PDA

Zobacz pełną wersję : Wiadomość dla przyjaciół tomek1950



Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 [24] 25 26 27 28 29 30

DPS
03-03-2010, 20:05
Kurna, żem się aż spociła, bom wzorków na gacie szukała. :evil:
Nasze świni do tej pory takie zadowolone:

http://fotki.sej.pl/pic/cda5b8.jpg

A nowe barchany będę miała, bo pożyczyłam od sławnych tancerek. 8)
O, te:

http://static.koktajl24.pl/img/gallery/321x248/4q846c52qd0fni.jpg

DPS
04-03-2010, 20:12
Tomek, Ty popatrz, matko, wszystkie chyba pouciekali na widok tych barchanów! :o
A przecie wyprałam, nie noszę takich używanych... :-?

daggulka
04-03-2010, 20:34
no jestem , jestem ....
ino nie pamiętam jaką ja tam funkcje miałam ..... :oops: :roll:
najchętniej to bym nie tańczyła i nie śpiewała, bo ja bardziej statyczne talenty mam .... znaczy gadać dużo potrafię..... :roll: :lol:

Paty
04-03-2010, 21:33
Treser wrócił, czai się i obserwuje....................barchany luksusowe, proszę ekipę o ćwiczenie do skutku wyżej zamieszczonych "pozycji"...........będę przepytywała w raz z różowym bacikiem............
........zgłosiła się tylko część ekipy...............wyjazd do Tomka co raz bliżej, układy nie przećwiczone, cycki co niektórym opadły , instrumenty tez.............do końca tygodnia jeszcze luz................ale od poniedziałku stawiają się wszyscy w komplecie i jazda..................... :lol: :lol: :lol: :lol:

DPS
05-03-2010, 10:27
No nie wiem, ostatnio się przyssałam do podłogi, jak ćwiczyłam, hydraulik powiedział, że teraz nie przyjdzie mnie odklejać, bo mu żona rozwodem grozi. :-?
Sołtys mówi, że może mnie najwyżej szpadlem od podłogi odkleić. :o

Anna Wiśniewska
05-03-2010, 12:08
DPSiu,
a tak z innej strony - to kiedy wpadasz do mnie na kawę / herbatę / nalewkę / kompot? :lol: :lol: :wink:

OBIECAŁAŚ :lol: :lol:

DPS
05-03-2010, 16:18
Anuś, ja to choćby zaraz, ale co zrobić, jak życie nie puszcza... :(
Może Ciebie życie w moje strony zagoni chociaż na chwilę...? :oops: :D

Bo ja, jak będę w pobliżu, to na pewno, tylko kiedy to będzie - nie wiem, zupełnie nie nie wiem... :(

Aga J.G
07-03-2010, 21:10
Pomimo, że ostatnio nie mam czasu na FM to cały czas myślę ciepło o Was.
Tomeczku wracaj do zdrowia. Majka trzymaj się bo Tobie najwięcej sił potrzeba :)

DPS
08-03-2010, 10:47
Tomku, co ja przez Ciebie mam, to Ty nawet nie wiesz! :o
Nastrój mi się radykalnie poprawił, bo Janinki-Amorki zachęciła mnie do ponownego wystawienia chlebków na aukcję (trochę się bałam, że to za skromny i zbyt ograny fant :oops: ) i - ludzie chcą kupić! :D :D :D

I to dzięki Tobie uwierzyłam, że moje chlebki są coś warte!!! :D :D :D

Buziaki dla Was obojga zostawiam, ćwicz, Tomku, pilnie, bo koniecznie chcemy, żebyś już niedługo do nas coś sam napisał!!! :D :D :D

Aga J.G
08-03-2010, 13:12
Pozdrawiam słonecznie :)

DPS
09-03-2010, 17:23
No własnie, Tomku, słonko świeci dzisiaj pięknie tak, że nawet pranie w ogrodzie wysuszyłam. :D
Chyba też czujesz więcej chęci do życia, kiedy wiosenna piękna pogoda jest, prawda? 8) :wink:

Żelka
09-03-2010, 20:39
Tomku kiedy masz ta rehabilitacje???
Jak bedziesz juz po, to koniecznie z Majka do nas wpadniecie aby sie pochwalic postepami. :D
Wiesz, ze spotkalam kobiete ktora 7 lat po powaznym wylewie wciaz robi postepy, a jest juz prawie calkiem sprawna, troche z jedna reka ma klopot, ale mowi pieknie i duzo jak wszystkie baby. A mowila, ze miala z tym duzy problem.
Wiec wszystko jest do zrobienia, jeno trzeba byc upartym.

johnzee
09-03-2010, 22:24
Kochani!!!!
Ważne wydarzenie w życiu Tomka, jest w Konstancinie od 2 marca. Myślałam że będzie miał trudności w zaadaptowaniu się do nowego otoczenia w pierwszym tygodniu pobytu a On trzymał fason i był bardzo do przodu.Teraz zrobił klapę i jakoś się zbuntował przeciwko tak dużej ilości ćwiczeń i zaczął się migać i jest Mu bardzo smutno bo te ćwiczenia bardzo Mu pokazują straty. Bardzo cieszy się ze wszystkich odwiedzin więc, kto jest mobilny, ma czas i ochotę może się wybrać do Kostancina. Tomek jest w Szpitalu Rehabilitacji Neurologicznej na ulicy Sue Ryder 1 i każdego dnia już od 14 można Go odwiedzać . Jeśli ktoś potrzebuje dodatkowych informacji to mój telefon 501017214.
Ściskam Was mocno i całuję, przesyłam pozdrowienia i podziękowania od Tomka.

Majka

daggulka
09-03-2010, 22:36
Noooo ... to sie chopak nam wczasuje :wink: :D
No i barrrrdzo dobrze ..... a Ty , Majka - nieco oddechu złapiesz za ten czas .... :wink:
same plusy .... :D
pozdrawiam z całego serca ....

DPS
10-03-2010, 12:14
Bardzo, bardzo to jest, że Tomek wreszcie trafił na tę rehabilitację!!!
Pewnie to jest trochę tak, jak ze sprzątaniem wielkim w domu - najpierw musi być gorzej, żeby potem było lepiej. :wink:
Ja wierzę bardzo, że Tomek da radę, że będzie chciał oniecznie odrobić straty i że uda mu się, chociaż nie będzie ani łatwo, ani szybko.
Przekaż Mu, Majeczko, pozdrowienia i uściski gorące od nas wszystkich, my tutaj cały czas za Niego kciuki trzymamy i dobrą energię dla Niego ślemy!!!
Buziaki!!! :D

Gosiek33
10-03-2010, 12:34
Kochani!!!!
Teraz zrobił klapę i jakoś się zbuntował przeciwko tak dużej ilości ćwiczeń i zaczął się migać i jest Mu bardzo smutno bo te ćwiczenia bardzo Mu pokazują straty.

Jak to dobrze, że zaczął rehabilitację kompleksową i Rodzina może choć trochę wytchnienia złapać, a skoro zauważa straty to dobry krok by je uzupełnił

pozdrawiam i kciuki trzymam

ziaba
10-03-2010, 12:47
Ja tu z konkretnym propozyszyn.
Grupę odwiedzającą zawiązuję.

Ziaba raz.
Kto drugi ?

Gosiek33
10-03-2010, 15:36
Ja tu z konkretnym propozyszyn.
Grupę odwiedzającą zawiązuję.

Ziaba raz.
Kto drugi ?


Gosiek dwa :lol:

Aga J.G
10-03-2010, 21:49
Tomku ćwicz i wracaj do zdrowia.
Pozdrawiam.

DPS
11-03-2010, 16:05
Ja mam daleko oropnie, buuuuuu!!!

Anna Wiśniewska
11-03-2010, 17:39
Ja też DPSiu, i bardzo żałuję, ze się nie mogę do Tomka wybrać :(

AgnesK
11-03-2010, 21:14
Ja tu z konkretnym propozyszyn.
Grupę odwiedzającą zawiązuję.

Ziaba raz.
Kto drugi ?


Gosiek dwa :lol:

Ja zazdroszczę ino..
Ale duchem też będę :D

Afrodyta
11-03-2010, 22:24
........

Wiem, że mnie długo nie było, a teraz wpadam, jakbym tylko w potrzebie tu trafiła....

...nieśmiało poproszę o troszkę dobrych myśli na jutro popołudniu....

Mój Tato niezbyt dobrze się czuje, jutro ma operację...dość poważną....

Za dobre myśli wszystkim dziękuję

Gosiek33
11-03-2010, 22:37
Oczywiście kciuki trzymam i myślami jestem z Twoim Tatą

AgnesK
11-03-2010, 22:43
Oczywiście kciuki trzymam i myślami jestem z Twoim Tatą

ja też

DPS
12-03-2010, 09:31
Afrodyto - kciuki moje masz także, dobre myśli i dobre anioły!
Na pewno się uda. :wink:

Margoth*
12-03-2010, 14:35
Afrodytko, już jest jutro popołudniu. Trzymam więc kciuki, żeby wszystko dobrze poszło.

Afrodyta
12-03-2010, 19:58
Dziękuję za wsparcie.

Tato jest po zabiegu, śpi.

Teraz czekamy na wyniki, bo pobrano tkanki do badań.

Gosiek33
12-03-2010, 20:35
W takim razie nadal myślami wspieram Tatę

Aga J.G
12-03-2010, 22:55
Dużo zdrówka dla potrzebujących.

ania klepka
14-03-2010, 11:36
Afrodyta, wspieram myślami Twojego tatę.
Z moim od wczoraj bardzo źle, tzn. ma zaburzenia widzenia, nie potrafi znaleźć nawet jedzenia na talerzu, szuka wszystkiego rękoma. O wykonaniu telefonu nie wspomnę. Widzi tylko bokiem. Boże jak ja Go kocham. Panie Boże daj jeszcze zdrowie mojemu tacie, pozwól Mu w pełni uczestniczyć w maju w I komunii najmłodszego wnuka. Proszę o modlitwę w Jego intencji.

Gosiek33
14-03-2010, 11:47
stawiam się na odzew

Anna Wiśniewska
14-03-2010, 13:25
Afrodyto, Aniu
ślę moc dobrych myśli w kierunku Waszych Tatusiów!

Afrodyto, trzymam kciuki za wyniki badań!

Aniu, bądź dobrej myśli, może to tylko jakieś takie zimowe załamanie. Niedługo wiosna, Twój Tato z pewnością poczuje się lepiej i na I Komunii wnuka będzie w doskonałej formie!

ania klepka
14-03-2010, 14:07
Aniu oby Twoje słowa się spełniły. W tej chwili jestem zajęta dokumentacja dla klienta, ale nie mogę się na długo skupić, cały czas lecą mi łzy po policzkach. Jestem bardzo zżyta z moim tatą. Ostatnio miewam bardzo złe sny, a mi niestety często się sprawdzają. Przed wypadkiem taty też miałam podobne. Ale ciągle wierzę, że wszystko jeszcze będzie dobrze.
Ale Aniu taką wiarę też miałam w stosunku do Twojego taty. Często o Tobie myślę, jak sobie radzisz. Nawet wczoraj zaglądnęłam na wątek z naszą datą urodzin, i widziałam , że jesteś z 2 lipca - a moja córcia jest z 3 lipca. Moja przyjaciółka z lat szkolnych też Ania jest z 2 lipca.
Pozdrawiam Wszystkich Potrzebujących i Wspierających.
Trzymam kciuki za Tomka, bo widzę po moim tacie jak ciężko się rehabilituje schorzenia neurologiczne. Raz jest 5 kroków do przodu potem w tył i tak w kółko.

Mama Asi
14-03-2010, 14:20
Trzymam kciuki i wspieram modlitwą za tatę Ani . Bedzie dobrze, choć wiem że schorzenia neurologiczne sa bardzo trudne . Wiem coś o tym bo też się z tym borykamy od lat. Myślę pozytywnie o wszystkich potrzebujących , szczególnie o TOMKU .

AgnesK
14-03-2010, 14:36
Trudny czas Aniu K, ale mam nadzieję - jak Ania W - że niedługo wiosna, że ... będzie lepiej.. Z wszystkimi podopiecznymi. Jeszcze kilka dni..

Tomku kochany, myślimy o Tobie cały czas.

Aga J.G
14-03-2010, 18:36
Wszystkim potrzebującym wysyłam dobre myśli.

ania klepka
14-03-2010, 18:54
wezwaliśmy pogotowie do taty, zabrali Go do szpitala, za godzinę mamy dzwonić czy zostanie gdzieś przyjęty. Nie jest dobrze, ale latem był w gorszym stanie i przetrwał.

Margoth*
14-03-2010, 19:12
Aniu, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Może lepiej, że tato w szpitalu? Będzie miał opiekę i leki, to go wzmocni. Przytulam Cię mocno.

ziaba
14-03-2010, 19:30
Aniu
Modlitwą Cię otulam.

Gosiek33
14-03-2010, 19:34
Aniu, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Może lepiej, że tato w szpitalu? Będzie miał opiekę i leki, to go wzmocni. Przytulam Cię mocno.


myślę podobnie - będzie lepiej

DPS
14-03-2010, 22:09
Aniu - jak Ziabka pięknie napisała, modlitwą Was otulam.
Oby wszyscy potrzebujący wsparcia wydobrzeli, oby Wszyscy z ich otoczenia odetchnąć z ulgą mogli i oby łatwiej im się żyło...

Anna Wiśniewska
15-03-2010, 10:30
Tomku cały czas trzymam kciuki za powodzenie Twojej rehabilitacji!



Aniu :(
Napisz jak Tata!

Afrodyto
Jak wyniki?

DPS
15-03-2010, 10:47
Jestem, myślę...

Afrodyta
15-03-2010, 12:27
Tomku cały czas trzymam kciuki za powodzenie Twojej rehabilitacji!



Aniu :(
Napisz jak Tata!

Afrodyto
Jak wyniki?

