PDA

Zobacz pełną wersję : Wiadomość dla przyjaciół tomek1950



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 [22] 23 24 25 26 27 28 29 30

kordzina
11-12-2009, 16:09
Ania....cudownie...jak miło czytać takie wieści.....jakie święta się szykują....
Tomekmam nadzieję że widzisz ile juz mamy nazbierane dla Franka...staramy sie...a Ty pewnikiem wirtualnie młotkiem stukasz.....

ngel
11-12-2009, 21:40
Ania - juhuuuuu!!!!!! :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
Tak się cieszę, kochana!!!! :D :D :D :D :D :D
No i czy my tutaj nie mamy magicznych mocy? 8) :D :D :D :D :D :D

I tak, jak jest, ma zostać!!! :D

Tomek, słyszysz?
Ty też niedługo będziesz całkiem zdrów!!!
Bo za Ciebie też kciuki trzymamy i będziemy trzymać i się modlić aż wrócisz! 8)
dobrze gada- dać jej wódki- Tomek poleje do kielonków!! :D

DPS
12-12-2009, 17:51
Wieczorek dobry! :D

Tomuś, Ty widzisz, ile kasy już mamy dla Franulka? :D
I Twoje zdjęcia też są znowu licytowane! 8)
Buziaki zostawiam, dobre myśli, modlitwę - jak zawsze. :D

Anna Wiśniewska
12-12-2009, 17:54
O dobre myśli nieustannie proszę, bo z tą nogą to przedwczesna radość była niestety :roll:

Tomku drogi, czekamy :lol:

daggulka
12-12-2009, 18:15
cześć przyszłam powiedzieć, Tomuś :D

galka
13-12-2009, 08:16
Pozdrawiam Komturię i jej wszystkich mieszkańców :D

Może jakieś słóweczko...

Pigwa
13-12-2009, 20:31
Pamietam i pozdrawiam.

swojaczka
13-12-2009, 23:41
Wspieram potrzebujących myślą i modlitwą przez cały czas. To mój debiu w pisaniu i nie wiem czy się uda. :-?

swojaczka
13-12-2009, 23:43
Wspieram potrzebujących myślą i modlitwą przez cały czas. To mój debiu w pisaniu i nie wiem czy się uda. :-?

kawika
14-12-2009, 08:46
dzień dobry


słoneczko przesyłam

Ivonesca
14-12-2009, 08:49
dzień dobry Tomku :-)
jeśli we Wrocku tak zimno to co dopiero w dalekiej komturii... :wink:

JANINKI-AMORKI82
14-12-2009, 10:29
u mnie śnieżek, na mazurach to pewno już na biegówkach można śmigać ;-).
pozdrawiam i fluidki ślę!

kordzina
14-12-2009, 10:38
u nas dziś -5...więc w Komturii...ślepo strzelam że odczuwalna była -10...

aniawmuratorze
14-12-2009, 12:01
Wspieram potrzebujących myślą i modlitwą przez cały czas. To mój debiu w pisaniu i nie wiem czy się uda. :-?

ładny debiut swojaczko nawet mały dubelek Ci się udał :lol:

u nas nie taki straszny mroz za todroga taaaka śliska że hoho :o

Margoth*
14-12-2009, 13:58
Mróz za oknem, śnieżek prószy, a ja pozdrawiam cieplutko głównego bohatera tego wątku. Co słychać?

agnieszkakusi
14-12-2009, 14:23
nie wiem czy to już gdzieś to było i czy nie wydam tajemnicy Szanownej Redakcji :roll: , ale jutro proszę z samego rana zasuwać do kiosku po Muratorka coby naszego Tomka w nim zobaczyć :D

aniawmuratorze
14-12-2009, 16:22
nie wiem czy to już gdzieś to było i czy nie wydam tajemnicy Szanownej Redakcji :roll: , ale jutro proszę z samego rana zasuwać do kiosku po Muratorka coby naszego Tomka w nim zobaczyć :D

dzięki za cynk :wink:

swojaczka
14-12-2009, 17:33
Dziękuję aniawmuratorze za dostrzeżony dubelek(t zabrakło :oops: ) No i zapowiedź Muratora z prezentem ogromnie mnie ucieszyła! Pozdrawiam i życzę dużo sił wszystkim potrzebującym.

AgnesK
14-12-2009, 19:03
Aniu, trzymamy nieustająco kciuki za Tatę!

Tomeczku, odezwiesz się tu do nas przed Świętami? Ależ cudnie by było:)
Pozdrawiamy Cię serdecznie:)

DPS
14-12-2009, 19:07
Oooo, dzięki za wiadomość o artykule! :D
Tomuś, na pewno piękny artykuł jest o Tobie, z samego rana jutro jadę kupić! :D

Aniu - modlimy się cały czas, kochana, myslimy i dobrą energię ślemy - może jednak ta blokada...?
Jetseśmy z Tobą, nie dajcie się!!!

Dobre myśli i modlite i energię zostawiam, jak zawsze, dla wszystkich potrzebujących.

Sylvia - co u Ciebie, kochana? Daj znak, że jest trochę lepiej...

Redakcja
14-12-2009, 19:11
Murator będzie w kioskach od 16 grudnia. Mamy nadzieję, że artykuł poruszy, bo opowieść ta jest o trudnym losie i dzielnych ludziach.

Tytuł: "O człowieku, który się domowi nie kłaniał"

Pozdrawiamy serdecznie. Życzymy zdrowia Tomkowi i czekamy na jego powrót na forum.

kordzina
14-12-2009, 19:30
po przeczytaniu tytułu..juz mam ciarki....

Gosiek33
14-12-2009, 19:51
W środę od rana do kiosku idę :lol:

malka
14-12-2009, 20:07
ja sobie jutro zaklepię w kiosku :D

BetaGreta
14-12-2009, 21:17
Dobrze, że tu zajrzałam.
Na pewno kupię.

DPS
15-12-2009, 06:32
Oooo, dziękujemy za informację, Redakcjo droga. :D 8)
Kurczę, sławny nasz Tomek będzie! :D :D :D

Jak zawsze, zostawiam dobrw myśli, modlitwę, energię.
Ania, Sylvia - over! :D

SławekD-żonka
15-12-2009, 10:48
Dobra, już czas skrobnąć, że my też ślemy cały czas ciepłe myśli dla Tomka naszego i reszty potrzebujących http://www.millan.net/anims/giffar/giffar2/hartharts.gif

sylvia1
16-12-2009, 07:16
Sylvia - co u Ciebie, kochana? Daj znak, że jest trochę lepiej...

dziś idę do lekarza na 13 pewno poślizg będzie wieczorem napiszę ok?
dziękuję za pamięć.

DPS
16-12-2009, 09:31
Doberek! :D

Dzionek zimowy nam się zaczął, mam nadzieję, że dla Ciebie, Sylvio, tez dobre wieści przyniesie, kciuki trzymam bardzo mocno. :wink:
Trza jechać do miasta dzisiaj, Muratora kupić i poczytać, co u Tomka! :D :D :D

Zdrówka dla wszystkich!!!

Gosiek33
16-12-2009, 09:36
Muratora jeszcze nie ma :cry: - może później przywiozą :roll:

agnieszkakusi
16-12-2009, 11:02
a ja już kupiłam jadąc z młodszą na szczepienie. Wracając przeczytałam artykuł. Zryczałam się jak nie wiem :-?
Tomku, czekamy na Twój kolejny wpis :D

Zazdrośnica
16-12-2009, 11:17
Pozdrawiam zimowo :D :D

i mnie w tym roku wirusy nie omijają, co tydzień kicham i prycham, czosnek i mleko z miodem sobie aplikuje i jakoś chodzę

Zostałam agrowariatką 8) :lol: - tak nazwał mnie małżonek jak zaczęłam podwójnie agrowłókniną każdą roślinkę pojedynczo ogacać na początku tygodnia, zostawiając rodzinkę o głodzie i chłodzie po pracy :lol: obiad jedli po 19.00 :P

pozdrawiam Tomeczka ! a dzień zaczęłam od licytacji dla Frania "serducho"

i lecę po Muratorkaaaaa

kawika
16-12-2009, 11:20
dobre słówko zostawiam i słoneczko w zimowy dzionek przesyłam :D

EWA-S
16-12-2009, 14:24
Murator jest :lol: ,już czytałam przypomniały mi sie wszystkie kolejne wpisy Tomka o perypetiach z Komturią .Czytałam w skrócie i opowiadałam o Tomku rodzinie i znajomym/ bo musialam od razu zajrzec do gazety/ i orzekli ze jest to temat na ksiązke .Tomku a może powstanie "Nasza komturia"Przecież tyle zachodu,kłopotów mnożących sie przez paczkowanie,cos niesamowitego.Podziwiamy Was bardzo bo tylko silni ludzie mogli sobie z tym poradzic.Pozdrawiam serdecznie wszystkich mieszkańcow Komturii zycze zdrowia i czekamy na ksiażkę.

aaggaa
16-12-2009, 18:11
i ja ślę ciepłe myśli w stronę Tomka :)

Ew-ka
16-12-2009, 19:14
czytając tę znaną mi przecież historie dzielnego Komtura -bardzo sie wzruszyłam .Tomku zasłuzyłeś na to jak nikt, aby tam zamieszkać i wieść spokojne i sielskie życie .Wracaj do zdrówka i zamieszkaj z Majką w Waszym wymarzonym Siedlisku :D

mayland
16-12-2009, 19:35
I ja się wzruszyłam. Redakcjo, piękny artykuł ale i temat niesamowity.
Majko dużej siły Wam życzę.
Tomku, wracaj......

Gosiek33
16-12-2009, 20:14
właśnie dorwałam Muratora i czytam 8)

DPS
16-12-2009, 21:14
Kurczę, zazwyczaj nie ryczę, ale dzisiaj to obsmarkałam się...
Piękny artykuł o pięknych ludziach.
Tomek taki bliski na tych zdjęciach, jak ostatnio, kiedy się widzieliśmy. :o
Wydawało mi się, że zaraz cos powie do mnie. :oops:

Boszszsz, mam nadzieję, że w tym roku to my już doczekamy sie wielkiego come backu - matko kochana, chyba się wtedy ululam ze szczęścia... 8)

Tomeczku, jak zawsze trzymam kciuki, ślę dobre myśli i energię, modlę się i czekam.

A widzieliście tarasy? 8)
I Ew-ki naszej jest, i Ani Wiśniewskiej, i chyba Veruni...
I tyle wypowiedzi z forum...

No, no, forum rules! :lol:


dziś idę do lekarza na 13 pewno poślizg będzie wieczorem napiszę ok?

Bo my tu czekamy... Tak nieśmiało się przypomnę... :wink:

Aniu - co z Taty kolanem? Czy lekarze coś sensownego Wam zaproponowali? Daj znać, OK? :wink:

kala67
16-12-2009, 21:52
ja jeszcze nie czytałam......
Rano musze kupić muratora koniecznie!!!!

Ew-ka
16-12-2009, 21:53
A widzieliście tarasy? 8)
I Ew-ki naszej jest, i Ani Wiśniewskiej, i chyba Veruni...
I tyle wypowiedzi z forum...
:wink:

i Maxi też :lol: i Mayland :lol:

sylvia1
16-12-2009, 22:06
dziś idę do lekarza na 13 pewno poślizg będzie wieczorem napiszę ok?

Bo my tu czekamy... Tak nieśmiało się przypomnę... :wink:


:oops: :oops: :oops: :oops: jest dobrze to co potrzymacie jeszcze troszkę?
proszę :roll: :wink:

DPS
16-12-2009, 22:19
A widzieliście tarasy? 8)
I Ew-ki naszej jest, i Ani Wiśniewskiej, i chyba Veruni...
I tyle wypowiedzi z forum...
:wink:

i Maxi też :lol:

Aaaa, no właśnie, tak się zastanawiałam, czy to ona. :D
Super, że takie sławne teraz jesteście! :D

Słuchajcie, właśnie z Majką rozmawiałam. 8)
Teraz są w Wawie, ale myślą, żeby na święta do Komturii pojechać, Tomek tam sie czuje znacznie lepiej.
Majka mówi, że jest tak, że na moment, na chwilę - ale zdarza się, że wraca już nasz dawny Tomek! 8) :D :D :D
Wciąż powoli bardzo to idzie, wciąż Mu ciężko i czasem ma gorsze dni, ale powolutku do przodu wciąż idzie.
Ma już kwalifikację do Konstancina - po wielu trudnościach i wysiłkach udało się.
Teraz czeka w kolejce, takiej "na cito". :D
Największy problem ciągle ma z czytaniem i pisaniem oraz orientacją w przestrzeni, bo jego mózg ciągle jeszcze nie do końca potrafi analizować informacje, których wzrok dostarcza, choć Majka mówi, że ostatnio pole widzenia jakby szersze mu się zrobiło.

