PDA

Zobacz pełną wersję : kocioł TERMET



EZS
11-02-2006, 22:26
czy ktoś ma kocioł TERMET, na przykład MiniMax Turbo. Przystępna cena, niezłe parametry na piśmie ale jak "w naturze". Najbardziej mnie interesuje, czy długo się czeka na ciepłą wodę w kranie odległym o 4 m od kotła? I czy się psuje często i jak oceniacie serwis?

1950
11-02-2006, 22:47
szukaj Cypka

ppp.j
11-02-2006, 23:12
Też jestem na etapie podejmowania decyzji, jaki piec. Alternatywą cenową, ale podobno o wiele lepszej jakości jest Brögman. Rozważ piec jednofunkcyjny z zasobnikiem CWU i obiegiem.

11-02-2006, 23:15
ja mam termeta Miniterma

jestem bardzo zadowolony

kropi
12-02-2006, 08:21
Kuzynka ma MiniMaxa i jest to super kociołek, działa już chyba 4 czy 5 rok - obsługa bezproblemowa, gazu zużywa 2/3 tego co poprzednio stosowana zMora. Właśnie szukam do niego regulatora temperatury, jak na razie reguluje sobie pokrętełkiem :lol:

Jedno co - od czasu do czasu jak się włącza robi takie pyk-pyk-pyk (zapalnik iskrowy), jeśli masz np. otwartą kuchnię i tam powiesisz kociłek to może trochę przeszkadzać

EZS
12-02-2006, 09:19
Dzięki.
Dlatego go chcę wybrać, że jako jeden z nielicznych ma NAPISANE, że może wiśieć w małej łazience blisko brodzika. Inne mają mieć odległość 60 cm (p.poż). Więc pyk pyk mi nie będzie przeszkadzać. Ale jak z tymi 4 metrami? Jest ta woda od razu , czy nie? I co z myciem rąk, jak ktoś się kąpie???

kropi
12-02-2006, 09:39
U kuzynki ten Termet wisi w kuchni, w łazience dogorywa inna zMora, ja mam w blokach ciepłą wodę z rurki i jak myję łapy w tej ichniej kuchni to nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu w stos. dotego co mam w domu (tyczy się to okresu zimowego kiedy grzeje się woda w CO, latem jest trochę dłużej ale idzie się przyzwyczaić). Kociołek wisi jakieś 2-3 metry od zlewu więc podobnie.

Jeśli chcesz mieć pełen komfort to zainwestuj w system cyrkulacji albo w kociołek elektryczny.

A, właśnie sobie przypomniałem że teściowie mają Junkersa do CWU i nie ma żadnej różnicy między nim a MiniMaxem jesli chodzi o czas oczekiwania na wodę.

Tego MiniMaxa polecił nam znajomy hydraulik i monter gazowy przy okazji twierdząc, że jaest to dobra jakośc za małe pieniądze, a co najważniejsze - serwis jest dostępny i też tani. W każdym razie, gdybym miał gazior z rury to na pewno rozważałbym ten piecyk. A tak będzie elektryka :(

pawel_l
12-02-2006, 10:28
Mam MiniMax Turbo jednofunkcyjny drugi sezon i jest OK. Generalnie jestem zwolennikiem jednofunkcyjnych (z zasobnikiem) ale jeśli musisz dwufunkcyjny... Czas nagrzania wody będzie podobny dla każdego kotła - pojawiły się co prawda jakieś wymienniki (płaszczowe, płytowe czy cóś.. :)) ale ceny ....
A co do tych 60 cm to ne przepisy p.poż tylko elektryka. I generalnie dotyczą wszystkich urządzeń.

msobanie
12-02-2006, 12:02
Witaj EZS,
Mam Termeta Mini Max Turbo 2 sezon. Zadnych problemow.
Co do oczekiwania na ciepla wode to jest to kwestia 1 lub 2 funkcyjnego kotla i odleglosci kranu od kotla.
Najlepsza opcja to 1 funkcyjny z zasobnikiem + cyrkulacja, tak jak pisze pawel_l.
Kazdy 2 funkcyjny to beznadzieja, niestabilna temperatura (baterie termostatyczne tu nie pomoga, bo nie sa "pod cisnieniem"), oczekiwanie na ciepla wode w odleglych kranach - w sumie zaden komfort.
Tylko jednofunkcyjne z zasobnikiem i cyrkulacja!
Pozdrawiam
Mirek