Na wyniki trzeba czekać około 10 dni i już wiadomo, że Taty tak szybko nie wypuszczą ze szpitala. W sobotę miał podłączoną krew i cały czas jest na kroplówkach. Nie jadł od czwartku. Nie widzę tego w jasnych barwach...

Ja tu cały czas zaglądam myślami, nie zdążam pisać, bo cósik mi płytka w kompie nawala i połączenia z netem nie mam za dobrego. Muszę łapać chwile żeby coś wysłać.

Ale nie zapomniałam co należy robić o 21:30 :wink:

Afrodyta
15-03-2010, 12:32
Afrodyta, wspieram myślami Twojego tatę.
Z moim od wczoraj bardzo źle, tzn. ma zaburzenia widzenia, nie potrafi znaleźć nawet jedzenia na talerzu, szuka wszystkiego rękoma. O wykonaniu telefonu nie wspomnę. Widzi tylko bokiem. Boże jak ja Go kocham. Panie Boże daj jeszcze zdrowie mojemu tacie, pozwól Mu w pełni uczestniczyć w maju w I komunii najmłodszego wnuka. Proszę o modlitwę w Jego intencji.
Aniu Twój Tato wiele przeszedł, ale jest silny, maj niedługo. Bądź dobrej myśli. Będę się modlić oby Tato uczestniczył w Komunii. Trzeba wierzyć...

Aga J.G
15-03-2010, 13:20
Wysyłam dobre mysli dla potrzebujących.

ania klepka
15-03-2010, 14:03
Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie duchowe. Jest dla mnie bardzo cenne i bardzo mi pomaga. Tak jak latem łatwiej mi było z Wami to wszystko przejść.
Tata leży na internie dostaje kroplówki. Ma udar.
Mam nadzieję, że leki trochę pomogą i parę zmian się cofnie. Dzisiaj jestem w pracy, tata do mnie nie dzwoni więc ma problemy dalej z obsługą telefonu. była u Niego moja siostra rano, teraz mama jedzie a ja po pracy.
Jutro mam urlop to spędzę z Nim dłużej czas, a resztę urlopu po wyjściu ze szpitala. Wtedy bedzie bardziej potrzebny.
Czy ktoś wie , gdzie we wrocławiu jest dobra rehabilitacja schorzeń neurologicznych?
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję,
Afrodyto trzymam kciuki za wyniki taty, Tomku Ciebie serdecznie pozdrawiam.
mam nadzieję, ze wiosna doda wszystkim sił do walki z chorobą.

DPS
16-03-2010, 10:06
Aniu K. - modle się za Was wszystkich, mam nadzieję, że mimo wszystko i wbrew wszystkiemu, tak jak Tomek, Twój Tata da radę i będzie powoli wracał do zdrowia.

Afrodytko - jak Twój Tatuś? :roll:

Kciuki zaciskam za wszystkich cały czas.

ziaba
16-03-2010, 20:16
Moi drodzy . ( to miał być wstęp, a w duszy gra..ha ! ha! całowałyśmy brodę Tomka, i to po wielokroć !!!!)

Wybrałyśmy się z Gosiek33 do Komtura. Maja oświeciła nas w tym co Tygryski Lubią Najbardziej 8)

Ludu ! Na kolana !!!
To , co Tomek wypracował, jak fantastycznie się porusza, jak przecudnie mówi..to po prostu powala. :oops:
Uśmiechnięty, 100% komunikatywny ( głos mu się załamał wspominając Maxia ) mówił o Was tak straszne ciepło..że tak tęskni, że tak chciałby..ale jest świadom pewnych jeszcze delikatnych problemów, zwłaszcza z czytaniem - ale walczy, walczy, chce by było jak było..

Wyciągnęłyśmy Tomaszka do ciemnego lasu.
Nie bał się..a nas dwie... 8) :lol:
Strasznie zainteresował się problematyką majcioch ( lubo bezmajcioch ) i programem Powitalnym. 8) I powiem szczerze, ledwie żeśmy z Gosiek za nim nadążały na spacerze, ileż werwy, ileż radości w Tomku !!! :D :D

Wszystko chce wiedzieć..przyznaje się, że ma troszku problemy z pamięcią, z klapkami co się odmykają kiedy i jak chcą, ale dzień w dzień jest odczuwalny wielki postęp.Tomek wie, że musi wieeeeele pracować, ale jak On to mówi !!!! jakie skry się sypią z oczu !!!!


Maju
Nie znam słów by Ci podziękować..

Tomek ma naprawdę dobre warunki bytowe - 2 osobowy pokój, śliczna łazienka w pokoju..dookoła ośrodka las i daleko droga.

Spotkanie z Tomkiem to wielkie przeżycie. To jak by człowiek zaposiadł turbodoładowanie :D :D

Wszystko jest maluczkie z tym, w jaki sposób Tomek zmierza sie z własnym trudem i co osiągnął.

Pojechałyśmy do Tomka z pewnym nastawieniem..na nieznane.
Spotkałyśmy cudownie wesołego, wspaniale fizycznie zrehabilitowanego mężczyznę.. Przed którym świat stoi otworem, dla którego wiem, że jest wszystko możliwe.

Tomek czerpie z nas moc.
Mówi, że jesteśmy wielką dobrą siłą.

Dziękuję Panu Bogu, że spotkałam Tomka.

Gosiek33
16-03-2010, 20:37
I nie pogniewa się o zdjęcie forumek (szczególnie) :wink: może jakieś podeślecie to wydrukujemy i wręczymy Mu przy następnej wizycie :lol:

I prosimy o słowa do Tomka bo będziemy mu czytać, czym choć trochę wyręczymy Rodzinę :lol:

Miałam pierwszy raz okazję - dzięki wielkie Ziaba - osobiście uściskać Tomka. Cieszy się bardzo na myśl o uściskach rąk i całusach wylicytowanych :wink: i nie tylko :lol:

ania klepka
16-03-2010, 21:37
Jak dobrze jest słychać, że rehabilitacja u tomka przynosi takie efekty. Oby tak dalej, trzymam kciuki.

daggulka
16-03-2010, 21:43
nooo, kochane ..... cieszę się niezmiernie .... że byłyście i Tomciowi nieco radości zawiozłyście :D
kurcze ..... żebym tak bliżej mieszkała .... bardzo chciałabym do Tomcia zawitać ... ale ode mnie to szmat drogi .... więc pozostaje mi na razie wirtualnie wyściskać .... Tomku ..... więc ściskam .... wracaj nam do zdrowia .... :D :wink:

jamles
17-03-2010, 02:57
no to jeszcze trochę i znowu o tej porze będziemy z Tomkiem pociągać
http://www.slosar.com/list/uploaded_images/Tyskie_Beer-744444.jpg

a Tomek pewnie to
http://www.zywiectrade.pl/upload/binaries/products/40f792811f20b0f7530f0a386f0be6f8__specjal_jp_new.g if

marjucha
17-03-2010, 07:42
no to jeszcze trochę i znowu o tej porze będziemy z Tomkiem pociągać
http://www.slosar.com/list/uploaded_images/Tyskie_Beer-744444.jpg

a Tomek pewnie to
http://www.zywiectrade.pl/upload/binaries/products/40f792811f20b0f7530f0a386f0be6f8__specjal_jp_new.g if
Widzę, że Tomek wie co dobre :lol:
Zdrowia dużo życzę :D

Zazdrośnica
17-03-2010, 08:46
Zazdroszczę wizyty u Tomka :oops: ja mam najbliżej do Konstancina ale póki co chcę się z przeziębionka podleczyć, nie chcę tam smarkać kuracjuszom 8) a do tego syn miał grypę żołądkową, muszę przeczekać.

napiszcie mi na priv jak i co Gosiek i Ziaba cobym w ciemno nie jechała :P

Żelka
17-03-2010, 10:20
Oj dziewczyny zazdrosze Wam tego spotkania z Tomkiem! :D
Jednoczesnie bardzo, bardzo sie ciesze, ze Go odwiedziliscie, bo kazde takie spotkanie to okazja dla Tomka aby nabrac sil i wiary w to, ze Mu sie uda.
I ziaba dzieki Ci, ze tak pieknie wszystko opisalas.
Niech wszyscy wiedza, ze spotkanie z Tomkiem to nie tylko spotkanie, to duchowe pzrezycie ktore zbogaca i przypomina nam, ze pieknie jest moc byc Czlowiekiem.
Tomek zawsze tego nas uczyl i to sie nigdy nie zmieni.
Pozdrawiam i caluje wszystkich Czlowiekow. :D :wink: :lol:

DPS
17-03-2010, 13:25
Oooo, dziewczynki kochane, jak to dobrze, że odwiedziłyście Tomeczka! :D
I jak pięknie opisałyście Go!!! :D

Ziaba, Gosiek - dzięki Wam, dobre kobiety!!!

Postaram się w najbliższym czasie jakiś krótki list do Tomka wypocić i podesłać go Wam + ze dwa zdjęcia. 8)

Buziaki dla Was i dla Tomka przesyłam!!!


I kciuki trzymam mocno nadal przez cały czas, za wszystkich potrzebujących.

Gosiek33
17-03-2010, 15:47
Żelko mam wrażenie, że od czasu gdy Tomek był u ciebie zrobił olbrzymie postępy. Z tego co pisała Majka i Ty wyłaniał się obraz osoby mającej jeszcze spore braki w dojściu do pełnej formy. Myśmy znalazły Tomka w bardzo dobrej kondycji fizycznej i umysłowej :lol: Jeszcze brak mu wiele do doskonałości ale myślę, że te dwa tygodnie intensywnej rehabilitacji swoje zrobiły. Mamy nadzieję pojechać do Niego jeszcze choć raz :roll: to zobaczymy różnicę.
Spacerek, obiecany Majce (wcale się nie ociągał, ubrał się sam z ochotą) - wyglądał w ten sposób, że to On nas przegonił po drodze leśnej często idąc na dodatek środkiem, gdzie było spore wyniesienie śniegu spod podwozi aut wszelakich :wink:

Aga J.G
17-03-2010, 19:40
Super wieści :)
Tomeczku cały czas czekamy na Ciebie :)

Margoth*
17-03-2010, 21:00
TOMKU, cieszę się ogromnie, że jesteś coraz bliżej celu.

Dziewczyny, dzięki za tak krzepiące wieści, oby takich było jak najwięcej.

ania klepka
17-03-2010, 21:59
Afrodyto, jak tam Twój tatuś, macie już wyniki.
Z moim tatą już trochę lepiej. Mieliśmy szczęście, że udar nie był duży, że obeszło się bez paraliżu jednostronnego. Tak naprawdę tylko są kłopoty z widzeniem, i to nie aż tak wielkie. No i z pamięcią, nie pamięta tao co było przed chwilą, ale to co było dawniej to pamięć znakomita.
Kocham mojego tatę i cieszę się, że jesteśmy jeszcze razem.
Z tatą na sali leży pacjent, który ma 90 lat . Przeuroczy człowiek, pełen uśmiechu na twarzy. Ruchowo spowolniały ale intelektualnie jak osiemnastolatek.
Życzę Wszystkim dożycia takiego wieku i w takiej formie jak ma ten Pan.

Afrodyta
17-03-2010, 22:04
Rany jak ja się cieszę!!!!

Aż mi łezka poleciała :D :D :D

Ziaba Gosiek jakie cudowne wiadomości.

Nie potrafię sobie wyobrazić jak energetyzujące i ładujące optymizmem musiało być to spotkanie. Zazdroszczę Wam jak nie wiem co, że w ogóle znacie Tomka osobiście.

Tomku, wierzę w Ciebie i Twoją siłę. To niesamowite, jak wiele wysiłku włożyłeś w całą rehabilitację. Jak wiele już dokonałeś. Majka, Gabrysia i Janek...cudowne osoby, dzięki którym wszystko stało się możliwe.

Chciałabym podziękować Gabrysi. Jej zrozumienie dla tak ważnego miejsca, jakim dla Tomka jest Forum, spowodowało, że przyszła tutaj i poinformowała nas o tym co go spotkało.


Witam,
mój Tata znany wielu Forumowiczom jako tomek1950 jest bardzo ciężko chory. Miał rozległy wylew. Wczoraj był raz operowany, a przed chwilą skończyła się druga operacja. Będzie utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej aż do poniedziałku. Jego stan jest bardzo poważny. Jedyne co mu może teraz pomóc to wszelkie wsparcie, dobre myśli i modlitwy. Wiem, że społeczność Muratora jest dla mojego Taty ogromnie ważna. Dlatego chciałabym prosić wszystkich, którzy go znają o duchowe wsparcie, dobre myśli, modlitwy...
Wiem, że ludzie ciężko chorzy, nieprzytomni czują takie wsparcie i ono im pomaga.
Bardzo dziękuję.
Gabrysiu DZIĘKUJĘ, ŻE MOŻEMY POMÓC

Afrodyta
17-03-2010, 22:31
DPS-iu, Aniu jeszcze nic nie wiadomo.
Qrczę! Nawet do szpitala mi nie wolno, bo przeziębiona jestem :evil:
Dla mnie nic, katar alergiczny i masakryczny kaszel, ale nie polecę w takim stanie na 2godziny żeby zarazki rozsiewać :evil: Starczy, że byłam we wtorek przez 10min a i tak mam wyrzuty sumienia.

Tato mój słabiutki. Zawsze się śmialiśmy, że Tato hoduje "maciusia" przez zimę, żeby go w letnim sezonie spalić :wink: teraz jest to wychudzony, bladziuteńki starszy pan, dla którego nawet mówienie to wysiłek...Patrząc na jego przedramię miałam wrażenie, że mięśnie skurczyły się o połowę, została sama skóra...w zasadzie cały stopniał...

Tato dostał po operacji 5 jednostek /tak się chyba mówi/ krwi. Codziennie badania, bo po żółtaczce doszła anemia a po operacji litrami z niego krew spływała. W sobotę, 1-sza doba 900ml, niedziela 700. Mniej, ale wciąż bardzo dużo...

