PDA

Zobacz pełną wersję : Kawa na tarasie



Strony : [1] 2

Edyta Ż
03-06-2011, 21:37
Zanim zamieszkałam u siebie zawsze o porannej kawie na tarasie marzyłam.
Czy Wy , mieszkając już na swoim macie czas pic tę kawę tak często jak się o tym marzyło?
Bo ja mam teraz tyle obowiązków ,że kawkę wypijam w pośpiechu.
W domu...

EZS
03-06-2011, 22:23
Ano, właśnie. Czasem w sobotę mi się uda, od 3 lat może kilka razy ;)
Ale w sumie nie budowałam domu dla tej kawy.
Najbardziej cieszę się, że mogę pogrzebać w ziemi jak mam godzinkę wolną (i nie muszę specjalnie jechać na działkę), że mogę wystawić rower jedną ręką, zawołać psa i sobie jechać w jakiejś przerwie nawet na pół godzinki. W bloku to była cała wyprawa, na tak krótko się nie opłacało a na spacery chodziłam do marketu. Tu czasem wieczorem idę ot, tak sobie ....

wykrot
04-06-2011, 09:11
Tu czasem wieczorem idę ot, tak sobie ....

Szkoda, że mam ciut dalekowato...

S.P.
04-06-2011, 23:21
A ja owszem, gdy tylko robi się ciepło wypijam poranną kawę na tarasie. W tym celu, bez najmniejszego wstrętu nastawiam budzik 15 min wcześniej. Wyśpię się zimą a czas w ciszy na tarasie z pachnącą kawą jest bezcenny.

Nefer
04-06-2011, 23:25
Zdecydowanie tak. "Kawa" to również metafora - to obiad, książka,kieliszek wina, czy też zwykłe "patrzenie na zielone". Wracam z pracy i jestem na wczasach :)

S.P.
04-06-2011, 23:33
Ja właśnie wróciłam ze swojego tarasu do domu. Cały dom śpi, a ja słuchałam świerszczy i szumu wody z polewaczki, sielsko anielsko. Ten euforyczny stan trwa u mnie już od siedmiu lat, bo tyle mieszkam w domu. Koniecznie trzeba znaleźć tę chwilę dla siebie, zatrzymać się i tę przysłowiową kawę wypić. Po to też budujemy dom.

S.P.
05-06-2011, 08:38
Właśnie takim widoczkiem rozkoszuję się z rana przy kawce, gdy rodzinka jeszcze śpi. Życzę miłej i słonecznej niedzieli.

iza mama gabora
05-06-2011, 19:38
Wspomnianą kawę na tarasie zaczynam pijać jeszcze w kurtce a kończę już w kurtce ;) Czyli od wczesnej wiosny do późnej jesieni. I również nie jest to jedynie poranna kawa ale i obiad i książka i kieliszek czegoś ;) A zdarzają się też grille w Nowy Rok np.:)
Myślę,że taka "kawa na tarasie" to pewien stan ducha a nie brak czasu. Pzdr.

Edyta Ż
05-06-2011, 20:49
Postanowiłam dziś wypic tę kawkę w ciszy na tarasie.
Tak jak piszesz S.P. -po to budujemy dom-święte słowa.
Ledwie tylko usiadłam w szlafroczku po pysznym śniadanku z kawką-zadzwonił telefon.
Zapowiedzieli się goście!
I Izo mamo Gabora-nici ze" stanu ducha"!
Szybko wskok w bety , ogarnięcie domu i witajcie mili goście!
Kawę wypiłam ale z goścmi.
Dlatego jutro spróbuję jeszcze raz.
Chocbym miała nastawic budzik tak jak S.P.(Gratuluję pięknego ogrodu!!)

Edyta Ż
05-06-2011, 20:52
Zdecydowanie tak. "Kawa" to również metafora - to obiad, książka,kieliszek wina, czy też zwykłe "patrzenie na zielone". Wracam z pracy i jestem na wczasach :)

Nefer-pięknie to ujęłaś!

S.P.
05-06-2011, 21:27
Edyta, te naloty gości za jakiś czas się skończą i będziesz miała czas na relaks na świeżym powietrzu. Pozdrawiam.

EZS
05-06-2011, 21:30
No właśnie, też zauważyłam ten wczasowy nastrój. Nawet między pracami staram się wpaść na godzinkę do domu naładować akumulatory. Właśnie siedząc w ogródku, nawet przy obiedzie. To takie dziwne uczucie, ale właśnie wczasy..

Nefer
06-06-2011, 01:14
Postanowiłam dziś wypic tę kawkę w ciszy na tarasie.
Tak jak piszesz S.P. -po to budujemy dom-święte słowa.
Ledwie tylko usiadłam w szlafroczku po pysznym śniadanku z kawką-zadzwonił telefon.
Zapowiedzieli się goście!
I Izo mamo Gabora-nici ze" stanu ducha"!
Szybko wskok w bety , ogarnięcie domu i witajcie mili goście!
Kawę wypiłam ale z goścmi.
Dlatego jutro spróbuję jeszcze raz.
Chocbym miała nastawic budzik tak jak S.P.(Gratuluję pięknego ogrodu!!)

Kochana, wszak to ludzie są w naszym życiu najważniejsi :) Nawet CI co się zapowiadają w ostatniej chwili - jak masz jakąś kiełbasę w lodówce to raz-dwa i grill gotowy :) Kawa na tarasie nie musi być w samotności - choć ja lubię tę nocną ciszę...
Wczoraj pojechałam do mojego poprzedniego mieszkania w bloku zabrać resztki poczty. Jeeesssooooo .. gorąc jak w piecu (nagrzany asfalt, blok, chodniki) dwieście dzieci na podwórku pod oknem, smród na klatce schodowej (ktoś gotował kota ?) ........dobrze, że mnie tam nie ma.
I nawet jak po drugiej stronie małe dzieci sztuk cztery szaleją w ogrodzie sąsiada to ja mam swoją enklawę - chłodną, zacienioną, z drewnem pod stopami i leżaczkiem. Chociaż chwilkę pomiędzy zupą a odcedzaniem ziemniaków :)

Ew-ka
06-06-2011, 16:23
..... to ja mam swoją enklawę - chłodną, zacienioną, z drewnem pod stopami i leżaczkiem. Chociaż chwilkę pomiędzy zupą a odcedzaniem ziemniaków :)

... a nie mogłas tak mieć od conajmniej 20 lat ? ;)

Edyta Ż
06-06-2011, 21:49
Edyta, te naloty gości za jakiś czas się skończą i będziesz miała czas na relaks na świeżym powietrzu. Pozdrawiam.

To trwa już cztery lata.
Chyba nie skończą się nigdy.
Pozostawiliśmy wielu stęsknionych Przyjaciół na "starych śmieciach"
a tu poznaliśmy nowych.
Wręcz trzeba manewrowac terminami,żeby wszystkich ugościc!

Ale Nefer dobrze pisze,że ludzie są najważniejsi.
Tęsknię za nimi i lubię te spotkania.

Tylko mam tak mało czasu dla siebie, pracuję też z ludźmi odpoczywam z ludźmi.
Dzisiejszą poranną kawkę łyknęłam w 4 minuty bo na tyle czasu mi wystarczyło,
ale była wypita na tarasie...

Ew-ka
06-06-2011, 23:07
Zanim zamieszkałam u siebie zawsze o porannej kawie na tarasie marzyłam.
Czy Wy , mieszkając już na swoim macie czas pic tę kawę tak często jak się o tym marzyło?
Bo ja mam teraz tyle obowiązków ,że kawkę wypijam w pośpiechu.
W domu...
jak będziesz na emeryturze albo bez pracy to i śniadanie ,i obiad , i kolacja będzie na tarasie ;) Ja teraz mniej pracuję i mam sporo czasu ....bardzo to sobie cenię i delektuję sie każdą chwilą na tarasie .....a to leżenie na hamaku ? cudowne ;)
59751

Nefer
07-06-2011, 01:05
... a nie mogłas tak mieć od conajmniej 20 lat ? ;)

20 lat temu to żaden bank by mi nie dał kredytu nawet na to drewno na taras :):)
Ew-cia, ale ten Twój taras to normalnie jak w Hameryce wygląda - bardzo zaprasza, bardzo :)

rusek007
07-06-2011, 11:21
Poranną kawę pijam w domu tylko w soboty i w niedziele, ta na tarasie smakuje naprawdę wyśmienicie, posiłki też na ogół pałaszujemy na dworze. Jak wnuczki zrobią "nalot", to córka nie może się nadziwić jak smakuje im jedzenie na tarasie. Mieszkamy cztery lata i nadal nie możemy nacieszyć się tymi chwilami spędzonymi na tarasie i w ogrodzie. Kiedyś trzeba było robić wyprawy na działkę, zawsze był pośpiech, a odpoczynek i kawa były na drugim miejscu, teraz jest odwrotnie.

Aga - Żona Facia
07-06-2011, 21:14
A ja nie mam czasu na kawę na tarasie i ... bardzo tego żałuję.

annecy
10-06-2011, 09:46
a mnie sie kilka razy w tygodniu udaje spić kawkę na tarasie a dzień skończyć flaszką..... obok tarasu....

pozdr

jamles
10-06-2011, 10:54
kawa w 4 minuty :eek: toż się poparzyć można ;)
ja tam dziennie piję na tarasie na stojąco w przerwie
od robót wszelakich, ale do piwa to sobie usiądę :yes:

AgaKuba
10-06-2011, 12:56
Aż się rozmarzyłam.....
Też czekam na te chwile, kiedy w ciszy zasiąde na tarasie..........mam nawet plan: wstać wcześnie, kiedy wszyscy śpią i delektować się kawą (choć znając życie poszłabym do ogrodu ;) )

Edyta Ż
10-06-2011, 17:10
.a to leżenie na hamaku ? cudowne ;)
59751

Ew-ka ! Pięknie jest u Ciebie!
Nastrój sprzyja by zasiąść do spokojnego wypicia kawki...

A bez pracy to nie będę.Bo nawet jak nie pracowałam , to miałam mnóstwo zajęć.
Ja umrę w biegu.
Tak jak Rusek007 najpierw jeździłam na działkę,wtedy zaczęłam marzyć o tym by spędzić kiedyś noc w plenerze i wypić poranną kawkę.
I tak od marzeń (AgaKuba ;) )do realizacji.

A potem kawa w cztery minuty -tak drogi jamlesie-czekam aż podstygnie i luu.
I faktem jest,że wieczorem czas znajdzie się częściej na grila ale tu chodzi o tę kawkę ,świergolenie ptaszków i to niepowtarzalne uczucie...

AgaKuba
12-06-2011, 07:26
EdytaŻ
Dla mnie może byc i ona w 4 minuty wypita - oby jak najszybciej tam już być :)

Edyta Ż
12-06-2011, 20:13
EdytaŻ
Dla mnie może byc i ona w 4 minuty wypita - oby jak najszybciej tam już być :)

AgaKuba podobno chcieć to móc... :)

magpie101
21-06-2011, 10:31
U mnie problem jest z glowy, bo nie pije kawy wcale, a taras to "krolestwo" mojego Leosia (wazy 100 kg, wiec zajmuja prawie caly taras);).
Ale nawet gdybym chciala wypic kawke to nie mam kiedy, wyjezdzam okolo 8, wracam okolo 19, pracuje szesc dni w tygodniu. W niedziele zazwyczaj nadrabiam prace domowe i poza drzwi nosa nie wychylam, bo czasu brak.
U nas taras przez wieksza czesc dnia jest w sloncu, mamy zrobiony kacik z boku domu, a tam to juz rano nie ma czasu zeby podreptac, usiasc i cos wypic.

Lukarna
22-06-2011, 10:29
Aż się rozmarzyłam....
Teraz czasem siadam na balkonie. Ale jak tu posiedziac spokojnie jak vis a vis Pepco i Biedronka i w weekend od świtu pielgrzymki ludzi?? I każdy idzie i ekhm... głowę zadziera co to za kobieta siedzi sobie na balkonie i się wgapia w horyzont (a widok zza pepco i biedronki mam niczego sobie) zamiast się domem zająć??:)
Ja nawet nie muszę na tarasie.
Żeby to już było w domu.
Może być w kuchni, może być na tarasie, w ogrodzie, może być nawet przed garażem na składanym krzesełku.
Byle tam.

agalind
22-06-2011, 12:43
Aż się rozmarzyłam....
Teraz czasem siadam na balkonie. Ale jak tu posiedziac spokojnie jak vis a vis Pepco i Biedronka i w weekend od świtu pielgrzymki ludzi?? I każdy idzie i ekhm... głowę zadziera co to za kobieta siedzi sobie na balkonie i się wgapia w horyzont (a widok zza pepco i biedronki mam niczego sobie) zamiast się domem zająć??:)
Ja nawet nie muszę na tarasie.
Żeby to już było w domu.
Może być w kuchni, może być na tarasie, w ogrodzie, może być nawet przed garażem na składanym krzesełku.
Byle tam.