Wszyscy pozdrawiają Nas bardzo serdecznie i gorąco, dziękują za pamięć i mają nadzieję, że w przyszłym roku Tomek chociaż czasem zajrzy już na forum. :D :D :D

To tyle, dziękuję za uwagę. :D

Anna Wiśniewska
16-12-2009, 22:21
A widzieliście tarasy? 8)
I Ew-ki naszej jest, i Ani Wiśniewskiej, i chyba Veruni...
I tyle wypowiedzi z forum...



To już w tym? Nie wiedziałam :oops:

A o Tomku muszę poczytać koniecznie! Jutro kupuję! :lol:

A z Taty kolanem kiepsko :( Miał dziś prześwietlenie, jutro znów z nim idzie dolekarza, ale już sam mówi, że prześwietlenie nie leczy. Zmęczony jest, obolały, kiepsko je, nie ma humoru, jakieś złe nastroje zaczynają wkoło niego krążyć :( Martwię się już bardzo, bo jak on się podda to będzie strasznie!

DPS
16-12-2009, 22:25
dziś idę do lekarza na 13 pewno poślizg będzie wieczorem napiszę ok?

Bo my tu czekamy... Tak nieśmiało się przypomnę... :wink:


:oops: :oops: :oops: :oops: jest dobrze to co potrzymacie jeszcze troszkę?
proszę :roll: :wink:

No jak nie, jak tak? 8) :D
Bo wiesz, my tu musimy trzymać, żebyście zdrowi wszyscy byli. :wink: :D

Gosiek33
16-12-2009, 22:39
i ja trzymam

SławekD-żonka
17-12-2009, 08:03
Ania http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a025.gif Sylvia http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a025.gif i Tomuś też, a jakże http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a025.gif

Zazdrośnica
17-12-2009, 08:35
hej szanowna rodzinko forumowa :D

Sylwuś trzymam kciukasy aż paznokcie sobie wbijam i chucham dodatkowo, za resztę walczących z choróbskami też.

Tu sypie śnieg aż strach w centrum Polski, właśnie pisałam Franiowi jak się jechało do pracy rano 8)

Co do Muratorka, dawno nie kupowałam :oops: no ale człowiek się wybudował, mieszka, urządza ale ten numer musiałam mieć.

Artykuł o Tomku czytałam parę razy, szczególnie wybrane fragmenty, niby czytałam dziennik Tomka ale w połączeniu ze zdjęciami klimat jest niesamowity tego domu i jego otoczenia a przede wszystkim tej RODZINY. Moim zdaniem ONI zasłużyli na ten dom jak nikt inny kogo znam, tym bardziej że czas zamieszkania tam tak bardzo się odwleka w czasie. Moim marzeniem teraz jest ich odwiedzić jak się uda w Komturii i usiąść pod wielką lipą :D

Tomku już jesteś chodzącą legendą, czekam na dalsze artykuły lub lepiej pisz książkę o Komturii !!

ps. przy okazji znalazłam parę porad w M które mi się przydadzą - super szczególnie ten o tarasach ! :D

DPS
17-12-2009, 09:40
Dzień doberek, u nas mrozik, lekki śnieżek i słoneczko - cudnie jest!!! :D

Tooomeeek!!
Już niedługo pojedziesz do Komturii!!! :D :D :D

Aniu - nie, nie, nie może byc tak, że jakieś głupie kolano pokona Twego Tatę.
To tak jest, że jak człowiek taki obolały i zmęczony, to i dobrego nastroju brak, ale to absolutnie przeciez nie oznacza, że choroba go pokonała.
To tylko oznacza, że ma chore kolano. :roll:
Skoro jest już prześwietlenie, to i będzie na pewno leczenie, trzymam kciuki bardzo, żeby wszystko poszło jak najlepiej i żeby Tata nie cierpiał z bólu.

Modlitwa, myśl, energia - dla wszystkich Was, potrzebujących tego.

malka
17-12-2009, 09:54
to trzymamy mocno i nieustannie - za wszystkich, którzy potrzebują






TOMEK....CZEKAMY NA TEN WPIS :D

Ivonesca
17-12-2009, 10:59
ale informacje :o musze koniecznie kupić Muratora ! (przyznaję się bez bicia że dawno tego nie czyniłam 8)
i jakie dobre wieści od Majki :-)
pozdrawiam Tomka i pozostałych kuracjuszy :-)

Zbigniew100
17-12-2009, 11:11
TOMEK dawaj bo z colibrem nie dajemy rady tym "babom " :cry:

AgnesK
17-12-2009, 11:58
Artykuł o Tomku - wszyskie perypetie z komturią w pigułce. Te kilka stron unaoczniło mi jeszcze bardziej, ile siły i wiary mają Tomek i Majka. Kurcze, jeszcze musi być dobrze!!

Tomku drogi, pamiętam jak siedziałeś u nas, pokazywałeś nam zdjęcia zrujnowanej chałupki, opowiadałeś jak walczysz a my czuliśmy się tacy malutcy!! Wierzymy, że sokoro tyle dokonałeś, a właściwie dokonaliście, to i z chorobą dacie radę.. Wierzę w Ciebie tak samo jak we Franka!
Trzymajcie się kochani ciepło. Myślimy o Was stale..
A bez Mai w "Zwierciadle" strasznie pusto..:(

Aniu, Sylwio..stale trzymamy kciuki i modlimy się.. Też się nie dajcie przeciwnościom losu..

daggulka
17-12-2009, 12:06
ja też przeczytałam .... i Tomka i Majkę znowu zobaczyłam :D .... choć tylko na fotkach... :roll:
i też czekam na ten pierwszy wpis ..... :wink:

Chef Paul
17-12-2009, 12:20
... kurde gdzie ja "Muratora" tu kupię :evil:
Może ktoś się zlitować i przesłać do mnie jakiś "scan" tego artykułu :roll:

Z góry nie dziękuję ... podziękuję kiedy otrzymam :)
pozdrawiam już natomiast coraz bardziej świątecznie

agnieszkakusi
17-12-2009, 13:18
Chefie, a może wysłać Ci gazetkę?

ponury63
17-12-2009, 13:32
... kurde gdzie ja "Muratora" tu kupię :evil:
http://www.e-kiosk.pl/numer,4819,murator

;)

Chef Paul
17-12-2009, 15:01
... kurde gdzie ja "Muratora" tu kupię :evil:
http://www.e-kiosk.pl/numer,4819,murator

;)
Serdeczne dzięki ... zabrałem się do dzieła, dokonałem stosownej rejestracji, ale ... Q-wa (wiem, wiem, dzień bez przekleństw) ... zapłacić nijak nie mogę :evil:

http://www.chefpaul.net/images/MuratorPL.jpg

... męczę się już z g-wnem pół godziny :evil:

poproszę o inny legalny sposób :roll:

Chef Paul
17-12-2009, 15:04
Chefie, a może wysłać Ci gazetkę?
Dzięki Agnieszko ... zanim jednak dojdzie to już napewno w jakikolwiek inny sposób artykuł przeczytam :)

Raz jeszcze serdecznie dziekując pozdrawiam świątecznie

Chef Paul
17-12-2009, 15:46
... dolazło "e-wydanie" :)
Pewna przemiła Pani zadziałała błyskawicznie i była uprzejma zapłacić - dlaczego mnie nawet nie chciano "dopuścić do kasy" ... pojęcia nie mam :evil:
Serdecznie dziękuję za przemiły prezent gwiazdkowy http://www.chefpaul.net/smiles/kiss1.gif

galka
17-12-2009, 19:51
Czytałam ,puchłam z dumy ,że wiem o kogo chodzi i cieszyłam się ,że redakcja uhonorowała tak zacnego człowieka.
Część artykułu nie była niespodzianką bo wiele faktów znaliśmy z dziennika Tomka ale serce rosło czytając to jeszcze raz :D
pozdrowienia dla sławnych ludzi z Komturii :D

Michał i Magda
18-12-2009, 08:44
Przecudne miejsce, cudowni ludzie. Tomku na pewno z tak wielkim zapałem z jakim remontowałeś Komturię, wracasz teraz do zdrowia. Wierzę, że niedługo kolejny raz wszystkich zaskoczysz i zobaczymy tutaj Twój wpis. Trzymam za to mocno kciuki.

Margoth*
18-12-2009, 09:14
Artykuł o Tomku zmobilizował mnie do zakupu prenumeraty Muratora na cały 2010 r. :D

Ciril
18-12-2009, 09:34
Przeczytałam artykuł jednym tchem...

Tomku i Majko jesteście silnymi, odważnymi ludźmi. Czytając o Was człowiek nabiera sił by brnąć dalej pomimo zmęczenia i przeciwności losu.

Wierzę, że Tomek wyzdrowieje, Komturia zostanie dokończona i będzie przepięknym miejscem.

Trzymajcie się ciepło
Pozdrawiam Was serdecznie...

efilo
18-12-2009, 10:55
wszystko przez te ekioski :x siedze i rycze w pracy :(


Tomku wierze że dane Ci będzie w pełni cieszyć się Komturią

Zazdrośnica
18-12-2009, 12:48
wszystko przez te ekioski :x siedze i rycze w pracy :(

co się stało ??? można jakoś zaradzić ? :D

efilo
18-12-2009, 12:59
tak. zlikwidować. :wink:

dzięki zazdrośnico. u mnie zadziałało bez zarzutu.

Zazdrośnica
18-12-2009, 15:14
tak. zlikwidować. :wink:

dzięki zazdrośnico. u mnie zadziałało bez zarzutu.

to OK :D

aka-jonek
18-12-2009, 19:57
Ja dopiero dzisiaj przeczytałam i też bardzo się wzruszyłam, bo niby Was znamy, a nie znamy. Bardzo Was Kochani doświadczyło życie (los), ale pewnie jeszcze bardziej pokochało Was to magiczne miejsce - Komturia, które przez te kilkanaście lat testowało (w okrutny często sposób) Wasze zaangażowanie i miłość do TEGO miejsca na ziemi. A teraz pewnie przyszedł ten czas i wszystko co najlepsze NADCHODZI, czego Wam serdecznie życzę.
Tomku wracaj do zdrowia, do kochającej Cię Rodziny, Komturii i do nas.
Dużo sił życzę.
aka

DPS
18-12-2009, 20:21
No właśnie... :roll:

Mam prośbę do Was.
Kiedy myslimy o Tomku i Jego Rodzinie - pomyślmy mocno i o tym, aby miejsce, które pokochali, dom, który ma się stać ich domem, darzyły Ich tylko i wyłącznie bardzo pozytywną energią. BARDZO pozytywną.
Do tej pory różnie z tym bywało. :roll:
Niechże od teraz będfzie to przyjazne miejsce z dobrą energią, uzdrawiającą i radosną.

Pomyślicie, pomodlicie się, prawda?

galka
18-12-2009, 20:25
Prawda :D

swojaczka
19-12-2009, 00:23
To się wie! Samo dobro dla Dobrych Mieszkańców.

DPS
19-12-2009, 10:16
Dziękuję, wiem, że pomożecie, bo zawsze pomagacie. :D
Ja cały czas myślę, żeby dom przyjazny bardzo dla nich był.

Aniu - jak Tata?
Sylvia...? :roll:

aka-jonek
19-12-2009, 10:47
Ty zawsze tak pięknie potrafisz to ująć:

No właśnie... :roll:

Mam prośbę do Was.
...
Niechże od teraz będzie to przyjazne miejsce z dobrą energią, uzdrawiającą i radosną.

Pomyślicie, pomodlicie się, prawda?