Akurat mam dobre dojście na oddział, bo moja bardzo dobra kumpela tam pracuje. Zapodała mi info o hospicjum. Zabrzmiało strasznie. Ale po dłuższej rozmowie stwierdziłam,że to jest bardzo dobry pomysł. Dlaczego?
Bo to hospicjum jest założone przez panią anestezjolog, która załamała się po stracie 18-letniej córki, której nie umiała pomóc /śpiączka/
Bo jest tylko dla osób ze stwierdzonym nowotworem
Bo jest na miejscu
Bo jest na fundusz
I najważniejsze - działa w domu pacjenta.

Wygląda to tak, że pielęgniarki przychodzą na wlewy, masaże, pomagają zmieniać opatrunki, umyć itp. Po tych informacjach przestało to być już takie straszne. A w sytuacji, kiedy ja nie będę mogła być przy Tacie, mama będzie mogła korzystać z pomocy.

Afrodyta
17-03-2010, 22:59
Aniu ja życzę Twojemu tacie, takiej kondycji jaką ma sąsiad z sali. Piękny wiek. :D


Swoją drogą zauważyłam jakąś paskudną prawidłowość.
Tomek 1950
Tata Ani Wiśniewskiej
Tata ani klepki
Mój......
Sami faceci w pięknym wieku, a tak ciężko ze zdrowiem...

Zbigniew100
18-03-2010, 10:01
Wszelakiej pomyślnośi , dla wszystkich . :)

Anna Wiśniewska
18-03-2010, 10:20
Ech, Afrodyto...
Przypomniało mi się jak mój Tato leżał w szpitalu i z dnia na dzień słabł coraz bardziej a ja miałam w domu podwójną ospę a w gardle paskudną anginę :evil:

Aniu,
Bardzo się cieszę :lol:

galka
18-03-2010, 19:58
Dziękujemy Ziabie i Gosiek,że chciały i mogły :D

Dzięki za fajną relację i nadzieję :D


Afrodyto moje dobre myśli są przy Tobie

DPS
18-03-2010, 20:58
Wiosna już do nas idzie na całego, a z wiosną nasi kuracjusze muszą koniecznie zdrowieć! :D
Modlitwy, dobre myśli - jak zawsze, dla Was.

Cudownie myśli się o tym, że być może już bardzo niedługo Tomek będzie z nami na forum! :D :D :D

ania klepka
18-03-2010, 21:00
Afrodytko bardzo ci współczuję z powodu taty. Ten pomysł z hospicjum domowym to najlepsze rozwiązanie. To takie "pielęgniarstwo środowiskowe".

Ja po pracy jeżdżę do mojego kochanego tatusia do szpitala, wieczorem wracam do domu. u taty ani lepiej ani gorzej. Nie wiem czy te zaburzenia widzenia ustąpią czy nie. Przez to tata nie umie odebrać telefonu ani sam zadzwonić do nas. Wiem, że można z tym żyć. Zrobił się taki dziadziuś, a ma nie spełna 61 lat.
A ja jestem przepełniona lękiem, w brzuchu mi się wszystko kręci. Mam też wyrzuty sumienia, że nie zadzwoniliśmy po pogotowie wcześniej, tylko dopiero po południu. Jak ja mogłam nie skojarzyć zaburzeń widzenia z objawami udaru. o to mam do siebie największy żal.

Gosiek33
18-03-2010, 22:18
Ania klepka wyrzutów nie masz sobie co robić, bo nawet lekarz nie zawsze rozpozna chorobę, szczególnie tak od razu. Dopiero więcej przesłanek pozwala wysnuć diagnozę.

Po leczeniu będzie lepiej, a potem rehabilitacja. Widziałaś Bogusława Kaczyńskiego? miał rozległy udar, potem długa rehabilitacja ale znów wyszedł na prostą :lol:

Trzymam kciuki za Twojego Tatę

ania klepka
18-03-2010, 23:32
Ania klepka wyrzutów nie masz sobie co robić, bo nawet lekarz nie zawsze rozpozna chorobę, szczególnie tak od razu. Dopiero więcej przesłanek pozwala wysnuć diagnozę.

Po leczeniu będzie lepiej, a potem rehabilitacja. Widziałaś Bogusława Kaczyńskiego? miał rozległy udar, potem długa rehabilitacja ale znów wyszedł na prostą :lol:

Trzymam kciuki za Twojego Tatę

Dziękuję bardzo za wsparcie. Mój tato tak naprawdę ma tylko agnozję wzrokową (zaburzenia widzenia). Nie wiem,czy to się cofa. Poza tym jest po silnym urazie głowy (latem) oraz miał niedotlenienie spowodowane niewydolnością oddechową i krążeniową oraz sepsą. tyle przetrwał latem. Ja na Hydroxyzynie, i tak z nerwów nie mogę usnąć.
Dobrze, że mam to forum.

Żelka
19-03-2010, 08:34
Tomek myślę o Tobie, wciąż trzymam kciuki i przypominam Ci o tych "lepszych czasach." Ty wiesz, o czym mówię. Buziaki od siostry i piątka od Stefka.
p.s. wiosna idzie, mam nadzieję, ze znowu u nas z Majką zawitasz. :wink:

DPS
19-03-2010, 08:58
Aniu - przecież doskonale wiesz, że nie mogłas rozpoznać takiej choroby...
Tak, jak Gosiek pisze, nawet lekarze mają z tym trudności, a co dopiero my, laicy w temacie. :o

Twój Tata na pewno jest bardzo szczęśliwy, że Was ma, że jesteście przy nim i wspieracie go.
Razem z Wami da radę przezwyciężyć mnóstwo!

Kciuki, jak zawsze, zaciśniete i modlitwy ślę za wszystkich potrzebujących. :D

zielony_listek
19-03-2010, 12:43
Akurat mam dobre dojście na oddział, bo moja bardzo dobra kumpela tam pracuje. Zapodała mi info o hospicjum. Zabrzmiało strasznie. Ale po dłuższej rozmowie stwierdziłam,że to jest bardzo dobry pomysł.

Ja korzystałam z pomocy hospicjum domowego tylko około tygodnia, ale pomoc lekarki i pielęgniarki była nieoceniona (w zakresie medycznym, bo z resztą dawałam radę).

Ogromnym atutem jest doświadczenie w opiece nad chorymi nowotworowymi.
Nie wiem jak u Ciebie, ale w "moim" hospicjum poza pomocą lekarską i pielęgniarską są wolontariusze, psycholodzy, rehabilitancji, można wypożyczyć sprzęt (łóżka elektryczne, wózki, chodziki itp.).
Czasem pomagam w nim jako wolontariuszka, więc wiem jak to wyglada od kuchni - po prostu właściwi ludzie na właściwym miejscu. Słowo hospicjum brzmi strasznie, ale tak jak piszesz - jak się dowiesz o co chodzi, to zupelnie inaczej to odbierasz. Niedawno szukalam pochodzenia tego slowa: dawniej był to dom gościnny, gospoda; stancja (z łac. hospes - gość).

Jagna
20-03-2010, 21:39
TOMKU - czekamy tu cały czas na Ciebie i myślimy o Tobie.
Afrodyto, Aniu - mocno trzymam kciuki za Waszych Tatusiów.

AgnesK
20-03-2010, 23:06
Myślami jestem z Wami wszystkimi..
Masz rację Aniu, dobrze, że jest to forum, inaczej człowiek by zwariował. Tak i wygadać się można i spotka sie tyle życzliwych wspierających dusz.
Siły dziewczyny..

Tomku drogi, czekamy na Ciebie cały czas.
Tyle już dokonałeś w swoim życiu. Dasz rade i tym razem. Wierzę w to głęboko.

DPS
21-03-2010, 13:49
No jasne, że da radę! :D
Wystarczy spojrzeć, ile już dokonał. 8)
Teraz to juz na finiszu jest, za chwilę na ostatnią prostą wejdzie. :D

Tomku, cały czas czekamy na Ciebie, a wszystkich Was, Kuracjusze nasi, bardzo wspieramy dobrą myśla i modlitwą. :wink:

Afrodyta
21-03-2010, 19:15
Jejku, przez to , ze mam kłopoty z internetem nie wiem nawet w które wątki najpierw wejść. A jak już nawet wejdę, to mi postów nie zapisze, bo "brak połączenia".

Aniu absolutnie to nie Twoja wina i nawet tak nie myśl. Przecież nie jesteś lekarzem żeby nagle, w domowych warunkach, niczego się nie spodziewając, zdiagnozować takie objawy.

Tomku czekamy z uśmiechem na Twoje pierwsze słowa naklikane na Forum :D

W związku z konfliktem między mną i matką nie mam konkretnych informacji o tacie. Pojechałam więc w piątek i dorwałam lekarza, który operował mojego tatę.
Jest dobrze i jest bardzo źle.
Dobrze, bo guzki, które na rezonansie wyszły, to są zbyt malutkie i nie sugerują nawet komórek rakowych.
Źle, bo znaleźli coś, czego się kompletnie nie spodziewali. Rozlatującą się wątrobę.

Lekarz stwierdził, że dotknął ją 2x, dla sprawdzenia, i mu się w rękach kruszyła. Bał się oglądać bardziej, bo z każdego dotknięcia potwornie krwawiła. Tylko pobrali próbkę do badań i to było trzecie miejsce naruszone na wątrobie. Z tego właśnie jest krwotok od tygodnia z hakiem. Teraz na szczęście już nie taki mocny, więcej żółci.

Chciał sprawdzić jeszcze trzustkę, ale "macanie"było utrudnione, bo to pod spodem, pod wątrobą.

Na dodatek okazało się, że nawet gdyby była taka możliwość /bo konieczność to właściwie już jest/ to rak automatycznie dyskwalifikuje tatę przy przeszczepie. Nie ma takiej opcji w tym konkretnym przypadku.

Aaaa inny lekarz, jak powiedziałam, o którego pacjenta chcę pytać, powiedział "aaaa to ten ciężko chory Pan"...........ciarki mi przeszły......

Anna Wiśniewska
21-03-2010, 20:52
Afrodytko... :cry:
Przytulam Cię mocno! Trzymaj się!

ania klepka
21-03-2010, 21:52
Afrodytko, współczuję Ci bardzo, rzeczywiście ta wątroba może okazać się większym problemem od samego nowotworu.


A jeśli chodzi o mojego tatę to ja nie jestem takim laikiem. kiedyś byłam pielęgniarką, pracowałam ponad 5 lat w szpitalu. Potem się przekwalifikowałam, dlatego mam żal do siebie, że od razu nie kazałam mamie pogotowia wzywać.
Mój tato ma jutro mieć robioną tomografię z kontrastem. Dalej ma niedowidzenie lewostronne i tak już chyba zostanie. Ale z tym można żyć. Więc mieliśmy dużo szczęścia w nieszczęściu, że to był lekki udar. Nadzieja wstąpiła, że jeszcze dane nam jest spędzić trochę czasu razem.

zielony_listek
22-03-2010, 09:55
A jeśli chodzi o mojego tatę to ja nie jestem takim laikiem. kiedyś byłam pielęgniarką, pracowałam ponad 5 lat w szpitalu. Potem się przekwalifikowałam, dlatego mam żal do siebie, że od razu nie kazałam mamie pogotowia wzywać.

Kochani, a swego czasu krążyła taka prezentacja, że jak jest podejrzenie udaru/wylewu to trzeba poprosić "podejrzanego" żeby sie usmiechnął (po udarze jest porażenie mięśni twarzy), podniósł ręce do góry (po udarze jest silne osłabienie mięśni) i powtórzył proste zdanie (problemy z mowa?). Niemozliwośc wykonania tych czynności sugeruje udar.
Wiecie cos o tym, ile to ma wspólnego z prawdą?

Albo że przy podejrzeniu zawału trezba kaszlec, bo ruchy przepony wtedy uciskaja serce i daje to troche czasu choremu. No nie wiem...

ania klepka
22-03-2010, 11:28
A jeśli chodzi o mojego tatę to ja nie jestem takim laikiem. kiedyś byłam pielęgniarką, pracowałam ponad 5 lat w szpitalu. Potem się przekwalifikowałam, dlatego mam żal do siebie, że od razu nie kazałam mamie pogotowia wzywać.

Kochani, a swego czasu krążyła taka prezentacja, że jak jest podejrzenie udaru/wylewu to trzeba poprosić "podejrzanego" żeby sie usmiechnął (po udarze jest porażenie mięśni twarzy), podniósł ręce do góry (po udarze jest silne osłabienie mięśni) i powtórzył proste zdanie (problemy z mowa?). Niemozliwośc wykonania tych czynności sugeruje udar.
Wiecie cos o tym, ile to ma wspólnego z prawdą?

Albo że przy podejrzeniu zawału trezba kaszlec, bo ruchy przepony wtedy uciskaja serce i daje to troche czasu choremu. No nie wiem...


Wszystkie odruchy neurologiczne sprawdzałam, nie było asymetrii, uścisk dłoni prawej i lewej ten sam itp.
Jedynym objawem to było niedowidzenie lewostronne.
O kaszlu w czasie zawału słyszałam.

AgnesK
22-03-2010, 15:41
Aniu kochana, nie obwiniaj się!
Gdybyś zlekceważyła ewidentne oznaki lub miała w nosie chorobę taty, mogłabyś mieć wyrzuty. Ty zrobiłas jednak WSZYSTKO, co można było zrobić!!




A wiecie co Wam powiem o naszym Tomku?
Tomku, nie gniewaj się, wypaplę wszystko!!! :D
Ziaba zdradziła mi, ze niezły z Ciebie kawalarz i podrywacz!!!!
Ten sam dawny, kochany, uśmiechnięty, żartujący, (zabójczo) przystojny Tomek :)
I...... a już więcej nic nie napisze, bo za chwile tu się zjawisz i dasz mi po łbie za peplanie :wink: :lol: :lol: :lol:

Afrodyta
22-03-2010, 18:13
Aniu kochana, nie obwiniaj się!
Gdybyś zlekceważyła ewidentne oznaki lub miała w nosie chorobę taty, mogłabyś mieć wyrzuty. Ty zrobiłas jednak WSZYSTKO, co można było zrobić!!