Jestem w podobnej sytuacji (mam na myśli blok) i marzenia też podobne. Pozostaje być cierpliwym:)

EZS
25-06-2011, 22:44
ja nie jestem cierpliwa, jeżeli mogę coś mieć, to muszę już. Więc wybudowałam i wprowadziłam się w pół roku. Na goły beton i w mokre ściany, ale u siebie :)

Gosiek33
26-06-2011, 13:26
Tarasu na razie nie mam, za to trawnik tak. Parasol rozpostarty, stolik składany i leżako-krzesełka wystarczają byśmy kawkę, lody, obiad czy co nam przyjdzie do głowy wypili, zjedli, a potem książeczka. I tylko czasem człowiek na ptaki się zagapi... wykluły się nam sikorki a teraz i muchołówki. Szczególnie te ostatnie fajne są, potrafią polując na owada zawisnąć nad trawą, niczym pustułka :lol2:

S.P.
27-06-2011, 20:15
U mnie problem jest z glowy, bo nie pije kawy wcale, a taras to "krolestwo" mojego Leosia (wazy 100 kg, wiec zajmuja prawie caly taras);).
Ale nawet gdybym chciala wypic kawke to nie mam kiedy, wyjezdzam okolo 8, wracam okolo 19, pracuje szesc dni w tygodniu. W niedziele zazwyczaj nadrabiam prace domowe i poza drzwi nosa nie wychylam, bo czasu brak.
U nas taras przez wieksza czesc dnia jest w sloncu, mamy zrobiony kacik z boku domu, a tam to juz rano nie ma czasu zeby podreptac, usiasc i cos wypic.
Zwolnij!! Życie jest tylko jedno i uwierz mi nie ma miejsca, w które zabierzesz ten ziemski dobytek. Życzę ci więcej czasu.

verunia
27-06-2011, 22:14
Gdy tylko pogoda na to pozwala to kawa rano na tarasie w "szlafroczku" obowiązkowo. Ja jestem z tych co dzień od kawy zaczynają i przez dłuzszy czas sie budzą zanim wejdą na właściwe obroty. Takie siedzenie na tarasie i gapienie się na zielone, słuchanie swiergotu ptaków zwykle mnie optymistycznie nastraja na nowy dzień.Po pracy też odprężam sie na tarasie z kubkiem herbaty oddając się błogiemu niemyśleniu, troche tylko pies mi w tym przeszkadza domagając się co chwilę rzucania patyczka.
Z rodziny to tylko ja taka tarasowa jestem, reszta narzeka, że a to mucha, a to osa, komar, mrówka- natura nie dla nich :p

arcobaleno
30-06-2011, 08:51
Rankiem kawy nie pijam, z resztą z małym brzdącem u nogi trudno o spokojny i leniwy początek dnia :)
Ale w ciągu dnia często kawkujemy na tarasie - tzn ja i siostra - czyli mamuśki na wychowawczym ;)
Z racji tego, że jesteśmy w domu na tarasie spędzamy duużo czasu :)
I nawet jak dzieciaki szaleją na trawniku lub placu zabaw to taras jest "bazą" gdzie są soczki, ciasteczka, ubrania na zmianę itp ;)
Na tarasie odpoczywamy, chronimy się przed zbyt mocnym słońcem, przyjmujemy gości, spożywamy posiłki...
Wkoło dużo zieleni i kwiatów, więc można się wyciszyć, zrelaksować, napaść oczy..
Stół w salonie stoi pod tarasowym oknem, więc nawet teraz pisząc do Was mam przed sobą taki widok ;)

http://img215.imageshack.us/img215/889/img2443r.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/215/img2443r.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

monikach
30-06-2011, 12:24
jak będziesz na emeryturze albo bez pracy to i śniadanie ,i obiad , i kolacja będzie na tarasie ;) Ja teraz mniej pracuję i mam sporo czasu ....bardzo to sobie cenię i delektuję sie każdą chwilą na tarasie .....a to leżenie na hamaku ? cudowne ;)
59751

Ewcia, gdzie można zakupić taki hamak? Baaaardzo mi się podoba:)

Nasz taras jest z wyjściem z kuchni, więc nasze życie toczy się na tarasie, tam pijemy kawkę, odpoczywamy, tam przygotowuję i serwuję posiłki - nawet kiedy leje jest przyjemnie:)
Grilla w styczniu też przerabialiśmy:) Uwielbiam to miejsce...mimo, że jeszcze nie jest skończone...

agalind
30-06-2011, 14:08
Należę do "szlafrokowych" kawoszy i już nie mogę się doczekać!

Ew-ka
30-06-2011, 14:16
Ewcia, gdzie można zakupić taki hamak? Baaaardzo mi się podoba:)

Nasz taras jest z wyjściem z kuchni, więc nasze życie toczy się na tarasie,.
Moniko ....kupiłam na Allegro za ok 99 zł :) jak kupisz to musisz go solidnie przymocować, bo mnie hak kupiony (gruby jak na byka!!!!) się ukręcił i spadłam na pupę ....buuuu....potem teść zrobił mi specjalny hak gwintowany i od roku jest super ....... najlepsze odpoczywanie , drzemka lub czytanie książki jest właśnie w tym hamaku - dwie poduszki i normaly odlot ;) polecam serdecznie:yes:

monikach
01-07-2011, 10:52
Moniko ....kupiłam na Allegro za ok 99 zł :) jak kupisz to musisz go solidnie przymocować, bo mnie hak kupiony (gruby jak na byka!!!!) się ukręcił i spadłam na pupę ....buuuu....potem teść zrobił mi specjalny hak gwintowany i od roku jest super ....... najlepsze odpoczywanie , drzemka lub czytanie książki jest właśnie w tym hamaku - dwie poduszki i normaly odlot ;) polecam serdecznie:yes:

Ewcia serdeczne dzięki za odpowiedź:)
Znalazłam w necie coś podobnego, ale czekam na info kiedy będzie dostępny, bo w tej chwili wszędzie mają braki:(

Arnika
03-07-2011, 23:08
Kocham piś kawę... i chyba jestem od niej uzależniona...
Wypijam kilka do kilkunastu filiżanek.... zawsze z mleczkiem. I można w kilka łyków wypić....
Codziennie wychodzę w koszuli nocnej i patrzę na trawę, roślinki przy tarasie, na ptaszki, słucham co się dzieje w moim lesie...
czasami się śmieję, że taras mamy tylko dla gości.... ale jest, i z niego korzystamy....
Taras wchodzi do salonu i kuchni, z kuchni, czy też z salonu wychodzi się na taras. Ponieważ nie ma markizy jeszcze a jest niezadaszony to czasami skrywamy się w cieni w domu... ale podwójne drzwi , albo choć jedne są zawsze otwarte....
Teraz jak mam chwilkę i robię kawę, siadam na tarasie zrobionym z palet ( ale za to jest drewniany :lol: ) , wypatrzę jakiegoś chwasta, coś zobaczę to polecę go wyrwać, zaraz motyczka w rękę czy pazurki ( zawsze są pod ręką na tarasie ) i tyle już wypiłam kawki w spokoju....
Ale ze mnie niespokojna dusza, więc to dla mnie jest najważniejsze, ze mam swój azyl, że mieszkam w lesie, ze podglądam sarny i bażanty wiosną i latem, a zimą je dokarmiamy...., że widzimy, jak zmienia się przyroda, jak pada deszcz to się teraz cieszyłam... a zamówiłam go na cztery dni... ;)
Mamy gdzie zrobić grila, zjeść na świeżym powietrzu, jak mamy ochotę na duszonki, to je robimy....
Słyszymy jak szumią drzewa....
Jest cudnie, gdy słychać jak pada deszcz i uderzają krople o trawę....
Jak ja kocham jak wszyscy wyjdą z domu, zostaję sama.....
Tak jak napisano wcześniej... mam jak na wczasach.... I jak mam jechac do jakiejś sporej nadmorskiej miejscowość w ten gwar, krzyk i cyrk, mieć wynajętą kakąś klitkę to aż mnie odrzuca... jak u nas jest tak dobrze..... jak zajechałam kiedyś na osiedle gdzie mieszkałam ... to aż się zastanowiłam , jak mogliśmy tu mieszkać... - to samo napisała Neferka.....
Ten kto mieszka w blokowisku nie rozumie nas, którzy wyprowadziliśmy się do domków, a my zaczynamy się zastanawiać dlaczego Oni tam jeszcze są....?

agalind
05-07-2011, 17:34
Kocham piś kawę... i chyba jestem od niej uzależniona...
Wypijam kilka do kilkunastu filiżanek.... zawsze z mleczkiem. I można w kilka łyków wypić....
Codziennie wychodzę w koszuli nocnej i patrzę na trawę, roślinki przy tarasie, na ptaszki, słucham co się dzieje w moim lesie...
czasami się śmieję, że taras mamy tylko dla gości.... ale jest, i z niego korzystamy....
Taras wchodzi do salonu i kuchni, z kuchni, czy też z salonu wychodzi się na taras. Ponieważ nie ma markizy jeszcze a jest niezadaszony to czasami skrywamy się w cieni w domu... ale podwójne drzwi , albo choć jedne są zawsze otwarte....
Teraz jak mam chwilkę i robię kawę, siadam na tarasie zrobionym z palet ( ale za to jest drewniany :lol: ) , wypatrzę jakiegoś chwasta, coś zobaczę to polecę go wyrwać, zaraz motyczka w rękę czy pazurki ( zawsze są pod ręką na tarasie ) i tyle już wypiłam kawki w spokoju....
Ale ze mnie niespokojna dusza, więc to dla mnie jest najważniejsze, ze mam swój azyl, że mieszkam w lesie, ze podglądam sarny i bażanty wiosną i latem, a zimą je dokarmiamy...., że widzimy, jak zmienia się przyroda, jak pada deszcz to się teraz cieszyłam... a zamówiłam go na cztery dni... ;)
Mamy gdzie zrobić grila, zjeść na świeżym powietrzu, jak mamy ochotę na duszonki, to je robimy....
Słyszymy jak szumią drzewa....
Jest cudnie, gdy słychać jak pada deszcz i uderzają krople o trawę....
Jak ja kocham jak wszyscy wyjdą z domu, zostaję sama.....
Tak jak napisano wcześniej... mam jak na wczasach.... I jak mam jechac do jakiejś sporej nadmorskiej miejscowość w ten gwar, krzyk i cyrk, mieć wynajętą kakąś klitkę to aż mnie odrzuca... jak u nas jest tak dobrze..... jak zajechałam kiedyś na osiedle gdzie mieszkałam ... to aż się zastanowiłam , jak mogliśmy tu mieszkać... - to samo napisała Neferka.....
Ten kto mieszka w blokowisku nie rozumie nas, którzy wyprowadziliśmy się do domków, a my zaczynamy się zastanawiać dlaczego Oni tam jeszcze są....?

Toż to przykład "znęcania" się nad tymi z blokowisk, którzy nie mogą się doczekać kawusi na tarasie w budującym sie właśnie domku!!!:P

Amelia 2
20-07-2011, 14:34
Rankiem kawy nie pijam, z resztą z małym brzdącem u nogi trudno o spokojny i leniwy początek dnia :)
Ale w ciągu dnia często kawkujemy na tarasie - tzn ja i siostra - czyli mamuśki na wychowawczym ;)
Z racji tego, że jesteśmy w domu na tarasie spędzamy duużo czasu :)
I nawet jak dzieciaki szaleją na trawniku lub placu zabaw to taras jest "bazą" gdzie są soczki, ciasteczka, ubrania na zmianę itp ;)
Na tarasie odpoczywamy, chronimy się przed zbyt mocnym słońcem, przyjmujemy gości, spożywamy posiłki...
Wkoło dużo zieleni i kwiatów, więc można się wyciszyć, zrelaksować, napaść oczy..
Stół w salonie stoi pod tarasowym oknem, więc nawet teraz pisząc do Was mam przed sobą taki widok ;)

http://img215.imageshack.us/img215/889/img2443r.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/215/img2443r.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
widoczek śliczny ale........ te drzewa to tak rosną na wzgórkach czy zostały obsypane? Bo jeśli obsypane to na bank zgnije im szyjka korzeniowa i powoli będą umierać.........

alfa36
23-08-2011, 00:28
To były moje pierwsze wakacje we wlasnym domu. (Jeszcze tylko napiszę, że bardzo ciężko bylo mi tu się wprowadzic, nawet jakis wątek popełniłam... teraz zastanawiam się, czy ja w pełni władz umysłowych byłam, że przeprowadzkę odwlekalam;)). No ale do tematu... Od dwoch miesięcy dzien w dzien piję tę kawę na tarasie. I jest cudnie. Ale niestety, już wkrotce zaczną sie zimne poranki, kaw na tarasie nie będzie... Przyprawia mnie to o ból głowy. Żal mi lata...I wlasciwie, to nie bardzo wiem, jak sobie z tym poradzic. Może macie jakis patent na jasien i brak kawy na tarasie?

iza mama gabora
23-08-2011, 04:07
Ciepły sweter się przyda na pewno :) I głowa do góry- jeszcze sporo tej jesieni przed nami :)

tosia125
23-08-2011, 09:41
Ja na poranną kawkę nie mogę sobie pozwolić niestety, ale za to uwielbiam popołudniowe kawki na wykuszu lub niewykończonym tarasie (zależy czy na polu coś robią i kurzą czy nie) z widokiem na pole właśnie i drzewa.. brykające sarny i koziołki.... dobra kawka, świeżo upieczony placek z rabarbarem z ogródka.. to jest to...

alibabka
23-08-2011, 15:16
Kawa na tarasie? Żeby tylko kawa! Jak jest pogoda, wszystkie posiłki staramy się jeść na tarasie.Zupełnie inaczej smakują.... I nikomu nie przeszkadza, że trzeba nosić talerze czy sztućce, a potem zanieść to wszystko z powrotem do kuchni. Liczy się nastrój.

EZS
23-08-2011, 20:46
To były moje pierwsze wakacje we wlasnym domu. (Jeszcze tylko napiszę, że bardzo ciężko bylo mi tu się wprowadzic, nawet jakis wątek popełniłam... teraz zastanawiam się, czy ja w pełni władz umysłowych byłam, że przeprowadzkę odwlekalam;)). No ale do tematu... Od dwoch miesięcy dzien w dzien piję tę kawę na tarasie. I jest cudnie. Ale niestety, już wkrotce zaczną sie zimne poranki, kaw na tarasie nie będzie... Przyprawia mnie to o ból głowy. Żal mi lata...I wlasciwie, to nie bardzo wiem, jak sobie z tym poradzic. Może macie jakis patent na jasien i brak kawy na tarasie?