kropi
12-02-2006, 14:43
Witaj EZS,
Mam Termeta Mini Max Turbo 2 sezon. Zadnych problemow.
Co do oczekiwania na ciepla wode to jest to kwestia 1 lub 2 funkcyjnego kotla i odleglosci kranu od kotla.
Najlepsza opcja to 1 funkcyjny z zasobnikiem + cyrkulacja, tak jak pisze pawel_l.
Kazdy 2 funkcyjny to beznadzieja, niestabilna temperatura (baterie termostatyczne tu nie pomoga, bo nie sa "pod cisnieniem"), oczekiwanie na ciepla wode w odleglych kranach - w sumie zaden komfort.
Tylko jednofunkcyjne z zasobnikiem i cyrkulacja!
Pozdrawiam
Mirek
Wszystko fajnie, tylko koszt takiego systemu jest sporo większy, niż zwykłego "wisielca" podpiętego do kaloryferów i kranu. Jasne, że największy komfort jest przy jednofunkcyjnym i recyrkulacji, co nie znaczy że dużo gorzej jest przy dwufunkcyjnym i jej braku. Wszystko zależy od zasobności portfela, a jeśli ktoś myśli o piecu dwufunkcyjnym to raczej można założyć, że szuka rozwiązań bardziej ekonomicznych niż komfortowych. :wink:

pawel_l
12-02-2006, 14:48
Zasobnik Galmetu 140 l kosztuje ok.800 PLN. I to jest cała różnica. A jednofunkcyjny MiniMax jest 300 PLN tańszy od dwufunkcyjnego :D

EZS
12-02-2006, 16:45
Bardziej, niż jednorazowy wydatek chodzi mi o eksploatację. Wyobrażam sobie, że kocioł z zasobnikiem przez cały boży dzień podgrzewa 120 litrów wody, żebym miała gotową ciepłą, jak odkręcę kran... Wiem, zasobnik pewnie jest izolowany, ale jakoś nie wierze, że temperatura w nim nie spada, czyli musi dogrzewać nawet jak nikogo nie ma w domu przez cały dzień... W dwufunkcyjnym grzeje tyle, ile używam. Może się mylę i jednak jednofunkcyjny w eksploatacji jest tanższy?

A jak się wyłączy na czas nieobecności w domu, to po powrocie nie ma wody... To mój uraz z czasów moich rodziców, gdy mieli bojler elektryczny w domku, wiecznie wyłączony dla oszczędności a ja myłam ręce w zimnej wodzie......

pawel_l
12-02-2006, 16:54
Teoretycznie masz rację. Ale:
1. podgrzewanie wody w zasobniku ma lepszą sprawność- kocioł pracuje dłużej z dużą mocą
2. żeby w dwufunkcyjnym "ruszyć" ogrzewanie trzeba dać spory strumień wody. I póki nie ma on odpowiedniej temperatury jest niewykorzystany.
3. Roczny koszt ciepłej wody (4 osoby, gaz ziemny) szacuję na ok. 800 PLN. Różnica w koszcie między jedno- a dwufunkcyjnym nie będzie większa niż 10-15% (nie jestem pewny w którą stronę :)). Zwróć zresztą uwagę, że ciepło tracone z zasobnika i cyrkulacji ogrzewa mieszkanie więc de facto nie jest stratą (oczywiście poza 3-4 miesiącami letnimi).
Czas podgrzania wody w zasobniku 140l to ok. 20 min. Dużo szybciej niż prądem.

EZS
12-02-2006, 18:42
No nie wiem. Firmę wybrałam a co do reszty chyba pogadam z instalatorem. Może nas przekona w tę lub tamtą stronę. Albo kupimy taniej :D

kropi
12-02-2006, 21:22
Bardziej, niż jednorazowy wydatek chodzi mi o eksploatację. Wyobrażam sobie, że kocioł z zasobnikiem przez cały boży dzień podgrzewa 120 litrów wody, żebym miała gotową ciepłą, jak odkręcę kran... Wiem, zasobnik pewnie jest izolowany, ale jakoś nie wierze, że temperatura w nim nie spada, czyli musi dogrzewać nawet jak nikogo nie ma w domu przez cały dzień... W dwufunkcyjnym grzeje tyle, ile używam. Może się mylę i jednak jednofunkcyjny w eksploatacji jest tanższy?