Jasne.
Pozdrawiam
aka

Gosiek33
19-12-2009, 14:34
Myślę codziennie

Anna Wiśniewska
19-12-2009, 14:49
DPSiu
w sumie to tak sobie :roll:
W poniedziałek z samego rana ma ortopedę. Zdjęcie wykazało, że w kolanie i w kościach nic nie ma. Nic tam się nie dzieje. No to o co chodzi? :roll: :roll:

Mnie najbardziej martwi spadek poziomu optymizmu. To kolano tak daje Tacie w kość, że na walkę z nowotworem sił mu troszkę brak. Przez to, że ostatnio łyka mnóstwo różnych tabletek na to kolano, pozmieniały mu się smaki, nie daje rady jeść oleju lnianego, który ma być przecież podstawą jego diety. No i coś zaczął głupio gadać o tym, że nie ma co już do przodu patrzeć.
Gdyby go ta noga tak nie bolała, inaczej by mówił. Mam nadzieję, że w poniedziałek specjalista w końcu mu kolano zdiagnozuje i skutecznie zacznie leczyć :roll:

dorbie
19-12-2009, 20:36
Trzymam kciuki za pomyslne leczenie

Sloneczko
20-12-2009, 00:59
W poniedziałek z samego rana ma ortopedę. Zdjęcie wykazało, że w kolanie i w kościach nic nie ma. Nic tam się nie dzieje. No to o co chodzi? :roll: :roll:

Może jakiś nerwoból? Nie znam się, ale skoro na zdjęciach nie widać przyczyny?
A nie myślałaś o wypróbowaniu opaski magnetycznej, specjalnej na kolano o której pisałam już gdzieś wyżej? Są w sklepach medycznych na Allegro.

DPS
20-12-2009, 12:47
Aniu, kochanie, też mam nadzieję, że specjalista to zdiagnozuje, nie mogę uwierzyć, aby tak dotkliwy ból był bólem "bez przyczyny". Nie znam się na tym, nie wiem, czy nerwobóle mogą być takie silne. :roll:
Pamiętam o Was cały czas i myślę, tak jak o Sylvii i Tomku.
Buziaki zostawiam!

sylvia1
21-12-2009, 09:55
Sylvia...? :roll:

dziś znowu do lekarza zdam relację wieczorem...

Aniu trzymam mocno kciuki za twojego tatę. Współczuję tego bólu. A może akupunktura by pomogła?

Gosiek33
21-12-2009, 10:46
Mam nadzieję, że ku lepszemu idzie

BetaGreta
21-12-2009, 11:10
Artykuł o Tomku przeczytałam.
Tyle różnych przeciwności pokonali, że i tym razem na pewno uda im się w pełni cieszyć sobą i domem. Tego Tobie Tomku i Twojej rodzinie życzę z całego serca.

Ivonesca
21-12-2009, 11:33
zakupiłam Muratora (córka znaczy się mnie podratowała ;-) i przeczytałam...
tak dobrze było znów ujrzeć - choc tylk ona zdjęciach - Tomka i Majkę i ich sliczną Komturię :-)
pozdrawiam serdecznie i czekam na wpis Tomka tu, na forum :-)

DPS
21-12-2009, 18:40
Cały czas myślę o tym, aby ten dom stał się przyjaznym i bezpiecznym miejscem dla Komturostwa. :roll:
Pomagajcie myslec i modlić się. :wink:

Sylvia, no to czekamy na wieści. :D
Aniu, no własnie, może akupunktura...? :roll:

sylvia1
21-12-2009, 21:02
Sylvia, no to czekamy na wieści. :D

Na razie jest ok...
:wink:

to potrzymacie do lipca? :roll:

Żelka
21-12-2009, 21:05
A widzieliście tarasy? 8)
I Ew-ki naszej jest, i Ani Wiśniewskiej, i chyba Veruni...
I tyle wypowiedzi z forum...
:wink:

i Maxi też :lol:

Aaaa, no właśnie, tak się zastanawiałam, czy to ona. :D
Super, że takie sławne teraz jesteście! :D

Słuchajcie, właśnie z Majką rozmawiałam. 8)
Teraz są w Wawie, ale myślą, żeby na święta do Komturii pojechać, Tomek tam sie czuje znacznie lepiej.
Majka mówi, że jest tak, że na moment, na chwilę - ale zdarza się, że wraca już nasz dawny Tomek! 8) :D :D :D
Wciąż powoli bardzo to idzie, wciąż Mu ciężko i czasem ma gorsze dni, ale powolutku do przodu wciąż idzie.
Ma już kwalifikację do Konstancina - po wielu trudnościach i wysiłkach udało się.
Teraz czeka w kolejce, takiej "na cito". :D
Największy problem ciągle ma z czytaniem i pisaniem oraz orientacją w przestrzeni, bo jego mózg ciągle jeszcze nie do końca potrafi analizować informacje, których wzrok dostarcza, choć Majka mówi, że ostatnio pole widzenia jakby szersze mu się zrobiło.

Wszyscy pozdrawiają Nas bardzo serdecznie i gorąco, dziękują za pamięć i mają nadzieję, że w przyszłym roku Tomek chociaż czasem zajrzy już na forum. :D :D :D

To tyle, dziękuję za uwagę. :D

Dziekujemy Depeś za informacje o naszym Tomku. Bedzie lepiej, musi byc!

Tomku Tobie by sie przydalo pocwiczyc leniwą osemkę, w ogole metoda Dennisona by sie przydala. :roll: Mam nadzieje, ze kazali cos z takich cwiczen robic.

Artykul w Muratorze piekny. Fajnie bylo zobaczyc Cie tam na swoim. Badz cierpliwy, razem z Majką zwyciezysz wszystko!
Zyczymy Wam tego z calego serca!

Żelka
21-12-2009, 21:10
A jezeli chodzi o Tate Ani, to akupunktura i pole magnetyczne nie sa wskazane w przypadku chorob nowotworowych. :roll: Masaże podobno też nie.
Wiem o tym, bo moja tesciowa jest 10 lat po powaznej operacji. Na razie choroba nie wraca, ale bole (roznego rodzaju) ma wciaz. :roll:

Anna Wiśniewska
21-12-2009, 23:28
Witajcie!

Tatko dziś zrobił nam kiełbaski :lol:
Z powodu takiego, że na dworze było -10, uwędziły się na blado, ale podratowaliśmy je sparzeniem i są wyśmienite :lol:

Tylko bidulek jeść ich nie będzie :roll:

A jutro ortopeda sportowy zrobi mu zastrzykiem blokadę w kolanie. Muszę poczytać o co z tym chodzi.
Lekarz stwierdził "od jutra będzie pan brykał". Oby!!!! :roll:

Sylvia,
potrzymamy i dłużej, jeśli tylko będzie trzeba!

kawika
22-12-2009, 09:00
Tomku - spokojnych Świąt

http://www.kartki.lagata.pl/kartki/14/3885.JPG

BetaGreta
22-12-2009, 09:10
http://gfx.dlastudenta.pl/photos/warto_przeczytac/kartka.jpg

Margoth*
22-12-2009, 14:20
Ha, tylko ja się domyśliłam!!! :D :D :D

Sylvia, serdeczne gratulacje! Trzymaj się zdrowo i dbaj o swoje dwa serduszka!!! :D :D :D

Zazdrośnica
22-12-2009, 16:53
Ha, tylko ja się domyśliłam!!! :D :D :D

Sylvia, serdeczne gratulacje! Trzymaj się zdrowo i dbaj o swoje dwa serduszka!!! :D :D :D

Jeśli tak to niesamowite szczęście :D :D masz Sylwuś moje gorące wsparcie, no i lipcowe bejbony nie chorują, o swoim też się dowiedziałam w grudniu ale... 15 lat temu 8) buźkaaaa

22-12-2009, 17:37
Spokojnych, Radosnych i Rodzinnych Świąt życzy [email protected] z rodziną
http://www.omsakthi.org/cards2/gfx/christmas_card_2.jpg

DPS
22-12-2009, 18:59
Witajcie!

Tatko dziś zrobił nam kiełbaski :lol:
Z powodu takiego, że na dworze było -10, uwędziły się na blado, ale podratowaliśmy je sparzeniem i są wyśmienite :lol:

Tylko bidulek jeść ich nie będzie :roll:

A jutro ortopeda sportowy zrobi mu zastrzykiem blokadę w kolanie. Muszę poczytać o co z tym chodzi.
Lekarz stwierdził "od jutra będzie pan brykał". Oby!!!! :roll:

Sylvia,
potrzymamy i dłużej, jeśli tylko będzie trzeba!

Aniu, jeśli blokada, to na pewno będzie dobrze, wiele osób mówi, że to fantastycznie działa. :D

Sylvia - to jest to? Jest Cię dwoje? :D :D :D
Super, gratulacje wielkie i pewnie, że trzymac będziemy!!! :D :D :D

Buziaki dla wszystkich zostawiam! :wink:

Anna Wiśniewska
23-12-2009, 14:08
Kochany Tomku i wszyscy odwiedzający ten wątek,

Niech te Święta Bożego Narodzenia przyniosą Wam radość, rodzinne ciepło i miłość, oraz dużo, dużo zdrowia!
Niech pachną choinką i babcinymi piernikami, tak aby ten czas na zawsze pozostał w Waszych sercach!

Życzy Ania z rodziną

http://www.grybow.diecezja.tarnow.pl/galeria/BozeNarodzenie2008/thumbs/Boze%20Narodzenie%202008%20243.jpg

KamaG
23-12-2009, 15:27
piszecie, że czytając artykuł o P. Tomku, Rodzinie i Komturii oczy jakoś wilgotnieją...
ja jeszcze nie czytałam muratora a oczy płaczą po samych Waszych wpisach...
i jak tu się wziąść za czytanie :-? ale damy radę..

Z okazji nadchodzących dużym krokiem Świąt Wszystkim tu będącym i ciałem i duchem życzę samych dobrych dni, niech te Święta upłyną w spokojnej Rodzinnej atmosferze, a Nadchodzący Nowy Rok niech przyniesie mnóstwo Radości i lepsze Jutro i oczywiście dużo duzo zdrówka Wszystkim, zwłaszcza Tym bardziej potrzebującym

http://ladnakartka.pl/kartki/44/4/d/494.jpg

ullerowa
23-12-2009, 16:36
http://zyczenia.web21.pl/uploads/2008/10/8is3aakrll1.gif

Tradycyjnie jak co roku
sypią się życzenia wokół.
Większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych,
a ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak jak każdy sobie marzy,
że mu kiedyś sie przydarzy.
Może cicho bez hałasu
wyjeżdżając gdzieś do lasu,
może w gronie swoich bliskich
jedząc karpia z wspólnej miski,
może gdzieś tam w ciepłym kraju
czując się jak Adam w raju,
może lepiąc gdzieś bałwana,
jeśli śnieg popada z rana.
Może tak jak to lubicie
licząc dziury na suficie,
sami zresztą chyba wiecie,
gdzie najlepiej się czujecie.
Takie dla Was mam życzenia
w dniu Bożego Narodzenia.


Ullerowa z Rodziną

Ivonesca
23-12-2009, 18:12
Radosnych Świąt Bożego Narodzenia

http://www.brewiarz.pl/czytelnia/images/bn_2.jpg

Maluszek
23-12-2009, 18:19
Korzystając z okazji Świąt Bożego Narodzenia,
pragnę złożyć najserdeczniejsze i szczere życzenia
szczęścia, wiary, nadziei i pomyślności
oraz każdego dnia Nowego Roku
wiele uśmiechu i radości!
Maluszek

http://www.birminghamsalvationarmy.org/images/tree.jpg

madd
23-12-2009, 21:29
Tomku
Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.

Armidia
23-12-2009, 21:50
Tomku,
Świąt spokojnych i rodzinnych, a w Nowym Roku zdrówka, żebyś mógł wrócić do nas jak najszybciej... bo w końcu kto, jak nie Ty będzie mnie inspirował do walki o własne miejsce na ziemi...
bądź zdrów i zawsze dobrych myśli !

Pozdrawiam świątecznie,
Armidia

ania klepka
23-12-2009, 23:41
życzę zdrowych, pogodnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia dla chorowitków i wspierających.

Mój tato był dzisiaj na konsultacji u neurolog po kontrolnej tomografii głowy (pół roku od wypadku). Nie jest dobrze, i znów czuję straszny lęk.

Pozdrawiam Wszystkich
Ania

malka
24-12-2009, 02:53
Tomku i Tomkowa Rodzino - dużo sił Wam życzę , cierpliwości i miłości

http://lh5.ggpht.com/_E0CRzVXnyak/SzAIVAHkMHI/AAAAAAAADrw/-hwgcg9ddfA/kartka.jpg

frosch
24-12-2009, 07:25
W Bożego Narodzenia czas niech miłość będzie w nas.
Niech pokój wokół panuje, a dobro nad złem króluje!
Wesołych Świąt!

ziaba
24-12-2009, 08:29
Tomaszku


Życzę Ci, byś do nas wrócił. I żebyś już nigdy od nas nie odchodził.

http://sweetrosie.files.wordpress.com/2008/12/90_18_74-christmas-candles_web1.jpg

AgnesK
24-12-2009, 14:03
Sylvia, CU-DOW-NIE!! :D :D Gratulacje! BEdziemy trzymać i do 18 urodzn latorośli jak trzeba :lol: :lol:

Tomku, Maju, życzymy Wam spokojnych świąt a w nowym roku przede wszystkim zdrowia

DPS
25-12-2009, 14:02
życzę zdrowych, pogodnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia dla chorowitków i wspierających.