Jak kończy się kawa, to zaczyna się ubieranie domku na święta no i........ ODŚNIEŻANIE :lol2: a zapomniałabym, wcześniej jest grabienie liści ;)

alfa36
24-08-2011, 00:37
Nawet sie tej zimy tak bardzo nie boję. W zeszlym roku małż był nieruchomiony od pazdziernika do lutego i wlasciwie sama na tym polu odsniezania dzialalam. I dalam radę, wspolnie z moim najmniejszym seacikiem:) A... lisci nie ma, bo drzewa jeszcze nie posadzone. Generalnie mam zawsze taki niedosyt lata. Jeszcze chcialabym uczknąć cosik, jakis weekend chocby. Ale małż... on w domku zakochany, jezdzic nie chce, ledwo nad morze go wyciągnęlismy rodzinnie (znaczy sie wyboru nie mial, bom wszystko zaklepala i jeszcze wmowila, że za pół darmo:), coby się finansami nie stresowal.). Zal mi lata i co ja na to poradzę. W dodatku koniec wakacji, to moj koniec urlopu(latem zdecydowanie mniej mam obowiązkow w pracy) , a to wiadomo, też stres...

tosia125
26-08-2011, 09:30
kawa, jak kawa... i imprezke też już mieliśmy... grillową... ale wczoraj po raz pierwszy skosztowałam obiadu zjedzonego po ciężkim dniu w pracy.. na tarasowej ławce (nie było czasu na wynoszenie stołu) z widokiem na pole... cudownie...

joliska
28-08-2011, 17:00
U mnie balkon, choć wg "rodzinnych" dzieci jest to taras i tej wersji będę się trzymać :) Widok na kilka dachów i pola - teraz zielono-żółte... Poranna kawa i internetówka ok. 6 rano, kiedy słychać tylko pierwsze (a może ostatnie) koguty we wsi, bażanty w chaszczach 20 metrów od bloku, jazgot jaskółek, a czasami pochrząkiwanie dzików. A kiedy siedzę nieruchomo, wpadają w odwiedziny słowiki... A po takim poranku dzień inaczej smakuje :D UWIELBIAM...

Wczoraj było tak:
https://lh6.googleusercontent.com/-k7h22lWmf5A/TlUxGROjFtI/AAAAAAAAFm0/K1hLG7jxtss/Nikon5.jpg

https://lh6.googleusercontent.com/-1DNsyGSq1-M/TljY4SQ4vhI/AAAAAAAAFnM/h42q93JytsU/Nikon6.jpg

magpie101
29-08-2011, 12:56
Joliska piekne masz miejsce na poranna kawke!

Nefer
18-09-2011, 20:07
Dziś cały dzień na tarasie.Kawa, herbata, tokaj, książka, głaskanie kota, obserwowanie jak mąż ze starszym synem walczą z górą ziemi pobudowlanej :) Jak na operację kręgosłupa z wszczepieniem implantu w marcu tego roku to nieźle mu idzie :):)

Po zamieszkaniu w domu zdecydowanie jestem bliżej natury i każda pora roku niesie ze sobą przyjemności. Nawet w to deszczowe lato było cudnie na tarasie. Niby lało i lało, ale roślinki były szczęśliwe a i maliny późne o wiele słodsze. Teraz lipy już się żółcą, brzoza też zaczyna a derenie zrzucają owoce. Jesień idzie :):) A to oznacza, że w końcu będę mogła palić w kominku- który bosko wygląda z tarasu :) Myślę, żeby przelecieć taras olejem przed zimą. Bo niedługo już śnieg ! A śnieg to Święta !!!! Kocham święta :):) I trzeba będzie odśnieżyć taras, żeby dać jeść sikorkom . A zaraz po świętach znów wiosna i kawa na tarasie.

Amelia 2
19-09-2011, 13:05
Jesień idzie :):) A to oznacza, że w końcu będę mogła palić w kominku

Wcześniej nie mogłaś? Ja nie raz paliłam wieczorami żeby sobie w ogień popatrzeć:rolleyes: fakt,że celowo nie robiłam rozprowadzenia ciepła od kominka, żeby nie grzać i tak ciepłych latem pokoi na poddaszu, dom jest dobrze ocieplony więc kominek mam tylko dla przyjemności a nie jako drugi piec;)

Edyta Ż
19-09-2011, 21:59
Nefer, sporo przeszłaś a tak pogodnie określasz rzeczywistośc.
Rzeczywiście taras jest dobry nie tylko do picia kawki.

Joliska uwielbiam spac do ostatniej minuty i podziwiam Cię,że o szóstej rano już pijesz kawkę.
Ale pięknie jest u Ciebie!

AgaKuba
22-10-2011, 14:16
Nefer pięknie napisałaś, tak budująco :)

I jak Wasze kawki na tarasie?
Ja miałam niedawno swój debiut, wszak nie poranny, a popołudniowy ale też było genialnie :)

Gosiek33
22-10-2011, 14:28
Rano, choć jeszcze szarówka łażę z kawą po ogrodzie i robię przegląd roślinek :cool: nawet teraz, mocno zmrożonych :lol2:

Edyta Ż
22-10-2011, 18:27
W nocy już przymrozki,rano mgły...
Tak szybciutko to lato minęło...

Nefer
23-10-2011, 01:53
Wcześniej nie mogłaś? Ja nie raz paliłam wieczorami żeby sobie w ogień popatrzeć:rolleyes: fakt,że celowo nie robiłam rozprowadzenia ciepła od kominka, żeby nie grzać i tak ciepłych latem pokoi na poddaszu, dom jest dobrze ocieplony więc kominek mam tylko dla przyjemności a nie jako drugi piec;)
Ależ mogłam :):) Ale na mnie krzyczeli, że można zwariować jak jest 30 stopni w domu :) I tak się nie dawałam :)


Nefer, sporo przeszłaś a tak pogodnie określasz rzeczywistośc.
Rzeczywiście taras jest dobry nie tylko do picia kawki.

Joliska uwielbiam spac do ostatniej minuty i podziwiam Cię,że o szóstej rano już pijesz kawkę.
Ale pięknie jest u Ciebie!

Eeeetam - ja dostaję od życia codziennie tak dużo dobrego :) Nie mogę narzekać - są ludzie, ktorzy mogą tylko marzyć o takim życiu jakie ja mam. Trzeba tylko umieć cieszyć się małymi rzeczami. A im więcej trudnych rzeczy zdarza nam się w życiu tym łatwiej zauważamy te malutkie pocieszajki :)

Nefer pięknie napisałaś, tak budująco :)



Dzięki AgaKuba :)

Taras już zabezpieczony przed zimą . Dziś posiedziałam chwilę na słoneczku - z kotem u boku. Brzoza już poważnie żółta. Tulipanowiec jakoś tak "od środka" zmienia kolor. Dereni już nie ma. Ale zebraliśmy ostatnie winogrona - już lekko przemrożone. Dobre na icewine - tylko trzeba umieć zrobić :)
I tak sobie posiedziałam, popatrzyłam i od razu mi się lepiej zrobiło.

Edyta Ż
24-10-2011, 11:54
Eeeetam - ja dostaję od życia codziennie tak dużo dobrego :) Nie mogę narzekać - są ludzie, ktorzy mogą tylko marzyć o takim życiu jakie ja mam. Trzeba tylko umieć cieszyć się małymi rzeczami. A im więcej trudnych rzeczy zdarza nam się w życiu tym łatwiej zauważamy te malutkie pocieszajki :

Nefer, to prawda.
Trzeba doceniac to co się ma, to co się zdobywa.
W tych czasach kiedy coraz mniej cieszy to sztuką jest odnaleźc te małe iskierki, które rozgrzewają serce :)

ludwik_13
07-12-2011, 23:37
Kawa na tarasie - bezcenna. Dlatego taras mamy od wschodu i w całości zadaszony. Wychodzi na niego okno kuchni i drzwi salonu. Będzie blisko. I z widokiem na brzozę, jarzębinę i zieleń na działce sąsiada. W domku, w którym teraz mieszkamy , jak tylko robi się cieplej, to wszystkie posiłki są na tarasie. Taras też zadaszony, ale od południa i mimo zadaszenia słońce nieźle daje (zwłaszcza to zachodzące). I wtedy trzeba z tarasu uciekać niestety. ALe jak pada deszcz, bębni o dach tarasu a my sobie spokojnie siedzimy, nie muszę znosić do domu kocy i poduszek, książek, gazet czy robótki. Dlatego tak i spieszno do własnego tarasu.

Edyta Ż
08-12-2011, 13:12
ludwik_13 a do wiosny jeszcze daleko!
Akurat czas ,żeby nowy domek i taras zrobić "na gotowo"
Powodzonka! :)

Nefer
08-12-2011, 14:03
Wiosna tuż, tuż - codziennie coraz bliżej :)

eniu
08-12-2011, 15:49
Nefer, to prawda.
Trzeba doceniac to co się ma, to co się zdobywa.
W tych czasach kiedy coraz mniej cieszy to sztuką jest odnaleźc te małe iskierki, które rozgrzewają serce :)


Czasy jak czasy . Kiedyś to zbójcy na drogach czyhali, zaraza
cholery raz po raz się panoszyła , kibelków w domach ze spłuczką
nie było ... Ja tam się cieszę ...:)

ludwik_13
08-12-2011, 21:29
ludwik_13 a do wiosny jeszcze daleko!
Akurat czas ,żeby nowy domek i taras zrobić "na gotowo"
Powodzonka! :)

Niestety - nie da się. Teraz martwy sezon, bo nie ma kto pilnować budowy a trochę strach kłaść instalacje. Ostatnio dmuchnęli nam kabel zasilający położony na ziemi od domku Mamusi do skrzynki budowlanej. To i ze ściany też wyrwą.
Niby strata niewielka, ale świadomość, że ktoś sforsował siatkę i łaził po moim - paskudna.

Nefer
08-12-2011, 22:39
Niestety - nie da się. Teraz martwy sezon, bo nie ma kto pilnować budowy a trochę strach kłaść instalacje. Ostatnio dmuchnęli nam kabel zasilający położony na ziemi od domku Mamusi do skrzynki budowlanej. To i ze ściany też wyrwą.
Niby strata niewielka, ale świadomość, że ktoś sforsował siatkę i łaził po moim - paskudna.
Alarm ?

ludwik_13
16-12-2011, 23:07
A kto tam do mnie na wieś dojedzie? Poza tym chwilowo nie mam prądu na budowie a akumulatory też mogą gwizdnąć niestety. Psa nie wywiozę, bo zwierz nie może być sam a poza tym - czekanie też ma swoje zalety- planujemy, planujemy....

Nefer
16-12-2011, 23:19
Oczywiście - jak poczekasz to potem lepiej smakuje :)

amalfi
30-12-2011, 22:14
Ja cały czas wychodzę z kawą (i czasem z papieroskiem :oops:) na taras. Nie pochowałam jeszcze mebli tarasowych. Jak spadnie śnieg to wyniosę. ;)

Ew-ka
31-12-2011, 10:12
mój taras w tym roku przeszedł metamorfozę ......został obudowany przesuwnymi oknami i tym sposobem stał się dodatkowym pokojem ....w słoneczne acz zimne dni na tarasie temp dochodzi do 25-30st i spokojnie można wypić poranną kawę w szlafroku ,a jeśli jest za ciepło to wystarczy odsunąć jedną ścianę i jest rześko .....
Z niecierpliwością oczekuję wiosny i lata aby sprawdzić kolejne pory roku ...póki co jesień i początek zimy jest ok

92348
213149

213150

213151

92350

przez 6 lat cieszyliśmy się z tarasu otwartego ale bardzo wietrznego .....teraz będziemy grzać stare kości na słoneczku :wiggle:

Ew-ka
31-12-2011, 11:32
:)

Żona Adwalka
16-02-2012, 19:50
Przeczytałam wątek.
Kawa na tarasie !!!
Ale sie rozmarzyłam- mam dwa tarasy- jeden na parterze i drugi, cały zdaszony ok.10m2, na piętrze, otoczony gałęziami brzóz. Tam sobie stawiam stary bujany fotel i niski stoliczek i codziennie rano, od wiosny do jesieni, piję kawę. Taras wychodzi na wschód, światło przesiane przez liście brzóz, bosssko....
Nie mogę się doczekać wiosny !!!
Macie jakiś sposób, żeby szybciej przyszła ?

janiseya
16-02-2012, 20:31
Czasy jak czasy . Kiedyś to zbójcy na drogach czyhali, zaraza
cholery raz po raz się panoszyła , kibelków w domach ze spłuczką
nie było ... Ja tam się cieszę ...:)

Bardzo mi się podoba podejście:D. W końcu ile narzekań można słuchać. Ale wiosna to już mogłaby przyjść;).

AgaKuba
17-02-2012, 12:30
Nie mogę się doczekać wiosny !!!
Macie jakiś sposób, żeby szybciej przyszła ?
Sposobu nie mam ale jak się dowiem to na bank się nim podzielę! :)

janiseya
18-02-2012, 11:05
Nie wiem jak u Was, ale u mnie odwilż na całego:D.Czyżby wielkimi krokami nadchodziła WIOSNA:lol2:?