A jak się wyłączy na czas nieobecności w domu, to po powrocie nie ma wody... To mój uraz z czasów moich rodziców, gdy mieli bojler elektryczny w domku, wiecznie wyłączony dla oszczędności a ja myłam ręce w zimnej wodzie......
To nie jest do końca tak.
Tzn. po kolei.
Układ ze zbiornikiem i recyrkulacją jest opłacalny, gdy jeden kocioł (zwykle jednofunkcyjny, wielki smok stojący sobie np. w piwnice) ma za zadanie dostarczyć CWU do całej chałupy - czyli zasilić krany na parterze i na pięterku. Straty naturalnie są (głównie w rurkach) ale jak ktoś słusznie zauważył, idą w grzanie pomieszczeń, więc wielkiej straty nie ma.
Zbiornik jest na tyle dobrze izolowany, że straty na nim są niewielkie.
Zalety takiej instalacji są spore: nie masz w łazience kotła, który może np. puszczać tlenek węgla (ostatnio było parę zaczadzeń piecykami w łazienkach), nic ci nie szumi, nie pyk-pyk-pyka, nie zastanawiasz się, czy jesteś za blisko wanny czy nie z tym piecem, elektronika nie jest narażona na wilgoć, woda ma stałą temperaturę.
Niewątpliwie jest to jednak instalacja droższa na etapie wstępnym - trzeba kupić piec (wiem, że jednofunkcyjny jest tańszy, ale trzeba kupić drugi do CO i te 2 są już w sumie droższe, nieprawdaż?), instalację cyrkulacyjną, zbiornik.
Samo używanie nie sądzę aby było istotnie droższe od "wisielca", kotły stojące, które można wtenczas użyć (w piwnicy) są zwykle solidniejsze, zamiast cienkiej blachy mają żeliwo itd.
Jeśli możesz wydać te parę tys. to zrób sobie taki system i będziesz zadowolona. Jeśli nie - kup wisielca i też nie będzie źle. 8)

pawel_l
12-02-2006, 21:27
Kolega Kropi coś pomieszał. Nie ma potrzeby stosowania dwóch kotłów. Kocioł jednofunkcyjny grzeje albo co albo c.w.u - w zależności od potrzeb. I w rzeczywistości jest to układ droższy może o kilkaset złotych.

1950
12-02-2006, 21:28
Bardziej, niż jednorazowy wydatek chodzi mi o eksploatację. Wyobrażam sobie, że kocioł z zasobnikiem przez cały boży dzień podgrzewa 120 litrów wody, żebym miała gotową ciepłą, jak odkręcę kran... Wiem, zasobnik pewnie jest izolowany, ale jakoś nie wierze, że temperatura w nim nie spada, czyli musi dogrzewać nawet jak nikogo nie ma w domu przez cały dzień... W dwufunkcyjnym grzeje tyle, ile używam. Może się mylę i jednak jednofunkcyjny w eksploatacji jest tanższy?

A jak się wyłączy na czas nieobecności w domu, to po powrocie nie ma wody... To mój uraz z czasów moich rodziców, gdy mieli bojler elektryczny w domku, wiecznie wyłączony dla oszczędności a ja myłam ręce w zimnej wodzie......
To nie jest do końca tak.
Tzn. po kolei.
Układ ze zbiornikiem i recyrkulacją jest opłacalny, gdy jeden kocioł (zwykle jednofunkcyjny, wielki smok stojący sobie np. w piwnice) ma za zadanie dostarczyć CWU do całej chałupy - czyli zasilić krany na parterze i na pięterku. Straty naturalnie są (głównie w rurkach) ale jak ktoś słusznie zauważył, idą w grzanie pomieszczeń, więc wielkiej straty nie ma.
Zbiornik jest na tyle dobrze izolowany, że straty na nim są niewielkie.
Zalety takiej instalacji są spore: nie masz w łazience kotła, który może np. puszczać tlenek węgla (ostatnio było parę zaczadzeń piecykami w łazienkach), nic ci nie szumi, nie pyk-pyk-pyka, nie zastanawiasz się, czy jesteś za blisko wanny czy nie z tym piecem, elektronika nie jest narażona na wilgoć, woda ma stałą temperaturę.
Niewątpliwie jest to jednak instalacja droższa na etapie wstępnym - trzeba kupić piec (wiem, że jednofunkcyjny jest tańszy, ale trzeba kupić drugi do CO i te 2 :o :o :o są już w sumie droższe, nieprawdaż?), instalację cyrkulacyjną, zbiornik.
Samo używanie nie sądzę aby było istotnie droższe od "wisielca", kotły stojące, które można wtenczas użyć (w piwnicy) są zwykle solidniejsze, zamiast cienkiej blachy mają żeliwo itd.
Jeśli możesz wydać te parę tys. to zrób sobie taki system i będziesz zadowolona. Jeśli nie - kup wisielca i też nie będzie źle. 8)
kropi chyba Ci się od bicia głową w komputer coś pomyliło,
pomieszałeś wszystko co możliwe