Mój tato był dzisiaj na konsultacji u neurolog po kontrolnej tomografii głowy (pół roku od wypadku). Nie jest dobrze, i znów czuję straszny lęk.

Pozdrawiam Wszystkich
Ania

Aniu - jesteśmy z Tobą i z Twoim Tatą, bądź dobrej myśli i nie poddawaj się.
Kciuki trzymamy bardzo mocno, sama wiesz, jak to pomaga, wystarczy przypomnieć sobie Frania i jego kilkukrotne załamania stanu zdrowia.
A dzisiaj to wspaniały skrzacik, jest z nami i coraz zdrowszy jest.
Za Tatę i za Was modlę się.

ania klepka
25-12-2009, 19:12
Dziękuję DPS,
wigilię spędziłam u rodziców, dzisiaj rano u rodziców a po południu u teściowej.
Mój tato bardzo ładnie wygląda, cieszę się, że Pan Bóg nie zabrał nam Go latem.
Wierzę, że doczeka chwili, kiedy się wprowadzimy do domku i spędzi tam z nami nie jedne święta.
A we Frania wierzyłam cały czas, czasami odczuwałam tylko mały lęk ale w duchu czułam , że ten skrzacik wszystko pokona. Jeszcze troszkę i będziemy śledzic jak dmucha pierwszą świeczkę na torcie.
Oby Nowy Rok był dla wszystkich łaskawy, aby choróbska omijały nasze domy.
Pozdrawiam świątecznie

ania klepka
25-12-2009, 19:13
Zaraz idę czytac artykuł o Tomku w "Muratorze" - taki deser na dzisiejszy wieczór.

dorbie
25-12-2009, 21:46
Wesołych Świąt
http://i46.tinypic.com/6tkcvb.jpg

sylvia1
26-12-2009, 17:11
Sylvia - to jest to? Jest Cię dwoje? :D :D :D
Super, gratulacje wielkie i pewnie, że trzymac będziemy!!! :D :D :D



Ha, tylko ja się domyśliłam!!! :D :D :D
Sylvia, serdeczne gratulacje! Trzymaj się zdrowo i dbaj o swoje dwa serduszka!!! :D :D :D



Jeśli tak to niesamowite szczęście :D :D masz Sylwuś moje gorące wsparcie, no i lipcowe bejbony nie chorują, o swoim też się dowiedziałam w grudniu ale... 15 lat temu 8) buźkaaaa


Sylvia, CU-DOW-NIE!! :D :D Gratulacje! BEdziemy trzymać i do 18 urodzn latorośli jak trzeba :lol: :lol:


Kochani nie dziękuję... :oops: :roll: dbam o siebie, o nas. Mam jak najwięcej leżeć. Biorę insulinę bo problemy z cukrami sie pogłębiły no i jeszcze kilka cieni nad nami. Ale mocno ufam i wierzę, że będzie dobrze. Co ja piszę ja to wiem... Wiem że mój tata nad nami czuwa... Ale strach ciagle się czai z tyłu głowy... Dlatego proszę was dalej mocno o wsparcie. Ciężko leżeć gdy nie przywykło się do bezczynności. I drżeć o każdy dzień.


Ania Klepka i Ania Wiśniewska trzymam mocno kciuki za waszych tatusiów. Niech Dzieciątko obdaruje ich zdrowiem

Anna Wiśniewska
27-12-2009, 16:14
Sylvia
a ja trzymam kciuki za Ciebie i Twoje maleństwo!

Na pewno wszystko będzie dobrze!

XX
28-12-2009, 11:47
tym razem i ja proszę o wsparcie
Mama lezy na pneumologii wiadomo jakie podejrzenie i jakoś mi tak ciężko na duszy.

Margoth*
28-12-2009, 11:52
XX, zaciskam kciuki z całych sił, aby Twojej Mamie jak najszybciej się polepszyło. Dobrze, że jest pod opieką lekarską, więc nic złego się nie stanie. Przytulam Cię mocno, badź dobrej myśli.

Anna Wiśniewska
28-12-2009, 12:35
tym razem i ja proszę o wsparcie
Mama lezy na pneumologii wiadomo jakie podejrzenie i jakoś mi tak ciężko na duszy.

Jestem z Tobą!
Wszystko będzie dobrze!
Dopóki nie ma diagnozy, wszystko jest możliwe. A nawet potem - medycyna może teraz naprawdę bardzo dużo.

Głowa do góry! Będzie dobrze!

Anna Wiśniewska
28-12-2009, 12:37
Proszę o wsparcie dla Taty.
Pomimo blokady w kolanie z nogą jest naprawdę kiepsko. Tato ma taki ból mięśni uda, że nie może już prawie wstawać z łóżka.
Walka z nowotworem odłożona praktycznie na bok, bo wszystko teraz toczy się wkoło tej nogi :(

Zaczynam mieć głupie myśli i naprawdę się bać :(

retrofood
28-12-2009, 12:39
Sylvia, no to czekamy na wieści. :D

Na razie jest ok...
:wink:

to potrzymacie do lipca? :roll:

Do lipca? :o :o :o
To nie efekt spotkania w Ruścu?? :o :o
:D
Conratulation! :D :D :D

Bedę czymał :D

sylvia1
28-12-2009, 15:33
Do lipca? :o :o :o
To nie efekt spotkania w Ruścu?? :o :o
:D
Conratulation! :D :D :D

Bedę czymał :D

nie, to nie efekt spotkania w Ruścu... :lol: za kciuki nie dziękuję.

Zbigniew100
28-12-2009, 17:09
Do lipca? :o :o :o
To nie efekt spotkania w Ruścu?? :o :o
:D
Conratulation! :D :D :D

Bedę czymał :D

nie, to nie efekt spotkania w Ruścu... :lol: za kciuki nie dziękuję.

Co wyście w tym Ruścu robili ? :oops:

Powodzenia Sylwia http://emoty.blox.pl/resource/clapping.gif

sylvia1
28-12-2009, 17:37
Do lipca? :o :o :o
To nie efekt spotkania w Ruścu?? :o :o
:D
Conratulation! :D :D :D

Bedę czymał :D

nie, to nie efekt spotkania w Ruścu... :lol: za kciuki nie dziękuję.

Co wyście w tym Ruścu robili ? :oops:

Powodzenia Sylwia http://emoty.blox.pl/resource/clapping.gif

:o :lol: :lol: :lol: nic ja grzecznie o 22 wróciłam do domku bo egzaminy miałam... Nie wiem co reszta robiła potem...
:wink: :roll:

ania klepka
28-12-2009, 18:39
Proszę o wsparcie dla Taty.
Pomimo blokady w kolanie z nogą jest naprawdę kiepsko. Tato ma taki ból mięśni uda, że nie może już prawie wstawać z łóżka.
Walka z nowotworem odłożona praktycznie na bok, bo wszystko teraz toczy się wkoło tej nogi :(

Zaczynam mieć głupie myśli i naprawdę się bać :(

Aniu a co lekarze stwierdzili w tym kolanie, z jakiego powodu ten ból?

Anna Wiśniewska
28-12-2009, 20:43
Proszę o wsparcie dla Taty.
Pomimo blokady w kolanie z nogą jest naprawdę kiepsko. Tato ma taki ból mięśni uda, że nie może już prawie wstawać z łóżka.
Walka z nowotworem odłożona praktycznie na bok, bo wszystko teraz toczy się wkoło tej nogi :(

Zaczynam mieć głupie myśli i naprawdę się bać :(

Aniu a co lekarze stwierdzili w tym kolanie, z jakiego powodu ten ból?

Aniu, NIC :evil: :evil:
Że może kwas moczowy, że może po chemii, że może od kręgosłupa...
Dostał blokadę w kolano i ból przeszedł do uda. Zewnętrzne oznaki to takie, że mięśnie i ścięgna tej nogi ma strasznie napięte i sztywne. Przedtem nie mógł leżeć, teraz nie może wstać, ale już tak zupełnie nie może, bo słabnie z bólu i robi mu się niedobrze przy każdym przejściu do łazienki.

Jutro ma dwóch lekarzy, a jak nic to nie da, to po nowym roku sama Tatę naszprycuję jakimś środkiem przeciwbólowym i go do tej Warszawy wywiozę. Bo chyba najbardziej prawdopodobnym powodem jest skutek uboczny chemii. Tam pewnie wiedzą co się z tym robi, nasi rozkładają ręce :evil:

sylvia1
28-12-2009, 21:27
Aniu, NIC :evil: :evil:
Że może kwas moczowy, że może po chemii, że może od kręgosłupa...
Dostał blokadę w kolano i ból przeszedł do uda. Zewnętrzne oznaki to takie, że mięśnie i ścięgna tej nogi ma strasznie napięte i sztywne. Przedtem nie mógł leżeć, teraz nie może wstać, ale już tak zupełnie nie może, bo słabnie z bólu i robi mu się niedobrze przy każdym przejściu do łazienki.

Jutro ma dwóch lekarzy, a jak nic to nie da, to po nowym roku sama Tatę naszprycuję jakimś środkiem przeciwbólowym i go do tej Warszawy wywiozę. Bo chyba najbardziej prawdopodobnym powodem jest skutek uboczny chemii. Tam pewnie wiedzą co się z tym robi, nasi rozkładają ręce :evil:

współczuję bardzo i trzymam mocno kciuki żeby w końcu znalazł się ktoś kto pomoże... A może akupunktura?

ania klepka
28-12-2009, 21:36
Najgorzej leczyc coś jak nie ma przyczyny. Trzymam kciuki za tatę. Ja w kwietniu i maju miałam chore kolano, już nawet miałam iśc na artroskopię. na szczęście po 2 miesiącach odpuściło. Nie wiadomo skąd dostałam obrzęku i naderwanie mięśnia czworogłowego. Zeszłam kilku ortopedów prywatnie. Do tego dołączył kręgosłup. Nie wiedziałam, że stawy mogą tak bolec. Ale na szczęście to już za mną.
Mój tato dostał skierowanie do poradni neurochirurgicznej - do końca czerwca 2010nie ma już miejsc na nfz, a potem nie wiedzą bo nie mają kontraktów podpisanych. Taką mamy służbę zdrowia.

Anna Wiśniewska
28-12-2009, 21:58
Sylvia
w przypadku nowotworów akupunktura chyba jest niewskazana

Aniu
Kiedy człowiek lekko choruje to go ta cała służba zdrowia porządnie wkurza po prostu. Ale co czuć, myśleć i robić, kiedy sytuacja ze zdrowiem jest poważna? Nawet nie myślisz, tylko płacisz. Ten Taty jutrzejszy drugi lekarz to prywatny ortopeda. Cholera, to nie może tak być, że oni wszyscy głupi jacyś są. Mój Tato nie pierwszy i nie ostatni z taką przypadłością. Ktoś w końcu musi go zdiagnozować i wyleczyć! Dr House'a nam trzeba :roll:

ania klepka
28-12-2009, 22:02
No to trzymam kciuki za trafną diagnozę.
A tak swoją drogą Aniu, czytałam w ostatnim muratorze o Twoim ogrodzie- gratuluję.

Margoth*
29-12-2009, 07:55
Aniu W., a może jakiś bioenergoterapeuta by pomógł?

Anna Wiśniewska
29-12-2009, 16:39
Mamy diagnozę.
Zakrzepica żył udowych. Chyba chemia tak zadziałała, bo przecież Tato od ponad 4 lat bierze codziennie leki przeciwzakrzepowe :roll:

Tato musi przez miesiąc leżeć, na szczęście w domu. Codziennie zastrzyk i jakiś spray na udo.

W kondycji psychicznej jest złej, ale mam nadzieję, że jak leki zaczną działąć i poczuje się lepiej to zobaczy światełko w tunelu...

sylvia1
29-12-2009, 17:37
Mamy diagnozę.
Zakrzepica żył udowych. Chyba chemia tak zadziałała, bo przecież Tato od ponad 4 lat bierze codziennie leki przeciwzakrzepowe :roll:

Tato musi przez miesiąc leżeć, na szczęście w domu. Codziennie zastrzyk i jakiś spray na udo.