A wiecie co Wam powiem o naszym Tomku?
Tomku, nie gniewaj się, wypaplę wszystko!!! :D
Ziaba zdradziła mi, ze niezły z Ciebie kawalarz i podrywacz!!!!
Ten sam dawny, kochany, uśmiechnięty, żartujący, (zabójczo) przystojny Tomek :)
I...... a już więcej nic nie napisze, bo za chwile tu się zjawisz i dasz mi po łbie za peplanie :wink: :lol: :lol: :lol:To paplaj, paplaj dalej :D To Tomkowi szybciej minie i wróci na dobre :wink:

I Aniu w pełni się zgadzam z tym co napisała Aga :D

daggulka
22-03-2010, 18:13
Szybciochem ..... pisać listy do Tomka ..... choć kilka słów .....
szczegóły tutaj:
http://forum.muratordom.pl/list-do-tomka,t183282.htm

zielony_listek
23-03-2010, 08:50
Kochani, a swego czasu krążyła taka prezentacja, że jak jest podejrzenie udaru/wylewu to trzeba poprosić "podejrzanego" żeby sie usmiechnął (po udarze jest porażenie mięśni twarzy)...

Wszystkie odruchy neurologiczne sprawdzałam, nie było asymetrii, uścisk dłoni prawej i lewej ten sam itp.
Jedynym objawem to było niedowidzenie lewostronne.
O kaszlu w czasie zawału słyszałam.


Aniu, ja nie dlatego, ale dobrze że piszesz. Czyli może takich oznak wcale nie być... Ale sa jakies objawy wskazujące, a wystepujace w niektorych wypadkach? Napisz cos o tej asymetrii, proszę.

Aniu, pamietam na forum onkologicznym takie obwinianie było na porzadku dziennym, ja tez sie obwiniałam że wczesniej nie wykryłysmy raka trzustki u mamy, że przeciez mogłam zaczęć od innych badań, częściej robic USG, iść kilkoma tropami a nie jednym fałszywym. I wiesz co? Po pierwsze to mnie tam postawiono do pionu (w pozytywnym znaczeniu) - pewnych rzeczy nie przewidzisz, nie da się, to sie po prostu zdarza. To nie jest Twoje zaniedbanie. Zamknij ten rozdział, jak juz tutaj dziewczyny Ci pisały.Trzeba sie z tym pogodzić i nie tracić energii na nieuzasadnione wyrzuty. Ta energia przecież bardziej się przyda do opieki nad chorym, sama przyznasz, prawda?

DPS
23-03-2010, 20:59
Nie ma się co obwiniać - chociaz trudne to jest, bo człowiek zawsze gdzieś tam myśli sobie, że mógł cos zrobić...
A prawda jest taka, że nie mógł, po prostu nie mógł. Tak miało być.
Pewne sprawy są nie do uniknięcia...
Trzymam więc kciuki za wszystkich chorych kurujących się, żeby do zdrowia jak najszybciej doszli, żeby tak wielkich rzeczy wszyscy dokonali, jak nasz Tomek w dziedzinie powrotu do zdrowia.
Bo przecież Tomek jest wielki. :D

DPS
25-03-2010, 08:32
Jak zawsze, jak co dzień, jak w każdej chwili - myśle o Was, modlę się, dobre anioły proszę, by przy Was były. :D

Żelka
25-03-2010, 10:36
Buziaki dla Tomka i kciukasy dla calej naszej reszty walecznych serc. Trzymajcie sie wszyscy i nie dawajcie.

ziaba
25-03-2010, 17:42
Wszystkim nadawcom najserdeczniejsze podziękowania.

Żebyście widzieli jaki Tomek był szczęśliwy..z jakim namaszczeniem ucałował wszystkie koperty..jakie miał łzy..

Nie wiem jak dziękować..
W swoich listach zawarliście wspomnienia , Tomek aż podskakiwał , śmiał się i kiwał głową, uśmiechał , przeżywał każde słowo..

Jak bardzo Mu pomogliście, nawet nie zdajecie sobie sprawy.
Te historyjki o samochodach, basenach, winku..chlebie bez masła..
Banalne dla niewprawnego słuchacza a tak strasznie ważne.
Dziękuje Wam wszystkim za to, że włożyliście w listy tyle serca.

Dziękuję za każde dobre słowo skierowane do Tomka.
Jego szczęśliwa twarz była najcudowniejszym prezentem..

Jeszcze dziś postaram się wkleić zdjęcia .

DPS
25-03-2010, 20:15
Ziaba - to Wam bardzo dziękujemy za to, że dałyście nam możliwośc napisania do Tomka, przypomnienia sobie wspaniałych chwil z Nim spędzonych, odszukania zdjęć i tamtych dni.
Kiedyś już pisałam, że jeśli jest tak, że Pan Bóg zsyła na Ziemię dobre anioły - to Tomek z całą pewnością jest ich szefem w Polsce.
To wielki zaszczyt móc napisać do Kogoś takiego, powspominać chwilę z Nim spędzone.
Dziękuję Wam też za to, że odwiedziłyście Go, że byłyście z Nim, że dałyście Mu okazję do tylu wzruszeń i takiej radości - to dzięki Wam.

DZIĘKUJĘ!!!

asia.malczewska
25-03-2010, 20:29
zaraz zacznę ryczeć ... za łatwo się wzruszam ...
ziaba, kochana z ciebie dziewczyna, a DPS-ka powiedziała wszystko to, co mi w sercu siedzi :D

ziaba
25-03-2010, 20:32
Pozdrowienia od Tomaszka :D

http://www.muratordom.pl/pliki/galeria/uzytkownicy/6401/1160/8419.jpg

http://www.muratordom.pl/pliki/galeria/uzytkownicy/6401/1160/8420.jpg

A tu ...Gosiek33 z Komturem.

Proszę podnieść pisk zazdrości 8)

http://www.muratordom.pl/pliki/galeria/uzytkownicy/6401/1160/8421.jpg

marjucha
25-03-2010, 20:40
Fajnie zobaczyć Tomka :D :D :D
Dziękuję :D

asia.malczewska
25-03-2010, 20:43
Gosiek, ty szczęściaro jedna!!!! tak za rękę potrzymać mogłaś ? :D
ja też chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dzięki dziewczyny za zdjęcia, będę sobie zaglądać teraz co chwilka 8)

ziaba
25-03-2010, 20:47
Łeeeee tam..trzymała...

Myśmy Komtura całowały, aż się dymiło :lol:
Obydwie.
Na raz !! :lol:
Po wielokroć :lol: :lol:

ania klepka
25-03-2010, 21:03
Łeeeee tam..trzymała...

Myśmy Komtura całowały, aż się dymiło :lol:
Obydwie.
Na raz !! :lol:
Po wielokroć :lol: :lol:

No i jak tu się dziwić, że Tomek do zdrowia wraca. Po takich całusach to od razu lepsze krążenie mózgowe, półkule dotlenione :wink:
Ale dobrze widzieć uśmiechniętego, zdrowiejącego Tomka.

Żelka
26-03-2010, 08:04
Łeeeee tam..trzymała...

Myśmy Komtura całowały, aż się dymiło :lol:
Obydwie.
Na raz !! :lol:
Po wielokroć :lol: :lol:

Skubane!!! :D
A w naszym imieniu tez? Bo my też chcemy. :D

A z tą pocztą do Tomka, to świetny pomysł. Już Go widzę jak sobie o wszystkim przypomniał. Ile to szcześcia musiało być!
Diewczyny! Kocham Was za to Wasze wielkie serce! :D

DPS
26-03-2010, 10:12
Tomuś nasz kochany... chlip... buuuu....
Ja chcę już Go zobaczyć na żywo....
Smark! Kurde, chusteczki muszę poszukać...

Dzięki, dziewczyny, jesteście wielkie! :D

Afrodyta
26-03-2010, 12:12
Eeechhhhh.......

jak ja Wam zazdraszczam....

Afrodyta
27-03-2010, 16:11
Tomek zdrowieje, nikt nie zajrzał od wczoraj. Muszę pisać pod swoim postem. Znaczy przekleję od siebie...


Afrodytko, a jak się czuje Twój tatus?Źle, żeby nie powiedzieć tragicznie. Może nie tak aż źle, bo o niczym nie wie. Ale my wiemy jak jest źle.

Właśnie od niego wróciliśmy... dopadłam ordynatora i już jest wiadomo, że wątroba nie jest ani rakowa, ani marska. Po biopsji jest opinia, że jest chora a nie za bardzo wiedzą na co :-? Czyli znów nie to czego się spodziewali :(

Za to tato zasłabł w czwartek, zemdlał i dostał krwotoku z przewodu pokarmowego. Krwotok był tak intensywny, że nawet podanie jednostki krwi nie polepszyło jego wyników. Ma włączony kompleksowy zestaw leków przeciwkrwotocznych, dziś już nie krwawił. Dostał krew i 2 jednostki soli fiz. i dopiero się okaże co dalej.

Ale najgorsze jest to, że wczoraj ekspresowo zrobiono mu gastroskopię i już wiadomo co krwawi. Guz rakowy w "Brodawce Watera" /jeśli dobrze zapamiętałam, jest to miejsce u ujścia cewki dwunastnicy, ale mogłam coś poplątać/

Brak mi słów, żeby to sensownie napisać...

...na moje pytanie, retoryczne z resztą, "To raczej nie jest dobrze, jeśli krwawi guz rakowy?", lekarz powiedział "To sytuacja ściśle zagrażająca życiu...musi Pani wiedzieć co to oznacza..."

jakoś wszystko inne przestało dla mnie mieć znaczenie...

Anna Wiśniewska
27-03-2010, 16:22
Afrodyto,
bądź dzielna. I nie trać wiary! Nadzieja naprawdę umiera ostatnia, a walka o życie Twojego Taty jeszcze nie jest przegrana.

Dużo siły życzę!

Afrodyta
27-03-2010, 16:28
Afrodyto,
bądź dzielna. I nie trać wiary! Nadzieja naprawdę umiera ostatnia, a walka o życie Twojego Taty jeszcze nie jest przegrana.

Dużo siły życzę!Aniu, jakoś trudno mi, dziś szczególnie. Od kilku dni szykowałam się na pogrzeb wujka Dużego w Lublinie. Z pewnych względów chciałam tam być, teraz nie pojadę, nie wybaczyłabym sobie...

Jest mi teraz ciężko na duszy...

Anna Wiśniewska
27-03-2010, 16:55
Wiem kochana, wiem...
Przeżywałam podobne dni dwa miesiące temu...
Rozmowa z panią ordynator, po badaniach Taty, która smutno mi powiedziała, że przegraliśmy...

W chwilach najgorszych w człowieku budzą się niesłychane siły. Ale wiem, że jest to bardzo, bardzo trudne.
Dlatego życzę Ci tych sił i mocno Cię przytulam!

Gosiek33
27-03-2010, 18:15
Afrodyto przytulam Cię

Ew-ka
28-03-2010, 16:49
Afrodytko - utulam i przytulam ......dzisiaj są 2 tyg jak ostatni raz rozmawialam z moim Tatą .....nie potrafie sie pogodzić z Jego odejściem - nie pożegnałam sie z Nim tak naprwdę ....brakuje mi tego i wciąż o tym myślę .......... teraz to Wasz czas ......

Anna Wiśniewska
29-03-2010, 17:51
Pamiętam jak tu na forum, jakiś czas temu usłyszałam, że to wielkie szczęście, że mam czas na to, by Tacie wszystko powiedzieć i usłyszeć to, co On chce powiedzieć mi zanim odejdzie...
Troszkę się na to obruszyłam wtedy, nie było to dla mnie żadne pocieszenie i strasznie cierpiałam wiedząc, że życie mojego ukochanego, młodego Taty się niedługo skończy.

Ale teraz, parę tygodni po Jego odejściu wiem, że to prawda...
To, że pożegnaliśmy się, że powiedziałam Mu wszystko, co chciałam, żeby wiedział, żeby usłyszał, bo przecież i tak wiedział..., dzięki temu jest mi teraz troszkę lżej, gdy o Nim myślę, ogarnia mnie smutek i żal, ale też spokój.

Afrodytko... wykorzystaj dobrze ten czas, który Wam pozostał. Dla Taty, ale też dla siebie...

Nieustająco Cię przytulam!

galka
29-03-2010, 18:08
Afrodyta co u Ciebie .

Przytulam Cię mocno

Afrodyta
31-03-2010, 13:21
Pamiętam jak tu na forum, jakiś czas temu usłyszałam, że to wielkie szczęście, że mam czas na to, by Tacie wszystko powiedzieć i usłyszeć to, co On chce powiedzieć mi zanim odejdzie...
Troszkę się na to obruszyłam wtedy, nie było to dla mnie żadne pocieszenie i strasznie cierpiałam wiedząc, że życie mojego ukochanego, młodego Taty się niedługo skończy.

Ale teraz, parę tygodni po Jego odejściu wiem, że to prawda...
To, że pożegnaliśmy się, że powiedziałam Mu wszystko, co chciałam, żeby wiedział, żeby usłyszał, bo przecież i tak wiedział..., dzięki temu jest mi teraz troszkę lżej, gdy o Nim myślę, ogarnia mnie smutek i żal, ale też spokój.

Afrodytko... wykorzystaj dobrze ten czas, który Wam pozostał. Dla Taty, ale też dla siebie...

Nieustająco Cię przytulam!

Dobrze, że o tym piszesz, bo nie pomyślałabym w ten sposób, dziękuję, mimo, iż Ew-ka napisała

Afrodytko - utulam i przytulam ......dzisiaj są 2 tyg jak ostatni raz rozmawialam z moim Tatą .....nie potrafie sie pogodzić z Jego odejściem - nie pożegnałam sie z Nim tak naprwdę ....brakuje mi tego i wciąż o tym myślę .......... teraz to Wasz czas ......