AgaKuba
18-02-2012, 15:22
janiseya u mnie dzisiaj 11st! :wiggle: Chlapa niemiłosierna, wszędzie woda ale to nic, ja już dzisiaj poczułam tą wiosnę co tak nieśmiało do nas idzie ;)

ludwik_13
19-02-2012, 01:02
U nas cały dzień było trochę powyżej zera (max. 3 stopnie) , ale i to wystarczyło, żeby śnieg z dachu się zsunął (budynek w stanie surowym) . Dziś weszli panowie hydraulicy i ułożyli kanalizację. Kawa na tarasie przybliża się.

janiseya
19-02-2012, 11:19
A jakże, u nas też dach wyłania się coraz bardziej spod śniegu.Tarasy będą z kostki, więc na razie ich brak, jest tylko kawa;). Ale u rodziców, po wczorajszych roztopach taras już odtajał.Już kombinuję jak go na sezon letni ukwiecić(ale tak niewymagająco;) ).

Edyta Ż
19-02-2012, 19:42
Ew-ka .
Już mam zamówiony taki hamak jaki Ty masz.
Moja kawa na tarasie też już przybliża się!

Żona Adwalka
19-02-2012, 21:33
Sposobu nie mam ale jak się dowiem to na bank się nim podzielę! :)

Koniecznie , koniecznie !!!! :-) :-) :-) .

Tedii
22-02-2012, 00:21
Co tak słabo?
W ten weekend nie tylko kawa ale i ognisko było!
I pieczone kiełbasy i pieczone kartofle i specjalne płyny rozweselająco-rozgrzewające.

AgaKuba
22-02-2012, 07:52
Tedii u mnie dzisiaj pada i za przyjemnie nie jest, moge na upartego wyjść na taras i pić kawę ale czy to jest w tym sęk? :)
Chodzi o to by w słonku i ciepłym powiewie wiaterku usiąść spokojnie z kawą w ręku :)

Żona Adwalka
07-03-2012, 21:06
A u mnie krokusy wyszły !!! Wiosnaaa idzieee !!!!!!!!!!!!!!!

Nefer
08-03-2012, 16:27
Już nie mogę się doczekać wiosny :)

Edyta Ż
08-03-2012, 18:54
I ptaszęta coraz odważniej śpiewają...

compi
11-03-2012, 10:55
Rano piękne słońce, temperatura na plusie, już nawet chciałem wyciągnąć krzesełko na tymczasowy taras, ale patrząc teraz na przedpołudniową zadymkę śnieżną za oknem to chyba wyciągnę dzisiaj łopatę do odśnieżania.

Ew-ka
11-03-2012, 13:45
moja kawa na tarasie nieustannie :wiggle: wystarczy troszkę słońca i temp wyższa niż w domu ..........

105730:yes:

Ew-ka
11-03-2012, 13:47
Ew-ka .
Już mam zamówiony taki hamak jaki Ty masz.
Moja kawa na tarasie też już przybliża się!
gratuluję i trzymam kciuki za sezon kawowo-tarasowy :yes:

Chef Paul
11-03-2012, 14:06
moja kawa na tarasie nieustannie :wiggle: wystarczy troszkę słońca i temp wyższa niż w domu ..........
...
... cóż mogę dodać w temacie ? - inny klimat - i "kawa na tarasie" (wraz z cygarkkiem z koniczkiem lub szkocką) może być zawsze :) ... 24 x 7 przez wszystkie dni w roku :)

Edyta Ż
11-03-2012, 16:05
Ewka pozytywnie "zazdraszcam" tego ciepełka na tarasie!
My musimy jeszcze poczekac...
Ale już niedługo...

Ew-ka
12-03-2012, 08:58
... cóż mogę dodać w temacie ? - inny klimat - i "kawa na tarasie" (wraz z cygarkkiem z koniczkiem lub szkocką) może być zawsze :) ... 24 x 7 przez wszystkie dni w roku :)
hameryka ....normalnie :D

janiseya
12-03-2012, 11:02
Na początek przyszłego tygodnia zapowiadają u nas 20 stopni:jawdrop:. Chyba trzeba będzie dzbanek kawy zaparzyć i zainstalować się na dłużej na tym tarasie;).

agalind
12-03-2012, 11:20
Wiedziałam, że tylko słońce wyjdzie i temat powróci i dalej bedziecie kusić tych, którzy jeszcze budują;)

jola_krzysiek
12-03-2012, 12:07
Wiedziałam, że tylko słońce wyjdzie i temat powróci i dalej bedziecie kusić tych, którzy jeszcze budują;)
Może zacząć budowę od tarasu?

agalind
12-03-2012, 13:42
Może zacząć budowę od tarasu?

Dobry pomysł, ale za późno. Taras może będzie latem, a jak nie to trzeba będzie się zadowolić kawą na trawie(czyt. chwastach);)

Lukarna
19-03-2012, 00:57
A ja dzisiaj się uraczyłam kawą na (niewykończonym) tarasie...
To co, że widok zasłaniaja hałdy ziemi
To co że wprowadzimy się mooooze za półtora roku
To co że zamiast na wygodnym fotelu siedziałam na krzesle wyłozonym tekturą...

Ale u siebie:)

alfa36
21-03-2012, 11:22
Sezon rozpoczęty, choć też patrzę na nierozsypaną ziemię, a tu jeszcze zanim trawa będzie....Ale taras mam.

AgaKuba
21-03-2012, 13:53
No a ja nie mam czasu na kawe na tarasie :/
Przyjeżdzam i od razu podwijam rękawy do pracy....no ale jeszcze troche :)

iza mama gabora
22-03-2012, 09:37
Ogłaszam,że u mnie sezon tarasowy otwarty od soboty :) Był już nawet grill :)

Edyta Ż
22-03-2012, 19:41
Ogłaszam,że u mnie sezon tarasowy otwarty od soboty :) Był już nawet grill :)

Brawo!Pogoda sprzyjała.Naprawdę było pięknie.

iza mama gabora
22-03-2012, 21:28
Tak, faktycznie już czuć wiosnę pełną gębą. Dziś zasiedziałyśmy się z córką na tarasie na tyle mocno, że na obiad było spagetti zamiast planowej łopatki. Hehe :D

Bad
22-03-2012, 21:44
Najbliższej niedzieli zamierzamy po raz pierwszy smażyć kiełbaski na grilu na swojej działce. Krajobraz księżycowy, ale co tam - wiosna!

ziaba
23-03-2012, 06:41
Kawa na tarasie wypita. Zimno , ale rześko, więc kurtka na grzbiet. Jest tak pięknie:) Ptaki nadają, szpacza dziupla jak zwykle już zajęta i widać, że jaja na/sadzone. No i słychać jak wszystko rośnie ;) Wczoraj ledwie coś z ziemi wylazło, dziś już kwitnie.
Chciało by się , aby kubek kawy nie miał dna..tylko nie wiem co na to wątroba.;)

ps. Cześć Iza, jak Gabor ??

Arnika
23-03-2012, 08:04
A ja mam w planach dopiero taras.... , deski zamówione....głowa mnie boli od dylematów...
Kawy jeszcze nie piłam na tarasie, bo jak dla mnie to zimno jeszcze jest...

Ziaba.. a Ty spać nie możesz????????

iza mama gabora
23-03-2012, 09:00
ziaba wysyłam pw ;)

Żona Adwalka
25-03-2012, 20:33
Ogłaszam rozpoczęcie sezonu kawowo-tarasowego !!! Wczoraj !!!
Nos sobie opaliłam :-) przy okazji.
Wiosna nareszcie!!!

Martuszek
25-03-2012, 20:50
Dawno nie zaglądałam na forum, a to najpewniej przez tę kawę "na tarasie" :) Od 3 lat mieszkam, od roku mam tarasik drewnem wyłożony samodzielnie przez męża :) Dla nas taras to przedłużenie domu, zbudowany przy kuchni i zadaszony, wszystko wedle wieloletnich przemyleń :) W skórcie - pijąc tę kawę na tarasie spełniam swoje marzenie :) Jesr super! Mimo, że ogród jest w pierwszej fazie realizacji :) to taras to jest najwazniejszy lux "okołodomowy" :) WARTO SIĘ BUDOWAĆ.

Edyta Ż
31-03-2012, 16:00
Martuszek
Taras jako przedłużenie kuchni!!
Teraz po latach mieszkania myslę,że to idealne rozwiązanie.
Zmieniłabyś rozkład?
Super sprawa i śniadanko można zjeśc i kawkę wypic i obiadek zaserwowac.
Nawet pilnując obiadku, który się gotuje doczytac gazetkę można!!!
Super!

Diedra
03-04-2012, 14:39
My nie budowaliśmy, ale kupiliśmy od poprzednich właścicieli, więc zadaszony taras jest gotowy i zauważyłam, że tylko wypatrujemy okazji, żeby zrobić przerwę w pracach wykończeniowych i chwilkę posiedzieć - przy kawce lub... hmm, herbatce ;) Ciężko tylko na serduchu robi się wieczorem, kiedy trzeba wracać na blokowisko, do (ciągle jeszcze) wynajmowanego mieszkania...

ludwik_13
06-04-2012, 14:37
U mmnie kawa na tarasie i kiełbaski już byly. A tu zanosi się nato, że Wielkanoc będzie biała. I nici z posiedzenia na tarasie... Zresztą w tej chwili na tarasie leżą wyniseione z domu: resztki blachy, resztki drewna, styropian i pozostałości po "Zimowych onkach" tj. listwy z folią. Najpierw trzeba by bylo to posprzątać.

Martuszek
14-04-2012, 23:57
Martuszek
Taras jako przedłużenie kuchni!!
Teraz po latach mieszkania myslę,że to idealne rozwiązanie.
Zmieniłabyś rozkład?
Super sprawa i śniadanko można zjeśc i kawkę wypic i obiadek zaserwowac.
Nawet pilnując obiadku, który się gotuje doczytac gazetkę można!!!
Super!

Nie zmieniłabym rozkładu za nic :) taras jest dla mnie a nie dla gości od święta :) I ważna sprawa - na jedno takie okno warto się szarpnąć - rozsuwane bezprogowe :) Nie trzeba pamiętać o podnoszeniu nogi :)

Edyta Ż
15-04-2012, 20:06
Martuszek naprawde, szczerze i bezinteresownie zazdroszczę Ci tego tarasu przy kuchni...

Nefer
15-04-2012, 21:49
Wiosna już wybuchła :) Wszystkie drzewa ruszyły, lasy się zaczynają zielenić :)

Działalność tarasową uważam za otwartą.
W tym roku znacznie polepszył mi się widok z tarasu - już nie na górę humusu, kupy betonów czy śmieci pobudowlanych. Już wyrównane, zwalcowane i trawka posiana. Pogoda idealna, więc aż słychać jak rośnie :)

Arnika
15-04-2012, 21:58
Ja te słucham jak rośliny rosną, ptaki śpiewają...
Kawa na tarasie wypita już nie raz, sezon grillowy rozpoczęty, i nawet duszonki już były.
A żeby było ładnie i wygodnie na tarasie, zakupiłam drewienko modrzewiowe i będziemy dłubać przy dechach na taras... będzie ładnie i już mnie to cieszy i nie mogę doczekać się rozpoczęcia prac tarasowych... :)


Dziś czytałam nasze wypowiedzi z Muratora... chmmmm wychodzi na to, że my tarasy to i owszem mamy, ale kawy na tarasie nie bardzo mamy czas pić...
może i w sumie tak, ale i nie do końca...
...brak czasu bierze się z tego, że jest jeszcze sporo prac przed nami do wykonania...
Ale i tak czy owak, kawę na tarasie pijemy, ba.. nawet obiad zjadamy...
A taras jest przedłużeniem u mnie kuchni i salonu...
Na taras mam wyjście właśnie z kuchni i z salonu i nie wyobrażam sobie innego rozwiązania :)

gumis107
05-05-2012, 19:42
Witam wszystkich,kawka na tarasie jak najbardziej ,ale wlasnie kombinuje zrobic drugi taras .Powod ?Prozaiczny jak zwykle ,dom mam ustawiony na lini polnoc -poludnie, taras od strony poludniowej, a do tego zrobiony jak na razie z betonu ktory dobrze akumuluje cieplo,wiec ,w cieplejsze letnie dni jest zdeczka za goraco. i pomimo widoku na las ,spiewajcych ptakow ,lazacego pod ogrodzeniem stadka saren i zadaszenia nad hustawka nie mozna wytrzymac Od polnocy zrobie wiec drugi tarasik ,aby w najwieksze upaly tam isc na sniadanie, pomimo gorszych widokow ,bo zawsze tam bedzie chlodniej.Zreszta IMHO ma to sens ,bo powiiedzmy w marcu ,kwietniu gdy nie ma tak cieplo mozna isc na poludniowy taras ,na ktorym w zwiazku z nagrzaniem promieniami slonecznymi tarasu ,oraz scian domu (dom mam z kamienia i starej cegly,wiec sporo sie nagrzewaja i dlugo oddaja cieplo ) cieplo dosc dlugo jest dlugo,nawet do poznych godzin nocnych ,a w najwieksze upaly mozna isc na taras polnocny.Wiem wiekszosc ludzi nie mysli o tym na etapie planowania domu (na szczescie nie musilem planowac,kupilem cos juz stojacego do remontu ,a potem staralem sie mieszkajac od czasu do czasu patrzec co tu mozna by zmienic na lepsze, np: zrobilem mieszkalna piwnice wlasnie po to by w upaly miec sie gdzie schowac),ale wydaje mi sie jednak ,ze dwa tarasy stojace po przeciwnych stronach maja wiele zalet.Pzdr

alfa36
05-05-2012, 23:17
U nas też rozpoczęty. Niestety, byliśmy sami:( rodzinka zapomniala o męzowkisch imieninach, ewentualnie zazdrosna o taras:)