Barbicha
12-02-2006, 21:35
wiem, że jednofunkcyjny jest tańszy, ale trzeba kupić drugi do CO i te 2 są już w sumie droższe, nieprawdaż?

Ze cio :o :o :o

pomylka

kropi
12-02-2006, 21:53
Byy? :oops: Znaczy, namieszałem? :o Jelsi tak to sorki ale święcie wierzyłem w to, co piszę... :roll:

To w takim razie po kiego grzyba robi się kotły dwufunkcyjne, skoro jednofunkcyjny spełnia te same zadania?

Powiem jak to wygląda u kolegi, co się właśnie pobudowawszy: w piwnicy ma wielką krowę z napisem Viessmann, obok tej krowy drugą (napis chyba ten sam), całość połączona rurkami, od czasu do czasu się załącza. I tenże kolega twierdzi, że kocioł jest dwufunkcyjny, bo grzeje mu i CWU i CO, o ile zajdzie potrzeba. A potrzeba zachodzi nader rzadko, bo zupełnie dobrze daje sobie radę niejaka koza, stojąca w salonie.

Więc jak to w końcu jest z tymi kotłami? :-?

ppp.j
12-02-2006, 21:53
Jednofunkcyjny w zasadzie jest tańszy, ale trzeba jeszcze dołożyć zasobnik CWU, pompę cyrkulacyjną i trochę rury na obieg, co w sumie daje większe pieniądze, ale taki układ jest tańszy w eksploatacji (piec działa dłużej na podgrzewie zasobnika CWU a wiadomo, że największe straty są na rozruchu pieca) i ten komfort natychmiastowej ciepłej wody w każdym punkcie czerpalnym. :D

pawel_l
12-02-2006, 22:01
Byy? :oops: Znaczy, namieszałem? :o Jelsi tak to sorki ale święcie wierzyłem w to, co piszę... :roll:

To w takim razie po kiego grzyba robi się kotły dwufunkcyjne, skoro jednofunkcyjny spełnia te same zadania?

Powiem jak to wygląda u kolegi, co się właśnie pobudowawszy: w piwnicy ma wielką krowę z napisem Viessmann, obok tej krowy drugą (napis chyba ten sam), całość połączona rurkami, od czasu do czasu się załącza. I tenże kolega twierdzi, że kocioł jest dwufunkcyjny, bo grzeje mu i CWU i CO, o ile zajdzie potrzeba. A potrzeba zachodzi nader rzadko, bo zupełnie dobrze daje sobie radę niejaka koza, stojąca w salonie.

Więc jak to w końcu jest z tymi kotłami? :-?

Jak widać z tego co napisałeś jest tak, że nieuczciwi (albo niedouczeni) instalatorzy i sprzedawcy wciskają klientom co tylko mogą - oczywiście dla ich dobra. Jak kiedyś zobaczyłem ofertę na kotłownię za 25 tys dla domku 180m2 to już niewiele mnie zdziwi.

1950
12-02-2006, 22:10
kropi to co widzałeś to był kocioł gazowy lub olejowy, stojący, współpracujący z zasobnikiem ciepłej wody

kropi
12-02-2006, 22:20
kropi to co widzałeś to był kocioł gazowy lub olejowy, stojący, współpracujący z zasobnikiem ciepłej wody
Tak też sobie i pomyślałem, ale czy on był jedno- czy dwufunkcyjny? I na czym owa -funkcyjność ma polegać?