Jakoś ostatnio wogóle nie myślę...

Ania, Gosiek33, Ew-ka, galka - dziękuję, że jesteście...

Afrodyta
31-03-2010, 13:23
Dziś rano pisałam tak do dziennika

"Mój Tato, który tak bardzo nam pomógł jest bardzo ciężko chory.
Od prawie 5 tygodni leży w szpitalu. Jest po operacji, biopsji, dwa lata wcześniej przeszedł naświetlania na raka prostaty...

Po ostatniej biopsji wątroby okazało się, że ani nie jest rakowa, ani marska, po prostu jest chora... na jakąś nową chorobę, w której wątroba najzwyczajniej się rozpada.

Lekarze nie wiedzą jak mu pomóc...

Wczoraj przy kroplówkach dostał drgawek z wychłodzenia, a później gorączki...

Kiedy przyszłam do szpitala, na jego twarzy zobaczyłam...śmierć...
Tak samo wyglądała śp Babcia Dużego... zapadnięte oczy, policzki...otwarte zapadnięte usta...

Był tak zmęczony, że nawet nie za bardzo umiał mówić. Trzymałam go za rękę i dopiero po pół godzinie zaczął ściskać moją dłoń...

Znajoma pielęgniarka powiedziała, że jest taki spokojny, taki cierpliwy, na nic się nie skarży, nie narzeka...pobeczałam się...pierwszy raz...teraz też beczę :cry: :cry: :cry:

Tata by muchy nie skrzywdził a tak musi cierpieć..."

Afrodyta
31-03-2010, 13:27
Dźwięczy mi w uszach słowo "cierpliwy".

Jak sobie przypomnę chwile spędzone z Tatą, jego życie, to na prawdę miał ANIELSKĄ CIERPLIWOŚĆ. Do mnie, do swojej żony, do sąsiadów, do wszystkiego, zawsze...

A teraz leży bezradnie w szpitalnym łóżku pod oknem i czeka...cierpliwie czeka...

i znów beczę......
łeeeeeeeee :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Żelka
31-03-2010, 13:39
Afrodytko, płaczę razem z Tobą. Trzymaj się Kochana!

Margoth*
31-03-2010, 13:40
i znów beczę......
łeeeeeeeee :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

... a ja z Tobą, Afrodytko...

Anna Wiśniewska
31-03-2010, 14:05
Afrodytko, i ja płaczę razem z Tobą :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

Bądź silna, pożegnaj się z Tatą, jeśli to już czas na Niego, jeśli Anioły już na Niego czekają, by przeprowadzić Go na drugą stronę.
Będzie Wam obojgu lżej przez to przechodzić...

zielony_listek
31-03-2010, 14:20
Był tak zmęczony, że nawet nie za bardzo umiał mówić. Trzymałam go za rękę i dopiero po pół godzinie zaczął ściskać moją dłoń...


Po prostu badź przy nim. Nie męcz go za bardzo mówieniem, ale na pewno warto powiedzieć to co najważniejsze, choć niby oczywiste - że go bardzo kochasz, że bardzo Ci w zyciu pomógł, że był wspaniałym ojcem. Że to dzięki niemu teraz sobie dajesz radę w zyciu. Po tym, co piszesz, nie mam wątpliwości, że tak jest.
Ściskam Cię mocno!!!

ania klepka
31-03-2010, 17:58
Afrodytko płaczę również z Tobą. Wykorzystaj czas dla taty, święta nie ważne, czy będzie posprzątane, czy okna wymyte. Każdą chwilę wolną spędzaj ze swoim tatą.
To takie strasznie trudne nam zrozumieć, że taka jest kolej rzeczy, że tak musi być. Serce moje wciąż krzyczy, żeby jeszcze nie teraz, jeszcze tydzień, miesiąc , rok ... ale jeszcze nie teraz.
Tak się jakoś składa, że tych dobrych ludzi Pan Bóg wcześniej woła do siebie.
Aniu Wiśniewska, Ew-ka zbliżają się dla Was najtrudniejsze święta, bo to pierwsze bez ukochanej osoby - dlatego szczególnie Wam życzę spokojnych świąt.

Ja mojego tatę wczoraj odebrałam ze szpitala, byłam nawet z Nim na naszej budowie. Też mamy teraz swój czas, mam nadzieję, że trochę nam dane będzie jeszcze razem spędzić. Po tym udarze tato troszkę lepszy, nie jest sparaliżowany, ale niestety wymaga już opieki drugiej osoby. W nie cały rok choroba poczyniła postępy, a to całkiem młody facet.

aneta-we
31-03-2010, 18:06
Afrodytko, tak bardzo mi przykro :( . Dużo sił dla Was.

galka
31-03-2010, 20:51
Afrodyto rozumiem Cię i płaczę razem z Tobą.

Ale jest też druga strona medalu: uwierz mi -to wielkie szczęście ,że masz Tatę ,o którym tak ciepło piszesz.

próbuję od dłuższej chwili napisać więcej,ale nie mogę...

przytulam Cię

Afrodyta
31-03-2010, 23:51
Żelko, Margoth*, Aniu Wiśniewska, zielony_listku, aniu klepka, anetko-we, galko :P :P :P

Musiałam się gdzieś wygadać, bardzo mi to pomogło :)

Dziś byliśmy całą rodziną u Taty i wyglądał o wiele, wiele, wiele lepiej. Ulżyło mi. Jakby kamień spadł mi z serca...Byliśmy krótko, wiadomo, małe dzieci, to im się nudziło :roll: ale wiem, że jest lepiej. Tata nabrał nawet normalnych barw, bo do tej pory był bladosinawy.

Jutro Duży jedzie na pogrzeb do Lublina. Będę sama z dziećmi, może pojadę do taty, ale znów by było króciutko..

Afrodyta
31-03-2010, 23:59
aniu klepko cieszę się, że u Twojego Taty jest lepiej, że udało się zabrać do domu już przed świętami.

Dziewczyny mam tyle myśli, a nie umiem ubrać ich w słowa. Jakby ich było za dużo i za szybko przemykały w mej głowie...

Po prostu dziękuję Wam za te wszystkie dobre słowa :D

Szkoda, że jutro nie będzie można pogadać :-?

swojaczka
01-04-2010, 00:00
Afrodyto,dużo sił abyś wytrwała w tych dniach. Masz możliwość okazać miłość swojemu Tacie i to wykorzystaj. Mocno Cię przytulam i modlę się za Was.

Margoth*
01-04-2010, 08:43
Ale jest też druga strona medalu: uwierz mi -to wielkie szczęście ,że masz Tatę ,o którym tak ciepło piszesz.

Święte słowa, galeczko... Ja nigdy nie doświadczyłam miłości ojcowskiej i nieraz myślę, że los mnie w ten sposób skrzywdził.

DPS
02-04-2010, 20:59
Dziewczynki, i o Was i o Waszych Tatusiach bardzo też myślę, tak jak i o Tomku.
W czasie świąt wszyscy będziecie obecni przy naszym stole - bądźcie pewni.
Przytulam wszystkich ile sił!

aniaklepka
04-04-2010, 23:42
DPS, dziękuję za pamięć i modlitwy. Mój tato w domu, ale udar poczynił wielką pustkę w głowie. To niedowidzenie i zaburzenia pamięci utrudniają normalne życie. Tato wymaga pomoc całodobowej, nie potrafi sam się ubrać, nalać picie do szklanki. Dzisiaj mam zrobiła mu kanapkę podała na talerzu, a on chwycił talerz do ręki i bierze do buzi jak kanapkę. Jak wyjdzie z domu to nie wie, w którą stronę ma iść, nie potrafi otworzyć drzwi od samochodu i sam wysiąść. Robię mu codziennie zastrzyki z clexane w brzuch to za pół minuty nie pamięta, czy już robiłam czy nie. Najbardziej się boimy aby choroba nie posuwała się naprzód w szybkim tempie. Obdzwoniłam trochę przychodni, gdzie we Wrocławiu prowadzona jest rehabilitacja na otępienie umysłowe. I chyba znalazłam, prowadzą tylko państwowo, więc z 1.5 miesiąca czeka się n wizytę do neurologa a potem dalej na rehabilitację.

galka
05-04-2010, 12:52
Pozdrawiam świątecznie wszystkich chorowitków i ich rodziny

Dopadł nas jakiś wirus więc piszę do was jako matka zadżumionych,z zasmarkanego domu.
Gości pełen dom,szczególnie bakterii i wirusów.
Normalnie dolce far niente-że się tak wyrażę górnolotnie i z obca.(teraz taka świecka tradycja bo nowe forum też obco gada)

Margoth -masz rację ,to jest temat rzeka i nasza dorosłość nic tu nie zmienia,mam nadzieję ,że kiedyś o tym pogadamy
Aniu klepka,mam nadzieję ,że uda z tą rehabilitacją ,bo sama widzisz,że jest tu wiele przykładów co może zdziałać dobra rehabilitacja
A tak na marginesie-Ania dlaczego Ty jesteś junior
pozdrawiam

Margoth*
05-04-2010, 18:14
Galka, kiedyś aniaklepka pisała się jako ania klepka, pewnie przez to nowe p.......e forum coś się stało.

aniaklepka
05-04-2010, 21:06
Jestem junior przez nowe forum, zapomniałam, czy byłam ania klepka czy aniaklepka (kurcze ja też mam zaniki pamięci) i nie mogłam się zalogować. Dostałam nowe hasło a tamte zresetowałam nie chcący. Nawet nie sprawdzałam czy mój dziennik budowy jest. Tamte forum było dla mnie przyjaźniejsze, bo ja wchodziłam tylko na swoje ulubione wątki. Ale teraz jest nadzieja, że nie będę spędzała już tak dużo czasu na forum, bo te mi się mniej podoba.

aniaklepka
05-04-2010, 21:07
Jestem junior przez nowe forum, zapomniałam, czy byłam ania klepka czy aniaklepka (kurcze ja też mam zaniki pamięci) i nie mogłam się zalogować. Dostałam nowe hasło a tamte zresetowałam niechcący. Nawet nie sprawdzałam czy mój dziennik budowy jest. Tamte forum było dla mnie przyjaźniejsze, bo ja wchodziłam tylko na swoje ulubione wątki. Ale teraz jest nadzieja, że nie będę spędzała już tak dużo czasu na forum, bo te mi się mniej podoba. Bardzo wolno mi chodzi.

DPS
06-04-2010, 09:28
Aniu Ty byłaś ania klepka - do sprawdzenia na poprzedniej stronie, w Twoich wpisach sprzed zmiany. Myślę, że jeśli skontaktujesz sie z adminem, to odzyskasz swój stary nick i konto, nie powinno być żadnego problemu. :D
Tomuś, Ty widzisz, co tu się dzieje?
Wszyscy, poza nielicznymi wyjątkami, narzekają, sarkają i mają dość...
Słusznie zresztą, IMHO...

aniaklepka
07-04-2010, 22:11
Może to głupie pytanie, jak skontaktować się z adminem, bo chętnie odtworzyłabym swój dziennik budowy.

Żelka
08-04-2010, 09:46
Tomku trzymaj się cieplutko i pracuj dzielnie!!!

aniahubi
08-04-2010, 13:30
Może to głupie pytanie, jak skontaktować się z adminem, bo chętnie odtworzyłabym swój dziennik budowy.
Na dole strony na czerwonym pasku jest kontakt

DPS
08-04-2010, 18:33
Tomku - cały czas myslimy o Tobie, pracujemy wspólnie z Redakcją, żeby Ci piękne nowe forum uszykować. ;) :D :D :D

ania klepka
08-04-2010, 21:05
Witam jako ania klepka. Admin mi pomógł błyskawicznie.

DPS
10-04-2010, 10:03
Tomku, i jak Ci się wiedzie w tym Konstancinie? :D
Bo u nas na forum coraz lepiej, forum już śmiga, nowe funkcje poznajemy i coraz bardziej nam się podoba! :D
Zobaczysz, jak wrócisz do nas, będziesz miał czego się uczyć, oj, będziesz...
Buziaki i pozdrówka serdeczne!!! :lol:

Afrodyta
10-04-2010, 22:43
I to duuuużo uczyć:D

Ale nauka ostatnio bardzo dobrze Ci idzie, więc nie powinno być źle:cool:

Ściskam mocno i buziaki przesyłam:hug:

DPS-ia specjalnie dla Ciebie duże literki

Anna Wiśniewska
11-04-2010, 07:58
Afrodytko, a jak Twój Tatuś??

Afrodyta
11-04-2010, 19:20
Aniu, właśnie miałam pisać.

Dziś lekarz powiedział mojej mamie, że
TATA WYCHODZI WE WTOREK ZE SZPITALA
:wave::wave::wave:

Strasznie się cieszę i zarazem obawiam.
Mama "zakracze" tatę i na dodatek nie pozwoli mu iść na działkę ogrodową.
Będzie się bardziej męczył w domu niż w szpitalu.
Z drugiej strony tata już chce kopać w ogródku:jawdrop::evil:

Anna Wiśniewska
11-04-2010, 21:06
Mój Tato też taki był :)

Bardzo, bardzo się cieszę!!!!
:wave:

Niech kopie :)

Żelka
12-04-2010, 15:15
Trzymajcie się dziewczyny. Tomku Ty wiesz, że o Tobie nie można nie pamiętać. Trzymaj sie Kochany i wracaj do zdrowia szybciutko. Proszę,ukochaj Majkę.

