dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
View RSS Feed

W Pradolinie

Chwil? przed zalaniem

Oceń ten wpis
Oryginalnie opublikowany 8.11.2009


Pozbierałem się jakoś. Nawet się cieszę, że jutro ubiorę koszulę, ulubioną marynarkę i pójdę do pracy...

Zbrojenie na szalunku...


Zbrojenie w szalunku na dystansach...


A w to wszystko B20 z chemią...


Nie obyło się bez błędów:
1. Za MAŁO!!! odpór od ścian wykopu. Z tego powodu szalunek w jednym miejscu puścił (na szczęście blisko ściany wykopu) i musiała zajść akcja ratunkowa... Około 40 min. straciliśmy na przygotowanie dodatkowych odpór, a i tak się nieco szalunki rozdęły. Beton to OGROMNA siła! Ojciec potwierdził to, co czułem, że była chwila paniki

2. W ten sam dzień skończył się prąd (źle zrobione zaciski na słupie) i przez to nie można było użyć wibratora. Skutek... W paru miejscach widać lekkie pęknięcia odpowiadające przebiegowi zbrojenia . Szczeliny dziś zatarłem, nie wyglądały na głębokie.

Po akcji "zalanie" posprzątaliśmy koleiny na sąsiedniej działce i ogólnie zrobiliśmy porządek. Teraz beton tężeje. Ma czas do czwartku... Zauważyłem też, że mimo dużej wilgotności pije wodę. Jutro odbiję szalunki, w środę położymy papę i niech się mury pną do góry
Tagi - katalog słów kluczowych: fundament, zbrojenie Edytuj Tagi
Kategorie
Sprawy urzędowe

Komentarze