dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
View RSS Feed

SZKIELETOWIEC - Tryllowe budowanie z McDomus

SZKIELETOWIEC - Tryllowe budowanie z McDomus

Oceń ten wpis
Data wpisu 24-09-2008

W środę podjechałem na Staniewicką do Dietermanna, żeby kupić masę szczepną. Jak pamiętacie (mówiłem o tym, czy nie?) zaszła konieczność zrobienia nadlewki około 4-5cm na istniejącymi ścianami. A żeby dobrze połączyć stary beton z nowym powinno się zastosować masę szczepną do łączenia betonów. No i kupiłem trzy takie worki. Miesza to się z wodą a potem smaruje się stary beton taką mazią i wali się na to nowy (zanim masa zaschnie). Przyznam, że nie wiem czy nie wyschła u mnie za bardzo jak to robili, ale już trudno.

Dodatkowo musiałem dokupić w trybie ekspresowym siatkę 2,05x5m z drutu fi6 bo jedną kupiłem za mało. I wyobraźcie sobie akcję. Jadę z Dietermanna z workami i dzwoni JP i mówi "Za mało o siatkę". Pytam czy pojedzie i kupi a on mówi że kręci zbrojenie i nie da rady. Dzwonię do składu a oni też nie przywiozą tak od razu. No to jadę za Piaseczno do Madexu służbowym corollą kombiakiem.
Wpadam, kupuję siatkę (siatka kosztuje grosze) i proszę grzecznie żeby mi to pocięli na pasy po 1m szerokości bo tylko tyle wejdzie to corolki. Znajduję gdzieś w składzie kawałek folii układam na tym siatkę, przygniatam forkami od Dietermanna i zapitalam do siebie na wieś. Upociłem się przy tym jak mops ale zdążyłem.

Nie mam niestety zdjęć jak to zostało wszystko przygotowane, ale pozostaje mieć nadzieję że wszystko było w porządku i nic złego nie wyjdzie.

Punktualnie o 16:00 wjechała pierwsza betoniara i zaczęło się zalewanie. Weszło 31m3 betonu B25 W8. W międzyczasie awaria: puścił szalunek pod słup i trzeba było ekspresowo go naprawiać a przed tym wywalić beton co był w środku na zewnątrz. Po chwili awaria nr 2 - doprowadzenie powietrza do kominka siadło - tj. w miejscu łączenia elementów wdarł się beton i całość się zatkała Po prostu profil plastikowy nie wytrzymał i się zgiął a jak się zgiął to pomimo folii wpuścił trochę betonu.

Wtedy wziąłem się do roboty Założyłem na nogi worki foliowe, zakleiłem taśmą i wlazłem w beton. Rozgarnąłem co się dało łopatą i rękami bo trzeba było dojść do zbrojenia, wyciąć fragment, wyjąć elementy, oczyścić i założyć jeszcze raz. Powiem tak - zarąbiście ciężko się chodzi w betonie
Po krótkie walce całość została opanowana. W międzyczasie oczywiście reszta brygady równała płytę bo roboty było z tym sporo.

Zdjęcia miałem czas robić dopiero w momencie jak wszystko się uspokoiło i pompa z gruszkami wyjechały.


Fajnie to wygląda, co nie?


Płyta!


Od strony garażu...


Zostało tyle styropianu, przyda się on w garażu


I jeszcze raz płyta w roli głównej

Dokonałem pewnego usprawnienia. Otóż w projekcie styropian leżał bezpośrednio na piasku. Kiepski to pomysł jak nie jest to XPS tylko zwykły EPS a taki architekt przewidział. Dlatego zdecydowałem się dać następujące warstwy:
- zagęszczony piach
- folia 0,2mm
- styropian EPS200 10cm (co ciekawe architekt dał EPS100 - po chwili zastanowienia zdecydowałem się dać EPS200, a EPS100 pójdzie pod wylewkę)
- folia 0,15mm
- płyta żelbetowa zbrojona dołem zrobiona z B25 W8

Liczę, że ciągnąć to wody nie będzie. Po pierwsze dwa razy folia, po drugie W8. Chyba będzie dobrze.
Tagi - katalog słów kluczowych: Brak Edytuj Tagi
Kategorie
Dzienniki Budowy na Forum

Komentarze