Paty
12-04-2010, 19:12
Teraz ja proszę Was o modlitwę za mojego Tatę..............dzisiaj miał wylew podpajęczynówkowy...................mój mąż widział się z Tatą godzinę przed wylewem , nic nie wskazywało na to że coś się stanie, dobrze się czuł, nic go nie bolało............................zadzwonił do mojej Mamy ze się dziwnie czuję , boli go głowa, ma nudności i widzi podwójnie, mama zadzwoniła po karetkę , zdążyła dojechać do domu i zabrali Tatę do miejscowego szpitala, cały czas był sprawny, wszedł do karetki o własnych siłach, miał tylko problemy zmówieniem, w szpitalu zrobiono mu rezonans i stwierdzono wylew ...............natychmiast karetką wysłano go do szpitala wojewódzkiego..............tam zrobiono badanie angiografie i stwierdzono że to nie tętniak tylko wylew z naczynia krwionośnego............operacji nie będzie , Tato będzie leczony farmakologicznie.........nie wiem co dalej , jakie rokowania, nie wiedział że został przewieziony do innego szpitala, nie wiedział jaki dzisiaj dzień...........mam nadzieję ze to z powodu leków wytłumiających na czas podroży...................Boże co się dzieje na tym świecie.............tyle nieszczęść na około...........

Anna Wiśniewska
12-04-2010, 19:27
Paty,
będę się modlić za Twojego Tatę!
Przytulam Cię z całych sił!!!
Wszystko będzie dobrze!!

Paty
12-04-2010, 19:27
Dzwonił mąż ze szpitala ...................neurolog po badaniu stwierdziła ze stan Taty jest poważny.............rozważają jednak operację..................powiedziała że to stan zagrażający zyciu i trzeba mieć tego świadomość...............czas.................. ...czas wszytko pokaże .........

Zbigniew100
12-04-2010, 19:41
Teraz ja proszę Was o modlitwę za mojego Tatę..............dzisiaj miał wylew podpajęczynówkowyBoże co się dzieje na tym świecie.............tyle nieszczęść na około...........

Wszystko będzie dobrze.
W takich wypadkach bardzo liczy się czas.

galka
12-04-2010, 21:21
Całym sercem jestem z Tobą.
Pomoc przyszła szybko .
będzie dobrze

Aga J.G
12-04-2010, 22:13
Paty trzymam kciuki za zdrowie taty.
Tomku wracaj do zdrowia.

DPS
12-04-2010, 23:54
Patusia, ja wierzę, że lekarze zrobią wszystko, co możliwe, aby Twojego Tatę przywrócić do zdrowia. Na pewno wkładają w to całe serce i wysiłki wszelkie możliwe.
Modle się za Was także, żeby wszystko wróciło do normy, żeby Twój Tata wyzdrowiał, żebyście dali radę.
Przytulam mocno, jak najmocniej.

Zobacz na Tomka naszego, jaką trudną drogę przechodzi i jak pięknie to robi!

Afrodytko - dziękuję pięknie za czcionkę, Tomkowi też taka teraz potrzebna, łatwiej Mu wtedy czytać. :)

Afrodyta
14-04-2010, 11:50
Afrodytko - dziękuję pięknie za czcionkę, Tomkowi też taka teraz potrzebna, łatwiej Mu wtedy czytać. :)[/size]

Że też ja idiotka na to nie wpadłam wcześniej:bash:

OGŁOSZENIE

OD TERAZ, SPECJALNIE DLA KOCHANEGO TOMASZA,
PISZEMY WE WĄTKU DUŻYMI LITERAMI

i stosować mi się tutaj! Dla Tomka! DUŻE LITERKI plisssss:D

a jakbym nie przylazła, to przeklejajcie na następną stronę
Tomek na pewno się ucieszy, prawda Tomaszku?

Afrodyta
14-04-2010, 11:52
Czcionka max 5-ka, bo 6-ka włazi na siebie

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i pogodnego popołudnia życzę

Afrodyta
14-04-2010, 11:56
Powiększam cytat
Dzwonił mąż ze szpitala ...................neurolog po badaniu stwierdziła ze stan Taty jest poważny.............rozważają jednak operację..................powiedziała że to stan zagrażający zyciu i trzeba mieć tego świadomość...............czas.................. ...czas wszytko pokaże .........
Paty będę się modlić za Twojego Tatę

Czy to wszystkich Ojców tak Pan Bóg doświadcza, czy tylko ja mam takie wredne odczucie?
Niech ktoś powie, że się mylę, bo&[email protected]&#*$

ania klepka
15-04-2010, 23:47
Witam wszystkich, afrodytko cieszę się, że twój tato zdrowieje, że wychodzi do domu.
Paty, trzymam kciuki za tatę. Będzie dobrze. Z orientacją w czasie i przestrzeni tato twój może mieć w tej chwili problemy.
Mój tato miał miesiąc temu udar, z pamięcią bieżącą kiepsko, nie potrafi odebrać telefonu, zadzwonić, nie zamyka lodówki, gazu nie wyłączy.
Póki co nie zostawał jeszcze sam w domu, ale takie godziny na pewno się znajdą, bo nie możemy być wiecznie na urlopie. Organizujemy tak pracę, że jak jedna z nas wychodzi do pracy to druga przyjeżdża.

Afrodyta
16-04-2010, 00:13
Aniu, wiem, że teraz czasu masz mało.
Dobre myśli przesyłam Twojej rodzinie, dużo cierpliwości.

Ale wpadnij do moich koment na chwilkę.

Tomku o tobie też pamiętam i ściskam mocno :D

Margoth*
18-04-2010, 00:41
Patuś, pomodlę się za zdrowie Twojego Tatusia. Przytulam Cię mocno, na pewno wszystko będzie dobrze i Tato wróci do domu.

Tomku, zdrowiej!

Żelka
18-04-2010, 09:38
Paty mam nadzieje, ze u Twojego Taty jest lepiej. Wszyscy tutaj trzymamy mocno kciuki! Trzymaj sie i badz dobrej mysli.

Paty
18-04-2010, 20:50
Dziękuję Wam kochani za wsparcie , za myśli, modlitwę.................
Tato jest na specjalistycznym oddziale leczenia udaru mózgu, wykluczono tętniaka tak więc operacja nie jest konieczna, leczenie jest farmakologiczne, Tato jest sprawny ruchowo i umysłowo, mówi normalnie, jest problem jedynie z widzeniem, lewe oko lekko "ucieka" do środka i widzi podwójnie ( tak jak przy zezie), po zamknięciu jednego oka lub drugiego widzi OK. Mam nadzieje że i ten stan się cofnie, leżenie plackiem przez najbliższe 2 - 3 tygodnie, po tym czasie zobaczymy...............Tato jest co raz bardziej niecierpliwy, jest człowiekiem czynnym i to nic nierobienie go drażni............ma lekkie bóle głowy, mówi że coś mu się tam przewala ale ja myślę że to proces normalny, tam musi sie wszystko wchłonąć, zagoić.................myślę ze skoki ciśnienia atmosf. tez mają na to wpływ..................na razie jest dobrze zobaczymy co czas przyniesie.............widzę że się boi że coś się może wydarzyć, ma taki lęk ale to chyba normalne, staram sie go uspokajać i pokazywać same pozytywne strony ................bo mogło się to skończyć znacznie gorzej..............
Leży na sali z trzema innymi osobami gdzie dwie z nich sa w stanie bardzo ciężkim , nieprzytomni lub bardzo ograniczeni ruchowo lub umysłowo, to dodatkowo go stresuje.......ilość przyjmowanych leków, kroplówek też na pewno nie jest obojętna dla organizmu , ma wpływ na samopoczucie .........................a najbardziej źle się czuje z tym że we wszystkich nawet prozaicznych sprawach jest zależny od personelu medycznego...............
Jestem pełna dobrych myśli i wewnętrznie wiem ze będzie dobrze....................gorzej z mamą która to bardzo przeżywa i cały cza się boi że coś złego może sie stać...............ale to już taki charakter.................

Jeszcze raz Wam dziękuję , trzymajcie kciuki ..............

Żelka
18-04-2010, 21:22
Dzieki Paty za dobre wiesci. Czekamy na kolejne, coraz lepsze. Kciuki zaciskamy caly czas!

Gosiek33
18-04-2010, 21:47
i ja kciuki trzymam, za jak najszybszy powrót do domu

Aga J.G
18-04-2010, 22:13
Ja to bym i może pisała większe litery tylko nie potrafię, wogóle to nowe forum mnie nie lubi i chyba z Tomkime na lekcje będę musiała iść.
Wszystkim potrzebującym dużo zdrówka życzę.

ania klepka
18-04-2010, 22:17
Paty, trzymam kciuki za Twojego tatę. Objawy mogą z czasem się cofnąć. Mój tato pierwszy udar miał 19 lat temu (miał wtedy 42 lata) był połowicznie sparaliżowany. Wszystkie objawy się cofnęły, wrócił do pracy. Jednak choroba niedokrwienna rozwijała się powoli i podstępnie nadal. Za miesiąc tato skończy 61 lat, ale nie może już samodzielnie funkcjonować mimo, że nie jest sparaliżowany. ale od pierwszego udaru minęło 19 lat.
A Twój tato zachorował po raz pierwszy, Jego mózg nie jest zniszczony długotrwałą chorobą, więc pewnie szybko się wszystko wycofa.

Sloneczko
18-04-2010, 23:01
Ja to bym i może pisała większe litery tylko nie potrafię

Aga, w zaawansowanej edycji gdy odpisujesz na posta, masz nad okienkiem różne bajery ;) Możesz sobie wybrać nie tylko wielkość czcionki, ale i jej rodzaj.

Aga J.G
19-04-2010, 22:49
Na razie udało mi się ustawić powiadomienia, jakiś sukces mam.

johnzee
20-04-2010, 22:07
Kochani,
Dziękuję za pamięć i duże litery, wszystko sam przeczytałem. Wróciłem z (nie mam słów, nie wiem cholera) 6 tygodni byłem w szpitalu na oddziale rehabilitacji neurologicznej, można było zostać dłużej, ale ja już nie wytrzymywałem. - To byłoby na tyle samodzielnej myśli Tomka ,pisałam tak jak mówił, ale już się wyczerpał i poszedł, więc dokończę. Było trochę kłopotów w ostatnim okresie pobytu w Konstancinie bo Tomek mial uporczywe zapalenie oskrzeli i bardzo go to podcięło ogólnie. Ale już wraca powoli do formy. Ma kolejne małe,wielkie sukcesy - sam sobie robi kanapki i potrafi wyjść z wanny bez mojej pomocy, a jeszcze niedawno nie miał pojęcia jak to się robi. Zostaje też troszkę sam w domu a do niedawna cały czas ktoś musiał być z Nim. W Konstancinie dzielnie spacerował z kijami nordic walking. A w ogóle to dobrze mu zrobiło na morale, że są tam ludzie dużo bardziej niepełnosprawni ruchowo i tacy co nic nie potrafią powiedzieć. Nawet ponawiązywał tam jakieś znajomości mój towarzyski mąż. Rehabilitacja ruchowa bardzo go usprawniła, pozostał lekki niedowład prawostronny( a był znaczny, czterokończynowy ). Natomiast terapia funkcji poznawczych była tam żałośnie skąpa – 2 x tyg po 45 min, więc przyjeżdżała do niego prywatna terapeutka popołudniami. Tomek zaczyna przebąkiwać o prowadzeniu samochodu ale to przyszłość, a na razie b. mądrze mi wyjaśnił dlaczego podczas mrozów niebezpieczne są letnie opony. W ogóle czasem udziela różnych technicznych porad i marzy żeby już mieszkać na Mazurach. Jest przekonany, że da sobie sam radę jak już nie trzeba będzie palić w kominku. Pozdrawiamy trzymamy kciuki za pacjentów neurologicznych.

Ew-ka
21-04-2010, 09:09
Kochani,
Dziękuję za pamięć i duże litery, wszystko sam przeczytałem. Wróciłem z (nie mam słów, nie wiem cholera) 6 tygodni byłem w szpitalu na oddziale rehabilitacji neurologicznej, można było zostać dłużej, ale ja już nie wytrzymywałem. - To byłoby na tyle samodzielnej myśli Tomka .
Dobry Boże :) Tomku -odezwałeś sie do nas ...hurrraaaa :wave:

Przesyłam Ci mnóstwo dobrych myśli i wspieram w modlitwie .....Majko - życzę Wam wszystkim ,a Tobie w szczególności sił i mocnej psychiki ...z pewnościa jesteś bardzo zmęczona cała ta sytuacją ,ale wierzę w to mocno ,że latem zasłużenie odpoczniesz w Komturii .....Trzymam kciuki za postępy ...a one są jak piszesz ...i bardzo się z tego cieszę.....wszystkiego najlepszego :hug:

Żelka
21-04-2010, 10:07
Tomku, Majko serdeczne pozdrowienia!!!

Gosiek33
21-04-2010, 10:23
Jak to dobrze Tomku, że już wróciłeś do domu :D


Mam nadzieję, że uda się jeszcze jeden turnus - pierwszym gdy byłyśmy razem z Ziabą u Niego - Tomek mówił, że bedzie pomagać innym bardziej od niego potrzebującym :D - to dopiero byłaby rehabilitacja. Przy drugiej wizycie, coś już mu się przyplątało i był słabszy (sąsiad z pokoju zupełnie był betka). Wierzę też, że Komturia ostatecznie postawi Go na nogi ;)

Całusy

DPS
21-04-2010, 12:22
Tomeeeeek!!!!

Jak wspaniale, że wracasz do nas!!! :lol: Super!!! Bardzo się cieszę, że możesz sam czytać, że sam możesz robic coraz więcej rzeczy, że nawet myślisz o prowadzeniu samochodu! No jesteś, jak zawsze, nie do pokonania!
Kochani, my tutaj o Was cały czas myślimy, kciuki zaciskamy za pełny powrót do zdrowia i cały czas czekamy Tomka.
TOMEK - poprosimy choć jeden wpis w tygodniu, to nas uspokoi i doda pozytywnej energii na cały tydzień!
Buziaki dla Was obojga!!!
:hug: :lol:

tola
21-04-2010, 13:00
TOMKU, MAJECZKO,
serdecznie i ciepło Was pozdrawiam, przytulam i ściskam.
I nieprzerwanie trzymam za to, by wiosna, Komturia, dodała
Wam nowych sił. Podlasie się do Was uśmiecha :)

AgnesK
21-04-2010, 18:13
Tomku kochany nasz jedyny bohaterze najprzystojniejszy!!!!!

