dostępne w wersji mobilnej muratordom.pl na Facebooku muratordom.pl na Google+
View RSS Feed

Whisper

Dziennik Whisperów

Oceń ten wpis
Potem na budowę - koło dziewiątej spodziewałem się glazurników, żeby dokończyli, co zaczęli. Przyjechali, pokazałem co jest do zrobienia/poprawienia. Wytłumaczyłem o co mi chodzi. Potem pojechałem wymienić olej w samochodzie (zamiast 15 wyszło mi 30 tys. km przebiegu :oops:. No nie było czasu...) Potem wróciłem. I się załamałem troszkę...

Szybkę boczną od prysznica zabiorą, dadzą do szklarza, szklarz zrobi nową, mniejszą, zahartuje itd. Obciąć istniejącej się nie da, bo szkło hartowane, więc najwyżej parę milimetrów możnaby próbowac zeszlifować. Pomysły inne, które chodziły im po głowie litościwie pominę :evil: Koszt całości - 200 zł. Wyraziłem się dość precyzyjnie, kto ma te koszty ponieść, pan przytaknął. Dobra.

Drzwi od prysznica tarły mocno uszczelką od dołu. Dla mnie sprawa prosta - podnieść je trzeba. Nie da się, nie ma regulacji. Trzeba je było zamontować parę milimetrów wyżej. No ale są zamontowane jak są. To przyciąć może uszczelkę, bo zaczepia o ćwierćwałek i się zaraz porwie. No i co zrobili? Zeszlifowali papierem ściernym ćwierćwałek. I to nierówno. Na środku, po bokach nie. Kiedy to zobaczyłem, powiedziałem, że tak być nie może. No to zeszlifowali na całej długości. Ręce i nogi opadają.

Zamontowali blaty w łazienkach. Ale umywalek już nie zasilikonowali. No i jeden blat, ten u Luśki... Później dopiero zobaczyłem - miał być szerokości ścianki. Albo inaczej - ścianka i on miały mieć tę samą szerokość czy też głębokość. Czyli patrząc z góry ścianka i przednia krawędź blatu miały tworzyć jedną linię. Ale nie tworzą. Blat jest wysunięty z centymetr - półtora. Pewnie grubość płytek doszła i... Dobra, można to przeboleć. Tyle, że ten kawałek jest... nieobrobiony. Niewyszlifowany. Bo miał siedzieć w ścianie. Wiecie jak wygląda granit bez żadnej obróbki? Luśka się wk... jak to jutro zobaczy. Dziś było już ciemno.

Po południu był też spec od okien - poregulował, wszystko chodzi teraz jak ta lala.

Zacząłem również zdobywać sprawność hydraulika. I wk...wiać się na glazurników. W pomieszczeniu gospodarczym przedłużali mi podejście do kranu - podnosili, bo bateria przy zlewie technicznym będzie mocowana na ścianie. I przedłużyli. To dobrze. Ale wyjścia ze ściany zrobili prostopadłe częściowo. To znaczy jedno jest prostopadłe do ściany (to dobrze), a jedno już nie całkiem (to niedobrze). Można się za... :evil: próbując do tego przykręcić baterię. W końcu mi się udało. Odkręciłem główny zawór - cieknie z podłączeń. Czyli bateria nie całkiem przykręcona. Dokręcam. Oczywiście piana na pysku, plastikowe osłonki na chromowane nakrętki dawno popękały, same nakrętki lepiej nie wiedzieć jak wyglądają - dobrze że to pomieszczenie techniczne. Sprawdzam. Leci ale mniej. Dokręcam. Nie leci. Patrzę na kran od przodu. Krzywo... Patrzę na pudełko - zostały jakieś dwie uszczelki... A do czego one niby??? Przecież uszczelki z filterkami już włożyłem :o Zostawiam jak jest - będę myślał jutro.

Luśka kręci się po kuchni z "miedzianą" ramką Legranda ze swojej łazienki. A po co??? No, bo przymierza, może takie ramki dać? Kurde, przecież ustaliliśmy, że tu będzie BKwadrat w beżu. Już wszystko kupione :evil:. Obraża się.

I tak by nie miała tych Legrandów - nie ma ramek poczwórnych. ;)

Zły dzień dziś miałem, prawda?
Tagi - katalog słów kluczowych: Brak Edytuj Tagi
Kategorie
Dzienniki Budowy na Forum