Nefer
05-05-2012, 23:32
Ja te słucham jak rośliny rosną, ptaki śpiewają...
Kawa na tarasie wypita już nie raz, sezon grillowy rozpoczęty, i nawet duszonki już były.
A żeby było ładnie i wygodnie na tarasie, zakupiłam drewienko modrzewiowe i będziemy dłubać przy dechach na taras... będzie ładnie i już mnie to cieszy i nie mogę doczekać się rozpoczęcia prac tarasowych... :)


Dziś czytałam nasze wypowiedzi z Muratora... chmmmm wychodzi na to, że my tarasy to i owszem mamy, ale kawy na tarasie nie bardzo mamy czas pić...
może i w sumie tak, ale i nie do końca...
...brak czasu bierze się z tego, że jest jeszcze sporo prac przed nami do wykonania...
Ale i tak czy owak, kawę na tarasie pijemy, ba.. nawet obiad zjadamy...
A taras jest przedłużeniem u mnie kuchni i salonu...
Na taras mam wyjście właśnie z kuchni i z salonu i nie wyobrażam sobie innego rozwiązania :)Od tygodnia (a dokładnie od zeszłego piątku :)) schodzę z mojego tarasu jedynie na sen -poza tym: kawa,śniadania, grill, znajomi, imprezy,kolacje, wino/piwo/nalewki się leją - bossssko. Jakie nie mamy czasu ? Joke ? Czasem przerwa na malowanie płotu, ale nie przesadzajmy :) A Twój taras piękny:):)

AgaKuba
07-05-2012, 09:19
Ja swój taras wyczyściłam, wywaliłam zalegające tam dechy i inne bzdety i nawet zamówiłam stosowne meble co by miło posiedzieć :)
Muszę jedynie po bokach ustawić murek co by sąsiad mi nie zaglądał ( bo zagląda :mad:), a nie ukrywam, że mnie to z lekka irytuje.

zet_zet
05-07-2012, 22:27
Kawa na tarasie... Mój ulubiony moment dnia - szczególnie podczas ciepłych, letnich dni. I dlatego właśnie od tego wątku zaczynam swoją aktywność na tym forum :))

eveee
04-09-2012, 23:16
Piszcie, dziewczynki i chłopcy, piszcie - koniec sezonu kawowotarasowego się zbliża, a nam, co końca budowy jeszcze nie widzą, tak się to fajnie czyta... Może jakieś nowe przemyślenia Wam się nasunęły na tych tarasach? Choć nieważne czy południowy czy inny, ważne, żeby nie był wciąż kupą piachu, eh...

magpie101
04-09-2012, 23:45
Jesien sie zbliza, a ja moze z 3 razy wypilam herbatke na tarasie (kawy nie pije). Rano biegiem, wracam po 19 i nawet jesli jeszcze jest jasno to trzeba w domu ogarnac, obiad naszykowac i w ogrodzie cos porobic, w sobote po pracy sprzatanie srodka, w niedziele rowniez, bo caly tydzien trzeba nadrobic. Taras to ja jedynie zamiatam, myje i przecieram meble ogrodowe z kurzu, no i wieszam pranie na tarasie :).

jea
05-09-2012, 00:08
Najlepsza kawa, ....to w Czaplinku....
- otoczenie lasów
- cisza i spokój
- mnóstwo zieleni
tam, się czas zatrzymał i .... polecam.:)

gahan
05-09-2012, 09:39
Nowego tarasu jeszcze nie mam, a na starym ( do przeprowadzki) spędzałam każdą wolną chwilę. Oczywiście tych chwil nie było jakoś strasznie dużo :), ale niedziela była dla nas święta, więc praktycznie cały dzień ( o ile nie wyjeżdżaliśmy ) spędzaliśmy właśnie na tarasie, począwszy od porannej kawy, potem obiad, popołudniowe czytanie, leniuchowanie, znowu kawka, goście, kolacja ...ach:)
Kochałam ten taras i te niedzielne obiadki, bo razem i spokojnie z rodzinką. A w tygodniu nie zawsze był czas na obiad, a tym bardziej wspólne jedzenie.
Ale kawa z mężem. choćby 10 min - musiała być:)
Teraz mi przez jesień i zimę zostaje myślenie jak zorganizować i urządzić nowy taras, niestety południowy :( Bardzo bym go chciała zadaszyć, ale obawiam się,że salon będzie za ciemny mimo drugiego, wschodniego okna.


Jak organizowaliście sobie południowe tarasy?

eveee
05-09-2012, 13:50
O dzięki Wam, kochane!
Magpie, przecież się wykończysz kobitko - życzę, żebyś te 10 min. na herbatkę znalazła, choćby w weekend!

Gahan ja planuję coś podobnego do tego, tylko na betonowych słupach:

http://www.blogcdn.com/www.luxist.com/media/2009/05/pergola-lights.jpg

Tak sobie też myślę, czy bardzo obawiać się tej strony południowej - ile tak naprawdę było upalnych dni w tym roku? U nas niewiele...

Gosiek33
05-09-2012, 14:15
Pergotenda może uchronić Cię przed cieniem w pochmurne dni - też mam podobny problem, choć jeszcze nie mam tarasu, tylko trawnik i też od strony południowej

http://forum.muratordom.pl/showthread.php?163104-pergotenda-%28pergola-ze-zwijanym-dachem-z-materia%C5%82u%29

gahan
05-09-2012, 16:24
Hm..., ciekawa ta pergotenda, przesledziłam cały wątek ( dzięki,Gosiek 33);

Ale się zastanawiam, czy takie zadaszenie mimo wszystko osłoni od słońca na tyle,żeby było można siąść na tarasie i nie umrzeć z duchoty :)

eveee, nie zewnątrz nie musi być strasznego upału, wystarczy temp.25stC i jak słońce się oprze na południowej ścianie to naprawdę trudno będzie korzystać w miarę komfortowo z tarasu, chyba,że chcesz go przeznaczyć głównie na opalanie; przy upałach trzeba poczekać do późnego popołudnia,żeby wejść gołą stopą na taras i się nie poparzyć :) ( w przypadku gdy na tarasie mamy płytki );
czy przewidywałaś już koszty budowy takiego zadaszenia?

Gosiek33
05-09-2012, 16:57
Na razie nawet w fazie przymiarek nie jestem, za to rasia jak najbardziej ale ceny ją zabiły i na razie jest na etapie uzgadniania jakiegoś innego systemu. Popytaj u Niej w komentach, bo nie mogę znaleźć albo wykasowała albo raczej mój net nie nadąża :( http://forum.muratordom.pl/showthread.php?125190-rASI-domek-fotoretrodziennik-komentarze/page971

eveee
05-09-2012, 17:30
Gahan dowiadywałam się, ale szczerze Ci powiem, że nie pamiętam ceny, wiem tylko, że zwaliła mnie z nóg, niestety. Dlatego postanowiłam zrobić sama coś podobnego na zasadzie prowadnic (jak w zasłonach) i tkaniny podgumowanej lub żaglowej - ale technologia jeszcze nie opracowana, ponieważ taras w powijakach i inne dylematy budowlane na tapecie. Na razie mąż obmyśla konstrukcję, a ja oglądam i oglądam i się inspiruję ;)
Takie jeszcze ładne zasłonki Wam wkleję, to już naprawdę w upalne dni
http://i.pinger.pl/pgr494/5c8dc0b900035ecb4ff942eb/outdoor_mania_0.jpg

gahan
06-09-2012, 09:59
Gosiek33 - dzięki, poczytam:)

eveee - mam nadzieję,że podzielisz się z nami swoimi ( Waszymi) dokonaniami w tym temacie:) jak już będziecie działać.

eveee
06-09-2012, 16:22
Oczywiście, że się podzielę, jeśli będzie się czym chwalić ;)
Ale OT się zrobił, miało być o kawie a nie zadaszeniach :) Idę do rasi, może coś podpatrzę.

anetina
06-09-2012, 21:17
ale mi sie marzy zabudowa tarasu, na wiosne moze sie juz uda :)
a kawe na tarasie uwielbiam pic :)\

zet_zet
06-09-2012, 22:00
Mój taras od południowej strony: dach wypuszczony na ok. 1/2 powierzchni tarasu, drewniana balustrada od zachodu oraz południa (na niej pnie się winogron), do tego ozdobne kasetony na kwiaty plus kwiaty wiszące po dachem; Gdyby jeszcze użytkownicy położonych obok ogródków nie palili teraz całego wyrwanego z gleby badziewia...

gahan
10-09-2012, 11:53
zet_zet, zdjęcia, zdjęcia prosimy ...:)

zet_zet
11-09-2012, 07:23
Bardzo proszę -oto kilka zdjęć. Zapewniam, że kawa na tarasie smakuje wyśmienicie :)
135899135900135901135902

anetina
11-09-2012, 07:25
cudnie :) tez tak chce :)

gahan
11-09-2012, 11:17
zet_zet , jak ładnie:)

Na jakiej wysokości masz usadowiony taras? I da się posiedzieć przez południe w upalne dni?

zet_zet
11-09-2012, 12:27
Taras jest na wysokości niespełna 0,5 m od gruntu. Czy da się siedzieć w upalne dni? Oczywiście, choć wtedy jedynie cześć tarasu jest zacieniona. Z kolei rano bardziej wyczekuję słońca, niż przed nim uciekam :) Cały taras jest nasłoneczniony późnym popołudniem (gdy słonce schodzi niżej ), ale balustrada i tak daje nieco cienia. Wiele zależy od pory dnia i pory roku. I oczywiście od gatunku wypijanej kawy :lol2:

zet_zet
14-09-2012, 16:36
Czy można zobaczyć inne tarasy? :)

eveee
15-09-2012, 22:26
Jest chyba osobny wątek 'pokażcie swoje tarasy', czy jakoś tak.
Chyba, że ktoś pokaże razem z tą kawką ;)

zet_zet
18-09-2012, 21:18
Taras z kawką - jak najbardziej!!! Kto się zdecyduje?

Masiwa
13-06-2013, 15:55
Ach marzenie, jeszcze żeby z tarasu można skoczyć wprost do basenu i mogłabym być domatorem 4ever ;)

anetina
13-06-2013, 17:51
Ach marzenie, jeszcze żeby z tarasu można skoczyć wprost do basenu i mogłabym być domatorem 4ever ;)



:) ja tez tak chcialam, ale niestety nie przy moim mlodszym :(

Mmelisa
13-06-2013, 18:22
Witam :)
Ja jeszcze troche i mam nadzieje, ze tez dolacze do grupy osob pijacych, jedzacych, odpoczywajacych na swoim tarasie :)
Juz sie tego nie moge doczekac..taras na szczescie mam podwojny, jeden zadaszony, drugi odsloniety :D

Pozdrawiam

marta.krzysiak
14-06-2013, 14:57
Ja w prawdzie kawy nie piję, ale w okresie wiosenno-letnim często jemy z rodziną weekendowe obiady na tarasie :) nie ma nic przyjemniejszego niż dobry posiłek na świeżym powietrzu :)

pieknyromek
14-06-2013, 16:03
A ja lubię weekendowo-popołudniową kawę na tarasie i oczywiście grilla :D

cyprinus
14-06-2013, 17:56
Pijałem regularnie kawę w moim poprzednim domu. Wokół zieleń, za płotem las, bajka... Ale bajka była z gatunku samotność we dwoje i teraz chciałbym szybko skończyć nowy dom, żeby móc pić kawę na tarasie naprawdę we dwoje.

VTS
16-06-2013, 17:41
zgadzam się, że kawę na tarasie w ogrodowej scenerii b. przyjemnie sie pije. Jednak np. obiad już nie; trzeba uważać na latające owady, odganiać je, jeść b. uważnie aby nie połknąć np. natrętnej osy, która utopiła się w sosie195915

cyprinus
17-06-2013, 08:20
Mieszkałem dawno temu przez jakiś czas w domu z tarasem ocienionym pergolą. Była ona obrośnięta winoroślą i jesienią winne grona wisiały nad głową kusząc, aby je jeść. Niestety, szerszenie tęż ulegały pokusie ...

pablomoc
17-06-2013, 09:36
Witam, dumnie mogę dołączyć do grona wielbicieli kawy tarasowej :) Co prawda tarasu jeszcze nie ma ale na trawniku rozstawione są już meble i parasol. Taraz lada chwila będzie tworzony.

Mieszkamy od piątku i narazie jesteśmy zajęci rozpakowywaniem kartonów ale czasu w ten weekend na grilla, kawkę i piwko w ogrodzie nie zabrakło :) rewelacja. Najlepsza nagroda za 8 miesięcy poświęcania każdej wolnej chwili na wykończeniówkę :)

aniqa1982
19-06-2013, 19:20
Tak Was czytam i czytam i już nie mogę się doczekać na swoją kawkę na tarasie !!:cry:
U nas dopiero tynki i tyle jeszcze czasu musi minąć ale miło Was poczytać i pooglądać Wasze tarasy :)
pozdrawiam!

pieknyromek
19-06-2013, 23:10
aniqa1982 - Zapraszam na kawę do mnie:rolleyes: Taras może jeszcze nie najpiękniejszy ale za to kawa bardzo dobra :stirthepot:

pablomoc
20-06-2013, 08:59
satysfakcja nie do opisania kiedy po pierwszym noclegu obudziłem się o 6 rano i poleciałem zrobić sobie kawę, siedziałem i gęba sama sie cieszyła :)

aniqa1982
20-06-2013, 13:11
aniqa1982 - Zapraszam na kawę do mnie:rolleyes: Taras może jeszcze nie najpiękniejszy ale za to kawa bardzo dobra :stirthepot:
Dzięki pieknyromek, jak miło ;)
Już się nie mogę doczekać swojego tarasiku :)
Miłego dnia i pysznej kawusi wszystkim życzę :)



PS. Proszę, dodawajcie zdjęcia swoich tarasów !!

yaiba83
20-06-2013, 14:52
Ja również uwielbiam w te upalne dni pyknąć sobie z małżonką mrożoną kawę. Taras mamy od wschodu, więc po południu jest ciepło i zacienione. Normalnie bajka.
Teraz to już nawet z laptopem uciekam na taras :)

pablomoc
21-06-2013, 08:43
noooo, dziś piąteczek i jutro możemy wylegiwać się na swoich tarasach :) rano kawusia obowiązkowo, a wieczorem piwko :) w sumie to już dziś można :)

aniqa1982
21-06-2013, 08:49
Ja na swoim tarasiku to mogę sobie na razie babki z piasku lepić , ale miłego wypoczynku życzę ;)
Może i ja się w końcu doczekam :)
Miłego dnia !

pablomoc
24-06-2013, 08:14
nawet jak jeszcze nie ma tarasu to można się relaksować w miejscu gdzie będzie taras lub innym zakatku ogrodu. Tak jest u mnie, mable mam rozstawione w miejscu gdzie bedzie taras i relaksik :)

polecam śniadanko na świeżym powietrzu, bajka !