Uściski i buziaki ci ślemy i cieszymy się baaaaaaardzo, że jest z Tobą coraz lepiej, że takie postępy robisz!:)

Majeczko dzielna - pozdrowienia i uściski:)



Ps. Nic na tym nowym forum nie potrafię, ani buziek dodawać, ani dużych liter robić...jakies ono...niehumanistyczne i niehumanitarne...szlag!

Anna Wiśniewska
21-04-2010, 20:48
Kochany TOMKU!!!
Ściskam i pozdrawiam bardzo gorąco CIEBIE i TWOJĄ WSPANIAŁĄ ŻONĘ!!!
Trzymajcie się kochani!!
Kciuki mam za CIEBIE TOMKU cały czas mocno zaciśnięte!!

BUZIAKI!
:wave:

Aga J.G
21-04-2010, 21:18
Ja też nic nie potrafię, to chociaz wytłuszczę może łatwiej będzie czytać.
Tomeczku ściskam Cie mocno i trzymam kciuki za dalsze postępy

ania klepka
21-04-2010, 21:18
Przyłączam się do pozdrowień. Witam Tomka i Jego rodzinę. Trzymam kciuki za dalsze postępy. Mazury dodadzą sił Tomkowi, płuca i oskrzela napełnią się świeżym powietrzem.

DPS
21-04-2010, 22:44
Instrukcja pisania dużymi literami:

1/ klikamy Zaawansowana edycja
2/ wpisujemy tekst postu w oknie edycji
3/ zaznaczamy myszką tekst do powiększenia
4/ klikamy trójkąciki obok napisu Rozmiar (nad oknem edycji tekstu) i wybieramy 4 lub 5
5/ klikamy Zatwierdź odpowiedź na dole po prawej stronie

Gotowe!!! :lol:

Sloneczko
22-04-2010, 00:53
Tomeczku, zdrowiej nam!! http://www.mloda.ekrakow.pl/%21ola/z_laptopa.gif

Aga J.G
23-04-2010, 20:38
Albo jestem ślepa, albo tak głupia bo ja nie mam takich znaczków o jakich pisze Depsia, Tomeczku pomimo wszytsko Cię pozdrawiam tylko nie wiem czy nie czas się z tego Forum zabierać :(

Sloneczko
23-04-2010, 22:53
Aga, musisz mieć. Zanim znajdziesz zaawansowaną edycję, klikasz w odpowiedz i wtedy na pewno ją (tę zaawansowaną) zobaczysz, potem już tak jak pisze DPSia :)

Mama Asi
23-04-2010, 23:20
Ja też chyba jestem niekumata , bo nie widzę żadnych okonek , ktorymi mogłabym powiększyć literki.
Pozdrawiam jednak naszego Szacownego KOMTURA wraz z małżonką i życzę pomyślnej rehabilitacji
w Komturii.

Sloneczko
23-04-2010, 23:37
Ja też chyba jestem niekumata

czytata też nie? ;)

Mama Asi
23-04-2010, 23:45
OO! nareszcie dotarło do mnie, a już myslałam, że nic z tego nie będzie:rolleyes:
Wobec tego jeszcze raz dużymi literami pozdrawiam Komtura i życzę dużo zdrówka .
Pozdrowienia rownież ślę od Asi ( bidula zapracowana bardzo, a jeszcze się wzięła za studiowanie).:)

Afrodyta
24-04-2010, 13:38
No miód na moje spuchnięte oczęta!!!

Tomeczku!

WITAJ Z POWROTEM

I do pozdrowień przyłączam się i całuski też posyłam.
I dobrego życzę.

Aga J.G
24-04-2010, 21:34
Nie jestem taka tępa, poprostu u mnie coś się chyba blokuje bo dopiero teraz mam wszytskie możliwości, troszkę mi ulżyło, bo już myslałam że mi dziecko resztki rozumu wyssało;)

Tomeczku całuski wielkie i wracaj do zdrowia.

AgnesK
25-04-2010, 08:11
A ja w zaawansowanej edycji przysięgam nie mam żadnych trójkącików, ze rozmiar itd.. (przepraszam Tomciu, że w Twoim wątku. Mam tu tylko ikony wiadomości (które się dodają na początku posta..wrrr...), potem, już poniżej w osobnej ramce: załączniki, subskrypcja, oceń temat. Wsio. Jak daję na zaawansowaną edycję to nawet tekstu pogrubić nie mogę. Cholera mnie weźmie z pisaniem na tym nowym FM.

Mama Asi
25-04-2010, 12:42
Uściski i dobre fluidy przesyłam dla TOMKA .
u mnie też nie zawsze się pokazują ikonki , więc to chyba nie całkiem nasza wina ..

DPS
27-04-2010, 21:31
Kurczę, to niedobrze, że tak słabo u Was z tym pisaniem na nowym FM. :(
Dziewczynki, może trzeba przeglądarki inne ściągnąć z sieci?
Ja w sumie 3 zainstalowałam, żeby sprawdzić, która najlepsza będzie.
Mimo pewnych niedogodności i tak dla mnie najlepsza okazała się Opera 10.52
TUTAJ (http://programy.pcworld.pl/pc/programy/22939/Opera.10.52.html) mozna ściągnąć i potem sobie na komputerku zainstalować. ;)
Śmiga i duże litery pokazuje. :lol:

Tomeczku - mam nadzieję, że jakoś udaje Wam sie też przebrnąć przez trudności poruszania się po nowym forum i że coraz zdrowszy jesteś, kochany!
Buziaki wielkie dla Was obojga ślę i myslę o Was cały czas.
Zdrowiej i wracaj jak najszybciej!!! :lol:

asia.malczewska
30-04-2010, 07:37
no tak ..... ja też nie widzę zaawansowanej edycji i działam z Mozilii ....
ale fajnie Was widzieć droga ekipo sanatoryjno-szpitalna :)
Buziaki dla wszystkich, szczególnie dla Ciebie Tomku (niech mie kto powiększy ten fragment w odpowiedzi plisssss :))
Napisz Tomciu, czy ty już w Komturii czy jeszcze równie ukochanej Stolycy ??

DPS
30-04-2010, 08:15
Asia Malczewska napisała:

Buziaki dla wszystkich, szczególnie dla Ciebie Tomku (niech mie kto powiększy ten fragment w odpowiedzi plisssss :))
Napisz Tomciu, czy Ty już w Komturii czy jeszcze w równie ukochanej Stolycy ?? ;) ;) ;) :lol:

sure
02-05-2010, 07:49
Witaj Tomku, cieszę się, że wracasz do zdrowia. Mam nadzieję, że stopniowo powrócisz też do pisania dziennika, bo bardzo lubiłam do niego zaglądać! :)
Wytrwałości w ćwiczeniach życzę i pozdrawiam!

Sure

Aga J.G
05-05-2010, 22:13
Tomeczku pozdrawiam jak zawsze - mnie to forum nie lubi i nie mam nic w zaawansowanej edycji ;(

Gosiek33
06-05-2010, 08:53
Tomeczku pozdrawiam jak zawsze - mnie to forum nie lubi i nie mam nic w zaawansowanej edycji ;(

Aga wejdź w swój profil



http://forum.muratordom.pl/images/misc/navbit-home.png (http://forum.muratordom.pl/index.php)
Panel użytkownika (http://forum.muratordom.pl/usercp.php)
Zaawansowane ustawienia

a potem niżej


Pozostałe opcje

Interfejs edytora postów:

Zaawansowany edytor - edycja w trybie WYSIWYG


i to właśnie zaznacz a potem już wszystko będziesz miała i do Tomka buźki będziesz słać :)

jarkotowa
06-05-2010, 14:33
KOMTURZE KOCHANY, witamy na starych śmieciach.:welcome:
POZDRAWIAMY TEŻ DZIELNĄ MAJECZKĘ

frosch
06-05-2010, 15:09
Tomciu !!!! cieszę się , że u ciebie coraz lepiej i lepiej
życze dużo cierpliwości i kolejnych sukcesów w rehabilitacji

u mnie po staremu
Ola , córcia moja (znasz ją przecież) pisze maturę
szykujemy sie tez do imprezy
Frosch pyta czy ma jedna flaszkę odłożyć żeby sie kiedyś z Tobą napić ;)

buziaki przesyłam
Tobie i Majeczce !!!!!

P.s. dzięki wam dziewczyny znowu sie czegoś nauczyłam na tym nowym głupim forum (jak się powiększa tekst) :)

Aga J.G
06-05-2010, 22:43
Teraz gra i buczy:)

Tomeczku kochany nareszcie moge pisać, dobrze że są tutaj porządni nauczyciele

Dziękuje bardzo za lekcję


Tomciu możesz wracac spokojnie, dziewczyny szybciutko Cię nauczą jak sie poruszać na tym nowym forumie

:hug::hug::hug:

AgnesK
06-05-2010, 23:38
Aga wejdź w swój profil




http://forum.muratordom.pl/images/misc/navbit-home.png (http://forum.muratordom.pl/index.php)
Panel użytkownika (http://forum.muratordom.pl/usercp.php)
Zaawansowane ustawienia


a potem niżej


Pozostałe opcje

Interfejs edytora postów:


Zaawansowany edytor - edycja w trybie WYSIWYG



i to właśnie zaznacz a potem już wszystko będziesz miała i do Tomka buźki będziesz słać :)



Gosiek, zrobiłam jak kazałas...zaraz się przekonamy..:yes::stirthepot::cool::offtopic::):wa ve::goodnight::stereo:

AgnesK
06-05-2010, 23:39
Tooo działa!!!:lol2::lol2::lol2::wiggle::wiggle:


TOMKU KOCHANY, ILE JA SIĘ TU U CIEBIE NAUCZĘ!!:wave:

Mama Asi
07-05-2010, 20:13
Najpierw to ślę dobre fluidu w kierunku naszego KOMTURA , potem zaś piekne dzieki dla pani nauczycielki za dobrą lekcje obsługi tej strony.:)

artmag
07-05-2010, 21:51
Dużo siły, zdrowia i samej dobrej pogody na Mazurach. Pozdrowienia z Wielkopolski :)

bodzio_g
08-05-2010, 21:29
Wielkie pozdro dla Wielkiego Komtura od małych ślonzoków ;) :yes::yes:

jamles
09-05-2010, 16:20
........ od małych ślonzoków ;) :yes::yes:
musiołeś wygodać, że jo je mały ;)
Tomku, my z Bodziem czekomy na Cia z wielkim piwym :cool:

Ew-ka
10-05-2010, 20:09
dla Tomka zbliża sie rocznica wypadku ...... to było w maju..... chyba 13 ?

Tomku -Kochany nasz Komturze Mazurski ......przesyłam Ci moc ciepłych myśli i dużo uśmiechów ....bywaj zdrów i odpoczywaj w swojej Komturii.....:):):):):)

Paty
10-05-2010, 22:50
TOMASZKU KOMTUROWY-------------DUŻO ZDROWIA I SIŁY ......................ODPOCZYWAJ W SWOJEJ KOMTURII...............TY NAPAWASZ MNIE NADZIEJĄ ŻE MOŻNA POKONAĆ CHOROBĘ.....................WŁAŚNIE MÓJ TATO PO WYLEWIE WIELKIMI KROKAMI ZMIERZA KU DOBREMU:yes::yes::yes::yes: .....................

johnzee
10-05-2010, 23:36
Witajcie Kochani,
Od tygodnia Tomek jest w Komturii właściwie zdany na siebie i daje sobie radę!!!! tak strasznie chciał się sprawdzić więc zostawiłam Go no i pojechałam, w wielkim strachu, do W-wy ,do pracy. Wprawdzie codziennie ktoś sprawdzał co się tam dzieje, przynosił mu drewno do kominka ale palił już Tomek samodzielnie. Po czterech dniach przyjechał Jasio i zastał Tomka w dobrej kondycji i bardzo dumnego z siebie, zmobilizowanego jaknigdy od czasu wypadku. Tak, tak doskonale pamietacie, 13 maja minie rok od tragicznego dnia, który przewrócił nam życie do góry nogami. Jutro jadę do niego i przeczytamy Wasze posty, może uda mi się go namówić na ćwiczenie pisania. Na razie, myśleć i jednocześnie trafiać w klawisze to jeszcze za trudne i tak frustrujące, że ucieka od tego.
Pozdrowienia i wielka wdzieczność za Wasze Wielkie Serca
Majka

Żelka
11-05-2010, 00:27
Jak to dobrze, że zanim poszłam spac zerknęłam tutaj.
Tomku co tu duzo gadać, dumny jesteśmy, że Ciebie poznaliśmy! Wielkie buziaki do siostry i piątka od Stefka.
Majka dla Ciebie tez wielkie buziaki, Dzielna Kobieto!!! Trzymajcie się zdrowo!!!

Gosiek33
11-05-2010, 07:22
Ja wiedziałam, że Tomek jest już samodzielny :D Ale że do tego stopnia, by samemu w chałupie mieszkać i w piecu palić to ho ho :wave::yes:



TOMKU WIELKIE GRATULACJE

DPS
11-05-2010, 20:32
Tomeeeek!!!!!!!!!!
Ale fajnie!!!!!!!!!!!!

Jesteś wspaniały i cudny!!!!!!!!!
Samodzielny i dzielny!!!!!!!

I love you!!!!!!!!

Majka - wybacz!!!!!!! :lol: :lol: :lol:

Mama Asi
13-05-2010, 19:59
O Wielki KOMTURZE ! jesteś naprawdę Wielki, jestem pod wrażeniem:jawdrop:. Zyczę wytrwałości w zdobywaniu coraz więcej sprawności.:wave:.

DPS
17-05-2010, 07:59
Tomeczku - co u Ciebie? Jak sobie radzisz z tymi deszczami i burzami w Komturii?
Mam nadzieję, że wszystko w porządku i że coraz bliżej dzień, kiedy się wreszcie znowu zobaczymy!