W kondycji psychicznej jest złej, ale mam nadzieję, że jak leki zaczną działąć i poczuje się lepiej to zobaczy światełko w tunelu...

Aniu najważniejsze że diagnoza postawiona to teraz w końcu leczenie ruszy z kopyta w co mocno wierzę...

swojaczka
29-12-2009, 18:09
Najważniejsze,że w końcu zdiagnozowano i każdy kolejny dzień będzie przynosił ulgę. Okazuje się,że by chorować"trzeba mieć końskie zdrowie"

galka
30-12-2009, 06:21
Sylwia wielkie gratulacje ,trzymaj się cieplutko :D

Aniu jest diagnoza ,jest leczenie nie w ciemno ale konkretnie ukierunkowane ,mam nadzieję ,że w końcu skuteczne. Jesli będzie poprawa to tato na pewno stanie się pogodniejszy i nastawiony znowu do walki ,czego Wam życzę z całego serca.

XX trzymam kciuki za mamę,napisz czy już coś wiadomo

Anna Wiśniewska
30-12-2009, 09:25
Też myślę, że skoro jest już diagnoza i leczenie, to będzie z dnia na dzień coraz lepiej. Tylko żeby teraz nowotwór nie zaatakował osłabionego Taty, tfu, tfu!

Ech, musi być dobrze, musi!

Zbigniew100
31-12-2009, 12:16
Szczęśliwego Nowego Roku

http://lh4.ggpht.com/_Ec00jHbfhQk/SzyFEYcWgFI/AAAAAAAAA88/XkwGgDlPDuc/mediumkcmrpq56495891cee3c7b47911.jpg

ania klepka
31-12-2009, 21:21
Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku, duuuużżżoooo zdrówka

a przy okazji pozwolę sobie wkleic stronę www. mojej koleżanki z pracy

ponieważ zbliża się okres rozliczania pitów, podaję adres strony internetowej, na której opisana jest historia Amelki i numer konta, na który można oddać 1% podatku.
Amelka to córka mojej koleżanki z pracy. W Polsce lekarze nie potrafili dać nadziei rodzicom dziewczynki. Dzieki darczyńcom oraz przekazywaniu 1% podatku Amelka leczona jest w Berlinie. Leczenie przynosi duże efekty ale musi być ciągle kontynuowane.
Dlatego proszę w imieniu rodziców Amelki o wpłatę 1% podatku na podane na stronie internetowej konto.
Dzięki tym wpłatom Amelka ma szansę na normalne życie, a rodzice Amelki na spokojniejszy sen i radość z postępów swojej jedynej córeczki.

http://www.amelka.com.pl/

XX
01-01-2010, 13:03
wszystkim wszystkiego najlepszego w tym nowym roku !

wimech
01-01-2010, 13:46
Nie miałem zaszczytu poznać Komtura osobiście, ale obserwowałem od dłuższego czasu Jego dziennik- wielki szacunek. Walczył w komturii i wygrał, wygra też z chorobą. Proponuję poszukać dobrego rehabilitanta. Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i pozdrawiam Wszystkich a za Tomka trzymam kciuki.

DPS
01-01-2010, 18:22
No masz ci los, wystarczy na kilka dni Was z oka spuścić, a Wy już tutaj rozrabiacie... :o :roll:

Aniu, kochanie - będzie jeszcze dobrze, zobaczysz.
Przeważnie tak bywa, że bieda to prami chadza, ale nie dajcie się, niech Tata walczy, najważniejsze, że w końcu jest diagnoza i wiadomo, co z tym zrobić. Na pewno w końcu Tata dostanie właściwe leki i wtedy wróci Mu radość życia, zobaczysz!
Kciuki trzymam niezmiennie, także za Mamę XX - mam nadzieję, że i u Was diagnoza okazała się łaskawa i że choróbsko da się szybko wyleczyć.
Sylvia - i o Was pamietamy, cały czas myślimy o obojgu! :D

Tomeczku - ten rok będzie dla Ciebie bardzo dobry, zobaczysz! Powoli wrócisz do zdrowia i wrócisz do nas na forum, będziesz razem z nami się śmiał i opowiadał różności. :D

Dosiego!!! :D :D :D

sylvia1
01-01-2010, 21:39
DPS dobra duszyczko nie dziękuję. Przyznaję że walka z cukrami łatwa nie jest... Jakby ktoś miał ochotę to http://slodkaciaza.blogspot.com można poobserwować moje zmagania. To taki rodzaj terapii i oswajania przeciwnika. :roll:

Tomku wierzę, że Nowy Rok kłopoty zostawił za sobą i teraz już będzie dobrze.

Ania będzie dobrze, musi...

XX pisz jak twoja mama?

ania klepka
01-01-2010, 22:53
Sylwia na chwilkę weszłam na Twój blog o słodkiej ciąży, ta cukrzyca to ciążowa czy już przed ciążą miałaś "słodką krew"?

Aniu , po zastrzykach tato poczuje się lepiej, teraz niech odpoczywa sobie w łóżeczku. Kurcze, tak długo czekał na trafną diagnozę.

sylvia1
01-01-2010, 23:10
Sylwia na chwilkę weszłam na Twój blog o słodkiej ciąży, ta cukrzyca to ciążowa czy już przed ciążą miałaś "słodką krew"?

Przed ciążą miałam problemy z cukrem ale jeszcze nie była to stricte cukrzyca a zaburzenia zwane insulinooporność inaczej stan przedcukrzycowy ale już wymagające skromnego leczenia. Natomiast to schorzenie + ciąża daje automatyczną diagnozę cukrzyca. I specjalistycznie prowadzenie. Na szczęście trafiłam na cudowną panią diabetolog, która bardzo o mnie dba.

dorbie
01-01-2010, 23:30
Sylwia na chwilkę weszłam na Twój blog o słodkiej ciąży, ta cukrzyca to ciążowa czy już przed ciążą miałaś "słodką krew"?

Aniu , po zastrzykach tato poczuje się lepiej, teraz niech odpoczywa sobie w łóżeczku. Kurcze, tak długo czekał na trafną diagnozę.

Aniu, ale mnie ubieglas, wlasnie mialam zadac to samo pytanie :lol:
Sylwio, zycze zdrowka dla Ciebie i malej fasolki :lol:

XX
02-01-2010, 09:21
Moja Mama nie za bardzo ale nie wiem jeszcze nic ostatecznie, w poniedziałek tomograf. Zaklinam go w myślach, żeby odczytał ją ujemnie...
sylvia musi byc ciezko w ciazy z cukrzyca - ze wzgledu na zachciewajki ...oj wspolczuje, wiec zyczę Ci , zebys miala takie zachciewaje jak ja - kabanos, bitki wołowe, szynka a ze słodyczy jałowcowa...;)

sylvia1
02-01-2010, 11:31
Moja Mama nie za bardzo ale nie wiem jeszcze nic ostatecznie, w poniedziałek tomograf. Zaklinam go w myślach, żeby odczytał ją ujemnie...
sylvia musi byc ciezko w ciazy z cukrzyca - ze wzgledu na zachciewajki ...oj wspolczuje, wiec zyczę Ci , zebys miala takie zachciewaje jak ja - kabanos, bitki wołowe, szynka a ze słodyczy jałowcowa...;)

XX trzymam kciuki za twoją mamę. Co do zachciewajek: to niestety mam klasyczne: ciasteczka i owoce. Ale na owoce pani dr pozwoliła tylko ew. obłożyć je muszę insulinką. :roll: Bo to nie pora na odchudzanie.

ania klepka
02-01-2010, 13:46
XX trzymam kciuki za Twoją mamę

AgnesK
02-01-2010, 14:31
XX, Anie kochane - trzymajcie się dzielnie i piszcie co u Waszych rodziców. Aniu W - jak inni napiszę - skoro wiadomo jaki wróg, to teraz łatwiej będzie z nim walczyć.

Tomku, myslimy o Tobie cały czas.

Kurcze, niech ten 2010 przyniesie dużo zdrowia wszystkim i zerowy ruch w dziale "SOS"

Mama Asi
02-01-2010, 15:36
Trzymam kciuki za wszystkich potrzebujących i niech wszystkie troski pozostaną w starym roku a nowy niech się zacznie pomyślnie dla wszystkich,
chorych i ich rodzin , bo oni tez potrzebują wsparcia.

Nefer
02-01-2010, 15:38
jestem.

Anna Wiśniewska
02-01-2010, 17:41
Ech...
Tatko tak zbolały i słaby, że aż strach :(
Nie wiem, co to będzie, naprawdę nie wiem :(
Raz wydaje się, że to już ostatnie godziny, by za chwilę znów nabrać nadziei na całkowite wyleczenie i sprawność.
Boże, dość już tego cierpienia, dość, proszę!

Proszę o modlitwy. Są teraz Tacie bardzo potrzebne.

sylvia1
02-01-2010, 18:56
Aniu Twój tato ma wszelkie moje modlitwy i ciepłe myśli

ania klepka
02-01-2010, 20:50
Aniu, pamiętam o Twoim tacie cały czas, bo Twój tato zachorował mniej więcej w tym samym czasie co mój. No i nasz Franio też z lata.
To że z Franiem będzie wszystko dobrze to nie mam najmniejszych wątpliwości.
A my Aniu jeszcze się nacieszymy naszymi tatusiami, zobaczysz. Tato słaby po chemiach, teraz jeszcze zima. Ale jak dolegliwości bólowe w nodze miną to zobaczysz jak na pstrągi poleci :wink:
Oby ten rok 2010 był dla nas wszystkich lepszy od poprzedniego.

DPS
03-01-2010, 07:51
Boże, przepraszam, że mało mnie tutaj ostatnio, ale nie miałam w ogóle dostępu do neta przez ostatnie dni, mój modem się chyba zaraz całkiem zbiesi. :(
Aniu W. - modlę się bardzo za Was, oby jak najszybciej ból minął, niech już odejdzie od Was to cierpienie, niech już jasne dni nastaną i niechaj życie stanie się dobre i bez trosk. Mnóstwo myśli ślę i mnóstwo dobrej energii.
Sylvunia - dasz radę, kochana, musisz, prawda? :wink:
Wiem, że jest ciężko, ale dasz radę, myśl o Twoim dzieciątku będzie Ci dawała wielkie siły i wielką cierpliwość, będzie Ci towarzyszyła radośc i obawa na przemian, ale dasz radę, będzie wszystko dobrze, zobaczysz! :D

Kochani - wczoraj wieczorem rozmawiałam z Tomkiem!!! :D :D :D
Tomek brzmi tak samo jak dawniej, słychać od raxzu jego uśmiech i ciepło w głosie! :D :D :D
Oboje z Majką są w tej chwili jeszcze w Komturii, gdzie Tomek dużo lepiej się czuje.
Tomek pozdrawia wszystkich serdecznie i dziękuje za tyle wsparcia z forum, odgraża się, że życzenia wielkanocne napisze już sam, osobiście dla nas. 8) :D :D :D Czuje się nieźle, wciąż ćwiczy i stara się o powrót dawnej formy, przekomarza się z Majką i jest jak zawsze - cudowny, ciepły, uroczy, kochany!!! :D :D :D
Jestem taka szczęśliwa, że mogłam z nim porozmawiać, że pojęcia nie macie!!! :D :D :D

coulignon
03-01-2010, 08:41
Kurde.. Komtur... Zbieraj sie, zbieraj :D :D :D :wink:

Gosiek33
03-01-2010, 08:51
Dawno mnie nie było a tu tyle nowin


trzymam kciuki za dobre samopoczucie chorowitkom, by w nowym roku ukojenia bólu, spokoju i radości z życia

Sylvia gratulacje :lol:



a na koniec wspaniałe wieści o Tomku DPS wielkie dzięki :lol:


nieustająco myślami Was wspieram

sylvia1
03-01-2010, 10:32
DPS ależ dobre wieśći o Tomku. Cieszę się bardzo...

jasne że dam radę...dam :)

Anna Wiśniewska
03-01-2010, 13:12
Dziewczyny,
dzięki za słowa otuchy!
Dziś już jest lepiej, Tato słaby ale stabilny, śmieje się nawet, po obiedzie jedziemy do Niego cała zgrają. Po raz pierwszy od dawna nie czuję panicznego lęku o Niego. Musi być dobrze! Wszelkie załamania, kłopoty, smutki i cierpienia zostawiamy w 2009 roku i oby nigdy nie wróciły!

