dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
View RSS Feed

Kaizen

Tynk, brud, parapety, elektrycy i uziom

Oceń ten wpis
Rynny poprawione, parapety poprawione, brud... no, tu problem dalej jest.

Ekipa szorowała, szorowała. I rozjaśniła miejscami tynk. A całego brudu nie wydarła. Jak się dobrze przyjrzeć z bliska, to dalej są drobinki brudu. A z większej odległości widać jaśniejsze plamy.

Chyba trzeba będzie zrobić wyższy niż planowaliśmy cokół. Albo i cały taras (a wtedy i ganek) zrobić w innym kolorze. Wykonawca nie zna sposobu na doprowadzenie tego do stanu idealnego (poza położeniem jeszcze jednej warstwy na całej ścianie czego nie chce zrobić). Chyba odpuścimy naprawianie tylko zastanawiamy się, ile kaski zatrzymać za taką fuszerkę.









W sobotę zaimpregnowałem parapety i elewację. W niedzielę przeszła niezła ulewa - na parapetach widać różnicę (oczywiście ta leżąca płytka nie była impregnowana).



Elektrycy działają. Przy okazji wyszedł problem z dwoma czy nawet trzema elektrykami, którzy mi na samym początku budowy mówili, że nie potrzebuję uziomu fundamentowego.

Guzik prawda - uziom fundamentowy jest obowiązkowy. Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie:

§ 184. 1. Jako uziomy instalacji elektrycznej należy wykorzystywać metalowe konstrukcje budynków, zbrojenia fundamentów oraz inne metalowe elementy umieszczone w niezbrojonych fundamentach stanowiące sztuczny uziom fundamentowy.
2. Dopuszcza się wykorzystywanie jako uziomy instalacji elektrycznej metalowych przewodów sieci wodociągowej, pod warunkiem zachowania wymagań Polskiej Normy dotyczącej uziemień i przewodów ochronnych oraz uzyskania zgody jednostki eksploatującej tę sieć.


Jak widać nie ma wykonawców doskonałych. I przy odrobinie pecha nawet odpytanie kilku speców może zaprowadzić na manowce.

A uziom fundamentowy jest dosyć tani (chociaż warto pospawać zbrojenie, żeby był dobry styk prętów) i da się wyprowadzić i zabezpieczyć bednarkę tak, że przetrwa długo. Przy uziomie otokowym musi mieć jak największą powierzchnią styk z gruntem, więc siłą rzeczy rdzewieje. Że ocynk? Mnie niemiło zaskoczył widok rury ocynkowanej zakopanej pół roku wcześniej.

Elektryk doszukał się jakiegoś widocznego pręta w zbrojeniu ganku. Podepnie się do niego. Ale trzeba prawdopodobnie będzie to czymś "wzmocnić" bo opór będzie za duży. Rozpoznanie w necie wskazuje, że bednarka ocynkowana nawet ogniowo słabo sobie radzi z warunkami w gruncie. Na to są zdjęcia i to widać. Co do miedzi i miedziowanych - opinie internautów są podzielone, producenci oczywiście zachwalają trwałość. Tylko ceny zaporowe bednarki miedzianej, miedziowanej czy z nierdzewki. Prawdopodobnie wykorzystam do uziomu odwiert próbny studni - wpuszczę tam rurę miedzianą, potem zakopaną doprowadzę pod samą rozdzielnie i sklepię koniec a'la bednarka. W sumie trochę trudno porównywać, bo bednarka miedziana, miedziowana czy z nierdzewki jest trudno dostępna i wygląda na bardzo drogą. Co dla mnie jest nielogiczne rura wygląda na znacznie tańszą za kg (bo płaskownik łatwiej chyba zrobić, niż rurę). Do tego rury są dosyć łatwo dostępne, więc pewnie kupię z 15m giętkiej fi22 i powalczę. Po pomiarach okaże się, czy to był dobry pomysł, czy kasa wywalona w błoto i trzeba będzie dokupić pręt (chyba miedziowany?) i wbić. Więcej w tym temacie w wątku Uziom - pręt miedziowany, czy rura miedziana?

Zakupy elektryczne też mi idą opornie. Jakiś czas temu zamówiłem większość materiałów - w bólach przyjechała na raty. Elektryk miał kable dostarczyć sam - miało być taniej (bo 8% VAT a i tanio podobno kupuje, bo dużo). Okazało się, że nie kupuje bo NKT na które się uparłem nie ma u jego dostawcy. Wcześniej miałem po rolce 3x2,5 i 3x1,5, więc zacząć mieli czym ale od razu zamówiłem po 2 kolejne rolki. Kupiłem w hurtowni z Łomży, która co środę dostarcza własnym transportem.do Warszawy. Dzwoni kierowca że ma dla mnie kable, ale na fakturze NKT, a na pace "zwykłe". To mówię, że nie chcę. Czwartek - rano wysyłają kurierem. Piątek, paczka przekiblowała w Warszawie w oddziale Fedexu. A mogłem w niedzielę odebrać na Wolumenie, bo też stoją. Ale spieszyło mi się... Więc poczekam do poniedziałku.
Poniedziałek południe - sprawdzam na stronie. Paczka dalej kibluje w oddziale Fedexu. Dzwonię. Już po kilkunastu minutach oczekiwania udało mi się porozmawiać z konsultantem, który nie wie czemu paczka w piątek ani w poniedziałek nie została wydana do doręczenia. Sprawdzi i oddzwoni, ale na pewno w poniedziałek już jej nie dostanę. Szukam więc na szybko hurtowni co ma KNT, przepłacam, wiozę jedną rolkę żeby elektryk miał co robić. We wtorek znowu muszę zawieźć - jak nie przyjdzie paczka, to znowu hurtownia i przepłacenie.

A po niedzielnej ulewie, gdzie prawie cały ogródek zamienił się w basen została przypieczętowana decyzja o jak najszybszym zagospodarowaniu terenu. Poczekamy jeszcze na tynki i wylewki (bo wjadą ciężkie pojazdy) i potem robimy teren. Żeby jeszcze w tym roku założyć trawnik.



Oby za dużo nie padało, bo ekipa od tynków i wylewek nie wjedzie. A jeszcze pewnie szambo mamy wypełnione woda, bo całe (razem z deklem) stało pod wodą.
Załączone zdjęcia Załączone zdjęcia Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	brud1.jpg
Wyświetleń:	517
Rozmiar:	96,6 KB
ID:	393723   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	brud2.jpg
Wyświetleń:	509
Rozmiar:	96,8 KB
ID:	393724   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	brud3.jpg
Wyświetleń:	511
Rozmiar:	70,6 KB
ID:	393725   Kliknij obrazek, aby uzyskać większą wersję

Nazwa:	impregnat1.jpg
Wyświetleń:	510
Rozmiar:	62,9 KB
ID:	393726  

Updated 24-07-2017 at 23:51 by Kaizen

Tagi - katalog słów kluczowych: Brak Edytuj Tagi
Kategorie
Dzienniki Budowy na Forum

Komentarze