu osób czy jest mozliwie uzyskanie "kasy" z dwóch ubezpieczalni. Sąsiad powiedział że zgłosi to u swojej (chyba Generali), a ja bym jeszcze zgłosił u swojej (PZU), czy ktoś już tak robił ????

pozdrawiam "zalanych"

Ty zgłaszasz w swojej firmie i oni Ci wypłacaja odszkodowanie, a potem dochodzą roszczeń od "winowajcy", czyli od sąsiada (lub jego ubezpieczyciela).

ok, ale przecież ja nie musze wiedzieć kto mnie zalał, a tu jest jeszcze taka sytuacja że to poszło z 3piętra na moje 1 pierwsze piętro

Kate_Sz
29-04-2009, 15:03
Witam!
Sąsiadowi puściła rureczka od ogrzewania i woda bardzo powoli sączyła się po rurach. Z 3 piętra aż do mojego na 1 piętro. Na drugi, piętrze nie wiadomo czy coś jest bo sąsiad ma zabudowane rigipsem.
Czy wie ktoś może z szanownych tu osób czy jest mozliwie uzyskanie "kasy" z dwóch ubezpieczalni. Sąsiad powiedział że zgłosi to u swojej (chyba Generali), a ja bym jeszcze zgłosił u swojej (PZU), czy ktoś już tak robił ????

pozdrawiam "zalanych"

Ty zgłaszasz w swojej firmie i oni Ci wypłacaja odszkodowanie, a potem dochodzą roszczeń od "winowajcy", czyli od sąsiada (lub jego ubezpieczyciela).

ok, ale przecież ja nie musze wiedzieć kto mnie zalał, a tu jest jeszcze taka sytuacja że to poszło z 3piętra na moje 1 pierwsze piętro

znam to bo ja na parterze miałam wode w sypialni z drugiego piętra, my znaleźliśmy winnego, no a Ty też przeciez sam piszesz, że "sąsiadowi puściła rureczka" - to chyba przyczyna zlokalizowana. A firma sama sobie dochodzi, od kogo ściągać kasę. Przynajmniej tak było u nas.
powodzenia!

WojcioTJ
29-04-2009, 16:54
Witam!
Sąsiadowi puściła rureczka od ogrzewania i woda bardzo powoli sączyła się po rurach. Z 3 piętra aż do mojego na 1 piętro. Na drugi, piętrze nie wiadomo czy coś jest bo sąsiad ma zabudowane rigipsem.
Czy wie ktoś może z szanownych tu osób czy jest mozliwie uzyskanie "kasy" z dwóch ubezpieczalni. Sąsiad powiedział że zgłosi to u swojej (chyba Generali), a ja bym jeszcze zgłosił u swojej (PZU), czy ktoś już tak robił ????

pozdrawiam "zalanych"

Ty zgłaszasz w swojej firmie i oni Ci wypłacaja odszkodowanie, a potem dochodzą roszczeń od "winowajcy", czyli od sąsiada (lub jego ubezpieczyciela).

ok, ale przecież ja nie musze wiedzieć kto mnie zalał, a tu jest jeszcze taka sytuacja że to poszło z 3piętra na moje 1 pierwsze piętro

znam to bo ja na parterze miałam wode w sypialni z drugiego piętra, my znaleźliśmy winnego, no a Ty też przeciez sam piszesz, że "sąsiadowi puściła rureczka" - to chyba przyczyna zlokalizowana. A firma sama sobie dochodzi, od kogo ściągać kasę. Przynajmniej tak było u nas.
powodzenia!

wszystko jasne, ale jak ja nie powiem kto mnie zalał "bo nie wiem", żadnego przyjęcia mandatu nie było, policja nie byla wzywana, hydraulik ze spółdzielni też nie wystawiał żadnych papierów, więc wg mnie sąsiad nei będzie obciążony dodatkowo z mojego ubezpieczenia
reasumując, wg mnie mozna zgłosic oddatkowo u mnie do PZU szkodę, a sąsiad u siebie zgłosi że kogoś zalał,
myslę że firmy ubezpieczeniowe aż tak bardzo ze sobą nie współpracują, a szczególnie jeśli chodzi o takie drobiazgi
?

zbigmor
30-04-2009, 07:46
Witam!
Sąsiadowi puściła rureczka od ogrzewania i woda bardzo powoli sączyła się po rurach. Z 3 piętra aż do mojego na 1 piętro. Na drugi, piętrze nie wiadomo czy coś jest bo sąsiad ma zabudowane rigipsem.
Czy wie ktoś może z szanownych tu osób czy jest mozliwie uzyskanie "kasy" z dwóch ubezpieczalni. Sąsiad powiedział że zgłosi to u swojej (chyba Generali), a ja bym jeszcze zgłosił u swojej (PZU), czy ktoś już tak robił ????

pozdrawiam "zalanych"

Ty zgłaszasz w swojej firmie i oni Ci wypłacaja odszkodowanie, a potem dochodzą roszczeń od "winowajcy", czyli od sąsiada (lub jego ubezpieczyciela).

ok, ale przecież ja nie musze wiedzieć kto mnie zalał, a tu jest jeszcze taka sytuacja że to poszło z 3piętra na moje 1 pierwsze piętro

znam to bo ja na parterze miałam wode w sypialni z drugiego piętra, my znaleźliśmy winnego, no a Ty też przeciez sam piszesz, że "sąsiadowi puściła rureczka" - to chyba przyczyna zlokalizowana. A firma sama sobie dochodzi, od kogo ściągać kasę. Przynajmniej tak było u nas.
powodzenia!

wszystko jasne, ale jak ja nie powiem kto mnie zalał "bo nie wiem", żadnego przyjęcia mandatu nie było, policja nie byla wzywana, hydraulik ze spółdzielni też nie wystawiał żadnych papierów, więc wg mnie sąsiad nei będzie obciążony dodatkowo z mojego ubezpieczenia
reasumując, wg mnie mozna zgłosic oddatkowo u mnie do PZU szkodę, a sąsiad u siebie zgłosi że kogoś zalał,
myslę że firmy ubezpieczeniowe aż tak bardzo ze sobą nie współpracują, a szczególnie jeśli chodzi o takie drobiazgi
?


Może się mylę, ale znowu wyczuwam kombinowanie. Dlaczego miałbyś nie powiedzieć kto ciebie zalał? Przecież to jest jasne i oczywiste. Firma ubezpieczeniowa sąsiada wypłaci za szkody, ale twoja firma w takiej sytuacji raczej nic ci nie wypłaci bo jak jest zalanie to gdzieś musi być wyciek. Jeśli nie wiesz skąd to jaka gwarancja, że jutro się nie powtórzy?
A co do firm ubezpieczeniowych to taki pewny bym nie był. Wyjść taka machloja moż ewcześniej, czy później.