Amelia87
24-06-2013, 10:55
juz nie moge sie doczkac kiedy tez bede mogla tak zasiasc na swoim balkonie, jeszcze troche

aniqa1982
24-06-2013, 11:20
Amelia87 powoli ,powoli i my też się doczekamy :) U mnie dziś tynkarze wkroczyli :)
Miłego dnia wszystkim kawoszom i nie tylko :bye:

Amelia 2
24-06-2013, 15:30
Ja na swoim tarasiku to mogę sobie na razie babki z piasku lepić , ale miłego wypoczynku życzę ;)
Może i ja się w końcu doczekam :)
Miłego dnia !

rzuć na piasek 4 palety i już masz taras;)

aniqa1982
25-06-2013, 13:50
haha dzięki Amelia2 :)
piasek na tarasie zasypany już częściowo ziemią :)

KrisPL_
26-06-2013, 10:41
Najlepiej wypić poranną kawę w towarzystwie sąsiada koszącego trawnik z jednej strony i budowlańców z koparką za drugim. :D

classico_girl
26-06-2013, 18:51
haha KrisPL_, są plusy i minusy lata ;) koszenie trawy u sąsiada i hałas z tym związany to minus ;) poczekaj aż wszyscy wykoszą trawniki i dopiero wtedy zasiądź spokojnie na kawę ;) moi też w weekendy uwielbiają mi tak umilać popołudnia... i że to akurat zawsze w tym momencie kiedy ja znajdę trochę czasu na odpoczynek przy kawie ;)
właśnie czytałam przed chwilą tutaj (http://interia360.pl/moim-zdaniem/artykul/podniebne-poddasza,63575) o mieszkaniu na poddaszu i przypomniało mi się, że to zawsze było moje marzenie jak byłam nastolatką - mieszkanie w starej kamienicy na ostatnim piętrze...

KrisPL_
27-06-2013, 09:18
classico_girl - celowo wspomniałem o tym, ponieważ w internecie lub wśród znajomych można się dowiedzieć jak to fajnie na tarasie się siedzi i generalnie ogród to super sprawa. Kiedy jednak człowiek sam się przekona o: imprezach u sąsiada, wrzaskach dzieciaków, ujadającym psie, jego pracach w ogrodzie, konieczności pracy w swoim, budowie domu za płotem to nabiera podejrzeń co do wspaniałości owej "idylli tarasowej" w porównaniu do "ciasnego bloku z kłótniami za ścianą".

Sądzę, że prawdziwy "efektem tarasu" można uzyskać mieszkając gdzieś z dala od cywilizacji lub w ostateczności posiadając ogromną działkę ze złotą kartą rabatową na zakup kilkuset 2-metrowych tuji tudzież innej osłony.

tola
28-06-2013, 19:12
KrisPL_ jest dużo racji w tym, co piszesz.
Opiszę sobotni poranek tydzień temu.
Bardzo ciepła noc, okno balkonowe otwarte na oścież.
5.30...przez 40 minut walka kotów ze srokami, które w obronie gniazd przed kotami,
skrzeczały bez opamiętania.
6.30 dwa domy dalej gospodarz odpala piłę spalinową w celu cięcia drewna do kominka.
Zakupił długie drągi, więc cięcia na parę godzin.
Po 10 rano, odpalanie kosiarek spalinowych, by skosić trawniki zanim upał się wzmoże.
Po 11 dołączają do koncertu nastoletni fani skuterów.
Pora obiadowa, wreszcie zalega błoga cisza.
Jemy obiad na swoim ukochanym, wymarzonym tarasie.
Rozmawiamy półgłosem, bo można, słychać tylko leniwie bzyczące muchy.
Temperatura 30 stopni rozleniwia.
Po całym tygodniu pracy, wreszcie chwila takiej błogości, że do szczęścia potrzebna już tylko drzemka.
Rozkładamy się wygodnie w leżakach, z uśmiechem na ustach, powieki opadają,
w głowie tylko jedna myśl....matko, jak tu dobrze, jak cudownie, jak cicho.
Kochamy swój taras i wiejskie, sielskie życie.
Taki stan świadomości trwa kwadrans.
15.30, sąsiad mający dziką łąkę nie koszoną jeszcze w tym roku,
uruchamia spalinową obkaszarkę....:mad:

tiaaaa...ale co by nie mówić, w życiu nie chciałabym zamienić swego tarasu, na balkon w bloku :)

zdjęcia tarasu w stopce

KrisPL_
29-06-2013, 10:56
Zgadzam się z Tobą, ja również swojego tarasu na blok zamieniać nie zamierzam. :D Niemniej jednak jak widać z anonimowych opowieści towarzystwo ludzi zawsze wiążę się z wieloma niedogodnościami nawet, gdy jest ich obok nas kilkoro zamiast kilkuset.

Mmelisa
29-06-2013, 13:11
Tola.. strona 656 u Ciebie :cool: boosko, mozna siedziec i rozkoszowac sie... nie wazne ze od 5:30 sasiedzi spokoj zaklocaja... wazne, ze na swoim jestescie... i zawsze to jakis kwadrans spokoju sie znajdzie ;)

ogrod cudowny... bede sie nim inspirowala u siebie jesli pozwolisz :)

Tomek_zet
04-07-2013, 21:07
Skąd ja to znam... Żonka kiedyś też planowała śniadania, obiady i kolacje na tarasie, a jak go mamy jemy w biegu i nie doceniamy tego dobrodziejstwa :)

gahan
05-07-2013, 07:43
Tomek:) warto wygospodarować chwileczkę czasu na wspólny posiłek/ obiad/ kawę chociaż w weekend - warto i to się zwróci w dwójnasób; nawet kosztem niedokoszonego trawnika :)

gahan
05-07-2013, 07:53
Ryk kosiarek spalinowych i kos już chyba na stałe wszedł w repertuar sobotnich odgłosów - nie cierpię tego jazgotu i smrodu, chociaż sami oczywiście używamy tego ustrojstwa, nie jestesmy na tyle "ekologiczni" i nie kosimy trawnika zwykłą kosą ręczną ;)
Zdecydowanie wolę jednak kłótnie ptaków i rozgardiasz jaki robią wczesnym rankiem ( można się przyzwyczaić) niż odgłos kosiarek ( do tego się raczej nie przyzwyczaję).

Na szczęście na mojej wsi sąsiedzi powoli stosują się do niepisanej ustawy i od późnego popołudnia w sobotę do poniedziałkowego poranka nastaje cisza ... :)

pablomoc
05-07-2013, 08:34
zaczynam mieć wrażenie że teraz na siłę zaczynacie szukać minusów siedzenia na tarasie, a bo sąsiad, a bo pies, a bo koparka.....

też jesteście sąsiadami, też kosicie trawę i też prawdopodobnie macie psa, ja co prawda aż w tak aktywnych sąsiadów nie mam ale nie widzę w tym problemu

a kto ma za sąsiada teściową ?:) no pytam sie kto ? :) to jest czasami dramat :)

Emiliamym
09-07-2013, 10:16
Moja znajoma ma balkon, który wychodzi prosto na bungee. Mówi, że jak wychodzi na balkon na kawę i jeszcze widzi jak ktoś skacze, to jest już tak rozbudzona, że kawy nie musi dopijać. Mi się marzy domek w lesie, kawa o 6-tej rano, a raz na tydzień nawet sarna przemknie przez działkę... mmmm

Amelia 2
09-07-2013, 11:01
a zimą to już całkowity spokój gdy zwały śniegu zawalą drogę do cywilizacji;)
też tak marzyłam... potem miałam okazję pomieszkać w takim lesie , na szczęście nie za długo ale dzięki temu doświadczeniu poszukałam działki przy lesie ale z dobrym, odśnieżanym dojazdem do pobliskiego miasta:yes:

_borekk
15-07-2013, 13:44
Ja dopiero buduję dom, póki co "kawę/grilla/etc" na tarasie mogłem kosztować u znajomych. mam nadzieję, że w zabieganym życiu znajdę czas na chwilę z kawą przed pracą czy piwkiem po pracy wśród zieleni :)

interona
07-08-2013, 10:57
Taras to BARDZO miły element domu, przyłączam się do grona jego wielbicieli. Mój jest od strony północno-zachodniej, co wymusiło usytuowanie działki. Początkowo do tego rozwiązania byłam nastawiona scepytycznie, teraz doceniam. Po południu można się wygrzać w słońcu, a jeśli czasem muszę popracować w domu, to siadam z książkami w cieniu i też jest bardzo przyjemnie :) "Sąsiadujące" z naszymi działkami odgłosy - to kwestia tego, na czym się chcemy skoncentrować. Chyba, że przybierają formę wynaturzenia... wtedy klops.206483

Cheremis
08-08-2013, 23:51
Taras to świetna sprawa. Na moim tarasie jest pełno zieleni i kwiatków, więc jak wychodzę popołudniami poczytać książkę to czuję się jak w ogrodzie. Jest miło i przyjemnie, a że w pobliżu nie mam sąsiadów to nikt mi nie zagląda co robię ;)

miol
17-08-2013, 09:01
Odnośnie tarasu i odgłosów kosiarek :) to może mam inną "wrażliwość" (chociaż o 3 rano wybudzam się na odgłos uruchamianych zraszaczy w ogrodzie) ale mi one nie przeszkadzają, po prostu są tłem tak jak i inne odgłosy: sroki, psy, czy sprzęt rolniczy na niedalekim polu (ten też potrafi hałasować). Jak dla mnie to te odgłosy nie są specjalnie agresywne, przecież nikt nie jeździ kosiarką kilka metrów ode mnie, a idealnej ciszy to nigdy nie ma, a to gdzieś ktoś tnie ,a to stuka ,a to puka ,a to jedzie gdzieś samochód, czasem samolot przeleci. Naprawdę dużo bardziej przeszkadza mi jak jakieś 200-300m od mojego domu na ogródkach działkowych ktoś zrobi imprezę, niestety ale tamte odgłosy nijak nie chcą się wtopić w tło, no i zwykle trwają do późnej nocy. A kawę na tarasie bardzo przyjemnie się pije :) . Niestety tylko w dni gdy nie wieje za mocno.

Elfir
17-08-2013, 18:51
a kto ma za sąsiada teściową ?:) no pytam sie kto ? :)

Ja. Mąz się odgraza, że postawi płot :)

agagrusz
23-08-2013, 14:29
Ja najbardziej lubię poranną kawę na tarasie - o godz. 6.30 - 7.00 jest cisza, spokój, ptaszki ćwierkają, powietrze jest takie świeże i pachnące...
Ale każda pora na własnym tarasie jest dobra - w okresie letnim u nas to właściwie główne miejsce, w którym przebywamy. Taras mamy zadaszony z wyjściem z kuchni, więc wszystkie posiłki na tarasie, laptop na tarasie, czytanie na tarasie, a telewizora w lato nie używamy - większą frajdą jest patrzenie na roślinki.
Jasne, kosiarki u sąsiadów pracują, działki w naszej okolicy nie są za duże, więc hałas jest. Ale znowu bez przesady, koszenie przecież nie trwa wiecznie, a poza tym budując się w okolicy innych domów trzeba mieć świadomość tego, że nie będzie ciszy jak w leśniczówce. Ale - nawet jeśli sąsiad kosiłby codziennie swoją trawkę to i tak jest lepiej niż w bloku :)

aniqa1982
03-09-2013, 08:30
[/QUOTE]

a kto ma za sąsiada teściową ? no pytam sie kto ?
Ja. Mąz się odgraza, że postawi płot [/QUOTE]



I mój mąż też :)
Płot w trakcie ;)
Proszęo wstawaiane zdjęć Waszych tarasów!!!
:):):):):)

Elfir
03-09-2013, 12:42
tarasy znajdziesz w dziale ogród w temacie 'tarasy nasze"

namira
04-09-2013, 08:57
Ja na tarasie głównie się opalam,jem lody i czytam.W naszym klimacie lato jest krótkie,niestety,wieczory i ranki chłodne i nie dla mnie picie kawy na tarasie o godzinie 7,brrrr.....