Aniu, z Twoim Tatą na pewno będzie wszystko ok. Tylko spokojnie. Myślę o Was cieplutko!

Sylwia
Dasz radę, dasz radę, i wszystko dobrze się skończy. Ja też jestem z lipca :lol:

Żelka
03-01-2010, 14:38
Depsia dzieki za wiadomosci od Tomka! :D
Pozdrowienia i zdrowka wszystkim w sanatorium.

swojaczka
03-01-2010, 17:31
Najbliższym wszystkich Kuracjuszy wielkie brawa za siły,serce,uśmiech,pomoc! Nowy rok będzie łaskawy dla Was i przyniesie to co najbardziej potrzebne;zdrowie i energię Waszym Podopiecznym.

Mama Asi
03-01-2010, 19:15
No takie wiadomości to można odbierać codziennie. :D
ASIA pewnie będzie zazdrościć depesitej rozmowy z Komturem.

DPS
03-01-2010, 19:45
Ha, nie da się ukryć, że jest czego zazdrościć. 8) :D

Aniu W., cieszę się ogromnie, że Tata zaczyna lepiej i jaśniej widzieć świat, na pewno z czasem będzie coraz lepiej!
No to jak zawsze, mnóstwo ciepłych myśli i modlitw dla wszystkich. :D

rasia
03-01-2010, 20:16
Wspaniałe Nowiny z Nowym Rokiem!!! :D :D :D BRAWO TOMKU! :lol:

Dzięki DePSiu! 8)

asia.malczewska
03-01-2010, 20:30
No takie wiadomości to można odbierać codziennie. :D
ASIA pewnie będzie zazdrościć depesitej rozmowy z Komturem.

no już zazdraszczam okropnie, zwłaszcza możliwości uslyszenia głosu Tomka i jego uśmiechu :D Strasznie się za nim stęskniłam, oj ....
Przepraszam Was kochani, że tak rzadko bywam na FM ale najpierw remont, potem święta, a teraz męczę projekty na zaliczenie bo sesja niedlugo :evil:
Niemniej jednak Mama Asi czuwa i na bieżąco informuje mnie o wszystkich przypadkach i myslę o was cały czas bezustannie (no i przesyłam dobre myśli do każdego potrzebującego 8) )
Pomyślności w Nowym Roku kochani!!!!

sylvia1
03-01-2010, 20:36
Aniu jakże się cieszę że twojemu tacie lepiej

mhk
03-01-2010, 21:26
Nigdy tu nic nie napisalam - ale czesto zagladlaam - pamietam Tomka ze zlotu w Warszawie - jest bardzo ciepłym i pelnym humoru czlowiekim - Trzymaj sie Tomku - pomimo ze cie nie znam - trzymam kciuki za powrot

Nefer
04-01-2010, 14:27
SUPER !!!

zygmor
04-01-2010, 15:00
Tomku,

Dziękujemy za tak dobre wieści w Nowym Roku.

DPS
04-01-2010, 17:33
No to jak codziennie - dobre myśli, modlitwy, zaciśnięte kciuki i wszelkie potrzebne wsparcie dla wszystkich potrzebujących. :D

Chef Paul
04-01-2010, 17:45
...
...
Tomek brzmi tak samo jak dawniej, słychać od raxzu jego uśmiech i ciepło w głosie! :D :D :D
Oboje z Majką są w tej chwili jeszcze w Komturii, gdzie Tomek dużo lepiej się czuje.
Tomek pozdrawia wszystkich serdecznie i dziękuje za tyle wsparcia z forum, odgraża się, że życzenia wielkanocne napisze już sam, osobiście dla nas. 8) :D :D :D Czuje się nieźle, wciąż ćwiczy i stara się o powrót dawnej formy, przekomarza się z Majką i jest jak zawsze - cudowny, ciepły, uroczy, kochany!!! :D :D :D
...

... czyli powoli zaczyna "wracać ze swej podróży"
Bardzo to dobra wiadomość "noworoczna"

Anna Wiśniewska
04-01-2010, 20:06
Ogromnie się cieszę, że Tomek wraca. Do zdrowia, formy, forum :lol:

Mój Tato stabilny. W środę przyjdzie do rodziców pielęgniarka, zobaczyć jak Tato, coś tam doradzić, pokazać ćwiczenia przeciw odleżynom. No tak, jak ktoś musi przez miesiąc leżeć to i o tym trzeba pomyśleć :roll: :-?

A ja jutro muszę jechać za Tatę na konsultację radiologiczną. Mam nadzieję, ze skierowania i zapisy odbywają się na podstawie dokumentacji. Tę mam :roll:

Mam nadzieję, że Tato wkrótce zacznie nabierać sił i po tym leżanym miesiącu sam będzie wszędzie biegał :wink:

Ew-ka
04-01-2010, 22:09
witam wszystkich noworocznie życząc zdrowia i uśmiechu...... i cieszę sie ,że Nowy Rok zaczął sie od dobrych wieści o Tomku i tatkach naszych forumowych koleżanek(Aniu W.-diagnoza postawiona to teraz juz musi być lepiej) :D Myśle ,że Dobre Anioły nadal będa krązyły po Forum i miały w opiece potrzebujących :D

ania klepka
04-01-2010, 22:16
Aniu , przeciw odleżynom tato musi zmienia pozycje, tzn. leżec na boku, potem drugi bok, na plecach itp. Kupcie tacie taki płyn przeciw odleżynom PC-30V- chodzi mi o to, żeby było w płynie a nie krem na odleżyny. Chodzi o nacieranie skóry, co ma poprawic ukrwienie.
tym płynem nacieraliśmy tatę w szpitalu, na OIOM-ie robiły o pielęgniarki. Rewelacyjny przez miesiąc (prawie cały czas pod respiratorem) nie dostał tato odleżyny).
Odleżynę dostał pod pachą jak był na neurochirurgii przywiązany prześcieradłem pod pachami. Zwalczyliśmy w domu plastrami Inadine - drogie ale bardzo skuteczne.
W przypadku dłuższego leżenia wskazany materac przeciwodleżynowy.

Ivonesca
05-01-2010, 08:59
Jakie dobre wiadomości o Tomku :-)
zycze dalszego zdrówka - równiez Aninym tatom

a dla Sylwi - ogromne gratulki !

andre59
05-01-2010, 09:05
DPS-sia, super wiadomości, dziękuję :D

Tomku, czekamy na Ciebie :D

DPS
05-01-2010, 10:27
Ooooo, i Andre jest - witaj, jak miło Cię widzieć! :D :D :D

Dzisiaj u nas przecudna zima w dalszym ciągu, z tym, że jeszcze piękniej, bo słonecznie, aż iskrzy. 8) :D
Przesyłam więc mnóstwo słońca i energii wszystkim potrzebującym - proszę brać, nie przebierać, korzystać i zdrowieć szybciutko! :wink: :D

daggulka
05-01-2010, 19:25
Ja też przylazłam .... się cieszę, ze wszystko tu u wszystkich ok :D

DPS
06-01-2010, 08:20
Dzień doberek, co to jakoś pusto? :o
Zajęci pewnie wszyscy, no to ja na razie jestem, jak zawsze z modlitwą i dobrą myślą. :D

XX
06-01-2010, 09:55
słuchajcie Coodaki jesteście Wasze dobre mysli przeistaczają sie w cooda!
Tomografia Mamy (-) !!!!! lekarz pięc razy sprawdzał....przed nami jeszcze bronchoskopia, ale wierzę głeboko że wyjdzie dobrze!

Anna Wiśniewska
06-01-2010, 10:28
XX
To naprawdę cudownie! :lol: Bardzo się cieszę, wierzę, że wszystko będzie dobrze! :lol:



A ja nieustannie proszę o modlitwy i dobre myśli dla Taty.
Noga prawie ok, ale on jest strasznie wycieńczony, mało je, sił mu brakuje. Od wczoraj dostaje specyfik na wzrost apetytu. Może to będzie impuls do przełamania tego kryzysu, bo na dzień dzisiejszy jest po prostu bardzo źle :(

Margoth*
06-01-2010, 11:33
XX, świetne wiadomości, cieszę się razem z Tobą!

Aniu W., tato przełamie kryzys, potrzeba tylko trochę jego i Waszej cierpliwości. Dojdzie do siebie, zobaczysz. Teraz jest bardzo wymęczony, w końcu tyle bólu i nieprzespanych nocy zrobiło swoje. Ale z każdym dniem będzie lepiej.

Gosiek33
06-01-2010, 11:50
XX i kamień z serca :lol:

Aniu Tata siły stracił na ciągłej walce z bólem, ale teraz odpocznie i optymizmu nabierze :lol:


nieustająco z dobrymi myślami

AgnesK
06-01-2010, 22:55
Rany, ale super wieści!!! :D
Tomek, Anini tatowie, mama XX - brawo!! :D
A mogę i ja wtrącić swoje 3 grosze, choc już we franiowym wątku pisałam? 8 dzień bez drgawek!
Ha! Mineralną dziś na wieczór otwieramy i świętujemy! :wink: :D

Mama Asi
06-01-2010, 23:07
AgnesK tylko mineralną? Na taką okoliczność to i z bąbelkami by sie zdało (szapnana) Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Armidia
07-01-2010, 01:37
świetne wieści - oby takich więcej i co dnia :D
ale tu nie ma co na laurach spoczywać, więc dla wszystkich potrzebujących i pognębionych - moc gorących myśli i optymistycznych fluidów !

Pozdrawiam,
Armidia

Chef Paul
07-01-2010, 02:35
Dzień doberek, co to jakoś pusto? :o
...
... jak to pusto ?
http://liturgia.wiara.pl/elementy/bn/trzej_krolowie.gif
... a Ci na tych garbatych osiołkach to co ?
:) ;)

braza
07-01-2010, 12:20
Komtur zdrowieje :D :D Boszszeeee, muszę pod modrzewiem posprzątać !!!!!!!! :D :D :D

Dziewczyny, dla Waszych Tatusiów i Mam gorące życzenia przesyłam! Trzymajcie się wszyscy mocno!!!!

Chef Paul
07-01-2010, 12:46
Komtur zdrowieje :D :D Boszszeeee, muszę pod modrzewiem posprzątać !!!!!!!! :D :D :D
...

... a sipę mosz ? :wink:

DPS
07-01-2010, 12:58
słuchajcie Coodaki jesteście Wasze dobre mysli przeistaczają sie w cooda!
Tomografia Mamy (-) !!!!! lekarz pięc razy sprawdzał....przed nami jeszcze bronchoskopia, ale wierzę głeboko że wyjdzie dobrze!
Bo u nas cuda to norma jest. 8) :lol:
XX - gratuluję i ogromnie się cieszę!!! Brawo dla Mamy!!! :D :D :D

Aniu W., kochanie - bardzo, bardzo się modlę o Twojego Tatę, na pewno jest wymęczony walką z bólem i trochę wigoru stracił, ale trzeba mieć nadzieję, że kiedy ból minie choć trochę, to i On znowu będzie pełen energii do walki z chorobą. Głowa do góry, kochana, musisz być silna, dla Taty i całej reszty Rodziny!
A my będziemy codziennie modlitwy słać, dobre myśli, energię, żeby tylko mógł walczyć.

Anna Wiśniewska
07-01-2010, 13:23
Dziękuję DPSiu!

Byłam dziś u Taty. Ech, ciężko...
Gorzej nie jest, Tato na umierającego nie wygląda, ale lepiej też nie jest. No i psychicznie podłamany. Doskwierają mu dolegliwości związane z leżeniem, no i wiary w Nim maluśko, oj maluśko :(
Zaraz normalnie zaczniemy na Niego krzyczeć :wink: No bo to też czasami trzeba, żeby postawić do pionu...

Armidia
07-01-2010, 13:35
krzyczeć to może lepiej nie, ale czasem twarde postawienie sprawy w stylu: "dzieci masz, wnuki masz - no to weź się w garść, bo masz po co żyć !" potrafi zdziałać naprawdę dużo :)

Pozdrawiam,
Armidia

P.S. fajnie jest być takim pozytywnym Coodakiem :D

sylvia1
07-01-2010, 18:13
Aniu wiesz czasem postawić do pionu trzeba. Trzymam kciuki będzie dobrze

braza
07-01-2010, 19:05
Komtur zdrowieje :D :D Boszszeeee, muszę pod modrzewiem posprzątać !!!!!!!! :D :D :D
...