Buziaki zostawiam dla Was i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia - dla wszystkich naszych kuracjuszy!!! :D

AgnesK
17-05-2010, 23:46
Ale wieści!
Aż się łza w oku kręci z radości!!:D

Tomku kochany, Maju droga, cieszę się bardzo razem z Wami.
Jesteście wielcy i baaaaardzo dzielni!:D:D

Uściski:hug:

Mama Asi
22-05-2010, 21:07
Cisza jak w "Kościole". Pozdrowienia dla KOMTURA i KOMTUROWEJ.:)

asia.malczewska
25-05-2010, 08:32
no tak ... wszyscy poszli pomagać kachnie28, która zmaga się z powodzią :( Tomku, jak dobrze że mieszkasz tak wysoko na mapie - jeszcze tego by brakowało żeby do pasma różnych nieszczęść jakie cię spotkały doszła jeszcze wielka woda ...
buziaki i uściski od całej Starej Stajni :)

DPS
25-05-2010, 13:58
Tomeeeek! Majkaaaaa!
Co u Was, Kochani? Jak Tomek się czuję? Skrobnijcie choc słów parę!!!

Tomku - na pewno radzisz sobie już coraz lepiej, całe szczęście, że powódź na Twoją Komturię nie dotarła!
Buziaki i skrobnij coś! :lol:

jamles
28-05-2010, 07:44
Tomku
STO LAT !!!
Zdrowia !!!!!!!!!!!!!!!!!!
11867

frosch
28-05-2010, 07:46
Tomuś !!!!!
wszystkiego co najpiękniejsze i dużo zdrówka !!!!!!
życzy Frosia z Froschem :)

AgnesK
28-05-2010, 07:54
Tomeczku kochany, zdrówka, zdrówka, zdrówka!!!!
Żyj nam sto lat!!!!!!!!!

http://butterlandnet.blox.pl/resource/bukiet.gif

Żelka
28-05-2010, 09:37
Tomek wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin!!!

maksiu
28-05-2010, 12:53
TOMKU wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, aby każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego

Żelka
28-05-2010, 19:37
Dzwoniłam do Naszego Tomka. Jest na Mazurach. Dziś jest z Nim także Majka.
Przekazałam mu życzenia od Was wszystkich. Powiedział, że jest bardzo wzruszony i prosił podziękować i ukochać Was Wszystkich.
Jeśli uda mu się złapać połączenie to coś napisze, bo dziś z Majką przyjechał też komputer. ;-)
Głos miał mocny, radosny i taki Tomkowy jak zawsze.
Wszystkim dziękuje za wsparcie i pamięć o Nim.
To tyle Kochani. ;-)

tola
28-05-2010, 21:44
TOMKU

100 lat w dobrym zdrowiu, z uśmiechem na ustach,
radością i miłością w sercu, zawsze z bliskimi,
często z przyjaciółmi, z wiarą w lepsze jutro
i nadzieją na to, że wszystko co najlepsze jeszcze
przed Tobą.
Buziaki urodzinowe przesyła tola :)

Gosia-Anbudowa
28-05-2010, 22:20
Kochany Tomku
urodzinowe buziole przesyłają an-budy z dziedzicem :) :) :)

ponury63
28-05-2010, 23:09
Podobno życie zaczyna się po pięćdziesiątce (u mnie to już za 3 lata :wiggle:), a po setce lub dwóch wygląda jeszcze lepiej :yes: , zatem - Szczęściarzu - życzę Ci kolejnych udanych pięćdziesiątek, w zdrowiu, które nie stroi żadnych fochów, wśród ludzi, dla których jesteś najważniejszy na świecie, w spokojnym, przyjaznym otoczeniu mazurskich ziem.. i rozpędzonej jak zawsze stolicy...
A że taka kolejna pięćdziesiątka to dla Ciebie żadna nowość, pokazywałeś nam przez lata na Forum... Brakuje Cię tutaj teraz, ale to już niedługo, prawda?
Zdrowiej w spokoju... i wracaj do nas :)

Anna Wiśniewska
28-05-2010, 23:20
TOMKU KOCHANY!!!

Żyj sto lat i jeszcze dłużej!!
Serdeczne urodzinowe buziaki przesyła Ania Wiśniewska z chłopakami :yes:

Sloneczko
28-05-2010, 23:45
Podobno życie zaczyna się po pięćdziesiątce

Na pewno, potwierdzam ;)

Tomku i ja dołączam Najlepsze Życzenia, abyś wrócił do nas jak najprędzej, a kiedyś zahaczył wreszcie o Kraków :)

http://glupotkibigmauth.blox.pl/resource/28.gif

Zbigniew100
29-05-2010, 09:42
TOMKU wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, aby każdy kolejny dzień był lepszy od poprzedniego

Obiema rękami podpisuję się pod tymi życzeniami.

Powodzenia

Zbigniew

sylvia1
30-05-2010, 10:21
Tomku spóźnione ale szczere życzonka!!! Jesteś najlepszym przykładem że organizm ludzki to cudowna maszyna zaskakująca nie raz medyków. :yes: Długo mnie tu nie było. Trzymam kciuki i cięszę się z niesamowitych postępów. :)


Nam też przydadzą się kciuki- lekarze straszą niedrożnością przewodu pokarmowego u okruszka. Strasznie się boję ew. operacji. :jawdrop:
Sylwia z okruszkiem.

Afrodyta
31-05-2010, 00:27
sylvia trzymam kciuki za Was oboje

Aga J.G
02-06-2010, 21:39
Tomeczku Kochany spóźnione ale bardzo szczere życzenia :hug:
Niestety moja najmłodsza laska nie pozwala na częste bywanie na Forum.
Pozdrawiam Aga.:)

johnzee
04-06-2010, 10:36
Kochani,
Włączyłem komputer i kiedy wreszcie zaczął działać, jestem na granicy zasięgu, sygnał internetu jest czasami.
Moją Chałupę zalała fala (przemiła fala) życzeń od Was, serdecznie dziękuję za wszystkie. Siedzę w Komturii i pomalutku wracam do zdrowia.
Nawet kosiłem trawę ok. 20 metrów, kosiarką dostaną na urodziny.

Pozdrawiam wszystkich
Tomek

AgnesK
04-06-2010, 11:45
Tomku kochany!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak miło Cię czytać!!!!!!!!!!!:)
Jesteś wielki, wspaniały, cudowny:)
Tęskniło nam się za Tobą strasznie:)
Całujemy Cię nieprzyzwoicie i ściskamy z całych sił. A co tam;-)
:wave::wave::wave:

bpis
04-06-2010, 14:41
Tomku!
Znam Cię tylko z Forum, ale śledzę Twoje zmagania z chorobą.
Cieszę się, że wszystko zmierza ku dobremu! Tak trzymać!:yes:
Pozdrawiam serdecznie:)

Gosiek33
04-06-2010, 18:56
Jak to cudnie móc czytać Twoje własne słowa :wave:


I kosisz trawę :yes:

Afrodyta
04-06-2010, 20:11
Kochani,
Włączyłem komputer i kiedy wreszcie zaczął działać, jestem na granicy zasięgu, sygnał internetu jest czasami.
Moją Chałupę zalała fala (przemiła fala) życzeń od Was, serdecznie dziękuję za wszystkie. Siedzę w Komturii i pomalutku wracam do zdrowia.
Nawet kosiłem trawę ok. 20 metrów, kosiarką dostaną na urodziny.

Pozdrawiam wszystkich
Tomek
Tomeczku kochany jak ja się cieszę na Twoje słowa. Jak miło wśród tylu różnych historii spotkać Ciebie piszącego własnoręcznie na Forum. Nareszcie jesteś, bo czekamy tu na Ciebie.
I bardzo, bardzo spóźnione życzenia składam. Wszystkiego naj...naj...naj...Tomeczku

Aga J.G
04-06-2010, 20:45
Na setnej stronie to się należało :)
Mam nadzieję że juz niedługo bedziemy się spotykać w znanym nam lokalu;)

Super, super.
Tomeczku ja też Cię ściskam nie przyzwoicie :) Mam nadzieje że Majka wybaczy:cool:

Afrodyta
04-06-2010, 20:48
Na setnej stronie to się należało :)

U mnie jest 150-ta strona...ale też ładna

Aga J.G
04-06-2010, 21:01
U mnie równa 100:) ale 150 to też okrągło.
A jeśli okrągło TOOOO LLLLUUUUU się należy;)

Afrodyta
04-06-2010, 21:11
Nie jestem na bieżąco, ale jeśli...to lllluuuu się należy za Tomka własnoręczne pierwsze słowa na Forumie:D

AgnesK
04-06-2010, 21:50
Super, super.
Tomeczku ja też Cię ściskam nie przyzwoicie :) Mam nadzieje że Majka wybaczy:cool:


Chciałam jednakowoż zaznaczyć, że ja pierwsza zaklepałam sobie nieprzyzwoite uściski;) I to nie tylko tu dzisiaj. W kwestii powyższej Ziaba list stosowny Tomkowi była zawiozła:yes:
A luuuuuuuuuu... :popcorn: jejku...jak długo tego już nie robiłam.. Tomek, wracaj, z wprawy wyszłam..:bash:

tola
04-06-2010, 21:59
TOMKU
Pamiętasz, LLLLUUUUUUUU takie największe,
w naszej forumowej Kawiarni Klubowej robił zwykle MAKSIU,
ale Twoje LLLLUUUUU było zawsze poparte wybornymi trunkami.
Jako szefowa KK zobowiązuję Cię do rychłego stawienia się
w naszym przybytku, czeka tam na Ciebie Twój ulubiony
Specjalny Tyski Żubr !!!
Do zobaczenia w KK :)

Afrodyta
04-06-2010, 22:16
No to LLLLUUUUUUUU

Anna Wiśniewska
04-06-2010, 22:54
Witaj Tomku!!

:wave:

:yes::yes::yes::yes::yes::yes::yes::yes:

maciek01
05-06-2010, 22:31
Aaaaaale plama !!! A ja w Komturii byłem, piwo z Komturami piłem, a nic nie wiedziałem, więc i życzeń nie złożylem. Niniejszym nadrabiam:Tomku, Komturze, Sąsiedzie Mazurski. Wracaj do dawnej formy w takim tempie jak to ma miejsce ostatnio, a już wkrótce będzie bardzo dobrze, albo nawet jeszcze lepiej.
Świeże informacje z Komturii: Tomek jest w tym co robi coraz szybszy i coraz bystrzejszy. Widać, że głowę ma pełną, a wąskie gardło to znalezienie tego właściwego słowa. Poza tym robi herbatę, żartuje, wie że Stara Mazurska Szkoła jest przy skrzyżowaniu, i wie że powrót z długiego weekendu będzie utrudniony, bo będzie duży ruch na drogach. I dzielnie wchodzi i schodzi po nieznajomych schodach na piętro i do piwnicy. I uczy się obsługiwać nowy telefon (Emporia - ale gadżet !!! kiedyś sobie sam taki kupię :D ). I ... wiele innych rzeczy. Tak trzymaj, Komturze, tak trzymaj !!!

DPS
06-06-2010, 10:53
Tomeczku - radość moja nie zna granic, kiedy czytam takie wieści, że coraz szybciej wracasz do zdrowia!!!
W nosie z czekaniem w kolejce, ja Ciebie ściskam i całuję już teraz!!!
Buziaki wielkie dla Was obojga!!! :D:D:D

ziaba
08-06-2010, 07:52
Tomaszku ulubiony !! Uziabki Ci ślę w brodę :yes:i życzę, abyś jak najszybciej porzucił zajęcie koszenia w imię wyższej racji - a mianowicie robót bardziej praktycznych : nastawienie płynu który zacieśnia więzy, podnosi urodę ,rozwiązuje język i przecina opory:cool:, boś z tego sławny że ło ho ho a że wiara forumowa wyposzczona i podsuszona przez ten czas kiedy wziąłeś sobie wolne, to i zapotrzebowanie jest wielgachne.

A na okoliczność urodzinową, życzę aby grono Twoich wielbicielek skrycie sie w Tobie podkochujących :yes: mnożyło się w nieskończoność, bo mając taki fanclub , wszystko wypada i wszystko się należy;)

Aga J.G
09-06-2010, 20:58
Tomeczku wracaj do nas jak najszybciej.
Pozdrawiam gorąco

jamles
20-06-2010, 16:06
ale cisza :eek:
Tomek pewnie kosi :rolleyes:

DPS
21-06-2010, 19:33
No pewnie kosi, u nich na pewno jeszcze trawa bujnie rosnie. U nas już przestała, za sucho ma.

Gagata
22-06-2010, 20:55
Tomku - baaaaardzo ciepłe i mocne uściski ode mnie i Romka1950!!!
Myślę dużo o Tobie a te myśli na pewno nie marnują się we wrzechświecie :-)


...ja nie wiem jak teraz powiększyć czcionkę...

Gagata
22-06-2010, 20:58
Ja się nie rozumiem na tym nowym edytorze... skąd mi ta durna smutna gęba wyskoczyła w tytule - miała być na końcu zdania... szlag.
Co to komu przeszkadzało tak jak było....
I nie wiem jak ją usunąć.
Wrrr.

DPS
23-06-2010, 07:47
Gagatko - wchodzisz w zaawansowaną edycję, emotki wybierasz tylko te z prawej strony, bo one pojawią się tam, gdzie Ty chcesz. A tekst zaznaczasz myszką i nad tekstem masz w zaawansowanej edycji opcję Rozmiar tekstu - wybierz 4 lub 5, bo na większym tekst włazi na siebie. Gotowe! :lol:

Gagata
23-06-2010, 20:03
Dzięki Wiedźmo :-)

DPS
24-06-2010, 08:20
Złosliwa baba... :lol2:

Gagata
25-06-2010, 12:43
Ty wiesz dobrze, że to komplement dużego kalibru ;-)

(jaaa? złośliwa????? w życiu!)