Elfir
04-09-2013, 09:51
ja w nocy (godz. 7) nie pijam kawy
:)

gahan
04-09-2013, 14:31
Ja na tarasie głównie się opalam,jem lody i czytam.W naszym klimacie lato jest krótkie,niestety,wieczory i ranki chłodne i nie dla mnie picie kawy na tarasie o godzinie 7,brrrr.....

e, we wrześniu to fakt - poranki zimne, ale w maju, czerwcu - rześki poranek przed upalnym dniem i ptasi rozgardiasz - szczególnie w maju, gdy ptaki zakładają rodziny;

a wieczory byłyby równie przyjemne gdyby nie wredne komary, których w tym roku się namnorzyło co nie miara i skutecznie uniemożliwiały jakiekolwiek posiadówki tarasowo-ogrodowe;

Nosal
10-09-2013, 09:51
W obecnym domu gdzie mieszkam mam świetny taras. Latem każdą wolną chwilę tam spędzamy. Leżaczek, dobra herbatka czy coś mocniejszego :yes: i można żyć :) Własny taras to super sprawa :cool:

Marek Lipowski
16-09-2013, 14:27
Zazdroszczę póki co.

yaiba83
18-09-2013, 14:09
Niby ta sama kawa, ale na tarasie jakby lepiej smakuje :)

eveee
19-09-2013, 09:50
Niby ta sama kawa, ale na tarasie jakby lepiej smakuje :)

Jeszcze pijecie na tarasie? Jesień przyjemna w tym roku. U nas dałoby się już tylko pod kocykiem, ale taras jeszcze niegotowy...

Marejko
20-09-2013, 18:13
Cóż, moja żona nawet we wrześniu owija się kocem, wychodzi na taras i czytuje książkę popijając herbatę, lub wlasnie wspomnianą w temacie kawe. Kwestia indywidualna zdecydowanie, ja na tarasie przebywać uwielbiam, lecz czekam na słoneczne dni

pablomoc
04-10-2013, 09:45
Niestety o porannej kawie na tarasie można już zapomnieć. U mnie dziś rano było - 7 st :(. Wczoraj w dzień 8 st. Szybko się zimno zrobiło w tym roku.

Dopiero taras skończyłem a tu już trzeba myśleć o zwijaniu mebli ogrodowych na zime. Mam cichą nadzieje że w jakiś weekend będzie na tyle ładna pogoda żeby chociaż w dzieć pokusić się o kawe na tarasie

aniqa1982
04-10-2013, 10:17
U mnie też dziś biało od mrozu na trawniku było!:o
Powietrze już takie mroźne się robi.

gahan
04-10-2013, 19:07
:( niestety; jeszcze niedawno leżał śnieg z Wielkiej Nocy, lato przeleciało nie wiadomo kiedy i znowu ziiimnoo i cieeemnooo :( i nasturcje cudne mi zmarzły, i cukinie :(
jedynie pelargonie ( kwitną jak szalone) ostały się na parapetach ... byle do wiosny ;)

stam222
04-10-2013, 20:36
U mnie do kawy to może jeszcze daleko ale taras postanowiłem zrobić już na etapie budowy. Obecnie jestem na etapie SSO a mój taras wygląda tak.

216495

Taras jest od strony Pn więc będzie bardzo przyjemnie posiedzieć przy kawie w gorące słoneczne dni.

tola
05-10-2013, 19:23
Wczoraj pomimo ataku wirusów na mój organizm,
posiedziałam na tarasie prawie godzinę.
Nie było wiatru, zacisznie, słońce jeszcze silne, a już nisko,
więc mimo zadaszenia pięknie oświetlało i grzało cały taras.
Tradycyjnie kawa, a potem herbata z malinami miodem i cytryną.
Bosko, akumulatory naładowane, nawet kaszel lżej znosić :)
Proszę o więcej takich słonecznych dni :yes:

pablomoc
06-10-2013, 12:18
pozostaje jedynie kawa z widokiem na ogród z domu :)

tola
06-10-2013, 19:57
pozostaje jedynie kawa z widokiem na ogród z domu :)

też pięknie :)

pablomoc
07-10-2013, 08:33
też pięknie :)


ale nie pooddycha się świeżym powietrzem

agagrusz
08-10-2013, 15:41
Ale można pić kawę i patrzeć na ogród grzejąc się jednocześnie ciepłem z kominka :) Może to nie to samo co świeże powietrze i słonko, ale i tak lepiej jak w bloku :)
Pozdrawiam

raffael
10-10-2013, 11:49
w domu niestety nie, ale na działce to poranny rytuał z małżonką! mamy działkę pod Kołbielą, 5 domów na krzyż, dookoła las, pola i co wydaje się banalne, ale dźwięki natury i poranna kawa na tarasie są bezcenne :)

zet_zet
01-11-2013, 18:24
Zabierałem głos w poruszanym tutaj wątku, ale jeszcze raz napiszę, że kawa wypita na tarasie (obojętnie, o której porze dnia i roku) jest bezcenna. Nawet, gdy krzątam się wokół domu i coś robię przy drewnie, iglakach, drzewkach itp. to zawsze lubię usiąść chwilę na tarasie. Najlepiej z kolejną kawą lub buteleczką dobrego wina. A po odśnieżaniu z kubkiem grzańca w ręku :). Obiady latem - tylko na tarasie. Taras to niesamowite miejsce. Jedynie salon z kominkiem może z nim konkurować (szczególnie późną jesienią :) ). Ewentualnie jeszcze ławeczki przy ognisku za domem.

Lukarna
02-11-2013, 16:41
Ja czekałam i czekałam ale w końcu mam:) Nie mieszkam jeszcze ale to lato już było wybitnie budowlano-tarasowe...
Jak sobie pomyślę ile razy o tym marzyłam...:)

Co prawda latem taras wyglądał tak:
http://img541.imageshack.us/img541/7489/adxn.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/541/adxn.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Czyli goły beton i modne paletowe ogrodzenie ale było bezpiecznie i przyjemnie... W każdym momencie dnia znalazł się kawałek cienia w który uciekaliśmy podczas upałów.
A tydzień temu, w niedzielę pomimo zaawansowanej jesieni siedziałam na tarasie ubrana w krótki rękaw i delektowałam się pyszna kawą i słońcem... Ech, taras fajna rzecz

zet_zet
03-11-2013, 15:47
Lukarna, w przyszłym roku dopiero będzie się działo, prawda? :)

Lukarna
09-11-2013, 13:49
Oj będzie:)
Już zacieram ręce:)

ludwik_13
19-11-2013, 21:00
W tym roku taras został wykończony, więc kawę przyjemniej się pije. Choć poranki szybko zrobiły się chłodne latem a wieczorami bzykadła nie dawały żyć. Teraz na tarasie stoi donica z wykopanym rozmarynem, czekającym na przeniesienie do domu, leżą jeszcze dwie małe dynie i stoi taczka z drewnem do kominka. Ot - życie

magdyla
03-12-2013, 10:23
Dobrze jeśli ktoś ma ten taras, też zawsze o czymś takim marzyłam, ale.... na marzeniach się skończyło. ludwik_13 - na "bzykadła" zawsze znajdzie się sposób, są takie rośliny które odstraszają komary i inne owady. Wystarczy - jako,że tarasy są przeważnie duże - postawić dwie trzy donice z takimi roślinami i po kłopocie. ;) a i od razu robi się przyjemnie,bo roślinki bywają kolorowe. Pozdrawiam. :)

zet_zet
28-12-2013, 21:54
28 grudnia 2013 r. - obiad zjedzony na tarasie. Fakt, że w grubym polarze i tuż po zwożeniu drewna do kominka, ale za to w ciepłych promieniach słońca. Co się z tą naturą wyprawia :)

ludwik_13
26-01-2014, 14:14
Dziś na tarasie tylko odśnieżanie było. Kawa w domu z widokiem na zimę.

tola
26-01-2014, 23:54
Wczoraj,
bezchmurne niebo, temperatura -12,
taras zalany słońcem.
Wyszłam z domu, żeby zawiesić na drzewkach kule tłuszczowe dla ptaków.
Pomyślałam, dlaczego nie?
Ten znak zapytania odnośnie kawy na tarasie.
Expres do kawy, filiżanka w dłoniach bez rękawiczek,
kurtka z kapturem,
fotel tarasowy,
nos wystawiony do słońca celem złapania pierwszych piegów w roku 2014,
poczucie niewymownego szczęścia i spokoju...bezcenne :)

pablomoc
28-01-2014, 00:09
Czego to sie nie zrobi dla kawy na tarasie. Ja w niedziele odsniezylem ale o kawie nie pomyslalem :) az wstyd sie przyznać :)

marzenka.o
28-01-2014, 16:24
Dla mnie jest niestety za zimno na kawę na tarasie ;) Ale podziwiam tych, którzy nawet przy minusowych temperaturach potrafią pić kawę czy cokolwiek innego na tarasie

Amelia 2
29-01-2014, 12:03
przy obecnych temperaturach to chyba tylko w kombinezonie narciarskim i z kubka termicznego:D zdecydowanie wolę zimą pić kawę zza drzwi tarasowych obserwując stada ptaków uwijających się przy karmniku postawionym na huśtawce ogrodowej i przy powieszonych słoninkach:yes:

pablomoc
02-02-2014, 14:24
ewentualnie w grę wchodzi wieczorne ognisko i kawa przy ognisku :)

zet_zet
08-02-2014, 23:10
Dzisiaj znów obiad na tarasie. O winie do obiadu już nawet nie wspominam, bo wątek dotyczy kawy :) Czy to jest na pewno luty???

yendrek3
08-02-2014, 23:36
dzisiaj zgarnolem caly snieg z tarasu, jutro robie grila. Mysle ze w ploarze to i zachacze o poranna kawusie

Zagurski
15-02-2014, 19:07
Dla mnie jest niestety za zimno na kawę na tarasie ;) Ale podziwiam tych, którzy nawet przy minusowych temperaturach potrafią pić kawę czy cokolwiek innego na tarasie

Być może wsadzę kij w mrowisko, ale...
... czy jest sens budować dom po to, aby dla zasady, wypić rano kawę na tarasie, a potem do roboty? I o której godzinie powrót?
Dom to mi się kojarzy z ciepłem rodzinnym, z dziećmi biegającymi po ogrodzie, czy to zimą lepiących bałwana, czy latem kopiących piłkę...
Ja rozumiem, że trzeba pracować, bo takie mamy czasy, ale pracować na dom kosztem rodziny, dzieci? Dom czynny w weekendy? Tego chcieliście?
Z tego co czytam, to tak w większości przypadków wygląda.
To już lepiej kupić działkę rekreacyjną nad rzeką, przynajmniej latem dzieci będą szczęśliwe.
Sorry, jeżeli uraziłem czyjeś uczucia/odczucia, ale naprawdę...

compi
15-02-2014, 20:10
To chyba zależy czy żyjesz aby pracować, czy pracujesz aby żyć... Ale nie chodzi tu tylko o taras. W bloku, kamienicy, apartamentowcu również można mieć taras/loggię, kominek, przestrzeń, komfort itp atrakcje, ale wtedy faktycznie chyba większość z nas nie mogłaby sobie na to pozwolić. Ja na tarasie nad ranem przed praca nie przesiaduję, ale oprócz sójek i sikorek widziałem na nim w tym roku krogulca i codziennie widzę swojego psa: ). Twoje dylematy są i będą też dylematami innych i były również moimi oraz żony. I tak jak kiedyś mieszkając w bloku marzyłem o tym, aby gdziekolwiek pojechać, tak teraz marzę abym nie musiał tego robić będąc w domu. Ale może to oznaka starzenia się?

Zagurski
16-02-2014, 19:33
I tak jak kiedyś mieszkając w bloku marzyłem o tym, aby gdziekolwiek pojechać, tak teraz marzę abym nie musiał tego robić będąc w domu. Ale może to oznaka starzenia się?

To też. U nas również były Egipty dwa razy w roku. Teraz 2 tys miesięcznie na spłatę kredytu - wychodzi niby na zero. Tyle wydawaliśmy na podróże.
Ale dom nie wykończony, brakuje CO NAJMNIEJ 70tys. na jako takie wykończenie.
Tyle, że u nas moja żona nie pracuje, zajmuje się dwójką dzieci, ma czas na poranną kawę. Niby sielanka, bo ja mam taką pracę, że jestem przed 17stą w domu, ale wszystkie zarobione pieniądze inwestujemy w wykończenie i końca nie widać...
I pieniędzy też ;-)
Czy był sens budować dom? Żona twierdzi, że tak, bez dwóch zdań! Mi też się nasz dom podoba, ale zapomnij żono o Egiptach i innych uciechach dla ciała - coś za coś.

compi
16-02-2014, 21:43
Takim opisem jedynie wzbudzisz podziw, gdy budowaliście na kredyt przy jednej osobie pracującej i dajecie jakoś radę. Można też dopatrzyć się odrobiny frustracji u Ciebie, ale podpowiem coś być może ważnego. Szukaj radości w tym czego już dokonaliście. Zapewniam Cię, że nie tylko u Was czekają niedokończone elementy domu. Mógłbym trochę powyliczać, ale niech będzie na początek niezrobiony praktycznie taras. Zastępują go na razie płyty OSB ułożone na paletach i bloczkach : ).

Zagurski
17-02-2014, 20:08
Ano jestem trochę sfrustrowany, bo wiem, jak to wygląda od środka. Niby piti titi, kawka na tarasie zimą o 7.00, dla zasady, a potem do roboty, do późnego wieczora. Jakoś to do mnie nie przemawia.
Rzecz jasna, nie wszyscy piszący w tym wątku piją poranną kawę czym prędzej, ale z drugiej strony zastanawia mnie sens pisania, że dzisiaj (brrr....zimno) wypiłem/wypiłam kawę na wymarzonym tarasie i kto ma lepiej, niż ja? Tak to trochę wygląda, jak się wgłębić w ten wątek.

Ja tylko chcę zaznaczyć, że ta przysłowiowa, poranna kawa na tarasie jest okupiona setkami wyrzeczeń i nie wygląda/nie smakuje tak, jak niektórzy to tutaj przedstawiają.
HOWGH!