... a sipę mosz ? :wink:

Następny mnie przezywa :-? Najpierw Jamles, teraz Ty Wielki Chefie ... ja się tak nie bawię :-? :wink:
Nie mam bladego pojęcia czy to mam, czy nie, ale nawet gdybym musiała pazurami igły modrzewiowe zbierać to dla Komtura jestem w stanie to zrobić!!!!!

swojaczka
07-01-2010, 20:03
Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej,bo dobrą energię wysyłamy i kciuki zaciskamy. Na zdrowie! Sipa to inaczej łopata,na którą zgarnąć smieci można i wyrzucić. :D

Anna Wiśniewska
07-01-2010, 20:55
krzyczeć to może lepiej nie, ale czasem twarde postawienie sprawy w stylu: "dzieci masz, wnuki masz - no to weź się w garść, bo masz po co żyć !" potrafi zdziałać naprawdę dużo :)

Pozdrawiam,
Armidia

P.S. fajnie jest być takim pozytywnym Coodakiem :D

Sprawa postawiona, co prawda telefonicznie, ale zawsze :wink:
Przyjął do wiadomości :wink: Powiedział "tak jest" :wink:
No i na szczęście zaczyna coraz więcej jeść, ufff!

Ew-ka
07-01-2010, 22:43
Komtur zdrowieje :D :D Boszszeeee, muszę pod modrzewiem posprzątać !!!!!!!! :D :D :D
...

... a sipę mosz ? :wink:

Następny mnie przezywa :-? Najpierw Jamles, teraz Ty Wielki Chefie ... ja się tak nie bawię :-? :wink:
Nie mam bladego pojęcia czy to mam, czy nie, ale nawet gdybym musiała pazurami igły modrzewiowe zbierać to dla Komtura jestem w stanie to zrobić!!!!!
masz ,masz Brazunia .....wszyćkie to majom :)
http://www.semko.pl/uploads/259/lopata_piaskowa1.JPG

Kashkai
08-01-2010, 06:54
Witam serdecznie - jestem świeżutka na forum - szarpiemy sie z mężem z podobną budowlą jak U Pan Tomka i Pani Majki i czasem zniechcica bierze , a to dopiero początek. Ale po przeczytaniu artykułu w M styczeń 2010 o w/w zrobiło mi się wstyd, że brak nam choć połowy takiej twardości i hartu. Kłaniam się zatem w pas z ogromnym szacunkiem dla obojga bohaterów i szczerze wierzę że niezwykła moc jaką macie Państwo w sobie podniesie Was po raz kolejny i będzie to już kropka nad " i " a słoneczko już bardzo jasno będzie świecić dla Was.

Z poważaniem Joanna

braza
08-01-2010, 15:01
No mom ci ją, mom!!!!! :D :D
Matko, a to nie można jakoś łatwiej nazwać :o :wink:

Pozdrowienia zostawiam dla wszystkich :D

Chef Paul
08-01-2010, 15:23
No mom ci ją, mom!!!!! :D :D
Matko, a to nie można jakoś łatwiej nazwać :o :wink:
...
... gorzy z pyrlikiem od Jamlesa :wink:

DPS
08-01-2010, 17:04
Nooo, ja tam też nie wiem, czy to mam, ale dobre myśli mam! :P
I modlitwę, i energię dla potrzebujących!
Aniu - no widzisz, może i prawda, że czasem nie wolno sie zbytnio rozczulać, bo to może spowodować "wydelikacenie materiału". :lol:
A tu twardym trza być, nie miętkim. 8)

No to pozdrówka i wszystko inne dobre zostawiam, jak zawsze. :wink:

jamles
08-01-2010, 18:20
No mom ci ją, mom!!!!! :D :D
Matko, a to nie można jakoś łatwiej nazwać :o :wink:

Pozdrowienia zostawiam dla wszystkich :D
żeby pod modrzewiem posprzątać to cza mieć ........hercówa 8)

08-01-2010, 18:26
ale wspaniałe wieści z Nowym Rokiem

jest prawada w starym porzekadle: z nowym rokiem - nowym krokiem

mam nadzieję i głęboką wiarę że Tomek z każdym nowym tygodniem będzie nas i siebie samego zaskakiwał

a te życzenia Wielkanocne będę dla niego PIKUS do napisania :wink:

Anna Wiśniewska
08-01-2010, 21:21
Dziś mnie rozczulił starszy synek.
W przedszkolu przygotowania do Dnia Babci i Dnia Dziadka idą pełną parą. Mały dziś z dumą przyniósł dwa zaproszenia na uroczystość, po jednym dla każdej pary dziadka i babci.
Zaproszenie mojej mamie już dał, drugie czeka na odpowiednią chwilę.
A wieczorem Pawcio poprosił, żebyśmy przed pójściem spać zadzwonili do dziadka. I słyszę: "dziadku nie maltw się, ze nie mozes pójść na występ. Ja z tym występem psyjadę do ciebie, wiesz?" :lol:

No i mnie zatkało. Takiego mam rezolutnego synka. Na występ w przyszłym roku Tato musi pojechać. Nie ma innej opcji! :lol:

Armidia
08-01-2010, 21:29
rewelacja :D dzieci jednak są bardziej niesamowite, niż mi się wydawało
super, że tak powiedział Dziadkowi - teraz Dziadek już nie ma wyjścia, jak tylko zdrowieć ! :D

trzymam kciuki za Tatę i za wszystkich potrzebujących wsparcia - ciepłe myśli i moc pozytywnych fluidów !

Pozdrawiam,
Armidia

ania klepka
09-01-2010, 23:55
A ja wczoraj byłam na urodzinach siostrzeńca. Mój tato wyglądał źle, oczy zaczerwienione z popękanymi naczynkami, jedno oko zupełnie małe. Ta dysproporcja między jednym a drugim okiem to sprawy neurologiczne. Widzę jak mój tato gaśnie. Najgorsze, że on nie chce iśc do lekarza neurologa prywatnie bo na nfz ma wizytę u neurochirurga 24 lutego.

DPS
10-01-2010, 07:59
Aniu K. - proszę, nie trać nadziei.
Może warto też zastosować metodę "Tato, zbieraj się, bo masz dla kogo zdrowieć, nie wymiękaj"?
Modlę się cały czas, żeby tylko więcej nas tu troszkę było, bo jak więcej dobrych myśli, to i więcej ozdrowieńców.
Kciuki zaciskam za wszystkich, dobre myśli ślę cały czas.

Gosiek33
10-01-2010, 10:11
Aniu K. - proszę, nie trać nadziei.
Może warto też zastosować metodę "Tato, zbieraj się, bo masz dla kogo zdrowieć, nie wymiękaj"?
Modlę się cały czas, żeby tylko więcej nas tu troszkę było, bo jak więcej dobrych myśli, to i więcej ozdrowieńców.
Kciuki zaciskam za wszystkich, dobre myśli ślę cały czas.


podpisuję sie też pod tymi słowami DPS i ozdrowieńcze myśli ślę

ania klepka
10-01-2010, 10:26
dziękuje dziewczyny za wsparcie. Właśnie będę tatę namawiała, że jak się nie zacznie leczyc to nie doczeka grilla w naszym domku. To jedyne co na niego może zadziałac.
Wczoraj się naryczałam, jak poczytałam o zmaganiach niektórych forumowiczek ze swoimi dziecmi. niech Bóg ma w swojej opiece wszystkie dzieci i daje dużo cierpliwości ich rodzicom, aby mogli doczekac się niesamowitych postępów w ich rozwoju.
Nie zapominam o potrzebujących modlitwy tj. o Franeczku, Stefku, o dzieciątku Sylwii,a od wczoraj też o synku Arniki, no i o starszych tj. Tomku, Taty Ani W.
Miłej zimowej niedzieli.
Ania

swojaczka
10-01-2010, 13:07
Wszystkim potrzebującym myśli dobre i energię do walki z tym co boli.Pozdrawiam

Armidia
10-01-2010, 13:49
Dziewczyny, nie poddawajcie się ! Rozmawiajcie z Tatusiami - nie proście, tylko tłumaczcie i stanowczo domagajcie się, żeby z Wami byli, bo mają po co i dla kogo żyć
Panowie Tatusiowie - bierzcie się w garść, a my wszyscy będziemy Was wspomagać gorącymi myślami i mocą pozytywnych fluidów !!!

Pozdrawiam,
Armidia

Żelka
10-01-2010, 14:25
Wszyskich pozdrawiam, za kciuki dziekuje i takze trzymam dla potrzebujacych.
Zdrowia, zdrowia, zdrowia wszystkim.

jarkotowa
10-01-2010, 15:06
Noworoczne wieści o Komturze to mega pozytyw na cały najbliższy rok, bo poprzedni był baaaardzo trudny.


I niestety proszę o wsparcie......
dla młodej dziewczyny
28 lat
ma raka
guz nie reaguje na chemię i naświetlania
lekarze nie wiedzą co będzie dalej


Odeszła w Wigilę. Mama była przy niej - a kilka dni wcześniej składałyśmy sobie życzenia świąteczne i życzyła sobie żeby ten koszmarny rok wreszcie się skończył :(

Anna Wiśniewska
10-01-2010, 23:37
Aniu,
nie poddawaj się, rozmawiaj z Tatą, Ty najlepiej wiesz jak do Niego trafić, jakich argumentów użyć. Nie poddawajcie się, przed Wami jeszcze wiele pięknych chwil!

Ja boję się cieszyć, ale spędziłam dziś z Tatą pół dnia, apetyt mu pięknie wzrósł, bóle nogi coraz rzadsze, co prawda od dwóch dni nie wstaje, ale zrobił to celowo, by zobaczyć, czy sił mu przybędzie i tak się stało.
Sam dziś powiedział, że czuje się silniejszy, głodny :wink: i że chyba jest coraz lepiej :lol:

Długa droga przed Nim, noga będzie do rehabilitacji, nie wiem jak to będzie z konsultacją radiologiczną, jak i kiedy w końcu Tato pojedzie do Warszawy, no ale najważniejsze na dziś jest to, że Tato wygląda bardzo dobrze, twarz ma całkowicie normalną i "zdrową", normalnie je i sam zaczął mówić o wyzdrowieniu.
Aż chce mi się krzyknąć HURRA! :lol:

Wnuczkowie w dodatku dziś dziadka oblegli, obcałowali, odczynili czar nad dziadka chorobą :lol:

Dzieciaki są fajne :lol: :lol:

jarkotowa
:(
Bardzo, bardzo mi przykro...

Margoth*
11-01-2010, 09:22
Anie dwie, trzymam kciuki za Waszych tatusiów, za siłę, którą muszą w sobie odnaleźć, za Waszą cierpliwość i oddanie.

Jarkotowa, tragedia :cry: Współczuję jej mamie.

Przemek84
11-01-2010, 17:34
Szczerze współczuje i życze Tacie szybkiego powrotu do zdrowia

DPS
12-01-2010, 10:04
Aniu W., no widzisz, jest i polepszenie! :D
Trzeba tylko, żeby Tata odpoczął troszkę i będzie coraz lepiej. :D

Aniu K. - tak, jak cały czas, nadzieję trzeba mieć i Tatę do walki mobilizować, bo ma dla kogo zdrowym być. Kciuki cały czas zaciskam.

Wszystkim potrzebującym mnóstwo energii, modlitwy, ciepłych i dobrych myśli ślę, codziennie.

Pigwa
12-01-2010, 19:36
Znów jestem z Wami i życzę wszystkim powrotu do zdrowia. Miałem wiele spraw, które nie pozwalały mi czuwać, ale myślami zawsze byłem z Wami.

wimech
12-01-2010, 20:12
Cieszę się z wami że komtur czuje się lepiej. Z własnego doświadczenia z rodzicami, jeżeli mogę to zaproponowałbym pogadanki z kimś kto jest autorytetem dla ojca, psychologiem, księdzem itp. BARDZO WAŻNE aby myśli były optymistyczne. Życzę zdrowia.

ania klepka
12-01-2010, 21:38
jarkotowa, to wielka tragedia jak umiera młody człowiek, jak matka musi pożegnac własne dziecko.
teraz najtrudniejsze chwile przeżywa ta matka, niech Bóg ją wspiera i daje siły do życia.

DPS
13-01-2010, 12:50
Witajcie, kochani.
Takie to smutne, kiedy odchodzi taka młoda osoba.
Tak trudno czasem zrozumieć wyroki boskie... :(

W każdym razie ja trzymam kciuki mocno za wszystkich naszych kuracjuszy, za Tatusiów Ań, Za tomka, za wszystkich pozostałych potrzebujących.
Mocno trzymam.