Wiem, że jak by tego nie nazwać, u kolegi na piętrze od razu leci ciepła woda, i jeśli różnica jest faktycznie parę stówek to w ogóle nie ma się nad czym zastanawiać... :roll:

Tym bardziej dziękuję kolegom za uświadomienie, zwłaszcza że skoro ja byłem głąbowaty w temacie to być może i inni też niedopoinformowani się rozwinęli dzięki Wam :lol:

1950
12-02-2006, 22:30
kocioł jednofunkcyjny lub dwufunkcyjny, są to kotły wiszące które mają za zadanie:

dwufunkcyjny ogrzewanie budynku i dostarczanie ciepłej wody w sposób przepływowy, tak jak popularne piecyki łazienkowe,
w momencie gdy odkręcasz kran kocioł się włącza i podgrzewa wodę,
można stosować gdy jest mały pobór ciepłej wody i odległość punktów poboru nie przekracza 5 m, w sumie masz mały komfort cieplej wody, najpierw trzeba spuścić zimną wodę z rur, co wiąźe się z czekaniem na ciepłą wodę a później zostawiasz ciepłą wodę w rurach, żeby stygła

jednofunkcyjny, też ogrzewa budynek a także przygotowuje ciepłą wodę ale w zasobniku, jeżeli masz cyrkulację to ciepłą wodę masz natychmiast,
niestety wiąże się to z większymi kosztami i instalacji i użytkowania,
do Ciebie należy wybór[/url]

ppp.j
12-02-2006, 22:36
kropi jest to powszechny błąd popełniany przez ludzi mało obeznanych z tematem. Kocioł jednofunkcyjny z zasobnikiem i kocioł dwufunkcyjny daje CWU i CO. Również w obu piecach priorytet ma CWU nad CO. Różnica polega na tym, że dwufunkcyjny załącza się jak dostaje impuls np. od sterownika temperatury w pomieszczeniu lub po odkręceniu wody w ciepłym kranie. Natomiast jednofunkcyjny nagrzewa CWU jakby na zapas i gromadzi w zasobniku CWU. Pompa cyrkulacyjna pompuje ciepła wodę w pętli obiegu tak ze ciepła woda jest prawie natychmiast po odkręceniu kranu. Twój kolega zapewne ma kocioł jednofunkcyjny z zasobnikiem i mylnie nazywa go dwufunkcyjnym.

EZS
13-02-2006, 12:19
jednofunkcyjny, też ogrzewa budynek a także przygotowuje ciepłą wodę ale w zasobniku, jeżeli masz cyrkulację to ciepłą wodę masz natychmiast,
niestety wiąże się to z większymi kosztami i instalacji i użytkowania,
do Ciebie należy wybór[/url]

No właśnie. Który ma wyższy koszt eksploatacji??? Czy dobrze rozumiem, że jednofunkcyjny?
Co do dwufunkcyjnego, miałam z nim do czynienia (Veisman) ale w małym domku, gdzie odległość od kuchni (tam był piec) do łazienki była niewielka (ale te 5 m chyba było?!) i woda była bez problemu. To znaczy wtedy nie zwracałam na to uwagi, lecz nie pamietam uczucia zniecierpliwienia przy myciu rąk, czyli woda musiała być... :lol: Ale to było w GB i piec gazowy w ogóle, a angielska wersja w szczególności, wydawał mi się przerażający. Acha, i teraz, wstecz, mogę powiedzieć, że był za silny. Jak odkręciłam temperature na ful, to wywalał zawór bezpieczeństwa. Wezwałam niezwłocznie serwis (niestety, był to szkot, który gruchał i gulgotał zamiast mówić :wink: ) który wyjaśnił, że wszystko jest OK, tylko mam nie rozkręcać kotła. Teraz wiem, dlaczego... Ale się rozwinęłam :D.

ppp.j
13-02-2006, 15:28
W GB to jeszcze nie wpadli na pomysł, że można mieszać ciepła wodę z zimną i maja dwa oddzielne krany, więc mogłaś nie zauważyć. :wink: Oszczędność w eksploatacji jwdnofunkcyjnega polega na tym, że przy nagrzewaniu CWU pracuje on przez dłuższy czas robiąc ciepła wodę na zapas natomiast dwufunkcyjny zapala się przy każdym poborze ciepłej wody, a wiadomo ze najmniej efektywnie piec pracuje podczas rozruchu.