Aczkolwiek śniadanie zjedzone wiosną czy latem, z rodziną, na tym samym tarasie, rekompensuje wszystkie te niedogodności i takiego czegoś w bloku nigdy nie uświadczysz!
Także niby warto budować dom, ale nie kosztem życia rodzinnego.

compi
17-02-2014, 20:46
Hehe, a Ty dalej o życiowych dylematach. Nie wybaczyłbym sobie rezygnacji z budowy domu. A poranną kawę piję codziennie praktycznie na tarasie.... dzieli mnie od niego jedynie przeszklenie w drzwiach.

zet_zet
22-02-2014, 22:19
Nikt nie buduje domu po to, aby pić kawę na tarasie :) Jeśli już, to pije kawę na tarasie, ponieważ wybudował dom. Po wybudowaniu domu robię wiele rzeczy, których nie robiłem mieszkając w bloku: koszę trawę, rąbie drewno, wwożę opał, odśnieżam podjazd, przycinam drzewa, ale piję również kawę na tarasie, rozpalam w kominku, zapraszam przyjaciół na spotkanie przy ognisku w ogrodzie itp. Po prostu mieszkam z rodziną, pracuję i cieszę się życiem. Nawet takimi drobiazgami, jak kawa lub obiad na tarasie. Co widać na załączonym obrazku :) 244489

compi
23-02-2014, 10:19
Ty masz czas, a Zagórskiemu czasu niestety brakuje i tu go jak najbardziej rozumiem. Zakątka gratuluję. Wygląda bardzo zachęcająco.

mpbud
03-03-2014, 11:39
Ja również mam taras, ale niestety czasu brak, żeby usiąść i wypić kawę. Niestety obecnie ludzie się bardzo zabiegani, co utrudnia to zadanie.

Teska
14-03-2014, 21:17
Po 10 latach mieszkania w domu doszłam do wniosku że już mi się nie chce tych kaw na tarasie...:( wolałabym fajne mieszkanie na najwyższym pietrze z 30 metrowym tarasem...

Ktoś tu pisał że nigdzie już nie wyjezdża ,bo zamiast zwiedzać świat ( świat nie Egipt) spłaca kredyt i wakacje ma w domu wychodzi na zero..w sumie to smutne jest...myślę że sporo ludzi sie ze mną zgodzi...świat jest piękny warto zwiedzać..dom nie zastąpi wakacji...niestety
Ale nie ma co dyskutować...kazdy robi jak uważa:D:D

compi
15-03-2014, 12:47
W przeciągu roku byłem w dwóch takich mieszkaniach apartamentach z tarasami, a nawet dwoma( w tym jeden w postaci loggi). Oba mieszkania w zbliżonych powierzchniach powyżej 90m2. Oba bardzo ładnie przeszklone i zaprojektowane. Każde z nich w kwocie na dzień dzisiejszy przewyższającej dwukrotnie koszt naszego domu i to nie licząc już stanowisk garażowych. Ale marzyć można, jednak dodać należy fakt, że ludzie tam mieszkający mają również kredyty do spłacenia. Siedzą więc na tych tarasach i myślą, czy nie lepiej było się sprężyć i wybudować tańszy dom. Być może zostałoby wtedy parę groszy na podróże ; ).

VTS
15-03-2014, 17:28
Po 10 latach mieszkania w domu doszłam do wniosku że już mi się nie chce tych kaw na tarasie...:( wolałabym fajne mieszkanie na najwyższym pietrze z 30 metrowym tarasem...

Ktoś tu pisał że nigdzie już nie wyjezdża ,bo zamiast zwiedzać świat ( świat nie Egipt) spłaca kredyt i wakacje ma w domu wychodzi na zero..w sumie to smutne jest...myślę że sporo ludzi sie ze mną zgodzi...świat jest piękny warto zwiedzać..dom nie zastąpi wakacji...niestety
Ale nie ma co dyskutować...kazdy robi jak uważa:D:D

Teska, no nie wiem czy by Ci sie podobało naprawdę fajne mieszkanie np. w Sea Towers w Gdyni na najwyższym piętrze 36-tym z tarasem, widokiem na zatokę i sztormie jak dzisiaj. Namistka egzotycznego urlopu w domu:D Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma:)

Elfir
20-03-2014, 23:05
mieszkanie wielkości domu z wielkim tarasem w mieście kosztuje raczej więcej niż dom pod miastem :D

misiunia_259
21-03-2014, 15:11
U mnie na razie taras, czy to w mieszkaniu czy w domu - taki z prawdziwego zdarzenia jest bardziej w sferze marzeń i planów... Może kiedyś faktycznie będę mogła popijać kawę na ogromnym tarasie ze wspaniałym widokiem :) Póki co musi wystarczyć balkon, za to kawa już jest "z wyższej półki", czyli pyszna ze świeżych ziaren, przygotowana w moim saeco :)

zet_zet
23-03-2014, 13:52
Najważniejsza jest po prostu radość z życia - nawet w takich sprawach, jak picie kawy w ładnym miejscu i z ukochaną osobą. Do tego otwarta przestrzeń. To dlatego idąc do knajpy ludzie wolą siedzieć w ogródkach i pod parasolami. W czterech ścianach też jest OK, ale na tarasie nawet nietrafione wino ma lepszy smak :)

BlueDecoria
23-03-2014, 18:36
Najważniejsza jest po prostu radość z życia - nawet w takich sprawach, jak picie kawy w ładnym miejscu i z ukochaną osobą. Do tego otwarta przestrzeń. To dlatego idąc do knajpy ludzie wolą siedzieć w ogródkach i pod parasolami. W czterech ścianach też jest OK, ale na tarasie nawet nietrafione wino ma lepszy smak :)
Zgadzam się w 100% :) Dwa lata temu kilkanaście metrów od mojego domu i tarasu postawiono niski blok i niestety nie jest już tak pięknie jak kiedyś, ale na wszystko znajdzie się sposób. W tym planuję tak zaprojektować ogród, by przysłonić taras i latem spokojnie sobie poczytać czy wypić kawę :)

optymistka
04-04-2014, 23:58
Kawa, śniadanie, obiad, kolacja na tarasie.......letnie wieczory z kieliszkiem wina lub piwkiem, które ciągną się czasami do późnej nocy.....poranna lub wieczorna cisza pomagająca naładować akumulatory....to jest to ! A, że wymaga wyrzeczeń ? Spłaty kredytu ? Niestety realizacja marzeń zazwyczaj kosztuje.
Ale wiosna, lato i wczesna jesień to czas, w którym nigdy nie zamieniłabym się na mieszkanie w bloku. Zimą może mogłabym tam mieszkać.
Dużo się zastanawiałam mieszkanie bez kredytu ( no nie apartament, ale przyzwoite ) czy dom z kredytem . Wiem jednak, ze wybierając mieszkanie zawsze marzyłabym o domu.
Zapraszam na tarasik :)
253025

yendrek3
05-04-2014, 11:19
Kawa, śniadanie, obiad, kolacja na tarasie.......letnie wieczory z kieliszkiem wina lub piwkiem, które ciągną się czasami do późnej nocy.....poranna lub wieczorna cisza pomagająca naładować akumulatory....to jest to ! A, że wymaga wyrzeczeń ? Spłaty kredytu ? Niestety realizacja marzeń zazwyczaj kosztuje.
Ale wiosna, lato i wczesna jesień to czas, w którym nigdy nie zamieniłabym się na mieszkanie w bloku. Zimą może mogłabym tam mieszkać.
Dużo się zastanawiałam mieszkanie bez kredytu ( no nie apartament, ale przyzwoite ) czy dom z kredytem . Wiem jednak, ze wybierając mieszkanie zawsze marzyłabym o domu.
Zapraszam na tarasik :)
253025

Optymistycznie wyczesany ;) super wyszlo i tez poluje na takie deseczki tarasowe :rolleyes:

Mmelisa
05-04-2014, 11:28
Zapraszam na tarasik :)
253025

Z milą chęcią przycupnęłabym sobie tutaj z filiżanką własnej kawy:rolleyes:

zet_zet
10-04-2014, 22:01
Piękne miejsce. Też się przyłączam do tej kawy :)

ludwik_13
24-04-2014, 21:32
Chwilowo na tarasie : śniadanie , obiad i po drodze kawki, herbatki czy choćby wody łyk/ Ciepło, urlop się trafił zaległy, w świat nie ciągnie na razie. Pachnie i kwitnie wokół. Komary się zaczynają i meszki, ale dajemy radę.
Od jutra ochłodzenie, więc kawę szybciej pić będziemy, by nie wystygła.

tyczusia
09-05-2014, 15:28
obecnie na tarasie - uwielbiam te momenty, sa bardzo odprezajace :) zwlaszcza ,ze widokiem - jest piekny rozkwitajacy ogrod :)

Angikla
12-05-2014, 14:15
ja co prawda nie mam wielkiego tarasu, jedynie balkonik - mieszkamy w bloku, ale pomoglam sobie samej w odprezeniu - mam mnostwo kwiatów które zasłaniaja mnie co nieco, w sobote- kawusia z rana obowiazkowa!:)

Zielony ogród
12-05-2014, 14:35
u mnie też była kawa na tarasie, ale teraz tą lokalizację wyparła huśtawka postawiona z drugiej strony domu, ze słoneczkiem z rana, a wieczorem wolimy ławkę postawiona pod północnym oknem kuchennym, z widokiem na zachód słońca. na tarasie siedzimy w czasie letnich burz, wtedy jest widowiskowo. są jeszcze dwie ławeczki -samoróbki w innych miejscach i mobilne krzesełka i leżaki. zachęcam do umieszczania jak największej ilości miejsc siedzących z wszystkich stron domu - taki wybór w zależności od pory dnia, roku i nastroju jest bardzo przyjemny. no i w zależności od pory kwitnienia - jest huśtawka przy różach, ławeczka z widokiem na hortensje, ławka do wąchania jaśminu, ławka do wygrzewania się w słońcu i inna do ochrony przed upałem .... nie tylko taras:) w planach jest jeszcze placyk w cieniu pośród paproci, na letnie upały.

zet_zet
12-05-2014, 22:56
Wszystko pięknie brzmi. Może ktoś wrzuci zdjęcia tych uroczych tarasów i balkonów?

Zielony ogród
14-05-2014, 11:13
jest już gdzieś taki wątek ze zdjęciami tarasów. ale chyba uroda samego tarasu nie jest tak ważna jak widok z niego, w końcu nie patrzę NA taras, tylko Z tarasu.

zet_zet
15-05-2014, 23:45
Można to i tak ująć, ale widok tarasu jeszcze nikomu nie zaszkodził :)

Elfir
16-05-2014, 00:15
nie dublujcie wątków!
Temat ze zdjeciami tarasów:
http://forum.muratordom.pl/showthread.php?79948-TARASY-nasze-zdj%C4%99cia/page6

mieciakus
04-06-2014, 11:04
Ja mam taką swoją tradycję, że codziennie rano jak obudzą mnie już ptaki z mojego ogrodu wstaję i urządzam sobie śniadanie na tarasie, kawa też wchodzi w skład ...ale pijam inkę:) przesiaduję w takim przyjemnym porannym chłodku z książką i czekam aż cały ogród obudzi się razem ze mną.

Elfir
04-06-2014, 13:46
zasadniczo ja budze się kiedy słońce wysoko na niebie :)
Za to późnym popołudniem sobie siedzę na zewnątrz na leżaku z mężem.
Tylko tarasu nie mamy.

Amelia 2
04-06-2014, 14:26
sie powodzi....... inni w tym czasie harują ale za to mają taras i drugi leżak dla męża;)

Elfir
04-06-2014, 16:29
na wszytsko jest czas - i na zrobienie tarasu i na wypoczynek :>

Kincia
07-08-2014, 12:02
Kawę na tarasie mam czas tylko na weekendy, na kawę i na śniadanie

Marek31
10-08-2014, 20:35
Ja posiadam pięknie przygotowany taras z wiklinowymi mebelkami, natomiast brak czasu żeby teraz na nim przebywać..

[bez reklam proszę - moderator]

Wojbol
22-08-2014, 12:13
To jest dobre pytanie - tak gonimy za tymi wszystkimi wspaniałymi rzeczami do domu, a potem nie ma czasu, żeby się nimi cieszyć. Postanowienie: od dziś przynajmniej 2x w tygodniu zrelaksować się w ogrodzie :)

tojowima
25-08-2014, 09:55
Ja marzę o kawie na tarasie od ładnych kilku lat. Nareszcie w zeszłym roku udało mi się namówić męża na sprzedaż mieszkania i budowę domu :D No i teraz mam nadzieję, że za rok, mniej więcej, o tej porze będę pisać na forum właśnie z mojego tarasu, oczywiście popijając kawkę :cool:
Na tę odrobinę luksusu znajdę czas, na pewno :yes:

Elfir
25-08-2014, 12:35
Mam taras od tygodnia.
Było już jedzone śniadanie, kolacja, podwieczorek. Było siedzenie z kawą i piwkiem. Byli goście.

AldiS
21-09-2014, 19:55
Sama pamiętam jak cieszyłam się pierwszym wieczorem na tarasie, pierwszy grill, kawa czasami też, ale na śniadanie na tarasie jakoś nie było czasu, a teraz poranki już chłodne i żałuję.

aniqa1982
21-09-2014, 19:59
Ja też tarasu jeszcze nie mam, ale kilka razy siedziałam na palecie , która nam służy jako tymczasowe schody i na nie są rzucone chodniki .
Nawet na takim tarasiku kawa we własnym ogrodzie smakuje wybornie :):):rolleyes:
Za 2 tygodnie będę mogła pochwalić się już prawdziwym tarasem :D