DPS
14-01-2010, 11:23
Dzień dobry!
Jak tam, żadnych wieści od nikogo? :o

Sylvia, co u Ciebie, kochana, słychać, opowiadaj!
Aniu W., Aniu K. - napiszcie, jak Wasi Tatusiowie, co jest lepiej, a z czym trudniej, jakos razem sobie poradzimy z tym.

Zostawiam jak zawsze dobre myśli, zaciśnięte kciuki, modlitwy w Waszej intencji.

Z Tomkiem w myślach cały czas.

Adar
14-01-2010, 11:27
Rzadko bywam na forum, ale wiem, że na wszystkich Was i na każdego z osobna zawsze ktoś może liczyć i to jest cudowne. "Zmagania budowlane" Tomka 1950 były jednymi z pierwszych które przeczytałam "od dechy do dech" - wielki podziw i szacunek. Przez wszystkie wpisy w tym wątku nie udało mi się przebrnąć, bo siedze w pracy i nie wypada tu ryczeć. Ryczeć dlatego, że moja ukochana osoba Mama nie dyskutuje już ze mną od 10 lat. Zawsze gdy wracam z cmentarza mąż pyta czy porozmawiałam sobie z Grażynką a ja odpowiadam, że opowiedziałm jej wszystko, ale tym razem nic mi nie doradziła. Więc teraz - bardzo proszę o przekazanie Tomkowi moich życzeń:
żyj jak najdłużej, nawet jeżeli czeka Cię ciężka walka, bądź opoką dla ukochanych osób, bądż przyjacielem dla wybranych, a na razie korzystaj z pomocy wszystkich którzy ją oferują, abyś mógł jak najwięcej przekazać innym. Z mojej strony masz gorącą modlitwę. Pozdrawiam Cię bardzo gorąco
Ada

Anna Wiśniewska
15-01-2010, 13:37
DPSiu kochana...
Nie za bardzo... :(

Dziś po południu ma przyjechać do Taty lekarz, który go ostatnio diagnozował. Nie wiem, czy nie wyśle Taty do szpitala...
Zobaczymy...

Pigwa
15-01-2010, 15:57
Bądzmy dobrej mysli.

DPS
15-01-2010, 16:56
Aniu, modlę się za Was, za wszystkich...
Ada bardzo ładnie napisała, trzeba mówić o tym, że każdy ma dla kogo żyć, że bardzo jest tutaj potrzebny. :roll:
Kciuki zaciśnięte, oby nic poważnego...

ania klepka
15-01-2010, 21:28
Aniu, widzę że u Was raz na wozie raz pod wozem. Podobnie jak u nas.
Trzymam kciuki.

sylvia1
16-01-2010, 08:46
Ania W. Ania K. trzymam mocno kciuki za waszych tatusiów.

Anna Wiśniewska
16-01-2010, 10:11
Witajcie

Tacie grozi zanik mięśni nóg. Przez zakrzepicę krew nie dochodziła do łydki lewej nogi i jest z nią kiepściutko. Osłabienie i bóle to wina z kolei kręgosłupa - Tato od lat się z nim zmaga.
Doktór obejrzał, sponiewierał, pouciskał, troszkę zbeształ :wink: i zalecił intensywną rehabilitację. Rowerek, ale najpierw ćwiczenia na leżąco, żeby Tato w ogóle ruszył.
Załatwiamy rehabilitanta, bo do szpitala na oddział rehabilitacyjny Tato nie chciał...

Mam nadzieję, że jak się z tym przespał, to znajdzie w sobie siłę, żeby się nie poddać tylko ćwiczyć.

Cholera, tyle na raz, co chwila coś nowego. Czy to ma być ta spokojna starość? :evil: :roll:

anutka2
16-01-2010, 10:28
Aniu życzę Wam ogrom siły ...wiem jak to potrzebne...moja Córeczka choruje od urodzenia...wiem co to intensywna rehabilitacja..ale też wiem jak to uczy pokory wobec życia i radości z każdego drobiazgu...i tego Wam życzę

Żelka
16-01-2010, 11:05
Aniu, co mozna napisac, przykro to wszystko, nameczy sie Twoj tato. Ale walczyc musi.
Trzymam kciuki dla wszystkich z sanatorium.

aka z Ina
16-01-2010, 14:51
Aniu-wytrwałości dużo życze!!!! choć sama wiem jak jest czasami trudno....

swojaczka
16-01-2010, 22:06
Moja psiapsiółka twierdzi,że ze wszystkich cudów świata Panu Bogu starość się najmniej udała :D Może taki był Jego zamysł od samego początku? Ja zaś sądzę,że człowiek dostaje tyle ile uniesie,a że każdy ma inny udźwig to i ciężary bywają rożne.Wszystkim zmęczonym i utrudzonym sił naganiam i jak mantrę powtarzam; będzie dobrze.

AgnesK
16-01-2010, 23:01
No to od jutra rana całe nasze sanatorium intensywnie bierze się za rehabilitację!

A jak mama XX?

Anna Wiśniewska
16-01-2010, 23:38
Moja psiapsiółka twierdzi,że ze wszystkich cudów świata Panu Bogu starość się najmniej udała :D Może taki był Jego zamysł od samego początku? Ja zaś sądzę,że człowiek dostaje tyle ile uniesie,a że każdy ma inny udźwig to i ciężary bywają rożne.Wszystkim zmęczonym i utrudzonym sił naganiam i jak mantrę powtarzam; będzie dobrze.

Ja twierdzę, że początek i koniec życia Mu kiepsko wyszły :wink:

Tak jest siostro AgnesK! :wink:
Od jutra się ostro rehabilitujemy! :lol:

XX
17-01-2010, 09:44
Ania rehabilitacja bardzo pomaga, więc do roboty!
AgnesK za tydzień znowu powtórka niektórych badań...

Gosiek33
17-01-2010, 10:52
Powodzenia i sił życzę chorutkom

DPS
17-01-2010, 18:57
I ja jestem na oddziale naszego sanatorium. :D

Myślę o wszystkich, kciuki zaciskam, energię dobrą ślę.
Jak zawsze.

Pigwa
18-01-2010, 17:42
I ja, i ja. Rehabilitacja czyni cuda. Wiem, bo sam przechodziłem po wypadku samochodowym wiele lat temu. Myslałem, że nie bedę mógł normalnie chodzić, a teraz ciągle jeszcze wspinam się po górach. Bądzmy dobrej myśli.

sylvia1
18-01-2010, 20:06
spieszę donieść że wasze kciuki działają:

cichutko napiszę o moim USG:
Maluch wzorcowy. wiercipięta się trafiła... :wink: :wink: Młode ma 7 cm.
ma symetryczne półkule mózgowe, :o nosek 1,3 karczek 1,8 serducho z prawidłowymi przepływami, żołądek i pęcherz moczowy. A w pępowinie też przepływy prawidłowe. Posiada też 2 kończyny dolne i 2 górne... Łożysko ok na tylniej ścianie. :D :D

daggulka
18-01-2010, 20:11
sylvia1 - rewelacja .... na takie wieści czekałam :D

DPS
18-01-2010, 20:22
Oooo, Sylwunia - ratulacje, teraz to już musi być tylko dobrze!
Kurczę, 7 cm. Toż to olbrzym już! :o :wink: :lol:

ania klepka
18-01-2010, 21:59
No to Sylwia lada moment będziemy oglądać następne cudne dzieciątko.
Dużo zdrówka dla Wszystkich.

swojaczka
18-01-2010, 22:23
Kciuki zaciskam i na "latowe" urodzinki cierpliwie czekam,pozdrawiam wszystkich kuracjuszy niecodziennego sanatorium :wink:

Gosiek33
19-01-2010, 08:43
Pozdrawiam chorutków i kciuki za zdrowienie trzymam

andre59
19-01-2010, 17:50
Noo, gratulki sylvia, tak trzymaj :D
Pozdrówka :D

sylvia1
19-01-2010, 20:30
Noo, gratulki sylvia, tak trzymaj :D
Pozdrówka :D
Andre staram się staram. Miło Cię znowu widzieć

DPS
19-01-2010, 20:34
No to przychodzę zameldować, że trzymam kciuki, modlę się, dobre myśli przesyłam naszym wszystkim Kuracjuszom.
Anie obie, co u Was? :roll:

Armidia
19-01-2010, 20:45
chwilę mnie nie było, a tu dobre wieści, ale i nowe wyzwania dla coodaków (jak to ktoś ślicznie nazwał) :wink:
no to nieustająco gorące myśli i pozytywne fluidy dla wszystkich Podopiecznych Sanatorium Dobrych Myśli - nie poddawajcie się, jesteśmy z Wami, w myśli i modlitwie... nie poddawajcie się, a cud się zdarzy...

Pozdrawiam,
Armidia

Żelka
19-01-2010, 22:45
Wszystkim w sanatorium, tym "pojedynczym" i tym "podwojnym" zycze zdrowka. :P :P :P

ania klepka
19-01-2010, 22:56
U nas nie za fajnie. To znaczy nic bezpośrednio zagrażającego się nie dzieje, ale ...
Nie pisałam o tym wcześniej tak publicznie, ale już nie dajemy rady.
Mój tato ma najprawdopodobniej urojone bóle w brzuchu. Ubzdurało mu się,że lekarz przy operacji zostawił my tam jakieś ciało obce. W wyniku tego w ostatnich latach przeszedł 3 operacje, żeby sprawdzić co powoduje boleści, miał rezonans i itp. Nic nigdy nie wykazało. po wypadku jak leżał na OIOMie i miał sepsę tez go dokładnie przebadano. Z brzuchem wszystko było ok.
ponieważ do wypadku był czynny zawodowo, to jeszcze te urojenia nie miały takich rozmiarów. Natomiast od 1,5 m-ca mój tato popadł aż w depresję, że nikt mu nie wierzy, nie chce pomóc. Do psychiatry nie chce iść bo twierdzi, że z nim wszystko ok. Tak wszystko ok, poza tym brzuchem. Do neurologa nie chce bo twierdzi, że wszystkie dolegliwości pochodzą od brzucha i tego ciała obcego.

Ani spokojnie ani bardziej stanowczym tonem nie jesteśmy w stanie mu tego wyperswadować. Co możemy począć, aby resztę życia miał spokojniejszą i radośniejszą. Może ktoś z Was miał podobny problem.

AgnesK
19-01-2010, 23:18
Choroba... Aniu, moja ś.p. babcia tak miała, ale po amputacji.. było jasne że to bóle fantomowe.. A tu to chyba faktcznie tylko psycholog czy psychiatra.. Jakieś bóle urojone?
Trzymaj się dzielnie.



Sylwia, na kiedy masz termin?

sylvia1
20-01-2010, 11:39
Sylwia, na kiedy masz termin?25 lipiec ale pani dr twierdzi, że najpóźniej 38 tydz rodzę ze względu na cukrzycę. Byle dotrwać do tego 38 tyg :roll: :wink:

luckybuster
20-01-2010, 12:39
Kilka dni temu wraz z narzeczona ,zupelnie przypadkiem znalezlismy dziennik Tomka..
Czytalo sie rewelacyjnie.Czlowiek ktory to pisal ma niesamowite podejscie do zycia i ludzi ktrorzy go otaczaja.Czuc ze zycie jest Jego pasja.....

Bylismy ciekaw co dalej ...poszukalismy w internecie i dowiedzelismy sie o wypadku Tomka....

Smutne jak jedna chwila moze zmienic wszystko.

Tomku!!!

Trzymaj sie a my trzymamy sa Ciebie kciuki .Mocno ,bardzo mocno ...
W koncu Tomki to twarde sztuki:))

Czy sa jakies nowe wiesci o stanie Tomka???

Jesli moglibysmy prosic o jakis konkretny adres to chcileibysmy cos Tomkowi podeslac.


Dziekujemy i pozdrawiamy Wszystkich forumowiczow
Tomek i Agata

Dajesz Tomek ....dajesz....
"Chorując, nabrałem co do jednego pewności - większej niż wówczas, gdy intensywnie uprawiałem sport - możliwości człowieka są o wiele większe, niż możemy sobie to wyobrazić. Nie mamy pojęcia, jakie tkwią w nas pokłady siły i odwagi dopóty, dopóki nie znajdziemy się w śmiertelnym niebezpieczeństwie."

Lance Armstrong